GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Jak to Chodkiewicz Szwedów pod Kircholmem rozjechał.

23.09.2005
12:13
[1]

-żbiku- [ Pretorianin ]

Forum CM: Jak to Chodkiewicz Szwedów pod Kircholmem rozjechał.

Nie wiem dlaczego, ale ta bitwa ( i jej opisy) rozpalają moją wyobraźnie od czasów podstawówki (choć tam opisem było tylko ze sześć zdań). Po prostu piękna vitoria.

https://wiadomosci.onet.pl/1249148,1292,1,1,kioskart.html

23.09.2005
12:46
[2]

Mr.Puzio [ Konsul ]

Jesli bys chcial "zagrac"w ta bitweistnieje gra planszowa "Kircholm". Osobiscie uwazam ze jest swietna ! Paru milosnikow tej gry znajdzesz pod nizej podanym linkiem.

23.09.2005
19:19
smile
[3]

Dziarmaga [ Konsul ]

niezły tekst aż serce rośnie...

23.09.2005
20:05
[4]

DOOMinik [ Pretorianin ]

Tak to było w tym czasie nie mieli szwedzi na stanie muszkietu który przebił by husarski kirys

23.09.2005
21:57
[5]

Mr.Puzio [ Konsul ]

No bez przesady, ten pancerz husarski nie byl az tak ciezki, to chodzilo bardziej o niska szybkostrzelnosc ( czy raczej wolnostrzelnosc ) muszkietu, wogole wrazliowsc tej piechoty na szarze kawalerysjka, no i bledy w dowodzeniu.

23.09.2005
22:12
smile
[6]

el f [ RONIN-SARMATA ]

ja tam wolę Kłuszyn, mniej znany a równie ciekawa bitwa jeśli nie ciekawasza :-)

23.09.2005
23:01
[7]

Kłosiu [ Senator ]

Dokladnie, muszkiet bez trudu mogl przebic kazda zbroje z calkiem znacznej odleglosci. Tyle ze skutecznosc takiej salwy byla na tyle niewielka, ze jazda w zdecydowanym ataku ponosila straty rzedu kilku-kilkunastu towarzyszy (wiekszosc strat byla w koniach). Z kolei piechota szwedzka byla absolutnie nieprzygotowana na atak ciezkiej konnicy, ktora byla ewenementem wowczas w Europie, bo powszechnie panowalo przekonanie o sile broni palnej (w tej sytuacji oczywiscie bledne).

23.09.2005
23:20
[8]

M_G_K [ Konsul ]

Dla mnie absolutnie wstrzasajace jest okreslenie ,,pancerne zajace" - to musiały byc straszne czasy - kiedys najlepsi rycerze europy a w XVIII wieku zalosne pancerne zajace - w polskiej historii zawsze najgorsze zaczynalo sie gdy bylismy megalomansko zacofani technologicznie.
Kiedy wygrywalismy - to wygrywala doskonala nowoczesna bron + swietny zołniez i procedury dowodzenia

23.09.2005
23:45
[9]

el f [ RONIN-SARMATA ]

MGK - to samo mogli o sobie powiedzieć np Szwedzi czy Turcy. Też byli potęgami przed którymi drżała Europa a XVIII wiek zredukował je do roli podrzędnych i nieliczących się państw.

U nas moim zdaniem zawiniła nie technologia czy taktyka a wybór Wettinów na polski tron przez co zostalismy jedyn, wielkim polem bitwy i źródłem łupów dla walczących stron.

23.09.2005
23:47
[10]

DOOMinik [ Pretorianin ]

Co do przebijalnosci to bym się spierał czy tak bez problemu muszkiet z przełomu XVI i XVII wieku przebijał kirys nieraz o grubosci do 8mm i wiem co mówie to nie ja sobie to wymysliłem tylko na mojej uczelni pewein prof jest szalony co do uzborjenia z tego okresu, szybkostrzelnośc swoją drogą. Jak myslice czemu Sobieski atakiem husarii przelamal szyki turków pod Wiedniem?? A w nie wiele wczesniej husaria krolewska dostała od Lubomirskiego który miał armie prywatną uzborojoną na trendy zachodnie??

