GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Opony letnie i zimowe

02.11.2005
16:14
smile
[1]

Johnn [ Ghoul ]

Opony letnie i zimowe

Czy jest obowiazek zakladania opon zimowych na zime? Chodzi mi o to czy jest taki nakaz prawny czy to zalezy od wyobrazni i dobrej woli kierujacego.


I czy np. do Poloneza Cargo zarejestrowanego jako ciezarowo osobowy trzeba zakladac opony ze znacznikiem C to znaczy wzmacniane? Tak jak powyzej czy jest taki nakaz prawny?

02.11.2005
16:16
[2]

Ziom91 [ Konsul ]

Tzn. obowiązku chyba nie ma ale ja radzę

02.11.2005
16:22
[3]

MERC123 [ Konsul ]

obowiazku nie ma na 100% ale lepiej zalozyc jesli zbytnio nie umiesz jezdzic bokami tym bardziej w tyl napedzie :)

02.11.2005
16:24
[4]

stanson_ [ Manieczki ]

Niestety nie ma takiego nakazu. Radze jednak zalozyc "zimowki". Jesli dzieki temu nie uratujesz sobie lub komus zrdrowia to przynajmniej bedziesz mial wieksze szanse na ruszenie z miejsca w bardzo sniezne dni.

02.11.2005
16:24
[5]

Azzie [ bonobo ]

Nie ma nakazu zakladania opon zimowych. Wlasnie wchodzilem na forum z mysla aby zalozyc o tym watek.

Otoz uwazam ze opony zimowe to jest wymysl producentow opon i ich natretna propaganda.
Dlaczego? Wystarczy troche pomyslec, w przyrodzie wystepuje kilka warunkow do jazdy:
- droga mokra - tutaj jak chyba kazdy wie duzo lepiej radza sobie opony letnie. Zimowki latwiej wpadaja w poslizg na wodzie i trudniej im jest ja odprowadzic.
- snieg - tutaj "zimowki" (dlaczego w cudzyslowiu to pozniej) oczywiscie pokazuja swoja przewage.
- lod- nie ma roznicy :) Zadna opona na lodzie nie zapewnia chocby minimalnej akceptowalnej przyczepnosci na lodzie.

Jak na razie wychodzi 1:1, ale dochodzimy do drogi suchej i tu pytanie co jest lepsze:
w mediach nachalnie nas przekonuja ze ponizej 4 (czy tez 6) stopni opona letnia twardnieje i nie zapewnia wlasciwej przyczepnosci. OK, jestem w stanie sie zgodzic, ale tutaj moje pytanie: ile trzeba przejechac aby opona przez tarcie nagrzala sie powyzej tej temperatury? Kilometr? Moze dwa... Wystarczy przejechac kilkanascie km i juz opona jest ciepla, jak sie dotyka reka, a to oznacza temperature minimalnie 30 stopni...

A jakie warunki panuja zwykle w zimie w miescie? Snieg na drodze pojawia sie kilka razy przez cala zime, zwykle jest juz odsniezone i zasolone, takze duuuzo czesciej jezdzi sie po drodze mokrej, na ktorej "zimowki" sa gorsze.

Powinno sie na nie mowic "opony sniegowe" a nie "zimowe" bo tak naprawde to one tylko na sniegu pokazuja swoja wyzszosc. Ale jakby tak sie nazywaly to kto by je kupil w miescie? Lepiej nazwac je "zimowe" i wciskac kit ze z nimi to jest tak duzo bezpieczniej w zimie... W koncu kaska leci i za oponki i za zmiany co pol roku...

Kupa prawda, bezpieczniej jest tylko na sniegu...

Nie dajmy sie zwariowac i naciagac na zimowki jesli uznamy ze nie sa one nam tak naprawde konieczne.

02.11.2005
16:27
smile
[6]

wysiu [ ]

"Wystarczy przejechac kilkanascie km i juz opona jest ciepla, jak sie dotyka reka, a to oznacza temperature minimalnie 30 stopni..."
Masz cos nie tak z autem, u mnie opony nie nagrzewaja sie do 30 stopni nawet po przejechaniu 700 km:)

02.11.2005
16:28
[7]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Merc---->ty czasem myslisz...czy tak piszesz na pale??

