GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Iron Maiden "Seventh Son of a Seventh Son" część VII

30.07.2005
18:42
smile
[1]

Mortan [ ]

Iron Maiden "Seventh Son of a Seventh Son" część VII

W tym wątku wybieramy ulubiony kawałek z siodmej płyty Iron Maiden czyli z "Seventh Son of a Seventh Son". Głosujemy do godzin wieczornych dnia jutrzejszego, a wiec macie 24 godziny na oddanie głosu.

No i doszlismy do 7 płyty zespolu Iron Maiden o nazwie Seventh Son of Seventh Son. To moja ulubiona płyta, najbardziej rowna, nie ma na niej słabych utworów a conajmniej 3 piosenki to utwory jak dla mnie wybitne. Pozostale sa o stopien gorsze ( oczywiscie moim zdaniem) ale i tak sa to bardzo dobre utwory. Płyta zakonczyła pewien etap w historii IM a jednoczesnie była przełomem, z wykorzystaniem w duzej mierze syntezatorów no i pomysle koncepcyjnego albumu. Piosenki sa bardzo melodyjne z ciekawymi tekstami. Tym razem motywem przewodnim jest siodmy syn siodmego syna, ktory wg mitologi posiada magiczne moce, i taki jest tez klimat płyty - magiczny. W tekstach pełno nawiazan do zjawisk niewyjasnionych jak i troche cytatów ( np z Julisza Cezara). Bardzo waznym elementem jest tez motyw zycia i smierci oraz pytania sie o sens zycia ( infinite dreams). Z trasy promujacej pochodzi video Maiden England, z genialną scenografią zupelnie odmienna od tradycynego urzadzenia scen podczas koncertów.

No to glosujemy i dyskutujemy po raz 7 :)

Premiera: 11.04.1988

Piosenki:
1.Moonchild - 5:42
2.Infinite Dreams - 6:08
3.Can I Play With Madness - 3:31
4.The Evil That Men Do - 4:34
5.Seventh Son of a Seventh Son - 9:54
6.The Prophecy - 5:05
7.The Clairvoyant - 4:27
8.Only the Good Die Young - 4:42


Skład:
Bruce Dickinson - Wokal
Steve Harris - Wokal, syntezator (bass), Gitara (basowa), Bas
Nicko McBrain - Bebny
David Murray - Gitara (Synth), Gitara (rytm)
Adrian Smith - Wokal, Syntezator, Gitara (rytm)

---------------------------------------------------------

Wyniki poprzednich głosowań :

I - Iron Maiden - "Phantom Of The Opera" https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4018135&N=1
II - Killers - "Wrathchild" https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4021201&N=1
III - The Number Of The Beast - "Hallowed Be Thy Name" https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4025563&N=1
IV - Piece Of Mind - "The Trooper" https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4029876&N=1
V - Powerslave - "2 Minutes To Midnight" https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4035048&N=1
VI - Somewhere In Time - Wasted Years https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4039212&N=1



Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-31 13:41:16]

30.07.2005
18:46
smile
[2]

Mortan [ ]

To ja od razu glosuje za 3 osoby :)
1 ronn Infinite Dreams
2 UV Impaler SSOASS
3 ja - The Clairvoyant

Lista
Infinite Dreams - 1
SSoaSS - 1
Clairvoyant - 1

30.07.2005
18:47
smile
[3]

CHESTER80 [ Legend ]

Oł je ! Podpisuję się oboma ręcami pod tym co napisał Mortan, to moja ulubiona płyta, uważam ją za arcydzieło ! I naprawdę ciężko jest mi wybrać ulubiony utwór skoro wszystkie są ulubione. Cały dzień myślałem co wybrać, w końcu wybieram:

Seventh Son of a Seventh Son

UV Impaler prosił żeby dodać też jego głos na ten sam utwór.

