GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Maturalne przedstawienie cyrkowe

22.05.2002
14:23
smile
[1]

Bancomatt [ Pretorianin ]

Maturalne przedstawienie cyrkowe

Jestem świeżo po egzaminach pisemnych i włanie zaczynam ustne. Zawsze wiedziałem iż na maturze
nauczyciele doznają nagłego przypływu liberalizmu wobec uczniów, jednak to co zobaczyłem w trakcie
egzaminu dojrzałości przerosło moje najdalej idące wyobrażenia. Zastanawiam się czy tak jest w całym kraju
czy tylko u mnie nauczyciele nie dostrzegają sciąg ostentacyjnie złożonych na pierwszej ławce, sami podpowiadają
swym pupilom, ba, nawet dyktują całe strony, a wymiana zdań między uczniami podbija poziom decybeli powyżej normy? Jeśli tak , to jaki jest sens tego egzaminu ??? Czy nie trzeba czasem wprowadzić odpowiednich rozwiązań?
Zapraszam do dyskusji.

22.05.2002
14:28
[2]

tramer [ ]

sens jest jaki jest... wszystko jedno - życie i tak zweryfikuje co trzeba.

22.05.2002
14:32
[3]

merol [ Pretorianin ]

wiesz to zależy do jakiej szkoły chodzisz. w dobrych liceach( bez obrazy) nikt ci nie podpowie i nie ma mowy o zadnym wzroście liberalizmu, wręcz odwrotnie. nie ma sie z czego cieszyć pooźniej pierwszy rok i tak wszystko wyrówna. nie loobi ludzi którzy sciągali i którym ktoś pomógł bo zajmują innym miejsca na uczelniach. sam w tym roku zdaje maturke i nie ma mowy o ściąganiu czy przymykaniu oka na ściąganie

22.05.2002
14:36
[4]

Bancomatt [ Pretorianin ]

Nie byłbym taki pewny. Chciałbyś się leczyć u lekaża który maturę odpisał od kolegi a studia skończył dzięki podobnym cwaniactwom??? Myślę że trzeba to zmienić. Na zachodzie ( w niektórych krajach) za ściąganie na zwykłej klasówce można wylecieć z uczelni. Poza tym czy nie wydaje ci się iż taka sytuacja stwarza precedens myślowy kontynuowany nastepnie w dalszym życiu (schytrzyłem się na maturze to i skarb państwa wykołuję) ???

22.05.2002
14:40
[5]

Bancomatt [ Pretorianin ]

Po moja wypowiedź z 14:32 jest ripostą na post Tramera. Po drugie liceum do którego chodzę (chodziłem) jest 3-ecie w rankingu uczelni mojego miasta (miasto wojewódzkie).

22.05.2002
14:46
[6]

majkel [ Konsul ]

odpowiedz jest prosta. nauczyciele dostaja dodatki do pensji, za kazdego "wyprodukowanego" maturzyste... - stad takie a nie inne zachowanie na egzaminie..

22.05.2002
14:47
[7]

Azzie [ Senator ]

A mnie to zwisa. Zawsze tak sie wkrece, pokrece i wykrece zeby osiagnac jak najwiecej przy minimum wysilku. W zyciu trzeba kombinowac. A nie byc glupim oslem pociagowym.

22.05.2002
14:52
[8]

yosiaczek [ Generał ]

moja sistra też chodzi do dobrego liceum i też pisała maturkę. nauczyciele przynoili ściągi, które latały potem po całej klasie (sistra jedną rzuciła, a ta spadła między ławki, dziewczyna wstała, przeszła pół klasy i na oczach komisji tą ściągę podniosła), a gwar był podobno jak na jarmarku... to jest trochę nie fer, bo nie w każdej szkole są takie możliwości, więc nie ma równych szans...

22.05.2002
14:53
smile
[9]

Bancomatt [ Pretorianin ]

Owszem trzeba kombinować - ale to jest właśnie największą przywarą polskiego społeczeństwa. Prowadzi to do tego iż np. jakiś cwaniak wygryza kogoś inteligentnego i wykształconego ze stanowiska pracy tylko dlatego że ma znajomości i układy. Tak nie może być!!!!!!!

