GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

R E Q U I E M D L A S N U

27.05.2002
23:44
smile
[1]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

R E Q U I E M D L A S N U


________________________czym jestesmy______________________

Nie wiem. Zwyczajnie nie wiem, jak zacząć - są rzeczy, które nas przerastają, które tak naprawde pozostawiają po sobie ślad jedynie w podświadomości , które wreszcie ukryte pod mgiełką pozornej niepamięci dawają nam w późniejszych - ciężkich etapach naszego życia siłę, energię, wolę i zaparcie do tego, aby pomimo wszelkiej presji, pomimo wszystkich racjonalnych przesłanek ku temu, aby postąpić wbrew sobie, pozwalają nam nadal pozostać tym, kim zawsze byliśmy - pozostać wiernym sobie, swoim ideałom,przekonaniom. Być sobą, chociażby konsekwencje tego były dla nas pozornie (sic!) oplakane.

Jedną z takich rzeczy z pewnością jest Requiem dla snu...

________________________co nas gnębi_______________________

Zycie jest ciezkie dla kazdego z nas. Zaplątując sie w swoje problemy patrzymy z reguly na szczęscie innych z zazdrością, żalem, checią, aby cały świat dokoła nas zawalił się - zresztą z pewnością niejednokrotnie kazdy z nas mając zły dzien/ miesiąc/ rok podczas obfitej ulewy i burzy w letni dzień cieszył sie podswiadomie, ze nie tylko on sam musi przezywać go w takiej atmosferze, cieszył sie z nieszczescia innych...

________________________co nas przerasta____________________

Nie chcemy tego, niemniej nie sposób tego uniknąć - wtedy, gdy siedząc samemu w domu myslimy o szczęściu innych. Często zapominamy jednak o tym, ze swiat należy również do nas i my jesteśmy także jego integralną częścią - że możemy zmienić to, co jest wokół nas, to do czego dążymy w głębi serca - musimy jednak pamietać o jedynej słusznej drodze ku temu - ta droga prowadzi poprzez otwarcie się przed samym sobą - poprzez równoczesną akceptację, ale i pracę nad sobą. Jedynie taki początek pozwoli nam na pójście dalej...

________________________jacy jesteśmy dla innych______________

Patrzenie na innych z zawiścią nie może mieć miejsca w sercu człowieka, który pragnie iść wyznaczoną mu drogą. Odnosi się to do wszystkich sfer życia - nie tylko wtedy, kiedy się z kimś widzimy, lecz również i wtedy, gdy mamy z nim kontakt chociazby na tym forum. Rozmawiając z drugim człowiekiem zawsze - a juz szczegolnie wtedy, gdy jest to osoba, do ktorej podchodzimy z mimowolną antypatią - powinniśmy pamiętać, ze i w jej sercu - o ile nie pojawily sie dotychczas, to pojawią się niegdys takie same uczucia, jak w nas samych. Przed zyciem i jego wyzwaniami nie ucieknie nikt z nas... dlatego lepiej przejsc przez nie wzajemnie starając się sobie pomagać, miast tracić czas na przepychanki rodzące gorycz w kazdej ze stron.

_______________________requiem____________________________

Wiem, ze moglbym pisac godzinami - ten post, w przeciwienstwie do wszytkich wczesniejszych moglby ciągnąć się wręcz w nieskonczoność. Film - czy moze raczej -życie- ktore przyszło mi oglądnąć przed dwiema godzinami jest bowiem jedną -- JEDYNĄ -- ważną rzeczą, jaką tak naprawdę posiadamy. Cała strefa materialna, jakkolwiek ważną by nam sie nie wydawała, jest nic nie znaczącą cząstką
naprzeciw prawdziwej wielkośći, jaką może ono za sobą nieść -
naprzeciw tego, czym jest prawdziwe odnalezienie samego siebie, otwarcie siebie i swego wnętrza,
naprzeciw pokochaniu siebie i innych,
naprzeciw pokochaniu drugiej - przeznaczonej nam osoby - ale i również
naprzeciw szczerego smutkowi i płaczu!!!
naprzeciw cierpienia w imię czegoś, co niesie za sobą sens, cierpienia za to co jest ponad nim samym!
--- i wszystkim innym ogromnościom, które za sobą moze ponieść -

na przeciw tego, do czego wszyscy powinniśmy dążyć!