30.07.2005
18:50
[4]

kurtt [ metal up your ass ]


Can I Play With Madness
Pozdrawiam :))

30.07.2005
18:51
[5]

kasztaneczuszek [ mały kasztanek ]

zaraz przeslucham plytke i oddam głosa:) a wraz zemna... 30 juniorow:P plytka jest b dobra:) tez mi sie podoba!!:P dziwne nie??:P

30.07.2005
18:53
[6]

Mortan [ ]

Recenzja z rockmetal.pl

Gdy po wydaniu "Powerslave" pojawiły się głosy, że Iron Maiden kopiują na kolejnych płytach samych siebie, Dziewica odpowiedziała tak, jak powinno się to robić - nie pustymi słowami, tylko czynami. Ich następna płyta "Somewhere In Time" była w swoim klimacie i stylistyce zupełnie inna od poprzedniczek. Ale, jak się potem okazało, to była dopiero rozgrzewka...

Oto bowiem w roku 1988, czyli dwa lata po "Somewhere..." zespół nagrał album genialny. Album, który przez większość fanów jest uznawany za najlepszą płytę w karierze Ironów. Czy ktoś się z tym zgadza, czy też nie, to trzeba przyznać, że pod wieloma względami ta płyta wyróżnia się na tle pozostałych. Po pierwsze jest to jedyny, przynajmniej do tej pory, nagrany przez Iron koncept album - wydawnictwo będące zarówno pod względem tekstowym, jak i muzycznym jedną całością. Dwa to naprawdę wielki sukces komercyjny, o czym świadczy pierwsze miejsce płyty w Anglii oraz bardzo wysokie miejsca singli, których z tego krążka "wyszło" zresztą aż cztery i każdy cieszył się niesłychaną popularnością: "Can I Play With Madness" dotarł do miejsca trzeciego (cały czas mowa o Anglii), "The Evil That Man Do" oraz "The Clairvoyant" - do piątego, a wydane w wersji koncertowej "Infinite Dreams" - do miejsca szóstego.

Jednak tak naprawdę tym, co wyróżnia "Seventh Son Of A Seventh Son" jest porażający klimat płyty. Oczywiście fragmentami są to klasyczni Ironi z galopującą w oszalałym tempie perkusją, przecinającymi się riffami gitar, miarowym, pulsującym basem Steve'a i znakomitym wokalem Dickinsona. Ale są tu też fragmenty mistyczne, wzniosłe, a czasem muzyka ociera się wręcz o progresywny metal. Powstała z tego mieszanka naprawdę wybuchowa, która potrafi porwać w powietrze i rzucić słuchaczem o ziemię. Mieszanka, w której ciągle można się doszukiwać nowych smaczków i która w kilku miejscach potrafi porządnie zaskoczyć zmianami w nastroju i rytmice. Nie mam żadnej wątpliwości, że jest to płyta najbardziej dojrzała i najbardziej wysmakowana muzycznie z całego dorobku Dziewicy.

A więc oto "Seventh Son Of A Seventh Son"!!!!!

"Moonchild" - zaskakujący początek, ze spokojną, klimatyczną gitarą i drżącym głos Bruce'a. Potem znów zaskoczenie - wchodzą syntezatory, wygrywające pulsującą melodię. A potem już bez zaskoczeń i bez kompromisów - typowy Maiden: coraz głośniej odzywające się gitary i galopująca perkusja, no i dynamiczny, a jednocześnie jakże złowieszczy wokal. Już gdy słuchałem tej piosenki pierwszy raz strasznie spodobał mi się refren: powalający energią, a jednocześnie bardzo melodyjny, z cudowną gitarą w podkładzie.

"Infinite Dreams" - dla odmiany po dynamicznej poprzedniczce ta piosenka zaczyna się sennym wręcz, choć jednocześnie fantastycznym, motywem gitarowym. Pierwsza część jest również bardzo spokojna: rytmiczny śpiew Bruce'a i fantastyczny basowo-gitarowy podkład. Generalnie to nagranie nabiera mocy z każdą niemal linijką, a prawdziwy metalowy ogień spala słuchaczy po przeciągłym wrzasku Bruce'a - genialna gra Steva, wspaniałe solówki Dave'a i Adriana oraz konkretnie obijający perkusję Nicko. Nagranie niesamowicie przepełnione pasją, mające znakomity tekst - o tym "what's beyond".

