GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kobiety

13.11.2005
11:56
[1]

umarly [ Chorąży ]

Kobiety

Od pewnego czasu interesuję się pewną nową przedstawicielką płci pięknej. Znamy się od miesiąca, spędzamy ze sobą wiele czasu, interesujemy się sobą wzajemnie (czyt. ja interesuję się nią). Niby jest ok. ale dla mnie nie do końca. Nie wiem czy jestem na tym punkcie przeczulony ale wydaje mi się że kobiety chcą aby w kółko pytać co u nich, jak się czują, co u ich rodziny itd. W kółko ten sam schemat, mogłby o sobie mówić bez końca. Taka jest właśnie moja nowa znajoma. Kiedy zapyta co u mnie (a zdarza się to niezmiernie rzadko) jestem zszokowany, dosłownie zszokowany że zaczęła się mną interesować. Jednak jak tylko odpowiem jej na to pytanie znowu zaczyna mówić o sobie a ja udaję że jestem tym zainteresowany co by jej nie urazić. Po obejrzeniu filmu "40-sto letni prawiczek" utwierdziłem się w moim przekonaniu. Nie to żebym kierował się jakąś głupią amerykańską komedią, ale w filmie tym padło jedno mądre stwierdzenie (nie przytocze go dosłownie, jedynie jego sens), że aby umieć dobrze rozmawiać z kobietami, należy w kółko zadawać pytania odnośnie ich samych. Czy wy Panowie macie podobne zdanie ?

13.11.2005
11:58
[2]

Yo5H [ spammajster ]

rzuc w nia truskawka
pomachaj kulfonem
puknij ja, ale za to lapiol


ok przeszedles chrzest, mozesz czekac na konkretne odpowiedzi :)

13.11.2005
11:59
[3]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

To zalezy jaka kobieta. Dobre jest jak dziewczyna potrafi mowic o sobie, ale bez przesady. Kobiety ktore bez przerwy nawijaja omijam szerokim lukieml.

13.11.2005
12:00
[4]

umarly [ Chorąży ]

Ona bez przerwy nie nawija ale jak zacznie to tylko o sobie i swojej rodzinie

13.11.2005
12:02
smile
[5]

Yo5H [ spammajster ]

A swoja droga to chyba trafiles na niezla narcyzke, bo wiadomo ze panny gadaja caly czas o sobie i swoich problemach, ale poruszaja tez tematy z dziedzin pielegnacji paznokci czy zakupow a jezeli ona tego nie robi to jest poprostu troche "insza". Pytanie czy Ciebie to meczy tak bardzo, ze nie warto starac sie aby ja potem puknąć ;)

13.11.2005
12:03
smile
[6]

Coy2K [ Veteran ]

<<<< Yo5H

13.11.2005
12:03
[7]

Coy2K [ Veteran ]

to było do posta z 11.58 :)

13.11.2005
12:04
[8]

umarly [ Chorąży ]

To nie chodzi o pukanie, to coś wiekszego...

13.11.2005
12:05
[9]

Yo5H [ spammajster ]

Coy ;)

umarly Ty chyba nie chcesz sie z nia zenic? :d

13.11.2005
12:08
[10]

Sampel [ Centurion ]

Zalezy to od kobiety... jedna chce aby cala uwaga byla zwrocona na nia i mowi caly czas o sobie a zapyta co u ciebie sporadycznie... sa tez kobiety ktore rozmawiaja wspolnie o sobie i o partnerze, albo na inne tematy bo przeciez gadac bez przerwy o sobie nawzajem to moze stac sie nudne.
taka jest moja pierwsza mysl po przeczytaniu twojego opowiadania :)

13.11.2005
12:09
[11]

umarly [ Chorąży ]

bez przesady, po prostu szalenie mi się podoba. Proszę o porady, to dla mnie ważne

13.11.2005
12:13
smile
[12]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Nie rozumiem problemu -jeśli Ci to przeszkadza to z nią o tym pogadaj (dziewczyna która docenia i nie obraża się za szczerość to skarb :P) i albo się troche zmieni albo sobie ją daruj -wyobraź sobie kolejne 60 lat słuchania o jej rodzinie... bez obrazy ale ja bym nie wyrobił :)

13.11.2005
12:14
[13]

Sampel [ Centurion ]

Xaar ---> popieram trzeba jej powiedzec prosto z mostu o co biega

13.11.2005
12:16
[14]

umarly [ Chorąży ]

Trochę się boję jak to przyjmie, podzas wypowiadania się na swoje tematy bardzo się w to wczuwa. To chyba dla niej ważne i biedactwo nie ma się komu wygadać

13.11.2005
12:17
smile
[15]

stanson_ [ Manieczki ]

A wiecie co ja na to? :)

13.11.2005
12:17
smile
[16]

Yo5H [ spammajster ]

a przeczytaj moze drugi post, zamiast tylko pierwszego statsonie?

