GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Romantycznosc??

08.05.2002
23:39
[1]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Romantycznosc??

Czy istnieja na tym swiecie jeszcze osoby romantyczne?
Zaczynam miec juz powoli co do tego watpliwosci. Jak widze goscia ktory podrywa dziewczyne 'na papierosa' albo 'na przeklinanie' to mnie powoli kreff zalewa. A juz kompletnie sie zalamuje gdy widze ze im to imponuje. No dobra czy jest tu jeszcze ktos romantyczny/lubi romantyczne osoby? Bo jak na razie to widze ze romantycy przegrywaja z blokersami, sk8ami i innymi cieciami;((.

08.05.2002
23:43
[2]

ciemek [ Senator ]

zapomniałeś jeszcze napisać o blacharach (czyli o tych lecących na furę).

08.05.2002
23:43
[3]

yosiaczek [ Generał ]

jeśli marzyciela można nazwać romantykiem to ja jestem romantyczką :)

08.05.2002
23:46
smile
[4]

Deser [ neurodeser ]

Walther von der Vogelweide Pod Lipą (Unter der Linden) Kędy szeleszcze Lipa w kwiecie gdzie z miłym swym siedziałam wraz, Miejsce to jeszcze odnajdziecie, Bo zmięte kwiaty pomną nas. Z lasku płynął słodki śpiew Tan - da - ra - dei ! Gdym porą nocną, W to ustronie Przyszła, mój miły już tam był. Tulił mnie mocno Na swym łonie, Dotąd mam słodycz w głębi żył. Czy całował ? Rozdział z chust ? Tan - da - ra - dei ! Patrz na czerwień moich ust! I poszedł łoże Po pod lasem Z przeróżnych kwiatów usłać nam. Śmiałby się może, Ktoby czasem Przechodził i przystanął tam. Zaraz by po różach zgadł Tan - da - ra - dei ! Mej leżącej głowy ślad. Gdyby obwieścił Kto te śluby, Broń Boże, gdzież przed wstydem schron? Lecz jak mnie pieścił Miły, luby Wiemy jedynie ja i on. A słowiczek pośród róż Tan - da - ra - dei ! Pewnie milczeć będzie już. Przekład Leopold Staff ------------------------------------------------------------ Jak zakładasz klub to się zapisuję :)))

08.05.2002
23:48
[5]

LooZ^ [ be free like a bird ]

No tak tak ;) Ci okropni blokersi i skejci ;) Cale zlo na tym swiecie... Do pieca ich... Ps. Nie jestem skejtem,blokersem,drechem,punkiem,metalem ani nie naleze do zadnej innej subkultury, ale panowie (i panie) spojrzcie realnie na otaczajacy was swiat.

08.05.2002
23:49
smile
[6]

Thomsen [ Pretorianin ]

ja też

08.05.2002
23:53
[7]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

looz^ ---> ale czy ja mowie o wszystkich subkulturach? Ale moze ty spojrzysz na swiat i zobaczych tych wozacych sie sk8;)? Ps. moze byc skejtem, punkiem lub kimkolwiek innym ale jak zachowuje sie jak swinia no to wiesz trudno go tak nie oceniac. Pss. SAam jestem metalem i czy to cos zmenia?

08.05.2002
23:54
smile
[8]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

eeeh nie znosze tych wygolonych popraprancow, ktorzy laza po ulicach z papierosem w zebie, z przeklenstwem na ustach...nie kazdy skin czy skejt jest taki, ale niestety maja taka opinie...

08.05.2002
23:55
[9]

Astrea [ Genius Loci ]

Nie sposob oczekiwac od kogokolwiek zeby zaprzestal walki o pozycje w grupie swoich rowiesnikow - ktorą sobie wybral, ktora jest bliska jego celom i ideałom - w momencie gdy istnieje koniecznosc walki i koniecznosc rezygnacji z postawy niepozadanej (tu: romantycznej). Nie sposob jest sie afiszowac zachowaniem, ktore jest niemodne lub niemile widziane, gdyz cena jaką wypadnie zaplacic za upor jest wysoka - alienacja, drwiny, szykanowanie, a czlowiek jest z natury istota spoleczna i bez wybranych grup odniesienia nie potrafi zyc. Mimo wszystko wiem, ze romantycznosc istnieje w kazdym z nas, kazdy pragnie ciepla w zyciu i potrafi go dawac innym - potrzeba tylko sprzyjajacych okolicznosci i... zycie staje sie piekne, poniewaz pojawia sie ufnosc, radosc obcowania, blysk w oczach w reakcji na piekne slowa, milosc... :-) Romantycznosc wylazi z czlowieka w sytuacjach sam na sam, to klimat bez ktorego milosc by nie istniala... :-)

08.05.2002
23:58
[10]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Astrea ---> jakos mi sie nie chce wierzyc ze osoba ktora zagaduje dziewdzyne w stylu 'ruch***sie czy trzeba z toba chodzic' mogla przejsc taka przemiane.