"Can I Play With Madness" i "The Evil That Man Do" - bardzo szybko wpadające w ucho nagrania i wielkie przeboje singlowe. Bardzo melodyjne, z chwytliwymi refrenami, znakomitymi solówkami i fantastycznie wyśpiewane. Co może się wydawać dziwne, naprawdę dobrze komponują się z innymi, bardziej progresywnymi, kawałkami. W sumie oba są znakomite - w "Can I..." bardzo mi się podoba wielka agresja, która bije z każdego taktu. "The Evil..." ma znakomity początkowy riff, jest niemal równie dynamiczne jak poprzednik i znakomicie bębni tu Nicko.

"Seventh Son Of A Seventh Son" - to chyba jedno z najbardziej pokręconych i progresywnych nagrań w karierze Iron Maiden. Bardzo złożone, z licznymi zmianami tempa i melodyki, bardzo, bardzo klimatyczne, pełne cudownych, zaskakujących momentów. Weźmy choćby znakomity początek, z towarzyszeniem chóru, wprowadzający w mroczny, diabelski klimat. Potem wchodzi przejęty głos Dickinsona, grzmiący bas oraz skłębione, kanciaste gitary. Po dwóch wspaniałych zwrotkach gitary grają niesamowity duet: melodyjny motyw z postrzępionym, surowym riffem. Potem zwolnienie, nerwowa perkusja i jeden z najbardziej niesamowitych fragmentów płyty: przy delikatnym akompaniamencie gitar Bruce cicho deklamuje "Today is born the seventh son, Born of woman the seventh son ...". No a potem jest zwalający z nóg fragment instrumentalny: bardzo pokręcony od strony technicznej i niesamowicie uduchowiony, wręcz hipnotyzujący pod względem klimatu. Szczególnie porażający efekt robi nieprawdopodobna współpraca gitar: najpierw odzywających się echem, a potem grający jedno wspaniałe solo za drugim.

"The Prophecy" - delikatny i spokojny wstęp gitarowy szybko zostaje zastąpiony przez splątany gitarowy riff. Rytmika jest nieco podobna do "Quest For Fire" - mówię tu o podobieństwie, nie należy tego rozumieć jako zarzutu kopiowania. Mamy tu bardzo wyrazisty bas, gitary jakby grają nieco w tle - choć w odpowiedniej chwili, podczas solówki, mają czas dla siebie - i miarową perkusję. Największą rolę gra tutaj Bruce, który śpiewa naprawdę niesamowicie - tekst nagrania w jego interpretacji niemalże mrozi krew w żyłach. Natomiast na końcu nagrania mamy kolejne zaskoczenie - porwany riff gitar zostaje zastąpiony fantastyczną hiszpańską gitarą.

"The Clairvoyant" - fantastyczny basowy wstęp, na który potem "wchodzą" gitary: postrzępiony riff rytmicznej i świetny motyw prowadzącej. Dynamiczne nagranie z bardzo kontrastowym układem - stosunkowo spokojne, melodyjne zwrotki wpadają na surowy, kanciasty refren. I znów wielki jest tu Bruce, który śpiewa fenomenalnie - z pasją i ogniem ("I feel the strength an inner fire, but I'm scarred I won't be able to control it anymore" - hehe, na szczęście akurat Bruce ma swój wewnętrzny ogień pod kontrolą :)). A pod koniec następuje znakomite przyspieszenie, i pełne nadziei "...and reborn again?".

"Only The Good Die Young" - znakomite zamknięcie płyty. Znów można napisać: fenomenalny bas, świetne gitary (szczególnie niesamowicie poszarpany motyw w okolicach drugiej minuty) i galopująca perkusja, plus (niespodzianka? :)) świetny wokal Bruce'a: na wpół śpiew, na wpół złowrogi szept. Znakomity jest też tekst, a szczególnie sam refren, wyrażający w kilku słowach, jakże smutną prawdę. No i na koniec powraca początkowy motyw płyty - gitara i natchniony głos Bruce'a: "Seven deadly sins, Seven ways to win...", który spina, niczym klamrą, całą płytę.

