GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Niewyjasnione zjawiska :: odrodzenie::

18.12.2005
12:37
[1]

Deemon [ Whazuuup ]

Niewyjasnione zjawiska :: odrodzenie::

Po wczorajszej lekturze kilku czesci tej super serii na GOLu, mam ochote przywrocic tej seriii dawna chwale. Dlatego chce by kazdy wpisywal tutaj historie dziwne, paranormalne, niewyjasnione. ktore sam przezyl (lub nie;)), albo ktos mu to opowiadal. MOga to byc historie prawziwe jak i zmyslone jednak prosze by zaznaczyc przed opowiedzeniem hostorii ze jest nieprawdziwa!

18.12.2005
12:38
smile
[2]

mozdzek14 [ Marszałek ]

Ja na pewnmo będę tu często wchodził -wprawdzie nie znam tej serii, ale brzmi zachęcająco ...
Radzę lekturę Wiedzy i życia ;)

18.12.2005
12:42
smile
[3]

Deemon [ Whazuuup ]

Do poprzednich czesci (kilka lat temu)

http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1573361
http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1574754
http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1576398
http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1577176
http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1578938
http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1579932
http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1583654
http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1719467

milej lekturki ;) niektore sa naprawde przerazajace :)

18.12.2005
12:51
[4]

Deemon [ Whazuuup ]

No to ja zaczne:

Kiedys w ferie zimowe (z 4 lata temu), spalem u babki. jest gdzies 22 godzina moze troche pozniej nagle slyszymy pukanie do okna!? (2 pietro), troche wystraszeni i zdziwieni idzemy zobaczyc co sie dzieje. Dochodzimy do kuchni (bo tam bylo slychac pukanie). Zrobila sie grobowa cisza, patrzymy przez okno, nikogo nie ma! odchodzimy i znow puk, puk. Otworzylismy okno, nikogo nie bylo... pierwsza mysl - ptaki!! odpada zima i noc a po za tym zadnego nie bylo widac. Pukanie ucichlo po pol godznie lecz ja juz nie zasnelem :)

18.12.2005
12:53
[5]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

Juz mi sie ta karczma podoba :)

18.12.2005
12:55
[6]

Deemon [ Whazuuup ]

:) zapomnialem dodac ze pierwszy watek z tej serii utworzyl KOMPOCHOLIK (tak mi sie wydaje) :)
ja wczoraj przeczytalem 3 watki i ciezko bylo zasnac :)

18.12.2005
13:10
[7]

Deemon [ Whazuuup ]

Jest tu kto??
wszyscy zagineli w niewyjasnionych okolicznosciach... :(

18.12.2005
14:54
smile
[8]

Paul12 [ Buja ]

O, kiedyś się tam dużo udzielałem :) Ciekawy wątek cykliczny był. Kompo na pewno będzie chciał go reanimować razem z nami.

18.12.2005
15:04
[9]

~~Mateuszer~~ [ Free style FoReVeR ]

To jest prawdziwe:(

Stało się to 30 grudnia 2004 roku.Pamiętam szliśmy z kumplem do kolegi bo jakąś gierke.Było póżno coś koło 20.Idąc dalej minęlismy sklep a nastepnie Franka(taki pijaczyna).Bedac juz kilka metrow od domu tego kolegi usłyszelismy huk,naprawde głosny huk.kumpel powiedział..."pewnie znowu Franek cos wymodził".Ja przytaknąłem.Szybko wypilismy po herbatce no i spowrotem idziemy...ku naszemu zaskoczeniu koło tego sklepu,a raczej przy ulicy było pełno ludzi,poliscja ,karetka.Podbieglismy....Franek lezał martwy na ulicy przykryty kocem wystawały mu tylko nogi:(

18.12.2005
15:07
[10]

Hitmanio [ Legend ]

Haha! Uwielbiałem tą karczmę, z chęcią poczytam (bo mi się nic nie przydarza...)

18.12.2005
15:07
[11]

pops [ Pretorianin ]

Mateuszer---> a co mu sie stało?

18.12.2005
15:09
[12]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

to jest chyba wlasnie ta niewyjasniona sytuacja...

18.12.2005
15:14
[13]

~~Mateuszer~~ [ Free style FoReVeR ]

Potrąciło go auto.Co ciekawe była to panna która mieszkała dosłownie 10 metrów od tego sklepu .I tyle nie dojechała szczesliwie

18.12.2005
15:27
[14]

Deepdelver [ Legend ]

Ja miałem niedawno dziwną "przygodę". Obudziłem się i zobaczyłem na suficie cień siekiery. Wyjrzałem przez okno i nic. Nie wpadłem w panikę, ale po prostu nie dawało mi spokoju pytanie skąd się ten cień wziął. Myślenie po nagłym przebudzeniu w środku nocy idzie mi zwykle średnio, więc nie mogłem tego rozkminić, bo jedyne źródło światła padało przez zasłonięte roletami okno, a między nim a sufitem nie było nic. Dopiero po dłuższej chwili zorientowałem się, że to maleńka dioda z komórki rzucała na sufit cień lampki stojącej na biurku. :D

18.12.2005
16:05
[15]

_zielak_ [ 8 pasażer Nostromo ]

Ja sobie taką dziwną trochę historię przypomniałem...

To zdarzyło się znajomemu mojego wujka. Pewnego dnia kosił trawę na ogródku - ot co zwyczajne porządki na ogrodzie. W zwyczaju miał to, że zawsze oddychał przez usta, trymając jej lekko otwarte. I nagle do gardła wleciała mu pszczoła (czy nawet szerseń, nie pamiętam dokładnie), i pożądliła mu cały przełyk :( Koleś był uczulony na pszczeli jad więc umarł na miejscu....
Najlepsze w tym wszystkim było, że kilka dni wcześniej przechodził jakąś skomplikowaną operacją, chyba na sercu i lekarze nie dawali mu wiele szans. Już po operacji ponoć przechwalał się - jaki to on teraz zdrowy będzie, jak wiele lat przeżyje... a tu proszę takie coś. Dziwna sprawa :|

18.12.2005
16:22
smile
[16]

Minas Morgul [ Senator ]

O niezła karczma. Przypominam sobie, że aktywnie w niej brałem udział parę lat temu.

Z ostatnich schizów, jakie miałem, to np. to, że udało mi się uzyskać oobe do góry nogami. Śmiesznie to wyglądało, bo wyrzuciło mnie na sufit i przykleiłem się do niego i nie mogłem odczepić.

Ciekawą historię miał też mój kumpel. Próbował uzyskać oobe dzięki metodzie huśtawki. Wszedł w trans, rozhuśtał się na boki (oczywiście mentalnie) i wyrzuciło go -> wyleciał z ciała przez bok i poczuł straszny ból w tym miejscu. Oobe miał normalne, jednak gdy się obudził, dostał kaszlu, ból nie przechodził, czuł pulsowanie w tym miejscu. Parę dni później dostał zap. płuc i musiał przyjmować leki. Wiele to nie pomagało, ale wpadł na pomysł, że wprowadzi się w trans i spróbuje wizualizować sobie energię, która otula to obolałe miejsce i leczy je. Po kilku takich sesjach w ciągu 2 dni całkowicie wyzdrowiał.

18.12.2005
16:22
[17]

Hans87 [ Konsul ]

tez bede czesto zagladal:D
a to moja historia na faktach:

Zdarzylo sie to dawno temu moze z 8-10 lat temu, ale mocno mi utknelo w pamieci. Bylem wtedy u babci na wsi razem z rodzicami. Dom babci stoi na poczatku malej wioski dookola jest otoczony polami, tuz obok niego jest droga a zaraz za nia widac tylko pola. Kolo godziny 21 wszyscy byli w domu tylko ja z kuzynem bawilem sie na dworze. Bylo ciemno, poniewaz byla juz zima( nie jestem ewny ale to byl okres albo swiateczny albo ferie zimowe) no i tak biegalismy niedaleko tej drogi, az zobaczylismy w oddali na polu duze narawde bardzo duze kragle swiatlo. Pierwsze nasze skojarzenie jako malych dzieci to bylo ksiezyc spadl. Pobieglismy do domu wszystkim opowiedziec, zbytnio nie wiezyli ale po dluzszych namowach zgodzili sie wyjsc i zobaczyc. Moj tata odrazu chcial tam ojechac i zobaczyc ale ja chcialem stad jechac do wujka no i pojechalismy. Po przejechaniu 3 km moze wiecej swiatlo to unioslo sie w gore bylo widoczne jeszcze rzez chwile na niebie po czym zniknelo. Historia ta mocno utknela mi w pamieci bo strasznie sie wtedy balem wyobrazalem sobie niewiadomo co. Jednak nadal jak o tym pomysle to nie wiem co to moglo byc na bank nie helikoter ani zaden samolot zbyt duze swiatlo i zbyt szybko sie przemieszczalo... hmmm

pozdro

znam wiecej historii babcia mi duzo opowiadala jak cos sobie przyomne to napisze

18.12.2005
16:27
smile
[18]

Szyszkłak [ Konsul ]

Mi sie co jakis czas sni sen: Lewituje nad ziemia, wlasciwie nad piaskiem, cos jak te wyschniete jeziora -> plasko, sucho, wszedzie piach i nic poza nim. Lewitowanie nie jest wolne,tzn nie latam sobie gdzie chce... Lece przed siebie ze straszna predkoscia tuz nad piaskiem - czuje jak mi dretwieje cialo, a skora pali. Najglupsze w tym snie jest to ze lecac sobie ot tak przed siebie co jakis czas przelatuje przez futryne bez skrzydla drzwi, albo mijam plastikowe zestawy wypoczynkowe ogrodowe, zawsze sie proboje czegos zlapac ale nie udaje mi sie, bo cos mnie przyciaga i w ta strone lece... nie znosze tego snu.

18.12.2005
16:31
[19]

Minas Morgul [ Senator ]

Zrób sobie dziennik snów. Codziennie zapisuj je.
Może uda Ci się LD (lucid dreaming) = świadomy sen.
Jest to normalny sen, tyle, że całkowicie go kontrolujesz. Twoja podświadomość tworzy Ci wszystko to, co zechcesz.... chociaż jak się czegoś bardzo boisz, to duża szansa, że właśnie to zobaczysz :>.

Ja LD miałem kilka lat temu przypadkowo. Szedłem spać o godzinie 3.00, ale postanowiłem się napić wody w kuchni... patrzę na zegarek: 3.00.... położyłem się spać. Przyśniło mi się, że szedłem do kuchni, wyciągnąłem wodę, a na zegarku - 1.00... Nagle coś mi zaświtało (pierwszy raz w życiu): "przecież to sen"... i z tą chwilą mogłem już go kontrolować. Nie obudziłem się, ale postanowiłem sobie polatać.. fajna rzecz.

18.12.2005
16:44
[20]

_zielak_ [ 8 pasażer Nostromo ]

Ja raz w śnie zorientowałesem się, że to co się dzieje nie jest prawdziwe, że śnię. Nie pamiętam już co się w tym śnie działo, ale pamiętam, że strasznie sie bałem i chciałem się obudzić...
Próbowałem coś krzyczeć - ale nie mogłem. Okropne uczucie - miałem ochotę wrzesczeć na całe gardło - ale moja krtań nie mogła wydać z siebie ani decybela. W końcu obudziłem się... Najgorsze było to, że jeszcze przez kilka chwil wciąż nie mogłem nic powiedzieć... jakbym się dusił... dopiero po chwili mi to przeszło.

18.12.2005
16:52
[21]

Deemon [ Whazuuup ]

to mi sie przypomnial jeden sen:

Jestem z mama u babci (stary, powojenny dom), ciotka w drugim pokoju. wychodze do kuchni czegos sie napic. wracam, patrze a mama stoi tylem babci nigdzie nie ma ! (wystraszylem sie). Mama sie odwraca a zamiast glowy ma pilke, na niej ogromny kapelusz, ksztaltem przypominajacy kapelusz jokera (taki, duzyyy, zakonczony takimi jakby zwisami). i zaczela biec na mnie. ja uciekam do ciotki wyskakuje przez okno (1 pietro). i lece i lece, juz jestem przy ziemi gdy slysze przerazliwy krzyk ciotki i w tym momencie zobaczylem ze to miejsce w ktore spadam jest otoczone wielka pancerna szyba.
Obudzilem sie caly spocony...

18.12.2005
16:55
[22]

_zielak_ [ 8 pasażer Nostromo ]

natknąłem się na to w archiwach... Brrrr, to mnie naprawdę przeraziło :| Nie chciałbym spotkać takiego chłopca

Goozys[DEA] [ Virus ] https://www.goozys.prv.pl

Przypomniała mi się pewna historyjka, którą przeżyłem z jedną z naszych forumowych kobiet, a mianowicie z Anima Vilis...

