GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: British steel (about british armoured vehicles)

11.11.2005
13:49
[1]

major major major [ Generał ]

Forum CM: British steel (about british armoured vehicles)

Panowie! Zapraszam do nowego watku, poswieconego brytyjskim pojazdom pancernym. Niech kazdy wrzuca do niego swoje informacje, plany, detale i zdjecia. Moze przy odrobinie dyscypliny, powstanie mini monografia CM.

dla zaostrzenia apetytu ----> tygrys z kochankiem

11.11.2005
14:14
smile
[2]

jiser [ generał-major Zajcef ]

3x major ~~>
No dobra, może dziś lub jutro coś wygrzebię i wrzucę, jak nikt inny nie będzie próbował (vide: Pojedynki pancerne vol. 5) ;)

11.11.2005
14:40
[3]

M_G_K [ Konsul ]

a prosze bardzo

11.11.2005
17:26
[4]

jiser [ generał-major Zajcef ]

To Daimler Armoured Car, najprawdopodobniej w wersji Mark II. Daimler AC to cięższy, 7.5-tonowy, brat Daimlera Scout Car, zwanego Dingo. Wyposarzony w wieżę czołgu lekkiego Tetrach z przeciwpancerną 2-funtówką. Pojawił się pod koniec '39. Po raz pierwszy w użyciu bojowym w '41 w Afryce Północnej, służył do końca wojny w europejskim teatrze działań. Przeznaczony do wymiany przestarzałego Marmon-Herrington AC w rolach pojazdu zwiadu i eskorty. Zbudowano prawie 3 tysiące sztuk. Wersja Mark II wyróżniała się ulepszoną wierzą i włazem ewakuacyjnym dla kierowcy.

Zdjęcia z Królewskiego Muzeum Wojska i Historii Wojen z Brukseli ---->

11.11.2005
17:27
[5]

jiser [ generał-major Zajcef ]

drugie

11.11.2005
17:27
[6]

jiser [ generał-major Zajcef ]

trzecie

11.11.2005
17:28
[7]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Moja zagadka ---->

11.11.2005
17:35
[8]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Walentynki ;-)

11.11.2005
17:39
[9]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Matylda

11.11.2005
17:41
[10]

el f [ RONIN-SARMATA ]

I jeszcze jedno, z manewrów w 1940 roku

11.11.2005
17:43
[11]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Churchille I

11.11.2005
17:44
[12]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ładne zdjęcie Walentynek w kamuflażu "Myszka Miki"

11.11.2005
18:02
[13]

Messiah [ Konsul ]

Ode mnie parę lżejszych wozów, na początek Wasp

11.11.2005
18:04
[14]

Messiah [ Konsul ]

Morris/C59/LAC

11.11.2005
18:05
[15]

Messiah [ Konsul ]

AEC MkIII z 6-funtówką

11.11.2005
18:06
[16]

Messiah [ Konsul ]

Armadillo MkIII

11.11.2005
18:07
[17]

Messiah [ Konsul ]

I waga lekkopółśrednia :P

11.11.2005
18:08
[18]

Messiah [ Konsul ]

Wyżej to oczywiście Archer, a tutaj Sexton...

11.11.2005
19:00
smile
[19]

ganz [ Centurion ]

Prosze bardzo - pojazd 'oślepiający' na podwoziu Matyldy, na uzbrojeniu Reflektor o mocy 13mln kandeli oraz KM.
Zadaniem tego czołgu było podjechać w nocy do pozycji nieprzyjaciela i oślepić go bardzo silnym światłem... niezłe, niestety z powodu bardzo ścisłej tajemnicy czołg ten użyto tylko raz w Niemczech w 1945(z tego co mi wiadomo, Wozu napewno wie cos wiecej na ten temat)

11.11.2005
19:07
[20]

ganz [ Centurion ]

Ważące 78 ton działo samobieżne Tortoise. Uzbrojenie 3 x KM i działo uwaga.. 32pdr! Przedni pancerz 235mm
Nigdy nie użyto tego działa, miało za słaby silnik(600KM), było zbyt powolne(20km/h)

