Coy2K [ Veteran ]
Guy Ritchie i jego Rewolwer...
zapewne nie jeden z Was słyszał o jego najnowszym filmie...
kolejny gangsterski film Ritchiego, ale daleko mu do Snatcha czy Porachunków... i nie chodzi tu o to, że film jest nudny...ale o sposob w jaki został nakręcony...albo raczej zakręcony...zakręcony do tego stopnia, że nie bardzo zrozumiałem o co tak naprawde w nim chodziło :)
ktoś już może oglądał ? byłby w stanie zaspoilerować cały film albo te ważniejsze wątki ? :)
ps. jutro i tak z'upuje wątek, bo męczy mnie ten film :)

Coy2K [ Veteran ]
obiecałem przecież :)

stanson_ [ Manieczki ]
hmmm, mowisz, ze zakrecony i nie wiadomo o co chodzi? To tez obejrze, lubie takie filmy :-)

Coy2K [ Veteran ]
ja tu nie mam zachęcać do filmu, tylko pytać czy ktoś go oglądał ...i zrozumiał :))

stanson_ [ Manieczki ]
dopsz... :) to ja juz nic nie mowie :)

techi [ Legend ]
Eee, ja nie slyszałem;)
A właśnie dzisiaj oglądałem kawałek Snatcha;)
-Łap go za nogi.
-A co myślałeś, że go za uszy wezmę?!
Vasago [ spamer ]
Tez sie w nim pogubilem. Koncowka sugeruje, ze facet byl schizofrenikiem i przez wiekszosc filmu gadal ze swoimi osobowosciami, ktore odwalily za niego cala zemste.
Vasago [ spamer ]
Nikt poza nami dwoma nie widzial jeszcze tego filmu?

CHESTER80 [ blood money ]
Nowy Guy Ritchie ?? Czemu ja jeszcze tego nie oglądałem ? Gdzie to grają ??
Azazell22 [ Civ IV ]
widze ze gra Ray Liotta :> i nawet Statham :) to musze załatwić :) mmmmmniam

PatriciusG. [ GAMBLE ]
Aż sobie puściłem teraz Snatch’a i się cieszę =) Genialny jest ten film...
Vasago [ spamer ]
Film jest zupelnie inny niz Przekret i Lock stock. Moim zdaniem duzo lepszy.

