GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Krew oddałem... i suszy...

14.11.2005
16:12
[1]

Promyk [ Sylwester B. ]

Krew oddałem... i suszy...

Jak się pozbyć tego pragnienia po oddaniu krwi?? ilebym nie wypił cały czas suszy... i ten głód... żołądek pełny... a ja dalej głodny się czuję... jak się tego pozbyć??

Oddawałem krew nie pierwszy raz i za każdym razem to samo... inwencja już mi się na tą okazję skończyła...

14.11.2005
17:43
smile
[2]

kiowas [ Legend ]

A probowales odzyskac co starciles poprzez zassanie jakiejs biednej duszyczki?

14.11.2005
17:46
smile
[3]

Boroova [ Konsul ]

Nie oszukuj sie - to nie przez krew. To raczej zwykle obzarstwo i alkoholizm...

14.11.2005
17:47
[4]

Arcy Hp [ Legend ]

Promyk a mógłbyś cały ten proces opisać ? Jak to wszystko wygląda ? Czy boli ? Jak jest po ? Jakie warunki trzeba spełnić by móc oddawać krew?

14.11.2005
17:49
smile
[5]

techi [ Legend ]

Co do warunków to trzeba być pełnoletnim i być zdrowym;)

14.11.2005
17:50
smile
[6]

snopek9 [ Legia mistrz! ]

Ja tylko chce powiedziec, ze w moim wypadku nigdy nie mam takich "checi" jak Promyk.
Wrecz raczej nie jestem glodny i sie obawiam o to ze musze jesc a mi sie nie chce :D

Dziekuje Panstwu :)

14.11.2005
17:50
smile
[7]

darek_dragon [ 42 ]

TEGO głodu nie zaspokoisz zwykłą strawą czy trunkiem...

14.11.2005
17:51
smile
[8]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Wampir! :D

14.11.2005
17:52
smile
[9]

Bullzeye_NEO [ Satanic Surfer ]

Boroova - Zapomniałeś dodać, że jeszcze narkomania.

14.11.2005
17:52
smile
[10]

kowalskam [ Senator ]

Boroova ma rację to alkocholizm...
zły wampir! wynocha! wynocha!

14.11.2005
17:57
[11]

Promyk [ Sylwester B. ]

Boroova - taaaa... mów to szczupłemu człowiekowi...

kiowas - w okolicy są duszyczki... ale żadna nie jest biedna...

Arcy - Jakie warunki trzeba spełnić by móc oddawać krew?
18 - 65 lat, ogólnie zdrowy - nawet gardło nie może boleć, 50 kg przynajmniej, trzeźwy, odstęp od ostatniego palenia blantów min. pół roku, dobre wyniki...

Promyk a mógłbyś cały ten proces opisać ?
1. Rejestracja - bierzesz ankietę i wypełniasz
2. Oddajesz ankietę
3. Pierwsze pobranie małej ilości krwi w celu zbadania zawartości poszczególnych elementów (nawet nie wiem kiedy mi wbiła...)
4. Wizyta u doktora, zbadanie ogólnego stanu zdrowia, mierzenie ciśnienia, sprawdzenie czy któryś z podpunktów ankiety Cię nie wyklucza
5. Krzesełko i właściwe pobranie - wbija igłę i leci sobie przez rurke... igły nie poczułem - albo jest jakimś środkiem znieczulającym powleczona... albo nie wiem... i czekasz...
6. Po oddaniu kawusia (u nas jeszcze kiełbasa i chlebuś)
7. Wizyta w rejestracji, odbiór legitymacji dawcy podstęplowanej, 8 czekolad i zwolnienia lekarskiego...
8. do domciu

Jak jest po ?
Lekko... niektórzy odlatują... ale mnie się to nie zdarzyło... funkcjonuje się normalnie... po paru godzinach robi się głodnym i trzeba niedobór płynów uzupełnić:]

14.11.2005
18:01
smile
[12]

Promyk [ Sylwester B. ]

snopek - może tylko ja tak mam:> i nie umiem się tego pozbyć:> znowu... jutro przejdzie... a liczyłem na coś szybszego

Wszyscy - dziewicy szukam:D

Arcy - po prawej - pytania i odpowiedzi

14.11.2005
18:01
smile
[13]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

tak to na pewno alkocholizm! Ale czy to gorsze od zwyklego alkoholizmu?