09.05.2002
00:00
[11]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Jeezu... I ty Magdo ? Kris : Fakty sa takie ze 80% tych "skejtow" to zwykli pozerzy ktorzy zalozyli szerokie spodnie tylko po to by imponowac zkretynialym panienkom. Dzisiaj modny jest hh i skejci, jutro bedzie metal... I co wtedy ? Wszyscy sie rzuca, jak to ci chamscy pozerzy szpanuja panienkom dlugimi wlosami i pentagramami na szyjach ;>

09.05.2002
00:02
[12]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

looz ---> zbaczasz z tematu. Jesli dobrze pamietam to temat pozerow byl poruszany w watku HH - muzyka dla neandertali? Zreszta tak jak mowilem: moze byc skejtem, dresem itd o ile nie zachowuje sie jak swinia.

09.05.2002
00:03
[13]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

LooZ^-->Wlasnie dlatego nie obrazam wszystkich skejtow...tylko naprawde czlowieka krew zalewa gdy widzi stojacych na rogu mlodych ludzi pijacych badz palacych badz jedno i drugie i klnacych co drugie slowo... poza tym zwykle tacy "mili, mlodzi ludzie" rozwalaja sie w autobusach, przeklinajac jak szewc i miejsca starszym nawet nie ustapia... wiem, troche zrzedze, ale...;)

09.05.2002
00:04
smile
[14]

Deser [ neurodeser ]

Ale się wątek o subkulturach zrobił :))) (sub... co ? :))) A mogło byc tak pięknie :))) Jutro i tak idziemy do lamusa bo wraca New Romantic :))) (i wiem co mówię) Ja sobie już włoski na Limahla robię :)))

09.05.2002
00:04
[15]

LooZ^ [ be free like a bird ]

No tak, ale czemu nazywacie ich skejtami ? Dla mnie to sa metalowcy :> I co ? :P

09.05.2002
00:04
[16]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Ps. Dobranoc. Odpowiem jutro :)

09.05.2002
00:07
[17]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

looz ---> qrcze przeciez mowie: niewazne z jakiej subkultury sie ten czlowiek wywodzi. Nie twierdze ze takich gosci nie ma takze wsrod metali ale prawde jednak mowiac to skejci sie tym bardziej wyrozniaja;). Ps. Aha ten watek NIE mial bys o subkulturach looz;) Pss. ja tesh ide spatki. Pogadamy jutro.

09.05.2002
00:08
[18]

Astrea [ Genius Loci ]

Kris---> oczywiscie masz racje, ale pozsluze sie tu powiedzeniem ze wyjatek potwierdza regule. Osoby o ktorych mowisz maja skrywane pragnienie ciepla - nie wierze w to ze nie. I wracamy do punktu wyjscia - grupa w ktorej sie znajduje ów maczo lub obiekt zainteresowania wywodzacy sie z tejże grupy - moga wyznawac inne zasady niz te, ktore lezą gdzies gleboko na dnie serca bo zostaly tam zepchniete przez dokonany wybor.

09.05.2002
00:12
[19]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Mialem isc spac ale jakos tak z przyzwyczajenia jeszcze na odswierz przez przypadek kliknelem i nie moglem sie powstrzymac:) Astrea ---> No rzeczywiscie prawda no ale to jest wolny wybor tego czlowieka. Nikt mu przeciez nie kazal przylaczac sie do grupy okradajacej staruszki na przejsciu dla pieszych;) Ps. Teraz juz naprawde spatki;)

09.05.2002
00:13
smile
[20]

Astrea [ Genius Loci ]

Kris---> a to juz zupelnie inne zagadnieniem na osobny watek - wychowanie :-) Dobranoc :-)

09.05.2002
00:17
[21]

Mysza [ ]

Astreo --> nie mogę się z Tobą nie zgodzić... tym bardziej, że nie raz byłem świadkiem sytuacji, w której niejeden z moich znajomych, "prawdziwy twardziel", dla którego tylko "wódka, laski i zadyma" stanowiły "sens" życia, po poznaniu kobiety, którą pokochał, nagle stawał się zupełnie innymi człowiekiem... i nie były to bynajmniej przypadki odosobnione... Chamstwo po prostu bardziej zwraca uwagę, a wielu ludzi nie potrafiących wykazać się w inny sposób, tak właśnie stara się na siebie zwrócić uwagę... Ale w każdym z nich jest dobro i miłość, a krzykiem i chamstwem starają się po prostu zagłuszyc uczucia, których się często wstydzą w gronie im podobnych... błędne koło jednym słowem...

