GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: SMG

23.10.2005
23:19
[1]

daj5zl [ Centurion ]

Forum CM: SMG

witam chcialem sie dowiedziec co sadzicie o tych ruskich smg bo dzisiaj po jednej z moich gier stwierdzilem ze jest to jakas bzdura
trzymalem w lasku ukryta piechote na calej lini lasu i bylo moich dosyc sporo do tego byli pod dowodztwem morali+2 i krycia+2 noi podchodzi se jedna druzyna smg potem druga i trzecia i tak pokolei i wybily mi wszystkich, oczywiscie to byly airbone druzyny i byla wieksza sila ognia no jasne ale chodzi mi tu o o to jak by to bylo w rzeczywistosci? niemcy se siedza tak ze widac tylko glowy a oni podbiegaja i jak oni mogli trafic ? Dlaczego smg maja te 600sily ognia ? Dlatego ze maja wiecej ammo i miej sie zacinaja niz mp40 ? Przeciez i tak sie na poczatku licza pierwsze strzaly tacy schowani niemcy odrazu by ich wytlukli nawet mauserami. Gdyby tak bylo jak w cm z tymi pepechami to niemcy chyba juz dawno by przegrali wojne. Zobaczcie np. na jakis pojedynek riflemana z smg to chyba nigdy mi sie nie zdarzylo zeby riflak wygral w cm. Rozumiem w jakims biegu ale np. w takiej walce pozycyjnej to niemiec jest ukryty i to ze z pepechy se moze strzelac seryjkami to gowno daje i tak bo jest niecelne wtedy a tu w cm jest calkiem inaczej. Ile razy mi sie udalo w call of duty zabic z mausera nadbiegajacego ruska z pepecha a w tej grze jeszcze mozna tak biegac jak w quaku i dlatego strasznie ciezko jest trafic po za tym mozna zabic tylko w glowe a w rzeczywistosci jest to znacznie latwiej wiec tacy smg nie powinni miec wogole szans a co dopiero z druzynami mp40. Nie sadzicie ze jest cos z tym nie tak ? Moze powinno byc tak zeby druzyny z pepechami powinny miec takie same sily ognia jak mp40 tylko z 40 ammo? I oczywiscie ta sama cena

23.10.2005
23:21
[2]

daj5zl [ Centurion ]

naprawde jest cos z tym nie tak... przez to wszyscy biora tylko smg. Jeszcze nigdy nie gralem z kims kto wzial tylko riflakow. Tymi smg crack jeszcze i pod dowodztwem moral+2 to mozna czynic takie cuda...

23.10.2005
23:27
[3]

el f [ RONIN-SARMATA ]

O ile pamietam to drużyna sowieckich spadów to 10 czy 11 pepesz i Diegtariew a drużyna szwabskich smg to 8 MP-40. Stąd i różnica w sile ognia.

23.10.2005
23:31
[4]

Pejotl [ Senator ]

No jasne "Call of Duty" - argument nie do przebicia :)

Z MP40 nie dało sie strzelać długimi seriami, podczas gdy z pepechy mogłes wywalić cały magazynek jedną serią

ale to nieważne

ważne że ludziki na mapie to tylko widoczek - faktycznie drużyna jes rozrzucona w kadracie 20 x 20 metrów, jeśli dałeś swoim HIDE w zasadzce to ruskie na ciebie wleźli, a wtedy siła ognia SMG _słusznie_ wymiata. Duża siła ognia przede wszystkim przygniata przeciwnika do ziemi i potem już łatwo go wystrzelać - tak działa CM.

PS. ja zawsze biorę jakichś rifles - do nękania na większa odległość, mają dużo ammo.

23.10.2005
23:52
[5]

Kłosiu [ Senator ]

nastepnym razem ustawiaj cover arc. Hide nie dziala tu jak w BO. A jak smg na ciebie wlezli, a ty ich nie przydusiles ogniem, to calkiem slusznie wygrali :) A jak chcesz zagrac z kims kto uzywa glownie rifli to zagraj ze mna :P

23.10.2005
23:54
[6]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

daj5zl -> el F juz wyjasnil roznice w sile ognia (ammo tu nie ma nic do rzeczy). Druga sprawa to same pistolety maszynowe. Jesli podpuscisz je na 80 metrow, to mozesz czuc sie zagrozony - to jest ich zasieg skuteczny. Jesli zbliza sie na 50m, to masz gwarantowana rozpier... w swoich szeregach. Strzaly z peemow dzialaja na morale wroga, co moze prowadzic do jego przygwozdzenia, a tym samym niemoznosci strzelania karabinem. Sam karabin, to prawda ma wieksza donosnosc (powyzej 100m), ale i celnosc taka sobie uzalezniona od celownika, skrzywienia lufy i oka strzelajacego. Z tych 100m naprawde trudno cos trafic, z 80m juz lepiej, ale wtedy peemy zaczynaja pluc. Gry FPS strasznie to upraszczaja i nie odzwierciedlaja rzeczywistosci.

"Gdyby tak bylo jak w cm z tymi pepechami to niemcy chyba juz dawno by przegrali wojne"
Dlatego Niemcy zbierali z pola pepesze :) (co takze w pewnym momencie jest ukazane w CMBB).

"Rozumiem w jakims biegu ale np. w takiej walce pozycyjnej"
W CM w zasadzie nie ma walki pozycyjnej, az do momentu jak dostaniesz komunikat o przygwozdzeniu. Sklad druzyny potrafi sie przemieszczac w obrebie swoich 20mx20m Gdy konczy sie rozkaz o przemieszczeniu oddzialu, to nie oznacza to, ze zolnierze zatrzymuja sie w tym miejscu jak kolki i padaja na ziemie.

"np. w takiej walce pozycyjnej to niemiec jest ukryty i to ze z pepechy se moze strzelac seryjkami to gowno daje i tak bo jest niecelne wtedy a tu w cm jest calkiem inaczej"
Tak jak wyzej napisalem, zolnierze przemieszczaja sie sami w obrebie swoich przydzielonych 20mx20m i na wplywu nie masz. Jak jakis glab wychyli sie i dostanie w leb, jest to sygnalizowane tym, ze tracisz zolnierza. Nad tym zapanowac nie mozna, a symuluje to probe odpowiedzenia ogniem, niepewnosc, podlamane morale itp.

"Ile razy mi sie udalo w call of duty zabic z mausera nadbiegajacego ruska z pepecha a w tej grze jeszcze mozna tak biegac jak w quaku i dlatego strasznie ciezko jest trafic po za tym mozna zabic tylko w glowe a w rzeczywistosci jest to znacznie latwiej wiec tacy smg nie powinni miec wogole szans a co dopiero z druzynami mp40."
Tego wywodu nie rozumiem...

"Nie sadzicie ze jest cos z tym nie tak ?"
Nie... Wystarczy tylko poczytac o zastosowaniu peemow w IIws, ktore np. wlasnie najefektywniejsze byly w szturmie.

Pejotl -> Oj chyba 71 naboi z pepeszy czynily ja przez jakis czas niezdarna do uzycia... Jesli oczywiscie dobrze sobie przypominam opowiesci :P. Chyba, ze masz na mysli PPSZ z magazynkiem lukowym :)

24.10.2005
07:35
[7]

maniak1988 [ Generał ]

daj5zl --> to miał być żart tak?
jeśli nie
pepesza była świetną bronią, ogromna szybkostrzelność, prawie się nie przegrzewała, nigdy się nie zacinała, rozrzut jak w śrutówce, co nie jest koniecznie wadą w połączeniu z szybkostrzelnością, nie trzeba było dokładnie celować w przeciwnika zeby go trafić, i tak go któraś kula zachaczyła, do walk w mieśćietez doskonała, wystarczyło wycelować w okno i strzelać, a całe było pokryte ogniem, z mp40 byś tego nie zrobił, bo musiałbyś machać całym peemem.
mp40 był wadliwy, i zacinał się częsciej, niemcy woleli pepesze (obejrzyj "Stalingrad")
a z CoD to chyba jakiś żart... jak można fpsa porównywać do strategii? w fpsie grając godzine wymordowałeś tylu niemców co jeden żołnierz przez kilka miesiecy, w CMie jeden żołnierz w czsie bitwy skasuje najwyzej paru (mówie o przeliczeniu na jednego żołnierza)
a jeszcze sposób na smgieków, kosić z HMG na dystans i grzać z dział, jak podejda trooche bliżej wal riflakami i LMG, a jak juz podejdą naprawde blisko to tylko miotacze mogą cię uratować, możesz tez zrobic tak czesć twojej piechoty bierze na siebie ogień, reszta wieje, do tego możesz dorzucic jeszcze IG albo jakies inne działo, ci którzy zostali i tak zostaną wybici

24.10.2005
08:39
smile
[8]

Mr.Puzio [ Konsul ]

"Gdyby tak bylo jak w cm z tymi pepechami to niemcy chyba juz dawno by przegrali wojne"

chyba przegarli juz w 45 ;) ale ty masz jakies inne informacje, podziel sie z nami, chyba ze ONI ci nie pozwalaja :)

A tak na serio to koledzy powiedzieli ci cala prawde, a mi zostalo tylko skomentowanie. Udalo m isie uprzedzic zlosliwego_buraka :D

24.10.2005
09:54
[9]

daj5zl [ Centurion ]

ale nie mowcie mi jak jest w grze bo ja wiem !! chodzi mi o to ze zolnierz lezacy z riflem ma juz wycelowana bron na wroga a przeciez on zawsze pierwszy strzela bo jest ukryty a wrog go jeszcze nie widzi wiec powinienen trafic a w cm jest sila ognia i przez to riflaki nic im nie zroba najwyzej sa dobre na wieksze odleglosci z dwoch stron bo szybciej panikuja...
A z tymi pozycyjnymi walkami chodzi mi o to ze jak walcza zolnierze tak schowani to sa prawie rowne szanse bo zolnierz z riflem raz sie wychyli i strzeli a ten z pepecha co zrobi ?... po za tym tak jak napisalem licza sie pierwsze strzaly zawsze, pozniej to juz moze pepechy maja wieksze szanse a ci se podchodza i ten pierwszy strzal to juz jest te 600 sily ognia i juz panikuja i uciekaja... to jest normalne ?

24.10.2005
10:05
[10]

el f [ RONIN-SARMATA ]

daj5zl - pm ma swoje plusy i minusy, kb też i dlatego na wyposażenie wprowadzono karabinki szturmowe łączące zalety obu typów broni.
Na dalekim dystansie, powyżej 70 metrów, piechota uzbrojona jedynie w pmy nie wiele może
zrobić przeciwnikowi z karabinami i jest duża szansa że nie dojdzie nawet na odległość szturmową tylko spanikuje. Natomiast jeżeli dopuścisz ich blisko (rozkaz hide) i na dodatek nie zrobisz zasadzki (ustawienie covera) to recepta na klęskę.
W realnej walce byłoby podobnie - wystarczy porównać szybkostrzelność pepeszy i mausera, poza tym dochodzi jeszcze poręczność na krótjim dystansie...

24.10.2005
10:21
[11]

graf_0 [ Nożownik ]

gdyby Niemcy (widoczni na obrazku) byli ustawieni na krawędzi lasu, to mogliby za pomocą rkm i rifli wystrzelać podchodzących rosjan z daleka na otwartym terenie (pomijam tutaj czołgi działa itp.) Jednakże z screenshota wynika że niemcy byli ustawieni w środku lasu, to tutaj mauser nie na wiele się przyda gdy z naprzeciwka lecą granaty i morze pocisków 7,62x25 :)

24.10.2005
10:28
[12]

jp2 [ Generał ]

->daj5zl
na szcescie w cm nawet ruscy na "run" czy innym "move" nie idą jak u carella "trzymajac sie pod rece ze spiewem na ustach" wtedy rzeczywiscie taka napoleońska salwa riflaków mogłaby zrobic kuku. dochodzą do tego nieodwzorowane w grafice drobne nierównosci terenu i trudnosc we wcelowaniu pierwszym strzałem w ruchomy obiekt.

jesli argumnty nie przemawiaja to rada jest jedna - przekonaj sie na własnej skórze ;]
zagraj sobie w paintballa - z kolegami weźcie "pompki" (trzeba przeładowac po strzale, we wprawnych rekach ok 1 qlka na sekunde) przeciw ludziom z "elektrykami' walącymi po 15-20 ql/s.
wszystko stanie sie jasne.

24.10.2005
12:55
[13]

Wolfman [ Pretorianin ]

Moim zdaniem sprawa z smg jest troche wyolbrzymiona podobne efekty mozna uzyskac z piechota rifle zwłaszcza w budynkach natomiast smg sprawdza sie najlepiej w natarciu i przeczesywaniu terenów leśnych do czego niewatpliwie nadaje sie najlepiej.

24.10.2005
15:14
smile
[14]

Kłosiu [ Senator ]

Wolfman --> dodaj do tego maly zapas i szybkosc ubywania ammo u smg. Praktycznie, po rozwaleniu w lesie czesci plutonu rifle w halsquadach pluton smg nie ma juz w ogole ammo. Rozwalenie tej masy Niemcow na screenie to sprawa blednej taktyki, a nie sily smg.

24.10.2005
15:44
[15]

snekkar [ Chorąży ]

Jak to mówią niema złych żołnierzy tylko są źli dowódcy –na smg są tez sposoby.
Do dziś pamiętam post jak ktoś pisał ze rifles bez wsparcia przeszedł smg w lesie

24.10.2005
15:57
[16]

jp2 [ Generał ]

no dobra.

a jakie taktyki riflesami vs smg szanowne veteraństwo proponuje?

coś więcej niż wciągniecie smg w wymiane ognia na dystansie 100-200m ? :)

24.10.2005
16:02
[17]

maniak1988 [ Generał ]

daj5zł --> kiedy twoja piechota będzie ukryta pozwoli przeciwnikowi wejść sobie na łeb i nie zaatakuje, dopiero jak przeciwnik zacznie strzelac, w tym celu ustawia się pole ostrzału taki pomarańczowy wycinek koła, do 180 stopni jak przeciwnik w niego wejdzie twoi żołnierze zaczną strzelac, graf wspomniał o tym wczesniej, ustawiaj piechotę na brzegu lasu, niech strzelaja do atakujacego przeciwnika na dystans, w lesie mieli akurat pole widzenia w którym smgiecy kiedy się pojawili wykosili od razu niemców, tym bardziej że to byli spadzi, 11 pepesz i DP to nie przelewki, twoje drużyny nie mogły się nawet wspierac na dystans

24.10.2005
18:18
[18]

daj5zl [ Centurion ]

mi nie chodzilo o to zebyscie mi wytlumaczyli jak to sie stalo w bo wiem ze smg ruskie w tej grze tak potrafia siekac ale chodzi mi o to czy tak bylo by naprawde bo w rzeczywistosci to tak by nie bylo ze mauserami nikogo by nie ubili jak sa schowani. Gdyby tak bylo jak w cm to niemcy by nie przejeli stalingradu. Np. w budynku jeden rusek z pepecha vs rusek z mauserem no to jasne ze ten rusek chyba nie bedzie strzelal seriami jak to nic nie da musi przycelowac... takie wychylenie to jest w koncu jakies 10cm tylko, co mu to da ze ma te 71 ammo jak i tak on bedzie schowany. A tak wogole to moi byli tez smg i mieli cover arc
jp2 --> no to tym bardziej ruskom trudniej bylo by strzelac jak maja przed soba jakies przeszkody po za tym niemcy sa schowani i oni zawsze pierwsi oddaja strzal

24.10.2005
18:39
[19]

UrwisCo. [ Pretorianin ]

Miałem tego posta wrzucić rano, ale padł mi net, a potem byłem w robocie..

daj5zl --> Z tego co widze w grze, to podzieliłeś drużyny na team'y. Dodatkowo ustawiłeś ich tak, że walczył jeden oddział na jeden, co przy większym FP moich spadaków musiało spowodować Twoją porażkę.

A jeśli chodzi o porównianie takiej sytuacji do rzeczywiostości:
Czy Ty wybrażasz sobie, że oddział zbliżający się do przypuszczalnej pozycji wroga szedł sobie dziarsko drogą i wesoło śpiewał?? Chyba nie, co? Może Twoi byli poukrywani w lesie, ale ja wiedziałem, że tam gdzieś muszą być dlatego nie wysłałem swoich na rzeź, tylko najpierw wykryłem Twoje pozycje. Dzięki temu w zaskoczeniu zginęło tylko dwóch żołnierzy.

Tak jak pisałem Ci w grze, samo wojsko to nie wszystko, ważne jest jeszcze dobre jego dowodzenie. A Ty, nieobrażając, zastosowałeś taktykę jeszcze z czasów wojen napoleońskich ;)

24.10.2005
18:47
[20]

daj5zl [ Centurion ]

wygrales ta potyczke bo twoi mieli wieksza sile ognia i tylko dlatego a ja sie z tym nie zgadzam bo uwazam ze w rzeczywistosci napewno by az taka roznica nie byla. Nadchodzacy to by chyba nie zauwazyli wszystkich odrazu tych schowanych i beda strzelac przeciez inni sa troche bardziej z tylu i jeszcze nie doszli to skad ta sila ognia co ?