14.11.2005
18:01
[14]

Arcy Hp [ Legend ]

Dostajesz 8 czekolad ?:D :P

14.11.2005
18:02
smile
[15]

kowalskam [ Senator ]

pewnie właśnie dlatego dają tyle czkekolady i inne żeczy by uzupełnić energię

14.11.2005
18:06
[16]

Promyk [ Sylwester B. ]

Arcy - tak... ale takie co ich w rzadnym sklepie nie widziałem...

kowalskam - kawa - ciśnienie po podwyższyć (można herbatę sobie zażyczyć)
czekolady - tak jak mówisz...

ale zjedz pod rząd 8 czekolad...

14.11.2005
18:07
[17]

Promyk [ Sylwester B. ]

omg...

[edit]

żadny oczywiście

14.11.2005
18:09
smile
[18]

gofer [ ]

Arcy hp - > 7-8 czekolad stanowi średnią rekompensatę kalorii które straciłeś wraz krwią. W niektórych punktach krwiodawstwa dostajesz jeszcze inne bonusy, w Sosnowcu bilet na mecz Zagłębia lub do teatru, paczkę kawy, wafelka, konserwę - w Olsztynie kilka biletów MPK. Jeśli o mnie chodzi, to są one miłym dodatkiem, ale nawet gdyby tego nie było to i tak bym krew oddał. Bo paczka żywieniowa za ok. 10 zł ma dla mnie mniejszą wartość niż świadomość, że moja krew może komuś uratować życie. Naprawdę, polecam oddawanie krwi wszystkim, nawet jeśli ktoś może narzekać na jakieś słabości czy omdlenia - psychicznie będzie czuł się świetnie :)

14.11.2005
18:15
smile
[19]

kowalskam [ Senator ]

Promyk--> 8 czekolad?
hmmm....
smacznego he he he

Szkoda że to jest od 18 lat...

14.11.2005
18:33
smile
[20]

deTorquemada [ Alone Wolf ]

Kiedys dawali dwa wina i czekolady ... to byly czasy ....

14.11.2005
18:52
smile
[21]

-imperator- [ spamer ]

a mnie ciekawi bardzo, czy po oddawaniu krwi fujara staje bez problemu? :) pytam całkiem serio, bo w sumie męski organ wypełnia się krwią, gdy trzeba...

14.11.2005
18:54
[22]

goldenSo [ LorD ]

@-imperator-
Jak nie oddasz połowy to "Prezes" wstanie, najwyżej biało ci się przed oczami zrobi :)

14.11.2005
19:03
smile
[23]

qweks [ Spy from Thrillerland ]

Takie pragnienia zaspokajaja najlepiej mlode dziewice a jezeli jestes przeziebiony to polecam oklad z mlodych piersi skuteczny na kazda dolegliwosc :D

14.11.2005
19:04
smile
[24]

.:Jj:. [ The Force ]

goldenSo hahaha możliwe..

No faktycznie że szkoda że można oddawac krew dopiero od 18... gdyby nie to to może szpitale nie miałyby tak wielkich problemów z krwią..

14.11.2005
21:11
smile
[25]

Bahr [ Pretorianin ]

Promyk->
Z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś drobnej postury, więc te 450mml to dla twojego organizmu spory "wydatek" :-) Zgadłem? Domyslem sie też, że masz bardzo szybkie tempo przemiany materii:-) Czy tak?

-Przed kazda donacja pij dużo płynów - zresztą to sie tyczy wszystkich:-) - i zjedz jakiś posiłek
- Nie pic alkoholu conajmniej przez kilka dni przed oddaniem - procenty sa jak superwydajna gabka wysysajaca z organizmu wodę - a jej uzupełnianie nie zrobi sie od zaraz:-)
- Tuż po oddaniu zjedz jedną z czekolad, którą dostałeś i wypij kawkę. I nie wykonuj dużego wysiłku fiz przez kilka pierwszych dni po donacji

Zresztą to wszystko powinieneś już wiedziec od lekarza


Pozdro, Bahr - oddał 3 litry:-)

14.11.2005
22:25
[26]

Promyk [ Sylwester B. ]

Z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś drobnej postury, więc te 450mml to dla twojego organizmu spory "wydatek" :-) Zgadłem? Domyslem sie też, że masz bardzo szybkie tempo przemiany materii:-)

na nadmiar tłuszczu nie narzekam... za to na to, że nie mogę go nabyć już bardziej... więc oba tak:>

-Przed kazda donacja pij dużo płynów - zresztą to sie tyczy wszystkich:-) - i zjedz jakiś posiłek

norma i tak robię - jak zawsze

- Nie pic alkoholu conajmniej przez kilka dni przed oddaniem - procenty sa jak superwydajna gabka wysysajaca z organizmu wodę - a jej uzupełnianie nie zrobi sie od zaraz:-)

ogólnie bardzo niewiele piję... bo nie mam czasu... nie mogę sobie na to po prostu pozwolić...