Wydarzyło się to dobrych parę lat temu i ja już o tym powolutku zapominam, jednak na Nimce wywarło to naprawdę ujemne doznania :( Mieszkam na 13 piętrze... Była imprezka, troszkę zabalowaliśmy (bez alkoholu) no i trzeba było odprowadzić niewiastę do domu. Gdy czekaliśmy na windę z piętra wyżej zszedł mały chłopczyk. Miał góra 6 lat. Był ubrany w coś na wzór dzisiejszych habitów dla dzieci, które idą do Pierwszej Komunii Świętej. W ręce trzymał krzyż... No widok dziwny, bo i pora późna i dziecko same, ale może i rodzice gdzieś w pobliżu... Chłopczyk stanął koło nas. W ogóle na nic nie reagował. Animka do niego mówiła, pytała się gdzie rodzice, ale dzieciak ani mru mru. Ciągle patrzył przed siebie. Ja zwróciłem uwagę, że nie mrugał. Przyjechała winda... Animka wsiadła, a ja jeszcze raz zagadałem do malca i spytałem się czy jedzie znami. Wtedy spojrzał na mnie i zaczął głośno krzyczeć. Jeden ciągły przeraźliwy krzyk... Czegoś takiego wtedy nigdy w życiu nie słyszałem. Wystraszyłem się i wsiadłem do windy. A teraz najgorsze... Zjeżdżaliśmy na parter... Na 10 piętrze winda zatrzymała się i Animka zwróciła mi uwagę, że na tym piętrze stoi ten dzieciak. Nie krzyczał, ale jak tylko winda ruszyła, ponownie zaczął. Od tego piętra dzieciak stał na każdym na wprost windy i przeraźliwie wył... Widzieliśmy go, bo windy w moim bloku mają wąskie szyby. Gdy dotarliśmy na parter dziecka nie było. Odporwadziłem Animkę do domu. Gdy wróciłem do domu z ciekawości poszedłem na 14 piętro zobaczyć skąd ów brzdąc mógł przyjść, ale jedyne co znalazłem, to jego krzyżyk... Puściłbym to wszystko w niepamięć, właściwie już to robię, ale najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że 10 pięter w dół to kawał drogi, a taki dzieciak nie byłby w stanie zbiec równo z windą i w dodatku krzyczeć. Okropne...

18.12.2005
16:56
[23]

Deemon [ Whazuuup ]

tez to czytale (wczoraj po 23) przerazajace brrrr

18.12.2005
17:00
[24]

Kompo [ by AI ]

Fajnie się kopie w archiwach? :)

Straszna była też opowieść Animki.

18.12.2005
17:00
[25]

Deemon [ Whazuuup ]

Moglbys przytoczyc?? bo nie widzialem :]

18.12.2005
17:02
[26]

Kompo [ by AI ]

Przeszukaj którąś z tych części, nie będę jej przytaczał, bo coś przekręcę albo coś.

18.12.2005
17:03
[27]

Deemon [ Whazuuup ]

No to wieczorem poszukam :)

18.12.2005
17:07
[28]

[email protected] [ hooligan ]

Byc moze słyszeliście o tym, ale napewno nie wszyscy, więc powiem :

A co do snów to jest takie coś jak paraliż senny. Polego on na tym ze śpisz normalnie aż w pewnej chwili wydaje ci się że się budzisz (leżysz wtedy na wznak) masz otwarte oczy słyszysz co się wokół ciebie dzieje ale śpisz. Masz dziwne uczucie ze ktoś obcy jest w twoim domu/mieszkaniu, twoja głowa odruchowo obraca się w stronę okna lub drzwi i jakaś postać (a raczaj cień) przemyka ci przed oczami. Boisz sie strasznie, nie mozesz się poruszyć, ani nawet krzyknąć, nie mozesz zrobić nic, nawet zamknąć oczu, patrzysz aż nagle ukazuje się przed twoimi oczami wiedźma ze straszną maską i długimi paznokciami. Podchodzi do ciebie powoli, jakby cię okrążała, nie śpieszy sie wcale, podchodzi do siebie, czuejsz jej oddech i dokładnie widzisz jej twarz, obserwuje się chwilę, po czym wyciąga dłoń w twoim kierunku. Kładzie ci ją na szyję i zaczyn cie dusić, klęka ci dodatkowo na klatce piersiowej i dusi cię, krzycząc przeraźliwym dźwiękiem. Wtedy urywa ci się film. Rano budzisz się i boli cię klata, masz przez cały dzień zły humor i boli cię szyja. To działa w taki sposób że tak naprawdę człowiek spi, lae ma otwarte oczy, widzi i słyszy co się wokół niego dzieje ale siła podświadomości nakłada na to dodatkowe obrazy i dźwięki oraz ogranicza do zera kontrolę nad snem.

Jest taka babka której zdarza się to kilka razy w tygodniu, a za każdym razem boi się tak samo.

18.12.2005
17:09
smile
[29]

Kompo [ by AI ]

[email protected] - > tak, słyszałem o tym, ale nie w wersji z czarownicą, tylko z jakimś demonem, który wskakuje Ci na klatę. :)

18.12.2005
17:09
[30]

Deemon [ Whazuuup ]

brrr dobrze ze tak nigdy nie mialem :)

18.12.2005
17:10
smile
[31]

[email protected] [ hooligan ]

Oto historia o którą prosiłeś Deemon : wypowiedź z 2003r. (dla sprostowania)


Anima Vilis [ Konsul ]

lol... panowie. Nie bierzcie sobie słów Gooz'a na poważnie. trochę przesadza z tym, że moja historia amieni wasze życie, ale nie można powiedzieć, że jest banalna. Ale sami to ocenicie. Nadmienię tylko, że ciężko było mi i mojej rodzince się po tym pozbierać. Ale od początku...

Historia ta wydarzyła się niecałe trzy lata temu...

---------------------------------------------------------------------------------
19 grudnia 2000...
Impreza u koleżanki trwa. Jest wręcz zajebiście. Pełno ludzi, świetnamuzyka, przepyszne jedzonko. Ja kto już bywa na takich młodzieżowych imprezkach, nie brakowało także trawki... :) Była jedna lufka, potem druga i trzecia... Nawet znalazło się coś na czwartą. Nabombieni byli wszyscy... Nad ranem jednak wszystkich wzięło na spanie i imprezka dobiegła końca...

20 grudnia 2000, 6.00 nad ranem...
Obudził mnie przeraźliwy dźwięk budzika... Głowa ciężka, ciało ciężkie, ale jakoś jeszcze zebrałam siły na to by go wyłączyć. Jednak nie byłam jeszcze na tyle trzeźwa aby pozbierać się z łóżka. Zasnęłm ponownie...

20 grudnia 2000, 6.00 nad ranem...
Ponownie obudził mnie przeraźliwy dźwięk budzika... No teraz yto już trzeba się pozbierać i w końcu iść do domu. Jednak już na samym początku dnia doznałam szoku... na zegarku ponownie widniała godzina 6.00. Hmmm... No dobra, może kumpela ma zepsuty budzik, ale ważne że budzi...Jednak nie zapomnę jej zdziwienia gdy stanęła naga w drzwiach do pokoju.

- Co ty tu robisz ?? - zapytała.
- No jak to co... Właśnie wstaję 0 odparłam dosyć głośno, bo i jej ton wypowiedzi nie nastrajał optymistycznie do wymiany słów...
- No ja widzę, że wstajesz, ale z tego co wiem to wyszłaś ode mnie godzine temu.
- Godzine temu ?? - zapytałam mocno zszokowana...
- No godzinę temu !! Nie wiem jak weszłaś popnownie i nie wiem co ci jest, ale rób wypad, bo za chwilę wparują tutaj moi starzy i skończy się dla nas dzień dziecka...

No to już widziałam, że coś jest nie tak... Nie chciałam też przeciągać niemiłej rozmowy, szybko się ubrałam i wyszła. Przez całą droge zastanawiałąm się o co chodziło mojej koleżance. Jak mogłam od niej wyjść godzine temu, skoro zrobilam to raptem przed chwilą. Nie ważne... Całe to zajście rzuciłam w niepamięć jadnak nie na długo.

20 grudnia 2000, godzina ok. 7.30...
W drodze do domu przypomniałam sobie aby kupić karton mleka. Nigdy nic nie wiadomo jak będę się czuć za jakieś 2-3 godziny, a kaca przez cały dzień nie miałam ochoty ze sobą tarmosić. Weszłam do Biedronki... Wsadziłam do koszyka, to co potrzebowałam i skierowałam się w stronę kasy. A przy niej czekała na mnie kolejna dziwna przygoda. Gdy kasierka mnie zobaczyła, od razy się ucieszyła, mówiąc...

- Jak to dobrze, że pani się wróciła. Zapomniała pani swojego portfela...
- Że co proszę ?? - zapytałam...
- Tutaj jest pani portfel, no i prosze dać mleko... skasuję je...
- To nie może być mój portfel, bo ja mam swój w...

... w plecaku. Niestety w plecaku go nie było, a ten który dostałam od kasjerki faktycznie okazał się moją własnością. Wpakowałam go razemz mlekiem do plecaka i wybiegłam ze sklepu. Chciałam jak najszybciej znaleźć się domu... Całe to poranne zamieszanie u koleżanki i ta historia z portfelem troszeczkę mnie przybiła. Już nie wiedziałam co mam myśleć. A najbardziej bałam się spotkać kogoś znajomego, aby nie dowiedziećsię, że już dziś miało miejsce nasze spotkanie. Całe szczęście aż do samego bloku nikogo nie spotkałam... Niewiedziałam jednak, że najgorsze jest jeszcze przde mną.

20 grudnia 2000, ok 9.00...
Zanim wsiadłam do windy, zerknęłam do szkynki i odziwo nic w niej nie było. Mam bardzo dobrą pamięć i wiem, że jak wychodziłam na imprezkę, to coś w niej było. Nikt z rodziców nie mógł tego wyciągnąć, bo to właśnie ja miałam właściwy kluczyk. Zalałam się łzami... W głowie miałam potforny mętlik... Miałam uczucie, jakby ktoś lub coś chciało się wydrzeć ze srodka na zewnątrz. Ciężko to opisać słowami, ale było to coś okropnego... W windzie miałam problemu wcisnąć guzik, moje ręce odmawiały psłuszeństwa. Gdyby ktoś mnie wtedy widział, pomyślał by, że jestem na głodzie od tygodnia. W końcu dojechałam na siódme piętro. Czułam, że to jeszcze nie koniec...

20 grydnia 2000, ok. 10.15...
Weszłam do domu. Pierwsze co zwróciło moją uwagę, to mój pokóju. Zazwyczaj gdy mnie nie ma, jest pusty, a drzwi otwarte... Tym razem było inaczej. Drzwi były zamknięte, a w środku koś był. Z początku myślałam, że ktoś do mnie przyszedł i na mnie czeka, ale gdy zobaczyłam swoją matkę, nie wiedziałam co mam myśleć. Kobiecina stała i patrzyła na mnie tak, jakby zobaczyła ducha... próbowała coś powiedzieć, ale nie była w stanie nic z siebie wydusić. Podeszłam do niej i spytalam...

- Co ci jest mamo... ??"
- A ona ciuchutko szepnęła.. - "to z kim ojciec jest w pokoju ??

W tym momencie ugięły sie pode mną kolana. Ogarnął mnie potforny wewnętrzny strach... Zaczęło mi się zbierać na wymioty. Moja matka rozpłakała się... Z pokoju dochodziły nas dziewczęce śmiechy i głos mojego ojca. Złapalam matkę za rękę i powolutko podąrzałyśmy w stronę mojego pokoju. Im bliżej byłyśmy tym ciszej śmiała się owa dziewczyna, a ojcieć zupełnie zamilkł. Stanęłyśmy przed drzwiamy... Przez szybę było widać, że kobiecą sylwetkę poruszającą się po pokoju. BVałyśmy siez matką tak bardzo, że naszych rąk nic na świecie wtedy nie byłoby w stanie rozlączyć. Nawet "uścisk smierci" przy tym, to chwyt noworodka... Złapalam klakę i po woli zaczęła uchylac drzwi... Naszym oczom zaczęła ukazywac się owa tajemnicza dziewczyna. Stała tyłem do mas, miała ręce uniesione do góry w geście jakiejś modlitwy czy czegoś podobnego i ubrana była tak samo jak ja... Ojciec leżał na łóżku w pozycji, w jaką układa się zmarłych w trumnach... Było widać, że śpi. Matka nie wytzrymała, chwyciła za klakę i zamknęłą drzwi... Pobiegła do łazienki i zamknęła się od środka. Ja nadal stałam przed drzwiam... Jednak nikt już po pokoju nie chodził. Ponownie otworzyłam drzwi... Ojciec już nie spał. Spojrzał na mnie, uśmiechnął się i powiediałm...

- Mialem bardzo dzinwy sen. Chesz... opowiem ci...

Rozpłakalam się i rzuciłam na jego szyję. Ojciec nie miał pojęcia, co przed chwilą przeżyłam z matką. Dopiero gdy zobaczył w jakim stanie ona jest nalegał byśmy mu opowiedziały co się stało. Zaczęłam opowiadać od momentu gdy poraz pierwszy obudziłam się u koleżanki... Cały czas gdy opowiadałam, mój ojciec przytakiwał i mówił - "zupełnie tak samo jak w moim śnie...".

18.12.2005
17:13
[32]

Deemon [ Whazuuup ]

uuuu czasoprzestrzen?

18.12.2005
17:14
[33]

[email protected] [ hooligan ]

na to wygląda

18.12.2005
17:18
[34]

_zielak_ [ 8 pasażer Nostromo ]

Cholera, wierzcie mi lub nie, ale przed cwilą gdy przekopywałem archiwa w poszukimaiu postów imić Animki, nagle w domu na kilka chwil zabrakło prądu... i nastała ciemność. Aż mnie dziwne ciarki po plecah przeszły...
To jeszcze nie koniec - kilka chwil później, jak pisałem TEGO posta - sytuacja się powtórzyła... Wprawdzie na trochę krócej, ale wydygałem jeszcze bardziej... Może to zwykła awaria w elektrowni (ostatnio pogoda nie dopisuje), ale może to coś innego...? :|

Spadam stąd bo zwariuję... Może wpadnę jeszcze wieczorem.