13.11.2005
12:21
smile
[17]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Yo5H --> jeszcze zapomniałeś o "daj jej z bani", "powiedz: masz ekstra tornister bejbe", itp... ;)

13.11.2005
12:22
[18]

umarly [ Chorąży ]

Panowie, darujcie sobie podobnego typu obelgi i w miarę możliwości skupcie się na temacie tego wątku. Może wspólnie coś wydumamy

13.11.2005
12:27
smile
[19]

ribik [ Konsul ]

----> umarly

Daj sobie z nią spokój, wyobraź sobie co będzie po ślubie, lepiej przecierpieć to teraz niż ciągnąć.

13.11.2005
12:27
[20]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Ale napisałeś że tu chodzi o coś więcej niż pukanie, więc chyba powinieneś nauczyć się z nią rozmawiać, nie?

13.11.2005
12:27
[21]

Yo5H [ spammajster ]

A powiedz nam czy ona specjalnie caly czas nawija a sobie czy tak mimochodem z kazdego tematu schodzicie na jej rodzine? ;D

13.11.2005
12:28
[22]

Sampel [ Centurion ]

Co tu dumac powiedz jej co o tym myslisz w miare mozliwosci zeby jej nie urazic i juz :)

13.11.2005
12:28
smile
[23]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Ok, ja wczoraj przeżyłem coś trudnego i do teraz się zbieram. Wczoraj wyznałem pewnej dziewczynie, że się w niej zakochałem i te wszystkie inne sprawy :) Byłem przekonany, że ona do mnie też coś czuje, ale po prostu od jakiegoś czasu się zaczęło między nami psuć i dziać coś bardzo dziwnego. No i tak jak już powiedziałem, wyznałem jej to, po czym (nie powiem, zachowała się tak, że było jej mi przykro i uważała, że to jej wina..., po czym w ostateczności mi też się jej żal zrobiło, że na siebie to wszystko zrzuciła), ona powiedziała, że to co nas łączy to tylko przyjaźń i ona od początku do tego tak podchodziła, a jeśli wysyłała jakieś znaki to nieświadomie... Kocham ją, ale co poradzić...??? Takie są kobiety ;)

13.11.2005
12:31
[24]

Sampel [ Centurion ]

Barthez --> rozumiem bol ale to jest watek umarlego i skup sie raczej na poradzie wobec niego

13.11.2005
12:34
[25]

umarly [ Chorąży ]

---> Yo5H
Nawija o sobie, swojej rodzinie, czasem o swoich problemach...
Zapomniałem nadmienić że miała kogoś bardzo ważnego w swoim życiu, on ją zranił a teraz wg. jej wypowiedzi chce dać sobie spokój z facetami na jakiś czas. Ale jak do tego podchodzić skoro odnośnie mnie zachowuje się jakby chciała ze mną być. Jeszcze niczego nie mówiłem jej prosto z mostu, jedynie między wierszami coś tam wplatam...

13.11.2005
12:36
smile
[26]

Lewy Krawiec(łoś) [ Leśny Dzban ]

a to źle, że chcą o sobie gadać? Jest rozmowa, jest dobrze:D

13.11.2005
12:36
smile
[27]

QrKo [ ]

OFFTOPIC :D

stanson_ -> dziekować za to radyjko internetowe co masz w linku :) niezla muza :P

13.11.2005
12:36
smile
[28]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Sampel --> no tak, to było takie moje zdanie, że właśnie takie są kobiety...

13.11.2005
12:37
[29]

Sampel [ Centurion ]

Ok bez urazy... a jakie sa takie sa ;/

13.11.2005
12:38
[30]

Yo5H [ spammajster ]

"odnośnie mnie zachowuje się jakby chciała ze mną być"

Co to znaczy? powiedz konkretnie bo wiesz, dziewuchy sa takie ze niby costam chca ale jednoczesnie nie za bardzo i w konsekwencji dojdzie do tego ze Ty ubzdurasz sobie ze ona jest w Tobie zabujana po uszy, a ona caly czas bedzie traktowac Wasza znajomosc na poziomie kolezenskim. No ale my jestesmy tutaj od tego, zeby tak sie nie stalo, wiec odpowiedz :p

13.11.2005
12:40
[31]

Yo5H [ spammajster ]

o! bedziesz w sytuacji Bartheza :/

13.11.2005
12:40
smile
[32]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Sampel --> nie to, że żywię do ciebie jakąś urazę ;) Ale ciężkie życie jest, a po takim czymś człowiek nie wie co ze sobą zrobić i ma dosłownie matrixa w głowie...

13.11.2005
12:41
[33]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Yo5H --> tak jest! Jestem żywym przykładem ubzdurania sobie z mojej strony czegoś pięknego, a w konsekwencji wyniknęła z tego TYLKO przyjaźń... Jestem świeżo po tym wszystkim i nie wiem jeszcze jak to będzie dalej...

