GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Poszliscie kiedys na zywca na sprawdzian?

30.11.2005
14:59
[1]

MacGawron [ Generaďż˝ ]

Poszliscie kiedys na zywca na sprawdzian?

Zdarzylo sie Wam pojsc bez jakiegokolwiek zagladniecia do ksiazki czy zeszytu na sprawdzian obejmujacy wieksza czesc materialu? Przebimbaliscie czas przeznaczony na nauke i jak sie wtedy czuliscie? Mieliscie kaca moralnego? Bo chyba dzis sie tak zapowiada u mnie ;) Jakies takie dziwne uczucie, adrenalinke czy cus :]

30.11.2005
15:05
[2]

Sir klesk [ Sazillon ]

ekhm... ja prawie zawsze ide na zywiol

np. dzisiaj mialem zywiol na sprawdzianie z gegry, sprawdzianie z anglika i klasowce z niemca, ktora obejmuje material od poczatku roku szkolnego.

Ucze sie tylko do odpowiedzi, na klasowki prawie nigdy poniewaz:

a) jezeli uczylem sie do odpowiedzi to bede umial tez napisac
b) czesto uda sie cos sciagnac
c) ZAWSZE da sie lac wode albo strzelac :)
d) nie chce mi sie

30.11.2005
15:06
[3]

Orlando [ Reservoir Dog on holiday ]

Przez cale gimnazjum na angielski nie uczylem sie na zadne sprawdzian

1 klasa - 5
2 klasa - 5
3 klasa - 5

30.11.2005
15:08
[4]

hopkins [ Wieczny Optymista ]

jutro mam sprawdzian z religii...
a tak to prawie zawsze zagladam do ksiazki, ale z ta nauka to roznie =]. Najczesciej zapominal o sprawdzianie i ucze sie zaraz przed lekcja. Jakos ciagne na 4. =]

30.11.2005
15:12
[5]

Dydas [ ...in emo we trust... ]

Normalka... Jak np. jakiegoś dnia mam dwa sprawdziany to wole nauczyc się porządnie na jeden, a na drugim 45 patrze przez okno.

30.11.2005
15:13
[6]

ronn [ moralizator ]

Angielski to zupelnie inna bajka niz biologia czy historia.

30.11.2005
15:14
smile
[7]

MacGawron [ Generaďż˝ ]

Dydas --> haha tos mnie rozsmieszyl... a na drugim 45 patrze przez okno. masz u mnie piwko ;)

30.11.2005
15:16
smile
[8]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Na sprawdzian? Na egzamin ze statystyki.

30.11.2005
15:16
smile
[9]

Łysack [ Mr. Loverman ]

ujmę to w dwóch słowach:
O KU*WA!!!
To wy się uczycie? Ja odkąd żyję to tylko raz zajrzałem do książki. No może 2. Pierwszy raz to było jeszcze chyba w podstawówce. Chciałem się nauczyć na histrę. Siedziałem nad książką cały dzień. Dostałem 3 i się załamałem. Ostatnio uczyłem się w zeszłym roku. Byłem zagrożony z fizyki i musiałem się poprawiać. A tak to spoko, i oceny też mam niezle. Średnia ok. 3.0 w Technikum (najwyższy poziom w Radomiu). Pozdro!!

30.11.2005
15:23
[10]

hopkins [ Wieczny Optymista ]

Łysack srednia 3.0 mnie niestety nie satysfakcjonuje.

