GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Test na IQ

04.08.2005
07:30
[1]

klod______ [ Pretorianin ]

Forum CM: Test na IQ



Poniżej znajdziecie cztery pytania i jedno pytanie bonusowe. Musicie
udzielić na nie NATYCHMIASTOWEJ odpowiedzi. Odpowiadajcie bez dłuższego
zastanawiania się, ok.?



Udowodnijmy sobie samym i innym jak mądrzy jesteście:





Gotowi? DO ROBOTY !!! (przejdź na dół)








Pierwsze Pytanie:


Bierzesz udział w wyścigu. Wyprzedzasz osobę biegnącą jako druga. Którą
pozycję zajmujesz?







Odpowiedź: jeśli odpowiedziałaś / -eś że jesteś pierwsza, totalnie się
mylisz! Jeśli przegonisz "drugą" osobę, zajmiesz jej miejsce, a tym
samym
będziesz na drugim miejscu !





Spróbuj nie spieprzyć następnego pytania. Odpowiadając na drugie
pytanie,
nie trać aż tyle czasu ile straciłeś przy odpowiedzi na pierwsze.








Drugie Pytanie:

Jeśli prześcigniesz ostatnią osobę, które miejsce zajmiesz .?







Odpowiedź: Jeśli powiedziałeś, że jesteś przedostatni, ponownie się
mylisz. Powiedz mi - jak można prześcignąć OSTATNIĄ osobę?






Nie jesteś zbyt dobry w te klocki! Chyba że?







Trzecie Pytanie:

Bardzo skomplikowana matematyka ! Uwaga: Zadanie musi być wykonane
jedynie
w twojej głowie.



NIE UŻYWAJ ani papieru, ołówka ani kalkulatora. Spróbuj.





Weź 1000 i dodaj do tej liczby 40. Teraz dodaj kolejny 1000. Dodaj 30.
Teraz dodaj kolejne 1000. Następnie dodaj 20. Dodaj 1000. I jeszcze 10.
Jaki jest wynik?










Zjedź na dół po odpowiedź.




Czy otrzymany wynik to 5000?




Poprawna odpowiedź to 4100.





Nie wierzysz? Sprawdź z kalkulatorem! Dzisiaj to definitywnie nie twój
dzień. Może na kolejne pytanie odpowiesz prawidłowo?











Czwarte Pytanie:

Ojciec Mary ma pięć córek: 1. Nana, 2. Nene, 3. Nini, 4. Nono.
Jak na imię ma piąta córka?






Odpowiedź: Nunu?







NIE! Oczywiście, że nie.

Ona ma na imię Mary. Przeczytaj pytanie ponownie !








Ok, teraz runda bonusowa:


Niema osoba, która chce kupić szczoteczkę do zębów. Poprzez
naśladowanie
czynności mycia zębów z sukcesem wyraził o co mu chodzi, sprzedawca
zrozumiał, zakup dokonany.




Kolejna sytuacja - niewidomy mężczyzna chce kupić parę okularów
słonecznych, jak powinien przekazać o zakup czego mu chodzi?







Odpowiedź: Po prostu otworzy usta i zapyta ... zaczekaj moment ... nie
pomyślałeś przecież, że zacznie robić palcami kółka wokół oczu???







PRZESYŁAJ TO DO SPRYTNYCH, MĄDRYCH LUDZI ABY WYWOŁAĆ W NICH ODROBINĘ
FRUSTRACJI!

04.08.2005
07:48
smile
[2]

traun [ Pretorianin ]

Ciekawe ale niechwaląc się tylko naiwniaki nabiorą się an te pytania....

04.08.2005
07:57
smile
[3]

Pejotl [ Senator ]

Z jednym sie nie zgodzę :-)

Pierwsze Pytanie: Bierzesz udział w wyścigu. Wyprzedzasz osobę biegnącą jako druga. Którą
pozycję zajmujesz?

Jeśli ja i druga osoba się ścigamy, to jak wyprzedzę tę drugą osobę to będę pierwszy :)
Kwestia gramatyki czy czegoś tam :)

04.08.2005
08:16
[4]

klod______ [ Pretorianin ]

pejotl >> z konstrukcji tego pytania wynika ze scigajacych jest conajmniej 3 skoro wyprzedzasz drugiego to znaczy ze przed chwilka byles 3,

gdyby pytanie brzmialo"Bierzesz udział w wyścigu. Wyprzedzasz druga biegnącą osobę . Którą
pozycję zajmujesz?"
mialbys racje
ale pytanie brzmi "Wyprzedzasz osobę biegnącą jako druga. Którą
pozycję zajmujesz?"

