Pole [ Konsul ]
Polskie paradoksy - "niesłuszne" myślenie.
Czy w współczesnej Francji poważnym kandydatem na prezydenta może być wnuk czy syn volksdeutscha z Alzacji wzgl. Lotaryngii który na dodatek na ochotnika zgłosił się do Wehrmachtu? Czy w Wielkie Brytanii może zrobić karierę polityczną potomek kolaboranta z Wysp Normandzkich? Czy w Czechach Prezydentem może zostać wnuk tzw. Niemców Sudeckich, który zgłasił się na ochotnika do Wehrmachtu czy Luftwaffe?
Nie, taki cyrk jest możliwy tylko w Polsce...
Bo przecież dzieci nie odpowiadają za... ojców i dziadków – tylko ja się pytam, co wynieśli z domu rodzinnego? Czego uczył ich dziadek czy ojciec – lojalności i miłości do jakiej Ojczyzny?
Jak będzie ew. wyglądała rozmowa Prezydenta (?) Donalda Tuska z Ericą Steinbach na temat uznania niemieckich rozszczeń w Polsce i zwrotu majątku Niemcom?
Dziwne?! Ale ja mam poważne wątpliwości i odczuwam pewień niepokój.
Może nie jest "tolerancyjny" i brak mi "politycznej poprawności"?

Soulcatcher [ Prefekt ]
biorąc pod uwagę ilość niecnie wykorzystanych kobiet podczas wojny przez niemców i rosjan istnieje duże prawdopodobieństwo że w twoich żyłach płynie również "nieczysta" krew :))
wysiu [ ]
Stary, skad ty bierzesz te wszystkie "fakty"? Wczoraj o magisterce, dzisiaj o jakichs przodkach-gestapowcach, jutro pewnie bedzie watek "Tusk jezdzi czarna wolga i porywa dzieci"? Odpusc juz..
Pole [ Konsul ]
Re.wysiu
Skąd biorę - wczoraj (11.10.br.) w programie "Prosto w oczy" w TVN dziennikarka Monika Olejnik pytała się o to posła Kurskiego (PiS). No więc co masz do powiedzenia w tej sprawie?

bialy kot [ Generaďż˝ ]
Pole = Jacek Kurew... ekhem... Kurski, szef sztabu L. Kaczynskiego? Innymi slowy: dowody prosimy, dowody.
Pole [ Konsul ]
Re.Soulcatcher
Owszem w moich żyłach płynie nie tylko polska krew - ale także czeska i niemiecka - ale jakoś nikt z rodziny nie zgłaszał się na ochotnika do Armii Czerwonej czy Wehrmachtu? Może byli za mało "toleracyjni" - a gdyby się zgłosili dziś miałbym ułatwiony start na polityka? To takie europejskie:(
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
ROTFL. Nawet jeśli przyjąć, że Tusk miał dziadka wehrmachtowca to co należy powiedzieć o kaczce, która zapewne miała "prawdziwych Polaków" za przodków, a sama prezentuje poglądy bliskie faszystowskim?
Pole [ Konsul ]
Re.bialy kot
Żle adresujesz pytanie - spytaj się o to red. Monikę Olejnik wzgl. posła J. Kurskiego.
Ja tylko oglądałem TVN i wiem, że moja rodzina nie ma zbyt miłych wspomnień o żołnierzach Wehrmachtu a już na pewno nie o ochotnikach do Wehrmachtu.
kiowas [ Legend ]
Przepraszam, ale od kiedy to dzieci odpowiadaja za grzechy (prawdziwe czy wymyslone, to niewazne) ojcow czy dziadkow? Niby dlaczego w ogole maja sie z tego tlumaczyc?
Pole ---> za duzo ogladasz telewizji. Przewietrz sie troche.

oksza [ Senator ]
-->> Pole
Bo przecież dzieci nie odpowiadają za... ojców i dziadków – tylko ja się pytam, co wynieśli z domu rodzinnego? Czego uczył ich dziadek czy ojciec – lojalności i miłości do jakiej Ojczyzny?
Przeczytaj program Tuska i posłuchaj go przez parę lat. Pomysl, zastanów się, czy się z nim zgadzasz. To nie boli. Kandydata ocenia się po tym jak postepuje, jakie wartości wyznaje i co sobą prezentuje.
A nie po tym, czym obrzygał go w radio Kurski.

ILEK [ Plugawy Karzełek ]
Pytanie do "specjalistow"...gdzie mam sie zglosic jak w moich zylach plynie troche krwi tureckiej?? do kebaba??

Pole [ Konsul ]
Masz "rację" - lepiej poprzestać na bezmyślnym spoglądaniu na hasełka plakatowe: "Prezydent z zasadami" i udawać, że o czym się nie mówi i nie pisze to nie istnieje:(
kiowas [ Legend ]
Kurski to zawsze byl kawal scierwa i naprawde nie wiem czemu ten czarny PR ma sluzyc - po nie mozna powaznie przyjac, ze ktokolwiek nagle spojrzy na Tuska w innym swietle (niezaleznie od tego czy go popiera czy tez nie) w obliczu takich 'rewelacji'.

bialy kot [ Generaďż˝ ]
Kurski kawalkiem scierwa? Toz to wschodzaca gwiazda polskie literatury fantasy! Jego pierwszy zbior opowiadan pod roboczym tytulem "Uprzejmie donosze" juz niedlugo we wszystkich dobrych ksiegarniach na terenie Polski!
graf_0 [ Nożownik ]
Ale pytanie nadal brzmi - Czy to prawda?
oksza [ Senator ]
Haha, i Kaczka się własnie tłumaczy na GW i jego tłumaczenie sprowadza się do tego że "Ja sobie przecież nie ubrudziłem rąk, to nie ja rzucam gównem", oraz "to oni zaczęli". Zupełnie jak sześciolatek z piaskownicy.
-->> Pole
Przeczytałeś uwaznie, co napisałem?
-->> ILEK
Do Anglii się zgłoś, tam lubią Turków :)
Deepdelver [ aegnor ]
Pole --> jeśli prezentujesz taki punkt widzenia to muszę Cię zmartwić. Najprawdopodobniej (statystycznie) miałeś w rodzinie kilku komunistów. I co z tego wynika, poza faktem, że nie lubisz Tuska? Jak się nie ma argumentów to się sięga do genealogii. Ja np. popieram Tuska, ale nie obeszło by mnie gdyby Kaczor miał w rodzinie czekistę. Dużo bardziej niepokoi mnie jego program.
Pole [ Konsul ]
Re.oksza
Dzięki za uwagę cyt.: "Przeczytaj program Tuska i posłuchaj go przez parę lat. Pomysl, zastanów się, czy się z nim zgadzasz. To nie boli. Kandydata ocenia się po tym jak postepuje, jakie wartości wyznaje i co sobą prezentuje."
Wiadomo już dziś że 40 procent wyborców A. Kwaśniewskiego poparło D. Tuska, 24 procent wyborców A. Kwaśniewskiego poparło L. Kaczyńskiego, 16 procent wyborców A. Kwaśniewskiego poparło M. Borowskiego.
Wniosek - ci sami wyborcy (przeważyła Polska zachodnia i centralna) wybrała A. Kwaśniewskiego a teraz wybierze (?) D. Tuska. Co ciekawe, dziś gdy pytam się wyborców A. Kwaśniewskiego głosowałeś na niego - odpowiadają, ależ nie... A nie tak dawno mówili jeszcze tylko A. Kwaśniewski... a jego przeciwnicy to Ciemniaki, buraki, oszołomy...
Smutny jest życiorys A. Kwaśniewskiego (ojciec czerwony politruk - winny śmierci wielu AKowców) i smutny życiorys D.Tuska.
Cze
PS
Program D. Tuska nie trawię - jedyną sympatyczna osobą w Platformie, dla mnie, była Pani Zyta Gilowska. Pewnie nie pasowała do reszty i została „wycięta”?
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Mylisz się - w mojej rodzinie nie było czerwonycgh świń. Po 1944 r. moja rodzina została uznana za tzw. "wrogów ludu". Nie emigrowali - została w kraju walcząc o Polskę dla Polaków i Polskę sprawiedliwą.
Deepdelver [ aegnor ]
Pole --> to jest tylko Twoje zdanie. Podobne zdanie ma Tusk o swojej rodzinie.
Myślenie Kurskiego nie jest "niesłuszne" (jak w tytule wątku), jest po prostu podłe.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Pole - ja prawie na pewno mam w którymś pokoleniu przodka Żyda. Na pewno znalazłby się tam jakiś Mongoł, Niemiec czy Rosjanin.Gdyby poszperać w twoim rodowodzie to wyszłoby podobnie. Zresztą Hitler, pomimo, że ewidentnie pochodził z rodziny żydowskiej, nie wzdragał się przed wysyłaniem do komór milionów "ziomków". Innymi słowy ważna jest nie przynależność etniczna, to bo burdel na kółkach, ale o przynależność kulturową. Np. Korwin Mikke jest ewidentnie z pochodzenia Niemcem - nawet się tym chlubi, ale nie przyszło mi do głowy by kwestionować jego dobre chęci.
kiowas [ Legend ]
Pole ---> wyborcy lewicowi PRAWDOPODOBNIE zaglosuja na Tuska jedynie z powodu drastycznych roznic swiatopogladowych z Kaczynskim - jesli chodzi o pomysly gospodarcze to moga przybijac sztame. Poza tym Kaczynski ma znaczaco wiekszy elektorat negatywny niz Tusk i to moze rowniez przesadzic o wyniku.
Zyte znam troszke lepiej od ciebie, chocby z racji pomieszkiwania w tym samym miasteczku i choc zgodze sie, ze jest calkiem sympatyczna osoba, to nie ma raczej cech polityka (ktore chocby prezentuje twoj idol K.)
Anoneem [ Fool For A Lifetime ]
Kurski pokazał "klasę" już w czwartek w programie Lisa pieprząc farmazony o domniemanym pokazowym fotografowaniu się Tuska z abp Dziwiszem i obecności tych zdjęć w jego spotach wyborczych. Pierwsze okazało się półprawdą (spotkanie nie było z inicjatywy Tuska), drugie pełnym kłamstwem. A potem Kaczorek bełkocze coś w debacie o mało sympatycznym przeciwniku.

oksza [ Senator ]
Tak przy okazji, któryś dziennikarz się zastanawiał, czy Kurskiemu się już skończyły pomyje, czy wynajdzie coś nowego.
Jak widać wynalazł.
hopkins [ Wieczny Optymista ]
Lol moj dziadek byl w Wermachcie, bo zostal zmuszony. Uciekl przy pierwsz okazji. Jaka masz pewnosc, ze oni zglaszali sie z wlasnej woli?
Pole [ Konsul ]
Re.kiowas
Bynajmniej moim idolem nie jest p. L. Kaczyński - ale z dwojga D.Tusk kontra L.Kaczyński wybiorę Kaczyńskiego. Absolutnie nie będę bojkotował II tury choć w gruncie rzeczy p. L. Kaczyński to dla mnie poglądy w wielu kluczowych sprawach (nie wszystkie) bardzo... odległe.
Np. absolutnie jestem przeciw jego wizji polityki zagranicznej - jestem przeciw wszelkim rusofobiom i mówię „Nie” zwolennikom "Ronda Dudajewa".
W Ukrainie czasów współczesnych nie widzę przyjaciela. Absolutnie byłem przeciw angażowaniu Polski w amerykańskie wojny neokolonialne w imię naftowych interesów USA i politycznych knowań Izraela (casus Iraku i vyć może casus Iranu) etc.
Pole [ Konsul ]
Pan (poseł PiSu) Jacek Kurski będzie dziś (11.10 br.) o godz. 16,30 w TVN 24. Nieco wcześniej (o godz. 16) zapowiedziana jest konferencja D.Tuska.

Attyla [ Flagellum Dei ]
Pole - to nie głosuj. jak można tak głosować? Przeciw sumieniu? (chociaż nie, komuniści nie mają sumienia tylko egzekutywę:D)

Oxygen [ Konsul ]
Dzisiaj będzie debata Tusk : Kaczka ... na TVN o 22:10 .. zapowiada się ciekawy " spektakl "
kiowas [ Legend ]
E tam ciekawy - Tusk sie wkurzy za Kurskiego, Kaczynski sie odetnie, ze 'to wy zaczeliscie' i na tym skonczy sie dyskusja.
Przewidywalne.

Oxygen [ Konsul ]
kiowas --> Przynajmniej będzie można się znowu pośmiać ... czy to się kiedyś zmieni ?? Chodzi mi o stwierdzenie .. Polska polityka = cyrk :]
Pole [ Konsul ]
Re.Attyla
Pójście na wybory to obywatelski obowiązek - bojkot wyborów nie daje prawa do krytyki, bo nieobecni nie mają racji.
W drugiej turze nie ma moich kandydatów - ale skoro w Polsce jest demokracja (właściwie już "demokracja medialna" vel "demokracja sondażowa") to de facto postawiono mnie przed wyborem... mniejszego zła. I chcąc nie chcąc muszę się opowiedzieć - opowiedzieć nie za Kaczyńskim ale przeciw Tuskowi.

kiowas [ Legend ]
Pole ---> jedno musze ci przyznac - jestes jedynym znanym mi czlonkiem negatywnego elektoratu Tuska.

oksza [ Senator ]
Liczę na Tuska że nie da satysfakcji Kurskiemu i nie będzie komentował.
wysiu [ ]
oksza -->
settogo [ Nie zgadzam się ]
Pole ---> Czy w twoim wypadku to
a) kompleksy
b) zawiść?
Masz krew czeską i niemiecką, zresztą na jedno wychodzi, bo czesi od dawna lizali dupe tym (NADAL!!) faszystom. Więc może Ty jesteś skinior jakiś czy coś i zarzucasz to porzadnemu kandydatowi na prezydenta? Znasz jakiegokolwiek Kaszuba? Moim zdaniem sa to osoby bardzo uczciwe i pomocne. Dalsze.. oglądałem taki film, w którym bohaterem był Żyd. Młody koleś, którego marzeniem było zabicie Żyda, pod koniec sam siebie zabił. Może w Tobie też coś takiego koleszko drzemie?

kiowas [ Legend ]
settogo ---> maz mojej kuzynki jest rodowitym Kaszubem wiec mailem stycznosc z tymi ludzmi. Jest dokladnie tak jak mowisz - to uczciwi, moze nieco prostolinijni, ale szczerzy ludzie kochajacy swoj kraj. A to, ze moze w wiekszym stopniu przywiazuja wage do swojego regionalnego pochodzenia to jak dla mnie tylko o nich lepiej swiadczy. Plus dla Tuska za pochodzenie.
Pole [ Konsul ]
Re.settogo
Wiesz co - w każdej rozmowie muszą być zachowane pewne reguły m.in. szacunek dla interlokutora.
Ty zadajesz pytanie i obrażasz mnie osobiście. Nie oczekuj więc że będą z tobą rozmawiał.
Tu tylko rada - Proponuję nie poruszać spraw związanych z Żydami (bo pewnie niewiele wiesz) a jeśli już to czynisz to najpierw osiągnij pewien stopień wiedzy (m.in. historycznej) a potem sil się na.... argument cyt. ciebie: "oglądałem taki film, w którym bohaterem był Żyd. Młody koleś, którego marzeniem było zabicie Żyda, pod koniec sam siebie zabił. Może w Tobie też coś takiego koleszko drzemie?" Ty się delektuj wypocinami Hollywoodu co wymyśli scenarzysta ja wolę szukać wiedzy wśród historyków - np. Cyt.: prof. Jerzy R. Nowak:
"Losy polskie naznaczone zostały aż zbyt wielką ilością spisków zniweczonych przez denuncjacje promoskiewskich Żydów-donosicieli. Począwszy od historii aresztowania w 1797 r. Sebastiana Ciecierskiego na skutek denuncjacji wileńskiego Żyda Tobiasza Abrahamowicza. Aresztowanie doprowadziło w efekcie do wykrycia wszystkich uczestników polskiego spisku na Litwie i w Warszawie. Niewiele osób niestety wie o nikczemnej roli takich Żydów-donosicieli jak właściciel winiarni Nisel Rosenthal, który wydał na śmierć najsłynniejszego polskiego emisariusza Szymona Konarskiego, jak Artur Goldman, który wydał carskiej policji przywódcę Powstania Styczniowego Romualda Traugutta czy Lej-zor Butler, który wydał Waryńskiego. Przykłady tego typu można niestety długo, długo mnożyć."
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
Tak na marginesie, film o którym pisze Settogo to "Fanatyk" (the believer). Całkiem dobry film.
Deepdelver [ aegnor ]
Pole --> ja wolę szukać wiedzy wśród historyków - np. Cyt.: prof. Jerzy R. Nowak
Jeśli Nowak to dla Ciebie rzetelny historyk, to nie mamy o czym rozmawiać. To zbzikowany facio, ściśle związany z Radiem Maryja, stały współpracownik Naszego Dziennika, politykier (w polityce już od czasu PRL'u) który w eliminowaniu przeciwników politycznych formułuje najgorsze sfabrykowane oszczerstwa. W środowisku historyków nie tyle kontrowersyjny, co wymownie ignorowany (jako haniebna "czarna owca"). Antysemickie publikacje przywiodły go w ostatnich latach do sądowych sal, gdzie ekspertyzy innych historyków świadczyły przeciwko niemu (zarzucały mi m.in. manipulowanie faktami, brak należytej rzetelności naukowej, pisanie z tezą)
Wstyd kolego mieć takich idoli. Równie dobrze można czytać książki Bubla, bo to ta sama kategoria człowieka. Człowieka chorego na nienawiść.
settogo [ Nie zgadzam się ]
Pole --> prof. Jerzy R. Nowak zapewne jest antysemitą, skoro tak napisał. Ilu Polaków sprzedawało się nawzajem? W wypowiedzi tego buca jest akurat mowa o tym, co działo się na Litwie. Czy Jankowski - bohater "Dziadów" Mickiewicza był Żydem? Nie! Tak na prawdę był on donosicielem, chociaż Mickiewicz przedstawił go w pozytywnym świetle. Ja również nie będę dystutował i nie będę miał szacunku do kogoś, kto sugeruje się wypowiedziami populisty.
Wspominasz tak o Żydach. Ilu Polaków wydało swoich współziomków, Ukraińcy byli strażnikami w obozach, a Polacy sami robili sobie syf w kraju przez 50 lat. Żydzi tego sobie nie robili, chociaż fakt faktem państwo Izrael ma 60 lat:)
Riven [ infamousbutcher ]
dzisiaj przedstawiono dokumenty, wg. ktorych rzeczony dziadek Tuska byl w obozach koncetracyjnych, a nie Wehrmachcie. posadzac o takie rzeczy osobe, ktora byla w obozie to chyba specjalnosc specow od kampanii Pisu. omfg

oksza [ Senator ]
-->> wysiu
Protasiewicz nazwał tę wypowiedź oszczerstwem rzucanym przez "bullteriera Kaczyńskich".
No trudno, widzę że teraz jest walka na noże...
Attyla [ Flagellum Dei ]
Pole
Pójście na wybory to obywatelski obowiązek
wybieranie to prawo. A prawo to antonim obowiązku. Coś ci się pieprzy kolego. Ja raz głosowałem przeciw i żałuję tego do dzisiaj.
bojkot wyborów nie daje prawa do krytyki, bo nieobecni nie mają racji.
Jeżeli ktoś krytykuje to jest obecny. Nieobecność nie wpływa na recję lub błąd, bo wybory polityczne to udzielanie kredytu zaufania jednemu lub drugiemu pajacowi. Nie udzielenie tego kredytu nie odbiera prawa do wyrażania swojego niezadowolenia z działania tego palanta, bo jego działania wpływają bezpośrednio lub pośrednio na mnie i moje życie. Z równą skutecznąścią mógłbyś dowodzić, że nie należy ścigać złodziei, których poszkodowany nie zastał w domu. Jego nieobecność ułatwiła tylko złodziejowi "robotę", ale nie zmienia to faktu, że jako poszkodowany ma prawo żądać ścigania przestępcy. To samo z wyborami i politykami.
W drugiej turze nie ma moich kandydatów
To nie głosuj. Przynajmniej nie padnie jeden głos więcej na oszołomione ptactwo wodne
ale skoro w Polsce jest demokracja (właściwie już "demokracja medialna" vel "demokracja sondażowa") to de facto postawiono mnie przed wyborem... mniejszego zła. I chcąc nie chcąc muszę się opowiedzieć - opowiedzieć nie za Kaczyńskim ale przeciw Tuskowi.
W Polsce nie mamy demokraci medialnej a paidokrację, skoro wygrywać może coś z takim "programem" jak PiS, a Lepper ma 3 pozycję, że nie wspomnę i Giertychach i reszcie komunistów. Zresztą twoje motywy głosowania na kwaczkę też świadczą o niedojżałości.
kiowas [ Legend ]
Attyla --->
Nie udzielenie tego kredytu nie odbiera prawa do wyrażania swojego niezadowolenia z działania tego palanta, bo jego działania wpływają bezpośrednio lub pośrednio na mnie i moje życie
Prawa nie odbiera, ale pozostawia niesmak wobec ignorancji nieglosujacego osobnika bo jesli nie podejmuje sie zadnych dzialan ukierunkowanych na poprawe wlasnego dobrobytu (a takim jest zaglosowanie na najbardziej pasujacego nam kandydata) to pozniejsze wylewanie swoich zalow jest co najmniej szczeniackie.
I tu moje spostrzezenie - nawet moge zrozumiec ludzi, ktorzy wsrod zaledwie dwoch kandydatow nie moga znalezc dla siebie tego lepszego. Jak wiec jest mozliwe ze ida na wybory tlumniej niz mialo to miesjce w przypadku jednego sposrod setek/tysiecy kandydatow w wyborach parlamentarnych?
jak dla mnie przyklad jednego z wielu paradoksow zycia zwyklego Polaka.
Deepdelver [ aegnor ]
Attyla --> wybieranie to prawo. A prawo to antonim obowiązku.
Nie do końca, coraz częściej pewne fundamentalne prawa człowieka zaczyna się traktować także jako obowiązki np. obowiązek wolności, bo jeśli ktoś dobrowolnie jej się zrzeka (a skoro wolność jest tylko prawem to w sumie może) to zagraża tym samym mojej wolności.
Nieobecność nie wpływa na recję lub błąd, bo wybory polityczne to udzielanie kredytu zaufania jednemu lub drugiemu pajacowi.
Nikt Ci nie odbiera prawa do krytyki. Po prostu nikt nie będzie jej traktował poważnie.
Pole [ Konsul ]
Re.Attyla
Ale ja w przeciwieństwie do ciebie jestem pełnoletni i ja (m.in.) a nie ty będę decydował o losach kraju.
PS
Na rynku jest taka chmara słowników ortograficznych - również program Word ma wbudowany korektę ortograficzną - czemu tym nie zainteresujesz się? Może byś wówczas nie pisał cyt.: "świadczą o niedojżałości"???
Re.settogo
Powiedziałeś cyt.: "Pole --> prof. Jerzy R. Nowak zapewne jest antysemitą, skoro tak napisał..."
No proszę coraz ciekawiej na tym świecie - napisać coś o przeszłości kompromitującej Żydów to... antysemityzm. He he.
A tak przy okazji wiesz o tym, że Żydzi to tylko niespełna 5 (słownie: pięć) procent wszystkich Semitów na Świecie? Czy jak Arab, Etiopczyk, Asyryjczyk (Semici) powiedzą coś niemiłego o Żydach (Semitach - przynajmniej Sefardyjczycy) to są również... antysemitami?
Sinic [ ]
Pole -->
Twoj nick na GOL-u jest stary. jednak praktycznie go nie uzywales. Dopiero teraz, przed samymi wyborami, zaczales nagle byc aktywny. Zakladasz co chwila watki zwiazane z polityka.
Widzac twoja argumentacje mozna zauwazyc ze nie za bardzo interesuje cie prawda. Co chwila przedstawiasz swoje "fakty" uznajac je za jedyna prawde. Prowadzisz typowe dzialania agitacyjne probujac przekonac ludzi tutaj do swoich pogladow politycznych. Biorac wszystko pod uwage jestem niemal przekonany ze jakis czas temu zwiazales sie z jakims ugrupowaniem politycznym, o zabarwieniu silnie nacjonalistycznych biorac pod uwage prezentowane poglady, i obecnie przypomniales sobie o tym forum. I w ramach kampanii twoim zadaniem, przydzielonym przez szefow partyjnych czy tez z wlasnej inicjatywy, prowadzisz na nim kampanie.
Kazdy z nas ma prawo przedstawiac tutaj swoje poglady, z zachowaniem obowiazujacych zasad. Jednak wszystko jest piekne do czasu gdy to sa nasze poglady prywatne. Gorzej gdy jakas partia zaczyna swoja agitacje tutaj. Mi jakos to niespecjalnie odpowiada. I nawet nie chodzi o to ze sie nie zgadzam z twoimi pogladami politycznymi. Lubie sobie podyskutowac i problemu mi to nei sprawia. Ale nie bede dyskutowal z czlowiekiem ktory, a w skasowanym przez Soula innym z twoim watkow udowodniles to az nadto, ma wybitnie nacjonalistyczne poglady i wzywa do nagonki na ludzi ze wzgledu na ich rase, wyglad, poglady czy wyznawana religie. Ponadto z czlowiekiem ktory stosuje tanie chwyty wykorzystujac falszywe dane do przedstawiania swoich pogladow. Po udowodnieniu ci przedstawiania nieprawdziwych informacji wycofujesz sie by podac kolejna bzdure. Po zaniku, skasowaniu, jednego watku zakladasz kolejny podobny. Jak sie zapewne juz zorientowales tutaj raczej nie znajda twoje poglady zwolennikow. Moze i trzeba wlasnie w takich miejscach wlasnie najwiecej agitowac. W koncu nie przekonuje sie przekonanych. Ale tutaj sie tylko ty i twoja partia, jakby sie ona nie nazywala, tylko osmieszasz.
Juz chyba zdarzyles sie zorientowac ze to nie agitka na ulicy. Za kazdym raze gdy podasz jakies klamstwo znajdzie sie osoba ktora znajdzie prawdziwe informacje i tu je przedstawi. Chociaz biorac pod uwage ze wciaz popelniasz te same bledy to chyba sie nadal nie zorientowales. Albo to zwykla przypadlosc nacjonalistow wszelkiej masci? Ograniczona zdolnosc pojmowania?
Riven [ infamousbutcher ]
Pole -->
Z zaświadczenia wynika też, że Dawidowski był członkiem polskiej tajnej organizacji wojskowej i wyjeżdżał na wojskowe obozy przeszkoleniowe do Polski. Dawidowski, jak wyjaśniał Protasiewicz, był przed wojną pracownikiem Polskich Kolei Państwowych w Wolnym Mieście Gdańsku.
(..)
Protasiewicz zaprezentował też fragment publikacji "Gdańsk 1939. Wspomnienia Polaków-Gdańszczan" wydane przez Wydawnictwo Morskie Gdańsk. Mowa jest w nim o drugim dziadku Tuska - Józefie Tusku - który pracował w Gdańsku na Dworcu Głównym PKP jako telegrafista. Z publikacji wynika, że Józef Tusk przebywał w obozie w Nowym Porcie, Stutthofie i Neuengamme.
Pole [ Konsul ]
Re.Sinic
Wychodzisz z mylnej przesłanki i otrzymujesz mylny wniosek - ja nie agituję. Za to lubię czasami wkładać kij w mrowisko - zwłaszcza jeśli mam na to czas i ochotę:)
Nic się nie martw - jutro kupuje sobie dodatek do "Rome total war" i nie będę miał wolnego czasu:)
Riven [ infamousbutcher ]
Pole --> Ustosunkujesz sie do cytatow, ktore zamiescilem?
Praktycznie caly pierwszy post opierasz na najprawdopodobniej zupelnie falszywych oszczerstwach jakiegos zjeba z PISu.
Pole [ Konsul ]
Re.Sinic
A jeszcze jedno - nie używaj pewników w sytuacji kiedy nie jesteś w stanie tego zweryfikować - skąd możesz coś wiedzieć o ew. mojej przynależności do organizacji społeczno-politycznej?
Wygodnie ci założyć szufladkę - i zaklasyfikować mnie do jakiejś partii - nic z tego, nie należę do żadnej partii a np. p. Bubla uważam za prowokatora.
PS
Skoro ci nie opowiadają moje poglądy to po co się odzywasz?
yagienka [ pułapka na Misia ]
No coż różni bywają dziadkowie, gdyby rewalacje pana K. były prawdą, to tylko bym współczuła Tuskowi krótkowzroczności, bo wiadomo byłoby, że i tak mu to ktoś kiedyś wywlecze, a osobiscie wątpię w prawdziwość tych pomowień;)
Ps. Mała podpowiedź - Attyla jest więcej niż pełnoletni...zbyt szybko przyklejasz łatki;p
Sinic [ ]
Riven -->
Mam doswiadczenie z Pole z innego watku. On zawsze podaje nieprawdziwe, szczatkowe lub w najlepszym razie bardzo jednostronne informacje. Gdy cos mu nie wychodzi, zostaje na tym zlapany, to ignoruje rozmowcow i przechodzi do innych "faktow". Jak dla mnie typowe dzialanie organizacji "skrajnych" politycznie. Ostatnio cechujace w najwiekszym stopniu kregi nacjonalistyczne zwiazane z Prorokiem Rydzykiem.
Nie jest wazne jakie bzdury powiesz czy napiszesz, Nie jest wazne ze udowodnia ci klamstwo. Wazne jest ze ktos to uslyszy czy pzreczyta. Zawsze ktos sie moze zastanowi, czy to nie jest czasem jednak prawda? Czy czasem ta plotka chociaz ziarnka parwdy nie zawiera? Pzreciez inaczej by o tym nie mowili? Zaprzeczenie moze przekonac, moze nawet wszystkich, ale zawsze pozostaje ten cien niepewnosci.
I taka, wielokrotnie sprawdzana, taktyke tutaj stosuje kolega Pole.
Pole -->
Wlasnie dlatego sie odzywam :D
szagrad [ XIII. STOLETÍ ]
ciekawe
jeden to kaczka i drugi to kaczka
jednak wole chyba kaczynskiego moze przywroci kare smierci
zreszta wg. filmu dokumetalnego "Nocna zmiana"
tylko partia kaczynskiego nie miala agentów w szeregach nie mowiac o tusku sprzedawczyku:))))
szagrad [ XIII. STOLETÍ ]
zreszta jak to bedzie wygladalo za granica ludzie
nie dosc ze imie DONALD to nazwisko TUSK o rany.....
kaczynski ma przynajmniej wmiare polskie nazwisko -ski
chociaz osobiscie zaden z nich na prezydenta
Pole [ Konsul ]
Re.Riven
Pytasz się cyt.: "Pole --> Ustosunkujesz sie do cytatow, ktore zamiescilem?"
Na razie nie - p. J.Kurski miał konferencje prasową o godz. 16,30 którą miał transmitowć TVN 24 - ale z nieznanych powodów TVN 24 nie nadał transmisji. Stąd nie znam jeszcze kontrargumentów p. J. Kurskiego na słowa Protasiewicza.
Re.Sinic
Opowiadasz bajki - nic mi nie udowodniłeś, że kłamię - mogę się (jak każdy człowiek) gdzieś w pobocznych tematach mylić - i jeśli coś takiego mi sie trafia to przyznaję rację wytykającemu interlokutorowi.
kowalskam [ Senator ]
szagrad--> a za przeproszeniem po jakiego Hu*a ma mieć typowo polskie nazwisko?
W takim razie Kowalski powinien zostać prezydentem lub Nowak...
kowalskam [ Senator ]
edit
[...]z powodu nazwiska
The LasT Child [ GoorkA ]
Szagrad --> by w Polsce wprowadzic kare smierci trzebaby najpierw wyjsc z unii europejskiej
szagrad [ XIII. STOLETÍ ]
[kowalskam]zajrzyj dziecino do slownika
widnieje tam lista koncowek typowo polskich nawet miodek o tym kiedys mowil ski i ska zalicza sie
do typowo polskich
[the last] faktycznie Zapomnialem
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
zreszta wg. filmu dokumetalnego "Nocna zmiana"
Który nakręciła hiena Kurski.
kowalskam [ Senator ]
... nie mówię bynajmniej, że to nie są typowo polskie końcówki. Mówię, że nie ma znaczenia jakie ma nazwisko