24.10.2005
18:52
[21]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

daj5zl -> No to przecierz juz Ci wytlumaczylismy jak bylo faktycznie - tak jak jest to przedstawione w grze. To ze jestes schowany i masz karabin, nie gwarantuje Ci ze oddasz celny strzal, i to z ponad 100m w poruszajacy sie cel, a w odleglsci 80m sam chowasz glowe by jakas zablakana kulka z peema wroga nie trafila Ciebie.

Druga sprawa, to ze sa schowani to nie znaczy ze musz oddac pierwszy strzal... Co to za jakies chore przykazanie? :o))

Kolejna sprawa to strzelanie z peemow - Sowieci czesto stosowali metode strzelania z peemow w czasie biegu, dodajac tym sobie animuszu i lamiac morale co bardziej strachliwych Niemcow.

W budynkach lepiej sprawdzaja sie SMG, o ile nie dojdzie do walki na piesci. Przynajmniej takie jest moje doswiadczenie w tej materii.

jp2 -> Na logike - mg do przytloczenia z 120m i rifle otwierajacy wlasciwy ogien z ok. 100-110m. Karabiny nie nadaja sie w zadnym przypadku do niszczenia do 0 druzyn wroga - od tego sa wlasnie pistolety maszynowe, strzelby i miotacze ognia (tzw. bron do czyszczenia okopow). Ponizej 80m to oddzialy z peemami sa mysliwymi, a strzelcy z karabinami zwierzyna.

24.10.2005
19:18
[22]

daj5zl [ Centurion ]

ee nieprawda

24.10.2005
19:35
[23]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

daj5zl ---> strzelałeś kiedyś z karabinu podobnego do mausera? tzn przeładować musiałeś, wycelować, trafić do tarczy? czy strzelając bez stresu że tarcza odpowie ogniem, mając czas na złożenie się do strzału za każdym razem trafiałeś w tarcze?

24.10.2005
19:50
[24]

maniak1988 [ Generał ]

daj5zł --> "wygrales ta potyczke bo twoi mieli wieksza sile ognia" czy mnie się tak tylko wydaje czy ty po prostu nie chcesz się pogodzić z tym ze przegrałeś? ten tekst był na takiej samej zasadzie jak: "wygrałeś bo twoje pzIV strzelaja bardziej celnie od moich teciaków" dobry dowódca dostosowuje swoją taktyke do tego czym dowodzi i w jakich warunkach, nie mozna obwiniac tego że miałeś gorszą piechote, tą gorsza piechote też trzeba umiec wykożystać, a jak kupowałeś sam to tym bardziej, kup to czym najlepiej ci się walczy, i nie obwiniaj o swoją porazke tego że miałes mniiejsza siłę ognia, trzeba było zadbać o to żeby tą mniejsza jakoś wykożystać a nie wystawiac swoich oddziałów na rzeź

24.10.2005
19:52
smile
[25]

strelnikov [ Generał ]

elf -->

wszystko do Ciebie pojechalo dopiero dzis (xero artykulow + film) , przepraszam za opoznienie ale nie bylo mnie w pracy przez ostatnie 10 dni a z domu sie nie ruszalem - bylem chory i dlatego to opoznienie , za ktore przepraszam;)

daj5zl -->

luz nie goroaczkuj sie tak z tymi smg, wcale nie sa tacy "cacy" (a mialem tak ochote napisac to napisalem;). Wszyscy wczesniej wyjasnili przystepnie ten temat i na co tak naprawde nalezy zwrocic uwage. Dla ciekawosci zaspokojenia zobacz zreszta tak najlepiej w instrukcji co to dokladnie znaczy, ze oddzial jest ukryty. Wcale nie to - jak juz wiekszosc tu napisala - ze pierwszy strzeli - wrecz przeciwnie czasami! Pozycja "ukryty" nie jest rownoznaczna z okresleniem "ukryty poniewaz zamaskowany , oglada teren , gotowy do blyskawicznego strzalu w wycelowana wczesniej pozycje". Zobacz tez np. u Svena Hassela ile czasu mial zolnierz na podstawowe okopanie sie i skrycie - oraz czy mial w tym czasie mozliwosc obserwacji dokladnej terenu... ;)))

24.10.2005
19:57
[26]

daj5zl [ Centurion ]

maniak --> to z pzIV to jest prawda a to z sila ognia nie i dlatego to napisalem ze tylko dzieki temu ta walke w lesie wygral

24.10.2005
20:06
[27]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

maniak1988 ---> daj5zl przecież ma racje. smg wygrały dlatego bo w warunkach w jakich walczyły pepesza miała większą siłe ognia niż mauser :) 1 strzał z mausera kontra 71 strzałów z pepeszy i kilkanaście matrów dystansu od siebie nawzajem - trudno w takich warunkach przetrwać niemcom. proste i logiczne

24.10.2005
20:08
[28]

daj5zl [ Centurion ]

guderian-to co napisales to moze i by tak bylo w rzeczywistosci ale na otwartym polu... a nie w takiej walce gdzie tylko lebki widac

24.10.2005
20:14
[29]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

daj5zl ---> a niby jaką przewage ma mauser w lesie? z pepeszy można strzelać krótkimi seriami niepozwalając złożyć się do strzału. w czasie prowadzenia takiego ognia na "przyduszenie" można albo samemu podejść bliżej wroga albo umożliwić to koledze i ustrzelić wroga.

i ponowie swe pytanie czy strzelałeś kiedyś ze sztucera czy kbksu?

24.10.2005
20:33
[30]

daj5zl [ Centurion ]

nie ale jakos w call of duty (wiem ze to tylko gra ale przyklad dobry) czesto udaje mi sie trafic w glowe (bo tylko tak sie da zabic) z mausera za nim on do mnie dobiegnie. A w rzeczywistosci jest to znacznie latwiej trafic poniewaz nawet strzelajac w reke to juz dalej nie moze ten ranny walczyc, przeciez to jest tylko 2 sekundy jak sie wychyli i strzeli. Albo jak graliscie w medal of honor to w budynkach bardzo duzo bylo zolnierzy z mauserami, zawsze sie wychylali, strzelili i schowali i co wtedy mogles zrobic mp40 ? najwyzej jak bys podbiegl to tak ale z drugiego konca pokoju nic. Teraz pewnie sie bedziecie rzucac ze to tylko gra ale czy w rzeczywistosci tak nie jest ze sie wychyli strzeli i schowa ?

24.10.2005
20:36
[31]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Strelnikov - ok, dzieki :-)

24.10.2005
20:38
[32]

daj5zl [ Centurion ]

gdybysmy mieli zagrac na takie paintbale w postaci mauserow i pepeszy to byscie zobaczyli jak to wyglada :P

24.10.2005
20:45
[33]

Kłosiu [ Senator ]

daj5zl --> a ja zapytam, czy ty w ogole strzelales chocby z kbksu na 50m :) Jakbys strzelal, tobys nie gadal, ze latwo trafic w walce na 100m z czegokolwiek. Masz bledny poglada na walke ogniowa i dopoki go nie zmienisz, beda twoje walki wygladac jak na zalaczonym obrazku ;)
Wszyscy ci to tlumacza: W lesie wszystkie bronie maja znacznie obnizona skutecznosc, a nie tylko smg. Smg maja skutecznosc obnizona do jakiegos procenta, karabiny praktycznie do zera. W rifli w walce w lesie liczy sie wylacznie oskrzydlenie wroga i granaty. To nie sila ognia smg wygrala to starcie, tylko dobra taktyka, sila ognia im tylko pomogla. Niemcy maja w BB gorsza piechote, ale lepsze wsparcie od Rosjan i to sie wykorzystuje do wygranej. Jeden mg ustawiony na flance ataku Ruskow juz by im mocno utrudnil, a dwa mozdzierze 81mm uzyte w odpowiednim momencie moglyby doprowadzic do twojej wygranej. Jak sie idzie w lesie na czolowke z smg to wyglada jak wyglada.

24.10.2005
20:54
smile
[34]

Kłosiu [ Senator ]

daj5zl --> a wiesz ze na wojnie nie strzela sie przewaznie do widocznych celow tylko do obszaru? Nie patrz na CoD bo to jedna wielka bzdura. Podstawowym srodkiem ochrony atakujacych jest wlasny ogien polozony na celu ataku. Np przy atakowaniu domu polowa druzyny bez przerwy wali krotkimi seriami do okien, niewazne czy ktos sie stamtad wychyla, czy nie, a polowa sie zbliza. Pozniej sie zamieniaja rolami. Tak wlasnie wyglada advance w BB, chociaz tego nie widac. I teraz sprobuj sie wychylic z okna z dlugim Kar98k, wycelowac (to nie ulamek sekundy jak w CoD!) i celnie strzelic, gdy okno jest caly czas pod ogniem :) Ruski z pepeszami mogli polozyc znacznie intensywniejszy ogien na atakowany cel, dlatego maja az taka przewage.

24.10.2005
20:55
[35]

daj5zl [ Centurion ]

Kłosiu--> aha to czyli jak niemcy w walczyli w lesie albo w miescie riflami z smg to zawsze przegrywali i nigdy jeszcze nikogo nie ubili (bo tak jest w cm). Rzadko kiedy da sie obejsc z flanki, w tej bitwie akurat za laskiem czkekaly na mnie 2xT34 i nie bylo jak inna droga pojechac, po za tym zawsze jest jakas piechota albo jakies dzialo i bardzo trudno jest oskrzydlic wtedy oskrzydlic szczegolnie jesli chodzi o podejscie tam ckmami

24.10.2005
21:07
[36]

Kłosiu [ Senator ]

daj5zl --> to ze u ciebie zawsze przegrywaja to nie znaczy ze u wszystkich. Smg maja dobry dla siebie teren, tak samo rifle. Sztuka wygrywania polega na tym, zeby nie siedziec riflakami w terenie dobrym dla smg bez odpowiedniego wsparcia ;)
Pare razy mi sie udalo pokonac smg broniace sie w lesie, atakujac zwyklymi rifle. I co ty na to?

24.10.2005
21:17
smile
[37]

DOOMinik [ Pretorianin ]

daj5zl----> trzeba bylo walnać do tych spadów pare razy ze 150mm IG to by im troche firepower spadł :)

24.10.2005
21:42
[38]

daj5zl [ Centurion ]

noi co z tego mi tez sie udalo i umiem grac riflakami w tej grze ale to jest przesada z tymi smg i juz napisalem dlaczego

24.10.2005
21:44
smile
[39]

Pejotl [ Senator ]

daj5zl -> jeśli chodzi o rzeczywistość, to podstawowym środkiem prowadzenia walki w niemieckiej drużynie był MG34 (lub MG42) a nie żadne karabiny.

24.10.2005
22:50
[40]

Mr.Puzio [ Konsul ]

daj5zl - jestem ciekaw czy wiedzac o tym ze respawn nie nastapi wychilil bys sie z okna ktore jest pod dosyc intensywnym obstzralem.Nie porownuj zachowan gracy w CoD z prawdziwa walka.

24.10.2005
23:05
[41]

daj5zl [ Centurion ]

ale okno to jeden maly obszar a w lesie jest duzo obszaru i wszedzie moze wyskoczyc na chwile taki niemiec z mauserkiem i strzelic. Nie musi sie odrazu wychylac jak strzelaja moze poczekac przeciez ale tu w grze to nie wazne bo i tak jeden strzal to 600 sily ognia i oni oczywiscie juz po tym uciekaja :)

24.10.2005
23:10
smile
[42]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Nie ma co, świetny jest ten wątek :))) Pewnie weteranom CMHQ przypominają się jeszcze czasy kiedy wszyscy byli tak naiwni :) Swoją drogą znowu okazuje się, że to co CoD i MoH zrobiły na zbiorowej świadomości o wojnie to zbrodnia przeciwko ludzkości. Nie dość, że historie przez nie opowiadane rzeczywistości trzymają się luźno, to jeszcze dzieciaki zaczynają myśleć, że respawn załatwi w życiu wszystko ;D

daj5zl, zrozum, że CMy modelują sytuację na wyższym poziomie. Nie w skali pojedyńczego żołnierza i jego towarzyszy z jednej drużyny, ale w skali plutonu-kompanii.

24.10.2005
23:12
[43]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

daj5zl ---> może ten argument do ciebie trafi:

przez cały okres prowadzenia wojny w niemieckich drużynach piechoty coraz więcej karabinów typu mausera było wypieranych przec mp40, zdobyczne pepesze, mg34/mg42, stg44. gdyby twoja teza o większej skuteczności tradycyjnego karabinu była słuszna taki proces by nie następował. również ruscy po paru miesiącach wojny wymieniliby pepesze na karabiny. ale tak się nie stało, z czego prosty wniosek że twa teza jest błędna.

24.10.2005
23:16
smile
[44]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

daj5zl ---> musiałbyś sie nieźle nachlać żeby sobie z mauserem "wyskoczyć" zza drzewa na ruska/ruskich z pełnym magazynkiem pepeszy który nawet celować nie musi żeby cie skosić. można też czekać i sie chować aż któryś na ciebie nadepnie. spoko, może kolesia zastrzelisz ale ciekawe czy zdążysz przeładować zanim zachorujesz na ołowice

24.10.2005
23:23
smile
[45]

Pejotl [ Senator ]

Guderian (i daj5zl pośrednio) -> bo gry zabijają fakt że żołnierz na wojnie przede wszystkim chce przeżyć.

Poza tym to nie tak łatwo - wyskoczyć zza drzewa wycelować i strzelić (i trafić!!!) - na jednego zabitego przypadają setki tysięcy wystrzelonych pocisków karabinowych.

Po trzecie według badań amerykańskich statystycznie tylko ok 10-15% żołnierzy na pierwszej linii aktywnie bierze udział w walce - reszta się chowa albo przynajmniej nie przejawia żadnej inicjatywy.

24.10.2005
23:31
[46]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

pejotl ---> ja to wszystko wiem ale on nie.

25.10.2005
06:47
smile
[47]

Pejotl [ Senator ]

Guderian -> nie pisałem że nie wiesz tylko chciałem uzupełnic twoją wypowiedż.

25.10.2005
09:20
[48]

maniak1988 [ Generał ]

daj5zł --> nie graj w CoD ani MoH tam jak biegniesz masz broń przy ramieniu wycelowaną w jakiś punkt, żaden żołnierz nie biegał z BARem przyciśniętym, kolbą do ramienia, nawet z Thompsonem, były po prostu zbyt cięzkie, w rzeczywistośći jeśli chowasz się już w jakimś budynku przy oknie to zwykle bokiem lub plecami do ściany musisz sie odwrócić przodem do okna, podnieśc karabin (mauser chyba 3-4 kg jeśli się nie myle) wybrać cel, wycelować utrudnienie, jesli nie oprzerz karabinu o parapet na przykład bedzie ci "tanczył", nie chodzi tu nawet o jego wage ale nawet długopisu nie utrzymasz w rece idealnie prosto, wracając do tego co pisałem, jak już wycelujesz na te żeby było łatwiej 50m musisz jeszcze strzelic w momencie w którym ręka ci nie drgnie, tak na oko potrzebujesz kilku sekund, tymczasem rusek z pepeszą cię zauważa i wali właściwie z biodra serie w okno, jesteś martwy. już rozumiesz? jak już chcesz jakas gre w której masz samo strzelanie realistyczne zagraj w Hidden & Dangerous, tam nie ma miejsca na akcje w stylu rambo, tam musisz się z karabinem złozyć do strzału, z peemu czy rkmu możesz walić seriami bez dokładnego celowanaia, ale nie konczy się to zbyt dobrze
nawiązując do tego mojeg wczorajszego posta, chodziło mi o to że pezetki maja lepsza optykę, i to jest taka sama przewaga jak to z siłą ognia, jeśli bedziesz grał mądrze uda ci sie wygrać, wykorzystuj atuty swoje piechoty i pojazdów, a tak wogóle ruska piechota łamie się niekiedy nawet na 100-150m otwartego terenu pokrytego ogniem przez 2 MG42 pada nie tylko ostrzeliwana drużyna, reszta też, wiem, bo tego doświadczyłem wiele razy grajac ruskimi

25.10.2005
09:51
[49]

daj5zl [ Centurion ]

jiser - wiedzialem juz o tym
ja rozumiem ze oczywiscie ci z pepecha maja wieksze szanse ale nie bez przesady zeby az tak jak jest w tej grze bo te riflaki nic nie zabijaja!!! bo oni maja oczywiscie 50 sily ognia i to nic nie da przeciwko 450 sily ognia (nie liczac mg42 i mp40 a nawet i z tym nic nie daje)

25.10.2005
09:55
[50]

Plantator [ Prokonsul ]

no właśnie tak to już jest w tej grze, daj sobie już spokój z graniem w nią i graj tylko w bardziej realistyczny CoD

25.10.2005
11:06
[51]

daj5zl [ Centurion ]

maniak-w H&D to wlasnie jest latwo trafic z mausera jesli sie jest ukrytym. Juz nawet na 40m majac mausera ma sie wieksze szanse bo ten z smg musi przycelowac i strzelac krotkimi bo takie strzelanie ciaglym nic nie daje bo jest straszne niecelne

25.10.2005
11:59
[52]

Mr.Puzio [ Konsul ]

daj5zl - a tu co, myslales ze z pm-u latwiej sie celuje i strzaly sa celniejsze ? PM-y maja bardzo duzy rozrzut, za to mauser i inne karabiny powtarzalne maja lepsza celnosc . W zasadzie wszystkie karabiny snajperskie w 2 ws to byly zwykle karabiny powtarzalne z dodana luneta.

