GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Zamach na pentagon Prawda czy mit..........

20.11.2005
11:01
[1]

JOY [ Generał ]

Forum CM: Zamach na pentagon Prawda czy mit..........

Fajny film a najciekawsze że kiedyś sam na to zwróciłem uwage. Czyli 11.09 jeszcze raz pod okiem kamerki dociekliwej

Qrde gdzie jest ten wrak i czemu amerykanie zawsze robią takie zagadki..... Później są jakieś tajemne dociekania jak to. Warto zobaczyć i sie wypowiedzieć

Mam nadzieje że ktoś juz tego nie dawał.

20.11.2005
11:03
[2]

Buczo. [ Bradypus variegatus ]

było... co cie tak wzięło na filmiki z neta ?

20.11.2005
11:19
smile
[3]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

Joy usilnie pracuje na strzał w potylicę od modów:DDD

20.11.2005
11:34
smile
[4]

M_G_K [ Konsul ]

Nie - no takie filmiki moga sobie być - ale pornograficznym obrzydlistwom mowimy moherowe -NIE !!!

20.11.2005
11:40
[5]

misztel [ Admirał ]

Co do moheru.. to dzis w Dzien Dobry TVN było cos o moherowych czapach :P

20.11.2005
12:30
[6]

fabko1 [ Pretorianin ]

Joy byla cala teoria spisku

20.11.2005
18:46
smile
[7]

maniak1988 [ Generał ]

mgk --> a dlaczego nie? a już wiem... nie chcesz zeby się żona/narzeczona/dziewczyna/kochanka* dowiedziała :P

*niepotrzebne skreślić

20.11.2005
20:30
[8]

Amizaurus [ Pretorianin ]

Ten filmik to bzdura i podaje nieprawdziwe informacje. Wrak był, ale samolot to nie czołg a lekka kkonstrukcja z cienkiej blachy aluminiowej. Dookoła Pentagonu trawa zasłana była tysiącami kawałków blach poszycia (co widać na zdjęciach i o czym mówią świadkowie), wewnątrz budynku widać części silników i podwozia - to zresztą najmasywniejsze elementy samolotu i dotarły najdalej, wybijając dziury w ścianach, do tego masę innych częsci samolotu które widać na zdjęciach. Końcówkę lewego skrzydła znaleziono zagrzebaną w ziemi, prawa rozpadła się na tysiące kawałków - trzepnij przedmiotem wykonanym z cienkiej aluminiowej blachy o beton z prędkością 800km/h i zobaczysz co zostanie. Zrobiono kiedyś test - kompletny samolot F-4 Phantom rozpędzono na rakietowych saniach do kilkuset km/h i rozbito o blok betonu - miało to symulować uderzenie samolotu w kopułę ochronną elektrowni atomowej. Samolot rozbił się na drobne fragmenty wielkości dłoni lub mniejsze... Gdzieś na sieci leży film z tego testu. Czyli połowa samolotu wbiła się w budynek (w formie aluminiowej miazgi zmieszanej z paliwem) gdzie aluminiowe części stopiły się lub spaliły w pożarze a niespalone resztki widać na zdjęciach. Druga część samolotu - głównie skrzydła i stateczniki ale też fragmenty góry kadłuba, która została "scięta" przez masywną podłogę I piętra budynku - w formie metalowego konfetti i kawałków blachy zaścielała cały teren dookoła Pentagonu, trawnik, ulice, wszystko. O tych fragmentach spadających z nieba mówili świadkowie i WIDAĆ JE NA ZDJĘCIACH jak się przypatrzyć.

https://www.news.navy.mil/view_single.asp?id=2445

Nie ma szczątków ????

Tak więc bzdura do kwadratu w tym punkcie. Wewnątrz znaleziono silniki, podwozie, bardziej masywne fragmenty kadłuba i szczątki ciał wszystkich pasażerów. Troche zdjęć złomu wewnątrz:

https://www.rense.com/general32/phot.htm

"za mały" silnik pokazywany na zdjęciach to albo część turbiny wysokiego ciśnienia (która ma mniejszą średnicę) albo nie silnik samolotu ale mniejszy silnik pomocniczy, Auxiliary Power Unit czyli pomocnicza jednostka napędowa, znajduje się w ogonie samolotu i napędza prądnice, jest miniaturą silnika odrzutowego.
Dlaczego samolot wybił tak mały otwór ? Dlaczego szyby w oknach nad strefą uderzenia były nienaruszopne ?
Otóż w trakcie remontu fasada Pentagonu została wzmocniona zbrojonym betonem i stalowymi wspornikami, powstała naprawdę twarda i masywna ściana trzymana jeszcze w całości szkieletem ze stalowych dzwigarów, mniej masywne, "blaszane" części samolotu po prostu rozbiły się o nią w drobne konfetti, na ścianach widać ślady uderzenia skrzydła które zerwało tynk i odsłoniło beton i stalowe dzwigary. Te "szyby" na zdjęciach mają po 5cm grubości i każda waży około tony ! Troche zmienia to postac rzeczy prawda :-). Autorzy filmu "zapomnieli" wspomnieć o tym "szczególe" kiedy pokazywali na nietknięte "szyby" w oknach, tak samo "zapomnieli" wspomnieć o wielu innych faktach. Dolna część samolotu, składająca się z masywnej i sztywnej podłogi przedziału pasażerskiego oraz zbiorników paliwa, podwozia i całej reszty masywnych elementów wbiła się w budynek, tak samo wewnętrze, masywne i wypełnione paliwem części skrzydeł. Zewnętrzne części skrzydeł, będące tylko lekką konstrukcją aluminiową rozpadły się przy oderzeniu o fasadę budynku i zaściełały trawniki przed Pentagonem, tak samo jak górna część kadłuba, będąca też lekką aluminiową wydmuszką i nie zawierająca żadnych masywnych elementó, nie przebiła się do wnętrza budynku ponieważ trafiła na masywną podłogę I piętra której nie była w stanie zniszczyć, ta część samolotu została scięta przez podłogę I piętra Pentagonu i rozpadła się na tysiące kawałków, również leżących na trawniku. Między innymi słynne kawałki z fragmentami liter American Airlines pochodzace z górnej części kadłuba. Tak więc otwór w ścianie miał wysokość połowy samolotu (od zera do podłogi kabiny pasażerskiej), szerokość w górnej części kadłuba samolotu, w dolnej szerokość wewnętrznych przykadłubowych części skrzydła które wypełnione paliwem (a raczej - które to paliwo otoczone cienką blachą aluminiową) wbiło się do wnętrza budynku. Paliwo było najcięższym "elementem" samolotu, rozpędzcie kilkadziesiąt ton wody do prędkości kilkuset km/h i skierujcie na jakąś ścianę :-). Najbardziej zwarte i masywne elementy samolotu - podwozie - przebiły się najdalej, silniki też by się przebiły ale po drodze trafiły na wewnętrzne betonowe kolumny scinając kilka z nich i zatrzymały się. Samolot po przebiciu ściany stanowił już tylko przemieszaną masę paliwa, alumininiowych szczątków i ciał pasażerów, ciała pilotów i porywaczy znaleziono blisko punktu uderzenia (kabina nie przetrwała przebijania się przez mur), reszta ciał i szczątków była rozrzucona po całym obszarze. BTW tam przeżył człowiek. To kompletnie nieprawdopodobna ale prawdziwa historia, dokładnie na drodze samolotu w biurze pracował facet i mówi że nagle biuro wybuchło mu w twarz, osłonił go betonowy filar za którym siedział a szczątki samolotu przeleciały przez biura dookoła niego. Odzyskał przytomność i wyszedł z rumowiska zanim się zawaliło, potem walczył o życie bo miał poparzoną prawie całą powierzchnię ciała, ale przeżył. Być na drodze rozbijającego się samolotu i przeżyć, to chyba największy szczęsciarz w hostorii ? :-)
Co jeszcze, kilku świadków którzy są cytowani mówi o małym samolocie albo o dzwięku rakiety, ale dziesiątki innych którzy NIE zostali zacytowani widzieli samolot pasażerski American Airlines, choćby kierowcy którym nad głową pościnał czubki latarni. Przy każdym wydarzeniu obserwowanym przez tłum ludzi, ZAWSZE znajdą się jakiś procent takich co widzieli co innego, to normalnie zjawisko. Przesłuchajcie 50 osób którzy widzieli napad albo wypadek samochodowy - zobaczycie jak bardzo mogą się różnić niektóre relacje - od siebie nawzajem i od prawdy.
Pewnie że wydawał się mały, bo poruszał się znacznie szybciej w stosunku do swojej wielkości niż zwykle widziane samoloty podchodzące do lądowania. Albo skąd przeciętny mieszkaniec Waszyngtonu ma wiedzieć jak właściwie brzmi "rakieta" ? :-D Pewnie że samolot lecący 600-800km/h brzmi zupełnie inaczej niż na lotnisku lecąc 250km/h ze zdławionymi silnikami. Ale większość świadków mówi o samolocie pasażerskim, ewentualnie "małym" samolocie pasażerskim - prędkość lotu i wielkość budynku Pentagonu zaburzają postrzeganie właściwych rozmiarów obiektu.
Tak samo samoloty uderzające w przeogromne wieże WTC wydawały się wielu ludziom małymi samolotami...
Zresztą niektórzy twierdzą że nawet w WTC nie uderzyły samoloty tylko zdalnie sterowane modele nafaszerwoane ładunkami wybuchowymi ;-) BTW a wg teorii spiskowej to co właściwie miało tam uderzyć ? :-)
Dam Wam linka do całkiem niezłej strony o Pentagonie którą kiedyś znalazłem szukając czegoś w tym temacie. Bardzo ładnie udowania że w Pentagon uderzył samolot pasażerski i chyba nawet BH757 :-). Problem z tą stroną jest że później autor próbuje udowodnić że to nie był zwykły B-757 ale zdalnie sterowany, wypełniony gigantycznym ładunkiem kumulacyjnym który miał zdetonować przy uderzeniu i w efekcie wytworzyć słynne dziury w ścianie wewnętrznego pierścieniu budynku. Niestety wyobrażenie autora na temat działania ładunków kumulacyjnych (i to tej wielkości!) jest troszkę... no niezbyt realne :-) Żeby nie powiedzieć absurdalne dla kogoś kto wie jak wybucha głowica kalibru 105mm. On sobie wyobraża że w samolocie były głowice kalibru metra czy dwóch metrów i przy eksplozji ukierunkowała 90% siły eksplozji w strumień kumulacyjny - o przebijalności kilkudziesięciu metrów przy średnicy 2 metrów :-) Ale zrobił dobrą robotę wykazując że to był samolot, coż nie każdy zna się na wszystkim ;-)

Pozdrawiam!