PS. Mam nadzieję, że nie zabraknie prądu, podczas wysyłania tego posta :>

18.12.2005
17:18
[35]

_zielak_ [ 8 pasażer Nostromo ]

Cholera, wierzcie mi lub nie, ale przed cwilą gdy przekopywałem archiwa w poszukimaiu postów imić Animki, nagle w domu na kilka chwil zabrakło prądu... i nastała ciemność. Aż mnie dziwne ciarki po plecah przeszły...
To jeszcze nie koniec - kilka chwil później, jak pisałem TEGO posta - sytuacja się powtórzyła... Wprawdzie na trochę krócej, ale wydygałem jeszcze bardziej... Może to zwykła awaria w elektrowni (ostatnio pogoda nie dopisuje), ale może to coś innego...? :|

Spadam stąd bo zwariuję... Może wpadnę jeszcze wieczorem.

PS. Mam nadzieję, że nie zabraknie prądu, podczas wysyłania tego posta :>

18.12.2005
17:18
[36]

MacGawron [ Generaďż˝ ]

Te wszystkie niby duchy i firanki przy zamknietym oknie da sie racjonalnie wytlumaczyc. Gdybyscie sie troche zainteresowali, poogladali Discovery to byscie wiedzieli ze to wszystko nauka - a mianowicie energia, elektromagnetyka... Jak kogos takie historyjki strasza to nie wiem na jakim poziomie ukonczyl myslenie nad tym co nas otacza, ale chyba w dniu jak dostal kompa :(

18.12.2005
17:19
smile
[37]

_zielak_ [ 8 pasażer Nostromo ]

Kurczę, jesze lag?! Dziwne rzadko mi się to zdarza...

PS. Nie robię sobie jaj.

18.12.2005
17:19
smile
[38]

Deepdelver [ Legend ]

_zielak_ --> skoro Ty jesteś _zielak_ to kim jest ten drugi?

18.12.2005
17:19
[39]

Kompo [ by AI ]

Po dwóch latach jeszcze raz przeczytałem tą opowieść Animki i stwierdzam, że jest autentycznie przejebana.

18.12.2005
17:20
smile
[40]

MacGawron [ Generaďż˝ ]

zielak ---> post dodal sie 2 razy, to znak !!!!!!!!

18.12.2005
17:26
[41]

Deemon [ Whazuuup ]

MacGawron ---> ciekawe czy gdybys przezyl takie cos jak np Animka czy bys sie nie bal?!?!
Nogi by ci sie nawet nie ugiely?? tak, bo bys byl juz na drugim koncu polski

18.12.2005
17:26
[42]

Minas Morgul [ Senator ]

[email protected] - z tym paraliżem sennym to straszna przesada.
Szkoda, że ta osoba nie próbuje nauczyć się tego kontrolować.
Paraliż senny następuje naturalnie u każdego człowieka podczas zasypiania. Jednak wówczas, Twoja świadomość pogrąża się we śnie. Nie wiesz, co się dzieje z Twoim ciałem, bo tracisz przytomność.
Są jednak techniki (a niektórym ludziom zdarza się wbrew ich woli), że podczas zapadania w sen, uzyskują świadomość. Wykorzystuje się to do osiągnięcia oobe (out of body experience). Po prostu leżysz na łóżku, ale wydaje Ci się, że jesteś całkowicie sparaliżowany. Każda Twoja myśl zaczyna się urzeczywistniać, tracisz rozeznanie między rzeczywistością, a tym, co serwuje Ci podświadomość.... i tutaj zaczynają się schody. Zaczynasz słyszeć piski, niektórzy ludzie słyszą kłapanie zębów, inni jakieś stwory, jednak jest to co najwyżej wytrór podświadomości. Jeżeli ktoś ma lęki lub ogląda za dużo horrorów, jest bardzo prawdopodobne, że spotka to, czego się boi w tym stanie.
Jednak nie należy sobie tym zawracać głowy. Jeżeli chcesz osiągnąć oobe (wyjście z ciała), musisz zignorować te hałasy, drapanie, paraliż i spróbować "wyfrunąć" z łóżka.
Paraliż przysenny to bardzo pożądana technika przy wchodzeniu w OOBE.

Jak to osiągnąć?
Idziemy spać... nastawiamy sobie budzik, by zadzwonił po 4 godzinach snu. Budzimy się, przez godzinę intensywnie czytamy książkę, pijemy herbatkę, gramy w Queja, cokolwiek... i kładziemy się znowu, jednak nie wolno nam zasnąć. Kładziemy się najlepiej na plecach i czekamy... paraliż powinien pojawić się po kilkunastu minutach - do godziny. Jeżeli się nie uda, wyobrażamy sobie uczucie spadania i liczymy od 100 do 0. Jak poczujemy, że jest nam zimno, usłyszymy dziwne hałasy, zobaczymy dziwne rzeczy, wówczas należy spróbować wytoczyć się z ciała.. np. wyobrażając sobie, że jest się na huśtawce, która huśta Cię coraz szybciej, aż wyrzuca w przestrzeń.

Nie polecam jednakże tego osobom chorym na serce. Mimo, że to przepiękne uczucie, to tam można zobaczyć naprawdę wszystko. Od wspaniałych krajobrazów, po sceny z najgorszych horrorów.

18.12.2005
17:28
smile
[43]

mozdzek14 [ Marszałek ]

A co jest z Animką ?? ;)
A historia - dreszcze ... *brr*

18.12.2005
17:30
smile
[44]

Minas Morgul [ Senator ]

MacGawron - wymyślanie duchów, kosmitów itd. służy milionom ludzi po to, by zaspokoić ich myślenie: "że nic nie dzieje się bezcelowo" ;-)
Dlatego tego większości tego typu historii nie należy brać na poważnie.
Poza tym fizyka robi postępy w tzw. badaniach duchowości.
I niektóre badania potwierdzają istnienie "innego planu materii", ale to zupełnie inna historia.

18.12.2005
17:31
smile
[45]

mozdzek14 [ Marszałek ]

Minas Morgul - a ja spróbuję ;P

18.12.2005
17:32
[46]

Kompo [ by AI ]

mozdzek14 - > niepotrzebna jest ta morda po twoim pytaniu. Ja wiem "co jest", choć nie jestem pewny więc nie będę nic pisał. I lepiej żeby nikt już nie pytał.

18.12.2005
17:32
[47]

Deemon [ Whazuuup ]

np. wyobrażając sobie, że jest się na huśtawce, która huśta Cię coraz szybciej, aż wyrzuca w przestrzeń.
i wyfrune z ciala i jeb... walne lbem w sufit ;)

18.12.2005
17:37
[48]

Minas Morgul [ Senator ]

Albo przelecisz przez sufit i znajdziesz się na dachu.
Najlepsze jest to, że zmysły działają o wiele sprawniej, niż normalnie. Każdy bodziec jest kilkakrotnie silniejszy.

Polecam przeczytać traktat Bruce'a o projekcji.

Albo odwiedzić takie strony jak www.pozacialem.be i www.astraldynamics.civ.pl

18.12.2005
17:38
[49]

[email protected] [ hooligan ]

Minas MOrgul --> ja to z tym paraliżem widziałem w TV cwięc nie wiem czy to do końca prawda, ale powiedziałem co tam było

18.12.2005
17:40
[50]

Minas Morgul [ Senator ]

Pewnie prawda. Ale ludzie generalnie lubią dramatyzować... i robić z tego stanu niewiadomo jak traumatyczne przeżycia. Tym czasem inni im zazdroszczą. Np. ja... już od jakiegoś czasu nie udało mi się wejść w paraliż przysenny, a co dopiero obe.

18.12.2005
17:56
[51]

mozdzek14 [ Marszałek ]

Deemon --> wyjąłeś mi to z ust ;P
Kompo --> ta morda "odruchowo" - chciałem tylko zapytać, bo wielu osób już z nami nie ma ...

18.12.2005
17:59
[52]

Deemon [ Whazuuup ]

:) niestety wilu ni ma :(

18.12.2005
18:10
smile
[53]

Która Jest Godzina Wolin [ Centurion ]

Niewyjaśnione zjawisko: czemu od czytania niewyjaśnionych historii człowiekowi stają łzy w oczach? Wspominają o tym uzytkownicy w tych archiwalnych wątkach, ja też tak mam... I mam coraz większe obawy co do zasypiania... Mocne te historie :D

18.12.2005
18:11
smile
[54]

Ellanel [ Astral Traveler ]

Jako, że interesuje się tymi sprawami od lat i to nie tylko w sposób empiryczny ale próbuje podejść do tego w sposób naukowy(przynajmniej się staram) dodam swoje trzy groszę:
1.OOBE - znane już od tysięcy lat pod różnymi nazwami( np. w starożytnym Egipice nie nazywało się to "ciało astralne" tylko "Ka"). Sam stosowałem metody na uzyskanie tego stanu(są ich tysiące, od wizualizacyjnych przez np. zmuszenie ciała astralnego do wyjścia-blackout raczej niebezpieczny do nagrań Hemi Sync(z ang Hemispheric Synchronization(synchronizacja półkul móżgowych) z Instytutu Monroe'a, który jeden z pierwszych "ludzi zachodu" zaczał popularyzować "eksterioryzację")Udało mi się pare razy osiągnąć ten stan chociaż nie można zawsze przyjmować tego co się widzi na wiarę. Często ludzie zwykłę świadome sny( szczególnie te wysoko świadome sny) biorą za podróż poza ciałem chociaż nie ukrywam, nie wszystko da się w ten sposób wyjaśnić.
2.Duchy, spirytyzm(wręcz ubóstwiany pod koniec XIX w i początku XXw.) Tutaj jest różnie. Podm przykład. Jedna rodzina miałą kłopoty z poltergeistem(z niem. złośliwy duch). Wezwali tych wszystkich ludzi rzekomo od egzorcyzmów i wypędzania duchów. Nic to nie dało. W końcu "zwykły" psycholog porozmawiał z jednym członkiem owej rodziny i postawił diagnozę. Osoba ta była w skrajnej depresii i stresie. Po wyleczeniu "duch"odszedł jak ręką odjął. Pozostawię to bez komentarza.
Interesuje mnie za to inny aspekt tj EVP i ITC czyli nawiązywanie kontaktów z duchami za pomocą elektroniki czyli wreszcie to co lubię :). Obecnie z kolegą po elektronice na Polibudzie pracujemy nad zbudowaniem takiego aparaciku do rozmów z "duchami" na podstawie schematu takiego urządzenia wykonanego przez sławnego badacza tego zjawiska Klausa Schreibera. Kiedy najdziemy czas na dokończenie tego hobby to powiadomię was o wynikach :).

3.UFO-najsłyniejsze chyba zjawisko niewyjaśnione.Na początku zastrzegam, że nie twierdzę, że to nieprawda. Denerwuje mnie tylko podejśćie typu, że w Ameryce pod każdym domem są tunele z ciałami ufoludków, że " źli Amerykanie" podpisali akt z Ufoludkami, że w zamian za technologię pozaziemską mogą sobie pobierać nasienie od ludzi. itp. Nie można popadać w skrajnośći ludzie. Nie wszystko na świecie to spisek mający nas zniewolić i podporządkować.
P.S Poczytajcie monografię dr.(sic!) Jana Pająka. Po prostu po takiej lekturze chce się pochlastać tępymi żyletkami.

Podsumowując, wierze, w te zjawiska ale nie biore je nigdy na 100%. Przecież sama wiara nie pozwala nam powiedzieć, że coś istnieje. Myśle, że z czasem dorośniemy i zaczniemy to poważnie badać i kiedyś będziemy się śmiać "Hehe a pamiętasz, kiedyś ludzie myśleli, że to jakaś lipa a teraz kwitnie wymiana handlowa miedzy Nimi a Nami." :)

"Są na świecie rzeczy, o których nie śniło się waszym filozofom"

Pozdrawiam i jak macie pytania to walcie :)

18.12.2005
18:28
[55]

Minas Morgul [ Senator ]

Dlatego wciąż trwa żywa dyskusja, jeśli chodzi o OOBE.
Nikt nie próbuje zaprzeczyć, że takie coś istnieje.
Różni ludzie jednakże różnie to tłumaczą. Niektórzy uważają to za formę wędrówki duszy, inni za zwyczajne "wyładowania elektryczne w komórkach nerwowych"... Samo odczucie jest jednak czasem bardziej realistyczne niż rzeczywistość :].
Jednakże w chwili obecnej NIE MOŻNA wytłumaczyć nauką wielu zjawisk związanych z obe. Bo jedynie część tego, co tam widzimy jest wytworem podświadomości.
Ale w tą materię nie chcę się wwiercać, bo nie moja w tym rola.
Jeśli chodzi o "badacza astrala", to jest nim rosyjski naukowiec Shipov. Nie będę wypowiadał się co do jego badań pod względem merytorycznym, ale wierzę, że prędzej czy później nauka znajdzie uzasadnienie i potwierdzenie istnienia OOBE.... niby już znalazła, ale wciąz jest to traktowane jako ciekawostka...