Na szczęście przesłanie ostatniego nagrania z płyty nie zawsze się sprawdza - czasem to, co dobre, nie ginie szybko, ale żyje wiecznie. Dowodem jest ta płyta - żadne wzniosłe epitety pod jej adresem nie będą wygórowane, bo ta płyta to po prostu ARCYDZIEŁO. Myślę, że to obowiązkowa pozycja nie tylko dla fanów Ironów, ale dla każdego, kto lubi dobry metal - jest tu wszystko o czym tylko można sobie zamarzyć: klimat, dynamika, wspaniałe "pokręcenie", połamana rytmika, a jednocześnie bardzo niebanalna melodyka.

30.07.2005
18:55
[7]

kurtt [ metal up your ass ]


Na rockmetal są dwie recenzje, obie po 10/10. Ciężko z tym polemizować. Jedyne słowa krytyki może posłać Zgredek, bo on z natury krytykuje wszystko :)

kastaneczuszek weź już przestań, nikogo wcale nie bawią twoje "żarty"..

30.07.2005
18:56
[8]

zarith [ ]

trudny wybór. niech bedzie only the good die young

30.07.2005
18:58
[9]

kasztaneczuszek [ mały kasztanek ]

kurtt --> trudno, sam sie posmieje

30.07.2005
19:00
[10]

Mortan [ ]

Seventh Son of a Seventh Son - 2
Infinite Dreams - 1
Clairvoyant - 1
Can I Play With Madness - 1
Only the good die young - 1

30.07.2005
19:00
[11]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

5.Seventh Son of a Seventh Son - 9:54

utwor ktory broni ta plyte :)

30.07.2005
19:00
smile
[12]

CHESTER80 [ Legend ]

kasztaneczuszek --> Wcale nie dziwne :) Ta płyta jest wybitna od pierwszych dźwięków, i uznawana jest przez fanów i zespół za najlepszą, oczywiście są też tacy co jej nie lubią ale to marginalne przypadki raczej :) Zresztą IM nie ma chyba płyty o której można by powiedzieć że jest zła i do dupy, na każdej jest coś wartego uwagi, choć jedne są wybitne a inne "tylko" dobre :)

Wczoraj obejrzałem sobie video z "Maiden England", ach ten Bruce ganiający po scenie w lateksowych spodenkach, ach ta fryzura Adriana, ach te lata 80' :) Koncercik zajebisty, mogliby zremasteorwać wszystkie ich wydania video i dać jako DVD z wypasionymi dodatkami.

30.07.2005
19:01
[13]

Mortan [ ]

Seventh Son of a Seventh Son - 3
Infinite Dreams - 1
Clairvoyant - 1
Can I Play With Madness - 1
Only the good die young - 1

30.07.2005
19:05
[14]

GBreal.II [ Konsul ]

Can I play with madness

30.07.2005
19:05
[15]

kasztaneczuszek [ mały kasztanek ]

CHESTER80 ---> taka plytka by sie sprzedawala jak swierze buleczki... ja bym kupil napewno.. chyba ze cena bylaby kosmiczna... ale chetnie bym sobie obejrzał Ironów w akcji:) i zgadzam sie z Twoja opinia... sa piosenki ktore mi sie az tak bardoz nie podobaja.. ale to raczej bardzo zadko... ogolnie sa zajebiscie i tyle... :D

30.07.2005
19:08
[16]

J0lo [ Legendarny Culé ]

to i ja się wypowiem

mniej lub bardziej lubię tę płytę ( choć i tak Ironi za czasów Di'Anno najbardziej mi przypadli do gustu - Prowler, Killers, Phantom of the opera, Transylvania... ) to muszę oddać głos na najdłuższy tutaj utwór czyli na Siódmego syna. utwór jest najlepszy. zdecydowanie częściej podśpiewywałem sobie Infinite Dreams czy The Clairvoyant ale Siódmy zawsze był powiedzmy sobie szczerze najlepszym konceptowo utworem tej płyty...

czekam i tak na Fear of the Dark która imho jest niezbyt udaną płytą jak na IM z dwoma dobrymi piosenkami :)

30.07.2005
19:19
[17]

kasztaneczuszek [ mały kasztanek ]

