GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

znowu LPR - państwo kościelne ??

01.12.2005
10:04
smile
[1]

-=Złośliwy_buraK=- [ Konsul ]

znowu LPR - państwo kościelne ??

LPR znowu wpadło na genialny pomysł. Jak tak dalej pujdzie to będziemy państwem totalitarnym i wyznaniowym jak afganistan. Tylko że nami nie będą rządzic talibowie tylko romanowie ;) A tak przy okazji to jak myślicie jak daleko lpr może sie posunąc w swoim fanatyźmie ?? czy też będą robili zamachy na zgniłych kapitalistów ???

01.12.2005
10:09
[2]

-=Złośliwy_buraK=- [ Konsul ]

I jeszcze jeden kwiatek romana

01.12.2005
10:10
[3]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

A już myślałem że to jego ulubiony pomysł z zakazem rozwodów :)
Jak widać jeszcze nie czas.

01.12.2005
10:20
[4]

MANOLITO [ Generał ]

złośliwy ---> to fakt, straszna bzdura, ale powiedz ty mi, gdzie tam widzisz łapy kościoła? np. w państwie hitlera istniało coś takiego jak lebensborn, a bynajmniej szkopy państwem kościelnym nie były, co to ma współnego z kosciołem?

01.12.2005
10:21
smile
[5]

Widzący [ Senator ]

Panowie ! nie podniecać się.
To jest taktyka powyborcza LPR, Pisiory zostały poparte przez OberMochera a Romany w odstawce, no to teraz trzeba dawać najdziksze pomysły byle były bliskie frakcji Czesanej Wełny.
Pisiory nie mogą powiedzieć "tak" i nie mogą powiedzieć "nie" a Romany zacierają łapki.
Ot taki sport widać narodowy, dokopać, opluć i wsadzić na minę.

01.12.2005
10:21
smile
[6]

|kszaq| [ Ethan Hunt ]

ech......

01.12.2005
10:24
[7]

ZareT [ Chorąży ]

Cóż, głupi naród wybrał głupich polityków, więc mamy cyrk na najbliższe kilka lat. Choć, patrząc na to cudactwo wszelakie w naszym Sejmie, zastanawiam się, kiedy naród zmądrzeje i owymi kijami przegoni p-osłów precz.

01.12.2005
10:28
[8]

kiowas [ Legend ]

Widzacy ---> bliskie kobietom? Co ty mowisz? Jaka normalan kobieta nie posle swojego dziecka do przedszkola i zamiast tego zajmie sie nim sama przez kilka lat?

Ja proponuje wniesc dokladnie odwrotny, obywatelski projekt - przymusowe przedszkole od 4 roku zycia.

01.12.2005
10:29
[9]

-=Złośliwy_buraK=- [ Konsul ]

Manolito --> fakt masz racje, to błąd myślowy z mojej strony. Jednak nie zaprzeczysz faktowi iż liga potpiera się katolicyzmem, wiarą i wartościami chrześcijańkimi. A z kolei co gorsza kościół nie odcina się stanowczo od takich oszołomów, ztąd się własnie biorą takie stereotypy.

01.12.2005
10:32
smile
[10]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

łabędzi śpiew Romusia i jego śmiesznej, kanapowej partyjki.

01.12.2005
10:38
smile
[11]

Widzący [ Senator ]

kiowas-> ano taka kobieta co ma dorosłe wnuki i wierzy głęboko w to i tamto, ma przekonanie że jak sam Ojciec Dyrdymał Rydznieśmigły uważa że kobiety powinny w domu dzieci niańczyć, to przedszkola i żłobki jako rozsadnik rozkładu rodziny należy niezwłocznie rozpędzić.

01.12.2005
10:44
[12]

Wonski [ Pretorianin ]

Ja natomiast z doswiadczenia wiem jakie popieprzone potrafia byc przedszkola i jakie kretynizmy czasem sie tam dzieciakom wciska. A niektore z tych przybytkow maja jeszcze ambicje socjalizowac i integrowac grono rodzicielskie wzajemnie. Dlatego panie przedszkolanki zobaczyly mój wyciagniety palec srodkowy a nie zobaczyly juz wiecej mojego syna.

kiowas --> to ja proponuje od dnia porodu separowac dzieciaka od rodziny, jeszcze szczyl jakies bzdury przyswoi

01.12.2005
10:45
[13]

Soulcatcher [ Prefekt ]

-=Złośliwy_buraK=- ---> pofatygowałeś się chociaż aby przeczytać co jest napisane pod tymi linkami? Myślę że nie, albo tego po prostu nie rozumiesz, albo ogólnie nie miałeś styczności z dziećmi.

