
Alonzo25 [ Legionista ]
Czy związek na odległość ma szansę przetrwania?
Otóż będąc na tzw. "majówce 2005" poznałem bardzo fajną dziewczynę, która sobie mieszka 250 kilometrów ode mnie. Ostatnio sporo sms-ujemy, gadamy wieczorami na gg, zdarza sie, ze nawet całymi nocami (np dziś...). Wydaje mi sie, ze sie w niej zakochuje, rozmawiamy o wszystkim. W zeszłym tygodniu spotkałem się z nią, poszliśmy do knajpki, wieczór zakończył się bardzo namiętnym buziaczkiem... Wszystko byłoby pieknie gdyby nie to, że mieszkamy taki kawał od siebie i realnie rzecz biorąc możemy się spotkać co najwyżej raz w miesiącu... :-((( Ale jak już się spotkamy to jest cudownie. Zastanawiam się czy taki związek ma sens... Co o tym myslicie?
Promyk [ Sylwester B. ]
Ja myślę, że w coś takiego bym się nie pakował... bardzo łatwo się przejechać... nie można być obok w razie nagłej potrzeby... a widzieć kogoś raz w miesiącu i z tym kimś być? raz w miesiącu to ja mam seminarium biznesowe... a uważam, że tego jest zbyt mało... a do związku - potrzeba dużo większej ilości czasu...
Z mojej strony - udać się może, ale wielkich szans bym temu nie dawał...

pizmak [ Konsul ]
Nie.

krusinka [ Centurion ]
A ja Cię pocieszę:) Ja zyję w związku na odległość juz prawie 2 lata. Dzieli nas 190 km. Zaczęło sie podobnie jak u Ciebie, sms-y, listy, gg, a teraz nie wyobrażam sobie życia bez Niego. Kiedy tylko możemy się spotkać- cała promienieje, a chwili kiedy wychodzimy po siebie na peron nie zamieniłabym na żadną inną. Spróbuj - warto!

W_O_D_Z_U [ Gdzie Jest Świniak ]
Popieram reszte i mówi nie . Przejechałem sie kiedyś na tym

stanson_ [ Manieczki ]
W_O_D_Z_U --> w przedszkolu?

mikmac [ Senator ]
mozna i jest to wygodne :D
Moj zwiazek padl, bo to zdecydowanie nie byla "ta", jednak dzielnie jezdzilismy do siebie przez 3 lata 500 KM. W czasie studiow jest to bardzo wygodna sprawa....
wysiu [ ]
Podstawowe pytanie - ile macie lat?

stanson_ [ Manieczki ]
wysiu --> Alonzo ma 20
v