GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Najlepszy dowcip w tym miesiacu

26.04.2002
23:47
smile
[1]

yutek [ Konsul ]

Najlepszy dowcip w tym miesiacu

Jak ktos zna fajny kawal to prosze wpisywac, rozjasnijmy mroki tego forum ;)

przepraszam za brydkie wyrazy ale niekiedy klimat dowcipu tego wymaga

oto moj kandydat nrI:

[telefon]
- Dzien dobry! Czy tu pralnia?
- Chujalnia!! Ministerstwo Kultury, kutasie!

i kandydat nr II:

Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem na temat rozprzestrzeniającej
się tam pladze narkomanii i musimy cos z tym zrobić, lecz problem w
tym
ze
niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z
tym
wysyłam was wszystkich z misja na ziemie: idźcie i zdobądźcie
próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i
razem przyjrzymy się z
czym mamy do czynienia. Jak postanowił, tak się tez stało.Apostołowie udali
się na ziemie i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
- Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Św. Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
-Św. Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie. - Ok. wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
- Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się






26.04.2002
23:53
[2]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

To drugie jest niezle, ale pierwsze...LOL:) witamy w Polsce!:)

27.04.2002
00:02
[3]

tyciu [ Konsul ]

O północy dzwoni wariat do wariat: - Czy to numer 555 555? - Nie, to numer 55 55 55. - A, to przepraszam, że Pana obudziłem. - Nie szkodzi, i tak musiałem wstać, bo ktoś dzwonił...

27.04.2002
00:07
[4]

yutek [ Konsul ]

Tyciu ----> znam podobny O północy dzwoni wariat do wariat: - Czy to numer 666666? - Nie, to numer 66 66 66. - A, to przepraszam, że Pana obudziłem. - Nie szkodzi, i tak musiałem wstać, bo ktoś dzwonił... ;) no i kawal: Bar. Nagle wchodzi facet, wyjmuje z kieszeni dziesięciocentymetrowego człowieczka. Prosi o setę, wyjmuje naparstek i odlewa kropelkę swojemu kompanowi, którego nazywa Rysiem. Na zdziwione spojrzenia odpowiada: - Byliśmy w zeszłym roku w Afryce. Trafiliśmy to jednej takiej wioski. I to wszystko tam się zdarzyło. Jak ty mu Rysiu powiedziałeś? Że jest dupa a nie czarownik?

27.04.2002
00:22
smile
[5]

tyciu [ Konsul ]

yutek---> znam jescze jeden: O północy dzwoni wariat do wariata: - Czy to numer 777 777? - Nie, to numer 77 77 77. - A, to przepraszam, że Pana obudziłem. - Nie szkodzi, i tak musiałem wstać, bo ktoś dzwonił...

27.04.2002
02:35
[6]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Zanim załozycie nowy wątek poszukajcie czy nie ma już czegoś takiego...i jest to już 6. część link pod spodem

27.04.2002
07:35
smile
[7]

mczg [ Legionista ]

yutek-->Tego żartu z telefonem nie rozumiem. Wytłumaczy mi ktoś? Źle się na ziemi dzieje. Jezus postanowił tam pójść. Wylądował między ćpunami: -Witajcie. Prszybyłem dać pokój, bo wiem, że na ziemi... -Spoko! Pociągnij i daj luz!-mówi jeden z ćpunów. Jezus pociągnął i mówi dalej: -Więc przybyłem na ziemię.... -Pociągnij i luz! Jezus pociągnął i znów mówi: Chciałem zobaczyć jak jest na ziemi, bo słyszałem... -Luzik dziurawy brodaczu-mówi znów ćpón. Jezus ciągnie i mówi: -Tak więc jestem tu, aby... -Pociągnij. Jezus pociągnął i zdenerwowany mówi: KUR** JESTEM TU WY CHU**, BO KURWA SŁYSZAŁEM, ŻE TE SUKINSYNY Z ZIEMI KUR**, CIĄGLE GRZESZĄ!!!!!! -I o to chodzi. Tak jest na ziemi.- Mówi spokojnie ćpón. :) Sorry za tego dziurawego brodacza, ale musiałem.

