GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Upierdliwa sasiadka... I co z taka zrobic...

01.11.2005
13:29
[1]

tomirek [ ]

Upierdliwa sasiadka... I co z taka zrobic...

Nie myslalem, ze kiedys bede mial problemy z sasiadami ale zawsze musi byc pierwszy raz.
Jestem osoba spokojna, poprostu wzor sasiada: nie slucham glosno muzyki, nie robie hucznych imprez, mieszkam sobie po cichutku z zonka i psem. Czasami tylko wlaczam jakis film i wowczas glosniki troszke halasuja ale po 22:00 przelaczam sprzet na tryb midnight by nie przeszkadzac sasiada.

No i ostatnio zaczepila mnie sasiadka z dolu (na szczescie mam tylko dwoch sasiadow pod i nade mna ale ci u gory sa OK). No i zaczyna:
- Panie Tomirze, ja nic do panstwa nie mam, zachowujecie sie cicho ale bardzo przeszkadza mi kilka rzeczy.

Zdziwioiny zapytalem o co chodzi a ten babsztyl wymienia co jej sie nie podoba:

- slyszy jak moj pies (bokser) chodzi po mieszkaniu - stuka pazurami w podloge w przedpokoju (mam tam plytki gresowe) i jej to bardzo przeszkadza
- rano kolo 8:00 jak moja zona wychodzi do pracy przeszkadza jej, ze stuka obcasami przed wyjsciem wiec moze zakladalaby buty na zewnatrz - zonka zaklada buty przed wyjsciem wiec stukanie slychac maksimum 1 minutke

Normalnie szczeka mi opadla... Zapytalem jej czy cos jeszcze robimy nie tak? Ona na to, ze te dwie rzeczy jej najbardziej przeszkadzaja. Ja na to, ze to przeciez drobiazgi ale wg niej jest to ogromny problem i mimo tlumaczenia prosi mnie, zebym zwrocil na to uwage...
I co z taka sasiadka zrobic? Moze pokazac jej jak naprawde zachowuje sie glosny sasiad - koncercik Sepultury czy jakiegos mocnego umpa umpa o 8:00 rano (i tak przez tydzien) czy codziennie nowy odcinek "Kompanii braci" na kinie domowym po 22:00 (oczywiscie z wlaczonym podbiciem tonow) ???
Tyle, ze w ten sposob ucierpia sasiedzi z gory, a to porzadni ludzie. Moze uprzedzic ich, ze bede wychowywal sasiadke mieszkajaca pode mna i poprosic o kilka dni wyrozumialosci?
Przeciez nie bede szyl papci psu ani prosil zone, zeby zakladala buty na zewnatrz...





01.11.2005
13:31
[2]

MERC123 [ Konsul ]

Proste - kup plytke na Allegro z takimi dzwiekami ze jej sie odechce

01.11.2005
13:32
[3]

Actimel [ I am what I am ]

Ja bym zrobił to, co mówisz - o ósmej rano puść bardzo głośno muzykę. Wtedy zobaczy, jak naprawdę zachowuje się głośny sąsiad - z resztą sam tak powiedziałeś :)

01.11.2005
13:33
[4]

Actimel [ I am what I am ]

Polecam tą aukcję (MERC123):

01.11.2005
13:33
[5]

hctkko [ Their Law ]

Olej.

01.11.2005
13:33
smile
[6]

steward [ Narew Ostrołęka ]

zrób z siebie gorszego sąsiada, muzyka na full... ;) moze to da jej do myslenia

01.11.2005
13:33
[7]

Bushido [ Umbra ]

P*****l to, nie zwracaj na nią uwagi, czym ty się wogule przejmujesz. Ja mam sąsiadke, która co tydzień nap******a mi, że mój kot chodzi po jej balkonie, ma szczęście, że tam nie sra.

01.11.2005
13:35
smile
[8]

Narmo [ nikt ]

Poczekaj aż sąsiedzi z góry wyjadą na kilka dni do rodziny i włącz wszystko na full o 7... nie. O 6 rano :)

01.11.2005
13:37
[9]

tomirek [ ]

przejmuje sie, bo jestem osoba bezkonfliktowa i staram sie zyc w zgodzie z sasiadamia. No i sie wkurzylem, ze mi babsztyl wyjezdza z takimi tekstami....