Na przeciw tego, do czego dążę ja sam, pomimo czego wciąż tak mi do tego daleko...



To tylko cząstka. Prawdziwego mętliku w głowie i ilości myśli/ przesłań/ reflesji, których doświadczyłem nie byłbym jednak w stanie przekazać. I co najciekawsze - to nie dlatego, że ten film jest boski, genialny - a jedynie dlatego, że pozwala nam - po przedarciu się przez pierwsze krzaki, które pojawiły się na drodze naszego zycia znaleźć pewną polankę...

...polankę, na której możemy odetchnąć, zanim wkroczymy do wzywającego nas do siebie lasu...

27.05.2002
23:50
[2]

Stormcrow [ Pretorianin ]

...nic dodać, nic ująć...

27.05.2002
23:55
[3]

Requiem [ has aides ]

huhu

28.05.2002
02:37
[4]

QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]

kto jest Autorem Tego...?

28.05.2002
07:32
smile
[5]

Stellincia [ Generał ]

No no w kopńciu normalny wątek na forum ;) jak wruce z pracy to pogadamy ;-)

28.05.2002
10:09
smile
[6]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

Stell ---> Moze dobrze, ze dopiero po tym, jak wrocisz z pracy - od rana czuje sie troche dziwnie. Niestety wyczuwam związek... Ba! Chyba wiem dokladnie, o co chodzi. To jest obawa - obawa przed samym sobą, przed życiem, przed tym, co ono za sobą niesie i tym, że nigdy nie mozemy byc pewni za siebie. Zycie moze nas głaskać, ale równie dobrze - a to niczym w kole fortuny, zależy od losu - może nas zniszczyć, złamać, wypluć, obojetne od tego, jak bardzo byśmy starali sie temu sprzeciwić. Wiem jedno - nie można przejmować się tymi wszystkimi pierdołami, które atakują nas - niczym lodówka bohaterki - kazdego dnia, które starają się wkraść w nasze życie, aby przejąć nad nim panowanie. Obyśmy podołali...

28.05.2002
10:57
smile
[7]

zarith [ ]

bla bla bla :-)

28.05.2002
11:12
smile
[8]

KANGUR [ Pretorianin ]

może i bla bla bla - ale mnie się podoba :--)))))))))))

28.05.2002
11:19
[9]

TAILEREKK [ Senator ]

bla bla dla mnie też może być ;)

28.05.2002
11:23
[10]

Azzie [ Senator ]

O kurde, widze ze musze obejrzec :) Czy trzeba cos pic/brac przed tym filmem? :)

28.05.2002
11:25
smile
[11]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

bez komentarza

28.05.2002
12:23
smile
[12]

zarith [ ]

Azzie --> 14 piw powinno pomóc :P Mały Miś --> no ale co ja poradzę że mi się nie podobało? Film był dla mnie banalny, tyle że w warstwie scenariuszowej szokujący...

28.05.2002
13:02
smile
[13]

gabriel angel [ Pretorianin ]

o tak, requiem to nie film... nie polecalbym brac nic przed ogladaniem... ale z drugiej strony po oglednieciu "tego" mozecie juz nigdy nawet papierosa nie wziasc do ust... albo nigdy juz nie wlaczyc tv/kompa... ale warto. bo otwiera oczy. troche sie po "tym" rozszerza punkt widzenia. warto.