wysiu [ ]
szagrad --> Moze jeszcze Prezydent musi wygladac jak 'Prawdziwy Polak'?
BIGos [ bigos?! ale głupie ]
głupi faszysta
naprawdę, za wychowywanie faszystów powinny być nakładane sankcje
kiowas [ Legend ]
wysiu ---> to juz pozamiatane. Andrew odpadl w pierwszej turze.
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Co do wermahtu na Pomorzu to zalecam poczytac troche ksiażek i zapoznać sie z historą regionu by wypowiadać sie z sensem.
A co do Jacka "Ścierwa" Kurskiego to sie nie wypowiadam bo moje wypowiedzi będa tak nasycone emocjonalnie że moge dostać bana za przekleństwa. Polecam artykuł w Wyborczej.
settogo [ Nie zgadzam się ]
Pole---> Dobrze napisałeś o Semitach. Jednakże pojęcie antysemityzm nie odnośni się w zupełności negatywnie do tych narodów, które wymieniłeś. Odnosi się do Żydów i tak to pojęcie przedstawiane jest w mediach i w powszechnym języku.
Cytuje tutaj PWN:
antysemita = człowiek wrogo usposobiony względem Żydów, występujący przeciw nim
<fr. antisémite, → anty-, Semita>

Deser [ neurodeser ]
Nie słuchaj co kto mówi
On mówi tak do siebie
A słowa te mętne
Ich źródła pokrętne
No weź nie słuchaj
Opowiedz sobie sam
Ooo opowiedz sobie sam
O czasach neonowych
O słońcach tymczasowych
O Bogu bez ludzi
Co znikł bo się znudził
Och weź nie słuchaj
Opowiedz sobie sam
Deepdelver [ aegnor ]
Pole --> coraz mniej podobają mi się Twoje prowokacyjne wątki i manipulowanie faktami, coraz bardziej też przychylam się do podejrzeń Sinica wobec Twojej osoby.
Zaskakujące nagłe przebudzenie przed wyborami.
Co do posługiwania się niesprawdzonymi informacjami daleko szukać nie trzeba - przypomnę tylko wątek, który założyłeś, żeby się za nami podzielić nieprawdziwą wiadomością na temat rzekomego braku wyższego wykształcenia u Tuska (link). Pomijam te Twoje wątki które admin skasował.
Dlatego też z mojej strony EOT w Twoich wątkach, przynajmniej do czasu wyborów.
Nie miałbym też nic przeciwko temu, by admin zwrócił baczniejszą uwagę na Twoją twórczość na forum.
Pole [ Konsul ]
Re.settogo
Masz częściową rację - a dokładnie mówiąc w zdefiniowaniu status quo "kto" jest dziś nazywany "antysemitą".
A jak to wygląda w rzeczywistości?
Antysemityzm to pogarda i działania przeciwko ludom pochodzenia semickiego (Arabowie, Chaldejczycy, Asyryjczycy, Etiopczycy (ok. 93/95 procent Semitów) i Żydów (ok.5/7 procent Semitów). Próba identyfikowania tylko Żydów ze Semitami i niechęć do Żydów jako antysemityzm (a nie np. antyżydowskość czy antyjudaizm) pojawiła się po raz pierwszy w 1879 r. w okresie funkcjonowania teorii o nierówności ras - za sprawą niemieckiego anarchisty W. Marra.
Współcześnie termin "antysemityzm" został poniekąd przywłaszczony przez Żydów (przy wsparciu mediów), zatracił swój pierwotny sens i bywa nadużywany jako określenie piętnujące człowieka nie będącego "politycznie poprawnym". Stąd za tzw. "antysemityzm" jest uważana niechęć Araba (Semity) do Żyda (Semity) a niechęć Żyda (Semity) do Araba (Semity) to już nie jest... tzw. "antysemityzmem".
No, ale w dzisiejszych czasach rządzą media i "polityczna poprawność" stąd wiele bzdur uzyskuje rangę "normalności"...
Swego czasu ks. prof. Waldemarem Chrostowskim w wypowiedzi "Kto utrudnia dialog?" mówił"
"Jak strona żydowska definiuje antysemityzm?"
Wydawać by się mogło, że antysemitami są ci, którzy Żydów nie lubią i stosują środki oraz metody, w których przejawia się wrogość wobec tej społeczności. Od kilku lat stało się jednak jasne, że antysemitami są także ci, których nie lubią Żydzi. To odwrócenie perspektywy powoduje, że słowo "antysemita", podobnie jak "Żyd", zaczyna funkcjonować jako etykieta, jako przezwisko lub obelga. Podobnie jak można być Żydem z nominacji, można także stać się antysemitą z nominacji. Wystarczy jedno hasło, jedna taka etykieta, aby natychmiast podnieść powszechny alert: "uwaga, antysemita!". Oczywiście takie stawianie sprawy, po jednej bądź po drugiej stronie, utrudnia zbliżenie czy jakikolwiek sensowny dialog."
The LasT Child [ GoorkA ]
Kurskiego usunieto ze sztabu Kaczynskiego (powiedzieli przed chwila w faktach)

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
No i Kurski wyleciał na pysk za swoje kłamstwa:) To chyba odpowiedni komentarz do całej sprawy:)
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
1.Co do wykształceni D.Tuska - wszyscy kandydaci na urząd Prezydenta RP mając wyższe wykształcenie przedstawiali się jako "mgr" - tylko D.Tusk przedstawia się jako "absolwent uczelni" - dla mnie sprawa jest dziwna - to nie jest "normalne".
Dziś wiem już że D. Tusk ma mgr i.... tylko małpuje za zachodnim słownictwem prezentację swojej sytuacji "jestem absolwentewm" bo tak na Zachodzie mówi się ale nie w Polsce.
2.Co do wątku "Komuniz=nazizm" to dziwię się czemu zrobiono nagonkę? Prawda w oczy kole? To wspólna rodzina socjalistyczna.
Yossarian [ RY!!! ]
A teraz ustosunkuj się do nowinki... hehe.
Pole [ Konsul ]
Re.Yossarian
Do mnie pytanie?
Jeśli fakty podane przez D.Tuska są prawdziwe i jego (obaj) dziadkowie nie byli ochotnikami w Wehrmachcie to wyrządzono D.Tuskowi krzywdę.
Stało się niedobrze - bo teraz będzie uchodził za męczennika (swoją drogą on tylko poznał z lekka to co jego ludzie (PO m.in. Miodowicz) zrobili za pomocą Jaruckiej Wł. Cimoszewiczowi).
Rozumiem, jak PO niszczyła WŁ Cimoszewicza za pomocą takich metod to OK a jak niszczy się za pomocą takich metod PO (D.Tuska) to źle.
PS
Ja i tak uważam że D. Tusk nie powinien zostać Prezydentem RP.
goldenSo [ LorD ]
@Pole
W linku znajduje się przynajmniej jeden powód dlaczego Kaczyński nie powininen być el Presidente.
Sinic [ ]
Pole -->
Mozesz byc absolwentem Uniwersytetu Jagiellonskiego i nie musisz "malpowac" zachodu by tak powiedziec. A jesli napiszesz ze jestes magistrem Uniwersytetu Jagiellonskiego to jak dla mnie brzmi to zabawnie conajmniej. Chyba ze w twojej organizacji w ten sposob sie mowi? Juz nas przekonywales do nowych "poprawnych politycznie" zawierajacych zupelnie inne definicje hasel niz powszechnie znane na calym swiecie. Wiec moze i nowomowa nacjonalistow nie uznaje slowa absolwent?
Notabene nie jestem fanem Tuska jakby kogos to interesowalo ;) Zreszta, co pisalem w innych watkach, na razie jakos zaden z politykow mnie nie zdolal przekonac do swojej uczciwosci. Ale tu wychodze na strasznego obronce Tuska i cholewcia robie mu kampanie :DDD
Watek "komunizm = nazizm" nie mial nic specjalnie zlego w tytule. I wklejajac go tutaj, z pelna premedytacja jak sadze, stawiasz sie w pozytywnym swietle. Ale ci ktorzy mieli okazje poczytac sobie jego tresc zdarzyli poznac dobrze twoje poglady i manipulowanie faktami. Nie dotrwalem do jego konca i nie wiem jak daleko sie w koncu posunales i dlaczego zostal ostatecznie skasowany. Ale poglady jakie tutaj prezentujesz w kazdym watku to skrajnie nacjonalistyczny belkot nawolujacy na przesladowan mniejszosci wszelkiego rodzaju. I wspominalem juz wtedy, nie chcialbym zyc w swiecie ktory nam twoja partia szykuje. Z bojowkami biegajacymi znow swobodnie po ulicach Europy i katujacymi ludzi ze wzgledu na to iz nie sa odpowiedni rasowo. A takiej przyszlosci chyba z utesknieniem wygladasz i do niej agitujesz.
Riven [ infamousbutcher ]
Pole --> Jak PO niszczyla tego idiote Cimoszewicza? Konkrety.
Zebys nie byl zbyt napastliwy - nie mowie nie, po prostu chce wiedziec.
Adamss [ -betting addiction- ]
Pole --> Czy on może odpowiadać za to co robił jego dziadek? OMG człowieku weź otwórz oczy [no chyba, że jesteś jednym z tych "bullterierów Kaczyńskich"] i zacznij myśleć i oceniać człowieka po tym co robi, a nie po tym co robił jego dziadek czy prababka.

kiowas [ Legend ]
Raczej ciezko byc ochotnikiem zaliczajac odsiadke w obozie pracy.
Jesli dla ciebie porownanie szemranych interesow Cimoszewicza rowna sie szargania dobrej opinii czyjejs rodziny to gratuluje szerokiej perspektywy.
Pewnie twoj dziadek tez pracowal w Wehtmachcie co?
Kurska lachudra powinna szybciutko stanac przed sadem.
A to, ze wylecial wcale mnie nie cieszy bo w przeciwnym razie notowania Kaczynskiego spadloby sporawo.
Pole [ Konsul ]
Re.goldenSo
Ja już mówiłem - ani p. L. Kaczyński ani p. D. Tusk nie są moimi kandydatami - tyle że nie chcę Kwaśniewskiego-bis czyli Donalda Tuska za Prezydenta RP.
Rozmowa z prof. JADWIGĄ STANISZKIS, socjologiem z Instytutu Studiów Politycznych PAN
mos_def [ Generaďż˝ ]
Pole >> w cywilizowanym swiecie przyjeło sie udowodnic komus zarzucane czyny, a przynajmniej miec mozliwosc tego zrobienia, zanim zacznie sie kogos w ten sposob oskarzac...
Kurski podobno dostanie dyscyplinarke, bad move Kurski :)

Riven [ infamousbutcher ]
kiowas --> A to o takie 'szarganie opinii' Cimoszka chodzilo Pole'owi ... hehehehe, lol.
Jesli faktycznie tak jest, to ja juz dziekuje za dyskusje z tym osobnikiem ;]
Yossarian [ RY!!! ]
Co Ty nam tutaj z Dziennkiem Polskim wyskakujesz? Wszystko z Tobą w porządku?
Attyla [ Flagellum Dei ]
Deepdelver
Nie do końca, coraz częściej pewne fundamentalne prawa człowieka zaczyna się traktować także jako obowiązki np. obowiązek wolności, bo jeśli ktoś dobrowolnie jej się zrzeka (a skoro wolność jest tylko prawem to w sumie może) to zagraża tym samym mojej wolności.
Wolność nie jest prawem. Jest to wyłącznie nieosiągalny ideał, który niektórzy fanatycy biorą nazbyt poważnie. tego typu teza brzmi szczególnie śmiesznie w ramach UE, która od lat praktykuje ewidentną nadprodukcję prawa a zadaniem prawa, jak wiadomo jest ograniczanie wolności. Zatem prawo to ja mam do korzystania z przysługujących mi środków zaskarżenia i odszkodowania w przypadku nieuzasadnionego ograniczenia wolności przez organa ścigania. Nie ma zaś w tym nic takiego, o czym napisałeś. Zwłaszcza, że poruszanie się w gąszczu przepisów określających te środki przysługujące obywatelowi sprawiają trudności nawet ludziom z wykształceniem prawniczym. Dzisiaj jesteśmy na etapie, na którym bez specjalizacji ani rusz. A to nie jest objaw wszechogarniającej wolności.
Nikt Ci nie odbiera prawa do krytyki. Po prostu nikt nie będzie jej traktował poważnie.
Naprawdę tak sądzisz? A w jaki sposób zweryfikujesz to, czy dyskutant brał udział w głosowaniu czy nie i czy jego głos był ważny? Nie można zatem brać powaśnie takiego niepoważnego obchodzenia się z tezami głoszonymi przez niezadowolonych.
Pole
Ale ja w przeciwieństwie do ciebie jestem pełnoletni i ja (m.in.) a nie ty będę decydował o losach kraju.
Pełnoletniość nie oznacza dojżałości. Wiem to dobrze, bo pełnoletni jestem od niepamiętnych czasów.
Co do ortografii - to mógłbyś zdobyć się na coś mniej wyświechtanego. Zresztą, jeżeli za dawnych czasów, kiedy robiłem maturę, a nikt nie słyszał o dysortografii (przynajmniej się o tym nie mówiło) moja nauczycielka jęz. polskiego potrafiła zrozumieć, że pod pewnymi względami jestem absolutnie niereformowalny, to możesz to zrozumieć chyba także i ty, który nie jesteś mi ani autorytetem, ani kontrolerem ani nawet znanym bliżej człowiekiem. Zatem twoje biadania na ten temat biorę z równą powagą i zatroskaniem, co zrzędzenie babki z wykształceniem średnim, która pyta czego ja się uczyłem na studiach. Innymi słowy leję na to z góry. Jeżeli nie chcesz ulec "zbeszczeszczeniu", to weź parasol:D
Pole [ Konsul ]
Re.Riven
Poseł z Platformy Miodowicz de facto uruchomił całą sprawę z Jarucką przedstawiają ją i jej twierdzenia komisj sejmowej.
Oczywiście Wł. Cimoszewicz mi ani brat ani swat - tyle że to metoda przypomina mi sienkiewiczowskegoi Kalego - "Jak Kali ukraść krowę to dobrze ale jak Kalemu ukradną krowę to żle" I tyle.
Cze wszystkim
mos_def [ Generaďż˝ ]
Gosc jest conajmniej dziwny, z jednej strony zachowuje sie jak zraniony napascia na Cimoszewicza, a z drugiej strony za wszelka cene nie dopusci do ponownego wybrania a'la Kwacha... a Cimoszewicza to kto niby namascil na prezydenture ?
Riven [ infamousbutcher ]
Pole --> Naprawde nie dostrzegasz "malej" roznicy miedzy bezpodstawnym oczernianiem pamieci - nazywaniem wieznia obozu ochotnikiem wehrmachtu - a dochodzeniem w sprawie nie do konca legalnych interesow cimoszewicza?
rozumiem, ze to "cze wszystkim" jest Twoim sposobem na zakonczenie dyskusji. olejesz wszystkich i bedzie git, dalej bedziesz przekonany o swej nieomylnosci.
Pole [ Konsul ]
Re.Attyla
Sorry jeśli zabolało - sam "zjadam" poszczególne litery ale troszkę razi mnie jak ktoś myli "rz" z "ż". I tyle. Nie gniewaj się już. I postaraj się nie pisać więcej cyt.: "dojżałości".
Yossarian
De facto to "Dziennik krakowski" ale mniejsza o to jaki to tytuł - ważne że J Staniszkis bardzo trafnie charakteryzuje sprawę.
Pole [ Konsul ]
Re.Riven
Cze - bo nie ma juz dziś czasu - ja pracuję w domu, na kompie jakbyś chciał wiedzieć:)
Yossarian [ RY!!! ]
Pole --> Chciałeś chyba powiedziec - Dziennik Polski [region krakowski].
Misiak [ Pluszak ]
Dzięki Bogu, Logika ,którą dziś się uczyłem, zabrania mi dopisywać się do takich bzdetów :D
Sinic [ ]
Riven -->
Jak juz wspominalem Pole nie dochodzi tutaj swoich racji. Nie sadze zreszta by wierzyl w to co tu wypisuje. A przynajmniej w czesc tego co pisze. Po prostu co jakis czas zaklada nowy watek umieszczajac w nim jakis "fakt". Jak do tej pory wszystkie jego fakty nie znalazly potwierdzenia i okazaly sie zwyklymi bzdurami. Podczas dyskusji w watku wprowadza kolejne "fakty" na inne tematy. Rowniez bedace w wiekszej czesciw zwykla manipulacja. Ale samo umieszczenie czegos juz jest celem w tym wypadku. Nie kazdy pzreczyta kazdy jego watek, czy tez przeczyta go w calosci, i pozna jego osoba na tyle by traktowac go jako czlowieka niegodnego zaufania. Wiele osob przeczyta tylko poczatek i pozniej o watku zapomni. Wez sobie takiego czlowieka w tym watku. Przyjmijmy ze nie sledzi on zbytnio informacji w innych mediach. Spedza raczej czas przy kompie i w necie. Na forum mu sie pojawia ze dziadkowie Tuska to ochotniczy zolenirze Wehrmahtu. Przyjmijmy ze w tym momencie przestaje lubic Tuska. Watku dalej nie czyta, gdzie indziej nie otrzymuje informacji dementujacej ta plotke. I ma juz wyrobione zdanie. Zawsze jeden wiecej "przekonany". Dzialanie dobre jak kazde inne. Nie sprawdza sie az tak dobrze tutaj poniewaz zaraz ktos wklei informacje prawdziwa i zdementuje bzdury Pole. Ale jednak istnieje mozliwosc ze ktos sie na to zlapie. Zawsze warto sprobowac...
Runnersan [ Konsul ]
Jeśli kończy się uczelnie i nie ma tytułu minimum doktora to przeważnie w swych zyciorysach podajesz że jesteś absolwentem danej uczelni. Magister nie jest tytułem naukowym.
Pole [ Konsul ]
Re.Sinic
Taki bezkompromisowy jesteś? Dziś w porannej audycji PR "Sygnały dnia" D.Tusk powiedział do L. Kaczyńskiego (a właściwie poinformował o tym słuchaczy), że jego brat (Jarosław Kaczyński) spotykał się z Kulczykiem i mają jakieś wspólne interesy - co jest wierutna bzdurą bo jak okazało się (vide dzisiejsza konferencja prasowa L. Kaczyńskiego) D. Tusk mówił nieprawdę. I co doktorku?
Deepdelver [ aegnor ]
No dobra odpowiem jeszcze Attyli:
zadaniem prawa, jak wiadomo jest ograniczanie wolności.
Zadaniem prawa jest gwarantowanie wolności, co czasem wiąże się z ograniczaniem sfery wolności pojedynczych jednostek. Nie na odwrót.
Wolność nie jest prawem. Jest to wyłącznie nieosiągalny ideał, który niektórzy fanatycy biorą nazbyt poważnie.
Pewne idee i wartości zawsze istnieją jako podstawa do uchwalania prawa. Od zarania ludzkich społeczności aż po cmentarz ludzkości.
Zatem prawo to ja mam do korzystania z przysługujących mi środków zaskarżenia i odszkodowania w przypadku nieuzasadnionego ograniczenia wolności przez organa ścigania.
W takim razie uważasz też, ze nie ma czegoś takiego jak prawo własności a tylko prawo do posługiwania się konkretnymi śrokami do jego ochrony? Czym innym jest prawo podmiotowe, a czym innym przedmiotowe. Zespół uprawnień, które służą ochronie Twojej sfery wolności to właśnie wolność jako prawo podmiotowe.
Zwłaszcza, że poruszanie się w gąszczu przepisów określających te środki przysługujące obywatelowi sprawiają trudności nawet ludziom z wykształceniem prawniczym. Dzisiaj jesteśmy na etapie, na którym bez specjalizacji ani rusz. A to nie jest objaw wszechogarniającej wolności.
To jest zjawisko nazywane "społecznym podziałem pracy". Ja nie upiekę dobrego chleba, ani nie wyleczę nikomu zębów, ale mogę mu pomóc na sali sadowej albo przy podpisywanu umowy.
Nie wymagamy przecież żeby podręczniki medyczne były zrozumiałe dla przeciętnego zjadacza chleba, więc dlaczego przepisy mają posługiwać się językiem potocznym.
A że mamy do czynienia z nadprodukcją prawa to fakt bezdyskusyjny. :/
Mazio [ Mr Offtopic ]
paradoksem jest to, ze wiekszosc wyborcow wybiera mniejsze zlo...
w obecnej sytuacji marzyloby sie nieposluszenstwo obywatelskie - zero wyborcow u urn i brak poslow u zloba, prezydenta... ot taki znak czasu - bo jak tu wybierac kogos komu sie nie ufa? A przeciez zaufanie polskim politykom to kiepska inwestycja. Ucza nas od wielu lat, ze nie wazna opcja, program, przekonania, nie wazne szczere intencje... nawet jesli maja dobre checi to z realizacja kiepsko. Otaczaja sie ludzmi, ktorzy nie sa w stanie rzadzic perspektywicznie. Byle jak najszybciej do wlasnego wora i w nogi. A potem nastepni. I niepisana umowa - my was nie pociagnelismy do odpowiedzialnosci to i nastepna ekipa nam przepusci. A przeciez Polska to piekny kraj i sporo w nim madrych ludzi...
Sinic [ ]
Pole -->
?? Mogles pomylic adres bo ja nie za bardzo kojarze dlaczego swa wypowiedz kierujesz do mnie.
W kazdym razie milo ze mnie informujesz ze Kaczynski nie mial zadnych interesow z Kulczykiem. Nie sledza polityki i nie za bardzo o tym wiedzialem. Wiec dzieki za informacje :D
Chodzilo ci moze o to ze Tusk stosuje takie same chwyty jak Kaczynski w kampanii? Akurat to udawadniasz w tym watku od jakiegos czasu. Jesli ci chodzilo o wybielenie "na goraco" Kaczynskiego po tych rewelacjach to ok ;)
Ale, jak przeciez pisalem, mi jest to najzupelniej obojetne. Zarowno Tusk jak i Kaczynski, tudziez reszta "politykow" w naszym kraju, nie jest godna mojego zainteresowania.
Pole [ Konsul ]
Re.Sinic
No proszę - jednak w czymś się zgadzamy - moim zdaniem cała ta "klasa polityczna" (D. Tusk i J. i L. Kaczyńscy) jest zdegenerowana. I bardzo mi przykro, że muszę wybierać mniejsze zło.
16. lat zmian w Polsce - 16 lat zmarnowanych - poza nielicznymi wyjątkami.
I nieodpowiedzialna polityka zagraniczna, złodziejska prywatyzacja, brak perspektyw...
Każdy z nich mówi o Polsce i patriotyzmie - a mi to przypomina w ich ustach... to co mówili o patriotyzmie w Związku Patriotów Polskich (ZPP) w Sowietach.
Ale przynajmniej po PiS i L. Kaczyńskim jako prezydencie RP będzie wygodniej (a dlaczego o to wiele powodów) naprawiać to bagno - pod warunkiem że znajdzie się odważny i prawy.
No a teraz koniec - bo o godz. 22,50 chcę jeszcze obejrzeć debatę Kaczyński-Tusk.
Vader [ Senator ]
Mam prośbę.
Mógłby mi ktoś wytłumaczyć, jak można rozliczać wnuka za poczynania dziadka ? Jakieś logiczne wnioskowanie poproszę.
Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]
Ale przynajmniej po PiS i L. Kaczyńskim jako prezydencie RP będzie wygodniej (a dlaczego o to wiele powodów)
mozesz to rozwinac? bo ja osobiscie nie chce mieszkac w panstwie "dwoch takich co ukradli ksiezyc". wystarczy juz ze spoleczenstwo postawilo na PiS w parlamencie... ale na dyktature to ja sie nie pisze. bo moim zdaniem majac wladze prawie absolutna ci dwaj panowie zaczna raczej bawic sie w "jak daleko mozemy sie posunac". Beda bawic sie w pierdoly jak sciganie kobiet podejrzanych o aborcje czy eksterminacje ;-) gejow i lesbijek zamiast zajac sie powaznymi sprawami ktore dotycza wszystkich jednostek.
Pamietaj tez ze prezydent w naszym kraju ma bardzo niewielki udzial we wladzy i tak naprawde jest bardziej na pokaz (chociaz to oczywiscie zostaloby zmienione gdyby u koryta znalezli sie obaj bracia... a ja nie moge pozwolic aby oni otworzyli droge dla jakiegos narwanca ktory w jakichs odleglysz przyszlych wyborach, przedzej czy pozniej wykorzystalby nadane prezydentowi przywileje... no bo chyba nie sadzisz ze Kaczynscy zaprzestaliby tylko na tych zmianach o ktorych wpominaja teraz?... to jest tylko wierzcholek gory lodowej - moim zdaniem).
A Tusk? przynajmniej jakos wyglada a i z tego co wiem potafi lepiej poslugiwac sie jezykami obcymi niz kandydat z PiSu. Nada wladzy rownowage i z pewnoscia bedzie lekko ucieral Kaczego nosa oraz choc odrobine poskromi ich dziwne zapedy do przejecia wladzy nad wszystkim i wszystkimi.
kiowas [ Legend ]
Vader ---> jedynym guru zdolnym rozwiklac ta zagadke jest imc Pole.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Sayyadina Av'Lee
Kaczory nawet jak wygrają nie będą mieć władzy absolutnej - nie będzie jej miał nawet POPiS.

