GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

JAK PRZEMYCIĆ PÓŁ LITRA NA WYCIECZKĘ SZKOLNĄ ???

22.05.2002
20:55
smile
[1]

Edwin [ Final Fantasy XI Player ]

JAK PRZEMYCIĆ PÓŁ LITRA NA WYCIECZKĘ SZKOLNĄ ???

Wycieczka trwa 2 dni i chyba bedą sprawdzać plecaki :[

22.05.2002
20:58
smile
[2]

Skrzypu [ Pretorianin ]

Nauczyciel nie ma prawa bez twojej wiedzy. 1)Ja dałem na samo dno plecaka i bałem się że się rozbije:).(0,75l). 2)W zimie włożyc do wewnetrznej części kurtki. 3)Schować koło ośrodka i potem wziąść. 4)Dać osobie niepijącej(najlepiej jakiemuś kujonowi i ulubiencowi nauczycieli) - takich niesprawdzają. Wszystkie sposoby sprawdzane.

22.05.2002
20:59
[3]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

wlac w siebie ;) w zoladku ;)

22.05.2002
21:01
[4]

TAILEREKK [ Senator ]

wypij na miejscu

22.05.2002
21:01
smile
[5]

Mudvayne [ Konsul ]

Co ci dzieciaku strzelilo do glowy!? Jestes niepelnoletni!! ;)) (Rady, ktore dalem ci przez gg powinny byc dobre;P)

22.05.2002
21:01
[6]

Kuzi2 [ akaDoktor ]

tak jak mowi Skrzypu daj jakiemus geniuszowi

22.05.2002
21:03
[7]

Ponczek [ Generał ]

Moich rad dawanych przez gg tez możesz posłuchać. Przelej to w mniej przypałową butelkę. Przecież nie będą sprawdzać wszystkim, czy na drogę do picia naprawdę wzięli wodę i coca colę :-)))

22.05.2002
21:05
smile
[8]

Stormcrow [ Pretorianin ]

najlepiej jest przelac wodke do sprite'a i w razie czego powiedziec, ze to sa zapasy na wycieczke jak sie skoncza, bo na miejscu nie chcesz kupowac, bo jest za drogo i tyle... milej wycieczki

22.05.2002
21:05
smile
[9]

Roko [ Generał ]

Możesz przelać wódzię do butelki po mineralce albo toniku i będzie OK. Weź taką 1,5L - więcej ci się zmieści ;)) Miłej wycieczki życzę !!

22.05.2002
21:06
[10]

Schwarz [ Konsul ]

jak tego jest dużo to daj mi to ja ci przewioze:P (reklamacji nie przyjmuje:PPP)

22.05.2002
21:07
smile
[11]

Kruk [ In Flames ]

Kup sobie kilka butelek białej oranżady, wylej zawartość i wlej spiryt. Jak ktoś będzie pytał się po co Ci tyle oranżady, odpowiesz że..... zresztą nie pij wódki ! Kup denaturat ! powiesz, że będziesz sobie kurczaka wędził. Albo nie ! Najlepsze będzie paliwo ! Po tym całkowicie odlecisz ! A co tam paliwo ? dla Edwina ? Edwin dobrze Ci radzę zmieszaj denaturat z paliwem i jazda ! nikt nie będzie wzbudzał podejrzeń. W końcu taki Edwin, młody grzeczny chłopiec nie pije... ps. Polecam mojego znajomego Dr.Pajchawio.... on Ci da na rozluźnienie, wtedy na wyciecze będziesz naprawdę COOL !!! pps.Czemu młodych tak ciągle do alkoholu ?

22.05.2002
21:08
smile
[12]

Mudvayne [ Konsul ]

Ponczek--> Banalny, ale swietny pomysl... ja o tym nie pomyslalem Edwin--> To juz nawet nie musialbys tego w ręcznikach chowac ;))

22.05.2002
21:10
smile
[13]

Hebron [ _)V(_CaRboN ]

znam ten problem - ja mam wycieczke w sobote i tesh trzeba przemycić co- nie- co :) ale to jush nie mój problem - ja daje tylko cash

22.05.2002
21:10
[14]

Zygfryd [ Legionista ]

Kruk--> bo jest dobry :P

22.05.2002
21:12
[15]

Mudvayne [ Konsul ]

Kruk---> "Tak, tak tatusiu, fajnie bylo z kolegami i koezankami, gralismy w karty, jedlismy slodycze, faajnie bylo" ;))). Ja powiem tak... oni mają po 14 lat, więc kogos moze wziąsc po dwoch kielonkach, nauczyciele mają oczy, więc to nie przejdzie... ale bawcie sie dobrze :)). ja tak wpadlem i czegos mnie to nauczylo, nie chlam do nieprzytomnosci ;)).

22.05.2002
21:12
[16]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

eh mialam powiedziec co mysle o upijaniu sie na wycieczkach szkolnych, ale Kruk napisal czesc;) Czy mlodziez na wycieczkach nie umie sie bawic bez alkoholu? Jak bylam w podstawowce i jezdzilam na zielone szkoly, bawilismy sie wysmienicie bez wysokoprocentowych trunkow. Teraz jestem w liceum i pomimo iz na wycieczkach szkolnych(na ktore rzadko jezdzimy gdyz kilka osob zlapano z alkoholem) niektorzy piją, ja jestem niepijącą "dziwną" nastolatka.

22.05.2002
21:14
smile
[17]

Mudvayne [ Konsul ]

FoxxxMagda--> Tez uwazam, ze to glupota... Przeciez jest Tyle innych okazji... ;))

22.05.2002
21:15
smile
[18]

Roko [ Generał ]

Czy polska młodzież może bawić się bez wódki --- może, tylko po co ?

22.05.2002
21:17
[19]

Kruk [ In Flames ]

taaaak, kto nie pije to jest "dziwny". Ciekawe, nie ? hmm, dziwne jest chyba też to, że wszycy przysięgali, że od 18 roku życia nie nachleją się... Nie mówie, że alkoholu pić się nie powinno, owszem osoby starsze (po 18) mają umiar i wiedzą (czasami) kiedy przestać, niestety młodzi nie.... Podsumowując: gówniarze nie powinni pić i palić, tak jak powiedziała FoxxxMagda bez alkoholu można się również dobrze bawić

22.05.2002
21:20
smile
[20]

Roko [ Generał ]

Kto nie pije ten na pewno kapuje ;))) Zartowałem oczywiście :))

22.05.2002
21:25
smile
[21]

Deser [ neurodeser ]

Daj sobie spokój :)))) Jak znajdę to wypiję ją z Panią nauczycielką :)))) Poważnie ??? Jeżeli rodzice Ci w domu nie pozwalają to daj sobie na luz :) Kup colę lub cokolwiek co tam lubisz i zajmij się podrywaniem dziewczyn. Jak się uchlejesz (nawet w pięciu :)))) to nic z tego nie bedzie i rano bedzie Cię bolała glowa (oprócz nocnego rzygania oczywiście) - proszę Moderatorów o przepuszczenie prawdy życiowej :))) A pisze do Ciebie były pedagog :)))) i wiem coś na temat pijaństwa na wycieczkach :)))

22.05.2002
21:29
smile
[22]

lizard [ Generał ]

deser-> no tak tutaj yets niezle pole do popisu :")))