09.05.2002
00:28
smile
[22]

Astrea [ Genius Loci ]

Mysz --> Yeah... oto pozadany przebieg wypadkow :-))) Ps. nie chcąc dalej moralizowac - wylaczam sie z dyskusji (zeby watek nie spadl :PPP) ;))))

09.05.2002
10:19
[23]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Co do tematu to zgadzam sie z Astrea ze romantycznosc jest w kazdym ;> A co do krisa ;) To ze koles ubral szerokie spodnie i mowi do wszystkich jo nie czyni z niego skejta ;> ok. eot z mojej strony :)

09.05.2002
10:26
[24]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Astrea ---> nie zgadzam się !! jak ktoś jest romantykiem to jest to zależy od jego charakteru a nie od grupy w której przebywa. Tylko do żeby pobudzić w kimś romantyzm potrzebna jest Miłość, tak prawdziwa. Człowiek który choć raz w rzyciu był zakochany zawsze będzie romantykiem.

09.05.2002
11:39
[25]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

No to rocilismy do punktu wyjscia;). No wiec wracamy do pytania poczatkowego;)

09.05.2002
11:40
[26]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Aha to moze zalozymy ten kub?:)

09.05.2002
11:47
[27]

kiowas [ Legend ]

Co wy opowiadacie! Romantyzm wyplywa z glebi duszy i osobowosci czlowieka. Nie czyncie z milosci zapadki uruchamiajacej trybiki 'romantycznej' machiny. Owszem, uczucie to moze pobudzic pewne tzw. romantyczne reakcje, ale z pewnoscia nie jest katalizatorem wywolujacym to zjawisko. Mowiac prosciej - romantykiem jest sie z urodzenia, nie z przypadku.

09.05.2002
11:49
[28]

Attyla [ Legend ]

Moze najpierw wyjasnijcie czym jest romantycznosc. Bo jezeli jest okreslony sposob podejscia do swiata (jak w romantycznej literaturze) to we mnie np. osobiscie wzbudza to tylko odruch wymiotny...

09.05.2002
11:55
[29]

kiowas [ Legend ]

Attyla ---> romantyczna dusza nie przeszkadza twardo stapac po ziemi, byc realista. Czasami jednak warto zatrzymac sie na chwile i spojrzec na swiat inaczej niz przez pryzmat ciaglej pogoni za sukcesem, dobrami materialnymi i innymi tego typu rzeczami. Z pewnoscia wolalbys poswiecac wiecej niz obecnie (choc nie twierdze, ze robisz to sporadycznie) czasu corce, byc obecnym przy kazdej czynnosci jaka ta mala istota wykonuje, cieszyc sie i plakac wraz z nia. Mysle, ze to tez moze byc przejawem romantyzmu, choc na pewno kazdy rozumie to troche inaczej.

09.05.2002
12:01
[30]

Mysza [ ]

To, że niektórzy ludzie nie wstydzą się swoich uczuć i "romantyczności" nie oznacza wcale, iż tylko oni zostali obdarzeni przez naturę zdolnością odczuwania i wrażliwością... Romantyzm jest w każdym człowieku, niektórzy po prostu nie mają czasu lub ochoty, aby ta cechę w sobie obudzić... Często też ukrywają ją, uważając, iż w swiecie zdominowanym przez pieniądze, w którym wyznacznikiem statusu społecznego i szczęścia jest stan konta, może byc ona przeszkodą w robieniu kariery... W pracy są zimnymi, twardo stojącymi na ziemi maszynkami do zarabiania pieniędzy; po powrocie do domu: rynna łez w poduchę... Po raz kolejny powtórzę, że obecny "brak" romantyzmu jest spowodowany niczym innym jak wstydem... Wstydem przed okazaniem swojego prawdziwego "ja"...

09.05.2002
12:03
[31]

kiowas [ Legend ]

Moral? Badzcie plodni i rozmnazajcie sie!! EE, to chyba nie ta bajka....