04.08.2005
08:27
smile
[5]

traun [ Pretorianin ]

pejotl--> masz rację z tak ujętego pytania niewynika jasno że wyprzedzasz osobę biegnącą na drugiej pozycji z tego można zrozumieć to właśnietak ale można również drugą biegnącą osobę potraktować jako bieg we dwoje...

04.08.2005
08:29
[6]

klod______ [ Pretorianin ]

traun >> patrz wyzej

04.08.2005
09:03
smile
[7]

traun [ Pretorianin ]

ech dziś bawimy się w polonistów --klod --- wyprzedzasz osobę biegnącą jako druga (można zrozumieć --jako na drugiej pozycji lub jako druga oprócz ciebie) oczywiścoe że raczej w wyścigu bierze więcej osób i każdy raczej podświadomie wybiera ti pierwsze znaczenie ale z punktu widzenia językowego poprawnie by było osobę na drugiej pozycji ...

04.08.2005
09:16
[8]

klod______ [ Pretorianin ]

traun>> decyduje kontekst zdania, ja watpliwosci nie mialem o co chodzilo autorowi, choc zgadzam sie ze mozna bylo napisac zgrabniej

04.08.2005
09:23
smile
[9]

And [ Chorąży ]

<calkowity off topic> pamietacie moze gdzie byl watek z linkiem do komentarzy na onecie, gdzie wpadli na pomysl zeby poprowadzic sznurek z kosmosu na ziemie?
Potrzebne mi to jest bo w dzisiejszym londynskim metrze napisali ze NASA chce cos takiego wprowadzic w zycie :) Niby ma to kosztowac 7.2 <ang. billion> miliarda funtow.... Projekt podobno nazywa sie "Elevator 2010".
Platforma ma byc wypuszczana z wachadlowca na orbite, nastepnie z orbity(97'000km) ma byc spuszczany kabel. Ma on byc zbudowany z weglowych nanorurek, ma byc cienszy niz ludzki wlos i 100 razy mocniejszy od stali....hmmm
A pomyslec ze przed publikacja wpadlo na podobny pomysl paru dowcipnisiow, ktorych zaczeto wyzywac....

04.08.2005
09:52
smile
[10]

Pejotl [ Senator ]

traun -> właśnie o to mi chodziło
klod -> "wziąłem udział w wyścigu na 100m, jako drugi biegł Ziutek z IVc" - czy to zdanie mówi o kolejności na mecie? Czy o tym że w wyścigu brało udział dwóch zawodników? :-)

Co prawda współcześnie się juz tak raczej nie mówi, ale tak MOŻNA powiedzieć. Bo język polski giętkim jest :)

Nie żebym tu jakieś wojny chciał toczyć. Z polskiego zawsze miałem trzy na szynach :-)

04.08.2005
10:01
[11]

klod______ [ Pretorianin ]

tak paru dowcipnisi na to wpadlo ;)

np: taki Isaac Asimov autor miedzy innymi pomyslow kosmicznej windy i wykorzystania sztucznych satelitow jako platformy telekomunikacyjnej - zamiast kabli oceanicznych

ponizejk link dla ciekawych

04.08.2005
10:11
[12]

klod______ [ Pretorianin ]

pejotl>> w takim razie (3 z polskiego) pozwole sobie spojrzec na ciebie z wyzyn 6-kowego maturzysty i nie podejme rekawicy ;)

04.08.2005
10:11
[13]

Pichtowy [ Konsul ]

Pejotl i reszta -- strasznie sie czepiacie, do tego trzeba podejsc prosto.

A co do sznurka to ciekawe. Ciekawe ile bedzie wazyl bo wtedy moznaby policzyc sily dzialjace na ta konstrukcje. Ale wydaje mi sie ze musi byc cokolwiek grubsy niz ten pryslowiowy wlos ludzki, bo bedzie pracowal glownie na rozciaganie (sila odsrodkowa) a naprezenia rozciagajace zaleza od pola powierzchni przekroju. I nawet wytrzymalosc 100 wieksza od stali nie wystarczy wtedy.