27.04.2002
09:41
smile
[8]

flame [ Generał ]

co qr... wiesz o zawijaniu (C) świstak do lindy

27.04.2002
11:58
smile
[9]

Paul12 [ Buja ]

-Tato ja nie chcę do Ameryki ! -Nie gadaj tyle tylko wiosłuj ! :-)

27.04.2002
13:00
[10]

Fantazyoosh [ sałatka z pora ]

Uwaga! Brzydkie słowa. Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa.Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje: - Pochwalony drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz??? - A kurwa, kibel nowy stawiam, bo się stary rozjebał. - O, mój drogi !!! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę ?? - Co mam owijać w bawełnę??? Dechami opierdolę naokoło i chuj!!!

29.04.2002
10:28
[11]

MEDE [ Legionista ]

Złapali Bin Ladena. A wiecie jak? Do jaskini w której się ukrywał wrzucili podwujną dawkę wiagry.... i ch** sam wyszedł...

29.04.2002
10:59
[12]

Caban [ Pretorianin ]

Ksiadz gra sobie w golfa, a siostra targa jego kije. Po chwili: - [email protected]@, znowu nietrafilem - niechrze ksiadz nie przeklina to grzech. Po chwili znowu: - [email protected]@, znowu nie trafilem - niechrze ksiadz sie opanuje - dobra, jak jeszcze raz przeklne to niech mnie piorun trafia Po chwili - [email protected]@, znowu nie trafilem Nagle z gory piorun trafia siostre i slychac tylko glos z gory - [email protected]@, znowu nie trafilem :)

29.04.2002
11:11
smile
[13]

zarith [ ]

ksiądz przybija gwoździem deski do płotu. W pewnym momencie uderza się młotkiem w palec. - o kurwaaaaaa.... - ja pierdolę, powiedziałem kurwa... - o ja jebę, powiedziałem ja pierdolę.... - a chuj, i tak nie chciałem byc księdzem :-)

29.04.2002
11:15
[14]

LooKAS [ Konsul ]

Pewnego razu tata miał popilnował Jasia pod nieobecność mamy. Założył malcowi słuchawki, włączył adapter i nastawił płytę z bajka, a następnie poszedł do sąsiadki na małe sam-na-sam. Wraca po trzech godzinach i od progu słyszy jakieś głuche odgłosy oraz krzyki dochodzące z pokoju syna. Wchodzi tam i widzi dziecko bijące głową o ścianę oraz wrzeszczące: -Chcę! Chcę! Chcę! Zdziwiony zakłada słuchawki, tam glos: -Czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchrp Czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchrp Czy chcesz usłyszeć bajeczkę... jeszcze troche tego mam, ale nie wszystko na raz... :))

29.04.2002
11:15
[15]

LooKAS [ Konsul ]

Byl sobie farmer, który mial plantacje truskawek. Jego plantacja graniczyla ze szpitalem dla umyslowo chorych. Pewnego dnia pracowal na tej swojej plantacji blisko wysokiego plotu szpitala. Od dluzszego czasu przyglada mu sie pensjonariusz i w koncu zagaduje: - CoooO roOobisz? - Truskawki. - CoooO roOobisz? - Uprawiam truskawki. - CoooO roOobisz? - Uprawiam truskawki. Wlasnie je nawoze - nieco juz poirytowanym glosem. - CoooO roOobisz? Farmer pomyslal, ze to jakis mocno ograniczony wiec zmienil ton - Sypie nawóz na truskawki. - CoooO roOobisz? - Biore nawóz, o tak i sypie z góry na truskawki, widzisz?! ? lekko wkurzony ale nadal opanowany - CoooO roOobisz? Farmer ostro juz sie wkurzyl i krzyczy; - Truskawki gównem posypuje!!! - MyyyY w Zaakladzie, to pooOosyypujeemy ccccukrem. Aale u nas wszyyscy sa pierdolnieci ...

29.04.2002
11:23
[16]

Attyla [ Legend ]

Ad vocem malych synkow i sasiadek:-)))) Maly Jasio zobaczyl mamusie i tatusia w niedwoznacznej sytuacji. nie chcac im przezszkadzac, poczekal az skoncza. po wszystkim podszedl do mamusi i zapytal co robila z tatusiem przed chwila w luzku. Mamusia odpowiedziala, ze tatus ma taki duzy brzuszek, ze musi mu go ubijac co jakis czas. Na to Jas odpowiedzial: To na nic, bo codziennie przychodzi do nas pani sasiadka i nadmuchuje tatusiowi ten brzuszek.

29.04.2002
11:31
[17]

mikhell [ Master of Puppets ]

wiecie czemu ostatnio na meczu w Gwatemalii zginęło 10 tys. kibiców? Bo sędzia pokazał żółtą kartkę i wszyscy myśleli że to sucharek...