22.05.2002
21:36
smile
[23]

Annihilator [ ]

(uwaga chyba niektórzy mnie "niepolubią" ze względu na mój pogląd) ok teraz czas na pokazanie tego z perspektywy 14 latka (czyli mojej :)). Otóż jak wiadomo... cholera nie wiem jak zacząć :) ok... Niewiem czemu teraz wszystkich młodych ciągnie do picia. Moje zdanie jest takie - pić - why nie, ale pić tak żeby to ukryć przed rodzicami - nieeee!!! ja w życiu próbowałem wielu rzeczy :) Tequilla, Martini, winka i wiele wiele innych. Jednak zawsze do było widzaine przez moich rodziców, lub o tym wiedzieli. Raz mój kolega przyniósł Karmi i sobie piliśmy pod nosem jego mamy :). JEdnak nie rozumiem po co pić np. w szkole i potem brać szybko gume do żucia "żeby nie było czuć". To jest moim zdaniem zachowanie zakompleksionego dzieciaka który chce pokazać sie przed kolegami. A do tego coraz częściej widze kompot, maryche itd. Po prostu załamanie. Jak mieliśmy dydkoteke szkolną to kilku gości przyszłoi po maryszce, wóde sie piło i tak dalej i tak dalej. Więc moje zdanie jest takie jak Kruka i Magdy. Ja bawie sie zawszze bez żadnych używek - jeduna to adrenalina we krwi :). Teraz pewnie zostane nazwany takim kujonikiem co nic nie pije i ma najlepsze oceny. Tak mam najlepsze oceny, Tak nic nie pije ale za to moje zachowanie jak już kiedyś wspomnaiłem w wątku "co można zrobić w szkole" jest conajmniej karygodne :) ale nauczyciele mnie lubią. A co zabrać na wycieczke? np. odblaskowe farby, wejść wieczorem do pokoju dziewczyn i namalowac gwiazdy szatana, 666 itd :) (testowane przez kolege :)) - 100 razy lepsza zabawa. a pozatym sprite jest 100 razy lepszy i ja bym w życiu nie zamienił na wóde. Ok to tyle... troche pomieszane ale wiecie (chłep) wczorajsza noc... :PPPPPPP

22.05.2002
21:38
smile
[24]

Roko [ Generał ]

Deser ---> jest jakaś prawda w twojch słowach :)) Od picia na wycieczce znacznie lepszy jest sex na wycieczce !!! Trzeba zakupić gumki i tak je zczaić, żeby nauczyciele nie znaleźli ;))

22.05.2002
21:40
[25]

Drag [ Pretorianin ]

Jeszcze kiedy chodzilem do podstawowki, kumpel wcisnal flaszke do... kolumny !!! - tzn. takiej kolumny do wiezy - tzn. takiej wiezy na ktorej sie puszcza muzyke :)) Wczystko ladnie opakowal w swetry i nawet udalo mi sie przewezc :))) Pozdrawiam

22.05.2002
21:47
smile
[26]

Madril [ I Want To Believe ]

hmm... ciekawy temat :P ja tez zwolennikiem picia nie jestem... w szkole tym bardziej... czasem sobie wypije z kumplami po browarku lub 2 , ale nie wiecej... wycieczki szkolne: w zeszlym roku z mojej szkoly byla wycieczka (nie bylem na niej) - podobno 1 koles z klasy wzial bimberek wlasnej oroboty, a pozniej spal goly :) wszyscy sie smieli, a chlopak sie pozniej wstydzil... podsumowujac: wypic mozna, ale z umiarem i NIE na pokaz (tym bardziej na wycieczkach)

22.05.2002
21:49
[27]

Deser [ neurodeser ]

Anni - mądrze mówisz, na picie jest jeszcze czas no chyba, że ktoś chce zostać malym chłopcem :))) Picie poniżej lat 18 (wykluczam siebie :)))) bo rodzice pozwalali mi się napić (w rozsadnych granicach wczesniej) jest tylko szpanowaniem i niczym więcej. Piło się na wycieczkach (lizard - do Ciebie piję :)))) ale mieliśmy juz troszkę lat :)))) Tak ze 20 na oko :) Ale pamięć od tego picia wysiada :))))

22.05.2002
21:50
smile
[28]

Mastyl [ Legend ]

Edwin- jezeli to jest np. pół litra coli to moze w puszce?

22.05.2002
21:51
[29]

Mastyl [ Legend ]

A nie przperaszam, puszki już są tylko 0.33. To moze pół litra soku w kartonie?

22.05.2002
21:54
[30]

kathulu [ Generał ]

Pozwólcie się dzieciakowi schlać, niech się porzyga i straci przytomność, następnego dnia będzie miał ultra kaca. Nie będzie pamiętał co się działo. Może wtedy się o pamięta - zwłaszcza jak mu powiedzą co robił po pijaku.

22.05.2002
21:57
smile
[31]

Madril [ I Want To Believe ]

kathulu --> good idea :P niech soie sparzy:>

22.05.2002
22:00
[32]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Ue.. picie wody sux ! Only browarki ! :) Ostatnio bylem na zielonej szkole, pili wszyscy ! (1 osoba nie pila z 32) Nauczyciele zlapali z 20 osob i nic nie zrobili :) Jednej nocy nawet najebani kolesie z mojej klasy gadali z najebanymi nauczycielkami ;) Wtedy to juz byl hardcore ;) Picie przy nauczycielach praktycznie ;)

22.05.2002
22:01
[33]

mateusz2 [ Senator ]

a wiec tak z jednej strony popieram Anniego ale może sie zdziwicie,może jestem zakompleksiony ale krecenia z panienkami znacznie lepiej mi wychodzi kiedy jestem po jakims trunku...może nie powinno sie pic ale inni tego nie rozumieja io nie zrozumieja,a tak wogóle malo pije,tylko jesli jest jakas impreza to wtedy i to nie za dużo-z umiarem... PS.kup dwie cwiartki i schowaj w nogawki,zal9oż szerokie spodnie i w miare ostrożnie chodz-wtedy bedzie spox

22.05.2002
22:16
smile
[34]

mcl007 [ Galaxy Ranger ]

powiem jedno jestescie dziecmi chcecie zaszpanowac w swoim otoczeniu ja pije o oni nie i jestem przesto dorosly. PUKNICIE sie w glupie glowki a potem jak sie cos stanie to rodzice placza i rece zalamuja bo moj dobry synek (corka) cos sobie zrobila jak to mozliwe przeciez nie jestesmy rodzina patologiczna dlatego zastanowcie sie nad tym co chcecie zrobic na termat sexu u mlodocianaych sie nie wypowiadam pamietajcie ze na to jest paragraf tym optymistycznym akcentam koncze

22.05.2002
22:22
smile
[35]

Mr_Baggins [ Senator ]

Edwin --> weź parę kilo cukru, drożdże, probówki i kolbę to zrobicie na miejscu.

22.05.2002
22:25
[36]

xywex [ mlask mlask! ]

Powiem tylko tyle -->

22.05.2002
22:27
[37]

kathulu [ Generał ]

Mam 20 lat, jestem (jeszcze) studentem - w swoim życiu trochę wódki się przelało przez przełyk i powiem jedno dziś wódki nie tykam, tak samo większość moich przyjaciół i znajomych ze studiów, przestaje chlać to gówno. Nie wiem w ogóle jak można pić coś co nie ma smaku, po czym się krztusisz i kaszlesz.