04.08.2005
10:15
[14]

klod______ [ Pretorianin ]

pejotl>> a jednak odpowiem

"wziąłem udział w wyścigu na 100m, jako drugi biegł Ziutek z IVc"


to zdanie wyjete z kontekstu i w czasie przeszlym - moze oznaczac ze bieglo was tylko 2, ale moze to byla sztafeta i ziutek byl na drugiej zmianie ?? - wiecej informacji ujawnilby kontekst

natomiast napewno nikt tego nie zinterpretuje w ten sposob ze ziutek byl 2 na mecie

04.08.2005
10:21
smile
[15]

Pejotl [ Senator ]

klod -> na maturze to inna bajka. Na pisemnej miałem maksa :) czyli w owych czasach 5. Po prostu w okolicach 3 klasy liceum przeszła mi dysortografia(*) za którą byłem szykanowany od pierwszej klasy podstawówki :)

dobra więcej się nie czepiam tych drugich osób :-) moze trafi się ciekawszy wątek do poczepiania :-)

Pichtowy -> jasne że się czepiałem, ale juz przestałem :)


(*) - w "moich czasach" nikt nie dawał za to taryfy ulgowej

04.08.2005
10:23
smile
[16]

traun [ Pretorianin ]

klod---> cha cha teraz to Ty masz rację dokładnie tak jak piszesz albo biegł na drugiej zmianie albo biegło ich tylko dwóch....

04.08.2005
10:24
[17]

klod______ [ Pretorianin ]

pichtoway>> to ciensza od wlosa odnosi sie do pojedynczej nanorurki ;) nie do calej liny

dla leniwych opis

Winda kosmiczna jest jednym z pomysłów na ułatwienie i zmniejszenie kosztów lotów w kosmos. Polega na połączeniu satelity na orbicie geostacjonarnej z Ziemią za pomocą wystarczająco długiej liny. W literaturze nazywana jest również satelitą na uwięzi.

Konstrukcja taka umożliwiałaby wjeżdżanie pojazdów w kosmos po tej linie, za cenę wielokrotnie niższą niż przy użyciu rakiet. Jej zrealizowanie jest jednak wielkim wyzwaniem inżynieryjnym. W szczególności wymaga liny, która byłby niezwykle wytrzymała, lekka i miała długość co najmniej 35 tysięcy kilometrów. Jedynym znanym materiałem mogącym posłużyć do konstrukcji windy kosmicznej są nanorurki węglowe. W obecnej chwili jej wykonanie leży poza naszymi możliwościami. Optymiści twierdzą jednak, że możemy oczekiwać pojawienia się odpowiednich technologii przed 2010 rokiem i zbudowania pierwszej działającej windy przed 2020.


Konstrukcja

Istnieje wiele projektów konstrukcji windy kosmicznej. Znaczna większość z nich zawiera jako najistotniejsze elementy podstawę, linę, wspinaczy i przeciwwagę.


Podstawa

Ponieważ winda będzie opuszczona z orbity geostacjonarnej, punkt zaczepienia musi znajdować się na równiku. Tam też należy umieścić większość infrastruktury niezbędnej do obsługiwania windy. Projekty podstawy zasadniczo rozważają dwa jej typy: mobilną i stacjonarną. Mobilne podstawy na ogół są wielkimi pływającymi konstrukcjami. Stacjonarne podstawy to zwykle budowle umieszczone na dużych wysokościach nad poziomem morza.

Przewagą konstrukcji pływających jest ich zdolność do unikania największych burz i huraganów. Ponadto dają większą swobodę w wyborze miejsca dla windy. Z drugiej strony konstrukcje naziemne mają łatwiejszy dostęp do materiałów i energii, oraz wymagają nieco krótszej liny. Różnica długości jest co prawda minimalna (na ogół nie więcej niż kilka kilometrów), ale wpływa na wymaganą grubość liny, co istotnie zmniejsza jej całkowitą masę. W bardziej ambitnej wersji windy naziemna konstrukcja byłaby wystarczająco duża, żeby osłonić windę przed warunkami atmosferycznymi.