28.05.2002
13:50
[14]

dakota12 [ Ponury Milczek ]

jeden z lepszych filmów jakie było mi dane obejrzeć w życiu ... od tego kapitalna muzyka budująca klimat ... moim zdaniem może i sam historia w nim przedstawiona jest banalna ale to w jaki sposób zostało to wszystko pokazane, zupełenie zmienia oblicze tego obrazu ... polecam każdemu ale uprzedam że po obejrzeniu mogą najść was przeróżne, ciemne klimaty .... "REQUEM DLA SNU" ......

28.05.2002
14:19
smile
[15]

inhalt [ Pretorianin ]

Właśnie muzyka jest niesamowita może ktos z was wie kto jest wykonawcą i tytuł tej głownej melodii w filmie ,bo chciałbym ja zassac do swojego kompa napewno ktoś z was ma te namiary

28.05.2002
14:31
[16]

pisz [ nihilista ]

inhalt--->"Kronos quartet" (jakoś tak). Soudtrack kupiłem zaraz po filmie :)

28.05.2002
15:13
[17]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

zarith ---> A co tu sie mialo "podobać"? Nie wiem, moze to ja podszedłem do tego zbyt emocjonalnie, ale pomimo tego, ze od wszelakich prochów trzymam sie jak najdalej z dala, a np. samo zycie i swiatopogląd glownego bohatera są mi obcymi, to jednak znalazłem w nim tak wiele niesamowicie ukrytych analogii do własnego bytu, ze zwyczajnie bylem w szoku. Nie moge wykluczyć, że duze znaczenie mógł mieć tu mój nastrój/ nastawienie/ mysli i uczucia towarzyszące mi wczorajszego wieczoru, ale tak jak juz wspomnialem - wątpię to, bo kiedy jesteśmy gotowi na przyjęcie pewnych spraw do swojego umysłu, bez znaczenia bedzie czy obejrzymy go w taki, siaki, czy inaki dzień. Wydaje mi sie, ze aby go docenić do głębi, trzeba spojrzeć nań z innej, głębszej perspektywy. Bo nie jest wyczynem uznać coś za banał tylko dlatego, ze nie ma ochoty się nad tym pomyśleć. Wyczynem wydaje mi się za to wyciągnięcie wartości nawet z najbanalniejszej historii, która - kto wie - być moze kiedys stanie sie naszym najwiekszym zyciowym problemem?

28.05.2002
15:42
[18]

dakota12 [ Ponury Milczek ]

inhalt ===>> patrz niżej Clint Mansell/Kronos Quartet kawałki (kolejność niestety tylko alfabetyczna). Temat przewodni to Lux aeterna (zresztą przewija się w masie kawałkow). Ja osobiście polecam "Summer overture" Arnold Bialy & Lox Conga Bugs Got a Devilish Grin Conga Chocolate Charms cleaning apartment Coney Island Dreaming Coney Island Low Crimin and Dealin Dr. Pill Dreams 2 Dreams 3 Dreams Fear Full tense Ghost of Things to Come Ghosts falling Ghosts of a future lost Ghosts High on life Hope overture Lux aeterna Marion barfs Meltdown Party 2 Party Sara Goldfarb Has Left the Building Southern hospitality Summer overture Supermarket sweep Tense 2 Tense The beginning of the end Winter overture

28.05.2002
15:45
[19]

dakota12 [ Ponury Milczek ]

przepraszam za ponowny post na ten sam temat ale pospieszylem się z poprzednim. Tu spis utworów w poprawnej kolejności: Summer 1. Summer Overture 2. Party 3. Coney Island Dreaming 4. Party 5. Chocolate Charms 6. Ghosts of Things to Come 7. Dreams 8. Tense 9. Dr. Pill 10. High on Life 11. Ghosts 12. Crimin' and Dealin' 13. Hope Overture 14. Tense 15. Bialy and Lox Conga Fall 16. Cleaning Apartment 17. Ghosts-Falling 18. Dreams 19. Arnold 20. Marion Barfs 21. Supermarket Sweep 22. Dreams 23. Sara Goldfarb Has Left the Building 24. Bugs Got a Devilish Grin Conga Winter 25. Winter Overture 26. Southern Hospitality 27. Fear 28. Full Tense 29. The Beginning of the End 30. Ghosts of a Future Lost 31. Meltdown 32. Lux Aeterna 33. Coney Island Low

28.05.2002
18:21
smile
[20]

gabriel angel [ Pretorianin ]

Clint Mansell przy okazji wspoltworzyl muzyke (theme song i cos jeszcze) do drugiego filmu Aronofskyego - PI (tez goraco polecam).

