GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Głodnym Trollem" 231 Stary troll mocno śpi...

05.03.2006
18:30
smile
[1]

Brisk. [ Gajowy Gugala ]

Karczma "Pod Głodnym Trollem" 231 Stary troll mocno śpi...

Tak... każdy przybywający rozpoznaje niepowtarzalny klimat tego miejsca. Nadzwyczaj przyjazna atmosfera, wspaniałe piwo i zakąski, a co najważniejsze wspaniałe towarzystwo. Tuż przy barze siedział zawsze elf Blood_x - legendy głoszą, że wraz ze swoją partnerką niejednego smoka położyli na łopatki, aczkolwiek jej w Karczmie nigdy nie widziano. Czasami jedynie można wyczuć w powietrzu jego obecność jego ducha.Tuż obok Orrin - najczęściej zamawiający; stały klient - ten mocną ma głowę. Tak go to przywiązało do tego miejsca, że postanowił tu zamieszkać (w tajemnicy powiem pięknym paniom, że mieszka na pierwszym piętrze w pokoju nr 13, ale ja nic nie mówiłem :)). Czasami bywa w Karczmie, mężny człowiek Sir Klesk, który zawsze tutaj szykuje się do kolejnych bitw wraz ze swymi najemnikami. Tam gdzie niegdyś siedział jeden z pierwszych podejmujących Karczmę, trochę nienormalny, Luty Tur pozostało tylko krzesło, pewnego dna zbzikował i po prostu podskoczył, a następnie wyparował. Jedni odchodzą, a inni przybywają tak też przybył właśnie Gris. Ten niziołek odbył w swojej dziedzinie wieloletnią praktykę, co można poznać po jego okrąglutkim kształcie. Łatwo z nim nawiązać rozmowę (pod warunkiem, że nie jesteś kobietą), więc z pewnością chętnie wyjawiłby Ci sekret wspaniałej potrawy. Pędź do kuchni to może go jeszcze zastaniesz zanim przyśnie pod piecem. Masz szczęście - nie zdążył jeszcze zasnąć, gdyż akurat coś pichci. Wróćmy jednak do głównej sali, bo nie mam zamiaru rozczulać się nad szczegółami. Kolejny stolik zajmuje Ehhh, o którym nie mogę dużo powiedzieć ze względu na jego tajemniczość (kiedyś mały i niepozorny, ale ostatnio zaczął dużo jeść i urósł do wzrostu prawie równego wyrosłemu trollowi - tym samym okazało się iż jest jednym z 3 naczelnych pół-demonów, z czego pozostałe 2 już dawno zaginęły). Bardzo ważnym miejscem w Karczmie jest jeszcze kominek, w którym zawsze pali się ogień podniecany przez szefa ochrony Karczmy - wielkiego Trolla Sulika, który jednocześnie jest swoistą maskotką Karczmy. Niektórzy wędrują po świecie, aż w końcu dowędrują do pewnego miejsca w którym zostają na stałe. Właśnie tak trafił tu Danley, który zawsze wędrował po świecie, niejedno widział i niejednego dokonał, jednak w Karczmie postanowił pozostać na stałe. Jest on człowiekiem, jako wojownik jest szlachetnym paladynem, wynajmuje pokój nr 9. Zawsze lubi sobie łyknąć piwka korzennego, które wcześniej lubi nalać sobie sam. Natomiast w najciemniejszym i najdalszym kącie Karczmy, przy jedynym stoliku z napisem "Rezerwacja", zawsze siedzi tajemnicza postać licząca cały czas pieniądze Karczmy i tym samym nie pozwalająca na bankructwo owej, a tą tajemniczą postacią jest nam dobrze znany BriskShoter uwielbiający wylegiwać się w łaźni i popijać tam piwo w spokoju zastanawiając się jaki numer wyciąć po wyjściu z łaźni, jest on też człowiekiem ubóstwiającym poruszać się w samym ręczniku po Karczmie tym bardziej im więcej niewiast jest w pobliżu. Na zapleczu pośród garnków czai się z mieczem wyszykowanym na Smoki i innych nie mniej groźnych przeciwników waleczny, acz czasem majaczący prze sen o wielkich bitwach z przeszłości: wojak a zarazem kucharz drogi M-Hunter, któremu czasem trzeba wylać kubeł zimnej wody na głowę, aby się trochę opamiętał. Wszystkim przynosi jedzenie i napoje kelner centaur o zacnym imieniu QQuel, który jest jednym ze współzałożycieli Karczmy, a