30.11.2005
15:30
smile
[11]

Łysack [ Mr. Loverman ]

w mojej szkole jest tak:
uczysz się i masz farta - śr. 3.5
uczysz się i masz pecha - śr. 3.2
nie uczysz się i masz farta - śr. 3.0
nie uczysz się i masz pecha - zależy od pecha:)

Stwierdzenie nauczycieli:
Na 6 umie Bóg
Na 5 umie nauczyciel
Na 4 może umieć uczeń, ale nie musi
Na 3 zazwyczaj umie uczeń
Na 2 umie ten, któremu zależy na przetrwaniu
Na 1 umie ten kto nic nie umie

Muszę się pochwalić, bo mam 6 z religii - ograłem księdza w karty:))

30.11.2005
15:33
smile
[12]

Łysack [ Mr. Loverman ]

Hopkins -->
a właśnie, do jakiej szkoły chodzisz, że 3.0 cię nie satysfakcjonuje?
u mnie w szkole to jak dostaniesz 3 to skaczesz do sufitu z radości.
A ty jesteś kujon czy kujonka?
na razie zawalam fizykę (28/34 osoby zawala fizykę)

30.11.2005
15:34
smile
[13]

gofer [ ]

Jeśli nie umiem totalnie nic z przedmiotu na którym mi zależy, np. j. polski, j. angielski, to proszę o strzałę i wychodzę gdzieś się poszwendać. A jeżeli sprawdzian jest z takich (imho) bzdetów jak fizyka czy matma, to perfidnie ściągam. Co mi szkodzi ;)

30.11.2005
15:40
[14]

szatan [ Konsul ]

na sprawdzian, na kolo, na egzamin...

30.11.2005
15:42
smile
[15]

ronn [ moralizator ]

Dziwnym nie jest. Wielokrotnie. Najczesciej w liceum. Fajnie bylo w liceum :-)

30.11.2005
15:44
[16]

serphin [ Szklany Człowiek ]

żeby to raz... :P

30.11.2005
15:45
smile
[17]

mozdzek14 [ Marszałek ]

To standardzik ;)
Ja przed jakimkolwiek "czymś" zaglądnę raz do zeszytu, ( albo i njie :D ) i umiem :D

30.11.2005
15:46
[18]

J0lo [ Legendarny Culé ]

żeby raz... choć nie polecam - zdecydowanie bardziej warto poświęcić choć pół godzinki a już będzie lepiej...

Łysak ---> akurat nie sądzę aby to był powód do dumy

30.11.2005
15:46
[19]

Soll [ Protagonista ]

Orlando ;-) Ty w gimnazjum a ja tak mam w Liceum;]

30.11.2005
15:49
smile
[20]

wysiu [ ]

Ladnych pare lat temu, poniedzialek rano, budze sie spokojnie, dwie pierwsze lekcje to polski, wiec bez stresu sobie zaspalem. Ide do szkoly, przed wejsciem jeszcze kumpla spotkalem - tez zaspal. Wchodzimy na poczatek drugiej lekcji, a tam cala klasa siedzi i jest w polowie pisania probnej matury:) Kompletnie zapomnialem o takim drobnym fakcie:) Wzialem kartke, podpisalem i wyszedlem.

30.11.2005
15:52
smile
[21]

mozdzek14 [ Marszałek ]

wysiu --> tylko Ty mogłeś być taki zdolny ;)

30.11.2005
15:56
[22]

Golem6 [ Biologiczny Naczelny ]

Ja nigdy na matme nic nie przypominam. Może dlatego, że nigdy z matmą żadnych problemów nie miałem. Mało tego. Moge nieskromnie powiedzieć, że jestem uzdolniony matematycznie :D
Ostatnio dostałem coprawda 3+ z klasówki (1 klasa LO), ale to moja najgorsza ocena ever z matmy. W gimnazjum i podstawówce zawsze miałem 6. Za to na biologie/historie musze zakuwać niestety :/

30.11.2005
15:57
smile
[23]

Lewy Krawiec(łoś) [ Leśny Dzban ]

to na żywca, czy na sprawdzian?:P

30.11.2005
15:58
smile
[24]

Fett [ Avatar ]

ja sie nie ucze tylko modle i zawsze jakos wyjde, a jak nie pomoze to podlizuje sie do profesorów, wiece dekolcik spodniczka i jest dobrze

30.11.2005
16:03
[25]

frer [ Generaďż˝ ]

Jeśli chodzi o szkołe średnią to nauke zawsze zlewałem i wolałem porobić przed lekcją ściągi, prawie zawsze się udawało. Teraz czasem sobie też olewam jak totalnie mi sie nie chce pisaćkolosa jakiegoś, niestety zwykle się to kończy słowami: nie martwcie się panowie, będzie możliwość zaliczenia w czasie sesji i sesji poprawkowej jeszcze.