18.12.2005
21:41
[56]

Deemon [ Whazuuup ]

no to malu up`ik

18.12.2005
21:43
[57]

Hans87 [ Konsul ]

Ellanel ---> moglbys dokladniej opisac metode zmuszenia ciala stralnego do wyjscia??

ostatnio tez zaczalem sie interesowac OBE i badz co badz jestem chyba na dobrej drodze

18.12.2005
21:49
smile
[58]

Minas Morgul [ Senator ]

Hans87 - dla początkujących, chyba najlepsza metoda to "4+1".
Inne wymagają już nieco więcej wysiłku.

18.12.2005
21:50
[59]

Deemon [ Whazuuup ]

4+1?? czyli jak??

18.12.2005
21:51
[60]

Minas Morgul [ Senator ]

4 godziny snu, godzina wytężonej pracy umysłowej, a później leżenie na plecach i czekanie ;-) Opisałem powyżej, co i jak.
A szczegóły znajdziesz na www.pozacialem.be

18.12.2005
21:55
[61]

Deemon [ Whazuuup ]

ehh bede musial niedlugo sprobowac :)

18.12.2005
21:57
[62]

Hans87 [ Konsul ]

Minas Morgul -----> za pomoca BWG udalo mi sie kilkakrotnie wejsc w trans z poczatku niestabilny bo przechodzily mnie nagle dreszcze i oczy gwaltownie sie otwieraly, ale po jakims czasie uzyskalem taki sam efekt(trans) bez zadnej pomocy poprostu sie polozylem i sie udalo

ps.
zajebiste uczucie jakby ale cialo gdzies slywalo wgnieciony w lozko poprostu

18.12.2005
22:00
smile
[63]

Kompo [ by AI ]

LD miałem, choć jeszcze nie wyuczyłem się pozostać w tym stanie i przeważnie się budzę. Do oobe nie jestem stworzony. Będę kombinował z BWG zaniedługo jeżeli chodzi o oobe i LD. :]

18.12.2005
22:00
[64]

Dziubek90 [ pjona ]

moja dalsza kuzynka mieszkała na wsi, pewnego dnia miala sen, snił jej sie swoj brat caly sie palil, na koniec gdy ona sie przestraszyla przykryla sie kocem (tak mi opowiadala) a jej w snie wydawalo sie ze to ludzka skora, pra dni po tym snie gdy jej brat remontowal dach wylala sie na niego gorąca smoła byl cały poparzony, gdy to opowiadala mialem niezłego stracha

18.12.2005
22:04
smile
[65]

Minas Morgul [ Senator ]

Kompo - Jeżeli masz LD, to oobe jest naturalną koleją rzeczy. Musi się udać, jeżeli pozbędziesz się wrażenia tego "boomu", jaki bombarduje Cię, gdy już odzyskasz świadomość w śnie ;-)
Hans - BWG nawet jest ok, ale za punkt honoru postawiłem sobie to, by dojść metodami naturalnymi ;-)

18.12.2005
22:17
[66]

_zielak_ [ 8 pasażer Nostromo ]

LD to sen kontrolowany
OOEB - to wyjście poza ciało
Ale czym jest BWG? :)

Sory, ale ja się nie znam za bardzo na tych pojęciach... Chociaż Luiced Dream wydaje mi się ciekawy. Muszę kiedyś spróbować. Aha kiedyś pamiętam, ktoś dawał linki do stron poświęconych mu, ale za nic nie mogę się do tego dokopać. Wie ktoś co to były za strony? :)

18.12.2005
22:18
smile
[67]

Kompo [ by AI ]

Zielak - > Brain Wave Generator.

Minas Morgul - > właśnie tego boomu na razie nie daję rady przezwyciężyć. :) Chyba nie mam cierpliwości. ;)

18.12.2005
22:21
[68]

Deemon [ Whazuuup ]

zielak ---> www.pozacialem.be

18.12.2005
22:27
[69]

Hans87 [ Konsul ]

Minas Morgul---> skoro tak, ale ja chcialbym dojsc do tego jak najszybciej:D ale gratuluje samozaparcia

ps. ktos oprzednio pisal o paralizu sennym mialem cos takiego pare razy: spie nagle sie budze nie moge sie ruszyc, krzyczec chociaz bardzo chcialem a cos mi wbijalo cos w zebra:|

18.12.2005
22:32
[70]

Minas Morgul [ Senator ]

Jak mówię: najlepsza metoda to 4 + 1.
Jedyna trudność w jej wykonywaniu polega na tym, że trzeba umieć nie zasnąć... a leżeć i czekać ;]

18.12.2005
22:33
smile
[71]

Kompo [ by AI ]

Bardzo ciekawe doświadczenia ze snami można też uzyskać kładząc się spać na haju. ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-12-18 22:33:22]

18.12.2005
22:37
smile
[72]

mozdzek14 [ Marszałek ]

Tak, Kompo - jasne ;P
A można zapytać, co to jest to OOBE ?? Tylko nie dawajcie mi linków, tylko anpsizcie własnymi słowami, OK??

18.12.2005
22:39
[73]

armia [ Konsul ]

Ogladacie dzisiaj Nie do Wiary? Bo ja sie boje.

18.12.2005
22:40
[74]

Hans87 [ Konsul ]

a co jest w nie do wiary??

18.12.2005
22:41
[75]

Hans87 [ Konsul ]

ps

Minas Morgul----> metoda 4+1 czytalem o niej ale nie rozumiem jednej rzeczy mianowicie tak lezac i nie zasypiajac na co czekam??(wiem ze na obe) ale jak to oznam itp

18.12.2005
22:41
smile
[76]

mozdzek14 [ Marszałek ]

Własnie , co jest w Nie do wiary ??

18.12.2005
22:49
[77]

Ellanel [ Astral Traveler ]

Hans87-> Niestety nie podam ci tych metod bo są niebezpieczne. Polegają na inscenizowaniu wydarzeń, które prowadzą do spontanicznego wyjścia z ciała a dobrze wiesz jakie to są wydarzenia. Lepiej korzystaj z bezpiecznych metod dostępnych na stronach zarówno polskojęzycznych jak i anglojęzycznych.

18.12.2005
22:57
[78]

Hans87 [ Konsul ]

Ellanel---> moze i wiem ale sie nie domyslam:D prubowac nie mam zamiaru bo nie mam zamiaru ryzykowac chcialem do wlasnej wiadomosci, wiesz ciekawosc
jak sie zdecydujesz mi powiedziec to na gg:8374710

18.12.2005
23:07
[79]

Hans87 [ Konsul ]

up wszyscy juz spicie??

18.12.2005
23:17
[80]

Minas Morgul [ Senator ]

Nie Do Wiagry
Iście komiczny program. SPIIISSSSEEEK duchów, kosmitów, Amerykanów, gejów, cyklistów i kierowców Fiata Panda. Olać ;]

Hans87:
Wkleję Ci cytat ze stronki pozacialem.be

"Jest to najprostsza w wykonaniu, a zarazem najefektowniejsza technika na osiągnięcie OOBE. Technika bazuje na naśladowaniu warunków w których zachodzi nocne spontaniczne OOBE. Technika ta nie wymaga żadnych wizualizacji, przygotowania medytacyjnego, żadnej praktyki relaksacyjnej. Jest dostępna dla każdego. Teoria jest niezwykle prosta. Połóż się spać o normalnej dla Ciebie godzinie. Lepiej, żeby nie było to po północy. Nastaw budzik na 4 godziny snu. Po 4 godzinach snu obudź się i rób coś, co wymaga pełnej przytomności. Rób to przez godzinę. Możesz czytać książkę, pić herbatę (nie czarną - kofeina!), patrzeć w okno. Cokolwiek to będzie, musi Cię to całkowicie obudzić. Gdy minie godzina, połóż się do łóżka. Najlepiej jeśli będzie to pozycja, w której trudno Ci zasnąć. Dla mnie jest to pozycja na plecach. Chodzi o to, żeby nie zasnąć, utrzymać świadomość jak najdłużej. Bądź cierpliwy. Zanim zaczną się uczucia towarzyszące wychodzeniu, minie od 15 minut do godziny. Jeśli będziesz miał problem z opuszczeniem ciała mimo rozpoczęcia wibracji i innych uczuć, zastosuj którąś z wizualizacji, np. lecenie przez tunel w stronę białego światła."


Tutaj masz listę https://pozacialem.be/a/articles.php?id=19

18.12.2005
23:19
[81]

Hans87 [ Konsul ]

nom spruboje jakos w tygodniu

18.12.2005
23:21
[82]

Minas Morgul [ Senator ]

Ja sobie tą technikę zmieniłem tak, że jak kończę czytać książkę, gaszę światło, zamykam oczy i kładę się na plecy, zaczynam wyobrażać sobie uczucie opadania lub kołysania. Wtedy trans przychodzi od razu sam.
A od transu do obe - jedynie formalność.

18.12.2005
23:27
[83]

Hans87 [ Konsul ]

no to sruboje z twoja przerobka:D

jestem dobrej mysli

zastanawia mnie tlyko jedna rzecz zagrozenia zytalem na stronach o takowych, ale wole zeby wyowiedzials ie ktos kto juz ma obe za soba i komu moge zadac konkretne ytanie:)

18.12.2005
23:38
[84]

Minas Morgul [ Senator ]

Zagrożenia...
Zaraz coś wymyślę:

1. Jeżeli masz zaburzenia psychiczne lub bardzo silne lęki i bardzo mocno wzdrygasz się przed czymś i nie chcesz tego widzieć, to jest duża szansa, że to właśnie Cię może spotkać. Rozwiązanie - medytacja, mniej horrorów, pokonanie lęków i dopiero OOBE. Chociaż nie powiem - niektórzy mówią, że to właśnie OOBE pozbawiło ich lęków, dało pozytywne spojrzenie na życie i zmieniło ich na lepsze...
2. Jeżeli jesteś ciężko chory na serce, to też uważaj, bo halucynacje słuchowe i wzrokowe podczas transu mogą być niemiłe - ale są one totalnie niegroźne i nie należy się nimi przejmować.
3. Podczas tego stanu nic nie może Cię zniszczyć, opętać i uszkodzić Twojego ciała, nawet, jeżeli w OOBE rozjechał Cię tir.
4. Istoty, które tam spotkasz nie mogą praktycznie wpływać na Twoje ciało. Jeżeli z czymś się poprztykasz, to wylądujesz z powrotem w ciele.
5. Nie ma możliwości, że nie będziesz mógł wrócić... Mało komu udaje się pozostać w tym stanie dłużej niż parę minut. Całkowite oderwanie się wydaje się abstrakcją.

W sumie to nie widzę większych zagrożeń. Podejrzewam, że tam jesto wiele bezpieczniej, niż jak wychodzimy z domu na ulicę. NIE ZAPOMNIJ, że oobe bardzo często się zdarza podczas snu. Jeżeli to miałoby być niebezpieczne, już dawno byśmy się o tym przekonali.

18.12.2005
23:40
smile
[85]

Kompo [ by AI ]

Jeżeli masz zaburzenia psychiczne

To wiem, czemu mi nie wychodzi.

19.12.2005
00:14
[86]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

kieyds uzywalem BWG ale poza wrazeniem ze jestem bardzo mały w porownaniu do calej reszty to nic ciekawego nie zauwazylem, zero dreszczy nic. nie pamietam jakis setow uzywałem (syns15 czy jakos tak chyba) ale jakich Ty Hans uzywałes?

19.12.2005
07:15
smile
[87]

[email protected] [ hooligan ]

dobra, jak wejdę w ten trans to zobaczę to czego się boję tak? więc mam nastepujace pytanie : jeśli zobaczę np. jakiegoś demona, upiora, czy coś w tym rodzaju to jak już się "wytoczę z ciała" to dalej bedę go widział czy ta halucynacja zniknie? oraz : co się stanie gdy wrócę do ciała? czy zasnę i obudzę się rano, czy może powrócę do stanu paraliżu??

19.12.2005
12:54
[88]

Minas Morgul [ Senator ]

Ja jak wracałem do ciała, to natychmiast odzyskiwałem świadomość.
A z tymi demonami, to nie traktuj tego tak na serio. Faktem jest to, że podczas wychodzenia doświadcza się tzw. hipnagogów oraz niektórzy mają uczucie, że są w stanie, jakby mieli za chwilę umrzeć. Dlatego wielu się zraża i boi.
A co do samego oobe, to możesz tam spotkać wszystko. Od kolorowych owieczek, po Lucyfera ;-).
Większość z nich to zwykle wytwory podświadomości, ale nie wszyscy...
Poza tym, wcale nie musisz tam nikogo spotykać. Możesz sobie najzwyczajniej w świecie wędrować po pustych przestrzeniach i nie jest powiedziane, że kogoś zobaczysz.
Większość ludzi zwykle nie spotyka nic.