ostatnio słuch po nim często ginie i podobno widuje sie go wtedy daleko na wschodzie walczącego z gryfami - tak przynajmniej mówią plotki. Wróćmy jeszcze na chwilę do ochrony Karczmy, w której pracuje wiele osób, które to były już wymienione, ale oprócz nich są też iluzjonista Xelloss. Przejdź więc może na chwilę do jego stolika - tylko ostrożnie, lubi ten człowieczyna czasem znienacka rzucać na prawo i lewo zaklęciami oślepiania - ma on bardzo potężną moc magiczną, ale sam czasem nie wie jak jej użyć. W ochronie pracuje również bard i właściciel Karczmy Dubroles we własnej osobie, jest on elfem światła i znakomitym magiem oraz bardem - jego przemówień słuchają wszyscy z zapartym tchem, a natomiast jego magicznej mocy boją się nawet najpotężniejsze stworzenia i wysłannicy zła. Karczmę czasem też odwiedzają różni goście. Ostatnio w zaczęła przesiadywać tu przeurocza półelfka martusi_a, która w spokoju w kąciku przy stoliku popija sobie nektar i tak sobie popijając obserwuje poczynania gospodarzy - co prawda jest z konkurencji, ale jak sama powiada "Trzeba żyć w przyjaźni z sąsiadami". Ostatnio w Karczmie pojawił się ponownie zacny wojownik z morskiego rodu Sahaugin we własnej osobie 1michał, który to od czasu do czasu w obliczu zagrożenia chętnie pomaga. Do Karczmy wkraczał też czasem podobno bogaty Dwalin posiadacz wielu kopalni i ogromnego majątku, ale plotki głoszą iż co niedziele można go spotkać żebrającego pod pobliską kaplicą. A wszystkiego dopatruje z nikąd i zewsząd będąc wszystkim, a zarazem niczym trój osobowa postać Narratora, który to został stworzony do pilnowania porządku w Karczmie, ale tym samym spowodował wiele zamieszek. Ostatnio przybyli dwaj nowi karczmarze zwani: Word, który jest wszędobylskim wojownikiem i mimo swojego wieku i tego że się często potyka wpadając najczęściej na niczego niespodziewające sie niewiasty, dalej potrafi laską odganiać napastników, oraz Craven, który poszedł w ślady swojego dziadka i wyszedł z lasu "Trzech Elfów” w poszukiwaniu przygód. Wszyscy wiemy, że w Karczmie powinno się dużo dziać i tak też jest. W ostatnich dniach Karczma funkcjonuje jak nigdy dotąd, gdyż ciągle mamy nowych gości, którymi są arthemide, Rogue, Gambit, BiZkiT77 i madrico. Na razie są tylko gośćmi wiec nie znając ich zbyt dobrze, nie wiem co mógłbym o nich napisać, ale w przyszłości na pewno się to zmieni. Czasami przychodzi do nas także Justa, dziewczyna w niepoprawnie krótkiej szacie, która z wiadomego tylko jej powodu upodobała sobie naszą Karczme. Ostatnimi czasy po wszystkich imprezach sprząta nam Cradif, który zatrudnił się jako nowy sprzątacz, a od rana zwykle pije z Danley'em piwo schłodzone prosto z beczki, która w lodówce cierpliwie na nich czeka i nie ważne skąd się tam wzięła (chodzi mi o beczkę, nie lodówkę :D). Z Blendon'em wieczorami, a niekiedy nawet w ciągu dnia prowadzi się niezapomniane rozmowy - przy piwie oczywiście:D. Kto pije "od czasu do czasu... od przytomności do nieprzytomności i tak w kółko"?:D No cóż, odpowiedź jest jedna: krogulczas inaczej zwany Aschkerot'em, który oprócz picia lubi także napadać na karawany, oczywiście te nocne :D. Po takim napadzie jest zawsze najbogatszym człowiekiem w Karczmie, przez co ma dodatkowe obowiązki - stawianie piwa :D. Ku uciesze dotychczasowych mieszkańców Karczmy, pokój zaczęła wynajmować FemmeFatale. Ta Przedstawicielka Płci Pięknej wywołała tak duże zamieszanie i zaciekawienie swoim wprowadzeniem się, że Zarząd musiał specjalnie dostosować jej pokój oraz zabezpieczyć przed działaniem magii, aby reszta Bandy nie narzucała się jej. W myśl zasady, że skarby trzeba chronić