20.11.2005
20:31
[9]

Amizaurus [ Pretorianin ]

Aha, link:

https://perso.wanadoo.fr/jpdesm/pentagon/english.html

20.11.2005
20:34
[10]

Amizaurus [ Pretorianin ]

P.S. widzę że autor zmienił zdanie z "głowicy kumulacyjnej" na "penetrator uranowy" umieszczony w zdalnie sterowanym samolocie. Tak jakby sam samolot nie wystarczył ;-)

20.11.2005
20:47
smile
[11]

RMATYSIAK [ Generał ]

to poprosze o wytłumaczenie dlaczego nie było pozaru ?
Poz RM

20.11.2005
20:56
smile
[12]

-=Złośliwy_buraK=- [ Konsul ]


to poprosze o wytłumaczenie dlaczego nie było pozaru ?


bo ojciec rydzyk się za nich modlił

20.11.2005
20:58
smile
[13]

Pejotl [ Senator ]

"Zewnętrzne części skrzydeł, będące tylko lekką konstrukcją aluminiową rozpadły się przy oderzeniu o fasadę budynku i zaściełały trawniki przed Pentagonem..."

jakby były z balsy i papieru to moze bym się zgodził :)

Tyle że w przeciwieństwie do rysunku obok (na którym widać uderzenie lekkiego aluminiowego skrzydła w budynek przy znacznie mniejszej szybkości), pod skrzydłami Boeniga znajdują się dodatkowo masywne silniki.... ale jak rozumiem one też się rozpadły.

20.11.2005
21:34
[14]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

podłączam sie pod pytanie pejotla co z tymi silnikami - powinny zrobić po bokach głównej dziury jeszcze 4 mniejsze. i dlaczego nikt nie utrwalił samej sceny uderzenia? nie wierze że w około pentagonu nie ma kamer przemysłowych. epatowano sie do bólu scenami uderzenia samolotów w WTC więc czemu nie podkręcano patriotyzmu amerykanów scenami z pentagonu?

20.11.2005
22:24
smile
[15]

Mr.Puzio [ Konsul ]

Po wojnie wielu nimcow ukrzlo sie w krajach arabskich. Gdzies tu na forum byly zdjecia niemieckich ufo. Moze jacys naukowcy odpowiedzialni za te projekty tez sie tam schronili ?Moze zbudowali ufo dla Bin Ladena ? Moze te ufo uderzylo w Pentagon ?

To by tlumaczylo niepewny material zdjeciowy i filmowy z ataku na pentagon.

A moze ufole sami zaatakowali ?

20.11.2005
22:40
[16]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Pejotl --> Tyle że w przeciwieństwie do rysunku obok
Gdybyś się pofatygował sprawdzić co przedstawia ów rysunek, dowiedziałbys ię, że chodzi o wypadek, który miał miejsce w Teterbobor 2 lutego 2005 roku (data aż wali po oczach ;) Niewielki samolot pasażerski Challenger 600 linii Canadair z 11 osobami na pokładzie podczas startu zjechał z pasa, staranował ogrodzenie, przesmarował przez pobliską drogę i z prędkością około 100 mil na godzinę uderzył w pobliski magazyn (szczegóły w linku). Trudno to porównywać z uderzeniem Boeinga w Pentagon.

20.11.2005
22:58
smile
[17]

Pejotl [ Senator ]

Stirlitz -> gdybyś sie pofatygował przeczytać co napisałem powołując sie na ten obrazek, to zrozumiałbyś że jest to podstawa do posiadania przeze mnie wątpliwości co do wyparowania bez śladu (sladu na budynku) skrzydeł Boeniga uderzających w ścianę z prędkością ok 5 razy większą.

20.11.2005
23:00
[18]

-Stirlitz- [ Konsul ]

A tu są zdjecia i filmy dotyczące wspomnianego przez Amizaurusa eksperymentu z F-4 przeprowadzonego przez Sandia National Labs w 1988 roku.

20.11.2005
23:06
smile
[19]

strelnikov [ Generał ]

Pejotl, Guderian --->

ale Panowie ... Pentagon nie jest chyba zbudowany z takiej tektury jak ten "budynek magazynowy" w ktory uderzyl samolot prezentowany przez Pejotla. Kubatura budynkow jest chyba diametralnie rozna? Poza tym ten samolot , o ktorym mowi Amizaurus uderzyl z ogromna predkoscia (z lotu) a samolot prezentowany przez Pejotla wydaje sie ze wjechal w budynek a nie "spadl" na niego. Zreszta sam podpis pod zdjeciem to potwierdza. Jest chyba jakas roznica w sile uderzenia mysle nie mowiac juz o materiale z jakiego jest wykonany ten budynek magazynowy a Pentagon;))

Nie zabieram zdecydowanego stanowiska w tej sprawie, ot porwali samoloty i dokonali spektakularnego zamachu (W.T.C.) . Kiedys jednak widzialem podpis w ksiazce AJ-PRESS o Me-109 pod zdjeciem "niby wbitego w ziemie" kadluba tego samolotu ze skorzydlami innymi niz miec powinna ta wersja. Autor (R. Michulec) pisal ze to super rewelacja odkrycie nowej wersji tego samolotu - pisal tak naprawde moge zaraz sprawdzic mam te ksiazke. Coz .... okazala sie ze bylo to zdjecie propagandowe robione przez ruskich - zebrali dwa rozne typy rozbitych samolotow Me (W tym jesli mnie pamiec nie myli kadlub byl z wersji szkolnej - zaraz sprawdze) zestawili tak aby efekt propagandowo wygladal jakby jeden samolot spadl (zostal stracony) i ... wbil sie w ziemie nieco sie w niej zakopujac;)))). Jednak prawda byla taka - sam fakt iz samolot (kadlub) jest w jednej czesci z lekko tylko obluzowanymi skrzydlami (tak jakby sie osunely a nie odpadly podczas uderzenia o ziemie) swiadczy o tym ze samolot nie uderzyl o ziemie! Do dzis wielu specjalistow tematu smieje sie z Michulca ze tak oczywistego faktu nie odkryl. Zreszta w ksiazce wydanej przez Militaria jest pokazane to zdjecie .... wraz z seria innych zdjec gdzie ruscy naprawde zbieraja rozne elementy z wrakow i ukladaja w jedna calosc. Wlasnie glownym argumentem przeciw Michulcowi jest nie to , ze blednie interpretowal to co bylo na zdjeciu a FAKT IZ NIE DOSTRZEGL PRAW FIZYKI JAKIMI RZADZI SIE SWIAT.

