GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Nie lubisz walentynek?

14.02.2006
08:55
smile
[1]

Azzie [ bonobo ]

Nie lubisz walentynek?

Fajny tekst dla ciebie :)

Walentynki nigdy nie były moim ulubionym świętem. Pierwszą walentynkę otrzymałem dopiero na studiach, jej autorką była - poznana na wykładzie - stukilogramowa piękność o ponętnych ustach i wielkich cyckach. To był pierwszy i ostatni raz, kiedy powiedziałem kobiecie, że między nami nic nie będzie, bo jestem pedałem.


Jakiś czas później dowiedziała się, że daleko mi do homoseksualizmu, miała żal i przez to wszelkie powody, by nabawić się urazu do walentynek. Ja także mógłbym znaleźć tysiąc powodów by nienawidzić tego święta i móc to racjonalnie uzasadnić. Miłości mego serca, od których wyczekiwałem choćby jednego czułego słowa, nigdy do mnie nie napisały. Ja sam nie miałem dość odwagi, by jakiejkolwiek koleżance z klasy(mowa o latach liceum) wyznać skrywane uczucia. Teraz wiem, że nic wielkiego się nie stało i uniknąłem późniejszych rozczarowań, albowiem z wyjątkiem jednej czy dwóch, wszystkie wyrosły na dorodne pasztety. Dziś są już mężate i dzieciate, w dzień pracują w spożywaczakach, a wieczorem siedzą przed telewizorem i wspólnie z ukochanymi napawają się swoim szczęściem.




Walentynki są jednym z nielicznych świąt, które zamiast łączyć, potrafią dzielić ludzi na dwa obozy - zwolenników i przeciwników. Tych pierwszych traktuję z szacunkiem. Tych drugich mam w dupie, ale to właśnie o nich będzie ten tekst.
Najkulturaniej jak tylko mogę, pytam, co wam się kurwa nie podoba w tym święcie? O co wam, chuje, chodzi?
Co roku, gdy tylko zbliża się magiczna data 14 lutego, wychodzą na powierzchnię antywalentynkowe kutasy i wszem i wobec ogłaszają światu, jakie to święto jest beznadziejne, jaka to komercja i bezsens. Pozują na zbuntowanych, chełpią swoją obojętnością i pogardą dla święta miłości. Wyśmiewają tych, którzy tego dnia chcą w szczególny sposób potraktować swoich ukochanych. Kim są ci ludzie?
Z pewnością jest to grupa naiwniaków, dla których słowo komercja ma zawsze pejoratywne znaczenie. Srają na reklamy walentynkowe, srają na samonapędzającą się machinę konsumpcji, ale nie zauważają, że to święto niczym nie różni się od Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Dlaczego w inne święta tak bardzo nie przeszkadza im komercja? W przypadku Gwiazdki, św. Mikołajów możemy zobaczyć już na dwa miesiące przed 24 grudnia. Dwa miesiące czystej komercji! A jednak, gdy przychodzi czas Wigilii, siadają przy stole, wpierdalają komercyjne żarcie, wręczają i dostają komercyjne prezenty, a wieczór kończą przed komercyjną telewizją. Wszechobecna jebana komercja nie przeszkadza im na co dzień, bo są nią tak przesiąknięci, że jej zapach dochodzi do nich wtedy, gdy zbliża się jedno z najbardziej intymnych świąt - właśnie Walentynki. Bądźcie, kurwa, konsekwentni i wypierdolcie z kalendarza Dzień Kobiet, Dzień Matki i Dzień Dziecka!
Do tej samej grupy należą mądralińscy, których ulubionym twierdzeniem jest "uczucia należy wyznawać przez cay rok, a nie tylko w jeden dzień!". Tym z kolei, w niezrozumiały dla mnie sposób, święto koliduje z codziennością. Nie wiem, kto im zabrania mówić "kocham" przez resztę roku, tak samo jak nie mam zielonego pojęcia, dlaczego właśnie w ten jeden dzień...nie chcą tego robić! O co tu chodzi?
Najprościej i po swojemu jest mi napisać, że są pojebani, a przyczyną ich zawziętej wrogości wobec święta zakochanych, jest potrzeba zbuntowania się przeciwko "systemowi". Czują się manipulowani koniecznością kupowania prezentów, są zniechęceni poprzez wszechobecny nakaz "podporządkowania" się nowym obyczajom. I argumentują na różne sposoby, zapominając, że najczęściej to ich przegniłe od ciągłego walenia konia palce przypominają im o nienawiści do tego święta. To ich rozepchane od tanich wibratorów pizdy krzyczą, że to święto mogłoby być ich świętem, gdyby nie były takimi pasztetami. Ich jeszcze rozumiem, ale co z pozostałymi, tymi w udanych związkach? Czy ktoś im każe tego kupować setki kwiatów, wpierdalać viagrę, by w ten szczególny dzień wreszcie zadowolić niedopieszczoną partnerkę, stawiać drogie obiady w wystawnych restauracjach? Cóż to wam przeszkadza dostosować się do zadomowionej już tradycji walentynek i zaprosić kobietę do siebie, podarować piękną, czerwoną różę, napić się wina i zakończyć ten uroczy wieczór spuszczeniem się w jej dupę?
Daremne to, co piszę, bo wam i tak wykrzywi się morda na widok ludzi, którzy tego dnia w szczególny sposób okazują swoje szczęście. Rozgorycznie, samotność i głęboko skrywane skąpstwo zastąpicie pieniackimi poszczekiwaniami skierowanymi w tych, co ulegli tej cholernej komercji. Żal mi tylko waszych partnerów i partnerek. Jak wiele jest tego dnia nieszczęśliwych ludzi, których partnerzy oznajmili, że nie obchodzą tego święta i jak im przykro się zrobi na widok normalniejszych par. Mało to jest przypadków, gdy smutna dziewczyna na próżno będzie czekała na jedno maleńkie okazanie czułości i spotka się tylko z brakiem zrozumienia?
Sugeruję wam pomyśleć, jak czulibyście się, gdyby wasza druga połówka oznajmiła, że ma w dupie wasze urodziny, bo ona nie chce dostosowywać się do tradycyji i nie złoży wam życzeń, nie wręczy choćby symbolicznego prezentu? Chujowo, prawda? To zanim wpadniecie na pomysł zbojkotowania walentynek, wbijcie sobie do swoich pustych łbów, że każdy związek rodzi pewne zobowiązania i jeśli wymyślono walentynki, to nie po to, by dzielić ludzi, ale by ich zbliżać. Dlatego z łaski swojej dostosujcie sie do tego chujowego świata pełnego komercji, sprawcie przyjemność drugiej osobie i na ten jeden dzień przestańcie myśleć tylko o własnej dupie i głupich uprzedzeniach.