wszystkimi dostępnymi środkami, pokój ten też jest dodatkowo potajemnie chroniony przez Trolla SULIK'a, BriskShoter'a i oczywiście Word'a, jedynego członka Bandy, który może wchodzić do tego pokoju :D W slady FemmeFatale poszła także Mroofka, która w najlepsze zadomowiła sie w Karczmie i dotrzymuje kroku w piciu reszcie Bandy. Swoją żywiołowością potrafi przekonac do siebie każdego, dzięki czemu także dostaje to co chce:) Na szczęście Mroofka nie zdobedzie tak łatwo wpływu na Zarząd Karczmy, ponieważ jest on tfardki a nie mientki i odporny nawet na uroki PPP :D Do Bandy dołaczyli także TrzyKawki i Hadriel. Ten ostatni to Archanioł (upadły nie upadły tego nie wiadomo, ale na pewno jeden z najwiekszych w Karczmie awanturników i łowców przygód:D, który aż strach pomyśleć dlaczego osiadł akurat w takim miejscu jak nasza Karczma. Jedno jest pewne, póki co jest mu tu dobrze, ponieważ Góra zawsze stawia piwo. Niektóre żródła donoszą, że SULIK i BriskShoter ostatnio darzą dziwnym zainteresowaniem niejakiego Allana :D Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o kolejnej PPP, która ostatnio umila swoją obecnością oraz uśmiechem nudne życie Karczmiarzy a mianowicie o ZeTcE :D, która w nagrode za sprzątanie (do którego nikt jej nie zmuszał) dostała specjalny strój, jak najbadziej pasujący do jej pięknych oczu :D W Karczmie znalazł swoje miejsce także niejaki Torn. Powiadają, że nie ma ani takiej rzeczy ani takiego miejsca, którego ów wędrowiec w ostrzępionym, zakurzonym, czarnym płaszczu by nie widział. Niedawno pojawił się Krondar, osobnik z zapędami na Członka Zarządu Karczmy (i nie tylko :D Być może by mu sie to udało, gdyby nie jego działania na boku (jak choćby niezgodna z prawem karczmianym przebudowa pokoju). W ostatecznym rozrachunku zostało mu to zapomniane, bo w końcu to dzięki jego inicjatywie w Karczmie została (przynajmniej na razie) na dłużej kolejna PPP, Elfka Czamber, która uwielbia przesiadywać z wyciągniętymi nogami w swoim fotelu przy kominku popijając wino. Oboje zamieszkali w tym nieszczęsnym przebudowanym pokoju, który na szczęście tak jak i inne pokoje jest dżwiękoszczelny :D Do Elity Koneserów Złotego Trunku ostatnio próbuje dołączyć nowy mieszkaniec Solymr, który jednak musi jeszcze dużo ćwiczyć żeby dorównać Orrinowi. Mówi o sobie, że jest Paladynem w co mało kto wierzy z powodu jego wiecznej chęci do walki z osobami mało co mu przeszkadzającymi i wręcz niewinnymi oraz dość częstego zaglądania do kufla, w którym to twierdzi, że ma sok jabłkowy :D Ostatnio Krondar ma nowego pupilka zwanego pieszczotliwie ze wzgledu na jego posture Maziem. I tak nasz Mazio cieszy sie beztroskim życiem, kąpielami w balii pełnej piwa i pląsami po całej Karczmie ku radości Karczmiarzy. Od jakiegoś czasu pojawia się tajkże Elfka Eilane, która wnosi młodzieńcza świeżość w mury tego przybytku. Po okresie pozornego spokoju nasze progi stanęły ponownie otworem przed kolejnymi gośćmi i to nie byle jakimi. Najpierw zjawiła sie niezwykła łuczniczka Diamand. Jest to bardzo interesująca postać, ponieważ, co prawda nie sprawia kłopotów i jest wyjątkowo posłuszna zwłaszcza woli Członka Zarządu ale coś cały czas knuje :D Na dobre w Karczmie zadomowiła się także miła i zawsze wesoła Serina, bardzo zdolna młoda masażystka :D Wśród gości od czasu do czasu przewija się Wiolax, szpieg z Krainy VL :D Od jakiegoś czasu w Karczmie zaczęła się pojawiać i spędzać tu coraz wiecej czasu piękna i tajemnicza EwUnIa :D Od czasu do czasu, gdy brak innych rozrywek poza popijaniem piwa a ruch w Karczmie zamiera, da się słyszeć, jak raz po raz ktoś sobie coś podśpiewuje.