19.12.2005
13:11
[89]

foxx [ lisek ]

Kiedys jak mieszkalem jeszcze w bloku na szostym pietrze mialem taka historie, siedze sobie w drugim pokoju, sam w mieszkaniu, gralem na kompie chyba w tedy. Nagle slysze potezny huk z pokoju obok, no to ide zobaczyc co sie stalo, myslalem ze to moj kot cos stracil jak zwykle. Ide i patrze a tu lezy pokrywa od gramofonu na podlodze, a moj kot siedzi sobie w drugim kacie pokoju na krzesle jak gdyby nigdy nic, jako ze pokrywa byla dosyc ciezka to raczej jest to niemozliwe zeby ja stracil taki kotek, w dodatku niemozliwe zeby dotarl w to miejsce gdzie siedzial w 1 sekunde... ale najlepsze pozniej, kiedy przyszedl moj wujek z pracy, podszedl do gramofonu, i mowi ze ktos mu wszystkie plyty poprzestawial (byly zaraz pod gramofonami)! Niewiem jak to mozliwe, do tej pory nieznalazlem zadnego racjonalnego wytlumaczenia... nikt poza mna niebyl wczesniej w domu, niewieze i nigdy niewiezylem w duchy ale to zdazenie mi nigdy niedawalo spokoju...

19.12.2005
13:56
[90]

Hans87 [ Konsul ]

Michlos ----> ja hemi-sync od f3 zaczynalem jestem na f15-17 robowalem tez juz 25

19.12.2005
14:07
[91]

Novus [ Generaďż˝ ]

Minas Morgul -
Nie chce sie czepiac, ale "Poza tym fizyka robi postępy w tzw. badaniach duchowości.
I niektóre badania potwierdzają istnienie "innego planu materii" to jakis skandal. Podobnie jak "znajdzie uzasadnienie i potwierdzenie istnienia OOBE.... niby już znalazła, ale wciąz jest to traktowane jako ciekawostka".

To tak jakbym powiedzial"niektore badania potwierdzaja istnienie czerwonych papużek falistych"

Nikt nie probuje zaprzeczyc istnienia oobe - ale tez nikomu nie udalo sie nigdy w najmniejszym stopniu udowodnic, mimo ze badania byly niezliczone, rownież robione przez Monroe'a. Wiekszosc jak nie wszystkie oobe to sa Lucid Dream'y, w ktorych nie ma raczej niczego paranormalnego.

19.12.2005
14:09
smile
[92]

Deemon [ Whazuuup ]

Od kolorowych owieczek, po Lucyfera ;-).
Większość z nich to zwykle wytwory podświadomości, ale nie wszyscy...
co rozumiesz przez to "nie wszyscy" ?

19.12.2005
14:12
[93]

Minas Morgul [ Senator ]

Dlatego napisałem, że na jakieś konkrety będzie trzeba jeszcze długo poczekać.
Poczytaj sobie prace Shipova na ten temat. Większość ludzi uznaje go za świra, ale mimo wszystko, rząd wspiera jego badania.
"I niektóre badania potwierdzają istnienie "innego planu materii" to jakis skandal"
Pewnie źle to ująłem, ale jest kilka zjawisk, np. związanych z polaryzacją spinów i zachowań cząsteczek we wzajemnych oddziaływaniach, które nijak mogą być wytłumaczone, bez złamania podstawowych praw fizycznych...
Ale nie wnikam w to, bo nie jest to moja mocna strona.

19.12.2005
14:14
[94]

Novus [ Generaďż˝ ]

na poziomie czasteczkowym fizyka kwantowa generalnie tlumaczy chyba wsyztsko, ale z neicierpliwoscia czekamy na teorie wszytskeigo lub kwantowa teorie grawitacji:)
Zajrze do tego Shipova, mam tylko nadzieje ze to nie bedzie jakis dr Pajak:)

19.12.2005
14:22
[95]

Minas Morgul [ Senator ]

Novus - dla fizyków kwantowych to jest właśnie dr Pająk....
Ale nie powiem - ma ogromny autorytet w Rosji.
W każdym razie w swojej teorii dopuszcza istnienie materii duchowej i "stałej kosmologicznej".
W resztę nie wnikam... Ja też nie jestem entuzjastą Shipova... niby pięknie tłumaczy wszystko, co mnie w astralu spotkało, ale jestem oporny na takie ciekawostki... pożyjemy - zobaczymy...
Niby przekroczyć prędkości światła też się nie dało, a jednak....

Deemon - Jedno z moich najbardziej ciekawych przeżyć miało miejsce, gdy postanowiłem zejść do piwnicy podczas oobe. Otóż stoi tam szafa. Nigdy nie zwracałem na nią uwagi, ale tym razem postanowiłem za nią zajrzeć. Znalazłem tam bardzo charakterystyczny układ rys i plamek na ścianie. Po "wybudzeniu", poszedłem sprawdzić to i z dużym wysiłkiem odsunąłem tą szafę i układ rys i plamek był identyczny, jak w tej "wizji". Więc nie do końca to tylko wytwory podświadomości - chyba, że przytrafił się "niesłychany zbieg okoliczności". Takie "zbiegi okoliczności", przytrafiają się wielu osobom.
Nie jest to co prawda żaden dowód, który mógłbym podawać publicznie, ale dla prywatnie dla mnie wystarczający - że nie dzieje się to jedynie w podświadomości.

19.12.2005
14:27
[96]

Deemon [ Whazuuup ]

hmmm a na przyklad gdybym postanowil wybrac sie do domu kolezanki (bez glupich komentarzy). To czy ujzal bym ja czy nop jakas 4-glowa wiedzme?? Aa i czy istnieje mozliwosc ze podczas oobe np przejde do podswiadomosci tej kolezanki i np powiem jjej ze powiedzmy ja kocham i gdy ona sie obudzi to czy uzna ze byl to sen z tym ze u niej bylem czy po prostu nie ebdzie o tym wiedziec?

19.12.2005
14:34
[97]

Minas Morgul [ Senator ]

Nie da się oddziaływać z astrala na otoczenie rzeczywiste.
Chociaż jeden gość wspominał, że chciał wykorzystać sobie niczego nieświadomy "wytwór podświadomości" i ten wytwór tak mu przywalił, że od razu oprzytomniał i przez kilka następnych godzin bolała go głowa.
Jest możliwe odwiedzenie takiej koleżanki, ale żeby nawiązać z nią kontakt... nie sądzę.

Na astraldynamics.civ.pl jest opisana rozmowa jednego kolesia z jakimś bytem astralnym. Pytał go o różne rzeczy.. .ale najciekawsze były odpowiedzi,, bardzo głębokie. Mało ludzi potrafi wyrażać się w ten sposób. Jeżeli to był wytwór podświadomości, to bardzo ciekawy.

19.12.2005
14:38
[98]

Deemon [ Whazuuup ]

ahaa :) to jeszcze jedno (jak narazie pytanie). Czy podczas oobe jest mozliwosc dotykanioa przedmiotow? i ich przestawiania? (jakos watpie)

19.12.2005
14:42
[99]

Minas Morgul [ Senator ]

Przestawiania... nie, bo inaczej kwiatki latałyby ludziom nad głowami każdej nocy. Chociaż, nie ukrywam, że czytałem, że trening może uczynić, że rzeczywiście będziemy zdolni przestawiać drobne przedmioty - ale nie wiem, do jakiego stopnia traktować to jako bujdę - bo póki co tak to właśnie traktuję.
Ale z własnego doświadczenia wiem, że odczucia smaku, zapachu, faktury przedmiotów, są o wiele silniejsze, niż w rzeczywistości.
Podobno ciekawe jest oobe podczas deszczu, gdy jego krople cię przenikają...

19.12.2005
14:44
[100]

Deemon [ Whazuuup ]

apropo deszczu ... a jak iporun cie trafi? :)

19.12.2005
14:45
[101]

Minas Morgul [ Senator ]

W realu?:) Zginiesz...raczej. Widziałem ofiary uderzeń piorunów... nieciekawie to wyglądało.
A w oobe -> wrócisz do ciała.

19.12.2005
14:47
[102]

Deemon [ Whazuuup ]

o oobe mi chodzilo ::):)::)

19.12.2005
14:51
[103]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

Hans moglbys sie do mnie na gg odezwać (2285647) w sprawie BWG... Byłbym wdzieczny :)

19.12.2005
15:17
[104]

Deemon [ Whazuuup ]

hmm czyli ze jak np przeniose sie do pokoju ktorego w zyciu nie widzialem ani nie slyszalem z opowiadan to wtedy (w przypadku OOBE jak i LD) ten pokoj bedzie mial nierzeczywiste rzeczy np tapete w king konga zamiast w slonca? czy racej tak jak w rzeczywistosci/

19.12.2005
15:31
[105]

Minas Morgul [ Senator ]

Może być tak lub tak...
Zdarzylo mi się widzieć niebieskie kalkulatory na suficie zamiast lampy.... a innym razem ten numer z szafą...
Niektórzy bawią się i w inne rzeczy. Np. proszą kolegę o pozostawienie im w znanym im miejscu kartki z napisaną liczbą. I próbują oobe. W jego trakcie przemieszczają się w to miejsce i próbują odczytać kartkę.
Mój kolega się w to bawi... jak go kiedyś spotkam, to zapytam o rezultaty...
Najlepiej ćwicz i sam się przekonaj, co to to oobe naprawdę jest. Większość ludzi, którzy byli w tym stanie, mówią coś takiego: "jeżeli to jest fikcja, to jest bardziej realna, niż życie".
Ale ostrożnie podchodzę do tego typu deklaracji. Dla podświadomości nie ma rzeczy niemożliwych.
Zastanawia mnie tylko, do jakiego stopnia, zjawisko to związane jest z samą podświadomością, a kiedy zaczyna się ingerencja czegoś innego... Stąd podziały między ludźmi. Jedni uważają to za zjawisko czysto biologiczne, reszta (zwykle ci, którzy tego doświadczyli), uważa, że ma to podłoże energetyczne, duchowe itd. Są jeszcze tacy, których podłoże tego zjawiska nie interesuje - ważne, że zachodzi i się sprawdza.
Ani jedni, ani drudzy, ani trzeci nie dostarczają jednak żadnych dowodów, które można by podać jako w pełni wiarygodne dla opinii publicznej.... ale tutaj otwierają się już bramy dla nauki, kwantówki itd....

19.12.2005
15:38
[106]

Deemon [ Whazuuup ]

oooo dobre z ta kartka :). jak bedziesz znal rezultaty to daj znac +)

19.12.2005
15:44
[107]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

Znajomy mojej narzeczonej to dopiero ma ciekawie. Ożenił się z fajną dziewczyną. Babka inteligentna, nieźle zarabia, ładna itp. Czasami ma jednak totalne odchyły. Już dwa razy obudził się w nocy, gdy ona stała nad nim z nożem w ręku. Po obudzeniu kobieta nic nie pamięta. To jest dopiero jazda.

19.12.2005
15:58
[108]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

Ciekawe z tym kolega, gorzej bedize jak sie kiedys nie zdazy obudzic :/

19.12.2005
16:14
smile
[109]

[email protected] [ hooligan ]

tak słyszałem o takiej kobiecie co zabiła swojego męża podczas snu, to zachowanie można wytłumaczyc tym że ona była lunatyczką i coś sobie robiła w kuchni, a on jej wtedy przeszkodził i gorzko pożałował ;) Są nawet ludzie którzy w tym stanie potrafią sobie zrobic kolację i ja zjeść. Nazywają ich nocnymi zjadaczami. Jest taki gość który potrafi podczas lunatykowania wybrać ulubiony smak chipców i je zjeść.

następna rzecz : powiedziałeś wczesniej Minasie że jeśli jesteś w stanie OOBE to nic nie może zniszczyć twego ciała... Jeśli byłby to wytwór podświadomości lub jakaś fikcja to nie byłoby to mozliwe


oraz historyjka bonus :

Kiedyś kolega do mnie zadzwonił i powiedział że zna ciekawy sposób na wywoływanie duchów, w 100% bezpieczny i można się wszystkiego dowiedzieć. Zadzwoniłem po trzeciego kolege i wszyscy zebraliśmy się u mnie. Potrzebna była czarna nitka, książeczka chyba, klucz z okrągłym trzonkiem (tak to sie chyba nazywa, w kazdym razie to taki stary klucz który ma okrągłą ta część środkową; czesto takie klucze są w szafach), i troche miejsca do siedzenia. W "doswiadczeniu" brały udział trzy osoby. Dwie osoby nad książeczką obwiązaną czarną nitka (ja nie pamietam czy to książeczka była obwiazana czy klucz) trzymały wyciagnięte ręce siedząc na przeciwko siebie i jeden wystawił palca i drugi tez i miedzy te palce wkładało sie klucz >---+---< (<, > to rece, --- to palec, + to klucz). Trzecia osoba trzymała jedną ręką jedna osobe za ręke, a druga reka drugą osobę i mówiła coś w stylu : "wywołuje ducha kogoś tam" (mozna było wywoływac duchy umarłych, ale tez duchy żywych, a w tym drugim przypadku osoba myslała sobie nad pytaniem które zadaliśmy i podśwaidomie na nie odpowiadała. Zaczęliśmy pierwsze przywołanie i gdy kolega wywołał ducha to musiał się upewnic że ten duch jest. Więc mówił : "Duchu kogoś tam czy jesteś z nami? Jeśli tak niech klucz przekreci sie w lewą strone, jeśli nie to w prawa" Odpowiedzi które zadawaliśmy zawsze były dobre i nawet robiliśmy testy czy jak powiemy raz zeby na tak przekręcił się w prawo a drugi raz na tak w lewo to krecił się w prawo a potem w lewo. No normalnie obracał się sam w palcach. Niezwykłe przezycie, az normalnie miałem łzy w oczach jak to zobaczyłem. Na szczęście nic takiego się na drugi dzień dziwnego nie działo. Ale od tamtej pory juz wierze w duchy.