30.11.2005
16:07
[26]

E_G300 [ Konsul ]

ja mam jutro sprawdzan z Biologii :)

30.11.2005
16:15
smile
[27]

Bullzeye_NEO [ Satanic Surfer ]

Przez całe liceum na sprawdzian uczyłem się może ze trzy razy.

30.11.2005
16:18
smile
[28]

fu-gee-la [ Pretorianin ]

polecam strzelic sobie piwko przed sprawdzianem, oczyszcza umysl i niszczy stres.

30.11.2005
16:19
smile
[29]

Łysack [ Mr. Loverman ]

wszystko zależy od szkoły. Mam kumpli, którzy zawsze są na gg tak jak ja i mają same 5 w innych szkołach, a w mojej... szkoda gadać, ale przynajmniej zawód dobry (elektronik - informatyk:) już chyba wszyscy z klasy się mnie pytali jak to robię, ze całymi dniami jestem na gg, a mam takie dobre oceny. oni się kują całymi dniami, a mają podobną średnią do mojej:)
J0lo --> powodem do dumy jest dla mnie fart jaki mam, a 92pkt z egzaminu gimnazjalnego przy kuratorce czyli 0 ściągania i najlepszy wynik w szkole też o czymś świadczy.
Dla mnie pół godziny to jest full czasu:) Przez pół godzinki to można zrobić setki innych rzeczy:) Zapoznać się z dziewczyną, zrobić kilka serii na siłce i mnóstwo innych rzeczy. Krótko mówiąc to życie mnie chyba rozpieszcza. A do tego mam IQ 172:) (pewnie jak zwykle zazdrośni skomentują, że się chwalę i w ogóle. szkoda mi ich...)

30.11.2005
16:22
smile
[30]

ronn [ moralizator ]

Łysack --> Bo sie zaraz zesrasz. Nie ma to jak sie napompowac na forum do maksymalnych rozmiarow. Posty z cyklu : 'nic sie nie ucze, a mam same 5', 'moja skzola jest najlepsza' albo 'rzucam laski jedna za druga'. sprdl :-)

30.11.2005
16:23
smile
[31]

^_^czacha^_^ [ JPD ] [ Don Corleone ]

ile razy mi się tak zdarzało np. cała 4,5, i pierwszy semestr szóstej klasy podstawówki
w gimnazjum normalka :) a w liceum chce się uczyć ale niestety nie mogę się przełamać :P

30.11.2005
16:26
smile
[32]

GROM Giwera [ Sołdat ]

Zdarzylo się pare razy. Utkwiły mi 3 takie sprawdziany/kartkówki przez ostatnie 2,5 roku liceum ;-)

1. Kartkówka z Histy z II WW i okresu przedwojennego. Dostałem 4, zerowe przygotowanie, wiedza z Discovery channel i Discovery civilisation wystarczyła :-)
2. Sprawdzian z fizyki gdzie ściągałem od kumpla. Ja dostałem 4 on 3+ :-) Po prostu ściągnąłem 2 pojęcia, wzór a reszta.. to zwykła matma i podstawianie danych ;-p
3. Sprawdzian z fizyki gdzie jedyne moje przygotowanie to ściąga wydrukowana przez kumpla na całą klase zapisana ok 20 wzorami. Tego typu zadan wcześniej nie liczyłem.. podchodziłem do tego spr. z nadzieją, że dostane dopa ;-). Na sprawdzianie napisałem WSZYSTKO i WSZYSTKO poprawnie :-D (3 zadania + analiza wykresu...) jedyna 5 w klasie na 36 osób.. małe zdziwienie bo mamy mózgi z fizy w klasie które zdają mature z fizyki a ja... ja się maty ucze a inne przedmioty zlewam równo ;-)