20.11.2005
23:08
[20]

strelnikov [ Generał ]

Stirlitz- -->

o no wlasnie na to samo zwrocilem uwage ale jak pisalem to Twojego posta nie bylo... nic to ale mam dokladnie takie same odczucia pomimo iz o zdjeciu samolotu co Pejotl pokazuje wiem tyle co jest pod nim podpisane.

20.11.2005
23:09
smile
[21]

Pejotl [ Senator ]

Guderian -> biorąc pod uwagę wysokość uderzenia kadłuba - zgodnie z tym co napisał Amizaurus, silniki powinny poruszać się poniżej poziomu gruntu :) Chyba że rację ma Puzio - otóż silniki zostały odparowane przez UFO :-)

20.11.2005
23:15
smile
[22]

Pejotl [ Senator ]

strielnikov -> czy sugerujesz że siła uderzenia ciężkiego samolotu lecącego z prędkością 500 MPH (takie chyba były szacunki prędkości samolotu? - jeśli się pomyliłem to prosze o sprostowanie) jest MNIEJSZA niż siła uderzenia lekkiego samolotu poruszającego się z prędkością 100 MPH? Bo nie za bardzo potrafię zrozumieć kierunek twoich argumentów :)

I prosze na mnie tak nie krzyczeć - ja tylko mam wątpliwości :)

20.11.2005
23:31
smile
[23]

strelnikov [ Generał ]

Pejotl -->

nie wiem o co Tobie chodzi? Nic nie sugeruje. Stwierdzam jedynie ze czym innym jest uderzenie w budynek magazynu o cienikich scianach (zobacz sam zdjecie ktore prezentujesz) malego samolotu pasazerskiego ktory zjechal z pasa startowego a czym innym umyslny zamach dokonany Boeing'iem i konforntacja przy predkosci lotu z bydynkiem wielkosci Pentagon'u. Facet (pilot) w tym samolocie ktory prezentujesz robil wszystko aby zminimalizowac skutki katastrofy - gosciu ktory pilotowal porwanego Boeinga (jesli tak bylo) mial za zadanie dokonac jak najwiekszych zniszczen ok? Wiec trudno te zdjecia porownywac.

Szczerze to nic mnie nie obchodzi czy to walnal w nich samolot czy ktos im bombe podlozyl. Poza smiercia cywilow caly te wydarzenie przynioslo w sumie same korzysci US. Wiec sam mam watpliwosci w materii kto tak naprawde dokonal (czy dopuscil do dokonania) zamachu. Jednak zamiast tracic czas na takie rozwazania to gram w SH III lub ogldam tylek swojej narzeczonej. Spokojnie przeciez ja nia Ciebie nigdzie nie krzycze - myslalem ze minely czasy kiedy musielismy sie o wszystko klocic.

21.11.2005
00:17
[24]

Mr.Puzio [ Konsul ]

strelnikov - powiedz mi prosze czy pod kodem SH III kryje sie Silent Hunter 3 ? Jesli tak to powiedz czy gra jest dobra, czy czuje sie napiecie gdy niszczyciele kraza nad glowa i zrzucaja bomby glebinowe, czy walka o nie utonieciu w glebinie oceanu jest emocjonujaca ?

Na atari 800 xl byla taka gra, Silent Service. Eh nie zapomne jakie tam bylo napiecie w wyzej wymienionych sytuacjach, pamietam ze czasem sam prowokowalem ataki bombami zeby poczuc adrenaline. Eh a jaki potem czlowiek byl dumny gdy udalo sie zastopowac opadanie a potem nawet wynurzyc.

21.11.2005
00:53
[25]

Amizaurus [ Pretorianin ]

Nie bardzo rozumiem pytanie czy silniki wyparowały. Przecież były wewnątrz budynku, widać ich części na niektórych zdjęciach. Przebiły fasadę budynku co je dosyć zdemolowało a potem wewnątrz scięły kilka betonowych kolumn. Silniki były bardzo blisko poziomu gruntu, być może nawet uderzyły o ziemię zanim uderzyły w ścianę, na obmurówce filtrów powietrza z lewej strony są ślady uderzenia lewego silnika, na generatorze prądu po prawej stronie być może ślady prawego silnika lub innej częsci skrzydła. Samolot obniżał lot i wielu świadków twierdziło że przód samolotu dotknał ziemi na kilka metrów przed ścianą budynku. Jeśli widzieli takie szczegóły to tym bardziej nie mieli wątpliwości że chodziło o pasażerski samolot. Co do skrzydeł - podejrzewam że skrzydła F-4 są solidniejsze niż zewnętrzne częsci skrzydeł B-757, prędkość uderzenia F-4 w czasie testu również była mniejsza niż prędkość uderzenia w Pentagon. Na stronie do której dawałem linka były chyba porównania sylwetki B-757 do dziury w budynku, bardzo ładnie pasuje ona do dolnej częsci kadłuba i wewnetrznej częsci skrzydeł wraz z silnikami.

Tu jest inna: https://www.kolumbus.fi/sy-k/pentagon/asce_en.htm

https://www.kolumbus.fi/sy-k/pentagon/3v/DD2b.jpg

coś nie pasuje ? ludzie kłócą się jedynie o uszkodzenia na fasadzie budynku próbując dopasować je dokładnie do końców skrzydeł, tylko że ten samolot uderzył najpierw o ziemię a potem rozbijał się o budynek, skrzydła mogły się łamać i uderzyć pod innym kątem niż są zamocowane na samolocie.

