
yellowfox [ Uśmiechnij się ]
Patent na dobrowolne oddawanie krwi :D
Wielbiciele pięknych pań pracują wszędzie. Niektórzy bez kobiet nie wyobrażają sobie życia, także tego zawodowego. Wieszają więc kalendarze z nagimi paniami w gabinetach i pokojach. Można je zobaczyć na komendzie policji, w ratuszu i innych urzędach. Aż trzy kalendarze - tylko z pozoru nieoczekiwanie - wiszą w punkcie krwiodawstwa w szpitalu wojewódzkim w Płocku
Arkadiusz Adamkowski: W oko wpadły nam, a dokładnie naszemu fotografowi Tomkowi Niesłuchowskiemu, całkiem niedawno. Co więcej, Tomek najpewniej w ogóle nie zwróciłby na nie uwagi, gdyby nie... jedna z pań oddających właśnie krew. "Czuję się dyskryminowana! A gdzie są kalendarze z atrakcyjnymi panami?" - zaprotestowała. "A to ja pani nie wystarczę?" - oburzył się Tomek, który gotowy do akcji ze swoim aparatem fotograficznym wspinał się akurat na nieduży taboret. Jednak potem i on nie omieszkał zapytać: "No rzeczywiście, skąd w krwiodawstwie aż tyle kalendarzy z roznegliżowanymi modelkami?".
Sabina Kańtoch: Nie, my ich nie kupujemy. Zgodnie z długoletnią tradycją przynoszą je nam sami krwiodawcy.
Po co? Ktoś z damskiej obsługi punktu tłumaczył nam, że... panowie chcą sobie podnieść ciśnienie.
- Nie, nie tędy droga do udanego oddania krwi. Myślę, że te wyjątkowo atrakcyjne kalendarze z estetycznymi aktami przynoszone są po prostu z sympatii do nas. Choć nie ukrywam, że czasem wpędzają nas w kompleksy [śmiech]. W boksie, w którym oddaje się krew, każdy spędza ok. 15 minut, więc w tym czasie może po prostu popatrzeć na ładne dziewczyny. A jeśli nie chce, to do wyboru ma jeszcze telewizor. Na życzenie możemy mu włączyć jakiś program.
Aż się boję zapytać, jaki...
- Nie, nie, takich z "fikołkami" nie mamy. Swoją drogą osobiście polecałabym oglądanie kalendarzy zamiast bezsensownych debat z beznadziejnymi politykami na wizji.
Na 100 krwiodawców pań jest...
- ... pięć.
Może więc rzeczywiście należałoby zadośćuczynić prośbie jednej z nich i skombinować jakiś kalendarz z atrakcyjnym panem? Może wtedy przybędzie pań krwiodawców?
- Nie wiem, czy taki jeden akt załatwiłby tę sprawę... Jestem jednak otwartą dziewczyną, jeśli ktoś taki ma, przyjmiemy go. Mamy na ścianie eksponowane miejsce.
*Sabina Kańtoch jest szefową płockiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa

Sandro [ Grafoman ]
To co, panowie, jedziemy do Płocka oddawać krew?