30.11.2005
16:34
smile
[33]

Łysack [ Mr. Loverman ]

ronn -->
1. a jednak zazdrościsz
2. nie mam samych 5, bo mam 3
3. piszę, że moja szkoła jest najgorsza, bo dużo wymagają
4. a lasek nie rzucam tylko kolekcjonuję:)
5. żebyś ty się nie zesrał
6. sam sprdl
o co to jest skzola? buahahaah

30.11.2005
16:35
[34]

Kharman [ ]

Duża część klasówek w podstawówce i średniej, matura (jeśli nie liczyć wieczoru przed), większość egzaminów na studiach no i rzecz jasna magisterka (dwie noce pod rząd przed byłem zajęty wykańczaniem pracy dyplomowej, więc nie miałem czasu na coś takiego jak przygotowania do obrony)

30.11.2005
16:36
[35]

Anarki [ Dead King ]

zawszę tak robie a co ?

30.11.2005
16:37
smile
[36]

Lewy Krawiec(łoś) [ Leśny Dzban ]

Łysack-->dla takich jak Ty mógłbym zostać gejem:*
<---


Spoiler:

30.11.2005
16:43
smile
[37]

QrKo [ ]

No pewnie :)

wysiu -> i co zdane na 4 czy na 5 ?? :P

30.11.2005
16:47
smile
[38]

wysiu [ ]

QrKo --> 4. Ale, jak na moja klase, to byla wypas ocena:)

30.11.2005
17:00
smile
[39]

Yuri the Crusader [ Krzyżowiec ]

Co racja to Racja Łysek ma lepsze oceny odemnie ja mam 1 z matmy (narazie) on chyba 3.

Co do nauki niewiem ale ogólnie to on śpi na lekcjach.

Dla tych co nie kumają chodze z nim do klasy :P

30.11.2005
17:07
[40]

ZatoX [ Centurion ]

ja zawsze chodze na zywiol ;] czasem przeczytam cos z zeszytu 5 min przed kolosem ;]

30.11.2005
17:08
smile
[41]

pikolo [ Konsul ]

raz tak miałem w tym roku z anglika. Pewnego dnia przychodze na lekcje angielskiego i pani do nas " get ready to the sprawdzian" i oczywiscie byłem bardzo zaskoczony bo kompletnie mi to wyleciało z głowy. Tak sobie mysle "pewnie dostane szmate" ku mojemu zdziwieniu po tygodniu pani oddaje sprawdzian za ktory otzrymałem 3 :) lol to byl tylko jeden taki przypadek

30.11.2005
17:09
smile
[42]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ignoranci

30.11.2005
17:14
smile
[43]

pikolo [ Konsul ]

acha zapomniałem dodac ze zawsze z anglika mam 3 ze spr. nawet jak sei ucze do niego 2 godziny, ael wczoraj przełamałem rutyne dostałem 4 :) A wy z czego lubice sei uczyć ?? ja z :
1.Historia
2.Geografia
3.nawet Biologia
4. Chemia tez ujdzie :)

30.11.2005
17:17
smile
[44]

Łysack [ Mr. Loverman ]

ja się uczę tylko z informatyki;) Cały dzień na kompie siedze:) Czasami rozłożę jakieś stare radio i posprawdzam elementy (kondensatory, rezystory, diody itp)- to się u mnie materiałoznawstwo nazywa:)

30.11.2005
17:21
[45]

ZatoX [ Centurion ]

pikolo - ja lubie jedynie biologi bo mam taka fajna babke ze przy odpowiedzi sie fajnie odpowiada jaksie coswie :) a tak to nie ucze sie juz na nic ;] na informatyke nie mam co , z anglika nielubie sie uczyc do odpwoiedzi glupich wypoeidzi ,bo wedlug mnie nie poelga to natym aby sie wykukuc na pamiec ale zeby samemy cos poskaldac w czasie rzeczywistym ;]

30.11.2005
17:23
smile
[46]

ribald [ Konsul ]