Jak to nie było pożaru ?? A co jest na zdjęciach ? A co strażacy gasili cały dzień czy nawet dłużej ?
Ale duża część paliwa poszła na początkową kulę ognia widoczną na zdjęciach z kamery, nie całe paliwo znalazło się wewnątrz budynku. Podobną sytuację można zapobserwować na filmach z WTC. Pierwszy samolot leci wolno, uderza o jedną z wież, rozbija się o zewnętrzne kolumny i tylko częsciowo wnika do wnętrza, duża część szczątków opada na ziemie i widać dużą kulę ognia z rozpylonego paliwa. Drugi samolot leci szybko. Uderza w budynek, przełamuje kolumny i znika całkowicie we wnętrzu, w zasadzie nie widać żadnego wybuchu, kula ognia pojawia się dopiero z drugiej strony budynku. Pentagon był o wiele twardszym celem i mimo że samolot leciał szybko, w dużej części rozbił się o fasadę co widać po wielkiej kuli ognia na zewnątrz i wielkiej ilości kawałków porozrywanej blachy wszędzie dookoła. Do wnętrza wnikneła tylko najbardziej masywna część kadłuba i wewnętrzne częsci skrzydeł wraz z silnikami, reszta rozbiła się o fasadę budynku. A na jak drobne częsci może się rozbić to chyba widać na zdjęciach z testu F-4. Zresztą przy WSZYSTKICH katastrofach lotniczych gdzie samolot uderza o ziemię z dużą prędkością, szczątki są bardzo małe i zostaje tylko dziura w ziemi i masa drobnych kawałków blachy i papieru. Tak że ekipy po przybyciu na miejsce czasem nawet nie wiedzą jaki samolot się rozbił, sądzą że mała awionetka lub prywatny odrzutowiec, a w zagrzebany w ziemi i rozrzucony dookoła jest MD-80 na przykład...



21.11.2005
01:43
[26]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

Amizaurus ---> nie mam czasu na bawienie sie w obliczanie w którym miejscu powinny być ślady skrzydeł, silniki itp itd. z twych wypowiedzi zakłądam że ty już to kiedyś dokłądnie sprawdzałeś więc w prost pytam. czy cały kadłub i wszystkie silniki samolotu zmieściły się w dziurze z załączonego obrazka? i pytałem wcześnije czemu nie upublicznia sie żadnych nagrań z ataku na pentagon?

21.11.2005
02:47
[27]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

A ja się wciąż pytam tych co wierzą w spiskową teorię dziejów - co się stało z pasażerami, skoro w Pentagon nie uderzył samolot pasażerski? Tylko proszę nie pisać mi dyrdymałów, że zapakowano wszystkich (z 3 lotów) do jednego wspólnego samolotu i odleciano w nieznanym kierunku.

21.11.2005
02:57
[28]

M_G_K [ Konsul ]

O tej porze to mogę Ci zdradzić te tajemnicę - zostali porwani w celu przeprowadzenia badan nad naszym gatunkiem - ale że Obcy musieli to jakoś zatuszować to podlączyli się pod zamaczy terrorystycne .
Logiczne nieprawdaż ;-)

21.11.2005
03:35
smile
[29]

strelnikov [ Generał ]

Mr.Puzio -->

ach Mr.Puzio ... czekalelem na ta gre ... 10 lat. Jasne tak jak Ty gralem w Silent Service na Amidze 500 ale sam wiesz ze tak naprawde dopiero od Silent Hunter'a I (cos 1995/96 rok) mozna mowic o "wirtualnych emocjach" zwiazanych z odgrywaniem roli kapitana okretu podwodnego. Bron Boze nie krytykuje gry z Amigi - to byly inne czasy i tyle. Postaram sie zwiezle odp. w temacie SH III

1. czy gra jest dobra?

To prawie idealny (jak na wspolczesny PC) symulatorem niemieckiego okretu podwodnego. Zarowno pod wzgledem mozliwosci enginu gry jak i odwzorowanego swiata dostajesz produkt bardzo wysokiej jakosci ( kod gry stwarza idealne mozliwosci jej dalszego rozwoju jak i modowania , grafika pomimo iz tylko w 1024x768 to korzysta z wszystkich lub wiekszosci funkcji DX_9.0c i - przy dobrej karcie - wyglada podobnie jak film). Jest tym samym dla podwodnikow czym IL-2 jest dla pilotow;) jesli moge tak to porownac. Ma pewne braki (brak mozliwosc tankowania z mlecznych krow, brak wilczych stad i kooperacji z innymi ubotami co wynika z niezaimplementowania AI dla wszelkiego rodzaju okretow podwodnych) jednak - jak sam rozumiesz - wszystko to pojawi sie w dodatkach. Na subsim.com w forum dyskusyjnym mozna znalesc info czego sie spodizewac. Natomiast jesli nie chcesz czekac na dodatek to wszystko czego jej obecnie brakuje (wlacznie z mlecznymi krowami) mozesz sciagnac w modach. Mam wszystkie mody do SH III (moge je zgrac na DVD i tobie poslac - masz je tez na https://mpgtext.net/u-boot/content/view/640/49/ - taki dziwny adres;) Jesli masz oryginalna wersje z patchem 1.4b i odpowiednimi modami to nic wiecej nie trzeba. Wlasnie sam siedzialem nad modyfikacjami i naprawde jestem bardzo zadowolony - od textury okretow samolotow, statkow, miast drzew, wody , dna wszystkiego poprzez wyglad modeli 3D po paprametry kazde z podstawocych i rodzaje uzbrojenia jak i modellu reagowania na wroga mozesz modyfikowac - engin jest praktycznie otwarty - jesli zrobiles jakis model 3D to dodajesz go do gry opisujesz ktory kraj z niego i jak korzysta dajesz parametry teechniczne - tyle - perfekcja!!!) Gra wciaga wszsytsko co w odp. sposob do niej chcesz podstawic