dezerter. [ Konsul ]
Pole --> Dałeś ciała w tym wątku nie wolno pomawiać nikogo ,na podstawie takich nikłych oszczerstw wyszło,że jednak Kurski pierdolił trzy po trzy i go nawet z kaczorów wyjebali .I co chociaż troche głupio ci teraz? może tak przepraszam myliłem się powinienem zajmować się czysczeniem szamb a nie powielaniem oszczerstw?
Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]
Bramkarz --> napisalam "prawie absolutna" to raz. Dwa - wydaje mi sie ze ich pod tym wzgledem nie doceniasz :>. Trzy - nie lubie kiedy daje sie zbyt duza wladze jednej osobie [ich mozna traktowac jako jednosc ;-)] (i tu prowadze wieczne spory z moim bratem ktory chcialby "Pilsudskiego" - moim zdaniem niewykonalne, nierealne i prawadzace prosto w otchlan piekielna :]). Natomiast bracia blizniacy na 2 glownych stanowiskach panstwowych, majacy wladze nad partia ktora ma w sejmie wiekszosc + grono fanatycznych wyznawcow to dla mnie ogromne przegiecie i zwyczajnie obawiam sie ze Kaczynscy zbytnio sie rozpedza a nikt nie bedzie miec odwagi zeby ich powstrzymac...

Cainoor [ Mów mi wuju ]
Dla poprawienia nastroju :)
Pole [ Konsul ]
Re.Vader
Pytasz się cyt.: "Mam prośbę.
Mógłby mi ktoś wytłumaczyć, jak można rozliczać wnuka za poczynania dziadka ? Jakieś logiczne wnioskowanie poproszę."
Odpowiedz -
1. Jeśli chodzi o D.Tuska to sprawa została wyjaśniona - swoje stanowisko D. Tusk poparł dokumentami i wygląda na to, że jego dziadkowie (wbrew oskarżeniu) nie wstąpili ochotniczo do Wehrmachtu.
2.Jeśli dalej (na boku ad persona) pytasz się czy wnuk odpowiada za czyny dziadka wzgl. czy syn odpowiada za czyny ojca to zadam ci (umyślnie skrajnie inne pytanie) - co byś powiedział gdyby np. w współczesnych Niemczech karierę polityczna robił syn lub wnuk Adolfa Hitlera (Schicklgrubera)? Albo co byś powiedział gdyby w współczesnej Rosji karierę polityczną robił wnuk zbrodniarzy mordujących Polaków w Katyniu?
Jakby takich polityków witano w Polsce podczas wizy? Jakby wyglądały kontakty polsko-niemieckie czy polsko-rosyjskie?
Przeszedłbyś do porządku dziennego i mówił - wnuk/syn nie odpowiada za czyny dziadka/ojca? I młody Hitler junior byłby tak samo witany jak inny polityk?
Vader [ Senator ]
Pole-->
Gdyby w niemczech karierę robił syn/wnuk Adolfa Hitlera, to mój stosunek do tej osoby zależny byłby od poglądów, jakie wygłasza. To kim był jego dziadek w żaden sposób nie rzutuje na jego osobe. Odpowiedzialnośc za zbrodnie nie jest dziedziczna. Zatem: Nie przeszkadzałby mi wnuk Adolfa Hitlera. Gdyby ów wnuk/syn był porządnym człowiekiem- mógłbym nawet z nim usiąść i wypić kieliszek Martini.
Ale możliwe że jestem chory na głowę.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Deepdelver
Zadaniem prawa jest gwarantowanie wolności, co czasem wiąże się z ograniczaniem sfery wolności pojedynczych jednostek. Nie na odwrót.
Nie wiem, skąd ty wziąłeś tego rodzaju stwierdzenie. Hyba z Hume'a:D. W każdym razie bzdura to totalna wynikająca z przeświadczenia, że państwo jest nadbudową mającą chronić jednostki słabsze przed silniejszymi. Rzeczywistość jest zaś zawsze dokłednie odwrotna: tzn. silniejsi dzięki prawu stają się jeszcze silniejsi, bo swojemu działaniu nadają pozory słuszności. Ale to bzdura w zestawieniu z następną konstatacją: tak się składa, że prawo to zbiór stanowionych regół, które musimy realizować z tej tylko przyczyny, że jest to prawem. Samo użycie słowa "musimy" wyłącza działanie wolności. Innymi słowy wolności mamy akurat tyle, ile nie obejmuje swoim zasięgiem prawo. Może w czasach, kiedy zasięg agresji jenostek był większy niż zasięg działania prawa, mogło ono kogoś pzed czymś bronić. teraz prawo broni się przed naruszaniem go przez nas za pomocą swojej biurokracji. I to ona staje się rzeczywistym suwerenem i dzierżycielem wolności - cokolwiek miałoby to oznaczać.
Pewne idee i wartości zawsze istnieją jako podstawa do uchwalania prawa. Od zarania ludzkich społeczności aż po cmentarz ludzkości.
Zgoda. Z tym, że tu jest ich źródło i koniec. Na tym kończy się ich rola i "istnienie". Na nadętych farmazonach - żeby nie było wątpliwości - inne rozwiązanie nie istnieje. W każdym razie terminy te jako absolutne, nie istnieją w reczywistości skończonej, tj. w naszej rzeczywistości.
W takim razie uważasz też, ze nie ma czegoś takiego jak prawo własności a tylko prawo do posługiwania się konkretnymi śrokami do jego ochrony?
Tak właśnie jest. reguły prawa materialnego są tylko tworzywem, które kształtujemy w ramach wykonywanych czynności prawnych - w tym zwłaszcza procesowych. Prawo własności bowiem funkcjonować może wyłącznie jako element tabu. W chwili, kiedy przestaje się tabu a staje się przedmiotem dyskusji, wkracza procedura - a zatem środki ochrony. Zatem - o ile tabu nie jest naruszane, nie jest konieczne wykazywanie jego mocy obowiązującej. Kiedy jest kwestionowane staje się przedmiotem procedowania. Ergo - prawo własności samo w sobie jest abstraktem, które stać się może rzeczywistością wyłącznie na drodze nie naruszania tabu, albo na drodze procedowania.
To jest zjawisko nazywane "społecznym podziałem pracy". Ja nie upiekę dobrego chleba, ani nie wyleczę nikomu zębów, ale mogę mu pomóc na sali sadowej albo przy podpisywanu umowy.
Nie wymagamy przecież żeby podręczniki medyczne były zrozumiałe dla przeciętnego zjadacza chleba, więc dlaczego przepisy mają posługiwać się językiem potocznym.
Społeczny podział pracy to mit wymyślony przez XIX wiecznych nawiedzonych, lewackich, przeintelektualizowanych mitologów. Skoro wymyślili społeczeństwo, to musieli wymyślić jakiś "społeczny podział". Człowiem funkcjonujący w ramach gospodarki naturalnej niczego nie dzieli. Wszystko wykomuje sam. Dopiero wyeliminowanie obrotu naturalnego przez pieniężny (tj. przedstawianie wartości jednej rzeczy za pomocą innej rzeczy, co do której wyjątkowości wszyscy się zgadzamy) powoduje powstawanie specjalizacji - tj. jakiś człowiek uznaje, że lepiej mu wychodzi dłubanie w drewnie a nie grzebanie w ziemi. Jest to zatem ciągły proces a nie żadem proces. Im się poprostu wydawało, że wszyscy ludzie tworzą coś w rodzaju mrowiska, gdzie każdy ma określone miejsce i granice, których nie przekracza. Stąd powstawały te idiotyczne pomysły w rodzaju komun czy socjalizmu. Rzeczywistość jest dużo bardziej prozauiczna. Tu nie ma żadnego "społecznego podziału" a rachunek ekonomiczny.
Nie jest też tak, że ludzie się umawiają, co do zasd - prawa. Prawo jest narzucane przez suzerena tak, by było mu to jak najbardziej korzystne. Nie ma tu zatem żadnej umowy. Tu jest zwyczajny interes i przymus respektowania tego interesu. Jeżeli nie stanie siły, to suzeren zastępowany jest innym suzerenem. Ot cała filozofia.
A że mamy do czynienia z nadprodukcją prawa to fakt bezdyskusyjny. :/

Ragn'or [ mortificator minoris ]
Jak Boga kocham-kaczka jest niziołkiem....ciekawe,czy ma owłosione stopy...:D:D:D:D
Pole [ Konsul ]
Re.Vader
No widzisz, a ja podpierając się nauką (m.in. genetyką) odpowiem ci - ty nosisz w sobie to co przekazała ci twoja matka i ojciec w genach a nie moje cechy czy moich rodziców, a twoi rodzice mają to co im przekazali ich rodzice - nosisz własne cechy. Dziedziczysz je.
A ponadto - jaki ojciec taki syn - wiesz skąd te słowa? Myślisz że to pusty frazes?
Vader [ Senator ]
Pole -->
Chcesz mi wmówić że istnieje gen faszyzmu ? Bez pseudonauki proszę.
Jaki ojciec Taki syn ? Znam tysiace przykładów, które skutecznie obalają to "powiedzonko". Owszem, zdarza się, że syn jest wypisz wymaluj jak jego ojciec. Ale jak już wspomniałem: o wiele rzadziej się to zdarza niż można by przypuszczać.
kiowas [ Legend ]
Pole ---> to ja chyba podrzucony jestem bo ani nie mam tych samych cech co mi rodzice, ani nie jestem podobny do ojca.
Swoja droga - ze swoimi teoriami zrobilbys furore w naukowym swiecie. Moze powinienes sprobowac?

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]
agresja czy chec mordu nie jest dziedziczna... wiec nie bredz dobrze. widze ze o genetyce wiesz tyle co o polityce - czyli g...
Sinic [ ]
Pole -->
Naparwde masz zabawne poglady. Wiem o twoich narodowosciowych przekonaniach i walce o czystosc rasy. Ale czy nie pzresadzasz? Najwiekszy wplyw na rozwoj osobowosci ma otoczenie danej osoby, a nie to kim byl jej przodek. I to nie jest chyba cos co trzeba ci udowadniac?
Notabene gdyby cie przeniesc do Arabii Saudyjskiej to pewnie bylbys, biorac pod uwage radykalne i uwarunkowane genami poglady ;), ortodoksyjnym muzulmaniniem i zwolennikiem czystosci rasy arabskiej.
I wdlug ciebie w ktorym pokoleniu mozna juz zczac potomkom wybaaczac? Jak dlugo ten gen sie utrzymuje? Ja powiedzialbym wiecznie. Wiec rade ci cofnac sie do swoich przodkow. masz teraz tendencje do bardzo radykalnego "rozwiazania" sprawy zydow i innych gosci, jak ich okreslasz, w Europie. Lepiej sparwdz czy ktoryms z twoich przodkow nie byl masowy morderca. Naprawde sie obawiam o ciebie i radze sie zabezpieczyc. Zebys pozniej sam siebie nie musial eliminowac bedac w zgodzie ze swoimi tutaj prezentowanymi pogladami ;)
Pole [ Konsul ]
Re.Sayyadina Av'Lee
1.Mylisz się mówiąc cyt.: "agresja czy chec mordu nie jest dziedziczna... wiec nie bredz dobrze"
W prawie masz różne teorie - oprócz "postmodernistych" i liberalnych jest np. klasyka - nigdy nie słyszałeś o takich wybitnych prawnikach-naukowcach jak Lambroso?
2.Mówisz cyt.: "widze ze o genetyce wiesz tyle co o polityce - czyli g... " - dzięki za twój argument, jestem przygnieciony twoją znajomością prawa, polityki i genetyki.
Masz rację bo masz rację:( I to tego okraś swój wywód jeszcze raz swoim słownictwem/argumentem cyt.: "czyli g...."
Sinic [ ]
No jasne, liberalni naukowcy XX i XXI wieku gowno wiedza weglug kolegi Pole. Bo oni sa liberalni. A pseudonaukowiec z XIX wieku ma oczywiscie racje. No przeciez inaczej byc nie moze. Co z tego ze obecna nauka obalila jego wymysly jako kompletna brednie. Przeciez to nie ma znaczenia :D
Pole [ Konsul ]
Re.kiowas
Tu w zasadzie nie chodzi o wygląd fizyczny - dziedziczenie pewnych cech to jakby ukryty kod, może zostać uaktywniony jak i być "uśpiony" przez całe życie. DNA pod tym względem nie jest repliktorem sobowtórów.
Pole [ Konsul ]
Re. Sinic
To nie tylko XIX wieczna nauka - to jest żywe i rozwijane.
Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]
Pole --> wczesniej pisalam normalne posty uzasadniajac swoje wypowiedzi bo wydawalo mi sie ze uprawiasz tutaj tylko polityczna agitacje no i przedstawiasz swoja dosc wypaczona wizje "prawdy". ale kiedy slysze brednie ze agresja ma byc dziedziczna (czyli teorie ktora ci paskudni liberalno-lewaccy naukowcy XX i XXIw okreslili jako zupelnie bledna) no to sorry ale mnie ponosi. Tak przy okazji to naukowiec o ktorym mowisz nazywal sie Lombroso...
A jesli ja mam takie oczywiste rzeczy popierac faktami to ty dla odmiany moglbys odpowiedziec na pytanie ktore zawarlam w pierwszym moim poscie w tym watku.
dezerter. [ Konsul ]
Pole --> Nie kompromituj się ,nie tylko w tym rzecz co ma większy wpływ na nas geny czy środowisko wychowawcze ,tutaj naukowcy nie sa zgodni,prawda leży po środku zapewne.
Ale ważne co masz do powiedzenia na temat swojej pierwszej wypowiedzi kiedy to oczerniałeś Tuska a okazało sie to g... warte.A tak dodam jeszcze,że wcale bym się nie zdziwił jakby to ktoś ze sztabu Tuska podsunął Kurskiemu ten temat l,epszegpo samobója Kaczory nie mogły mieć i to może ich kosztowac fotel prezydenta.

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]
wiesz co... kazdy liczacy sie genetyk powie ci ze takie cechy jak agresja nie sa dziedziczne (chociaz wystepowanie agresji w rodzinie jest mozliwe.. jednak wynika to nie z uwarunkowania genetycznego lecz przez przejmowanie wzorcow ze srodowiska w jakims ktos sie rozwijal... ale to sa 2 zupelnie rozne sprawy). Ale nie... ty sie bedziesz opierac na teorii czlowieka ktory umarl ponad 100lat temu (chcialam zauwazyc ze od tego czasu nauka nieco sie rozwinela... a szczegolnie taka jej dziedzina jak genetyka na ktora sie powolujesz).
Wiesz co... to juz nie jest ignoranctwo czy agitacja... to jest po prostu glupota
DeVitoo [ Konsul ]
Połowa argumentów tu przedstawionych przez Pole to domysły, oraz opinie, a żeby byc sprawnym politycznie człowiek nie może się na nich za duzo opierać.
Pozdrawiam
Pole [ Konsul ]
Re.Sayyadina Av'Lee
Pytasz się o:
Cyt.: 'Ale przynajmniej po PiS i L. Kaczyńskim jako prezydencie RP będzie wygodniej (a dlaczego o to wiele powodów)"
To skomplikowana sprawa - tzn. musiałbym bardzo dużo pisać. A szczerze mówiąc nie chce mi się.
Skrótowo - Po prostu 5 lat rządów Tuska to będzie kolejna pięciolatka Kwaśniewskiego - zauważasz kto popiera Tuska (od Wałęsy do Kwaśniewskiego - choć nie oficjalnie, bo oficjalnie to byłby "pocałunek śmierci").
PiS jest już de facto skazany na rozmowy z LPR, Samoobroną i PSL. Platforma nie ma takiej możliwości - poza ew. rozmowami z SLD i co mniej prawdopodobne PSL.
Sorry ale oglądam teraz w TVN debatę Kaczyński-Tusk.
Sinic [ ]
Sayyadina Av'Lee -->
ja mam nadzieje wciaz ze Pole odpowie czy sprawdzil swoich przodkow. Naparwde jestem ciekawy czy mial w rodzinie jakiego morderce czy innego mniej pospolitego przestepce. Biorac pod uwage historie Polski to wiekszosc Polakow nie jest "czysta" rasowo dla ludzi pokroju Pole i ma w swoich "genach" przodkow gwalcicieli. Wiec niezlego kalibru przestepcow. Maja takie przygotowanie naukowe i historyczne jakie nam prezentuje Pole, oraz biorac jego oparte na czystosci rasowej poglady, nie wiem jak on moze zyc z samym soba. Moze co dzien sie biczuje by pokarac grzeszne cialo za grzechy przodkow? ;P

eros [ Generaďż˝ ]
Sinic--> w takim razie ma " w sobie " gen gwaltu. Uciekajta ludziska...
Pole [ Konsul ]
Re.Sinic
Myślisz że moje poglądy to coś rzadkiego lub złego?
W Izraelu przepisy prawa rabinackiego (de facto podniesionego do rangi państwowej) regulują prywatny status obywateli żydowskich, skutkiem tego żaden Żyd nie może poślubić osoby nie będącej żydowskiego pochodzenia.
Moje poglądy przy np. poglądach stosowanych w Izraelu to łagodność baranka - tam sprawdza się pochodzenie cofając się wstecz o kilkanaście pokoleń. Nie uzyskaśz w Izraelu prawa do małżeństwa bez pozytywnej weryfikacji.
kiowas [ Legend ]
Pole ---> nigdzie nie wspomnialem o wygladzie fizycznym tylko o cechach osobowosciowych. Czytaj ze zrozumieniem.
kiowas [ Legend ]
Dabata zakonczona - jakas tak znow zbytnio ulagodzona.
Lechu sie na koncu nieco zdenerwowal jak go Donald przechytrzyl nie wymieniajac negatywnych cech oponenta. Kolejny punkcik do sondazy.
Deepdelver [ aegnor ]
Attyla
tak się składa, że prawo to zbiór stanowionych reguł, które musimy realizować z tej tylko przyczyny, że jest to prawem. Samo użycie słowa "musimy" wyłącza działanie wolności.
Muszę jeść i się wypróżniać. I nie mam przekonania, że gdy muszę to robić staję się mniej wolny. mam rozumieć, że odpowiada Ci anarchistyczna koncepcja grup pierwotnych jako gwarant wolności? Niestety ludzie pierwotni też jeść musieli. Twój sprzeciw wobec moich racji wynika z tego, że mylisz "wolność" z "dowolnością". Wolność w prawie czy naukach politycznych definiowana jest inaczej niż Ty ją postrzegasz, a posługując się inną nomenklaturą niż atakowane przez Ciebie koncepcje nie oczekuj że je zrozumiesz prawidłowo.
Tak właśnie jest. reguły prawa materialnego są tylko tworzywem, które kształtujemy w ramach wykonywanych czynności prawnych - w tym zwłaszcza procesowych.
Twój pogląd to czysto amerykański pragmatyzm prawny. Poza tym, że jest to ciekawa doktryna, to nie przystaje zupełnie ani do kontynetalnej filozofii prawa ani naszych uregulowań. Dobrze się sprawdza tylko na prawniczych bankietach jako kontrowersyjna ciekawostka. Nawet jeśli go uznajesz za słuszny, to masz chyba świadomość, że 90% doktryny, judykatury i legislatury nie podziela Twoich poglądów?
Ergo - prawo własności samo w sobie jest abstraktem, które stać się może rzeczywistością wyłącznie na drodze nie naruszania tabu, albo na drodze procedowania.
Idąc tym tokiem myślenia procedura też jest abstraktem, która może stać się rzeczywistością w drodze czynności faktycznych. Ten tok myślenia zmierza IMO donikąd. Wspierasz się egzotyczną koncepcją prawa ukutą przez showmańskich adwokatów amerykańskich a mi zarzucasz w sposób z Księżyca zdjęty inspiracje Hume'm. Zupełnie nie dostrzegam osi ani sensu Twoich wypowiedzi, poza tym że wyglądają ładnie.
Społeczny podział pracy to mit wymyślony przez XIX wiecznych nawiedzonych, lewackich, przeintelektualizowanych mitologów. Skoro wymyślili społeczeństwo, to musieli wymyślić jakiś "społeczny podział".
Społeczny podział pracy w XIX wieku mógł być postulatem, w XXI wieku jest faktem. Źle rozumiesz jego istotę i na tym polega Twój błąd. On nie jest kierowany "z góry" (nigdy w zamyśle nie miał być), jest prostą konsekwencją postępującej specjalizacji i uszczegółowienia pewnych dziedzin życia. Jeśli sądzisz, że jako nie-prawnik jesteś po lekturze ustawy w stanie pojąć zapisy dotyczące własności intelektualnej, czy choćby prostej procedury cywilnej to muszę wyprowadzić Cię z błędu - nie możesz, bo nie dysponujesz odpowiednim prerozumieniem. Tak jak ja nie zrozumiem mapy układów scalonych. Postulat powszechnej zrozumiałości prawa padał... w XVII-XVIII wieku.
Poza tym mylisz się co do jego genezy - to dzieło liberalistów.

