
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Karczma "Pod Goblinem" fagate 6
KARCZMA "POD GOBLINEM"
...............
PROLOG HISTORII
...............
Jest rok 2563 na Ziemi. Technologia poszła mocno w przód, ludzie zaczęli zasiedlać kosmos i powoli opanowywać galaktyki jedna po drugiej. Pewnego dnia naukowcy odkryli w różnych miejscach na ziemi dziury czasoprzestrzenne i rozpoczęły się ich badania. Wysłano na zwiady grupę elitarnych żołnierzy Szwadronu Obrony Ziemi, do której należy porucznik McDonovan, aby dokładnie zbadali fizyczne własciwości dziur. W tym samym czasie naukowcy opracowali dokładne moduły sztucznej inteligencji i obdarzyli nią roboty, które od tej chwili zaczęły się uczyć tak samo jak ludzie. Pod wpływem inteligencji roboty zaczęły się buntować przeciw tym, którzy je stworzyli i rozpoczeli wykorzystywać do niewolniczych prac. Roboty wypowiadając bunt niszczyły raz po raz każde miasto na Ziemi. Ludzie chcąc się uratować, budują bazy pod ziemią i wykorzystują dziury czasoprzestrzenne do podróży między wymiarami. Tunel na pustyni Nevada prowadzi wprost do tajemniczej karczmy "Pod Goblinem" położonej w wiecie fantasy na archipelagu krainy Solamni. Karczma jest położona między wzgórzami Harrogath i Przełęczą Łotrzyc, aby do niej się dostać należy przedostać się najpierw przez Klasztor, który ostatnio jest opanowany przez wampiry i złe orki, które są hordami wysyłane przez złego następcę tronu w Solamni Boragorna. Aby oczyścić świat Solamni, krainę przemierza Mroczna Trójca, dwoje magów i elfka. Agnes, czyli biała elfka wprawiona w sztuce leczenia i wyuczona dyplomatka. Mroczny Wędrowiec Czasu Sidney, który jest mistrzem pradawnej magii i potrafi władać jak narazie magią czterech żywiołów, cały czas poszukuje kamienia Błyskawic, aby podwoić swą moc, lepiej nie zbliżac się do jego laski Horadrimow, jego mentorem był sam Decard Cain, ostatnim z trójcy jest adept magii Irenicus, który samotnie przemierzał wymiary, aby zyskać na mocy i potędze, podczas podróży przypadkiem spotkał, dołączył się do dwojga wędrujacych przyjaciół i postanowił pomóc im w przygodzie. Roku 1340 czasu Solamni do karczmy "Pod Goblinem" po przez portal czasoprzestrzenny stworzony przez Mrocznego Wędrowca Sidney'a , wpadli ludzie ze świata przysłości. Przybyli prosić o pomoc w eksterminacji androidów, które przebijają się przez połokę Ziemską i zaczynają dostawać się do głównej bazy Terran. McDonovan i jego podkomendny 77 padają w karczmie, to czy zostaną uleczeni i czy świat przysłości połączy się ze światem fantasy by razem zgładzić roboty, czy może roboty dostaną się do świata Solamni zależy już tylko od Ciebie czytelniku tej karczmy. Tak więc usiądź wygodnie i zacznij z nami przemierzać wspaniały futurystyczny i fantastyczny świat Karczmy "Pod Goblinem", wczuj się w rolę wojownika, aby wspomóc którąś z nacji w karczmie. Przygoda dokończy się sama....
Strudzeni wędrowcy karczmy, którzy zapragnęli złapać trochę oddechu przed walką
Fantasy:
Mroczna trójca i jej kamraci:
Madziara333[u/]--->Agnes.Biała Elfka. Nikt nie zna jej przeszłości. Pochodząca z rodu Quendich zewsze starała się swoim zachowaniem różnić od reszty elfów. Sprzeciwiała się wszelkim zakazom, szukała własnej drogi przeznaczenia. Po kłótni z rodziną opuściła swoje rodzinne miasto Euru i dołączyła do ras zamieszkujących krolestwo Solamni. Jako iż jest białą elfką miała umiejętności które posiadały tylko elfy o szlachetnej krwi. Mogła chronic ludzi przed złem, panowac nad żywiołami, pogodą. Ale jej największym atutem było uzdrawianie. Jej zioła które zawsze nosiła w torbie zrobionej z olbrzymiego Lennyr pomagały przy leczeniu ran a jej pocałunek pomagał przy innych dolegliwościach. W karczmie była od nie pamiętnych czasów. Jako że elfy żyją po kilkadziesiąt tysięcy lat nikt nie wie kiedy pojawiła się w tym przybytku.
Sidney22--->Mroczny wędrowiec czasu, który samotnie przemieszcza się w tunelach czasoprzestrzennych. Kiedyś był normalnym półelfem, ale od kiedy trwa wojna, postanowił znaleźć i zabić tych, którzy są za nią odpowiedzialni. Podąża za śladami ognia i sam posługuje się czarami elfów wysokiego rodu. Planuje też rozejm między rasami, ale jakoś nie zawsze mu to wychodzi. Lepiej nie dotykać jego laski Horadrimów, bo to może się katastrofalnie skończyć. Tak więc Sidney, Mroczny wędrowiec czasu znowu rusza w świat udowodnić swą siłę...
Irenicus --> Elfi mag. Nikt nie zna tak naprawdę jego przeszłości,a on sam gdy zapytany milczy. Specjalizuje się w magii żywiołów, a jego najpotężniejszą umiejętnościa jest zdolność do podrózy międzywymiarowych. Ostatnio jego przystanią między podróżami jest karczma "Pod Goblinem", gdzie służy magią i mądrością...a przedewszystkim w opróżnianiu koleinych kufli. Krążą plotki, że to własnie on jest w posiadaniu Kamienia Burz, tego który tak pragnie zdobyć Mroczny
Dziecic Solamni i jego hordy:
W_O_D_Z_U--->"Oto on Boragorn. Dziedzic króla Solammi. Niestety jego zły charakter nie pozwolił mu zostać następcom króla. Dzierży w dłoniach dwa miecze wykute ze szlachetnej stali w głebinach Gimldoru. Snuje sie po świecie . Postanowił zostac w Karczmie "Pod Goblinem" by bronić ją przed złymi przybyszami z przyszłości i tak zostal drwalem i straznikiem karczmy.
Yuri the Crusader ---> Druid. Zawsze w towarzystwie swoich Wilków Eteru. Mistrz przywoływań bestii oraz uzdolniony władca magii żywiołów(wszczególości lodu, ognia i wiatru). Ostatnio po straceniu większości swoich ziomków, planuje zemste na Androidach. Uwielbia piwo
Ludzie świata przyszłości:
Szogun--->Porucznik McDonnavan. Jeden z niewielu ocalałych żołnierzy. Brał udział w sprawdzaniu fagate w Nevadzie. Jedyne, co mu pozostało to wspomnienia. Nie ma rodziny, stracił ją podczas pierwszego buntu androidów. Bierze udział we wszelkich misjach odzyskania sprzętu w świecie 2563 roku. Jest przychylnie nastawiony do połączenia obu "ras".
Kupcia77 -->Marines 77. Łowca androidów, który chodzi po świecie ze swym żelaznym minigumem z lat 2005 odziedziczonego przez prapradziadka, którym zabija androidy szukająć zemsty! Ma matke, a jego ojciec i 3 bracia zginęli w torturach przez androidów! Często odwiedza swą ulubioną karczme "Pod Goblinem" gdzie popija piwko!
krystian_| -->dr. Villeman - rządny przygód lekarz w młodości przekroczył granice naszego świata ze światem istniejącym obok i znalazł sie w krainie fantasy, trafił do Karczmy Pod Goblinem z uwagi na swoje zamiłowanie do browarka postanowił pełnic tam role browarmistrza, przesiadywał tam baaaardzo długie wieczory w znakomitym i sympatycznym towarzystwie i posiadając tajemną wiedze medyczną potrafił do browara dołozyc różnych medykamentów aby powstał odpowiedni smak i aromat pysznego piwska, po za tym leczył rannych w walce z androidami w pobliskiej klinice Elfigno, sam tez wyruszał na boje i opatrywał rannych podzczas walk
^_^czacha^_^ --> zwany przez przyjaciól i wrogów Spl4sh- straszny awanturnik i nerwus znany ze swojej porywczości. Nigdzie się nie rusza bez swojej broni (M72 Gauss Rifle, przy większych rozróbach używa Gauss Miniguna). Zamieszkuje małą bazę wojskową wyposażoną w 6 wieżyczek plazmowych do obrony przed intruzami. wszędzie robi masakę przy pomocy swojego Gaussa. Znany jest z wyjątkowej inteligencji i zdolności hakerskich. Gdy w jego lodowatym spojrzeniu pojawia się błysk nigdy nie wiadomo na jaki diabelski pomysł wpadł.
Lary222---> Gordan Freemen, jest naukowcem... był naukowcem w świecie przyszłości. Niestety jego eksperyment, nad którym pracował wybuchł mu w twarz i został za karę wyrzucony z laboratorium Black Meza. Został zesłany tutaj, do świata fantasy. Spotkał tu starych znajomych i nie tylko.
A teraz trochę nudnych, ale potrzebnych zasad karczmy
-----
WAŻNE
-----
Tak więc brakuje nam:
Barmana--------------->W razie choroby Madzi
Drwala------------------>Ktos rąbać drzewka musi i palic w kominku
Sprzataczki------------->Aby nie było bałaganu
Łowcy Androidów------->Aby chronić Fagate i niszczyć roboty
Błazna------------------->Aby każdy miał lepszy humor
Strażników-------------->By chronić nasz dobytek
Ogrodnika--------------->O las wokół trzeba dbać aby teren bliźniaczej karczmy "Pod Lasem" nie zarósł śmieciami i nie potrzebnymi roślinami.
.......................................
OGŁOSZENIA WAŻNE, a czasem bardzo ważne
```````````````````````````````````````
[31.12.2003] 13:40 Soulcatcher [ Prefekt ]
Można się wygłupiać w kategorii "Karczmy" za zgodą innych stałych czytelników danego wątku. (...)
....................................
'Spis Praw w Karczmie "Pod Goblinem"
````````````````````````````````````
- każdy komu nie podoba się ta karczma po prostu niech tu nie wchodzi
- tu każdy jest równy każdemu
- każdy jest tu mile widziany jeśli nie ma zamiaru nas krytykować w sposób chamski i niekulturalny.
- Jeżeli chcesz krytykować to kulturalnie
- Nie spamujemy ani nie kłócimy się.
- piszemy z sensem ale też z humorem
................
INFORMACJE WAŻNE
````````````````
W tej karczmie wygłupiamy się, kreujemy opowieści o życiu w przyszłosci i świecie fantasy. Wszyscy chcący zlikwidować tę karczmę będą wieszani na palu za głowe, aby odstraszyć następnych potencjalnych destruktorów naszej karczmy
<------------->
PRAWA AUTORSKIE
<------------->
Pomysł karczmy------------------------------------------>Szogun
Pomysł i wykonanie logo karczmy------------------------->Madziara333
Prowadzenie karczmy i utrzymywanie porządku------------->Sidney22
Wszelkie prawa zastrzeżone, kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie wszelkich treści karczmy "Pod Goblinem" bez zgody ich autorów jest karane i ścigane z urzędu, a także grozi zbanowaniem konta przez naczelnego prefekta internetowego forum dyskusyjnego "Gry On-Line"
--------------------------------------->
Poprzednia część karczmy "Pod Goblinem"
<---------------------------------------
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
No ładanie to wygląda tylko zrobiłam mały błąd. Dałam Yuriego nie tam gdzie powinien być chyba mi to wybaczycie

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
Ha piersi :d
* Wchodzi do karczmy zziajany Boragorn z jakimiś szczątkami metalu . *
Widziałem jakieś ustrojstwo które mnie chciało zabić to ja je zabiło
* Zwraca się do Madzi *
Podaj piwa słonko
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Mi się tam w czołówce podoba. :)

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Wodzu ----->
Witaj.. Mam nadzieje że jeszcze mi cie tam nie zabieli... MAsz tu piwka
Yuri ----->
Cieszę sie zę ci się podoba
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Witajcie to jak Agnes wyruszamy na wyprawe dzisiaj??
Agnes--->Czemu nie ma o mnie wzmianki we wstępniaku :(
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Dark -------->
Ja już jestem gotowa do drogi. Trochę nie wyspana bo pół nocy się przygotowywałam wiesz jak to jest.. A sorki że nic o tobie ale się śpieszyłam z lekka no i tak jakos wyszło. Musimy na resztę poczekać czy idziemy do tej biblioteki i wrócimy po nich
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Agnes----->Proponuje wyruszyć teraz a pozniej po nich wrócić bo o tej poże drogi benda bezpieczniejsze i jest mniejsze ryzyko na walke z androidami.
Myśle ze w następnym wstępniaku juz sie znajde. Co mam zrobic by być wpisanym do wstępniaka?

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Dark ------>
Dobrze wyruszmy już teraz i wróćmy po nich... Do wstępniaka chcąc się dostać musisz napisasć sobie historię i dać ją robiącemu w tej chwili wątek... No to wyruszamy.