Lina

Lina łącząca satelitę z podstawą musi być wykonana z materiału o gigantycznej wytrzymałości na rozciąganie i możliwie małej gęstości. Aby zrównoważyć naprężenia, grubość liny powinna powoli rosnąć wraz z wysokością, i osiągać maksimum na wysokości orbity geostacjonarnej. Aby koszty całej windy były akceptowalne, grubość nie może wzrosnąć zbyt wiele razy. Oznacza to, że potrzebny jest tani materiał o ilorazie wytrzymałości (wyrażonej w paskalach) przez gęstość (wyrażoną w kg/m3) rzędu 30-50 [MJ/kg], co oznaczałoby konieczność wzrostu średnicy 2-3 razy. Dla współczynnika wynoszącego 10 [MJ/kg] potrzebne byłoby już kilkunastokrotne zwiększenie średnicy.

Dla porównania: dla najlepszej stali współczynnik ten wynosi poniżej 1 MJ/kg, dla Kevlaru do 2[MJ/kg], natomiast dla włókna wykonanego z czystego diamentu wyniósłby około 6-8[MJ/kg].

Nanorurki węglowe są obecnie najwytrzymalszymi znanymi materiałami i teoretycznie mogłyby spełnić stawiane tu wymagania. W obecnej chwili nie ma jednak jeszcze technologii wytwarzania ich w wystarczająco dużych ilościach i w żądanej postaci. Teoretyczne obliczenia wskazują na możliwość osiągnięcia powyżej 100 [MJ/kg], ale najwyższy do tej pory zmierzony wynik to 63Gpa, czyli kilkanaście [MJ/kg]. Wynik ten został uzyskany dla nanorurek wielowarstwowych (multi-walled nanotubes), które choć mają większą wytrzymałość niż jednowarstwowe (single-walled), to w przeliczeniu na gęstość są gorszym materiałem. Obecnie prowadzone są intensywne badania nad uzyskiwaniem dłuższych i czystszych nanorurek, oraz nad łączeniem ich w wytrzymałe włókna. W 2004 roku zaprezentowano technologie wytwarzania włókna dowolnej długości, jednak jego wytrzymałość była gorsza niż Kevlaru.

Istotnym czynnikiem są też koszty. Do zbudowania najmniejszej działającej windy potrzeba około 20 ton liny. W chwili obecnej (2004 rok), nanorurki kosztują około 100$/gram. Ich cena gwałtownie spada, ale trudno w tym momencie przewidywać na jakim poziomie się ustabilizuje.
Wspinacze

Z uwagi na potrzebę zmieniania grubości liny wraz z wysokością, winda kosmiczna nie może wciągać ładunku w standardowy sposób, przez wciąganie całej liny. Zamiast tego proponuje się samodzielne pojazdy wjeżdżające po linie. Ich sposób wspinania się może być różnoraki: od rolek obejmujących linę (jeśli będzie miała kształt taśmy), przez różne rodzaje haków, do poduszki magnetycznej.

Głównym problemem jest zasilanie pojazdu. Jeśli wspinacz musiałby zabierać ze sobą paliwo na całą drogę, zysk z użycia windy byłby niewielki (co najwyżej związany z możliwością użycia energii atomowej). Zamiast tego rozważa się zasilanie za pomocą wiązki laserowej lub mikrofalowej wysyłanej z powierzchni. Istnieje też możliwość przekazywania energii za pomocą oscylacji samej liny lub za pomocą napędu magnetycznego (mało prawdopodobne, z uwagi na dodatkowe obciążenie liny na całej jej długości). Część projektów zakłada też przekazywanie części energii wjeżdżającym wagonom przez zjeżdżające.


Przeciwwaga

Są dwie główne metody uzyskania środka ciężkości windy na orbicie geostacjonarnej: przyholowanie na orbitę dużego obiektu (np. asteroidy) i przymocowanie windy do niego, lub rozciągnięcie liny daleko poza tę orbitę. Druga możliwość wymaga znacznie więcej liny (144 000 km), ale będzie prawdopodobnie prostsza w realizacji. Dodatkowo daje możliwość użycia liny do wystrzeliwania pojazdów na odległe misje kosmiczne. Kontynuując wspinaczkę powyżej orbity geostacjonarnej, na przeciwległym końcu liny pojazdy opuszczałyby windę z prędkością pozwalającą na osiągnięcie orbity Saturna (a przy użyciu asysty grawitacyjnej nawet dalszych planet).