Johnn---->obowiazku niema...choc napewno zwiekszasz bezpieczenstwo swoje i innych
(kiedys...znajomu inzynier zajmujacy kierownicze stanowisko w ITSie zapytany przez mojego ojca czy zaklada zimowki powiedzial: "po cholere mam zakladac zimowki skoro ja na nich gdzies wyhamuje a cztery autka jadace za mna na zwyklych oponach wjada mi w dupe...jak sie slizgamy to wszyscy":)).

Co do auka zarejestrowanego jako ciezarowy...nie przejmowalbym sie tym i kupil zwykle zimowki.

02.11.2005
16:28
[8]

MERC123 [ Konsul ]

Azzie nie zgodze sie. Regularnie z kolega zawijamy na recznym ja swoim Peugeot 206 na zimkach a on Unem na letnich... on jezdzi prosto a ja skrecam i fajnie sie bawie... wiec nie opowiadaj glupot laskawie co?

02.11.2005
16:28
[9]

Azzie [ bonobo ]

wysiu: tzn ze co? nigdy nie czujesz zeby byly cieple jak dotykasz ich reka? Zawsze zimne?

02.11.2005
16:29
[10]

MERC123 [ Konsul ]

ILEK ---> o co Ci chodzi ty ...... o co Ci kur*wa chodzi?

02.11.2005
16:30
[11]

Azzie [ bonobo ]

Merc: ok ok ciesze sie bardzo ze zawijasz. Sreberka tez?

02.11.2005
16:31
[12]

wysiu [ ]

Leciutko cieple. Na pewno nie 30 stopni:)

02.11.2005
16:31
[13]

MERC123 [ Konsul ]

edit: chodzilo o to ze regularnie smigamy na lodzie :)

02.11.2005
16:32
[14]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

W mieście IMO nie ma specjalnego znaczenia. Jeśli spadnie dużo śniegu, to przednionapędówką (a jeszcze lepiej tylnonapędówką) i tak się zakopiesz, obojętnie na jakich oponach. Przy odgarniętych, suchych nawierzchniach - IMO ma to niewielkie znaczenie. Natomiast mówienie, że opona zimowa ma lepszą przyczepność na oblodzonej ulicy to chyba lekkie nadużycie - na lodzie się ślizgasz, chyba, że założysz opony z kolcami (nie wolno). Nie radzę ufać oponom zimowym na lodzie. Przejeździłem sporo zim na oponach wielosezonowych po mieście i daję sobie radę. Tak naprawdę trzeba po prostu jeździć dużo ostrożniej i przewidywać sytuację na drodze, brać pod uwagę warunki, wydłużoną drogę hamowania itp. Jeśli się to robi, to i opona letnia nie zaszkodzi, jeśli nie - nawet zimowa nie pomoże.

Ta, już widzę jak Peugeot z przednim napędem jeździ bokiem :D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-11-02 16:32:45]

02.11.2005
16:32
[15]

Azzie [ bonobo ]

wysu: a jaka temperature ma Twoja reka? I jak myslisz od jakiej temperatury jestes w stanie wyczuc ze cos jest cieple a cos zimne? Jak wkladasz reke do wody o temperaturze pokojowej to jest leciutko ciepla czy leciutko chlodna :)))) A temperatura pokojowa to leciutko kolo 22-24 stopnie :)

02.11.2005
16:33
[16]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Azzie--->na nasze warunki trzeba jeszcze przeanalizowac sytulacje jazdy w mieszance pozostalosci po sniegu i soli - brei...a tu IMO zimowki lepiej sie zachowuja...podobnie jak w przypadku mokrej nawierzchni. W oponach zimowych lepiej dopracowany jest system rowkow umozliwiajacych odprowadzanie wody z bieznika - to tak moimi slowami.