Caine [ Książę Amberu ]
Czy wiecie że we współczesnej Polsce za 18 Kzł można zamówić u PRów "moderację" na zadany temat na forum internetowym... ludzie, dajcie sobie spokój z tą polityką.

Caine [ Książę Amberu ]
i jeszcze
mos_def [ Generaďż˝ ]
Po raz pierwszy oglądałem jedna z TYCH debat i musze powiedziec ze podobało mi sie :)
To kiedy nastepna ?
Widac bylo ze Kaczynski troche panikował i ogolnie był troche zbity z tropu, Tusk mozna powiedziec pokazał przy nim klase. Ale chate za to ma fajniejsza ;)
legrooch [ Legend ]
a) Pole jest śmieszny odkąd zaczął zakładać wątki o polityce :) ZChN zbliża się :)
b) najpierw były teczki, teraz jest Wehrmacht, zaraz się okaże, że mój ojciec był na Iwo Jimie albo robił za kierowcę Mussoliniego... :/

Deser [ neurodeser ]
Dla heteroseksualnych i sowizdrzałów
Dla akrobatów demokracji i dla ukwiałów
Dla hodowców dywidendy i dla rolników
Dla papieży dekadentów i pasożytów
kalafior
Dla królowej tańców disco i dekabrystów
Dla świętego panie tego i aborystów
Dla niewinnych ust proroka i fanatyków
I dla wszystkich co szukają bomby w nocniku
Warzywo złe
kalafior

Kharman [ ]
Attyla --> obawiam się że społeczny podział pracy został wymyślony nieco wcześniej.
Podobnie jak sprawiedliwa dusza, sprawiedliwa społeczność powinna utrzymywać swoje elementy składowe we właściwej hierarchii. W Państwie Platon podzielił obywateli na trzy klasy według ich uzdolnień, czyli możliwości przyswojenia prawdy o formach. Najwyższa klasa to rządzący - "strażnicy" - wykształceni w matematyce, astronomii i metafizyce. Następni to "pomocnicy" strażników - wojownicy, których rola polega na bronieniu państwa. Najniższa klasa to rzemieślnicy i wytwórcy, którzy dostarczają żywności i rozmaitych przedmiotów potrzebnych całej społeczności. Każda klasa wnosiła swój wkład w rozwój państwa, wypełniając właściwe sobie funkcje.
I źródełko
Misiaty [ The End ]
Lukulus? :)
Chacal [ ? ]
Ta, a w 1410 pod Grunwaldem jego pra-pra ... pra-dziadek nosił miecze. Znaczenie podobne. Dziwi mnie coraz bardziej ta cecha Polaków (a może nie tylko Polaków ?), która nakazuje maniakalnie szukac u ludzi skaz zapisanych w notatkach sprzed X lat. O ile jeszcze bycie UBkiem za młodu ma znaczenie, to juz zupełnie nie rozumiem jakie znaczenie ma to, kim byli przodkowie. A niech by byli samym Hitlerem i Stalinem w jednej osobie! Oceniac człowieka należy przede wszystkim tu i teraz oraz brac pod uwage jego plany na przyszłosc. W następnej dopiero kolejności patrzec na historię, ale JEGO!
Tymczasem Kaczka nakręca machinę która ma zasypac Tuska oskarżeniami wszelkiej masci. Jak to dobrze, że się to na nim zemsciło, gdy Kurski się wczoraj kompromitował w TV. Twierdzenie, że warszawiacy chcą pozostawic tego wspaniałego człowieka na stołku prezydenta miasta było czystą kpiną i cieszy mnie, że media nie pozostawiły na obu panach suchej nitki.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Kharman - obawiam się, że Platon nie wymyślił społecznego podziału pracy. On tylko ubzdurał sobie, że jest możliwe uzrobienie każdego człowieka do konsystencji przewidzianej przez jego doskonały system. On poprostu chciał "udoskonalić" system polityczny panujący w lacedemonie (Sparcie) od setek lat a sprowadzający się do tego, że dzieli się ludzi na kasty, z których każda miała być od dzieciństwa wprawiana do wykonywania jego przyszłych zadań. Nie powiem - podobne założenie zostało przyjęte przy budowaniu teorii społecznego podziału pracy. Z jedną różnicą. Platon okazał się być na tyle racjonalny, że nie zauważyłczegoć takiego jak społeczeństwo. On chciał wykorzystać dążenie jednostek do doskonałości a nie wszechogarniające zrozumienie wspólnoty interesów. U niego ta wspólnota miała wychodzić tak mimochodem. U XIX wiecznych utopistów była celem nadrzędnym. W każdym razie i on i oni byli czystej wody utopistami i chyba szkoda strzępić na ten temat język.
Deepdelver
Muszę jeść i się wypróżniać. I nie mam przekonania, że gdy muszę to robić staję się mniej wolny. mam rozumieć, że odpowiada Ci anarchistyczna koncepcja grup pierwotnych jako gwarant wolności?
Zdaje się, że nie łapiesz o co mi chodzi. Ja tylko chciałem powiedzieć, że prawo nie może gwarantować wolności, bo
1. wolność jest abstraktem nie posiadającym swojego odwzorowania w skończonym świecie
2. prawo nie może gwarantować wolności, skoro jest jego całkowitym zaprzeczeniem.
Twój sprzeciw wobec moich racji wynika z tego, że mylisz "wolność" z "dowolnością". Wolność w prawie czy naukach politycznych definiowana jest inaczej niż Ty ją postrzegasz, a posługując się inną nomenklaturą niż atakowane przez Ciebie koncepcje nie oczekuj że je zrozumiesz prawidłowo.
Żebym mógł coś mylić - musielibyśmy na wstępie ustalić definicje obydwu pojęć. Nie zrobiliśmy tego, więc twoje stwierdzenie nie ma żdanej wartości. To jedno. Po drugie - wolność nie posiada swojej definicji i posiadać jej nie może. Jest to termin folozoficzny i wszyscy, którzy próbowali go jakoś określić - zdefiniować ponieśli klęskę. Chyba, żeby przyjąć definicję przyjętą w doktrynie chrześcijańskiej i duplikowanej de facto we wskazanych przez ciebie dziedzinach: wolność jest wybieraniem dobra, bo Bóg jest dobrem absolutnym i tylko w nim wolność jest możliwa do zrealizowania. Różnica polega na zastąpieniu Boga jakimiś lewackimi bzdurami. W każdym razie obie "definicje" zakładają ograniczenie wyboru dla wyższego celu. Sęk w tym, że ograniczenie wyboru przeczy wolności jako takiej. Dlaczego? A to akurat jest bardzo proste: w ten sposób doprowadzają do ograniczenia zakresu możliwych wyborów a zatem przewidują "jednie słuszny" sposób postępowania. Dlatego jesteś wolny gdy działasz zgodnie z prawem a jesteś niewolny, gdy je łamiesz. I można by nawet tego rodzaju kompromis przyjąć. Pod jednym warunkiem - możliwe musi być działanie zgodne z prawem. Im jednak więcej prawa, tym ten ideał staje się coraz mniej realny. I tu wracamy do źródła - prawo co do zasady ogranicza a nie chroni wolność.
Nawet jeśli go uznajesz za słuszny, to masz chyba świadomość, że 90% doktryny, judykatury i legislatury nie podziela Twoich poglądów?
Oczywiście, że mam świadomość. Taki już jestem. Nie uginam się przed autorytetami i zawsze mówię to co myślę. Zwłaszcza, jeżeli owa doktryna zakłada rzeczywiste istnienie obiektywnego stanu prawnego, czyli absolutu w świecie skończonym. Tego rodzaju doktryna prowadzi wyłącznie do totalnych klęsk systemu sprawiedliwości. Można je zresztą wymieniać w nieskończoność.
Idąc tym tokiem myślenia procedura też jest abstraktem, która może stać się rzeczywistością w drodze czynności faktycznych.
Błąd - procedra sama w sobie jest zbiorem rzeczywistych działań. Zatem jej źródłem nie mogą być te czynności, bo powstaje błędne koło bezpośrednie.
Chyba, że tobie chodzi o skodyfikowany zbiór działań dopuszczalnych. Ale tu znowu mamy niezgodność między naszymi słownikami. ten to rozumowania zmierza do tego, że nie istnieje coś takiego jak możliwy do stwierdzenia obiektywny stan prawny (co zresztą jest oczywistym, skoro prawo to skodyfikowany zbiór zasad - a ten jako spisany musi podlegać interpretowaniu w odniesieniu do stanu faktycznego, co wyłącza obiektywność). W zasadzie obiektywne może być jedynie prawo martwe - a zatem będące przedmiotem a nie zbiorem regół.
Źle rozumiesz jego istotę i na tym polega Twój błąd. On nie jest kierowany "z góry" (nigdy w zamyśle nie miał być), jest prostą konsekwencją postępującej specjalizacji i uszczegółowienia pewnych dziedzin życia. Jeśli sądzisz, że jako nie-prawnik jesteś po lekturze ustawy w stanie pojąć zapisy dotyczące własności intelektualnej, czy choćby prostej procedury cywilnej to muszę wyprowadzić Cię z błędu - nie możesz, bo nie dysponujesz odpowiednim prerozumieniem.
Nie widzę sprzeczności pomiądzy tym co nalisałem ja i ty. Obydwaj zgadzamy się co do tego, że konieczność posiadania odpowiednich kwalifikacji ogranicza swobodę wyboru. Obydwaj też zgadzamy się co do tego, że specjalizacja jest koniecznym wynikiem rozwoju cywilizacji. Różnimy się tylko w akcencie. Ty przyjmujesz skrytykowaną prze ze mnie powyżej "definicję" wolności, która de facto dopuszcza dowolne ograniczenie swobody wyboru aż do totalitaryzmu niewolniczego włącznie (co zresztą staje się rzeczywistością), ja zaś twierdzę, że istnieje prawo naturalne (czy jak kto woli objawione), które ograniczać musi prawo stanowione, by nie zlikwidować tego, co podobno ma chronić. Możesz się nie zgadzać z defioniowaniem wolności jako nieokreślalnego absolutu, ale odrzucając to wkraczasz na drogę prowadzącą do niewolnictwa państwowego.

Bramkarz [ brak abonamentu ]
Oglądał ktoś "Fakty"? - podobno podano że jednak dziadek Tuska był w Wehrmachcie
Pole [ Konsul ]
W albumie "Był sobie Gdańsk - Danzing", wydawnictwie współfinansowanego przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej ze środków Republiki Federalnej Niemiec w 1996 r. (Głównym autorem publikacji jest Donald Tusk, który tak pisał w słowie wstępnym.):
"Dziadek po kądzieli, Franz Dawidowski, mówił o sobie z dumą "Danziger". Jednemu z synów dał na imię Juergen, drugiemu Henryk, nie Heinrich, i posłał go do polskiej szkoły w Sopocie. Dziadek był piłkarzem w klubie polskich kolejarzy Gedania, w czasie wojny naziści zesłali go na przymusowe roboty, po 45 wybrał Polskę" - pisze Tusk. Te słowa przytaczał też na specjalnie zwołanej konferencji prasowej szef jego sztabu Jacek Protasiewicz. Ale nie cytował już dalszego ciągu tego samego akapitu. A tam czytamy: "Jego brat służył w Wehrmachcie, szwagier zginął od kuli polskiego żołnierza, siostra znalazła grób w Bałtyku jako jedna z ofiar Gustloffa, statku z gdańskimi uchodźcami storpedowanego w 45 roku przez sowiecką łódź podwodną".
Myślę, że pierwsza osoba w Państwie powinna mieć nieskazitelną przeszłość nawet w tył pokoleń.
Dlaczego? Bo to jest prezydent... Głowa Państwa i Majestatu Rzplity.
Deepdelver [ aegnor ]
Attyla --> doszliśmy zatem do tej linii, która wyznacza różnice naszych poglądów a nie naszych informacji. Njaprawdopodobniej obaj zostaniemy po swoich stronach tej linii. Zatem na koniec tylko drobna uwaga, jaka mi się nasunęła:
ja zaś twierdzę, że istnieje prawo naturalne
Popraw mnie, ale chyba fundamentem doktryny prawa naturalnego, jest przekonanie o istnieniu przyrodzonych i niezbywalnych wartości takich jak wolność właśnie czy godność. Jak abstrakt może być czymś przyrodzonym? Wydaje mi się, że skoro stoisz przy założeniu, że tylko procedura ma walor realnego prawa (z pominięciem kwestii obiektywności, którą zasygnalizowałeś), to prawnonaturalne koncepcje stoją w zupełnej opozycji do Twoich poglądów. Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotykam się z sytuacją, w którj ktoś odmawia waloru realności prawu materialnemu, a uznaje jednocześnie oblig po stronie ustawodawcy respektowania tak abstrakcyjnych norm, które zakotwiczone są tylko w filozofii czy etyce.
The LasT Child [ GoorkA ]
podali ze zostla wcielony na okres miesiaca, po kolejnym miesiacu byl juz zolnierzem w polskiej armi.
Kloshart [ Pretorianin ]
No podobno był i jest teraz na onecie artykuł o tym ale nie wiadomo czy był siłą wcielony czy dobrowolnie się zgłosił. I tak mam nadzieję że zostanie prezydentem. Widć miał przodka który był sprytny i miał szczęście. Może Donaldowi coś ze sprytu zostało
The LasT Child [ GoorkA ]
Pole --> zauwaz ze wtedy wcielano do werhmahtu przymusowo!!!
Pole [ Konsul ]
Re.Bramkarz
Teraz publiczna TVP podał że... dziadek D.Tuska został zarejestrowany w kartotekach Wehrmachtu jako żołnierz (czas szkoleniowy). Dane podane o zasoby archiwalne Wehrmachtu w Niemczech (RFN).
Przypomnę - D.Tusk twierdził kilka dni temu, że jego dziadkowie nigdy nie byli w Wehrmachcie!
Runnersan [ Konsul ]
Tak, pierwotnie wiadomośc podłay fakty. Wg Faktów, Kurski wynajął kancelarię prawniczą w niemczech, która miała szukac śladów pobytu J. Tuska w armii Rzeszy. Wg niemców znaleziono notkę, że został on wcielony do rezerwowego batalionu szkoleniowego grenadierów.
Jednoczesnie znaleziono również notkę w Anglii, która potwierdza fakt wstąpienia J. Tuska do sił Polskich na zachodzie.
Donald Tusk mówi, że u niego w domu dziadek nie mówił nic o wojnie, nie wracał do tamtych czasów i wg przez niego posiadanych informacji nie był w niemieckiej armii.
A przy okazji w faktach przyłożyli też drugiej stornie. pokazali popijawe z gejowskimi zapędami u młodzieży wszechpolskiej:)
Pole [ Konsul ]
Czy D.Tusk przeprosi teraz J.Kurskiego?
D.Tusk twierdził kategorycznie, że jego dziadkowie nie byli w Wehrmachcie... - jeśli kłamał to niedobrze, jeśli nie wiedział, bo nie znał faktów dot. swojej rodziny, to po co kategorycznie zaprzeczał?
Czy to jednorazowy wyskok D.Tuska - zaprzeczać kategorycznie nie znając faktów?
Oj coś cienko widzę D. Tuska w roli Głowy Państwa.
Belert [ Generaďż˝ ]
Żenada ....
Bramkarz [ brak abonamentu ]
W każdym razie mijał się z prawdą szef sztabu Tuska - co pokazano w Wiadomościach, przytaczając całość jego wypowiedzi.
Ciekawe czy jutro Kurski będzie domagał się przeprosin.
Deepdelver [ aegnor ]
Odnoszę wrażenie, że Tusk na tym tylko zyska. Jak długo ta sprawa będzie "wisiała", tak długo Kaczor będzie postrzegany jako ten co bije poniżej pasa. Bo w sprawie nie chodzi o to czy dziadek służył czy nie służył, ale o to że wyborcy nie lubią tak niskich chwytów wyborczych. Socjalne kiełbasy wyborcze - jasne, ideowe krucjaty - w porządku, ale personalno-genealogiczne ataki - to się nie spodoba, nie nad Wisłą, jeszcze nie w tym pokoleniu. W naszym kraju okaleczonym rozbiorami, okupacją i komuną znajdziesz takie "brudy" na każdego. Jak nie dziadek to styj, jak nie stryj to kuzyn, jak nie kuzyn to... itd. Aż dojdzie do tego że daleka ciotka każdemu na jednostce dawała. I nie ma znaczenia czy naprawdę dawała czy nie - tak, czy owak Kurskiemu za takie podłe zagrania w mordę się należy. Dla jasności - należałoby się także gdyby to Kaczor był obiektem "genealogicznej lustracji".
Oczywiście zwolennicy Tuska będą go zaciekle bronić, a zwolennicy Kaczora zaciekle atakować, ale walka nie toczy się o ich dusze, tylko o dusze tych niezdecydowanych. A ci, jak mi się wydaje, nie lubią czarnego PR, więc jeśli pójdą do urn, to zagłosują raczej na opluwanego Tuska, bo w ten sposób pokażą co im się w polityce szczególnie nie podoba. Będą więc de facto głosować przeciw Kaczorowi, a nie za Tuskiem.
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Wiesz, ale w postępowaniu D.Tuska - tzn. zaprzeczaniu że jego dziadkowie byli w Wehrmachcie - zarówno w linii prostej jak i dziadkowie stryjeczni - jest jeszcze inna... "ironiczna" sprawa.
Np. ze Górnym Śląska (daw. rejencja katowicka) wcielonym do III Rzeszy w 1939 r. służyło w Wehrmachcie (na wskutek poboru do niemieckiej armii) blisko 200 tysięcy ludzi (Polaków) - oni mówią, nie mieliśmy wyboru (zgodnie z prawdą historyczną) ale też nie można ich za to winić oraz... no właśnie... nie zaprzeczają faktowi służby w Wehrmachcie - a tu D.Tusk zaprzecza, że w jego rodzinie były takie osoby...
Stąd zapytam sarkastycznie - Na kogo będą głosować rodziny polskich ex-Wehrmachtowców skoro D. Tusk "wyparł" się ich?
Misiaty [ The End ]
Pole - masz wprost niewypowiedzianą zdolnośc zniechęcania ludzi do PiSu. Ot, choćby ja - nie byłem nastawiony do Kaczyńskiego źle - wręcz wahałem się pomiędzy nim a Tuskiem przez krótki moment. Tylko, że czytając wypowiedzi jego zwolenników człowiek się zniechęca niesamowicie. Winszuję.
Pole [ Konsul ]
Re.Misiaty
Twój punkt widzenia (wniosek) jest błędny - bo opierasz go na błędnej przesłance.
Nie jestem sympatykiem PiSu, nie jestem sympatykiem L.Kaczyńskiego - i nie będę głosował na L. Kaczyńskiego lecz... przeciw D.Tuskowi czyli dając głos na L. Kaczyńskiego.
Dla mnie D.Tusk to strażnik pookrągłostołowej nomenklatury, produkt wyłącznie medialny, polityk bez własnej osobowości i poglądów, ze sztucznym uśmiechem przyklejonym do twarzy i nie sięgający intelektualnie Kaczyńskiemu do pięt jeżeli ktoś nie wie, dlaczego w takim razie lider PO jest forsowany przez media - to właśnie dlatego, że tymi cechami zapewnia trwanie układu mafijnego w Polsce, chroniąc go m.in. poprzez ewentualne wetowanie radykalnych ustaw przyjmowanych przez parlament. Nie jest to przypadek, że w pierwszej turze poparło go aż... 41,9 procent wyborców Aleksandra Kwaśniewskiego z roku 2000, a w drugiej - wedle wszelkiego prawdopodobieństwa - przerzucą się na niego zwolennicy Marka Borowskiego s SDPL.
Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]
Pole> Czytajac Twoje wypowiedzi dochodze do zatrwazajacego wniosku, ze pod przykrywka dobrej formy zupelnie jestes wyprany z tresci. Co wiecej, przejawiasz charakter kochankow Giertycha.
Deepdelver [ aegnor ]
Pole w ferworze przypisywania kandydatom elektoratów zapominasz, ża Lecha na ten przykład popiera LPR, Młodzież Wszechpolska, Samoobrona i kochane przez wszystkich uśmiechnięte PSL. Każdy piecze swoje ciasto, każdy się będzie musiał z tych sojuszników potem tłumaczyć.
Wybór Donalda jest w najlepszym interesie samego PiS'u, bo będzie miał na kogo zrzucać winy. Gdyby PiS zgarnął pełną pulę to do przyszłego parlamentu najprawdopodobniej nie wchodzi. Chyba, że ktoś naprawdę wierzy, że POPiS nie spieprzy na całej linii tego co się tylko spieprzyć da, jak wszyscy ich poprzednicy zresztą. Ja tej wiary za dużo nie mam.
Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]
Deep> Zauwaz, ze Pole sprawia wrazenie zwolennika LPR, a zatem raczej nie przeszkadza mu elektorat tej partii.

Azzie [ bonobo ]
Czy Pole juz zrobil z siebie skonczonego idiote, czy jeszcze nad tym pracuje :) ?

Misiaty [ The End ]
Azzie -> Już zrobił.
Pole [ Konsul ]
Re.Azzie
Ty pewnie jesteś sympatykiem PO - bo uznajesz typową dla nich zasadę: osoba która ma przeciwne poglądy do moich jest cyt. ciebie "skończonym idiotą".
Sorry, ale nie zrewanżuję ci się tym samym - ty dla mnie nie jesteś idiotą - co najwyżej brak ci kultury i jesteś odporny na wiedzę.
Miłego weekendu

Deser [ neurodeser ]
Nie lubimy tego pana bo on jest głąb
On wytwarza wokół siebie pozór
Nie lubimy tego pana bo on jest głąb
Nałożymy temu panu dozór
Za każde słowo w rzędzie
Po dupie się odbędzie
Za każde słowo w rzędzie
Będziemy lać po dupie prać
Aż w końcu się nauczy
Bo go na to stać
Puj
Nie lubimy tego pana bo on jest głąb
On wypuszcza cwaną paszczą balon
Nie lubimy tego pana bo on jest głąb
I zrobimy temu panu nalot
Za każde słowo w rzędzie
E jaki cynicznie wielojęzyczny jaki mądrala
Ej
E jaki cynicznie wielojęzyczny jaki mądrala
E jaki cyklicznie patalogiczny jaka lala
Polubimy tego pana jeśli jest stąd
Gdy pokocha nagiej prawdy walor
Polubimy tego pana jeśli jest stąd
Jeśli nie to zarządzamy nalot
Za każde słowo w rzędzie
Nalot nalot
Opadnie z ciebie galot
E jaki cynicznie wielojęzyczny jaki mądrala
E jaki cyklicznie patalogiczny i jaka lala
Nalot nalot
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Deepdelver
Trzeba spojrzeć obiektywnie. Kaczor może zyskać na tej sprawie i odzyskać szansę na prezydenturę o ile nie będzie grał "na chama" - tak jak to zrobił Kurski.
Można spuścić Kurskiego z łańcucha - on będzie atakował jako już były członek PiS.
Np. wezwie Tuska i jego sztab do przeprosin, powtórzy parę razy że mówił prawdę - podważy fakt że atakował dobre imię i przeszłość krewnych Tuska - skoro sam kandydat ich nie znał to o jakiej krzywdzie mowa.
Z drugiej strony Kaczor powinien uderzyć w reklamówki TV gdzie będzie pokazywał swoje korzenie - przodków walczących w Powstaniu Warszawskim itp. - w tym samym czasie, w którym dziadek Tuska nosił mundur Wehrmachtu (nie wprost oczywiście).
Natomiast rzeczywiście ataki wprost na Tuska się zemszczą.
Deepdelver [ aegnor ]
Bramkarz --> z tym, że Polska to nie Stany i mniej kochamy polityczne gierki. Nieważne, że Kurski nie jest już w PiSie - każde jego głośniejsze pierdnięcie pójdzie i tak na konto Kaczora.
A co do Wehrmachtu, to powtażam jak w mojej opinii to wygląda. Większości ludzi nie oburzyło to, że Kurski kłamie, ale to że posuwa się do takich niskich chwytów. Gro ludzi w tym kraju miało w bliższej lub dalszej rodzinie kogoś, kogo mógłby się wstydzić - kolaboranta, komunistę, zomowca, alkoholika, przestępcę, cinkciarza itd. I nikt nie chciałby żeby mu z życiorysu wyciągano krewnych, na których poczynania sam wpływu nie miał.
Dlatego nadal uważam, że Kaczorowi powinno najbardziej zależeć, by ta sprawa ucichła jak najszybciej. Tylko, że jest w kropce - to on musi w półtora tygodnia odrobić kilkunastoprocentową przewagę, więc czas gra na rzecz Tuska i tamten może być nijaki, lawirować, unikać odpowiedzi. A Kaczor musi szybko wymyślić coś co da mu szansę na zwycięstwo. Nie sądzę żeby posunął się do brudnej gry, bo podkopałby w opinii elektoratu wizerunek PiSu (kto wie czy nie w imię przegranej walki). Dlatego marne daję mu szanse, bo pomysłów nadmiaru po jego stronie nie widzę . Ale od Kurskiego powinien trzymać się jak najdalej, bo ta kanalia może mu złamać karierę. A wtedy do rządu wejdzie, ale tylko przebrany za brata. :D
Runnersan [ Konsul ]
Teoretycznie Kurski został wywalony z partii nie za to, że się mylił, ale za to, że zaczął się bawić w poszukiwanie przodków.
Jeśli Tusk nie wiedział o przeszłości dziadka (a to bardzo prawdopodbne, bo gdyby wiedział to by nie szedł w zaprte, bo takie sprawy wychodzą) to w takim razie chyba nie mógł podejrzewać, ze tka było.
Jeśli ktoś przyjdzie do mnie i powie, że mój przodek był np w NKVD to go wyśmieje i oskrże o kłamstwo, bo przecież nikt nigdy w rodzinie o tym nie wspominał. Dla mnie to będzie oczernianie.
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Powiedziałeś cyt.: "Wybór Donalda jest w najlepszym interesie samego PiS'u..."
Myślę inaczej - na tle wielkich i małych sporów wyborczych toczy sie równiez walka o przeżycie zarówno PO jaki PiSu. Po ew. wygranej L. Kaczyńskiego w Platformie narośnie to co od dawna jest skrywane a wiedzą "o tym wszyscy" - Platforma może ulec atomizacji. To samo grozi PiSowi w przypadku przegranej. To nie są ideowe partie a... pospolite ruszenia - zupełne przeciwieństwo np. SLD, LPR. PSL czy Samoobrony.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Deepdelver
Głosy w dzisiejszych komentarzach były jednak nieco inne. W każdym razie dla Kaczora to jedyna szansa na powrót do gry więc nie odpuści.
Moja wizja jest oczywiście nieco przerysowana.
Runnersan
Pod warunkiem że nie jesteś historykiem, piszącym książki o przeszłości własnej rodziny :))

