GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Bo to nie był hollywoodzki film... :'(

13.08.2005
21:49
smile
[1]

Kurdt [ ?! ]

Bo to nie był hollywoodzki film... :'(

Do mojej szkoły chodziła świetna dziewczyna... od początku bardzo mi sie podobała. Poznałem ją bliżej dzięki mojej siostrze. Okazało się, że jest moim małym ideałem. Słuchała dobrej muzyki, czytała dobre książki, miała świetne poczucie humoru... Po prostu osoba, o której śniłem po nocach. Kiedy miesiąc temu powiedziała mi, że się jej podobam - byłem po prostu szczęsliwy. Naprawdę, cholernie szczęśliwy. Spotykaliśmy się, rozmawialiśmy, pisaliśmy tony sms-ów... I wszystko było jak w hollywodzkim filmie, pełna radośc z obu stron i w ogóle. Naprawde ją kochałem i kocham dalej, byłem i jestem w stanie dla Niej zrobic wsztstko... ale przed chwila wysłała mi sms-a, że jest jej bardzo przykro, ze przeprasza... ale uwaza mnie tylko za dobrego przyjaciela... i nic więcej. I z tym sobie nie umiem poradzić, totalnie nie wiem co zrobić... I nie prosze tu o zadna konkretna pomoc... tylko chciałem o tym gdzieś napisać... dziękuję. Bo to jednak nie był hollywoodzki film...

13.08.2005
21:54
smile
[2]

robrtt [ Legionista ]

ahh to pokolenie smsów i MTV

13.08.2005
21:56
smile
[3]

Bushido [ Rumpelstinski ]

Powiedziała ci takie coś przez SMSa ? Troche dziwne, pewnie bała się takiej rozmowy, możliwe, że jeszcze nie dojrzała do takiego związku.

3maj się

13.08.2005
21:57
[4]

wysiu [ ]

"ale przed chwila wysłała mi sms-a, że " blablabla....

Oddzwon i pogadaj.

13.08.2005
21:59
[5]

Lewy Krawiec(łoś) [ Ten no taki z rogami ]

a to Ci bijacz...

13.08.2005
22:01
smile
[6]

Victor Sopot [ Konsul ]

Wzruszyłem się,naprawdę.Też mam ideał dziewczyny i gdybym miał takiego zonka jak ty,to bym sie pochlastał.

13.08.2005
22:01
smile
[7]

viesiek [ Legend ]

rzuc w nią truskawką :p

a tak na serio to weź się z nią spotkaj gdzieś i pogadajcie w cztery oczy, a nie przez jakies durne esemesy

13.08.2005
22:01
smile
[8]

CHESTER80 [ 4 livE tnediseR ]

No cóż, przykra sprawa, wiadomo że musisz sam sobie z tym poradzić i oczywiście sobie poradzisz bo jak to mawiał Freddy "show must go on", nie pierwsza to kobieta twojego życia i nie ostatnia :) Ty przyrównałeś tą sytuację do hollywoodzkiego filmu, ja przyrównam do gry komputerowej :) Po prostu skończyłeś coś ale jest jeszcze tyle ciekawych pozycji że będziesz miał co robić.

13.08.2005
22:02
[9]

feIomon [ Centurion ]

Odc mowienia takich rzeczy sa przyjaciele a nie Forum, no, ale skoro juz napisałes, no to trzymaj sie chłopie :] Cytując pana Miałczyńskiego "wodzirejka, głupia pizda"

13.08.2005
22:07
smile
[10]

Da5id. [ Snufkin ]

Idź na wódkę. Najlepsza metoda na nieszczęśliwą miłość to kropla cynizmu i butelka wódki :)

13.08.2005
22:10
smile
[11]

Luzer [ Music Addict ]

Jest minimum nadziei ze moj ideał nie powie/nie napisze nigdy czegos takiego;)
Ah, nadzieja piękna rzecz :)

13.08.2005
22:11
smile
[12]

Riven [ infamousbutcher ]

ale tak do nieprzytomnosci, bo inaczej sie zdoluje i bedzie jeszcze gorzej.

a, NIE sluchaj dolujacych utworow.

Posluchaj Slayera

GOD HATES US ALL!!!!!!!!!!!!!!

13.08.2005
22:25
smile
[13]

Wybor [ Battlefield 2 ]

Kurdt---> Współczuję Ci chłopie! Przykra sprawa :( Ja niedawno miałem podobną sytuację. Kochałem pewną dziewczynę,a ona traktowała mnie tylko jako bardzo dobrego przyjaciela. Nie wiem czy coś do mnie więcej czuła bo miała chłopaka. Ja się zbytnio tym nie przejmowałem. Pisałem masę sms'ów,gadałem godzinami na gg,wysyłałem kartki na urodziny itp. Naprawdę bardzo mnie polubiła,ale nic nie mogłem zrobić,bo była zajęta. Ciągnąłem to jakieś pół roku :/ Bardzo cierpiałem przez ten czas. Zacząłem znajdować w niej wady i doszedłem do wnisoku,że nie jest tyle warta jak na początku myślałem. Później stwierdziłem,że znajdę sobie jeszcze jakąś inną cudowną dziewczynę. Teraz w ogóle z nią nie gadam już nie cierpię i jestem od niej wolny... :)

3maj się!
Będzię dobrze :)

13.08.2005
22:29
[14]

Da5id. [ Snufkin ]

Kurt, a laske olej - bedziesz sie tylko meczyl przy niej
A poza tym - dawac kosza przez smsy. Niezla jest, he he

13.08.2005
22:54
[15]

Rewolucjonista [ ]

Żadnego slayera, slipknota ! >

13.08.2005
23:45
smile
[16]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Eh,chyba kazdy mial taka sytuacje...

ja poznalem dziewczyne na sylwestra, z mojej szkoly, ale jako ze bylem niesmialy to nie zagadalem, pogadalem tylko z wspolnymi znajomymi i tak to trwalo...ale przelamalem sie, zaprosilem ja na wlasna 18nastke, od tej pory gadalismy duzo, najczesciej do 3 w nocy na gg,bo ona miala chlopaka...wiec rozumiem co masz na mysli...







Ale mi sie udalo :P


( nie moglem sie powstrzymac, zlosliwy jestem nocami :P )

14.08.2005
00:02
smile
[17]

techi [ Legend ]

Z Dyńki, z Dyńki :D

Ale to zdjęcie wymiata:D

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.