GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Pomoc w wyborze samochodu (max 2500zł)

08.03.2006
23:41
smile
[1]

N2 [ negroz ]

Pomoc w wyborze samochodu (max 2500zł)

Witam,
Ostatnio dość poważnie zastanawiam się nad kupnem samochodu.
Dysponuje gotówką max 2500-3000zł !! Nie wiecej!

Chciałbym samochód, taki abym nie musiał w nie dokładać co kilka dni, oraz ma mało palić.
Smochód głównie będzie wykorzystywany do jazdy miejskiej, nie raz (w dni wolne od szkoły) w dłuższe trasy 320km. No i grunt, aby nie stanął mi na autostradzie i cos sie w nim nie zepsuło.

Przyznam, że będzie to moje pierwsze auto na własność... zdecydowałem sie na zakup ponieważ prawko mam juz od 2 lat, a nie za często zdarza mi sie jeżdzić samochodem znajomego, cioci, czy kuzyna x|

na poczatek moja propozycja Opel Astra hatchback, co Wy na to?

08.03.2006
23:43
[2]

Azzie [ bonobo ]

Chcesz samochod starszy od siebie? :/

08.03.2006
23:44
[3]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ubezpieczenie? OC, może AC? Przeglądy pewnie zrobi wujek? Benzyna w takim gruchoci to też tanai nie jest. Ogólnie może trafisz jakąś Corse sprzed 15 lat. Polecam ;)

08.03.2006
23:45
[4]

craym [ Senator ]

ja polecam auto freda flinstona :)

a tak serio :
Citroen ZX albo golfik II

08.03.2006
23:49
smile
[5]

N2 [ negroz ]

Cainoor --> znaczy się takiego gruchota? x|



glaudius -->\/\/ to auto mi wyglada na totalnego gruchota... korozja itd.
już chyba lepszy golf 2, nie? tylko teraz trudno znależć takiego w dobrym stanie, młodziki wszystkie wychukali :/
jakies inne propozycje

08.03.2006
23:50
[6]

gladius [ Subaru addict ]

Chyba jednak niepoważnie się zastanawiasz :/

08.03.2006
23:50
smile
[7]

Coolabor [ Piękny Pan ]

kup sobie dwa maluchy, jeden nawali, możesz brykac drugim, ajk drugi nawali, to możesz złożyć jeden z dwóch :))

a tak na serio, to moze dorwałbyś golfa dwójkę, ale byłby niemłody...

08.03.2006
23:51
[8]

Vein [ Sannin ]

astra za 3000 zł ? ciekawe w jakim stanie... kup coś małego, skoda favorit (mało zawodna) albo citroen ax (z serwisami klopot, ale pali co kot napłakał), moze jakiś golf (tanie części)

08.03.2006
23:52
smile
[9]

wysiu [ ]

"Przebieg: 107000"
Takie teksty zawsze mnie rozczulaja.

08.03.2006
23:53
[10]

winner [ Generaďż˝ ]

łeee za 2,5-3 tysiaki daj sobie spokój z kupowaniem auta :), minimum te 6-7 tyś to już można kupić coś do ludzi podobnych, w cenie 2,5-3 tysiaki to masz do wyboru, Cieniasa, Poldka, może jakieś Tico

08.03.2006
23:53
smile
[11]

gladius [ Subaru addict ]

Zamiast tego śmiecia lepiej kup sobie dobrą kartę grafiki.

08.03.2006
23:57
[12]

dzfonek [ Konsul ]

hmmm....astra za 3000zł to wcale nic dziwnego. znam osobisci osobe ktora kupila astre 1994 rok w kombiaku stan w sumie bardzo dobry. tylko byly do zrobienie nadkola i lakier byl bez polysku. koszt samochodu 300 euro, koszt napraw ponizej 500zł, koszta rejestracji okolo 1500zł. samochod smiga od prawie roku bez zarzutow.

08.03.2006
23:58
[13]

N2 [ negroz ]

na karcie grafiki nie zajadę na wakacje ;P
a poza tym bym musiał byc lekko (na lewym płacie półkuli mózgowej), aby kupował karte za dwa pięć set

a to?

\/ down
BMW?
BĘDZIESZ MIAŁ WYDATKI, HEHE TAKIE POWIEDZIENIE JEST:0 POZA TYM ZA DROGO, JAK MÓWIŁEM, MAX 3000ZŁ

kurde sory za capsa:/

glaudius -- proszę, powstrzymaj się... :/

08.03.2006
23:59
smile
[14]

craym [ Senator ]

moj kumpel ma taka stara corse - pamietam, ze kiedys mu na drodze czesc rury spalinowej po prosatu odpadla :)

wysiu - 100 tysiecy? toz to jak nowe autko :)
rozkmin przebieg tego autka:

i tytul licytacji

09.03.2006
00:01
smile
[15]

gladius [ Subaru addict ]

Kupując jedenastoletniego opla też trzeba być lekko...

09.03.2006
00:05
[16]

Samaobora [ Pretorianin ]

bardzo dobry. tylko byly do zrobienie nadkola

uwielbiam takie teksty!

to mniej wiecej to samo co:

- ten sam kolor, tylko ze czerowny.
- mi gra chodzi idealnie plynnie czasem nawet 20 fps!
- telefon jest nowka! jedynie 2 miesiace uzywany.
etc.

09.03.2006
00:06
[17]

childlike [ Konsul ]

nie wiem czy zauwazyles ze on ta corse chce sprzedac na czesci (najprawdopodobniej samochod bez prawa do rejestracji) wiec dlatego taka tania ;]

jak chcesz autko w tych pieniadzach to chyba najlepiej jakiegos golfa II

09.03.2006
00:18
[18]

Azzie [ bonobo ]

Ja kiedys kupilem Fieste za 2800 :]

ale szczerze nie polecam kupowac samochodow w tej cenie...

09.03.2006
00:23
smile
[19]

czesterek [ Konsul ]

za 2500 zł to nic w rozsądnymmmm stanie nie kupisz, zawsze coś będzie nie tak. Ostatecznie dołożysz jeszcze raz tyle aby w miarę chodziło i nie musiałbyś się obawiać, że nie stanie Ci na środku drogi.

Pamiętaj, że większość aut na allegro to sprowadzone z Raichu. Na dzień dobry za samą rejestrację (tzn. podatek, karta pojazdu, tablice itd.) zapłacisz ok 1200pln. Dalej czeka Cię wymiana rozrządu oleju, świec, kabli WN, co daje kolejne koszty. Reasumując z 2500 pln robi się ok 4000, a to dopiero początek wydatków.....

Może to śmieszne co napiszę, za te pieniążki kup sobie maluszka w bdb stanie, na jazdę po mieście wystarczy. z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że na lepsze autko Cię narazie nie stać!!!!

pzdr.
Czester

09.03.2006
00:28
[20]

Vein [ Sannin ]

czesterek - ja sie nie obawiam ze favoritka stanie na srodku drogi :P a zaplaconebylo 2700 zł :P ale zostało słono rpzepłacone, za ten stan w jakim byla, mozna bylo max zpalacic 2000 zł, 500 zł na czesci i bvylby w dobrym stanie samochod...


ps. czy wy naprawde widzicie tlyko maluchy i polonezy ? czy nie widzicie innych samochodów ? np takiej łady samary czy łądy 2107 ?

09.03.2006
01:16
smile
[21]

Mobii [ Seicento 1.1 Killer ]

paranoja.... kupic auto za 2500.... na dziendobry wsadzisz kolejne tyle na naprawy i jeszcze raz tyle na ubezpiecznie :> jak cie nie stac na auto to masz MPK.... a jesli masz 2500 to cie nie stac.... podaruj sobie....

09.03.2006
01:23
smile
[22]

N2 [ negroz ]

Ven --> looknij -->

Kinkt nie ma jeszcze jakiś propozycji? Przeciez jest tyle samcohodów.

Troszkę sie dziwię, że tak mało osób polecało mi golfa II (?)

09.03.2006
01:31
[23]

Coy2K [ Veteran ]

Troszkę sie dziwię, że tak mało osób polecało mi golfa II (?)


...bo większość osób odradzało Ci w ogole zakup auta z takim budżetem

09.03.2006
01:34
smile
[24]

Mobii [ Seicento 1.1 Killer ]

N2 --> golfa mozesz jeszcze taniej kupic.... ale znam tansze i rownie orginalne stojaki na kwiaty...

napisze jeszcze raz.... bedziesz mial z 10000 zl to wtedy zacznij myslec o aucie.... wystarczy juz tego zlomu na ulicach....

09.03.2006
02:07
[25]

Dayton [ Generaďż˝ ]

za taka kase nie kupisz auta z ktorym nie trzba robic BA kupisz samochod za 10 k i itak musiz tam zrobic to i tamto od zaraz, bo tak sie robi, wiesz, olej klocki p klinowy jakies luzy w zawieszeniu... plus zarejestrownaei przeglad ubezpieczenie :) hmmm to na auto w Twoim wypadku zostaje max 2k wiec tutaj wchodzimy w przedzial jeszcze dzialajacego poloneza cienkiego tico, troceh mniej dzialajacego golfa I/II ewentualne jakiegos pezota 205, chociaz tego nie polecam, wogole jakchcesz stare auto to sie przejdz do sklepu i sprawdz ile co do nego kosztuje i tu okarze sie ze ze uszelka do francuza jest 2x drozsza niz do golfa czy cienkiego wiec i tutaj nie ma sie co napalac. Ja lubie japonce i jak kupuje cos do mohjego grata zasadniczo kupilbym 3-5 sztuk takiej samej czesci do np golfa.. tragedia, wiec sie zastanow co chcesz :) zawsze moezsz kupic zadbana mztke za taka kase na lato akurat jak znalazl ;) ;) ;)

edit:

no i jeszcze zapamietaj ze zakup auta to dopiero poczatek wydatkow, tak naprawde to jak pierdniecie przed nadciagajacym chalnym... niestety

09.03.2006
02:22
smile
[26]

Drackula [ Bloody Rider ]

N2 ----> jak chcesz to moge sprzedac Forda eskorda MK4 za ta kwote. Silnik 1.4 w stanie prawie idealnym (gdzies mi zdziebko olej bierze i nie moge wyczaic gdzie), Blacha dobra, troszku na nadkolach wychodzi co na bialym lakierze widac i tylne amortyzatory do wymiany.

Warunek to musisz przyjechac po niego............. do Anglii :p

zapomnialem dodac ze do Polski spokojnie dojedzie, ja nim mykam 130km/h wszedzie i zero problemow.

09.03.2006
05:22
smile
[27]

winner [ Generaďż˝ ]

może Daewoo Nexie

09.03.2006
06:25
[28]

Garbizaur [ Legend ]

Myślę, że za 2 - 3 tys. nie da się kupić nic sensownego, a na pewno nie znajdziesz samochodu, do którego nie będziesz musiał dokładać. Imho lepszym rozwiązaniem jest odczekać jakiś czas, zebrać więcej kasy i kupić coś za min. 5 tysiaków. :)

09.03.2006
07:00
[29]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

polonez 1,9 D- nic inego nie warto
silnik od dostawczej taczki - cytryny (nie do zajechania)
a reszta części tania i dostępna

ad
mam coś
i jaki tjuning


co za lol - rozjechał kanały... ludzie to mają pomysły :))))

09.03.2006
08:22
[30]

Junkerson [ Legionista ]

Nie wiem jakie macie budżety, że stać Was na samochody za 8 tysięcy zł.Kupiłem tydzień temu za 2700 zł. Fiata Uno 1994, 5 drzwiówka - dla mnie rewelacja, odpala na dotyk i nie ma żadnych problemów.

09.03.2006
08:25
smile
[31]

Piotrus1pan [ Generaďż˝ ]

Fiat 126p :D

09.03.2006
09:02
[32]

ormats [ Pretorianin ]

Zdecydowanie 126 p. Jak chodzilem kiedys do liceum mialem to "cacko". Pelna ekonomia , mialo pali , czesci tanie i wszedzie dojedziesz. Pamietam jak nieraz przed lekcjami podjezdzalem na cpn i za 5 zita zalewalem :) ( bylo to jakies 6 lat temu )

09.03.2006
09:08
[33]

stanson [ Szeryf ]

gladius --> wysmiewasz sie i ironizujesz nie wnoszac nic do tego watku. Tez kiedys mialem 18 lat i tez mialem wtedy samochod za 3000zł. I nie wyobrazasz sobie ile radosci mi dawał, jak bardzo byłem szczesliwy, ze mam wlasne auto, pomimo ze patrzac z perspektywy czasu to teraz mozna powiedziec, ze to byl gruchot. No ale co ja Ci bede mowil - wysmiewaj sie dalej z czlowieka, ktorego nie stac na S klase.