22.05.2002
22:37
smile
[38]

ronn [ moralizator ]

U nas nigdy nie sprawdzaja :), mozna ladowac ile wlezie, jednka trzeba powiedziec, ze wlasnie dlatego ostatnia 5-dniowa wycieczka do Zakopanego to byla masakra. 1 L wodki na osobe poszlo w dwa dni a potem prawie cala kasa na alohol, ok 100 zl!, nauczycielki na pewno wydzialy i slyszaly, jednak nic nie powiedzialy!, i oczywiscie po wycieczce sakramentalne "od dzis nie pije"

22.05.2002
22:38
smile
[39]

Mad_Angel [ Love Hate Love ]

Zaskocz ich (nauczycieli). Wlej do butelki po wodce herbate (albo inne g***) i podczas wycieczki normalnie sobie z niej pij (powiesz, ze w domu miales tylko taka butelke). Teraz sprawa wodki : wlej ja do kartonowego pudelko po soczku (sprawdzone na wszelkich klasowych ogniskach). Zreszta zobaczysz, ze nauczyciele tez nie beda wylewac "za kolnierz" (w koncu to tez ludzie i nic co "ludzkie" nie jest im obce).

22.05.2002
22:46
smile
[40]

Mudvayne [ Konsul ]

To moze wzniesiemy toast Reddsikiem, przecie to nawet piwo nie jest ;)). Wedlug mnie picie zalezy takze od charakteru, jedni mogą pic wóde na wlasną odpowiedzialnosc... jesli tym samym nikomu nie zagrazają, ani nie przeszkadzają, inni gdy zaczynaja wydziwiac są po prostu zalosni. Dlatego według mnie bardzo duzą glupotą u nastolatków jest od razu porywanie sie na głęboką wodę, nie wiadomo jak taki 14 latek zareaguje po cwiartce, konsekwencje mogą byc bardzo duze... Nie chwaląc sie jakis czas temu wypilem cwiartke i piwo u znajomej (troche duzo jak na moją mlodą glowke), naprawde nikomu nie wadzilem, rozlozylem sobie to na kilka godzin, pozniej nocka na dojscie do siebie, chociaz nikt sie na mnie nie skarzyl, osoby, które wypily Duzo mniej odemnie twierdzily, ze zupelnie po mnie nie widac, jest Ok. Czy cos takiego moze byc zle? Nie wydaje mi sie...

22.05.2002
22:49
[41]

mcl007 [ Galaxy Ranger ]

a czy glupota jest wrodzona czy nabyta ?

22.05.2002
22:50
[42]

Annihilator [ ]

mcl007 -> popieram :)

22.05.2002
22:55
smile
[43]

Mudvayne [ Konsul ]

Annihilator--> Nie ukrywać przed rodzicami!? Oka... no to ja jutro biore pół litra, stawiam dumnie na stół, popita, kieliszki, wołam starego i walimy!! ;)) Chrzanisz... jesli masz tolerencyjnych rodziców to sie ciesz. "Tak nic nie pije ale za to moje zachowanie jak już kiedyś wspomnaiłem w wątku "co można zrobić w szkole" jest conajmniej karygodne :)" No cóz, ja wole odwrotnie,ale przynajmniej nikomu nie robie tym krzywdy, ani niepotrzebnych przykrosci. Przeciez wszyscy wiemy, ze uzywki są dla ludzi! Trzeba tylko wiedziec jak sie z nimi obchodzic, a przypisywanie do tego jakiejs ideologi jest głupie! Bo przeciez to jest bardzo proste...

22.05.2002
23:09
smile
[44]

Mudvayne [ Konsul ]

mcl---> Czy to jest krytyka odnosnie moje postu? Musze ci przyznac, ze bardzo konkretna... na pewno wyciągniesz tymi slowami wielu nastolatkow uzaleznionych od alkoholu...

22.05.2002
23:14
[45]

Mysza [ ]

Wszystko jest dla ludzi... ale niektórzy nie nadają się do wszystkiego... to na poruszany tutaj temat pić, czy nie pić... ...a co do sposobu... najlepszy i sprawdzony w czasach mojego liceum... litrowy soczek w kartoniku... opróżniamy zawartość (najlepiej jabłkowy bo nie jest zbyt gęsty)... płuczemy... napełniamy gorzałką... zamykamy plasticzek... Et voila... opakowanie jest nieprzezroczyste, więc różnice w kolorystyce nie do wykrycia... nietłukące... a jesli ktoś chce otworzyć, zawsze można się wytłumaczyć, że później opakowanie będzie nieszczelne... zawsze skutkowało...

22.05.2002
23:24
[46]

ainaval [ Konsul ]

uh, wydaje mi sie, ze tu dziala po prostu efekt "zakazanego owocu" i tyle. Picie na wycieczkach niie byloby takie fajne, gdyby nie te cale szopki z chowaniem woody, piciem po kryjomu, rzyganiem po kryjomu itd... W czasach liceum na kazdej wycieczce tankowalismy, ale w sumie byla zasada, ze jak nas zlapia, to "konczcie flaszke i do domu" - koniec wycieczki. Jak sie skonczy te 18 lat, czy ogolnie szkole srednia, to pijesz kiedy masz ochote i bardz zadko do "zgonu"... nie ma juz zakazanego owocu... PS. kontrola plecakow przez nauczycieli jest nielegalna, ale wez to powiedz nauczycielowi hehe :) Najbezpieczniej jest przewiezc chyba w formie "drinka" czyli zmieszane z jakims kolorowym napojem - np. fanta etc, oczywiscie o ile ktos to lubi... a po wycieczce przez 3 miesiace nie wypijesz takiej fanty ;)

22.05.2002
23:28
smile
[47]

grzesiek16 [ Feluś ]

osobiscie popieram Magde, Kruka, i Annihilatora. ja nie widze sensu brac alkohol na 2-3 dniowe wycieczki (jak już to lepiej wyczaić jakiś sklep i kupować na miejscu, ale po co?)tak jak już ktos pisal -->pić, a później brać gumę do żucia to troche takie... hmmm.... no wiecie!!! zresztą można dostać niestrawności :PPPP kiedys sie nie opamietalem (razem z qmplami) i tak sie schlalem,ze na drugi dzien nie chcialo mi sie juz zyc (null pamieci z poprzedniego wieczora) - poprostu ultra kac.od tego czasu mam juz nauczke i poprzestaje zawsze (jak juz cos sie swieci) na 4-5 piwkach bo nie chce przecholowac. a tak poza tym to ostatnio piwko pije tylko w celach zdrowotnych: wieczorkiem z kolegami do pubu na pilkarzyki i tylko jedno (JEDNO!!!)piwko-to naprawde pomaga :)) kathulu --->masz racje co do qmpli - reszta wszystko dobrze pamietala,a ja jakos dziwnie szybko wysiadlem-jak mi opowiadali to mi sie plakac chcialo ;(((

22.05.2002
23:29
[48]

abu [ Senator ]

ja tam "nigdy" nic nie pilem.... powaznie.... nie zebym byl jakąś ciotą czy cos w tym rodzaju, ale po prostu powiedzialem sobie NIE i koniec, a zapewniam, ze okazji i namów było wystarczająco duzo ;-) namawaiam wiec wszystkich nastolatków do rzucenia myśli o jakichś naprawde niepowaznych zabawach, bo skutki tego mogą być (i na pewno są) bardzo negatywne!!!