28.05.2002
18:21
smile
[21]

gabriel angel [ Pretorianin ]

Clint Mansell przy okazji wspoltworzyl muzyke (theme song i cos jeszcze) do drugiego filmu Aronofskyego - PI (tez goraco polecam).

28.05.2002
18:51
[22]

tadek [ Legionista ]

byliscie na tej stronie? link ponizej. tak samo pokrecona jak film, moze sie troche dlugo ladowac, ale jak komus sie podobal film to poczuje sie jak w domu :))

28.05.2002
19:47
[23]

ttwizard [ Generał ]

Film jest niesamowity!! Jakby tak puscic mlodziezy ten film to mysle ze niezle by zniechecil do brania narkotykow

28.05.2002
22:51
[24]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

Cóż, myslalem, ze porozmawiamy na temat tego, czym ten film okazal sie dla Was - troszeczkę się przeliczyłem...

28.05.2002
23:02
[25]

massca [ ]

nie porozmawiam bo filmu nie widzialem i na razie chyba nie bede ogladal poczekam na lepszy moment opinii o filmie slyszalem duzo od roznych ludzi. ci ktorzy uzywaja tego czy owego faktycznie dostali po glowie i na pare dni zrobili przerwe po solidnym rachunku sumienia, ale i tak wszystko wrocilo do normy. jak to w zyciu.

28.05.2002
23:51
[26]

Werter [ 1488 ]

massca --> Dokladnie, pare dni zadumy i wszystko wraca do normy;) Film jest swietny pod wzgledem klimatu, ale moim zdaniem zbyt amerykanski.

29.05.2002
10:21
smile
[27]

zarith [ ]

mały miś --> Nie wątpię, że dla niektórych rfd może być odkrywcze. Dla mnie nie jest - czytam dosyć dużo książek, oglądam masę filmów, z narkotykami też miałem kiedyś kłopoty - i o wiele większe wrażenie zrobił na mnie trainspotting, który requiem próbuje trochę naśladować. No sorry, ale dla mnie ten film to nie żaden szok ani odkrycie :-(

29.05.2002
10:48
smile
[28]

Negocjator [ * ]

Nie chcę tu zachwalać tego filmu. Ale moim zdaniem powinien być pokazywany dzieciakom może nie w podstawówkach, ale już w gimnazjach na lekcji wychowawczej zamiast smętnych pogawędek z panem policjantem. A w głowie po filmie zawsze coś zostanie zwłaszcza po takim.

29.05.2002
11:47
smile
[29]

Sabathius [ gdzie jest rooda? ]

Negocjator --> tak stary jasne, mam 16 letnią siostrę w gimnazjum i wprost marzę o tym by obejrzała sobie numer "dupka w dupkę" z filmu. Brawo. Powinieneś wykładać pedagogikę.

29.05.2002
11:55
[30]

zarith [ ]

Sabathius --> no nie przesadzaj, 16 latki tak łatwo nie zaszokujesz :-)

29.05.2002
12:20
[31]

Negocjator [ * ]

Sabathius --> Jażeli trauma twojej siostry, którą sugerujesz, miała by służyć wytwożeniu lęku przed narkotykami to chyba wolałbyś aby tą cenę poniosła ? Właśnie o to mi chodzi, żeby zmienić skojarzenia związane z narkotykami u młodych ludzi. Po filmie tym skojarzeniem nie będzie odjazdowa zabawa lecz ból, cierpienie i klęska życiowa. PS. Jesli chodzi o tą pedagogikę to nawet ne wiesz jak blisko jesteś :)