- Tuż po oddaniu zjedz jedną z czekolad, którą dostałeś i wypij kawkę. I nie wykonuj dużego wysiłku fiz przez kilka pierwszych dni po donacji

Z wysiłkiem to się nie da:> nie w tym rejonie świata o tej porze roku...

14.11.2005
22:27
[27]

Promyk [ Sylwester B. ]

Pozdro, Bahr - oddał 3 litry:-)

Pozdro, Promyk - oddał 1,8 l

14.11.2005
22:31
[28]

mozdzek14 [ Marszałek ]

A ja jeszcze nie mam 18 lat ...

14.11.2005
22:33
[29]

UrbachPaproch [ Pretorianin ]

Pozdrawiam dawców

UP, 4,5 l na koncie

15.11.2005
13:38
[30]

Promyk [ Sylwester B. ]

Przeszło:]

jak zawsze:]

15.11.2005
14:00
[31]

poltar [ Konsul ]

Witam.

Jako ze od niedlugiego czasu nosze sie z zamiarem rozpoczecia oddawania krwi mam pare pytan.
Jak zaczac? Tzn gdzie sie zglosic zeby sie zarejestrowac i przejsc badania. Jest u mnie w szpitalu punkt krwiodawstwa - czy udac sie bezposrednio tam?

Krew mialem badana niedawno, jedyne odstepstwo od normy to Kwas moczowy - leko ponad norme i proby watrobowe blisko granicy gornej. Reszta (glukoza, cholesterol, plytki itp w normie). Jak stwierdzil lekarz - dosc rzadka grupa krwi - A Rh- (co zreszta zainspirowalo mnie do calego pomyslu).

Pytanie jak to jest pozniej - czy prawda jest ze po dluzszym czasie nie mozna przestac oddawac? Podobno organizm przestawia sie na zwiekszona produkcje i trzeba oddawac regularnie. I jak jest z ryzykiem zarazenia jakims wirusem? Bo glownmie dlatego sie waham czy w ogole zaczynac caly proces.

15.11.2005
14:08
[32]

Promyk [ Sylwester B. ]

poltar - idź do punktu krwiodastwa - dają ankietę... i tak jak odpisałem Arcemu - wszelkie badania Ci zrobią... tyle, ze po dają Ci legitymację dawcy...

Jak stwierdzil lekarz - dosc rzadka grupa krwi - A Rh-

każda grupa krwi jest potrzebna... im więcej ludzi ją ma - tym więcej jest jej potrzebnej... i tak są duże braki...

Pytanie jak to jest pozniej - czy prawda jest ze po dluzszym czasie nie mozna przestac oddawac?

Nieprawda - organizm produkuje ile potrzebuje na daną chwilę... czyli wzrasta produkcja zaraz po oddanie - do momentu uzupełnienia braku... potem wraca do normy;)

I jak jest z ryzykiem zarazenia jakims wirusem?

W punkcie pobrań gdzieś będą wisieć odpowiednie informacje...

15.11.2005
14:10
smile
[33]

koko spoko [ Konsul ]

zjedz to czego nie jadłeś...

15.11.2005
14:17
[34]

zefirrr [ Centurion ]

jezeli jestes dawca to przysluguja tobie roznego rodzaju bonusy moglby to ktos pokrotce opisac albo zapodac linka ?

Up, 4.950 l na koncie po dzisiejszym oddaniu :)

15.11.2005
14:33
[35]

Promyk [ Sylwester B. ]

zefirr - ustawodowa brak kolejejek do jakichśtam zabiegów po 6l (5l kobiety)
pozatym - może jakieś ulgi przy przejazdach - ale to reguluje rewgulamin i dobra wola przewoźnika...