22.05.2002
23:38
smile
[49]

Edwin [ Final Fantasy XI Player ]

Widzę że temat sie rozwinął powiem tak : Osób jest 20 to 0,5 raczej niedużo NIe mam zamiaru szpanować poprostu po paru łyczkach czuje sie świetnie w skrócie mam faze A tak BTW : Ja po 1/4 ,1 piwie czuje sie dobrze I nie rzygam i inne nie staszcie mnie tum :P

22.05.2002
23:45
[50]

Annihilator [ ]

Mudvayne -> niewiem czy wiesz ale po 15 możesz ze starym iść na piwo bez problemu. Ja nie robie przykrości - ja mam "faze" 24 h na dobe :). A pozatym ja niepije wogóle. Czasem jak jest okazja (nowy rok, znajomi) to wypije sie kieliszek winka, troche szampana. abu -> masz u mnie piw.... tzn cole :)

23.05.2002
00:08
[51]

Mastyl [ Legend ]

Edwin- z drugiej strony picie wódki w pociagach czy na wyjazdach to rzecz elitarna i w takich wypadkach od tego nie stronie, ale jesli nie wiesz jak to zrobić i pytasz na forum to współczuje... Use your brain! Ja bym owinął w jakiś ręcznik i wrzucił do kosmetyczki pod prysznic czy coś w tym guście, przecież nie będa grzebac w rzeczach osobistych. Swoją drogą przypomniało mi się jak na dyskoteke szkolną w liceum przmycalismy...a co tam... 2 litry Smirnoffa i trzeba było na lince rzucać do szkolengo Wc na piętrze z dziedzińca (gdzie ukrylismy dzień wcześniej). Jedna "flaszka" się stłukła... klops :) Płacz i zgrzytanie zębów :)

23.05.2002
00:11
[52]

Vein [ Sannin ]

ja powiem troche o moich przeżyciah: pojechalem na vycieczke do niemiec, ofcoz mialo byc 0 picia, pila cala wycieczka (w barze przy hotelu, nawet barman sie ucieszyl ze polacy przychejacli bo wiedzial o co chodzi), nauczyciele tez wypili i przeszukiwali pokoje, u mnie w pokoju (12sto osobowy) znalezli ale jakos sie wykaraskalismy, aha w niemczech sie nie spiłęm 3 drinkami. Poszedlem po egzaminach sobie vypic pivko z qmplami, wzielo mnie po jednym (sic !!!!), ale odeszlo po 15 minutach (he he szybki metabolizm), stwierdzilem ze pojde do kolezanki na imieniny i za wakacjach na pewno bede sobie popijac OD CZASU DO CZASU (czytaj raz na 2 tygodnie) zeby znow sie tak ciekawie poczuc (bardzo szybko wstąpił na me usta błogi uśmieszek i brechtalem sobe troche przy okazji omalo co nie wlecialem do malego dolu z woda w lesie :), a co do przemycania, przelej to do czegos

23.05.2002
00:13
[53]

Vein [ Sannin ]

aha moj ojciec powiedzial (nie mieszka ze mna) ze pozwoli mi wypic kiedy skoncze 16 lat bo on wlasnie wtedy wypil (kiedy skonczyl szesnastke) a to jush tush tush

23.05.2002
00:39
smile
[54]

AnankE [ PZ ]

A ja sie tylko zastanawiam CO ten watek robi w uwagach i propozycjach??? Bo po mojemu to on sie juz dawno powinien prezyc dumnie w smietniczku! : / Edwin---> napisze Ci, tak z boczku, ja to sie ma kiedy Ty czyjesz sie swietnie dlatego, ze podobno masz faze: jedzie Ci z z geby, swirujesz rozbieganymi oczkami, szczerzysz kielki przy byle okazji tak, ze nawet przelatujaca mucha staje sie ekstra atrakcja, jezor Ci sie placze, pociszkasz takie pierdoly, ze sie w czlowieku wszystko przewraca, a na nastepny dzien wali Ci z zoladka. Jak jeszcze dodatkowo palisz to capi od Ciebie podwojnie. To tak na wstepie, dopoki nie przeholujesz, bo wtedy czekaja Cie dodatkowe atrakcje. Do calej reszty zadowolonych z siebie balangowiczow. Nie potraficie sie dobrze bawic bez procentow? Humoru nie staje bez wodeczki? W wieku lat nastu to oznaka galopujacych kompleksow. Chyba trzeba by bylo troche ruszyc makowka, a nie tylko rozwierac gardziolka nieczym pisklaki w gniazdu. : /

23.05.2002
00:44
[55]

Vein [ Sannin ]

ja sue imiem bawić bez procentów, te 2 razy co opisalem to byly moje w pierwsze razy :), aha i tak nie lubie sie bawić w towarzystwie (oprocz towarzystwa dziewczyn, z nimi bawić się to chętnie), wole spokojnie popijać coca cole o 3 w nocy przy kompie siedząc na forum albo grając w fallouta.....

23.05.2002
00:51
[56]

Mastyl [ Legend ]

AnankE- mnie tylko zastanawia, jaki masz interes w tym żeby odbierać ludziom najlepsze momenty w ich zyciu. ja niestety (a moze na szczęscie?) wiąze mnóstwo wspaniałych chwil ze spozywaniem alkoholu i jego efektami, i nie mam pretensji do nikogo kto potrafi sie tak dobrze bawic bez alkoholu jak ja z... natomiast twoje argumenty merytoryczne są niesłuszne i odnoszą się chyba do jakiś agresywnych półmózgów. Alkohol potrafi pozytywnie wpływć na ludzi- wszytsko zalezy od ich osobowości, i nie nalezy az tak naskakiwac. I abstrahuje teraz od zjawiska alkholizmu w społeczeństwie- bo to jest już coś zupełnie innego. Jestem gotów stanąc do polemiki z kazdym kto twierdzi inaczej, chociaż też denerwuje mnie kult "tytana alkoholowego" w Polsce, ale mimo wszytsko żłopanie piwa jest nieodłącznym elementem mojego życia i będe tego bronił!

