GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Polski karabin przeciwpancerny z 39 r...

07.08.2005
11:13
[1]

dar1981 [ Legionista ]

Forum CM: Polski karabin przeciwpancerny z 39 r...

Witam, byłem na urlopie w Kołobrzegu i odwiedziłem miejscowe muzeum. Moje zainteresowanie wzbudził właśnie ten karabin na zdjęciu. Czy ktoś zna jakieś przykłady skutecznego zastosowania w 39 r. ? Jak się sprawdził na polu bitwy?

07.08.2005
11:49
[2]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

pogrzeb w starych wątkach, nie raz pisano już o tym karabinie. ponoć był jak na tamte lata bardzo nowoczesny, skuteczny i łątwy w obsłudze. problem w tym że było go zbyt mało, nie było przeszkolonych dość dobrze żołnierzy w jego urzyciu itp.

07.08.2005
13:43
[3]

Cradle [ Chor��y ]

Ten karabin w 39 roku byl swietny. Niszczyl kazdy woz pancerny przeciwnika, lecz jak moj poprzednik powiedzial nie bylo go duzo na froncie a ludzie obslugujacy go nie byli wystarczajaco przeszkoleni. W ktoryms z odcinkow "Sensacji XX wieku" Woloszanski o nim mowil.

07.08.2005
13:49
smile
[4]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Mozna go sobie nawet w CMAKu potestować - występuje tam pod nazwą "maroszek" :-)

07.08.2005
14:42
[5]

Kłosiu [ Senator ]

A mnie zainteresowal raczej ten dwulufowy granatnik ponizej Ura. Co to takiego?

07.08.2005
15:00
[6]

Bombardier [ Konsul ]

To polski granatnik 46mm wz.36. Oczywiście nie był dwulufowy. Ta rura nad lufą to regulator gazowy, do którego dostawała się część gazów prochowych. Od ich ilości zależała donośność - lufa podczas strzelania zawsze była pod stałym katem. Dzięki temu roizwiązaniu mozna było bardzo dokładnie i płynnie ustawiać donosność (100-800m). Niestety mały kaliber oznaczał małą skuteczność i niepochlebne opinie o tej broni pojawiły się jeszcze przed wojną. We wspomnieniach z Wrzesnia 1939 granatnik ten nie wystepuje mimo, że był na uzbrojeniu praktycznie wszystkich oddziałów piechoty. No cóż, inne armie wyposazone w podobny sprzęt (np. Rosjanie i Niemcy) również szybko zrezygnowali z tego typu broni. Natomiast pod wzgledem technicznym granatnik był bardzo udaną i prostą konstrukcją.

07.08.2005
15:10
[7]

Kłosiu [ Senator ]

Bombardier --> dzieki, slyszalem o tej broni, teraz wiem przynajmniej jak wyglada. Przy dobrej celnosci i zasiegu 800m faktycznie byla o wiele lepsza od niemieckiego granatnika 50mm, zdaje sie ze on mial zasieg tylko 400-500m.

07.08.2005
15:37
[8]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

szkoda ze kaliber nie wynosil kolo 80 mm;) wtedy bysmy mieli sie czym pochwalic:D ale w sumie dobry system. ustawic na podzialce co np. 25metrow odleglosc i kazdy moze z niego strzelac;P

07.08.2005
16:21
[9]

el f [ RONIN-SARMATA ]

WP miało na wyposażeniu również moździerze 81mm wz 1918/28 i wz 1931 oraz bardzo nowatorski (niestety nie zdążył wejść do masowej produkcji) 120mm moździerz gwintowany strzelający pociskami od 120mm armaty polowej.

07.08.2005
17:01
[10]

el f [ RONIN-SARMATA ]

I jeszcze zdjęcia 120 mm moździerza

07.08.2005
17:02
[11]

el f [ RONIN-SARMATA ]

I drugie , tu wprawdzie jest trakcja konna ale docelowo jako transport przewidziano ciągnik C4P

12.08.2005
15:02
[12]

Dziki Łoś [ Konsul ]

Na temat karabinu ppanc Urugwaj (bo tak sie nazywal ten karbain ppanc - w skrocie Ur) prowiedziano w tym watku prawie wszystko :) Ciekawe, ze przed wojna ta bron byla calkiem dobrze utajniona, polecam poczytac zbior wspomnien - Kepa Oksywska 1939, gdzie kilku zolnierzy wspomina jak przed poddaniem zakopywali ta bron.