Po pierwsze to jest projekt, nie ustawa. Do sejmu i senatu trafiały zdecydowanie bardziej debilne projekty. Po to jest sejm aby nie zaakceptować projektu albo go zmienić. Jeżeli w jednej ustawie jest kilka pomysłów, wcale to nie oznacza że wszystkie są złe ani że wszystkie muszą przejść.

Jeżeli chodzi o likwidację przedszkoli, to jest to zdecydowanie najbardziej radykalny pomysł. Ale zwróć uwagę że chodzi o publiczne przedszkola nie zaś przedszkola jako takie. Sam bym się zastanawiał czy przedszkola w obecnej formie to coś dobrego dla dziecka czy złego. Moje dzieci chodziły do przedszkola które podobno jest dobre i nie było problemów, ale są różne przedszkola. Zresztą wiele dzieci nie chodzi do przedszkoli już teraz. Niewątpliwie dzieciom bardzo potrzebne są kontakty z rówieśnikami, ale z drugiej strony kontakt z matką dla kilkuletniego dziecka jest zdecydowanie najważniejszy. Na pewno jest to pomysł kontrowersyjny, choć w wypadku gdy rodzina dostawała by dodatkowe pieniądze za nie chodzenie do przedszkola z pewnością warto się nad tym zastanowić.

Co do żłobków sprawa moim zdaniem wygląda już zdecydowanie bardziej klarownie. Oddawanie rocznego dziecka do żłobka gdzie leży jak w przechowalni bagażu wydaje mi się pomysłem bardzo złym. Zastanów się nad genezą żłobków. W normalnym społeczeństwie matka ma chęć, ochotę i prawo do zajmowania się własnym dzieckiem. To komuniści (między innymi) wymyślili że kobieta zamiast zajmować się swoim małym dzieckiem idzie do pracy. To jest zdecydowanie niezgodne z naturą. O ile dziecko 6 letnie w przedszkolu jakoś sobie radzi to małe roczne, dwuletnie dziecko bardzo wymaga kontaktu z matką. I tu jak najbardziej zgadzam się z pomysłem zlikwidowania publicznych żłobków, nie widzę powodów dla których państwo ma przykładać rękę do kolejnego pokolenia zdeformowanych psychicznie dzieci które są wychowywane jak w domu dziecka, bez matki. A jak chcesz to zawsze będziesz miał żłobki prywatne. Dodatkowo zapomoga dla matki zajmującej się dzieckiem jest rzeczą bardzo miłą i wskazaną.

01.12.2005
10:46
[14]

MANOLITO [ Generał ]

złośliwy---> ja nie chcę bronić kościoła, bo to nie on odpowiada za pomysły LPR, choć nie przeczę, że pewnie nie które tego typu pomysły pasją mu(zwłaszcza ojcowi rydzykowi)

kiowas----> w niemczech dochodzi do paradoksu, kobiety ze wschodnich landów będą miały wyższe emerytury od kobiet z zachodnich landów, bo te pierwsze mają zwykle dłuższy staż pracy, natomiast te drugie żyjąc w dobrobycie mogły poświęcić się wychowaniu dzieci, lub po prostu stać je było nie pracować i żyć z pensji męża.

01.12.2005
10:50
[15]

Soulcatcher [ Prefekt ]

O widzę że zanim napisałem odpowiedź wypowiedziało się wielu psychologów znawców pielęgnacji przedszkolnej dzieci, ekonomi i modelu rodziny. Gratulacje Panowie. Widok krzyża doprowadza was do pasji, stawiam na to że albo ksiądz was molestował, albo siostra zakonna na lekcjach religii waliła was linijką po łapach, albo może po prostu chodziliście do państwowego żłobka.
Poczytajcie sobie jak to jest na świecie z tymi przedszkolami i żłobkami. I to nie w państwach „kościelnych” buhahha, tylko w liberalnych i lewicujących państwach ale z zdrowo myślącymi politykami. Tylko kretyni wysyłają matkę do pracy w kilka miesięcy po porodzie a dziecko do „przechowalni”.

MANOLITO ---> jeżeli chcesz być traktowany w rozmowie poważnie przez dorosłych ludzi to nie utożsamiaj Rydzyka z kosciołem. Rydzyk to osoba kierująca bractwem/zakonem/organizacją będącą częścią kościoła, ale tylko drobną częścią. Kosciół natomiast to ludzie i organizacja kościelna. Rydzyk nie ma najmniejszego wpływu na kierunek rozwoju kościoła i wiary katolickiej. Zobaczysz że prędzej czy później kosciół wyśle Rydzyka za to co robi na jakąś plebanię w pipidówie tak jak zrobił to z tym księdzem z gdańska to tak się lubił polityką zajmować.


Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-12-01 10:52:27]

01.12.2005
10:51
[16]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Soulcatcher - zasadniczą wadą tego typu projektów jest pozbawienie ludzi możliwości wyboru. Podobnie jak reszta pomysłów typu zakazy handlu w niedzielę, biopaliwa itp. A co do matek i opieki nad dzieckiem - zrezygnowanie z pracy w zamian za jakieś ochłapy socjalne raczej nie przemówi do większość matek pracujących, tym bardziej, że po takiej przerwie ciężko jest miejsce pracy odzyskać.

A co do samych elpeerowców i innych teoretyków zwiększenia liczby Polaków - zamiast myśleć (bo to wam nie wychodzi) lepiej zdjąć gacie i zająć się przyrostem naturalnym w praktyce. Oczywiście po ciemku i w jedynej słusznej pozycji.

01.12.2005
10:51
[17]

-=Złośliwy_buraK=- [ Konsul ]

Soul --> przeczytałem bardzo uważnie, ty też się wczytaj w mój pierwszy post --> LPR znowu wpadło na genialny pomysł, nigdzie nie napisałem że ta ustawa weszła w zycie. Jestem przeciwny oszołomskim pomysłom i samej lidze jakotakiej.

01.12.2005
10:54
smile
[18]

el f [ RONIN-SARMATA ]

-=Złośliwy_buraK=-

Hitlerowcy na klamrach pasów mieli napis "Gott mit uns", czy to znaczy że były to siły zbrojne Watykanu ?

To, że jakiś debil powołuje się na katolicyzm, to jeszcze nie znaczy że mówi i działa w imieniu Kościoła...

01.12.2005
10:59
[19]

Soulcatcher [ Prefekt ]

el f --> a szkoda, być może nie mielibyśmy wielu obecnych problemów ;)

gladius ---> wolność wyboru masz zawsze, możesz nie mieć dzieci, możesz je oddać do adopcji, możesz je oddać do prywatnego żłobka, możesz wynająć opiekunkę, oddać babci na wychowanie, lub się nimi po prostu zajmować tak jak powinni to robić rodzice. Jak ktoś ma z tym problem to nich nie robi dzieci.

-=Złośliwy_buraK=- ---> znowu nie chciało ci się przeczytać tego co tym razem ja napisałem.
Zrobię ci wersję skróconą: To nie jest pomysł LPR tak było zawsze i tak jest w większości wysokocywilizowanych państw. Złobki to domena rosji sowieckiej i pomysł który narodził się pod konieć XIX wieku w dobie rewolucji przemysłowej gdzie biedota nie miała czasu zajmowac się dziećmi i oddawała je do przechowalni aby chodzić do pracy.

01.12.2005
11:09
[20]

MANOLITO [ Generał ]

soulcatcher-----> zgadza się, rydzyk albo lepiej jego bractwo jest częścią kościoła, i tenże kościół ponosi odpowiedzialność za tezy przez niego wygłaszane, tak jak np. premier za słowa swoich ministrów, w kościele nie ma demokracji, jeśli ów kościół pozwala działać rydzykowi, to albo popiera podobny nurt, albo ma z tego kożyści, tak finansowe i propagandowe, i pewnie masz rację wcześniej czy później go zdejmą, tylko akurat teraz jest potrzebny lub za "silny".

01.12.2005
11:38
[21]

mos_def [ Generał ]

Soulcatcher napisał:
"Złobki to domena rosji sowieckiej i pomysł który narodził się pod konieć XIX wieku w dobie rewolucji przemysłowej gdzie biedota nie miała czasu zajmowac się dziećmi i oddawała je do przechowalni aby chodzić do pracy."

A my to co jestesmy ? nie biedota ? No sorry Soulcatcher ale pora zejsc na ziemie i rozejzec sie jakie sa realia w Polsce. Bezrobocie, płace... nie kazda rodzina moze sobie pozwolic na samodzielne wychowywanie dziecka 24h/dobe przez kilka lat, moim zdaniem wrecz nieliczna.
Niestety swiat jest jaki jest i poki co musimy jak najwiecej pracowac zeby go dogonic, a nie robic sobie ciagle sjesty na swieta, wychowywanie dzieci itp...
Moze za kilkanascie lat jako kraj bedzie nas stac na takie ustawy, ale poki co to jest kompletnie bezsensu, projekt robiony na siłe, tak jak to becikowe, tylko w celu realizacji swoich pewnych zalozen programowych i postawienia na swoim..

01.12.2005
11:39
[22]

Misiak [ Pluszak ]

Zieff...