23.05.2002
00:55
smile
[57]

Edwin [ Final Fantasy XI Player ]

AnankE-->Wiesz co ci powiem ja pije jednak po ludzku w szklaneczce z soczkiem i z dziewczynami . Ps : mi nic nie jest nie mam kaca nie rzygam ani podobne (możecie nie wierzyć to wasza sparawa :PPP )

23.05.2002
01:30
[58]

AnankE [ PZ ]

Masyl---> uwazasz, ze to co napisalam jest abstrakcja?! Twoja sprawa, lecz chocbys sie wsciekl to nie przeskoczysz faktu, ze tak wlasnie "prezentuje sie" wlasciciel fazy, bo taka, a nie inna jest fizjologia czlowieka. Jesli chcesz wyluszczac jakies "argumenty" i prowadzic debate merytoryczna (sic!) w temacie jak przemycic alkohol na wycieczke szkolna i jak to cudownie kiedy nastolatek, brykajac niczym zrebie na pastwisku, chasa z zakamuflowana butelczyna, to ja nie mam zadnych pytan. Odbieram ludziom najlepsze momenty ich zycia?! Przyznam Ci sie, ze ten txt to nokaut, powalil mnie na kolana. Co ja gadam! Postawiles mnie pod sciane i rozstrzelales bez opaski na oczach. Zastanow sie co piszesz. Alkohol byl, jest i bedzie, ale we wlasciwych proporcjach i dla ludzi DOROSLYCH. Nie dla nastolatkow, ktorzy dopiero rosna, rozwijaja sie itd. Alkohol potrafi pozytywnie wplywac na ludzi? Alkohol to substancja chemiczna, ktora w identyczny sposob dziala na kazdego czlowieka. Co robi? Blokuje poszczegolne partie mozgu. Tu chodzi o proste reakcje chemiczne, ktorym osobowosc moze nagwizdac. Otoz, drogi niezorientowany Mastylu, to alkohol zmienia osobowosc, a nie na odwrot. Proponuje siegnac do fachowych broszurek wydawanych m.in. przez PARPA'e.

23.05.2002
01:51
[59]

AnankE [ PZ ]

Aha! I jeszcze na dobranoc szepne slowko do naszego wycieczkowicza. Edwin---> a wiesz co ja Ci (tak a propos, jesli zwracasz sie pisemnie do kogos bezposrednio nalezy zrobic to z duzej litery, zgodnie z dobrym obyczajem) powiem? Masz zaledwie 14 lat, czyli Twoj organizm to jedna wielka fabryka zmian wszelkich. I jesli masz odrobine oleju w glowie to poczekasz przynajmniej z 4 lata, a potem jak panisko siegniesz po szklaneczki, soczki itd. Udanej wycieczki.

23.05.2002
03:08
[60]

Smooth [ Pretorianin ]

a ja wam powiem tak......kazdy chlal wode jak mial nascie lat i upil sie przynajmniej raz. pamietam ze jak mialem 16-18 lat to tez pilem ale teraz jak widze nastolatkow pijanych to mnie to po prostu denerwuje. nie zmienia to faktu ze w ich wieku ja tez pewnie kogos denerwowalem. i nie tylko ja ale pewnie kilku forumowiczow tez....

23.05.2002
03:15
[61]

temp2 [ Konsul ]

AnankE------>A ja sie ciebie pytam czy ty jestes przy zdrowych zmyslach czy jakims psychanalitykiem ?.Prawda jest taka ze "kazdy chce sie wyszumiec" szczegolnie nastolatki .Jezeli masz jakies obiekcje co do tego to znaczy ze albo miales albo masz ciezkie zycie w ktorym problemow nie brakuje....Ja nikogo nie zachecam do picia alkoholu ale prawda jest taka ze mlodziez musi przetestowac wszystko dopiero potem niektore osoby zdadza sobie sprawe ze postepuje idiotycznie a niektore stwierdza ze to jest nic szkodliwego.Inne powiedza nigdy wiecej % prochu itp.To co bedzie to nie jest zalezne od ciebie mnie czy tez innych osob...Konkretna osoba musi to stwierdzic a wlasciwie sama powiedziec sobie ....za duzo .....albo w ogole...

23.05.2002
06:05
smile
[62]

Krajdoszka [ Legionista ]

Ludziska wy chyba nie umiecie pic!!! Trza pic tak aby wypic i sie nie opic (do nieprzytomnosci). Nas bylo 4 do tego co jest na zdj. -- https://toldi47.w.interia.pl/www/wycieczka/bibka.JPG -- (ten w niebieskim sie wjebal), a wycieczka byla 2 dniowa. LALIKI'01 RULEZ. Nikt nikogo nie widzial pijanego (az tak bardzo). Mam nadzieje ze co ktorzy jada na wycieczke w najblizszym czasie beda sie bawic tak jak ja i moi qmple!!! narazka

23.05.2002
07:03
smile
[63]

Booshman™ [ Pretorianin ]

jezeli nadal nie wiesz jak przemycic te 0,5 litra czy ile tam chciales to obejzyj sobie Granice w TVN ta sa pokazane sposoby na przemyt duuuuzo wiekszej ilosci spirytu :D

23.05.2002
07:14
[64]

Raziel [ Action Boy ]

ja jak wyjeżdżam na wycieczki szkolne to zazwyczaj jedzie mój kumpel który jest tak wysoki że wygląda na 18-19 lat... I na miejscu idziemy do Monopolowego i tam robimy zakupy:)

23.05.2002
08:50
smile
[65]

AnankE [ PZ ]

temp2---> a ja Cie zapewniam, ze z moimi zmyslami jest wszystko ok. Psychoanalityk? Tez pudlo! Chociaz mam wiedze na ten temat i w zwiazku, z tym wiem co pisze, w przeciwienstwie do niektorych. Dzieki takiej powszechnej zgodzie, jaka i Ty prezentujesz, juz dzieciaki z podstawowki wbijaja sobie do glowy, ze najlepsza metoda na swietna zabawe jest odpowiedni zapas buteleczek. A potem z zelazna konsekwencja zasade ta wcielaja w zycie. Istnieja dziesiatki sposobow na to, zeby sie wyszumiec i to niekoniecznie zwiazanych z zawiana lepetyna. Jesli ich nie znasz to mozna Ci tylko wspolczuc. Nie zachecasz nikogo do picia? To Twoje pobozne zyczenie, bo w rzeczywistosci dajac zgode na tzw. wyszumienie sie otwierasz zachecajaco drzwi i rozsylasz zaproszenia do "dobrej" zabawy. Uwazasz, ze nie masz wplywu na to co sie dookola nas dzieje. To kto w takim ukladzie ma? Otoz my sami, bo to przecietny, szary Polaczek pracujacy w sklepach sprzedaje alkohol nieletnim, byleby tylko nabic kase fiskalna. To przecietny polski rodzic daje wzorece swym pociechom w jaki sposob mozna/powinno sie swietnie bawic. To, ze rzeczywistosc Rzeczpospolitej Nabitej jest taka, a nie inna nie jest rownoznaczne z tym, ze trzeba przyklaskiwac temu. I na zakonczenie. Twoja psychanaliza mojej osoby jest wstrzasajaca. Chyle czola, o wielki terapeuto. : /

23.05.2002
08:54
[66]

VisusAugustus [ Tancerz Wojny ]

BRAWO ANANKE !!! a tak przy okazji --- PIC TRZEBA UMIEC ! i szczeze watpie by 14 latni szczyl potrafil :-) schleje sie jak swinia, pozyga, obrazi wszystkich a nastepnego dnia bedzie plakal...... ..... z tym ze spora wiekszosc musi przez to niestety przejsc.

23.05.2002
09:27
[67]

Johann [ Pretorianin ]

Zgadzam sie z jednym - pic trzeba umiec, a nachlanie sie "do nieprzytomnosci" jest wlasciwe ludziom o ghmmm... prostej psychice. ALE... AnankE --> proponuje, zebys zaczela kampanie propagandowa przeciw tym ohydnym pijakom Francuzom, tam nawet 16latkowie potrafia pic - przepraszam, byc spijani przez rodzicow - czerwonym winem do obiadu! I jeszcze Wlosi i Hiszpanie tak samo... Ohydne nacje, wyjedziesz za granice, a tam opadaja cie juz bandy mlodcianych alkoholikow.

