HARY76 [ Chor��y ]
Wypadek-obawa???
Chcialem zapytac.Jadac samochodem wpadlem w poslizg.I potraciłem pieszego.Ktory zbiegł z miejsca zdarzenia.Ja zglosilem cale zajscie na policij.Moglem cala sprawe zatuszowac ale chciałem być uczciwym.A teraz dostałem wezwanie na komende.Dzwoniac tam dowiedzialem sie ze matka poszkodowanego,po 2 dniach zglosila to na policij i w szpitalu.Chialem zapytac czy zato ze jestem uczciwy moga mi cos zrobic.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Za to, że jesteś uczciwy sędzia może dać łagodniejszy wyrok.
Misiolo [ Generaďż˝ ]
Obawiam się że mogą Ci co ś zrobić. Bo w Polsce uczciwi ludzie z reguły mają prze***ane. A tak serio, raczej nic Ci nie grozi jak nic poważnego się nie stało temu pieszemu i nie nadużyłeś zbytnio przepisów podczas tego zdarzenia.
Kijano [ Generaďż˝ ]
Zalezy co zrobiles temu pieszemu. Ale za to ze zglosiles sie na policje prawdopodobnie nic wielkiego ci nie grozi.
KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]
Wow, masz odwage stary - byc uczciwym w tym kraju :)
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Hmm. Skoro pieszy zbiegł, to mógł być pod wpływem alko. Może jednak wygrasz sprawe w sądzie.
Promyk [ Sylwester B. ]
Cainoor - nie jest powiedziane... jak mnie potrąciło to sam chciałem zwiać, będąc trzeźwym jak niemowlę... efekt szoku... szczególnie, że nic nie bolało... a jak wyglądam to zobaczyłem w aucie, które we mnie wjechało jak zajrzałem w lusterko...
HARY76 - zgłosiłeś się sam... na zdrowy rozsądek - nie powinno być rzadnych większych konsekwencji...
melkora [ Generaďż˝ ]
Patrząc na to całkiem logicznie.Jak zbiegł to znacz że nic tak poważnego mu się nie stało.Więc to że jest w szpitalu nie jest koniecznie skódkiem tego wypadku.Mogą po prostu chcieć Cię wrobić, żebyś zapłacił im jakąś kase.Teraz jest dużo różnych naciągaczy.
Ps podziwiam twoją odwagę że się przyznałeś.
Promyk [ Sylwester B. ]
[edit]
a jak wyglądam to zobaczyłem w aucie (bo mnie babka wciągnęła i na pogotowie zawiozła), które we mnie wjechało jak zajrzałem w lusterko...(będąc już w środku)
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Promyk - Fakt, mógł być w szoku, a bez badań alkomatem i tak się nie dowiemy, czy był pijany. Współczuje HAREMU, bo widać, że człek uczciwy, a teraz go mogą po sądach za to targać. Zależy, czy ktoś wniesie pozew. Nie wiem jak to jest prawnie w tych sprawach :/
Deepdelver [ aegnor ]
Mógł być w szoku. Byłem świadkiem jak samochód potrącił dziewczynkę, która potem spylała po całym osiedlu i goniła ją banda ludzi.
Bardzo dobrze, że sprawę policji zgłosiłeś. Nic wielkiego Ci nie grozi, ew. odszkodowanie dla pieszego, ale z tym musiałeś się liczyć.
The LasT Child [ GoorkA ]
od jakiegos czasu wreszcie zaczeto interpretowac przypadki "ucieczki z miejsca wypadku" jako przyznanie sie do spowodowania wypadku. co prawda nie slyszalem nigdy o tym by to pieszy uciekl, ale mysle ze na zasadzie analogii nie powinny spotkac Ciebie konsekwencje (chyba ze powiedziales, ze wpadles w poslizg to wtedy moze spotkac Ciebie jakis mandat).
mysl pozytywnie, co prawda nie jestem (jeszcze!) specem od takich spraw ale nie powinno sie to zakonczyc dla Ciebie jakimis duzymi konsekwencjami
Chacal [ ? ]
Nie napisałes jednej istotnej rzeczy: pieszy był na chodniku ? Czy może na poboczu, słabo widoczny, może idący niezgodnie z przepisami ? To tak naprawdę będzie najważniejsze.
Jakiś procent winy Ci dadzą. Zawsze dają, takie mamy pojęcie sprawiedliwości w tego typu sprawach, że jako kierujący paroma tonami żelastwa w starciu z pieszym i tak jesteś na lepszej pozycji. Tak więc jakąś odpowiedzialność cywilną poniesiesz. Ale karnej już nie, o ile nie okaże się, że złamałes jakies przepisy, co przyczyniło się do Twojego poślizgu.
draczeek [ Kjerofca Bąbofca ]
<-- HARY76
Musi Cię chyba to zdarzenie nieźle dręczyć skoro jest to dopiero Twój 88 post od 2002 roku. Jak to ładnie napisał The Last Child "myśl pozytywnie"! I działaj zgodnie z sumieniem. Sądzę, że masz je na właściwym miejscu.