09.05.2002
12:12
[32]

Anek [ Generał ]

romantycznosc rozumiana potocznie jako kwiaty we wlosach, sukienki z falbanami i plasy na lace uwazam za nude i brednie. kwiaty szybko wiedna, sukienki z falbankami uwazam za niegustowne a plasy po lace zostawiam mojemu rottweilerowi. ale lubie sie czasem przytulic do ukochanego. wzruszyc sie ogladajac "sleepless w seattle", lezac na kanapie z psiapsiolka. popatrzec na male pieski. tak to u mnie wyglada.

09.05.2002
13:12
[33]

kiowas [ Legend ]

Anek ---> czyli rozwazna i romantyczna :))) Nic dodac nic ujac:)

09.05.2002
13:54
smile
[34]

Anek [ Generał ]

kiowas, czy mam rozumiec, ze znow sie zgadzamy???

09.05.2002
13:57
[35]

AnankE [ PZ ]

Romantycznosc przez 24 h na dobe?! Nigdy w zyciu! W okreslonych momentach, sytuacjach - jak najbardziej. Bez tego nie potrafilabym zyc. Czym jest dla mnie romantycznosc? Wrazliwoscia, marzycielstwem, uczuciowoscia, umiejetnoscia dostrzezenia piekna, refleksja. Nie zadna z tych rzeczy z osobna, ale wszystkie pospolu. Na pewno nie jest nia permanentna pogon za przedmiotami, pieniadzem, wladza, sukcesem bez chwili namyslu nad tym kim sie jest, nad drugim czlowiekem, tym co nas otacza. To sa potrzeby z wyzszej polki. Niektorzy ludzie nigdy nie rozwina ich w sobie, z roznych przyczyn. I pozwole sobie nawiazac do postu Anek (z mojej strony to zaden atak, spodobaly mi sie jedynie wymienione przyklady). :-) Kwiaty? Moze nie we wlosach, chociaz za mlodu zdazalo mi sie hasac w wiankach na glowie, chocby w Sobotke, ale dostrzezenie piekna ich koloru, ksztaltu, woni - jak najbardziej. Najlepiej w naturze, jednak takze w stworzonej przez czlowieka kompozycji. Laka? Na pewno nie plasy, chociaz jakby mnie cos ugryzlo to i to sie da zrealizowac aczkolwiek bardziej humorystycznie niz z patosem i wzdychaniem, ale jak najbardziej spacer. Kwiecista, letnia laka - cud miod, gdyby tylko nie wszedobylskie owady. ;-) Film? Wzruszyc sie, uronic lezke, rozesmiac, zadumac, wstrzasnac. Czyz nie po to wlasnie sa, aby wywolac w Nas takie, a nie inne emocje? A przeciez jest tylu ludzi, ktorzy stwierdza, ze to to bani, glupie i niedorzeczne, zeby przezywac filmowa opowiesc. Jesli ktos nie potrafi w taki sposob zareagowac to wspolczuje mu serdecznie. Czy kazdy ma w sobie romantycznosc? Zdecydowanie nie! Bo nie zostal nauczony wrazliwosci, bo nie taka konstrukacja psychiczna, bo doswiadczenie zyciowe ja stlamsilo, bo to niemodne i z tysiaca innych przyczyn.

09.05.2002
13:58
[36]

lara [ Chorąży ]

zgadzam sie z madziorkiemFOXXXX

09.05.2002
14:00
smile
[37]

lara [ Chorąży ]

deser...ale zes sie wypisal...^_^

09.05.2002
14:00
[38]

kiowas [ Legend ]

Anek ---> chyba zaczyna nam to wchodzic w krew:))

09.05.2002
14:06
smile
[39]

AnankE [ PZ ]

Aha! Zapomnialam o falbankach. :-))) Podobno wraca moda na delikatna kobiecosc, a jej atrybutem sa kwieciste wzorki, falbanki, zwiewne materialy etc. Anek---> jesli to sie rzeczywiscie sprawdzi (opinia jakiejs polskiej projektantki, zaslyszana w RMF) to jestem przekonana, ze juz niedlugo polskie ulice zaroja sie od kwiatow i falbanek. ;-)

09.05.2002
14:23
[40]

Anek [ Generał ]

ananke, kochana, nawet jesli caly swiat przestawi sie na peasant look i falbanki do wszystkiego, ja sie nie przestawie;) nie znosze tego typu strojow w odniesieniu do mnie, a i w ogole mi sie one niespecjalnie podobaja. wole inne ciuchy. mniej romantyczne. aha, jedyne kwiatki, jakie mam na ubraniach, sa na spodnicy i topie firmy protest, robiacej fajne ubranka, cos jak roxy. i kwiatki sa bardzo graficzne, prawie jak graffiti.