23.05.2002
09:31
smile
[68]

kathulu [ Generał ]

No dobra pomogę w końcu i powiem jak przemycić tą wódkę. Przelejcie wódkę do plastykowych torebek i przylepcje taśmą samoprzylepną do łydek, część zaszyjcie w brzuchu najgrubszego gościa w grupie / klasie, i małe owalnie ukształtowane torebki możecie przemycić w odbycie. Ewentualnie niech panny wezmą misje i przytulanki rozprujcie je i włóżcie tam butelki.

23.05.2002
09:32
[69]

kathulu [ Generał ]

k**** Misje - miało być misie. Za dużo wojska.

23.05.2002
10:05
[70]

Mastyl [ Legend ]

14 lat... hmm to moze fakt ze to jeszcze nie pora. I to zmienia obraz rzeczy, mysłalem ze Edwin licealistą jest, i ma 16-17 lat... Mimo to wciąż staje na strazy stanowiska, ze AnankE jedziesz strasznie po stereotypach. Po pierwsze chłopaki w tym konkretnym, jednostkowym przypadku maja tyle tej wódki, że szansa aby jej nadużyli jest nikła. Nic im się nie stanie, a przez samo przemycanie będą mieli radość i będa potem opowiadac tokolegom z dumą :) Hmm, zresztą powoli zacznam rozumieć, że wrogowie i uzytkownicy alkoholu to dwie strony, które nie mogą się zrozumieć. Ale ponieważ nie zadaje się z tzw. żulerstwem, dla mnie dużo wiekszym problemem niż alkohol jest gówniarskie branie narkotyków, przynajmnie to dotyczy moich znajomych- nikt z nich nie przegrał zycia przez alkohol (więc z góry traktuje go jako nieszkodliwy) natomiast co innego jesli chodzi o narkotyki- to się zdarza i tu widziałem realne skutki tego, że z ludźmi zaczyna przez mniej tradycyjne uzywki dziac się coś niepokojacego.

23.05.2002
10:10
[71]

kathulu [ Generał ]

Mastyl ---> skąd wiesz, że biorą tylko jedną butelkę - bo tak napisał, człowieku nie wiadomo ile wezmą. Już lepiej żeby chlali piwo - przynajmniej będzie miało charakter mniej szpanerski. Jesteśmy już dorośli chlamy wódę.

23.05.2002
10:45
[72]

AnankE [ PZ ]

Johann---> jesli nie dostrzegasz roznicy pomiedzy wypiciem lampki wina do obiadu, ktore nota bene jest rozcienczane woda (jesli byles we Francji to zapewne o tym wiesz!), a przemycaniem przez 14-lata alkoholu na wycieczke szkolna to jestes prawopodobnie slepy. Hipokryzja mi tu zalatuje, az nos wykreca. Mastyl---> to co pisze to zycie, bo gdzie tylko sie nie rozejrzysz to wkolo pelno nastolatkow, dla ktorych impreza bez wodki to impreza stracona. Gdybym jechala po stereotypach to bylabym szczesliwym czlowiekiem, majacym swiadomosc, ze rzeczywistosc jest zupelnie inna. I jesli sugerujesz, ze jestem wrogiem alkoholu generalnie rzec biorac to sie myslisz. Napisalam juz wyraznie dla KOGO jest alkohol. Tyle, ze na pewno w moim przekonaniu tym kims nie sa malolaty. Aha! Wiesz jaka jest podstawowa roznica pomiedzy narkotykiem, a wodka? Narkotyk jest spolecznie pietnowany, a wodka ma spoleczne przyzwolenie, a owo przyzwolenie wciaz obniza granice wieku. To wlasnie w moim odczuciu jest bardziej grozne. Jeszcze z 20 lat i norma stanie sie zwiany 10-latek i nikt sie temu nie bedzie dziwil. Skads sie chyba bierze to, ze Polak cudzoziemcowi nie kojarzy sie z amfa (a Polska ma wybitne osiagniecia produkcyjne w tym wzgledzie) tylko wlasnie z wodka. Prawda?

23.05.2002
10:47
[73]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Johann ---> ha ciekawy temat poruszasz, ale musisz wiedzieć że ten śrudziemno morski zwyczaj picia wina do obiadu troszkę rużni sie od naszego słowiańskiego wynalazku chalania na umór tylko dla tego żeby być na fazie. Widzisz oni potrafią wypić jeden kieliszek wina (które swoją drogą cięzko nazwać winem bo jest cienkie jak kompot z jabłek) a u nas puki butelka się nie skończy to napewno nikt od stołu nie wstanie, i to nie wina tylko wódy. Widzisz ja też parę razy w życiu się upodliłem za pomocą wódeczki, czy zaczołem za wcześnie ?? pewnie tak jak teraz na to patrzę, swoją drogą myślę że chyba lepiej by było oficjalnie z rodzicami usiąść i walnąc kielicha zamiast pic na wycieczkach, bo to może być naprawdę groźne. Nastolatki na trzeźwo nie są zbyt stabilne umysłowo, a co dopiero po wódzi. Jeśli chodzi o bótelkę wina albo jakiś browar pewnie sam bym pomógł upychać mojemu synowi do śpiwora ale wódkę ?? : ))))

23.05.2002
10:58
smile
[74]

Hamil_Hamster [ Indiana Majonez ]

Edwin--> domyślam się że nie jesteś pijak tylko bierzesz "dla towarzystwa" więc: Urządzcie sobie zamiast tego z kumplami/koleżankami własną "wycieczxke" na którą zabierzecie cały "potrzebny prowiant", no i na pewno bedzie wiel ciekawiej niz na szkolnej wycieczce ;)

23.05.2002
11:11
[75]

Szaman [ Legend ]