11.11.2005
19:16
smile
[21]

ganz [ Centurion ]

ups nie dalej fotki hehe.... lame

11.11.2005
19:24
smile
[22]

Qiuntus [ Pretorianin ]

Jiser--> Odpowiedz na Twoja zagadke: To jest AEC Mk III, zbudowany na podwoziu ciagnika artyleryjskiego Matador, pierwszy prototyp pojawil sie na poczatku 1941. MkIII mial dzialo US M3 75mm, tylko kilka zostalo wyslanych do Europy. Mial naped 4x4 ale mozna bylo zmienic na 4x2(glownie podczas jazdy po drodze)

11.11.2005
19:26
[23]

ganz [ Centurion ]

Independent - 4 wieżyczki z karabinami maszynowymi Vickers oraz jedna wieża centralna z działem 47mm.
Na zdjęciu jedyny wyprodukowany egzemplarz, podczas wojny pilnował skrzyżowania dróg w Bovington, dzisiaj stoi w tamtejszym muzeum czołgów.

11.11.2005
19:28
smile
[24]

Qiuntus [ Pretorianin ]

A ktos wie co to moze byc??:)

11.11.2005
19:30
[25]

ganz [ Centurion ]

Churchill VII

11.11.2005
19:52
[26]

Messiah [ Konsul ]

Qiuntus ---> to lekki wóz rozpoznawczy Beaverette MkIII "Beaverbug" przeznaczony do ochrony obiektów lotniczych, uzbrojony w podwójny karabin Vickers K.

11.11.2005
22:20
[27]

M_G_K [ Konsul ]

mkVII - w silach powietrzno-desantowych

12.11.2005
09:41
[28]

major major major [ Generał ]

Matilda II<---- czolg piechoty (pancerz do 78 mm), wyprodukowano prawie 3000 sztuk, w latach 1940-43.
Na zdjeciu egzemplarz w sluzbie Africa Korps.

12.11.2005
09:47
[29]

major major major [ Generał ]

A15 Crusader<----- czolg szybki (krazowniczy), wyprodukowany w ilosci 5300 sztuk, w latach 1940-43, w 3 wersjach.
Na zdjeciu, obok plonacego Pz.IV w Afryce---------->

12.11.2005
10:01
[30]

major major major [ Generał ]

i jeszcze Churchill Crockodile----------->
Moze uda nam sie zatrzymac przy jakims pojezdzie na dluzej. Np: Archer???

12.11.2005
10:41
[31]

ganz [ Centurion ]

Prosze bardzo mam tez Archera
O geneze powstania tego działa wypadałoby zapytać fachowców np. Wozu. Ja wiem tyle że brytyjczycy w panice próbowali znaleźć jakies lekarstwo na niemieckie czołgi, lecz nie mieli dobrej konstrukcji dorównującej konstrukcjom niemieckim. Mieli natomiast dobre działo 6lbr. Więc Archer bym kompromisem, sześciofuntówke zamontowano na podwoziu czołgu Valentine, jednak z przyczyn konstrukcyjnych działo musiało być skikerowane do tyłu, zatem aby prowadzić ogień załogo musiała odwrócić pojazd tyłem(czyli lufą) do nieprzyjaciela. Ten moment obracania był właśnie najbardziej niebezpieczny kiedy czołg odsłanił wrażliwy na ostrzał bok.
Poprawcie mnie jeśli się myle.

12.11.2005
10:45
[32]

ganz [ Centurion ]

Archer, widok z przodu od góry

12.11.2005
10:48
smile
[33]

ganz [ Centurion ]

Już śpieszę poprawić się, Archer miał oczywiście 17pdr działo.. my bad....