Jesli chodzi o Kampanie to jest ona zarowno scryptotwa jak i losowa jednoczesnie - caly czas sie cos dzieje z uwzglednieniem zmiany daty. To nie to co w SH II gdzie jak nie zatopiles tego co bylo celem misji to juz nic wiecej na morzu i w powietrzu nie spotkales. Swiat gry mozesz dowolnie modyfikowac - dodawac porty (ja dodalem cala fortyfikacje Helu i port w Pucku Jastarni Gdyni Wladyslawowie i na Helu - bunkry obrone przeciw lotnicza - w zasadzie mozesz odwzorowac cala walke morsko-powietrzna w okresie ktory Ciebie interesuje. Co wiecej mozesz dodac wszystko do kampani i zobaczyc to podczas gry!!! Przez peryskop widzisz walki nawodnych kolosow jesli jestes w odp. miejscu w odp. czasie - no i masz odopowiednie patche. Takze sprzety kazdego z krajow mozesz tworzyc i dodawac tworzyc bazy powietrzne i porty przypisywac statki i twrzyc ich roch - opisac scryptem lub wylacznie stworzyc regule na ich przypadkowosc - wszystko w edytorze jest dozwolone - chcesz wiecej latarni morskich - prosze bardzo tez to mozliwe - chcesz delfiny i rekiny - prosze bardzo tez taki mod jest!

2.czy czuje sie napiecie gdy niszczyciele kraza nad glowa i zrzucaja bomby glebinowe, czy walka o nie utonieciu w glebinie oceanu jest emocjonujaca ?

he he he - dokladnie tak jest - co wiecej czujesz na wlasnej skorze to o czym czytales w ksiazkach - na poczatku jest fajnie - topisz co chcesz ale z uplywem czasu - poprzeczka trudnosci rosnie - pojawiaja sie nowe srodki zwalaczania okretow podwodnych zgodnie z czasem ich wprowadzenia (takze srodki zaradcze) masz cala zaloge - kazdego znasz z imienia i nazwiska ludzie moga zginac na wachcie - troszczysz sie o nich dbasz o ich rozwoj - dbasz o kazdego - jestes ich ojcem podczas patrolu! (to z Lutha sciagnalem;) . Z kazdym miesiacem jest coraz trudniej - ataki noca na konwoje nieudaja sie - dopada Cie eskorta - oswietla z kilku miejsc , race w powietrzu, swiatla z okretow, iluminacja kierunkowa z poteznych zrodel swiatla - szperaczy - niszczyciele juz Cie maja - mkna pelna para w Twoja strona celem staranowania -s yreny statkow konwoju wyja, konwoj zmienia kurs - korwety wlaczaja swiatla z odleglosci 800m - sa blisko za blisko, rozpoczynaja ostrzal ze wszystkiego co maja - uciekasz w glebiny - okrety eskorty przeciwnika sa tuz za toba - co tam ze slysz i to we wlasnych uszach a nie w szumonamierniku odglosy prac sruby niszczyciela nad toba , dajesz alarmowe zanurzenie natycmiast w otchlan (wiesz ze to co wyrzuci eskorta na glebokosci peryskopowej Ciebie zabije - Ciebie i cala zaloge) - schodzisz w glebiny... sekundy sa jak minuty , minuty jak godziny ..czekasz - sa ! - bomby glebinowe w wodzie !!! - natycmiast meldunek podnieconym i wystraszonym glosem z podsluchu - liczysz 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, ... 20 - nim doliczysz ostatniej pierwsze serie wybuchaja - okretem wstrzasa , powazne przecieki , gasnie swiatlo - ludzie krzycza sa wyczerpani - kierujesz tych najsprawniejszych do natycmiastowych prac naprawczych ... kolejne bomby .... ten straszny dzwiek ich wybuchow tuz nad glowa i dookola ... okret osuwa sie na niebezpieczna glebokosc ... coz to??? do tej pory 200m bylo bezpieczne ... teraz bomby wybuchaja wokol. Slysz trzask i prace - stali okret nie moze dlugo przebywac poza krytyczna niszczaca wyliczeniowa ... a na glebokosciomierzu 210m ... okret osuwa sie dalej ... nie jestes w stanie wypompowac wody ... za duze cisnienie ... wreszcie dno morskie ... okret uderza - niszczac aparaty torpedowe szumonamierniki i wyginaja stery glebokosc , silniki omalo nie wyskoczyly ze swych miejsc - dobrze ze nie rozlal sie kwas z akumulatorow... zapada ciemnosc ... w chwile pozniej uruchamia sie osiwtlenie awaryjne ... wszyscy mysla ze to koniec .... jednak ... przecieki udaje sie opanowac a wrog nie mial az tyle okretow eskorty aby bawic sie z 1 u-bootem i oddalic od konwoju ... tym razem sie udalo ... ile razy jeszcze??? Byc moze wzieli mnie tez za zatopionego;))) Wszystko jest dobrze symulowane - ladunki opadaja wolniej w poczatkowym okresie wojny - od 43 coraz szybciej, takze zmienia sie sila razenia w zaleznosci od glebokosci i wykorzystanej bomby. Samoloty - po spatchowaniu - sa utrapieniem i nawet jak na wlasnych wodach widzisz samolot to sie zaczynasz byc nerwowym (mam na mysli poczatek wojny - poniej to normalka;) Jerze dzialaja tak jak powinny - tzn. ladunki przez nie wystrzelone - moga byc smiertelnym zagrozeniem.