Seventh Son of a Seventh Son - 5
Infinite Dreams - 1
Clairvoyant - 1
Can I Play With Madness - 2
Only the good die young - 1


ranking juz podliczony razem z moim glosem i GBreal'a i J0ol

30.07.2005
19:47
smile
[18]

Madril [ I Want To Believe ]

CHESTER80 --> The History Of Iron Maiden Part 2 lub 3 (chyba 2 ma być do SSOASS włącznie, ale pewności teraz nie mam) - na tym DVD powinno się znaleźć Maiden England, na co bardzo liczę, bo jeszcze nie oglądałem... Ciekawe czy jakiś koncert z Somewhere On Tour się tam znajdzie, bo podobno nie nagrywali żadnego, chociaż Live At The Ruskin też miało nie być, a mamy to na THOIMP1: The Early Days...

Głoś oddam później, bo nie mogę się zdecydować między Infinite Dreams a SSOASS... No chyba, że coś mi innego odwali... :P

30.07.2005
21:59
[19]

kurtt [ metal up your ass ]


Możecie mi powiedziec dlaczego z IM odszedł poprzednik Dickinsona? I dlaczego zespół znienawidził ten numer, o którym pisał Chester w drugiej części?

30.07.2005
22:16
[20]

Madril [ I Want To Believe ]

Nie napisałeś o kogo Ci chodzi... :)

Paul Di'Anno odszedł, bo nie wyrabiał na trasach (nie mogli na nim polegać), poza tym chyba im się trochę drogi muzyczne rozeszły, Paul był bardziej punkowy...

Blaze Bayley odszedł, bo nie wyrabiał na scenie (wokalnie, w starych utworach... Chociaż ja uwilebiam Afraid To Shoot Strangers w jego wykonaniu, ale The Trooper to juz raczej mi się nie podoba na przykład...), część fanów narzekała na niego, a poza tym pojawiła się możliwość powrotu Bruce'a...

Jeśli chodzi zaś o Women In Uniform, Steve się go wręcz chyba wstydzi (przynajmniej ja tak to odebrałem), wyszło za bardzo popowo... (Dawno o tym czytałem, mam nadzieję, że nic nie pomyliłem...)

30.07.2005
22:23
smile
[21]

CHESTER80 [ Legend ]

kurtt --> Więc tak: piosenka "Women In Uniform" to cover nagrany przez zespół pod wpływem wytwórni która chciała mieć sprawdzony i melodyjny przebój jako singiel. No i zespół nagrał piosenkę i została ona pierwszym singlem promującym album "Killers". To ciekawa sprawa bo piosenka ta nie występuje na tej płycie. A zespół jej nie lubi bo nie pasuje ona do twórczości IM i została nagrana "na siłę". Mimo wszystko warto jej posłuchać bo jest po prostu fajna i melodyjna. Piosenka należy do australijskiego zespołu Skyhooks. Do tej piosenki nagrano pierwszy clip Ironów (przedstawiał chyba występ na żywo w klubie "Tęcza").

A pierwszy wokalista, pan Di'Anno to był bardzo rozrywkowy człowiek, wyznający zasadę "sex drugs and rock'n'roll" Nie wiem jak było z dragami, ale panienki i alkohol to było coś co lubił :) A Steve Harris miał ściśle wytyczony plan rozwoju zespołu. w którym nie ma miejsca na wybryki i zabawę. Zwłaszcza że przez to zawalał na trasach koncertowych i nie można było na niego liczyć.
No i koleś musiał odejść.

30.07.2005
22:25
[22]

kurtt [ metal up your ass ]


Pisałem, że Maiden słabo znam, trochę losowych numerów +Brave New World. Dzisiaj zamówiłem płytę, o której tutaj dyskutujemy. Bayley w jakim okresie był w Ironach??

