GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy mozna zyc zdrowowo bez strachu przed szkodliwa chemia?

14.08.2005
03:37
smile
[1]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

Czy mozna zyc zdrowowo bez strachu przed szkodliwa chemia?

Spogladajac na postep teczniczny czlowieka, moznaby powiedziec - mozemy byc dumni z naszego geniuszu ... czy aby na pewno?

Codzienie produkujemy tony substancji chemicznych niepytajac sie jaki maja tak wlasciwie na nas wplyw.
Nekaja na choroby i zaburzenia organizmu, zyjemy w coraz wiekszym stresie, nekaja nas alergie, obserwuje sie zmiany w gospodarce hormonalnej, depesje i frustracje sa codziennoscia... Czy mozna patrzec pragmatycznie na nasze zycie spokojnie uzywac produktow kupowanych w sklepach?

Sa to leki urojone, czy tez i wedlug Was szanowni forumowicze kontroli podejmowana powinna byc kazda sztucznie otrzymana substancja chemiczna?

14.08.2005
05:19
[2]

melkora [ Generał ]

Jasne że nie możemy!! Chemia nas zabija chyba każdy o tym wie.Jak dla mnie powinno sie badać.

14.08.2005
09:45
[3]

Novus [ Generał ]

pewnie ze chemia nas zabija. Najgorsze sa zwiazki takie jak tlenek wodoru, a co gorsza w jedzeniu wystepuje wiele węglowodorów i aminokwasów. Co za straszne rzeczy! i państwo nas tym karmi!

14.08.2005
11:18
smile
[4]

Misiaty [ The End ]

arthemide - co nazywasz zdrowym życiem? Zauważ, że przeciętna długość życia człowieka Zachodu z roku na rok wzrasta mimo, że to własnie on jest narażone najbardziej na działąnie najgorszych środków chemicznych. Więc chyba nie ma się czego bać :)

14.08.2005
11:22
[5]

Fett [ Avatar ]

szybciej na drugą, lepszą strone :)

14.08.2005
12:03
[6]

Mortan [ ]

Widamo, ze kazdy wpieprza iles tam tej chemii i ludzie jakos zyja. Zreszta na cos trzeba umrzec, nie mozna zyc wiecznie. Nowe substancje w jakims tam sposób sa kontrolowane chocby dlatego bo nie umiera sie od nich od razu, to juz cos. Bardziej sie tego nie da kontrolować. Najlepiej to olac i jesci i pic to co smakuje :)

14.08.2005
13:17
[7]

Lutz [ Konsul ]

Ktos jadl kiedys dobra szynke ? Podejrzewam, ze starsi pamietaja jeszcze czasy jedzenie nie modyfikowanego. Losos norweski, pieczywo z giganta. Dla polaka najwiekszy wstrzas chyba, gdy spotka jedzenie sprzedawane np. w GB i pomyslec ze nas to czeka rowniez w pogoni za obcinaniem kosztow i zwiekszaniem zyskow

14.08.2005
13:29
[8]

slowik [ NightInGale ]

arthemide===>wszystko jest trucizna lub lekarstwem w zalerznosci od stezenia min woda dziala jak b slaba trucizna bo wyplukuje sole mineralne ...

okazji do wchloniecia sporej czesci tablicy mendelejewa jest wiele nie koniecznie z pozywieniem (kosmetyki ...)

wiec liczy sie kwestia doboru jadlospisu jesli z toksynami niech beda to b male dawki moze cos uda sie wytruc a siebie nie zabic ;-)

Lutz===>ja pamietam sam spozywam a mam "jedynie" 19 lat ...

14.08.2005
13:47
[9]

SULIK [ olewam zasady ]

slowik - woda wyplukuje, ale tylko ta pozbawiona mikroelementow czyli tzw. destylowana, ale.... woda "normalna" ktora ma mikro elementu - tylko podtrzymuje rownowage w organizmie :)

a co do chemii - z jednej strony: zabija (konserwanty, trucizny, spaliny) z innej strony ratuje zycie (leki) a z jeszcze innej poprawia to co natura zrobila inaczej niz bysmy chcieli (silikon (dokladniej teraz uzywane jest co inengo, ale tez chemia) w piersiach i innych czesciach ciala, kosmetyki, poprawiacze smaku i wygladu produktow, konserwanty, ulepszacze)

wiec imho rownowaga jest zachowana

14.08.2005
13:52
smile
[10]

slowik [ NightInGale ]