PS. plytka genialna :) Chyba ja sobie zafunduje

01.11.2005
13:48
smile
[10]

LOOCASH_wro [ Konsul ]

EEE tam... Jak ją spotkasz następnym razem to jej powiedz, że właściwie to nic do niej nie masz ale w nocy jak śpi to puszcza takie paskudne bąki, które nie dość że budzą całą rodzinę to jeszcze powodują że odchodzą ci kafelki w mieszkaniu i jak natychmiast nie przestanie to zgłosisz sprawę do sanepidu o pomiar głośności i natężenia smrodu w godzinach nocnych w budynkach wielorodzinnych...

01.11.2005
13:56
[11]

weiland66 [ Pretorianin ]

podaj jej do dzioba

01.11.2005
14:01
[12]

Orlando [ Reservoir Dog on holiday ]

Otwarte okienko, i głośny koncert Mettalici ;]

01.11.2005
14:01
smile
[13]

bartek [ ]

Po co sobie humor psuć? Nic nie kombinuj, po prostu olej ją, a jak się będzie jeszcze plumkać to powiedz, że Ci przykro i nic na to nie poradzisz.

01.11.2005
14:09
smile
[14]

Aen [ MatiZ ]

Miałem kiedyś podobnie - zatrzymano mnie na schodach, bo podobno niedopałki papierosów wyrzucane z mojego balkonu tlą się po zetknięciu z ziemią i śmierdzi sąsiadowi pod spodem w domu...

01.11.2005
14:11
[15]

gereg [ zajebisty stopień ]

jej poprostu chlopa trzeba ;-)

01.11.2005
14:21
[16]

muflon123 [ ]

slipknot na maxa jeden koncert i sąsiadka ma dość:D:D

01.11.2005
14:24
[17]

kociamber [ A Is To B As B Is To C ]

Ale wredny, przewrazliwiony babszty znam jedną taką. Najlepiej wszystko załatwic na spokonie, glosnym puszczaniem muzyki, czy halasowaniem w inny sposob nic nie zyszkasz, tylko sobie wroga zrobisz. Znajdz u nich cos co tez cie irytuje, powiedz jej ze np jej mąz w nocy glosno chrapie, i czy nie moglby zatykac sobie na noc usta korkiem ;) A na poważnie to wymysl cos i popros czy nie daloby sie tego zmienić, może cos to da. A jak nic nie da to trudno, chyba nie jest problemem zakladac szpilki tuz przed wyjsciem z mieszkana, a pioeskowi przyciac pazurki by sie przydalo, mojej suczce weterynarz systematycznie przycina, bedzie to korzysc dla pieska i sasiadki :)

01.11.2005
14:30
[18]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Ja bym sie po prostu nie przejmowal. Tez macie problemy, co ci zrobi? :P

01.11.2005
15:04
[19]

Lewy Krawiec(łoś) [ Leśny Dzban ]


01.11.2005
15:11
smile
[20]

Aen [ MatiZ ]

<---Lewy

01.11.2005
15:12
[21]

Aen [ MatiZ ]

Ewentualnie -

01.11.2005
15:13
smile
[22]

Narmo [ nikt ]

Aen --> To trochę za głośne ;)

01.11.2005
15:14
[23]

Liczyrzepa [ Pretorianin ]

gereg <jej poprostu chlopa trzeba ;-)

Popieram!

tomirek < dogódź babie, a na pewno sie miedzy wami poprawi
zreszta, kto sie czubi, ten sie lubi, nie?

(jeżeli jest stara i obleśna - kup 2 butelki wina, jakoś pójdzie)

01.11.2005
15:16
[24]

QQuel [ Posiadacz Jijooffki ]

tomirek - "Dzień dobry panie Tomirze" - to twoje imię: )?

Poza tym... Ochrzań raz a porządnie to się odczepi i znienawidzi zarzem... Nie ma to rady, po prostu idzie się tylko pokłócić albo się nie odzywać...

01.11.2005
15:18
smile
[25]

blackdragon2 [ Konsul ]

1.000.000 zł w 10 i 20, najlepiej używanych.

Będzie potrzebne jej zdjęcie, opis zwyczajów, gdzie chodzi, z kim się spotyka.

Pieniądze możesz albo przelac na konto na Kajmanach, albo zapłacić gotówką i zajme się problemem.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-11-01 16:36:10]

01.11.2005
16:26
smile
[26]

alexej [ Piwny Mędrzec ]

blackdragon -> omg... jezeli am ci przelac pieniadze, to nie ma znaczenia w jakich nominalach sa banknoty :P

01.11.2005
16:30
[27]

Belert [ Generał ]

nie zaczynaj wojny , udawaj głupa, może jej przejdzie.