Deepdelver [ aegnor ]
Pod warunkiem że nie jesteś historykiem, piszącym książki o przeszłości własnej rodziny :))
No cóż powiedzmy sobie wprost - z Tuska żaden historyk, tak samo jak z Kaczora żaden prawnik.
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Powiedziałeś cyt.: "No cóż powiedzmy sobie wprost - z Tuska żaden historyk, tak samo jak z Kaczora żaden prawnik."
Mam odmienne zdanie -
1.Z tego co wiem D.Tusk przedstawia się wszędzie jako historyk biegle władający dziejami Kaszubów (nota bene podczas II Kongresu Kaszubów 12-14 czerwca 1992 r. wywołał nawet konsternację wśród Kaszubów swoim przemówieniem: "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne", gdzie przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (kaszub), które winno posiadać nie tylko własny rząd, ale własne wojsko oraz własny pieniądz i ostry protest sławnych Kaszubów Ks. prof. Janusza Pasierba, posłów z WAK Alojzego Szablewskiego i Feliksa Pieczkę, gdyż oni nie widzieli Kaszub poza Polską ani Polski bez Kaszub).
Pisałem już wcześniej (sorry za przypomnienie):
W albumie "Był sobie Gdańsk - Danzing", wydawnictwie współfinansowanego przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej ze środków Republiki Federalnej Niemiec w 1996 r. (Głównym autorem publikacji jest Donald Tusk, który tak pisał w słowie wstępnym.):
"Dziadek po kądzieli, Franz Dawidowski, mówił o sobie z dumą "Danziger". Jednemu z synów dał na imię Juergen, drugiemu Henryk, nie Heinrich, i posłał go do polskiej szkoły w Sopocie. Dziadek był piłkarzem w klubie polskich kolejarzy Gedania, w czasie wojny naziści zesłali go na przymusowe roboty, po 45 wybrał Polskę" - pisze Tusk. Te słowa przytaczał też na specjalnie zwołanej konferencji prasowej szef jego sztabu Jacek Protasiewicz. Ale nie cytował już dalszego ciągu tego samego akapitu. A tam czytamy: "Jego brat służył w Wehrmachcie, szwagier zginął od kuli polskiego żołnierza, siostra znalazła grób w Bałtyku jako jedna z ofiar Gustloffa, statku z gdańskimi uchodźcami storpedowanego w 45 roku przez sowiecką łódź podwodną".
2.Prof. L. Kaczyński z tego co wiem jest dobrym prawnikiem - jego specjaloność to prawo pracy i ma spory dorobek naukowy w tym zakresie.
maciek_ssi [ Electroma ]
n/c
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Pierwsze przeprosiny Tuska

Deepdelver [ aegnor ]
LOL coś rozrósł Ci się ten pierwszy punkt nieproporcjonalnie do drugiego.
Zatem w ramach kronikarskiej rzetelności napisz proszę w jakich latach L. Kaczyński robił doktorat, gdzie dostał profesurę (tego nie potrafiłem się w Google doszukać, Lech też to wstydliwie przemilcza w swojejbiografii na stronie PiSu) i jaki jest jego naukowy dorobek.
Bo tak się składa, że ja jestem w miarę świeżo po prawie pracy, które niestety musiałem zgłębić bardzo wnikliwie (profesor dażył mnie szczególną antypatią, więc nie mogłem mu dać szansy na uwalenie mnie) i z jakąkolwiek wzmianką na temat poglądów L. Kaczyńskiego w tym przedmiocie się nie spotkałem. Sporym zaskoczeniem była dla mnie w ogóle informacja, że ma profesurę, z tej racji, że studiując ten kierunek masz (chcąc, nie chcąc) szerokie spektrum przedstawicieli doktryny do poznania. Mało tego, nigdy nie spotkałem się z nazwiskiem tego pana w kontekście innym niż polityka, ba, nic mi nie było wiadomo by kiedykolwiek był praktykiem.
z tego co wiem jest dobrym prawnikiem - jego specjaloność to prawo pracy i ma spory dorobek naukowy w tym zakresie
Zatem napisz proszę na jakich podstawach opierasz swój pogląd, że jest dobrym prawnikiem. Załącz też proszę pobieżny wyciąg z jego sporego dorobku, bo ja wyszukałem jedynie (w największej w moim rejonie Bibliotece Śląskiej) JEDNĄ całkowicie zdezaktualizowaną pracę z '89 na temat renty socjalnej, w mojej wydziałowej bibliotece nie znalazłem nic, a w uczelnianej tylko Archiwum Prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego z krótką przedmową Lecha (redaktorem był kto inny). Już Jarosław miał bogatszy dorobek.
Co do "dobrego prawnika" to ja zdanie mam przeciwne. Nieznaczy to, że jest słabym prawnikem, tylko że prawnikiem w ogóle nie jest - jest politykiem. Lech uprawia pseudoprawniczą fanfaronadę (tak jak Ziobro, Nałęcz, Lewandowski, częściowo Rokita i Wasserman) i słychać wyraźnie, że w prawie już dawno "nie siedzi" (zatracił elementarne prawnicze słownictwo, nie oreientuje się w ogóle w obowiązującym stanie prawnym). Wstyd przyznać, ale w mijającej kadencji nabardziej "prawniczo" rozumował Kalisz. :D
Z prawnikami "poza zawodem" jest tak jak z emerytowanymi piłkarzami - widać, że kiedyś grali i widać, że dawno. Mogą techniką zauroczyć amatora, ale dla kogoś kto w piłce siedzi są raczej żenujący.
Pole - Twoja retoryka, a szczególnie ostatni post, całkowicie przekonały mnie co do natury Twojego cudownego przebudzenia na forum w okresie przedwyborczym. Wobec jednego kandydata wytaczasz elaborat zarzutów, a drugiego streszczasz w paru bzdurnych frazesach, które nie mają żadnego odbicia w rzeczywistości.

Bramkarz [ brak abonamentu ]
Lech uprawia pseudoprawniczą fanfaronadę (tak jak Ziobro, Nałęcz, Lewandowski, częściowo Rokita i Wasserman)
<--------
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
1.Co do prawa pracy prof. L. Kaczyńskiego sprawdzę - sorry nie jestem na bieżąco z prawem pracy, więc nie pamiętam.
2.Powiadasz cyt.: "LOL coś rozrósł Ci się ten pierwszy punkt nieproporcjonalnie do drugiego."
To moja lecentia poetica:) Każdy orze jak może.
Ponadto w drugim punkcie nie mam wiele (na dzień dzisiejszym do powiedzenia).
3.Ale masz do mnie żal mówiąc o moim "przebudzeniu" w kontekście negacji jednego z kandydatów na urząd Prezydenta RP.
A było tak pięknie - o czym się nie mówi to nie istnieje. Może zostanę dłużej zanim znowu zasnę? - przecież przed nami relacje z bieżących posiedzeń nowo wybranego Parelamentu, działalność nowego Prezydenta, przyszłoroczne wybory samorządowe, może renegocjacja warunków polskiej akcesji do UE etc?
PS
Piękne pytanie - czy red Monika Olejnik zaprosi Donalda Tuska do swojego programu "Prosto w oczy" w TVP. Posadzi go na tle zdjęcia żołnierzy Wehrmachtu (nie musi być dziadek Tuska)? Tak jak przedwczoraj red. M.Olejnik posadziła Jacka Kurskiego na tle bul teriera (psa) z twarzą Kurskiego w tym programie?
I inne pytanie - jakie będzie orzeczenie sądu PiSu II instancji nad J.Kurskim? Ciekawe w świetle ostatnich wydarzeń.

Deepdelver [ aegnor ]
Mała errata - znalazłem "podwójną profesurę" Lecha. Jest profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Gdańskiego (1996-1999) i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (od 1999, obecnie na urlopie). Dla wyjaśnienia prof. zwyczajny mam tytuł "ogólnopolski" nadany za zasługi na polu nauki przez prezydenta. Prof. nadzwyczajny to tytuł nadawany przez samą uczelnię, w przypadku jej opuszczenia trafi się tytuł. Nie znaczy to, że wykładowca jest "gorszy" ale w papierach aktywnego polityka powinien dawać no nieco do zrozumienia.
Zatem taki z niego profesor jak z Wałęsy doktor a Kwaśniewskiego magister. Lech Kaczyński ma tytuł dr hab. i takiego powinien używac poza murami tych dwóch uczelni.
Ech, ta polska tytułomania.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zadałem sobie trud i oto moje zbiory:
Na stronie Uniwersytetu Gdańskiego, Wydziału Praw i Administracji, Katedry Prawa Pracy nie ma go w ogóle w spisie pracowników naukowych.
https://www.univ.gda.pl/pl/dz_org/sklad/?tpl=prawo
Mało tego w tamtejszej bibliotece znalazłem tylko dwie pozycje jego autorstwa i są to.. te same co wymienione przeze mnie w poście wyżej.
Z kolei na stronie Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie w spisie pracowników... i tu niespodzianka... znowu nie ma Lecha Kaczyńskiego.
https://www.uksw.edu.pl/wydzialy/prawo/pracownicy.php
W tamtejszym księgozbiorze mają tylko jedną pozycję Lecha, a w zasadzie przedmowę do wspomnianej wyżej książki o Warszawie.
Dorobek naukowy i doświadczenie akademickie że hoho :D
JEDEN WIELKI LOL
To są fakty, teraz czekam na argumenty, które przytoczysz na poparcie swoich wyssanych z palca tez na temat Lecha Kaczyńskiego jako "dobrego prawnika" o "sporym dorobku naukowym". Idź i nie grzesz wiecej, prawda Cię pokonała :P
Deepdelver [ aegnor ]
ZAMIAST w przypadku jej opuszczenia trafi się tytuł
POWINNO BYĆ w przypadku jej opuszczenia traci się tytuł
Pole [ Konsul ]
1.Dla ciebie to problem nr 1 a dla mnie kreacja "tematu zastępczego". Mówiłem ci - nie pamiętam szczegółów, może jest tak jak ty mówisz a może nie... Przy okazji sprawdzę. Po prostu nie wiem - pamiętam tylko że coś pisał i nie były to bzdety.
2.Abstrahując od tego - przypomniała mi się pewna sentencja z mądrości pewnego narodu: "Najpierw zrób głupca z przeciwnika. Jeśli to nie pomoże sam udawaj głupca. Jeśli i to nie pomoże, zmień temat i upieraj się przy oczywistościach"
Dobranoc

Deepdelver [ aegnor ]
Pora udać się do sztabu po dodatkowe instrukcje? :D
Moje uwagi:
- to nie jest temat zastępczy, ale meritum tego co powiedzialeś (wyraziłeś wątpliwość co mojej tezy, że z Tuska żaden historyk, tak samo jak z Kaczora żaden prawnik, pisząc przy tym, że o ile wiesz to Lechu to dobry prawnik ze sporym dorobkiem)
- sprawdzić to możesz zaraz, a nie "przy okazji", w tym celu podałem linki, księgozbiory dostępne są on-line
- nie tylko nie jesteś "na bierząco" z prawem pracy, ale odnoszę wrażenie, że wogóle się z tą dziedziną wiedzy nie zetknąłeś.
Co do mądrości pewnego narodu, to jest w nich sporo racji:
1) Najpierw zrób głupca z przeciwnika.
Ty pewnie jesteś sympatykiem PO - bo uznajesz typową dla nich zasadę: osoba która ma przeciwne poglądy do moich jest cyt. ciebie "skończonym idiotą". Sorry, ale nie zrewanżuję ci się tym samym - ty dla mnie nie jesteś idiotą - co najwyżej brak ci kultury i jesteś odporny na wiedzę.
Miłego weekendu
2) Jeśli to nie pomoże sam udawaj głupca.
Co do prawa pracy prof. L. Kaczyńskiego sprawdzę - sorry nie jestem na bieżąco z prawem pracy, więc nie pamiętam.
3) Jeśli i to nie pomoże, zmień temat i upieraj się przy oczywistościach.
Mówiłem ci - nie pamiętam szczegółów, może jest tak jak ty mówisz a może nie... Przy okazji sprawdzę. Po prostu nie wiem - pamiętam tylko że coś pisał i nie były to bzdety.
Yossarian [ RY!!! ]
Pole --> Tą sentencją idealnie podsumowałeś własne postępowanie. Gratulacje. Nie, przepraszam. Jest drobna różnica - Ty upierasz się bredniach, a argumentacja Twoja ogranicza się do szybkiej zmiany tematu, po uprzednim stwierdzeniu: 'nie wiem na pewno, może masz rację, ale...' itf.
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Czy jesteś zwolennikiem spiskowej teorii dziejów mówiąc cyt.: "Pora udać się do sztabu po dodatkowe instrukcje?" - Nie wiem jak twój organizm funkcjonuje ale ja potrzebuje snu:)
Dokonałeś zgrabnego rozbioru i żonglerkę cytatami ale to nie zmienia postaci rzeczy, rzeczy która bardziej mnie interesuje niż profesura L. Kaczyńskiego.
"Choroby" niektórych polityków z objawami częściowej amnezji - Donald Tusk nie pamiętał, że jego dziadkowie służyli w Wehrmachcie, A. Kwaśniewski nie pamięta że nie skończył studiów i nie jest magistrem, H.Gronkiewicz-Waltz nie pamiętała, że w Polsce obowiązuje polskie prawo bankowe i dla niej jest normalne (vide sejmowa komisja dot. PZU) - jak rano je się złamie a wieczorem to się jakoś załatwi to na dany dzień nie złamano prawa i tak w ogóle nie złamano prawa, L. Miller przed komisją Rywina nie pamiętał wydarzeń z ostatnich dni za to pamiętał to co było dwa/trzy lata temu etc.
Co za ludzie co za czasy:) He he
Donald Tusk to wydmuszka, produkt medialny. Mam nadzieję że L. Kaczyński zreflektuje się m.in. z polska polityką zagraniczną bo jest coraz bardziej źle - kumpel D.Tuska a były Kanclerz RFN kilka dni temu stwierdził, że Rosja staje się najlepszym sąsiadem Niemiec. To nie jest lapsus językowy - nie na tym poziomie i nie w tym formacie.
Dobranoc
Pole [ Konsul ]
Re. Yossarian
Ja nie zmieniam tematu wątku - więc coś bajdurzysz...
Ja juz nawet nie pytam się jaką miał (dziadek) kategorię Volkslisty? Pierwszą czy dalszą? Dla znających temat Volksdeutschów to wielce mówiąca rzecz.
A jeszcze nie tak dawno - w pierwszych spotach reklamowych D.Tuska mówił, że jego dziadek był na robotach przymusowych...
Yossarian [ RY!!! ]
Pole -->
Ja nie zmieniam tematu wątku - więc coś bajdurzysz... Temat wątku? Tak, pozostaje ten sam. Zmienia się wątek tematu... łapiesz?
A jeszcze nie tak dawno - w pierwszych spotach reklamowych D.Tuska mówił, że jego dziadek był na robotach przymusowych... Mówił, i co w związku z tym?
BlackDog [ Centurion ]
Nie czytałem wszystkich postów byc może ktos już to napisał.
To są takie same metody jakich używali ubecy i komuniści do niszczenia ludzi, wyciągali ich "nie- robotnicze" pochodzenie.
Ludzie inni ale metody pozostały te same.
Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]
Deep, dzieki za uswiadomienie, zawsze uwazalem ze Kaczka jest psorem, a tu z tego co mowisz wynika, ze z niego chuj nie psor. Nono, ze tez nikt sie jeszcze do tego nie przyczepil, skoro Kwacha tak kopali za jego magisterke...

Deepdelver [ aegnor ]
Co do krótkotrwałej pamięci znowu przypadkiem pomijasz swoich ulubieńców z PiSu. :)
To może ja uzupełnię. :)
Lech Kaczyński zapomina m.in., że:
- to oni byli głównym motorem wyboru Lecha Wałęsy na prezydenta i jego najwierniejszą gwardią,
- mieli już swój rząd (Olszewskiego),
- PC nie brało udziału w "nocnej zmianie", bo to ich rząd był obalany (w filmie mówi się tylko o "patriotycznym" rządzie), bo chciał wprowadzać sejmową lustrację w Macierewiczowskim wydaniu, zresztą Olszewski i jego ekipa zaraz potem opuścili szeregi PC,
- tego samego dnia odwołano też np. ze stanowiska ministra Andrzeja Olechowskiego (jeden z "trzech tenorów" jakby nie było),
- trwa kampania wybrocza, zatem wydawanie strategii rozwoju miasta (przewidzianą dla przyszłego jego włodarza) może być uznane za chwyt wyborczy,
- nie jest "prawnikiem z doskonałym wyształceniem", bo ani z niego naukowiec ani praktyk,
- jest w gruncie rzeczy dr hab. a nie "profesorem prawa",
- przepraszając Tuska i mówiąc, że o tym nie wiedział, zapomina, że jeszce tego ranka stawał murem za prawdomównością Kurskiego,
- w ulotkach wyborczych PiS ferował najróżniejszymi postulatami w dziedzinie prawa, z zcegospora część... od dawna obowiązuje w plskim prawie
Jak widać każdemu można wytknąć amnezję :)
A to, że skrzywdzony czarnym PR'em Tusk zapomina o akcji Miodowicza z Jarucką to zupełnie inna bajka. :D
Yisrael --> na upartego to tym psorem jest, ale na tej samej zasadzie co Wałęsa doktorem :D

Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]
Dla mnie psor nadzwyczajny to tyle co dr. Oni maja prawo nazywac sie psorami tylko w szkolach, wiec uzywanie tytulu psora jest najzwyczajniej niesmaczne, co wiecej - chyba nawet karalne.
BlackDog [ Centurion ]
Benedykt XVI byl w Hitler Jugen i jakos nikomu to nie przeszkadzalo, bledem Tuska bylo to ze sie do tego nie przyznal, bo jakos trudno mi uwierzyc w to, ze nie wiedzial.
kiowas [ Legend ]
Blackdog ---> jak to trudno? Dziadek ponoc nawet wslanemu synowi o tym nie powiedzial. Zupelnie mu sie nie dziwie zreszta. Jesli uczciwy czlowiek, ktory wycierpial sie swoje od nieprzyjaciela przymusowo musi walczyc po jego stronie to zostawia to niewatpliwie pietno na jego sumieniu.
Ja dalej uwazam, ze wywlekanie brudow, i to tego kalibru, dowodzi o totalnej zgniliznie moralnej wywlekajacego.
A propos Kaczynskiego - sam zawsze bylem pewien jego tytulu doktora (na temat ktorego zreszta sam wiele wczesniej mowil), ale dopiero podczas tej kampanii nie wiedziec jaki trafem dorobil sie on profesora.
Pole [ Konsul ]
Nachodzi mnie taka refleksja - Wł. Cimoszewicz deklarował swego czasu wycofanie się z polityki. Coś jednak a raczej ktoś "wymusił" na nim kandydowanie na urząd Prezydenta RP i Wł. Cimoszewicz wbrew sobie (wiedział doskonale o swoich kompromitujących "tajemnicach") ogłosił powrót do polityki i swoją kandydaturę w walce o urząd Prezydenta RP. Dostał po paluchach za uległość wobec "otoczenia"... oczywiście zakładając, że Wł. Cimoszewicz nie grał z kłamstwem na ustach, ogłaszając swoje wycofuje się z polityki - po to by wzbudzić zainteresowanie swoją osobą i windować sondaże jako kandydat na urząd Prezydenta RP..
Donald Tusk jeszcze nie tak dawno (kilka miesięcy temu był "człowiekiem z nikąd" - przeciętny marszałek w Parlamencie, cztery wystąpienia sejmowe przez cały okres kadencji sejmowej etc. ) nie mówił publicznie o swoim planie kandydowania na urząd Prezydenta RP (moim zdaniem doskonale wiedział o swoich kompromitujących "tajemnicach" - Wehrmacht w rodzinie, sam D.Tusk niedawno jeszcze - o czym pisałem powyżej - dążył do secesji Kaszub etc.). Coś jednak a raczej ktoś "wymusił" na nim kandydowanie na urząd Prezydenta RP...
Myślę że zarówno Wł. Cimoszewicz jak i D. Tusk to kandydaci na strażników pookrągłostołowej nomenklatury, produkty wyłącznie medialne, politycy bez własnej osobowości i poglądów ze sztucznym uśmiechem przyklejonym do twarzy.
Zarówno Wł.Cimoszewicz jak i D.Tusk był/jest forsowany przez media - wygląda na to, że upatruje się w nich (ich cechach) zapewnienie trwania układu mafijnego w Polsce, chroniąc go m.in. poprzez ewentualne wetowanie radykalnych ustaw przyjmowanych przez parlament.
No i problem - media (szerzej nomenklatura) wybrały sobie już dawno Prezydenta RP - najpierw Z. Religa (sondaże mówiły nawet w którymś momencie że ma blisko 40 procentowe poparcie), potem został wyrzucony za burtę przez nomenklaturę - postawiono na Wł. Cimoszewicza - gdy spaliło to na panewce ostatnią deską ratunku status quo w Polsce - jest Donald Tusk...
D. Tusk ew. hamulcowy planom odnowy/sanacji Państwa Polskiego zapowiedział (wyrwało mu się?) korzystanie z vet radykalnym planom spełeczno-gospodarczym.