25.10.2005
12:58
[53]

Rah V. Gelert [ Generał ]

daj5zl - powiedz mi w takim razie, czemu zwierze szarzujace na mysliwego ze sztucerem ma spore szanse go uszkodzic? (oczywiscie mysliwego a nie sztucer ;p ).

Sprobuj celowac z kija od szczotki w kolege biegnacego do ciebie po lesie. A jak jeszcze bedzie sie kryl za przeszkodami i zygzkowal to jest to rzecz praktycznie niewykonalna, wiec o twoim "przycelowaniu" nie ma mowy.
Strzelajac zas z pepeszy wystarczy strzelic w jego kierunku - pewnie tez nie trafisz ale lececy grad kul spowoduje ze odechce mu sie wychylac za oslony.

25.10.2005
14:13
[54]

-Stirlitz- [ Konsul ]

O ile nie ulega wątpliwości większa siła ognia pm-ów i ich zdecydowana przewaga nad kb na krótkich dystansach tudzież w lesie (jak w przypadku podanym na wstępie), o tyle wydaje mi się, że generalnie rzecz biorąć CM zdecydowanie przecenia je kosztem km-ów. Nie sądzę, by nie mająca silnego wsparcia drużyna biegnących lub przeskakujących od zasłony do zasłony krasnoarmiejców z pepeszami (których celność przy ogniu ciągłym - jak zresztą wszystkich pm-ów - była nędzna) miała aż tak duże szanse w pojedynku ogniowym z dobrze zamaskowanym MG42 i kilkoma osłaniającymi go gemeinami uzbrojonymi choćby tylko w Mausery. Prawdziwym problemem w CM jest to, że ,moim zdaniem twórcy gry zupełnie bez pojęcia podeszli do zagadnienia ciężkiej broni maszynowej i jej możliwości na polu walki.

A tak przy okazji garść oficjalnych danych statystycznych opracowanych na potrzeby armii brytyjskiej w oparciu o doświadczenia zebrane w całym okresie wojny. Otóż 75% strat w ludziach (zabici, ranni) spowodowanych było przez granaty artyleryjskie i moździerzowe oraz bomby; 10% przez broń strzelecką i ppanc; 10% przez miny i pułapki (boobytraps); 5% inne przyczyny (w tym wypadki, oparzenia chemiczne, walkę wręcz itp.) Szczególnie niszczący i demoralizujący
wpływa na żołnierzy miał ostrzał artleryjski, w szczególności długotrwały. Tak więc olać pepesze, MG42 itp. Nie ma to jak armaty, haubice i moździerze. Nie na darmo mówi się, że aryleria to królowa wojny ;)

25.10.2005
17:03
[55]

daj5zl [ Centurion ]

rah V gelert - co ty gadasz przeciez to jest zupelnie co innego. Myslisz ze zolnierze byli tacy zwinni jak ninja ? oni biegli tylko na wprost i takich bardzo latwo trafic, jeszcze nie dosc ze maja jakies obciazenie na sobie to jeszcze maja przed soba przeszkody. A zwierzyna to juz wogole

25.10.2005
17:04
[56]

daj5zl [ Centurion ]

no... wiedzialem ze ktos sie ze mna zgodzi bo ja jestem przekonany ze to jest przesada

25.10.2005
18:13
[57]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Mr.Puzio -> To nie tak do konca... Karabiny z pewnoscia byly celniejsze od peemow, ale nie tak celne by zawsze po kalibracji (swoja droga ciekawe co jaki czas takowa przeprowadzano), bron strzalala w zadany punkt z niemal 100% pewnoscia. A co do karabinow dla snajperow (czy raczej sharpshooterow) to owszem, dodawano lunete, ale i bron sprawdzano pod tym katem (Sprinfield'y) a i tak 100% celnosci nie mialy :).

-Stirlitz- -> Tylko zauwaz, ze te dane zbierali alianci, ktorzy z zyciem wlasnych ludzi bardzo sie licza :) i wola najpierw spuscic arty, a potem atakowac wroga :). Zasada jest bardzo prosta, peemy sluza do szturmu - do tego byly projektowane i w tym spisuja sie najlepiej. Co do kaemow - racja, ale jak juz pisano nie raz, tutaj uzycie kaemow sprowadza sie do przygniezdzenia wroga. Z drugiej strony na 80m 11 zolnierzy z PPSZami na LKM MG34... no ciekawe kto wykonczy najpierw kogo. Teoretycznie PPSZe maja szanse, o ile druzyna pod takim ostrzalem nie spanikuje. Z drugiej strony, czemu otwierac ogien z karabinow z tak bliska.

No na koniec, zapominacie, ze w walce nie chodzi o to by wyciac wroga w pien, a zmusic go do wycofania sie, lub lepiej, nieskoordynowanej ucieczki. Do tego wlasnie sluza karabiny i kaemy. Chcecie wycinac - po to sa miotacze ognia, i armato-haubice/dziala piechoty wielkich kalibrow

I jeszcze jedno Stirlitz, te biedne riflaki byly w lesie. Jesli i tam bylby kaem, to nie tak trudno go obejsc i zaatakowac od d... strony. A jak juz majac peem, to uciszenie kaemu staje sie dziecinnie proste.

daj5zl -> Ja nie widze by ktokolwiek przyznal Ci racje. -Stirlitz- pisal o oslabionych kaemach a nie karabinach :-). Poprostu przyjmij do wiadomosci, ze w lesie ciezej sie celuje i tutaj bron automatyczna moze byc wybawieniem. Dlatego, jak sadze, Stirlitz pisal o kaemach, tyle ze niestety one sa nieruchome, maja ograniczone pole ostrzalu i zawsze mozna je obejsc.

25.10.2005
18:15
[58]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

-Stirlitz- ---> to co piszesz o ciężkiej borni maszynowej jest prawdą w odniesieniu do CM BO. natomiest w BB i AK dobrze ustawiony HMG powstrzyma bez większych problemów atak plutonu piechoty. w niedawno zakończonej przezemnie walce około 6 amerykańskich HMG ostrzelało moje dwie kompanie z odlagłości od 600 do 300 metrów. mimo że siła ognia była niewielka i tylko kilku moich zgineło cały atak sie załamał i nic już nie mogłem zrobić. dodatkowo panowie z kb (które ponoć mają taki słaby FP) trzymali moje drużyny szturmowe na znaczny dystans.

w CM trzeba umieć odpowiednio wykorzystać atuty swoich jednostek i tyle. daj5zl, jeśli w życiu nie strzelałeś z niczego, nie wczytywałeś się w książki o walkach 2WŚ (lub oglądałeś choćby na discovery jakieś porządne programy) a wiedze czerpiesz jedynie ze strzelanek to sorry ale sie mylisz.

jeszcze słowo o bieganiu żołnierzy. dobrze wyszkoleni żołnierze np w lesie stosowali taktyke krótkich skoków. dwóch strzela przyciskając ogniem wroga, dwóch skacze o 2 - 3 metry do następnego drzewa/dołu poczym następuje zmiana. nikt na wprost nie biegnie.

25.10.2005
19:13
[59]

daj5zl [ Centurion ]

wozu - ale malo wiesz o cm... to sproboj podejsc miotaczem ognia do smg zobaczymy czy mzoe raz uda mu sie strzelic. albo zrob se test smg vs rifle na 80m - mi wyszlo 16 zabitych u riflakow a u smg 4
A wiec karabiny i kaemy to sluzyly do zmuszania npla do ucieczki ? ciekawe jak to zrobisz jak smg jest poukrywane w gleboko w lesie. I ciekawe jak kiedys przejmowali lasy jak nie dalo sie wjechac czolgami i nie mieli wsparcia a nawet jesli to artyleria nie zawsze wzsystkich zabije...
guderian - gre dalem jako przyklad jak wyglada walka rifle ws smg !!! a w rzeczywistosci jest znacznie latwiej trafic i zabic i to juz napisalem po za tym strzelalem juz z broni
co ty mozesz o mnie wiedziec

25.10.2005
19:39
[60]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

1. jednsotek smg nie było wcale tak dużo... większosc ruskich posiadał mosin-nagant sztuk ein:)
2. lasow nie przejmowano, lasy albo omijano odcinając obronców (las to pułapka, jak siedzisz to cię nie wyrzucą, ale i ty nei wyjdziesz, albo wzywano /150mm/155mm/thunderbolty/jabo/b-17 wybierasz co chcesz, zależnie od gustów i możliwości:PP

25.10.2005
19:42
smile
[61]

Radzik [ Pretorianin ]

Dawno nie było żadnej prowokacji na forum.... ;-)

25.10.2005
19:45
smile
[62]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

daj5zł "guderian - gre dalem jako przyklad jak wyglada walka rifle ws smg !!! a w rzeczywistosci jest znacznie latwiej trafic i zabic i to juz napisalem po za tym strzelalem juz z broni "

daj5zł--> Ja też strzelałem (i strzelam) z broni palnej, od coltów model 1849(51), karabinów sharpsa i mountain, do glock'a 17, i repliki mauser'a kar98k.
I nie wyobrażam sobie bym był wstanie szybko celnie wycelować, podnoszcząc karabin z biodra do ramienia, po biegu, pod ostrzałem. Strzał prawdopodobnie oddam, pewnie(na 99%) też niecelny, a facet z pepeszą mi wywali pół magazynka z biodra, nawet jak nie trafi, to zmusi mnie do pozukania jakiegoś dołu lub rzucenia się na ziemie.
Trafić z karabinu na 100m nie jest tak łatwo, a dodaj do tego, że łapy ci latają, jesteś zmachany, kule świszczą, i gwarantuje ci problemy z trafieniem na 50m pierwszym strzałem (drugiego możez już nie oddać). Po prostu porządne wycelowanie broni wymaga czasu i spokoju a tych dwóch rzeczy na polu bitwy napewno nie masz.

Pozatym walka z SMG wygląda całkowicie inaczej, ostrzeliwujesz ich z 150m, albo będą pryzbici, albo jak oddadzą ogień szybko im się ammo skończy, a to jest podstawowa bolączka smg, minuta dwie walki, niemcy poniosą duze straty w czolowym plutonie (kompanii) a ty nie masz już pestek, i wtedy zgadza się, zatluką cie z kar98, z 50m:))

25.10.2005
19:51
[63]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

"
O ile nie ulega wątpliwości większa siła ognia pm-ów i ich zdecydowana przewaga nad kb na krótkich dystansach tudzież w lesie (jak w przypadku podanym na wstępie), o tyle wydaje mi się, że generalnie rzecz biorąć CM zdecydowanie przecenia je kosztem km-ów. Nie sądzę, by nie mająca silnego wsparcia drużyna biegnących lub przeskakujących od zasłony do zasłony krasnoarmiejców z pepeszami (których celność przy ogniu ciągłym - jak zresztą wszystkich pm-ów - była nędzna) miała aż tak duże szanse w pojedynku ogniowym z dobrze zamaskowanym MG42 i kilkoma osłaniającymi go gemeinami uzbrojonymi choćby tylko w Mausery. Prawdziwym problemem w CM jest to, że ,moim zdaniem twórcy gry zupełnie bez pojęcia podeszli do zagadnienia ciężkiej broni maszynowej i jej możliwości na polu walki.
""

A mi się ostatnio dwa mg dupsko urwały, a miałem wiele krasnoarmijców.

mg42 w CMBB jest takie jakie pownni być, eleganckie, zabójcze, bez tanka będzie trudno.

25.10.2005
20:03
[64]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

daj5zl --->

"gre dalem jako przyklad jak wyglada walka rifle ws smg" - pod każdą teze można znaleść jakąś gre

"co ty mozesz o mnie wiedziec" - wiem tylko tyle że mimo iż WSZYSCY ci starają przedstawić wszelkie możliwe rzeczowe argumenty oparte albo na włąsnym doświadczeniu (strzelali z broni palnej) lub dogłębnej wiedzy dot. 2WŚ a ty nadal upierasz się że na mały dystans koleś z karabinem powtarzalnym jest lepszy niż smg. i tyle.

25.10.2005
20:12
[65]

daj5zl [ Centurion ]

gdzie napisalem ze jest lepszy? Poprostu uwazam ze to jest troche przesada. Druzyny z mauserami do tego jeszcze mg42 i 1xmp40 powinni chociaz paru zabic a tu w cm zupelnie nic

25.10.2005
20:34
[66]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

daj5zl -> "ale malo wiesz o cm... "
Taaa, zapewne tak jest :).

"to sproboj podejsc miotaczem ognia do smg zobaczymy czy mzoe raz uda mu sie strzelic."
Wszystko można, kwestia tylko taktyki. Napewno posłanie miotaczy na czoło to pewna śmierć i tu nic nie pomoże.

"albo zrob se test smg vs rifle na 80m - mi wyszlo 16 zabitych u riflakow a u smg 4"
No i prawidłowo. Cały czas Ci piszę, ze z 80m peemy to zabójcza broń. Spróbuj pomysleć w ten sposób, że PM, to taki osobisty, lekki KM, tyle że na amunicję pistoletową ze wszelkimi za tym idącymi konsekwencjami (mała prędkość wylotowa pocisków, mały zasięg, duży promień skupienia wystrzelonych pocisków...). Niemniej, czy dostaniesz w klate pociskiem karabinowym kal. 7,62 lub 7,92 mm o predkosci rzędu 700-800m/s czy to pociskiem pistoletowym kal. 7,62mm, 9mm lub 11,45mm o prędkości rzedu 400-500m/s, to efekt będzie ten sam - dostaniesz kulką w klatę ;o)))) i nie jest to z pewnością najprzyjemniejsza chwila w życiu.

"ciekawe jak to zrobisz jak smg jest poukrywane w gleboko w lesie."
Tak jak napisał to von Izabelin - arty. A jesli koniecznie chcesz iść na grzyby, to wysyłasz odpowiednio duże siły, parokrotnie przewyższające siły wroga - najlepiej by to też byli żolnierze z peemami... Tak, no właśnie... tylko nie wiadomo ile tych grzybiarzy w lesie jest, 10 albo 50, dlatego...

"I ciekawe jak kiedys przejmowali lasy jak nie dalo sie wjechac czolgami i nie mieli wsparcia"
... Dlatego, tak jak napisał von Izabelin, lasy zostawiano w spokoju, do momentu gdy odpowiednie siły mogły zareagować.

"a nawet jesli to artyleria nie zawsze wzsystkich zabije"
Bo nie musi. Zupełnie wystarczy by zmusić wroga do odwrotu w panice - taki związek nie ma już praktycznie szans by jakoś sensownie walczyć. Wystarczy lekki ostrzał choćby z karabinów, by zmusić go do ponownego odwrotu.

"co ty mozesz o mnie wiedziec"
A co Ty mozesz o nas wiedzieć? ;o)))

25.10.2005
20:56
[67]

Zenedon_oi! [ Konsul ]

daj5zł--> Twoje drużyny zostały zaskoczone to raz. Każda z nich była ostrzeliwywana przez parę drużyn jednocześnie to dwa. Jeśli grupa osób zostanie wzięta w krzyżowy ogień z 22 pepesz to przecież wiadomo że zostaną z nich trociny. W walkach na 50 metrów kiedy zewsząd leci ołów nikt nie zachowałby zimnej krwi i nie oddał celnego strzału z karabinu(podejrzewam że niemiaszki w tym wypadku po prostu waliliby na ślepo w las).

25.10.2005
21:08
[68]

Mr.Puzio [ Konsul ]

Wozu - pisalem z pewnym uproszczeniem, nie napisalem ze dla snajperow wybierano bron charakteryzujaca sie najmniejszym rozrzutem. Oczywiscie wiem ze karabiny nie mialy 100% celnosci na kazdym dystansie.

25.10.2005
21:22
[69]

lonia [ Centurion ]

Daj5zl>> Ciekawie z czego stzelales , ze jest ci latwiej trafic w rzeczywistosco niz w grze?Strzelalem z Kalasza i trafienie czegos na 100 m. bez celowania ,jest naprawde trudne.Tym bardziej w rzeczywistosci zolnierze nie biegaja w jednej linii jak COD.

25.10.2005
21:31
smile
[70]

Kłosiu [ Senator ]

daj5zł --> zamiast opierac sie na CoD, odpal sobie w Operation Flashpoint, gdzie nie da sie wychylac zza wegla z karabinem juz wycelowanym w nieruchomego wroga, wylacz sobie celownik, zebys strzelal tylko z przycelowania i ustaw misje w lesie. Wtedy mniej wiecej zobaczysz jak sie celuje w lesie ;)

25.10.2005
21:37
smile
[71]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

kłosiu celownik może zostawić, albo będzie biegał i nie trafiał, lub za późno podnosił celownik (a pozatym z kara z bliska z celownika jest trudno trafić), lub stanie przyceluje... i dostanie granat:D

25.10.2005
21:52
smile
[72]

Pejotl [ Senator ]

Panowie - pora posłużyc sie twardymi faktami!