*Elfka wyszła zza baru. Zarzuciła na siebie swój biały błyszczący płaszcz. Twarz przykryła lśniącym kapturem.... do prawej ręki wzieła swoją torbę a do lewej biłay magiczny kostru i staneła w drzwiach czekająć na Dark-a*
No to co idziemy ???
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*Dark wstał z krzesła wzioł swoja torbe poróżną w ręke chwycił topór i wyruszył za elfką. Gdy był w drzwiach karczmy to zawołał swego sprzymierzeńca Fobara, który zaraz do niego podbiegł*
No to ruszajmy mam nadzieje że znasz droge szlachetna elfko?
-Czyli jak napisze historie to mam ja dać tobie??-
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Elfka zanim wyszła wróciła się na pisała na małej kartce skilka słów :" Poszłam z Dark-iem do biblioteki Luth Golein a później do drzewa życia. Obsługujcie się sami". Po czym wyszła z krasnoludem. Dzień był mglisty i pochmurny. Raz na jakiś czas z ciemnych chmur spadł deszcz. Dwójka przyjaciół podążała do biblioteki. Na szczęście podróż ta długa nie była gdzyż biblioteka Luth Golein leżała za wulkanem położonym w samym środku królestwa Solamni*
- Tak jeśli chcesz być w intro to historię musisz dać albo mi albo szogunowi albo sidneyowi.
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*właśnie zaczoł padać deszcz i dwójka sprzymierzeńców i Fobar strasznie zmokneli po drodze do biblioteki Luth Golein a przed nimi jeszcze długa i niebezpieczna droga.*
Oczywiście że chce być. Jak mam dac ci historie?? na forum czy inaczej ci ja wysłać.

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Choć droga którą podróżowali była pełna niebezpieczeństw to i tak byli bardzo dzielni. Fobar szedł przodem a zaraz za wiernym wilkiem jego pan i elfka.*
Możesz przez gg mi zarzucić historię ;D

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Madzia---->
wyłącz podkreślenie w moim opisie następnym razem bo u mnie to fatalnie wygląda ^_^czacha^_^
po to są te smajle żeby było je widać a nie po to żeby było ^ ^
szogun myśli tak samo jak ja bo siedzi obok mnie- właśnie z deski wróciliśmy :P
W tej karczmie wygłupiamy się, kreujemy opowieści o życiu
o zmianę tego też prosiłem ale cóż :/
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*Nagle Fobar wyczuł coś i pobiegł prosto dwójka przyjaciuł ruszyła za nim. I zobaczyli jak grupa androiów wyrywa taki sam amulet jaki znaleźli wcześniej jednemu z druidów. Dark odrazu żucił sie by bronic druida a Fobar juz atakował jednego z napastnków*
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Agnes podbiegła do leżącego druida podniosła go i powiedziała." poczakaj tu zaraz wrócę" Elfka używając swojej magi jednym ruchem ręki załatwiła trzy androidy. Dark-owi udało się załatwić kolejne dwa. Po udanej walce oboje wrócili do druida. I dowiedzieli się dokładniej gdzie znajda bibliotekę i co sie stało.*
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Druid zaprowadził Agnes, Dark'a i Fobara do biblioteki a pozniej pomógł w poszukiwani opisanej drogi do drzewa życia*
Zymek_1 [ Oficer ]
siema, mogę się przyłączyć :] ?

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Po kilkunastu kilometrach doszli do biblioteki. Tam znaleźli kilka bardzo przydatnych ksiąg w których opisana była droga do Drzewa Życia. Ale znaleźli również bradzo dokładną mapę. Zabrali wszystkie te rzeczy i udali się w drogę powrotną do karczmy by zabrać reszte ekipy.*
Zymek ---->
Oczywiście że możesz. Każda nowa osoba jest bardzo mile widziana w tej karczmie
szogun Toruń [ Konsul ]
*Wiadomosc z Lasu*
Zymek, a moze sie przedstawisz i opowiesz o sobie?? Przyszedles jak gdyby nigdy nic i odrazu chcesz sie przylaczac. Wiesz chociaz o co chodzi??
Zymek_1 [ Oficer ]
szogun- wiem, ale się pytam.
narazie jednak nie mam weny twórczej. spróbuję wieczorem. teraz boli mnie głowa

DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*Agnes Dark i fobar weszli do karczmy po trudach wędrówki. Dark usiadł i w oczekiwaniu na reszte osób którrzy chcieli wyruszyc na wyprawe zaczoł studiować księgi z biblioteki znalazł jedna nadzwyczaj ciekawa dla niego która dotyczyła obsługi broni palnej a tego Dark od dłuższego czasu chciał sie nauczyć. Fobar położył sie przy swojej misce mleka i zaczoł pomału pic odpoczywająć.*
Po drodze stoczylismy walke z androidami i spotkaliśmy jednego druida. Znaleźlismy tez mape prowadzacą do drzewa życia.*Powiedział Dark do osób bendących w karczmie poczym położy swój topór na stojaku na broń i sięgnoł jedna ręka po butelke wina "Łupanka"*
To wino jest znakomite niesądzicie jak wyrusze do tuskan to przywioze go więcej.

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
witam all :)
Szogun & Sidney & Larry---->
jutro kolejny skate day :D :D
Hitomi--->
mam coś dla Ciebie żeby ci wynagrodzić to wszysko Martusiu :)
piękne kwiatki dla pięknej dziewczyny :*
i zapraszam do lasu :)
masz linka w razie czego :)
Sidney--->
tego kickera trzeba zrobić :P i jeszcze jest kilka spraw do omówienia więc gg ;]
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zapadła juz noc. Pogoda sie pogorszyła i policzki zmarzniętego do szpiku kości podróżnika nieustannie były ranione przez ostry wiatr. Ostatnimi siłami dotarł do karczmy ,,Pod goblinem``. Kilka kroków po wejściu do środka zemdlał z wielkiego wysiłku. Natychmiast podbiegli do niego najbliżej siedzący bywalcy i ponieśli go do ostatniego wolnego pokoju w karczmie...
Przyszykowali podróżnemu łóżko, przykryli kocem i po cichu wycofali się z pokoju...*
I tak mniej wiecej to wszystko się zaczyna. A raczej mój początek w tej karczmie. Jutro opowiem co dalej :D Dziś jestem już zmeczony.

Zymek_1 [ Oficer ]
,,Następnego dnia pogoda się uspokoiła. Podróżnika zbudziła sprzątaczka karczmy.
Zymek wstał i zszedł na dół. Powitał się z przebywającymi tam ludźmi i
usiadł przy kominku. Zaciekawieni przybyszem bywalcy karczmy zebrali sie wokół
Zymka i poprosili aby ten opowiedział im kim jest i skąd przybywa...
,,Jestem Zymek. Do niedawna strażnik fagatu na północy. Stamtąd właśnie przybywam.
Zostałem zaatakowany przez potężną armię androidów! Opanwali przejście.
Byłem ostatnim stażnikiem. Inni zostali wybici. Ja zdołałem uciec... Chociaż nie było łatwo tutaj dotrzeć... musimy odbić wrota!``
I jak? :D
Zymek_1 [ Oficer ]
*Minęło południe, wędrowca Zymek spogląda na puste krzesła i ławki w karczmowe izbie i czeka na stałych bywalców.*

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Do karczmy wchodzi jak zawsze Agnes...*
Witam wszystkich...
Zymek ----->
No witaj. Co tam słychać. Wiesz co spamer jesteś ;P Trzy posty jeden po drugim :P Ajjajaj nie ładnie. Co tam słychać u ciebie..???

Zymek_1 [ Oficer ]
*Z głębokiego snu budzi się Zymek*
Madzia-> A to nie moja wina że tak się stało :P to wasza, bo nikt nie pisał w czasie kiedy ja tu nic nie pisałem i powstało takie cos :P
szogun Toruń [ Konsul ]
Transmisja z Lasu:
Zymek---> Niespamuj tak, szefostwo niema zamiaru robic co chwila nowej czesci. Jak nikt niepisal po tobie to znaczy ze wszyscy spia albo im sie niechce odpisywac. W takich sytuacjach poczekaj cierpliwie a nie sypiesz postami jeden po drugim. To tak na przyszlosc :]
Zymek_1 [ Oficer ]
*Mówi zdenerwowany i wychodzi się przewietrzyć*
dobra, dobra... nic nie poradze że nie ma edycji postów dla wszystkich. jesli chcesz aby było mniej spamerstwa to rozmawiaj z soulem, choć wątpię by zrobił edycje postów dla wszystkich...

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Zymek ----->
Nie martw się ja cię tam nie osądzam o spamowanie. O mnie za mnie to mógłbyś spamować tylko wiesz niektórym może to przeszkadzać.....
Szogun ------.
A ty co taki zestresowany... Nowa osoba a ty już na nią wyjerzdżasz spokojnie ;P
Yuri the Crusader [ Konsul ]
No jak tam u was. Siema Zymek.
A wczoraj dostałęm od Soula po rankingu (ale ze mnie nie dobry chłopaczek)
Dobrze że nie dostałem czarem typu BAN HIM !
Zymek_1 [ Oficer ]
*Wraca do karczmy i widzi kolejnych stałych bywalców*
Siema wszystkim.
Yuri-> miałeś szczęście. ( że nie zostałes zbanowany oczywiście ) Bo na BAN nie lekarstwa :D
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Yuri ---->
Witaj witaj... Fakt nie ładnie niegrzeczny chłopiec ;P A tak wogóle to co takiego zrobiłeś ????
Zymek ---->
I nie powiedziałes mi co u ciebie słychać ;P
Zymek_1 [ Oficer ]
Madzia-> nic nie słychać. nudy są
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Dostałęm za statsowanie u takiego jednego juniora. :(
Daj mi piwa
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Wybaczcie za 2 posty
Jednak wole być poza czoówką bo zły nie jestem :)

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Yo Yo Yo :D
dziś pozytywny dzień gdyby nie jeden chamski
skur****n ale o nim już dość w lesie napisałem :P
teraz daję wam fotkę z Larym pozdro 4 U ziom :D
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Czacha sorry ale który to ty a który to Larry
i ty ile masz lat bo na tym zdjęciu wyglądasz na 18 i jak bym cię na moim podwórku zobaczył to bym z domu nie wychodził (ostatnio zawsze mnie kroić chcą)

lary222 [ Chor��y ]
*Do karczmy wchodzi Gordan. Bardzo zadowolony z dzisiejszego dnia. Siada przy barze o prosi o browarka.
Madzia ------------>
Bardzo ładnie Ci wyszła ta część. A jak ci się podoba moja i czachy fotka. Ja to jestem ten z rowerem.
Yuri ------------------->
Czacha to ten w T-Shircie elementa, ja to ten w T-Shircie Mentor Skateboarding Session 4 i z moim kochanym rowerkiem. Dużo ten rower już przeżył i nadał żyje.

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
mam 16 lat jak Lary, Sidney i Szogun :)
jestem ten z deską (ten z lewej czyli ten po prawej to Lary)
aż tak poważnie wyglądam ?? ;P
lary222 [ Chor��y ]
Czacha ------------>
Nie przejmój się tamtym frajerem. Następnym razem mu naje*****. Pozdro 4you ziom. :D
Zymek_1 [ Oficer ]
*siedzący do tej pory w cieniu Zymek wychodzi do nowo przybyłych i rozpoczyna z nimi dyskusję*
Siema all :D

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Lary ---->
No fotka bardzo fajna i wiem ze to ty ten z rowerem już mi Czacha powiedział ;D
sidney22 [ Generaďż˝ ]
*Mroczny wedrowiec wchodzi do karczmy wpuszczajac zimny i swierzy podmuch powietrza pochodzacego prosto z lasu.
-Wracam z bibliotek Luth Golein gdzie pobieralem nauki od Drognana*
Witajcie przyjaciele
mowcie co tam u was
dzis przezylem bardzo pozytywny dzien na desce z ekipa i moja ukochana kobietka martusia hehe zycie co nie?--->:P<lol>
Czacha--->Jutro idziemy tam do tego kolesia i niech juz sie boi bo bedzie ostro pozniej, obiecuje ze bedzie kulturalnie
Lary--->Elo ziooom jutro masz na deske isc i tyle. koniec tematu
--------------------------------------->A oto moj juz slynny b/s crooks na murku w gore na miejscowce kolo mojej szkoly
sidney22 [ Generaďż˝ ]
czy jest tu jeszcze ktos?

Zymek_1 [ Oficer ]
ja juz idę spać
*Zymek wychodzi izby i kieruje się do sypialni*
lary222 [ Chor��y ]
Sidney -------->
Jeszcze ja jestem. Ale chyba zaraz ide grać w Diablo. Jeśli chodzi o deske to nie ma szans. Teraz rowerek już ci to tłumaczyłem. Ale jeszcze się zobaczy. Może wezme ją zeby przez nią poskakać na rowerku. Ale najpierw spotykam się z Monią. Pozdro dla ciebie i dla Moni.
lary222 [ Chor��y ]
Ide pograć w Diablo a potem spać. Trzymajcie się wszyscy i do jutra.