30.07.2005
22:29
[23]

CHESTER80 [ Legend ]

Bayley był chyba od 1994 do 1999. Nagrali z nim dwie dosyć słabe (ale nie gówniane) płyty:

The X Factor (1995)
Virtual XI (1998)

30.07.2005
22:30
smile
[24]

Madril [ I Want To Believe ]

Teledysk do Women In Uniform nagrany został w Brixton Academy, nie Rainbow. Jest e nim też kilka scen z paniami nagranymi gdzieś indziej... :P

A Di'Anno narkotyki też lubił... :P W RunTo The Hills są opisane akcje, jak np. kilka minut przed koncertem kładł się za sceną i mówił, ze nie wyjdzie, że nie jest w stanie, czy się boi... Też już dokładnie nie pamiętam... :)

30.07.2005
22:30
[25]

kurtt [ metal up your ass ]


A Dickinson co wtedy robił?

30.07.2005
22:33
smile
[26]

Madril [ I Want To Believe ]

A widzisz CHESTER80, ja uważam, że The X Factor jest genialny... Virtual XI już mniej, ale w dalszym ciągu bardzo dobry, lubię wszystkie utwory, nawet The Angel And The Gambler, choć najmniej... :P

30.07.2005
22:33
smile
[27]

War [ krieg ]

Pierwszy kawałek Maiden jaki usłyszałem. W sumie dzięki niemu zainteresowałem się IM. A więc, z sentymentu:

The Evil That Men Do


Heh, kolejny głos po kilku wychylonych... ;)

30.07.2005
22:33
[28]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

wył w Samsonie ):

30.07.2005
22:33
smile
[29]

Madril [ I Want To Believe ]

Dickinson uczył się pilotażu i nagrywał solowe albumy... :P Pomagał mu Adrian Smith... :)

30.07.2005
22:36
[30]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

a w Samsonie wyl przed ironami :)

Z tymi jego solowymi plytami to ciekawa sprawa bo wszystkie bija na glowe ajronowe wydawnictwa od Fear Of the Dark :)

THex X Factor jest wsumie dobra plytka, zawiera pare killerow :P
Virtual hmm jak dla mnie zbyt monotonna

30.07.2005
22:40
[31]

CHESTER80 [ Legend ]

Dickinson robił wtedy to co zawsze chciał robić, nagrywał solowe płyty, każda była inna, od pop rocka po hard rock. Jego najlepsza płyta (moim zdaniem) to Accident Of Birth z 1997 nagrana razem z Adrianem Smithem (gitarzysta Iron Maiden który odszedł przed Dickinsonem z tego samego powodu). Tych solowych płyt Dickinson nagrał 6 (ostatnia wyszła w tym roku). Było też kilka koncertówek chyba. A w ogóle na koncertach grał kilka kawałków z twórczości IM i ludzie byli w extazie :)

Ten koleś na okładce to.. Eddison :) Parodia Eddiego, maskotki zespołu. Panowie mocno się nie lubili (Harris i Dickinson) i robili sobie różne jaja.

30.07.2005
22:43
[32]

kamyk_samuraj [ Generał ]

4.The Evil That Men Do

30.07.2005
22:47
smile
[33]

Madril [ I Want To Believe ]

ZgReDeK --> Akurat tutaj była mowa o erze Blaze'a... :P

30.07.2005
22:54
smile
[34]

CHESTER80 [ Legend ]

Madril --> Szacunek :) Ja z "X Factora" lubię tylko dwa singlowe kawałki, na dodatek wolę "Sign Of The Cross" w wykonaniu Dickinsona z Rock In Rio (miodzio !!). "Virtuala" lubię bardziej głównie z ogromnego sentymentu, bo to od tej płyty jestem fanem zespołu. Koleżanka "metalówa" kupiła kasetę w dniu premiery i mi puściła "Dont Look...". To było TO ! Miłość od pierwszego wysłuchania, do zespołu miłość, nie do koleżanki :) Nie lubię za bardzo Blaze'a bo miał w sumie słaby głos i nie wyrabiał, nie było mowy o wyciu takim jak Dickinson umiał robić :)

ZgReDeK -- Z tymi jego solowymi plytami to ciekawa sprawa bo wszystkie bija na glowe ajronowe wydawnictwa od Fear Of the Dark :)

Pierwszy raz się z tobą zgodzę, solowy Dickinson jest perfekcyjny i wszystkie kawałki na jego płytach (od Accident rzecz jasna) są świetne.