12.11.2005
11:02
[34]

ganz [ Centurion ]

dam jeszcze zbliżenie tej 17-tki

12.11.2005
11:12
smile
[35]

nu_clown [ Pretorianin ]

i moje pytanie zwiazane z czołgiem załączonym na obrazku----->
Czy jak w CM czołg ten dostanie gun damage to oznacza to uszkodzenie obu armat? bo troszkę to bez sensu...Właśnie gram taką grę i po jednym takim komunikacie nie mogę korzystać z żadnego działa ;-(

12.11.2005
11:49
[36]

major major major [ Generał ]

Taki Archer w hull down, jak juz tylek pokazal (ustawil sie na pozycji obronnej), robil pewnie niezla jatke.
Ten na zdjeciu Messiah´a, robi bojowe wrazenie.
I pupa Churchilla model Crocodile--------------->

nu_clown >>>taka gra;)

12.11.2005
12:41
[37]

Scharfschutze [ Konsul ]

Hmm nawet dobre te pojazdy alianckie...np: Stuart jest calkiem spoko..tani...dobre dzialo...2 kaemy...taki recon -support vehicle.

12.11.2005
12:52
smile
[38]

major major major [ Generał ]

Scharfschütze>>> ten watek jest wylacznie o pojazdach brytyjskich (nie alianckich) Stuartom mówimy nie!!!

12.11.2005
14:58
[39]

Scharfschutze [ Konsul ]

Dobra dobra : ).....Ja nie lubie Brytyjczykow osobiscie....chociaz cenie ich bardziej niz Francuzow naprzyklad, watek o tyle fajny ze wiem jak wyglada Archer od tej pory..

12.11.2005
15:44
[40]

DOOMinik [ Pretorianin ]

Z tego co czytałem gdzieś tam to podczas strzelania z archera kierowca musial wysiąść bo odrzut armaty by go zmasakrował

12.11.2005
19:02
[41]

-Stirlitz- [ Konsul ]

A oto marzenie wszystkich graczy preferujących w CM Brytyjczyków. Black Prince, czyli "Super Churchill" z armatą 17-funtową. Od innych wersji Churchilla różnił się m.in. nieco szerszym kadłubem i - ze względu an dodatkowe 9 ton wagi - równiez nieco szerszymi gąsienicami. Zbudowana bodajże sześć prototypów - pierwszy gotowy był w maju 1945. Projekt zarzucono z uwagi na zaawansowane prace nad Centurionem.

12.11.2005
21:57
smile
[42]

nu_clown [ Pretorianin ]

all---->dzieki za odpowiedź ;-( sobki jedne pancerne...

12.11.2005
22:03
smile
[43]

merkav [ Aguś ]

nu_clown - to jasne ze z gun damage czolg nie moze strzelac, a to ze Grant/Lee maja po 2 dziala to programisci potraktowali po macoszemu.


btw. To ten M3 co tak ladnie walczy z plt Pz. III?

12.11.2005
22:45
[44]

-Stirlitz- [ Konsul ]

nu_clown --> O ile się orientuję CM-owy problem z Lee/Grantem nie sprowadza sie jedynie do "gun damage", bo tak samo nie można wskazać dwóch różnych celów dla 75-ki i 37-ki. Szerzej sprawę ujmując w odniesieniu do wszystkich czołgów to samo dotyczy braku możliwości ostrzeliwania różnych celów z armaty i sprzężonego z nią km-u w wieży oraz km-u w kadłubie. Gdyby się dłużej zastanowić podobnych przykładów można przytoczyć mnóstwo. Np. M20 Scout Car miał czterosobową załogę (d-ca, strzelec/ ładowniczy, kierowca, radiotelegrafista/pomocnik kierowcy). Dlaczego w takiem raziew CM po utracie d-cy M20 nadaje się wyłącznie do wycieczek krajobrazowych. Czyżby strzelec był aż w tak wielkim szoku? Takie niedoróbki w grze zasługiwałyby na osobny wątek i to chyba długi. No cóż po prostu trzeba się nauczyć z nimi życ ;)

13.11.2005
00:42
[45]

major major major [ Generał ]

DOOMinik >>>Z tego co czytałem gdzieś tam to podczas strzelania z archera kierowca musial wysiąść bo odrzut armaty by go zmasakrował ciekawa uwaga. Wynika z tego, ze Archer´a skonstruowano do zasadzek.