Żłobki? A po co to komu? Od czego jest babcia :)
Hmm czyli wg, większości z Was to: LPR=Kościół, Rydzyk=Kościół etc. etc. Czy tylko niewiele osób pamięta, że wszystkie partie powołują się lub powoływały na Kościół?
Dziwne, żeby w państwie o silnych tradycjach religijnych istniała silna opozycja antyreligijna. Hmm, zapewne zaraz mi tu wyskoczycie, że zglinizna jest, złodziejstwo etc. A ja wam powiem, "Pokażcie mi sad w których ani jedno jabłko nie jest robaczywe"

Pozdrawiam

01.12.2005
11:41
[23]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Jak ktoś ma z tym problem to nich nie robi dzieci.

No właśnie o to chodzi, że państwo niemalże zmusza, żeby je robił. Co więcej, zmusza obywateli do łożenia na CUDZE dzieci, proponuje wyższe skłądki ZUS dla tych, którzy dzieci nie mają. Paranoja.

01.12.2005
11:44
[24]

Misiak [ Pluszak ]

mos_def--> No wiesz, ja bym tu mógł się kłucić. Porównaj sobie Polskę z Burkina Faso. I dziękuj Bogu, że masz dom, co jeść, czystą wodę do picia, komórkę, komputer internet. <Ironia on> Przecież to jest domeną biednych, że nie mają co jeść, lecz mają komórki, komputery etc. <Ironia off> Wiesz ile pośród tych biednych jest wyzyskiwaczy? Człowiek biedny ma swój honor.
A w sprawie pracy. W tą sobotę przejrzałem sobie jeden z serwisów pracy. Znalazłem 20 dobrze płatnych ofert pracy. Jestem na pierwszym roku socjologi i już się interesuję w czym muszę się podszkolić. Praca jest tylko trzeba szukać i się uczyć.

01.12.2005
11:44
[25]

Misiaty [ The End ]

Soulcatcher

nie widzę powodów dla których państwo ma przykładać rękę do kolejnego pokolenia zdeformowanych psychicznie dzieci które są wychowywane jak w domu dziecka, bez matki.

Dziękuję za nazwanie mnie zdeformowanym psychicznie dzieckiem. Fakt, że byłem w żłobku nie oznacza, że nie wychowywali mnie rodzice. Ale tak to jest jak ktoś nie ma pojęcia o czym pisze i obraza przy okazji wszystkich dookoła. GOLowi gratulujemy Soulcatchera.

01.12.2005
11:45
smile
[26]

Misiak [ Pluszak ]

Gladius--> ma być taki podatek :P Od starokawalerstwa i od braku dzieci :)

01.12.2005
11:51
[27]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Co się w tym kraju wyrabia... najwięksi forumowi lewicowcy protestują przeciw pomocy dla ubogich... czy tylko lewicy przyznajecie prawo do łupienia obywateli ?

A jeśli chodzi o te słynne "becikowe" to przyjrzyjcie się jak sformułowali obecne przepisy o zasiłkach porodowych wasi ulubieńcy - szczególnie porównajcie sytuację płatników ZUS i KRUS z uwzględnieniem wysokości składki... i dziwne, że wtedy nikt nie protestował...

01.12.2005
11:52
[28]

Deepdelver [ aegnor ]

Soulcatcher --> dziecko również w okresie dojrzewania potrzebuje kontaktu z rodzicami. Zatem każdy odpowiedzialny rodzic powinien w tym celu rzucić pracę? :)
Żlobki to inna sprawa, ale przedszkola raczej pomagają dzieciom niż im szkodzą. Ja do przedszkola nie chodziłem, co wcale nie oznacza, że spędzałem ten czas na łonie rodziny. Po prostu całe dnie szalałem na podwórku grając w piłkę z kolegami i wymyślając sobie tysiące zajęć, rodzice nie potrafili mnie w domu zatrzymać. Nie wmówisz mi, że 4-letnie dziecko powinno siedzieć w domu z mamą, bo każdy normalny dzieciak przy takiej opcji chodziłby chyba po ścianach z nadmiaru energii. Mówię o normalnych dzieciakach, czyli takich które nie przesiadują 10h dziennie przed komputerem.

Czy jest to sprawa kościelna? Jak najbardziej. Skoro Romek powołuje się w swoich idiotycznych projektach na jego naukę, to staje się to sprawą Kościoła. Kościól ponosi odpowiedzialność za wszelkie działania pod płaszczykiem wiary katolickiej, zarówno za spraweę Stella Maris, jak i działalność Rydzyka.

Po trzecie popadasz w sprzeczność. Z jednej strony piszesz, że każdy ma wybór i może dzieci nie płodzić, z drugiej wyrażasz aprobatę dla pomysłu wynagradzania gospodyń domowych. Za co to wynagrodzenie? Przecież miały wybór, wedle Twojej logiki mogły dzieci nie płodzić.