30.07.2005
23:15
[35]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Seventh Son of a Seventh Son

Chociaż w samochodzie częsciej słucham Can I play with madness

30.07.2005
23:18
[36]

qweks [ The Believer ]

Can i paly with madness

30.07.2005
23:24
smile
[37]

CHESTER80 [ Legend ]

Seventh Son of a Seventh Son - 6
Can I Play With Madness - 3
The Evil That Men Do - 2
Only the good die young - 1
Infinite Dreams - 1
Clairvoyant - 1

30.07.2005
23:25
[38]

kurtt [ metal up your ass ]

Dzięki wam za info.


Nie ma na forum ogólnego wątku o muzyce to napiszę tutaj: dzisiaj jest 11 rocznica śmierci legendy polskiego bluesa i rocka Ryśka Riedla, który tak wpłynął na polską muzkę swoim niebanalnym stylem. Uczył i pocieszał swoimi tekstami. Gdyby nie on DŻEM nigdy by się nie wybił. Riedel zasłużył by o nim pamiętano.

Dzisiaj na TVP Kulutra od 18 lecą koncerty z udziałem Riedla i Dżemu, był też film "Sie Macie Ludzie", a w Tychach na festiwalu poświęconemu Riedlowi odbyla się premiera filmu bazującego na życiu Riedla.

31.07.2005
09:01
[39]

Rewolucjonista [ Konsul ]

The Evil That Men Do !

31.07.2005
09:27
[40]

Alcar [ Centurion ]

Czekam na X-Factor, bo podobnie jak Madril uważam ten album za genialny. Co do SSOASS, to Infinite Dreams robi najlepsze wrażenie. Generalnie całość bardzo progresywna i warta polecenia nie tylko wielbicielom metalu. Jeśli jednak ktoś nie lubi poprzednich płyt IM, to po tej nie zmieni zdania. To po prostu nieco ambitniejszy, ale ciągle "tylko" heavy metal.

31.07.2005
09:57
[41]

Mortan [ ]

Seventh Son of a Seventh Son - 6
Can I Play With Madness - 3
The Evil That Men Do - 3
Infinite Dreams - 2
Only the good die young - 1
Clairvoyant - 1

31.07.2005
12:26
[42]

KinSlayer [ Demon Hunter T ]

na tej plycie wszystkie kawalki sa dobre... ciezki wybor. a pada on na

The Clairvoyant

31.07.2005
12:26
smile
[43]

Mortan [ ]

Nie ma to jak trafic w pore z upem ;-)

Seventh Son of a Seventh Son - 6
Can I Play With Madness - 3
The Evil That Men Do - 3
Clairvoyant - 2
Infinite Dreams - 2
Only the good die young - 1


Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-31 12:29:03]

31.07.2005
12:33
smile
[44]

CHESTER80 [ Legend ]

Panowie, czy ktoś z was czytał może książkę "Siódmy Syn" Orsona Scotta Carda ? Bo zamówiłem ją przez internet i zastanawiam się czy dobrze zrobiłem :)

31.07.2005
12:35
[45]

kurtt [ metal up your ass ]


Nikt nie powiedział, że Iron Maiden mają bardzo fajną stronę www. Chodzi mi o głównie o przejrzystość. Polecam: www.ironmaiden.com.

31.07.2005
12:36
[46]

kurtt [ metal up your ass ]


Chester
Gdzie zamówiłeś?
Ja ostatnio na Fanie z płytą IM kupiłem biografię Mety "Sprawiedliwość dla Wszystkich".

31.07.2005
12:37
smile
[47]

Mortan [ ]

kurtt -- > Mam w linku przeciez, to chyba wystarczajacy przekaz :-)

Chester --> Jak przeczytasz to daj znac czy fajne

31.07.2005
12:40
[48]

kurtt [ metal up your ass ]


Aaa... faktycznie, nie zauważyłem :))

31.07.2005
12:40
[49]

J0lo [ Legendarny Culé ]

więcej utworów jest bazowanych w IM na ksiązkach czy filmach... z tego co pamiętam:
To tame a land - na podstawie Diuny
Still Life - proza Lovecrafta

teraz nie pamiętam czy Public enemy number one też przypadkiem nie jest na podstawie ksiązki/filmu bo Gangland chyba na podstawie filmu.