23.09.2005
23:51
[11]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

U nas moim zdaniem zawiniła nie technologia czy taktyka a wybór Wettinów na polski tron przez co zostalismy jedyn, wielkim polem bitwy i źródłem łupów dla walczących stron.

Zgadza się, inna sprawa że wcześniej nie wykorzystaliśmy paru prezentów historii.

23.09.2005
23:58
[12]

-żbiku- [ Pretorianin ]

Dla mnie najbardziej porażająca jest informacja, że całe starcie trwało zaledwie 15-30 min. kiedy inne bitwy trwały po kilka godzin. W historii nie powinno się gdybać, jednak żal straconych politycznych szans.

24.09.2005
10:50
[13]

klod______ [ Pretorianin ]

Co do skutecznosći muszkietu przeciwko zbroi husarza,

Słyszałem-czytałem anegdotke o ajkimś XVIIIw szlachcicu który dla zakładu wystawiał na probę swój odziedziczony po przodkach półpanerzyk, mianowicie siadal za stołem, a po drugiej stronie zakładajacy sie, strzelał do niego z pistoletu z odleglosci około 3 metrów, szlachcic ów wygrał ponoć kilkadziesiąt takich zakładów zanim pancerzyk się poddał.

24.09.2005
10:58
[14]

Kłosiu [ Senator ]

klod --> ale wtedy zasieg pistoletu to bylo pewnie te 3 m ;)
Muszkiet z 3 czy 4 razy dluzsza lufa mial o wiele wieksza sile razenia. Pistoletow uzywalo sie do strzelania z odleglosci nieco tylko wiekszej niz zasieg szabli :)

Doominik --> moze niektore kirysy mialy 8mm grubosci, ale na pewno tylko na osci (tak to sie nazywalo? ) Po bokach to bylo po prostu niepotrzebne, wiec watpie zeby komus sie chcialo bez sensu nosic na tulowiu centymetrowe plyty stalowe ;) Kirys nie byl po to zeby zatrzymywac kule, tylko zeby ochronic przed bronia reczna.

24.09.2005
11:11
[15]

DOOMinik [ Pretorianin ]

Klosiu --->kirys znakomice nadawał sie dla husarza chronił przed kulami z muszkietu i przed bronią ręczną. Jak zechcesz zauważyć kirys był bardziej wypukły na środku torsu by następnie schodzić pod pewnymi kątami w kierunku ramion. Wiem że gramy w gre ktora przedstawai czasy drugiej wojny swiatowej ale weź pod uwage że kula muszkietowa nie miala nic wspólnego z pociskiem takiego mausera była okrągła jak kula śniegu.Ii taka budowa pocisku sprzyjała rykoszetowaniu na zaokrąglonym kirysie. W "W Wielkiej Histori Polski" w tomie 5 na stronie 99 jest opisana bardzo dobrze husaria od jej powstania do upadku wraz z zastosowaniem kirysu. Jak będziecie chcieli to mage przepisać to wszystko na forum.
Klod----> Co do tego co napisaleś wpełni popieram Klosia a jesli ten szlachcic użył by na tym pancerzu karabinu skałkowego ktory był w tedy w urzyciu to nawet z 100m został by przebity a co dopiero z trzech muszkiet z 3 też by dal rade.

24.09.2005
11:15
[16]

klod______ [ Pretorianin ]

klosiu >> oczywiscie ze widze roznice miedzy muszkietem a pistoletem, ktorego skuteczny zasieg w XVIII wynosil około 30 metrow - stad wlasnie taki dystan przy pojedynkach pistoletowych

to ze anegdotka o szlachciu przetrwala do naszych czasow oznacza ze odpornosc tego pancerzyka byla zaskakujaca dla wspolczesnych

skuteczny zaseg muszkietu niewiele przekraczal 100m zwlaszcza

kirys husara prawdopodobnie wytrzymywał postrzał z odleglosci kilkunastu metrow, do[iero unowoczesniona bron mogła sobie z nim poradzic, znacznie grozniejsza dla ciezkiej jazdym w tamtym czasie byla deszczowa pogoda i pikinierzy, formacje strzeleckie jak widac po historii musiały rozwijac sie jeszcze prawie 100 lat

kirys napewno nie mial 8mm grubosci, jesli dobrze pamietam do produkcji zbroi płytowej uzywano blach o grubosci około 2mm, nie wiem jak to sie pozniej zmieniało - ale nie sądze zeby zwiekszano ciezar zbroi, raczej lepiej je profilowano i stosowano lepszy technologicznie materiał