O żesz w morde!
Dzięki, przypomniało mi się, że jutro koło z ekonomii :) Trza się będzie poduczyć :)

Co do topiku to jasne, ze się zdażyło. W liceum większość sprawdzianów pisałem na jana i jakoś leciało :P No a że czasami trzeba się jednak uczyć to chyba wiadomo ;)

30.11.2005
18:19
[47]

MacGawron [ Generaďż˝ ]

up

30.11.2005
18:21
[48]

cronotrigger [ Rape Me ]

w tym roku 90% =o.. w poprzednich właściwie wszystkie... na spr. umiem tylo co zapamietalem z lekcji i to co sciagne..

30.11.2005
18:22
[49]

Hans87 [ Konsul ]

na zywiol zawsze;p

30.11.2005
18:26
smile
[50]

leszo [ Legend ]

z przedmiotów któych nie lubię: matma, biola, fiza, chemia to wogóle sie nie przygotowuje... w sumie byle zdac

z kolei z takiej historii to zawsze bym cos napsiał, z obecna wiedzą, ale ze mi zalezy i to do takiego przedmiotu sie przygotowuje, i to nie tylko na sprawdzian a z lekcji na lekcje.

30.11.2005
18:28
[51]

Mortan [ ]

Mnie sie nie zdarza, nie ten poziom zebym na ciemnego poszedł na egzamin, po prostu nie ide wtedy :) JEdynym wyjątkiem był odcham " Sztuka komunikowania' na wykładzie bylem dwa razy, na pierwszym ( trwal 10 minut) i na ostatnim zaliczenie, ale wczesniej wiedzialem jak bedzie wygladala forma egzaminu - pytanie " czemu ludzie sie komuikuja" min a4 tekstu. To pierszy i najprawdopodbniej ostatni ( bo juz nie mam odchamów :) Na normalnych egzaminach nie ma szans, nawer zeby sciagac cos ze sciag trzeba cos umiec, chociazby zeby zmodyfikowac jakies zadanie.

Łysack --> Twoja szkoła prezentuje zerowy poziom.

30.11.2005
18:30
smile
[52]

Xaltorun [ Generaďż˝ ]

ja tam tak to tylko na anglika (imo jestem w tym dosc mocny) i na fizyke (w ktorej sie wogole nie łapie). Na sprawdzianach z fizyki jest tak ze ja nie przeczytam tresci polowy zadan i mam 4... juz mam dwie czwórki z fizyki wlasnie dlatego ze da sie tak sciagac ze masakra.
tydzien temu wlasnie na sprawdzianie kolezanka looknela ze mam jedno zadanie i z textem:
-masz to zadanie?
-no mam
-dobrze? (mocno zdziwiona, wie jak u mnie jest z fizyką:D)
-chyba tak
-a od kogo?
;D

30.11.2005
18:30
[53]

Punks Not Dead [ change my nick ]

tak

30.11.2005
18:32
[54]

Mondragorn [ Lunar Dragon ]

Ja jutro ide na zywca. Wszystko przez to ze nie robilem notatek i nie mam ksiazki, wiec nie mam sie z czego nauczyc. Poza tym robie tak zawsze z angola i wpdaja same 5 i 6. Wszytsko przez to że to latwy jezyk :)

30.11.2005
18:33
smile
[55]

Łysack [ Mr. Loverman ]

no nie wiem czy na pewno zerowy poziom. Zdawalność matury 100%, w rankingu szkół z mazowieckiego bodajże 3 miejsce. Najwyższy poziom w Radomiu, a jeśli chodzi o studia to kumpel po elektroniku teraz siedzi i się nic nie uczy, bo z elektrotechniki to co on ma na studiach to ja przerobiłem w październiku. Pochwal się swoją szkołą.