Odpaliłem edytor w CMBB, wybrałem 1944 rok (nieszczęśliwie grudzień, ale myślę że wnioski będą sie nadawały i do miesięcy letnich). Rosjanie - 1 drużyna SMG Squad z oddziałów rozpoznawczych Airborne (HQ - 4 ludzi i 3 drużyny po 9 ludzi, wszyscy z PPSh). Niemcy - 1 drużyna grenadierów (zwykła piechota) - HQ - 4 ludzi i 3 drużyny po 9 ludzi z 1MG42, 2MP40 i 6 Kar98.
Środek lasu - ustawienie symetryczne na przeciwko siebie w odległości 55-60 m, drużyny z przodu, dowództwo ok 25 m za środkową drużyną.
Dowódcy bez żadnych bonusów. Poziom wojsk - Regular. Las - gęsty.

Sytuacja I
Rosjanie z rozkazem Advance o 35 m, Niemcy stoją w miejscu (bez żadnych rozkazów ani cover arców) - walka zaczyna się już na ok 40 m (moze trochę dalej). Strzelają Niemcy - Rosjanie początkowo ich nie widzą. Po 4 turach walki Rosjanie tracą 9 ludzi (z różnych drużyn), jedna drużyna jest PANIC, Niemcy - bez strat.

Jak widać SMG nie jest różdzką czarodziejską, zapewniającą zwycięstwo w każdych warunkach.

Sytuacja II
Rosjanie z rozkazem Advance o 35m (potem przedłużony z powodu niewykrycia przeciwnika), Niemcy mają rozkaz HIDE (bez Cover Arców) - walka zaczyna się na 10-15 m (Rosjanie już są wykończeni TIRED a nawet EXHAUSTED). Po dwóch turach walki Rosjanie mają 7 zabitych, Niemcy mają 25 zabitych (dwie drużyny wybite w całości).

Wykonałem tylko po jednej próbie więc zapraszam do eksperymentowania, może przy odpowiednio dużej ilości prób kolega daj5zl się złamie i przyzna ze samo SMG nie walczy - ważniejszy jest sposób użycia własnych oddziałów :-)

25.10.2005
21:53
smile
[73]

Pejotl [ Senator ]

Walnąłem się na samym początku tekstu - nie jedna drużyna tylko jeden pluton(!)

25.10.2005
22:30
[74]

daj5zl [ Centurion ]

no tak to jasne ze zgina. Sproboj zrobic tak ze jeden podejdzie troche wczesniej, wszyscy zaczna w niego strzelac i oczywiscie ucieknie a potem reszta dojdzie i wszystkich wybije

25.10.2005
22:38
smile
[75]

Kłosiu [ Senator ]

daj5zl --> no to juz nie wiem. Wszystko wiesz, wszystko jest dla ciebie jasne, a tak ci wycieli tych Niemcow :D
To o czym pisales to juz taktyka. Nikt ci nie bronil ruszac sie swoimi oddzialami i stosowac jakies przeciwdzialania. Pisales przeciez ze riflami umiesz grac ;)

25.10.2005
22:46
smile
[76]

Pejotl [ Senator ]

daj5zl -> jeśli 3 drużyny na 3 nie wybijają Niemców to tym bardziej jak najpierw podejdzie 1 i ucieknie a potem podejdą 2 - to tym bardziej ich nie wybiją. Same z siebie - chyba że zaczniesz kombinować, a to już sprawa taktyki.

25.10.2005
22:50
smile
[77]

Kłosiu [ Senator ]

"Zobaczcie np. na jakis pojedynek riflemana z smg to chyba nigdy mi sie nie zdarzylo zeby riflak wygral w cm."
"A tak wogole to moi byli tez smg i mieli cover arc"
"wygrales ta potyczke bo twoi mieli wieksza sile ognia i tylko dlatego a ja sie z tym nie zgadzam bo uwazam ze w rzeczywistosci napewno by az taka roznica nie byla."
" aha to czyli jak niemcy w walczyli w lesie albo w miescie riflami z smg to zawsze przegrywali i nigdy jeszcze nikogo nie ubili (bo tak jest w cm)."

Moze zastanow sie nad jakas spojna wersja zdarzenia ;) Piszesz cos, a jak ktos ci udowodni ze nie masz racji piszesz cos zupelnie innego.
Jak sie liczy tylko i wylacznie sila ognia to co sie stalo w tescie Pejotla? Niby miales smg. Nie wiem co musiales zrobic zeby przegrac w tym lesie z atakujacymi ruskami. Chyba po prostu lezales na hide i dawales sie wyzynac :)

25.10.2005
23:18
[78]

daj5zl [ Centurion ]

npl podszedl tak ze widzial tylko 1 druzyne moja i tak podchodzil powolutku ze kazda pokolei eliminowal

25.10.2005
23:42
smile
[79]

Pejotl [ Senator ]

daj5zl -> "npl podszedl tak ze widzial tylko 1 druzyne moja" otóż to, tylko powiedz co to ma wspólnego z SMG???


Dla pewności zrobiłem trzeci teścik. Tym razem zamiast Niemców wziąłem Rumunów z grudnia 1943. Saperów. HQ - 4 ludzi i 3 druzyny po 10 ludzi uzbrojonych w całości w karabiny(!)
Dałem im HIDE plus Cover Arc na 40 metrów.
1 tura walki (właść. końcówka tury) - rosjanie tracą 7 ludzi a jedna drużyna panikuje i ucieka!!!. Rumuni - strat 0
2 tura walki - rosjanie są PINNED ale się otrząsają pod koniec - straty 2 : 2
3 tura walki - zaczynają grać ruskie peemy. Straty 1 rosjanin : 6 rumunów
4 tura walki - druga drużyna rosyjska panikuje! Straty 2:3
Razem straty 12:11 ale atak wziął w łeb.

Jak widać - SMG same nie grają. Jak się atakuje na wprost to obrońca w lesie ma przewagę wynikająca z pierwszego strzału, zanim jego pozycje zostaną namierzone.

Zastanowiło mnie tylko tempo w jakim Rumuni rzucali granatami. Pierwszy raz widziałem takie akcje jak jeden granat spada na ziemię a drugi (następny) juz leci wysoko w powietrzu. Czyżbym odkrył przypadkiem jakiś nowy myk w CM? Moze jak drużyna stwierdza że nie ma szans w pojedynku strzeleckim to zaczyna ciskać granaty w tempie sprinterskim? A może to tylko saperzy tak mają???

26.10.2005
00:12
smile
[80]

oskarm [ Future Combat System ]

Starzy forumowicze CM --> Podziwiam waszą cierpliwość .... wątek o Ogniowym wsparciu zawodowym to nieprawda ... wy musicie wszyscy być księgowymi ;-)

daj5zl --> RaczejTyDajSobieSpokój

26.10.2005
00:15
smile
[81]

strelnikov [ Generał ]

daj5zl -->

napisales tak: "... npl podszedl tak ze widzial tylko 1 druzyne moja i tak podchodzil powolutku ze kazda pokolei eliminowal..."

sorka ale rozumiem ze te pozostaly druzyny Twoje (do ktorych to podchodzil caly czas ten sam i jeden team smg wroga z ammo ok 20 czy 25 i je wszystkie pozabijal na smierc) lezaly w krzakach i nic nie robily tak? Widzieli i slyszeli jak ich bracia gina nieopodal w odleglosci strzalu a oni nic? Lezeli i co? Trawke jarali ? Czy tak narobili w galoty ze za ciezkie majty mieli ? A moze bali sie wystrzelic czy nawet glowe wychylic?

mysle ze wlasnie - jak napisales na poczatku - lezeli ukryci i nic wiecej nie robili - trzeba bylo dac wczesniej wmiare rowny cover arc dla kazdej z druzyn wtedy nie on by Ciebie dopadl a Ty jego skoro byla to tylko jedna druzyna. Zreszta i z cover arcami mogles ich ukryc - jak widziales ze wrog wykonuje ruch to trzeba bylo wystawic glowe "czyli odkryc sie". Zreszta co ja tam wiem - zaraz wlacze sobie CoD to bede wiedzial, przeciez CM:BB to taka strzelanka w klimatach 2WS a CoD to powazny symulator taktyczny dzialan na 1 linii frontu - sorka zapomnialem;)

26.10.2005
00:20
[82]

strelnikov [ Generał ]

Pejotl -->
saperzy pewnie maja wiecej granatow (wlacznie z pakunkami wybuchowymi) wiec je czesciej wykorzystuja - innymi slowy mniej oszczedzaja;)))

26.10.2005
01:59
smile
[83]

Hanoverek [ Generał ]

a tak odnosnie mykow : wlasnie znalazlem cos nowego!(nie liczac nieslawnego numeru z dzialkami AA ktory niestety w praktyce nie dziala tak fajnie jak warunkach poligonowych :D)
wydajcie rozkaz dajmy na to w cmbb jakiejkolwiek jednostce z kilkoma waypointami po drodze tak zeby jednostka nie dala rady wykonac go w calosci w jednej turze . Jak wiadomo kiedy rozkaz jest wykonywany biale kwadraty (waypointy) zmieniaja sie na czerwone .Teraz kliknijcie na takim kwadracie prawym klawiszem myszki i przytrzymajcie go . Teraz poruszajcie myszka - Waypoint po wydanym rozkazie mozna sobie prawie dowolnie przesuwac po mapie! Bez jakichkolwiek opoznien wynikajacych z faktu ze wydaje sie de facto nowy rozkaz! Po latach na to wpadlem :D Czy ktos jeszcze o tym nie wiedziall ?? Tylko prosze nie mieszac mnie z blotem jak wszyscy o tym wiedzieli ! ;)

26.10.2005
02:35
[84]

Hanoverek [ Generał ]

z tego co wykminilem teraz to sa ograniczenia co do dlugosci odcinka i kata ale mozna nawet w pewnych sytuacjach rozkaz "naprzod" zamienic na "wstecz" modyfikujac go przez przytrzymanie prawego klawisza myszki na czerwonym kwadracie i przesuwanie go z przytrzymanym prawym klawiszem po mapie, bez koniecznosci wydawania nowego rozkazu i sekund karnych :) O rany ze ja wczesniej tego nie wiedzialem :)

26.10.2005
02:42
smile
[85]

Messiah [ Konsul ]

Hanoverek ----> modyfikacje waypointów jednostek są możliwe i nie jest to żaden trik; stopień ingerencji w dany rozkaz jest uzależniony od wyszkolenia jednostki - im wyższe tym większe odległości i kąty można uzyskać...naprawdę odkryłeś takie coś dopiero po latach grania w CM?

26.10.2005
04:31
[86]

Plantator [ Prokonsul ]

Hanoverek ---> rozkazy można modyfikować i to nie jest żaden myk tylko jest to opisane w instrukcji do gry, można je nawet zmieniać np. rozkaz ruch można zamienić na czołganie

26.10.2005
07:07
smile
[87]

Pejotl [ Senator ]

strielnikov & oskarm -> taa, wniskuję że odezwali się ci co od początku zjedli wszystkie rozumy w CMBB i żadna nauka nie była im potrzebna

daj5zl -> tylko się nie zrażaj, tu już tak jest, dyskutuje się ostro :)

26.10.2005
08:12
[88]

gro_oby [ Generał ]

pejotl bo mysmy sa specjalne ludzie;D hehe ale tak na serio obserwuje ten watek od poczatku ale niehcialo mi sie brac udzialu;) ale czekam tylko teraz na odpowiedz daj5zl;P zaraz napisze pewnie ze w CoD bylo tak czy siak;D to jest naprawde zabawne hehe;D

26.10.2005
08:22
[89]

maniak1988 [ Generał ]

panowie, nie śmiejcie się z niego, przecież CoD było reklamowane doskonałym odwzorowaniem broni, i wogóle walki, a że uwierył w reklame, cóż większość naszego społeczeństwa w nie wierzy

Hanoverek --> chyba w instrukcji było :)

26.10.2005
08:39
[90]

Hanoverek [ Generał ]

no tak myslalem ze chyba nie bedzie sie czym chwalic :) o ja powolny misiek :D Przez wiekszosc czasu nie wiedzialem ze mozna takie rzeczy robic :D Na swoja obrone moge jedynie powiedziec ze mozna wygrywac i bez wiedy o tym.
P.S
Daj5zl - obejrzyj sobie moze kiedys kamienice w jakims miescie w ktorym toczyly sie walki . Od razu mozna sobie wyobrazic o co w tym wszystkim chodzi . Bynajmniej nie o to zeby trafic w cel i oszczedzac na amunicji :D

26.10.2005
11:59
smile
[91]

NeoBerger [ Generał ]

Bardzo fajny wątek.

Moim zdaniem następuje naturalne i zrozumiałe mieszanie rzeczywistości z sytuacją z gry. Stad można by jeszcze długo dyskutować. Uzasadnia się wydarzenia z gry biorąc jako punkt odniesienia rzeczywistośc pola walki z II wojny światowej.
Jest tylko jeden problem. Widoczny zresztą w wypowiedziach znawców. Jak ta rzeczywistośc była???
Co pamiętnik, co opracowanie monograficzne, co dokumentacja techniczna, co testy poligonowe to inny obraz wydarzeń.
Pole walki jest splotem tylu czynników, że tekst pamietnika z opisem konkretnego wydarzenia i wnioski kombatanta nie muszą być prawdziwe lub tez zdarzenie może mięc inne podstawy niż się wydawało.
Pod tym względem CM bardzo cieszy jako gra w miarę realistyczna. To samo wydarzenie często ma inne zakończenie. Bo wpływa na nie wiele czynników.

Odnosząc się konkretnie do pmów. Trzeba pamiętać, że była to broń wprowadzona do walki pod koniec I wojny światowej z jednoznacznym zastosowaniem. Do okopowych jednostek szturmowych.
Miała służyć do walki w ograniczonym polu widzenia. Walki w okopach, w brei lei po pociskach. W sumie duże możliwości ukrycia, walka z bliska, możliwość natknięcia się na dużą liczbę żołnierzy wroga na raz (za załomem skulony pluton) co uniemożliwia przeładowywanie karabinu.
Takie są korzenie praktyczne pmów.
W II wojnie pm nie występował tak często jak to wynika z wyborów graczy w CM. Nie jest to więc wada CM tylko wada mózgów graczy ;-)))
Jego skuteczność jest taka jak to opisał Pejotl. Wszystko zależy od taktyki.

Warto jednak przy okazji potwierdzić słowa Stirlitza. RKMy niemieckie są nawet w CMBB ciągle niedoszacowane. Inna sprawa, że taki rkm użyty na krótki dystans nie ma wiele do powiedzenia. W podanym przykłądzie sytuacji krótki dystans bezwzględnie sprzyjał pmom. A tym bardziej walka w lesie.
Warto tu odnotować, że wspomniane przez Filipa omijanie lasów, przynajmniej na froncie rosyjskim, nie miało miejsca. Walki w lesie na wielu odcinkach frontu, z racji ukształtowania terenu, były bieżącym chlebem pododdziałów.

Jeszcze raz dzięki za ciekway wątek.

D.

26.10.2005
12:06
smile
[92]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

"
W II wojnie pm nie występował tak często jak to wynika z wyborów graczy w CM. Nie jest to więc wada CM tylko wada mózgów graczy ;-))) "

Berger--> Tylko zacytuje moje wypowiedzi:)
"
1. jednsotek smg nie było wcale tak dużo... większosc ruskich posiadał mosin-nagant sztuk ein:) "

"Ja też strzelałem (i strzelam) z broni palnej, od coltów model 1849(51), karabinów sharpsa i mountain, do glock'a 17, i repliki mauser'a kar98k.
I nie wyobrażam sobie bym był wstanie szybko celnie wycelować, podnoszcząc karabin z biodra do ramienia, po biegu, pod ostrzałem. Strzał prawdopodobnie oddam, pewnie(na 99%) też niecelny, a facet z pepeszą mi wywali pół magazynka z biodra, nawet jak nie trafi, to zmusi mnie do pozukania jakiegoś dołu lub rzucenia się na ziemie.
Trafić z karabinu na 100m nie jest tak łatwo, a dodaj do tego, że łapy ci latają, jesteś zmachany, kule świszczą, i gwarantuje ci problemy z trafieniem na 50m pierwszym strzałem (drugiego możez już nie oddać). Po prostu porządne wycelowanie broni wymaga czasu i spokoju a tych dwóch rzeczy na polu bitwy napewno nie masz.

Pozatym walka z SMG wygląda całkowicie inaczej, ostrzeliwujesz ich z 150m, albo będą pryzbici, albo jak oddadzą ogień szybko im się ammo skończy, a to jest podstawowa bolączka smg, minuta dwie walki, niemcy poniosą duze straty w czolowym plutonie (kompanii) a ty nie masz już pestek, i wtedy zgadza się, zatluką cie z kar98, z 50m:))
"

oczywiście strzelanie na strzelnicy to inna rzecz niż na polu bitwy, ale szybko strzał karabinowy jest tak samo trudny nawet jak ci nie świszczą kule:)

26.10.2005
15:25
[93]

Kłosiu [ Senator ]

Hanoverek --> no nie moge uwierzyc :) Danie dlugiego rozkazu move i zmiana na advance bez opoznien w momencie napotkania ognia npla uwazalem za podstawe poruszania sie piechoty w BB ;) Klikasz na kwadracik i naciskasz a, rozkaz zmienia sie z move na advance. Strach pomyslec jak teraz bedziesz gral, jak to odkryles ;)

Berger --> fakt. To wynika niestety z tego ze cala bron druzyny piechoty jest traktowana jako jedna, bez rozrozniania km i reszty. Gdyby druzyny z km przenosily jego ogien w obrebie cover arc jak ckm, to sila druzyn niemieckich od razu by wzrosla.