15.11.2005
16:52
smile
[36]

gofer [ ]

God bless this wątek...przyszedłem ze szkoły, zjadłem conieco, rozsiadłem się w fotelu i na nieświadomce zacząłem przeglądać forum. Trafiłem po raz kolejny na ten wątek, czytam, czytam i nagle...przypomniało mi się, że dzisiaj w centrum Sosnowca stoi autokar krwiopijców :) Dodam, że olśnienie miało miejsce gdzieś przed 15, a autokar stoi do 16 :))) . Wyleciałem z domu jak idiota, po przejechaniu kilku przystanków przypomniało mi się, że zapomniałem książeczki krwiodawcy :))) . Wróciłem, ubłagałem panne brata, żeby mnie podwiozła, ubłagałem panią doktor, żeby mi jeszcze pozwoliła oddać krew no i oddałem :)) I wiem, jestem głupi, ale zaraz po oddaniu naszła mnie ochota na fajeczkę i jakoś postanowiłem sobie nie odmawiać - nic mi się nie stało, chyba jestem jakiś odporny na te wszystkie podonacyjne dolegliwości ;) .

Dobra, biorę czekolady i zabieram się do jedzenia :)))

Gofer - 0,9 l :)

15.11.2005
19:00
smile
[37]

Bahr [ Pretorianin ]

poltar--> Co do prawdopodobieństwa zakażenia się jakims paskudztwem. Jest z tym tak samo jak z ptasią grypą:-) Mianowicie wszyscy się tego boją, mówią jakie to groźne, a ryzyko zapadniecia jest kilkaset razy mniejsze niż prawdopodobieństwo śmierci w wypadku samochodowym.
Tak samo z zakażeniami w punktach krwiodawstwa - prędzej cię coś potrąci na ulicy niz coś złapiesz, ALE...oczywiście nie nalezy zbyt bagatelizowac sytuacji - możliwośc zakażenia -choc mała- jednak istnieje. Proponuję zwracac baczna uwagę na dbałośc o higienę w twoim punkcie pobrań np: czy pielęgniarki mają rękawiczki na rękach, czy zmieniaja je przed każdym następnym pacjentem, czy wszystkie czynności związane z pobraniem wykonuja fachowo, bez jakichś anomalii, czy w pomiezczeniu jest czysto itp. Ale bezpieczeństwo zależy również od ciebie: przed wyjściem do punktu umyj dokładnie ręce do wysokości łokci, przed wejściem na salę pobrań włóż te workowe pantofle szpitalne, nie kłam przy wypełnianiu ankiety - jeśli to zrobisz celowo (zataisz jakąś informację o swoim stanie zdrowia), a twoja krew zaszkodzi w jakiś sposób biorcy, punkt poboru cię znajdzie i wytoczy proces. Pamiętaj, ze wszystkie dane o związane z pobierana od ciebie krwią są przechowywane w archiwum przez 10 lat - by móc cię ewentualnie pociągnąc do odpowiedzialności karnej:-).

Pamiętaj, gdy cuś wzbudzi twoje podejrzenia co do prawidłowości w procesie donacji powiedz to glośno, wyraź swoje wątpliwości, poproś o wyjasnienia czy aby napewno wszystko jest w porzo. Jeśli masz taki kaprys to w kazdej chwili na każdym etapie- możesz zrezygnowac z zamiaru oddania krwi - nawet w czasie jej pobierania.


gofer--> no, głupio robisz. natępnym razem zrób madrze :-) i nie myśl sobie, że jesteś "odporny:-)"



Pozdro, Bahr

16.11.2005
11:46
[38]

poltar [ Konsul ]

No i niestety jesli zalozenia z podanej wyzej srony obowiazuje bezwzglednie wszedzie to nic z moich checi :(

"Możesz oddać krew, jeśli:
...
• w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie miałeś wykonanych diagnostycznych badań i zabiegów endoskopowych (gastroskopii, panendoskopii, arthroskopii, laparoskopii); ".

A ja jestem wlasnie dwa tygodnie po gastroskopii. Byla ona wykonywana tylko w celu wykluczenia pewnych przypuszczen. Nic nie wykazala, jestem zdrowy jak przyslowiowy dab, ale pewnie i tak mnie ten fakty dyskwalifikuje. Dopytam jeszcze w samym punkcie krwiodastwa, moze nie jest to taki bezwzgledny warunek? Zastanawia mnie tylko czemu gastroskopia dyskwalifikuje - nie takie rzeczy czlowiek polykal :) Moze ktos mnie uswiadomi?

16.11.2005
12:34
smile
[39]

Mago8 [ Pretorianin ]

ja też niedługo mam zamiar oddać krew, ale musze odczekać jeszcze pare miesięcy.
Mam takie pytanie jakie przysługują bonusy za to że jesteś jesteś honorowym krwiodawcą, słyszałem ze możesz jeździć MZK za darmo, słyszałem tez że za leki sie mniej płaci. czy to prawda i czy są jeszcze inne bonusy?