Do dzisiaj mozna znalesc czasem luski od ura, czy nawet poszczegolne czesci, co wsrod zbieraczy militariow traktowane jest jako rarytasik.

Po 1939 Niemcy wiekszosc z tych zdobytych karabinow przekazali swoim wloskim sojusznikom.

Polacy w 1939 mieli jeszcze kilka ciekawych projektow, o ktorych niestety nic dokladnie nie wiem. Zdaje sie, ze pracowano m.in nad projektem calkiem obiecujacego nkmu.

12.08.2005
15:07
[13]

Dziki Łoś [ Konsul ]

Znalazlem link na forum Odkrywcy dotyczacy sprzetu ktorego nei zdazylismy wdrozyc do wrzensia 1939.

12.08.2005
15:19
smile
[14]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Dziki Łoś - > niezłe

A zadam może prostackie pytanie - ale jakim samolotem był Karaś - coś tam o łosiach słyszałem, ale zupełnie nie wiem czy karaś był udaną konstrukcja

12.08.2005
15:28
[15]

And [ Chor��y ]

Kiedys czytalem ze niemcy zestrzelili wlasnie <nie jesem w 100% pewny> karasi. Akurat zmieniali baze, wiec w samolotach byli tylko piloci.... bez obsadzonych dzialek. Poprostu polowanie nawet nie na kaczki a na zolwie z 10kg mlotkiem

12.08.2005
15:29
[16]

And [ Chor��y ]

edit: pare/sporo karasi (wiadomo, kazda maszyna jest wrecz bezcenna>

12.08.2005
15:58
[17]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Cradle -> O niszczeniu pojazdu w przypadku rusznic ppanc. trudno jednoznacznie powiedziec, zwlaszcza tych o kalibrach z okolic 7,9mm. Otoz pociski wystrzeliwane z tych rusznic mialy glownie za zadanie przebic pancerz, a co dalej sie dzialo, to zalezalo od szczescia. Ostrzelany pojazd z rusznicy nie musial koniecznie zaraz stawac w plomieniach.

No i mitem jest to, iz obsluga Ura byla na tyle trudna, ze nie mozna go bylo uzywac bez przeszkolenia. Bzdura, konstrukcja bazowala na niemieckim karabinku, a ten obslugiwac potrafil kazdy zolnierz. Tu chodzilo raczej o chec zachowania tej broni w tajemnicy do samego konca, stad trudnosci w jej dystrybucji i uzyciu (w razie draki trzeba bylo zakopac... ale ktory moment bylby tym najbardziej odpowiednim?).

el f -> A Maroszek nie skonstruowal moze samopowtarzalnego karabinka wz. 38? Troche dziwne ze pod jego nazwiskiem w CMAK ukryty jest Ur...

Bombardier -> Niemcy uzywali granatnikow 5cm jeszcze dlugo, intensywnie zdaje sie do 1943r., w niektorych oddzialach pozostal do konca wojny (widocznie calej amunicji nie wystrzelali?). W "Militaria i Fakty" z zimy tego roku byl calkiem obszerny artykul o tym granatniku (koknstrukcja i uzycie.

swietlo -> Obecnie oceny Karasia sa dosc krytyczne... W zasadzie obok P.11c stawia sie Karasia w linii samolotow juz przestarzalych w 1939r. Co jest i prawda... Silnik jak na taki samolot byl za slaby, nie byla to maszyna szturmowa, bo w razie draki miala tylko jeden kaem z przodu. Niemal zbedna byla gondola ze strzelcem, samolot byl nieopancerzony, wolny itp. W Krakowie mozna wybrac sie do Muzeum Lotnictwa i od tamtejszego kierowninka, pana Jana Hoffmana, uzyskac niemaly wyklad o tym samolocie ;) (jak i tez o kazdym innym).

