GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

postacie kobiece w ksiazkach sf

07.05.2002
15:53
[1]

Leia [ Pretorianin ]

postacie kobiece w ksiazkach sf

Poprosze o sugestie dotyczace postaci kobiecych w sf. Jakie ksiazki? Jakie postacie? Jak sadzicie, dlaczego tak ich malo?

07.05.2002
15:58
[2]

Mysza [ ]

Dlaczego tak mało? Bo wiekszość czytelników prozy s-f i fantasy to jednak mężczyźni... I trudno im byłoby pewnie utożsamić się z głównym bohaterem (a w zasadzie bohaterką) kobietą... Poza tym znakomita większość autorów takiej literatury to również mężczyźni... A o wiele łatwiej jest pisać o przedstawicielach własnej płci, na podstawie własnych przeżyć... Poza tym, który mężczyzna tak naprawdę jest w stanie do końca zrozumieć kobietę :))

07.05.2002
16:01
[3]

Arczens [ Legend ]

W Forgotten Realms było nawet sporo ale akurat nie pamiętam w tej chili jak im tam było ...

07.05.2002
16:02
[4]

ciemek [ Senator ]

mało ? polecam Diunę F. Herberta. Kobiety pełnią tam naprawdę wążną rolę. Polecam Wiedzmina Sapka. Tam z kolei cała saga opera się w sumie i jest powodowana przez kobietę.

07.05.2002
16:05
[5]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

np. Honor Harington, w serii o Honor Harington, Była taka seria o Władcach niebios, niepamiętam jak się bochaterka nazywała ale to była kobieta, narazie tyle A tak mało bo kobiety są nadal uważane za niezbyt powaznych kandydate na bochaterów

07.05.2002
16:06
[6]

Lim [ Senator ]

Czemu tylko w książkach? Ale wlaśnie czytam ( tak przed obiadem :) Gwiezdne Wojny (wydawnictwo Interart-polecam) i tam jest jedna sympatyczna postać kobiety - Leia Organa. Jakaś krewna czy znajoma? AVE :)))

07.05.2002
16:06
[7]

Mysza [ ]

Zwróccie jednakoż uwagę na fakt, iz bardzo rzadko kobieta jest główna bohaterką tego typu powieści... Najczęściej występuje na drugim planie i pełni często role "szarej eminencji"... bardzo często też występuje w roli "femme fatale", jest sprawczynią (mniej lub bardziej świadomą) perypetii głównego bohatera lub nawet całego świata... sztandarowy przykład to cykl "Dragonlance"...

07.05.2002
16:09
smile
[8]

Skrzypu [ Pretorianin ]

Polecam serie, o ile dobrze pamiętam tytuł: Kilianschandra Rhe Niestety niepamiętam autora, jak bede w bibliotece sprawdze tytuły wszystkich trzech części:)

07.05.2002
16:10
smile
[9]

Jeremy [ Konsul ]

ciemek ----------> a jaaaak :) polecam również "Obcego" ----------> porucznik Elen??? Ripley chyba :P

07.05.2002
16:10
[10]

wojtess [ Generał ]

No w cyklu "Świat Czarownic" jest kilka bohaterek i są to główne postacie książek

07.05.2002
16:18
[11]

Mysza [ ]

wojtess --> pewnie dlatego, że za "Świat czarownic" jest odpowiedzialna Andre Norton, jakby na to nie patrzeć kobieta... Zresztą nie jest to moim zdaniem literatura najwyższej klasy, ot takie opowiastki w klimaciku fantasy... Jeśli chodzi o kobiety piszące s-f i fantasy to osobiście polecałbym Ursulę LeGuin czy Vondę McIntyre (chyba nic nie przekręciłem:)

07.05.2002
16:24
[12]

Anek [ Generał ]

sa ksiazki z glownymi postaciami kobiecymi. ognisty miecz - adrienne martin-barnes. opowiesc o losach panny, ktora "jakos" cofnela sie w czasie do sredniowiecznej anglii. ksiega sadu ostatecznego - connie willis. tutaj laska zostaje swiadomie cofnieta w czasiew celu przeprowadzenia badan historycznych. wspomniana juz killashandra, z serii ksiazek cos tam krysztal, pierwsza to chyba piesn krysztalu. czytalam pare lat temu. to juz sci-fi, dosc przyjemne, chociaz drugi garnitur. w diunie jest calkiem duzo silnych postaci kobiecych, ale zadna nie jest posacia wiodaca. a jest ich niewiele, bo sci-fi jest z natury swojej maskulinistyczne. najezdzcy, renegaci, prorocy i zlodzieje zawsze sa rodzaju meskiego. najblizej tego schematu jest chyba angelina, boska zona stalowego szczura u harrisona, ale ona nader rzadko przejmuje sterowanie:> no i urodzila dwoch synow....