19.12.2005
18:21
[110]

grabarzuu [ Konsul ]

Draconis to akurat jest podświadomość. nie wiem czy słyszałeś o czymś takim, jak znajdywanie rzeczy za pomoca wahadełka np. kluczy. masz to wahadełko w ręce na nitce, i intensywnie myślisz o przedmiocie, wahadełko kieruje się w jakąs strone. przechodzisz kilka kroków i znowu powtarzasz. i do celu

19.12.2005
20:08
[111]

Hans87 [ Konsul ]

up

pobudka pora na wieczorne dyskusje;p

19.12.2005
20:18
[112]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

Opisz Hans jak zaczynales z BWG i pokolei jakie presety uzywałes, a takze jak sie czules przy pierwszych sesjach i jak to bylo z czasem. bo probowalem kilka razy i w dzien i na noc i zero efektow :/

19.12.2005
20:23
smile
[113]

[email protected] [ hooligan ]

czyli mówsz że my to zrobiliśmy za pomocą siły woli??? ten klucz nie pokazywał nam tego co chcieliśmy zobaczyć tylko czesto rzeczy nieprzyjemne. Ponadto jeśli np. zadaliśmy pytanie do np. ducha Anny Kowalskiej które przmiało, czy podoba ci się Staszek Nowak jeśli tak to niech klucz przekręci sie w prawo a jesli nie to w lewo i klucz przekrecał się w prawo. To później zadaliśmy pytanie do tej samej osoby tyle że na tak klucz miał się przekrecić w lewo, a na nie w prawo i on przekręcił się w lewo więc watpię by to się działo za pomocą NASZYCH myśli

19.12.2005
20:51
[114]

Hans87 [ Konsul ]

no wiec najpierw to eksperymentowalem z roznymi zupelny misz masz;p

ale potem zaczalem stopniowo od f3 az teraz jestem na f15 i slucham czasami 25

najwazniejsze to pokolei poddawac sie sesja od najmniejszego f isc w gore(zalazy to bodajze od tego jakie fale, zestotliwosci odbiera nasz mozg) no i ja sluchalem po 30-40 min i dluzej az uzyskalem pozadany efekt, ale np moj kumpel slucha f10 2 h i nic... chyba zalezy tez od czlowieka

19.12.2005
21:08
smile
[115]

Herman_ [ Pretorianin ]

hehe troszke mnie dreszcze przeleciały jak to czytam :P
mam jeszcze jedno pytanie : powiedziałem mojemu młodszemu koledze (12) lat o OOBE i odpowiedzial ze spróbuje...czy taka młoda osoba takze moze tego dokonac i czy nic jej sie ie stanie..nie chce miec wyrzutów sumienia ze mu o tym powiedziałem :P ja jeszcze sie zastanawiam czy spróbowac...warto ?

19.12.2005
21:17
[116]

Hans87 [ Konsul ]

Oczywiscie ze tak samo wejsie w trans jest wspanialym uczuciem w obe nie bylem, ale skoro jest lesze niz trans to na ewno warto:)

ps.

wczoraj polozylem sie dosc puzno spac, zasnac nie moglem i tak lezalem, lezalem az cos mi w uszach piszczec zaczelo wiec zaczalem wizualizowac sobie kolysanie i w ewnym momencie uslyszalem huk jakby mi cos nad glowa przelecialo i natychmiast sie podnoslem zobe nici:(

ytanie to chyba byl moment w ktorym mialem wyjsc?

19.12.2005
21:51
[117]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

A jakie masz Hemi-Syncy? bo ja z F mam 3, 10, 12, 15, 21, 23, 24, 25, i 26. Oprocz tego Hemi-syncy focusy kilka 10-tek i 12-stek.

20.12.2005
16:06
smile
[118]

Herman_ [ Pretorianin ]

moze mi ktos odpowiedziwec na moje poprzednie pytanie ? pozatym UPPP ... dzisiaj próbuje pierwszy raz oobe

20.12.2005
16:23
[119]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

polozylem sie spac o godzinie pierwszej z sluchawkami na uszach z wlaczonym hemi-syncem f3 i nic, okolo trzeciej zdjalem juz sluchawki bo niewygodnie bylo mi spac. nie rozumiem dlaczego to nic nie daje :/

20.12.2005
16:36
smile
[120]

[email protected] [ hooligan ]

Herman ---> witaj w klubie :) ja też dziś pierwszy raz spróbuję (choć jeszcze się waham), mam w związku z tym pytanie : na tej stronce www.pozacialem.be czytałem sobie troszkę o OOBE i tam pisze coś takiego, że poruszam się za pomocą myśli... więc ja mam sobie wyobrazić że wychodzę z ciała? mam sobie wyobrażać swoje ruchy? czy moze coś źle zrozumiałem?

20.12.2005
16:48
[121]

olo_7 [ Konsul ]

Co do LD (lucid dreaming+świadomy sen) to raz mi się to zdażyło: stoję sobie na moście który znajduje się 5kilometrów od mojego domu, nagle uświadomiłem sobie że to sen i nic mi się nie stanie, więc wskoczyłem do rzeki i nie płynąłem tylko sobie tonąłem, brakowało mi powietrza ale sen trwał, po kilku minutach sen nagle się skończył.

20.12.2005
16:59
[122]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

Ty Draconis i Herman to piszecie tak jakbyscie wahali sie przed zazyciem jakies uzywki czy cos, gdzie wiadomo ze napewno bedzie działac ale nie jetescie pewni czy tego chcecie. Tu nie ma sie czego wahac bo jest male prawdopodobienstwo ze wam sie uda. Jesli sie uda to tylko pozazdroscic :)

20.12.2005
17:04
smile
[123]

Caine [ Książę Amberu ]

Ja p... namawianie dzieciaków do oobe i transu? Highway to hell, dog! Dzwonić po pana Tekieli.

20.12.2005
17:14
smile
[124]

Herman_ [ Pretorianin ]

rozumiem ze jest mozliwosc przenikania przez sciany lecz czy mozna otworzyc drzwi i czy osoba fizyczna moze zobaczyc otwieranie drzwi czy to tylko sen

20.12.2005
17:36
[125]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

Herman jakie ty wogole pytania zadajesz, pomsyl troche zanim cos napiszesz, jeszli otworzysz drzwi to tylko w twojej wobrazni (tak jakby sen ale nie sen :) jakby bylo tak jak mowisz to podczas obe poszedlbym i obrabowal sklep, czyz to nie bajer...

20.12.2005
17:54
[126]

toaster [ Diablo pWnT ]

ja mam ostatnio caly czas kontrolowane sny tak jak mowil Minas Morgul Fajna sprawa, ale niestety śni mi się coś raz na 2 miechy :/

20.12.2005
18:03
[127]

olo_7 [ Konsul ]

Świadomy sen (ang. Lucid Dreaming lub jako akronim LD), zwany też jasnym snem, jest to stan podobny do zwykłego snu, jednak osoba śniąca zachowuje pełną świadomość i w ten sposób może kontrolować swoje sny.

Uzyskanie świadomości we śnie pozwala kontrolować bieg wydarzeń. Może to służyć do przerwania powtarzających się koszmarów sennych lub zwykłej rozrywce - w takim kontrolowanym śnie można odwiedzić dalekie miejsce, spotkać kogoś czy sprawdzić się w sytuacji trudnej do uzyskania w rzeczywistości - śpiew przed dużą publicznością, skok ze spadochronem (lub nawet bez), nurkowanie, czy (dosyć popularne) przygody seksualne.

Spontaniczne i chwilowe uzyskanie stanu świadomego snu może nastąpić bez szczególnego wysiłku, jest jednak zjawiskiem stosunkowo rzadkim. Spontaniczny świadomy sen zdarza się dzieciom, sprzyja mu też popołudniowa drzemka i wczesne położenie się spać wieczorem. Czasem samo czytanie czy rozmowa o tym zjawisku indukuje świadomy sen. Wiele technik medytacyjnych kładący nacisk na rozwój wewnętrzny wspomina o możliwości utrzymania świadomości także we śnie.

Zazwyczaj o świadomych snach rozmawia się w kontekście wywołanej celowo świadomości. Dzięki specjalnym technikom osoba w pewnym momencie snu orientuje się, że otaczająca rzeczywistość jest wyimaginowana. Towarzyszy temu zazwyczaj niezwykły szok (niegroźny), który zazwyczaj prowadzi do przebudzenia się, lub fałszywej pobudki.

Zagadnienie świadomego snu poruszone było także w kinematografii: Vanilla Sky, Waking Life i inne.

Techniki
Aby wywołać i utrzymać stan świadomości we śnie stosuje się liczne techniki.

[Edytuj]
Zapamiętywanie snów
Każdy człowiek ma co noc sny, nie każdy je zapamiętuje. Pamięć snów i zdawanie sobie sprawy z ich istnienia jest kluczowe do uzyskania świadomości we śnie.

Jedna z metod poprawiania sennej pamięci to prowadzenie dziennika snów: do trzymanego przy łóżku zeszytu codziennie rano zapisujemy wspomnienia z minionej nocy. Na początku wymaga to wysiłku i chwili zastanowienia - z czasem pamięć staje się coraz lepsza, przypominamy sobie więcej szczegółów i więcej snów.

[Edytuj]
Kontrola rzeczywistości
Kluczowym dla osiągnięcia świadomego snu jest zdanie sobie sprawy z nierealności otaczającego sennego świata. Czasem dzieje się to spontanicznie ("to nie może być prawda"), zazwyczaj potrzeba dodatkowego treningu.

Jedną z technik jest kontrola rzeczywistości. W ciągu dnia możliwie jak najczęściej sprawdza się, czy otaczająca rzeczywistość nie jest aby snem. Na przykład spogląda się na zegar lub czyta się pobliski napis. Jeśli wskazywana godzina, czy przeczytany napis ma sens - wskazówka zegara nie przeskakuje między godzinami, a napis jest na miejscu, np "Wyjście", a nie "Czyżyk" nad drzwiami, jesteśmy na jawie. Taki trening w ciągu dnia ma na celu wywołanie nawyku, który pozostaje w stanie snu. Pewnego razu odkrywamy ze zgrozą, że coś nie gra - zaczyna się świadomy sen.

[Edytuj]
Technika rąk
Metoda polegająca na ustanowieniu kotwicy, czyli warunkowej reakcji organizmu. Wskutek tej metody za każdym razem gdy ją stosujący spojrzy na swoje ręce - będzie odruchowo uzyskiwać świadomość. Pewnego razu spojrzy na swoje ręce we śnie i technika zadziała.

Usiądz na krześle, odpręż się, uspokój i zrelaksuj umysł. Staraj się nie myśleć o niczym. Wyciągnij ręce przed siebie, popatrz na nie, skupiając uwagę na wrażeniach wizualnych. Powiedz do siebie poważnym głosem: Widzę swoje ręce we śnie - wiem, że teraz śnię. Powtórz to zdanie kilka razy, przenieś wzrok na dalszy plan, zwolnij napięcie oczu, zapatrz się w przestrzeń. Po kilku chwilach ponownie spójrz na ręce i wyobraź sobie, że śnisz. Całe ćwiczenie powtórz 5-6 razy. Zakończ spokojnym siedzeniem przez parę minut. Powtarzaj je codziennie 4-6 razy w ciągu dnia oraz przed zaśnięciem w łóżku. Patrzenie na dłonie możesz po jakimś czasie przepleść wywoływaniem ich obrazu w wyobraźni.

[Edytuj]
Technika dra Stephena LaBerge
Wcześnie rano obudź się spontanicznie ze snu. Po zanotowaniu snu, zaangażuj się przez 10 - 15 minut w czytanie albo jakąś inna aktywność wymagającą pełnej przytomności. Po ponownym położeniu się do łóżka skup uwagę na myśli: Następnym razem gdy będę śnił(a), będę pamiętać, aby rozpoznać że śnię. W czasie gdy powtarzasz swoje postanowienie rozpoznania stanu snu, wizualizuj jak stajesz się świadomy(a) we śnie, z którego się przebudziłeś(aś). Umieść tam jakiś znak snu i wyobraź sobie, ze powoduje to u ciebie rozpoznanie, ze śnisz. Poczuj podniecenie, które w tobie się pojawia, gdy uświadamiasz sobie sen i wyobraź sobie to, co będziesz robić w świadomym śnie. Znakiem snu może być dowolne wydarzenie, sytuacja, przedmiot lub osoba, która pozwoli nam zdać sobie sprawę z tego, że śnimy (np. umiejętność latania albo oddychania pod woda). Powtarzaj punkt 3 i 4 dopóki nie poczujesz, ze twoje postanowienie jest wyraźnie utrwalone lub nie zaśniesz. Jeżeli potrwa to dłużej niż 20 minut i zaczniesz się nudzić, rozluźnij się i przestań wizualizować. Uważaj jednak by twoją ostatnią myślą przed zaśnięciem była intencja pamiętania by uświadomić sobie sen.

[Edytuj]
Pozostałe techniki
Wielokrotne budzenie się w nocy z próbą kontynuacji przerwanego snu, wizualizacja momentu uświadomienia sobie snu i inne.

Prowadzone są kursy świadomego snu.