31.07.2005
12:54
smile
[50]

CHESTER80 [ Legend ]

kurtt --> Na Allegro kupuje różne rzeczy, w tym książki. Nie stać mnie na zakupy w Empikach i innych markietach.

Mortan --> Oczywiście, przeczytam i zdam relacje. Postaram się nie popadać w orgazmistyczny zachywyt :)

J0lo --> Dokładnie, dużo jest takich piosenek, wiem że jeszcze "Falling Down" jest na podstawie genialnego filmu "Upadek" a "Sigh Of The Cross" bazuje na "Imię Róży" Umberto Eco.

31.07.2005
13:42
[51]

Madril [ I Want To Believe ]

Dziwne, część dat z oficjalnej strony nie zgadza się z datami z książeczek z reedycji... Muszę jeszcze sprawdzić z RTTH... :) Wg. wkładki SSOASS wyszedł nie 11, a 23 kwietnia... I jest do tego napisane, że to dzień Św. Grzegorza... Dziwne... :)

Mój głos idzie jednak na The Clairvoyant... :) Zwykle słucham SSOASS jednym ciągiem, trudno ogólnie wybrać jeden utwór... :P

31.07.2005
13:47
smile
[52]

CHESTER80 [ Legend ]

Według autoryzowanej biografii "Run To The Hills part II" Micka Wall'a, płyta wyszła 11 kwietnia 1988. Daty mogą być różne bo np. w sklepach internetowych podaje się date wydania reedycji, albo wydania USA, często płyty wychodzą w różnych terminach w Anglii i w reszcie świata. Podobno "Brave New World" jako pierwszy wyszedł w... polsce ! Ale chodziło tylko o jeden dzień chyba.

31.07.2005
13:53
smile
[53]

volve16 [ Konsul ]

Troszkę pozno oddaje swoj glos(akurat wczoraj zastanawialem sie jeszcze ktory utwor wybrac;). Dzisiaj nie wyłamię się, i zagłosuję na utwór, który zapewne wygra czyli Seventh Son of a Seventh Son. Według mnie jeden z najlepszych utworów Ironów(tak samo jak cała płyta).

31.07.2005
14:20
[54]

Madril [ I Want To Believe ]

Chester --> Ale tu chodzi właśnie o materiały oficjalne. Ze strony, z książeczek z reeducji i z RTTH.

31.07.2005
15:45
[55]

andrzej701 [ Pretorianin ]

zdecydowanie SEVENT SOON...

31.07.2005
16:07
[56]

Trollf [ ]

akurat w przypadku tej plyty to sie nie ma nad czym zbytnio zastanawiac... ;-]
7th son of a 7th son

31.07.2005
16:38
[57]

Debczak_Lebork [ Pretorianin ]

Can I Play With Madness

31.07.2005
16:42
[58]

CHESTER80 [ Legend ]

Aktualna lista:

Seventh Son of a Seventh Son - 9
Can I Play With Madness - 4
The Evil That Men Do - 3
Clairvoyant - 3
Infinite Dreams - 2
Only the good die young - 1

31.07.2005
17:27
[59]

dziku86 [ The Cure ]

The Evil That Men Do

31.07.2005
18:09
[60]

qweks [ The Believer ]

kurtt-> film naprawde fajny (ten o Riedlu) tez nie widzialem zeby ludzi na forum szczegolnie sie nim interesowali

31.07.2005
18:33
smile
[61]

Caleb [ The Evil That Men Do ]

Glosuje na Clairvoyant

i jednocześnie polecam recenzje

31.07.2005
18:52
smile
[62]

CHESTER80 [ Legend ]

Za chwilę założę kolejną część, wygrało Seventh Son of a Seventh Son.

Seventh Son of a Seventh Son - 9
Can I Play With Madness - 4
The Evil That Men Do - 4
Clairvoyant - 4
Infinite Dreams - 2
Only the good die young - 1

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.