29.05.2002
12:24
[32]

Sabathius [ gdzie jest rooda? ]

Negocjator --> no to cóż, moje kondolencje

29.05.2002
17:04
[33]

twostupiddogs [ Generał ]

co do Requiem to jest to niesamowity film(nie dla wrażliwych, kobieta, z którą byłem po 3/4 chciała wyjść, a najgorsze dopiero było potem). Polcam oglądanie w kinie. i Jeszcze do tego muzyka i te skrzypce. Aż zakupiłem Soundtrack za 55 w Mediamarkt. Ma on nietety jedną wadę te kawałki w filmie wydają się być dłuższe. A co do samego filmu to osobiście uważam, że zamiast spedzać ludzi w liceum na jakiegoś "Pana Tadeusza", czy inne paskudztwo przyprawione patriotyczną nutką powinno się zabrać młodzież(>18) na taki film... może przynajmniej by się zastanowili zanim wezmą...

29.05.2002
17:27
[34]

gabriel angel [ Pretorianin ]

fakt, film powinno sie pokazywac nie tylko mlodym ale i poczatkujacym narkomanom. bylem niedawno na malym spotkaniu terapeutycznym dla narkomanow, na ktorym puscilismy im wlasnie dwa filmy: RDS oraz trainspotting. 16 (2 osoby juz kiedys widzialy te filmy) osob stwierdzilo ze requiem dla snu oddaje wszystko co oni przezywali. tak jakby cale ich zycie ktos nakrecil w ciagu 2 godzin. caly bol, smutek, cierpienie, ale tez radosc, przyjemnosc. natomiast trainspotting nie cieszyl sie wsrod nich zbytnim szacunkiem. wiec zarith, dziwie sie twojej reakcji. nawet jesli komus film dzialal na banie 3-5 dni a pozniej wrocil do swojego codziennego brania, to jest szansa, ze kiedys obraz "dupka w dupkę" albo "mowi ze ma cos z reka" zaktywizuje mu sie podczas brania albo niebrania i powie nie. po trainspotting zostaje niestety tylko obraz robienia kumpli w bambucha, martwego dziecka, srania pigulami i zadnych absolutnie zadnych konsekwencji brania narkotykow. jednym slowem sielanka - co oczywiscie jest nieprawda. film powinien wywolywac emocje. taki jest jest wlasnie Requiem. nie mowie ze jest odkrywczy, bo nie jest. jest za to ekspresyjny i bardzo plastyczny.

29.05.2002
17:46
[35]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

No cóż, wprawdzie moim zamierzeniem bylo poprowadzenie tego wątku w "nieco" innym kierunku, niemniej nie moge zaprzeczyc, iz spodziewalem sie rychlego zejscia rozmowy na narkotyki, w koncu nic poza nimi (i innymi uzaleznieniami) nie bylo w filmie ukazane doslownie, a ludzie tej wlasnie doslownosci - ze szczegolnym uwzglednieniem tych, ktorzy w ogole nic nie wyniesli z filmu - potrzebuja. Skoro jednak juz o tym mowa... Prochy są złem bezwzględnym - czlowiek, ktory nie ma problemow z wlasną emocjonalnoscią, albo przynajmniej potrafi sobie z nimi radzić, nie siegnie po narkotyki, o ile nie wplynie na niego najblizsze otoczenie, lub nie jest bezmyslnym durniem. I to wcale nie dlatego, ze od razu sie uzależni - a dlatego, ze powinien on nawet w najlepszym okresie swego istnienia zdawać sobie sprawe z tego, iz zycie niesie za sobą zakręty, podczas prób pokonania których nie zawsze jest w stanie solidnie trzymać się drogi - to własnie wtedy, w tych chwilach największej słabości naszej psychiki "niewinne" dotychczas zabawy z narkotykami (i prosze, nie mówcie po raz kolejny, że marihuana to nie narkotyk :-D ) mogą przerodzić się w piekło, z którego nie będziemy już w stanie wyjść. Skoro sie juz tak rozpisałem, zauwazcie - szczególnie Ci, ktorzy są aktualnie w wieku, w którym zdarzają się niesnaski z rodzicami - jeszcze jedno z tych najdosadniejszych przesłań - stosunki między matką, a synem. Gdyby w ich umysłąch zamiast rozpamiętywania przeszlosci zaistniała cicha nić porozumienia, choćby przelotnie okazywane w życiu codziennym zrozumienie, życie potoczyłoby się całkiem inną drogą... Czasem sami nie wiemy, dokąd podążamy - okazuje sie to dopiero wtedy, kiedy wszystkie drogi powrotu dawno już zostały w tyle...