Warto zauważyć że jedno rozwiązanie nie wyklucza drugiego. Do masy umieszczonej na orbicie można później dołączyć linę rozciągniętą w przeciwnym kierunku, która w takiej sytuacji mogłaby nawet być dłuższa i umożliwiać nadawanie pojazdom większych prędkości. Z drugiej strony winda może też służyć jako czyste i wydajne źródło energii, jeśli będzie się czerpać energię ze sprowadzania przy jej pomocy dużych mas z orbity (jeden 10-cio metrowy głaz dziennie dostarczałby mniej więcej gigawata mocy). Możliwe więc że początkowo winda będzie się składać z samej liny, ale z czasem zostanie do niej dołączona przechwycona asteroida jako zapas masy.


Budowa windy

Rakiety kosmiczne są bardzo kosztownym sposobem wynoszenia ładunków w kosmos. Aby zminimalizować koszty budowy windy, zakłada się początkowe wyniesienie możliwie lekkiego "zaczątka" windy, który mógłby posłużyć do wyniesienia reszty jej masy, działając sam jak winda kosmiczna.

Minimalną masę startową szacuje się na 20 ton. Masę taką można obecnie wynieść na orbitę jednym kursem. Byłby to zwój cienkiej liny (kilkadziesiąt mikrometrów przekroju), zdolnej do utrzymania poza swoją masą dodatkowych kilkudziesięciu kilogramów. Z orbity po nadaniu początkowego pędu lina ta rozwinęłaby się pod wpływem sił pływowych, aż jej najcieńszy koniec dotknąłby powierzchni Ziemi.

Po tej linie miniaturowi wspinacze wnosiliby kolejne porcje materiału, wzmacniając ją i umożliwiając wjazd coraz większym wspinaczom. Osiągnięcie pełnej przepustowości zajęłoby w ten sposób kilka miesięcy.


Możliwe problemy

Jak każda duża konstrukcja, winda kosmiczna będzie narażona na różnorakie kłopoty, przed którymi należy się wcześniej zabezpieczyć.

Pierwszym problemem są satelity. Każdy obiekt na orbicie Ziemi innej niż geostacjonarna, prędzej czy później znajdzie się na kursie kolizyjnym z windą. O ile większość działających satelitów ma możliwość uniknięcia zderzenia przez drobną zmianę kursu, wszelkie kosmiczne śmieci będą musiały być wcześniej usunięte w inny sposób. Przy uważnym monitorowaniu obszaru wokół windy, użycie miotły laserowej powinno rozwiązać ten problem.

Drugim i poważniejszym problemem są meteoroidy, nadlatujące z losowych kierunków i z większą prędkością niż kosmiczne śmieci. Należy się spodziewać że kosmiczna winda będzie raz na jakiś czas trafiana, niezależnie od wprowadzonych zabezpieczeń. Między innymi dlatego postuluje się zastąpienie jednej grubszej liny zestawem mniejszych, oddalonych od siebie i połączonych linami poprzecznymi. Po zerwaniu jednej lub dwóch z nich pozostałe mogłyby utrzymać ciężar windy do czasu naprawienia szkód.

Największym problemem są meteoroidy o małych rozmiarach (poniżej milimetra), występujące w dużych ilościach na pewnych wysokościach. Ich unikanie będzie niemożliwe, i będą powodowały ciągłe uszkadzanie fragmentów liny. Aby przedłużyć trwałość liny i umożliwić nieprzerwane działanie windy proponuje się plecenie poszczególnych włókien w postaci wąskich sieci, która są mniej wrażliwe na przebijanie niż spójne taśmy.

W obrębie atmosfery dochodzą dodatkowe problemy związane z korozją i warunkami pogodowymi. Korozja może być szczególnie aktywna w termosferze, gdzie występuje tlen atomowy. Na tym obszarze prawdopodobnie potrzebne będzie dodanie odpowiedniego pokrycia na włókno, co powiększy proporcjonalnie masę windy. Na mniejszych wysokościach groźne mogą być burze i huragany. Mobilna podstawa mogłaby umożliwić unikanie najgroźniejszych z nich. W przypadku podstawy stacjonarnej pozostaje użycie nieprzewodzącej liny i umożliwienie jej swobodnego obracania się dla zmniejszenia naprężeń związanych z wiatrem. Kosztowniejsze projekty zakładają zamiast tego przymocowanie liny do szczytu bardzo wysokiej i wytrzymałej wieży, która przyjmowałaby na siebie niekorzystne warunki pogodowe.