26.10.2005
15:58
[94]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Kłosiu ---> To wynika niestety z tego ze cala bron druzyny piechoty jest traktowana jako jedna, bez rozrozniania km i reszty. Gdyby druzyny z km przenosily jego ogien w obrebie cover arc jak ckm, to sila druzyn niemieckich od razu by wzrosla.

W tym miejscu warto też wspomnieć o tym, że CM nie odzwierciedla jednej z podstawowych reguł taktyki piechoty na szczeblu plutonu (zwłaszcza w natarciu na rozpoznaną pozycję npla) polegającej na grupowania rkm-ów z całego plutonu w jednej drużynie przejmującej rolę "grupy wsparcia" podczas gdy pozostałe dwie drużyny stanowiły grupy uderzeniowe. By osiągnąć coś takiego w CM można się co prawda bawić w żonglowanie half-squadami, ale to nie to samo i dodatkowo ma swoje złe strony.

26.10.2005
16:02
[95]

snekkar [ Chorąży ]

Kłosiu >jak by podział drużyny na sekcje nie obniżał morale całej drużyny to by taki układ funkcjonował, czyli wsparcie i szturmowcy np., gdy obie sekcje nie rozchodziły się na więcej niż dajmy to 15-20m to by morale traktowane było jako jedna drużyna to taki układ był by bardziej zbliżony do rzeczywistości.

26.10.2005
16:09
[96]

snekkar [ Chorąży ]

-Stirlitz- > jak by była możliwość łączenia lkm z zakładki wsparcia w większe grupy to była by taka możliwość a były by pozbawione swojej wady

26.10.2005
16:12
[97]

-Stirlitz- [ Konsul ]

Guderian --> to co piszesz o ciężkiej borni maszynowej jest prawdą w odniesieniu do CM BO. natomiest w BB i AK dobrze ustawiony HMG powstrzyma bez większych problemów atak plutonu piechoty.
To prawda, że BB i AK znacznie lepiej niż BO oddają potencjał ciężkiej broni maszynowej, ale i sporo im jeszcze brakuje do oryginału ;) choćby dlatego, że obsługi cekaemów nie były zdane tylko i wyłącznie na swoją broń podstawową. Nie wiem jak to wyglądało u Niemców, więc posłuże się przykładem angielskim. W skład obsługi Vickersa oprócz celowniczego i ładowniczego wchodziło 4-5 żołnierzy uzbrojonych w pm-ym i dodatkowo mających do dyspozycji skrzynkę granatów. Tego w CM nie ma.

26.10.2005
16:28
[98]

maniak1988 [ Generał ]

a tak wogóle od czego zależy siła ognia w CM? średnia ilość celnych pocisków w jednej "salwie" plutonu na daną odległość? bo chyba nie ilości kul jaka jest w stanie drużyna wypalić bo wtedy riflacy powinni mieć mniejszą siłe ognia a smgiecy o wiele większą, no więc jak to jest?

26.10.2005
16:41
[99]

Kłosiu [ Senator ]

Stirlitz, Snekkar --> zdaje sie, ze doktryna niemieckiej walki piechoty rozrozniala w druzynie element wsparcia, czyli 3-4 osobowa obsluge kmu i element atakujacy, czyli grenadierow z kar98k. W tym kontekscie dzielenie druzyny na halsquady jest jak najbardziej ok. Zreszta, dlatego pozniej w druzynach wprowadzono StG - zeby zrownowazyc slaby punkt tej taktyki - moment, gdy grenadierzy sa na tyle blisko wroga, ze km nie moze ich wspierac, a sami nie strzelaja, bo przygotowuja granaty do rzutu. W tym momencie strzelec lub strzelcy z StG mieli utrzymywac ciaglosc wsparcia, prowadzac szybki ogien na cel. A o laczeniu kmow w wieksze grupy, przyznam sie - nie slyszalem.

A co do morale - chyba to oczywiste ze piechota podzielona na mniejsze grupy ma mniejsze morale niz ta w wiekszych. W koncu po cos te oddzialy wprowadzano ;) W grze nie trzeba przeciez od razu dzielic na halfsquady calej piechoty. Podzielenie np dwoch atakujacych plutonow nie ma wielkiego wplywu na calosciowe morale.

26.10.2005
16:45
[100]

Kłosiu [ Senator ]

maniak -->
" bo chyba nie ilości kul jaka jest w stanie drużyna wypalić bo wtedy riflacy powinni mieć mniejszą siłe ognia a smgiecy o wiele większą, no więc jak to jest?"
A nie maja? ;)
Serio, to od wielu czynnikow. Sily pocisku, szybkostrzelnosci, sposobu ladowania itp. Zauwaz, ze niemieccy rifle z sila ognia 160 prawie jedna trzecia swojej sily ognia maja z MG42, jedna czwarte z MG40, a tylko okolo 70-80 z karabinow.

26.10.2005
16:46
[101]

Kłosiu [ Senator ]

Tfu nie MG40, tylko MP40 ;) Karabiny na bliska odleglosc to niewielki ulamek sily ognia, potem wraz ze wzrostem odleglosci ich udzial rosnie.

26.10.2005
17:13
[102]

daj5zl [ Centurion ]

"trzeba bylo dac wczesniej wmiare rowny cover arc dla kazdej z druzyn wtedy nie on by Ciebie dopadl a Ty jego skoro byla to tylko jedna druzyna"
wszystkie druzyny mialy prawie tak samo ustawione cover arc ale jakos brakowalo wlasnie centymetra zeby mogly inne druzyny strzelac a jak zaczal gracz tymi 11 pepechami i 1 lmg to wszyscy na okolo tez spanikowali.. co by bylo gdybym nie mial moral+2
napisalem ze podalem cod jako przyklad co moze lepszy bylby quake ? I w cod wlasnie udawalo mi sie wiele razy zabic z mausera a tam mozna tylko w glowe zabic i jeszcze myszka to juz wogole sie trudno celuje a tam bron mozna normalnie przylozyc do glowy nie tak ze z celownika takiego po srodku sie srzela

26.10.2005
17:30
[103]

daj5zl [ Centurion ]

zamiast grac mialo byc grzac

26.10.2005
17:32
[104]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

daj5zl -> Nie wiem jak Ci to inaczej przekazać... może drukowanymi literami?

"napisalem ze podalem cod jako przyklad co moze lepszy bylby quake ?"
CoD to nie jest symulator; to jest gra akcji, shooter z widokiem z pierwszej osoby. Porusznie celownikiem za pomocą myszki ma się zupełnie nijak do trzymania 5kg w dłoniach. Juz lepiej odstaw tego CoDa i pójdz na strzelnicę, wykup godzinę z instruktorem na kbksie i zobacz jak "bardzo latwo" celuje sie byle karabinkiem sportowym - zacznij od 50m z pozycji leżącej - na taką odległość strzelalem w 2 klasie liceum na PO.

"a tam mozna tylko w glowe zabic"
A co to? Jakieś zombi rodem z filmów klasy B, chodzą tam? :-D

btw.
"i jeszcze myszka to juz wogole sie trudno celuje"
w FPSach, celownie myszką jest najprostszym i najskuteczniejszym oraz najtańszym rozwiązaniem :o))).

26.10.2005
17:56
[105]

daj5zl [ Centurion ]

i wlasnie o to chodzi ze tam mozna biegac jak w quaku i dlatego jest strasznie ciezko trafic
to sproboj trafic w glowe z rifla w cod z przyblizeniem do celownika

26.10.2005
18:27
[106]

Messiah [ Konsul ]

daj5zl ----> dajże chłopie spokój z tym CoD, to tylko gra komputerowa a te nigdy nie będą w 100% odzwierciedlać rzeczywistości; właśnie ją przechodzę nota bene i mimo że jest naprawdę niezła nigdy bym nie traktował jej jako wyroczni w sprawach strzelania z karabinów i peemów :)
mam radę - spędź co najmniej kilkanaście dni w lesie żywiąc się marnymi racjami polowymi w chłodzie i niewygodzie, w nieustannym napięciu że zaraz wróg może zaatakować to zobaczymy czy strzelałbyś jak niewzruszony snajper do nadbiegających wrogów; założę sie że ręce latałyby Ci jak w febrze :P tak to mniej więcej wyglądało na froncie a to tylko słowa, rzeczywistość była zazwyczaj jeszcze gorsza...
I tak na marginesie, wygląda mi to tak jakbyś po prostu nie mógł się pogodzić z porażką ... dwa tygodnie temu graliśmy i Twoje 3 doborowe kompanie SMG przetoczyły sie jak huragan po moich Niemcach i to było OK, ale jak to samo spotkało Ciebie to jest be...

26.10.2005
19:13
[107]

daj5zl [ Centurion ]

noi co z tego a iwany to juz wogole nie wiedzieli co sie dzieje... na poczatku to nawet nie wiedzieli ze niemcy ich atakuja :P Z zywnoscia tez bylo nie najlepiej

26.10.2005
19:35
[108]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

daj5zl ->
" wlasnie o to chodzi ze tam mozna biegac jak w quaku "
Ale gdzie? W CoDzie? To wtedy sie zgadzam. Bo w rzeczywistości (tej tu, na Ziemi, nie wirtualnej) dużo zależy od taktyki.

"to sproboj trafic w glowe z rifla w cod z przyblizeniem do celownika"
A po cholerę mam strzelać mu w głowę? Pytalem się, to zombi są jakieś? Dostanie w klatkę - umrze w jeszcze większych męczarniach (przestrzelenie płuc i topienie się w zasadzie we własnej krwi to też nic przyjemnego), w nogę - albo padnie albo straci ochotę do walki, podobnież z postrzałem ręki.

Dlatego gry FPS to tylko gry (może poza OFP), ktore mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

26.10.2005
20:04
[109]

gro_oby [ Generał ]

wozu lub AA;) tam jak kogos trafisz to zaczyna tracic krew:) i wlasciwie juz eliminujesz goz gry jesli postrzal byl grozny;) tam nawet tempo oddechu, to czy stoisz kucasz itd, jaki jest wiatr;) to czy jestes postrzelony:) wszystko decyduje o twojej celnosci;) co mi sie osobiscie bardzo podoba:)


a z daj5zl rosnie bardzo oporny na tlumaczenia forumowicz albo to wcielenie czyjejs w formie prowokatora;P

26.10.2005
20:27
[110]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

"jeszcze myszka to juz wogole sie trudno celuje a tam bron mozna normalnie przylozyc do glowy nie tak ze z celownika takiego po srodku sie srzela"

facet to ja niewiem z czego ty strzelałeś??, może mp5 z celownikiem hologramowym, tam tak można ot przystawić i strzelić.
niestety nie wierze byś w życiu miał bron w ręku, a tym bardziej karabin, skoro twierdzisz, że myszką się trudniej celuje niż karabinem.

26.10.2005
20:34
[111]

daj5zl [ Centurion ]

wozu - ale w tej grze mozna zabic tylko w glowe za pierwszym strzalem a jak nie trafi to juz drugiego strzalu nie wystrzeli bo smg dopadnie
von izabelin - ale chozdi mi o biegajacych zolnierzy a w tej grze mozna tak biegac jak w quaku ile razy mam pisac !! jak chcesz to zobacz se jak jest trudno trafic

26.10.2005
20:39
smile
[112]

gro_oby [ Generał ]

i ludzie wolaja chorem


PROWOKATOOOOR PROWOTKATOOOOR PROWOKATOOOR

26.10.2005
20:39
[113]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

"
wozu lub AA;) tam jak kogos trafisz to zaczyna tracic krew:) i wlasciwie juz eliminujesz goz gry jesli postrzal byl grozny;) tam nawet tempo oddechu, to czy stoisz kucasz itd, jaki jest wiatr;) to czy jestes postrzelony:) wszystko decyduje o twojej celnosci;) co mi sie osobiscie bardzo podoba:)
"

w AA mi niestety nie podoba się system ran, jako pasek, a nie ukłąd trafień w co trafisz to boli, tak jak w OPF.
Trafią cię w nogi, nie chodzisz, celność też spada, bo boli, trafią cię w łapy celownik lata po ekranie;), dostaniesz w ryj, no cóź oglądasz swoją krawą maskę z widoku zewnętrznego:)) (choć fajne jest to, że rzadko, ale czasami trafienie w głowę nie jest śmiertelne (czyli pjechało po uchu boku glowy etc...), dostaniesz w klatę, zazwyczaj nie ma co zbierać:))

26.10.2005
20:41
[114]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

daj5zl-->Rozumiem, że sugerujesz, że w realu biegnąc z karabinem można coś trafić???

26.10.2005
20:58
[115]

daj5zl [ Centurion ]

o ja... ile razy pisalem wam ze moim zdaniem zolnierze z mauserami dobrze skryci kogos by tam zabili..

26.10.2005
21:50
smile
[116]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

dobra, nieważne, przez ostatnie ileś tam postów pokazałeś mi, że nic nie wiesz o grze, o broni, o historii, a pozatym nie umiesz czytać z zrozumieniem.

FVI OUT, see you in hell baby, tylko ja tam będę oprawcą:P

26.10.2005
22:55
smile
[117]

Pejotl [ Senator ]

daj5zl -> przecież ci pokazałem że żołnierze z mauserami ukryci kogoś by tam zabili. Nawet przeciwko drużynom z pm.

Włącz sobie edytor w CMBB, wyedytuj sobie starcie pluton na pluton w lesie, rozegraj tę sytuację parę razy i wyciągaj wnioski.

Dla mnie EOT.

27.10.2005
01:08
[118]

strelnikov [ Generał ]

daj5zl -->
OK, rozumiem. To w takim razie jak nie zaczeli strzelac sami trzeba bylo im natychmiast rozkazac - wszystkim naraz dla pewnosci;) (tym ktorzy mieli wroga na linii strzalu przynajmniej;)

Fakt - w CoD on-line jest bardzo trudno trafic w glowe - ale zobacz , Cod to jest taka strzelanka nie jest to symulator no przeciez wiesz o tym, tam odgrywasz pojedyncza osobe - tu masz najmniejsza grupe to druzyne (no masz i kierowcow pojedynczych czy dowodcow ale tych nie licze) czyli 7 - 13 osob ktore to osoby pokrywaja pewien obszar. W CoD nie potrzebujesz wyobrazni a jedynie zwinne palce miec i reflex - do CM:BB podejdz bardziej jak do gry taktycznej - sila ognia to jedno - ale sposoby jej ograniczania u wroga to drugie. W CoD jestes jeden i masz co najwyzej kolegow z ktorym niby to razem sie przemieszczasz - mozesz ew. zamowic wsparcie art. u dowodcy (on-line) a tu - w CM:BB - sam o nim decydujesz. Support dla wlasnej piechoty tez dobierasz - przeciez przewidujesz co w danym okresie wezmie wrog wiec stosujesz srodki zaradcze - juz na tym poziomie (zakupow) okreslasz wstepna taktyke podczas gry. Podejdz bardzej "strategicznie" do CM:BB - zobaczysz bedziesz mial wieksza przyjemnosc jak z CoD.

Grasz w Battlefield 2 ? Tam tez przeciwnik ginie tylko od strzalu w glowe (nawet jak strzelasz z karabinu snajperskiego to musisz trafic w glowe a nie np. w serce). Jednak zobacz - wszyscy biegaja z karabinami i jak zgina to sie odnowia za 20 sek. Skonfrontuj to teraz z realiami w Bagdadzie np. zobacz dzis zdjecia w TV - goscie wystawiaja karabiny nad glowy i zgliszcza domu a strzelaja do OBSZARU a nie do konkretnego przeciwnika - sam na to zwrocilem dzis uwage majac w pamieci ta rozmowa - oni nawet nie widza dokladnie w kogo strzelaja - oddaja strzaly w kierunku. Klosiu zreszta bardzo dobrze to wyjasnil wczesniej.

von Izabelin -->
napisales do daj5zl : "...see you in hell baby, tylko ja tam będę oprawcą..." - ok chetnie przyjme Ciebie do pracy - slij CV ;)))))

Pejotl -->
To ze mamy odmienne stanowisko w temacie interpretacji doktryn politycznych i prawnych (tzn. ze Ty je interpretujesz inaczej niz zostalo to przyjete lub zrealizowane poprzez wcielenie w zycie) oraz fakt , iz ciagle nazywasz mnie komunista nie oznacza chyba, ze musisz byc caly czas zlosliwy? Nie umiesz nabrac dystansu do tematu czy co jest?

Jesli chodzi o CM:BB to - zanim cos powiesz o moich wypowiedziach - zerknij prosze do naszych wczesniejszych dyskusji. Akurat chwalilem nie swoja a Twoja wiedze w temacie gry, takze mowilem bardzo pozytywnie o zawartosci merytorycznej jak i ukladzie podrecznika ktorego jestes autorem. Wiec nie pisz mi tu ze robie z siebie geniusza. Gram w serie CM od wrzesnia 2000 roku i swoje doswiadczenie mam - tez zauwazylem ze saperzy czesciej wykorzystuja wszelkiego rodzaju miotane recznie ladunki wybuchowe - napisalem jedynie , iz pewnie jest tak dlatego iz wiecej ich maja jak pozostale jednostki - i tyle.