09.03.2006
09:35
smile
[34]

czesterek [ Konsul ]

Dracula---- >i pewnie kierownice ma po prawej stronie:). A tak na marginesie, wejdź na stronkę www.fordescort.org :), tam możesz znaleźć wiele info na temat escorcików i ich userów. Sam jestem posiadaczem takiego autka tylko że MK7:) (wcześniej miałem dwa pierdzielki i byłem z nich strasznie zadowolony. Ostatni dojechał nawet do Karpacza i nad morze a nie włożyłem w niego ani złotówki a dwa lata temu dałem za niego 2000pln)

Vein --- > pewnie, że wielu z nas widzi inne auta niż maluchy i polonezy, ale na takie auta musi być po prostu człowieka stać. Porównaj sobie ceny części zamiennych do malucha z favoritką i bedziesz miał odpowiedź dlaczego kolega N2 ma się naprawdę zastanowić nad wyborem pojazdu, bo zapewniam Cię, nikt mu nie chce obrzydzić 10 - 15 letnich autek z za granicy, tylko doradzić aby nie pchał się w dodatkowe koszty. Dla przykładu, z własnego doświadczenia moge Ci powiedzieć, że sam kupowałem swoją essinkę za ok 5500 z wszystkimi opłatami, a już musiałem włożyć w nią ok 1000 pln, tylko że moje cudeńko już zrobiło w 6 miesięcy tyle kilometrów co średni użytkownik pokonuję w dwa lata.

pzdr
Czester

09.03.2006
09:41
[35]

fanlegii79 [ Konsul ]

fiesta fiesta fiesta americana...
Najlepiej 1.1 co by nie pasc na zawal przy wizycie w ubezpieczalni...

09.03.2006
09:47
[36]

Soulcatcher [ Prefekt ]

nie ma samochodu który spełniał by twoje wymagania i kosztował 3000 pln.


Pamietaj również o opłatach i koszcie benzyny

09.03.2006
09:51
smile
[37]

Prezes_Krzychu [ PREZES ]

za 2000-3000 maluch w full wypasie ... moze nawet z całymi programi :D po pelnym tuningu wizualnym i sprzetowym :D

09.03.2006
16:42
smile
[38]

N2 [ negroz ]

Tak, wiem, zdaje sobie sprawę z opłat i z tego, że będę musiał tanować. Ale na to mam osobne fundusze. A tak jak powiedziałem, max 3 tys na samochód :)

BTW
Samochó bedzie narazie zarejestrowany na ojca, ponieważ ma ~37% zniżki ciagle...

A co sądzicie o samochodzie Opel Kadet?

Znajomy, ma i jakos nie słyszę, że mu sie sypie. Jeżdzi często, nie raz w dalekie trasy i jest okej. Nie wiem co prawda ile dał i jaki rocznik, ale ponad dyche ma ten "dziadek" :)


winner [ Generał ]

może Daewoo Nexie



podoba mi się :) a wg Was, dobre auto?

09.03.2006
16:45
[39]

Dayton [ Generaďż˝ ]

kadet gnije, wogole ople maja slaba blache


edit :


ta nexia to inaczej jest wlasnie zwana delukadetem, bedize Ci to palilo ze HOHO

09.03.2006
16:58
[40]

NoBraiN [ Konsul ]

N2 -> naprawde mala sumka. Jak wczesniej pisano, raczej na 100% bedziesz musial dolozyc do niego jeszcze troche.

09.03.2006
17:04
smile
[41]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

nie ma to jak porady ..z bajek .

ktoś z was utrzymuje SAM tak leciwe auto ?
czy może rodzice dają ?
a może rodzice mają..

przestańce mu wciskać jakieś pierdoły
fordy ,nexie ,fiaty i inne badziewia - to jest szrot!!!!!!!!!!!
(jedynym godnym uwago to vw ,nisssam i toyota)

aby w tym przedziale cenowym zneleźć coś sensownego trzeba
sprawdzić takie auto od koła ...po antene - a to są koszta

jeśli szukasz auta..
kieruj się jednym..
nie kosztem zakupu - bo to głupota..
policz koszta utrzymania..
ubezpieczenia , paliwa , części wymienne co 8K km

i nie maczegoś takiego jak auto które się nie psuje
nie kupujesz nowego auta.. warto tym pamiętać

09.03.2006
17:11
smile
[42]

iNfiNity! [ NSX ]

może znajdziesz jakieś CC, rocznik mniej więcej 1994... przynajmniej części dużo do niego, więc nie będzie problemu z naprawą

09.03.2006
17:15
[43]

Narmo [ nikt ]

Mi w tej cenie (2500 zł) udało się kupić niedawno (umowa podpisana w niedzielę) Seata Ibizę z 1990 roku (do 91 stał w salonie, sprowadzony w 96). Silnik benzynowy 1.2, bez gazu (ale po co mi, skoro pali ok 4/100, ale w zimie dochodziło nawet do 7 jak jeździłem tylko do sklepu lub na uczelnię, więc silnik jeszcze się nie nagrzał i ssał ile wlexie :p ). Stan bardzo dobry, praktycznie nie ma rdzy (na nadkolach tylko jedna plamka), przebieg ok 140 tyś. Jak na razie jedyną wadą jest to, że strasznie skrzypią plastiki podczas jazdy, trochę stuka dźwignia od skrzyni biegów jeżeli jadę na 2 albo 4, linka od ręcznego była urwana (nie chce mi się zakładać na razie nowej) i drzwi z tyłu się nie otwierają z zewnątrz (do zrobienia bez kupowania części, ale jak na razie nie mam kiedy się za to zabrać :p ). Jechałem nim trochę ponad 140 km/h (chyba prędkość maksymalna), ma dosyć spory bagażnik a w razie czego można złożyć tylne siedzenia. Ogólnie jestem zadowolony z zakupu. Może nie jest to rewelacja, ale przynajmniej jest mój i już nie muszę pytaćsię ojca o pożyczenie samochodu jak chcę gdzieś pojechać.

09.03.2006
17:21
[44]

Azzie [ bonobo ]

Ja za 2 800 zl 3 lata temu kupilem jak juz mowilem Forda Fieste 1.0 rocznik 1988 :) z gazem. Nigdy nie bylem nim na przegladzie wiec nie wiem czy nadawal sie on do jazdy, ale ogolnie byl spoko. Tylko ciagle cos dzwonilo bo tlumik byl tak przerdzewialy ze w czasie spawania go wpadaly do srodka kawalki przerdzewiale ;)

Mysle ze jakby wladowac w niego z 2 000 zl to by w miare bezawaryjnie pojezdzil przez 2-3 lata. Niestety ale kupujac takie samochody z gory trzeba zalozyc ze nadaja sie do generalnego remontu, nikt nie bedzie ladowal w takiego grata kasy przed sprzedaza, jedynie jakies kosmetyczne poprawki lub retusze.

Tez uwazam ze zakup malucha za ta kase to najlepszy pomysl. Toczydlo w miare nowe, o budowie na tyle prostej ze wiekszosc napraw mozesz wykonac sam, doslownie za grosze. Kolega mnie kiedys wyslal po czesci do swojego malacza to za kilka nowych zaplacilem niecale 20 zl. Na szrocie jedna uzywana czesc kosztuje wiecej do jakiegos zachodniego zloma :)

09.03.2006
17:57
[45]

Foks!k [ Medyk ]

N2 >> THX za watek mam +5 GOLi :P

09.03.2006
18:18
[46]

mos_def [ Generaďż˝ ]

W twoim przypadku szukaj jakiegos poldasa zagazowanego, za 3k znajdziesz raczej cos w miare mlodym wieku i dobrym stanie, ludzie sprzedaje je teraz podjarani naplywem tanich zachodnich aut i mozna naprawde dobrze kupic. Czesci tanie, robocizna tez.
Obys mial kogos z kim bedziesz mogl wziasc auto nie wspolwlasnoc i przy OC da ci swoje znizki, inaczej drugie 2k zaplacisz za OC...
==edit==
teraz doczytalem ze ojciec da ci zniki, ale jednak 40% to troche malo, pamietaj ze mimo 40% znizki, dostaniesz zwyzje chyba 15% za wiek, wiec w sumie moze wyjsc i tak drogo, pewnie z 1.2k (strzelam)

09.03.2006
18:20
[47]

N2 [ negroz ]

Słyszałem, że dośĆ dobre samochody można spowadzić za zachodniej granicy za ok. 300-400 Euro + papierkowe sprawy ~1200zł.
Takie cos by mi pasowało :)


09.03.2006
18:24
[48]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Mozna przywiezc, ale to sie oplaca dla handlarza ktory sciaga naraz 5 takich aut.
Ty jak pojedziesz to wydasz $$ na dojazd, potem za wywoz do PL (nie licz ze przyjedzie na wlasnych kołach, zreszta wtedy musisz oplacic tablice wyjazdowe) a nieciekawie zacznie sie robic, jak sie okaze ze z tych za 400 ojro nie ma co wybierac bo wszystko przebrane..

Moja rada, do wiosny jeszcze troche czasu, dozbieraj do 4k i wtedy kupisz cos rozsadnego.

09.03.2006
18:25
[49]

master53 [ Czarnobyl 86 ]

Ło matko, tylko nie Favorit. Psuje się jak cholera. Mój tata miał parę lat temu Faworyte to ciągle były jakieś problemy z układem kierowniczym (maglownicą) i innymi duperelami. Polecam Tico gdyż z nim nie ma problemów, a jest taniutki.

09.03.2006
18:31
[50]

N2 [ negroz ]

master53 --> masz chyba rację, tico by mi takze popasowało. Ale zdecydowanie wole wieksze samochody. Najchętniej na Astre hatchback :/

09.03.2006
18:33
smile
[51]

master53 [ Czarnobyl 86 ]

N2 -------> Ale za 3000 zł nie kupisz dużego i pożądnego samochodu. Kupisz Tico, powymieniasz łóżyska z tyłu, elektryke, pasek rozrządu, płyny i będzie ci chodził jak ta lala. Naprawdę niezawodny samochodzik. Polecam. [Edit] W "Motor"-ze w tym tygodniu opisują Tico w samochodach używanych i bardzo dobrze o nim napisali. Radzę przeczytać artykuł. [/Edit]

09.03.2006
18:34
[52]

Narmo [ nikt ]

N2 --> Ja też wolę większe, ale nie stać mnie na razie na takowego więc muszę się zadowolić czymś mniejszym. Jak się nie ma co lubi to się lubi co się ma :p

09.03.2006
18:48
[53]

Łysack [ Mr. Loverman ]

ja polecam Tico - mam od nowości, wszystko to co się zużywa naturalnie wymieniam po dwukrotnym upływie terminu zalecanego przez producenta, ani razu się nie popsuł, spalanie w granicach 5 litrów
możesz jeszcze rozejrzeć się za trabantami. Pierwszy samochód moich rodziców. Przez 17 lat użytkowania 3 awarie:
paliwo tankowane bez takiego filterka, teraz już go nie potrzeba, ale kiedyś było brudne paliwo
pęknięta opona na trasie
pasek klinowy się zerwał na trasie

jak widać awarie niezbyt poważne, o ile można je nazwać awariami. Na dodatek ci nadwozie nie zardzewieje, gorzej z podwoziem. Możesz kupić sobie trampka 601, a resztę kasy możesz przeznaczyć na zmianę silnika. Silnik kosztuje około 1000zł od tico lub innego małego autka, montaż w podobnej cenie. Trampek jest lekki to będzie palił mniej niż to autko od którwgo był silnik. A do tego trampka możesz sobie pomalować sprayem i nie musisz się bać o karoserię, że zardzewieje, jak przetrzesz papierem ściernym:)

09.03.2006
18:50
[54]

Vein [ Sannin ]

nie bede tego wszystkiego komentowal... można kupić samochód w dobrym stanie za grosze, tlyko trzeba:
a) trafić na okazje
b) orientować się w mechanice i samochodach
c) myśleć kupując
d) mieć kogoś kto nie bedzie do tego emocjonalnei nastawiony i doradzi
e) nie kupować na allegro
f) nie kupować przy peirwszej okazji

09.03.2006
18:57
smile
[55]

stanson [ Szeryf ]

hehe, co do Tico - widzial ktos moze kiedys żółte Tico z głośnym wydechem (założyłem przelotowy od Poloneza :) smigajace po Warszawie w latach 1997-2000? jak tak to to byłem ja :) Jedyne w swoim rodzaju (kupiłem od znajomego, który miał warsztat lakierniczy i żonie przemalował na żółto). Powiem, ze jak na pierwszy samochod w zyciu to była rewelacja, frajdę miałem nieziemską z niego (przez jakis czas oczywiscie). I padały regularnie tylko łożyska w kołach, poza tym jakies pierdoły (a to nie działająca korbka od szyby, a to znowu głośna dmuchawa, dosłownie pierdoły). Byłem nim kilka razy w górach, kilka razy nad morzem, ehhh to było autko. Tylko jakieś chamy spod Wołomina mi zwinęli :( Znalazło się potem biedactwo w jakimś lesie kompletnie rozkradzione i zdezelowane... :((((

Jesli chodzi o Malucha - dobra sprawa, jak dla kogos kto nigdy nie mial zadnego auta. Zaczynac od malucha mozna, ale przesiasc sie do niego z czegokolwiek innego - hmmm, trzeba miec duzo ambicji ;) Zaleta jest to, ze nauczysz sie wiele o mechanice jak ciagle cos bedziesz naprawial. Naprawde mozna sie podszkolic ;)

Jak juz kupisz jakies auto to namow ojca, zeby bylo zarejestrowane na niego a Ty zebys byl wspowlascicielem. Beda Ci lecialy zniżki. Nie przywal tylko w kogos bo wtedy ojcu zniżki pojdą się je..ć... Pozdrawiam i zycze udanych zakupow :)

P.S. pierwsze własne auto, jakie by nie było, bedziesz kochał i długo pamiętał ;)



Vein --> zgadzam sie, ale jedna uwaga: nie istnieje cos takiego jak "okazja" jesli chodzi o handel samochodami...