*Gordan wychodzi z Karczmy i zamyka za sobą wrota.
krystian_| [ Stary Wyjadacz ]
Witajcie wszyscy:)Przepraszam was ze ostatnio mnie nie było w tej karczmie po prostu nie miałem czasu :(, jak tam po wyprawie??
I co u was??

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Wchodzi do karczmy Agnes..... Zresztą jak zwykle....*
Witam wszystkich przebywających w karczmie jak i poza nią ( może przyjdą) ... Co tu się dzieje że takie pustki ??? Tak nie moze być .....Pustki ... same ściany ... No wiecie co ... Pisac mi tu zaraz ;P
*Wchodzi za bar i wyczekuje aż ktoś zawita w te zacne progi karczmy pod Goblinem*
lary222 [ Chor��y ]
*Do karczmy wchodzi Gordan. Bogaty w nowe doświadczenie i serdecznie wita się z Agnes.
Madzia ----------->
Witaj!!!!!!!!!!. Co u ciebie? Bo u mnie wszystko dobrze, przed chwilą wróciłem ze spotkania z moją women. Było super. A co tutaj takie pustkiii. Nikogo oprócz nas nie ma?? Dziwne.
Zymek_1 [ Oficer ]
*Z nocnej przechadzki powraca do karczmy Zymek*
Witam wszystkich. Co tam u was słychać? Jak humorki?
lary222 [ Chor��y ]
Zymek ----------->
Humorki bardzo dobre. A co u ciebie?? Właśnie słucham sobie muzy (hip-hop rulez:P)

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
Lary ---> pocinasz na streecie na rowerze :> . Jak tak to mamy wspólny temat :P
Reszta ---> Cześc kochami . Szczególnie kochani do Madzi
Pier**** dziewczyna mnie rzuciła <peace> . Ale przywyczaiłem sie do tego :D
Zymek_1 [ Oficer ]
lary-> a ja rozmyślam czy nie iść grać w knights of honor... no i rozkoszuję się ciszą po pracowitym dniu. (Głośna muza nie zrobiła by dobrze dla mojej biednej obolałej głowy :P)
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*Do karczmy wkracza Dark a za nim jego wierny wilk Fobar*
Witajcie wsztscy bywalcy karczmy dawno mnie nie było bo ćwiczyłem posługiwanie się pistoletami i dochodze do coraz większej wprawy w obsłudze tej broni.
Kiedy wyruszamy na wyprawe do drzewa życia ???
Agnes---> Możesz mi podac jakies dobre piwo i jak zawsze miske mleka dla fobara?
Mówiąc te słowa Dark siada przy kominku i grzeje swoje wielkie ii pocharatane dłonie*
lary222 [ Chor��y ]
Wodzu ---------->
Na rowerku też pomykam na streecie i na dirtjumpingu. No to mamy chyba wspólny temat. A ty na bmx czy na góralu pomykasz??
Zymek ---------->
No tak cisza po pracowitym dniu to podstawa. Nepwno by ci nie pomogła głośnia muza.
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek siada przy kominku, niedaleko Darka.*
Chciałbym wyruszyć z wami, przezyć przygodę, jednak... Fagate na północy nadal znajduje sie w rękach androidów! I tym należałoby zająć się w pierwszej kolejności...

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Lary --->
Witaj miło cie widzieć !!
Zymek ---->
No wiesz ja miałam zły humorek ale już mi sie poprawił ;D
Wodzu --->
Mi też bardzo miło.. Witajjj jak ja cię dawno nie widziałam .. Ajjj ty odezwałbyś się czasami ;P
Dark --->
Witaj masz tu dobrego piwka ... I oczywiście miska mleka dla Fobara mojego ulubionego wilka ;D
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
zymek--->Oczywiście że możesz wyruszyć z nami. Ale nie mi decydować co będzie pierwsze czy fagate na pólnocy czy wyprawa do drzewa życia prponuje to ustalic ze wszystkimi w karczmie.

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Co ja słyszę kolejna wyprawa... Ale mieliśmy do drzewa życia się wybrać ...Chyba ??
Sama już nie wiem .... ajjj to gdzie idziemy ???
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Agnes---> Ja moge wyruszyc na każda wyprawe ale która jest ważniejsza zadycydujcie wy. Według mnie najpierw powinniśmy wyruszyć do drzewa zycia. by osłabic androidy a dokładniej zwiększyc opór przeciw nim bo wtedy napewno druidzi byli by nam wdzięczni za pomoc i starali by sie nas wspierać w walce z maszynami.
*Mówiąc te słowa Dark głaszcze swojego wilka który po chwili wychdzi przed karczme i pilnuje drzwi wejściowych*

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Dark ----->
Wiesz że ja też mogę wszędzie iść ... Nawet na koniec świata bym mogła zajść mająć takich towarzyszy ;D MOże idzmy pierwsze do drzewa .. Tylko kiedy ???

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Madzia----->
jak zawsze idziemy na piwo :P
a co innego można w karczmie robić ;D
przestań się gapić i podaj piwo kobieto :P
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Agnes--->proponuje wyruszyć jutro w południe tak jak do biblioteki. A teraz jestem juz zmęczony i opuszcze was przy stole ide położyc sie spać. Jutro z samego rana sie zgadamy.
*Dark dopił piwo, wszedł na góre i położył sie spać*
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Czacha ----->
Ty ty ty nie ładnie mówi się proszę ;P MAsz tu piwko a wiesz humorek mi sie poprawił ...
Dark ---->
Dobranoc i do jutra papa
Zymek_1 [ Oficer ]
A więc wyglada na to, że ruszamy do drzewa życia... Musze się przygotować. Minęło już wiele czasu, jak nie trzymałem broni w rękach. Idę na dwór, troche poćwiczę.
*Wychodzi na dwór i przed wejściem do karczmy głaszcze wilka Fobara*
Niedługo wrócę, tylko trochę potrenuję...
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Zymek ---->
Idz idz tylko wróć...;p Wiesz musisz sobie przypomnieć bo twoje zdolności posługiwania się bronią mogą się przydac i to bardzo w walce jakiejkolwiek
Zymek_1 [ Oficer ]
*Po krótkim treningu Zymek wraca do karczmy i ponownie siada w fotelu obok kominka*
Madzia-> wiem. Jestem przecież strażnikiem fagate na północy. Umiem posługiwać sie bronią laserową, palną oraz białą. Każdy żołnierz został wyposażony w miecz świetlny, katanę, sztylet, armatke energetyczną (mini bazuka strzelająca sredniej wielkości kulkami energii) oraz karabin. Karabin na naboje plus laser bojowy. Moge się pochwalic że zanim uciekłem byłem tam Oficerem... Teraz jednak moi żołnierze zostali wybici i pozostałem sam jeden. Jesli nie uda nam się odbić fagate i utrzymac go przez godzinę, będe zmuszony włączyć autodestrukcję systemu - przejście na mrożnej północy zostanie zniszczone.
Zymek_1 [ Oficer ]
Idę już spać, bo widze że nikt nie odpisuje...
*Zymek wstaje i kieruje się na górę, do swojej izby*

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
zymek ---->
No no no taki ktoś jak ty przyda się z całą pewnością w wyprawie wiem co mówię. A teraz napij się ze mną

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
Dzień Doberek . Jak tam dzionek wam mija
Lary -----> ja pocinam na góralau a dokładnie to na tym ----->
Idziemy na jakś wyprawew

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
kurde nei to zdjęcie :p
lary222 [ Chor��y ]
*Do karczmy wchodzi Gordan.
Witajcie co u was słychać.
Wodzu ------------>
Niezły sprzęt masz. Mógłbyś mi poradzić jakieś dobre pedały do dirtu i na street, takie żeby nie rozwaliły się jak zaczne skakać z 4 lub 5 schodów. Bo moje stare pedały rozpadły się ostatnio jak skakałem z 4 schodków, ale na dircie się trzymały :P.
Czy jakaś wyprawa się szykuje moi mili?

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
https://www.weez-bikes.pl/mainindex.php?lang=pl&page=offer&manufact=gusset&cat=pedals
Polecam przed ostatnie pedały . Bardoz dobre są . Sam bede takowe mial

lary222 [ Chor��y ]
Wodzu ------------>
Jesteś wielki. Dzięki napewno je sobie zamówie. Cena nie jest duża jak na pedały tej jakości i napewno się opłaca je kupić.
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek schodzi na dół, z całym ekwipunkiem bojowym i zaczyna rozmowę*
Witam wszystkich.
Kiedy wyruszamy na wyprawę?

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Do karczmy wchodzi po długiej nie przespanej nocy Agnes*
Witttaaaaaaaaaaaaaaammm * Mówi ziewając...* O przepraszam... Witam
Co tu słychac ???
lary222 [ Chor��y ]
Madziu ---------->
Witaj. Chyba się nie wyspałaś. Rozmawiam z wodzem na temat sprzętu rowerowego.
Zymek ---------->
Jeśli chodzi o wyprawę to nie wiem. Wszyscy musieliby być w karczmie żeby podjąć jakąś decyzję. Trzeba by było ze Sidneyem pogadać.

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Lary ---->
No fakt nie wyspałam się... Poszłam o 2 spać a obudziłam się o 6 no i dalej spałam ale i tak się nie wyspałam... O rowerach gadaliście no no no ciekawy temat ...
lary222 [ Chor��y ]
Wodzu ----------->
Mam jeszcze taki problem. Czy kierownice do dualu i freeride'u nadawały by się na dirt i na street. Bo musze sobie kupić jakąś dobrą.
lary222 [ Chor��y ]
Wodzu ----------->
Mam jeszcze taki problem. Czy kierownice do dualu i freeride'u nadawały by się na dirt i na street. Bo musze sobie kupić jakąś dobrą.
Zymek_1 [ Oficer ]
Mam prośbe. Jak bedziecie tworzyli nową część karczmy to dodajcie mnie i skopiujcie:
Zymek_1 -> Zymek był ostatnim strażnikiem fagate na północy. Był oficerem tamtejszego garnizonu, w jego rękach jest klucz do komputera głównego bazy nieopodal fagate. Zymek uciekł przed wielką armią androidów która wybiła żołnierzy strzegących fagate na północy.

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
https://www.weez-bikes.pl/mainindex.php?lang=pl&page=offer&manufact=atomlab&cat=bars
Jesłi masz cso kupować dobre a zarazem tanie . Poszukan na Weez-bikes . Sprzedają tam częsci których nie ma w polsce :) . Polecam
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
* Dark schodzi na dół strasznie sie spieszy*
Witajcie myslałem że wyruszyliście bezemnie bo ja sie zaczytałem u góry to jak wyruszamy teraz czy póżniej. jak nie wyruszamy to póje do lasu pobiegac z Fobarem i poćwiczyc obsługe broni palnej.
* Fobar jest bardzo zadowolony z powou spaceru ze swoim panem po lasach*
Zymek_1 [ Oficer ]
Dark-> ja jestem gotowy
*Zymek pokazuje swój miecz u pasa.*
lary222 [ Chor��y ]
Wodzu ---------->
Dzięki, bardzo mi pomogłeś.
A co do wyprawy to kiedy wyruszamy??. Ide poćwicz posługiwanie się bronią jaką dostałem od czachy .
*Gordan wziął swoją ciężką broń i wyszedł ćwiczyć strzelanie.
Zymek_1 [ Oficer ]
Dobra, dość tego siedzenia w karczmie. Idę poćwiczyć na dwór.
*Zymek wychodzi z karczmy, wyciąga miecz i zaczyna nim machać*

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
* poszedł do Zymka , ćwiczyc razem z nim *
szogun Toruń [ Konsul ]
*Do karczmy wchodzi zmęczony porucznik, przy wejsciu odklada swojego German Gaus'a*
Witam przyjaciele. Co tam u was nowego słychać?? Niebylo co prawda kilka dni ale tez kilka androidow utluklem.
Prawie mnie jeden skubaniec trafil *pokazuje dziure w pacerzu w okolicach szyji*. Niestety nieznalazlem tego czego chcialem. Niebylo tych nowych Puszek. A jak u was walka szla??
sidney22 [ Generaďż˝ ]
*Po dlugiej podrozy zmeczony Mroczny wedrowiec wraca do karczmy, karczmy ktora jest juz ostatnim bastionem ludzi w walce ze zlem, ogromnym zlem*
Witajcie kochani
dawno tu nie zagladalem bo niestety nie mialem czasu, wybaczcie mi opuszczenie forum, po dlugiej kontuzji kostki nie moge sie odnalesc na desce niestety, teraz bedzie musial dlugo powracac do formy z przed lat:P a tak na powaznie nikomu nie zycze miesiaca przerwy w sporcie ukochanym bo problemy okropne sa potem:( A teraz lepiej mowcie wszyscy co tam u was i co sie zmienilo pod czas nie obecnosci mojej bo jestem ciekawy czy jakies zmiany byly i sa. Madzia jesli moge prosic to browarka bym chcial. Szogun walka idzie ciezko, moja laska Horadrimow jest w ciezkim stanie a biblioteki Luth Golein sa na wyczerpaniu, Decard Cain przepowiadal juz dawno ze kiedy Mistyczny Ksiezyc przejdzie przez faze druidow, nasz swiat upadnie pod gromem istot pochodzacych nie z naszej ziemi.Pan grozy przybedzie na Ziemie by pokarac ludzi za grzechy ich i wszyskie wystepki.