W przypadku katastrofy

Jeśli pomimo wszelkich zabezpieczeń nastąpi zerwanie liny, możliwe scenariusze będą zależały od tego na jakiej stanie się to wysokości. W przypadku uszkodzenia przy samej podstawie, winda pod wpływem siły odśrodkowej przesunie się na nieco wyższą orbitę. Wynika to z faktu, że lina będzie utrzymywana w lekkim napięciu, aby każdy kolejny wspinacz nie powodował ściągania całej struktury w dół. W teorii luźny koniec powinno dać się na powrót przymocować do podstawy. Może to jednak być trudne w realizacji, i niektórzy sugerują w takiej sytuacji opuszczenie z orbity nowej liny .

Jeśli zerwanie nastąpi na większej wysokości, dolna część liny opadnie na Ziemię, podczas gdy górna powędruje na wyższą orbitę. Wbrew spotykanym w literaturze wizjom spadająca lina nie powinna wyrządzić wielkich szkód na powierzchni. Z uwagi na swoją małą gęstość, lina w znacznej większości ulegnie spaleniu w atmosferze. Do Ziemi dotrą najwyżej niewielkie jej fragmenty. Górna część windy, po ponownym umieszczeniu na właściwej orbicie może posłużyć do opuszczenia nowej liny.

Wszelkie pojazdy znajdujące się w chwili katastrofy na opadającej części windy również wejdą w atmosferę. Ponieważ i tak muszą one jednak być przygotowane na ewentualność odpadnięcia od liny, powinny być konstruowane z uwzględnieniem takiego scenariusza.

Pojazd który w chwili odpadnięcia (lub zerwania liny) znajduje się poniżej około 23 000 km, wchodzi w atmosferę i w końcu spala się w niej lub spada na Ziemię. Powyżej tej krytycznej wysokości, jego orbita będzie w całości przebiegać ponad atmosferą, co pozwoli mu dokonać pełnego okrążenia wokół Ziemi. Po jego wykonaniu nie trafi już na windę (która w tym czasie przemieści się), ale może zostać przechwycony przez umieszczony w międzyczasie w odpowiednim miejscu pojazd kosmiczny.

Odpadając na wysokości orbity geostacjonarnej pojazd pozostaje nieruchomy względem windy, będąc razem z nią na tej samej orbicie. Odpadając wyżej, będzie wchodził na coraz bardziej wydłużone orbity eliptyczne z najniższym punktem w punkcie startu. Wreszcie powyżej mniej więcej 47 000 km jego prędkość będzie już większa od prędkości ucieczki z Ziemi i wyrwie się on z orbity, stając się satelitą Słońca. W takim przypadku uratowanie pojazdu i jego ewentualnej załogi byłoby przy obecnych środkach niewykonalne.


Pasy Van Allena

Winda kosmiczna przechodzi przez pasy radiacyjne, i wszelkie ładunki będą w nich spędzały znacznie więcej czasu niż szybko poruszające się rakiety. Nie stanowi to problemu dla większości ładunków, jednak ludzie i inne żywe istoty będą prawdopodobnie musiały podróżować w specjalnie osłoniętych wagonach.


Windy poza Ziemią

Windy kosmiczne mogą być oczywiście budowane również poza Ziemią, na orbitach stacjonarnych nad innymi planetami, księżycami i asteroidami.

Zbudowanie windy na Marsie mogłoby okazać się nawet prostsze niż na Ziemi. Mars ma masę dziewięciokrotnie mniejszą niż Ziemia, a obraca się mniej więcej z tą samą prędkością. Orbita stacjonarna jest tam więc na dwukrotnie mniejszej wysokości, a więc potencjalna winda byłaby odpowiednio krótsza. Ponadto niższe ciążenie wpływa na wymaganą wytrzymałość liny – wystarczyłaby mniej więcej czterokrotnie słabsza (8 [MJ/kg]).