09.03.2006
20:46
[56]

Vein [ Sannin ]

stanson - oj zdazaja sie, u mojego fathera na wsi, sąsiad z naprzeciwka kupil poloneza za 300 zł, polonez był w miare "świerzy" mam oze 7 latek czy 8, nie byl zjedzony, zielony metallic, "jedynie" co bylo do zrobienia to wbity bok (do wymiany drzwi przednie, błotnik i do wyprostowania drzwi tylnie) za za drzwi i blotnik zaplacili 500 zł, samochod ich kosztowal 800 zł i mieli nei zjedzonego poloneza 1.6 z instalacją gazową :P do tego dobrze utrzymanego w środku

09.03.2006
21:08
[57]

Pamir [ Generaďż˝ ]

Jakieś 1,5 roku temu byłem w podobnym problemie, i mogę teraz z czystym sumieniem polecić Ci GOLF'a II , Autko sprawuje się bardzo dobrze nie miałem z nim żadnych problemów, byłem raz w górach i dwa razy nad morzem i parę razy na mazurach – w trasie spisuje sie bardzo dobrze. W mieście (po którym jeżdżę codziennie – warszawa) tez nie mam co narzekać. Mimo sporego silnika 1.8 benzyna spalanie jest na przyzwoitym poziomie jakieś 6,8l w trasie i koło 9l w mieście (mam instalacje gazową ) przy spokojnej jeździe, jak przycisnę (1.8 więc czasem mnie fantazja poniesie ;-D ) to koło 12l ale przynajmniej wiesz że przyspieszasz – czyli coś za coś. Części za wiele nie kupowałem bo nic sie nie psuło, ale ze zrobionego przed zakupem przeglądu rynku mogę powiedzieć że golf ma jedne z najtańszych części , jest tego od groma nie mówiąc juz o setkach zamienników. Jak byś miał jakieś pytania to pisz śmiało.

Na koniec fotki , mój golf 1.8 GT rocznik '91

09.03.2006
21:09
[58]

Pamir [ Generaďż˝ ]

POzdrowienia Pamir

09.03.2006
21:13
smile
[59]

stanson [ Szeryf ]

Pamir --> prezentuje sie naprawde ładnie. Fajne auto.

09.03.2006
21:21
[60]

Narmo [ nikt ]

Jak jutro będzie ładna pogoda to umyję swojego Seata i też może wstawię kilka fotek (ale będą raczej kiepskiej jakości, bo mam tylo aparat w telefonie)

09.03.2006
21:27
[61]

N2 [ negroz ]

Pamir --> dzięki za opinie i spory opis...
autko super wygląda :) lekki opt tuning, nie wiejski, spoko!

09.03.2006
21:31
[62]

mos_def [ Generaďż˝ ]

stanson >> jak przywali to pojda sie jeb.. tylko znizka za bezszkodowa jazde, a sa jeszcze inne wiec nie jest tak zle ;)

09.03.2006
21:33
[63]

stanson [ Szeryf ]

mos_def --> niby tak, ale niektorzy ojcowie sa tacy co chcą dziciakowi urwac łeb za takie cos :) Czlowiek liczy znizki, stara sie, jezdzi bezpiecznie, itp a tu synalek mu całe starania przekresla :) Tak tylko napisalem, co wiedzialem, zeby wzial to pod uwage :) Pozdr.

09.03.2006
21:39
[64]

mos_def [ Generaďż˝ ]

A co jak ojciec przywali ? :) ciekawe czy N2 pojdzie do ojca z morda zeby mu oddawal za wieksze OC, hehe.

09.03.2006
21:41
smile
[65]

N2 [ negroz ]

statson --> gdybym spowodował wypadek, znać go - to ojciec pewnie by mi kazał całe OC później płacić :P


statson --> jake Ty samochody w tej cenie polecasz? podobno jesteś w temacie :]

09.03.2006
21:52
[66]

Azzie [ bonobo ]

Hahaha ja ostatnio cofalem i gapilem sie na psa ktory swirowal za brama i tak jakos nie przyuwazylem samochodu sasiada :] znizki tesciowej poszly sie je....a :) Jeszcze pisala oswiadczenie ze to ona zrobila :)

Zlego slowa mi nie powiedziala no moze oprocz "trzeba bylo jechac, moze by nie zauwazyl" :D Cud nie tesciowa :)

09.03.2006
23:00
[67]

Vein [ Sannin ]

Stanson - tlyko 10% zniżek, nie calosc, po roku się "odrabia" te 10% zniżek :d

09.03.2006
23:01
[68]

Azzie [ bonobo ]

Jedna szkoda to spadek o 20%, odrabia sie to dopiero po 2 latach bezszkodowej jazdy

09.03.2006
23:01
[69]

Vein [ Sannin ]

azzie - tak mocno walneles ? szybko cofales :P co do szkody to jestem pewien na 100% że tlyko 10%, cos o tym wiem ;) (z autopsji)

09.03.2006
23:25
[70]

Kijano [ Generaďż˝ ]

No i grunt, aby nie stanął mi na autostradzie
To gdzie ty mieszkasz ?

09.03.2006
23:28
[71]

Azzie [ bonobo ]

Vein: Nie, przyrysowalem go na prawie calej dlugosci. Niestety jak uslyszalem walniecie lusterka to zanim samochod sie zatrzymal, ten metr jeszcze przejechal...

09.03.2006
23:39
[72]

N2 [ negroz ]

Kijano --> czytaj ze zrozumieniem, proszę
pisałem, ze będe jeździł na wakacje i pokonywał nim ponad 300km w jedną stronę, tak więc chciałbym, aby mi nie stanął na środku autostrady, wstyd wielki :P (bez skojarzeń)

09.03.2006
23:45
[73]

gladius [ Subaru addict ]

n2 - przy twoim budżecie nic z tego.Możesz kupić coś, co z założenia nie nadawało się na autostradę (kaszlak i wytwory kaszlakopodobne) albo jakiegoś starego trupa, w którym nie nadążysz z naprawami, bo po naprawie jednego elementu polecą dwa następne. Sorry ale nie stać cię na samochód.

09.03.2006
23:55
[74]

Vein [ Sannin ]

gladius - kolejny mądry się znalazł, wiele osob już odpowiedzialo, np taka skoda jak moja (favorit) dobry samochod, nie psuje się często, części nie są piekielnie drogie, a i nie jest szkaradny :P za 2000 mozna miec w dobrym stanie, wystarczy zajzec na strone:

albo:


i się tam odwiedzieć na forum tematycznym skody :P

09.03.2006
23:57
[75]

rg [ Zbok Leśny ]



albo jakiegos Citka AX. (za 3kpln mozna chyba nawet dostac '91 1.4 GT)

10.03.2006
00:01
[76]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

skoda to stosunkowo trwałe auta
sporo piją i komfort słaby
ale z daleko od cytryny :))
a 1,4 GT na 2 gaźnikach nawet za darmno nie brać :) - nikt tego dobrze ustawić nie umie

10.03.2006
00:01
smile
[77]

gladius [ Subaru addict ]

Vein - 6 przykazanie...
Coś, co ma 15 lat nie jest samochodem. Chyba, że poczekacie z tym jeszcze 15 a przy odrobinie szczęścia stanie się kultowym oldtimerem.

10.03.2006
00:02
smile
[78]

czesterek [ Konsul ]

sirQwintus---> tak sie składa, że pewnie pare osób wypowiadających się w tym wątku, kupiło samochód za swoje i za swoje go utrzymuje (np. ja :)). Tak jak wielu również powiedziało, za taką kasę nie kupi nic innego niż Ford Opel, Golf itd. O Toyocie czy nisanie może zapomnieć zwłaszcza, że za części zapłaci jak za zboże!!!!!!!! i dopiero wtedy chłopak będzie płakał:).

Ja swoją essinkę uważam np za mało awaryjną, choć ma swoje humory i uważam wydanie 1000pln na naprawy (bieżące czyli amorki alternator i wymiane oleju czy wycieraczek :))po przejechaniu w nim 20k km to nie jest dużo.

pzdr.
Czester

P.S. [41]sirQwintus właśnie z Twojej wypowiedzi wynika, że Tobie rodzice fundneli autko.

10.03.2006
00:04
[79]

gladius [ Subaru addict ]

Chociaż, nienajnowszy Escort to dobre auto. I nie jest drogi.

10.03.2006
00:10
smile
[80]

czesterek [ Konsul ]

essinki to fajne autka z wyglądu, ale jak napisałem mają swoje humorki, z którymi trzeba nauczyć się żyć:).

ja swoim codziennie przemierzam ok 100km i jeszcze mnie nie zawiódł ( odpukać w niemalowane)

pzdr.
Czester

10.03.2006
00:11
smile
[81]

gladius [ Subaru addict ]

Ten na fotkach jest więcej niż dobry.

10.03.2006
00:13
[82]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Vein >> akurat gladius ma racje, niestety auto sklada sie z wielu elementow, ktore znowu skladaja sie z wielu czesci, ktore znowu maja to do siebie ze po jakims czasie nastepuje normalne "zmeczenie materialu" :)
Nawet nie z powodu eksploatacji a wieku.. gumy, przewody, elementy z miekkich tworzyw, wszystko sie zuzywa i w zaleznosci od jakosci auta (przy tych o ktorych tu mowa raczej nie ma co na nia liczyc) kilkunastoletnie auto jest taka "bomba zegarowa" W tym wieku poprostu zaczyna leciec jedno za drugim. Pewnie ze zdazaja sie mile wyjatki, ale niestety sa rzadkoscia..