Ten pomysł jest chory u podstaw. IMO robienie dzieci jest sprawą indywidualną i to rolą rodziców a nie państwa jest zapewnienie godziwego bytu rodzinie. Dlatego jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek dotowania dziecioróbstwa z kieszeni podatników. W końcu wszyscy mają wybór.

01.12.2005
11:57
[29]

MANOLITO [ Generał ]

Misiaty----> nawet małpy wychowują swoje dzieci do czasu, gdy "młode" staną się na tyle rozumne i sprawne, by mogły same o siebie zadbać, jeśli jesteś zostawiany w żłobku to jak tu można mówić o wychowaniu? akurat na pedagogice uczono mnie, że pierwsze lata życia człowieka, są najważniejsze w jego rozwoju, skąd wiesz czy opiekunki dla zabawy nie wkładały cię do kieszeni? zresztą jak tu można mówić o wychowywaniu, więziach rodzicielskich, jeśli przez większość dnia wpatrujesz się w sufit leżąc w łużeczku.

01.12.2005
12:15
[30]

smuggler [ Patrycjusz ]

MANOLITO [ Generał ]

Misiaty----> nawet małpy wychowują swoje dzieci do czasu, gdy "młode" staną się na tyle rozumne i sprawne, by mogły same o siebie zadbać, jeśli jesteś zostawiany w żłobku to jak tu można mówić o wychowaniu?

>>>Tak abstrahujac od tematu: zwierzatka tez maja swoje zlobki i przedszkola, wystarczy obejrzec film przyrodniczy, w ktorym np. male lewki czy likaony sa pod opieka jednej samicy, w czasie gdy inne poluja, wiec argumentacja z malpami taka sobie. Prywatnie jestem przeciw zlobkom i przedszkolom (pamietam jak bardzo nie chcialem tam chodzic :)) - ale wyboru specjalnego nie widze, bo niby z czego placic matkom za siedzenie w domu i opieke? To po prostu zlo konieczne, z ktorego STOPNIOWO mozna rezygnowac. Dodam, ze przedszkole od biedy moze byc, zlobkom mowie - nie.

01.12.2005
12:16
[31]

MANOLITO [ Generał ]

Deepdelver ---> nie żyjesz w próżni

"Ten pomysł jest chory u podstaw. IMO robienie dzieci jest sprawą indywidualną i to rolą rodziców a nie państwa jest zapewnienie godziwego bytu rodzinie. Dlatego jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek dotowania dziecioróbstwa z kieszeni podatników. W końcu wszyscy mają wybór."

jeśli 40% społeczeństwa nie posiada żadnych oszczędności i żyje na skraju ubóstwa to w interesie państwa jest wyprowadzenie ich z tego stanu, a nie udawanie, że nie ma problemu, bo to ich sprawa "zapewnienie godziwego bytu rodzinie", jeśli tego nie będą robić to prędzej czy póżniej ci ludzie upomną się o "swoje", tak jest od zawsze, wystarczy znać trochę historię, tak dzieje się od wieków. Historia nie zakończyła swego biegu.

01.12.2005
12:18
[32]

MANOLITO [ Generał ]

smuggler---> a żółwie zostawiają swoje młode na plażach i zostawiają je po wykluciu same sobie, tak można bez końca, nie bez powodu podałem przykład małp najbliższym naszemu "rodzajowi".

01.12.2005
12:18
[33]

Misiak [ Pluszak ]

Manolito--> Właśnie wprowadzenie becikowego pogłebi ilość biednej części obywatelstwa, po prostu by zdobyć pieniądze na życie, to znaczy że pojawi się więcej osób które będą miały mniejsze szanse na wyjście z biedy, heh

01.12.2005
12:25
[34]

MANOLITO [ Generał ]

misiak---> dla mnie becikowe będą najrozsądniej wydanymi pieniążkami, bo dostaną je podatnicy, i wydadzą na własne cele, a patrząc na ilość kasy jąką przepieprza nasz rząd na różne fundusze celowe, górników, kolejarzy itd. to becikowe przy tym jawi się jak światło rozsądku, choć to i tak niczego nie załatwi:(

01.12.2005
12:29
[35]

Deepdelver [ aegnor ]

MANOLITO --> Ty myślisz kategoriami zdrowego moralnie człowieka, ale nie bierzesz poprawki na fakt, że żyjesz w zdegenerowanym moralnie kraju. Istotą wszelkiej pomocy społecznej jest wyciągnięcie ręki do osób, które z różnych przyczyn nie mogą sobie poradzić z utrzymaniem rodziny, dając im w ten sposób czas i możliwości na zmianę tego stanu rzeczy. Ale nie w tym kraju. U nas płodzi się dzieci W CELU uzyskania pomocy społecznej. Nie uwierzysz, ale ludzie (oboje bezrobotni, 4 dzieci, zwykle matka samotnie wychowuje dziecko, choć mieszka oczywiście z jego ojcem) płodzą już dzieci tylko i wyłącznie dla becikowego. Nawet tego nie ukrywają, upewniają się tylko co do daty, żeby dzieciaka "za darmo" (cytat) nie spłodzić. To nie są jednostkowe przypadki ani jakiś margines spoleczny, w ten sposób funkcjonuje ogromna część "klientów" pomocy społecznej.