Kiedy przyjdzie zaglada...
podazajmy...
Na Wschód...Zawsze Na Wschód...
Zymek_1 [ Oficer ]
*Na dworze zapadł już zmrok. Zymek wchodzi do karczmy*
Witam! Ufff... wspaniale się ćwiczyło. Teraz czuje że jestem gotowy na każdą wyprawę!
krystian_| [ Stary Wyjadacz ]
PO długim i cięzkim dniu w klinice wchodzi do karczmy dr.Villeman
Witajcie wszyscy co u was, przyniosłem dostawe browaru Po czym wszedł za lade i położył beczki znakomitego piwa
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
* Do karczmy wraca Dark z Fobarem*
Proponuje wyruszyc jutro w południe ja jestem gotowy i Zymek z tego co mówi też. ktoś jeszcze jest gotowy?
I nareszcie nauczyłem sie obsługi pistoletów ale i tak wole walczyć swoim toporem.
*Dark opiera swój wielki topór o podłoge i podpiera sie o niego jedną ręką*
Agnes--->Można prosić piwo może masz jakiś nowy rodzaj browaru?
Zymek_1 [ Oficer ]
Skoro nikt się nie odzywa, to ja idę spać. Życzę wszystkim dobrej nocy.
*Zymek, zmęczony po ciężkim dniu ziewnął, wstał i poszedł schodami na górę... Tak kończy się kolejny dzień życia Zymka w karczmie ,, Pod goblinem``.*
lary222 [ Chor��y ]
*Do karczmy wchodzi Gordan i od razu dopada go wielkie zdziwienie.
Witam, czy jest tu ktoś oprócz mnie. Czemu tu tak pusto. Ludzie gdzie się podzialiście.
*Usiadł wygodnie i postanowił że zaczeka na reszte. Może przyjdą pomyślał.

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
jestem tu przez cały czas i czekam aż ktoś zupuje wątek bo mi się tego robić nie chciało :P
a dam zdjęcie (pewnie szogun się wścieknie ale co mi tam :P)
zdjęcie z wczorajszej sesji rowerowo-deskorolkowej
ten gość leżący w tle to szogun który czekał aż kumpel przez niego skoczy :P
Zymek_1 [ Oficer ]
*Do karczmy cały upaprany w krwii wchodzi Zymek.*
Nie uwierzycie co się stało! Przez cały dzień chodziłem wokół karczmy, gdy nieopodal skalnych klifów na wschodzie odkryłem gniazdo ochydnych plugawych stworów! Nie mam pojęcia jak mogły się tam dostaż, ani czym były, ale wiem jedno - żadno nie pozostało.
Zaczyna mi się powoli nudzic, kiedy wyruszamy do tego... drzewa? Z dnia na dzień wokół karczmy robi się bardziej niebezpiecznie!
sidney22 [ Generaďż˝ ]
*Mroczny wchodzi do karczmy wpuszczajac mily i zimny powiew swierzego powietrza*
Ah jaka piekna noc...
az chce sie przysiasc nad kartka i zaczac pisac...
wiersze...
tak....
moja kobieta mnie zarazila pisaniem wierszy, to fajne tworcze zajecie,
jak ktos chce poczytac moje dziela to zapraszam do Bezsennosci we wczesniejszych czesciach...
A tak w ogole to co tam u was?
co tak u was slychac ciekawego
Czacha--->WOW normalnie WOW nie sadzilem ze muras jak daje na rowerze
ale szogun nadaje sie na podloge;)
Zymek--->Karczma jest bezpieczna zupelnie
bo....
chronia ja potezne zaklecia ochronne wiec nie ma szans ich przelmac nawrt 99 lev mag wojenny;)

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Sidney----->
yo bro :)
a ta twoja lejdi to bana dostała że się wogóle na forum nie pojawia? xD
muraś konkretnie daje :D
Zymek--->
w razie czego jesteśmy przygotowani do walki bezpośredniej- amunicji napewno nam nie zabraknie :)
i wytrzyj tą podłogę bo całą od krwi usyfiłeś :P

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Do karczmy kolejnej pieknej nocy wchodzi jak zawsze Agnes*
Witam wszystkich... Co tu u was ciekwego słychać... NIe było mnie kilka dni a tu już w karczmie tyle postów... Co wy tu robicie za moimi plecami ???

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Madzia---->
ty tu nie gadaj tylko podaj piwo skoro tak długo cie nie było :P
wszystko po staremu:
znowu ktoś padł zakrwawiony na podłoge
jakieś problemy jak zawsze ludzie (i elfy) wynajdują xD
napijesz się ze mną??

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Czacha ------->
Co tu się znowu takiego stało... Kto podł zakrwawiony na podłogę.....
Oczywiście ż esię napiję ;P
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*Do karczmy wchodzi Dark a za nim Fobar*
Witajcie stwierdziłem że mało sie ostatnio dzieje więc wyruszyłem do tuskan po dostawe piwa dla tej pieknej karczmy.
Po drodze spotkałem druida który mówił mi że siły strazników lasu słabną powiedziałem mu o amulecie to rzekł mi że trzeba go jak najszybciej zanieść do drzewa zycia.
*Dark siada na swoim ulubionym krzesle przy kominku a Fobar kładzie sie koło niego*
Aha jeszcze jedno moge sobie przywieść z tuskan jakieś wygodniejsze krzesło i postawić na tym miejscu??
sidney22 [ Generaďż˝ ]
Madzia--->Witaj elfko
eh
:)
Czacha--->Muras ta fota zrobil na mnie wrazenie i sie bardzo zdziwilem
jak mam fatalny okres na desce teraz , moze przejdzie za jakis czas:P
Dark --->witaj
Zymek_1 [ Oficer ]
^_^czacha^_^ -> nie mamy jeszcze sprzątaczki :( ehhh... sam przecież nie bede sprzątał :P
jednak kiedys uczyłem się magii i pamiętam chyba jeszcze jak przywołać skrzata domowego. Więc rachu ciachu, i po brudzie nie bedzie śladu :D
*Zymek rzuca zaklęcie ,,Przywołanie skrzata domowego``. Zaklecie się powiodło i teraz karczma ma skrzata, który posprząta kazdy bród.*
sidney-> mówiłem o okolicach, nie o karczmie.

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Zymek---->
"Przywołanie skrzata domowego"
ROTFL xD
fajnie to zabrzmiało ;D
widze że skrzat ładnie sobie radzi :)
Sidney----->
zdarza się :P ja się za to wczoraj nauczyłem Indy, Nosegraba i Fakie Nosegraba (albo Fakie Tailgraba
bo to tak ciężko określić który to ;P)
Madzia---->
zymek przed chwilą padł na twarz :P
sidney22 [ Generaďż˝ ]
czacha---->Jutro jade nad jeziorko to nei bede na desce, ale od poniedzialku bede nap...walal ostro juz przysciegam, musze skleic 50-50 przec calutkii murek
i ty wiesz ze zdolny jestem to zrobic uwierz mi
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Wchodzi do karczmy tajemnicza postać w długim brązowym płaszczu razem z dwoma wilkami eteru.
Co tam u was. Dawno tu nie byłem. P.S. bezemnie do drzewa nie macie szans.
EEEEEEEEEE Akamaru zostaw tego skrzata. Wypluj. Niedobry wilk
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Yuri--->oczywiście że na ciebie też czekamy z wyprawą w końcu ty jesteś najbardziej obeznany w tym temacie :)
To kiedy proponujesz wyruszać??
* Po tych słowach dark spojżał sie na kufel po piwie który stał niedaleko*
Moge prosić piwo ??
Zymek_1 [ Oficer ]
No nie... mój płaszcz oraz pancerz jest cały w krwii! I na dodatek nie mogę tego usnąć żadnym zaklęciem! Skrzat, do mnie! Wypierz mój płaszcz i doprowadź do porządku mój pancerz. A ja w tym czasie się przebiorę.
*Zymek oddał płaszcz i pancerz skrzatowi*
A, i dla mnie też piwo! Zaschło mi w gardle!
*Zymek poszedł na góre, do swojej sypialni gdzie miał plecak z ubraniem, sprzętem i wieloma innymi rzeczami*
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek ledwo doszedł do łózka i padł jak długi ze zmęczenia.*
Tak, moi drodzy - już ide spać. Życzę wszystkim dobrej nocy, dobrej zabawy itd... Bede jutro ok. 8.00...

DARKDOG16 [ Pretorianin ]
To ja tez pójde na góre do pokoju.
*Dark wzioł butelke wina "Łupanka" i poszedł na góre, a Fobar Fobar już dawno leżał w objęciach morfeusza niedaleko kominka*
lary222 [ Chor��y ]
Sidney-------->
Napewno ci się uda. Ja wiem że jesteś do tego zdolny żeby zrobić to 50-50.
Czacha ---------->
W poniedziałek mi tez zrobisz taką fotke. W poniedziałek też spróbuje zrobić takiego bunny hopa. Już w poniedziałek będe miał rowerek gotowy:).
Zymek_1 [ Oficer ]
*Do cichej i zdaje się - opuszczonej karczmy wbijają się przez okna promienie słoneczne. Zymek już wstał i zszedł na dół, jednak izba była pusta. Postanowil więc poczekac na resztę, siadając na fotelu przy kominku, niedaleko śpiącego wilka Fobara*
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
* Na dół schodzi Dark który dopiero wstał*
Witajcie ide na spacer po lasach i wstąpie do kowala z wioski na zachodzie by naostrzył muj miecz pozniej do was zajże.
Zymek_1 [ Oficer ]
*Dark oraz jego wilk - Fobar wyszli z karczmy, a Zymek pozostał sam. Sam czekając na kolejnych bywalców karczmy. Skrzat domowy podkładał do ogniska drewno, a Zymek w międzyczasie ćwiczył zapomnianą od dawna sztukę magiczną, oraz przypominał sobie powoli wiele zaklęć. Jak dotąd nikt nie wiedzaiał że Zymek potrafii czarować. Zawsze w oczach innych był to stary żołnierz... więc co takiego Zymek ukrywa? Być może kiedyś Zymek wyjawi innym swoje tajemnice...*
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek budzi się ze drzemki, ziewa i rozgląda się po pustej karczmie.*
Harnas3D [ Pretorianin ]
Przyjmiecie zbłąkanego barmana do pracy
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Harnaś u nas jest tylko 1 barman i jest nim Agnes więcej barmanów nie potrzebujemy.

Harnas3D [ Pretorianin ]
Ale Madziara333 mówiła że moge nim być!!!
Zymek_1 [ Oficer ]
Jest ktoś w karczmie? :)
Harnas-> nie wiem, moze jak inni tu beda to powiedzą czy tak czy nie... wprawdzie coś tam we wstępniaku pisze że szukamy barmana w razie nieobecności Madzi, ale... Zaczekamy na innych, na założyciela karczmy, na Madzię itd...
*Zymek wstaje z fotelu i wychodzi na dwór się przewietrzyć. *
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek wchodzi do karczmy, zdejmuje swoja płachte i siada wygodnie w fotelu przy kominku popijając Ellegoreńskie wino i wyczekując bywalców karczmy.*

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Do karczmy wchodzi Agnes....*
Witam... *Mówi ze smutna minką*
Harnas ----->
JAk powiedziałam to znaczy że możesz... Bar jest mój i ja sobie nim rządze.... Bedziesz mnie zastępował...
A teraz was przepraszam ale nie mam nastroju na rozmowę z nikim... Sorki i nie pytajcie co się stało...
*Po czym wchodzi po schodzach na góre i kieruje się do biblioteki żeby zagłębić się w tych tajemniczych księgach*
lary222 [ Chor��y ]
*Do karczmy wchodz Gordan. Po długiej podróży postanowił że odpocznie w karczmie, w której ma tylu wspaniałych znajomych. Zdjął swój płaszcz, bron odłożył i usiadł w fotelu.
Witajcie co u was słcyhać. Dzisiaj byłem nad jeziorkiem i było wspaniale, tylko woda troche zimna, ale dało się wytrzymać.
Zymek ------------>
Witaj, co u ciebie słychac??. Jak ci nocka mija?? Bo mi całkiem dobrze.
Zapuszcze wam DKA - Życie. Jets naprawde super kawałek, który łapie za serca. Posłuchajcie.
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
* Do karczmy wraca Dark ze swoim wilkiem Fobarem i siada na krzesle przy kominku*
Witajcie wszyscy obecni i nieobecni :)
Wspaniały dzień dziś był byłem w wiosce i wkońcu ktos naostrzył mój topór.
Lary--->Mam pytanie czy możesz zapodać jakąś ostrzejszą muze troszke?? :)
Zymek---> Hmm masz Ellegoreńskie wino?? Dawno tego nie piłem a to wysmienity trunek nie został ci jedne bukłaczek dla przyjaciela :P
Ponawim pytanie do właścicieli karczmy czy moge przywieść sobie fotel i postawic go przy kominku zamiast tego krzesła??