Pisze to z doswiadczenia uzytkowania 2 leciwych aut :)

10.03.2006
00:15
[83]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

zakup auto - to nie kłopot.. utrzymanie - to wyzwanie

nissana sunny 1,7 D ma sąsiad auto ma 16 lat i nic się nie dzieje !!!
od przeglądu do przeglądu śmiga jak szalony(części tylko autoryzowany serwis)

toyota - corolla 1,6 kolega mieszkający w Radomiu na uczelnie (toyka 89 rok) do wawy przez 5 lat - auto bez defektu(wymiany części tylko autoryzowany)

vw jetta - czyli golf 1,6D na taxi przejechane ponad 400 000 -dalej jeżdzi..

ja i cytryna ? hehehe nigdy

będąc w technikum samochodowym.. często miałem do czynienia... z made by france i italiano - nefer again :))

ja kocham radzieckie :)
a auto jakie dostałem od rodziców.. to warczyberg 998 cm3 (1,3 jeszcze wtedy nie było :))))

10.03.2006
00:24
smile
[84]

stanson [ Szeryf ]

To ja wyjadę z czymś nietypowym. Moim poprzednim samochodem, przed obecnym leciwym choc niezawodnym Accordem a po niezapomnianym "Yellow Bahama" Tico (na ktorego sam zarobilem bedac jeszcze nastolatkiem) byl... Hyundai Pony. Jak mi ukradli Tico to ojciec sie zlitowal i oddal mi tego Hyundaia (i tak prawie nim nie jezdzil). I powiem Wam, ze przez ponad 3 lata eksploatacji (a byl to rocznik 1991) NIC mi sie w nim nie zepsulo. Wymienialem tylko plyny, klocki, itp. I tez mnie zawsze dowiozl nad morze czy na Słowacje, nigdy nie stanal w trasie, itp. Komfort jazdy byl bardzo dobry (oczywiscie jak na auto za takie pieniadze), silnik 1.5 75km, owszem, raczej nie rakieta, ale do spokojnej jazdy wystarczjacy, pailł 7 litrów/ 100km w trasie i okolo 8.5l. - 9l. w miescie - czyli w miare przyzwoicie jak na takie dosc duze auto. Na pewno wszystkie Poldki i inne tego typu wynalazki moga sie schowac. Silnik w tych autach jest od Mitsubishi, nigdy nie mial powaznej awarii. Korozja, owszem, zaczynala sie pojawiac, ale tata bardzo dbal o to auto i od razu jak cos wyskoczylo to element byl odnawiany (znajomi lakiernicy ;) Jesli chodzi o czesci to z tego co wiem to jest sporo zamiennikow nieoryginalnych w naprawde przyzwoitych cenach (jak to do koreanczykow) mimo, ze samochod ten zbyt popularny w Polsce nie jest. Poniak przejechał 360.000 km bez remontu generalnego (no, niech bedzie, po 150.000 zaczal brac olej w ilosciach zauwazalnych, ale jakas tam niewielka naprawa wyeliminowala ta usterke). Przez ostatni rok jezdzilem z instalacja gazowa i pomimo, ze stracil troche na dynamice, nadal nic sie z nim nie dzialo. Gazu palil srednio 10l/100km (w zime, w lato mozna bylo zejsc do 9 litrow). ZAZNACZAM jednak, ze ojciec mial go od nowosci i ZAJEBISCIE o niego zawsze dbał. Ale za to samochod odwdzieczal sie praktycznie totalna bezawaryjnościa...

Poszperaj troszke za tym autem w necie, moze to jest wlasnie to czego szukasz. Nie chce do niczego namaiwac, ale za ta cene jest to moim zdaniem opcja warta przyjrzenia sie. Mozna komfortowo toczyc sie nim po trasie z predkoscia 100km/h w naprawde przyzwoitym komforcie.
Pozdrawiam.

P.

10.03.2006
00:28
[85]

gladius [ Subaru addict ]

Szansa, że trafisz na auto w ten sposób zadbane jest niewielka. Większość staroci, o których tutaj piszą (roczniki poniżej 1995) to szrotowozy przywlekane z Reichu, no może oprócz skodziarstwa. Zgadzam się, że jak ktoś będzie bardzo dbał, to przedłuży żywot auta. Ale jakoś nie wyobrażam sobie kogoś przesadnie dbającego przez 15 lat o skodę favorit.

10.03.2006
00:28
smile
[86]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

to był colt - ni mniej ni więcej

zakup leciwego auto - to cholerne ryzyko
bez dokładnego "opukania" ..się nie obejdzie..

10.03.2006
00:28
[87]

Vein [ Sannin ]

mos_def - sorry, ale gumami sie nie przejmuj, silentblocki do zawieszenia do skody kosztują 5zł/sztuka , na przód trzeba 4, na tył chyba 2, wiec nie ejst tak strasznie, martwisz sie przewodami gumowymi ? za 15 zł wymienilem wszysktie cienkie rurki na igielitowe kolejne 15 i wymienie rure odmy i rue serwa... wiec akurat tutaj nie trafiles :P uszczelki ? nawet w nowym puszczają... i to nie są wielkie wydatki, poweisz że zawieszenie sie sypie ? na polskie drogi to tlyko terenowe auta sięnadają...

najbardziej wytrzymałe są silniki diesla, chociaz siliczek taki jak w favoritce, przejechal dobre 340000 tysięcy km i dopeiro wtedy się rozsypał...

10.03.2006
00:31
[88]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

ta ale wybij te gumy :))) łatwo się mówi :P = ściągacze strzelają :))
(chyba ,że już silikonowe polibusze - ale znowy przenoszone drgania większe)
skoda zawsze robiła dobre motory... ale blachy nie teges :P :))

10.03.2006
00:35
smile
[89]

czesterek [ Konsul ]

stanson ---> to potwierdza jedynie regułe, że najlepiej kupić autko od znajomego, bo wiesz co w nim piszczy, albo liczyć na jakiś fart i znaleźć autko w dobrym stanie. Wiele aut z zachodu jest przygotowanych na sprzedaż, gdzie do silników dolewa się jakieś paskudstwo co wycisza silnik, tamuje wycieki itd. Wiele osób w taki sposób się nacieło.

Jak już się zdecydujesz na zakup, to podjedź do jakiegoś warsztatu, za pare pln "fachury" sprawdzą w jakim jest stanie (sprawdzą np stopień sprężania w komorach silnika ---> to wiele mówi o stanie silnika), nio chyba, że masz jakiegoś znajomego mechanika.

pzdr.
CZester

P.S. nie kieruj się rownież stanem zew, bo to nie karoserja jeździ.

10.03.2006
00:39
[90]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

nie sprwdza się ciśnieniach na kolektorach !!!!!!!!!!!!!
wiesz dlaczego ?
bo byle gówniany uszczelniacz kosztuje 20 zł - a rozpieprza motor po 10 000 km

nigdy nie ufaj pomiarom ciśnienia.. (są dowcipasy co dolewaja do normalnego oleju ..troche oleju od dizla - i ciśnienie jest zaje***)

patrz na połączenia gumowe , wycieki , łączenia blach , odpryski od kamieni , ślady po rozlaniu elektrolitu itd..

10.03.2006
00:42
smile
[91]

N2 [ negroz ]

Dzięki wam chłopy za posty.

Wydaje mi sie faktycznie zaproponowany przez "rg" oraz kilku poprzednich osób dość aktrakcyjnym samochodem. Jak z jego awaryjnością?

10.03.2006
00:44
[92]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Vein >> pewnie masz racje ze favoritka to dosc maloawaryjne i tanie w naprawie auto z uwagi na prostote konstrukcji :) Wez jeszcze pod uwage ze nawet jesli naprawy sa tanie to jednak trwaja, auto nie na chodzie itp takie sytuacje tym wiecej wkur.. im dluzej autem jezdzimy i przyzwyczajamy dupe do wozenia ;)

N2 >> mysle ze auto na miasto i w okolice to za taki $$ mozesz kupic, ale zeby jechac nim w trase 300km... ;) w bagazniku woz zawsze podrecznik survivalu.

ta mazda to juz cos, ale papiery beda kosztowac jakes + 1100-1200zł

10.03.2006
00:44
smile
[93]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

ładne foto... bez kanału , młotka i łoma.. nic nie powiem

10.03.2006
00:45
smile
[94]

czesterek [ Konsul ]

sirQwintus ---->poczytaj dokładnie, w swoim poscie o tym napisałem, a zawsze warto to sprawdzić!!!!!!! obok tego co napisałeś :)

pzdr
Czester

10.03.2006
00:48
[95]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

powiem Ci ,że nigdy nie sprawdzałem ciśnienia - z powodu bardzo łatwego oszustwa..(szykowanie pod klienta ..ma mieć ciś 9 bar ok lejemy 0,3 uszczelniacza..ma mieć 9,5 lejemy odpowiednio więcej przebieg ok 180-220 tys )

dobrze jest zabrać ze sobą "machanika" - starej daty .. wszystko znajdzie :)))
stary mechanik nie da się oszukać :)))

10.03.2006
00:52
[96]

stanson [ Szeryf ]

N2 --> Mazda 323? Zanim sie zdecydujesz lepiej zrob wywiad po ile stoją części i jak jest z dostępnością. To bardzo mało popularne auto.

10.03.2006
00:57
[97]

czesterek [ Konsul ]

jednym słowem, trudno uniknąć jakiegoś "frajera", który nie będzie chciał wcisnąć jakiegoś bubla.

N2---> kupno auta to nie łatwa sprawa. Tak jak napisał sirQwintus weź ze sobą jakiegoś mechanika albo się z jakimś umów (daj mu na flaszkę :)), że do niego podjedziesz z autkiem i ma go obadać. Pewnie jak obluka to "cudo" powie Ci co w autku piszczy i jakie koszty Cię czekają.

10.03.2006
01:02
smile
[98]

stanson [ Szeryf ]

k2o --> po co nawalasz bez sensu linkami nie czytajac watku? Myslisz, ze N2 nie umie na gratce wpisac przedzialu cenowego w wyszukiwarce?

Nic tu nie wniosłeś swoimi "super" żartami.

10.03.2006
01:03
[99]

k2o [ Grabisz se ziomus! ]

chcial zebys my mu pomogli tomu pomagam:)

10.03.2006
01:04
[100]

stanson [ Szeryf ]

Ok, to ja poczekam jak Ty bedziesz prosil o pomoc.

10.03.2006
01:08
[101]

k2o [ Grabisz se ziomus! ]

prosilem i mi nie pomogles

10.03.2006
01:11
[102]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Nie wierzcie tak w tego mitycznego znajomego mechanika bo nikt nie jest jasnowiedzem i podnoszac maske nie oceni w jakim stanie jest auto, zreszta jesli ten znajomy mechanik jest uczciwy to powie ci wprost ze bez postawienia auta na kanał i pogrzebania w bebechach nie da sie rzetelnie wiele powiedziec.
Tak ogladajac auto na parkingu mozna wykryc pare najprostszych wad i usterek.. ale czy to cos zmieni przy takim roczniku.. i cenie... ? :)

10.03.2006
01:16
smile
[103]

N2 [ negroz ]

Tak wiem, zdawałem sobie z tego sprawę, ze jak będe miał zamiar kupić samochód , a szczególnie taki stary to będe potrzebował pomocy. Mój ojciec ma mechnika znajomego, za piwko by poszedł zobaczyć "w co się pakuję". No i czy rzecz jasna jest sens zakupu...

Kurcze marzenia prysły jak bańka, miałem zamiar pojechać samochodem z kuzynostwem w góry do babci, ponad 300 km. A tu zonk!

k20 --> co z tego, ze tanio, chodzi mi o awaryjnośc samochodu jak i eksploatację...

stanson --> taa, rg zapodał linka do tego samochodu... zaproponował także zakup Citka AX... hmm..

A za max 4 tysiące cos ciekawego znajdę? Nie wiem czy tyle "ukisze" do lata, ale miejmy nadzieję.
Znajomy rodziców chce opylić Opla Vectre, o dokładnie taką ->

10.03.2006
01:21
[104]

Vein [ Sannin ]

mos_def - dużo zmieni, bo dla ciebie "najprostrze" to nie przekłąda się na "najtańsze", ja wyjmując jeden korek potrafie ocenic mniejwiecej stan silnika :P czy ma rozwalone pierścienie, czy ma uszkodzoną uszczelke pod głowicą , a to kosztuje, i to słono, pozatym słychać klekoczący rozrząd, to tyle z jednego podniesienia maski w favoritce, pozatym sprawdzić można ładowanie, jak kręci rozrusznikiem, jak zapala....

10.03.2006
01:27
[105]

stanson [ Szeryf ]

N2 --> jesli chcesz znac moje prywatne zdanie, to ja bym raczej te Vectry omijał z daleka. Chociaz zaraz sie znajdzie ktos, kto zacznie je zachwalac. Uwierz jednak, ze nie jest to dobre auto.

10.03.2006
01:29
[106]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

N2 ---> Ja sprzedałem 15 letnią Corse Swing 1.2l za 2 tysiące. Przebieg: 90 tyś. Tacy jak wysiu mogą się śmiać, ale niektórzy mają samochody i wcale nie robią nimi setek tysięcy kilometrów. Ta Corsa to była dobra niemiecka robota. Jedynie blacha lekko nawalała, ale całe bebechy były ok. Proponuje Ci poszukać czegoś w tym segmencie, bo za te pieniądze nie dostaniesz niczego lepszego.

10.03.2006
01:35
smile
[107]

stanson [ Szeryf ]

N2 --> stara Corsa to tez nie jest zły pomysł, mimo niesłusznie utartej nienajlepszej opinii. Przykład - wezcie takiego wysia - jezdzi Alfa i chwali sobie - a auta te ogólnie opinie maja nieciekawe. Wszystko po prostu zalezy od tego jak poprzedni wlasciciel ja uzytkowal, czy i jak dbał, czy szanował auto czy traktował jak jakąś taczkę do przewożenia gruzu...