22.05.2002
14:59
[10]

kiowas [ Legend ]

Czym wy sie ludzie przejmujecie. Poki oceny z matury nie graja roli w dostaniu sie na studia poty farsa bedzie trwala. Mnie same troje i czworki nie przeszkodzily w dostaniu sie na wybrany kierunek. Matura naprawde nie ma sie co przejmowac. Liczy sie wiedza, nie stopnie.

22.05.2002
15:05
[11]

Bancomatt [ Pretorianin ]

==> Kiowas Zależy na jaki kierunek się idzie. Na niektórych wydziałach liczą się tylko i wyłącznie oceny z matury i kolejność składania papierów. Właśnie coś pojąłem - wiekszość rankingów szkół bazuje na odsetku uczniów którzy zdali maturę i dostali się na studia. Może więc paradoksalnie uczelnie dopuszczają się maturalnych uchybień by polepszyć swą pozycję w rankingach.

22.05.2002
15:37
[12]

yosiaczek [ Generał ]

Bancomatt ---> bardzo prawdopodobne... a nawet bardzo bardzo...

22.05.2002
16:16
[13]

Priest [ Generał ]

Bancomatt---> wiekszosc dobrych, modnych kierunkow nie ma konkursu swiadectw, a sa egzaminy, na ktorych naprawde trzeba sie mocno postarac zeby miec jak najwiecej pkt. Tam ci juz nikt nie pomoze, od nikogo nie sciagniesz, bo kazdy siedziacy obok jest twoim rywalem. IMHO egzaminy moze tez nie sa idealnym sprawdzianem naszej wiedzy, ale eliminuja jednostki o niskiej odpornosci psychicznej, ktore w dzisiejszych realiach walki o prace i tak by sobie nie poradzily. Sama wiedza to jeszcze nie wszystko.

22.05.2002
16:27
[14]

neXus [ Fallen Angel ]

A dodatkowo po dostaniu sie na studia pierwsza sesja tez eliminuje takich cwaniakow (mowie o powaznych studiach gdzie z zalozenia po 1 roku zostaje polowa) No coz - moze na pisemnym moze sie cos uda takiemu sciagnac, ale zycze mu powodzenia na ustnym... Tym bardziej, ze wykladowcom raczej "wisi" czy zdasz czy nie...

22.05.2002
17:36
smile
[15]

hyba [ Pretorianin ]

robią tak dla renomy

23.05.2002
10:25
[16]

Bancomatt [ Pretorianin ]

==>Priest Bez obrazy ale eliminację podobnej do tej o której mówisz to już pewien człowiek z wąsikiem wymyślił. Ludzie o słabej odporności psychicznej to najczęściej jednostki wrażliwe, uczuciowe a takich ludzi trzeba szanować. Jest ich coraz mniej dlatego społeczeństwo chamieje, staje się ordynarne i mysli schematami. Wrażliwość to jedna z największych cnót.

23.05.2002
16:20
[17]

Bancomatt [ Pretorianin ]

Wybaczcie to małe wznowienie ale to ciekawy temat (przynajmnieju dla mnie). Jak sprawa ta wygląda w innych miastach - czekam na odpowiedzi i opinie.

23.05.2002
16:36
[18]

TAILEREKK [ Senator ]

Bancomatt -----> kesli ci na niej serialnie zależy.... to musisz przylukać z jakimi dziewczynami ona dużo czasu spędza....... poznać je a potem samo się ułoży...

23.05.2002
16:37
[19]

TAILEREKK [ Senator ]

kesli = jeśli sorry coś mi klawiaturka nawala

23.05.2002
16:55
smile
[20]

Bancomatt [ Pretorianin ]

Tilerrek--> Tak z ciekawości pytam - pomyliłeś wątek ??? masz jakiś problem ??? czy tylko sobie żartujesz???

23.05.2002
17:45
[21]

QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]

Ja jakos chodziłaem do dobrego licemu (2 we Wrocławiu) i na Maturze moze nikt z nauczycieli wypracowań nie dyktował ale pomagali i i tak wszycy od siebie nawzajem sciągali. Praca zbiorowa, w mojej klasie najniższa ocena z mat = 4. (i była jedna)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.