And -> Ta opowiesc pojawila sie albo w Aeroplanie z 1994r., albo w Lotnictwie Wojskowym w 2000-2001r., a dotyczyla bodaj przebazowujacych sie Karasi z Deblina, pilotowanych przez swiezych pilotow, bez pozostalej zalogi. Stad w tak prosty sposob Niemcy uzyskali co najmninej 3 zestrzelenia.

12.08.2005
16:10
[18]

Cradle [ Chor��y ]

Wiem, ze nie musial i raczej rzadko zapewne stawal, ale zniszczyc to takze uniemozliwic dalsze dzialanie... przynajmniej ja tak dziwnie rozumuje :))
Nie wiem czy to prawda, ale obilo mi sie o uszy ze gdy taki pocisk dostal sie do mniejsca gdzie siedziala zaloga to poprostu odbijajac sie od scianek, wybijal ja. Czy moze to byc prawda?

12.08.2005
21:47
[19]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Wozu - prace nad karabinem ppanc rozpoczął u nas w 1932 roku kpt Kapkowski (kb KP-32)natomiast skonstrułował i doprowadził do powstania kb ppanc wz 1935 inaczej zwanego kb Ur inż Józef Maroszek.

Pierwszy polski karabin samopowtarzalny już w 1921 roku - była to gruntowna modernizacja Mannlichera wz 1890 znana jako "karabin automatyczny wzór warsztatów broni DOG Lwów 1921"

Natomiast wzór 38M to faktycznie bardzo udana konstrukcja Maroszka.


Zainteresowanym tematem polecam świetną pracę Gwóździa i Zarzyckiego "Polskie konstrukcje broni strzeleckiej". O nkmach Jurka też jest całkiem sporo...



swietlo - Karaś był dobrym samolotem ale... parę lat wcześniej. W 1939 był już za wolny, za słabo uzbrojony, za mało zwrotny. Jego następca PZL P-46 Sum był już znacznie lepszy tyle że wojna wybuchła nieco za wcześnie...

13.08.2005
11:40
[20]

maniak1988 [ Konsul ]

o Karasiu wiem że jeden rozbił sie niedaleko domu mojej babci we wrzesniu 39',
o wiele ciekawszy był Łoś, prędkościa dorównywał niektórym Me, i był pewnie szybszy od naszych myśliwców, podobno dwa dywizjomy Łosi rozbiły niemiecki korpus pancerny (w którymś tygrysku o tym czytałem bodajże "Łosie atakują samotnie"), i startowały wtedy z polowych lotisk, wiec nie leciały z pełnym ładunkiem. wie ktoś ile w tym prawdy?

13.08.2005
15:10
[21]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

maniak1988 -> Tez niewiele w tym prawdy... Losie uzyto wtedy jako samoloty szturmowe i to byl wielki blad. Mimo, ze posiadaly calkowicie metalowa konstrukcje, ciekawy pomysl cieciwy skrzydla (chyba sie tak to nazywa) oraz nowoczesne wykonczenie, to... nie byl niemal wogole opancerzony, wiec do atakow z niskich wysokosci w zaden sposob sie nie nadawal, bo siegnac juz go mogly plot. kaemy, nie mowiac juz o 2cm FlaKach.
O tragicznym losie Losi, mozna bylo poczytac rok lub poltora roku temu w Lotnictwie (lub jeszcze wtedy Lotnictwie Wojskowym). Jakis niemiecki historyk dokonal zestawienia danych niemieckich oraz polskich i dzien po dniu opisal historie Losi w Kampanii Wrzesniowej. Zdaje sie do dzis jest to niezle zrodlo informacji (gdy pojawil sie artykul, calkiem nie malo osob go chwalilo).

15.08.2005
14:10
[22]

Dziki Łoś [ Konsul ]

Wozu ---> najprawdopodobniej chdozi Ci o Mariusa Emmerlinga - zestawił on cały Wrzesień 39 w powietrzu w cysklu książek Luftwaffe nad Polską.