24.09.2005
11:18
[17]

klod______ [ Pretorianin ]

dominik>> najwidoczneij ten szlachcic nie byl samobojca > prawda ???? czytaj prosze ze zrozumieniem

24.09.2005
11:24
smile
[18]

DOOMinik [ Pretorianin ]

klod---> wiem wiem śmieje się:) co do tej grubości to taką zboje robiło się tak że nakładano na siebie kolejno blachy i pod wpływem ciepła się scalały te 8 mm to grubość przodu kirysa ta cześć była najbardziej narazona na odstrzał:)

24.09.2005
11:46
[19]

klod______ [ Pretorianin ]

dominik>> jesli taka byla technika produkcji kirysa ;) to chyba bym zaryzykował podobny zakład przecisko muszkietowi z poczatki XVIIw - tyle ze z 30 metrow ;)

24.09.2005
11:48
[20]

klod______ [ Pretorianin ]

miekki pocisk muszkietowy, o niskiej predkosci poczatkowej nie mial szans na przebicie takiej oslony,

swoja droga chetnie bym zagral w dobra strategie osadzona na poczatku xvii w.

24.09.2005
12:39
[21]

Mr.Puzio [ Konsul ]

Panowie, ale jaki byl kaliber uwczesnych muszkietow ! Niektore te najciezsze mialy i 20 mm.

24.09.2005
12:45
[22]

klod______ [ Pretorianin ]

mr.Puzio a hakownice ??? to dopiero byly zabawki

24.09.2005
13:16
[23]

DOOMinik [ Pretorianin ]

Mr. Puzio---> mi najwiekszy znany kaliber muszkietu to 27mm a hakownice dochodziły i do 40 ale to nie potwierdzona informacja
do strzelenia z muszkietu trzeba było uzywać floketu bez niego bardzo trudno było by podniesc go do góry iutrzymać do czasu usłyszenia komendy "OGNIA" krzyknał Napoleon i spadł z konia:)

24.09.2005
13:17
[24]

DOOMinik [ Pretorianin ]

klod---> ja czekam na Total War osadzony w tych okresie

24.09.2005
13:30
[25]

Mr.Puzio [ Konsul ]

No wiec panowie taki kaliber mogl jednak przebic sie przez ta blache, tak sadze. Ale nawet nie musieli zabijac jezdzcow, wystarczylo by zmasakrowac konie.

24.09.2005
13:33
[26]

Mr.Puzio [ Konsul ]

Oczywiscie, wysnuwajac swoj wniosek o zdolnosci muszkietu do przebicia zbroi husarskiej nie bralem pod uwage mysli ze szedzi uzywali tych najciezszych muszkietow a tym bardziej hakownic ( przynajmniej w czasietej bitwy i wogole w polu ).

24.09.2005
13:37
smile
[27]

Kłosiu [ Senator ]

Doominik --> trafienie husarza kula o kalibrze 23mm lecaca z predkoscia 250m/s tak czy inaczej prawdopodobnie wysadzi go z konia, wiec dywagacja czy kula przebije kirys czy nie jest troche nie na miejscu ;) W pierwszych latach XX wieku w armii USA byl silny opor przed wymiana starych rewolwerow polcalowych na kal 9mm, wlasnie dlatego ze polcalowe po trafieniu (niewazne w co) natychmiast powalaly czlowieka na ziemie. A teraz pomysl co sie stanie po trafieniu pociskiem o ponad dwukrotnie wiekszej energii.