13.11.2005
12:41
smile
[34]

Yo5H [ spammajster ]

Jak to co ze soba zrobic... Pojsc sie nastukac i zapomniec o tym

13.11.2005
12:43
smile
[35]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Yo5H --> wolę sport ;)

13.11.2005
12:43
[36]

umarly [ Chorąży ]

---> Yo5H
już tłumaczę. Nie wiem czy przeleję to w odpowiedni sposób na monitor ale postaram się w miare możliwości. Parę razy całowaliśmy się, często u mnie przesiaduje w pokoju (akademik), dosłownie kładzie mi się na łóżku, czasem wije jak kijanka, przychodzi w szlafroku po kąpieli, przytulamy się do siebie, bawimy się jak małe dzieci jakimis pierdołami, czasem się gryziemy :). Cholernie to głupie ale tak z grubsza wygląda. Kilka dni temu napisała na gadu że tęskni za mną...
Co na to powiecie ?

13.11.2005
12:44
[37]

Xazaxus [ ka Neophyte ! Love God ]

Najgorzej, kiedy nie chce o sobie mówić. To jest dopiero nightmare level. :)

13.11.2005
12:44
smile
[38]

Yo5H [ spammajster ]

Jak Ci sie nudzi Barthez to mozesz opisac w tym watku bardziej doglebnie swoja sytuacje, mam nadzieje ze umarly sie nie obrazi ale po co odswiezac kilka watkow jak mozna spamowac w jednym... Poczytam chetnie bo nie kwapi mi sie isc uczyc do sprawdzianu :p

13.11.2005
12:46
smile
[39]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

umarly --> ja bym uważał... Dla mnie to też były znaki, dawanie mi do zrozumienie i byłem wtedy najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem, a tak naprawdę to tylko ja to tak odbierałem..

13.11.2005
12:46
[40]

Yo5H [ spammajster ]

@umarly imho z ta Twoja panna jest wszystko ok tylko trzeba teraz rozkminic jakby tu jej podprogowo przekazac subtelna wiadomosc o tresci "nie pieprz tyle o swoich rodzicach bo juz tym rzygam" ;)

13.11.2005
12:47
[41]

umarly [ Chorąży ]

---> Barthez x
Własnie tego się boję, już mnie cholera bierze. A ona zjawi się u mnie w pokoju za kilka godzin bo wróci po weekendzie z domu

13.11.2005
12:48
smile
[42]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Yo5H --> co tu dużo mówić... Byłem i wciąż jestem zakochany po uszy, myślałem, że z wzajemnością, a jednak bez... Takie to banalne, a takie trudne...

13.11.2005
12:49
smile
[43]

Yo5H [ spammajster ]

DEADLINE: 05h 43min 11sec

rozkminiamy chlopcyyyyy! :p

13.11.2005
12:51
[44]

umarly [ Chorąży ]

do Barthez x i Yo5H
Między Waszymi wypowiedziami pojawia się poważna sprzeczność. Jeden pisze że jest ok a drugi coś zupełnie przeciwnego. Jak to pogodzić i jak się wobec niej zachowywać ? Może zacząć olewać ? To podobno też jest sposób tyle że będzie mnie to bolało

13.11.2005
12:51
[45]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

umarly --> najgorzej jak to człowiek dusi w sobie. Jak jeszcze myślałem, że wszystko jest i będzie zawsze pięknie to jeszcze uszło, bo po prostu mnie energia i szczęście rozpierały, ale jak się zaczęło psuć i coś złego dziać to wtedy to jest najgorsze. Porozmawiałem i po prostu dostałem takim kamlotem w serce, że naprawdę ciężko się pozbierać, a z drugiej strony jest jakby lżej. Tymbardziej, że ja u niej w domu byłem bardzo mile widziany, godzinne rozmowy itp. i naprawdę mi się wydawało że jestem wyjątkowy i jedyny, no i jestem, tyle że nie tak jak to sobie wyobrażałem i czego byłem pewny...

13.11.2005
12:52
[46]

Yo5H [ spammajster ]

kurde nie dodalo mi posta grrr

tak w ogole to ile lat maja panowie pacjenci? bo generalnie to rozchodzi sie o wiek, czy dziewka dziala juz swiadomie czy jesio nie ajjt? ;p

13.11.2005
12:54
[47]

Yo5H [ spammajster ]

barthez - a w jakim sensie wszystko zaczelo sie psuc? ...chyba nie trafilem z ta powazna rozmowa w moment, cos mi sie tak widzi

umarly - spokojnie powoli, napisz o ktorej mniejwiecej ona przybedzie to zastnaowimy sie czy mobilizowac juz konkretne sily w naszych mozgach ;p

13.11.2005
12:55
[48]

umarly [ Chorąży ]

jak narazie czekam na Waszą konfrontację. Jeden mówi że jest ok a drugi że nie wszystko złoto co się świeci. Nawiążcie do tego

13.11.2005
12:56
smile
[49]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Generalnie to ja mam 16 lat i wiele osób pomyśli to co oczywiste, że to takie gówniarskie zakochania itp... No ale jest jak jest...