07.05.2002
16:29
[13]

Lemano [ Centurion ]

Mysza ----> Polecam "zguba Elfów" i "Elfia Krew" napisaną przez A.Norton i M.ackey główna bohaterka Shana ->kobieta wychowywana przez Smoki

07.05.2002
16:29
smile
[14]

Skrzypu [ Pretorianin ]

Anek ----> a oni ożenili sie z tą samą kobietą(ciekawe czy ktoś wie o co chodzi:)). Angelina di Griz jest ważną postacią w Stalowym Szczurze. Gdyby nie ona on by już nieżył

07.05.2002
16:30
[15]

Leia [ Pretorianin ]

Co do fantasy to sie zgodze, kobiet tam sporo. Ale w sf calkowita bieda. Diuna jest wyjatkiem, no ale to takie pomieszanie sf/ fantasy troszke... Ale ciekawe ze np w Odysei Kosmicznej kobiety sa calkowicie na marginesie: 1. Stewardessa (ze juz nie wspomne ze jej rola jest sluzyc... ;-) 2. Jakies babki z ktorymi Floyd rozmawia po przylocie na ksiezyc 3. Mama Bowmana w TV. W takim "czystym" sf kobiet praktycznie nie ma.

07.05.2002
16:36
[16]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

s-f mało czytam, ale w fantasy jest tego sporo. Polecam Koło czasu Jordana. Niby bohaterowie to faceci, ale i tak wszystkim baby rządzą ;-)

07.05.2002
16:38
[17]

Leia [ Pretorianin ]

Jak to w zyciu ;-)

07.05.2002
16:40
[18]

Anek [ Generał ]

skrzypu, wiem o co chodzi z ta sama zona, ona sie po prostu nie mogla zdecydowac. angelina najpierw probowala zabic szczura, dopero pozniej ja w Korpusie naprawili;))

07.05.2002
16:41
smile
[19]

Skrzypu [ Pretorianin ]

hej Laia a Star Wars i pewna księżniczka?

07.05.2002
16:46
smile
[20]

Chaos Engine [ Chorąży ]

Choćby Star Wars - Leia, Mara Jade, Mon Montha (jakoś tak, dokładnie nie pamiętam), córka Lei i Hana itd. itd. I bynajmniej nie są to role epizodyczne. aVe Chaos!

07.05.2002
16:47
[21]

Leia [ Pretorianin ]

A Star Wars to nie ksiazka. :-P Ja prosilam o ksiazki. Poza tym - tak czy tak, Leia nie jest tam GLOWNA bohaterka.

07.05.2002
16:49
[22]

Lemano [ Centurion ]

Ludzie nie zapominajcie o Władcy Pierścieni tam kobiety też odegrały dużą rolę

07.05.2002
16:51
smile
[23]

Skrzypu [ Pretorianin ]

dziwne to co ja czytałem mając w rekach książke Star Wars:?????? I dlaczego Bardziej mi siepodobało niż Film. Dziwne co nie?

07.05.2002
16:53
smile
[24]

sajlentbob [ Konsul ]

Czy wszyscy zapominają o Ciri i Yennefer? Trudno nazwać je postaciami drugoplanowymi Ale jeśli chodzi o SF to .......... uuuuu nie mam pojęcia.

07.05.2002
16:54
[25]

Mysza [ ]

...własnie przypomniała mi się "Opowieść podręcznej" Margaret Atwood... Tutaj główna bohaterka jest kobietą, chociaz przyszło jej zyć w społeczeństwie w którym kobiety nie mają żadnych praw... To dosyć sugestywna wizja ultraortodoksyjnego państwa, w którym tradycyjne wartości - miłość, przyjażń - ustępują miejsca wymuszonemu strachem posłuszeństwu, kamiennej powadze i grze pozorów...