Mala skutecznosc strzelcow nie wynikala z tego ze muszkiety nie przebijaly kirysow (dla strzelca u niacierajacego husarza widoczne sa glowa ramiona i rece, reszta sylwetki to kon w ktorego trafic o wiele latwiej), tylko z niskiej skutecznosci salwy muszkietow w ogole. Husaria zanim doszla muszkieterow tracila zaledwie kilku-kilkunastu ludzi a to bylo za malo zeby zatrzymac szarze. Potem, w walce wrecz Szwedzi nie mieli juz zadnych szans (i tu sie przydawaly pancerze ;))

24.09.2005
13:51
[28]

M_G_K [ Konsul ]

Czytałem Poltawę - Szweckiego historyka - i on twierdzil że zarowno proch, jak i kule byly zwykle b. slabej jakości - czasami nawet zdażalo sie że po kilkunastu-do 30 m kule tracily impet i spadały.
Piechurow nie ćwiczono w celowaniu. Mieli tylko podpuscić jak najbliżej wroga i palnąć salwą - ktora albo kosila albo nie ;-) i wtedy ruszała bron ręczna.
Oczywiście tylko najlepsze wojsko nie panikowalo i strzelalo skutecznie dopiero nowe odtylcowe muszkiety przyniosly znacząca zmianę w szybkostrzelności i donośności.

24.09.2005
14:04
smile
[29]

DOOMinik [ Pretorianin ]

kłosu--> a więc twierdzisz że pocisk muszkietowy ma wystatrczającą energie kinetyczną aby wysadzić husarza z konia?? pancerz powodował że energia rozkaładała się na większą powierzchnie i niwelowała energie pocisku a po drugie co pisalem wczesniej zbroja nie była zrobiona pod katami 90 stopni i rykoszety były jak chleb powszedni, wysadzić jezdzca z konia to mogła pika albo pocisk armatni:). przyklad jaki dałeś z coltem odnosi się do trafienia w mięki cel gdize pocisk nie mial gdzie za bardzo rozłożyć energi i takiego goscia powalało na ziemie wyrywając mu dziure jak pięść czlowieka

24.09.2005
14:11
[30]

Kłosiu [ Senator ]

Doominik --> a ty naprawde uwazasz ze miekka olowiana kula zrykoszetuje tak jak ostrolukowy pocisk pelnoplaszczowy? :) Gratuluje optymizmu. Ale taka kula nie zrykoszetuje w ogole, tylko odda cala energie pancerzowi (zalozmy juz dla spokoju ze go nie przebije - tylko dlaczego ciagle ucza ze pojawienie broni palnej wyeliminowalo opancerzone rycerstwo z pol bitewnych? Moze bron palna wcale nie przebijala tarcz i pancerzy, a im sie po prostu odechcialo nosic ciezary?).

24.09.2005
14:24
smile
[31]

Ragn'or [ mortificator minoris ]

Proponuję zapoznać się z książką Radosława Sikory-"Fenomen husarii".Porusza on w niej podobne problemy,nad którymi Wy Panowie Bracia dywagujecie.:))

24.09.2005
14:25
[32]

klod______ [ Pretorianin ]

kłosiu>> wyeliminowanie rycerstwa było poniekąd kwestią mody, oraz niechęci tych ostatnich do ryzykowania życia,

co do husarza i muszkietu - wyobraź sobie jaka przewage psychologiczna daje swiadomosć ze zeby cie zabic trzeba naprawde duzego szczescia, z takim nastawieniem szarza si enie zalamuje

24.09.2005
17:30
[33]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

A co powiecie o Smoleńsku w (1632-34) ciekawa wojna gdzi ezarówno Polska jak i Rosja obficie korzystała z wojennej myśli zachodniej. To była na swój sposób wojna pozycyjna - ciekawy inny wycinek naszej wojskowości.

No i pojawia sie pytanie jak oceniac wojenne talenta Króla Władyslawa IV?