Cainoor --> moja kolezanka z pracy ma Corse 1.2 1996 rok, juz prawie 200.000 przebiegu. Auto nabyła w 1998. Ostatnio wymieniła amorki (nie wymieniane byly chyba od nowosci) i koncowki drazkow (polskie drogi). Oprocz standardowych klockow, tarcz czy tam jakichs płynów eksploatacyjnych to nic nie robiła. Tankuje i smiga (dziennie robi 100 km do pracy i spowrotem). O ile nie mam przekonania do Opli to ta Corsa mnie urzekła. Nic nie stuka, nie wali, nic sie nie psuje. Silnik moze nie za mocny, bo to bodajze ta wersja 45KM, ale za to trwały. Stracił troszkę na dynamice według niej (a panienka lubi przycisnąć, nie jeden "mistrz kierownicy" by jej nie dogonił :). No dobra, przyrdzewiała jej troche klapa bagażnika, ale kiedys gosc jej w zadek wjechał i chyba kiepsko naprawili... Poza tym to pali troche duzo (10l gazu jak na 1.2 45KM to sporo, ale jak juz napisalem, panienka po prostu strasznie zapierd@la :)

Tak poza tym to fajna ta kolezanka jest strasznie ;)

Ale sie dzis rozpisałem :)

10.03.2006
01:37
[108]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Vein >> no i wlasnie, oczywiste wady w sumie i bez mechanika da sie wykryc znajac jako tako auta (chodz ocena silnika poprzez wyjecie 1 korka to juz pewnie wyzszy lvl ;) ale sa jeszcze dziesiatki rzeczy ktorych bez dokladnego sprawdzenia poprostu nie da sie wykryc, a czy sa mniej kosztowne ? niekoniecznie.
Zeby miec jakas tam pewnosc, trzeba poprostu wydac troche $$ i zrobic dokladniejsze badania, inaczej nawet po "rzucie okiem fachowca" to wciaz jest loteria.

10.03.2006
01:42
[109]

Mul Bagienny [ Pretorianin ]

To jest jakis wybor do 2500 oprocz malucha? ;)

10.03.2006
01:44
[110]

Vein [ Sannin ]

mos_defd - jedno wiem na pewno - teraz skode potrafilbym ocenić, wiem gdzie czego suzkac.. poprsotu jestem wlascicielem od około roku :P

do do oceny silnika po wyjeciu korka - wyjmuje sie korek oleju, sprawdza przedmuchy do skrzyni korbowej, czy dmucha tlyko poweitrzem, czy spalinami, sprawdza sie czy nie ma "majonezu" na korku, sprawdza sie też kolor oleju, można sprawdzić czy nie "buszuje płyn" (ale to jest drugi korek :P) i czy nie pływa w płynie olej, mozna sprawdizć stan zawieszenia, czy nie był samochód bity (zakamarki w komorze silnika) podczas jazdy można sprawdzić czy nie zciąga go na którąś strone, sprawdza się czy nie ma wycieków i osłuchuje się całość, na kanale można sprawdzić stan podłogi iczy jeszcze nie ma nigdzie rozwalonego amortyzatora....

10.03.2006
01:50
[111]

stanson [ Szeryf ]

Ja jeszcze dodam, ze pierwszy samochod to nawet dobrze jak bedzie awaryjny. Zawsze czesci sa tanie a czlowiek moze sie sam czegos nauczyc o mechanice... Przed swoim pierwszym samochodem w życiu nie miałem do czynienia z mechaniką, a teraz umiałbym, podejrzewam w większości "typowych" aut wymienic takie rzeczy jak rozrzad, łożyska, amorki, jakies inne tego typu pierdy nie wspominając o duperelach typu klocki i tarcze... Nie mowie, ze to jakies osiagniecie, tylko zielony w temacie czlowiek po prostu łapie z tym styczność "na własnej skórze" i potem jest kumaty. Na trupie sie najlatwiej nauczyc i frajda z takiego grzebania jest przy okazji ;) No chyba, ze ktos jest totalnie anty nastawiony do takiego dłubania...

10.03.2006
02:03
[112]

Vein [ Sannin ]

stanson - wielu ludzi twierdzi "ja jestem humanista" i zachowuje sie jak delikatna panienka co raczek brudzic nie chce...

10.03.2006
02:11
[113]

stanson [ Szeryf ]

Vein --> hmm, ja konczylem LO na humanie :) I jestem humanista a grzebac pod machą czy podwoziem zajebiście lubię ;) Ale masz racje, znam takich zawodnikow co sie boja pobrudzic jak plyn do spryskiwaczy musza sobie wlac ze strachu trzęsąc sie o swoj manicure ;)

Nie to zebym tu sie z kogos wysmiewal, bo nie mam tego na celu, jasne, ktos moze przeciez nie lubic jakiejkolwiek stycznosci z mechanika auta, mimo wszystko takie skrajne postepowania u facetow zawsze jakis tam usmieszek na mojej twarzy wywoluje :)

10.03.2006
03:06
[114]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

do do oceny silnika po wyjeciu korka - wyjmuje sie korek oleju,

tu możesz mieć zaufanie tylko do własnego nosa - mówie poważnie
to ,że nie dmucha może być zasługą uszczelniaczy dodawanych do oleju



sprawdza przedmuchy do skrzyni korbowej, czy dmucha tlyko poweitrzem, czy spalinami, sprawdza sie czy nie ma "majonezu" na korku, sprawdza sie też kolor oleju, można sprawdzić czy nie "buszuje płyn" (ale to jest drugi korek :P) i czy nie pływa w płynie olej


w skrzyni sprawdza się tylko na ucho :)) wszelkie wygłuszanie od razu słychać

majonez ? -tylko w skrzyni biegów - jak wode dostanie
a kawa z z mlekiem i bąbelki powietrza na korku wlewu oleju do silnika - oznacza albo trafiona uszczelkę pod głowicą ..a albo miska oberwała ...albo łacznik/skrzynia na bloku

do oceny koloru oleju..
tu potrzeba dobrego oka - bo mozna rozcieńczać olej innymi olejam - inna lepkość
mechanik gdzie robię swoje auto.. bierze odrobinę oleju na język.. i skubaniec jest dobry..

mozna sprawdizć stan zawieszenia

bez łoma i młotka nie dasz rady :)) - ale trzeba wiedzieć co wypierać i o co się zapierać
.. (kiedyś zgniotłem klientowi katalizator... i wiem gdzie nie mozna :))) )

czy nie był samochód bity (zakamarki w komorze silnika) podczas jazdy można sprawdzić czy nie zciąga go na którąś strone, sprawdza się czy nie ma wycieków i osłuchuje się całość, na kanale można sprawdzić stan podłogi iczy jeszcze nie ma nigdzie rozwalonego amortyzatora....

jeszcze raz podpowiem.. zabieraj ze sobą mechanika... i gumowy młotek :))
oby nie znajomego :)
obcy jest pewniejszy i wie czego szukać
koszt ok 100 - 200 zł (Warszawa)

PS
po co gumowy młotek ?
tak się wybija głupie pomysły ..jak się człowiek napali ...na auto..

10.03.2006
08:05
[115]

matchaus [ sturmer ]

N2 ---> Widzisz... za 2500 PLN to ja bym kupił kartę grafiki :))

A zupełnie serio, to w ubiegłe lato sprzedałem rodzinie swoją starą Corsę.
Rocznik 1991. Silnik 1.0. Największa zaleta - miała przejechane TYLKO 115 tyś. km.
AUTENTYCZNE 115 tyś...
Sprzedałem za 2200 PLN.
W sumie nie chciałem sprzedawać, ale zmieniłem samochód, oni się uparli i tak jakoś samo wyszło :)

A teraz suche fakty.

Auto było dwa razy bite. Od razu zaznaczam, że rodzina o tym wiedziała!
Bite od przodu. Bite "porządnie"...
Granie zaworów było już nieznośne, ale nie chciałem wydawać 2 stów na ściągnięcie głowicy i wyczyszczenie nagaru.
Poza ogrzewaniem tylnej szyby chyba nie miałem niczego z dodatkowych "bajerów" :)))
No.. zapominam o radyjku z CD Philipsa, ale to były te 2 stówy w cenie 2200 :)


Mam nadzieję, że to rozjaśnia obraz.
Nie wierzę, i to jeszcze raz podkreślę - NIE WIERZĘ, że ktoś Ci sprzeda za 2,5 tyś jakieś małe, fajne autko z małym (hehehe) przebiegiem...
Albo było porządnie trzepnięte, albo ma nakulane nie 107 a 407 tyś.
(w grę wchodzą oczywiście OBA warianty :D)

Za te 4-5 tyś możesz coś małego i nie aż tak wyjechanego znaleść, ale poniżej...
Wolne żarty :)

10.03.2006
09:48
[116]

gladius [ Subaru addict ]

matchaus - racja, ale n2 ma romantyczne podejście do motoryzacji.

10.03.2006
10:17
[117]

k2o [ Grabisz se ziomus! ]

ja radze kupowac auta marki: Toyota, VW, Opel, Audi, BMW, Honda, Rover, bo to sa dobre auta i wiesz ze nie nie zawioda ale nie wiem czy kupisz do 3000zl nie kupuj jakis maluchow, polonezow, skody, i takie podobne

EDIT:

a moze sprowadzisz z zagranicy? auta sa tansze ale nie weim co z oplatami i ile to wyjdzie

EDIT:

wysiu--> mam opla astre z 1998r juz od 5 lat i wymienilem klocki

10.03.2006
10:18
smile
[118]

wysiu [ ]

Taaa, szczegolnie opel i rover.

10.03.2006
10:35
[119]

Vein [ Sannin ]

sirQwintus - majonez jest też w favoritce w silniku :P, oc do uszczelniaczy to wystarczy sprawdzić lepkość oleju (kawałek szklanej płytki i strzykawka z olejem mineralny m do porównania)
rozpoznać można "na język" po tym czy olej jest słodki czy nie :P

co do zawieszenia, wystarczy się przejechać kawałek "rozbujać samochód"

mechanikow nie mam poco zabierac, i placic za "ocene", bo potrafia poweidzieć "panie samochod w super stanie !" bo beda tylko liczyc na to że sie do nich wróci z naprawami

co do zakamarków w komorze silnika, to sie nie przygladalem we frytce, kupowałem OD RODZINY i co sie okazalo ? 4 lata temu miała taki dzwon, że pas przedni był pogiety do tego stopnia że mocowania reflektorów już nie są na "właściwych miejscach" mimo "wyprostowania" pasa (NAWET NIE ZAMALOWANO USZKODZEN LAKIERU :/)


k2o - ale ty masz pojecie... widziales ceny czesci do samochodow ktore podales ? nie ? to zobaczysz jak kupisz i ci padnie np pompa wtryskowa w roverze

10.03.2006
10:37
smile
[120]

gladius [ Subaru addict ]

Życzę powodzenia w kupowaniu BMW albo Toyoty za 3000 zł.

10.03.2006
11:16
[121]

Azzie [ bonobo ]

Ja proponuje kupic Mercedesa za 3000 zl :)

O nawet znalazlem takiego w tej cenie co kolega chce, rowno 2500 zl


Polecam. Kolor czerwony, jak wiadomo dziewczyny na to leca, dodaje meskosci i wrazenia szybkosci. Buda ladna, sportowa. Dobry rocznik, 1979. Nic ino brac i jezdzic :)

A no i znizka na OC jako weteran szos :)

10.03.2006
11:26
smile
[122]

Drackula [ Bloody Rider ]

Krde, ale tu specjalistow mechanikow od sprawdzania stanu auta :))) normalnie jakby sam sysyavor w watku sie pojawil :p. Jakies majonezy, ketchupy a niedlugo to pewnie kuchnia francuska bedzie w silniku przyzadzana.


W sumie to pomysl Azziego na beczusie chyba jest najlepszy. Bedzie toto sie turlac i turalc i turlac jeszcze z dobre 15 lat.