kiowas [ Legend ]
Pole ---> twoje spiskowe teorie dziejow po prostu zwalaja z nog :) Gdybys ukul swoja tworczosc w powiesc to moze nawet udaloby ci sie cos na tym zarobic.
<Donald Tusk jeszcze nie tak dawno (kilka miesięcy temu był "człowiekiem z nikąd" - przeciętny marszałek w Parlamencie, cztery wystąpienia sejmowe przez cały okres kadencji sejmowej etc. ) nie mówił publicznie o swoim planie kandydowania na urząd Prezydenta RP (moim zdaniem doskonale wiedział o swoich kompromitujących "tajemnicach" - Wehrmacht w rodzinie, sam D.Tusk niedawno jeszcze - o czym pisałem powyżej - dążył do secesji Kaszub etc.). Coś jednak a raczej ktoś "wymusił" na nim kandydowanie na urząd Prezydenta RP... >
Owszem, partia. Ktos w koncu musial reprezentowac podczas wyborow prezydenckich najwieksza wowczas formacje i kandydata do zwyciestwa w wyborach parlamentarnych bo jak inaczej wygladalaby ich wiarygodnosc. A tradycyjnie najpowazniejszym kandydatem powinien byc przewodniczacy. Ot i teoria upadla.
<Zarówno Wł.Cimoszewicz jak i D.Tusk był/jest forsowany przez media - wygląda na to, że upatruje się w nich (ich cechach) zapewnienie trwania układu mafijnego w Polsce, chroniąc go m.in. poprzez ewentualne wetowanie radykalnych ustaw przyjmowanych przez parlament. >
Wetowanie ustaw PiSu zmierzajacych do obciazenia budzetu panstwa kolejnymi miliardami starconych na socjal pieniedzy to wrecz obowiazek przyszlego prezydenta. Wiec tak, jestes mafiosem :) KOlejna teoria upadla.
<D. Tusk ew. hamulcowy planom odnowy/sanacji Państwa Polskiego zapowiedział (wyrwało mu się?) korzystanie z vet radykalnym planom spełeczno-gospodarczym. >
I chwala Bogu - inaczej dlug publiczny skoczylby w gore jak tyczkarz na dopingu. A bzdurne twierdzenie Lecha o wprowadzeniu Posli w IV rzeczywistosc (nadswietlna? :) to sprytny zabieg reklamowy na ciemne masy nie zdajace sobie sprawy, ze tego typu przedsiewziecie mozliwe jest tylko przy bezwzglednym poparciu udzielonym przez Platforme. No chyba, ze Kaczynski mysli, ze sam przeforsuje nowa konstytucje. Powodzenia.
Widzisz wiec sam Pole - klecic historie to trza umic.
Pole [ Konsul ]
Re.kiowas
Niczego nie obaliłeś - D.Tusk dlatego zrobił karierę w Platformie bo nadaje się na kandydata pookrągłostołowej nomenklatury - natomiast np. M. Płażyński już nie nadawał się i dlatego został "wycięty" z Platformy.
Nie wiem na ile można ufać L. Kaczyńskiemu ale jestem zgodny z jego punktem widzenia - musi zostać stworzona nowa Rzyplita (on to nazywa IV Rzyplitą) - czas sprzyjającej Polsce koniunktury międzynarodowej kończy się. Ponadto 1/4 Polaków żyje poniżej progu ubóstwa, tyle samo ledwo go przekracza - D. Tusk ze swoimi hasełkami nic nie zrobi by to zmienić - jego KLD (UW) były przy władzy i doprowadziły Polskę do obecnego stanu rzeczy.
kiowas [ Legend ]
Pole ---> widze ze twardo trzymasz sie swoich wyswiechtanych frazesow - nomenklatura okraglostolowa itp. Tego sie spodziewalem. Melodyka przypominasz bardzo Giertycha i Leppera ale to tak na marginesie.
Jesli tak bardzo pragniesz IV RP to wiedz moj drogi, ze jesli dojdzie do zmiany konstytucji to bedziesz zawdzieczal to wlasnie 'nomenklaturze' czyli PO. Bez tej partii PiS niczego nie przepchnie.
Tak na przyszlosc - polecalbym ci gruntowne zapoznanie sie z zapowiedziami gospodarczymi PiS i ich analiza ekonomiczna. Jesli masz o tym jakiekolwiek pojecia (acz zmuszony jestem stwierdzic, ze chyba nie) to dojdziesz do wniosku, ze dalsze zadluzanie panstwa, zwiekszanie obciazen podatkowych, majstrowanie przy kursie zlotego, scalanie wladzy w rekach rzadu itd itp w zaden sposob nie uszczesliwi rzeszy bezrobotnych i ubogich.
Na szczescie wbrew twoim zarliwym modlom Kaczynski tych wyborow nie wygra i nie bedziemy musieli panu prezydentowi fundowac reprezantycjnego podestu do kontaktow z innymi politykami.
Pole [ Konsul ]
Re.kiowas
Co sprawia że już znasz wynik wyborów z 23 październia br.? Pycha czy pobożne życzenie?
Ja nie wiem kto wygra - wiem natomiast, że D.Tusk skompromitował się o wiele bardziej niż A.Kwaśniewski z samodzielnym przyznaniem sobie tytułu magistra.
A tak przy okazji - moim zdaniem D.Tusk kłamie mówiąc, że nie wiedział nić o swoim dziadku w Wehrmachcie - nie chciał założyć sprawy sądowej J. Kurskiemu - tryb wyborczy byłby zbyt szybki i prawda wyszłaby na wierzch... liczył na coś. Może że nikt nie dotrze do tych dokumentów przed II turą a potem byłaby to już musztarda po obiedzie.
kiowas [ Legend ]
Pole ---> nie pycha, a wiara w rozum nieco wiekszej wiekszosci spoleczenstwa.
Jakies przyklady poprosze na te kompromitacje bo na razie to jedynie strzykasz jadem dla samego opluwania (kolejne podobienstwo do G. i L.)
twoje zdanie spowodowane jest tym co napisalem powyzej. Moze nie chcial zalozyc sprawy bo brzydzil sie babrac z taka szumowina jak Kurski. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ale niektorzy posiadaja jeszcze cos takiego jak zwykla ludzka przyzwoitosc.
Powodzenia przy urnie :)

DarkStar [ magister inzynier ]
znalazlem w internecie fajne podsumowanie rzadow Kaczynskiego w Warszawie, przytocze je w calosci. jezeli tak ma wygladac IV, Solidarna (swoja droga ciekawe co to oznacza - solidarne dzielenie sie wlasnymi zarobkami z "potrzebujacymi"?) RP Lecha to ja wysiadam:)
Prezydentowi stolicy nic się nie udaje. Warszawiacy kochają go nadal. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy dowiedzieli się:
Obiecanego triumfalnie przez Kaczyńskiego mostu Północnego nie będzie. Przetarg został unieważniony, bo administracja prezydenta Kaczyńskiego złamała zasady bezstronności i anonimowości. To oznacza, że w ciągu najbliższych trzech lat żaden nowy most w Warszawie nie powstanie.
Przetarg na zabudowę placu Piłsudskiego, tam gdzie stoi Grób
Nieznanego Żołnierza, został unieważniony. Urząd Kaczyńskiego postawił inwestorom nierealne warunki. W efekcie miasto straciło 300 tys. zł, bo tyle kosztowała obsługa wynajętej zagranicznej kancelarii prawnej. No i miną kolejne dwa, trzy lata, zanim nowy przetarg zostanie rozstrzygnięty.
Pewnie przepadnie dotacja z Unii Europejskiej na warszawskie metro, bo miejscy urzędnicy narobili błędów w dokumentach. Błędy były też w dokumentach dotyczących dotacji na modernizację linii tramwajowej w Al.Jerozolimskich. Koło nosa może przejść ok. 350 mln zł. Błędy powstały, choć miasto wynajęło firmę PriceWaterhouseCoopers, której doradcy za jedną godzinę biorą 671 zł.
W rankingu polskich miast pozyskujących fundusze z UE stolica znalazła się na 8. miejscu. Pierwsza Bydgoszcz w przeliczeniu na głowę mieszkańca zyskała
1158,6 zł, Warszawa wspierana przez kosztowne firmy doradcze 97,36 zł.
Stratę 29 mln zł w 2004 r. na budowę metra zarzucili
prezydentowi radni z Platformy Obywatelskiej. Urząd nie wykorzystał pieniędzy z kontraktu wojewódzkiego i nie wyegzekwował należnych kar za opóźnienia w budowie stacji metra przy placu Wilsona. Zresztą stacja nadal ma niedoróbki. Otworzono ją w najgorszym, PRL-owskim stylu, uruchomiono przymykając oko na ekipy remontowe poprawiające fuszerki.
W stolicy panuje bałagan remontowy. Ulicę Czerniakowską wygładzono za 30 mln zł. Część pieniędzy natychmiast zmarnowano, bo zaraz potem wkroczyli tam remontowcy od wodociągów ryjąc w świeżo wypolerowanej nawierzchni. W ważnym dla ruchu wiadukcie przy ul. Marynarskiej stwierdzono błędy projektowe. Znów straty pieniężne, opóźnione inwestycje.
Administracja prezydenta Kaczyńskiego czegokolwiek się dotknie,to spieprzy.Nie jest w stanie rozwiązać problemu letnich ogródków w restauracjach w centrum miasta czy na pustych nadwiślańskich bulwarach.
W ruinę popada nie tylko warszawska Starówka, ale i Mariensztat.Z planów odnowienia dzielnicy MDM nici. Zapowiedziano likwidację bazaru na Stadionie Dziesięciolecia, ale urzędnicy nie sprawdzili, że firma dzierżawiąca obiekt ma umowę do 2007 r. Brak kompetencji i umiejętności urzędnicy Kaczyńskiego nadrabiają hucpą i gromkimi oświadczeniami obiecującymi lepszą przyszłość.
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy dowiedzieli się też, że prezydent Kaczyński działa niezgodnie z głoszonym w czasie wyborów programem:
Miały maleć koszty administracji. W roku 2004 wzrosły one o
46 mln zł. Lwią ich część stanowiły nagrody prezydenta dla swoich dyrektorów, średnio po 40 tys. zł. Za rządów Kaczyńskiego każdy warszawiak wydawał w 2004 r. na administrację samorządową 203 zł. W Krakowie, Poznaniu takie wydatki nie przekraczają 160 zł. Czy mieszkańcy stolicy czują różnicę w poziomie usług administracji?
Prezydent Kaczyński stale podkreśla swoje obrzydzenie do wszystkiego co komunistyczne. Kiedy jednak chce wywłaszczyć kilka tysięcy mieszkańców stolicy z zasiedziałych przez nich gruntów, zwykle na peryferiach miasta, to sięga po obowiązujący nadal krytykowany przez PiS dekret Bieruta. Ten, który nacjonalizował grunty w całej Warszawie, który jest przez prawicę podważany. Kiedy stalinowski dekret może być użyteczny dla interesów urzędników Kaczyńskiego i jego klientów, to jawi się słusznym,
obowiązującym w III RP prawem. Ciekawe, czy w IV RP, tej już Kaczyńskiej, dekret ten pozostanie?
W mieście Lecha Kaczyńskiego miały ostatecznie zostać
zablokowane korupcjogenne budowy centrów handlowych, zwanych mollami. Bo finansowane przez zagraniczny kapitał molle zżerają tkankę polskiego średniego i drobnego kupiectwa. W kampanii wyborczej Lech Kaczyński grzmiał, że nie dopuści do powstania kolejnego hipermarketu. Teraz jego urzędnicy zgodzili się na budowę nowych centrów handlowych na Młocinach i w Wilanowie.
Rozbudowywane są istniejące: Reduta, Promenada, IKEA na Targówku, ursynowski Factory Outlet. W 2004 r. Powierzchnia wielkich obiektów handlowych wzrosła o 22,5 proc. Głosujący za Kaczorem polscy kupcy mogą tylko puknąć się w główkę i pomacać pustą kieszeń. No, ale każdy samorządowiec wie, że wielkopowierzchniowych obiektów handlowych można mieć więcej.
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy mogli dowiedzieć się, że w tym czasie prezydent Kaczyński złamał głoszone przez siebie zasady programowe i moralne: Miało nie być w mieście korupcji i kolesiostwa. Ewa Holewińska,przewodnicząca dzielnicowej komisji mieszkaniowej,radna z PiS, wykupiła atrakcyjne mieszkanie komunalne, mimo iż ma willę w podwarszawskiej Radości. Mieszkanie w reprezentacyjnych Al. Ujazdowskich. Lokal zbył jej partyjny kolega Jarosław Zieliński, który długo łączył posadę radnego w Suwałkach z posadą burmistrza dzielnicy Śródmieście w Warszawie. Jak się przemieszczał szybko z Suwałk do Warszawy, to już tajemnica walczącego o uczciwość PiS.
Szefem Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego prezydent Kaczyński uczynił Andrzeja Gelberga, byłego naczelnego redaktora Tygodnika Solidarność. Prezesa wydawnictwa. Zwolnionego przez solidarnościowców po
doprowadzeniu tygodnika na skraj bankructwa, oskarżanego przez niektórych współpracowników o podwójną księgowość. Teraz Gelberg zdołował MPT. Doprowadził do strajku taksówkarzy przeciwko jego rządom.
Pole [ Konsul ]
Re.kiowas
Powiedziałeś cyt.: "Pole ---> nie pycha, a wiara w rozum nieco wiekszej wiekszosci spoleczenstwa."
1.Co do mądrośąci większości - czy miliony/miliardy much może się mylić że g.wno jest dobre i smaczne a jednostkowa mucha negująca to jest kłamcą?
2."kiowas" co zrobisz jak prof. L.Kaczyński wygra? - Powiesz, że wiara w rozum nieco wiekszej wiekszosci spoleczenstwa zadecydowała o wyborze czy że Polacy nie dorosli do demokracji bo nie wybrali właściwego kandydata?

bialy kot [ Generaďż˝ ]
A ja slyszalem, ze drugi dziadek Tuska mial owczarka niemieckiego, co to na Gestapo nie szczekal, tylko ogonem merdal! Nie przymierzajac - zdrajca Narodu Polskiego!
Nigdy jeszcze nie bylem tak bardzo zniesmaczony polityka. Gowno mnie obchodzi, czyja rodzina walczyla w powstaniu a kto mial dziadka w Wehrmachcie. I tak obaj to jedna i ta sama polityczna padlina, dla ktorej najlepsza zabawa jest ubecka wojna na kwity i teczki. Ale jesli obaj mysla, ze moga mydlic mi oczy podsuwajac pod nos rewelacje rodem z "Faktu", zamiast konkretnych programow, to nie sa warci mojego glosu i moga go sobie najwyzej wcisnac gleboko w dupe!

PER_ [ Wieczny Tułacz ]
Pole --> Rzadko wypowiadam tak ostre slowa, ale jestes najwyrazniej czlowiekiem ograniczonym.
Po pierwsze powtarzasz plotki, ktore okazuja sie falszem. Jozef Tusk, owszem, przez chwile byl zolnierzem wehrmachtu (jednostka szkoleniowa, nie walczaca na froncie) , ale zostal do tej armii wcielony sila i jak tylko mial okazje czmychnal z niej do Polish Forces.
Po drugie znajac odrobine historie nie gadalbys takich banialukow. Trudno dyskutowac z czlowiekiem. ktory nie rozumie niuansow zwiazanych ze skomplikowanymi losami slaskich i kaszubskich rodzin.
Po trzecie w rzadach zachodnioeuropejskich mozna bylo znalezc osoby uwiklane w kolaboracje z niemcami, lub wrecz dzialajace w partii nazistowskiej.
Po czwarte dyskwalifikuje Cie Twoj podskorny, a moze otwarty antysemityzm. Tacy jak Ty sa hanba dla naszego kraju. We mnie, w Polaku pochodzenia zydowskiego, wzbudzasz odraze. Wiele o Tobie mowi fakt, ze swoja wiedze o Zydach czerpiesz z lektur takich autorow jak Nowak.
Po piate nie ulega watpliwosci, ze jestes prymitywny i glupi, ale do tego sie nie przekonasz majac tak wysokie poczucie wlasnej wartosci.
Po szoste w innych swoich watkach rowniez sie osmieszasz, ale to wciaz nie pogarsza Twojego samopoczucia.
Po siodme reprezentujesz i manifestujesz cos co ja nazywam kolokwialnie "skurwysynstwem". A musze Ci powiedziec, ze ja nienawidze ludzi z gruntu niemoralnych, ktorzy skurwysynstwo traktuja niczym zasade i regule w postepowaniu.
PER_ [ Wieczny Tułacz ]
Po osme ta "spiskowa teoria dziejow" w Twoim wykonaniu jest rozczulajaca. Jestes strasznie biednym, prymitywnym czlowieczkiem, skoro musisz sobie tak swiat tlumaczyc. Az mi sie Ciebie zal zrobilo.
Po dziewiate LPR i Samoobrona to jedno wielkie posmiewisko, w srodowiskach netowych te ugrupowania ciesza sie skromnym raczej poparciem, ale widze, ze od czasu do czasu mozna natknac sie na takiego matolka jak Ty, ktoremu ktores z tych ugrupowan pasuje.
Po dziesiate nie bede sie juz nad Toba znecal, przykro mi tylko, ze tacy jak Ty osmieszaja Polske i Polakow swoim prymitywizmem swiatopogladowym, kultura osobista i cholernie mierna inteligencja.
Zegnaj
P.S. Przepraszam za zlamanie regulaminu, ale sa sytuacje, wypowiedzi i zjawiska, obok ktorych nie mozna przechodzic obojetnie.
kiowas [ Legend ]
Pole ---> w tym wypadku akurat nie mialiardy, a jedynie nieco wieksza przewaga. Na szczescie nie mamy az tylu osobnikow twojego gatunku wiec rewolucja na szczytach nam sie nie szykuje.
A co do przegranej prof. L. Kaczynskiego (bylby dumny z tego tytulu :))) to jestem gotow isc o zaklad ze tak bedzie. Przymujesz?
Pole [ Konsul ]
Nie mogę przyjąć takiego zakładu - bo wynik wyborczy jest nieprzewidywalny.
Oczywiście z dwojga L.Kaczyński kontra D.Tusk wolę L. Kaczyńskiego ale to tylko mój wybór - czy wyborcza większość akurat 23 października br. też tak będzie myślała ja po prostu nie wiem. I nie jestem pewien ani wygranej D.Tuska ani wygranej L.Kaczyńskiego.
A przy okazji - dziwię się niektórym głosom na różnych forach że D.Tusk sepleni - moim zdaniem to nie jest jego problem - na Górnym Śląsku i Cieszyńskim na osoby mówiące twardym "r" i co tu ukrywać o zniemczonych korzeniach mówi się że "handryczą". I to jest właśnie tzw. handryczenie.
To jeszcze jeden przyczynek do tezy możliwości dziedziczenia pewnych cech - choć szczerze mówiąc nie wiem czy nauka znajduje uzasadnienie na taką cechę dziedziczną - stąd wniosek: skoro nie dziedziczne to może kwestia wychowania.
Pole [ Konsul ]
Re.PER_
Pomijając twoją chamską wypowiedz - odpowiem ci tylko na jednym przykładzie jak bardzo się mylisz.
Cyt. ciebie: "Po dziewiate LPR i Samoobrona to jedno wielkie posmiewisko, w srodowiskach netowych te ugrupowania ciesza sie skromnym raczej poparciem, ale widze, ze od czasu do czasu mozna natknac sie na takiego matolka jak Ty, ktoremu ktores z tych ugrupowan pasuje."
Na necie dominuje dziecięca i młodzieżowa twórczość - nie mająca przełożenia na realny świat - bo gdyby brać za poważne poparcie jakim cieszy się np. J. Korwin-Mikke na necie to jego partia miałaby poparcie rzędu 15-20 procent wśród wyborców. Dorośniesz to zmienisz poglądy.
Co do reszty nie dam się sprowokować - po prostu łamiesz regulamin, jesteś chamem, zasługujesz na bana i nie jesteś tym za kogo się podajesz.
Yossarian [ RY!!! ]
Pole --> Hahaha... jesteś gorzej niż żałosny, przysięgam.

PER_ [ Wieczny Tułacz ]
Pole --> Nie jestem tym za kogo sie podaje? Czlowieku, Ty sie musisz leczyc! Powaznie. Ja chromole, ale takiego rabnietego goscia juz dawno tutaj nie spotkalem.
Lepiej wiesz kim jestem? :)))
Pole [ Konsul ]
Re.Yossarian
Powiedz mi Yossarian czym ty się różnisz od nienawiści socjalistów (bolszewików i nazistów) do swoich prawdziwych czy urojonych wrogów, skoro twoim językiem są słowa cyt. ciebie: "Pole --> Hahaha... jesteś gorzej niż żałosny, przysięgam."
To dla ciebie ktoś kto ma przeciwne tobie poglądy jest "żałosny"? I ty masz czelność ew. mówić o tolerancji czy postępie? Jesteś taki sam tolerancyjny jak byli tolerancyjni bolszewicy czy naziści. Idź, podpal jeszcze nieprawomyślne książki i zakaż mi mówienia - to zapewne w twoim stylu i twoich ideowych kumpli.
Pole [ Konsul ]
Re.PER_
Podałeś się za polskiego Żyda - fajnie, wiesz co, może sobie porozmawiamy sobie po hebrajsku? Znam ten język jak i arabski. No powiedz mi: Na dworze jest teraz ciepło".
Yossarian [ RY!!! ]
Pole --> Twoje insynuacje są tak zabawne, że nawet od Monty Pythona lepsze. Może zaczniesz pisac skecze? :] Nie zauważyłeś, że jesteś sam jak palec? Powiedz lepiej, do czego próbujesz doprowadzic? Dokąd zmierzasz? Ja nie widzę sensu w Twoim zachowaniu. Pragniesz znaleźc tu zwolenników swoich dziwnych teorii?
BlackDog [ Centurion ]
Czy tak bedzie wygladac przyszla politka "kaczorów" ludzie bede przeswietlani do trzeciego pokolenia włacznie?

PER_ [ Wieczny Tułacz ]
hahahahaha. o kurcze, Pole, jestes naprawde niesamowity, a najgorsze, ze nie zdajesz sobie z tego sprawy.
nie bede Ci wyluszczal spraw dotyczacych moich koligacji rodzinnych, mojego zydostwa, dziejow moich przodkow, powiem tylko, ze Twoja wiedza na temat Izraela i Zydow jest zalosnie mala, czego dales wyraz podczas swoich wypowiedzi w tym watku. w kazdym razie Twoja wiedza nt. Izraela i Zydow jest porownywalna do Twojej wiedzy na moj temat, na temat mojego pochodzenia, mojego nazwiska, wieku, wyksztalcenia, zawodu, wygladu, majatku etc.
nie zamierzam wdawac sie w dyskusje z kims takim, powiedzialem Ci juz "zegnaj", chetnie poczytam Twoje nastepne posty, by sie posmiac, ale we mnie nie znajdziesz wdziecznego rozmowcy, zbyt siebie szanuje.
papa, Pole.
Pole [ Konsul ]
Re.PER_
Widzisz zostałeś przyłapany na kłamstwie i mistyfikacji - mieszkałem prawie pięć lat na Bliskim Wschodzie (z powodu pracy mojego ojca) a ty co?
Kłamczuch
Szalom

Deepdelver [ aegnor ]
Pole --> Widzisz zostałeś przyłapany na kłamstwie i mistyfikacji - mieszkałem prawie pięć lat na Bliskim Wschodzie (z powodu pracy mojego ojca) a ty co? Kłamczuch
PER_ zdaje się wspomniał, że ma żydowskie korzenie, co nie musi się przekładać na znajomość hebrajskiego. Ja na ten przykład mam dalekich przodków na Ukrainie, a nawet dumki zaśpiewać nie potrafię, nie mówiąc o znajomości ichniejszych "krzaczków". Zatem jeśli nie masz dowodów na jego kłamstwa, to odszczekaj to co mu zarzucasz.
Przy okazji ustosunkuj się do swoich (przykładowych) kłamstw i mistyfikacji (dla ułatwienia Ci je zboldowałem):
Prof. L. Kaczyński z tego co wiem jest dobrym prawnikiem - jego specjaloność to prawo pracy i ma spory dorobek naukowy w tym zakresie.
A przy okazji - dziwię się niektórym głosom na różnych forach że D.Tusk sepleni - moim zdaniem to nie jest jego problem - na Górnym Śląsku i Cieszyńskim na osoby mówiące twardym "r" i co tu ukrywać o zniemczonych korzeniach mówi się że "handryczą". I to jest właśnie tzw. handryczenie.
To jeszcze jeden przyczynek do tezy możliwości dziedziczenia pewnych cech - choć szczerze mówiąc nie wiem czy nauka znajduje uzasadnienie na taką cechę dziedziczną - stąd wniosek: skoro nie dziedziczne to może kwestia wychowania.
Chopie weź przestań dupić. Mieszkam na Śląsku ćwierć wieku i wiem jak tu się mówi. A może jeszcze "wada wymowy" Tuska wynika z tego, że ma rozwidlony gadzi język? LOL
Podałeś się za polskiego Żyda - fajnie, wiesz co, może sobie porozmawiamy sobie po hebrajsku? Znam ten język jak i arabski. No powiedz mi: Na dworze jest teraz ciepło".
Podajesz się za Polaka. Znam ten język. Więc powiedz nam: "Przepraszam za wszystko, już więcej tu nie przyjdę".
:D
kiowas [ Legend ]
A propos 'handryczenia'. W rejonach, z ktorych pochodzila moja sp. babcia slowo to oznacza ni mniej ni wiecej tylko 'klocenie sie'. Dziwne, ze w innym rejonie oznacza jakoby cos zupelnie roznego.
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Wiesz co to jest wolność słowa? - Ja ją pojmuję tak - np. nie podoba mi sie to co ty mówisz ale będę bronił twojego prawa do mówienia tego co mówisz.
Nie podobają mi się twoje poglądy ale będę bronił twojego prawa do twoich poglądów i swobodnego ich wyrażania.
Masz inne zdanie?
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
A gdzie miejsce na prawdę? I poglądy, a fakty to zupełnie różne rzeczy.