09.05.2002
15:19
[41]

Astrea [ Genius Loci ]

Mixer - zawodowy protestancie :PP Czy Ty zawsze musisz stac w opozycji? Romantycznosc daje poczucie szczescia i piekna niedostrzeganego na co dzien. Swiat jawi sie oblaskawiony przez uczcie spełnienia, kwitnie doznaniami nieznanymi w żadnym innym czasie. Ekstaza i uniesienie wywołane romantycznoscia u obserwatora swiata nie warunkuje racjonalne poznanie. Romantycznosc to oderwanie od rzeczywisctowsci, to wzniesienie sie ponad to, co przecietne i małe, brudne i szare. To swiat pieknych ideałów, ktore zawsze leżą w zasięgu ręki i po które można sięgnoś w przypływie tych właśnie pozytywnych emocji. Romantyczność jest nierozerwalnie zwiazana z miłością. Pozwala na nadzieję i wiarę. Swoistym zniekształceniem swiata daje motywacje do działania. Powoduje, ze czlowiek jest w stanie przenosic gory i stawiać czoła najwiekszym przeszkodom - badatelizując i minimalizujac je niezaleznie od rzeczywsitego wyobrazenia o nich czy od faktów. Dzieki romantycznosci czlowiek staje sie lepszy, gdyz wyzwala sie w nim dobro i chec oddania siebie bliskiej osobie. To przeobrazenie na skale zycia - kto raz go zazna, nie zapomni o nim nigdy i podswiadomie dazyc bedzie do powrotu do stanu rozanielenia... czyli do prawdziwej milosci dwojga najblizszych sobie osob :-)

09.05.2002
15:34
[42]

Anek [ Generał ]

astrea, i znow wyjdzie na to, ze musze sie doj*bac do ciebie, ale nie moge sie powstrzymac od pytania: zawodowo piszesz takie podreczniki dobrego zycia, czy to tylko jednorazowy przyplyw weny tworczej? nie zrozum mnie zle - jesli w to wierzysz, to pieknie. ludzie wierza w rozne rzeczy, niektorzy widuja tez elvisa w mikrofalce. ale wydaje mi sie, ze takie afektowane podejscie do zycia bardziej szkodzi na codzien. w zyciu przydaje sie zdrowy dystans z odrobina ironii. ale zaraz, ty to czasem pokazujesz. to jak to? ach, rozumiem. po dobrym seksie tez sie tak czasem czuje. tylko rzadko wtedy siedze przy kompie;)

09.05.2002
15:34
[43]

Skater [ Pretorianin ]

fajkę malutka? kurde! fajke chcesz? ;-)

09.05.2002
15:40
[44]

Anek [ Generał ]

skater, to niby do mnie? nie, dziekuje. zdecydowanie.

09.05.2002
15:40
[45]

rooda [ Konsul ]

Hyh, Astrea ...... takimi tekstami kazesz mi watpic w ludzkosc. Sorry - z szacunkiem, ale to wyglada jak wyciag z nauk dla mlodych malzenstw w parafii Glucha Dolna. Zycie, niestety, sklada sie glownie z brudnych skarpetek, braku pasty do zebow, niegrzecznych bachorkow, sikajacych psow, niezmytych garow i braku forsy. Takie podejscie to luksus dla corek Rockefellera. Poza tym - kiedy byla mloda i powabna - w jednej z ksiazek M. Musierowicz przeczytalam, ze najpiekszniejsze slowa milosci to: "Pospij, ja wstane", wypowiedzianie w srodku nocy przez meza, kiedy dziecko kwili. Nie zadne 'Kocham Cie na zawsze'. I nie falbanki, motylki, jagniatka i amorki. To wersja demo zycia. r

09.05.2002
15:41
[46]

Ponczek [ Generał ]

gdy blokersi siedzą na dworzu, to romantycy w domkach, marzą o swoim ideale. A jak tylko wyjdą na ulicę, łapią trochę blokerskiej ideologii i wtedy, mimo iz nadal są romantykami, nie można ich odróżnić. Dlatego blockers czynie blockers, człowieka najpierw trzeba poznać, żeby ocenić...