10.03.2006
11:37
smile
[123]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

Czego mu odradzacie kupna auta !!??
Jak chce kupić sobie wlasny wóz to niech go kupi , a ze czasem podjedzie pod mechanika to jego problem

tu w linku masz troszke samochodow


To polo calkiem dobrze sie prezentuje , moj ojciec kiedys mial z 1991 r. bardzo fajne autko i praktycznie bezawaryjne wystarczy dbac o auto i dziury mozliwie omijac to zawieszenie dlugo nawet wytrzyma ;)

10.03.2006
11:42
[124]

Narmo [ nikt ]

Skrz@t --> Rozjechałeś wątek. Jak chcesz wkleić długi link to polecam

10.03.2006
11:43
[125]

wysiu [ ]

Narmo --> tinyurl tu nie dziala.

10.03.2006
12:07
[126]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

majonez jest też w favoritce w silniku :P, oc do uszczelniaczy to wystarczy sprawdzić lepkość oleju (kawałek szklanej płytki i strzykawka z olejem mineralny m do porównania)

a skąd wiesz jaki olej jest faktycznie w silniku :)) masz pewność ,ze jest normalny ?

oceniasz lepkość na szybce ????
no.. dla mnie to za wysoka szkoła..i powiem Ci ,że nie znam nikogo ..kto by umiał ocenić -sprawdzić lepkość...

swoją droga..majonez w silniku..to jak ten motor działa ?? :))
wiem ,że skoda robi najlepsze silniki do ekstremalnych warunków(wojsko)
ale majonez ?? woow :))

rozpoznać można "na język" po tym czy olej jest słodki czy nie :P


no nie do końca :)))
sprawdza się jak to mówi mechaniok "dymność" - i zabij ..nie wiem co to oznacza..
ale nie dym w oleju :)))

co do zawieszenia, wystarczy się przejechać kawałek "rozbujać samochód"


noo nie do końca :)))
wiesz dlaczego ? bo dopiero przy większym obciążeniu może być słychać pukania..
(tył ) rozbujanie nic nie da :)) - no chyba ,że zrobisz mały oes :)))


mechanikow nie mam poco zabierac, i placic za "ocene", bo potrafia poweidzieć "panie samochod w super stanie !" bo beda tylko liczyc na to że sie do nich wróci z naprawami


wiec powiem Ci ,że 2 razy zabrałem mechanika.. i 2 razy mi głowę uratował..
bo się najarałem ..
pierwszy był jaguar x12
a next to bmw-alpina :))

opel ? rover ...tu trzeba być sporym optymistą..
nie mówie ,że nie warto szukać.. ale..

10.03.2006
12:39
smile
[127]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Tak myśle ,że zakup w tym przedziale cenowym..to nie jest dobry pomysł..
Uzbieraj ~ 5000 - a wtedy..
A wtedy mozna dać Ci lepsze rozwiązania

10.03.2006
12:48
[128]

Solesar [ Guardian Angel ]

Auto za 3000 zł może sprawić że potem będziesz ładował w naprawę samochodu więcej niż on jest był i będzie wart.

10.03.2006
12:54
[129]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

tego własnie się obawiam

10.03.2006
19:58
smile
[130]

N2 [ negroz ]

OKej, dzieki za propozycję, w takim razie czekam do wiosny z zakupem, jak juz ustaliłem i zakupuje wózek za min 4 tysiaki :)

10.03.2006
20:11
[131]

The_Books_Eater [ Pretorianin ]

Wejdź na niemiecki e-bay i szukaj golfa 3

10.03.2006
20:14
smile
[132]

endrzi®reloaded [ napster ]

craym --> Citroen ZX is the best :D ( ja mam 1997)

The_Books_Eater --> golf 3 za 3000PLN ( z oplatami) w jakiej skali ?? <lol>

10.03.2006
20:28
[133]

Praetor [ Generaďż˝ ]



tu macie raporty awaryjnosci dekry - moze pomoga

18.05.2006
23:58
smile
[134]

N2 [ negroz ]

<><><><><><><><><><><><><><><><><><><>><><><>><><><><>

Okej podbijam. Kwota do wydania MAX 4500zł z opłatami.

Zastanawiam się nad:
Golf 3
Astra
Escort
Bravo
jakies inne propozycje?

Dodam iż samochód będzie zakupiony w Niemczech. A no własnie jak z opłatami? Dalej jest to w granicach ok 1200zł łącznie??

<><><><><><><><><><><><><><><><><><><>><><><>><><><><>

19.05.2006
00:33
[135]

fanlegii79 [ Konsul ]

No jak kupisz golf-a 3 z oplatami za 4500 bede pod wrazeniem. Oplaty sa cos kolo 1300, bo karta pojazdu 75zl. Ja kupilem takiego za 5700 bez oplat i narazie jezdzi.

19.05.2006
06:49
[136]

Foks!k [ Medyk ]

Ja proponuje Forda Escorta :P TYlko ze za taka cene kupisz 15-16 letmiego :| to opłaca sie kupowac?? uzbieraj jeszzce ze 2 -3 tysiace i kupisz w miare lepszy :]

19.05.2006
07:20
smile
[137]

matisf [ X ]

Ja proponuje mercedesa 123 (beczke) cena wacha sie 0d 2500 w zaleznosci jaka blacha jest na samochodzie. Samochod jest nie zawodny rewelacyjny w prowadzeniu i niezle wyglada, predkosci tez ma przyzwoite (160 km/h) jak co to potem zrobie zdjecie swojego teraz nie mam bateri...

19.05.2006
07:28
[138]

mikmac [ Senator ]

hmm wlewam rope za okolo 600 zeta/miesiac. Do tego dochodzi ubezpieczenie, przeglady, czesci.Srednio jakos pod 1100 zeta miesiecznie.
Nie wiem jak mozna za dwukrotnosc tych kosztow kupic samochod...

Nie kupuj auta - bedzie stal i rdzewial, bo zabraknie ci kasy na exploatacje.

19.05.2006
08:30
[139]

gladius [ Subaru addict ]

Okej podbijam. Kwota do wydania MAX 4500zł z opłatami.

Zastanawiam się nad:
Golf 3
Astra
Escort
Bravo
jakies inne propozycje?


Tak, inne. Odłóż kasę na samochód, bo za tę cenę przywieziesz najwyżej jakiś złom po dachowaniu, powodzi albo poskładany z przypadkowych kawałków.

19.05.2006
08:38
[140]

Garbizaur [ Legend ]

no właśnie... podstawowym problemem jest to, że za taką kasę nic sensownego nie kupisz, będziesz musiał dołożyć ze 2 patyki na niezbędne naprawy, ubezpieczyć i trzeba jeszcze mieć kasę na użytkowanie samochodu... Tak więc... ciężka sprawa... :-/

19.05.2006
10:22
[141]

2kaii [ Konsul ]

da sie kupic za ta kwote samochod do ktorego nie trzeba dokladac. Niedowiarkom moge dac telefon do czlowieka, ktory kupil ode mnie escorta z 87 roku, 1.6 diesel. Sprzedalem za 1400 zl. Czesto spotykam tego goscia, jest bardzo zadowolony, bo pali mu na miescie 6.3 oleju, przejechal nim 25000!!! i nic sie nie skopalo.

Pamietaj, zeby samochod ktory chcesz kupic dokladnie zobaczyl mechanik i blacharz!!! I to jacys zaufani.

19.05.2006
10:34
smile
[142]

gladius [ Subaru addict ]

Rewelacja! Jak wytrzyma do 2013 to będzie mógł go zarejestrować jako old timera.

19.05.2006
10:39
[143]

2kaii [ Konsul ]

oczywiscie ze wytrzyma. No chyba, ze go przejmie jakis baran. Nie ma sie z czego smiac, mozna kupic zarowno dobry samochod za 1500 jak i zlom za 100000. Jerremy Clarkson kupil volvo 740 z tego co pamietam za 1 funciaka.

19.05.2006
10:44
smile
[144]

bECKy [ Konsul ]

poszukaj renault clio. egzemplarze z pierwszych lat produkcji kosztuja ok 2000 - 3500 tys. przy tym malo pali. mozna dopasc autko dobrze wyposazone (elektryka). kumpel wlasnie chce sprzedac takie.

19.05.2006
11:33
[145]

stanson [ Szeryf ]

Nie kupujcie auta poniżej 50.000 tysiecy złotych bo to obciach! Wujek gladius Wam dobrze radzi!

Jak sie komus chce i jak sie ktos zna to za ta kwote o ktorej rozmawiamy MOŻNA kupić auto, ktore posłuży jeszcze pare ładnych lat. Przestań sie wiec wreszcie panie gladius ośmieszać, bo zarówno twoja pierwsza jak i ostatnia wypowiedz w tym watku, nie pomijajac tych w miedzyczasie, nic nie wniosły do sprawy.

Znawca za 2 dychy sie znalazł...

19.05.2006
12:24
smile
[146]

Caine [ Książę Amberu ]

keep cool stanson - gladius to lansiarz jakich mało... Chociaż gdybym ja miał kupić samochód, zebrałbym kwotę cztery razy większą niż założyciel wątku.

19.05.2006
12:30
[147]

Garbizaur [ Legend ]

po prostu gladius się przed nami lansuje, jaki to on jest bogaty (i może jest, nie wiem...)... a mnie tacy ludzie po prostu strasznie wkur**** :-/

a co do samego tematu wątku, to lepiej nazbierać trochę więcej kasy i wtedy kupić coś naprawdę sensownego. :)

stanson ---> są ludzie i są parapety... i niestety nic na to nie poradzimy... :-/

19.05.2006
12:33
smile
[148]

Ziom3x [ Legionista ]

stanson --> gdybym ja miał 50k w kieszeni, to bym kupił to :) -->

A jak na razie, to ujeżdżam Honde 600 ;p

19.05.2006
13:06
smile
[149]

gladius [ Subaru addict ]

Zabawni jesteście, jak tak pokrzykujecie :) I szerokiej drogi na 15 letnich szrotowozach za 1500 złotych.

19.05.2006
13:09
smile
[150]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

nie wiem czy już było - ale kup sobie ogóra na gaz :)

edit w 4500 zl to sie raczej napewno powinienes wyrobic :)

19.05.2006
13:09
[151]

Valtor [ Gitarzysta przedziwny ]

Za taką cenę można kupić dobry rowerek. Zdrowsze to i na pewno tańsze w eksploatacji. (Choć też bywa drogie)

19.05.2006
13:12
[152]

Hitman14 [ Bad N Fluenz ]

Może jakaś starsza Fiesta?

19.05.2006
13:20
[153]

BBC BB [ massive attack ]

Widzisz N2? Forum o grach nie jest dobrym miejscem na zadanie pytania o kupno samochodu, bo przesiaduje tu tylu kretynów jak gladius.

19.05.2006
13:23
[154]

gladius [ Subaru addict ]

BBC BB - idź po kieszonkowe do mamusi gówniarzu :)

19.05.2006
13:28
smile
[155]

Ziom3x [ Legionista ]

gladius --> masz rację. Nie opłaca się kupować jakiś starych aut. Chyba że to jest pierwsze auto delikwenta, to jakieś starsze, aby potem nie było żal jak je rozwalisz ;) A potem kupić coś nowszego. Bo jak wiadome co tanie to drogie. Jakimś starym autem nie pojeździsz długo, bo jak się już zacznie sypać, to nie przestanie. Wiem to ze swojego doświadczenia. Obecnie nie mam żadnego auta, a motocykl Hondę 600. I auta już raczej nie kupię ;p

19.05.2006
13:29
[156]

przemek__ [ PRZEMEK ]

Po co te nerwy panowie. Prawda leży pomiędzy wami.
Jeżeli nas nie stać na samochód to lepiej go nie kupić, gdyż władujemy się w bagno i w nasz super samochodzik będziemy wkładać wielokrotnie więcej niż kosztował nas sam jego zakup. Nie chodzi tu o przechwalanie się kto może kupić samochód, a kto nie... zwyczajnie, zakup rupiecia nie opłaca się. Z drugiej strony bez przesady, nawet za 12-15 tys. dostaniemy samochód, który zadbany posłuży nam jeszcze wiele, wiele lat.

19.05.2006
13:31
smile
[157]

gladius [ Subaru addict ]

przemek_ - koleś chciał kupić za 3000 a nie 12000. Za 15.000 można kupić fajne auto - nie do jazdy, ale do zabawy. Np. Celicę rocznik '84. Po założeniu kutych tłoków i korbowodów oraz kilkunastu wizytach u tuningowców dostała 300KM i jest naprawdę niezła. Ale koszt doprowadzenia jej do tego stanu wyniósł drugie tyle, co kosztowała (7.000 na Allegro).

19.05.2006
13:37
[158]

przemek__ [ PRZEMEK ]

gladius ---> tak, autor wątka. kiedy czytałem posty, już coś krzyczeliście o w miare dobrym aucie za 50k pln. bez przesady.