02.11.2005
16:35
[17]

wysiu [ ]

Azzie --> No lol:) Nie jestem zombie, potrafie stwierdzic dotykiem roznice temperatur miedzy opona a np asfaltem, czy karoseria:)

Ilek --> "W oponach zimowych lepiej dopracowany jest system rowkow umozliwiajacych odprowadzanie wody z bieznika"
No wlasnie tak NIE jest:)

02.11.2005
16:35
[18]

Azzie [ bonobo ]

ILEK: co do brei posniegowej to sie zgodze, ale co do wody nie. Zimowki duzo gorzej odprowadzaja wode niz letnie.

02.11.2005
16:36
[19]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Wysiu---->"chuyt makertingowy"... a powinno byc:))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-11-02 16:35:06]

02.11.2005
16:37
[20]

Azzie [ bonobo ]

wysiu: nie odpowiedziales mi na pytanie: jaka jest wg Ciebie woda o temperaturze pokojowej? Bo jesli wg Ciebie jest lekko zimna, to przykro mi ale lekko cieple jest wlasnie cos okolo 30 stopni. I nie wiem co do tego ma dotykanie asfaltu czy karoserii.

Temperatura ciala to u wszystkich 36,6 stopni i jesli nie jestes inny to musisz odczuwac lekko cieple od ok 30 stopni wzwyz :)

02.11.2005
16:41
smile
[21]

stanson_ [ Manieczki ]

Wysiu na pewno nie ma 36,6. Przeciez to BOT :-]]

02.11.2005
16:43
[22]

MERC123 [ Konsul ]

Azzie ---> mozliwe ze przy -15, -20 opona mimo ze wystepuje tarcie nie nagrzewa sie bo jest chlodzona zimnym asfaltem i przelatujacym powietrzem... i zadna opona w lato przy normalnej jezdzie sie nie nagrzeje bardzo mocno...

Jesli nie potrafisz sobie tego wyobrazic to wyobraz sobie ze silniki spalinowe w motocyklach chlodzone powietrzem w lato potrafia byc chlodzone do 80-90 stopni powietrzem ktore ma 30 stopni... a gdybym nie bylo chlodzenia temperatura bylaby kilkaset stopni... wiec przy duzych mrozach stwardniala opona to normalka.

02.11.2005
16:58
smile
[23]

wysiu [ ]

Azzie --> Twierdzisz, ze po kilometrze, dwoch opona przez tarcie nagrzewa sie do 30 stopni, przy kilku stopniach temperatury zewnetrznej i asfaltu? Przez tarcie rozumesz opory toczenia, tak? Bo raczej inne tarcie przy normalnej jezdzie tam nie wystepuje, a przynajmniej nie powinno. Nie wiem, moze jezdzisz na jakichs najtanszych Debicach, gdzie opory toczenia taki efekt wywoluja - u mnie sie to nie dzieje:) Cieplo pod reka na oponie jestem w stanie wyczuc tylko, gdy na dworze tez jest cieplo - tu mozesz sobie pofilozofowac na temat co dla mnie znaczy 'cieplo':) Dzisiaj np jechalem do Monachium, i opony mialem 'zimne', gdy sprawdzilem w polowie drogi (mam taki nawyk, ze na postoju chodze sobie z fajka dookola auta i patrze czy wszystko ok).

02.11.2005
17:00
[24]

MERC123 [ Konsul ]

proste wysiu... Azzie cos opowiada nie wspominajac o ILKU

02.11.2005
17:10
[25]

Azzie [ bonobo ]

wysiu: Nie, mowilem ze po kilometrze czy dwoch maja temperature powyzej 4 / 6 stopni.

A co do odczuwania ciepla to nie musze filozofowac :) po prostu nie potrafisz przyznac mi racji, mimo ze wiesz ze ja mam (tzn w tym ze jak masz lekko cieple oponki to znaczy ze maja ok 30 stopni).

02.11.2005
17:12
smile
[26]

wysiu [ ]

MASZ RACJE!:)
Gdy na dworze jest 25 stopni, to opony moga miec 30.