01.11.2005
16:46
[28]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Zawsze mów: "tak, tak, oczywiście. Uśpię psa, a żona będzie chodzić do pracy boso." I rób swoje.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-11-01 16:47:07]

01.11.2005
16:50
smile
[29]

Roko [ Generał ]

a ładna chociaz ta sąsiadka ? Jak super piekność to mozna by ją zagospodarować ;p
i juz by nie marudziła :)

Jednak obawiam sie ze to stary i brzydki babsztyl z pretensjami do całego swiata,
wiec moja rada : puszczaj jej gadanie mimo uszu

01.11.2005
18:55
[30]

Cze_Zar [ Centurion ]

Jeżeli jesteś lubiącym spokój człowiekiem to wykorzystaj ta "prośbę" sąsiadki jako broń wobec niej. Mianowicie udaj się do niej, oczywiscie pszepraszaj ją co chwilę (co jakiś czas podczas tej rozmowy); powiedz, że byś się nie ośmielił gdyby ona Ci wcześniej nie powiedziała o swoich problemach wynikajacych z Twojego sąsiedztwa; I dlatego teraz odważyłeś się;

Tu wyłuszcz jej co Ci przeszkadza w jej głośnym zachowywaniu się. Nie możliwe jest byś nie notował dźwięków dochodzących z mieszkania sąsiadki. Nawet jeżeli nie przeszkadzały Ci do tej pory. Weź wynotuj je sobie. Może słychać jak spuszcza wodę czy otwiera kran; odgłosy prania itp, itd. Posegreguj je wg kryterium uciążliwości (nie ważne czy rzeczywistej czy domniemanej). Przygotuj się do rozmowy. Jeżeli dojdzie do bardziej burzliwej wymiany zdań to powinno być tak by rozpoczęła to sąsiadka. Gdybyś mógł mieć jakiegoś świadka takiej rozmowy, najlepiej osobę postronną (choćby teoretycznie postronną).

powodzenia i pozdrawiam

01.11.2005
19:20
smile
[31]

Janczes [ You'll never walk alone ]

powiedz ze przeszkadza ci jej nucenie w czasie golenia pod pachami i bedze 1:1

01.11.2005
19:27
smile
[32]

meetball [ Konsul ]

Zagraj w GTA a pozniej zrob to samo z sasiadka

01.11.2005
19:32
smile
[33]

tomirek [ ]

QQuel --->>> tak, to moje imię (Tomir) i dlatego min mam takiego nicka

All--->>> poki co sobie odpuszcze i zobaczymy co czas pokaze

01.11.2005
21:23
smile
[34]

kiowas [ Legend ]

tomirek ---> brzmi jak z mitologii skandynawskiej :))

01.11.2005
21:34
[35]

Fett [ Avatar ]

może dywanik do przedpokoju ? :)

01.11.2005
21:37
smile
[36]

Straszny_Ninja [ Konsul ]

Wynajmij JEGO !!!! ------------------->

01.11.2005
21:43
smile
[37]

Sir klesk [ Sazillon ]

Gladius niezle ;) ale ja jeszcze troche podrasowalbym ten tekst.

"tak, tak, oczywiście. Uśpię psa, a żonie obetne nogi i każe chodzić do pracy na rękach."

01.11.2005
21:55
smile
[38]

tomirek [ ]

kiowas --->>> o ile pamietam to imie ma balkanskie korzenie (choc moja rodzinka z Balkanami raczej ma niewiele wspolnego).

01.11.2005
22:20
smile
[39]

qweks [ Spy from Thrillerland ]

tomirek-> Ogladales moze "Dzien swira", polecam Sepulture - koncercik z bodajrze 93 napewno sie ucieszy:) a jak to nie pomoze...

01.11.2005
22:25
smile
[40]

Amadeusz ^^ [ tool ]

Ja nie na temat, ale buziak dla Ciebie, za tą sepulturę :P :*

01.11.2005
23:18
smile
[41]

Misiolo [ Generał ]

Temat u mnie aktualny ostatnio. Niedawno zakupiłem zestawik 5.1 no i czasem go trochę pokatuję. Ostatnio było gdzięskoło 20.20 i włączyłem jakąś muzę. No i słyszę walenie w kaloryfer. Niewiedziałem o co chodzi. Po pewnym czasie przychodzi sąsiad z dołu i mówi żebym sciszył muzykę albo założył słuchawki bo się po całym bloku rozchodzi. Żeby było po 22.00 albo żeby to naprawdę było głośno to bym zrozumiał ale głośność nie była nawet rozkręcona na połowę. To ja do niego że rozchodzi to się chyba jego koncert na kaloryferze. Więc ten do mnie z pyskiem że jestem gówniarzem i za dużo sobie pozwalam. Tego już było za wiele więc powiedziałem mu żeby się gonił i zamknąłem mu drzwi przed nosem. Włączyłem jakąs techniawę z ostrym basem (zazwyczaj nie słucham takiej muzyki) i rozkręciłem zestaw na 70%. Więcej nie przyszedł i już chyba nie przyjdzie.