30.11.2005
18:34
[56]

Xaltorun [ Generaďż˝ ]

aaa Wysiu ja mialem cos podobnego tylko ze z testem na koniec podstawowki :) zapomnialem i zaspalem na pierwszą część (próbnego testu) :))

30.11.2005
18:36
smile
[57]

ronn [ moralizator ]

Łysack --> .. mowiles, ze nie jest najlepsza? :>

30.11.2005
18:38
[58]

hopkins [ Wieczny Optymista ]

Łysack II LO w Gliwicach. Sa 3 liczace sie szkoly w Gliwicach i ono do nich nalezy. =]

30.11.2005
18:40
smile
[59]

ronn [ moralizator ]

Aha.. i jeszcze jedno Łysy. Jestes jednym z typow ludzi, ktorych nie znosze. Jednoczesnie sie chwalisz, ze wszystko olewasz i jestes w szkole dla geniuszy. Znajdz mi liceum, ktore ma taka infrastrukture jak bardziej znane uczelnie.

30.11.2005
18:40
smile
[60]

Mortan [ ]

no nie wiem czy na pewno zerowy poziom. Zdawalność matury 100%, w rankingu szkół z mazowieckiego bodajże 3 miejsce. Najwyższy poziom w Radomiu, a jeśli chodzi o studia to kumpel po elektroniku teraz siedzi i się nic nie uczy, bo z elektrotechniki to co on ma na studiach to ja przerobiłem w październiku. Pochwal się swoją szkołą.

No i ch*j bombki strzelił, masz pecha:D Aktualnie studiuje na 3 roku Wydziały Elektrycznego kierunek Elektrotechnika na Politechnice Warszawskiej i mam kumpli po technikum i ucza sie tak samo jak i Ci po liceach, na poczatku mieli przewage, teraz sie wyrownalo.

Aha 100% zdawalnosci matury ja bym zaliczyl na minus, nie na plus.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-11-30 18:50:09]

30.11.2005
18:44
[61]

|kszaq| [ Ethan Hunt ]

raz poszedłem na "sucho" i pisałem wszystko według własnych słów. dostałem 4 :D

30.11.2005
18:55
smile
[62]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

Pare razu sie zdazylo ;]

Ostatnio w pon. ale masakra te pytania , ale na 6 czyli dodatkowe pytania byly latwiejsze heeh , a poprawic mozna bylo tylko jedynki wiec tak napisalem spr. zeby go poprawic bo 80% lekcji opuściłem ;]
Ale za to z matmy 20 min. gora i 4,5 ze spr. tak samo z odp. z matmy nic nauki tylko przepisalem w chacie tabelke jedna i 5 na drugi dzien .
Z polakiem to nawet nie chce mowic :/

30.11.2005
19:00
smile
[63]

Łysack [ Mr. Loverman ]

ronn --> zależy jak rozumieć najlepsza. bo dla mnie nie jest najlepsza, bo wymagają ,ale rankingi...
hopkins --> gliwice nie są w mazowieckim, no może że o czymś nie wiem:)
znowu ronn --> nie rozmawiamy o liceum. sorry, ja się nie chwalę, tylko mówię prawdę. Zajrzyj na stronkę mojej szkoły:) i wyluzuj trochę.
mortan --> sorry - chodzi mi o pierwszy rok studiów, nie wiem jak jest dalej. jak się wyrównuje to sorry. Moja siostra skończyła PW:) A co do matury to chyba każdy chce zdać:)
więcej luzu!! Reagge, Ganja, Jamajca, Looz

30.11.2005
19:19
smile
[64]

Yari [ Juventino ]