24.09.2005
17:33
smile
[34]

DOOMinik [ Pretorianin ]

kłosiu ---> to nie optymizm tylko fakt jak by tak bylo jak mówisz to dalej używano by okrągłych kuli, a już w XVIII w zauważono że pocisk zwężony w kierunku lotu ma o wiele lepsze wlasciwości balistyczne. A po drugie co ma rycerstwo to husarza to inna epoka inny sposob powadzenia walki czy ty wiesz wogole jak atakowalo rycerstwo a jak husaria? czemu ryscerstwo zniklo z pola bitew

24.09.2005
17:39
[35]

Ragn'or [ mortificator minoris ]

Celność tych broni bardzo się poprawiła w momencie wprowadzenia gwintowania luf,które zaczęło być stosowane dopiero w 18w.-jeżeli się nie mylę.
Znormalizowane pociski to dużo późniejsza bajka:)

24.09.2005
17:43
[36]

DOOMinik [ Pretorianin ]

kłosiu---> i jeszcze jedno to co pisze to nie są moje wymysły tylko to są informacje ktore czerpalem z ksiązek aby zdać egzami z histori polski epoki nowozytnej na mojej uczelni.

24.09.2005
17:48
smile
[37]

DOOMinik [ Pretorianin ]

ragnor---> masz racje gwintowane lufy wprowadzili angole pod koniec 18 wieku ale między gwintem a muszkietem rządził karabin skalkowy. celność muszkietu była taka mniej więcej tu luźny cytat z książki nie pamiętam już jakiej:) Jeżeli strzelec trafił człowieka z 50m to miał wielkie szczęście a jeżeli trafił człowieka ze 100 m to ten ktory został trafiony miał wielkiego pecha:)

24.09.2005
18:03
[38]

Kłosiu [ Senator ]

Doominik -> "jak by tak bylo jak mówisz to dalej używano by okrągłych kuli" Nie. Bo olowiana kula, oprocz tego ze nie rykoszetuje nie ma innych zalet, a pocisk ostrolukowy (nb takie pociski zaczeto wprowadzac dopiero w latach 20 XX w, wczesniej mialy zakonczenie polokragle) ma ich sporo (zasieg, sila przebicia, celnosc itp).
Wiesz dlaczego olowiane pociski nabojow .22 LR (do kbks) sa uwazane za bezpieczne i wykorzystywane do cwiczen? Bo nie rykoszetuja ;) Olow bez plaszcza deformuje sie znacznie nawet przy uderzeniu o piasek.
Mowiac o rycerstwie odnosilem sie tylko do jednego elementu - pancerza. Pozne zbroje plytowe tez byly pewnie na osci dosc grube, a jednak zaniknely.

24.09.2005
18:11
smile
[39]

Ragn'or [ mortificator minoris ]

No dobra,ale z garłacza to bym nie chciał oberwać O_o
Generalnie postrzały z takich "prymitywnych" broni były dużo groźniejsze od postrzałów z dzisiejszych.Dlaczego?
-Nienormowane pociski o często dziwnych kształtach-powodowały wielkie,trudno gojące się rany;
-Bardzo duży kaliber-jak ktoś napisał -do ok. 40mm-co nie wymaga komentarza...

24.09.2005
18:18
[40]

DOOMinik [ Pretorianin ]

kłosiu---> to dobra podtrzymując to co pwoiedziałeś musisz się zgodzić że jeżeli ołów tak łatwo się rozpłaszczał to pancerz stanowił dla takiej kuli przeszkode nie do pokonania bo po prostu się rozwalała i tak później pojawiły się pociski do armat wolframowe aby nie rozwalały się na pancerzu czołgu

24.09.2005
18:41
[41]

Kłosiu [ Senator ]

Doominik --> ja powiedzialem tylko ze zakladajac ze kula nie przebija pancerza to nie zrykoszetuje, a odda cala energie. A czy przebije - nie wiem, ale sadze ze tak, bo zbroja husarska byla chyba dosc lekka, a zakrywala caly tulow, rece, a czesto i uda. Tak ze te przytoczone przez Ciebie 8mm grubosci moze miec tylko w pewnych miejscach. Zreszta, kirysa nie robiono z zalozeniem, ze bedzie wytrzymywal trafienie kula, tylko bronia biala (piki byly dla husarii chyba grozniejsze niz muszkieterzy).

