GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Brak motywacji...

28.11.2005
15:57
smile
[1]

Misiolo [ Generał ]

Brak motywacji...

W zeszłym roku skończyłem szkołę średnią. Nie dostałem się jednak na studia takie jak chciałem (związane z biologią) i żeby mnie nie wzięli do woja poszedłem do Kolegium Nauczycielskiego języków obcych do mojego miasta. Problem w tym że znajduje się ono w tym samym budynku co moje byłe Liceum. Przechodzę więc tą samą drogę do szkoły. I nie wiem czy to środowisko już tak na mnie działa, czy może coś innego ale kompletnie nie chce mi się tam chodzić. Jeszcze nie poszsedłem na poniedziałkowe zajęcia(mam o 17.00) a już marzę żeby jak najszybciej nastąpił piatek. Nie chcę mi się nawet tam chodzić to gdzie znaleźć motywcję jeszcze do nauki??? Myślałem że mi to przejdzie ale mam już tak od miesiąca, dużo zajęć opuściłem z tego powodu. Z perspektywy czasu myślę sobie że lepiej było już iść do tego wojska, ale teraz nie chcę bo jak mnie wezmą to gdzieś w kwietniu i będę miał kolejny rok z głowy... Dlatego nie chcę też żeby mnie wyrzucili po pierwszym semestrze. Więc pytanie brzmi jakie są Wasze sposoby na zmotywowanie siebie? I czy też tak kiedyś mieliście?

28.11.2005
15:59
[2]

Zalogowany [ Niezalogowany ]

Jakieś złe wspomnienia z liceum?

28.11.2005
16:01
[3]

ssaq [ Generał ]

Zalogowany --> A ktos ma jakies dobre wspomnienia z liceum?! Ja chodze do drugiej klasy Lo i sam nie moge znalesc motywacji. Opuszczam na prawde wiele dni. Szkola to chyba najwiekszy problem w moim zyciu =/

28.11.2005
16:01
smile
[4]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Tak...mialem. Przestalem chodzic do szkoly...odwalilem sobie wojsko i teraz nadrabiam.

28.11.2005
16:02
[5]

Zalogowany [ Niezalogowany ]

Przechodzę więc tą samą drogę do szkoły.

Może ktoś go napadł kiedyś? Może miał w tym liceum wypadek?
Już wiesz o co mi chodzi, ssaq?

28.11.2005
16:04
[6]

Misiolo [ Generał ]

Co do wspomnień z Liceum to nie był to najszczęśliwszy okres w moim życiu. Miałem problem z narkotykami z którego udało mi się wyjść, ale straciłem przez to dwóch najlepszych przyjaciół. Miło wspominam tylko pierwszą klasę i studniówkę.

28.11.2005
16:09
[7]

Misiolo [ Generał ]

Jednak nie była to przecież wina liceum i do końca szkoły średniej nie odczuwałem takiego braku motywacji jak teraz.

28.11.2005
16:36
[8]

Misiolo [ Generał ]

up???

28.11.2005
16:51
[9]

Maliniarz [ The Watcher ]

Nie myslales zeby znalesc jakas pasje w zyciu? Kobieta, sport... cos czym moglbys sie zajac w ciagu tygodnia, czym moglbys sie wogole zajac. No i zawsze jednak to, ze jezyka nigdy za wiele(nawet tego kobiecego), takze ucz sie poki masz do tego okazje. Tyle ode mnie.

28.11.2005
16:52
[10]

gofer [ ]

Po prostu rutyna.

28.11.2005
16:52
smile
[11]

Klaczki [ Troublemaker ]

"straciłem przez to dwóch najlepszych przyjaciół"

Sprzedales kogos? Bo jak tak to na twoim miejscu bym sobie nie mogl tego do konca zycia wybaczyc i molgbym to wiazac z brakiem motywacji...

28.11.2005
17:04
[12]

Misiolo [ Generał ]

Nie, nikogo nie sprzedałem. Zresztą co przez to rozumiesz? Ale nie chciałbym o tym pisać... Zresztą oni mi to, co im zrobiłem wybaczyli ale kontaktu większego już z nimi nie utrzymuję.

Maliniarz --> Ale ja mam kilka pasji w życiu, na które często brakuje mi wolnego czasu, ale niewiem jaki to może mieć z wiązek z moim problemem? A co do języka to w Liceum chodziłem do szkoły o rozszerzonym języku angielskim, miałem tego 6 godzin w tygodniu i czuję przesyt więc to może być też pewnie przyczyna.

28.11.2005
17:15
smile
[13]

Pisuar 69 [ Pretorianin ]

Jak tak mialem przez 5 lat. Przejdzie Ci, jak okaze sie, ze zaraz maja wyrzucic Cie ze szkoly.

28.11.2005
18:20
smile
[14]

sweep [ Centurion ]

Ja skończyłem LO dwa lata temu i wspominam ten okres bardzo miło. Fajni kumple, zajebista atmosfera - czasem chciałbym chodzic jeszcze do tego LO.

28.11.2005
18:51
smile
[15]

Łysack [ Mr. Loverman ]

ja też nie mam motywacji chodzić do sql. Jedyną motywacją jest to, ze jak się za dużo opuszcza to mój pomysłowy wychowawca <Tomasz Wojtas - znana postać w Radomiu> wykreśla z listy. Czyli po prostu rok w plecy... przeyebane

28.11.2005
18:56
smile
[16]

techi [ Legend ]

Kup sobie gitarę;)
Ja przedwczoraj odzyskałem swoją po 6 miesiącach i nagle przyszła mi motywacja to na matematykę, to na geografię;D

28.11.2005
18:57
smile
[17]

Janczes [ You'll never walk alone ]

sweep--------->moze za pare lat tez bede tak mówil ale póki co mam tego dość!!