Do gimnazjum nie chodziłem , bo byłem ostatnim ,,starym" rocznikiem , ale przez 4 lata liceum praktycznie nic się nie uczyłem. No chyba , że miałem zagrożenie z chemii i matmy to coś tam popatrzyłem do zeszytów :P.
Ogólnie to jestem bardziej umysł humanistyczny i np na historie nigdy się nie uczyłem , dla mnie przeczytać pewien temat w książce to była czysta przyjemność , gdyż interesuje się historią . To samo z geografii , no chyba , że to była geografia fizyczna. Z polskiego 0 nauki :) , lektury czytałem takie które chciałem , głównie Sienkiewicza. Z matmy/chemii/fizyki to się szło i przez pół lekcji modliło , żeby nie zostać zapytanym :). Mało tego , w 2 klasie miałem komisa z matmy ( pała na koniec :) ) , przez pół wakacji chodziłem prywatnie na matme ( tylko chodziłem , w domu praktycznie się nie uczyłem ) , na komisie zdałem praktycznie idealnie , zero błedów ( a to był cały rok ) , szkoda , że maksymalną oceną była tylko 2 bo normalnie to bym dostał 5 :). BTW , do dziś nie odebrałem świadectwa z drugiej klasy :P:P.
A co do matury. Podsumuje to tak . Dzien przed maturką pisemną grałem z kumplami z klasy w q3 :P. Ale matura poszła nawet gładko :). Kumple z którymi grałem mieli poprawke z polskiego :P:P.

30.11.2005
19:35
smile
[65]

ronn [ moralizator ]

Łysack --> Spoko stary. Dla mnie luz. Tylko nie lubie, gdy ktos zgrywa luznego geniusza z elitarnej szkoly. Jesli tego nie robisz, to nie ma problemu. To wszystko.

30.11.2005
19:41
smile
[66]

Łysack [ Mr. Loverman ]

szkoła ma renomę. nauczyciele nagadali strym, że bardzo ciężko, ale jak się olewa to się zda. wystarczy chodzić i się na 99% zda. Nas też straszyli, że jeden sor zostawił na koniec 17 osób, a teraz mi u niego 3 wypada. starym powiedział to samo i starzy myślą, że ja się jednak uczę:) A geniuszem to ja byłem w podstawówce jak siostry za mnie prace domowe odrabiały i miałem same 6-tki;)) Teraz siostry się wyprowadziły... a Ty ronn, opowiedz coś więcej o swojej szkole i wspomnieniach:)

30.11.2005
19:43
smile
[67]

Bullzeye_NEO [ Satanic Surfer ]

Jestem geniuszem z elitarnej szkoły. Nie lubcie mnie!

30.11.2005
19:48
[68]

EG2005_808538100 [ Streetball ]

Łysack--> jak przeczytałem twój pierwszy post to od razu cie nie polubiłem. Wiesz jak taki cwaniak jesteś to jakie masz perspektywy na przyszłość? Przecież jeśli chciałbyś iść na studia to trzeba choć raz na ruski rok się pouczyć.

ciagle siedzisz przed kompem i trawke palisz?

30.11.2005
19:48
[69]

Yanek [ Paprykarz ]

hmmm tak szczerze to ja ostatnio coraz czesciej chodze "na zywca" na jakiekolwiek sprawdziany...
Moze to wynika z mojej slabej motywacji i samozaparcia...ale co tu duzo mowic szkola wcale nie motywuje do lepszej pracy...Bo czesto zdarza sie tak ze czlowiek straci caly wieczor (jak nie dluzej) nad sleczeniem nad ksiazkami a pozniej w szkole i tak dostaje ostro po d*pie i przy okazji lacza z kosmosu nie wiadomo za co, nauczyciel jesli chce to zawsze znajdzie jakis powod zeby postawic lacza a ty i tak nie mozesz nic zrobic, niestety...

30.11.2005
19:55
[70]

frer [ Generaďż˝ ]

Prawda jest taka, że czasem o wiele łatwiej napisać sprawdzian mając tylko ściągi niż ucząc się cały dzień. Pozatym często jest tak, że wiedza której trzeba się uczyć jest na dłuższą mete nieprzydatna, bo np. po co ktoś kto chce iść na polibude ma w szkole średniej wkuwać biografie poetów, analizować wiersze itp. albo ktoś kto chce iść na polonistyke po co ma umieć na pamięć np. twierdzenia dotyczące granic ciągów i funkcji itp. O wiele łatwiej jest ściągnąć i mieć dobrą ocene.