07.05.2002
16:54
[26]

Leia [ Pretorianin ]

Ja tez mam w domu jakies takie niewielkie tomiki w zlotej okladce ale... to komercja wypuszczona na rynek juz PO filmie.

07.05.2002
16:54
[27]

Vorador [ Pretorianin ]

Ksiazek w swiecie Star Wars sa dziesiatki, ja czytalem Episod1 i o wiele bardziej podobala mi sie ksziazka niz film...

07.05.2002
16:57
[28]

Arczens [ Legend ]

no i jeszcze Alicia McPhilip coś tam napisała sorka że nie podaje konkretów ale miałem wczoraj formatowanie twardego (urodziny kolegi )

07.05.2002
16:59
[29]

Chaos Engine [ Chorąży ]

Leia --> Nie wiem czy wiesz, ale pierwsza trylogia to nic innego jak scenariusz filmu (z drobnymi zmianami zapewne) Czyli film to NIE komercja, a jego scenariusz to już komercja? Dziwne, dziwne... A z książek o Star Wars polecam Trylogię Thrawna - IMO lepsza od Lucas'owej :) aVe Chaos!

07.05.2002
17:00
[30]

Lemano [ Centurion ]

star Wars I Epizto to już typowa masówka napakowana efektaki a szkoda :(((

07.05.2002
17:04
[31]

Leia [ Pretorianin ]

Zacznijmy od tego, ze w ogole cale Star Wars to popkulturka. Co nie znaczy ze to zle :) Natomiast ksiazczyny wydaly mi sie nedzne, moze to kwestia tlumaczenia, nie wiem...

07.05.2002
17:06
[32]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

A ostatnio czytałem E. Hayton - Rapsodia i kontynuacje. Bohaterką jest kobieta. Poza tym już ktoś wspominał o książkach z FR. Powieści Greenwoda i Cuningham.

07.05.2002
17:09
[33]

Arczens [ Legend ]

===>Shadowmage to ja wspomniałem i chodziło mi o dylogie Shandril i dylogie Liriel czy jakoś mam kiepską pamięć ale to już tłumaczyłem

07.05.2002
17:17
smile
[34]

LoBo_KTJ [ Pretorianin ]

Polecam ksiazki Andre Norton ( Np. znakomita wiekszosc z " Świata Carownic") tam zazwyczaj bohaterka jest kobieta.

07.05.2002
17:22
[35]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

a u Pratcheta w niektórych częściach świata dysku kobiety graja role pierwszo planowe, pozatym w nomach też kobieta a właściwie to nomka odgrywa istotna rolę,

07.05.2002
17:28
smile
[36]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Lemano-->LOTR to nie sci-fi. A poza tym DUŻĄ ROLE?!?! KOBIETY ODEGRALY W LOTR DUZA ROLE??LOL:))))))))

07.05.2002
17:31
[37]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Magda-->no pewnie, że duża rolę. Arwena wyszywała sztandar..... ;-))) Z reszta wszystkie książki ktre podaje to fantasy, a nie s-f. Arczens-->Tak myślałem. Czyli Greenwood.

07.05.2002
17:35
smile
[38]

Lady Karolcia [ Generał ]

Diuna! W pierwszej szesci (Diuna :) ) byla Lady Jessika (jakies skojarzenia ;) ), Chani i ksiezniczka Irulana. W Mesjaszu w sumie byly te same. Potem w Dzieciach Diuny byla Ganima (corka glownego bohatera pierwszej czesci). W Bogu Cesarzu Diuny byla Sheena. W Heretykach Diuny byla Odrede, Lucilla, Schwangyu. A w Kapitule byla znowu Odrade, Murbella, Sheena. A w calej serii caly czas wystepuje i pelni jedna z najwazniejszych rol (w 2 ostatnich tomach najwazniejsza) zenski zakon Bene Gesserit (znowu skojarzenia ;) ). Do niego nalezy wlasnie wiele z w/w bohaterek. A wszystkie sa kobietami. Ni zdiwilabym sie ze gdyby je tak policzyc to byloby ich wiecej niz mezczyzn :).