13.11.2005
01:38
smile
[46]

jiser [ generał-major Zajcef ]

3x major ~~>
A jakie masz inne warianty ? Jak wyobrażasz sobie w Archerze prowadzenie ognia podczas jazdy ? Lub nacieranie na wstecznym z zawrotną prędkością (AFAII) 10 mph ? ;>

clown ~~>
Z tym 'gun damaged' sprawa może być bardziej skomplikowana. Teoretycznie 'gun damaged' wyłącza broń główną (bronie główne) pojazdu. Pierwsze 'ale' - nie oznacza to, że czołg nie może strzelać z kaemu pomocniczego, na przedniej płycie. Ustawienie czołgu przednią płytą do wroga może go zmobilizować do spontanicznego prowadzenia ognia - może z haubicą u medium M3 też mogłoby tak być. Teoretycznie 'gun damaged' wyłącza aktywne użycie broni (jak tłumaczył BTF, może chodzić o mniejszą ustekę niż uszkodzenie/zniszczenie broni głównej, ale w takiej sytuacji "in real" nakazałby wycofanie wozu). Drugie 'ale' - zdażyło mi się (w AK grając z Ciskiem), że _mogłem_ mojemu Shermanowi V, mimo 'gun damaged' wydawać mu rozkazy ataku. Ogień prowadził _tylko_ przy użyciu współosiowego kaemu. Dziwne. Ale plik nadal mam.

Qiuntus ~~>
O, widzisz, w powodzi wrzucanych fotografii nie zauwazyłem odpowiedzi :) ... tyle, że po drodze ktoś już wrzucił sugestywne foto AEC'a, pewnie nawet nie zauważywszy istnienia zagadki :(

13.11.2005
01:51
smile
[47]

major major major [ Generał ]

jiser>>> jedzie Archer i wali do tylu;) normalka! chlopcy popili i swojego Cromwella z Pz.IV pomylili.;)

13.11.2005
10:34
smile
[48]

nu_clown [ Pretorianin ]

all---->dzieki za info
Merkav---->nie mogę powiedzieć ;P i nie wchodź na forum ty,ty,ty...szpiegu ty! ;)))))

13.11.2005
16:07
[49]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Z tym Archerem to ciekawa sprawa. Podobnie jak DOOMinik też spotkałem się z historyjkami o tym jakoby w czasie strzelania z 17-funtówki kierowca Archera musiał wysiadać z pojazdu żeby nie zaliczyć w czapkę zamkiem działa (powtarzał to bezkrytycznie m.in. dyżurny ongiś historyk broni pancernej - Janusz Magnuski - w NTW z maja 2003), ale śmiem watpić w takie rewelacje. Nie mam pod ręką żadnej monografii tego pojazdu (niezbyt chyba popularnego wśród autorów), nigdy też specjalnie się nim nie interesowałem, ale... popatrzcie bezstronnym okiem na załączoną fotografię przedziału bojowego Archera (widok w stronę kierunku jazdy, czyli w przeciwną stronę niz lufa ;) Jako żywo nie widzę tu stanowiska kierowcy, ani żadnego otworu, z którego mógłby wystawać jego łebek.

13.11.2005
16:08
[50]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Na tym zdjęciu widać osłony peryskopów nad usytuowanym centralnie w osi kadłuba stanowiskiem kierowcy i - jak mniemam - klapę szczeliny zasłaniająca otwór obserwacyjny.