* Mówiąc te słowa Dark wstaje z krzesła i podaje miske mleka Fobarowi i głaszcze go chwile, Wilk strasznie sie ucieszył ze jego pan tak sie o niego troszczy, a Dark pomyslał "Jak dobrze że cie znalazłem gdy byłeś młodym wilkiem"
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek otwiera oczy i widzi że zasnął w fotelu, przed kominkiem. Rozgląda się po karczmie i mówi nieprzytomnym głosem*
Witam wszystkich!
Dark-> Alez oczywiście! Zawsze znajdę hip... coś dla przyjaciela! Hip... hip... eee... o ludzie... czkawaka mnie męczy... hip.
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek chodzi sobie po całej karczmie czekając na bywalców. *
Harnas3D [ Pretorianin ]
*A może łyczka piwka na czkawke?*
Zymek_1 [ Oficer ]
Harnas-> Dzięki, już ustała :)
Ciekawe kiedy bedzie reszta...

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Do karczmy jak co dzień wchodzi Agnes*
Witam wszystkich czy nie sądzicie ze mamy piękny dzień... ;D
Tak sobie myślałam nad karczmą ...i co wy na to żeby taras jakiś dorobić..
Na zewnątrz tak pięknie a my w karczmie siedziec bedziemy ...
Co wy na to ???
Zymek_1 [ Oficer ]
Madzia-> mogę się zgłosić do pomocy przy budowie. Dobrze by było gdyby także zgodził sie dark :D Swoim toporem by ścinał drzewa a ja i i skrzat nosilibyśmy drewno na miejsce budowy :D
Chyba nas druid nie nic przeciwko kilku drzewkom :>
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Zymek---> Oczywiście że moge pościnać drzewa swoim toporem i poomóc zbudować taras.
To kiedy napijemy sie razem tego winka :)
Tylko pozwólcie mi wnieść tu fotel zamiast tego krzesła?

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Zymek ---->
Dzięki... Bedę wam obydwu dłużna.. Musimy zrobić jakis taras bo to tak troche głupio w taką piękną pogodę siedziec w karczmi...
Dark ---->
Jakiego winka ??? JA też chce ;P
A i oczywiście że możesz sobie fotel wnieść ;D
To kiedy rozpoczynamy budowę.. Warto by było poczekać aż zgłoszą się jeszcze ze 2 może 3 osoby...
Zymek_1 [ Oficer ]
Dark-> Możemy już teraz, na rozgrzanie... :D a o tak by sie lepiej pracowało.
Agnes, mogła byś podać beczułke mojego wina? Schowałem ją tam gdzie za ladą...
Oczywiscie, że ciebie i też nim poczęstuję :D
Obecnie Ellegoreńskie wino jest najlepsze na świecie!
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Oj obawiam się że dark sobie niepościna drzewek. (chyba ze bedzie deski z nich robił)
Drzewa lasu uzyczą wam swojego drewna ale tylko dlatego że jest to jedyna karczma z której moga się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy.
Zymek_1 [ Oficer ]
Las ma oczy i uszy, ale zapewniam cię że drzewce nie są zbyt wielką siłą. Ponad 2 lata temu miałem okazję walczyć z grupą drzewców. Oczywiscie zwyciężyłem. Do dziś pamiętam jak ładnie płonęły... hahaha. Wyjątkiem są... drzewa cierni. Te prastare drzewa zarodnikowe trudno wytępić! To właśnie z powodu jednego z nich zrezygnowałem z walki z drzewcami...
*Gdy Zymek skończył spojrzał zamyślony w okno...*
Dziś żałuję tego wszystkiego... Dlatego też pierwszo nie byłem zbyt chętny na wyprawę do drzewa życia...
Zymek_1 [ Oficer ]
Czy ktoś tu jest?
Może dokończę moją historyjkę i wyjaśnię pare rzeczy.
Walczyłem z drzewcami aby przeżyć. Tamtejsze drzewa pokryły się ochydną naroślą. La był zakażony. Moim zadaniem było zniszczenie zarazy. Nie mogliśmy dojść do porozumienia z zakażonymi drzewcami, więc rozpoczęła się wojna. Oczywiście drzewce zwaliły wszystko na moich wojowników... hmmm... chyba powiedziałem wam już za dużo... dokończę jeszcze tylko że drzewce cały czas myślą, że to moja wina, że to przeze mnie. A prawdziwy sprawca tego zamieszania zginął i już niczego się nie udowodni. Niemieliśmy wyboru - opuściliśmy tamte tereny. A teraz... teraz wszystko powraca... nie chce pchać się to samego serca mocy druidów i drzew! Jednak to jedyna szansa na przetrwanie ludzkości...
Resztę mojej historii usłyszycie kiedy indziej... nie teraz.

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Zymek ---->
Witaj witaj ja jestem już... No fajna historia z tymi drzewcami ;P Ja jestem elfem więc nigdy nie walczyłam z niczym żyjącym w lesie i spokrewnionym z nim i nigdy walczyć nie będę.....
Napijesz się ze mną ???
Zymek_1 [ Oficer ]
Agnes-> chętnie się napiję. Co prawda Darka nie ma, ale możesz podać moją beczułke Ellegoreńskiego wina. Oczywiście zostawimy coś Darka...

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Zymek ---->
No oczywiście że zostawimy trochę darkowi ... A dziś zamiast piwa wino pijemy no no no fajnie a za co pijemy ??? Albo weżmy z tym twoim winem poczekajmy na Darka a napijmy się mojego miodku pitnego
Zymek_1 [ Oficer ]
Agnes-> może być i miód. Mmmmmmmmmm pyszny.
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek i Agnes pili miód, gdy nagle ziemia zadrżała. Liczne butelki pospadały na ziemię, tłucząc sie, niektóre krzesła poprzewracały sie, a skrzat domowy padł na ziemię i zakrył głowę.
Po trzęsienie ziemi ustalo. Zymek z niepokojem spojrzał na Agnes*
Mamy coraz mniej czasu... on się zbliża. Czuje jak przekroczył granice wymiarów. Jeśli do jutra nie zjawią się inni, bede musiał opuścić karczme na pewien czas... Ten stwór nie może odnaleźć karczmy!
Zymek_1 [ Oficer ]
przepraszam za 3 post pod rząd, ale jestem wykończony, ide spac
*Zymek wstał, rozprostował kości i ruszył na górę, do swojego łoża, aby odbyć wędrówkę do krainy snów...*

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Zymek--->
dobranoc :)
a poza tym to Hi all :P
nie ma co pisać więc nie będe przedłużał :P

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Madzia---->
dopiero teraz zauważyłem że teraz pani Generał kieruje karczmą ;D
czekam na rozkazy madame ;]

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Czacha ----->
Już pani ganerał ;D Ale ten stopień zawdzięczam tylko jednej jedynej osobie która niestety została zbanowana... No ale taki już los..
I nie mów tak bo przecież wiesz że nie mogłabym ci czegokolwiek kazać ....

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Ale ten stopień zawdzięczam tylko jednej jedynej osobie która niestety została zbanowana
jestem straaasznie ciekawy kto to :] powiesz?? :>
a poza tym z kobietami to nigdy nic nie wiadomo :P

Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek schodzi na dół*
Witam wszystkim :)
Madzia-> też jestem ciekaw kto to taki :D
Yuri the Crusader [ Konsul ]
No możemy wyruszać do drzewa Życia.
Kto się zgłasza na wyprawę to do mnie.
P.S. potrzebujemy kilku wojaków, maga lub (ów) no i medyka (wrazie czego)
Zymek_1 [ Oficer ]
Ja się zgłaszam :)
WYPRAWA DO DRZEWA ŻYCIA
Wojownicy:
1. Zymek_1
2.
3.
Magowie:
1.
2.
Medyk:
1.

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Gauss przeładowany i gotowy do akcji :>
WYPRAWA DO DRZEWA ŻYCIA
Wojownicy:
1. Zymek_1
2. ^_^czacha^_^
3.
Magowie:
1.
2.
Medyk:
1.

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
CZacha & Zymek ----->
Ta osoba ma bana i nie może i nie będzie mogła przez bardzo długi czas nic pisac na forum...
A o Madzioru kiedyś słyszeliście ???? Fajny gość i tylko dzięki niemu zostałam generałem...;D

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Idę z wami....
WYPRAWA DO DRZEWA ŻYCIA
Wojownicy:
1. Zymek_1
2. ^_^czacha^_^
3.
Magowie:
1. Madziara333
2.
Medyk:
1.
Sorki za drugiego posta
Yuri the Crusader [ Konsul ]
WYPRAWA DO DRZEWA ŻYCIA
Wojownicy:
1. Zymek_1
2. ^_^czacha^_^
3.
Magowie:
1. Madziara333
2.
Medyk:
1. Yurek (no innego medyka chyba nie ma)
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
A ja to co?? :)
WYPRAWA DO DRZEWA ŻYCIA
Wojownicy:
1. Zymek_1
2. ^_^czacha^_^
3. Dark i Fobar
4.
Magowie:
1. Madziara333
2.
Medyk:
1. Yurek (no innego medyka chyba nie ma)
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Sorki za drugiego posta
Macie jeszcze to winko ??
A fotelik sobie przywioze jak pojadew do Tuskan
Zymek_1 [ Oficer ]
Dark i Madzia-> myślę zeby otworzyć beczułke mojego Ellegoreńskiego wina teraz, kiedy wszyscy są w komplecie (tak sądze ;)
Yuri the Crusader [ Konsul ]
OKi wyruszamy o 16:00 (przynajmniej mam taką nadzieję)
Jak ktos chce się dołączyć to ma 15 min.
P.S. Madziu Harnaś zostaje twoim zastępcą tak ????
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek biednie w pospiechu na górę. Zakłada swój niezawodny pancerz, bierze cały ekwipunek wojonika, zakłada płaszcz, chowa prowiant do swojego plecaka podróżnego, i już po kilku minutach jest gotowy. Z ulubionym mieczem promieniowym schodzi na dół. *
Zymek_1 [ Oficer ]
edit:
*Zymek biegnie w pośpiechu na górę. Zakłada swój niezawodny pancerz, bierze cały ekwipunek wojownika, zakłada płaszcz, chowa prowiant do swojego plecaka podróżnego, i już po kilku minutach jest gotowy. Z ulubionym mieczem promieniowym schodzi na dół. *
No to co bedzie z nasza wyprawą?
Yuri the Crusader [ Konsul ]
OOOOOOOOOOO sory znów zapadłem w sen no i gdzie wszyscy ?????
Zymek_1 [ Oficer ]
Ja jestem cały czas, i tak czekam jak ten baran na wyprawę. czekam i czekam...
Yuri the Crusader [ Konsul ]
No sami się przecie nie wybierzemy !!!
irenicus [ Konsul ]
*Nagle w drzwiach karczmy stanęła postać w szarych szatach, na których wyraźnie odbiły sie trudy podróży i panującej wojny... Twarz jego nie pokazywała żadnych uczuć, tylko oczy wyrażały niezgłębiony smutek i znużenie.
- Moja podróż została uwieńczona porażką, nie odnalazłem artefaktu, który mogłby przechylić szale zwycięstwa na naszą stronę... A właściwie artefakt znalazłem, co zresztą nie było trudne. Moc miecza zwanego Unicestwieniem czuć aż stąd. Szkoda tylko, że nie udało mi się oswobodzić tego ostrza z więzienia w jakim jest trzymane. Udało mi się odnaleź tylko jeden z czterech potrzebnych kluczy... i kiedy mówie odnaleźć nie mówie, że go zdobyłem, bo to było ponad moje siły... Poruczniku McDonnovan... Wasz świat powoli umiera. Z każdym dniem ubywa ludzi, którzy walczą, a wróg wciąż powiększa swoje szeregi. Tu jest troche lepiej... Jeden fagate zapieczętowała Agnes, dwa są jak narazie bezpieczne i nie odkryte po drugiej stronie przez androidy. Tylko na dalekiej północy płonie wojna. Walka jest wyrównana, ponieważ armie północy wsparły błękitne smoki. No i pozostaje jeden mały fagate nieopodal naszej karczmy... zbyt mały aby przenieść całą armię... lecz istniejący... a to przysparza nam kłopotów.
///A... nareszcie wróciłem. Nawet fajnie było na obozie, ale miałem już dość... nie nadążałem z leczeniem zakwasów... Ogólnie jestem zadowolony, tylko dołuje mnie fatk, że został tylko tydzień -_-
Sidney--> (odnośnie twojego posta z przed paru dni... o magu bitewnym na 99 lvlu [sic! ta karczma to nie papierowy erpeg... cyferki nie są potrzebne :D] i "niezniszczalności" karczmy... Może rzeczywiście magia chroniąca ten budynek jest silna i jegen potęzny mag to za mało aby ją zniszczyć... ale co powiesz na wielką armie androidów... ta z pewnością da sobie radę z naszymi czarami...
Madzia --> Mae Govannen nin elleth. Twój elficki coraz lepiej ^_^ Szokoda, że ja nie miałem czasu aby szlifować mój...
Widze że karczma ma pod dostatkiem fanów Mangi & Anime ^_^ śmieszny zbieg okoliczności
Zymek_1 [ Oficer ]
*No nie, gdybyśmy sie tak nie szykowali do wyprawy do drzewa życia, to już dawno z wasza pomocą zamknąłbym fagate na północy. Znam hasło do głównego komputera tamtejszej pancernej bazy terrn. Gdybym uruchomich sekwencję samo destrukcji fagate zostałoby zniszczone! A teraz wróg rozpoczął zażartą wojnę na północy!