07.05.2002
17:36
[39]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Shadowmage-->Aa zapomnialam:)) to bardzo wazna rzecz:P chle chle:P a nawiasem mowiac Arwena w (poza Dodatkami)NIE MOWI ANI SLOWA!:) Nawet SPOILER gdy bierze slub z Aragornem:PP

07.05.2002
17:38
[40]

Gryffin [ Entil'Zha ]

Jest również z cyklu Magic The Gathering trylogia: Szepcący Las, Zerwane okowy i Ostateczne poświęcenie. Z cyklu świat smoków Anne McAfrey Lessa jest jedną z głównych bohaterek kilku książek, mamy również Menolly (2 lub 3 książki), jest Moreta (Moreta, pani smoków) Z forgotten realms jest jeszcze trylogia Cormyru i trylogia Awatarów, w obu występują ważne bohaterki. Jest dylogia Królowa Lata i Królowa Zimy - Joan D. Vinge, nastęnie Zielony jeździeć, Podróż lisiego jeżdzca z tych ostatnio wydanych. Także nie jest tych książek aż tak niewiele. Jakbym przejrzał to co leży u mnie na półkach to pewnie znalazłbym jeszcze wiele innych.

07.05.2002
17:48
[41]

Leia [ Pretorianin ]

A no wlasnie. Czesto kobiety jak juz sa, to nic nie mowia (albo malo). Lady Karolcia -------> Diuuuuunka ukochana no pewnie ze tak :)

07.05.2002
17:56
smile
[42]

Lady Karolcia [ Generał ]

Leia --> No. Nie tylko coraz wiecej dziewczyn na forum ale coraz wiecej kochajacych Diune :). szkoda ze przyszlas tak pozno bo watek juz dawno upadl i nie doczekal sie nawet 2 czesci ;(. Ale poza Diuna kobiety w ksiazkach sf pelnia niestety mniejsza role niz faceci. A w pisaniu Diuny Herbertowi bardzo pomagala jego zona (ktora zreszta strasznie mocno kochal). Ona wymyslala niktore imiona postaciom (np. Bellondzie - wlasnie, zapomnialam o niej wspomniec ostatnio). Wymyslila tytul do ostatniej czesci ksiazki napisanej przez FH - Kapituly Diuna. Moze to dlatego w Diunie tyle kobiet? ;). Aha. Ostatnio jeszcze zapomnialam wspomniec o Mowiacych Rybom - gwardii Leta II ktora skladala sie z samych kobiet.

07.05.2002
22:42
[43]

Lim [ Senator ]

Leia - poruszyłaś temat książkowych wydań Star Wars. Nie przypadły Ci one do gustu- poza tymi napisanymi na podstawie orginalnego scenariusza filmowego. Brawo !!! Kocham Trylogię , zarówno tą pierwszą jaki i część drugiej :)))Jednak książki oparte na kanwie SW są marne...może nie marne lecz po prostu odstają o klasę od orginalnego story. Unikam książek o dzieciach ,wnukach ,kuzynach,znajomych Luka ,Lei czy Hana - to marne historie. Najgorsza sprawa dla młodego fana to zacząć podróż w świecie Star Wars właśnie od takich książęczek, może nie są złe - ale w odróżnieniu od orginalnej historii Lucasa są strasznie przeciętne.Co innego kolorowe encyklopedie o świecie SW, ładnie wydane ,choć i one zawierają wpadki wołające o pomstę do nieba:) Tiaaa, reklama na Polsacie się kończy, wracam lukać po raz enty na Return of the Jedi :D (bossszzze, ale lektor...choć merytorycznie tłumaczenie jest nawet niezłe - gdyby nie fatalna wymowa nazwiska demonicznego Lorda Wadera ...facet myśli że jak tak się pisze to pewnie tak samo się wymawia ...eeeh) A do premiery AotC tylko 9 dni :))) Nie mogę się doczekać Epizodu 2 ! AVE

07.05.2002
23:20
[44]

grzybik [ Pretorianin ]

Czemu nikt nie wspomniał W. Gibsona - bądź co bądź to klasyka cyberpunka. Przecież w trylogii ciągu (Neromancer, Graf Zero i jeszcze jedna książka której tytłu zapomniałem) jedną z głównych bohaterek jest Molly. A "Światło Wirtulne" to kobieta jest główna bohaterką.