A dla wszystkich przygrywa Autor i tylko czasem skoczy On do kąta na partyjkę szachów...




Poprzednia część:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=3727638&N=1

*****************************************************************
[31.12.2003] 13:40 Soulcatcher [ Prefekt ]
Można się wygłupiać w kategorii "Karczmy" za zgodą innych stałych czytelników danego wątku. (...)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1866695

05.03.2006
18:31
smile
[2]

Brisk. [ Gajowy Gugala ]

Poprzednia częśc została założona 13.05.2005 08:42 ^^ hehe a były dni kiedy w ciągu 24h przelatywały i to dosłownie 1-2 części :P

A więc... skoro tak to wygląda a specjalnych sprzeciwów co do tego stanu rzeczy nie widze to chciałem już teraz życzyć wszystkim wszystkiego z naj z okazji... Dnia Kobiety, Świąt Wielkanocnych, Dnia Dziecka, wszelkich uroczystości rodzinnych [ urodziny, imieniny i co kto obchodzi :P ], zdobycia MP przez jedyny słuszny klub ^^, zdobycia CL przez także jedyny słuszny klub a co do reszty życzeń - to w czerwcu - czyli min. MŚ oraz pomyślnosci w zaliczeniach nie tylko sesji :D

Możecie się rozejść...potem wpadnie pokojówka posprzątać, bo mi sie nie chce - zarząd żeby sprzątał? pfff :P


<zagłębił się w swoim fotelu>

05.03.2006
20:59
smile
[3]

Scandal [ Quantum Singularity ]

*aaaaapsikkkkk, kurz mi sie wdziera z moje nozdrza :P*

:D

05.03.2006
21:40
smile
[4]

Brisk. [ Gajowy Gugala ]

pfff kurz Ci sie wdziera, bo sie starzejesz i Ci organy nie teges :P
ale możesz poćwiczyć, weź jakąś wiotełke i tutaj posprzataj, bo pokojówki tutaj na pewno nie dopuszcze :P

05.03.2006
22:03
smile
[5]

gris [ Generał ]

"Poprzednia częśc została założona 13.05.2005 08:42 ^^ (...) "

No bo nastał sen jesienno-zimowy i troche zahaczyl o lato w tamtym roku :)

17.03.2006
23:23
[6]

gris [ Generał ]

Jest ktos?