Mialem sie nie udzielac, ale jedna uwage pozwole sobie napisac: Mastyl: Jezeli zaczyna sie od "radosci" z przemycania wodki na wycieczke szkolna, to co zaczna robic, kiedy to przestanie dostarczac im tak silnych bodzcow jak teraz? Wezma sie za dragi? Bo to JESZCZE BARDZIEJ zakazane i przez to "radocha" jeszcze wieksza i bedzie mozna opowiedziec kumplom, ktorzy beda sluchac z jeszcze wiekszymi wypiekami na twarzy? Nie mowie, ze tak bedzie, ale zauwaz, ze wszelkie zle sprawy zaczynaja sie od rzeczy malych i blahych... nikt nie potepia faktu, ze 14 latek bardziej z wyjazdu na wycieczke cieszy sie z tego, ze bedzie mogl z kumplami "odbic flache"? Bo i po co? Jedna polowka na iles-tam osob? Tylko ze pozniej bedzie nastepna wycieczka i chlopaki nie zadowola sie juz 1 butelka na wszystkich, a pojda na 1 butelke na lebka. I tak powoli, przy cichym przyzwoleniu wszystkich zacznie sie to rozkrecac... a pozniej juz tylko "nie ma dobrej zabawy bez butelki!". Pieprze glupoty? Wierz mi NIE. Skad to wiem? Z wlasnego przykladu. Sam moze nie zaczynalem w wieku 14 lat, ale wszystko wygladalo dokladnie tak samo. I co? I z perspektywy moich 25 lat moge powiedziec, ze byl to stracony dla mnie okres. I prosze, nie pisz mi (a wlasciwie mlodziezy, ktora moze to czytac i jeszcze, nie daj boze, w to uwierzy), ze alkohol jest nieszkodliwy! Nie wiem ile Ty masz lat, ale zakladam ze jestes mlodszy ode mnie - powiedz mi, jak dlugo Twoi koledzy, ktorym alkohol nie zmarnowal zycia pija? Bo wyciaganie wnioskow, ze 17 latkowi, ktory bawi sie w picie od lat dwoch alkohol nie zmarnowal zycia, jest dla mnie, wybacz, zbrodnia. I hipokryzja. Alkohol to nie heroina, nie zniszczy Cie i nie uzalezni totalnie w przeciagu roku, to jest proces, ktory zabiera duzo wiecej czasu (nie mowie tu o przypadkach klinicznych), ale jego skutki jest przez to tym trudniej zauwazyc na czas. Ale JA moge Ci napisac co sie dzieje z wieloma moimi rowiesnikami i kolegami w podobnym wieku, ktorzy przez alkohol doszli do narkotykow, ktorzy spora czesc swojej mlodosci beda znali tylko z opowiadan osob trzecich (bo sami nic nie pamietaja), ktorzy staraja sie wyprostowac sobie zycie, bo przestali dostrzegac co sie z nimi dzieje. Tak wiec prosze, nie pisz, ze alkohol nie jest szkodliwy. Jest. I przez to powinien byc "ustawowy". Czyli dla ludzi pelnoletnich i odpowiedzialnych za siebie...

23.05.2002
11:12
smile
[76]

Bullzeye_NEO [ Boodnock Saint ]

Hehe, ja pamiętam jak byliśmy z klasą w Zakopanem. Mieliśmy tylko 3 browce - dla każdego po 0.5 piwa. Kumpel sie nachlał po tym jak wypił pół piwa, a gdy szuklaiśmy go nad ranem gdzieś tak o 7 to znlaeźliśmy go ..... nagiego w pokoju dziewczyn :):)

23.05.2002
12:07
smile
[77]

evs [ Un loup mechant ]

bardzo krotko :) ogolnie zgadzam sie z przeciwnikami picia przez 14 latkow na wycieczce, jestem juz duzo starszy i bardzo mnie denerwuje widok dziecka z butelka, czy papierosem... ale jak sobie przypomne to bylo z tego uciech sto i wcale nie zaluje tego typu wycieczek mowienie, ze nie pij to bedziesz mial wieksze szanse na poderwanie kolezanki jest swietnym pomyslem, sex na wycieczkach jest fajniejszy niz picie... rozumiem, ze radosnie zachecamy 14 latka do stosunku tak? to co smierdzi to nie z zoladka tylko z pluc :) ogolnie na prawde jestem przeciwny piciu na wycieczkach szkolnych ale majac 14 lat wyglada to zupelnie inaczej

23.05.2002
12:17
[78]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Co sie czepiacie biednego Edwina? Przecież takie zjawisko jest w każdej szkole na każdej wycieczce. Połowa nastolatków chce wycieczki żeby się urżnąć, obrzygać cały pokój, a potem mówić jacy to oni są wspaniali. Reszta sie z nich śmieje, ale w ich własnym mniemaniu stoją ponad wszystkimi, bo wlali w siebie tyle alkoholu. I nie czepiajcie sie jednostek tylko spoleczeństwa. Bo przecież nastolatki muszą skaś czerpać inspiracje. A skąd jak nie z domu, w którym ojciec albo matka po pracy (jeśli ją mają) piją na umór?

23.05.2002
13:01
smile
[79]

grzesiek16 [ Feluś ]

Shadowmage ---> masz racje. dla nastolatka (szegolnie 13-14) wziasc jakis alkohol na wycieczke to cus cudownego i nie zapomnianego.wszystko jest ok dopoki nauczyciele sie nie skapna albo nie wywesza. poza tym jesli wszystko pojdzie dobrze to na nastepna tez wezma alkohol na kolejna tez i tak caly czas az wkoncu im sie to znudzi. jesli natomiast wpadna to dostana (miejmy nadzieje)taki opieprz ze im sie odechce brac cokolwiek z % gdziekolwiek z nauczycielami. Edwin ---> poza tym(powtarzam sie) jak chcecie juz przemycic to zachowujcie sie tak jakbyscie niczego nie mieli, bo w mojej klasie qmple tak sie cieszyli (gadali tylko o tym gdzie i kiedy wypic) i wkoncu wychowawczyni sie skapla i zarzadzila rewizje. mieli 0,7l i cos okolo 9 piwek. wody im zostalo tak na pol szklanki a piw mieli jeszcze chyba ze 4 lub 5 i chcieli je schowac pod szafa. wiec ja podniesli (jeden wkladal,drugi podawal, 3 i 4 trzymali szafe)nikt nie stal przy drzwiach i babka wparowala.3i4 puscili szafe no i ... trzask ... pssss ... i piwko wycieka spod szafy. a tak na marginesie ---> to najlepiej nie pic tak by sie schlac (rymuje sie :P) bo po tym zostaja nie zbyt mile wspomnienia. to prawda ze alkohol niszczy zdrowie,ale zalezy tez w jakich ilosciach go spożyjemy,jesli to bedzie jedno piwko na 2-3 dni to oki,jesli natomiast 4-5 piwek na tydzien lub wodka to moze byc pozniej w przyszlosci nie wesolo :((( a i jeszcze jedno wam powiem. poznalem faceta (naprawde fajowy gosciu)!!! mianowicie bylem z klasa (w listopadzie '01) na obozie PO (przysposobienie obronne). gosciu zna sie na rzeczy. gdy wyszlismy z osrodka (w Brennej) na cwiczenia ustawiania sie w 2,3 i 4 przechodzilismy kolo knajpy.dziewczyny sie go spytaly czy pojdziemy sie pozniej ogrzac, a on na to "nie ma sprawy"weszlismy do knajpy i mowie wam, kazdy, ale to kazdy bez wyjatku pil piwko! jemu tez postawilismy. po 40 min powiedzial ze za 15 min konczymy czytac ksiazki i idziemy do osrodka. w ostani dzien kupilismy mu chyba bolsa 0.7l w podziekowaniu. i wtedy powiedzial sensowna rzecz : "nie zabraniam wam pic 2-3 piwek i palic, skoro z moim synem tez pijemy w domu i on tez pali (gosciu nie pali tylko jego syn), gdyz nie chce byc wobec was falszywy.skoro memu synowi pozwalam i pozwalalem to czemu mialbym wam zabraniac?oczywiscie istnieja granice umiaru i trzeba je znac, a wasi nauczyciele tez przeciez w mlodosci pili i powinni wam to samo powiedziec"facet wie co gada

23.05.2002
13:03
[80]

Pik [ No Bass No Fun ]

Dodam swoj komentarz, cytat z ksiazki: "Poza kontrola" 1.Pijesz, aby zyskac wolnosc, a stajesz sie niewolnikiem. 2.Pijesz dla szczescia, a stajesz sie nieszczesliwy. 3.Pijesz dla przyjazni, a zyskujesz wrogow. 4.Pijesz, aby zapomniec, a to niechciane stale do Ciebie wraca. 5.Pijesz, aby sie bawic, a wpadasz w przygnebienie. 6.Pijesz, aby pozbyc sie problemow, a pomnozyles je.