08.05.2002
08:45
smile
[45]

griz636 [ Jimmi ]

Angelina..ahh Angelina. Najbardziej podobała mi się jeszcze zanim rzeźnicy z Korpusu Specjalnego zabrali się za prostowanie jej zwojów mózgowych. No tak oczywiście, cel tej operacji jest dla mnie oczywisty i jakkolwiek ja mógłbym się przyzwyczaić do paradowania po domu w defletorze MK III, to nie wiecie jak jej podejscie rujnowałoby nasze życie towarzyskie. ( poza tym to ja musiałbym pozbywać się ciał!). Co do Jimmiego i Bolivara juniorzy bardzo polubili jedną panią no więc jakoś to trzeba było rozwiązać, naszczęście na niektórych planetach lobby anty-klonowaniu nie ma zbyt silnej pozycji...

08.05.2002
09:07
smile
[46]

Rendar [ Senator ]

W Star Wars występuje nie tylko postać Leii. Jest tam jeszcze kilka kobiet które liczą się znacznie w historii tej sagi. Mówię tu oczywiście o książkach, bo filmy nie umywaja sie nawet w 10% do tego co jest na papierze spisane. Oprócz Lei Organy (później Oragny Solo) niewolno zapominac o Marze Jade oraz Admirał Daalii. Oprócz trylogii o Admirle Thrawnie polecam też trylogię o przygodach Hana Solo (akcja toczy się przed New Hope) można się znich dowiedzieć dokładnie dlaczego kolega Jaba Hutt tak sie na niego wkurzył... I warto też przeczytać Cienie Imperium - zajefana książka!

08.05.2002
20:28
[47]

Leia [ Pretorianin ]

A nie sadzicie, ze Leia wydaje sie byc tylko tlem dla Hana Solo?

08.05.2002
20:29
smile
[48]

Peter14 [ Chorąży ]

Jenefer z Wiedżmima

09.05.2002
00:55
[49]

Lim [ Senator ]

Leia---> czytam sobie te posty i widzę ...odkrywcze stwierdzenie że Star Wars to nie książka :))) Tak - to film, kult dla Fanów i jeszcze wiele innych rzeczy...ale co to jest , to coś co trzymam w ręku? hymm...czytam : autor G.Lucas,tytuł : Gwiezdne Wojny . Jeśli to nie książka to co ? Tiaaa -fajna dziewczyna, fajny wątek- i taka mała, malutka plama:) OK. nikt nie jest doskonały :D

09.05.2002
00:57
[50]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

hmm a czytal ktos "Dziedzictwo Heorotu" albo druga czesc "Dzieci Beowulfa"? Tam kobiety i mezczyzny są prawie ze sobie rowni;) ale kobiety mają obowiazek rodzic dzieci... ksiazki swietne, polecam:) tak samo jak "Na zachod od Edenu", "Zima w Edenie" i "Powrot do Edenu". Rasa stworzen, ktore tam wystepuja, nie przezylaby bez wladzy i wiedzy ich "kobiet";)))

09.05.2002
01:03
[51]

Lim [ Senator ]

PS.a komercja to książeczkowe opowieści o dzieciach ,wnukach, kolegach, znajomych, teściowych, kuzynach ,* bohaterów Gwiezdnych Wojen, pełne frazesów, nudy i innej popyliny:) Więc nie masz racji...i wiem że o tym już wiesz ;) * itp.itd :)

09.05.2002
01:07
[52]

Lim [ Senator ]

FoXXXMagda---> czy to jakieś feministyczne powieści ? :))) Poważnie - ambitne czytasz książki,hymm...podziwiam cie ?

09.05.2002
01:09
[53]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Lim-->Ale to są SF tez:))) swietne SF, ale SF:)))) Naprawde je polecam:)) na takie ksiazki trafia sie zwykle przypadkiem-ot, spodoba Ci sie okladka, lub opis z tylu i kupujesz. A jak masz szczescie trafiasz na trylogie, jak ja w tym wypadku...;)

09.05.2002
01:13
[54]

Lim [ Senator ]

FoXXXMagda--> wpadnę do Ciebie i pożyczysz mi te książeczki, OK? Jeśli tak zachwalasz... ;)

09.05.2002
01:14
[55]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Lim-->Ehe:P a lepiej zapisz sobie tytuly i lec do ksiegarni;)))

09.05.2002
01:19
[56]

Lim [ Senator ]

FoXXXMagda--->Lamiesz mi serce...eeeh...z bólem serca zapisuję tytuły :)))

09.05.2002
01:21
[57]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Lim--->Milego polowania w ksiegarni;)))) ide juz spac dobranoc:)

09.05.2002
01:27
[58]

Lim [ Senator ]

OK.zapoluję rano:) Dobranocka

09.05.2002
08:14
[59]

Rendar [ Senator ]

Leia---> Absolutnie nie uważam, że Postać Lei jest tylko tłem dla Hana Solo. Ni sugeruj sie filmami... Poczytaj trochę książek ze "Star Wars". To całkowicie samodzielna postać.