Co do 3 tysięcy... ja jako młody kierowca itp. itd. za samo ubezpieczenie musiałem zapłacić ok. 1500 zł, ponadto koszty pozostałe np. rejestracja są niemałe, ale każdy póki nie zazna luksusu posiadania autka, myśli, że samochód to sam zakup, a potem to darmowe jeżdżenie. błąd.

Masz rację, stare, mocne auto, i katujesz ile wlezie. Z tym się zgodze. Piszesz jednak, że za 15tys. można kupić auto do zabawy, nie do jazdy... hmm... niekoniecznie...

19.05.2006
13:41
[159]

gladius [ Subaru addict ]

przemek_ - bo w miarę dobre auto właśnie tyle kosztuje. A to, że taki stanson jeden czy z drugim nie ma na samochód, to inna sprawa.

19.05.2006
13:45
[160]

Ziom3x [ Legionista ]

N2 --> jak masz to 4000zł na półce, to weź jeszcze z tyle samo kredytu, i wtedy masz 8000zł do wydania i za to już nie kupisz jakiegoś trupa ;) Pojeździsz nim z 4 lata, i potem sobie kupisz coś o wiele nowszego, lepszego...

19.05.2006
13:45
[161]

przemek__ [ PRZEMEK ]

Dobre auto to IMO pojęcie względne.

Jeżeli mówimy o dobrym aucie, w sensie, bardzo wygodny, bardzo szybki, najwyżej kilku letni itd., to znów mógłbym stanąć po twojej stronie i się zgodzić

Jednak dla wielu ludzi w miarę dobre auto, to nawet 9 letni samochód klasy średniej lub niskiej, który po prostu jest na tyle zadbany, że można go spokojnie użytkować bez problemów przez długi czas.

[EDIT]

No widzisz, najważniejsze jest określenie potrzeb i zasobów finansowych. To klucz do zadowolenia.

Myślę, że ktoś kto kupuje za grosze, aż taki złom, żeby nie było go stać na użytkowanie to pakowanie się w kłopot.

19.05.2006
13:47
smile
[162]

gladius [ Subaru addict ]


Jeżeli mówimy o dobrym aucie, w sensie, bardzo wygodny, bardzo szybki, najwyżej kilku letni itd.,


Mniej więcej.

19.05.2006
13:56
[163]

stanson [ Szeryf ]

A to, że taki stanson jeden czy z drugim nie ma na samochód, to inna sprawa.

gladius

Kij ci do tego czy ja mam na auto czy nie. To po pierwsze.
Po drugie, autor watku ma do wydania okolo 5000zł a nie 3000zł. Polecam czytac watek.
Po trzecie, autor watku to mlody chlopak, ktory jak kazdy marzy o tym, zeby jak najszybciej wejsc w posiadanie wlasnych 4 kolek a z przyczyn zrozumialych nie dysponuje kwota 15 - 50 tys zlotych. Nie jest głową rodziny, nie ma żony, dwójki dzieci, chce za mozliwie małe pieniadze miec swoj maly samochodzik, ktorym bedzie chcial w miare bezproblemowo pojezdzic.
Po czwarte, "dobre auto" to pojecie względne. Znam ludzi, ktorzy wstydzą się zaparkować obok auta za 50.000 zł a sami rozbijają się furami 4-krotnie drozszymi.
Po piąte, robisz z siebie idiote, gdyz tego tego wszystkiego nie rozumiesz.
Po szóste, potwierdzasz to, że tego nie rozumiesz, doradzając mu w zamian kupno karte grafiki.
Po siódme... eee, nie chce mi sie, na opornych umysłowo to gadanie i tak nie podziała :)

19.05.2006
13:58
[164]

Ziom3x [ Legionista ]

stanson --> :)

BTW: N2 po kij ci auto? Motocykle rox :D

19.05.2006
13:59
smile
[165]

gladius [ Subaru addict ]

stanson, tak tak, nie wysilaj się intelektualnie. Lepiej popracuj drugą główką i wklej zdjęcie jakiegoś kolejnego paszczura...

19.05.2006
14:00
[166]

kiowas [ Legend ]

stanson ---> ja jestem młodym :) chłopakiem i nie marze o 4 kółkach. te 4 tysiaki wolałbym wydać na fajna wycieczkę niż na starego rzęcha, do którego i tak musiałbym dopłacać co miesiąc paręset złotych na paliwo i naprawy.

19.05.2006
14:00
[167]

BBC BB [ massive attack ]

gladius -->> Może i jestem młodszy, ale nie wydaje mi się że głupszy. A 'gówniarzu' to możesz mówić do swojej mamusi, jeśli po pysku nie dostaniesz.

19.05.2006
14:02
smile
[168]

Ziom3x [ Legionista ]

IMO 8k PLN to MINIMUM na jakiekolwiek auto. A coś pożądnego to już wydatek ok 20k PLN...

Nie wspominając o motocyklach ;p

Żadnych bratnich dusz :(

19.05.2006
14:04
smile
[169]

stanson [ Szeryf ]

gladius --> dobrze, że przynajmniej Ty sie nie wysilasz intelektualnie, co nadzwyczaj wyraznie widac :)

19.05.2006
14:06
[170]

gladius [ Subaru addict ]

stanson - pisanie do ciebie czy nie daj boże bbc bb nie wymaga wysiłku intelektualnego, nie pochlebiaj sobie.

19.05.2006
14:07
[171]

gladius [ Subaru addict ]

Może i jestem młodszy, ale nie wydaje mi się że głupszy.

Powninieneś wobec tego zrewidować swoje poglądy.

19.05.2006
14:08
[172]

BBC BB [ massive attack ]

Ale powiedz mi (teraz coś w twoim stylu) idioto, skąd wioskujesz?

Całe szczeście, że mam ciekawsze zajęcia, niż siedzenie przed komputerem i słuchanie ludzi, którzy oskarżają kogoś nie wiadomo dlaczego.
Masz jakiegoś kolegę, gladius? Jak tak to idź na browara, bo komputer ci nie służy.

19.05.2006
14:15
[173]

gladius [ Subaru addict ]

bbc bb - spłyń szczyliku na lekcję, bo ci uwagę do dzienniczka wpiszą.

19.05.2006
14:16
smile
[174]

kiowas [ Legend ]

Co za poziom intelektualny panowie (czy powinienem raczej rzec chłopcy).
Nie macie jeszcze dość?

19.05.2006
14:18
smile
[175]

BBC BB [ massive attack ]

Hehehe prawda w oczy kole? Ripostę masz niesamowitą, nie ma co :)

19.05.2006
14:23
smile
[176]

Caine [ Książę Amberu ]

Goście forum Onetu muszą czuć skrobanie w pięty w tej chwili

19.05.2006
14:47
[177]

tyrol [ trespass ]

Nie rozumiem, gość zadał konkretne pytanie, podał wyraźnie ile ma pieniędzy i jakie modele go interesują. Proponuje odpowiadać na zadane pytanie, czyli
a) jakies inne propozycje?
b) A no własnie jak z opłatami?
A nie jakieś żałosne riposty typu szerokiej drogi na 15 letnich szrotowozach za 1500 złotych.

Ten miał na przykład jeszcze mniej kasy, a odpowiedzi dostał: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5036466

19.05.2006
17:26
smile
[178]

N2 [ negroz ]

Oj joj joj...

glaudius --> Tak z czystej ciekawości ile masz lat? Do tej pory uważałem Cie za dojrzałego chłopaka/faceta, ale po przeczytaniu tych postów twierdzę, iż masz max 16 lat, albo jesteś niedorozwinietym zakompleksionym starszym panem. (Bez obrazy).
TAKICH TEXTÓW UŻYWAŁEM W WIEKU 12 LAT NA PODWÓRKU.

Przykłady żałosne:
"bbc bb - spłyń szczyliku na lekcję, bo ci uwagę do dzienniczka wpiszą."
"stanson, tak tak, nie wysilaj się intelektualnie. Lepiej popracuj drugą główką i wklej zdjęcie jakiegoś kolejnego paszczura..."
"BBC BB - idź po kieszonkowe do mamusi gówniarzu :)"
"Zabawni jesteście, jak tak pokrzykujecie :)"


Po pierwsze nie mam 50'tysiecy na samochód. Poza tym piszesz, że za 15'tys samochód to zabawka, IMO bzdura!
Poza tym nie mam 3 tysiaków tylko ok 4500zł
Jesteś chyba jakimś nadzianym kolesiem, albo łebkiem, któremu marzy sie Subaru Impreza WRC a inne samochody sa fee..
Prosze Cię nie radx mi już wiecej i nie truj. Dziękuje.

Spodziwałem się raczej konkretnych odpowiedzi, osób typu stanson, z doświadczeniem, znających się na rzeczy, a nie na małolatach, którzy wiedzą tyle co ja, albo może i mniej.
No i myślą, że jak przeczytają kącik "mechanik" w Auto Świat to są dobrymi mechanikami.

Poza tym czekam dalej na propozycję. Finanse ~4500zł z opłatami.
Oczekuję samochodu przede wszystkim jak najmniej awaryjnego, małopalącego. Rozumiem, ze nie mozna wymagac od tej kwoty zbyt wiele, ale myślę, ze przyzwoite spalanie to jakieś 7L/100km.

I proszę nie doradzać mi w sposób w/w.

hmm wlewam rope za okolo 600 zeta/miesiac. Do tego dochodzi ubezpieczenie, przeglady, czesci.Srednio jakos pod 1100 zeta miesiecznie.
Nie wiem jak mozna za dwukrotnosc tych kosztow kupic samochod...

Czytaj całość, mam 4500zł
Poza tym będę dwa razy w roku jechał ok 350km, poza tym dziennie ok 6km. Tak więc niewydaje mi się aby to były takie koszty.

19.05.2006
17:55
[179]

Game Over [ Generaďż˝ ]

To może Tico mało pali, opłaty też są małe.

19.05.2006
18:36
smile
[180]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

poza tym dziennie ok 6km.

heh a wiesz jak na takim dystansie wyglada spalanie? szczegolnie w zimie? silnik caly czas na ssaniu chodzi, nie zdazy sie rozgrzac, a juz dojezdzasz. ja tak jezdze do metra ok 10 km dziennie, srednio mi wychodzi ~13 l/100 (siena 1.6). tragedia.

N2 -> dokladnie, zakladasz jakis watek, w ktorym chcesz normalnie porozmawiac, i zawsze wpada jakis buc, ktory zaczyna sie wymadrzac i rzucac inwektywami... gladius tu, 3misie w watku o pentagonie... co za ludzie.

19.05.2006
18:57
[181]

Praetor [ Generaďż˝ ]

kurde ja tez myslalem, ze gladius jest normalny, a tu taki koles z niego malo sympatyczny, no.
btw
jakim samochodem jezdzisz gladius ?

19.05.2006
19:22
[182]

gladius [ Subaru addict ]

Prater - już nie raz pisałem, że mam dwa. Na co dzień jeżdżę Trabantem, a w niedzielę Wartburgiem. Wcześniej miałem Żyguli.

19.05.2006
20:17
smile
[183]

Praetor [ Generaďż˝ ]

a to dobrze bo gdybys mial na przyklad impreze albo inny fajny i drogi wozek i wpisywal sie do takiego watku tylko po to zeby powiedziec komus, ze moze sobie kupic sobie "smiecia" bylbys na prawde zalosny - no ale nie jestes na szczescie.

19.05.2006
20:23
smile
[184]

stanson [ Szeryf ]

Praetor --> nie poznałeś się jeszcze na ironiach gladiusa...?

19.05.2006
20:26
[185]

Praetor [ Generaďż˝ ]

Zamiast tego śmiecia lepiej kup sobie dobrą kartę grafiki ---> to jest ironia? Autor watku tez sie chyba nie poznal

19.05.2006
20:28
[186]

stanson [ Szeryf ]

O to mi chodziło z jego ironizowaniem -
Prater - już nie raz pisałem, że mam dwa. Na co dzień jeżdżę Trabantem, a w niedzielę Wartburgiem. Wcześniej miałem Żyguli.

gladius juz nie raz sie lansowal jaki to on wysoki standard zycia prowadzi.
Ja sie ciesze, jak komus sie w zyciu powodzi, ale nie lubie jak sie z tym wywyzsza ponizajac innych, a on to nagminnie robi.