Musimy działać szybko, ponieważ wczoraj, w wnocy poczułem wyraźnie że ścigający mnie demon jest już w tym wymiarze! Jesli odnajdzie ten wielki archipelag... znajdzie także tą karczmę. Z wasza pomocą mogę zniszczyć zbliżające się zagronie, jednak jeśli nie połączymy swych sił - zginiemy wszyscy. Drugim rozwiązaniem była by podróż daleko na północny wschód - do mroźnych i spiczastych gór. Nie pytajcie skąd wiem tak dużo o tym świecie, choć jest ze świata przyszłości... i tak nie odpowiem... przynajmniej narazie. No to jak, pomożecie mi?*
Zymek_1 [ Oficer ]
PS.
irenicus-> Witam, chyba się nie znamy jeszcze. Zapomniałem się przywitac. Jeśli spojrzysz w górę ujrzysz małą część mojej tajemniczej historii... :D
irenicus [ Konsul ]
Zymek--> zanim napisałem posta przeczytałem wszystmie inne zaległe od mojego wyjazdu... tak rzeczywiście się nie znamy... Miło mi cie poznać :D... Ogolnie cos duzo nowych osob sie pojaiwlo... :D

Yuri the Crusader [ Konsul ]
Irencjusz z tym anime to chyba o mnie chodzi ?????
Jeśli tak to czy ty tesz oglądasz Naruto ????
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
irenicus---> Witaj widocznie sie nie znamy.
Kiedy wyruszamy na tą wyprawe do drzewa ??
Zymek_1 [ Oficer ]
Ja tam moge chodźby i zaraz wyruszyć na tą wyprawę.
W razie czego zjawię jutro z rana... teraz idę spać, jednak jestem cały czas gotów do podróży :)
Yuri the Crusader [ Konsul ]
No jest tu kto ???????
Jak nikt nie przyjdzie to ide sam !!!!
Zymek_1 [ Oficer ]
Jestem już.
No to czekamy na innych?
Harnas3D [ Pretorianin ]
*Harnas3D wchodzi do karczm znudzony po wczorajszej walce z ''czymś'' nieznany
Siemacie jak tam podróż do Drzewa Życia???
Zymek_1 [ Oficer ]
Harnas-> no właśnie... czekamy... zaczynam już się nudzić... kiedy wstanie reszta? :D
^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
jakoś idzie - powoli ale do przodu :)
jest tu więcej ludzi?
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Ja jestem gotowy do podróży ziommm
Zymek_1 [ Oficer ]
no to chyba tylko czekac na podtwierdzenie Madzi i idziemy :)
Harnas3D [ Pretorianin ]
*Harnas3D siedzi znudzony i myśli.....*
Hej chłopcy moge z wami pójść???
Zymek_1 [ Oficer ]
Harnas-> Hmmm... ktoś musi zostać tutaj i zastępywać Madzię
Dobra, ja idę naprawię naramiennik, bo jakiś zgnieciony jest...
*Zymek wychodzi z karczmy do pobliskiej mini kuźni*
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek wraca do karczmy ze smutną miną...*
Przykro mi, ale musze was opuścić. Demon który mnie ściga jest blisko. Zdecydowałem że wyruszę przodem do drzewa życia. Nie bójcie się o mnie - potrafię o siebie zadbać :]
Moje skrzata pozostawiam w karczmie, by sprzątał tutaj i gotował. Mały prezencik ode mnie :)
Mam nadzieje że po drodze spotkam jeszcze waszą wyprawę. A teraz zyczę wam powodzenia.
Niewykluczone także że wiatr będzie niósł więsci o mnie i będziemy w pewnym kontakcie...
*Zymek skończył mówił i wyszedł z karczmy.*
* Zymek schodzi po wzgórzu na którym została postawiona karczma i patrzy na otaczające ją góry zarośnięte wielkimi drzewami... Sam idzie gościńcem który według bywalców karczmy prowadzi do drzewa życia. Wypoczęty, pełen sił Zymek idze w uniesioną głową na przód - ku przeznaczeniu. Do tego momentu po lesie rozchodzi się jeszcze echo ,,Rey`vonie, o przeklety! Strzeż sie bo nadchodzi twoja zguba....`` *
W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
AAA Zymek nas opuścił :(
* Poszedł po drzewo , rozpalił w kominku i zaczytał sie *
COś tu cicho ostatnio
irenicus [ Konsul ]
*Wojownik ruszył powoli gościncem nucąc przy tym swoją pieśń. W lesie panowała cisza, można było słyszeć tylko odległe odgłosy ptaków, a i te zdawały się być nie pewne i napiętnowane strachem, strachem przed zagładą. Jednak Zymek się tym nie przejmował i śmiało kroczył ścieżką ku swemu przeznaczeniu jakie by ono nie było. Nagle zatrzymał się, czując czyjąś obecność. Nasłuchiwał i rozglądał się bacznie wypatrując tego czegoś, co wzubdziło jego niepokój. I wtem posłyszał odgłos broni... broni z przyszłości. Ruszył pędem w kierunku, z którego dobiegały odgłosy walki, gdy niespodziewanie odrzucił go do tyłu niezwykle silny podmuch wiatru. Zdezorientowany wojownik uchwycił się najbliższego drzewa i kurczowo się go trzymał. Gdy wiatr ustał po chiwli, Zymek ruszył biegiem na pole bitwy, gdzie dostrzegł maga w szarym płaszczu miotającego zaklęcia w co najmniej 20 osobowy oddział androidów. Bez namysłu wyciągnął miecz z pochwy i z pieśnią na ustał rzucił się w wir bitwy.
Przybycie nowego uczestnika potyczki, mimo panującego zgiełku i koncentracji wymaganej przy rzucaniu zaklęć i walce, nie uszło uwadze maga. Po chwili zastanowienia (w czasie której zmiótł zaklęciem kolejnego robota) rozpoznał w nim byłego strażnika Fagate, (troche głupi miałeś z tym pomysł... bo fagate powstały stosunkowo nie dawno, ale mniejsza z tym ^_^) który przybył niedawno ranny do karczmy. Jednak w miare rozwoju walki niepokój maga rósł. Mimo, iż androidy padały, to musiał na każdego poświęcić kilka całkiem silnych zaklęć nim ten padnie. A niedawno jeszcze te przeklęte roboty padały po jednym i to stosunkowo słabym. "Mógłbym zniszczyć wszystkie rzucając Gniew Ziemi, ale to zaklęcie rzuca się za długo" pomyślał" Jakby była tu Agnes albo Mroczny to dali by mi dośc czasu żeby je rzucić... Chociaż, może ten człowiek będzie w stanie mnie osłaniać na tyle długo, abym mógł rzucic czar. Z drugiej strony może to być ryzykowne, bo nie wiem na ile go stać i czy będzie w stanie sobie poradzić na tyle długo... Zaryzykować czy nie... Eh... gdyby nie on to po prostu bym się wycofał, ale teraz znowu nie mogę go tu zostawić samego, bo nie wygra sam przeciwko 10... Zaryzykuję" Po czym ruszył ku walczącemu wojownikowi. Gdy stanął na tyle blisko aby ten mógł go usłyszeć krzyknął:
- Czy jesteś w stanie mnie osłaniać przez... powiedzmy 2 minuty?-
- Myślę, że tak... a co planujesz?- spytał odbijając klingą pocisk z broni androida
"Magiczny miecz... szanse rosną" pomyślał mag i rzekł:
-Chcę rzucić zaklęcie, które zakończy tą walkę ale na to potrzebuję trochę czasu, czasu którego te androidy mi nie dają-.
-No to do dzieła elfiku- rzucił niefrasobliwie strażnik i odgrodził maga od androidów.
Choć obrona siebie i maga przed atakami androidów nie należała do łatwych to Zymek wiedział, że potężna magia obronna zapięczętowana w jego mieczu (mam nadzieję, że twoja postać używa miecza... ^_^) powinna sprostać temu zadaniu. Po dłuższej chwili odbijania i unikania pocisków wojownik stracił równowagę i upadł. Lecąć na ziemię nie mógł ukryć zdziwienia i przerażenia, "Dlaczego w takiej chiwili musiałem się potknąć???" rzekł do siebie w myślach. Lecz gdy już upadł na ziemię zorientował się, że to nie nieszczęśliwy wypadek spowodował jego upadek (nieczuję kiedy rymuję ^_^) lecz zaklęcie elfickiego elementalisty. Ziemia trzęsła się i rozwarła pod androidami. Korzenie drzew zacisnęły się na kończynach androidów i rozrywały je na kawałki. Resztę pochłonęła ziemia.
Mag dzyszał ciężko. Ta walka strasznie go zmęczyła, a w szczególności ostatnie zaklęcie.
- Dobra robota elfiku- rzucił Zymek.
- Nie nazywaj mnie elfikiem... chyba, że chcesz dołączyć do nich - i gestem wskazał spękaną ziemię, na której chwilę wcześniej stał oddział androidów, po czym uśmięchnął się na wpół żartowbliwie na wpół złowieszczo. Jednak szybko się opanował i uspokoił oddech.
- O ile się nie mylę mieliście ruszyć do Drzewa Życia... gdzie reszta?- spytał mag
- Reszta, ruszy nieco później. Ja wyruszyem nieco wcześniej- odparował rycerz
- Wobec tego owocnej podróży życzę... jak wrócicie pokażesz mi swój miecz, bardzo ciekawy przedmiot. A narazie... żegnaj- i z tymi słowami sylwetka maga rozpłynęła się. Rycerz pozostał sam.
-Jasne... narobił bałaganu i sobie poszedł... ah ci magowie- powiedział do siebie Zymek i ponownie z pieśnią na ustach ruszył w dalszą drogę.
Alem się rozpisał :D
Zymek --> Mam nadzieję, że nie przeszkadza ci to że cie... powiedzmy wykorzystałem ^_^
Wodzu --> cicho... rzeczywiście ale co tam rozgrzejmy to miejsce :D

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Irek--->
post dłuższy niż intro :P
irenicus [ Konsul ]
Czacha--> zauważyłem... troche mnie poniosło :D... twoj za to poza granicami przyzwoitości... jakby to powiedział Sidney... spam :D
Zymek_1 [ Oficer ]
Zymek nieługo tak maszerował. Jego pieśń przerwało potężne trzęsienie ziemi. Drzewa padały, ziema się rozrywała, Zymek musiał wykorzystac całą swoją energie, aby nie dać pogrzebac sie pod ziemią. ,,Przeklęty demon. On już tu jest`` - pomyślał szybko Zymek i rzucił zaklęcie tarczy mentalnej lvl. 7 (niegdyś... Zymek był magiem. Szkolił się w różnych dziedzinach magii. W tym magii mentalnej, która specjalizowała sie w tworzeniu tarcz, osłon i barier oraz zakleć przydatnych do obrony.) Kiedy opadl kurz Zymek ujrzał przed sobą demona. Byl pokrytym zaklęciem cieni bodajże 12 lvl, a to oznaczało że mógł kontrolować swiat cieni i upiorów, widział rzeczy i osoby niewidzialne oraz osłaniała go moc pancerza cieni. Zaklecie Zymka nie bylo wystarczające, aby przetrwać uderzenie demona wspomaganego przez cienie. Nie miał wyboru. Potrzebował pomocy. I usłyszał głos, którego nie słyszal od wielu, wielu lat... ,,Jesteś Strażnikiem... użyj swojej mocy...`` - podpowiadał mu podstępny głos. ,,Nie!!! Nie zrobię tego. Potrafię powstrzymać tego demona bez mocy Strażników.`` - krzyknął w myślał Zymek. Wojownik wyjął miecz i rzucił tyle zaklęć defensywnych na siebie ile sie dało. Wtem głos przemówi ponownie: ,,W takim razie pozwól abym chociaż wyrównał twoje szanse...``. Po chwili promień świałta, z zachmurzonego nieba spłynął na demona i zniszczył jego zewnętrzną zbroję. Zymek usłyszał wrzask i wykorzystal moment- ruszył szturmem i przeciął demona na pół. Ten syknął, upadł i pozostał po nim ognisty ślad. Zymek jednak tym się nie przejmował. Wyjął zza pasa pergamin i powiedział sam do siebie... ,,Po co ja kłamię? Chyba czas powiedzieć prawdę. To już koniec zwykłego życia. Zło dogoniło mnie aż tutaj, do tego świata... ``
Zymek schował pergamin i ruszył dalej. Tetraz jednak nie miał już nastroju do niczego. Miał nadzieję że zatrzyma się w pobliskiej wiosce i takm zarzeka na resztę drużyny...
irenicus [ Konsul ]
*Całe to zajście obserwował siedząc na drzewie mag w szarym płaszczu... (na pobudzenie wyobraźni: Oglądął ktoś anime Slayers? tak? to dobrze. teraz wyobraźcie sobie scenę, w której Xellos siedział sobie na drzewie, popijał herbatę i podziwiał jak bohaterowie anime dawali po dupie jakiemuś potworowi. To wyglądało podobnie tylko bez herbaty ^_^) Uśmiechnął się, "kolejny ciekawy okaz" rzekł do siebie w myślach" warto by go jeszcze troche poobserwować...