Mistrz Giętej Riposty [ Zrób koledze naleśnika ]
A na marginesie, bede powtarzal jak Kato Starszy czy tam Młodszy, że naziści nie byli socjalistami. I w tym temacie powtarzam to również!
Pole [ Konsul ]
Re.alpha_omega
Chcesz by ktoś był strażnikiem co jest a co nie jest prawdą? To już było i nazywało GUKPiW (Cenzura) przy ul Mysiej w Warszawie. Nawet klepsydry zawiadamiające o pogrzebie musiały mieć akceptację „funkcjonariusza prawdy”.
To "zabawne" jak w czasach współczesnych wiele małolatów mając gębę pełną frazesów o tolerancji i postępie jednocześnie jest zwolennikami... najczarniejszego zamordyzmu. To słynne: "jestem tolerancyjny a co nie jest tolerancyjne ja określam a jak już określę to... nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji".
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
Pole ------------------> Tolerancja nie zakłada akceptacji nieudowodnionych, wyspekulowanych twierdzeń, które podaje się jako fakty. Możesz mieć poglądy - owszem - ale nie dziw się później, iż ktoś Ci zarzuca oparcie ich na konfabulacjach i zmyśleniach. Inna sprawa, że nie potrzeba tu od razu wyzwisk - ale to już kwestia wychowania.
Deepdelver [ aegnor ]
Pole --> problem polega na tym, że tolerancja z natury rzeczy ma swoje granice - nie jest wartością absolutną tak jak chciałbyś ją widzieć. Zupełna tolerancja równałaby się całkowitej apatii.
Druga rzecz to, że ja nigdy nie uważałem się za tolerancyjnego. A już z całą pewnością nie toleruję tak natarczywej propagandy i zwyczajnie podłego wyszukiwania "haków" na wrogów (a to Żyd, a to dziadka miał kolaboranta, a to wujek za granicę uciekł). I nie sprawia mi nawet radości fakt, że twoja pokrętna i oszczercza retoryka działa paradoksalnie na rzecz Tuska.
To już było i nazywało GUKPiW (Cenzura) przy ul Mysiej w Warszawie.
Był też cały rozbudowany aparat partyjnej propagandy, specjalizujący się w wykrywaniu wrogów klasowych i żydomasońskich spisków. Głównie za pomocą prokurowania "faktów" i grzebania w "podkolorowanej" genealogii. Ówcześni funkcjonariusze z pewnością doceniliby internet jako doskonałe medium rozpowszechniania swoich kalumni i zmanipulowanych półprawd, gdzie nie trzeba gębą świecić za fałszywość swoich tez.
Chcesz by ktoś był strażnikiem co jest a co nie jest prawdą?
Czym innym jest "subiektywność" prawdy, a czym innym otwarte łgarstwa i złośliwe insynuacje.
Pole [ Konsul ]
Re.alpha_omega
Mieszasz - wolność słowa to nie jest tolerancja, to zupełnie inna sfera wartości. A do oceny faktów nie stosuj cenzury wypowiedzi - lub "życzliwe" słowa Deepdelvera czego oczekuje ode mnie cyt.: "Przepraszam za wszystko, już więcej tu nie przyjdę". :D"
No cóż - myślę że najlepszym pod tym względem jest zapis w Konstytucji USA liczący już ponad 200 lat (jedna z poprawek) - wolność słowa nie może być niczym ograniczona. I jak na razie USA jeszcze nie upadły od tego, wręcz przeciwnie to ciągle mocarstwo numer 1 na świecie.
W Europie w grach komputerowych wolno umieszczać sowiecką gwiazdę, młot i sierp (symbole czerwonego socjalizmu tzn. bolszewizmu) – dziwne pamiętając, że komunistyczny terror w XX wieku nie miał sobie równych pod względem skali, zasięgu i liczby ofiar, w całej historii świata. Różne szacunki wymieniają 100-300 milionów zabitych, z tego 20-75 milionów w Rosji.
Za to zakazane jest umieszczanie swastyki - symbolu brunatnego socjalizmu (nazizmu), systemu mniej wydajnego w przemysłowej śmierci niż jej czerwona siostrzyca - bo raptem winnego "tylko" ok. 25 mln zabitych/zamordowanych.
W USA jakoś młodzież nie jest przesiąknięta nazizmem czy komunizmem i wolno umieszczać i to i to.
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
Pole --------------->
Ale o czym Ty mówisz - zgadzam się, że wyzwiska etc. świadczą w pewien sposób o nietolerancyjności i w tym względzie masz rację, ale niezgoda na Twoje wydumane przekonania i ich krytyka (póki nie ucieka się do inwektyw) ma się nijak do idei tolerancyjności.
Osobiście natomiast uważam, że cała ta idea jest jedną wielką wydumką - także dostrzegam antytetyczność poglądów i działań u zwolenników tolerancji, ale moim zdaniem nie wynika to jedynie z głupoty (choć najczęście własnie stąd), wynika to z wewnętrznej sprzeczności tej idei.
Pewną analogią jest tutaj stwierdzenie: prawda nie istnieje wygłoszone jako zdanie prawdziwe (nie możemy stwierdzić, iż zdaniem prawdziwym jest to, iż nie ma prawdy), także w przypadku tolerancyjności mamy podobną sprzeczność, albowiem niemożliwe jest tolerancyjne pogodzenie wzajemnie sprzecznych dążeń, z których jedno dąży do podważenia drugiego (np. kwestia homoseksualizmu).
Pole [ Konsul ]
"Lech Kaczyński i jego otoczenie, winni są Polakom przeprosiny za sposób prowadzenia kampanii, polegający na wykorzystywaniu w niej informacji z przeszłości moich przodków" - powiedział kandydat na prezydenta Donald Tusk.
Przekładając to na ludzki - L.Kaczyński i jego sztab powinień siedzieć cicho, wiedząc o dziadkach (liczba mnoga) Tuska w Wehrmachcie, nie siedzieli cicho i ujawnił sprawę - to powinień za to przeprosić.
To brzmi niczym mowa Orwella "Rok 1984".
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Co do dezercji dziadka Tuska to nie jest ona taka pewna - patrząc na daty wynika to raczej z wyzwolenia miasta w którym stacjonował przez Aliantów.
kiowas
A propos 'handryczenia'. W rejonach, z ktorych pochodzila moja sp. babcia slowo to oznacza ni mniej ni wiecej tylko 'klocenie sie'. Dziwne, ze w innym rejonie oznacza jakoby cos zupelnie roznego.
W moim rodzinnym kawałku Polski też obowiązuje takie znaczenie.
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
W Krakowie pole oznacza podwórko, u mnie oznacza teren pod uprawę - wniosek?
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
Pole --------------> Gdyby udowodnili tezy z ND o niemieckojęzyczności Tuska i jego działaniom na rzecz odłączenia Kaszub od Polski, można by było dyskutować, natomiast sam fakt przymusowego (czy nawet dobrowolnego) wcielenia Tuska do Wehrmachtu bynajmniej o Tusku nie musi świadczyć - może, ale nie musi, stąd jest to chwyt niedozwolony, zwyczajna spekulacja.
Inna sprawa, że hospicja, kwestie warszawskie, wanna Wassermanna, rozmaite puste hasełka Tuska, to także spekulacje i gra na najniższych odczuciach i skojarzeniach (Religa) ciemnej masy - ale cóż zrobić, że do ludzi bardziej trafia uśmiechnięty, wykreowany Tusk, niż poważny, gburowaty, ale będący sobą Kaczyński. Są i tacy, dla któych najważniejsza jest gospodarka i ponieważ tutaj nie mam możliwości podjęcia dyskusji - mogę ich zrozumieć (choć większość powtarza jedynie po innych).
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
oczywiście - wcielenia dziadka Tuska i jego działaniach
Attyla [ Flagellum Dei ]
Deepdelver
Popraw mnie, ale chyba fundamentem doktryny prawa naturalnego, jest przekonanie o istnieniu przyrodzonych i niezbywalnych wartości takich jak wolność właśnie czy godność.
Nie zamierzam cię poaparawiać. Tak właśnie jest. Tyle, że jest to fundament, który nie ma dla doktryny prawa naturalnego wielkiego znaczenia.
1. są to wartości nadane nam przez stwórcę przez co nie są wartościami samymi w sobie i dla siebie
2. Jednocześnie z tymi wartościami otrzymaliśmy pewien zakres praw, który sam w sobie te wartości ogranicza.
3. naszym celem nie jest bycie wolnym czy godnym ale "cnotliwym" (w dawnym tego słowa znaczeniu)
4. właśnie na tym polega cały wic w prawie naturalnym, że wolność i godność poświęca się dla celów wyższych a nie na odwrót - bo to jest już lewackie zboczenie
5. w konsekwencji, skoro obie te wartości są domyślnie ograniczane, nie są one najważniejszym czy chociażny istotnym elementem naszego życia. Chodzi o to, byśmy sami chcieli je poświęcać dla uzaskania nagrody.
Jak abstrakt może być czymś przyrodzonym?
A to akurat jest bardzo proste. Człowiek nie jest tylko zwierzęciem działającym wedle programu genetycznego, ale posiada też nieśmiertelną duszę, któja w naszym skończonym świecie jest jedynym elementem nieskończonym. I to właśnie dusza jest siedliskiem tych wartości nieskończonych, przez co ta sprzeczność jest tylko pozorna.
Wydaje mi się, że skoro stoisz przy założeniu, że tylko procedura ma walor realnego prawa (z pominięciem kwestii obiektywności, którą zasygnalizowałeś), to prawno naturalne koncepcje stoją w zupełnej opozycji do Twoich poglądów.
Prawie tak. Ale znowu nie ten akcent:D. Jak dla wartości absolutnych siedliskiem jest nasza dusza - czyli jedyny element, którego nie da się nagiąć czy ograniczyć z zewnątrz, tak dla prawa materialnego przestrzenią jest procedura. Procedura powoduje, że abstrakcyjne prawo materialne staje się czymś realnym i namacalnym. Nie są to zatem sfery wzajemnie się wykluczające, ale sfery wzajemnie się uzupełniające. Procedura bez abstrakcyjnych norm prawa materialnegojest warta tyle samo co prawo materialne bez procedury - czyli w zasadzie woli jego wykonywania. I tu właściwie jest choroba obecnego prawa:
1. jedynym elementem - zgodnie z doktryną liberalną, koniecznym dla funcjonowania prawa jest strach przed sankcjami. Dzięki temu przymus nabiera znaczenia największego. W konsekwencji organy mające wymuszać stosowanie prawa odrywają się od granic nadanej im legitymacji a my przestajemy chcieć to prawo stosować. Co gorsza - zaczynamy traktować prawo jako element opresyjny a nie porządkujący.
2. powyższa doktryna zakłada, że skoro nie istnieje w nas element nieskończony - ponadnaturalny - to jedynym co daje nam możliwość mówienia o sobie - człowiek - jest prawo. W konsekwencji powstaje przeświadczenie, ży tylko to co prawem uregulowane jest dobre i cywilizowane. To zaś co nie jest przedmiotem zaiteresowania prawa jest dzikie, nieokrzesane i konieczne do wyeliminowania. Stąd takie idiotyzmy jak stałe dążenie do traktowania wartości abstrakcyjnych jako realnych i koniecznych do realizacji w całej rozciągłości. W konsekwencji mamy "intersujące" paradoksy, wedle którycj dąży się do zagwarantowania prawem wolności. Np. feministki chcąc być wolnymi żądają zniewalania całej reszty. To samo z pedałami, i setkami innych mniejszości. Dzieje się tak, bo ludzie są skoncentrowani wyłącznie na sobie. Ich ambicją nie jest już życie cnotliwe, ale realizacja partykularyzmów bez oglądania się na nic.
Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotykam się z sytuacją, w którj ktoś odmawia waloru realności prawu materialnemu, a uznaje jednocześnie obligo po stronie ustawodawcy respektowania tak abstrakcyjnych norm, które zakotwiczone są tylko w filozofii czy etyce.
Ma nadzieję, że powypsze wyjaśnienia pozwoliły rzuciły nieco światła na moje przekonania. Ja poprostu jestem konserwatyst w tym sensie, że uważam, że wolność można osiągnąć wyłącznie poprzez osobiste dążenie do dobra - czyli samodoskonalenie a nie poprzez mnożenie praw i prawideł. Prawa mają pojawiać się wyłącznie tam, gdzie samodoskonalenie jest postulatem pustym - czyli tam, gdzie jednostki nie chcą poświęcić części ze swoich wolności dla wyższych wartości. Co więcej - uosobieniem tych wyższych wartości absolutnie nie może być dobro jakiejkolwgrupy społecznej, bo wtedy rawo angarzje się w partykularyzmy, a zatem rozpoczynamy ścieżkę na końcu której jest samodestrukcja. Uosobieniem tych wartości wyższych może być wyłącznie Bóg, który dzięki swej nieskończonej naturze daje nam gwarancję ograniczenia realizowania partykularyzmów.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Dziadek w Wehrmachcie oczywiście o niczym nie świadczy ale Tusk i jego sztab sam się wkopał zaprzeczeniami. A za kłamstwo to już wyborcy karzą.
Generalnie - kto Miodowiczem wojuje ten od Kurskiego ginie ;)
BTW Kurski już "dał głos":
kiowas [ Legend ]
alpha omega ---> akurat dzialalnosc Kaczysmkiego jako prezydenta to najistotniejsza kwestia w tym calym sporze bo pokazujaca jak potrafi on dzialac jako cialo zarzadzajace. Wiec mowienie o jakichs politycznych gierkach w tym przypadku jest totalnie chybione.
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
kiowas ---------------> Owszem - tylko co oznacza przestraszone milczenie Tuska po tym, jak Kaczyński rzuca kilka liczb w tej sprawie, bądź paragraf odnośnie hospicjów? Oznacza tyle, iż Tusk nie ma odpowiedzi - a nie ma jej, gdyż jego ziomkowie radzili sobie jeszcze gorzej i to jest najwidoczniej fakt.
Trop niesprawdzony - finansowanie hospicjów w miastach w których we władzach jest dużo ludzi z PO.

a.i.n... [ Kenya believe it? ]
Przejrzałem wątek i nie zauważyłem, więc zadam to pytanie:
Czy mi się wydaje, czy nikt nie zauważył, ale Tusk wcześniej nie chwalił się ani nie wspominał słowem, że ten dziadek służył w Siłach Zbrojnych na Zachodzie.
Jak dla mnie uwiarygadnia to jego niewiedzę nt. wcielenia do Wehrmachtu jak i tej służby w PSZnZ.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
a.i.n...
Ja też to zauważyłem ale można z tego wyciągnąć przeciwny wniosek :)
Jakim cudem Tusk nie wiedział że dziadek był na Zachodzie i wrócił do Polski po wojnie?
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
a.i.n... --------------> Nigdy się tego nie dowiesz, czy to niewiedza, czy przemyślana sugestia sztabowców, bo jeśli chodzi o inteligencję Tuska, to wydaje mi się, iż gdyby sam decydował w tym względzie, byłby to dowód niewiedzy.
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
Bramkarz -----------------> Tusk - historyk, dodajmy :)
Mistrz Giętej Riposty [ Zrób koledze naleśnika ]
Taki z niego historyk jak z koziej... dalej kazdy moze sobie dokonczyc sam. Tusk dyplom magistra ma.
A propos na poczatku lat 90-tych byl taki przekret - do archiwów SB weszła dziwnej prowieniencji tak zwana "komisja historyków", w jej skladzie był inny magister historii- Adam Michnik.
a.i.n... [ Kenya believe it? ]
Bramkarz -> no to jest dla mnie proste - za komuchów bał się (dziadek) przyznać i do służby w Wehrmachcie, i do służby na Zachodzie, więc siedział cicho...
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
a.i.n... ----------------> Przed wnukiem? Kim zatem był wnuk?
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Ale to wszystko dało się sprawdzić albo nawet sprawdzono - w końcu Tusk powoływał się na dziadków w swoim spocie (w kolejnych emisjach chyba wycięto ten fragment).
W końcu co do reszty rodziny Tusk przeprowadził badania do swojej książku i szczegółowo opisał ich losy.
Deepdelver [ aegnor ]
Zatem mamy jasność. Sądziłem po prostu, że uprawiasz bardziej "ateistyczny" nurt prawa natury, który odwołuje się do "naturalnego porządku", "natury" itd. W tym wypadku nie widzę potrzeby drążenia fundamentalnych różnic w naszych światopoglądach, bo to już odwieczne doktrynalne spory (błąd naturalistyczny itp.) i niczego nowego na tym polu (nomen omen) nie zdziałamy.
Kilka uwag:
1) Nie wiem dlaczego uważasz prawo za element obcy, nie chciany przez społeczeństwo. Przecież większość ludzi marzy o tym by ustawodawca uregulował za nich drobiazgowo wszystko co tylko możliwe. Prawo służy ludziom do redukcji złożoności rzeczywistości, której nie potrafią w pojedynkę sprostać (tak samo jak religia IMO), wprowadza elementy przewidywalności do chaosu potencjalnych zdarzeń i reakcji. Prawo i religia IMO to diwe strony tej samej monety.
2) Piszesz o samodoskonaleniu, ale nie zauważasz chyba, że w sensie moralnym społeczność nasza postępu w zasadzie nie robi - taki postęp jest tylko udziałem jednostek. Bo i czym różnimy się od starożytnych ludów? Że potępiamy niewolnictwo, sprzeciwiamy się nierówności i rasizmowi, nie morujemy jeńców, nie torturujemy więźniów? Jak zapewne widzisz to są osiągnięcia prawa, a nie procesu samodoskonalenia. To przecież nie tak, że ludzie nagle poczuli, że niewolnictwo jest niemiłym zwyczajem. To "oświecony" ustawodawca przełamał ich protesty narzuconym odgórnie prawem, które ludzie dopiero z czasem zaakceptowali. Można zatem stwierdzić, że prawo może być instrumentem czynienia dobra i motorem rozwoju moralnego. A w takim wypadku prowadzi do wolności.
3) Piszesz o osobistym dążeniu do dobra, ale pomijasz fakt, że dobro jest pojęciem subiektywnym, inaczej interpretowanym przez poszczególne jednostki, religie, społeczności, czy pokolenia historyczne. Dążenie do dobra nie ma jednego odwiecznego kierunku.
4) Religia też jest prawem, wykazuje wszelkie jego cechy z dodatkiem w postaci wiary. Choć są też ludzie, którzy wierzą w prawo.
a.i.n... [ Kenya believe it? ]
alpha_omega -> nie wiem jak to było, ale rozumiem sytuację, że mały Donald był za mały, żeby dziadek mu o takich sprawach mówił (dziecko jak dziecko - chlapnie gdzies w szkole i...) albo w ogóle temat w rodzinie nie istniał, a potem... Potem o ile dobrze zrozumiałem, to dziadek zmarł, już dość dawno temu.
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
Bramkarz --------------> Ta więc - brawa dla sztabu Tuska :)
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
a.i.n... ----------------> Jeśli prawdą jest to co mówi Bramkarz, nie miałem okazji czytać, to Twoje przekonania są chybione :)

Deepdelver [ aegnor ]
Mój post tyczy się oczywiście wypowiedzi Attyli.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
a.i.n...
Tusk ma prawie 50 lat - dziadek miał mu kiedy powiedzieć.
Czuje że będą jeszcze jaja z dziadkiem Tuska - wrócił z Zachodu i dostał państową posadę, pojawią się pewnie pytania czy był z PZPR.
Józef Tusk urodził się w 1907 w Gdańsku w rodzinie pochodzenia kaszubskiego. Miał obywatelstwo Wolnego Miasta Gdańska. Chodził do szkół polskich i niemieckich, potem pracował na Dworcu Głównym PKP jako telegrafista. Należał do Gminy Polskiej Związku Polaków, Zjednoczenia Zawodowego Polskiego, Towarzystwa Śpiewaczego Harmonia organizacji polskich w Wolnym Mieście.
1 września 1939 uciekł z mieszkania podczas najścia niemieckich szturmowców. Niespokojny o los rodziny (miał pięcioro dzieci), udał się na policję, gdzie został zatrzymany. Był więziony wraz z innymi Polakami. Trafił do obozu przejściowego w Nowym Porcie, później był przymusowym robotnikiem rolnym. W marcu 1940 wywieziony do obozu koncentracyjnego w Stutthofie (pracował m.in. w stoczni Schichau w Elblągu). Przesłuchiwany przez gestapo. W sierpniu 1941 z nowym nakazem aresztowania ("polski fanatyk, zagraża bezpieczeństwu Rzeszy") wywieziony do obozu koncentracyjnego w Neuengamme koło Hamburga. W tym obozie podczas wojny umieszczono ok. 17 tys. Polaków. Być może to stamtąd trafił do niemieckiej armii, a potem do wojska polskiego na Zachodzie.
Józef Tusk wrócił do Polski w 1945. Po powrocie pracował w dyrekcji PKP w Gdańsku. Zmarł w 1987. Piotr Adamowicz
mos_def [ Generaďż˝ ]
Pole >> nie wiem ile ci płaca w tym sztabie PiSu, ale ja nie chce mieszkac w kraju gdzie bedzie sie oceniac ludzi po ich przodkach, chyba zdajesz sobie sprawe z tego, ze jak sie dobrze pogrzebie, to u kazdego znajdzie sie jakichs mniej lub bardziej niechlubnych przodkow (a co, myslisz ze u Kaczorow nie ?)
Nie chce zeby moj prezydent wprowadzal jakas chory system rozliczen za czyny dziadkow, prababek i wujkow ojca i co tam sobie jeszcze nie wymysla, zeby wypominano ludziom grzeszki ludzi ktorych czesto nawet na oczy nie widzieli lub ledwo ich pamietaja...
Dlatego mowie Kaczynskiemu i jego sposobowi sprawowania władzy NIE.
a.i.n... [ Kenya believe it? ]
Bramkarz -> miał, miał, ale może nie chciał :)

Deepdelver [ aegnor ]
Czuje że będą jeszcze jaja z dziadkiem Tuska - wrócił z Zachodu i dostał państową posadę, pojawią się pewnie pytania czy był z PZPR.
Takie pytania wróciłyby bumerngiem do Kaczyńskiego. Znaleźliby się dociekliwi, którzy zastanaiwaliby się głośno w jaki sposób opozycjonista zdołał w dobie PRLu zrobić doktorat (tym bardziej na prawie), kiedy bez partyjnej legitymacji magistra czasem było trudno zrobić. A że takie pytania (z jednej czy drugiej strony) byłyby durne i podłe to już inna para kaloszy.
Pole [ Konsul ]
Re.mos_def
Już o tym mówiłem – a ty wracasz do tego.
1.Dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś nie cierpi D. Tuska i jego krętactw (pamiętając o jego wyczynach w KLD i Związku Kaszubów) to zaraz jest (płatnym) agentem PiSu?
2.Nie tylko moim skromnym zdaniem pierwsza osoba w Państwie (Prezydent RP czy personifikacja Majestatu Rzyplity) powinna mieć nieskazitelną przeszłość nawet w tył pokoleń.
Dlaczego? Bo to jest Prezydentem.
A ponadto wymienię ci dwa przykłady z życia codziennego, gdzie prześwietla się dokładnie życiorys nie tylko kandydata ale bliskich (nawet dalszych). Jeśli zamarzysz o pracy w Policji to twoja rodzina będzie bardzo drobiazgowo prześwietlana. Łącznie z np. ew. zmarłymi rodzicami. Jeśli masz jakieś powiązania (osobiście lub rodzina) z tzw. przestępczością nie dostaniesz pracy w Policji.
Inny przypadek - praca w UOPie czy WSI i tu kandydaci też są maksymalnie prześwietlani - z sprawdzaniem co robili rodzice czy wujkowie kandydata. Jeśli mieli (nawet nie ty osobiście) kontakt np. z obcą agenturą (wywiadem innego państwa) nie dostaniesz pracy w UOPie.
Jakby nie był urząd Prezydenta suwerennej Polski to coś znacznie ważniejszego od np. inspektora Policji czy funkcjonariusza UOPu. Dlatego skoro powszechnie sprawdza się życiorysy w/w i ich bliskich to dlaczego ma być naganne sprawdzanie życiorysów kandydatów na Prezydenta RP i ich bliskich?

Deepdelver [ aegnor ]
Pole --> rozumiem, że niejasności przy aferze FOZZ też dyskwalifikują Kaczora, bo mimo braku dowodów rzucają cień na nieskazitelną opinię o kandydacie?
Chyba, że słynne "TKM", czy "Spieprzaj dziadu" to wyraz kryształowego charakteru.
Chyba zostaje więc nam Pyszko, którego docenili wyborcy z Rudnika ;)
Mistrz Giętej Riposty [ Zrób koledze naleśnika ]
Prezydent daje ordery, podpisuje albo wetuje ustawy, wyznacza szefow roznych sluzb.
I to chyba tyle.
Nie ma wiec specjalnie wielkiej wladzy, znacznie wazniejsze byly dla losow panstwa wybory parlamentarne, ale poniewaz wiekszosc ludzi to ciemny motloch, wybory na prezia traktuja jako jasną i klarowną bitwa miedzy silami zla i dobra. Tymczasem faktycznie znaczenie jest niewielkie. Milosciwie nam wciaz panujacy Aleksander zbijal prez te 10 lat bąki, i nic a nic nie zmienilo sie w polskiej polityce gospodarczej czy zagranicznej z jego przyczyny. Frazesy typu "silny prezydent silna Polska" mozna sobie schowac.
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
???
Gdyby Kaczyńscy byli uwikłani w aferę FOZZu (jak sugerujesz) to pomyśl - czy np. za rządów SLD i ich ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego nie byliby z radością pociągnięci do odpowiedzialności karnej? Wieć nie opowiadaj bzdur - rodem z pomarańczowej prasy a la "Nie".
Co do stwierdzenia "spieprzaj dziadu" - nie pamiętam dokładnie okoliczności tego zdarzenia ale wiem co innego. Menele które czasami napatoczą się na różne imprezy czy spotkania wyborcze potrafią zależć za skórę.
alpha_omega [ Generaďż˝ ]
MGR -----------------> Zachodzi jeszcze układ - rząd+prezydent, stąd ta gorączka.

Deepdelver [ aegnor ]
Wieć nie opowiadaj bzdur - rodem z pomarańczowej prasy a la "Nie".
Nie wiem czy ktokolwiek z PC był uwikłany w sprawę FOZZu i nigdy się tego nie dowiemy. Należy zatem uznać że nie. Pokazuję tylko twój chory sposób myślenia - dziadek domniemany ochotnik Wehrmachtu jest be i dyskwalifikuje Tuska, ale zeznania świadków że Kaczory brały kasę to betka, wyrok na Kaczora za zanieważanie to też nic. :)
Gdyby Kaczyńscy byli uwikłani w aferę FOZZu (jak sugerujesz) to pomyśl - czy np. za rządów SLD i ich ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego nie byliby z radością pociągnięci do odpowiedzialności karnej?
Wyrok wydaje sąd, a na sąd rząd nie ma już żadnego wpływu. A sędzią przewodniczącym w sprawie FOZZ był sędzia Andrzej Kryże. Sędzia Kryże to ciekawa postać np. w 2001 r. napisał dla ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego projekt nowelizacji kodeksu karnego. Wcześniej zasiadał wraz z Lechem w Komisji Nadzwyczajnej ds. Zmian w Kodyfikacjach, miał status eksperta z poparcia PiSu. IMO bardzo możliwe, że usłyszymy o nim w tej kadencji.
W sprawie FOZZu komuchy zrobiły co mogły, czyli wyemitowały film z panem Pineiro w roli głównej (odpowiednik filmu pana Kurskiego tylko w drugą stronę).
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
O tym że SLD mogłoby, gdyby Kaczyńscy byli uwikłani w aferę FOZZu, zaaranżować sprawę sądową udowodniły kulisy zatrzymania Modrzejewskiego. Instrumentalne traktowanie UOP, Prokuratury i Sądu przez SLD. Co za problem zmienić sędziego - przecież na tej zasadzie p.B. Piwnik zrobiła karierę - i dać nowego sędziego?
Nie ma znaku równości między filmem "Nocna zmiana" J. Kurskiego a opowiastkami Pinerio - choćby z tego wzgl. że "Nocna zmiana" to bezpośredni zapis rozgrywanych wydarzeń a rewelacje Pineiro to... jego "wspomnienia" post factum - i jak się okazało kłamliwe.
qaq [ CCCP ]
nie wiem o czym teraz mówicie i nie czytałem waszych postów oprócz pierwszego i uważam że nie powinno się oceniać człowieka na podstawie dziadków lub rodziców ale jego samego, jego czyny itp. bo ten ktoś nie jest odpowiadzialny za czyny innych
Bramkarz [ brak abonamentu ]
qaq
Dlatego staramy się wyciągnąć z tej sprawy wnioski, które dotyczą zachowania kandydatów.
Deepdelver [ aegnor ]
"Nocna zmiana" to bezpośredni zapis rozgrywanych wydarzeń
Byłaby, gdyby nie była pocięta i "doprawiona" komentarzem. Przez te zabiegi ma taką samą wartość jak fantasmagoryczne bajania Pineiro.
"Nocna zmiana" jest o tyle kłamliwa, że bredzą tam o odwoływaniu "rządu patriotycznego" Olszewskiego i braku udziału PC w tej "zdradzie narodowej". Wstrząsające. Jednak mniej wstrząsające okazuje się gdy uświadomisz sobie że był gabinet Porozumienia Centrum. Trudno, żeby swój rząd odwoływali. :)
Jaka w tym zdrada? Chcą obalić rząd i robią to. Rząd nie może istnieć wbrew woli większości parlamentarnej. Nie rozumiem co w tym dziwnego. takich spraw nigdy nie złątwia się przecież na konferencjach prasowych.
O tym że SLD mogłoby, gdyby Kaczyńscy byli uwikłani w aferę FOZZu
Pamiętaj, że w czasach AWS Kaczory w ogóle się nie liczyły jako koło czy organizacja (tylko Lech jako osobowość). Dopiero ze śmiercią AWSu pojawił się PiS i Jarosław wrócił do polityki.
Robi27 [ VISCA EL BARCA !!! ]
kiedyś Kaczory mi nie przeszkadzały, ale jak widze jakie towarzystwo oblepiło ich partie: patrz lpr`owskie szumowiny pokroju Kurskiego i baractwo dyrektora Rydzyka, to mówie stanowcze NIE. Nie chce takiego prezydenta, wybiore Tuska.