[Edytuj]
Świat snu
[Edytuj]
Realność świata
Osoby doświadczające świadomych snów opowiadają o niezwykłej realności doznań, czasem wręcz stwierdzają, że rzeczywistość senna wygląda na bardziej rzeczywistą niż ta prawdziwa.

Zdecydowanie należy odróżnić świadome sny, następujące w fazie REM, po około 1,5h godziny snu, od wizualizacji i lekkiego snu początkowego. W prawdziwym śnie rzeczywistym nie czuje się swego rzeczywistego ciała - można kontrolować senne ciało, ale nie fizyczne.

[Edytuj]
Cechy wspólne
Istnieją pewne szczególne cechy, które występują w snach wszystkich ludzi.

Nie działają wyłączniki światła - przełączenie wyłącznika nie wiąże się z zapaleniem/zgaszeniem światła.
Występują problemy z czytaniem tekstu - większa ilość tekstu jest niestabilna i niespójna, tekst bezustannie się zmienia.
Zegary (w szczególności cyfrowe) działają chaotycznie - po odwróceniu wzroku na chwilę zegar wskazuje inną godzinę.
Te wspólne dla wszystkich snów cechy są wykorzystywane przy testach rzeczywistości - jeśli jesteś w stanie zapalić światło w pokoju, to znaczy, że nie śpisz.

[Edytuj]
Fałszywe pobudki
Zjawisko związane blisko ze świadomym snem. Szok, który powstaje w momencie uzyskania świadomości, oraz początkowy brak kontroli powodują, że człowiek budzi się. Otwiera oczy, rozgląda po pokoju, czasem zaczyna swoje poranne czynności. Po chwili orientuje się, że to wszystko wciąż jest snem - bardzo rzeczywistym snem. Prawdziwa pobudka następuje kilka chwil później.

[Edytuj]
Związek z religią
Techniki świadomego snu stosowane są przez grupy religijne i ruch New Age. Niektórzy uważają, że w świecie świadomego snu znajdują się poza ciałem lub mają dostęp do nieograniczonej wiedzy, z możliwością kontaktów ze zmarłymi osobami czy przewidywania przyszłych wydarzeń.

[Edytuj]
Wpływ na zdrowie
Celowo uzyskany świadomy sen nie różni się znacznie od naturalnie występującego spontanicznego uzyskania świadomości we śnie, nie odnotowano przypadków chorób psychicznych czy problemów zdrowotnych wywołanych świadomym snem. Osoby ze słabym sercem powinny jednak uważać na wywoływanie we śnie sytuacji, które mogą spowodować atak serca - wzmożonego wysiłku, czy niebezpiecznych sytuacji.

Przy wyborze techniki nauki świadomego śnienia warto pamiętać o tym, że częste pobudki nocne mogą powodować niewyspanie. Bezpieczne metody, czyli dziennik snów i testy rzeczywistości nie powodują takich efektów.

20.12.2005
18:07
[128]

kapital back [ Chor��y ]

bajer

20.12.2005
19:51
[129]

anen [ Clone Gaming Studios ]

Nie radze tego stosowac , o tak , aby sprobowac bo mozna sie nie zle przejechac. Ja pare razy w zyciu mialem LD poloczne z luntykowaniem :) No i opowiem moja historie :)
Majac jakies 11 lat , w domu pietrowym zasnalem na parterze. A ze moje schody mialy ksztalt U to idac po schodach sniac obijalem sie co natrafialem na sciane :) Potem pamietam jak zamiast trafic do lazienki to olalem swoje wyro :) A sen mialem taki ze latam po domu , oczywiscie widzialem wszystko a na koncu stwierdzilem ze jak to bedzie jak wlece do WC :P

No wiec , uwazajcie ludzie , dla mnie skonczylo sie to humorystycznie.
Raz bylo jeszcze gorzej , jak to nie ktorzy opisuja ze siedzi na ich klacie wiedzma czy demon. Tutaj trzeba uwazac bo mozna zaczac sie dusic , raz omal z takiego ataku nie spadlem z lozka. Czytalem duzo i ogladlem troche dokumentow o OOBE. Kiedys musze wyprobowac kontakt fizczyny z druga osoba. Nie chodzi o sex :P

20.12.2005
19:58
smile
[130]

[email protected] [ hooligan ]

Michlos ---> źle mnie zrozumiałeś, bo ja się waham czy to zrobić dziś czy jutro albo pojutrze, bo jak narazie to jest jeszcze szkoła i pasuje być wyspanym (ale w sumie to przez tą godzine to sie mogę troche pouczyć), ale jednak zrobię to dziś. Najwyżej najem się troche strachu ;)

Caine ---> to jest moja dobrowolna decyzja i nikt mnie do tego nie namawiał, gdybym nie chciał to uwierz mi nie zmusilibyście mnie do tego

20.12.2005
20:00
[131]

olo_7 [ Konsul ]

Kiedyś moja siora cioteczna lunatykowała i poszła do kuchni otworzyła szafke i zaczęła wszystko z niej wywalać i szukała tam swojej kumpeli(wołała ją kierując głowę do szafki) potem poszłą do łazienki nalała w miske wody i przeniosła do swojego pokoju koło łużka i połażyła się spać.

20.12.2005
20:07
smile
[132]

[email protected] [ hooligan ]

hehe a ja podobno jak byłem mały to miałem takie coś że w nocy wstawałem mówiłem coś przez sen, a potem szedłem do kuchni obchodziłem kilka lub nawet kilkanaście razy wokół stołu, a potem albo się budziłem, albo szedłem spowrotem do łóżka

20.12.2005
20:30
[133]

Deemon [ Whazuuup ]

No to ja apropo lunatykowania (historia komiczna a nie straszna)
Kilka ladnych godzin przesiedzialem na plazy kapiac sie prawie naokraglo, wrocilem polozylem sie spac, gdy sie obudzilem jakos tak dziwnie mokro.... patrze a tu na pizamie mam zalozone mokre kapielowki... :)

20.12.2005
22:04
[134]

Hans87 [ Konsul ]

up tak czesto mieliscie zagladac a tu ni nie piszecie ciekawego;/ obe nam dyskusje rozruszalo no ale teraz...

20.12.2005
22:29
[135]

Minas Morgul [ Senator ]

Caine - nikt nie namawia. Od początku się gada, że powinna być to dojrzała i świadoma decyzja.
W końcu oobe potrafi znacznie zmienić życie ludzkie...
Ale jeśli chodzi o dzieci, to podczas snu dzieje im się to samo, co i dorosłym.
Jedynie postrzeganie tego zjawiska może być różne.
Dziecko bardzo łatwo może źle zinterpretować to, co widzi i może to źle wpłynąć na jego rozwój psychiczny... zresztą tak samo jest z dorosłymi.

Ja podziwiam jednego człowieka, który dopiero kilka tygodni temu dowiedział się o oobe - a przytrafiało mu się ono wbrew jego woli, kilka razy w miesiącu, przez całe dzieciństwo. Co noc drżał ze strachu, że "znowu przyjdzie zła siła i go zabierze". Aż dziw, że chłopak nie wylądował przez to w psychiatryku. Dopiero teraz się dowiedział, co to jest.

Hans87 - no bo to taki wątek... ja o niczym nadprzyrodzonym nie mogę się wypowiadać. Nie mam doświadczeń z duchami itd. Jedyne, o czym wiem, to oobe ;)
Kiedyś były różne ciekawe dyskusje dot. Necronomiconu i innych takich "smaczków"...

20.12.2005
23:07
[136]

mariaczi [ OutsideR ]

A to ja sie powtórze z innego wątku:

Gdy usypiałem np inni jeszcze nie spali , gadali itd. słyszałem ich rozmowy ale miałem zamknięte oczy i nie mogłem sie ruszuc , wszytsko wokól miało swój dzwięk a ja nie mogłem sie ruszyć. Wydawało mi sie że sie unosze do góry ale gdy to następowało zapierałem sie w sobie ze wszystkich sił ze strachu i udało mi sie odzyskać ciało ! Czytałem o tym dużo to chyba tzw, padaczka skroniowa!!
Choć moje jazdy były jednak inne!!

20.12.2005
23:10
[137]

Minas Morgul [ Senator ]

mariaczi - gdybyś się nie zaparł i nie wystraszył, uniósłbyś się naprawdę... i gdybyś spojrzał w dół, widziałbyś własne ciało.
To się nazywa OOBE (out of body experience).
Jeżeli pomyślałbyś, że chcesz się znaleźć gdziekolwiek - znalazłbyś się tam.. wspaniała rzecz.

A sam stan paraliżu sennego, to nic innego, jak przechodzenie mózgu na inne częstotliwości. ;]
Żałuj, że poddałeś się temu uczuciu.

20.12.2005
23:15
[138]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

a jak to jest z tym sposobem wchodzenia na sciane, stane pred nia, wyimaginuje sobie ten punkt i potem jak mam za nim isc to lewą noge realnie mam postawic na scianie a drugo dopiero podswiadomie czy obie podswiadomie? i jesli juz by mi sie w taki sposob (oczywiscie z polaczeniem z 4+1) udalo osiagnac obe to co bedzie z moim ciałem, nie wywroci sie?

20.12.2005
23:16
[139]

mariaczi [ OutsideR ]

Minas Morgul <- kiedyś próbowałem , czekałem ale jak czułem że moje ciało jest coraz wyżej strach po prostu brał góre i ze wszystkich sił starałem sie oswobodzić!! Czasem nadal tak mam głownie przy drzemkach ale strach jednak wygrywa choć próbuje być cierpliwy , po prostu lęk przed nieznanym.

20.12.2005
23:22
[140]

Minas Morgul [ Senator ]

mariaczi - jeżelibym nie wiedział, co to takiego jest, też bym się bał jak diabli, to naturalne.Tym bardziej, że ludzie w tym stanie (paraliżu przysennego) miewają różne hipnagogi (wizje, dźwięki, iluzje, niektóre straszne).
Michlos - te wszystkie metody są jedynie różnymi ścieżkami. Wybierzesz taką, jaka daje największe efekty.

Jeśli chodzi o inną, niż 4+1, to najlepiej działa na mnie ta, gdy leżę zrelaksowany i naglę wizualizuję sobie, że wstaję, idę do kuchni, kręcę się chwilę po niej, następnie idę do lustra, rozpędzam się i z całej siły w nie wbiegam i ono mnie wsysa... a później lecęęę..... objawów towarzyszących wychodzeniu doznaję bardzo szybko, ale niestety zbytnich sukcesów tutaj nie osiągnąłem.

20.12.2005
23:27
[141]

mariaczi [ OutsideR ]

Minas Morgul <- nie miałem iluzji po prostu wiem co sie dzieje wokół mnie ale nie moge sie ruszyć i te unoszenie. Mam świadomość że to coś we mnie, w moim mózgu płata figle ale "moja" odpowiedz jest jak na jakiś wstrząs po prostu dryg i sie staram ocknąć! Uważasz że to jest coś niezwykłego hmm chiałbym dotrwać do końca tego czegoś ale czy potem wróce???? To może mnie przeraża: czy jak sie uniose czy potem wróce???

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-12-20 23:25:41]

20.12.2005
23:39
[142]

Minas Morgul [ Senator ]

To nie jest nic niezwykłego. Najzwyczajniej w świecie uzyskałeś świadomość, w momencie, w k&#359;órym normalnie powinna ona być wyłączona.
Nie przejmuj się tym jednak.

Mariaczi - co noc odlatujesz w ten sposób...tyle, że normalnie ma to postać snów, ale tym razem byłoby to coś zupełnie innego. Niektórzy nazywają to wędrówką duszy, inni wędrówką w podświadomości. Ktokolwiek z nich ma rację, można powiedzieć, że jest to doświadczanie stanu przebywania poza ciałem.
Nie istnieje możliwość niewrócenia. Każdy niepokój, szok, czy coś w tym rodzaju, dość szybko sprowadza człowieka z powrotem...

20.12.2005
23:44
smile
[143]

mozdzek14 [ Marszałek ]

Dzień dobry wieczór - dawno mnie tu nie było --> dużo czytania ;)

20.12.2005
23:45
[144]

mariaczi [ OutsideR ]

Minas Morgul <-- no to mnie troche uspokoiłeś. Nastepnym razem spróbuje temu podołać ! Choć ostatnio mało spie w dzień a głownie wtedy to mam gdy wokół słysze np. brata, telewizor lub jak puszcze muzyke i powoli usypiam itd ! Nastepnym razem spróbuje. Dzięki wielkie za info, przynajmniej wiem co to jest!!!

21.12.2005
00:07
smile
[145]

Minas Morgul [ Senator ]

Ale mimo wszystko wolałbym, gdybyś nieco o tym poczytał.
Nie jest to groźne, ale mimo wszystko, lepiej, żebyś dokładnie wiedział, co to jest, czego możesz się spodziewać itd.
www.pozacialem.be <- tutaj poczytaj o oobe, ld oraz odwiedź forum. Są tam setki ludzi, którzy rozmawiają o tym.
jak i www.astraldynamics.civ.pl
Jak już poczytasz, to próbuj :]

Takich praktyk odradza się ludziom chorym na serce, bo sam widzisz, że można się porządnie zlęknąć tego. Ale żadnych innych zagrożeń to ze sobą nie niesie. Zresztą jest artykuł na ten temat.
Powiem nawet (co już pisałem), że wielu ludzi, doświadczając tego, pozbyło się wielu lęków.
Wolę, żebyś poczytał i wiedział, co Cię tam czeka, niż nagle kapnął się, że jesteś poza ciałem, że latasz, że coś jest nie tak. Poza tym wiedz, że wiele zależy od Twojej podświadomości. Możesz widzieć tam przepiękne wizje... jak i mniej piękne. :) Warto najpierw poczytać.