Kominek jak zwykle rzadzi :) Ta kategoria bo nie chcialo mi sie cenzurowac tysiaca brzydkich wyrazow :]
Walentynkowy buziak dla wszystkich :)*

14.02.2006
09:33
smile
[2]

hugo [ v4 ]

Bądźcie, kurwa, konsekwentni i wypierdolcie z kalendarza Dzień Kobiet, Dzień Matki i Dzień Dziecka

DONE!

;)

14.02.2006
09:41
smile
[3]

stanson [ Człowiek z Kanapy ]

Tekst spox ;)

A co do samych Walentynek to dzien jak codzien, tyle, że tysiac smsow trzeba wyslac ;) Najważniejsze, że kończy się z jakimś młodym kociakiem w łóżku, hehe ;)

14.02.2006
09:57
smile
[4]

Raynor [ Big Man ]

No tak, Stanson, można było się tego spodziwać po tobie. :)

14.02.2006
10:03
smile
[5]

yellowfox [ Uśmiechnij się ]

stanson --> To ty wysylasz smsy walentykowe do wszystkich dziewczyn ktore zaliczyles? Jak tak to wspolczuje, budzet ucierpi

14.02.2006
10:05
smile
[6]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

<<<<<<

14.02.2006
10:09
[7]

Loiosh [ Generaďż˝ ]

Czytalem to dzisiaj, Kominek jak zwykle wymiata:)

14.02.2006
10:09
smile
[8]

stanson [ Człowiek z Kanapy ]

yellowfox --> wysyłam z telefonu służbowego, inaczej bym zbankrutował;D

14.02.2006
10:14
smile
[9]

ribik [ Konsul ]

---> Azzie

Wzruszyła mię twoja przemowa

14.02.2006
15:41
[10]

wi3dzmin [ Konsul ]

tekst niezły gdyby co drugie słowo to nie było "chuje, kutasy i pizdy", koleś ma ubogie słownictwo

14.02.2006
16:15
smile
[11]

Milka^_^ [ Baszar ]

Niezły tekst :)

14.02.2006
16:49
[12]

Jałokim [ mniej głupoty ]

Tekst w sumie ani docipny, ani prawdziwy, jedyne co może bawic to wiazki wulgaryzmów, ale te są ciekawe jedynie gdy trafne ;)
mnie tam walęwtyłki jak wiekszosć (nie wszystkie) amerykańskich płodów (np ogromna większosć filmów, komiksów, żarcie i wszystko co z rozrywka zwiazane) kompletnie nie podchodzi i pobudza do zbełcenia. Jak dotąd wszystkie kobiety, z którymi byłem miały takie samo podejście do tego święta i na ogół to one mówiły żebym dał se z jego obchodzeniem spokój :] Nie mniej jednak jest ono pretekstem do zrobienia komuś miłej niespodziewanki. Patrze na nie obojętnie, ale nie odrzucam

a mniej więcej tak wyglądają walęwtyłki które sam robie jak co mnie przyciśnie ------>

14.02.2006
17:10
smile
[13]

Arcy Hp [ Legend ]

Kominek jak zawsze rządzi :)

14.02.2006
19:05
[14]

siwCa [ siwA klAcz ]

Mimo, że niektóre "artykuły" Kominka są sobie sprzeczne bo raz czegoś broni. Później pisze jednak na inny temat i ten sam obiekt, któy wcześniej bronił pojeżdża ( za to samo ) mimo to odwiedzam go prawie od początku powstania bloga..Przyjemnie się czyta te bardzo często głupoty :]:]

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.