Skonstruowanie windy na Księżycu napotyka na inne problemy. Co prawda Księżyc ma znacznie mniejszą masę, ale jest zwrócony zawsze tą samą stroną w kierunku Ziemi. Oznacza to że środek ciężkości potencjalnej windy musiałby znajdować się w punkcie gdzie siły odśrodkowe równoważą siły grawitacji Ziemi i Księżyca. Punktów takich jest tylko kilka (w porównaniu z nieskończoną liczbą punktów na orbicie geostacjonarnej Ziemi). Noszą nazwę punktów Lagrange’a. Windy mogłyby zostać umieszczone w punkcie L1 (po stronie Ziemi) lub L2 (po przeciwnej stronie, aby ułatwić podróże w daleki kosmos). Odległość tych punktów od Księżyca wynosi około 60 000 km, ale bez dodatkowej masy w tych punktach długość całej windy musiałaby wynosić odpowiednio 290 000 km (dla punktu L1) i 525 000 km (dla punktu L2). Na szczęście wymagania na wytrzymałość tych lin byłyby tu jeszcze mniejsze niż w przypadku Marsa.

Merkury i Wenus obracają się na tyle wolno, że umieszczanie nad nimi wind będzie prawdopodobnie nieopłacalne. Orbita stacjonarna Merkurego znajduje się na wysokości 243 000 km, a Wenus aż 1476 000 km. Z kolej gazowe giganty mają zbyt dużą grawitację żeby dało się tam umieścić windę. Realne natomiast wydaje się konstruowanie wind na niektórych ich księżycach.

Duże, szybko obracające się asteroidy mogłyby być również dobrym miejscem na umieszczanie wind. Pozwalałoby to na wygodne wyrzucanie dużych partii materiału z ich powierzchni w żądanym kierunku. Z kolej sprowadzanie materiału na ich powierzchnię mogłoby służyć jako źródło energii, szczególnie na dalekich orbitach, gdzie światło Słońca jest słabe.


Wykorzystanie windy jako napędu

Ładunek wjeżdżający windą zyskuje nie tylko wysokość, ale również moment pędu, zabierając go Ziemi. Wciągając się po linie, wspinacz ciągnie ją dodatkowo lekko w kierunku zachodnim (przeciwnie do jej ruchu orbitalnego). Naprężona lina ciągnie wspinacza na wschód, i przenosi tę siłę na podstawę, ciągnąc ją na zachód. Odwrotne siły działają przy zjeżdżaniu ładunku z orbity. W obu przypadkach siła odśrodkowa przeciwdziała odchyleniu windy od pionu.

Powyżej orbity geostacjonarnej ładunek jest wypychany w górę liny przez samą siłę odśrodkową. Jeśli pozwoli się mu swobodnie rozpędzać się do końca przeciwwagi, przekazany mu przez ten czas moment pędu przełoży się na prędkość pozwalającą opuścić pole grawitacyjne Ziemi i dolecieć aż do Saturna. Aby uzyskiwać jeszcze większe prędkości, można by zaprojektować dłuższą przeciwwagę. Wymagałoby to jednak dołożenia dodatkowej masy poniżej orbity geostacjonarnej i zwiększyłoby wymagania na wytrzymałość liny.

04.08.2005
10:26
[18]

traun [ Pretorianin ]

Pejotl --> wnioskuję z tego że jesteś bratnią duszą w słusznym wieku z bagażem doświadczeń ......mnie strasznie gnębili za ortografię i kiedyś nawet byłem dobry ale komputer ogłupia i teraz już dobry niejestem...

04.08.2005
10:44
[19]

Pichtowy [ Konsul ]

fajne te windy, dobry pomysl na nowy biznes. Tylko ciekawe jak teraz sie czyje Carmack z tymi jego rakietkami. Pamietam ze mialem takie windy w CivilizacjiIII.
Co do opisu to podoba mi sie ten fragment

"Mobilne podstawy na ogół są wielkimi pływającymi konstrukcjami. Stacjonarne podstawy to zwykle budowle umieszczone na dużych wysokościach nad poziomem morza. "

W ciekawy sposob sugeruje on ze takie budowle juz istnieja. To tyle jesli chodzi o czepianie sie o styl. Podobnie jak w tej zagadce styl jest niedobry, czyli wieloznaczny, czyli caly opis pachnie mi Danikenem.