30.11.2005
19:59
smile
[71]

Yanek [ Paprykarz ]

frer >> co do nieprzydatnosci materialu walkowanego w szkole przypomniala mi sie pewna sytuacja na lekcji chemii kiedy nauczycielka zapytana: "Pani profesor.. a po co sie mamy tego uczyc? Przeciez to sie i tak raczej nam w zyciu nie przyda" Ona na to: "No moze jak w jakims teleturnieju wystapicie..." :)

30.11.2005
20:00
smile
[72]

Sandro [ Grafoman ]

Ja - podobnie jak Orlando - nie ucze sie z angielskiego. Podobnie, bo jestem dopiero w trzeciej gim. :)

Bullzeye_NEO - a jaka to elitarna szkola, jesli mozna wiedziec? Moze znam?

30.11.2005
20:00
[73]

ssaq [ Generaďż˝ ]

Eee? Powiem tak , uczyc to sie nie ucze nigdy. Ma to swoje niemile odbicie w ocenach ,ale przechodzic z klasy przechodze. Nigdy w zyciu sie nie uczylem. Mowiac to mam na mysli na prawde NIE uczenie ,a nie ,ze ktos mowi ze sie nie uczyl a spedzil nad ksiazka godzine przed sprawdzianem. Mam zamiar sie dostac na studia , jak wyjdzie to sie zobaczy =) Praktycznie wiekszosc moich sprawdzianow oddaje tylko z imieniem i nazwiskiem. Straszne prawda?! Ale mnie sumienie meczy....

30.11.2005
20:17
[74]

sion [ Pretorianin ]

Po cholere sie uczyc i tak wyladujemy wszyscy w jakiejs faszystowskiej fabryce.

01.12.2005
04:52
[75]

Promyk [ Sylwester B. ]

Nie uczyłem się prawie w ogóle przez całą karierę...
Do LO wychodziłem na tym bardzo dobrze...
W LO - matematyka, fizyka, chemiam informatyka - nadal szło idealnie...
Geografia, Biologia - trochę słabiej, ale i tak mi nie zależało...
Polski, Historia, Francuski - szło nieciekawie... jechało się na szczęściu... olewało jak się dało... omijało lekcje jak tylko było można... ale nie zależało mi na tym... i teraz tego nie żałuję - oceny te nie grają żadnej roli w dojściu na studia (polibuda;) ), a ja nie traciłem na te nieprzydatne mi pierdoły czasu... kilku nauczycieli przez to do dziś nie może na mnie patrzeć... ich pech... nigdy nie lubiałem ludzi, którzy uważali, że coś trzeba umieć niezależnie od argumentów i niezależnie od tego, że analiza wiersza nigdy w życiu się nie przyda...

01.12.2005
04:54
[76]

Promyk [ Sylwester B. ]

grrr... i w efekcie nie odpowiedziałem na pytanie: na żywca chodziłem prawie zawsze na sprawdziany:) o sporej ich części przypominano mi na przerwie 5 minut przed rozpoczęciem:)

01.12.2005
08:16
smile
[77]

gofer [ ]

"A do tego mam IQ 172"

01.12.2005
08:34
smile
[78]

waslo [ Manager Ajaxu ]

ja mam dzisiaj sprawdzian z PO, ale nie ide bo nie umiem, co będe szedł jak nie umiem.

01.12.2005
09:22
smile
[79]

Paul12 [ Buja ]

Na angliku zawsze jest żywioł i dostaję najlepsze oceny w klasie (3 klasa gim). Na matmę też się zdarza i wtedy też nie są najgorsze. Z histy teraz mam same 5 dzięki ściągom, które kumpel robi dla całej klasy (trzeba mu będzie pół litra stawić za to, już ma obiecane ;p). Dzisiaj idę na powiatowy etap olimpiady z przedmiotów humanistycznych (wos-hista-polski-angielski). Myślicie, że cokolwiek powtarzałem, uczyłem się? Strata czasu! Pewnie i tak trafiłbym na takie pytania, z których niebyłbym przygotowany. Życzcie mi powodzenia :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.