15.08.2005
14:21
smile
[23]

SzPiEg_KF [ Konsul ]

też byłem w tym muzeum i to dwa razy, niestety nie mogę zamieszcza zdję bo są za dobrej jakości nawet na 1mln pix nie mogę nic zamieszczac i teraz wyzywam po [][][][› kupowałem taki drogi aparat

15.08.2005
14:58
smile
[24]

-=Złośliwy_buraK=- [ Konsul ]

<lol> szpieg --> niezly z ciebie LoLek :D hahahaha

15.08.2005
16:54
smile
[25]

jiser [ generał-major Zajcef ]

szpieg ~~>
że co ? ale tto bez sensu ...

15.08.2005
20:40
[26]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

jiser hehe chyba o to ze wyzywa siebie o to ze kupil taki drogi aparat;P bo za DOBRY:P

15.08.2005
21:59
smile
[27]

Marchwiak [ Junior ]

co najciekawsze, jak dla mnie, to amunicja do Ur-a
pociski kal. 7,9, te same co do Mauserów, tyle że z inną, większą łuską
proste i genialne

jeżeli już mowa o samolotach, to nie przesadzajcie, Łosie był całkiem sprawne (planowany eksport), że się nie sprawdziły, to już inna bajka (zbyt mała liczba, zastosowanie do zadań dla nich nieodpowiednich, przewaga w powietrzu Niemców). A skoro mowa o Karasiach i P-11 (i podobnych), to prawda, one były z "innej epoki". Możliwe, że przy tworzeniu ich kierowano się przedewszystkim "wschodem". Tam przezież "Iszaki" i "Kukuruźniki" robiły karierę i po 2WŚ. Może sądzono, że Niemców załatwi Francja (wojna prewencyjna), a z Rosją i tak kiedyś będzie się trzeba zmierzyć - najlepiej na jej zasadach, ale z lepszym sprzetem i (chyba już sławnym) wyszkoleniem pilotów.

jak dla mnie, po 1935 było juz za póxno na zmainy, nie było tej energii (w razie potrzeby).

PS. zapomniałbym, Polska okresu międzywojjennego dopiero się rozkręcała, gdyby "COP" jeszcze troche podziałał, to kto wie. I trzeba tez pamiętać o ubóstwie państwa (koń choć super, to nie czołg, ale taniej wychodzi).

15.08.2005
22:38
smile
[28]

dar1981 [ Legionista ]

Chciałbym Wam polecić to muzeum, jest masa sprzętu, mundurów, a na placu przed muzeum czołgi i działa ogólnie bardzo fajnie ;-)

16.08.2005
00:24
[29]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Dziki Łoś -> Prawdopodobnie chodzi mi o tego pana :)

Marchwiak -> O tym jakimi samolotami byly Losie mozna poprostu poczytac sobie (byle nie na stronach internetowych domoroslych ekspertow). Jak juz napisalem, konstrukcja Losia byla nowoczesna, jednak brakowalo jej jeszcze sporo by z niej cokolwiek bylo. Brak opancerzenia kabiny i silnikow to podstawowy blad.
Za przyklad niech sluza walki naszych P.11 z He 111 i ile wysilku nasi piloci musieli wniesc by dorwac sie do opancerzonego silnika, o ataku na opancerzone stanowisko pilota nie wspominajac.
Jak zwykle w naszych konstrukcjach z dwudziestolecia miedzywojennego, kluczowym elementem byl silnik. Odowiesniego zawsze bylo brak. Albo nasze konstrukcje byly za slabe w stosunku do wyliczen, albo prace nad zagranicznymi silnikami przedluzaly sie w nieskonczonosc.

Ach, no i konstrukcje P.11 oraz PZL P-23 to zadne spogladanie na wschod :-). Sa to jak nahbardziej konstrukcje samolotow wzorujace sie na zachodnich konstrukcjach. Tyle, ze moze poczatku lat 30-tych. Nie rozwijane i modernizowane zostaly poprostu przestarzale, i tyle.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.