Co się stanie z pieniędzmi z becikowego czy "wynagrodzenia" dla gospodyń domowych można się bez trudu domyślić. Nie ma nic bardziej demoralizującego niż pieniądze za nieróbstwo.

01.12.2005
12:34
smile
[36]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Misiak - "wprowadzenie becikowego pogłebi " - nic nie pogłebi, bo becikowe funkcjonuje od lat pod nazwą "zasiłek porodowy" . Że zacytuję siebie ;-)

" A jeśli chodzi o te słynne "becikowe" to przyjrzyjcie się jak sformułowali obecne przepisy o zasiłkach porodowych wasi ulubieńcy - szczególnie porównajcie sytuację płatników ZUS i KRUS z uwzględnieniem wysokości składki... i dziwne, że wtedy nikt nie protestował..."

01.12.2005
12:38
[37]

Deepdelver [ aegnor ]

MANOLITO -->
dla mnie becikowe będą najrozsądniej wydanymi pieniążkami, bo dostaną je podatnicy, i wydadzą na własne cele

Mylisz się. Dostaną je głównie bezrobotni, którzy podatnikami nie są.
Jest jeden doskonały w swojej prostocie, najsprawiedliwszy podział pieniędzy podatników - brać ich jak najmniej. W ten sposób pieniądze zsotają przy tych, którym się należą.

01.12.2005
12:39
[38]

Misiaty [ The End ]

MANOLITO

Misiaty----> nawet małpy wychowują swoje dzieci do czasu, gdy "młode" staną się na tyle rozumne i sprawne, by mogły same o siebie zadbać, jeśli jesteś zostawiany w żłobku to jak tu można mówić o wychowaniu? akurat na pedagogice uczono mnie, że pierwsze lata życia człowieka, są najważniejsze w jego rozwoju, skąd wiesz czy opiekunki dla zabawy nie wkładały cię do kieszeni? zresztą jak tu można mówić o wychowywaniu, więziach rodzicielskich, jeśli przez większość dnia wpatrujesz się w sufit leżąc w łużeczku.

Widzisz, mnie od małp i im pochodnych do których zapewne przyrównujesz znaczną część społeczeństwa, odróżnia jeden zasadniczy szczegół - poradziłem sobie, byłem i jestem zadowolony ze swojej przeszłości. Nie zauważyłem abym był w jakiś sposób "zniszczony" czy "uszkodzony" poprzez fakt, że przebywałem w żłobku. Za to często zauważam, że ludzie którzy do przedszkola poszli dopiero w zerówce są ludźmi dość ułomnymi, ograniczonymi - nie wszyscy, osobiście znam całkiem normalnego człowieka tylko po zerówce - ale reszta którą znam niestety nie mogła się nauczyć najprostszych relacji miedzyludzkich. Być może złobek jest złem ostatecznym, ale brak przedszkola czesto owocuje powstaniem grubo-szkielnej, przygarbionej, komputerowej młodzieży która boi się otworzyć gębe do kogoś innego, nie cierpi uczeszczać do szkoły bo przebywaja tam inni i żeby to usprawiedliwić uważa się za wybitną jednostkę choć w rzeczywistości jest tylko marnym cieniem człowieka. Cóż, może teoria z praktyką niekoniecznie ma wiele wspólnego :)

01.12.2005
13:09
[39]

Soulcatcher [ Prefekt ]

Misiaty ---> ze wszystkich dostępnych badań wynika że małe dzieci od kilku miesięcy do około 3 lat najlepiej rozwijają się intelektualnie i emocjonalnie w towarzystwie matki. Dzieci do 3 roku życia praktycznie nie potrzebują kontaktu z rówieśnikami, jeżeli te kontakty są to bardzo dobrze ale jak ich nie ma wielkiej szkoda się nie dzieje.
Wychowanie dziecka przez matkę nie oznacza siedzenia w domu przed telewizorem, tylko spacery na świeżym powietrzu, zabawę w parku, ruch, emocje, wrażenia. Nawet jak dziecko jedzie wózkiem i słyszy głos matki to działa to na niego bardzo dobrze. Będąc 9 godzin w żłobku (bez naturalnego pokarmu zresztą) + odliczając czas w którym rodzice śpią w nocy zostaje dwie, trzy godziny na kontakt z matką, a powinna być cała doba.