Zymek --> jak już pisałem wcześniej... to nie papierowy erpeg... te cyferki, lvl 7, 12 itp są zbędne. Na przyszłoś zastępuj je słowami typu potężny itp :D to taka moja rada :D

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
Cicho być bo was poszcuje mega miotła poziomu 6
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek dopiero teraz poczuł brak mocy. Zza płaszcza wyjął małą buteleczkę many. Napił się jej zawartości po czym powiedział: ,,Cholera! Jeśli nie znajdę gdzieś w pobliżu żadnego źródła many to po mnie``- rzekł głośno Zymek. Magiczny wojownik schował buteleczkę, uniósł się i ruszył gościncem dalej...*
Chciałbym także prosił aby mnie narazie nie wpisywac do wstępu w razie zakładania wątku. Historia sie dopiero rozwija, i dopiero kiedy poznacie całą moją historię napiszę coś o sobie do wstępu...
irenicus [ Konsul ]
* "Jesteś Strażnikiem..."rozmyślał mag spoglądając z gałęzi na Zymka, który ze znużoną miną podążał ku małej wiosce położonej nie opodal karczmy"... ciekawe co o znaczają te słowa... i przede wszystkim czyim był głos, który je wypowiedział... Bardzo ciekawy okaz. No to po kolei jak zawsze... krok po kroku znjadę rozwiązanie i tej zagadki... i ty Zymku nie będziesz dla mnie tajemnicą. Podajesz się za żołnierza ze świata za fagate, lecz używasz magii i umiesz nieźle walczyć na miecze... Głos, który do ciebie przemówił był przpełniony bardzo potężną magią... Czyżbyś był Podróżnikiem tak jak ja...? Nie to odpada... Swoją drogą ciekawe czy już wiesz, że cie obserwuję... *
Zymek_1 [ Oficer ]
*Zymek dochodzi do wioski. Nie zna jej nazwy, ale wierzy w dobre serce tutejszych ludzi. Już miał kierowac się do najbliższej chałupy, gdy zauważył tawernę. ,,Tą jedną noc mogę przespac się tutaj - powiedział Zymek, po czym skierował sie do budynku.
Kiedy już tak sobie leżał na łóżku, spoglądał na gwiazdy poprzez otwarte okno i mówił sam do siebie: ,,Tak jak za dawnych czasów. Ty nasyłasz na mnie demony a ja wyżynam je w pień. Uwielbiam tą robotę!`` Jednak te rozmyślania przerwał znajomy głos: ,,A idźcie wy patałachy! Uważajcie z tym! Ehh... ciężko, oj ciężko... jak w ogóle mogłem przyjechać na wakacje do tej dziury?!``. Zymek się zerwał z łóżka. To był krasnoludzki mistrz kowalski - Thombus Thor. Zymek był jednak tak zmęczony że zaraz padł spowrotem. ,,Porozmawiam z tobą jutro mój druhu...`` - pomyślał Zymek i zasnął.
Na drzewie obok tawerny pojawił się mag irenicus i znowu zaczął mówić sam do siebie: ,,Albo dobry z niego aktorzyna, albo on nie zdaje sobie sprawy z tego że jest śledzony. I niech tak bedzie. Chcę cię jeszcze poobserwować Zymek...*
irenicus -> sory, że ja też cie wykorzystałem :P chyba sie nie gniewasz? :D

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
* Do karczmy po kilku dniach nieobecności wchodzi Agnes i na całą karczme wykrzyknęła*
MADZIA WRÓCIŁA.............. cieszycie się ;D..
Ja tu słysze że wyprawa do drzewa życia się chce odbyć bezemnie... Albo ze mną ... e tam sama już nie wiem..... Co tu się działo pod moją nieobecność ...??? Widze że Irek wrócił ale już go gdzieś wywiało ale tak czy siak Mea Govannen....
*Po czym elfka zdjeła swój śnieżno biały płaszcz ze swoich ktuchych ramion i usiadła na podłodze obok kominaka wpatrując się w tańczące płomienie i czekając na innych.*

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Po kilku chwilach czekania Agnes podniosła sie i powiedziała...*
Fajnie że już wszyscy śpią... No to ja też do łużeczka zmykam nynać.... Wpasne jutro a jak nie to zawsze macie Harnasia pod ręką...*
*Po czym elfka skierowała się na górę do sypialni żeby wtulić się w podusie..*
irenicus [ Konsul ]
Nigdzie nie znowu nie wywiało... - rzekł rozbawiony głos dobiegający z fotela przy kominku- poprostu byłem się przewietrzyć... no a po drodze przewietrzył mnie oddział androidów... chociaż nie jestem pewien kto kogo "przewietrzył"...
Madzia -->Mae govannen. Troche późno wpadłaś.... ja już spać idę... no może jeszcze troche zaczekam... skoro jesteś :D
Zymek --> ja mam się gniewać? niby czym... chociaż zwykle nie "gadam sam do siebie"... te teksty w cudzysłowiu to są myśli...
Zymek_1 [ Oficer ]
*Ranek jest chłodny. Zymek zszedł na dół tawerny, zamówił piwo i rozmyślał czy wyprawa już wyrusza... pytaniem także było czy czekać w tej małej wiosce czy też wyruszyć do drzewa życia. Wtem wszedł do izby krasnolud Thombus Thor - kowal który wykuł Zymkowi miecz i pancerz. Stary krasnolud zdziwił widząc się Zymka w takiej miejscowości jak ta, jednak barzo się ucieszył że jest z kim pogadać. Obaj wymienili swoje cele podróży. Po godzinie rozmowy o wszystki i o niczym krasnolud powiedział że musi już wyruszać w dalszą drogę. Zymek pozostał na chwilę sam w przydrożnej tawernie, jednak po kilku minutach i on wyruszył w dalszą podróż.*
Ludzie, kiedy wreszcie wyruszycie? Nieznam dokładnie drogi do drzewa życia, więc ide po omacku. Minąłem już wioske a wy nadal nie wyruszyliście :(
Harnas3D [ Pretorianin ]
*Nikogo nie pusto.........................*
Gdzie wy sie podziewacie Zymek już wuruszył w podrusz a wy wciąsz śpicie POBUDKA!!!!!!!!

Harnas3D [ Pretorianin ]
*Nikogo nie ma pusto........*
Sorry za błąd!!!
krystian_| [ Stary Wyjadacz ]
Zgłasza się Dr. Villeman i jak zwykle przyniósł nową dostawe browarru

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
WAZZZZUUUUUP ;D
gospodarze ruszcie dupe i róbcie nową część bo ta już do 200 postów dojeżdża :P
a tak wogóle to na jakim etapie jest nasza podróż do drzewa bo chociaż biorę w niej udział to się
nie orientuję :P

Yuri the Crusader [ Konsul ]
Za długo zwleka ta wyprawa ja idę. Muszę dogonić Zymka bedzie mu potzrebna pomoc. Kto idzie zemną niech wyrusza za mną.
Wychodzi na zewnątrz by zaczerpnąć świerzego powietrza
A.....
Druid wyciąga dłoń i przegryza sobie opuszek palca. Następnie dotyka całą dłonią ziemie i wypowiada:
Kuchiyose no Jutsu
I po tych dziwnych słowach pod postacią pojawia się ogromny biały wilk z groźnie wyglądającą miną
No to ja już lece !!!!!!!!
Mam nadzieję że zdąrzę zanim będzie za późno.
A Madziu weź amulet....................
irenicus [ Konsul ]
* -Kuchiyose no justsu- krzknął druid z dłonią przyciśniętą do ziemi. Dosiadł wilka i ruszył w pogoń za przygodą i... Zymkiem. A na dachu karczmy siedziała sobie postać w szarym płaszczu i spoglądała na północ, daleko poza horyzont. "Nigdy nie myślałem, że przywiążę się do jakiegoś miejsca... a ten świat... zatrzymuje mnie dłużej niż inne". Kątem oka dostrzegł jeszcze pędzącą postać druida na swoim wilku. Widział jak znikają wśród drzew. "No to już ruszyło dwóch, śmieszna wyprawa, troche nie mogą się zebrać... Może lepiej będzie jak ruszę za nimi... w końcu Drzewo Życia przyciąga różne potężne istoty i nigdy nic nie wiadomo." rzekł do siebie w myślach. Poczym wstał i rozpłynął się w powietrzu. A jego śladem znów podążało... eee... nic nie podążało bo i po co? :D*
Yuri --> ty nie druidem jesteś a shinobi ^_^ swoją drogą nie mogę się doczekać chaptera 273....
Czacha --> gospodarze jeszcze śpią... a Sidney to jak go znam sie wieczorem dopiero pojawi... więc dobijemy do 300 :D.... Ta wasza wyprawa musi odbyć się na raty... bo na 90% nie stanie się tak że wszyscy naraz będziecie przed kompem...

^_^czacha^_^ [ Don Corleone ]
Irek--->
jak to nie?? :P ja prawie cały czas przed kompem jestem więc
dla mnie nie ma problemu ;)
a to że inni nie są takimi maniakami jak ja to ich problem :P
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*Dark Dosiadł swojego wilka i pognał w podróż o drzewa życia.
Po drodze na jadnej z lesnych polan spotkał kilku androidów z którymi zaczoł toczyć walke podczas której z pomocą przyszło mu kila dzikich zwierząt z lasu. Dark bardzo sie zdiwił że dzikie stworzenia wspierały go w walce a po bitwie odeszły w dzicz lasu.
Gdy gnał dalej za swoimi przyjaciłmi.
Nagle gdy jechał lasem na swoim wilku jego sprzymierzeniac sie zatrzymał i nie chciał dalej biec.
Dark zobaczył wtedy przed soba bardzo Ciemną i zarośnięta puszcze do której nawet Fobar bał sie wejść.
Ale po chwili jednak Dark uspokoił wilka i pojechli dalej. Wtedy na jego drodze pojawiła się grupa 6 androidów Dark pomyślał że to będzie bardzo ciężka walka i przypomniał sobie o swoim nowym orężu którym dopiero co nauczył sie posługiwać.
Wyciągnoł pistolet plazmowy i zaczoł jeżdżąc wkoło grupy androidów do nich strzelać.*
irenicus [ Konsul ]
czacha --> ja też byłbym prawie cały czas przy kompie... gdybym miał abonament do wowa... za tydzień dopiero... eh
No to ruszył i trzeci...
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*Po cięzkiej walce Dark pognał dalej i dotarł do wioski wszedł do karczmy i dowiedział sie że dziś z tąd wyruszył Zymek pomyslał sobie " jestem niedaleko niedługo go dogonie tylko gdzie jechać później narazie mój wilk kieruje sie za zapachem Zymka a dalej???" Dark był troche zmęczony a Fobar opadał z sił więc Dark podał mu miske mleka i zaprowadził do okolicznego kapłana by rzucił zaklęcie odzyskania sił dla Fobara. Dark pomyślał " Dobry wilk co ja bym bez ciebie zrobił niestety ale sie wymęczysz teraz strasznie " Po wizycie u kapłana dark wipił kufel piwa i ruszył w dalszą podróż.*
Zymek_1 [ Oficer ]
*Tymczasem Zymek przystanął na chwilę, aby trochę odpocząć. ,,O ludzie, nie wiedziałem że bedzie tak ciężko. Tylko po co to ja się tak męcze? Gdybym użył teleportacji, juz dawno byłbym na miejscu!``. Rozmyślania Zymka przerwał szelest i zza krzaków wypadł ork. ,,No tak, mogłem się tego spodziewać.... Ale zaraz, zaraz, ork tutaj?`` Zymek wyciągnął miecz, jednak najpierw postanowił użyć rozproszenia magii. Ork zniknął. ,,To była tylko iluzja... W takim razie skąd ten szelest?`` Zymek odwrócił sie i ujrzał maga prawdziwego ognia (martwa istota posłuszna jedynie dla władcy ognia)
-Mój pan kazał przekazał ma dla ciebie wiadomość. - powiedział to przybysz, wręczył pergamin Zymkowi i zniknął. Zymek przeczytał treść wiadomości i jego twarz poczerwieniała ze złości ,,Cościk nudzi ci sie? Ledwo zostawiłem moje lodowe kmioty na granicy i już je rozwaliłeś... I jak tu utrzymywać mroźną lodową krainę? Ahhh... przeszłość nadal mnie prześladuje... Widze że szykuje się następna wyprawa. Sam jednak na nią nie pójde...`` Zymek już zamierzał iść dalej, kiedy usłyszał szelest i rzucił firebala w siedzącego na drzewie irenicus. Ten spadl, i się poobijał, jednak zaklęcie rzucone przez Zymka nie zrobiło specjalnego wrażenia na elfickim magu.
-No dobra, dość tego! Śledzisz mnie już od dłuższego czasu elfie! Niepodoba mi się to! Ty jako jedyny jesteś bliski poznania prawdy o mnie, więc nie mogę pozwolić abyś się komuś wygadał. Proponuję ci także wspólną przygodę, zgoda?