Emocje z gry - jesli lubisz ten temat - sa niesamowite!!! W zasadzie ucieczka przed nisczycielem daje mi takie same emocje jak gra on-line w CM:BB. Jednak SH III wymaga bardzo duzo wolnego czasu ! Acha - sa tez patche ktore personalizuaj okret - na tyle na ile mozna to sprawdzic - wtedy nawet majtek ma takie nawisko jakie mial na danym okrecie (oczywiscie w miare mozliwosci sprawdzenia takiego info)

---- na screenie patrol przy Valett'cie

21.11.2005
03:39
[30]

strelnikov [ Generał ]

---- na screenie formowanie sie konwoju przy Valett'cie

21.11.2005
03:40
[31]

strelnikov [ Generał ]

---- na screenie niebo bez chmur

21.11.2005
03:42
[32]

strelnikov [ Generał ]

---- na screenie wycieczka do NY - noca ;)

21.11.2005
03:42
[33]

strelnikov [ Generał ]

---- na screenie atak przed porankiem

21.11.2005
03:44
[34]

strelnikov [ Generał ]

---- na screenie zaskoczyli mnie ;)

21.11.2005
07:11
smile
[35]

Pejotl [ Senator ]

strielnikov -> już o nic

amizaurus -> "ylko że ten samolot uderzył najpierw o ziemię "
"Silniki były bardzo blisko poziomu gruntu, być może nawet uderzyły o ziemię zanim uderzyły w ścianę,"
"wielu świadków twierdziło że przód samolotu dotknał ziemi na kilka metrów "

a. jeśli samolot uderzył o ziemię to silniki tym bardziej i to jako pierwsze - gdzie są ślady na trawniku?
b. to ja mam wątpliwości co do tych świadków - kilka metrów :) przy prędkości 750km/h (200m/s jeśli dobrze liczę) przebycie nawet 10 metrów to 1/20 sekundy, ponadto natychmiast pojawiła sie kula ognia. Hmmm....

21.11.2005
08:11
smile
[36]

Mr.Puzio [ Konsul ]

strelnikov - wielkie dzieki za recenzje ! Jakos niedlugo ta SH III ma byc w swiatecznej promocji i cena ma spac do 49,90 wtedy ja kupie. A w sprawie plyty to niedlugo sie do ciebie usmiechne :)

Mozna grac w multiplayerze, czy to dopiero w dodatkach bedzie ?

21.11.2005
08:15
[37]

Mr.Puzio [ Konsul ]

No to moje komputerowemarzenia zaczynaja sie powoli spelniac :)

21.11.2005
08:39
[38]

legrooch [ Legend ]

Guderian ==> 757 posiada dwa silniki (oba w odległości 6,5m od ściany kadłubu). Przy uderzeniu i złożeniu się skrzydeł jest jak najbardzije prawdopodobne wbicie ich do budynku.

Nie łapię tylko, o co chodziło z tym rozbiciem kadłuba w poziomie na dwie części (od podłogi I piętra). Jeżeli przedział kapitański został rozbity przez podłogę, to taka sama sytuacja miała miejsce u pasażerów. 757 jest przecież jednopiętrowym pasażerskim samolotem (piszę tylko o osobych piętrach - bez towarowych itp).

21.11.2005
09:21
smile
[39]

Pejotl [ Senator ]

legrooch - nie jestem żadnym specem od samolotów ale na podstawie znajomości elementarnej fizyki nie bardzo mogę przyjąć argument o "złożeniu" skrzydeł (co załatwia wszystkie pytania) a to dlatego że:
1) skrzydło wyhamowało z prędkości 750km/h do niemal 0 na przestrzeni ilu? 10? metrów. Silnik się nie urwał?
(wiem że silniki "ciągną" samolot i skrzydło musi to wytrzymać - ale tak na moje oko przyspieszenia osiągane w normalnym locie czy przy startach są o kilka rzędów wielkości mniejsze)
2) skrzydło niemal natychmiast wykonało obrót w tył wokół miejsca przyczepu z kadłubem - silnik nie wyłamał się pod wpływem siły odśrodkowej?
3) według wersji przedstawionej tu wcześniej - skrzydła rozpyliły sie na małe kawałeczki w momencie zderzenia. :)
4) według wersji przedstawionej wcześniej silniki uderzyły w ziemię przed zderzeniem z budynkiem (co skutecznie powinno spowodować ich wyłamanie albo urwanie skrzydeł)

Ale nie bedę szedł z tym na barykady :)

Amizaurus - skrzydło F-4 nie dzwiga pod sobą silników. Być może jest bardziej wytrzymałe na przyspieszenia góra-dół (żeby się nie oderwało przy ciasnych zakrętach). Natomiast niekoniecznie bardziej wytrzymałe przy uderzeniu od przodu.

21.11.2005
10:20
[40]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Mnie zastanawia co innego. Z dostępnych materiałów wynika, że Boeing ów bezpośrednio przed uderzeniem w Pentagon przez dłuższą chwilę leciał jak po sznurku z prędkością 500 km/h obniżając powoli wysokość z ponad 300 do 50 stóp (ze 100 do 15 metrów) i tu pojawiają się moje wątpliwości:
1/ Czy zamachowiec, który wczesniej uczył się latać na Cessnie i wział parę lekcji na symulatorze byłby w stanie tego dokonać? Piloci RAF-u latający na Tornadach GR1 potrafią śmigać na wysokosci 200 stóp AGL a nawet niżej, ale mają do dyspozycji samoloty nafaszerowane ułatwiającą to elektroniką i szkolą się latami. W jakim stopniu mógł to ułatwić tzw. efekt przypowierzchnowy (ground effect) zwiększajacy siłę nośną? Trzeba by zapytać kogoś, kto zna się na właściwościach lotnych dużych samolotów komunikacyjnych. Czy ktoś z Was może podać link do jakiegoś fachowego uzasadnienia tej kwestii?
2/ Gdybym to ja był zamachowcem-samobójcą starałbym się uderzyć w budynek płytkim nurkowaniu z wyższego pułapu rzędu kilkuset metrów choćby dlatego, że cel jest wtedy większy i odpada dodatkowe ryzyko związane z "przeskakiwaniem nad płotami". Szkody też byłyby większe.