17.03.2006
23:40
smile
[7]

Ze wsi [ Senator ]

JEST!

17.03.2006
23:56
[8]

gris [ Generał ]

Nu... Spac chyba trzeba :/

20.03.2006
01:20
[9]

Bilbo_B [ crazy Hobbit ]

Bilbo ostroznie otworzył drzwi, zajrzał do ciemnego wnetrza.... Spodziewal sie zastać starych bywalcow... oraz zarzad siedzacy w kącie...

Czesc śpiące Trolle.... szepnął poczym cichutko oddalił sie w bliżej nie określonym kierunku...

31.03.2006
21:35
[10]

gris [ Generał ]

:)

21.05.2006
21:15
smile
[11]

Hadriel [ Screener's ]

Śpiący w karczmie po sobotniej degustacji alkoholowej stali bywalcy nie zwrócili nawet uwagi gdy poprzez lekko uchylone drewniane drzwi, do wnętrza pomieszcznia, począł się wdzirać zimny powiew świeżego powietrza. Nie zbudziło ich nawet skrzypnięcie temu zjawisku towarzyszące.
Z podwórka rozległ się silny trzepot skrzydeł. Po czym prosto z nieba na chwilkę spadła jasna oświata, tak jasna, że porafiłaby oślepić nawet bazyliszka. Ciche stąpanie i brzęk metaloego łańcuszka, mimo iż praktycznie niesłyszalne, tuaj odznaczały się wyraziście. Postać o sylwetce człowieka podeszła do niedomkniętych drzwi. Pomiędzy framugą, a klamką wisiała pajęczyna na której widniały dwie zdechłe mchy, zaś sam pajk chował się w dziurce od klucza. Zaniepokojony wyraźnie przybysz zdjął z pleców miecz i mocno ścisnął w swojej żylastej pięści. Miecz o czarnym ostrzu nie odbijał światła, wręcz odwrotnie, wydawało się, że je pochłania. Osoba ubrana w zwyczajną brązową togę powolnym ruchem ręki otworzyła drzwi. Jego umysł przetrzeźwiał, nie znalazł bowiem w środku tego czego się spodziewał, a spowdziewał się najgorszego. Jednak nie dawała mu spokoju myśl, o przyjacipołach. Skoro tu ich nie było to gdzie mogli być. Mimo kaptura rzucającego cień na twarztej persony, z łatwością można było poznać iż patrzy on w stronę kącika, na prawo od drzwi, zaraz przy barze. Stał tam taboret z czterema nogami , a na jednej z nich wyraźnie osadził się kurz. Postać podeszła do wymienonego miejsca i delikatnie okuszkiem kciuka przetarła nogę od taboretu na której ukazała się wyryta nożem litera H.
Gdy na górze osobnik, który wczesniej odlozyl jeszcze na stół miecz, rownierz nikogo nie zastał, siadł na swoim wyraźnie taborecie, czekał i rozmyślał studiując poszarpane skrypty przy zapalonej świeczce.
Było jednak prawie pewne, że budynek był opuszczony i nikt już w nim nie mieszka. Lecz pokoj numer 11 pozostał w stanie nienaruszonym, w takim w jakim archanioł go zapamiętał ...

17.07.2006
21:28
smile
[12]

Wiolax [ b l u e ]

...co mi tam...zajrze w te stare progi
skoro pod drzwi karczmy przyniosłly mnie nogi
kiedyś...raz jeden...tu gwarno bywało
jadło sie piło i wciąż było mało

dziś...przesyłam wszystkim pozdrowienia :)
niezmienne... są tylko wspomnienia...