13.11.2005
16:09
[51]

-Stirlitz- [ Konsul ]

A oto zdjęcie stanowiska kierowcy w czołgu Valentine, na podwoziu którego zbudowany został Archer. Valentine słynął z ciasnoty i jak ktoś kiedyś żarobliwie stwierdził, wciśnięcie sie na fotel kierowcy wymagało zręczności niedostepnej dla zwykłego człowieka. Na pierwszym planie widać otwarty właz, drugi taki sam znajował się po przeciwnej stronie. Zauważcie jak nisko siedzi kierowca (stąd jedna z zalet Walentynki i.. Archera - niska sylwetka)

13.11.2005
16:10
[52]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Zdjecie obok przedstawia Archera na pozycji koło Nutterden na pd-wsch od Nijmegen jakos tak na poczatku 1945 roku. Dowódca, ładowniczy i celowniszy są. Kierowcy jarającego szluga pod drzewm nie widać, no chyba że stoi (leży?) po drugiej stronie. Zaryzykuję przypuszczenie, że kierowca miał swój osobny przedział i nic mu nie groziło ze strony 17-funtówki. Prawdę powiedziawszy nie wyobrażam sobie, by pojazd który w założeniu miał łączyć mobilność i potencjał ppanc armaty 17-funtowej; który udowodnił swą przydatność w warunkach bojowych i był wykorzystywany przez armię brytyjską w pułkach artylerii ppanc także po zakończeniu wojny miałby być tak nieporęczny w użyciu.

Pozostaje jednak pytanie: którędy kierowca wsiadał i wysiadał? Jeśli któryś z kolegów zna odpowiedź, bedę zobowiązny za podzielenie się ze mną posiadaną wiedzą.

13.11.2005
16:22
[53]

-Stirlitz- [ Konsul ]

I jeszcze jedno zdjęcie Walentyny, dające pewne pojęcie gdzie najprawdopodobniej siedział kierowca Archera (zakładam, ze nie dali mu barowego stołka) i gdzie miał głowę.

14.11.2005
20:12
[54]

major major major [ Generał ]

Stirlitz>>> Valentine, skoro juz przy tym czolgu jestesmy (produkowano go w 11 wersjach podstawowych - od mk.I do mk.XI) warto przypomniec inny wóz, produkowany na jego bazie. A mianowicie dzialo samobierzne Bishop z 25 - funtówka (haubica 105 mm). Jako ilustracja, znane chyba wszystkim zdjecie----------------->

14.11.2005
20:36
[55]

major major major [ Generał ]

i ciekawe zdjecie haubicy samobieznej Bishop, z frontu pod Cassino----------->

14.11.2005
20:37
[56]

major major major [ Generał ]

oraz jeszcze jedna fota Archera----------->

14.11.2005
20:44
[57]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Już się bałem, że moje pytanie od drzwi do szoferki Archera skutecznie odstraszyło wszystkich od tego wątku ;) Nie tracę jednak nadziei, że ktoś zna odpowiedź.

major x3 --> drobna korekta - 25-funtówka to przekładając z polskiego na nasze kaliber 87,6 mm i tak naprawdę była to armatohaubica.

14.11.2005
21:05
smile
[58]

major major major [ Generał ]

Stirlitz>>> aaaaaaa....faktycznie 87,6 mm. Wyglada na to, ze kierowca wsiadal tak, jak reszta zalogi.
Archer na poprzednim zdjeciu, to wóz w sluzbie armii egipskiej.
I jeszcze inne ujecie Archera - brak wlazu kierowcy.

16.11.2005
12:26
[59]

Cruz8 [ Centurion ]

Wątek coś podupada, a szkoda, bo temat fajny.

Najpierw piękny ;) Challenger

16.11.2005
12:31
[60]

Cruz8 [ Centurion ]

...i czołg tego samego typu zniszczony w dość nietypowy sposób, bo bliskim wybuchem...V1. Wydarzyło się w styczniu 1945, w bazie warsztatów 27 Brygady Pancernej w okolicach Brukseli. Podobno zginął "tylko" jeden człowiek.

oba zdjęcia ze strony Tank Museum Bovington.

16.11.2005
15:36
[61]

Rah V. Gelert [ Generał ]

-Stirlitz- Na tym schemacie jaki znalazlem w necie (google ;-) ) wyglada ze jednak pozycja kierowcy byla naprzeciw zamka.
Ale troche to inaczej wyglada na twoim zdjeciu przedzialu bojowego archera ktore wrzuciles.