29.04.2002
12:46
[18]

LooKAS [ Konsul ]

Bezrobotny mechanik przyszedl do zoo i poprosil o posade. Dyrektor ogrodu bardzo sie ucieszyl. - Z nieba nam pan spadl. Wlasnie wczoraj zdechl goryl. A czym jest zoo bez goryla? Niczym! Mozemy panu dac jego skóre i bedzie pan odgrywal wielka malpe. - No, nie wiem - powiedzial bezrobotny. - Ale to dziwna praca. - Jak pan chce, ale placimy zupelnie dobrze. Zje pan banana, potrzasnie krata i na tym koniec panskich wysilków - zachecal dyrektor. Bezrobotny postanowil sie zgodzic. Zalozyl skóre goryla i wszedl do klatki. Jadl banany, bil sie wpiersi, porykiwal. W koncu tak sie rozochocil, ze zaczal podskakiwac. Nagle podloga sie pod nim zalamala i pechowiec wyladowal w klatce z... lwami. Natychmiast przeszla mu ochota do zartów. Dopadl krat i zaczal krzyczec. - Ludzie, ratujcie! Pozra mnie lwy! Jestem czlowiekiem, a nie gorylem!!! Pomocy !!!! Na to do przerazonego mezczyzny podchodzi najwiekszy lew i mówi pólglosem: - Zamknij sie pierdolcu, bo wszyscy przez ciebie stracimy robote...

29.04.2002
12:46
[19]

LooKAS [ Konsul ]

Jaka jest różnica między kobietą z gór Wirginii, a bawołem? - Około 10 kilo. - A co zrobić by oboje ważyli tyle samo? - Utuczyć bawoła, albo zgolić kobiecie zbędne owłosienie.

29.04.2002
13:08
smile
[20]

anka111 [ Chorąży ]

Niezłe te kawały ;) Coś wam sie na religijne zebrało ;) Teraz trochę z innej beczki: -Nazywam się Zenon Sraczka. -Wie Pan to bardzo rzadkie nazwisko........ Przychodzi martwy facet do gabinetu lekarza: -Niech pan mi się tu nie rozkłada. -A co mam gnić na korytarzu??? Pozdro

29.04.2002
13:13
[21]

yutek [ Konsul ]

Na takie cos sie jeszcze natknalem w moim archiwum.Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini. Jest wychudzony, ledwie stoi na łapkach, oczka ma podkrążone... Zaniepokojona mama-niedźwiedzica pyta: - Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam? - Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji...

30.04.2002
16:34
smile
[22]

anka111 [ Chorąży ]

Przypomniał mi się religijny : Przychodzi blondynka do optyka i mówi: -Poproszę ten episkopat. -Chyba chodzi pani o epidiaskop?-poprawia ją sprzedawczyni. -Proszę mi nie wciskać kitu. To moja diecezja. -Chyba decyzja? Proszę mi nie mylić ja zawsze byłam prymasem. Już można się śmiać :) A teraz inny: U starego profesora, o 4 nad ranem dzwoni telefon. Profesor odbiera i słyszy: -Śpisz jeszcze?? -Śpię odpowiada zaspanym głosem. -A my się ku*** jeszcze uczymy!!!!!!!!! BY BY

30.04.2002
17:06
[23]

massca [ ]

facet posuwa laske. jest super. nagle przerywa i pyta - masz łyżke do butów ? - nieeee.... a po co ci teraz łyżka do butów? - bo jest mi tak zajebiście, że jeszcze bym jajka włożył...

14.05.2002
20:13
[24]

Mirmil [ Konsul ]

czemu tworzycie nowy watek? przeciez juz jest Najlepszy dowcip: https://www.gryonline.pl/s043.asp?ID=446542 Konkurencja czy co?

14.05.2002
21:07
[25]

gen. Eisenhower [ Legionista ]

W Białym Domu dzwoni telefon, odbiera prezydent Bush -Mówi Saddam, dzień dobry panie prezydencie. Chciałem złorzyć najszczersze kondolencje, takie piękne budynki, tylu niewinnych ludzi... Jednocześnie zapewniam, że nie mam z tym nic wspólnego. -Zaraz, zaraz, o co właściwie chodzi? -Jak to? to która teraz jest godzina w Ameryce? -Dziewiąta -Eee.. to ja zadzwonie jeszcze raz za godzine.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.