04.08.2005
10:53
[20]

klod______ [ Pretorianin ]

pichtowy>> to dlatego ze te opisy sa wziete z ksiazek SF ;) tam sa opisywane jako istniejace konstrukcje

04.08.2005
10:55
[21]

klod______ [ Pretorianin ]

pichtowy>> ale daniken to zle porownanie naprawde ;) to co tu czytasz jest do zrealizowania i technicznie latwiejsze chyba niz w latach 60 lot na ksiezyc

a daniken to daniken ;) sredni blad metryczny u niego (kiedy podaje wymiary budowli badz obiektow) to +500%

04.08.2005
12:35
[22]

Pichtowy [ Konsul ]

klod -- tego danikena wpisalem dlatego ze czytalem kiedys jego ksiazke pod tytolem "czy sie mylilem". Troche inna od calej reszty jego tworczosci, bo poruszal on tam w ciekawy sposob wlasnie takie problemy wziete z fantastyki. glownie chodzilo o podroze miedzyplanetarne w ukl slonecznym. Nie wiem czemu reagujesz w taki sposob na nazwisko tego pana. Zreszta robi tak wiekszosc ludzi.
Mysle ze lot na ksiezyc byl prostszy. Przecierz to odbylo sie w nowym meksyku w Area51 (albo innej nevadzie; nie wim jaki to jest stan) :)

04.08.2005
12:49
[23]

klod______ [ Pretorianin ]

oichtowy >> reaguje tak na danikena bo czytalem cos jego autorstwa ;)

05.08.2005
12:03
smile
[24]

JOY [ Generał ]

Ja dla odmiany przyczepie sie 5 pytania z jego treści zruzomiałe że OJCIEC miał na imie Mary..... Jakby pisało ojciec np Moniki miał itd. to by sie nikt nie nabrał

13.08.2005
17:48
smile
[25]

Cora von Izabelin [ Konsul ]

lol, wszystko mi się zgadza oprucz numeru dwa. uważam że na tamto zadanie mozna równierz dać odpowiedź : zajmiesz pierwsze miejsce. :P

13.08.2005
20:11
[26]

Lt Ursus [ Generał ]

Cora--> chyba nie przemyślałaś zdania w pytaniu. Z logiki adania wynika że biegną minimum 3 osoby.Jeżeli biegniesz jako trzecia to przed tobą jest osoba druga i pierwsza bo inaczej ty jesteś druga,a sama siebie nie wyprzedzisz.Wyprzedzając osobę drugą biegniesz między nią a osobą pierwszą.

13.08.2005
20:18
[27]

Cora von Izabelin [ Konsul ]

LT Ursus --> proszę?????????? niezbyt rozumiem to co stwierdziłęś. jesteś pewny ze nie pomyliłeś numeru zadania, i nie mówisz o zadaniu pierwszym???

13.08.2005
20:26
[28]

Cora von Izabelin [ Konsul ]

jeśli chodzi o to dlaczego twierdzę że istnieje też inna możliwość to mianowicie z takiego powodu ( oczywiście mogę się mylić, moja logika też czasem szwankuje)

Mianowicie o to zadanie:

Drugie Pytanie:

Jeśli prześcigniesz ostatnią osobę, które miejsce zajmiesz .?
Odpowiedź: Jeśli powiedziałeś, że jesteś przedostatni, ponownie się
mylisz. Powiedz mi - jak można prześcignąć OSTATNIĄ osobę?

Moją pierwszą myślą było coś takiego: pytanie tylko czy ta ostatnia osoba musi być akórat najdalszą od mety. Możliwe ze istnieje też taki sposób: jest to ostatnia osoba względem ciebie ( do wyprzedzenia) . "jeśli prześcigniesz ostatnią osobę" czyli możliwe jest że jest to ostatnia osoba jaką prześcigasz. (czyli tym samym najbliższa osoba do mety) może rysunek to lepeij przedstawi:


Wkażdym razie w ten sposób (mój) czy taki jaki jest podany w odpowiedziach przez kloda nie pasuje do tego co mówi ursus. moze byś nam wyjaśnił swój sposób rozumowania, oraz po drodze szybko obali mój (bo prawdopodobnie isę mylę) :P

13.08.2005
20:27
[29]

Cora von Izabelin [ Konsul ]

wrrrrrrrrrr... obrazek był za duży

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.