24.07.2006
10:03
smile
[13]

Bilbo_B [ crazy Hobbit ]

przyszedlem nieco posprzatac...

24.07.2006
18:30
smile
[14]

Brisk. [ Gajowy Gugala ]

Na sprzątanie takiego miejsca trzeba miec specjalne zezwolenie, a czy Wy macie Obywatelu Bilbo takie?:P

Wiolax a do VL to już nie zaglądnie pfffff <foch> :P


<siem tego no zagłębił się w swoim fotelu>

26.10.2006
14:54
smile
[15]

Wiolax [ b l u e ]

hehehe ^^

jak widać licho nie spi ;)
miło zobaczyc Wasze posty :D


aaa ... wiecie co...
"nowe" ... też jest fajne ^^
(w wolnym przekładzie... "u mnie wszystko ok" ;D )

26.10.2006
15:15
[16]

Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

NIe moze byc normalnie :) Wiolus znalazlem Cie - pogniewalas sie na mnie??

Och przepraszam za jedno

*Dziarsko wszedl do karczmy i milym uklonem przywital sie ze wszystkimi obecnymi*

26.10.2006
15:18
smile
[17]

Danley [ Pontifex Maximus ]

*Wchodzi do karczmy ze zdziwioną miną*
- no nie wierze, glodny troll caly czas istnieje ;) powitac wszystkich :D

26.10.2006
15:24
smile
[18]

Wiolax [ b l u e ]

hmm Genzo, no ja też wole jak jest nienormalnie ^^ ;D
że niby dlaczego miałabym się pogniewać Słonko? :) ;P

*żeby nie odstawać od reszty odkłoniła się z lekkim dygiem, półpodskokiem, półobrotem, co nie najlepiej wyszło, ale zawsze jakoś ^^ :D*

Panie ..ee...Danley... buzia..hmm..hrr
bo co wpadnie jeszcze ;P

26.10.2006
15:29
[19]

Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

Ale Wiolus czy Ty mnie jeszcze pamietasz i wiesz kim jestem? NIe mam zadnego kontaktu z Toba :(((

Pewnie pochowalas wszelkie urzadzenia za pomoca ktorych moglbym z Toba porozmawiac - a w karczmie nie spedzasz calego zycia :((

26.10.2006
15:37
[20]

Wiolax [ b l u e ]

pamiętam pamiętam ;)
Medivh...
pozdrów Zuzke :))
a co do urządzeń, to u mnie spoko ^^

a gdzie to się podziewa ten co tu porządki uskuteczniał? ;>
i ten co na straży porządku w tej Karczemie stoi :P:D

26.10.2006
15:41
[21]

Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

Dobrze ze go nie ma bo by mnie wywalil ale tak po cichu przed nim zapytam czy numer gg masz ten sam??

A musze z Toba porozmawiac bo mam ci tyle waznych rzeczy do powiedzenia :)

26.10.2006
15:54
smile
[22]

Wiolax [ b l u e ]

uhm ...
^^

ale same dobre rzeczy...mam nadzieje :)


p.s. a to se dziś pospamowałam ;)

26.10.2006
15:55
[23]

Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

ja tez pospamowalem - odezwe sie na gg chociaz nie raz juz to robilem i zadnego odzewu nie mialem od Ciebie :(( nie lubisz mnie juz :(

*Zarzuca wlosami i z placzem wybiega z karczmy*

26.10.2006
15:58
smile
[24]

Wiolax [ b l u e ]

nie może być ;>

jakimi włosami??? :D:P
ej ej...
hmmm...coś mi umkło ;P

26.10.2006
16:26
[25]

Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

Tymi w miejscu ktorego nazwy nie bede wymawial publicznie :)

08.01.2007
23:25
[26]

gris [ Generał ]

Karczmy juz umarły? :(

08.01.2007
23:50
smile
[27]

FemmeFatale [ right side never sleeps ]

nostalgia....:)

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.