16.11.2005
14:45
smile
[40]

Bahr [ Pretorianin ]

poltar-> każdy zabieg "inwazyjny" (jeśli wogóle można do tej grupy zaliczyc gastroskopię) niesie ze sobą ryzyko zakażenia jakimis "dziadostwami". Jak chyba jest ci wiadomym rózne mikroorganizmy nas atakujące potrzebują róznego czasu wylęgania w ogranizmie gospodarza i czasem objawy pojawiają się szybko, czasem trzeba na nie długo czekac, czasem wogóle nie wiemy, że coś sie w nas zadomowiło bo nie ma żadnych objawów. Róznie z tym bywa.

I właśnie to 12 miechów jest takim "czasem kwarantanny" w którym powinny wyjśc na światło dzienne ew objawy zakażeń czy komplikacji po wykonanych zabiegach. Personel w centrach krwiodawstwa musi miec pewnośc, że krew, którą oddajesz jest bez zarzutu - przecież jej elementy mają służyc do ratowania innych. Mam nadzieję że spotka się to u ciebie ze zrozumieniem:-)


Mago8-> Jak chodzi o darmowe przejazdy, to co miasto to inne obyczaje zazwyczaj ten bonus istnieje, ale miasta róznią się co do ilośc oddanej krwi od której przyznaja darmowe przejazdy ...i zwykle dostaje się roczny bilet uprwaniający do tychże przejazdów. Ja np mieszkam w Krakowie i tu bilet taki przysługuje po oddaniu 6 litrów krwi (po otrzymaniu odpowiedniej odznaki przyznanej przez Klub Honorowych Dawców) Co do innych bonusów, to zostały one baaardzo ograniczone kilka lat temu (np zniżki na preparaty wspomagające produkcję krwinek) Słyszałem też coś kiedyś o zwolnieniu od stania w kolejkach do lekarza - jednak w praktyce gdybyś chciał wejśc bez kolejki wszystkie babcie i dziadki się oburzają na takie zachowania, a jak im powiesz, że jesteś HK to oni pytają "A kto to taki?" ;-)
No i oczywiście po każdej donacji (pobramiu) dostajesz 8 czekolad, kawkę do wypicia i kilka innych rzeczy (różne w różnych miastach np: pasztecik, czy soczek:-))

Pewnie się niektórzy zastanawiają dlaczego ja s.ę tak tu produkuję... studiuję na CM UJ w Krakowie i kiedyś na zajęciach w laboratoriach szpitala uniwersyteckiego widzielismy lodówkę szpitalną będąca glównym magazynem krwi dla całego ogromnego szpitala. Lodówka była przestronna, miała 4 duże półki dla poszczególnych grup krwi tyle że na każdej nie było więcej niż 5-6 woreczków z krwią. w lodówkach z osoczem i płytkami też nie było lepiej. Gdy zobaczyłem te -jak się później dowiedziałem -wieczne braki to mnie przerażenie ogarnęło. Jeszcze bardziej mnie cuś za serce chwyciło jak laborant pokazał nam 15mml woreczki z krwią dla noworodków! (to była klinika pediatrii CM UJ) Dlatego jeśli jest okazja zawsze namawiam do oddawania krwi. Krew jeszcze prze zdługie lata bedzie niezbędnym elementem do przeprowadzenia ogromnej większosci operacji - bo co prawda ciągle opracowuje się nowe nieinwazyjne (bez krojenia) metody operowania dzięki wziernikomi sprzetowi elektronicznemu, dzieki czemu pacjent nie traci wiele krwi, ale są one - i długo jeszcze pozostaną- nieliczną grupą zabiegów.

Tak więc jeszcze raz zachęcam do oddawania:-)


Pozdro, Bahr

16.11.2005
14:51
[41]

gofer [ ]

Bahr - > moim planem jest zebranie całego rocznika '87 z mojego LO i udanie się po zasłużone zwolnienie lekarskie w dniu 21 marca :)

btw. zauważyłem ostatnio dziwną prawidłowość - otóż kiedy robiłem rekonesans wśród znajomych pytając czy ktoś ze mną się wybierze oddać krew, u dziewcząt zdarzały się pojedyncze przypadki, kiedy któraś bała się samego ukłucia, natomiast 1/2 kolesi wznawała na osobności, że mdleją na widok igły wbijanej w ich ciało :))

16.11.2005
14:57
[42]

piter_b [ Konsul ]

co tu dodać....baby! :/

16.11.2005
15:50
[43]

Promyk [ Sylwester B. ]

gofer - przy okazji tych dziewczyn - jeśli nie mają więcej niż 50 kg to nie masz ich co ciągnąć... tak samo alergików - więc niestety... Twoje zamierzenie się nie uda...