24.09.2005
18:44
[42]

Buczo. [ Bradypus variegatus ]

Czy ktoś z was widział i "obmcywał" zbroję husarską? Bo ja miałem tą przyjemność i jakoś nie mogę sobie wyobrazić by mogła ona zatrzymać 20 mm kulę, nawet ołowianą. Może przy sprzyjających okolicznościach. Po pierwsze pochylenie płyt nie było wcale aż tak duże, po drugie bardzo popularne wtedy były zbroje całkowicie folgowe (nazwa wymyslona teraz przeze mnie ale chyba obrazowa ;)) a takie nie miały odpowiedniej powierzchni do odbicia kuli (wyobraźcie sobie pancerz nitowany z 5 cm pasków ;) No i jest jeszcze jeden powód dla którego kirys miał małe szanse na zrykoszetowanie kuli, husarz w czasie szarży nie odsłaniał się zza sylwetki konia :P

24.09.2005
18:45
[43]

Buczo. [ Bradypus variegatus ]

Źle się wyraziłem, chodziło mi o pochłonięcie energii kinetycznej jak to sugerowaliście a nie o odbicie.

24.09.2005
19:45
[44]

DOOMinik [ Pretorianin ]

Buczo---> a masz na mysli zbroje kancerowaną czy płytową co ty macaleś?:) Po pierwsze te paski to znjdowały się na dole kirysu u gory była przeważnie jednolita stal ale całe paskowane też się zdarzały. tak czy inaczej zbroja ta wytrzymywała trafienie i tej lini obrony będe się trzymał.

24.09.2005
19:49
[45]

rhetor [ Pretorianin ]

Ludziska
Cała wasza dyskusja jest bezprzedmiotowa. Dlaczego? Bo celem dla strzelca nie był jeździec, tylko koń.

24.09.2005
19:52
smile
[46]

DOOMinik [ Pretorianin ]

celem dla strzelca był cały husarz wraz z koniem a nie o tym jest ta dyskusja do czego strzelano, jak bedziemy chcieli się posprzeczać do czego strzelano to założymy nowy wątek;) prawda chłopaki:)

24.09.2005
20:01
[47]

rhetor [ Pretorianin ]

Jeśli ktoś życzy sobie chyba podstawową analizę kwestii szarży vs ognia piechoty, musi przeczytać artykuł J. Teodorczyka "Bitwa pod Gniewem. Pierwsza porażka husarii", opublikowanym w Studiach i Materiałach do Historii Wojskowości bodajże w 1968 r.

Polecam. Pouczające.

24.09.2005
20:01
smile
[48]

jiser [ generał-major Zajcef ]

DOOMinik ~~>
"a więc twierdzisz że pocisk muszkietowy ma wystatrczającą energie kinetyczną aby wysadzić husarza z konia?? pancerz powodował że energia rozkaładała się na większą powierzchnie i niwelowała energie pocisku a po drugie co pisalem wczesniej zbroja nie była zrobiona pod katami 90 stopni i rykoszety były jak chleb powszedni, wysadzić jezdzca z konia to mogła pika albo pocisk armatni:). przyklad jaki dałeś z coltem odnosi się do trafienia w mięki cel gdize pocisk nie mial gdzie za bardzo rozłożyć energi i takiego goscia powalało na ziemie wyrywając mu dziure jak pięść"

Zdecyduj się - albo cel jest dobrze podatny na przebicie i kula wchodzi w cel wytracając większość energii na przebicie, albo jest słabo podatny i większość energii przekazuje celowi jako ciału sztywnemu - czyli popycha je. Jest jeszcze wariant rykoszetowania, ale ołów jest bardzo, bardzo miękki i działa podobnie jak pocisk burzący - deformuje się na celu. Nie może być jak piszesz - "pocisk nie miał gdzie za bardzo rozłożyć energii i gościa powalało na ziemie" :o

Poza tym, jak rhetor i elF pisali, po co próbować zabijać jeźdźca ? - profil konia ma z przodu dwukrotnie większą powierzchnię, a z boku jeszcze większą.