02.11.2005
17:15
smile
[27]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Ciekaw jestem kiedy ktos wyskoczy z teoria przenoszenia ciepla z tarcz na opony za pomoca felg??

02.11.2005
17:28
[28]

Garbizaur [ Legend ]

Imho lepiej założyć zimówki na zimę zamiast letnich. W Polsce pojęcie drogi tylko asfaltowej w zimę nie występuje. Zawsze zdarzy się jakiś lód, śnieg, ewentulanie błoto pośniegowe. A tu imho lepiej sprawdzają się zimówki... Poza tym oczywiście pozostaje kwestia temperatury, ale to chyba oczywiste... opony (przynajmniej u mnie) jakoś się specjalnie nie rozgrzewają... :)

02.11.2005
17:32
[29]

newage3000 [ ___Kozak Ze Stolycy___ ]

opony zakładać... dobrze radzę... bezpieczeństwo przede wszystkim...

02.11.2005
17:37
[30]

goldenSo [ LorD ]

@Azzie
Takie nagrzanie wystąpi chyba tylko jak ten 1km będziesz robić obrotami o 360stopni na ręcznym

02.11.2005
17:43
smile
[31]

barteqq [ Konsul ]

Opony zimowe zaczynaja dzialac jak nalezy w temperaturze -4 i mniej. Lecz gdy jest cieplej halasuja i
jest nieznacznie wieksze spalalnie. Opony zimowe nie sa wymyslone od tak sa potrzepne np w prszypadku poslizgu czy tez jak wyprzedasz. Gdy bedziesz uczestnikiem wypadku to jezeli nie bedzies z mial ziowek to nie dostanesz prawdopodobnie odszkodowania albo bedziesz sprawca wypadku. Lepiej wydac to 3 tys zl i kupic 4 dobre opony zimowe jezeli chcesz to ci moge jakies polecic :).

02.11.2005
17:48
[32]

MERC123 [ Konsul ]

barteqq ---> 3 tys? Troche przesadzasz, 1500 zł i masz zajebiste zimki

02.11.2005
17:56
smile
[33]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ja już z doświadczenia mogę powiedzieć, że na zimówkach mi się jeździ o wiele pewniej. Na początku i koniec sezonu różnicy prawie nie odczuwam (w porównaniu do letnich), ale w środku zimy jest za to kolosalna. Dlatego wolę wydać kaske i używać zimowych opon, bo nie mieszkamy na równiku i prawdopodobieństwo opadów śniegowych jest u nas całkiem spore.

Miałem kiedyś Corse na uniwersalnych i jak tylko spadł delikatny puszek, to już się ślizgałem. Nie mogłem przekraczać 50 km/h, bo ledwo skręcał wtedy...

16.11.2005
11:05
[34]

Johnn [ Ghoul ]

Za 3000zl to ja inny samochod kupie :) 1500 to moj nie jest wart, a wy mi tu o zimowkach mowicie. Pewnie bede jezdzil na letnich a i tak wjade tam gdzie bobki z terenuwkami i lancuchami nie potrafia:)

16.11.2005
12:49
[35]

Vein [ Sannin ]

john - a świstak siedzi i zawija, pozatym, czy ty woogle skonczyles podstawówke ? przecież jest taka fajna zasada że się pisze "ów" a nie "uw"

16.11.2005
12:56
[36]

Tomus665 [ Legend ]

Vein --> najpierw zwracaj uwagę na swoje błędy , a później możesz wytykać je innym.

woogle <-- co to jest ?? Ja znam w ogóle jak już.

pozatym <-- co to jest ?? Ja znam poza tym jak już.

przed " że " stosuje się przecinek.