Pozdro i trzymaj się!
boro [ Generał ]
Chacal ---> nie ma znaczenie gdzie byl pieszy, liczy sie tylko czy byl trzezwy i ile czasu spedzil w szpitalu.
4 lata temu mialem wypadek -potracilem kobiete, ktora na czerwonym swietle wlazla na pasy. Jechalem powoli, w sumie wiecej szkod narobil jej upadek na asfalt, niz udezenie mojego samochodu (w sumie to bardziej otarcie sie o jego bok)... bylem w ciaglym kontakcie z pani komisaz - powiedziala mi, ze kobiete wypisano ze szpitala po tygodniu.. po czym dowiedzialem sie, ze jakims codem spedzila tam 2 tygodnie... oznaczalo to dla mnie sprawe w sadzie.. na szczescie, udalo mi sie o tyle, ze zmniejszono mi zarzuty ze wzgl na to czerwone swiatlo.. ale poza tym nie bylo to istotne... kazano mi zrbic sobie badania psychologiczne, na ktore wydalem kupe kasy, a jak sie potem okazalo nie byly potrzebne (sedzia nawet nie raczyl na to spojzec - stwierdzil, ze tego nie potrzebuje - wiec kasa wyrzucona w bloto)... no i "w nagrode" dostalem w sumie 2 tys kary (po polowie dla kobiety i jakiejs tam fundacji) i zawieszenie postepowania na 2 lata.... normalnie przekrety..
tak wiec czy to byly pasy czy nie nie ma znaczenia... swiatlo czerwone, zielone, czy tez sino-koperkowe - wszstko sie nie liczy...
aha - pan oskarzyciel czytal sobie gazete..
frer [ Generaďż˝ ]
Po pierwsze: W tym kraju nie opłaca się być uczciwym.
Po drugie: Jak wiecie, że nie unikniecie wypadku z udziałem pieszego to nie hamujcie, wciśnijcie gaz do dechy i go przejedzcie, przy odrobinie szczęścia szlag go trafi i nie będzie mógł was pozwać, a jeśli racja będzie po waszej stronie (np. pieszy przechodził na czerwonym) to nic wam nie zrobią.
Promyk [ Sylwester B. ]
frer - weź poprawkę na wyrzuty sumienia... i to, że jednak coś człowieka w psychice powstrzymuje przed czymś takim...
Belert [ Generaďż˝ ]
Wiesz pomyśl co by było jakbys nie zgłosił i dostał wezwanie .....Podejrzewam że byś jajko zniósł :)
minius [ Senator ]
W tym przypadku nie zgadzam się, że nie opłąca się być uczciwym.
A to z prostej przyczyny - gdyby gość sam nie zgłosił sprawy wypadku na policję, mogłoby się okazać, że druga strona (pieszy) za namową znajomych sam zgłosi to w późniejszym terminie, ściemniając pod niebiosa, że to kierowca uciekł, że on leżał połąmany w domu, że z każdym dniem się coraz gorzej czuje i pewnie zaraz umrze, jeśli nie dostanie chorendalnego odszkodowania.
Poprostu dla własnego bezpieczeństwa lepiej składać zeznania jako pierwszy, bo już drugie zeznania mają możliwość skonfrontować z tym co pierwszy się zgłosił. No i cholernie dobrze mieć świadka zdarzenia.
Sir klesk [ Sazillon ]
Nie mam czasu czytac wszystkiego bo zaraz wychodzedo szkoly, ale wydaje mi sie, ze wazna rzecza jest to, z jaka predkoscia jechales itd. Jezeli jechales zgodnie z przepisami, a jedynym powodem wypadku byl poslizg (spowodowany nadejsciem zimy a nie nadmierna predkoscia.) to nic nie powinno sie dziec....
Ps.
Prawda? :P
Sir klesk [ Sazillon ]
errata
dziec=dziac*
stanson_ [ Manieczki ]
Sir klesk --> niestety tlumacznie, ze poslizg spowodowany nadejsciem zimy a nie nadmierna predkoscia nie przejdzie. Skoro zima nadeszla to trzeba bylo dostosowac jazde do panujacych warunkow.