28.11.2005
18:58
[18]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

Ja od 2 klasy gim. mam brak motywacji;/

28.11.2005
19:06
smile
[19]

earthquake [ Konsul ]

Misiolo----> ja mam trochę inaczej, bo jak dopadnie mnie takie zniechęcenie, to wtedy zaczynam myśleć o wojsku i zaraz wybijam sobie z głowy te brednie o opuszczeniu uczelni ;-)

28.11.2005
19:13
[20]

Klaczki [ Troublemaker ]

Rozumialem przez to, ze mogles ich poprostu wkopac lub jakos ich w to zamieszac i mogli miec jakies nieprzyjemnosci... ok to tyle mam nadzieje, ze Cie nie urazilem :-)

28.11.2005
19:15
[21]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

hmm... jestem w drugiej LO i jak narazie wszytko milo wspominam, norma ze uczyc sie nie chce etc. ale jak to powiedzial sweep "Fajni kumple, zajebista atmosfera". Zapomnial tylko o fajnych dziewczynach, popijawach, imprezach i wogole duzo by tu wymieniac :D

A Ty Misiolo.... masz dziewczyne? Cos czuje ze nie bo wtedy z nia bys o tym pogadal choc roznie bywa :p No ale chodzi mi o to ze jesli takowej nie masz to w tym Kolegium zapewne jest w czym wybierac, przynajmniej gdybys na trafil na jakas tam wybranke (moze i byc taka z doskoku:) to chetniej bys tam chodzil. Przynajmniej narazie bo jak blizej ją poznasz to wtedy i ona zacznie rzadziej uczeszczac ale motywacja pozostanie :)

28.11.2005
19:19
[22]

Misiolo [ Generał ]

Klaczki --> nie mogłem ich wkopać bo oni byli też w to zamieszani, ale mniejsza z tym
Michlos --> Nie mam, ciekawa rada. Widziałem parę interesujących więc może spróbuję. Wogóle to wypada ok 5 lasek na jednego samca :).

28.11.2005
19:28
[23]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

hehe... jesli jest tak jak mowisz to ja juz mialbym motywacje :D
Masz w czym wybierac wiec nie zmarnuj okazji bo to kolegium moze okazac sie jednym z lepszych momentow twojego zycia :]

Mam nadzieje ze moja dziewczyna nie ma pojecia o istnieniu tego forum :P

28.11.2005
19:58
[24]

stanson_ [ Manieczki ]

chciałes iść na studia związane z biologią a wylądowałeś w Kolegium Nauczycielskim języków obcych. I dziwisz sie, ze motywacji nie masz???

A tak od siebie - strasznie Ci wspolczuje niemilych doznan licealnych - wedlug mnie wlasnie ten okres zycia powinno sie najbardziej zajebiscie wspominac...

28.11.2005
20:01
smile
[25]

hopkins [ Wieczny Optymista ]

A ja w LO zmienilem zupelnie podejscie do zycia. Przestalem przejmowac sie nauka. Oceny dalej mam w granicy przecietnej czyli 3, 4, 5. Sa przedmioty z ktorych idzie lepiej inne z ktorych idzie gorzej. Motywuje mnie to, ze w kazdy poniedzialek zostalo tylko 5 dni do piatku =].

28.11.2005
20:31
[26]

sweep [ Centurion ]

O imprezach nie wspominałem bo to oczywiste. Najlepiej jak sie zaczął okres imprez z okazji 18. A teraz co studiuje zaocznie, pracowac trzeba - przerąbane. W LO człowiek niczym sie nie przejmował, żyło sie z dania na dzien.

28.11.2005
20:35
[27]

frer [ Generał ]

Ja teraz jestem na 1 roku studiów (budownictwo, a na zawodowych nie ma takich luzów jak na niektórych humanistycznych) i powiem szczerze, że czas mi szybko mija. Po pierwsze dlatego, że mam przedmioty które mi naprawde są potrzebne, a nie jakieś które nie dość, że mnie nie interesują to jeszcze w liceum były tylko po to, żeby znęcać się nad uczniami (przy mniejszej ilości godzin niż w liceum już przerobiliśmy na wykładach materiał który w liceum zająłby z rok). Teraz np. ucze się co przyczynia się do niszczenia betonu itp. mam ciekawe laborki z chemii i fizy (chociaż lekkie nie są), a nie jak w liceum gdzie kazali się uczyć bezsensownych dat z historii albo wbijać na pamięć jakieś wierszyki z polaka. Po drugie nie mam głupich kartkóweczek z byle czego po 2-3 razy w tygodniu tylko co tydzień lub dwa jakiegoś kolosa i sprawozdania z laborek. Po trzecie i ostatnie to nikt mnie tu nie trzyma, nikt mnie nie zmusza do chodzenia na wykłady, wiem że robie to dla siebie, nie dlatego że musze, ale dlatego że moge. Zreszta tu się nikt nie bawi z studentami, albo się uczysz albo wypad prasować mundur do woja.

28.11.2005
20:42
smile
[28]

Klaczki [ Troublemaker ]

hopkins ----> ty sie tlumaczyc nie musisz... robi to za Ciebie twoj stopien :D

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.