01.11.2005
23:29
[42]

Lechiander [ Wardancer ]

Dokładnie to, co napisał gladius. Olać ją i tyle. Po co sobie głowę zaprzątać czymś takim?

02.11.2005
11:21
smile
[43]

EliEli [ Pretorianin ]

Hmm... robiac akcje z glosnym sluchaniem muzyki musisz liczyc sie z tym, ze jak sie sasiadka zawezmie to zbierze potwierdzenie od innych sasiadow ze rzeczywiscie zrobiles sie glosny.

Po prostu olej to a jak ja spotkasz na schodach to sie usmiechnij i zapytaj czy ju w porzadku bo Twoj pies ma przyciete pazurki a zona ubiera sie na schodach (nawet jesli to nie jest prawda :) ) i ze jest wedlug Ciebie wyraznie ciszej.
Zaloze sie ze sasiadka przytaknie i bedziesz mial spokoj.

Chodzi o to ze w przypadku zaostrzenia konfliktu zawsze bedziesz mogl z niewinna mina i szczerze, powiedziec ze przeciez starales sie zastosowac do prosb sasiadki i naprawde nie rozumiesz w czym rzecz.

A "wiejskie" sluchanie muzyki na maksa przy otwartych oknach zrazi do Ciebie wiecej sasiadow - a po co ;)

Starsi ludzie (szczegolnie byli aktywisci komitetow kolejkowych itd) maja to do siebie ze musza miec jakiegos wroga. Kiedys bylo to panstwo, teraz najczesciej wyszukuja sasiadow - szczegolnie mlodych.

Umiejetne lawirowanie nastrojami takich sasiadow moze Ci bardzo pomoc :).

A to co napisalem wiem z praktyki - mialem takich sasiadow ktorym przeszkadzalo ogladanie filmow przez 22:00 - Moje bicie sie w piersi i zapewnianie ze juz duzo ciszej ogladam DVD na zestawie 5.1 pozwolilo mi wciaz cieszyc sie dzwiekiem na bardzo podobnym poziomie oraz dobrymi stosunkami z sasiadami (pilnowali np. czy nikt sie nie kreci pod moimi drzwiami kiedy pojechalem na urlop)

Po prostu to najczesciej ten typ czlowieka, ktory chce uslyszec ze cos mu sie udalo osiagnac.

Pozdrawiam

02.11.2005
11:40
smile
[44]

SebNET [ XviD FAN ]

Co zrobić z sąsiadką? Proste ;]

Nasrać jej na wycieraczkę przed drzwiami ;p

02.11.2005
12:46
[45]

amoreg1234 [ użytkownik ]

blackdragon - > to powiem ci ze jestes cholernie drogi w u nas koszt wynajecia mordercy waha sie ok. 10 tys dolarow...

02.11.2005
12:54
[46]

Soll [ Protagonista ]

Olej ją.

02.11.2005
15:41
smile
[47]

Piental [ Legionista ]

Odstresuj się grając w Sąsiedzi z piekła rodem jedyne 19.99 tam też są niezłe pomysły co można zrobić z twoją kochaną sąsiadką .
BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA

02.11.2005
15:57
smile
[48]

Shifty007 [ Riddick ]

Podpal jej torebkę papierową z gównem na wycieraczce i zapukaj! A jak zacznie gasić butem to bedziesz miał polewkę!

02.11.2005
16:33
smile
[49]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

Czasami są tacy ludzie co się przyczepią do wszystkiego:/
No ale co poradzisz.......
Dobry pomusł z tą ,,Kompanią braci" ale wtedy by pieski podjechały;P

02.11.2005
16:40
smile
[50]

_SmerF_ [ Pretorianin ]

może twój pies znam takie kotki????>>>>>>>>>>>>

02.11.2005
16:44
smile
[51]

[email protected] [ hooligan ]

Wynajmij płatnego mordercę... Trza tępić chamstwo!!!

02.11.2005
16:46
smile
[52]

_SmerF_ [ Pretorianin ]

A tak na poważnie, najlepiej ją zignorowac tj. rób tak jak przedtem i nawet nie myśl o poprawie

02.11.2005
16:46
smile
[53]

koko spoko [ Konsul ]

wiesz co zrób,puść na maxa jakiegoś mocnego rocka a sie odczepi

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.