CHESTER80 [ blood money ]
No ładnie, przejrzałem opinie na filmwebie i wygląda na to że Ritchie spaprał sprawę. Chyba nikt nie zrozumiał filmu co raczej nie świadczy dobrze o Revolverze. No ale obejrzeć trzeba by się przekonać.
Vasago [ spamer ]
Jak fan kina, ktore pozostawia pewna swobode w interpretacji nie moglbym sie bardziej z ta opinia nie zgodzic.
Coy2K [ Veteran ]
Guy chyba za bardzo sie na Lynchu wzorował... nie żeby mi sie to nie podobało, ale tak wlasciwie to film tylko zlepek scen niezbyt znaczących dla fabuły... co prawda sa wsrod nich perełki, no ale całość... obfituje w mase nielogicznych sytuacji
Vasago [ spamer ]
No to walnijmy troche spoilerow ;) Co uwazasz za nielogiczne?
Coy2K [ Veteran ]
pierwsza rozmowa Greena z Avy'm... ten mówi mu, że ma jakąś rzadką chorobę krwi i ma 3 dni życia, w dodatku zli panowie od Liotty chcą go sprzątnąć tak wiec Avy proponuje mu deal taki, że w zamian za kase, oni zapewnią mu ochronę... no wybaczcie ale gdyby mi zostały 3 dni życia to spozytkowałbym to na przyjemniejsze cele niż placenie jakiemus obcemu gosciowi tylko za to, ze bedzie mi krył dupsko przez nastepne 3 dni...
Coy2K [ Veteran ]
i druga sytuacja...załóżmy, że Avy i jego kumpel nie byli tworami wyobrazni Greena... powiedzmy ze istnieli, bo w sumie tego nie mozemy jednoznacznie stwierdzic...
no wiec wrocmy sie te 7 lat wstecz gdy byli wspolwiezniami Greena... ten stwierdzil ze uwazal sie za cwaniaka i kogos calkiem inteligentnego wchodząc do celi, ale zmienil zdanie jak poznal tych dwoch... jeden mistrz szachów, drugi mistrz czegoś tam ;)
oboje opracowali doskonałą formułę na zwycieską grę... to skoro tak, dlaczego posłużyli sie Greenem, bo on podchwycił to od nich. Dlaczego sami nie mogli zbić kokosów uprawiając hazard i robiąc ludzi w konia tak jak on, przeciez przewyższali go inteligencją...tak wiec po co im była jego kasa... ?
i kim k**** był ten cały Gold ?!
Vasago [ spamer ]
Oni nie proponuja mu ochrony przed Liotta tylko przed ta choroba. Pokazuja mu badania, mowia, ze umrze za 3 dni, a na koncu dodaja-uratowalismy juz raz panskie zycie, drugi raz nie bedzie za darmo.
Vasago [ spamer ]
Wg mnie zaden z tej dwojki nie istnial. Wlasnie dlatego glowny bohater uzywa swojej wlasnej kasy. Do innej nie ma dostepu. Z reszta na koncu przeciez mowia mu, ze sa nim.
Jedyna watpliwosc jaka mam to to,jak wiele z tych wydarzen dzialo sie tylko w jego glowie. Bo podobnie jak w Kontrolerach mozna nawet przyjac, ze nic nie bylo prawdziwe. A przynajmniej nic poza jego aresztowaniem i checia zemsty. Wtedy Gold bylby raczej uosobieniem zagrozenia, a nie faktyczna postacia. Co pasowaloby do sentencji o wykorzystaniu wyimaginowanego wroga do zniczenia tego prawdziwego.
Coy2K [ Veteran ]
tyle że podczas tej rozmowy dodaje "we shall assist you under two conditions"
ratowanie przed chorobą na którą lekarze nie mają nawet lekarstwa nie mozna raczej nazwać asystowaniem...
i jak niby go uratowali ? nie widzialem zadnej szczepionki zadnej kuracji... no chyba ze lichwiarstwo w towarzystwie dwoch panow mu dobrze zrobilo
Coy2K [ Veteran ]
to znaczy, że co ? film o schizofreniku ? ale wtedy to by było pojscie na latwizne i jakiemu celowi służyło wykorzystanie animacji podczas sceny usypiania gazem zoltkow ?
Vasago [ spamer ]
Nie musieli mu nic dawac, bo w rzeczywistosci nie byl chory. To sie dzialo w jego glowie i mialo doprowadzic tylko do pewnego ciagu wydarzen. Prawdziwych, badz tez rownie urojonych.
A rozmowa ewidentnie dotyczy choroby, bo pojawia sie w niej propozycja zasiegniecia alternatywnej opini lekarskiej oraz stwierdzenie, ze Green tak naprawde nie ma zadnego wyboru.
Coy2K [ Veteran ]
no coz...szkoda, bo myślałem ze film ma jakies glebsze przesłanie niż tylko "to wszystko jest nieprawdziwe"... ale perełka to scena gdzie Sorter wykancza wszystkich niczym Leon zawodowiec :)
Vasago [ spamer ]
Schizofreniku badz czlowieku, ktory spedzil w zamknieciu cale lata, kierujac sie zasada, ze tylko walka z lepszymi rozwija umiejetnosci, a wiec stworzyl w swoim umysle takich przeciwnikow. Pojsciem na latwizne bym tego nie nazwal.
A czemu sluzyly animowane wstawki nie wiem. Byc moze wkomponowal w swoja historie fragmenty jakiejs obejrzanej kreskowki. No ale to juz moja bardzo swobodna interpretacja.
Vasago [ spamer ]
Ja bym jednak nie splycal. Spora czesc Kontrolerow (o ile nie calosc) dzieje sie w wyobrazni bohatera. Drabina jakubowa to wizje umierajacego czlowieka. Ostatnie kuszenie tez opiera sie na tym schemacie. Wg mnie Revolver ma podobna konwencje i jest swietnym filmem. To,ze ta dwojka to jego sasiedzi spod celi widac praktycznie odrazu, ale ze tak naprawde ich nie ma nie jest oczywiste nawet w ostatniej scenie.
Coy2K [ Veteran ]
tak w gruncie rzeczy to cały film może być dowolną interpretacją no i denerwują mnie recenzje na filmwebie gdzie Green sprowadzany jest do hazardzisty ktory ma wiecej szczescia niz rozumu... przeciez gosc byl prawdziwym wymiataczem i jesli to co piszesz ( nie było Avy'ego i jego kumpla ) było zamierzeniem rezysera wtedy był cholernie inteligentnym gosciem obrabiając wszystkich dookoła
Coy2K [ Veteran ]
ale ja wcale nie mowie ze film był zły, bo był bardzo dobry, tyle że nie odpowiada mi troche konwencja a'la Lynch z połaczeniem Fight Clubu... bo w Fight Clubie chociaz wszystko ladnie nam sie pokrywało nawet gdybysmy wywalili Pitta ze wszystkich scen, a tu ? jak dokonałby skoku na proszek w pojedynke ? kto pomogl mu ukrasc a potem otworzyc sejf ? no coz, chyba to bedzie musialo mi wystarczyc, albo po prostu obejrze jeszcze raz film :)
Vasago [ spamer ]
Moze, dlatego mi sie podoba :) Swoja droga wcale nie musial byc takim geniuszem. Gdzies w filmie pojawia sie tekst, ze on tak naprawde nigdy z tego wiezenia nie wyszedl. Jezeli tak faktycznie bylo, to cala zemsta dokonalaby sie wylacznie w jego glowie. W takim razie wlasciwie z nikim sie nie skonfrontowal. Po rpstu zachowal sie jak szachista, ktory planuje cala partie jeszcze przed pierwszym ruchem, zakladajac ze wymusi na swoim przeciwniku dostosowanie sie do przebiegu tej rozgrywki. Jak wiadomo w rzeczywistosci oponent moze okazac sie sprytniejszy i przejac kontrole. Z reszta do tego sprowadzaja sie te ciagle rozwazania Greena i Aby'ego nad szachownica.