21.11.2005
12:24
[41]

major major major [ Generał ]

Do tego,co napisal Stirlitz:) dodam tylko, ze Pentagon, widziany z powietrza, waglada jak olbrzymia tarcza strzelnicza - a wiec cel par excellance. Po jaka cholere wbijac sie zatem, (wykonujac niebezpieczne dla powodzenia misji manewry), lotem slizgowym, w bok budynku, kiedy z góry widoczne jest wszystko jak na dloni?

21.11.2005
13:58
[42]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Szczerze mówiąc ani mnie to ziębi ani grzeje, czy i jak w Pentagon walnął sobie Boeing 757 N644AA, ale też nie ma się co dziwić zwolennikom teorii spiskowych, bo najwyraźniej amerykański Krajowy Zarząd Bezpieczeństwa Transportu (NTSB - National Transportation Safety Board) wbrew utartym zwyczajom nie ujawnił wyników dochodzenia prowadzonego w sprawie katastrofy tego samolotu, ani też pozostałych trzech wykorzystanych w zamachach 9/11, tłumacząc to tym, że śledztwo znajduje się pod nadzorem FBI. Na stronie NTSB znajduje się tylko coś takiego: https://www.ntsb.gov/NTSB/GenPDF.asp?id=DCA01MA064&rpt=fa
Pozostałe trzy raporty wyglądają tak samo. Tak więc spekulować można do woli.

Dociekliwi mogą na pocieszenie poczytać raport sporządzony przez Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Budownictwa Lądowego i Wodnego (American Society of Civil Engineers — ASCE). Link do pdf-a poniżej.

21.11.2005
14:16
[43]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Ha! Wiedziałem, że za tym wszystkim stoi Bill Gates ;)))

21.11.2005
14:27
smile
[44]

strelnikov [ Generał ]

Mr.Puzio -->

Tak jest i mplayer!!! Grasz wtedy pojedynczo lub w stadzie atakujesz statki i okrety wroga (pojedyncze i w konwoju) . Naprawde wciaga - ale SPlayer nie jest duzo gorszy , a za 49 pln to jak za darmo - kupuj smialo - patche i mody zbieram kilka razy w miesiacu wiec raczej wszystko mam - na stronie co Tobie podalem tez jest wiekszosc modow ktore sie pokazaly na swiecie! Jak bedziesz gotowy nadaj - podesle plytke;)

21.11.2005
15:13
[45]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

-Stirlitz- --->

ad 1. teoretycznie pilot - samobójca któremu nie musi martwić sie przyziemieniem ani wyciągnięciem samolotu w góre może mieć na tyle szczęścia że nie natragi na żadne turbulencje niesko nad ziemią, maszty, stada ptaków itp... teoretycznie

ad 2. zgadzam sie. też bym uderzył lotem koszącym

21.11.2005
18:56
[46]

major major major [ Generał ]

Swego czasu przeczytalem ksiazke na ten temat; nie pamietam nazwiska autora - emerytowany genaral Bundeswehry.
Ksiazka na tyle sugestywnie przedstawiala spisek CIA, ze przez pare dni bylem sklonny we wszystko uwierzyc.
Zdaniem autora w Pentagon uderzyl.... Tomahawk. Byly tam i inne rewelacje typu: Samoloty, które uderzyly w WTC, byly zdalnie sterowane z ziemi - tzn. ktos, wbrew woli pilotów, przejal nad maszynami kontrole. Centrala miescila sie jakoby w tej nizszej czesci WTC, która zawalila sie na koncu... etc. Facet punkt po punkcie i od poczatku do konca podwazal oficjalna wersje wydarzen.

Guderian>>>a co przemawia za tym, ze uderzylbys lotem koszacym w bok budynku. I dotego w czesc remontowana.
Nie znam topografii wokól Pentagonu; moze bylo to jedyne odpowiednie miejsce do takiego manewru? Jak dla mnie, gdybym byl zdeterminowanym kamikaze - to manewr zbyt ryzykowny.

Wczoraj ogladalem reportaz o wydobyciu z Traunsee (Austria) Thunderbolta w calkiem dobrym stanie. (amunicja, browningi, przyrzady)
Samolot kupil jakis zbieracz za 250.000 dolców. Po remoncie bedzie wart 8.5 mln!

21.11.2005
21:57
[47]

RMATYSIAK [ Generał ]

Jak to nie było pożaru ?? A co jest na zdjęciach ? A co strażacy gasili cały dzień czy nawet dłużej ?
tylko skoro był taki wielki pozar to na zdjecach widać nie osmalone nawet ksiazki, stoły pc... Jakby tam banezyna lotnicza zapaliła się to nic z tych żeczy nie mogło by przetrwac.
Poz RM
Ps w porównaniu do uderzenia beingów w WTC to ten pozar był naprawde niewielki.

21.11.2005
23:07
[48]

Pejotl [ Senator ]

Rmatysiak -> na jakiejś stronie o konspiracjach pisali że paliła się głównie ciężarówka firmy remontowej na której były różne chemikalia - stąd taki dym walący sprzed frontowej ściany budynku.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.