13.11.2005
12:57
[50]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Yo5H --> zaczęło się psuć, bo nie spotykaliśmy się tak jak wcześniej i ona jakoś w stosunku do mnie nie była taka "zakochana". Ciężko to opisac ale w takiej sytuacji to nic nie jest łatwe.

13.11.2005
12:59
smile
[51]

Sampel [ Centurion ]

I tu sie barthez z toba zgodze bo wiele osob tak mysli ;/ ja mam dla odmiany 15 lat i tez przezylem swoje i zapewniam was ze to nie bylo szczeckie zauroczenie :(

13.11.2005
13:00
[52]

Yo5H [ spammajster ]

@bart no ja tez mam 16 na karku, a gram tutaj filozofa jakbym mial conamniej 40stke ;P

@umarly hmm... "Parę razy całowaliśmy się" ale jak, w reke czy ch? z tego co wiem to dziewczyny przywiazuja do tego duza wage wiec jesli rozkminimy chcoiazby po czesci ten jedyny aspekt jej zachowania, to po nitce do klebka mozliwe ze uda nam sie dojsc do psychoanalizy stanu umyslowego, mentalnego i sercowego Twojej wybranki, lol

13.11.2005
13:02
[53]

Sampel [ Centurion ]

Kazdy tutaj robi z siebie filozofa :)

13.11.2005
13:03
smile
[54]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Bo każdy coś przeżył :) Ja wczoraj :/

13.11.2005
13:05
[55]

umarly [ Chorąży ]

Chyba tylko my 3 uczestniczymy w tym wątku, reszta odpadła a szkoda...

13.11.2005
13:05
[56]

Sampel [ Centurion ]

a one (dziewczyny kobiety jak kto woli :p) zazwyczaj mysla ze my jestesmy bez uczuc i sie nie przejmujemy ;/ tez tak uwazacie?

13.11.2005
13:06
smile
[57]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

umarly --> a czy masz takie odczucie, że gdybyś ją zobaczył z kimś innym (wiesz o czym mówię, rączka, kino, imprezka i te sprawy) to wpadłbyś we wściekłość? Ja osobiście nie wiem czy bym był wściekły, czy załamany i zrujnowany...

13.11.2005
13:06
[58]

Yo5H [ spammajster ]

@sampel tez tak uwazam
@bart true true
@umarly odpisz na moje pytanie :]

13.11.2005
13:07
[59]

Sampel [ Centurion ]

no wlasnie tez jestem cziekawy umarly??
bo ja osobiscie bym byl lekko zdenerwowany:P

13.11.2005
13:08
[60]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Sampel --> jeżeli chodzi o tą zabieganą no to oczywiście, że się przeżywa wszystko bardziej niż cokolwiek, ale szczerze mówiąc nie wiem co odczuwa dziewczyna, która dla mnie nic nie znaczy (tak to ostro zabrzmiało troche...)

13.11.2005
13:09
smile
[61]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

co do tej wściekłości, to tfu, tfu, nawet nie chcę sobie czegoś takiego wyobrażać... I nawet chyba odczuwam tak, że albo ja, albo nikt.

13.11.2005
13:10
[62]

reksio [ B l u e s jest królem ]

Sampel-> Bo facet gdy mówi o kobiecie, to ma w sobie coś z filozofa.

Dla mnie wybranka, z którą miałbym spędzić dajmy na to 2 lata musi:
kochać literaturę
kochać sztukę
kochać kulturę
nie brzydzić się libertynizmem
nie brzydzić się ateizmem
musi być nie wierząca
musi lubić seks
nie brzydzić się papierosami

Pozdrawiam taką moją wybrankę, hyhyhy - Naaaadchoooodzęeeee!

13.11.2005
13:10
[63]

Sampel [ Centurion ]

Nie wiem czy to ostro zabrzmialo ale jezeli nic dla ciebie nie znaczy a znaczyla to chyba sobie zasluzyla wiec chyba jednak wlasciwie zabrzmialo :)

13.11.2005
13:11
[64]

Sampel [ Centurion ]

Reksio ---> wydaje mi sie ze nie bedziesz mial problemu ze znalezieniem takiego idealu :)
a wyglad zewnetrzmy zostawiasz kompletnie obojetnie?