09.05.2002
16:00
[47]

Astrea [ Genius Loci ]

Uderz w stól... a Rooda i Anek sie odezwą. To MOJE odczucia i MOJA definicja romantycznosci, stowrzona na pdst. dotychczasowych obserwacji zycia i wlasnych doswiadczen. Nie musicie sie ani z nia zgadzac ani sie nie zgadzac. Mam rozumiec ze wlasnie usłyszalam gong i głosniki huknęły: RING WOLNY STARCIE PIERWSZE ! Ok... anek - ja nie tylko w to wierze - ja to wiem. I ubolewam ze Ty chwile romantycznosci przezywasz z rottwailerem przed ekranem TV płacząc z(e wz)ruszenia- oczywiscie nie zrozum mnie zle. rooda - skarpetki i brak forsy - juz kiedys to przerabialysmy. Pisze o czyms innym, o uniesieniach ktore niestey sa chwilowe (a szkoda) ale wplywaja na caloksztalt - to w najprostrzych slowach. Bylas zapewne kiedys zakochana - i wiesz ze euforia mija. Zostaje uczciwosc, szacunek, wiernosc, powazanie i slowa Musierowicz, a romantycznosc wraca w chwilach sam na sam, gdy ludzie uswiadamiaja sobie, ze mimo bachorow i nie zmytych garow wciaz ze soba sa, gdyz chca tego i łączy ich uczucie. Wtedy romantycznosc wraca, wracaja tez wspomnienia o pierwszej goracej milosci i o sukcesach odniesionych mimo wszystko i na przekor wszystkiemu.

09.05.2002
16:06
[48]

Attyla [ Legend ]

No i tak... Znowu mamy starcie miedzy turpistkami (Elfinia z jej brudnymi skarpetkami;-)))) i Anek z Elvisem w mikrofalce) i poetka romantyczna - Duszkiem. Nie bede sie stawial po zadnej ze stron, bo przyznam sie, ze sam nic takiego o czym pisze sie w poezjach nie dostrzegam - coz... slepota nie wybiera;-)))) Ale tez chyba wiem o co idzie Duszkowi. Wydaje mi sie, ze chciala ona opisac pewien stan emocjonalnego uniesienia, ktory rzeczywiscie sie zdaza. Czlowiek wtedy nawet nie wierzy ale czuje, ze gdyby odepchnac sie stopami od podloza, to zwiedzilby za jednym zamachem i ksiezyc i Jowisza i saturna, a kto wie - moze i system Alfa centauri uda sie zachaczyc?:-))))) Sek w tym Elfiniu, ze chwile takie nie zdazaja sie przy rodzielaniu zadan - tzn. kto ma wstac do kwilacego w betach dzidziusia, ale przy okazjach, zeklbym nadzwyczajnych... Moja zona twierdzi, ze doznaje tego przy okazji jakichs domowych uroczystosci we dwoje (kolacja, ze swiecami, jakies spacery przy zachodzie slonca po plazy itp - te akurat rzeczy mnie absolutnie nie biora - czuje do tego wrecz niechec bo wydaje mi sie, ze jest to kiczowate az do bolu:-)))))))) - ale coz - kobieta...;-))))))))) Mi zas zdazalo sie to zawsze kiedy nosilem na rekach moja mala dziewczyke i teraz kiedy czytam jej ksiazki i wyjasniam zawilosci srodziemnomorskiej kultury;-)))))) Coz... Wtedy naprawde czuje sie jak prawdziwy superhero:-)))))) Zatem - sadze, ze to "cos" odnosi sie raczej do osobistego stanu ducha niz jakiegos konkretnego katalogu zdazen, choc nie wykluczam, ze np na kobiety dzialaja te zachody slonca, plaze i inne takie:-))))))))) Straszne. Po raz kolejny stwierdzam, ze kobieta i mezczyzna sa biegunowo odleglymi od siebie gatunkami;-))))))

09.05.2002
16:10
[49]

Anek [ Generał ]

astrea, nie unos sie, zaden ring, zadna runda pierwsza. nie nazywam sie tyson, ani rooda - michalczewska. wydawalo mi sie, ze to forum jest stworzone do wymiany pogladow i mysli. jesli kazdy tylko powie, co tam mu w duszy gra i nie mozna bedzie tego skomentowac, bo forum straci sens, bo po co mam wiedziec, jak ktos czuje, jesli nie moge o tym pogadac? moze nie zauwazylas, ale nie staralam sie byc zaczepna wobec ciebie. ale widze, ze postkoitalny nastoj szybko ci odszedl i wlaczylas tryb "zlosliwa astrea", wypominajac mi wzruszenia przeyzwane z psem w objeciach, przed tv. troche spaczylas ogolny sens moich poprzednich wypowiedzi, ale niech ci bedzie. chociaz pies nie wchodzi do domu, wiec to falszywy obrazek... anyway: straszna mam ochote spotkac sie z toba face 2 face na jakims spotkaniu forumowiczow. chcialabym wiedziec, jak wyglada osoba z takim miksem w srodku.