widzę że poruszyły cię "zdeformowanych psychicznie dzieci" i bardzo dobrze, jak będziesz miał swoje to nie oddawaj ich do żłobka i zmuś żonę żeby zamiast robić "karierę" poświęciła im przynajmniej te 3 lata, a sam zobaczysz że będą mądrzejsze i bardziej zrównoważone psychicznie.
Każdy chce aby jego dzieci były inteligentne, zdolne i z twardą podstawą psychiczną. Jeżeli sam jesteś taki razem z żoną to sam zajmuj się dziećmi a nie pozwalaj aby pierwsze trzy lata swojego życia spędzały w towarzystwie niedouczonych, sfrustrowanych trudną i źle płatną pracą, nerwowych opiekunek w żłobku, którym naprawdę głęboko powiewa co się dzieje z twoim dzieckiem i jakie ma potrzeby, bo mają tych dzieci całe tłumy.

01.12.2005
14:25
smile
[40]

Misiak [ Pluszak ]

Misiaty--> No teraz to mnie uraziłeś, z tymi ograniczonymi etc ludzmi. Ja nie byłem w żłobku, tylko zaczynałem od zerówki. I jakoś nie przeszkadzało mi to być jedną z najlepszy osób w klasie, a czasami nawet i szkole :)

el f--> ale zasiłem to co innego a becikowe to drugie. Oba będą działać niezależnie, tj będzie kasa z tego i z tego. To można wprowadzić też "pośmiertny" podatek by ludzie nie umierali, lub który będą płacić z zasiłku po zmarłym. :)

01.12.2005
14:28
[41]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Misiaty - Soulcatcher ma w stu procentach racje. Dziecko do 3 roku życia powinno spędzać każdą chwile z matką. I nie jest to nasze widzi misie, ale zostało to dowiedzione. Pedagogika wyraźnie o tym mówi. Dzieci, które pójdą do żłobka mają mniejsze szanse "w starciu" z tymi, którymi mama zajmowała się non-stop. Jednak powyżej 3 roku życia kontakt z rówieśnikami jest wręcz wymagany do poprawnego rozwoju malucha. Sama matka już nie wystarczy, ale nadal powinna być główną osobą zajmującą się dzieckiem, tak do 6 roku życia.

ps. Ja chodzilem do żłobka i też nie uważam siebie za osobę mniej inteligentną, ale co do rozchwiania emocjonalnego - jest i to bardzo widoczne ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-12-01 14:32:51]

01.12.2005
14:53
[42]

faloxx [ Konsul ]

Soul co do żłobka to się zgodzę. Aczkolwiek nie zawsze jest możliwośc aby rodzice wychowywali dziecko, nawet te ponizej 3 lat. Dziecko trzeba nakarmić i ubrać, a na to potrzebne są pieniądze które trzeba zarobić. Dlatego w wielu rodzinach dzieci idą do żłobka bo muszą i nie mają innego wyjścia. A pomysł aby płacic matkom za wychowywanie dzieci moim zdaniem także jest poroniony, zresztą jaka kobieta chciałaby zostać kurą domową ?? Myślę ze mało jest takich i wcale im się nie dziwię. No i z czego im to dać ?? Niestety nie każdego tak jak ciebie stać na to by żona przez 6 lat siedziała z dzieckiem w domu.
Co do przedszkola to juz inny temat i jak wykazują socjologowie to jest ono jak najbardziej potrzebne dzieciakom.
W tej chwili jestem tak uprzedzony do LPR że nawet jakby jakimś cudem zaproponowali coś sensownego (w co wątpie) to i tak byłbym przeciwny. Puki co spodziewałbym się szybciej obowiązkowego różańca np na rozpoczęcie i zakończenie pracy urzędów, szkół itp ;)

01.12.2005
15:22
[43]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Misiak - "ale zasiłem to co innego a becikowe to drugie. Oba będą działać niezależnie, tj będzie kasa z tego i z tego" - chyba jednak nie, zostanie jedynie podniesiona kwota zasiłku.

01.12.2005
17:40
[44]

kiowas [ Legend ]

Ja moje przedszkolne czasy wspominam bardzo dobrze. Duzo rowiesnikow, mnostwo zabaw ogolnorozwojowych, kontakt z innymi dzieciakami, zaczatki dyscypliny, ktora pozniej przydaje sie do siedzenia kolkiem na krzesle w klasie (swoja droga poroniony pomysl).
Idac do pierwszej klasy umialem juz czytac i pisac czego nie potrafili moi rowniesnicy z klasy nie uczeszczajacy do przedszkoli.