21.12.2005
00:34
smile
[146]

Ozzie [ NVIDIA - AGEIA fanboy ]

Po przeczytaniu wątku, wychodzi na to, że od paru lat prawie każdy mój sen jest czymś w rodzaju oobe, to znaczy kiedy mi się coś śni to nie mam świadomości, że to tylko sen, natomiast mam pełną kontrolę nad tym co się dzieje, a po przebudzeniu bardzo dobrze pamiętam to co robiłem.
Dodatkowo często podczas kolejnych nocy śni mi się kontynuacja poprzedniego snu, tak jakby mój umysł przywoływał wspomnienia tego co ostatnio robiłem śniąc i to kontynuuje.

Jest to dosyć niesamowite przeżycie, nawet jeśli nie zdaję sobie sprawy, że to sen to jednak śnią mi się bardzo rozbudowane historie, na ogół w klimatach SF ;) i często wspominam o tym co śniłem.
Natomiast jeśli przyśni mi się coś przerażającego to na ogół budzę się ze strachu, ponieważ przeżycie jest tak silne.

Ogólnie dzięki temu mam niesamowitą frajdę, kiedy wspomnę czego to ja w tych snach nie wyczyniałem. :]

Nie wiem tylko czy to się kwalifikuje jako oobe czy jakiś inny typ kontrolowanych snów, aha nikomu tego nie polecam, ale takie sny zacząłem mieć po roku regularnego kładzenia się spać o 3-4 nad ranem, wcześniej na ogół grając na kompie.




21.12.2005
00:53
[147]

Cypher. [ Pretorianin ]

bez kitu mam cos takiego jak Ozzie, prawie codziennie mam sny, czesto decyduje co w nich robie i czesto pozniej o nich mysla, denerwuje mnie kiedy nie pamietam co mi sie snilo a jedynie ze bylo to cos fajnego ;] a i co do oobe to ktos mial spytac kumpla czy przeczytal ta karteczke u innego czy nie, i nie wiem czy przegapilem moze jakis wpis, czy moze jeszcze nie padla odpowiedz :P a taki paraliz czy jak to nazwac czesto mam rano, kiedy wydaje mi sie ze jestem obudzony, slysze ze ktos wchodzi do pokoju i ma mnie obudzic, wiem to ze zaraz sie to wydarzy, ale nigdy nie wstaje wczesniej niz dana osoba przyjdzie :P wiec to moze byc to.. heh ;] a oobe niedlugo sprobuje chociaz znajac moje szczescie do wszystkiego nie wyjdzie :P

21.12.2005
00:57
[148]

Minas Morgul [ Senator ]

Ozzie - to było LD.
Od oobe różni się od LD tym, że LD to projekcja w wymiarze snów...
Z kolei OOBE to projekcja w czasie i miejscu rzeczywistym. Różnica jest taka, że podczas oobe, możesz zwiedzać sobie swój dom, ulica, odwiedzić sąsiada, itd.
Ostatnio (jak już pisałem), skłaniam się do tego, że nie jest to czysto podświadome zjawisko. Chyba, że podświadomość potrafi przewidywać poprawnie wygląd miejsc, których wyglądu nigdy nie znałem ;)

21.12.2005
00:58
[149]

Minas Morgul [ Senator ]

Cypher. - gość studiuje i mam ograniczony kontakt. Jak będzie, to może się odezwie.

21.12.2005
01:03
[150]

Ozzie [ NVIDIA - AGEIA fanboy ]

No to w takim razie LD, tak czy siak jest to coś niesamowitego. :) Przeżyć jakich doświadczam podczas takich snów poprostu nic nie przebije.

21.12.2005
07:23
[151]

[email protected] [ hooligan ]

wczoraj próbowałem sobie wyobrazić że stoję i patrze się na swoje ciało, wyobraziłem sobie to bardzo realistycznie i nagle zaczęła mnie piec noga, potem ręce i boleć głowa, zaczynałem mieć jakieś drgawki (to chyba te wibracje), ale bardzo się przestraszyłem i otrząsnąłem się z tego :((( a mogło być bardzo ciekawie

21.12.2005
08:17
[152]

oooololo [ d0b3rmAn!? ]

Dajcie tu fasza to Ci opowie baje o Gospach haha

21.12.2005
12:33
[153]

Minas Morgul [ Senator ]

[email protected] -> Normalne reakcje towarzyszące.... niestety od jakiegoś czasu, tylko na nich się kończy i nic się nie dzieje.... Pewnie za mało koncentracji mam.

21.12.2005
13:54
[154]

Deemon [ Whazuuup ]

CZy wy tez czasami macie takie sny ze po przebudzeniu nie wiecie czy byl to sen czy jawa? Bo ja do tej pory nie wiem czy to co sie zdarzylo czy to jest sen czy jawa?...

21.12.2005
14:14
[155]

Guderianka [ Konsul ]

mam dar-wątpliwie przyjemny że wiem kiedy ma ktoś umrzeć-ktoś czyli osoba z rodziny, z bliskich znajomych, bądź przyjaciel kogos kogo dobrze znam. zaczęło sie od dnia smierci mojej babci- chyba przejęłam to po niej.

no i sprawdza mi sie wiele snów. jak miałam jakies 19-20lat przyśniło mi się że mam córeczkę, wspaniałe mądre dziecko. we śnie byłam bardzo zmartwiona bo wiedziałam ze dziecko ma ogromne problemy zdrowotne........sen swój opisałam nawet przyjaciółce w liście...zmroziło mnie gdy robiłysmy u niej porządki i dała mi do ręki ten list. wszystko sprawdziło sie dokładnie..

takich historii paranormalnych było w moim zyciu- i zyciu bliskich osób wiele...tak wiele że nie starczyłoby czasu aby wszystkie opisac

21.12.2005
19:36
[156]

rayanek [ Pretorianin ]

Mam pytanie jak sie juz jest w transie obby to co zrobic zeby wrocic do realu !!

21.12.2005
22:28
[157]

Deemon [ Whazuuup ]

uwazniej czytaj :), duuza wiekszosc ludzi gora po kilku minutach wraca do reala, a po za tym to:
- Jakis mocniejszy wstrzas w transie (przejechanie przez tira, uderzenie pioruna itp)
- gdy ktos bedzie cie chcial obudzic

22.12.2005
14:46
[158]

Minas Morgul [ Senator ]

... i gdy sam będziesz chciał się "obudzić"

22.12.2005
20:50
[159]

Deemon [ Whazuuup ]

uppp`ik przytrafily sie jeszcze komus jakies niewyjasnione historie?

22.12.2005
21:06
[160]

Minas Morgul [ Senator ]

Tak, kumpel jakiś czas temu laptopa z Rumunii zamawiał przez e-bay (myślał, że przez e-bay). Mówiłem mu, że przecież Rumuni nie mają laptopów.... no i do dzisiaj historia pozostała nie wyjaśniona, gdzie jest jego 1000 dolarów.

22.12.2005
21:08
[161]

Deemon [ Whazuuup ]

:) <lol>

22.12.2005
21:15
smile
[162]

Gaara [ Senator ]

Minas Morgul -> hehe:D

22.12.2005
21:39
[163]

rayanek [ Pretorianin ]

Minas Morgul ---> o fuck naczytałes sie sporo tutaj i sprubowałem metody 4+1 !! I duuupa niewychodzi juz jestem po godzinnym wysiłku i leze myśle niezasypiając i nic mnie niepierze zaden paraliż senny pomóż

22.12.2005
21:59
[164]

rayanek [ Pretorianin ]

Mam jeszcze jedno pytanie jak zrobic zeby miec sen LD ?? jakie trzeba wykonywac cwiczenia

22.12.2005
22:00
[165]

rayanek [ Pretorianin ]

Minas Morgul ---> wystarczy aby prowadzic dzienniczek snów i to wsytarczy ?? zeby snic podswiadomie ??

22.12.2005
22:13
[166]

EG2006_14368561 [ Chor��y ]

ja kiedys mialem taki sen ze mialem bardzo fajny a tu nagle sie obudzilem i nic z niego nie pamietalem

22.12.2005
22:46
[167]

rayanek [ Pretorianin ]

EG2006_14368561 ----> lol ? o_0

22.12.2005
22:56
[168]

Deemon [ Whazuuup ]

ryanek ---> \/\/

23.12.2005
00:04
[169]

Cypher. [ Pretorianin ]

a wlasnie jak juz sie obudzi i po tej godzince, to jak mamy lezec to mamy miec zamkniete oczy i sobie tam siebie wyobrazac czy otwarte ? ;P

23.12.2005
00:36
[170]

Kadzio [ Junior ]

Cypher <---- Raczej zamknięte, abyś mugł sie skupić na jednej żeczy np. na liczeniu od 100 do 1.
Jak skupisz swoją całą uwage na jednej żeczy i rozluźnisz swoje wszystkie mięśnie to po niedługim czasie (ok. 15min. ale to zależy od czlowieka) zaczniesz miec paraliż. Ale wszystko zależy od człowieka. Niektórzy muszą sie męczyć skupiać i sie starać a innym to przychodzi troche łatwiej... Życze powodzenia...:)

23.12.2005
01:54
[171]

Minas Morgul [ Senator ]

Oczy zamkniete, liczysz od 100 do 1 i wyobrażasz sobie uczucie relaksacji i opadania.

A co do LD, to poczytaj sobie na stronce pozacialem.be i astraldynamics.civ.pl o tzw, "reality test". Sam dziennik snów czasem nie wystarczy ;)

23.12.2005
10:13
[172]

rayanek [ Pretorianin ]

DZIEKIiiii bede teraz mógł sobie ehhe w śnie wiecie co z dziewczynkami xD xD lol xDxDxD

23.12.2005
10:50
[173]

Taven [ Konsul ]

rayanek <-- Ty uważaj, bo nie wiadomo jaką partnerkę ci podświadomość zgotuje, albo, nie daj Boże, partnera :P Takie sny bywają niebezpieczne... :)

A ja nieco z innej bajki - otóż bodajże półtora roku temu, godzina 14, słoneczny dzień, zobaczyłem na niebie przez okno biały latający talerz. Krązył w okolicy między chmurami ok. pół godziny, a potem zniknął. Oprócz mnie widzialo go kilka innych osób. UFO, jak cholera :P

23.12.2005
11:55
[174]

rayanek [ Pretorianin ]

Taven --> hehee xD o to sie niebuj poradze sobie jakos ale najpierw musze to LD osiągnac xDxD

23.12.2005
15:55
[175]

Cypher. [ Pretorianin ]

to kiedys moj brat patrzyl przez okno w kuchni i pozniej powiedzial ze widzial cos czerwonego na niebie, ja go wysmialem :P a nastepnego dnia na onecie cos pisalo ze gdzies w usa tez widzieli jakies czerwone swiatlo i nie wiadomo co to bylo ;)

25.12.2005
21:55
smile
[176]

bekas86 [ Blaugranczyk ]

Jakies 5 miesiecy temu przestalem sie zajmowac obe i ld :/ W ciągu kilku miesiecy mialem "aż" dwa ld i nie mialem w nich pełnej kotroli, poprostu wiedziałem, że to jest sen i mówiłem o tym kilku osobom, ale nawet nie pomyślałem o tym, że moge iść tam gdzie ze chce. Obe nie udalo mi sie ani razu osiągnąć ale dzisiaj spróbuje 4+1. Za jakis czas bede musiał zacząć czytać ksiązki, ktore mi zostaly w tym temacie.

04.01.2006
16:37
[177]

rayanek [ Pretorianin ]

xD

04.01.2006
17:09
smile
[178]

Hans87 [ Konsul ]

widze ze karczma upada

04.01.2006
17:12
[179]

blood [ Killing Is My Business ]

cholera ... przez was nie bede mogl spac :p

04.01.2006
17:18
[180]

blood [ Killing Is My Business ]

nie wiem czy dobrze mowie, ale podobne stany jak niektorzy wyzej opisali miewalem podczas snu jak bylem maly, prawie kazdej nocy. W snie budzilem sie w niepokoju lecz potem byl normalny dzien. Nie pamietam dokladnie jakie dziwne rzeczy mi sie przytrafialy, ale kazdy taki sen konczyl sie tragedia, najczesciej wychodzilem na balkon i spadalem razem z nim w dol z bardzo duzej wysokosci.

04.01.2006
17:19
[181]

Deemon [ Whazuuup ]

czesc druga: ta juz troche sie mulila :)

04.01.2006
17:24
smile
[182]

|LoW|Snajper [ Generaďż˝ ]

W innej karczmie tez sie wpisywalem jak mi sie cos przypomni to bede pisal

21.03.2006
14:07
smile
[183]

Apocalyptiq [ Konsul ]

znacie jakąś stronkę z jakimś kursem(czy jak to się tam zwie) o oobe?? Kiedyś było gdzieś coś takiego(o ile dobrze pamiętam):"traktat o projekcji astralnej" tylko nie wiem gdzie. A może powiecie jak Wy się tego uczyliście/uczycie. Z góry dzięki

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.