24.09.2005
20:07
[49]

Kłosiu [ Senator ]

W linku jest ciekawy artykulik o taktyce walki husarii. Jak widac, nie ma tu slowa o tym, ze zbroja husarza mogla wytrzymac strzal z muszkietu, przyczyny malej skutecznosci ostrzalu sa inne (aczkolwiek nie zaprzeczam, ze pojedyncze przypadki, w ktorych kula nie przebila kirysu mogly sie zdarzac). Ale na pewno nie bylo to regula.

24.09.2005
20:10
[50]

Roko [ Generał ]

piękny naperśnik, niestety do kuloodporności mu daleko

24.09.2005
20:12
[51]

Kłosiu [ Senator ]

Dodam jeszcze, ze oddzialy piechoty zorganizowane na modle zachodnia nie potrafily po prostu walczyc z husaria. Lekkozbrojna konnica zachodnia nawet nie probowala atakowac czworobokow, przeswiadczona, ze zapora trzech szeregow pikinierow jest nie do przejscia. Husaria ze swoimi 5 metrowymi pikami potrafila tego dokonac, co konczylo sie pogromem piechoty, natychmiast wpadajacej w panike.

24.09.2005
20:15
[52]

Roko [ Generał ]

jeden z typów zbroi husarskiej, ale to musiało być pracochłonne ( i drogie )

24.09.2005
20:37
[53]

Buczo. [ Bradypus variegatus ]

Doomik --> No jednak nie zbyt jasno się wyraziłem. Chodziło mi o taką jak na zdjęciu, klasyczna (taką jak macałem - ta z MN w Krakowie) o której mówisz zdobyła popularnośc dopiero za czasów Władka IV, choć pod Kircholmem też były. W doborze zbroi była zresztą duża dowolność.

Roko --> Ale to chyba typowo paradny kirys (i taki jakiś mało husarski IMHO ;)), w takim raczej niewygodnie by się walczyło. A ta druga to karacena, piękna, droga, wygodna i modna głownie na wschodzie i południu, za sprawą turków.

24.09.2005
20:42
[54]

Roko [ Generał ]

Buczo -- Zgoda ze nr1 z husarią nic wspolnego nie ma, ale nie miałem innych zdjec
z przestrzelinami :)
Nie jest to jednak jakaś paradna atrapa.

24.09.2005
20:45
smile
[55]

DOOMinik [ Pretorianin ]

Jiser---> podałem różne warianty a nie regułe
roko---> ten kirys to bardziej mi wyglada na szwedzką robote ale glowyu uciąc to sobie nie dam i po ilosci dziur to chyba jego właściciel został zabity na egekucji albo jak lezał na ziemi a nie w bitwie po pierszym trafieniu już by lezal na koniu albo na ziemi a jeśli w czasie bitwy dostał to gośc w lotka by nic nie wygrał z takim szczęściem

kłosiu---> dobra skończmy tą dyskusje polubownie takim zdaniem kirys mogł wytrzymac trafienie z muszkietu ale nie musiał wszystko zależało od wielu czynników, mały wpływ ognia muszkietów na straty jazdy był wynikiem słabej celności i malej szybkostrzelności może być?:)

I fajna strona dzieki za cynk

24.09.2005
20:45
[56]

Buczo. [ Bradypus variegatus ]

Roko --> Jestem tylko ciekaw jak to mozliwe że dostał tyle razy. Raczej po jednym strzale właściciel nie był już skory do walki. Zrobili sobie strzelnicę czy co ;) ?

24.09.2005
20:47
smile
[57]

Buczo. [ Bradypus variegatus ]

Doominik --> btw. Który z AP taka gadał ? Bo co prawda dopiero za rok ale już widzę że będę miał z nim przejścia ;)

24.09.2005
20:59
smile
[58]

Kłosiu [ Senator ]

Doominik --> ok, taka ugoda mnie satysfakcjonuje ;)

24.09.2005
21:06
[59]

DOOMinik [ Pretorianin ]

buczo----> Kotarski spoko gość jak się go spytałem czy Wołodyjowski był napewno dragonem to taki mi wywód zrobił że szczęka mi opadła jedynie co z tego zapamiętałem to koncowe podumowanie.