13.11.2005
13:12
[65]

umarly [ Chorąży ]

nie były tp tylko pocałunki w rękę :)
A co do mojej reakcji to już coś takiego przeżyłem... Wchodzę raz do innego pokoju na piętrze a ona leży na łóżku innego gościa i cały pokój ogląda film.
Inną, bardziej "męczącą" sytuacją był widok, kiedy spontanicznie pocałowałą się z tym samym gościem na piętrze. Kiedy ją o to zapytałem, powiedziała że on dla nij nic nie znaczy bo ona nie szuka faceta. ZAKRĘCONE TO

13.11.2005
13:12
[66]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Sampel --> żeby mnie nikt źle nie zrozumiał. Ona jest dla mnie wszystkim i bedzie znaczyć cały czas, ale nie wiem jak się czuje jakaś dziewczyna, która jest dla mnie obojętna.

13.11.2005
13:14
smile
[67]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

umarly --> i w takich momentach facet nie wie co ma robić. No bo nie odpuści sobie, ale z drugiej strony, gdyby jej zależało to by się tak nie zachowywała w stosunku do kogoś innego, ale z jeszcze innej strony tak samo się zachowywała w stosunku do ciebie i tobie się wydawało że ona coś czuje... Zakręcone :/

13.11.2005
13:15
[68]

Sampel [ Centurion ]

aaa rozumiem sorx za złą interpretacje :P
dziewczyna ktorej sie podobasz i jest dla ciebie obojetna i co czuje...h
hmmm nie wiem tez jestem ciekawy ale jeszcze zalezy jaka...

13.11.2005
13:15
[69]

umarly [ Chorąży ]

Może chcecią pogadaćz nia na gadu ? Właśnie napisała, tak jak i ok. godzinę temu, tak jak i dwie godziny temu

13.11.2005
13:15
smile
[70]

Dziki 10 [ Pigmej ]

Spoko ja tak mam podobnie,ale tylko przy rozmowach przez telefon!!!

13.11.2005
13:17
[71]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Sampel --> no właśnie i taka dziewczyna mysli, że my jesteśmy bez uczuć, ale gdyby wiedziała co przeżywamy w związku z tą dziewczyną która jest dla nas wszystkim to by chyba zmieniła zdanie :/

13.11.2005
13:19
[72]

Sampel [ Centurion ]

no moze i zmienilaby, ale to ze pomysli ze jestesmy uczuciowi i wrazliwi i sie tym przejmujemy to jeszcze nie oznacza sukcesu;/

13.11.2005
13:19
[73]

Yo5H [ spammajster ]

Cos mi sie wydaje ze ona nie liczy na nic wiekszego poza kumplowaniem sie, sorry ale takie teraz wysnuwam wnioski po tym co napisales. Wiesz co? Najlepiej zapytaj ja prosto z mostu :p

13.11.2005
13:20
[74]

Yo5H [ spammajster ]

Ten moj post wyzej to do umarlego. Skoro jest teraz na gg to zapytaj ja i zobaczymy jak zareaguje, a potem nam to tu wkleisz ;PPP

13.11.2005
13:22
[75]

umarly [ Chorąży ]

Tak chyba zrobię, tylko jeszcze nie wiem kiedy to nastąpi. Chociaż boję się jej reakcji bo na pewno powie że nic z tego nie będzie

13.11.2005
13:23
[76]

Yo5H [ spammajster ]

po 1. nie zakladaj czegos "bo na pewno"
po 2. jesli jest teraz na gg to zapytaj ja teraz, jak bedziesz zwlekal to gwarantuje ze bedzie coraz gorzej
po 3. wiecej odwagi ;p

13.11.2005
13:23
[77]

Sampel [ Centurion ]

Umarly --> najtrudniej jest sie przelamac ale nie pozalujesz bedziesz wiedzial na czym stoisz

13.11.2005
13:27
smile
[78]

Janczes [ You'll never walk alone ]

nie karmic trola :-P
noo bez kitu one lubia byc w centrum zainteresowania

13.11.2005
13:28
smile
[79]

Coolabor [ Piękny Pan ]

z taką ksywką to czego u niej szukasz?

A na poważnie to, idź na całośc i nie pluj sobie później w brodę, że nie zrobiłeś tego czy tamtego. Porozmawiaj z nią szczerzea, ale miej grubą skórę, żebyś w razie czego nie dostał rozstroju nerwowego lub jakijś depresji.

13.11.2005
13:30
[80]

umarly [ Chorąży ]

---> Coolabor
Łatwo powiedzieć - trudniej zrobić.
Ja chyba jeszcze poczekam z wyłożeniem kawy na ławę, zobacze jak się sprawy potoczą

13.11.2005
13:30
[81]

Grave [ Legionista ]

Powiedz jej co cię wkurza i za każdym razem przypominaj jak zacznie znowu.... A jeśli się obrazi to oznacza, że jest tzw. ShitWoman!