Vasago [ spamer ]
BTW najwieksza tajemnica tego filmu to tytul.

Vasago [ spamer ]
Niesmialo podbije, liczac ze moze ktos od wczoraj obejrzal.

Coy2K [ Veteran ]
hahaha dokładnie :) też sie zastanawiałem co oznacza tytuł i nic ciekawego nie wymyśliłem :)
Azazell22 [ Civ IV ]
obejrzałem sobie ten film i naprawde bardzo ciekawy i wspaniała gra Raya Liotty
więc jak on wogóle z celi nie wyszedl? bo troche nie czaje , co wogole ma tytuł do filmu ?:)
czym była ta osobowsc co najpierw była u Greeena a pozniej o Liotty ? :)
Vasago [ spamer ]
Moze i wyszedl. A ta destruktywna osobowosc byla wg mnie Goldem. Tyle, ze Green sobie z nia poradzil z pomoca dwoch nowych osobowosci, a Liotta nie.

Mortan [ ]
Czegos az tak zakreconego sie nie spodziewałem, narazie mam dosc, za kilk dni jeszcze jeden seans, a potem pewnie kolejny:) W sumie czy podobałbymi sie 3 film na tymsamym schemacie co Porachunki i Przekret, nie wiem, ale tem mi sie napewno podobał. A i do rozkminiania troche zostało, co zmusza do obejrzenia po raz kolejny :)

SnT [ U R ]
[NIE OGLĄDAŁEŚ - NIE CZYTAJ !!]
Film niesamowity...tylko nie wiem czemu :).
Obejrzałem go 3 razy - 1 raz w kinie - i wtedy byłem zauroczony...muzyka, ujęcia, animowane wstawki...SORTER !!...ale no własnie wyszedłem z kina i zaczołem sie zastanawiac O CZYM BYŁ TEN FILM ?? No i spać mi to nie dało, i zaczołęm ogladac go drogi itrzeci raz...i huh - skłonił bym sie do interpretacji ze Green nigdy z pierdla nie wyszedł - i ze wszystko odegrało sie w jego głowie, jednak - kurde jest pare nie pasujacych elementów - chocby GOLD - totalnie nie pasuje...z drogiej storny juz sama nazwa moze cos sugerowac: GOLD (jesli uznac GOLD'a za jedną z osobowości GREEN'a) - coś niezwykłęgo, najwyzszego - GREEN - przeciętny kolor, a takze BARDZO popularne nazwisko wsrod anglikow.
Mozna tez przyjac jeszcze jedną interpretacje - a mianowicie - Green - NIE miał rozdwojenia jaźni, a cąły film był przepisem na zemste doskonałą, Green poprostu siedział sobie w pierdlu i obmyślał plan i wymyślał - ludzi jacy będą mu potrzebni...rozważał każdą mozliwosc - z tąd tez brały się totalnie pokręcone, nieprzewidywalne pomysły (Sorter który nigdy nei pudłuje - spudłował, Dwaj goscie ktorzy wyleczą go w razie czego z nieuleczalnej choroby (trzeba rozwazycz kazda mozliwosc - ma to w koncu byc zemsta doskonała - zadnych niedomowień) i przy okazji ochronią, GOLD - którego nikt nie zna ale wszyscy wiedzą ze jest wszechmocny, czy wreszcie sumienie SORTER'a - dzięki ktoremu PRAWIE udało się uratowac brata Green'a i jego córke...no własnie prawie.).
Kurcze jednak kazda interpretacja ma (za) duzo niejasnosci - i ostatecznie nie wiem która jest najblizsza prawdy - która wyjasnia o co chodziło w filmie...Najbardziej pokręcony film jaki widziałem. Amen :).
PS.Kadr w którym ten japoniec siedzi z nagą prostytutką, która trzyma piwo między nogami - rozwala !!
PS2. Muzyka zabija - ma ktoś trackliste...dałbym się pociąć że słyszałem w tym filmie Plastikman'a
PS3. Tytuł Revolver - tez moze byc wskazowką...moze trzeba zwrocić szczegolną uwage na Sortera ?? Moze chodzi o to że gdyby nie on całą zemstę doskonałą - szlag by trafił (to adnotacja do mojej interpretacji:) )
PS4. Sorter naprawde wy-wy-wy-mia-mia-t-t-ta :D
PS5. Co do Animowanych Kadrów - hmmm...spojrzmy na to z takiej storny - w Kill Bill vol.1 - Animowana wstawka - ukazała pewną historie w bardzo PRZERYSOWANY i PRZESADZONY sposób...moze tutaj tez o to chodziło ??

SnT [ U R ]
bonus :)