23.05.2002
13:06
[81]

grzesiek16 [ Feluś ]

granice umiaru jak ktos nie zna to musi poznac. a poza tym to jesli bedziemy pozwalac pic takiemu 14-latkowi(oczywicho w granicach rozsadku) to pozniej w wieku 18 lat (przypuscmy jego impreza na 18-stke) nie bedzie to dla niego rzecz obca i miejmy nadzieje ze bedziemy pic z umiarem. jesli dajmy na to taki dzieciak co wogole nie wypil nawet jednego piwka robi osiemnastke i nie opamieta sie , bo alkohol to cos czego dawniej nie znal, to jakie moga byc tego skutki?chyba nie chcialby sie pozygac na swoich 18 urodzinach, no nie?

23.05.2002
13:08
smile
[82]

grzesiek16 [ Feluś ]

Pik ---> zgadzam sie w pelni ze wszystkimi punktami, tylko z 5 tak 60%,gdyz jesli sie pije to mozna sie swietnie bawic i nie trzeba od razu wpadac w przygnebienie, trzeba pic nie duzo i naprawde dobrze sie bawic

23.05.2002
13:51
smile
[83]

sztanga [ Chorąży ]

wszystko jest dla ludzi. ja po alko jestem wesoly i pokojowo nastawiony i chce sie bawic moj kolega jest afgresywny i latwo sie denerwoje (dym) alko roznie wplywa na ludzi zalezy od ich nastawienia , jak ktos pisal a lko wiaze mi sie wiele przyjemnych i okropnych przezyc. obecnie staram sie ogranicac i pic tylko przy okazjach ale co do zielska to nie pale wogole wole alkohol. a co do wycieczek pamietam wycieczke z wrzesnia zeszlego roku ale bylo chlanie ja pierdziele zajebista zabawa zajebisty klimat smiechy ogolnie bardzo fajnie alko jest dobre ale trzeba znac umier - wszystko dla ludzi

23.05.2002
14:59
smile
[84]

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]

Sposób na zielone frugo ;)))) Kupujesz zielone frugo, wypijasz, kupujesz sok pomarańczowy i mieszasz w niewielkiej ilości z BLU BOLSEM ---- zielone frugo gotowe (przelewasz to osczywiście do butelki po frugo)

23.05.2002
15:07
smile
[85]

Tlaocetl [ Dowódca Aliantów-Gazala ]

Szaman -> z perspektywy 25 lat nie rób z siebie starego ramola ;) ja z perspektywy swoich 30 wspaniale wspominamte wszystkie wycieczki, na których balanga trwała od zmierzchu do świtu, imprezowałem i piłem w technikum, imprezowałem i piłem na studiach i świetnie się bawiłem, a teraz nie piję bo bo znudziło mi się i po prostu nie mam na to czasu. Nie wiem - może miałem "tylko" szczęście ale NIKT z moich kompanów nie popadł w alkoholizm, wszyscy normalnie żyją, pracują, mają rodziny, ect. Wydaje mi się, że młodzi imprezują i będą imprezować, a jak raz człowiek zaleje się w trupa to następnym razem będzię pamiętał, żeby z siebie idioty nie robić... (żeby znać umiar trzeba przekroczyć ta barierę niestety) - najgorsi są oczywiście Ci co po wódzi robią się agresywni - jedyna rada to nie zadawać się z takimi, moja rada: pijcie i bawcie się, ale i myślcie!

23.05.2002
15:56
[86]

abu [ Senator ]

Smooth --> nie kazdy :PP

23.05.2002
16:09
[87]

TAILEREKK [ Senator ]

dobra wycieczka wyruszyła ;)

23.05.2002
16:18
smile
[88]

grzesiek16 [ Feluś ]

TAILEREKK --->zgadzam sie,ten temat jest juz chyba zamkniety.nie dlugo zobaczymy czy im sie udalo,czy tez moze wpadli

23.05.2002
16:22
[89]

Dr_Pajchiwo [ Centurion ]

Kruk dzięki za zaproszenie ;))) Edwin Rzeczywiście przydałoby ci się coś na uspokojenie . Nie ma się specjalnie co produkowac bo wątek jest typowo kolosalny - styl edwina także . Recepta poniżej ;)))

23.05.2002
17:00
smile
[90]

Nyhos [ Droogie ]

Wstyd mi za rówieśników...

23.05.2002
17:05
smile
[91]

ciemek [ Senator ]

pół litra na 2 dni ... to co ty tam chcesz po górach chodzić, czy imprezować ? ;P

23.05.2002
17:08
[92]

gofer [ ]

mam pytanie do tych którzy proponują Edwinowi przemyt wódy w plastikowej butelce.... czy wy ludzie wiecie co się dzieje gdy alkohol ma kontakt z plastikiem? po takim czymś można stracić wzrok.... PS byłem na wycieczce ostatnio (3 dni) i nie było nic alkoholu, i było zajefajnie :) za to palenie było :). mowa o fajach nie o trawie, bo tego gówna nie lubię, a bez faj 3 dni bym nie wytrzymał :)

23.05.2002
17:25
smile
[93]

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]

Buahahahahaha pół litra na dwa dni, co setkę po każdym posiłku

23.05.2002
17:32
[94]

Nyhos [ Droogie ]

Ja byłem na wycieczce i bawiłem się jak JACKASS.Laski na to lecą :DDD

23.05.2002
17:52
[95]

Vein [ Sannin ]

nyhos - czy ty pshypadkiem nie jestes moim qmplem z klasy co ? bo moj qmpel ak sie wyglupia. gmm dobry popsob ten z green frugo i blue bolsem :) ps. mamy zamiar trzn ja i mam zamiar namowic qmpli) zeby zrobić "space jam" (kosmiczny mecz) w stylu jackassa, wszyscy ochraniacze i na hama gra (czyli kopniaki, wślizki, podcinanie) , czoywiście wszystko na sali gimnastycznej ps2. ja znam umiar, i jestem wesoły po alcoholu i niemam qmpli ktozy robia sie agresywni (przynajmniej nie widac ale zawsze mozesz niechcacy wywolac taka reakcje u nawet spokojnego czlowieka, znam to z autopsji, jestem pacyfista ale do pewnych granic, bylem trzezwy (bylo to w szkole), qmpel obrazal moja rodzine i omalo co tego sukin**** nie potluklem do nieprzytomności, aha jeszcze jedno powszechhnie jestem uwazany za osobe ktora nie potrafi sie bic, ale ostrzegam, lepiej nie upadnij przedemna kiedy wlanczy sie u mnie "trrrryb berserk" bo mozesza ostro dostac !!!!!) aha pilasem w formie pojedynczej ale to kieruje do wszystkich ludzi w moim wieku i mlodszych (ze starszymi ii więkrzymi sie nie bije:) co moim zdaniem jest rozsądne, mam 192 cm wzrostu tak dla informacji) SORKI ZA CZESCIOWY OFFTOPIC

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.