27.10.2005
07:12
smile
[119]

Pejotl [ Senator ]

strielnikov -> akurat teraz to nie wiem o co ci chodzi. Że sobie uszczypliwie zażartowałem? To zobacz jak potraktowałeś kolegę daj5zl, który co prawda błądzi jak pijany we mgle ale nie zasłużył na takie kpiny z twojej strony. Moim postem próbowałem tobie zwrócić na to uwagę. Bo nikt z nas nie był od razu mądry i nie wiedział wszystkiego o tej grze (no chyba że jesteś jednym z autorów, betatesterów itp).

Nigdy nie pamiętm jakie kto ma poglądy na tym forum, nie prowadze statystyk ile razy się z kimś zgadzałem a ile razy nie.

27.10.2005
09:08
[120]

maniak1988 [ Generał ]

daj5zl --> jeśli chcesz zobaczyć jak wygląda walka w mieście zagraj w Full Spectrum Warriora, dostajesz jeśli się nie myle dwie drużyny po 4 żołnierzy w każdej, wydajesz im tylko polecenia ostrzału obrszaru itd, albo jeśli wolisz solowe akcje to polecam kill.switch, najlepiej na najwyższym poziomie, w tej grze zrobili całkiem niexle "przyklejanie" się do ścian, pudeł itp w sumie za wszystkim możesz się schować i albo się wychylić albo wystawić broń i pruć na ślepo
i jeszcze mam pytanie co to znaczy że można biegać jak w quake'u?

27.10.2005
15:01
[121]

strelnikov [ Generał ]

Pejot-->
Przeciez widzisz ze moje wypowiedzi w kierunku daj5zl sa nieco z doza humoru. Natomiast statystyk moze i nie prowadzisz ale jak widze w kazdym watku sie udzielasz a mnie ciagle zwiesz komunista.

27.10.2005
15:44
[122]

daj5zl [ Centurion ]

FVI - ja nie umiem czytac ze zrozumieniem ? najpierw piszecie mi jak to sie stalo w grze nawet po tym jak napisalem zebyscie mi nie pisali o tym dopieroe za drugi raz ktos skumal, potem ktos porownoje ta potyczke do starcia pziv vs t34
potem ktos pisze ze napisalem ze rifle sa lepsze od pepeszy noi jeszcze troche tego bylo. Gdzie cos swiadczy o tym ze nie znam sie na grze, broni, historii
To ja tez se moge powiedziec ze masz dalna i padaczke
Pejotl - takie granie z kompem to wiesz...
Maniak - chodzi o to ze mozna zwinnie sie ruszac

27.10.2005
16:22
smile
[123]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

strelnikov --> a ja sie zawiodłem. Cały wątek przeszukałem by zobaczyć komu znów Pj nawrzucał od komuchów a tu bieda. Nikomu nie nawrzucał;(

Pj --> opuszczasz się w roli ;>

27.10.2005
17:42
[124]

Pejotl [ Senator ]

strielnikov -> pokaż w którym miejscu w tym wątku nazwałem cię tym słowem na k...
jak widzisz twoje twierdzenie mija się z prawdą :-)

daj5zl -> nie z kompem tylko sam ze sobą, wtedy byś wiedział co się dzieje w takich potyczkach i dlaczego.

27.10.2005
17:48
smile
[125]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

(za daj5zl)
Wlasnie Pejotl, nie rob testow z wykorzystaniem komputera! Program inaczej liczy wyniki dla AI, a inaczej dla zywego czlowieka. Chcesz robic testy? Umow sie z daj5zl i tam dopiero udowodnij mu, ze sie myli.

.
.
.

Oczywiscie to byla ironia, a kto nie zrozumial ten traba ;P

27.10.2005
18:58
smile
[126]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

daj5zl-->
dalna i padaczkę, hmmm:)), domyslam się że dalna to inne słowo, ale trochę mnie zajeło zrozumienie o co chodzi:DDD

Daj5zł, pokaż że pryznajmiej wiesz o co chodzi, i w punktach wypisz swoje argumenty, jeden po drugim, w pięknym czytelnym i ortograficznie napisanym języku polskim, to może przestaną cię wyśmiewać.

27.10.2005
19:47
[127]

strelnikov [ Generał ]

Pejot -->
ok - w tym watku Tobie sie udalo do tego tematu nienawiazac;)

28.10.2005
02:00
smile
[128]

Hanoverek [ Generał ]

No dobra . Ale co z sytuacja gdy niemiecka druzyna weteranow lub doborowa dajmy na to rifle przygotowywuje sie do odparcia druzyny smg ?Zakladam , aczkolwiek moze sie myle ze doswiadczony sierzant potrafilby wykorzystac teren,rozlokowac swoich ludzi i przygotowac zasadzke i z pomoca doswiadczonych zolnierzy zadac rosjanom straty(pinned , panick , routed) , nawet doswiadczonym i z samymi pepeszami (sytuacja gdy Niemcy pierwsi otwieraja ogien np.krzyzowy na odpowiednich kierunkach skad moga nadejsc ruscy wszak znaja sie na tym) . Jedyna bitwa ktora przychodzi mi na mysl i miala miejsce w rzeczywistoci to bitwa o las Hurtgen - tam Amerykanie jesli dobrze wyczytalem walczyli z uzbrojonymi w sporej czesci w pmy volksgrenadierami - tyle , ze przy okazji pisnia o tym na forum udowadniano mi wyzszosc Garanda nad Pmem (ze wzgledu na wieksza sile pocisku i celnosc ) .Ktos wiecej wie o tej bitwie ? Bo jakos tam Niemcow pokonywali w koncu (bez arty , samolotow i masy pmow).
P.S
Kolejne "gdyby" (bo sie nie znam) walka ruskich airbornow to w grze sekundy , z rzadka minuty - a w rzeczywistosci ? W sytuacji jak opisalem wyzej?Np. W gestym lesie Chyba by to trwalo nieco dluzej ? :)

28.10.2005
02:27
[129]

Hanoverek [ Generał ]

No i jeszcze jak radzili sobie w takich starciach roznego rodzaju i w roznych wojnach : partyzanci - bez pistoletow maszynowych , z karabinami kryjacy sie po lasach ,zle zaopatrzeni- nie mieli szans z regularna armia na normalnych warunkach , ale za to u siebie i na wlasnym terenie .. potrafiil zadac bobu swietnie wyposazonym i dobrze wyszkolonym i lepiej zaopatrzonym oddzialom?..

28.10.2005
07:14
[130]

Pejotl [ Senator ]

Hanoverek -> wystarczy sprawdzić testy o których pisałem. Skoro pluton Rumunów z samymi karabinami stopuje atak plutonu rosyjskich SMG to jest to chyba to o co tobie chodzi - dopiero właściwa taktyka zmienia sytuację, same pmy nie grają.

Las Hurtgen - to nie jest dobry przykład, szczególnie że IMHO w literaturze jest przykładem na zorganizowanie obrony i zadanie atakującemu horrendalnych strat :) Zdobyto go jak inne oddziały go ominęly i Niemcy wycofali się, żeby nie zostać odcięci.

28.10.2005
07:36
[131]

rhetor [ Pretorianin ]

Pejotl - zapory na Roer zdobyto w styczniu 1945, po pięciu miesiącach ataków czołowych. O ile się nie mylę, nie groziło wówczas Niemcom okrążenie.

Hanoverek -> poczytaj "Krwawy Las" Astora (Bellona). Głównym zagrożeniem dla atakujących były wybuchające w koronach drzew pociski oraz miny. Do tego dochodziło błoto, brak dróg dla czołgów, no i nieśmiertelne MG 42.

28.10.2005
08:58
smile
[132]

Pejotl [ Senator ]

rhetor -> to widocznie źle zapamiętałem. A może chodziło o to że nie było sensu go zdobywać bo wkrótce alianci dotarli tam inną drogą? Łazi mi po głowie ze coś takiego czytałem...

28.10.2005
09:43
[133]

rhetor [ Pretorianin ]

Pejotl - chodzi o to, że w ogóle nie było sensu zdobywać Lasu Hurtgen, bo można go było obejść. Tymczasem przez pięć miesięcy ponawiano uderzenia, które w końcu doprowadziły do wyparcia Niemców, tyle że kosztem 25 000 strat.

Zarzut stawiany generalicji amerykańskiej - prawie żaden z nich nie pofatygował się nawet na drugą, co dopiero na pierwszą linię ( z wyjątkiem dowódcy 82 DPD, która weszła do akcji po Ardenach), ale alarmujące doniesienia niższych oficerów były utrącane jako "brak ofensywnego ducha" ect.

28.10.2005
18:57
[134]

daj5zl [ Centurion ]

Pejotl ale da sie tak zagrac ze sie nie wpadnie w zasadzke...

28.10.2005
19:14
[135]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

to wtedy się ich wystrzela na dystans...

28.10.2005
22:36
[136]

Pejotl [ Senator ]

daj5zl -> no i co z tego, przeciez nie o tym mówimy.

29.10.2005
00:19
[137]

daj5zl [ Centurion ]

a powiedzcie mi ile taki zolnierz mial amunicj od pepeszy ? No bo ta sila ognia jest chyba od tego ze ma duzo amunicji nie? Skoro za pierwszym strzalem juz to daje 450sily ognia to musi bardzo duzo amunicji zuzyc a co dopiero w tak krotkim czasie no bo jak zauwazy przeciwnika to odrazu strzela i to sie juz zalicza jako 450 sily ognia oczywiscie. To ja jestem ciekaw ile tak na oko musieli by miec tej amunicji jak na 25 ammo ktore kazde 1 to 450 sily ognia

29.10.2005
00:36
smile
[138]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

daj5zl -> "No bo ta sila ognia jest chyba od tego ze ma duzo amunicji nie?"

Nie

29.10.2005
09:38
[139]

daj5zl [ Centurion ]

no nie... jasne

29.10.2005
09:59
[140]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

No, to dobrze że się zrozumieliśmy.

29.10.2005
18:30
[141]

daj5zl [ Centurion ]

noi co mozebyscie cos napisail... Nie zgadzacie sie z tym co teraz napisalem ? Juz lepiej by bylo gdyby byl taki przelacznik na 450 sily ognia ale za to 10 ammo albo 250 sily ognia i 30 ammo i wtedy te pierwsze to juz bardziej by zblizalo do tego ze ci z pepechami strzelaja ciaglym i uzywalo by sie tego tylko na krotkie dystanse a na dalsze byly by tak jak mp40 czyli tak jak by strzelali seriami

29.10.2005
18:32
[142]

daj5zl [ Centurion ]

mialo byc - a ta druga opcja byla by na dalsze dystanse i to wygladalo by tak jak strzelali seriami

29.10.2005
21:13
[143]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

daj5zl -> Po pierwsze, to chyba się zgodziliśmy, że ilość amunicji nie odgrywa roli w określeniu siły ognia. Po drugie, ni w ząb nie mogę zrozumieć twojego postu powyżej.

29.10.2005
22:15
[144]

daj5zl [ Centurion ]

nie mi chodzilo cos w stylu "ta akurat..." myslalem ze to zrozumiesz
a wiec co wplywa na ta sile ognia ?
te 450sily ognia jest dlatego ze jest 71 naboi w magazynku. Wiec jezeli taka duza sila ognia ma sie przyjac to musieli by strzelac ciaglym. To jak oni mogli w rzeczywistosci w 1 sekundzie wystrzelic caly magazynek czy tam chociazby 50 naboi zeby to sie przyjelo jako to 450 sily ognia no bo jak smg zauwazy przeciwnika to juz odrazu strzela i ten strzal przyjmuje sie juz jako 450 sily ognia. I jak to mozliwe ze na 450 sily ognia jest az 25 ammo ? To oni by mieli miec z 1000 pociskow jezeli w takim jednym strzale w cm to gdzies 30-71 pociskow

29.10.2005
22:18
[145]

daj5zl [ Centurion ]

aha zapomnialem dopisac ma sie przyjac z rzeczywistoscia to musieli by strzelac ciaglym

29.10.2005
22:39
[146]

Zenedon_oi! [ Konsul ]

daj5zł--> Ale firepower nie jest uzależniony od amunicji.

29.10.2005
23:17
[147]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

daj5zl-->CZY ROZUMIESZ< ŻE FIREPOWER NIE JEST ZW. Z SILA OGNIA!!!!

Tylko z ilością wystrzelonych naboi w jednostce czasu/dzielone przez średnią celność!!!!

29.10.2005
23:36
smile
[148]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Filip ~~>
"CZY ROZUMIESZ< ŻE FIREPOWER NIE JEST ZW. Z SILA OGNIA!!!!"
Nie irytuj się, bo zaczynasz pisać bzdury :DDD

29.10.2005
23:56
[149]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

von Izabelin -> Co Ty piszesz? :) Firepower to właśnie siła ognia, i nie zależy ona od ilości zabieranej amunicji.
Inaczej, na przykład, Desert Eagle nie miałby właśnie dużej siły ognia ;o).

daj5zl -> Zastanów się, lub lepiej, poczytaj o tym, co ma wpływ na siłę ognia. W przypadku uzbrojenia z czasów IIWŚ ma na to wpływ (i to znaczny), czy broń była automatyczna (peemy i kaemy) czy powtarzalna (Kar98k, Mosin wz. 1981), ewentualnie samopowtarzalna (M1 Garand). Jaką amunicją strzelała, czyli kaliber i prędkość wylotowa pocisku, tor lotu (wpływ grawitacji i bocznych wiatrów). Na ile dana broń była celna (zależność od odległości do celu). Możliwość szybkiego przeładowania broni (czas przerwy w prowadzeniu ognia). Szybkostrzelność - tylko w zasadzie przy broniach automatycznych - i z nią bywa różnie. W przypadku kaemów jest pożądana wysoka jej wartość (głownie dla CKMów i LKMów, dla RKMów juz nie koniecznie, bo zwykle większa szybkostrzelność to większe drgania broni w czasie strzelania, nie łatwo ją stabilizować bez specjalnych trójnogów), w przypadku peemów już nie (lufa nie może się szybko grzać, nie da się jej wymienić jak w niektórych kaemach. Itd., itd., pewnie tych cech jest jeszcze troche, jednak ekspertem w tej dziedzinie nie jestem.

No dobra, a teraz niech się wypowie ktoś kto się zna na broni palnej ;))))

30.10.2005
02:23
smile
[150]

Kłosiu [ Senator ]

daj5zl --> a porownaj sobie na przyklad MG42: W wersji na dwojnogu fp 50, a w zasadzie taki sam karabin, tylko ze na trojnogu 150 fp :) Jestem ciekaw jak to wytlumaczysz, bo w sprawie pepeszy zabrnales juz w taki kosmos ze mam niezly ubaw czytajac ten watek :) I kto ci powiedzial, ze firepower jest zalezna od szybkostrzelnosci broni? Przy okazji - z zadnej broni (no moze z wyjatkiem kmow z lufa chlodzona ciecza) nie strzela sie ogniem ciaglym, tylko przewaznie krotkimi (3-5 pociskow) albo rzadziej dlugimi (10-15). Zgadnij dlaczego.

30.10.2005
08:54
[151]

daj5zl [ Centurion ]

aha to czyli pepechy w cm nie maja takiej sily ognia dzieki temu ze ma 71 pociskow ?
to kaliber, predkosc wylotowa pocisku i inne to sa wazniejsze tak ? haha a to dobre.. a co te bronie co maja miejszy kaliber to jak trafi to nie zabije ? a tor lotu pocisku w przypadku pm to chyba tez nie ma takiego wielkiego znaczenia bo tak jak mowiliscie zolnierze nie celowali tylko strzelali poprostu tam gdzie znajduje sie przeciwnik. albo mozliwosc przeladowania broni heheheh no jasne pepeche sie troche szybciej laduje od jakies innej broni i juz 100 wiecej sily ognia hahah
teraz jak napisalem ze smg ma 450 FP poniewaz glownie maja duzo amunicji wiec jezeli ma sie to przyjac z pierwszym strzalem w przeciwnika ktory sie zalicza 450 FP to powinienen w takim razie wystrzelic juz caly magazynek !!!! a wy teraz piszecie mi o jakis innych mniej waznych cechach a ze ilosc amunicji jest niewazna... tak zebym nie mial racji !!
Klosiu - ale co ma do tego ckm i rkm przeciez pepesz i mp40 nie ma na trojnogu wiec sie podobnie celuje !! nie ma miedzy tymi gunami az takiej duzej roznicy napewno jak mg42 na dwojnogu i trojnogu !!!!!!!
mam filmik jak koles se strzela z pepechy ciaglym caly magazynek wiec sie chyba jakos da strzelac ciaglym chociazby do 50 amunicji ale nawet tyle nie zdazyl by wystrzelic w 1 sekundzie tak jak jest to w cm 450FP !!! caly czas wam to pisze

30.10.2005
09:46
[152]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

daj5zl -> Mam Ci to jakoś narysować? Siła ognia (firepower) nie zależy od wielkości magazynka dla danej broni.

A teraz rozłóżmy Twoją wypowiedź na czynniki pierwsze, skoro nie widzisz, wciąż, o co chodzi.
"aha to czyli pepechy w cm nie maja takiej sily ognia dzieki temu ze ma 71 pociskow ?"
Nie, a najfajniejsze jest to, że mogą się tam trafić Pepesze z łukowymi magazynkami (coś kolo 30 naboi).