09.05.2002
16:14
[50]

Astrea [ Genius Loci ]

Anek - sorry, ale mam alergie - nie tylko na koty - okazuje sie. Zobaczylam w Twoim poscie to co chcialam zobaczyc - stad zlosliwosc. Za to przepraszam :-) Co do spotkania... owszem, tylko czemu czekac na jakiś zjazd? Moze jutro po poludniu w porze obiadu, co Ty na to?

09.05.2002
16:16
[51]

zarith [ ]

a ja tam jestem romantykiem :P.

09.05.2002
16:18
[52]

rooda [ Konsul ]

Ring ? Sluchaj, tutaj jest ze 25 stopni, leb mi peka i ostatnia rzecz, na jaka mam ochote, to walka. Poza tym zbyt duza wage przywiazujesz do jakiegos wydumanego konfliktu pomiedzy nami. Ja chrzanie konflikty, aczkowliek czytajac ten lukier, jakby zywcem przepisany z ksiazki, zrobilo mi sie slabo i that' why zareagowalam. [...] > Wtedy romantycznosc wraca, wracaja tez wspomnienia o pierwszej goracej milosci i o sukcesach odniesionych mimo wszystko i na przekor wszystkiemu I tak masz zapewne ? Bo to chyba byl katalog dobrych zyczen. A ja wole [to i do Ciebie, Attyla] zamiast kolacyjek porzadnie sie wyspac. r

09.05.2002
16:20
[53]

Anek [ Generał ]

astrea - to co jest tym alergenem? jutro niestety nie moge, mam dosc napiety plan dnia, duzy material do jak najszybszego przygotowania. moze jakos w przyszlym tygodniu, po pracy, w galerii mokotow? planuje wybrac sie tam na zakupy i dobra kawke.

09.05.2002
16:26
[54]

Attyla [ Legend ]

No tak Elfiniu - ale nie powtazaje tego glosno - bo dla niektorych jest to zestawienie sacrum z profanum;-))))))) Coz... Po raz kolejny wypada odniesc sie do niesmiertelnej madrosci Rzymian i ich powiedzenia o gustach:-)))))

09.05.2002
16:36
[55]

rooda [ Konsul ]

Zgodze sie Attyla, tylko jak ktos pisze, ze "Romantyczność jest nierozerwalnie zwiazana z miłością." i inne takie, nie znoszace sprzeciwu zdanka, to czlowiek, ktory lubi kluski slaskie zamiast blinow z kawiorem oraz piesze wycieczki po gorach, az pot plynie po tylku, zamiast romatycznego hasania po lakach wsrod motyli, czuje sie jak smordliwy barbarzynca. r

09.05.2002
16:36
[56]

Nyhos [ Droogie ]

Raz jak koleżkę spotkałem z podstawówki i spytał czy chce pewna pannę poderwac,powiedział żebym się "normalnie" ubrał,np.jakiś dresik albo te szarawary sk8tów podwórkowych,co tylko szpanują ,a nie śmigają na deskach...

09.05.2002
16:48
smile
[57]

Attyla [ Legend ]

hehehehe - a co zrobic kiedy czlowiek i czuje sie i jest?:-))))))))) W kazdym razie w 3 klasie ogolniaka zostalem zlinczowany przez nauczycielke j. polskiego kiedy moje wypracowanie na temat Dlaczego Mickiewicz wielkim poteta byl? (albo jakos podobnie) odpowiedzialem - nie wiem (oczywiscie dorzucilem kilka stron uzasadnienia, zeby nie bylo, ze sie lenie:-))))))))) Biedaczyna rozplakala sie i zrobila mi wyklad na temat - jakim to wielkim jestem niewdziecznikiem:-)))) - czulem sie podle ale Mickiewicza i tak nie polubilem (no, moze za wyjatkiem III cz. Dziadow, ktore wprost pasjami uwielbiam:-)))))) Bogom dziekowac zrehabilitowalem sie, kiedy robilismy pozytywizm (choc nie ze wszystkim, bo Nad Niemnem wywoluje we mnie do dzis wylacznie trodne do powstrzymania torsje:-))))

09.05.2002
16:53
[58]

Astrea [ Genius Loci ]