16.11.2005
13:00
smile
[37]

MarlonSS [ Pretorianin ]

lol co za goście :D

16.11.2005
13:07
[38]

Mobii [ Seicento 1.1 Killer ]

Azzie --> ja uwazam ze zimowki to nie jest przereklamowany gadzet.... tylko bardzo potrzebna rzecz zima :) polecam wystartowac pod delikatna gorke na ubitym sniegu na zimowkach i na letnich :) zobaczysz jaka jest rownica :P fakt, na wodzie zachowuja sie gorzej... ale gdzie w zimie na polskich drogach masz wode?? :P conajwyzej bloto posniegowe... na ktorym zimowki lepiej sie spisuja od letnich :D najezdzilem sie zima na letnich i na zimowkach.... i wiem jedno.... nigdy wiecej letnich na zime bo to samobojstwo :)

16.11.2005
13:49
[39]

MarcinRegin [ Generał ]

Ja kiedyś powiedziałem sobie - jestem mistrz kierownicy, chrzanię opony zimowe, nie kupuję ich itp. Przez całą zimę, dzień w dzień zakopywałem się na swojej ulicy. Przeważnie, jak na złość, 5 metrów przed bramą. Musiałem wozić łopatkę w bagażniku, bo bez tego ani rusz. Gimnastyka była niezła:) Po zmianie na zimówki jeszcze nigdy się nie zakopałem. Przecież to w ogóle nie ma porównania. I nie chodzi tu nawet o jakieś specjalne zwały śniegu. Zwykła breja, no a pod nią lód:). Każde ruszanie to koszmar. Jak jechałem to bałem się, że zatrzymam się gdzieś niechcący na jakiejś fałdzie, koleinie itp Na zimówkach nie ma problemu. Nie mówiąc już o tym, że hamowanie na letnich oponach nie należy do najprzyjemniejszych uczuć. Wciszkasz pedał, a mimo to jedziesz. Na zimówkach ten efekt jest o wiele mniejszy. To nie chwyt marketingowy tylko konieczność.

16.11.2005
13:58
smile
[40]

sasquath_ [ Konsul ]

sa jeszcze opony wielosezonowe. na typowo letnich napewno nie da sie jezdzic w zimie, na wielosezonowych- bez problemu.

16.11.2005
14:01
smile
[41]

Mobii [ Seicento 1.1 Killer ]

na kazdych sie w zasadzie da :P ale z jakimi skutkami :D

16.11.2005
14:34
[42]

UrbachPaproch [ Pretorianin ]

Kilka tygodni temu na onecie był przedruk z niemieckiej prasy o dziennikarskim śledztwie na temat opon. Generalne tezy przytoczę z pamięci, bo tekst znikł, nie da się go wyszukać, a link jaki sobie zapisałem nie działa (ten link to: https://wiadomosci.onet.pl/1255135,2678,kioskart.html).

1. Nie ma żadnych wiarygodnych, niezależnych badań nad sensownością używania opon zimowych. Można się natknąć jedynie na ogólnikowe stwierdzenia z labów producentów opon, a chyba tylko jeden z nich (Michelin? nie pamiętam) podał jakieś dokładniejsze dane o swoich zimówkach (droga hamowania w określonych temperaturach na lodzie czy śniegu, na zwykłej i mokrej jezdni już nie podano, bo po co ludzi konfundować).
2. Ta granica 8 stopni C (6, 4 - różne już słuszałem) jako momentu przejścia z letnich na zimowe jest ustalony arbitralnie, bez żadnych konkretnych uzasadnień np. badań nad właściwościami gumy w oponach letnich itp.
3. Zdaniem niemieckich ekspertów niezwiązanych z koncernami, niezależnie od temperatury (która ma znaczenie drugorzędne z roznych powodow), opony letnie spisuja sie lepiej na jezdni suchej i mokrej oraz zabloconej, zas zimowe na lodzie i sniegu. Ale ale - rozjezdzona breja sniegowa traktowana jest raczej jako blocko niz jako snieg.
4. Na większości lepiej obłożonych ruchem niemieckich dróg przez większą część zimy panują warunki, w których lepiej spiszą się opony letnie niż zimowe.

Ha, nagle wyłączyłem sobie znaki diakrytyczne, ale mam nadzieję, że sens pozostał niezmieniony.