Moze ktos ma lepsze...

16.11.2005
15:53
[62]

Kłosiu [ Senator ]

Stirlitz --> dzialo Archera bylo osadzone nisko, nizej niz 2pdr w Valentine, a poza tym pamietaj, ze zamek dziala siega jednak sporo w dol ponizej lufy. W kazdym artykule o Archerze jest napisane ze kierowca do otwarcia ognia musial opuszczac stanowisko.

17.11.2005
16:56
[63]

major major major [ Generał ]

Moze powinnismy zaczac od prywatnego projektu firmy Vickers (bez zamówienia ministerstwa obrony), czyli od 6-tonowego Vickersa. Czolg ten stal sie wzorem dla polskiego 7TP i sowieckiego T-26 (12 000 sztuk).
Na zdjeciu: polski 7TP w wersji dwuwiezowej ---------------->

19.11.2005
20:39
[64]

major major major [ Generał ]

edit: Na zdjeciu: polski Vickers E, w wersji dwuwiezowej.

I na zakonczenie watku: Cromwelle z 1. czeskiej brygady pancernej.

22.11.2005
17:38
[65]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Kłosiu --> W kazdym artykule o Archerze jest napisane ze kierowca do otwarcia ognia musial opuszczac stanowisko.
Kłosiu! Nie wierz ślepo we wszystkie artykuły ;) Z niekłamaną satysfakcją mogę niniejszym stwierdzić, że z pomocą Davida Fletchera z Tank Museum w Bovington zostałem poniekąd "pogromcą mitów". Szybka wymiana korespondencji z wyżej wymienionym (dla niewtajemniczonych m.in. autor dwutomowej monografii "British Armour in the Second World War" i jeszcze paru innych książek) początkowo zdawała się nie tyle potwierdzać co raczej nie przeczyć teorii o tym, że kierowca musiał zsiadać z krzesełka w trakcie strzelania z 17-funtówki. Sam zacząłem nawet tracić rezon, bo przyjrzałem się bliżej innemu zdjęciu wnętrza przedziału bojowego Archera, na którym widać deskę rozdzielczą (patrz obok). Zaraziłem jednak Fletchera swoimi wątpliwościami i obiecał to i owo sprawdzić. Z Archerem i innymi działami samobieżnymi problem polega na tym, ze w czasie wojny podlegały Royal Artillery a nie Royal Armoured Corps i dopiero po jej zakończeniu formalnie weszły w skład wojsk pancernych, stąd też David musiał zasięgnąć języka u artylerzystów. No i dziś właśnie dostałem od niego email, który zaczyna się od następujacych słów: "It looks as if the story about the driver vacating his seat is a myth (yet I have believed it for about 40 years!)" uzupełnionych informacjami zaczerpniętymi z instrukcji użytkowania Archera, z których wynika że kierowca wcale nie musiał opuszczać stanowiska w czasie strzelania. Poza tym 17-funtówka miała tzw. "recoil guard" (może Wozu będzie wiedział jak to się nazywa po polsku) -rodzaj osłony zabezpieczjacej ręce nogi i... głowy przed odrzutem zamka. Notabene prawie wszystkie armaty czołgowe były wyposażone w coś takiego i wstyd mi, że sam na to wcześniej nie wpadłem tym bardziej, że osłonę tę widać na schemacie znalezionym przez Rah V. Gelerta.
Quod erat demonstrandum

22.11.2005
17:39
[66]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Tak wyglądał "recoil guard" w Shermanie

22.11.2005
17:48
[67]

-Stirlitz- [ Konsul ]

A tak jeszcze w ramach ciekawostki: w czasie wojny Archer wcale nie nazywał się Archer tylko "Valentine 17 Pounder", podobnie jak Achilles nie nosił imienia bohatera Wojny Trojańskiej, tylko mało oryginalną nazwę "M10 17 Pounder". Zaczynające się na "A" nazwy samobieżnych dział ppanc oficjalnie wprowadzono w armii brytyjskiej dopiero po wojnie.