09.05.2002
09:48
[60]

Leia [ Pretorianin ]

Ja jakos czesto odnosze wrazenie, ze w ksiazkach sf kobieta, nawet jesli jest wazna postacia, to jest wprowadzona dla kontrastu z glownym bohaterem, dla podkreslenia JEGO cech. Rzadko (no ja chyba nie trafilam) to kobieta jest glownym bohaterem w sf. Jesli znacie jakies ksiazki, to podsuncie tytuly, tylko blagam, science fiction, nie fantasy, bo w fantasy to wiem ze duzo jest. Tak przy okazji: czytal ktos moze "Kawalerie kosmosu" Heinleina? Zastanowil mnie fakt, ze w ksiazce kobieta jest postacia zupelnie marginalna, a w filmie (Zolnierze komsosu czy cos takiego) pokazuje sie dosc czesto i, o dziwo, sporo mowi, jak na taka mala postac. Czyzby poprawnosc polityczna? Rezyser nie chcial zadzierac z amerykanskimi feministkami? Lim --------> po pierwsze: nigdy nie twierdzilam, ze o SW wiem wszystko. Po prostu lubie i tyle. Co do ksiazek Lucasa, to czytalam cos niecos, pare tych ksiazeczek rowniez posiadam (ostatnio w antykwariacie wypatrzylam Imperium Kontratakuje za 3 zl :D) ale... klocilabym sie z kims kto twierdzi ze to jest LITERATURA. Kult SW narosl wokol filmu, nie ksiazek. Cale szczescie ze Lucas poswiecil sie rezyserii a nie pisaniu. ;-) Po drugie: ja potrzebuje inspiracji do magisterki (temat zwiazany z kobietami w sf) i liczylam na to, ze ktos z forumowiczow podsunie mi jakies oryginalne pomysly albo poleci cos ciekawego do przeczytania. Ksiazki z serii SF to czytadla nie zaslugujace na miano literatury, wiec bralam ich w ogole pod uwage.

09.05.2002
09:51
[61]

Leia [ Pretorianin ]

( z serii SW oczywiscie... chyba sie dzis nie wyspalam ;-))

10.05.2002
00:23
[62]

Lesaonar [ Generał ]

jak komuś mało książek z feministkami niech sięgnie po pierwszą lepszą z FR z chociarzby urywkiem akcji w Podmroku - efekt 100%... :)

10.05.2002
00:25
[63]

Lesaonar [ Generał ]

A co do "normalnych" głównych bohaterek to też tego jest - wszystkie 5 o Arilyn, Harfiarze, o Shandrill, Seven Sisters

10.05.2002
00:49
[64]

Lim [ Senator ]

Leia---> tiaa, to prawda...ale czy znajdziesz tu inspirację? hymm...poszukaj jej w literaturze o której tak ciekawie tu pisze wiara:) Co do dyplomu - powodzenia.

10.05.2002
00:57
[65]

Lim [ Senator ]

PS. Dziwi mnie Twoja niewiera w znaczenie postaci kobiet w literaturze SF. Powiem trywialnie - wszystko kręci sie wokół d... i pieniędzy (ew. miłości) , literatura SF jest niestety ( lub stety:) pełna przkładów na poparcie tej tezy. To oczywiście nie znaczy że się z tym stwierdzeniem zgadzam :))) OK. AVE

10.05.2002
07:01
smile
[66]

Skrzypu [ Pretorianin ]

jak to się mówi : Wszystko co się dzieje to przez kobiety. To ich wina.

10.05.2002
07:07
[67]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Polecam książkę Iwony Kamińskiej pt. "Pani Świata" : Planetą Erressa, należącą do jednej z odległych galaktyk, władają kobiety. W najpotężniejszym i najbogatszym z jej krajów - Ammerii - panuje demokracja parlamentarna, dyskretnie kontrolowana i chroniona przez Mistrzynie, absolwentki tajemniczej Akademii. Światłe, znakomicie wykształcone, dysponujące nadnaturalnymi, udoskonałymi przez staranny trening zdolnościami, dają sobie radę z największymi zagrożeniami i nawet zastanawiają się, czy nie przyznać jakichś praw obywatelskich mężczyznom, którzy zaczynają nieśmiało myśleć o emancypacji. W innych krajach Erressei sytuacja tej pod każdym względem gorszej płci jest o wiele trudniejsza: czy ammerskie Mistrzynie przyjdą tamtejszym panom z pomocą?