24.09.2005
21:07
[60]

Roko [ Generał ]

To jest część zbroi piechoty, pochodzenia raczej niemieckiego ok 1600, szwedzcy pikinierzy pod Kircholmem mogli mieć podobne. Panowie czasy były brutalne, przemoc się szerzyła, więc napierśnik wygląda
trochę dziurawo ;)

Przy okazji znalezłem kompletną zbroję ( a zasadniczo połzbroję ) piechoty --->
Norymbergo ok1590

24.09.2005
21:20
[61]

Kłosiu [ Senator ]

Roko --> pomijajac wszystko inne, napiersnik na cos sie przydal ;) Zwroccie uwage na wgniecienie po lewej, pewnie po pchnieciu czyms. Inna sprawa, ze wlascicielowi nic to nie pomoglo ;)

24.09.2005
21:41
[62]

DOOMinik [ Pretorianin ]

to się nie pomyliłem ci i ci luteranie uzbrojenie mieli podobne

24.09.2005
22:48
[63]

rhetor [ Pretorianin ]

Buczo -> "Jestem tylko ciekaw jak to mozliwe że dostał tyle razy. Raczej po jednym strzale właściciel nie był już skory do walki. Zrobili sobie strzelnicę czy co ;) ?"

Salwa piechoty, albo raczej kartacz.

24.09.2005
23:47
[64]

M_G_K [ Konsul ]

Raczej - kolejny uzytkownik ;-) - no wiesz podobno skrzynka jablek i zapach trupa znika ;-)

25.09.2005
19:07
[65]

Lt Ursus [ Generał ]

C zytałem gdzies opis taktyki walki husarii. Formacja piechoty liczyla w rzedzie ok 100ludzi.2-3 rzedy karabinow i trzy rzedy pikinierow. stali w rormacji szerokiej na okolo 70-100m. Z salwy muszkietu trafialo okolo 10-15 procent kul. Ladowanie trwalo okolo 1-3 minuty a strzal byl skuteczny na okolo 150-100m a opisana wyzej skutecznosc to dystans raczej ponizej 100m. stad daleko bardziej skuteczne byly nawet lekki dziala ktore podobno mozna bylo nabic w czasie ponizej 1 min a strzal kartaczami wymiatal okolice przed lufa.
Husaria atakowala frontem ok 200 m. Lance husarii byly ok 1m dluzsze niz stosowane w armii szwedzkiej piki piechoty. Do okolo 100 m podchodzili szerokim frontem w kilku szeregach i zaczynali szarze Po strzale piechoty zaciesniali szyk tak ze boczni zblizali sie do centrum a tylne szergi doganialy pierwszy. Salwa piechoty trafiala zwykle w centrum o szer 70-100 m zadajac wskutek rozrzedzenia formacji umiarkowane straty. Polowa szyku wcale nie byla pod ogniem i zajmowala szybko miejsce trafionych a padajace nie blokowali szarzy bo bylo miejsce aby ich ominac. Piechota nie zdazyla juz nabic ponownie a zwarty szereg ok 150 koni uderzal na pierwszy szereg piechoty. Od koolo 30-50 m przed pierchota jechgali juz strzemie w strzemie. Dluzsze lance i ciezar koni znosily wiekszosc pikinierow a muszkieterzy szli pod szable.
Taki opis kiedys czytalem jako wyjasnienie skutecznosci ataku polskiej ciezkiej elitarnej jazdy.
Dlatego w czasie potopu Szwedzi zawsze starali sie jak tylko mieli czas usypac przed piechota jaki okop i rozwinac armaty a walczyli z marszu tylko zaskoczeni.

25.09.2005
19:09
[66]

Lt Ursus [ Generał ]

sorry za literowki ale klawisz CTRL mi chyba nie dziala

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.