13.11.2005
13:31
[82]

Yo5H [ spammajster ]

wydaje mi sie ze wlasnie wzial sie w garsc i z nia gada, bo cos dlugo nie napisal posta... oby ;]

13.11.2005
13:33
[83]

Yo5H [ spammajster ]

a jednak nie pogadal :p

Zauwazylem pewne ciekawe zjawisko. Mianowicie, pierwszy post umarlego byl na temat tematow na ktore gadaja sobie z kolezanka, a my zeszlismy na poziom w ktorym rozkminiamy czy ona jest nim w ogole zainteresowana (co na poczatku okazywalo sie CHYBA oczywiste), chociaz tak patrzac na Twoje posty umarly, to widac ze duzo w nich watpliwosci... Stary, walnij jej kawe na lawe zanim bedzie po ptokach i bedziesz musial upijac swoje smutki w szklance wyborowej wodki ;p

13.11.2005
13:34
[84]

umarly [ Chorąży ]

Teraz z nią nie rozmawiam. Jeszcze kilka godzin i przyjdzie tu do pokoju. Na gadu jakoś nie mogę rozmawiać z kimś takim jak ona

13.11.2005
13:41
[85]

Yo5H [ spammajster ]

a to czemu?

13.11.2005
13:46
[86]

umarly [ Chorąży ]

Jestem strasznie spięty i ogólnie na gadu nie mogę rozmawiać o takich tematach, na pewno nie z osobą która mieszka po drugiej stronie korytarza.
Cholera, będzie ciężko jak nic z tego nie wyjdzie

13.11.2005
13:46
[87]

Coolabor [ Piękny Pan ]

umarly >> jak chcesz, możesz czekac, tylko ostrzegam: nie czekaj zbyt długo, bo jak się zaangażujesz, a ona Ci odmówi, to potem możesz czuć się nieszczególnie (mówiąc delikatnie)

13.11.2005
13:52
[88]

umarly [ Chorąży ]

Dzieki Panowie za wszystkie rady, porady, pouczenia itd. Na pewno wyciągnę z tego odpowiednie wnioski ale mimo wszystko decyduję się na czekanie jeszcze jakiś czas na mój jednoznaczny krok. Niech się dzieje wola nieba. Raz jeszcze wielkie dzięki. POZDRAWIAM

13.11.2005
13:57
[89]

reksio [ B l u e s jest królem ]

Sampel-> Oczywiście, że nie. Nie jestem jakimś altruistą. Wygląd zewnętrzny to spełnienie dobrego związku.

13.11.2005
13:58
[90]

Yo5H [ spammajster ]

umarly - jakis czas tzn ile? bo nie wiem czy czekac na nastepne odcinki telenoweli ;]

13.11.2005
14:22
smile
[91]

Misiak [ Pluszak ]

Umarły--> rzecz dotycząca pierwszego posta: Jeżeli przeszkadza Ci, że ona tak nawija bez przerwy to zwróc uwagę lub delikatnie zmień temat, bo nie ma co się oszukiwać, związek czy to miłość czy przyjaźń to kompromisy:) Choć z drugiej strony ja mam zdolność słuchania drugich osób, i jak taka jedna dziewczyna w której się zakochałem, mówi, to mogę jej słuchać i słuchać.... :)
Właśnie, jesetm chyba w twoim wieku (19 lat?) i przeżywam coś podobnego. Też nie mogę się zebrać by powiedzieć dziewczynie co czuję, ale ja staram sobie wmówić (na razie nadaremnie), że ona do mnie nic nie czuje, i tylko traktuje mnie jak kolegę. Może kiedyś się do niej odezwę, ale raczej nie teraz

Barthez x--> Stary masz 15 lat, i całe życie przed tobą :) ale wiem co czujesz i prawdopodobnie wiem jak to boli, więc jak to napisałem wyżej, czekam i mówię sobie że nic ona do mnie czuje, łatwiej żyć :)

13.11.2005
15:17
[92]

Faolan [ Człowiek Wilk ]

A ja się wtrące tak trochę offtopicowo.

Co do dorosłości emocjonalnej kobiet. Raczej nie będzie znaczenia, czy ona ma 17 czy 22 lata... Jeśli będzie miała poukładane w głowie to będzie oczekiwała związku...

A z tego co pisze umarły, w wypowiedzi z tym, że widział, jak ta pannienka całowała sie z innym kolesiem, wnioskuję, że raczej chcę się wyszaleć za młodu... i wygadać, jak koleżance... więc...