Co do zlobka to instytucja 'ostatniej szansy' - w sytuacji gdy kobieta rzeczywiscie nie moze w danym okresie zostac z dzieckim. W innym przypadku tylko dom i troskliwe oko mamy/taty.

01.12.2005
17:54
[45]

Romanujan [ Konstruktor Katapult ]

Ja nie chodziłem do przedszkola, na początku pierwszej klasy czytałem lepiej niż niejeden uczeń klasy czwartej, a pisać nie nauczyłem się do tej pory :-)
Nie popieram posyłania dzieci do przedszkola (z tego, co widzę, to uczą się tam głównie szpetnie przeklinać), ale pomysł mojego imiennika uważam za totalnie poroniony - no, chyba, że pieniądze na ten cel zostaną pozyskane z dodatkowego podatku pogłownego nałożonego na tych i tylko na tych, którzy głosowali na LPR, względnie na innych AWSowców / Solidaruchów, czy jak tam chcą, żeby ich nazywano.

01.12.2005
19:34
[46]

Promyk [ Sylwester B. ]

do żłobka nigdy nie chodziłem... przedszkole - tylko rok, acz nietypowo... po pół roku przenieśli mnie do zerówki... i rok prędzej do szkoły... mamusia spędziła ze mną prawie całe dzieciństwo (do 5 roku życia - ze względu na rodzeństwo również)... zawsze się wybijałem na tle klasy...

Czyli w moim wypadku pomysł został zrealizowany... z pozytywnym skutkiem:)

01.12.2005
21:43
[47]

Misiak [ Pluszak ]

elf --> a nie chodzi tu o to że oprucz zasiłku będzie jeszcze becikowe? Czyli to becikowe to "zasiłek+", Myślisz? hmmm...

01.12.2005
22:22
smile
[48]

Sizalus [ Generał ]

likwidacja panstwowych przedszkoli i zlobkow - TAK
pensja dla matek - NIE

01.12.2005
23:03
[49]

MANOLITO [ Generał ]

misiaty --->
"Widzisz, mnie od małp i im pochodnych do których zapewne przyrównujesz znaczną część społeczeństwa"

nie porównuję nikogo do małp, stwierdzam tylko, że małpy w kwestii wychowania robią lepiej od ludzi nie zostawiając swego potomstwa w żłobkach:)

"poradziłem sobie, byłem i jestem zadowolony ze swojej przeszłości. Nie zauważyłem abym był w jakiś sposób "zniszczony" czy "uszkodzony" poprzez fakt, że przebywałem w żłobku"

a ja ci powiem, że ja strasznie grzeszę pychą, myślę o sobie, że jestem bardzo mądry, uzdolniony i elokwentny, ale chyba nie tylko ja tak o sobie myślę, pewnie większość odwiedzających gola ma takie o sobie mniemanie. Nie polegaj tylko na własnych osądach:)

"Za to często zauważam, że ludzie którzy do przedszkola poszli dopiero w zerówce są ludźmi dość ułomnymi, ograniczonymi - nie wszyscy, osobiście znam całkiem normalnego człowieka tylko po zerówce - ale reszta którą znam niestety nie mogła się nauczyć najprostszych relacji miedzyludzkich"

no to jest za mocne, ja "niestety" urodziłem sie w czasach, gdzie moja mama mogła siedzieć w domu i się mną zajmować, (tak jak większość mamusiek w PRLu) i nie będę ci udowadniał, że "żłobkowcy" to neurotycy, czas pokaże:)

"ale brak przedszkola czesto owocuje powstaniem grubo-szkielnej, przygarbionej, komputerowej młodzieży która boi się otworzyć gębe do kogoś innego, nie cierpi uczeszczać do szkoły bo przebywaja tam inni i żeby to usprawiedliwić uważa się za wybitną jednostkę choć w rzeczywistości jest tylko marnym cieniem człowieka"

w czasach gdy ja stawiałem pierwsze kroki, nie było komputerów, a filmy animowane leciały tylko przez 10minut tuż po 19, tak więc cały wolny czas spędzało się z rówieśniaki w piaskownicy, tam też można układać sobie relacje między ludzkie:)

01.12.2005
23:44
[50]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Misiak - taki był projekt LPR ale Marcinkiewicz na to nie poszedł. Ma zostac jedynie zwiekszona kwota zasiłku a przyznawany jest w/g kryterium dochodu na głowę w rodzinie. I można sie z tego nabijać ale to tylko nie najlepiej świadczy o nabijającym się, dla tych rodzin to naprawde spora pomoc.

01.12.2005
23:52
[51]

Misiak [ Pluszak ]

el f--> Ja się z tego nie nabijam. Tylko że jak to sam Napisałem, to jest pomoc, ale dla reproduckji.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.