16.11.2005
16:11
smile
[44]

Bahr [ Pretorianin ]

Promyk-> nie zniechęcaj kolegi:-)

16.11.2005
16:17
smile
[45]

Boroova [ Konsul ]

U nas daja czekolade i inne bonusy, ale tylko dlatego ze ich nie stac na nic wiecej. W Wielkiej Brytanii za jedno oddanie krwi dostajesz £35, wiec calkiem niezla kwota.

Ale szczeze mowiac to nie powinno sie oddawac krwi dla bonusow, tylko ze swiadomoscia, ze komus ratujemy zycie..

16.11.2005
16:20
smile
[46]

Boroova [ Konsul ]

Cos sie popsulo - powinno byc 35 funtow..Sorki

16.11.2005
16:27
[47]

settogo [ Nie zgadzam się ]

Boroova - A ile kosztuje w Polsce? Jest w ogole cos takiego jak mozliwosc sprzedania krwi u nas w kraju?

16.11.2005
16:30
smile
[48]

Boroova [ Konsul ]

Niestety sie nie orientuje, ale u nas dostaniesz tylko upominki typu czekolada (patrz poczatek watku). Panstwo biedne, dlatego sie nie dziwie.

P.S. Jesli chcesz wiedziec, to za sperme placa 40 funtow, ale to juz inna historia...

16.11.2005
16:31
smile
[49]

Boroova [ Konsul ]

settogo --> jesli chcesz cos sprzedac, to masz zawsze nerke...Placa dosc duzo, tylko nie sterylizuja "narzedzi" przy "operacji"....

16.11.2005
16:31
[50]

Promyk [ Sylwester B. ]

settogo - jest możliwość... ale musisz mieć bardzo żadką grupę do tego... zresztą -zawsze możesz pojechać z takim zamiarem do niemiec na przykłąd...

16.11.2005
16:33
[51]

Promyk [ Sylwester B. ]

Bo w GB CHYBA jest więcej prywatnych klinik (albo cała służba zdrowia - nie wiem...)... i teraz Boroova mówi o klinikach niepubliczniech - nie z socjału... a to jest całkiem inna historia...

16.11.2005
16:40
smile
[52]

mozdzek14 [ Marszałek ]

gofer - gratuluję :D

16.11.2005
16:52
[53]

goldenSo [ LorD ]

@Boroova
A co? Kase chcesz za honorowe oddanie krwi? Czekolady dostajesz aby uzupełnić ubytek kaloryczny w organiźmie, w czasie oddawania tracisz tyle kalori co 8 czekolad - simple

16.11.2005
17:36
smile
[54]

Boroova [ Konsul ]

goldenSo --> Ja nie oddaje w ogole krwi - i to nie ja chcialem za to kase. Czytaj uwaznie zanim cos napiszesz....Mowie tylko jak to tu wyglada...Matole...

promyk --> to nie prywatne kliniki, tylko publiczne. Po prostu panstwo daje kupe kasy na sluzbe zdrowia.

16.11.2005
17:51
[55]

barteqq [ Konsul ]

UFO przyleci i rzuci cie truskawka

16.11.2005
20:06
[56]

poltar [ Konsul ]

No wiec spokoju mi to nie dawalo i zaraz po pracy pojechalem do szpitala. Niestety owe informacje sie potwierdzily, nie moge teraz zaczac oddawac krwi. Jedyna pozytywna wiadomosc to to ze obecnie okres karencji nie wynosi rok a tylko 6 miesiecy. Co oznacza ze poczatkiem maja bede mogl zaczac (o ile - odpukac - nie zajda jakies niekorzystne okolicznosci).

Kurcze, nie wiem co jest. Odkad o tym pomyslalem pare dni temu nie daje mi to spokoju. Przylapuje sie na tym ze podswiadomie o tym mysle, nawet podczas intensywnej pracy. To jakas obsesja. Mam nadzieje ze mi to minie, bo w przeciwnym wypadku w okolicach maja bede jakims paranoikiem ;)

Swoja droga dziwie zaobserwowalem fajne zjawisko. Jak powiedzialem na spotkaniu rodzinnym wczoraj ze chcialbym zaczac oddawac regularnie krew to reakcja byla cos na pograniczu ironicznego usmieszku a pukania sie w glowe. Dzien minal i dostalem telefon od siostry czy wiem co i jak bo chcialaby tez sprobowac. Po dwoch godzinach zadzwonil kuzyn, czy moge mu powiedziec co ma zrobic na poczatek bo jak on to okreslil "w sumie dlaczego niby nie?".