Sulik===>wiem wiem ;-) woda z spora zawartoscia metali ciezkich i mikroorganizmow jest szczegolnie dobroczynna ;-)

14.08.2005
13:52
smile
[11]

SULIK [ olewam zasady ]

slowik - i dlatego najlepsza jest woda bromowa :]

14.08.2005
14:39
[12]

Lutz [ Konsul ]

poprawiacze smaku :D, Ja chce taka szynke i kielbase jak kiedys jadlem !!!! a nie poprawiana ktora smakuje jak glony.

14.08.2005
15:38
[13]

blood [ Killing Is My Business ]

Lutz - to zalatw sobie rodzine na wsi :) ja mam zawsze mięcho z naturalnie karmionego śfiniaczka :P a jeszcze jak mamusia zrobi miesko to mniaaaaaaaaaam :D

14.08.2005
18:47
[14]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

Widac zaden z Was nie czytal artykulu zawartego pod podanym linkiem... nie o zywnosc tu chodzi a produkty codziennego uzytku jak pasta do zebow, butelki dla niemowlat, substancje antypalne plytek scalonych uzywanych w elektronice...


Jezeli o zywnosc chodzi normy sa dosc wysoko uscislone, wycofane zostaly rakotworcze konserwanty, a producenci zmuszeni zostali do ujawniania zawartosci chemicznej produktu spozywczego. Na zachodzie Europy popularyzuje sie zywnosc biologiczna, ktora ma sporo nabywcow. A co do miesa ... slabosc Polaka.. jak nie zje 200gr miesa dziennie to glodny chodzi. Wcale az tyle miesa organizm nie potrzebuje, aby dobrze funkcjonowac, wrecz przeciwnie - im mniej miesa do trawienia, tym lzejszy proces trawienny. Lzejszy = mniej obciazony organizm. Po bardzo sutym posilku zoladek potrzebuje duzo krwi do pracy trawienia, co powoduje zmeczenie. Przestawiajac diete mozna duzo energii i pracy zaoszczedzic...

14.08.2005
19:28
[15]

Belert [ Generał ]

Normay nie sa przestrzegane , tak jakby co , przeczytaj raport Wprost ,a co do ochrony przed chemia polecam wyjazd na mazury i zycie z tego co wyhodujesz na polu i pice wody z studni głębinowej.

14.08.2005
19:32
[16]

slowik [ NightInGale ]

Sulik===>nie inaczej :D

arthemide===>stracic wiecej na trawienie zyskac wiecej po strawieniu ;-) po obfitym posilku jest czas zeby sobie troche poswiecic czasu na trawienie :-)
ot czasami trzeba wiecej zainwestowac zeby wiecej zyskac ;-)

co do reszty chemii otaczajacej nas to chyba obowiazuja atesty pzh i inne tego typu rzeczy ??

14.08.2005
19:32
[17]

dreadu [ Chorąży ]

E tam, ja jem same 'sztuczne' rzeczy, typu mrożone pizze, zapiekanki, zupki chińskie itp... nic poza tym (no moze kanapki jescze)... i tak od kilku lat, żyję i mam się dobrze :>.

14.08.2005
21:13
[18]

slowik [ NightInGale ]

arthemide===>z tego artykulu nic nie wynika poza robieniem wielkiego halo z pewnych zagadnien ktore po prostu w polsce nie istnieja (min wysoce intensywna gospodarka nawozami i srodkami ochrony roslin(chociaz mam sasiadow ktorzy na kawalek ziemi 5x5 dali 50 kg saletry amonowej ....))

elektronika nie jest wszechobecna obecnie nastepuje ucieczka od wszelkiej techniki tylko po to aby wypooczac i oderwac sie od miejskiego zycia

istotna sprawa jest wyeliminowanie najbardziej aktywnych biologicznie substancji (bo toksyna mozna nazwac wszystko ... ) ale nie trzeba popadac w paranoje ...

14.08.2005
21:16
[19]

mariaczi [ OutsideR ]

Nie ! Bez chemi już nie ma niczego !

14.08.2005
21:24
[20]

Asmodeusz [ Generał ]

mariaczi - a powiedz mi kiedy byly cos "bez chemii"?

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.