19.05.2006
20:29
[187]

tyrol [ trespass ]

gladius: a w tym wątku ironizowałeś,czy może sprzedałeś to subaru i kupiłeś malucha i wartburga? http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2525404

19.05.2006
20:49
[188]

czesterek [ Konsul ]

N2---->z kwota którą dysponujesz nadal nie kupisz autek, które wymieniłeś w dobrym, podkreślam w dobrym stanie. Może nprawde warto jeszcze trochę poczekać, uzbierać tak ok 7-8tyś i wtedy coś kupić.

pzdr.
Czester

21.05.2006
15:05
smile
[189]

N2 [ negroz ]

CO SĄDZICIE O TYM SAMOCHODZIE?


21.05.2006
15:18
[190]

diabelek1 [ szczęśliwy ]

Za 4,5k zl kup Cinquecento :). Do miasta auto idealne, pali malo, parkuje wszedzie. Za te kase kupisz, ubezpieczysz... A naprawa jakby co wiele Cie nie wyniesie... Tylko na trase to raczej nie bedze dobre ;)

Ogolnie jezdze takowym od roku, kupione za 3,5k zl, rocznik '97. Na poczatku bylo pare problemow (z gaznikiem cos sie pieprzylo, ale naprawy wyniosly ms sumie oze z 200zl), a teraz jest luz :). Na prawde spoko autko, zwlaszcza ,ze bedzesz nim malo jezdzil....

21.05.2006
15:34
smile
[191]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

Negroz --> nie lepiej kupić sobie motor , albo skuter ?? Pali bardzo mało , wszedzie sie wcisniesz przyspieszenie ma ;] Na miejska jazde idealne !! A na dluzsze wyjazdy mozesz przeciez pojechac pociaiem , autobusem drozej raczej nie wyjdzie niz jechac samochodem tyle kilosow i uwazac jeszcze na droge .

Ja bym bral jednoslad na twoim miejscu ,a na zakupu kupujesz sobie kufer ;]

21.05.2006
15:36
[192]

N2 [ negroz ]

Skrza@t --> ja już mam Simsona.

A chcę samochód.


Rudy --> no własnie zastanawiam sie takze nad Oplem Astra. Ale chodzą słuchy, ze mają słabą blachę i podwozie.

Czekam na stansona i innych obeznanych w temacie, aby podeszli profesionalnie , bo wyszukać na allegro czy otomoto linka takze potrafię :)

21.05.2006
15:37
smile
[193]

Rudy 102 [ Centurion ]


Chyba nic lepszego nie znajdziesz. 4.5 tys. wystarczy Ci jeszcze na zarejestrowanie i drobne poprawki :-)

niestety troszke ponad Twoj limit ale juz zarejestrowany zostaja tylko koszty przerejestrowania. I z wygladu dosyc ładny :-)

21.05.2006
16:00
smile
[194]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

Negroz -> A to chyba , ze ;]
Ostatnio ojca kumpel sprzedawal Daewoo Nexia z 96r. 1.6 silnik za 5k zl !! Samochod tylko blache mial poobcierana , stan dobry , tylko palil ponad 8 litrow , ale z wygladu spoko !!

Moze faktycznie bierz cieniaska i git , moze VW golf II , jetta , pochodziles po komisach w swoim miescie ??

21.05.2006
16:02
[195]

Rudy 102 [ Centurion ]

To nie sluchy ale fakty :-) Ople z "tamtych" lat takie jak Omega, Astra maja problemy z korozja. A najczesciej rdza wpierdziela tylne blotniki co widac na czerwonej Astrze ze juz miala blotnik majstrowany ew. wstawiane reparaturki. Ale jakby nie bylo ciezko bedzie Ci kupic cos lepszego. Dodatkowo biala Astra ma silnik diesla wiec w miescie wiecej niz 6litrow na pewno nie spali.

edit
hmmmm->auto ktore polecam osobiscie. Jezdze takim na taksowce

21.05.2006
16:10
smile
[196]

master53 [ Czarnobyl 86 ]

Negroz ------> Nieźle wygląda ten Escort. Jakby go sprawdzić na żywo, przejechać się nim to może był by dobry wybór. Spróbuj się zapisać do TVN-Turbo do programu Zakup Kontrolowany, to pomoga ci coś wybrać.

21.05.2006
16:39
[197]

czesterek [ Konsul ]

N2- fajny samochodzik za niewielkie pieniążki. Jestem jednak pewien, że kwotę za jaką go sprzeda jest zdecydowanie większa niż 4200pln. Proponuje również znaleźć z innym silnikiem, 1,4 duuużo palą, dużo więcej niż 1.3, a niewiele mniej niż 1.6.

pzdr.
Czester

P.S. Jak będziesz szukał esscorcika to się odezwij, mogę coś doradzić na co zwrócić uwagę :)

21.05.2006
16:50
[198]

czesterek [ Konsul ]

jeśli chodzi o cossiego to poniżej masz pare propozycji.









pzdr.
Czester

21.05.2006
20:09
smile
[199]

N2 [ negroz ]

czester --> a jednak poszedł za 4250zł ;(

Kurcze wziąłbym go z miłą checią, ale chyba lepiej obejrzeć go przed zakupem.



ile Pani taki 1.4 ? 7-8L ?

22.05.2006
00:32
[200]

czesterek [ Konsul ]

N2---> wątpie aby gościu zgodził się na taką sume...chyba, że miał jakieś wady ukryte:)

hmmm a ile pali musiałbyś poczytać

na pewno coś koło tego co podałeś, ale prawie tyle samo co 1,6 a komfort już inny

22.05.2006
00:42
[201]

Wisien [ Deus le volt! ]

25 tysięcy to tylko i wyłącznie Renault Megane Classic z 97 roku...

22.05.2006
00:44
smile
[202]

Wisien [ Deus le volt! ]

aha , 2 i pól tysiąca... megane po wypadku !

02.06.2006
12:22
[203]

N2 [ negroz ]

No proszę. Mam okazję kupic Golfa 3 , rok 92, silnik 1.4 CENA 4000ZŁ + OPŁATY REJESTRACYJNE

02.06.2006
12:33
smile
[204]

Pamir [ Generaďż˝ ]

Wisien > za 25tyś? buhahahhahahahahahah a kto kupi ten rocznik w tej cenie? Tata sprzedaje teraz Opla Zafire full wersja bez skóry, 2000r z instalacją gazową (sama instalacja 5tyś) za jakieś 28tyś zł....

A to ja w autku taty >>


"Wisien [ Generał ]

aha , 2 i pól tysiąca... megane po wypadku !
Historia magistra vitae" SOrrki czytać nie umiem :-D

02.06.2006
12:36
[205]

Pamir [ Generaďż˝ ]

N2 >> cena raczej chyba średnia..., no chyba że jest w extra stanie....

03.06.2006
01:57
smile
[206]

N2 [ negroz ]

No więc chciałem Was powiadomić, że jestem zdecydowany na Opla Astre, sporod obrego się na jego temat naczytałem. Awaryjnośc na bardzo niskim poziomie. Mało Pali, samochó jak dla mnie super. Co o Tym sadzicie? A może lepiej zakupić Golfa 3?

03.06.2006
02:32
[207]

stanson [ Szeryf ]

Z tego co sie zdążyłem w zyciu zorientowac, to Astry są niedoceniane i jeśli były odpowiednio serwisowane są dość trwałe. I są trwalsze niż zakłada to ogólna opinia "znawców" (a szczególnie internetowych forumowych specjalistów).
Generalnie opinia o rodzinnych Oplach jest skrzywiona przez usterkowe Omegi V6 (elektronika) oraz Vectry z silnikami 2.0 (wiele uciążliwych drobiazgów).

Z jakim silnikiem tą Astrę wynalazłeś? Który rok? Upewnij się, czy nie jest po flocie (wiele firm sobie upodobało swojego czasu ten model i duża część egzemplarzy jest po prostu zajeżdżona, pomimo regularnych przeglądów). Jeśli chodzi o silnik 1.4 to uważaj na wersję 60KM - możesz być bardzo niezadowolony z osiągów, a dodatkowo zawiedziony stosunkiem spalania do dynamiki.

Co do Golfa - ciężko znaleźć naprawdę zadbany egzemplarz z tego rocznika. Pamiętaj, że cos takiego jak "okazja" przy kupnie samochodu nie istnieje. No, powiedzmy, ze masz 1% szans na "okazję". Ale wtedy trzeba byc bardzo ostrożnym.

A teraz ogólnie.

Nie napalaj się na samochód, który spodobał Ci się na pierwszy rzut oka. Raz, ze o ile sprzedawca jest w miare rozgarniety, momentalnie to wyczuje i naopowiada Ci bajek, w ktore jako zafascynowany potencjalny nabywca z łatwością uwierzysz. Dwa - każde auto, którym się zainteresowałeś powinieneś dokładnie sprawdzić. Wiemy, że planujesz wydać 4000zł. Jak już coś Ci się spodoba, obejrzysz auto ze starszym i w miare zorientowanym osobnikiem, wyobrazisz sobie siebie w tym właśnie aucie - pojedź na stację diagnostyczną (wybraną wcześniej przez siebie,!!), bądź też do znajomego "Pana Tadka", który całe życie grzebie przy furach - zapłacisz 100zł albo - w drugim przypadku postawisz dobrą flaszkę - a specjalista od razu Ci powie, z jakimi kosztami się musisz liczyć po zakupie. Bądź też odradzi Ci w ogóle zakup (zauważy ukryte wady, nadmierne zużycie różnych podzespołów, bądź fakt, że auto było po przejściach, np. po dzwonie i zespawane jest z 5 różnych, co wbrew pozorob czasem ciężko jest dostrzec gołym okiem, itp).

Bez pośpiechu - należy pamiętać o tych zasadach kupując używany samochód, szczególnie za takie pieniądze.

Licz się z tym, że tak czy siak będziesz musiał w niego parę groszy włożyc, aby auto za 4000zł jeździło w miarę poprawnie i bezusterkowo. W jakim by nie było zajebistym stanie - ciągle coś będzie się sypac - często będą to pierdoły, ale te pierdoły skumkulują nagle sumkę, której wysokość może Cię wkurwić.

Dobranoc :)

03.06.2006
03:13
[208]

N2 [ negroz ]

'93 1.6, a jak mi sie uda to i może '95 :]

a tak poza tym dzięki za radę

Miałem brać escort'a, ale naczytałem sie o jego usterkach częstych bardzo

Co do astry.. mam zamiar wydać max 5 tysiaków.

Nie wiem jeszcze czy sprowadzić ją z Niemiec czy kupić w Polsce. Albo - kupić w Polsce sprowadzoną :)

03.06.2006
03:28
[209]

stanson [ Szeryf ]

Malutka uwaga.
Samochody sprowadzone z Niemiec, o ile uczciwie z pewnego źródła, nie bite, sprawdzone, itp - sa na pewno w lepszym stanie niz te, jezdzace po polskich drogach.

Jednakże warto zwrócić uwage na istotna kwestię:
Auto jezdzace kilkanascie lat po "wyszlifowanym" asfalcie w Niemczech, badz tez w innym kraju, w ktorym sa cywilizowane nawierzchnie, ma nadal wiele oryginalnych czesci, często nigdy, nawet od nowosci nie wymienianych, gdyż po prostu nie było takiej potrzeby (elementy ulegające naturalnemu, eksploatacyjnemu zużyciu, głównie elementy zawieszenia). W momencie, gdy taki samochod wjezdza na polskie dziurawe drogi, momentalnie wszystko leci - do tej pory trzymało sie, bo nie było nadwyręzane, teraz lekko "przypróchniałe" z powodu swojego wieku czesci na naszych dziurach po prostu nie wytrzymują - i tak właśnie nasz cudowny samochód sprowadzony z "zachodu"zaczyna się, wbrew naszym oczekiwaniom, po prostu mału sypać....

03.06.2006
08:04
[210]

Garbizaur [ Legend ]

Astra '93? Bardzo dobry wybór. Sam taką mam, sprowadzoną z Niemiec w '96 przez moją matkę. Teraz ja jeżdżę i nie sprawia ona większych problemów. Silnik 1.6 8V 75 KM. :)

A co kwestii czy jechać do Niemiec, czy kupować w Polsce... Hmmm wydaje mi się, że już tyle Ast sprowadzono, że chyba nie ma sensu zasuwać do naszych zachodnich sąsiadów. :)

03.06.2006
09:46
[211]

gladius [ Subaru addict ]

czesterek [ Konsul ]

jeśli chodzi o cossiego to poniżej masz pare propozycji.


Czesterek,to co podałeś w linkach, to nie cossie...

Tu jest cossie, tylko cena trochę inna

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.