"to kaliber, predkosc wylotowa pocisku i inne to sa wazniejsze tak ? haha a to dobre.. a co te bronie co maja miejszy kaliber to jak trafi to nie zabije ?"
Kaliber i typ pocisku maja tu niebagatelne znaczenie. Inaczej zachowuje się pocisk karabinowy a inaczej pistoletowy... ale o tym jak sądzę już pisałem wyżej gdzieś (o prędkości początkowej i celności, a także dolocie pocisku, czyli powiedzmy "zasięgu broni"). Napisałem też wyżej, że nie ważne jakim typem pocisku dostaniesz, to i tak nim dostaniesz. Różnica 400m/s nie ma dla człowieka większego znaczenia. Ma to znaczenie tylko dla strzelającego z powodów wcześniej wypisanych.

"a tor lotu pocisku w przypadku pm to chyba tez nie ma takiego wielkiego znaczenia bo tak jak mowiliscie zolnierze nie celowali tylko strzelali poprostu tam gdzie znajduje sie przeciwnik"
Pisaliśmy tak w przypadku przeprowadzanego szturmu, jednak to nie znaczy, że będąc w lesie żołnierze będą stosować technikę "żabich skoków" osłaniając się na wzajemnie. A to oznacza, że mogli celować. To jedna sprawa, druga, to to, że tor lotu ma się nijak do tego czy żołnierz będzie celował z broni czy będzie strzelał choćby z uda. Tor lotu to parabola, nie koniecznie współosiowa z osią symetrii lufy, a to oznacza że broń z natury może być nie celna (z technicznego punktu widzenia, zawsze tak jest, ale mniejsza z tym). Ponadto na tor lotu pocisku ma znaczenie wiatr boczny, i ujawnia się to właśnie w przypadku peemów, gdyż wiatr bardziej oddziaływuje na wolniejsze i większe obiekty.

"albo mozliwosc przeladowania broni heheheh no jasne pepeche sie troche szybciej laduje od jakies innej broni i juz 100 wiecej sily ognia hahah"
Otóż tak, szybkość przeładowania broni ma znaczenie. Bo w czasie gdy zmieniany jest magazynek, nie można oddawać strzałów z broni i tym samym na ten okres czasu powinna spadać siła ognia. Niemniej te wartość podciąga się pod statystykę, dlatego siła ognia jest dynamiczna tylko w pojęciu odległości od celu (i ilości żołnierzy w drużynie).
Nie napisałem też, że Pepesze ładuje się szybciej od Kar98k, jednak w swoich źródłach nie znalazłem też i informacji o tym, że z PPSZ miano jakieś problemy w tym względzie.

"teraz jak napisalem ze smg ma 450 FP poniewaz glownie maja duzo amunicji wiec jezeli ma sie to przyjac z pierwszym strzalem w przeciwnika ktory sie zalicza 450 FP to powinienen w takim razie wystrzelic juz caly magazynek !!!!"
Jak napisałem, oraz jeszcze multum innych osób, siła ognia nie zależy od ilości amunicji. Nikt nie wystrzeliwuje całego magazynka w sekundę itp. Po prostu zostaw ten temat, bo nie ma on nic do rzeczy.

"a wy teraz piszecie mi o jakis innych mniej waznych cechach a ze ilosc amunicji jest niewazna... tak zebym nie mial racji !!"
I tu masz rację, gdyż tej racji nie masz :). Proszę, przeczytaj najpierw coś o obsłudze broni, a potem krytykuj.

"ale co ma do tego ckm i rkm przeciez pepesz i mp40 nie ma na trojnogu wiec sie podobnie celuje !! nie ma miedzy tymi gunami az takiej duzej roznicy napewno jak mg42 na dwojnogu i trojnogu !!!!!!!"

Choć to było do Kłosia, to ja też odpowiem. Ma i to dużo. Kłosiu przedstawił Ci przykład różnego rodzaju siły ognia jednej broni z tą samą ilością amunicji. A to oznacza, że twoja teoria, jakoby siła ognia zależała od ilości amunicji, jest błędna. Natomiast zastosowanie podpórek (dwu lub trzypunktowych) poprawia w znaczny sposób niektóre cechy o których pisałem wyżej, a które mają wpływ na siłę ognia.
Ach, i proszę nie zapominać, że PPSZe z łukowym magazynkiem maja taką samą siłę ognia.

30.10.2005
10:09
[153]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

tak sorry panowie, Jiser dobrze zauważył, bym się nie irytowal:))
miało być:
Firepower nie jest zw. z pojemnością magazynka:))

30.10.2005
10:15
[154]

Pejotl [ Senator ]

Wozu -> a może prościej napisać że siła ognia zależy od szybkostrzelności _praktycznej_, czyli uwzględniającej czas na przeładowanie i wycelowanie.

MG na trójnogu to nie tylko stabilna podstawa ale większa ilość amunicji (taśmy 250 nabojowe w odróżnieniu od 50 nabojowych w rkm-ach) czyli rzadsze przeładowanie, wymienne lufy dające komfort strzelania dłuższymi seriami, oraz celownik optyczny pozwalający na celowanie do odległych celów.

Uproszczeniem CM jest natomiast założenie że jak drużyna strzela to strzelają wszyscy naraz, czyli siła ognia jednego żołnierza x liczebność drużyny = siła ognia drużyny. Z tego bierze się obłędne zużycie amunicji, oraz niwelowana jest przewaga niemieckich rkm-ów w obronie, bo rkm był bronią główną i celem żołnierzy w drużynie było utrzymanie go w akcji cały czas, natomiast przeciwnicy atakując powinni mieć mniejszą siłę ognia, bo nie strzelają wszyscy razem.

30.10.2005
10:33
[155]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

dobra czas zredagować moje mysli ,tak by były zrozumiałe;));

1) Firepower, to połączenie wielu czyników, które możemy zapisać w wzorze:
SiłaOgnia=średnia szybkostrzelność w jednostce czasu/ (dzielone)/średnia celność broni (którą rozbijamy na wiele czyników, powiązanych z sobą).
2) Prędkość wylotowa pocisku, to jest najistotniejsza cecha KAŻDEJ broni, bo zwiększa jej celność, tym szybszy pocisk, tym większa celność.

3) "mam filmik jak koles se strzela z pepechy ciaglym caly magazynek wiec sie chyba jakos da strzelac ciaglym chociazby do 50 amunicji ale nawet tyle nie zdazyl by wystrzelic w 1 sekundzie tak jak jest to w cm 450FP !!! caly czas wam to pisze"
Tylko mi ci caly czas piszemy, że on nie wywala całgo magazynka, a nawet jśli tak, nie ma to wpływu na FPP

4)"Klosiu - ale co ma do tego ckm i rkm przeciez pepesz i mp40 nie ma na trojnogu wiec sie podobnie celuje !! nie ma miedzy tymi gunami az takiej duzej roznicy napewno jak mg42 na dwojnogu i trojnogu !!!!!!! "

Między mp40 a Pepszą jest gigantyczna róźnica, głównie w szybkostrzelności i celności (większa szybkostrzelność w pepeszy, za to mniejsza celność, rozrzut pepeszy na full auto jest gigantyczny, co zresztą nie jest wadą przy walce na bliskie dystanse).

30.10.2005
10:36
[156]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

"
MG na trójnogu to nie tylko stabilna podstawa ale większa ilość amunicji (taśmy 250 nabojowe w odróżnieniu od 50 nabojowych w rkm-ach) czyli rzadsze przeładowanie, wymienne lufy dające komfort strzelania dłuższymi seriami, oraz celownik optyczny pozwalający na celowanie do odległych celów. "

pozatym do mg42 na trójnogu, chyba montuje się cięższą lufę, jeśli się nie myle?

30.10.2005
10:59
[157]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Pejotl , von Izabelin -> Z MG34 strzelano z jakiegokolwiek zasilania, nawet z puszek 50-cionabojowych. Byćmoze i na dalszą metę ma to sens, ale z uwagi na zastosowanie CKMów (pokrywanie ogniem obszarów) i RKMów (strzelanie do celów punktowych) w przypadku strzelania w krotkim czasie na odległość 100-200m nie ma to większego znaczenia.
Dla mnie siła ognia to wszystko to co składa się na oddanie pierwszego strzału, a potem możliwosci oddania następnego.

I jak napisałem wyżej, kto powie, że Deset Eagle (choć to współczesny pistolet) ma małą siłę ognia? A porównajcie go teraz do np. naszego P-83 o podobnym zapasie amunicji w magazynku.

von Izabelin -> A stosowanie cięższej lufy, to głównie zwiększony margines "zagotowania się lufy", czyli poprawione celność przy dluzszych seriach. A w przypadku kaemow, zmniejszenie częstości wymiany lufy (czyli statystycznie w jednostce czasu CKM moze oddać więcej strzałów niż np. RKM tej samej konstrukcji)

30.10.2005
12:04
[158]

Kłosiu [ Senator ]

"ale co ma do tego ckm i rkm przeciez pepesz i mp40 nie ma na trojnogu wiec sie podobnie celuje !! nie ma miedzy tymi gunami az takiej duzej roznicy napewno jak mg42 na dwojnogu i trojnogu !!!!!!!"

Masz racje, daj5 zl :) Roznice miedzy PPSz i MP40 sa znacznie wieksze niz niedzy MG42 na trojnogu i dwojnogu. W przypadku kmow to wymienna lufa, podstawa i celownik (zasilanie pomijam, bo z zasobnikow na jeden odcinek tasmy korzystano tylko w czasie ataku, ze stalego stanowiska lepiej bylo korzystac ze standardowego pojemnika na 5 odcinkow), reszta jest zupelnie identyczna.
W pmy roznily sie ukladem - drewniana kolba pepeszy byla o niebo wygodniejsza od skladanej metalowej (i to bez zadnego zatrzasku!) kolby mp40. Pepesza miala dzieki prostszej konstrukcji mniej zaciec i mogla strzelac dluzszymi seriami niz mp40.
Oslona lufy pozwalala na wygodny chwyt nawet przy intensywnym ogniu, gdy lufa bardzo sie grzala.
Zasada dzialania tych pmow byla zupelnie inna.
Nie wiem czy nie byla od pm40 celniejsza przy krotkich seriach.
Pepesza nie ma w CM 450 sily ognia (co z upodobaniem podkreslasz od poczatku ;)) tylko 50, a mp40 36. To 9x mniejsza roznica niz miedzy mg42 w wersji ciezkiej i lekkiej. Dlaczego sie czepiles pmow a kmow nie?

30.10.2005
14:05
smile
[159]

Pejotl [ Senator ]

Izabelin -> "2) Prędkość wylotowa pocisku, to jest najistotniejsza cecha KAŻDEJ broni, bo zwiększa jej celność, tym szybszy pocisk, tym większa celność. "
Ale im większa prędkośc pocisku tym większy odrzut broni. A im wiekszy odrzut tym mniejsza celność (przy broni ręcznej). :-)

31.10.2005
10:56
[160]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

"Ale im większa prędkośc pocisku tym większy odrzut broni. A im wiekszy odrzut tym mniejsza celność (przy broni ręcznej). :-)"
w wypadku strzałów na full auto tak, przy single shot, po prostu nawala bark, i trzeba ponownie celowac w wroga po strzale, to nie 5.56x45:)

31.10.2005
15:12
[161]

Scharfschutze [ Konsul ]

Hmm powiadasz ze wiekszy odrzut :) to postrzelaj z Steyra Auga, a z M16 np :) wierz mi ze poczujesz roznice :)

31.10.2005
15:13
[162]

Scharfschutze [ Konsul ]

Dla czepiajacych sie szczegolow. M16A2 :)

31.10.2005
16:57
smile
[163]

neXus [ Fallen Angel ]

Scharfschutze -> ale to zupełnie inna broń... porównujesz broń z 2WW do broni współczesnej - to mniej więcej jak porównywać myśliwce z 2WW do współczesnych

31.10.2005
16:58
[164]

Zenedon_oi! [ Konsul ]

Jak m16 jest z drugiej wojny to ja jestem Turek.

31.10.2005
17:24
smile
[165]

-=Złośliwy_buraK=- [ Konsul ]

Zenedon_oi! --> Witaj Turku :) jeszcze nigdy nie widziałem żadnego z Was Turków :) miło mi :)

31.10.2005
18:04
smile
[166]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

strzelałem z 7.62 i 5.56, i szczerze mówiąc preferuje 7.62, ale bark i ramię nawala jak cholera potem:)), celność spadni bo cię boli jak ruszasz ramiem potem:)))
z 5.56 się milej strzela, bardziej jak z .22 (choć i tak o wiele mocniej), i choć 5.56 ma większa prędkość wylotową niż 7.62, to ma mniejszą energię, bardzo traci na celności z dystansem.

31.10.2005
19:25
[167]

CMHQ_Widget [ Pretorianin ]

wow, co za wątek, przeczytałem cierpliwie z 3/4 wątku :)


Wdze, ze kolega daj5zl chyba "se" nie zdaje sprawy z tego co mówi, chodzi mi o realność strzelania. Ostatnio Izabelin zwócił mi na to uwagę bo zapomniałem o tym (już nie pamiętam o co chodziło) i popełniłem jakąś herezję. Ale jako człowiek logicznie myślący potrafiłem szybko sobie wyobrazić jak jest na prawdę. I tak się dziwię, że gry tak ogłupiają. Serio, ja ponad połowę życia walcze z ludzmi, którzy tak mówią (ponad 12lat). Jak słysze o czym piszesz jeżeli chodzi o skuteczność (strzał w głowę) broni stwierdzam, że raczej powinieneś się zająć działem fantasy a nie militariami.

Żal mi Ciebie, że nie potrafisz sobie wyobrazić wojny. Skoro według Ciebie bardzo łatwo jest trafić w walce...podejrzewam, że gdybyś miał brać udział w akcji to narobiłbyś w majtki zanim byś dojechał czy doszedł na miejsce akcji, zanim się ona rozpoczęła. To jest bardzo dobrze ukazane w Szeregowcu Ryanie, lądowanie na plaży. Jeżeli oglądałeś film, widziałeś zapewnie, jak dowódca (Tom Hanks) ciągle krzyczał, że mają biec zamiast przyklejać się do jeży przeciwczołgowych. Ok, to jest inna sytuacja, zgadzam się. Ale gdybyś stał za przeszkodą i słyszałbyś jak obok uderzają kule to nie miałbyś ochoty się wychylać. Ba, raczej byś starał się uciec, wiedząc, że istnieje takie zjawisko jak (uwaga trudne słowo) "rykoszet".

Zasłaniasz się grą CoD. Tak się składa, że kilka dni temu zostałem odcięty od netu, więc sięgnąłem do CoD. Po sieci gram w OPFa bo według mnie model strzelania w CoD jest trochę przesadzony. Użyje argumentu z CoD skoro dla Ciebie to jest wykładnik. Zagraj w kampanię, w jednej z pierwszych misji, kiedy dojdzie się do miasta, dowódca krzyczy "Covering fire!" (gdybyś nie wiedział o co chodzi, brzmi przeczytaj se jak "kawering fajer!"). Można to przetłumaczyć jako ochrona ogniowa. Skoro ostrzał nie ma żadnego wpływu (w CoD w sumie nie ma :) bo Niemcy nadal walą) to po co to jest w grze ? Pewnie dlatego, że tak było w rzeczywistości. Spróbuj zagrać w OPFa. Tam nie ma paska życia, zazwyczaj jeden strzał, nawet jak się dostało w rekę albo nogę świadczy o śmierci, pomimo tego że żyjesz. Przeciwnik prędzej czy później dopadnie Cię i w walce vis-a-vis nie trafisz go albo nie przymierzysz tak celnie jak on. Grając w OPFa nabrałem nawyku spieprzania jeżeli nawet słysze spadające kule obok mnie. I to mi się podoba, dlatego właśnie nie lubię FPP typu CoD. Zagraj w OPFa, zagraj z nami, gramy multiplayer. Będziesz się w***wiał przez pierwszy tydzień bo będziesz non stop ginał.

Acha, jeszcze jedno, pamiętaj, że czasem warto wyjść z pokoju, nawet obejrzeć głupią TV, bo już tam czasem coś prawdziwego powiedzą. Albo znajdź sobie laskę to zaczniesz realniej myśleć.

31.10.2005
19:58
smile
[168]

DOOMinik [ Pretorianin ]

von iza coś tam:)----> powiedz mi gdzie strzelales z tych broni czy to jest ogolnie dostepne gdzies na strzelnicy w W-wie czy byles na jakiejś misji pokojowej??

31.10.2005
20:27
[169]

CMHQ_Widget [ Pretorianin ]

nieee, no w pokoju to raczej nie strzelał, pewnie na strzelnicy ;]

31.10.2005
21:09
smile
[170]

DOOMinik [ Pretorianin ]

CMHQ_widget----> a może on ma w pokoju strzelnice??

31.10.2005
21:32
smile
[171]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

nie ja na strzelnicy strzelałem, ale z broni "długiej" strzelałem zagranicą, u kolegi ojca, który posiada takie "zabawki":)), niestety trybu full-auto nie ma;D

w warszawie strzelam tylko z colt'a navy model 1851, glocka 17, sig sauer'a, oraz strzelałem z sharpsa .54, i mountaina .44/40, na strzelnicy "huta" koło wisłostrady.