Sorry, za chaos wypowiedzi, ale nie mam ochoty pisać esejów na temat kobiecej psychiki, zwłaszcza, gdy sam jestem zmęczony kolejnymi kobietami, które albo chcą się wyszaleć, albo jeśli nie zakochują się po pierwszym dniu znajomości to nie jest w takim razie to...

więc... puknij ją

13.11.2005
15:32
[93]

Sampel [ Centurion ]

Nie obserwowalem co sie dzieje przez jakis czas ale widze ze autor watku nas oposcil czyli koniec :)

13.11.2005
15:54
smile
[94]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Słuchajcie Panowie! Kobiety są złe [oprócz tej mojej, o której tyle pisałem - ona nie jest zła tylko mnie nie kocha po prostu ;)]! Musimy się trzymać razem! Męska solidarność rządzi! Musimy, jako faceci, pogodzić prawo ze sprawiedliwością, platformę z obywatelstwem i samoobronę z rozumem ;) Trzymajmy się razem, grajmy w gry, oglądajmy mecze siatkówki, nogi i skoki narciarskiej, nie chodźmy na jakieś głupie imprezy jeśli nie chcemy, bądź jeśli będzie na nich dziewczyna, w której się zakochaliśmy a ona w nas nie, bądźmy sobą! Co o tym myślicie???

13.11.2005
16:00
[95]

reksio [ B l u e s jest królem ]

Barthez X-> Zapachniało pedalstwem. Spadaj. Z dwojga złego, wolę kobiety.

13.11.2005
16:02
[96]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

A twoje pseudo to niby w porzo jest??? :P I wypraszam sobie z tym pedalstwem! A co inni o tym sądzą?

13.11.2005
16:05
[97]

Liczyrzepa [ Pretorianin ]

reksio "Barthez X-> Zapachniało pedalstwem.

Twoja opinia o Barthez X jest krzywdzaca.
Mysle, ze zle zrozumiales intencje Barthez X
Według mnie chodziło mu o coś w stylu Girl-Power,
ideologię rozwiniętą swego czasu przez członkinie zespołu Spice Girls,
tylko, że inaczej niż w pierwowzorze ukierunkowaną na mężcyzn, nie kobiety


13.11.2005
16:06
smile
[98]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Ale nie chodziło mi o Backstreet Boys...:D

13.11.2005
16:08
smile
[99]

Sampel [ Centurion ]

<----- Barthez --> twoja wypowiedz z wykrzyknikiem

13.11.2005
16:10
smile
[100]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

I o to mi chodziło! Ja ją kocham, ona mnie nie, ogólnie to ten wątek założył umarly, ale jakoś go przejęliśmy, ale trzeba żyć! Damy radę Panowie! ;)

13.11.2005
16:13
[101]

Sampel [ Centurion ]

Nom tylko ze nawet jak bedziemy solidarni i nie bedziemy robic co nam kaza (czyt. bedziemy naturalni) to i tak dalej z ich powodu bedzie dooooool ;/

13.11.2005
16:14
smile
[102]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

I za to je wszystkie tak kochamy!!! ;)

13.11.2005
16:15
smile
[103]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

O, sorry! Ja jedną ;)

13.11.2005
16:16
[104]

Mr.Paul [ I love Driv3r & Gta Sa ]

barthez x ----> ambitne jest to co piszesz ale sam chyba w to nie wierzysz... ;)
tak się złożyło, że ja mam podobny problem, podoba mi sie dziewczyna i chciałbym żeby między nami było coś więcej ale ona chce być koleżanką... i tylko tyle ;/

13.11.2005
16:19
[105]

Milka^_^ [ Baszar ]

Wydaje mi się, że ona sobie znalazła w Tobie przyjaciela. Nie wiedziała, do czego może doprowadzić taka forma związku. Rozpaliła w Tobie uczucie czego być może nie chciała. No coż miałeś tego pecha przekonać się jak to jest. To tak na moje oko. A co tutaj zrobić? No coż podobno jak się nie okazuje im zainteresowania to same się pchają. Ale Ty pewnie nie skorzystasz z tego rozwiązania.

13.11.2005
16:19
[106]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Witaj w klubie! ;) Dobrze chociaż, że ci powiedziała wcześniej, bo ja miałem troche inną sytuację (i wiele innych osób z tego wątku)

13.11.2005
16:20
[107]

Sampel [ Centurion ]

Mr. Paul --> no wlasnie ona chce byc kolezanka "bo my je kochamy a one nas nie" :P

13.11.2005
16:20
[108]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Milka^_^ --> a to dla kogo rada??? :)

13.11.2005
16:22
[109]

Sampel [ Centurion ]

ten watek warto by bylo przeniesc na jakas karczme i poromawiac ogolnie...

13.11.2005
16:22
[110]

Milka^_^ [ Baszar ]

Barthez x => Hmm nie wiem, tak sobie czytałem i sobie napisałem coś. Możesz ją potraktowac jako uniwersalną.

13.11.2005
16:23
smile
[111]

Barthez x [ ArmA SoLdIeR -barth89- ]

Jak uczestnicze w tym watku to jeszcze bardziej się dołuję... To dobrze? ;)

13.11.2005
16:25
[112]

Sampel [ Centurion ]

Chyba dobrze, bo to jest normalne gadamy o tym to i myslisz o tym i sie dolujesz... ale przynajmniej wygadasz sie troche i moze ci ulzy (na pol godziny;/) :)

13.11.2005
16:27
[113]

Milka^_^ [ Baszar ]

Ja takie rzeczy w sobie duszę i je zaduszę. Wszystko zależy od psychicznego podejścia.