29.05.2002
18:17
[36]

gabriel angel [ Pretorianin ]

mały_miś--> (i prosze, nie mówcie po raz kolejny, że marihuana to nie narkotyk :-D ) - dobra, marihuana to taki sam narkotyk jak internet, komputery, kawa, telewizja, britney spears, seks czy poziomki. wystaczy odpowiednio sie do nich nastawic.

29.05.2002
18:28
smile
[37]

NosferX [ Pretorianin ]

Fajny watek i widze ze niektorzy lubia o tym rozprawiac....ja tez:)) Byc moze nie bede orginalny ale rzeczywiscie Requiem ma w sobie cos nie pokojacego...mnie szczegolnie dobila ta mloda dziewczyna z przyszloscia mozna by rzec.. tak sie skur..... dla narkotykow....poza tym telewizja ktora tak sugestywnie oddzialuje...czasami az sie ciesze ze zamiast ogladc TV siedze w necie i przegladam tak pouczajce watki jak ten. Dziekuje skonczylem:))

29.05.2002
18:28
smile
[38]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

Faktem oczywistym jest, ze w przesadzie wszystko szkodzi. Powiedz jednak mojemu kuzynkowi, ktory pewnie przez dobre 10 lat bedzie gnił w kryminale przez to, do czego sie doprowadził, ze to nie wazne, czy palił trawe, czy żarłby poziomki - konsekwencje bylyby podobne :-/

15.12.2002
10:03
[39]

Anarki [ Demon zła ]

heh.....:) ja nie moge jeszcze nie ogladalem tego filmu [tylko bez wyzwisk ;))]

15.12.2002
11:06
smile
[40]

Lophix [ Lege r ]

Fajnie, ze o tym napisales. Propounuje zeby do tego watku dopisali sie wszyscy ktorzy nie ogladali tego filmu, bo to kluczowy temat w dyskusji.

15.12.2002
14:11
smile
[41]

sid86 [ Konsul ]

niestety mi również nie dane było zobaczyć tego filmu, ale po przeczytania powyższych komentaży i refleksji na pewno nie omieszkam tego zrobić w najbliższym czasie:)

15.12.2002
14:17
smile
[42]

Goozys[DEA] [ Virus ]

Dziś na HBO 2 "Requiem For A Dream" o godzinie 0.15 Kto ma ten kanał z pewnością będzie oglądać !!!!

15.12.2002
14:25
[43]

D3xt3r [ Konsul ]

OST jest zajebisty do Requiem, a film też idealny(nigdy nie bede ćpał, bo mi sie zrobi taka technacka żyła ;P)

15.12.2002
19:03
[44]

atari800 [ Pretorianin ]

korzystam z zaproszenia Lophixa: ja też nie oglądałem tego filmu oglądałem jednak Pi, i był śmiertelnie nudny, pozbawiony fabuły i jakiegokolwiek pomysłu. jeżeli RdS jest podobne (a tak ktoś wcześniej napisał), to szczerze wszystkim odradzam co do Trainspotting - świetny film, zabawny i bardzo realistyczny

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.