Wniosek wysnulem tylko taki ze brakuje po prostu jakiegos impulsu, przykladu. Sam zaluje ze mi tego impulsu braklo, bo moglbym juz od 10 lat pomagac.

PS. Moja grupe krwi ma 6% ludzi :)

16.11.2005
20:14
[57]

goldenSo [ LorD ]

@Boroova
Matole? Wypraszam sobie! Śledze ten wątek regularnie i to ty zacząłeś o kasie ...

16.11.2005
20:15
smile
[58]

Gaara [ Generał ]

Promyk jest wampirem :>

16.11.2005
20:50
smile
[59]

Bahr [ Pretorianin ]

Witam ponownie:-)
Widzę, że znów kwestia płacenia za krew...
Niepamiętam dokładnie jak to wygląda, ale nie ma w Polsce mozliwości oddania krwi za opłatą!
Krwią handluje się tylko na drodze Centrum krwiodawstwa-->> szpital. Szpital, który kupuje krew od CK nie kupuje jej jak "zwykłego towaru w sklepie" - Centra krwiodawstwa na tych transakcjach nie zarabiają w sensie generowania zysków pieniądze te są wykorzystywania na opłacenie kosztów związanych z bierzącym badaniem krwi dawców ( a więc koszty odczynników, naczyń i innych akcesoriów - rękawiczek jednorazowych, strzykawek igieł, wacików, plastrów itd, itp)

poltar--> Ja też tak miałem, że mnie "nosiło", tyle że wtedy nie miałem +18:-) teraz juz wszystko wporzo:-)
" Jak powiedzialem na spotkaniu rodzinnym wczoraj ze chcialbym zaczac oddawac regularnie krew to reakcja byla cos na pograniczu ironicznego usmieszku a pukania sie w glowe. "
No własnie typowy przykład myślenia w Polsce: "Co się będziesz fatygował, głowę sobie będziesz tymi bzdetami zawracał, czas tracił, a jak czas to i pieniądze. Nie jesteś sam na świecie inni się tym zajmuja - ty sobie daj spokój" - U mnie było to samo:-) Narzekac na sytuację jest komu, ale wziąc się do roboty to juz chętnych nie ma. Wszyscy myslą, ze inni się tym powinni zając. A to nie tak. gdyby każdy zrobił tyle ile może w intencji "pro publico bono" to zylibyśmy w lepszym kraju- w panstwie każdy ma swoje zadania, w których inne osoby nas nie zastąpią (tak samo jak my nie zastąpimy innych. Niech każdy robi swoje;-)

" Dzien minal i dostalem telefon od siostry czy wiem co i jak bo chcialaby tez sprobowac. Po dwoch godzinach zadzwonil kuzyn, czy moge mu powiedziec co ma zrobic na poczatek bo jak on to okreslil "w sumie dlaczego niby nie?". - No własnie, tak jak mówisz społeczeństwo ma ogromny potencjał i chęc działania, ale zamiast to wykorzystywac, to wszystko stoi uśpione w jakimś maraźmie. a do działania zawsze brakuje bardzo niewiele; czasem informacji, czasem, wsparcia, i zachęty, czasem wzoru do nasladowania... Sam widzisz, że ludzie chcą, mogą - są jak ładunek wybuchowy w bombie- tylko brakuje zapalnika, brakuje iglicy, która uderzy w spłonkę, by ta zainicjowała wybuch:-) Albo też iglica uderza, ale za słabo i nie ma oczekiwanego rezultatu:-)

Pozdro, Bahr

16.11.2005
21:30
smile
[60]

gofer [ ]

Promyk - > wiem, czytałem listę wymagań kilka razy. Ale weź pod uwagę że wśród moich znajomych nie ma samych filigranowych dziewczynek czy anorektycznych wieszaków :)

16.11.2005
21:32
[61]

Promyk [ Sylwester B. ]

Swoja droga dziwie zaobserwowalem fajne zjawisko. Jak powiedzialem na spotkaniu rodzinnym wczoraj ze chcialbym zaczac oddawac regularnie krew to reakcja byla cos na pograniczu ironicznego usmieszku a pukania sie w glowe.

też to mam... babcia do dziś próbuje mnie przekonać, żebym tego nie robił bo po co... Troszkęd ziwnie na mnie patrzą... ale ja zawsze jakoś odstawałem od reszty i to już normalne... to tylko koleny powód by gadali... niech gadają (patrz druga część sygnaturki)

Do mnie nikt nie dzwonił i nikt nie pytał co i jak... cóż...