31.10.2005
21:34
[172]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

lol daj5zł, widziałem widgeta, wątpie byś chciał z nim się spotkać:)), może nie tak straszne jak spotkac Bamsey'a w ciemnym zaułku, ale wystarczająco.

sorry, ale nie mogę cię poprzeć daj5zl, po prostu piszesz tak nie gramatycznie i nie ortograficznie, że nie wiadomo czy mówisz be czy me, czy uważasz, ze Cod jest "real" czy nie.
pozatym zmieniasz zdanie i argumenty co dwa posty, jak ci się wytknie błąd...

31.10.2005
21:44
smile
[173]

DOOMinik [ Pretorianin ]

czy kolega ojca przypadkiem nie ma turbanu na glowie? sądząc po ilosci arsenału?

31.10.2005
22:18
[174]

rhetor [ Pretorianin ]

Cieszy fakt, że w poście naszego proszącego o bilon kolegi po raz pierwszy pojawiło się coś takiego jak przecinek. Co rokuje nadzieję, że znak ten będzie występował w jego postach częściej, co być może ułatwi ich czytanie.

31.10.2005
22:32
[175]

graf_0 [ Nożownik ]

DOOMinik - co to za arsenał, u mnie w Szczecinie policja zgarnęłą gościa, który miał w domu ponad 50 sztuk broni, pare kilo trotylu i pare tysiecy amunicji - miał pozwolenie na broń muzalaną, ale co dziwne większość sprzętu była na chodzie :).

Ja oprócz broni myśliwskiej i pistoletów strzelałem z PK na taśmę, ładnie się tarcze chowały, a nie umiałem jakoś super celować - nie ma to jak rkm :), ale jak się źle ułożyłem przy broni to cieszyłem się że strzelnica kulochwyt miała :)

31.10.2005
22:42
smile
[176]

-=Złośliwy_buraK=- [ Konsul ]

Buhahahahahah już dawno nie widziałem na tym forum takiego buraka :D

01.11.2005
01:38
smile
[177]

major major major [ Generał ]

I tym ostatnim postem niejaki daj5zl strzelil sobie w kolano:))))

01.11.2005
03:33
[178]

strelnikov [ Generał ]

swietlo -->

luz, chodzilo mi o poprzednie watki w tematach bardziej "spolecznych-politycznych". Tu fakt udalo sie bez najmniejszego sporu ;)))

daj5zl -->

no moze troche i naprzeklinales w swojej wypowiedzi do "CMHQ_Widget" ale zdecydowanie ladnie poleciales ;)))) No i znowu sie usmiechnalem - az milo !!!

01.11.2005
10:23
[179]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Cholercia... Czyli coś mnie ominęło wczoraj? Ech, i po wątku :(.

;)

01.11.2005
10:35
[180]

CMHQ_Widget [ Pretorianin ]

chyba też się nie załapałem, echhh, szkoda :(

czy administrator mógłby mi przesłać kopię na maila ? :)

01.11.2005
11:53
smile
[181]

CMHQ_Widget [ Pretorianin ]

daj5zl --->

Przypomniało mi się jeszcze coś. W podręczniku żołnierza WP jest taki termin jak osłona ogniowa lub zasłona ogniowa. Nie wiem dokładnie, bo nie byłem w wojsku, rozmawiałem o tym z kumplem, którym w tym okresie był szczęśliwym żołnierzem naszej armii. Była to definicja typu "Osłona ogniowa jest to..."

Kolejny argument, jeżeli oglądałeś wczoraj Helikopter w ogniu słyszałeś pewnie "osłaniaj mnie". Skoro ostrzał przeszkody stałej za którą kryje się przeciwnik nic nie daje to po co osłanianie ? Covering fire jest właśnie po to, żeby zmusić przeciwnika do schowania się za przeszkodą, żeby inni żołnierze z drużyny mogli się przemieścić.

To co Ty propagujesz również było w Helipoterze, mianowicie dowódca, który prowadził kolumnę samochodów. Wszyscy się chowają po kątach bo wkoło ostrzał a ten sobie chodzi jak gdyby nigdy nic. Nie wydaje Ci się, że jest to trochę nienaturalne ? To mnie właśnie śmieszy w wielu amerykańskich filmach, że dowódca zachowuje się jak kuloodporny a kilkanaście minut wcześniej w obozie opieprza żołnierza, że mu salutuje, bo jeszcze by brakowało, żeby dostał od jakiegoś zbłąkanego snajpera polującego na dowódców drużyny bądź oficerów.

01.11.2005
12:39
smile
[182]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

WIdget--> Ominął cię post daj5zl, wyzywajacy cię od drani, s....synów, leszczy etc... :))))))))))))):DDDDDDDD


tak jeszcze z rozważań, gry/real, to w żadnej grze nie jest nawet dobrze.
W CoD, jest bardzo dobrze odanny widok "celownika", pływa przy ruchu, za łatwo się nim celuje.
W OPF trudniej się nim celuje na bliski odległosci, bo broń ma tą bezwładność przy dużych ruchach, ale brak jej przy małych, bron "nie pływa" przy celowaniu.
Jeden z modów do OPF, całkiem znośnie połączył obie rzeczy:))

a np. w Americas Army,oddany jest ruch broni przt odechu żołnierza, za to brakuje uczucia bezwładności zabawki.

czyli trzeba wszystko połączyć:))

ale póki nie będziemy "czuli" ciężaru broni, przy obracaniu czuli bezwładność metrowego drągala, to nici z realności:))


01.11.2005
13:09
[183]

CMHQ_Widget [ Pretorianin ]

dlatego jeżeli mi ktoś pisze, że celowanie w realu jest łatwiejsze to ROTFL :)

Jako ostatnimi czasy złośliwiec dodam jeszcze, że jak gramy to celujemy w przeciwnika siedząc w kapciach w cieplutkim pomieszczeniu, w komfortowych warunkach. Na przyszłość polecajmy takim gościom, żeby potaplali się trochę w błotku, przebiegli się z kilometr w pełnym ekwipunku, żeby nie przespali pół nocy i do tego, żeby nie jedli cały dzień, ciekawe który trafi :)

01.11.2005
13:25
smile
[184]

Pejotl [ Senator ]

von Izabelin -> "wyzywajacy cię od drani, s....synów, leszczy etc... :)" leszczy to nie wszystko! Tam jeszcze więcej zwierząt było. Jak sobie przypominam jeszcze od drobiu wyzywał. Od kur. Że kura to, kura tamto, przez wszystkie przypadki tę kurę odmieniał. Chyba chłopak nie lubił ptactwa :)

01.11.2005
13:36
smile
[185]

major major major [ Generał ]

Wiadomo: ptasia grypa!!!

01.11.2005
14:13
[186]

Hanoverek [ Generał ]

Zainspirowany dyskusja postanowilem troche poszukac informacji na temat taktyki malych oddzialow piechoty w IIWW . Mysle ze moze dac to troche do myslenia i przy okazji zobrazowac co niektore sprawy . MAm nadzieje ze nie zasmiecam watku - Na poczatek Obrona Niemiecka w Normandii - Ciekawe jakby z tym poradzili sobie nasi smg :)

01.11.2005
14:15
[187]

Hanoverek [ Generał ]

a teraz opisik do łobrazka .

01.11.2005
14:17
[188]

Hanoverek [ Generał ]

a tak natomiast wygladala podrecznikowa brytyjska obrona domu ,heh niezla twierdza - w grze (Cm) mozna sobie poprostu do niego wbiec z dowolnego kierunku.

01.11.2005
14:17
[189]

Hanoverek [ Generał ]

i opisik .

01.11.2005
14:20
[190]

Hanoverek [ Generał ]

a teraz slowo na temat niemieckiej taktyki obronnej w skali plutonu - przygotowywania pozycji , roznych sposobow na oslabienie atakiu npla w skali w ktorej na ogol w naszej grze nie widac .

01.11.2005
14:21
[191]

Hanoverek [ Generał ]

cd 0brona

01.11.2005
14:24
smile
[192]

Pejotl [ Senator ]

Hanoverek -> grałem w to. Close Combat się nazywało :)

01.11.2005
14:28
[193]

Hanoverek [ Generał ]

niemieckie pozycje obronne - ciekawe w przypadku gdy nasz sklad smg wpadlby na cos takiego pedzac po prostu do przodu to wydaje mi sie ze nawet by nie zdazyli zauwazyc skad niemcy do nich grzeja ? :)

01.11.2005
14:30
[194]

Hanoverek [ Generał ]

Pejotl w CC to bylo jednak uproszczone - trudno bylo utrzymac oddzial w jednym miejscu, goscie przelazili przez sciany itp.

01.11.2005
14:39
smile
[195]

Hanoverek [ Generał ]

heh , prosze zwrocic uwage na bryt.oborne domu - goscie nie stoja przy samych oknach - zeby nie sciagac na siebie ognia i zeby nie zostac spinglowanym przez suppresion fire jak sadze. Jeszcze dzisiaj zapodam slowo na temat niemieckiej taktyki piechoty w ataku i alianckiej takowoz (np szyki) . Ciekawie byc moze bedzie skonfrontowac to z nasza gra.

01.11.2005
14:53
[196]

Hanoverek [ Generał ]

Reasumujac (zaraz wracam z kolenym info) nasz niestetety juz nie kolega Daj5zl mogl miec na swoj sposob racje - bo wbiegnijcie na pale na nie rozpoznane pozycje pelnym pedem z pepeszami na cos takiego - wygalda na to ze goscie mogli by zrobic rosjanom z tylkow jesien sredniowiecza i to mauzerami ..

01.11.2005
14:58
[197]

Hanoverek [ Generał ]

Niemiecki pluton w natarciu .

01.11.2005
14:58
[198]

Hanoverek [ Generał ]

Niemiecki pluton w natarciu 2

01.11.2005
15:00
[199]

Hanoverek [ Generał ]

Szyk piechoty (advance)

01.11.2005
15:02
[200]

Hanoverek [ Generał ]

arrowhead

01.11.2005
15:03
[201]

Hanoverek [ Generał ]

i teraz jak takowe ustawienie wykorzystac i czemu ono sluzylo .

01.11.2005
15:08
[202]

Hanoverek [ Generał ]

Brytyjski atak z flanki - podrecznikowe ustawienie .

01.11.2005
15:09
[203]

Hanoverek [ Generał ]

opis jak powinno sie taki atak przeprowadzac

01.11.2005
15:09
[204]

Hanoverek [ Generał ]

cd opisu dla Tommies

01.11.2005
15:16
[205]

Hanoverek [ Generał ]

A teraz to czego szukalem wczesniej czyli jak Amerykanie dawali sobie rade z volksami :) Przykladowe amerykanskie pozycje piechoty z walk o Arderny .

01.11.2005
15:17
[206]

Hanoverek [ Generał ]

i opis o co w tym wszystkim chodzi .

01.11.2005
16:09
[207]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

"
Reasumujac (zaraz wracam z kolenym info) nasz niestetety juz nie kolega Daj5zl mogl miec na swoj sposob racje - bo wbiegnijcie na pale na nie rozpoznane pozycje pelnym pedem z pepeszami na cos takiego - wygalda na to ze goscie mogli by zrobic rosjanom z tylkow jesien sredniowiecza i to mauzerami .."

to nie wiem w czym nasz kolega miałrację, bo przecież mówiono mu, że jak smg wbiegnie na pałę na przygotowane pozycje, to dobrze jak ktoś wyjdzie żywy.
Nie raz widziałem pluton smg(zazwyczaj mój) wyrżnięty przez pluton rifle, bo wbiegłem na pałę na niego:))

01.11.2005
16:12
[208]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

p.s. ,coś ci amerykanie strasznie gęsto ustawieni, aż strach myśleć o ilości ofiar po ostrzale artyleryjskim...

01.11.2005
16:18
[209]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

sorry za 3 posta, ale Hanoverek, te rysunki masz z netu, z .pdf'a, czy z książki??
Jeżeli z pierwszysch dwóch byłbym wdzięczny o podanie adresu, albo wysłanie pdf'a;)

01.11.2005
16:50
[210]

Hanoverek [ Generał ]

Osprey-Elite105-WWII.Infantry.Tactics.Squad.and.Platoon

z osla sciagniete

01.11.2005
17:37
[211]

Bombardier [ Konsul ]

Większość książek Osprey'a łacznie z tą prezentowaną przez Hanoverka były i pewnie jeszcze są na śmietniczku. Przy dobrym łączu ściągnięcie trwa kilka minut.

01.11.2005
18:52
smile
[212]

Pejotl [ Senator ]

Hanoverek -> a namierzyłeś gdzieś część drugą, tj: WWII Infantry Tactics - Company and Battalion?
Bombardier - śmietniczek jeśli dobrze pamiętam to FTP. Nie każdy może.

01.11.2005
19:39
[213]

Hanoverek [ Generał ]

Pejotl - zapytam fumfla od ktorego to mam . Jakby co to dam znac .

01.11.2005
19:56
[214]

Scharfschutze [ Konsul ]

No jasne ja tez wole 7.62x39 wkoncu kalach :) Ale dla mnie wymiata PK :)

01.11.2005
23:30
smile
[215]

Pablo1142 [ Pretorianin ]

Scharfschutze ---> oczywiscie ze wymiata najwieksza masa(dlugosc lufy)=najwieksza celnosc:))
Sam strzelalem z Beryla,Kalacha,RPK,PK i najlepiej mi sie strzelalo z RPK lekka bron i bardzo celna bardzo sie cieszylem ze taki dostalem przydzial:)))) Po kazdym strzelaniu dostawalem resztki amunicji z kalachow do wystrzelania o tak bez zadnego celu byle wystrzelac:D Natomiast zle wspominam kalacha male to, lekkie i duzy odrzut nie dalo sie strzelac ciaglym:P celnie

01.11.2005
23:49
[216]

strelnikov [ Generał ]

von Izabelin -->
tu masz okladke - jesli nie mozesz sciagnac nadaj podesle Tobie pdf'a (ma ok. 14 MB) via e-mail. Dostalem ja kiedys od Amizaura gdy przygotowywalismy sie do II fazy mistrzostw PL w CM:BB. Natomiast jesli bierzemy pod uwage artylerie to nie sadze , zeby w realu na kazdy metr;) frontu przypadalo tylu spotterow ilu gracze biora w CM:BB ;))))

01.11.2005
23:52
smile
[217]

strelnikov [ Generał ]

all -->
zaraz? ale mam takie ...., to jest nie wydaje mi sie a jestem pewnien! Dlaczego ktos (admin?) wycial post daj5zl ??? Przeciez inni tez przeklinaja w postach i nikt ich wypowiedzi nie wycina???

02.11.2005
00:15
smile
[218]

Kłosiu [ Senator ]

strelnikov --> bardzo dobrze ze wycial, zaraz by sie zaczely klotnie na niskim poziomie. Zreszta, on nawet specjalnie nie przeklinal, po prostu wyszla mu sloma z butow ;)

02.11.2005
00:56
smile
[219]

strelnikov [ Generał ]

Kłosiu -->
OK, dzieki za info - pytalem przez ciekawosc - nie myslalem ze admin usuwa wypowiedzi. W takim wypadku istnieje wieksza szansa "planowej manipulacji" ;))) (np. na forum subsim.com sam dokonujesz "cenzury" swoich wczesniejszych twierdzen i mozesz je samodzielnie usunac). Zreszta text kolegi daj5zl o poprzybijanych zabawkach do podlogi byl humorystyczny i nie taki codzienny znowu a autora nie mozna posadzac o brak humoru.

Wiesz jak jest wszyscy mieli inne zdanie wiec sie zdenerwowal - nie ma co oceniac goscia na podstawie burzliwego posta;) lub nieprzemyslanej (doswiadczenie?) wypowiedzi porownujacej dwa rozne modele gier. Czym innym jest osoba gracza a inna kwestia to sposob jego rozgrywki i wnioski jakie wyciagnal. Widzisz ze jest fanatykiem sprytnie zrobionej gry - CoD. Nawet znam takiego - moj jeden kumpel - co zastanawia sie jak zrobic urzadzenie sterujace (na razie wymyslil pedaly podlaczane do kompa) umozliwiajace rozgladanie sie na lewo i prawo podczas biegu w CoD.... mowi ze tylko tego brakuje a reszta (wg. nego) jest 100% realna - to taki mily przypadek jak daj5zl - ja mu wyciagam literature czy wypowiedzi prawdziwych zoldakow a on swoje - ze ok ale w CoD ... i tak non-stop ;)


02.11.2005
07:21
smile
[220]

Pejotl [ Senator ]

hanoverek -> cool
strielnikov -> na froncie wschodnim podczas ofensyw normalnym było zagęszczenie 100-200 dział na kilometr frontu. To sobie to przelicz na spotterów :)
(tak, tak, wiem że CM nie jest grą o tym, tylko o strarciach małych pododdziałów podczas boju spotkaniowego, jak się zawsze wykręca Battlefront) :)

02.11.2005
17:14
smile
[221]

strelnikov [ Generał ]

Pejot-->
na froncie wschodnim podczas ofensyw - jak sam napisales - owszem tak. Mowilem jedynie, ze realnie podczas boju spotkaniowego (meeting engagement), ktory wlasnie symuluje CM:BB (przeciez nie symuluje ofensywy/defensywy z 400 - 500 dzialami i podobna iloscia tankow oraz calymi armiami ludzi) artyleria nie zawsze byla wykorzystywana (nie czesto) w takim zakresie jak ma to miejsce na planszach graczy CM:BB.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.