No juz dobrze Rooda... jak widzisz po moich postach do Was wciąż zbyt malo we mnie romantyzmu ;) Anek - bardzo chetnie - kawa i zakupy... to moze byc nawet ciekawe ;) Wiec do przyszlego tygodnia w Galerii Mokotow. Wysle Ci mailem tel do siebie, jak bedziesz juz znac plany - zadzwon, jakos sie umowimy :-) Ps. alergenem jest... eeee, juz nic (mam nadzieje) :PP

09.05.2002
19:47
[59]

AnankE [ PZ ]

Anek---> rozumiem doskonale Twoje podejscie do ciuszkow w kwiatki ogolnie rzecz biorac. To jak ja ze mna i kropkami, groszkami itp, tj. za zadne skarby nie dam sie w nie wbic. :-))) Astrea, Anek---> udanego spotkania. :-)

09.05.2002
20:25
[60]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Widze ze watek przjal klimat subkulturowo-randkowo-falbankowy;). A pytanie na poczatku wcale o tym nie swiadczylo;))

09.05.2002
21:29
smile
[61]

Deser [ neurodeser ]

To ja idę romantyczne piwo walnąć pod trzepakiem :))))

09.05.2002
21:32
[62]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Deser ---> powodzenia;))

09.05.2002
22:13
[63]

kiowas [ Legend ]

rooda ---> 'pospij kochanie' - cholercia, masz racje jak diabli. Raz w moim wygodnickim zyciu zdarzylo mi sie zrobic sniadanko mojej lubej (co prawda to latwiejsze niz nianczenie dziecka, ale niech tam) i po tym fakcie ujrzalem w jej oczach taki wyraz jaki naprawde rzadko mi bylo dane widywac. Chyba faktycznie cos w tym jest, ze takie gesty znacza wiecej niz najpiekniejsze slowa. Ech chyba te piwka mnie tak rzewnie nastroily:))

09.05.2002
23:19
[64]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

ehhh... nierozumiem tu czegoś hmmm... Romantyczność , czy to jest cecha wyglądu zewnętrzenego ? tego jak ktoś sie ubiera ? tego ile ma włosów na głowie ? nom mi sie przynajmniej wydaje ze NIE . Więc czemu wiekszość z was czepia sie tu co chwila skate-ów i tym podobnych , czy oni nie mogą być romantyczni , nie mogą mieć uczuć , czy to ze ja nosze szerokie spodnie skreśla mnie całkowicie z bycia romantycznym , z tego ze moge kochać ?! no tak troche mi sie nie wydaje ... Osobiście tez nierozumiem czemu niektórym do bycia romantycznym potrzebna jest sytuacja sam na sam ? ja np. NIGDY nie przejmuje sie kolegami , tym z kim jesteśmy , jezeli stoję w grupie i pośród tych osób jest osoba do której coś czuje , i mam ochote na jakiegokolwiek rodzaju romantyzm wobec Niej to taki włąsnie będe ... Oczywiście ja nietwierdze ze niema pozerów , którzy chcą poderwać dziewczyne na przeklinanie , samochód , palenie papierosów/zioła , czy w jakikolwiek inny , podobny sposób , i tacy albo znajdą odpowiednio pasująca do siebie partnerke której sie to bedzie podobało , albo niezaznają miłości dopóki sie nie zmienią ...

09.05.2002
23:23
[65]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Rogal ---> juz pisalem: moze byc sk8 ale niech nie zachowuje sie jak swinia;) Aha nikt to przeciez nie pisal ze musi byc 1 vs. 1;))

09.05.2002
23:37
[66]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Kris --> ja nietwierdze ze ktoś pisał ja poprostu obserwując ludzi stwierdzam ze większość boi sie romantyczności i zostawia ją na sytuacje sam na sam ... ehhh... nierozumiem czemu ludzie jak tylko widzą szerokie spodnie to odrazu myślą o jakiś cham idzie , albo szkoda ze niema jeszcze kroku w kostkach i nierozumiem tego poprostu nierozumiem , ja nosze szerokie spodnie bo tak mi jest wygodnie chodzić , i naprawde powaznie zaczyna mnie denerwować ta Polska nietolerancja , chcesz wyjść w szlafroku na ulice ? , wyjdź to nie mój interes ja moge wyrazić swoje zdanie na ten temat , ale czemu mam wyśmiewać takiego człowieka , z tym ze u nas do chodzenia po ulicy w szlafroku to jeszcze daleko , u nas juz szerokie spodnie to straszny grzech ...

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.