Promyk jest wampirem :>

No wąpierz jeden!:P

No własnie typowy przykład myślenia w Polsce: "Co się będziesz fatygował, głowę sobie będziesz tymi bzdetami zawracał, czas tracił, a jak czas to i pieniądze. Nie jesteś sam na świecie inni się tym zajmuja - ty sobie daj spokój" - U mnie było to samo:-) Narzekac na sytuację jest komu, ale wziąc się do roboty to juz chętnych nie ma. Wszyscy myslą, ze inni się tym powinni zając. A to nie tak. gdyby każdy zrobił tyle ile może w intencji "pro publico bono" to zylibyśmy w lepszym kraju- w panstwie każdy ma swoje zadania, w których inne osoby nas nie zastąpią (tak samo jak my nie zastąpimy innych. Niech każdy robi swoje;-)

Pachniesz socjalistycznym podejściem... tego nie podzielam... jak najbardziej wolny rynek... oddawanie honorowo krwi jest jednym z niewielu wyjątków...

16.11.2005
21:34
[62]

Promyk [ Sylwester B. ]

Gofer - Bahr - > moim planem jest zebranie całego rocznika '87 z mojego LO i udanie się po zasłużone zwolnienie lekarskie w dniu 21 marca :)

Do tego słowa się doczepiłem, bo przecież nie mówię o wszystkich... tylko że jakaś część na pewno się nie nadaje...

16.11.2005
21:46
smile
[63]

gofer [ ]

Promyk - > całego rocznika w takim sensie, że spotykamy się w 4 klasy przed szkołą i jedziemy do RCKiK albo - jeśli zorganizujemy się wcześniej - zamawiamy sobie gdzieś krwiopijczy autobus. I idziemy wszyscy, oddaje ten kto może, do szkoły nie idzie nikt a zwolnienie dostają wszyscy ;))))

16.11.2005
21:51
[64]

Bahr [ Pretorianin ]

Promyk, ja socjalista? nieee .może się xle zrozumieliśmy:-) albo ja raczej źle wyraziłem to co chiałem powiedziec...zresztą niewazne:-) ale to nie miejsce na politykę :-)

znikam

Pozdro, Bahr

16.11.2005
21:58
[65]

Promyk [ Sylwester B. ]

gofer - nie wiedziałem, że zwolnienie wszyscy dostaną... głównie dlatego, że jak jeszcze do LO chodziłem, to nie mogłem krwi oddać:>

Bahr - tak... to nie miejsce na politykę...

16.11.2005
22:00
smile
[66]

gofer [ ]

Promyk - > a ja nie wiem czy wszyscy dostaną. Ale 21 marca to taki dzień, że wydaje mi się owe zwolnienie może mieć formę nawet jakiejś śmiesznej kartki, byleby z pieczątką centrum krwiodawstwa. Jak znam życie to nauczyciele nie będą zachwyceni, ale lepsze oddanie krwi niż siedzenie w szkole czy chlanie w parku :)

16.11.2005
22:05
smile
[67]

Jinned [ Chorąży ]

JA sie chyba nie nadam, przepity mam organizm hep hep hep

16.11.2005
23:41
[68]

poltar [ Konsul ]

Bahr:

"poltar--> Ja też tak miałem, że mnie "nosiło", tyle że wtedy nie miałem +18:-) teraz juz wszystko wporzo:-) "

Jesli +18 ma oznaczac wiek to mnie nosi mimo ze mam +28 :)

PS. A propo zwolnienia ze szkoly, pracy itp. W punkcie dostaje sie papier poswiadczajacy oddanie krwi w danym dniu. Tyle ze to nie jest automatycznie zwolnieniem - od pracodawcy zalezy czy bedzie to respektowal. Ja akurat problemu nie mam, jako ze w pewnym sensie mam nielimitowany urlop w roku :) Tzn jak potrzebuje dzien wolny to w sytuacji gdy nie mam zlecen czy pilnej roboty po prostu go dostaje, oczywiscie 100% platny. Najwiecej dalem czadu 3 lata temu, gdy poza urlopem (26 dni) mialem takich "wyjsciowek" ponad 20. :) Ale to takie malo OT.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.