13.11.2005
16:29
[114]

Sampel [ Centurion ]

od podejscia i charakteru :P zalezy jak kto kochliwy i na jak dlugo :D

13.11.2005
16:45
[115]

umarly [ Chorąży ]

Chyba mam, wiem o co jej chodzi. Została skrzywdzona przez faceta a teraz chce się odegrać na reszcie męskiej społeczności. Dlatego siętak nami bawi. To o to jej chodzi. Jak myślicie ?

13.11.2005
17:28
[116]

Milka^_^ [ Baszar ]

Możliwe, ale ja bym jej wyciął numer. Jeśli tak to nie daj się jej. Bo zacznie Tobą pomiatać. Nie daj jej tej satysfakcji. Mówię ci. Zupełna obojętność. Postaraj się, jeśli to jest to co mówisz.

13.11.2005
17:31
[117]

reksio [ B l u e s jest królem ]

Liczyrzepa-> Rozwaliłeś mnie tym tekstem :]

To wy się organizujcie... tylko nie zapomnijcie o nazwie: "Samotni internauci próbują nienawidzący kobiet" w skrócie SIPNK.

13.11.2005
17:54
[118]

Yo5H [ spammajster ]

Gadales z nia umarly? :]

13.11.2005
18:42
[119]

Minas Morgul [ Senator ]

Wielu tutaj zaznacza swój wiek i pisze, że mimo, iż ma 15-16 lat, to jest to poważne.
A ja się pytam... po co? Jak ktoś jest dojrzały psychicznie, nieważne w jakim jest wieku (abstrahując od jakichś paradoksalnych granic).
Ja też miałem 15 lat, jak się wszystko zaczeło. Skończyło się po 1.5 roku męczarni. 1,5 roku z kalendarza... huh. Ostro, ale tak było. Teraz (kilka lat później), mimo, że oczywiście uczucie jako takie dla mnie nie istnieje, to cała historia bardzo mnie zmieniła... Nie wiem, czy na lepsze, czy gorsze, ale dzięki temu/przez to (niepotrzebne skreślić) stałem się cyniczny, sarkastyczny (i tak słusznie zresztą jestem postrzegany:), zgorzkniały i nerwowy. Czasami się zastanawiam, czy ja jakiegoś klimakterium nie mam przedwczesnego ]:->. Jednym z mankamentów było to, że znacznie zjechałem ze zdrowia.
Teraz oczywiście wiem, że byłem głupi. I nie chodzi mi wcale o to, w jaki sposób rozwiązała się moja historia, ale o to, że niepotrzebnymi nerwami skróciłem sobie potencjalnie żywot przez kogoś, kto ma obecnie głęboko w dupie... z wzajemnością.
Minęło 1.5 roku, zanim dojrzałem do tego, że to wszystko jest nic niewarte. Od tej pory nie angażowałem się już w nic. Czy żyje mi się z tym dobrze? Nie licząc syndromu człowieka oszukanego, myślę, że tak. Życie nauczyło mnie nie snuć planów... mimo, że trwa dopiero 19 lat. Jednak rzeczownik "olewanie" oprócz znaczenia sensu stricte, ma też drugie znaczenie, które udało mi się docenić :]
Pozdrawiam

13.11.2005
19:19
[120]

Sampel [ Centurion ]

Informacja o naszym wieku jest w tym celu ze niektorzy w odroznieniu do ciebie mysla ze to nie jest milosc tylko jakas gowniarska zabawa

13.11.2005
20:18
[121]

umarly [ Chorąży ]

Byłem z nią na zakupach. Oczywiście opowieściom odnośnie rodziny itd. nie było końca. Powloi zaczynam się do tego przyzwyczajać. Mimo wszystko miło ją znowu zobaczyć, uśmiechniętą, pomrukującą i do tego te jej śliczne, gładkie włosy...
Dla ciekawskich, nie rozmawiałem z nią na TEN temat, jakoś hipermarket nie mógł mnie dotego nastroić. Co oczywiście nie oznacza ze zacznęz nią o tym gawędzić jak wejdzie tu za kilka chwil. Byłoby mi ciężko zacząć.
Śliczna z niej osóbka...

13.11.2005
20:22
[122]

Sampel [ Centurion ]

Jak sie zaczynasz przyzwyczajac to chyba masz problem z glowy :P ale jest kwestia czy sie chcesz przyzwyczaic bo chyba nie;/

13.11.2005
20:22
smile
[123]

Yo5H [ spammajster ]

stary, odwagi! jestesmy z Toba! potem bedziesz sobie plul w brode!

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.