10.05.2002
09:03
[68]

Rendar [ Senator ]

Leia--> Star Wars to "czytadła"?! Harlekiny to czytadła... Własnie książki pomagaja zrozumieć sporo rzeczy w filmie... Przeczytaj troche więcej niż pare (para to 2) to może zauwarzysz różnice... Jeśli chodzi o kobietę o duzym znaczeniu w SF to może LeeLoo z 5-go elementu? Można to podciągnąć pod jakąśtam symbolikę...

10.05.2002
09:25
[69]

Anek [ Generał ]

foxxxmagda - wczoraj przeczytalam dokladnie 145 stron dziedzictwa heorotu (kupilam na wyprzedazy w ksiegarni, liczac na dobra, lekka lekture do poczytania w drodze do pracy). wiecej tej ksiazki nie planuje czytac. nie wiem co to jest, ale calkowicie mi wszystko jedno, czy weyland pokona potwora, czy bedzie z sylvia, czy terremu leb odpadnie. postacie sa jak z kartonu wyciete, w ogole nie mozna sie do nich przywiazac ani jakos zainteresowac ich losami. jedyna postac, ktora mnie zainteresowala, zginela (ernst). chyba juz jestem za stara na sf i musze wrocic do angielskich autorow typu david lodge czy amisowie.

10.05.2002
09:27
smile
[70]

Owen [ ]

Chociaż w temacie wyraźnie zaznaczone jest, że chodzi o pozycje s-f, to niektórzy niejkao obok głównego nurtu podają księżki fantasy. Więc i jak tak zrobię :-)) Przychodzi mi na myśl Czarna Kompania. Owszem, głównym bohaterem przez 2 pierwsze części jest Konował, kronikarz a potem kapitan Czarnej Kompani. Wokół niego jednakże przewijają się ciągle dwie panie :-))) Duszołap (alias Soulcatcher :-))) oraz Pani. Notabene siostry. Od mniej więcej 3 tomu rola Pani (niegdyś żona Dominatora)staje się równorzędna roli Konowała. Że neiwspomnę o ostatniej wydanej części cykly A Woda Śpi, gdzie właśnie kobiety grają pierwsze skrzypce. Ehhhh..... co za cykl. Polecam wszystkim. Magia o jakiej się ludzimom nie śniło. Nie jakieś tam sarumano podobne czary (tak czy inaczej LOTR rządzi) ale magia wysokich lotów :-)))

10.05.2002
20:37
smile
[71]

pasterka [ Paranoid Android ]

Leia --> innymi słowy ,zaczynamy pisać magisterkę, co??:)))

10.05.2002
20:44
[72]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Anek--->Coz, widac rozbieznosc gustow;)) Mi sie "Dziedzictwo..." i kontynuacja szalenie podobaly:) ale trylogia Eden jeszcze lepsza:)

10.05.2002
20:56
[73]

Gryffin [ Entil'Zha ]

Leia --> mogę polecić książkę Heinleina "Piętaszek" , książka jest bardzo ciekawa (jak większość tego autora) i nie typu SW :). Podoba mi się również "Region węża" C.J Cherryh, chociaż należy do lżejszej literatury.

10.05.2002
21:22
smile
[74]

Adi [ Pretorianin ]

Aktualnie czytam Drugie Kroniki Thomasa Covenanta Niedowiarka - Stephena R. Donaldsona. Obok Thomasa, główną bohaterką w Drugich Kronikach stała się Linden Avery. Linden jest równoprawną pierwszoplanową postacią, duża część narracji przebiega poprzez nią. Książki są bardzo dobre i gorąco polecam, pierwsze kroniki (bez Linden) były świetne, a pierwsza część drugich "Zraniona Kraina" również mnie wciągnęła, jeszcze raz polecam.

10.05.2002
22:06
[75]

Leia [ Pretorianin ]

pasterka -----> trzeba zaczac, w koncu juz prawie polwa maja ;-)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.