16.11.2005
14:42
smile
[43]

Mobii [ Seicento 1.1 Killer ]

UrbachPaproch --> nie czytam gazet, tylko mowie z wlasnego doswiadczenia :) i stwiardzam swoje odczucia, ze w czasie sniegu i blota posniegowego lepiej spisuja sie opony zimowe :P
nie ma porownania pomiedzy warunkami niemieckimi a polskimi :P wiec o czym mowa :D u nich drogi ostatniej kategorii sa odsniezone tak samo jak u nas pierwszej :P

16.11.2005
14:57
[44]

MarcinRegin [ Generał ]

UrbachPaproch -->> jedyny wniosek z tego artykułu jest taki, że w Niemczech też jarają trawę:)

A najlepszym labolatorium jest ulica. I z własnego doświadczenia wiem, a nie z notatek panów w białych fartuchach, że mój samochód na letnich oponach w zimę zachowuje się nieprzewidywalnie.

16.11.2005
17:55
[45]

Vein [ Sannin ]

tomus665- sorry, ale moje bledy nie sa razace, a tak w ogole.... to czy nie przyuwazyles ze ludzie boja pisac sie "om", albo nie wiedzą kiedy pisać "om" a kiedy "ą" ? keidys pisalem normalnie, za duzo siedze na forum poprostu... nawet nauczyciel sprawdzajac 30kilka prac, pod koniec sam zaczyna popelniac bledy...

16.11.2005
20:23
smile
[46]

Bdx [ Senator ]

Temat wlasciwie wyczerpany, ale ze wzgledow statystycznych ZA/PRZECIW dorzuce swoje 'zdanie'.

ZA
:)
Od czterech sezonow jezdze na zimowkach zima i nie mam zamiaru tego zmieniac..Jazda na calorocznych, a tym bardziej letnich to koszmar.
RBR po 6 piwkach to pryszcz w porownaniu z takim hardcorem. :p

pozdro

16.11.2005
21:22
[47]

kamil210 [ Kocham Cię Asiu ]

Co do przenoszenia z tarczy, może to siła hamująca wytworzyła takie ciepło, ale po kilku ostrzejszych hamowaniach 180-60km/h felgi nie da się dotknąć,a opona jest zdecydowanie ciepła..więc ciepło przewodzi z tarczy:)

16.11.2005
21:40
[48]

Daark [ Konsul ]

Mi na zimówkach jeżdzi sie owiele lepiej niż na letnich i jak ktoś wcześniej wspomniał znacznie maleje szansa zakopania się w śniegu

16.11.2005
21:50
smile
[49]

MarlonSS [ Pretorianin ]

Dyskusja jest w zasadzie zbędna, ponieważ opony zimowe jak sama nazwa wskazuje slużą do jeżdżenia po śniegu i warunkach ziomowych. Nie jest to żadem chwyt marketingowy, sposób na wyciągnięcie kasy od nas, szaraczków :P.
Podstawą moim zdaniem jest skład mieszanki z której opony ziomowe są zrobione. Jest on bardziej miękka, przez co w temperaturach ujemnych zachowują lepszą trakcję.
Dlatego nie specjalnie rozumiem sens rozważań na ten temat :P
pzdr

16.11.2005
22:39
[50]

©®© [ Generał ]

Opony letnie na sniegu to pomylka, nie mowiac o błocie posniegowym, zero przyczepnosci, no chyba ze ktos chce cała zime jezdzic nie przekraczajac 20kmh :)
Ja dzis własnie załzoylem zimowki...i jak tylko zjechałem z podnosnika to zaczelo lekko pruszyc sniezkiem, albo deszczem z drobnymi kawałkami sniegu :) Tak wiec pore na zmiane wybrałem idealną, gdyby nie fakt ze po ostatnich ostrzezeniach o zblizajacych sie opadach sniegu w wszelkich punktach gdzie mozna dokonac zamiany jest taki tłok ze szkoda gadac... Ja czekałem dzis od 16, przed 21 wyjechałem z warsztatu ...

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.