22.11.2005
20:08
[68]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Stirlitz ~~>
Ja dodam, że AFAIK pełna treść mitu (choć pozostaje mi przyjmowac na wiarę że to tylko mit), brzmiała, nie że "kierowca musiał wysiadać", tylko że "kierowcy woleli wysiadać, z obawy, że hamulec/oporopowrotnik (? nie znam się) nie zadziała ... bo odległość między planowanym końcem ruchu zamka, a głową kierowcy miała wynosić mniej niż stopę". Czy słyszałeś coś takiego ?

22.11.2005
22:33
[69]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Zajcef --> I tu masz absolutna rację. Odległość ta była bardzo mała, szczególnie przy większym kącie podniesienia lufy, a zatem kierowca musiał mieć mocne nerwy, bo niby zamek ma określony odrzut i dodatkowo zabezpieczony jest specjalnym metalowym koszem, a więc zasadniczo nic się nie powinno stać, ale... cholera to wie? Pochylenie głowy też pewności nie daje ;) Stąd też pewnie wziął się cały ten mit tzn. w którymś momencie doszło do nadinterpretacji lęków kierowców Archerów.

BTW dokopałem się do wspomnianego artykułu w NTW i są tam czarno-białe zdjęcia przedziału bojowego, na których doskonale widać ów "recoil guard" - nawet bardziej solidny z wyglądu niż ten w Shermanie. Poza tym na nieocenionej skądinąd stronie TANKS! znalazłem jeszcze inny obrazek przedstawiający przekrój wzdłużny Archera (patrz obok). Widać gdzie siedzi kierowca i gdzie w stosunku do jego głowy znajduje się osłona zabezpieczająca przed odrzutem.

Być może w czasie strzelań ćwiczebnych na poligonie rzeczywiście zdarzało się, że kierowca opuszczał swoje stanowisko, ale w warunkach bojowych opuszcznie stanowiska przez kierowcę raczej (raczej na pewno ;) nie wchodziło w grę tym bardziej, że kierowca pełnił też rolę radiooperatora. Ponadto w instrukcji użytkowania pojazdu stoi jak wół, że w chwili gdy cel przesuwa się poza pole ostrzału dowódca wydaje kierowcy rozkaz wykonania skrętu w miejscu w prawo lub lewo w zależności od potrzeb. A zresztą wystarczy spojrzeć na przedział bojowy. Gdzie niby miałby podziać się taki kierowca, żeby nie zawadzać w czasie strzelania, a jednocześnie być w stanie obsługiwać radiostację?

Co ciekawe w późniejszej instrukcji z 1952 roku pojawia się piąty członek załogi, tzw. Signaller (sygnalista), który prawdopodobnie przejął od kierowcy obowiązki radiotelegrafisty. Żeby było śmieszniej ten sygnalista pojawia się w tekście jeszcze tylko jeden raz kiedy to wspomniane jest, że w czasie gdy pojazd nie bierze udziału w akcji bojowej ma on pomagac kierowcy w obsłudze mechanicznej pojazdu, podczas gdy obsługa działa dłubie przy swojej armacie. Gdzie oni wepchęli tego piątego gościa, to dopiero jest tajemnica!

22.11.2005
23:05
smile
[70]

major major major [ Generał ]

Panowie>>> na chlopski rozum i zdrowy rozsadek: Archer byl niszczycielem czolgów, a nie bunkrem. A to oznacza, ze w czasie akcji musial byc mobilny. Poniewaz nie mial wiezy, wiec jak w kazdym innym pojezdzie tego typu, kierowca zmuszony byl manewrowac wozem i tym samym, dzialem. Stad prosty wniosek, ze musial w pojezdzie siedziec. Moze na czas strzalu "kurczyl sie" w sobie? Nawiasem mówiac, bardzo ciekawie piszecie!

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.