Deepdelver [ aegnor ]
Ciekawostka:
Kaczyński, który wraz z Tuskiem wziął udział w programie "Teraz my" w telewizji TVN, powiedział, że sprawa odbyła się "bez wiedzy jego, czy też jego brata". Jak dodał, wnioski wobec Kurskiego zostały natychmiast wyciągnięte: został wykluczony ze sztabu wyborczego i zostanie postawiony przed sądem partyjnym. Kaczyński zaznaczył, że taki "czarny PR", jaki zaprezentował Kurski "nie może być tolerowany"
https://www.wprost.pl/ar/?O=81904&C=71
Tusk powtórzył, że informację, iż Jacek Kurski zamierza sięgnąć do wiedzy o przodkach, aby wykorzystać ją w kampanii, otrzymał pięć tygodni temu i przekazał ją Lechowi Kaczyńskiemu. Dlatego - jak powiedział - większym i bardziej dramatycznym zaskoczeniem jest dla niego zastosowanie takiej metody przez konkurentów, niż to, czego dowiedział się z ujawnionych dokumentów.
https://wiadomosci.onet.pl/1180182,,,,,,4528,itemspec.html
Kabaret, panowie, kabaret.
Pole [ Konsul ]
Hmm, kulisy odwołania rządu J.Olszewskiego jakby nie było to mały "pucz" - no bo strach przed teczkami, strach przed prawdą - zjednoczył... egzotyczna koalicję. A nad tym wszystkim takie ruchy jak nocny wyjazd J.Kuronia do Gdańska i pośpieszne ściąganie L.Wałęsę do Warszawy - organizowanie przez niego pospolitego ruszenia - cel obalić rząd Olszewskiego a potem zobaczymy. De facto zastopować lustrację. Wałęsa, no cóż - może kiedyś prawda o nim dotrze do powszechnej świadomości. Nie wszystkie akta zostały zniszczone – a mikrofilmy pałętają się od Moskwy po Waszyngton.
Owszem "Nocna zmiana" jest pocięta jak... każdy dokument - ale nie zmontowano rozmów które nie miały miejsce - stąd m.in. ta słynna wypowiedz Donalda Tuska o liczeniu głosów "puczystów" miała miejsce. Tego nie da się zagłuszyć.
Deepdelver [ aegnor ]
Jaka to miała być lustarcja pokazał Macierewicz publikując kilka godzin wcześniej listę domniemanych współpracownikow służb specjalnych. Głównym zadaniem tej listy było uwalenie Wałęsy i ubrudzenie wszystkich poza PC.
Hmm, kulisy odwołania rządu J.Olszewskiego jakby nie było to mały "pucz"
Obalenie rządu było legalne, zatem żaden pucz. "Mały pucz" to frazes bez treści. Odwołanierządu Suchockiej też nazywasz "małym puczem"?
strach przed teczkami, strach przed prawdą - zjednoczył... egzotyczna koalicję.
Powiedzmy sobie wprost - zjednoczył wszystkich w Sejmie przeciwko PC (postkomuniści o ile pamiętam powstrzymali się od głosu). Znaczy wszyscy źli czy może PC zagrało fałszywą kartą?
Sinic [ ]
Jestem w szoku. Pole tyle razy juz sie tu osmieszal. Tyle razy udowodniono mu zwyczajne klamstwa. Myslalem ze juz podwinie ogon i nie wroci. A tu sie okazalo ze wrocil jak zly szelag ;)
Notabene dalej nie odpowiada na postawione mu zarzuty. Gdy ktos mu udowodni klamstwo to zmienia temat. I zaczyna pisac o czyms innym majac nadzieje ze wszyscy o jego wpadce zapomna. Przeciez ten czlowiek jest doslownie zenujacy. Robi tutaj tak nieudolna reklame Kaczynskiego, w tak nieudolny sposob oczerniajac Tuska, ze juz sam nie wiem co o nim myslec. Przeciez az takich idiotow nie moga miec w sztabie Kaczynskiego. Nacjonalisci z kregow rozancowych Radia Maryja to z regulyu sa idioci. Jednak maja dobrych ludzi d sterowania masami. A ten osobnik tutaj powoduje wrecz spadek popularnosci Kaczynskiego w wzrosy Tuska.
Tak jakby byl on ze sztabu Tuska i udawal specjalnie nacjonaliste powiazane z LPR i PiS celem przedstawienie tych dwoch partii i ich ludzi w jak najgorszym swietle i zdobycia poparcia dla Tuska.
Ja juz naprawde zglupialem :DDD
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Nic podobnego - A. Macierewicz upoważniony uchwałą sejmową sporządził wykaz osób figurujących w zasobach archiwalnych MSW - natomiast przeciwnicy lustracji uknuli funkcjonujący do dziś stereotyp, że była to lista agentów.
Mała acz (z punktu widzenia prawa) istotna różnica.
Ponadto uprzejmie zauważam, że sprawa teczek i ich otwarcia nie został uruchomiona przez PC lecz (i bardzo dobrze że została uruchomiona) przez posła UPR p. J. Korwin-Mikke, który był wnioskodawcą tej uchwały sejmowej.
Wniosek J.Korwina-Mikke nie był konsultowany z PC - rozważmy inną rzecz. Przecież rząd J. Olszewskiego został odwołany z powodu "teczek" - gdyby JKM nie złożył swojego wniosku L. Wałęsa nie miałby szans zmontować egzotyczna koalicję "strachu". Choć nienawidził Olszewskiego za zablokowanie planów pozostawienia Sowietów (Rosjan) w Polsce pod przykrywką spółek handlowych. Ktoś (Wałęsa lub ktoś z jego otoczenia) bardzo na tym stracił - o ile pamiętam J. Olszewski przesłał swój sprzeciw gdy L. Wałęsa był już w Moskwie i świętował swój wkład w pozostawienie Rosjan w Polsce.
Pole [ Konsul ]
Re.Sinic
Mówisz cyt. "Pole tyle razy juz sie tu osmieszal. Tyle razy udowodniono mu zwyczajne klamstwa" - uprzejmie proszę o podanie kiedy to się ośmieszyłem i kiedy kłamałem?
Bo ja jako żywo nie znajduje czegoś takiego w swoim postepowaniu - i co to znaczy ośmieszał, w czyich oczach? Twoich? Ale mi to miarodajna opinia:((
Oczywiście nie jestem nieomylny - ale jeśli gdzieś się myliłem to nie upieram się że nie popełniłem błędu. A ty oczywiście wychodzisz z założenia, że twoje poglądy są słuszne i niepodważalne?

Deepdelver [ aegnor ]
Ponadto uprzejmie zauważam, że sprawa teczek i ich otwarcia nie został uruchomiona przez PC lecz (i bardzo dobrze że została uruchomiona) przez posła UPR p. J. Korwin-Mikke, który był wnioskodawcą tej uchwały sejmowej.
Dodaj też, że uchwała ta miała charakter jawnie bezprawny (takie rzeczy wymagają rangi ustawy), co potwierdził Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu. Prasa zignorowała listę uznając ją za niewirygodną, za wyjątkiem „Wieczoru Wybrzeża” (co ciekawe pełna lista ukazała się tego samego dnia, a przeciez dokumenty miały charakter tajnych, co dobitnie pokazuje jak ta lustracja by wyglądała) i UPRowskiego tygodnika „Najwyższy Czas”.
W ramach ciekawostek dodam, że przy sporządzaniu listy pracował zespół kierowany przez studenta astronomii. O jej wartości może świadczyć fakt, że według tych dokumentów Jerzy Osiatyński jako rzekomy agent SB nosił pseudonim „Osiatyński”. LOL
Wybacz ale ja bardziej skłonny jestem wierzyć śp Kuroniowi niż Macierewiczowi (wielkiemu fanowi Che Guevary zresztą).
Pole [ Konsul ]
Nie jestem konstytualista więc nie mogę z całkowitą pewnością twierdzić że się mylisz - ale z tego co pamiętam w ówczesnym porządku prawnym ta sprawa nie była uregulowana tzn. nie było konieczności wymogu zachowania rangi ustawowej. Natomiast tak próbowali twierdzić (wymóg zachowania drogi legislacyjnej w postaci ustawy) przeciwnicy uchwały lustracyjnej. Co jest śmieszne - po prostu była luka w prawie i każde działanie tu (z zachowaniem powagi aktów prawnych) było poprawne.
Ponadto tzw. lista Macierewicza (lista zasobów archiwalnych MSW) była opatrzona klauzulą "tajne".
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Ponadto nie przypominam sobie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego kwestionującego legalność w/w uchwały sejmowej.
Oczywiście mówie o ówczesnym porządku prawnym - bo w czasach dzisiejszych przy obecnie obowiązującym prawie taka uchwała byłaby niezgodna z Konstytucją.
UrbachPaproch [ Pretorianin ]
Nie tylko moim skromnym zdaniem pierwsza osoba w Państwie (Prezydent RP czy personifikacja Majestatu Rzyplity) powinna mieć nieskazitelną przeszłość nawet w tył pokoleń.
Dlaczego? Bo to jest Prezydentem.
Może być pajacem, ćwierćinteligentem, neurotycznym zakłamanym patafianem, pod warunkiem, że:
1. ojciez zginął rozstrzelany w Powstaniu Warszawskim
2. dziad zginął stratowany przez kawalerię Budionnego w wojnie polsko-bolszewickiej
3. prapradziad dał się zadźgać bagnetem w Powstaniu Styczniowym itd.
Jak tak czasem poczytam bzdurne argumenty za i przeciw jednemu i drugiemu kandydatowi, to zaczynam wierzyć marketingowcom, że tylko 6% głosów spływa na wybieranych za sprawą ich projektów, programów i możliwości poprawy tego czy owego.
Reszta to postawa, uroda, kolor koszuli i prawe pochodzenia dziadka ze strony matki (czy aby nie Żyd, Niemiec, Rus, albo co gorsza Osetyniec?).

Deepdelver [ aegnor ]
Co jest śmieszne - po prostu była luka w prawie i każde działanie tu (z zachowaniem powagi aktów prawnych) było poprawne.
Ponadto nie przypominam sobie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego kwestionującego legalność w/w uchwały sejmowej.
Znowu twoja pamięć "przypadkiem" szwankuje i całkowicie nie masz racji.
Obwieszczenie Prezesa Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 czerwca 1992 r. o zawieszeniu stosowania uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 28 maja 1992 r. (M.P. 1992 nr 20 poz. 157)
Obwieszczenie Prezesa Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 października 1992 r. o utracie mocy obowiązującej uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 28 maja 1992 r. (M.P. 1992 M nr 34 poz. 245)
Zatem czy PiS powinien być tak dumy, że jako PC samotnie forsował wykonanie nielegalnej uchwały, mającej uderzyć w ich politycznych przeciwników? Bo nielegalności odwołania rządu nikt nie stwierdził.
Ponadto tzw. lista Macierewicza (lista zasobów archiwalnych MSW) była opatrzona klauzulą "tajne".
I "przypadkiem" tego samego dnia trafiła do prasy. :)
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
???
Przecież żaden akt prawny RP nie uznał w/w uchwały sejmowej za nielegalną czy niezgodną z Konstytucją!!! - zawieszono jej wykonanie nie dlatego że była (rzekomo) niezgodna z Konstytucją tylko dlatego że nowy rząd nie był zainteresowany jej wykonaniem i o to wnosił. Przecież po to obalono rząd J.Olszewskiego i doprowadzono do powstania rządu W. Pawlaka.
O ile wiem do prasy tzw. lista Macierewicza trafiła bo... m.in. osoby wymienione na tej liście uznały, że najlepszą metodą obrony jest atak i robiąc się za "niewiniątka" i z dużym lamentem poleciały do kilku redakcji z tą listą... Chyba pamiętasz kto wówczas w kuluarach sejmowych wymachiwał tą listą mówiąc - jestem na tej liście to fałszywka, znacie mnie nigdy nie kablowałem (już mu wierzę he he) A inny znany poseł (wyjątkowo wówczas trzeźwy) o przydomku "J... termos” - tajemnica poliszynela było tę ze nigdy tam nie było herbaty czy kawa za to była zwykła czysta - mówił - "ja to wiem,. oni są niewinni. Nie potrzebuję żadnych papierów, bo wiem i koniec."
Deepdelver [ aegnor ]
Pole --> nie rozumiesz czy udajesz, że nie rozumiesz?
Trybunał Konstytucyjny orzeka o niezgodności aktu z Konstytucją i na tej podstawie wyciąga określone w ustawie skutki prawne. Nie jest od uchylania uchwał czy ustaw tylko z tego powodu, że komuś się nie podobają. Zawiesić stosowanie lub utracie mocy obowiązującej mógł w myśl ówczesnej ustawy dopiero wskutek uznania jej za niezgodną z konstytucją. Twoje zdanie "zawieszono jej wykonanie nie dlatego że była (rzekomo) niezgodna z Konstytucją tylko dlatego że nowy rząd nie był zainteresowany jej wykonaniem i o to wnosił" świadczy o braku elementarnej wiedzy na temat zasad i podstaw funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Wstyd.
Przecież żaden akt prawny RP nie uznał w/w uchwały sejmowej za nielegalną czy niezgodną z Konstytucją!!!
Zrobiły to przytoczone orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. O konstytucyjności nie decydują ustawy czy rozporządzenia, tylko orzeczenia TK. Tak wtedy jak i teraz.
Deepdelver [ aegnor ]
A jako, że mam w zwyczaju miażdżyć twoje spekulację twardymi faktami, poniżej masz link do tekstu orzeczenia. Zachęcam do poczytania bo TK zdobył się nawet na ocenę moralną takiego działania. Zachęcam też do przeczytania Konstytucji.
Runnersan [ Konsul ]
Jężyk jakim posługuje w jakim prowadzona jest narracja w "nocnej zmianie" ("patriotyczny rząd, zdrada narodowa") dykfalifikują ten film, jako obiektywny dokument, a porównać go chyba mozna jedynie do tego pseudo dokumentu o Kaczyńskich i aferze FOZZ
Pole [ Konsul ]
Re.Deepdelver
Rzeczywiście masz rację.
Sinic [ ]
Pole -->
Dlaczego za kazdym razem kazda podana przez ciebie "prawdziwa" informacja okazuje sie zwyklym klamstwem? I nie mozna tu mowic ze miales zle informacje, ze sie pomyliles. Za kazdym razem tak sie tlumaczysz, jesli w ogole raczysz odpowiedziec po zdemaskowaniu twoich klamstw. Ale gdy to sie zdarza po raz kolekny i kolejny to juz mozna uznac to jedynie za dzialanie celowe. Dokladnie kazdy "fakt" podany tu przez ciebie okazywal sie nieprawdziwy. Za kazdym razem ktos znalazl dowody swiadczace o czyms przeciwnym niz podawales. Typowa propagandowka naladowana calym stekiem bzdur majacych cechy wiarygodne z wplecionymi najwiekszego kalibru zwyklymi klamstwami. Twoi prekursorzy z propagandowek stalinowskich i nazistowskich byliby z ciebie dumni. Dokladnie te same metody stosujesz. Widze ze wiesz na kim sie wzorowac...

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Sinic ---> Z całym szacunkiem, ale nie najeżdżaj tak na "Pole", bo każdy ma prawo tutaj mijać się z prawdą, choćby przypadkowo:-).
Dyskusja IMHO ciekawa, zaś fakt, iż "Pole" z takim uporem forsuje swe poglądy wyjdzie na zdrowie zarówno Jemu, jak i czytającym. Niezależnie bowiem od jakości prezentowanych argumentów, rzecz tutaj dotyka znaczącego fragmentu naszej historii, i warta jest dyskutowania. To oczywiste, że trudno utożsamiać się ze światopoglądową postawą, która cechuje "Pole", bo w tym przypadku mamy niejako "gotowy obraz Polski", w ramy jakiego wpycha się wszystkie fakty i insynuacje, żeby jawił się on poważnie i zasadniczo. Dorabianie teorii do faktów, kosztem ich rzetelnego ukazywania jest stare, jak świat, ale zawsze wcześniej, czy później zostaje skompromitowane. Dzięki temu też pojawia się z czasem w miejsce fałszywego, obraz rzeczywisty. I oto tu chodzi :-)
soso [ Centurion ]
z calej tej dyskusji niedowiedzialem sie tylko jednego.. co tak naprawde pan Pole ma do Tuska... a jedynie ze woli kaczora jako mniejsze zlo... Tak tez juz pare reazy sie spotkalem z takimi opinjami.. i co mnie dziwi nikt niemogl nic konkretnego zarzucic Tuskowi.. zawsze byly to utarte slogany bez zadnych podstaw w faktach...
Attyla [ Flagellum Dei ]
Deepdelver
Sądziłem po prostu, że uprawiasz bardziej "ateistyczny" nurt prawa natury, który odwołuje się do "naturalnego porządku", "natury" itd.
Wtedy popełniałbym wszystkie te błędy, które mi zarzucałeś:D
Nie wiem dlaczego uważasz prawo za element obcy, nie chciany przez społeczeństwo. Przecież większość ludzi marzy o tym by ustawodawca uregulował za nich drobiazgowo wszystko co tylko możliwe.
Nie uważam prawa za element obcy. Jako istoty stadne prawa mamy we kwri. Ja tylko twierdzę, że prawo zawsze stanowi element narzucony. To taki paradoks, który możliwy do ograniczenia lub wyeliminowania możliwy jest wyłącznie w grupach małych i bardzo małych, gdzie alienacja instytucji jest mocno utrudniona. Jaką, że zjawiska tego nie da się wyeliminować w warunkach masowych, konieczne staje się kontrolowanie wyalienowanych instytucji przez element stanowiący o żywotności poczucia prawa naturalnego - religię. Z tego zresztą powodu zachodni komuniści tak histerycznie reagują na wszelkie przejawy życia duchowego wśród poddanych. Dlatego też popierają wszelkie ruchy powodujące dalszą ateizację. Nie przez przypadek też przestrzenią, dzięki której polskie ruchy rewolucyjne z lat 80-tych był Kościół katolicki.
Prawo służy ludziom do redukcji złożoności rzeczywistości, której nie potrafią w pojedynkę sprostać (tak samo jak religia IMO), wprowadza elementy przewidywalności do chaosu potencjalnych zdarzeń i reakcji.
To może jest możliwe jeszcze na etapie demokracji wojennej. W każdym razie w minimalnych populacjach, gdzie alienacja instytucji jest utrudniona. W obecnych warunkach jest to totalna bzdura. A jak wygląda alienacjałatwo stwierdzić na podstawie tzw. Straży miejskiej. Powoływano ją jako element mający wpłynąć na bezpieczeństwo. Bandyci mieli mieć ograniczoną przestrzeń manewru. Tymczasem niemal natychmiast po powołaniu SM zamieniła się w instytucję zatruwającą rzycie normalnym, spokojnym obywatelom, których jedyną zbrodnią jest to, że są aktywni. W chwili obecnej jest to instytucja wręcz nienawistna choć minęło zaledwie kilka lat od jej utworzenia.
Prawo i religia IMO to diwe strony tej samej monety.
Kolejna bzdura. źródłem prawa jest suweren (zmienny w czasie). źródłem religii jest bóstwo (niezmienne w czasie). Dlatego prawa zmieniają się jak w kalejdoskopie, a religia jest (przynajmniej w podstawowym zrębie) niezmienna.
Piszesz o samodoskonaleniu, ale nie zauważasz chyba, że w sensie moralnym społeczność nasza postępu w zasadzie nie robi
Już pisałem, że społeczeństwo to lewacki abstrakt mający z rzeczywistością tyle akurat wspólnego co pięść z okiem. o nie społeczność ma czynić postęp a jednostki. Oczywiście im większe zinstytucjonalizowanie tego procesu (większy wpływ kleru na kształtowanie jednostek) tym proces bardziej zrutynizowany (stąd krytyka XIX wiecznego mieszczaństwa), ale takie niebezpieczeństwo jest zawsze i rośnie z czasem.Dlatego co jakiś czas konieczna jest odnowa życia duchowego. W KK odbywa się to co klka stuleci.
Bo i czym różnimy się od starożytnych ludów?
A uważasz, że powinniśmy się różnić? Czy uważasz, że doskonalenie, to produkowanie nowych typów samochodów? Człowiek nie jest masowo produkowaną maszyną. Nie jest możliwe proste powielanie pozytywnych wzorców, bo ich "pozytywność" uzależniona nie jest oceniana matematcznie czy ekonomicznie ale ideologicznie(emocjonalnie). Nie jesteśmy maszynami i należy się z tym pogodzić.
Że potępiamy niewolnictwo, sprzeciwiamy się nierówności i rasizmowi, nie morujemy jeńców, nie torturujemy więźniów? Jak zapewne widzisz to są osiągnięcia prawa, a nie procesu samodoskonalenia.
No - to jest już totalna bzdura.Prawo nie występowało to jako czynnik wywołujący zmiany a je sankcjonujący. Majpierw konieczna była rewolucja ideologiczna, aby prawo uzyskało legitymację dla samego siebie. Zatem najpierw konieczne były zmiany światopoglądowe. Inna sprawa to ocena tych zmian jako pozytywnych. O ile w spełeczeństwach kastowych np. egalitaryzm dawał kożyści polegające na ułatwionym przepływie ludzi z grupy do grupy, o tyle w spełeczeństwach zegalitaryzowachy, prowadzi to do zjawisk jednoznacznie negatywnych. Jak ze wszystkim: nadmiar konsekwencji nie jest niczym dobrym.
To przecież nie tak, że ludzie nagle poczuli, że niewolnictwo jest niemiłym zwyczajem.
Nie. Ruch abilicyjny zrodził się na przemysłowej północy, gdzie niewolnictwo nie było wydajne (więc jego zniesienie niewielu lub nic nie zmieniało) a jednocześnie dawało ideologiczne spoiwo dla podjęcia walki z separatyzmami rozliczego południa.
To "oświecony" ustawodawca przełamał ich protesty narzuconym odgórnie prawem, które ludzie dopiero z czasem zaakceptowali.
No proszę. A ja cały czas sądziłem, że to przegrana wojna secesyjna.
Piszesz o osobistym dążeniu do dobra, ale pomijasz fakt, że dobro jest pojęciem subiektywnym, inaczej interpretowanym przez poszczególne jednostki, religie, społeczności, czy pokolenia historyczne. Dążenie do dobra nie ma jednego odwiecznego kierunku.
Jest takim wyłącznie w wydaniu laickim. W religii dobrem jest Bóg. Dążąc do Boga w wykonywaniu jego nakazów dążymy do dobra. Naturalnie nie da się tu uciec od błądzenia po manowcach iterpretacji i sporów dotrynalnych, ale tego nie da się uniknąć w żadnych warunkach. W każdym razie gwarantuje to realizowanie najważniejszych elementów prawa naturalnego.
Religia też jest prawem, wykazuje wszelkie jego cechy z dodatkiem w postaci wiary. Choć są też ludzie, którzy wierzą w prawo.
Prawo jest elementem religii. Religia jest wspólnotą emocjonalną a nie systemem. Najlepsze prawa nie powstrzymają seperatyzmów. Wpólnota emocjonalna jest pod tym względem o niebo wydajniejsza. Dlatego rzymscy cesarze firmowali chrystianizację cesarstwa. Po III w. ciągłych uzurpacji dawało to dobre rokowania na przyszość. Co ciekawe ta jedność urzymała się niemal przez całeśredniowiecze (czyli ponad tysiąclecie).
Pole [ Konsul ]
Czy wieżniów obozów koncentracyjnych wcielano do Wehrmachtu?
Pole [ Konsul ]
Donald Tusk - piękne i drogie opakowanie, co jednak znajdziemy w środku?
kiowas [ Legend ]
Pole ---> ty jakies swoje kompleksy leczysz pastwiac sie nad naszym przyszlym prezydentem czy tylko mama cie nie kocha?
Soulcatcher [ Prefekt ]
***********************************************
***********************************************
***********************************************
***********************************************
***********************************************
***********************************************
dobra, kononiec tego watku, nie wolno się dopisywać
***********************************************
***********************************************
***********************************************
***********************************************
***********************************************
***********************************************
***********************************************