W tym samym czasie Dark dogania Zymka...*
irenicus-> radze ci sie zgodzić :D Bo twoja pomoc bedzie mi potrzebna.
irenicus [ Konsul ]
*Lekko poczerniały mag wstał i otrzepał się z kurzu. Spojrzał na Zymka z rozbawioną miną, po czym rozpłynął się w powietrzu.
-Co do...- syknął zdezorientowany wojownik
-Strasznie długo mnie ignorowałeś- rzekł głos zza młodego strażnika- Gotów byłem uwierzyć, że naprawde mnie nie zauważyłeś.-
Zymek obrócił się, a za nim stał oparty o drzewo Irenicus. Nie było na nim śladu zaklęcia rzuconego przez Zymka.
-W każdym razie mnie zaskoczyłeś i ledwo zdążyłem podstawić iluzję... ale jakoś się udało-
Elf spoglądał na rycerza z twarzą zabarwioną rozbawieniem i zaciekawieniem
-A teraz mów cuż to za przygoda młody Uczniu Strażników... prawda?
Zymek --> powiedz o co chodzi a dam odpowiedź... a godzinke bo teraz musze wyjść :D
Zymek_1 [ Oficer ]
*irenicus-> Gdy tylko załatwię wszystkie swoje sprawy z druidami z drzewa życia, wyruszymy do królestwa płomieni. Przed kilkoma latami podczas jednych z moich walk w świecie przyszłości zaatakował mnie władca lodu. Udało mi się go pokonać i tym samym uzyskałem władze nad magią lodu. Całkowita władze... co tu więcej mówic? od tego czasu zainteresowałem się mocami żywiołow i z chęcią powiększam swoją moc. Stworzyłem potężną armie lodowych stworów i ustawiłem ją na granicy do królestwa płomieni skąd hordami napływają do mojej mroźnej krainy stwory ognia. Teraz mam okazję aby raz na zawsze pożegnać się z głupim władcą ognia! Zamierzam go zniszczyć! Jednak aby mi się to powiodło potrzebuję pomocy... No bo widzisz... jest drobne ograniczenie ruchu armii. Armia nie może przekroczyć wrót wewnętrznych królestwa ognia ani bram wymiarowych, czyli jak wy to tutaj nazywacie - fagate. A Władca ognia nie bedzie czekał na mnie przed wejściem, nieprawdaż?
Zymek spojrzał za siebie i powiedział:
-Dark, ty także możesz już wyjść. Moja propozycja jest ważna także dla ciebie...*
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Zymek, Irenicus----->Witajcie wkońcó was dogoniłem i poznałem historie Zymka dobra więc rruszajmy dalej tylko w którą strone??
*Dark zsiadł z wilka i przywitał sie z kompanami po czym patrzył zdezorientowany w las*
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
Zymek---> Z chęcią ci pomoge w podróży słyszałem kiedys plotki w Tuskan mówiono o armi lodowych stworów na granicy ze światem płomieni podobno ktoś tam był i to widział tak mówił mój zaprzyjaziony karczmarz. Boże jaki ja jestem zmęczony możemy ruszać dalej??
Zymek_1 [ Oficer ]
Dark-> najpierw do drzewa życia... tak, chodźmy dalej. czeka nas jeszcze jakaś doba podórzy. No cóż, to daleko. Potem, kiedy bedziemy na miejscu, bede mógł otworzyć portal czasoprzestrzenny (fagate) i tak właśnie się dostaniemy na granice królestwa ognia i lodu. Niestety ale nasdal nie umiem otwierać portali, a gdybym się tego nauczył zaoszczędziłbym dużo many...
DARKDOG16 [ Pretorianin ]
*Nagle Dark'owi zrobiło sie słabo i runoł na ziemie nieprzytomny wtedy dopiero Zymek zobaczył na jego ramieniu rane od strzału z pistoletu plazmowego. Fobar zaczoł lizać swojego pana ale to nic nie pomagał Dark leżał nieprzytomny i przez dłuższy czas nie wyglądało by miał sie obudzić*
Sorki ze tak pisze ale wyjeżdżam i wracam dopiero w poniedziałek więc nie będzie mnie na necie.
Musiałem coś wymyślić więc odzyskam przytomność w poniedziałek.
Narazie miłych histori mam nadzieje ze zaczekacie za mną i sie jeszcze na cos fajnego załapie.
Życzcie mi miłego końca wakacji :):)
irenicus [ Konsul ]
* -ech te krasnoludy....- rzekł mag jakby do siebie, po czym podeszedł do krasnoluda i zbadał jego ranę- Jakby była tu Agnes to uleczyła by cie w sekunde....
Elf sięgnął do swojej torby na ramieniu i wyjął z niej małą fiolkę z krwisto czerwonym płynem. Odkorkował i wylał zawartość na ranę krasnoluda, która zaczęła się goić w niesamowitym tempie.
-Reszta zależy od solidnego wypoczynku...- mruknął mag po czym skierował się ku Zymkowi- Zabiorę go z powrotem do karczmy i wróce tu... ty idź dalej. Myślę, że dasz sobie radę młody Strażniku...
Podniósł krasnoluda i zawiesił go sobie na ramieniu.. - Dark musisz przejść na diete...- rzucił z usmiechem na twarzy, szepnął pare słów i obaj zniknęli ...
- co za mag... - mruknął Zymek- znowu mnie zostawił.*
Darkdog --> miłego weekendu
Zymek --> robisz dokładnie to przed czym cie ostrzegałem.... robisz ze swojej postaci "boga"
Harnas3D [ Pretorianin ]
*Barman musiał coś przygotować na przyjście dzielnych wojowników z dalekiej podruży od drzewa życia*
siemacie i co porabiacie:P
Zymek_1 [ Oficer ]
irenicus-. nie. jestem tylko lordem (takim ee władcą, nie znaczy to że jestem niepokonany) lodu, a to chyba nie zabronione? jestem mistrzem w tej magii i tyle... chce po prostu chronić stworzenia lodu przed sługami ognia i tyle. A ponieważ ani istoty lodu ani istoty ognia nie moga przejść przejść przez fagate- w tym świecie jestem słabszy... a zreszta podczas naszej wyprawy do królestwa ognia także nie bedzie przy nas żadnego mojego podwładnego i bedziemy musieli użyć tego co mamy. A zreszta jeśli pójdziesz ze mną na tą przygode to moc ognia podzieli sie na pół. Najwyżej przyłaczę królestwo ognia do siebie i powstanie mini imperium, w dalekim świecie ;) co nie czyli ze mnie przecież ,,boga``
irenicus [ Konsul ]
Zymek --> to już zależy od punktu widzenia... z mojego lekko przesadzasz :D ale tego ci porzecierz nie moge zabronić. Ale to chya nie będzie ciekawe jeżeli twoja postać będzie... grałeś w WoWa?... jeśli tak to robisz z siebie takiego Ragnarosa :D
Harnaś --> siemka... pisz dłuższe posty bo cie "boss" posądzi o spam.
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Podąża przez las na swoim wilku Druid-shinobii
No w morde jeża jak ja Druid mogłem zgubić drogę do drzewa życia !!!!!!!
Kai Ten wilk jest za duży do śledzenia
Następnie druid przykuca i zgarbia sie następnie zmieniająć się w ogromnego kruka
Hau, Miau, nie nie to; jak to było........ A Kra Kra ......
P.S. Irek sorry ale ja mangi nie czytam ja oglądam anime

irenicus [ Konsul ]
* Zymek kroczył powoli ku swemu przeznaczeniu (fajny gość ten Przeznaczenie... tylko słabo gra w karty... Śmierć zresztą też ^_^) gdy nagle obok niego zmaterializowała się postać w szarym płaszczu podróżnym.
-Strasznie powoli idziesz... - rzekł mag z rozbawieniem
Zymek --> tia... najpierw Strażnik, teraz "lord lodu"... co następne? Dziecię Bhaala? ^_^
Yuri --> ja jedno i drugie :D z tymze anime biore od sąsiada bo mi sie nie chce tego ściągać...
Yuri the Crusader [ Konsul ]
Niespodziewanie obok irencjusza ląduje czarny kruk ale maga to nie dziwi
-No i co znalazłeś Zymka
- no niestety nie. Wilk zgubił trop a my druidzi nie korzystamy z teleportów.
Wiesz gdzie on mógł być ?????
Co do Naruto mangi ściąga się w zipach rarach itp. czy pojedyńczo ??????
A oglądałeś dzisiejszy odcinek ??????
Zymek_1 [ Oficer ]
irenicus-> mogę być jednym i drugim, jednak ponieważ jak pisałem ci już na gg zrezygnuję z bycia Strażnikiem i zostane tylko lordem ognia i lodu.
irenicus [ Konsul ]
Zymek --> a rób jak chcesz... tylko lepiej żeby nie skończyło się na tym że "sam" roznosisz całe legiony itp... ^_^
Yuri --> każdy chapter jest upakowany bodaj zipem... jakieś 18 plików w każdym od 4 do 6 mega zwykle ew. link poniżej
irenicus [ Konsul ]
Yuri --> za czytanie ze zrozumieniem dostajesz jedynke... napisałem że ide tuż obok Zymka... Nie nie oglądałem bo nie chce mi się ściągać :D idą dalej fillery czy już normalna seria?
4 @ll --> co to za zastój... niby wszyscy są dostępni na gg a tu nikt nic nie pisze... mam zacząć gadać sam ze sobą?? ^_^

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Po długim dniu do karczmy wchodzi sobie Agnes*
Ooooooooo i znowu ja....;P Stęskniliście się za mną ???...;P
Co tu słychac ciekawego .... bo mi się strasznie nudzi ...
irenicus [ Konsul ]
* -To ja pó(u?)ki co się od was odłącze...- powiedział mag do swoich dwóch towarzyszy (Yuri i Zymek)- Muszę dziś jeszcze znaleźć się w pewnym miejscu a narazie wróce do karczmy. Jak Agnes się pojawi to podeślę ją wam.- i z tymi słowami mag rozpłynął się... by znaleźć się w swoim fotelu w karczmie o dźwięcznej nazwie "Pod Goblinem"
A tam spostrzegł białą elfkę krzątającą się za barem...*
Madzia --> Mae govannen. Ja tęskniłem... szczerze ^_^ troche tu dziś wiało nudą... pół dnia robiłem za niańkę (nie mówie o was... tylko o realu) i wogóle jestem padnięty... a... *wyruszyli bez ciebie do Drzewa :D*

Gotman [ Paladyn ]
a ja mam dla Was radę:
niech ktoś wykarze się sprytem i inteligencją i założy new part :DD
przecież macie już ponad 220 postów....chyba, że to nowa taktyka :))

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
E coś mi dzisija odbija
Agnes może potwierdzić :D
Gotman [ Paladyn ]
Wodzu >>> po poziomie Twoich postów nawet "odporny na inteligencję" by to zauważył.......

W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
Gotman ---> ale to tylko dzisiaj . Dzisiaj to uz przesadzam
irenicus [ Konsul ]
Gotman --> nową część zakłada Sidney...który jak narazie nie wykazuję się sprytem... o inteligencji nawet nie wspomne (żart ^_^ fajna gra słowna :D) za to wspaniale mu wychodzi lenistwo... i przemeblowywanie pokoju... W każdym razie obiecał że jeśli ktoś inny jak on założy nową część to będzie róno rzucał w niego firebalami (bluzgami pewnie też... no i nigdy nie dostanie GoLowej koszulki za Gole ^_^)
Wodzu --> jak już coś ci odbija to byś mógł odbić kopie tego na klawiaturze... wiedzielibyśmy więcej... a i Sidney nie spieni się znowu o spam....
W_O_D_Z_U [ PióroTechnik ]
niech sie pienia . Tak jak to ci napisałem na gadulcu .Jebie Mnie To
irenicus [ Konsul ]
Wodzu --> a mnie to nawet bawi... jak też mówiłem ci na gg. ALe po co marnować posty na kłutnie...
Gotman --> nie musisz go odrazu jechać z góry na dół... wiesz on jest teraz w buntowniczym wieku... (ciekawe który idiota wpadł na takie wytłumaczenie "nie zgadzania się" z czyimiś decyzjami...)

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
*Agnes siedząc przodem do ognia nagle odwróciła sie i zaczeła patrzeć na resztę społeczności karczmy...*
Coś zauważyłam ze nikomu nie chce się robić nowej części to ja zrobię kolejny raz pod rząd nową część.... Co wy na to....
Wodzu ----->
Przyznaje ze trochę ci dziś wali....
Irek ----->
Wiem wiem że wyruszyli bezemnie no ale cuż.... trudno
Gotman ---->
Ojj witaj jak ja cię dawno nie widziałam ... Co tam nowego ..???
Chcecie zebym robiła kolejną część ???
Gotman [ Paladyn ]
Magda >>>> dawno mnie nie widziałaś, bo nie zaglądasz do Lasu........ja pod Goblinem nie piszę......
a poza tym co nowego.......dawno Cię nie było na moim gg :)))) zapraszam :)

Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Gotman ---->
Ależ ja zaglądam do lasu częściej niż ty sobie wyobrażarzasz tylko coś mi się ostatnio wogóle na Golu pisać nie chce.... A na gg napewno kiedyś cię odwiedze
Madziara333 [ Upadły Anioł ]
Nowa część