Vein [ Sannin ]
piesi sa jak samobójcy... jade sobie 50 km/h, jestem 10 metrow od przejscia i mi dziad wylazi z "Wysepki" na srodku jedni na przejscie... dobrze ze mam calkeim znosny refleks i go wyminalem...
drugim razem jestem jakeis 15-20 metrow od przescia, wszyscy stoją (jechaly samochody na pasie obok), tylko jedna glupia blondyna wylazla, zaczelem hamowac a ona nadal lezie mi pod kola, jak bylem na przesciu to musialem puscic hamulec bo zarzucalo mi tyl w wprawa strone a z tamtad ona lazła... w dupe z pieszymi
Praetor [ Generaďż˝ ]
jak juz ktos napisal - to ze zglosiles sie sam moze miec wply na wymiar kary jezeli orzekna o twojej winie.Jakby nie bylo wymagalo to duzej odwagi cyilnej i mozesz byc z siebie dumny. Nie sluchaj tych bzdur, ze nie oplaca sie byc uczciwym - masz czyste sumienie i najwyrazniej jaja, a to jest w zyciu najwazniejsze.
piotr w. [ El Mariachi ]
Hmm.... ciekawe. A nie wiesz, że masz obowiązek ustąpić pierszeństwa pieszemu jak stoi przy pasach? Ja jestem i kierowcą i pieszym to wiem jakie są kłutnie pomiędzy... Jedziesz samochodem klniesz pieszych, idziesz chodnikiem klniesz kierowców.... Błędne koło....
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
tia piesi to samobujcy - ale ze swoja wrodzoną ku%$#@ delikatnością zakażdym razem naciskam hamulec zamiast gaz ale juz nieraz mialem ochotę delikwenta przewieźć na masce
z drugiej strony kierowcy tez nie są lepsi --- nie mają poszanowania dla pieszych... nagminnie widzę jak mnie mijają na pasach i co cikawsze przy zielonym dla pieszych :(
Drackula [ Bloody Rider ]
"....... nagminnie widzę jak mnie mijają na pasach i co cikawsze przy zielonym dla pieszych....."-----> no jakby nie patrzec to ty tez na tym zielonym przez pasy pomykasz :p
Vein [ Sannin ]
awszerszen - bo oni tez maja zielone, skrecaja w prawo, maja "strzalke", maja obowiazek przepuscic pierszego ale tez maja prawo przejechac jezeli jest miejsce...
piotr w. - jest obowiazek ale nie zawsze musze sie zatrzymywac, szczegolnie jak sie spiesze... czesto przepuszczam ale rzadko na "4ro pasmówkach"
ps. powinno sie porobidz kladki dla peiszych na tego typu ulicach, ostatecznie swiatla na rzadanie...
ps2. pieszy ma prawo wyjsc n ajezdnie dopiero po upewnieniu sie ze nic mu nie zagraża...
komorowy [ Pretorianin ]
HARY76 --> Zależy jakie były okoliczności tego wypadku, tzn. gdzie go potrąciłeś, w jaki sposób, itp. Generalnie takie sprawy trudno jest rozstrzygnąć, jeśli nie było żadnych świadków i znając nasze sądy, zrobią to na Twoją niekorzyść. Zakładając oczywiście, że nie było to z Twojej winy.
A na pewno okolicznością obciążającą Cię, będzie to, że wpadłeś w poślizg, co oznacza że nie dostosowałeś prędkości do warunków jazdy (nikt nie uwierzy, że wypadek nie był z Twojej winy, no chyba że pieszy wlazł na czerwonym świetle, albo przechodził w miejscu niedozwolonym). Nie chciałbym Cię martwić, ale na 90%, to Ty przegrasz w sądzie, a jeśli gość będzie miał zwolnienie dłuższe niż 7 dni, to będzie jeszcze gorzej.
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
Vein nie mowie o takich sytuacjach tylko o pasah nie na skrzyzowaniu tylko na przelotowych tak zwanych "na przycisk" oczywiście jak skręcaja to mają prawo przejechać o ile nie jeżdzą mi po piętach po wiem tak kto najedzie mi na pięte zazwyczaj traci szybe (mam taką fajną bransolete z wpraionymi wystającymi oczkami z węglika spiekanego ... tzw. porcelanki :D - nie mylić z wąglikiem) przednią a jak wezwie policje -- niestety ja jestem na zielonym i on nie ma tłumaczenia 10 PKT za pasy = 500 PLN a jak sie gliniaz trafi dobry to potrafi jeszcze do tego dorzucić 6 pkt za spowodowanie wypadku :d
niestety pozbylem sie środka transportu i zapowiada sie rok pod znakiem komunikacji publiczne wiec zaczynam być na tym punkcie wyczulony - wiecie po 6 latach za kulkiem zaczynam rozumieć pieszych
Drackula [ Bloody Rider ]
Ja pieszych rozumiem bo sam tez czesto chodze zamiast wozic dupe w korkach lu na spacerek ale jakby mi przypadkiem jakis $%&^% potraktowal tak szybe takim czyms to bym dziada $%^%$& (predzej czy pozniej).
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
Dracula --->> wiec jak piesi ida nie prubuj przejechać za szybko :D i za blisko. Stosujac sie do przpisów mozesz przemknąc przez pasy tylko wtedy kidy pisi je już opuścili -- dotyczy to rownierz pieszych którzy nie zdarzyli opuścić pasów na zielonym :d