GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1408

28.07.2005
07:14
smile
[1]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1408

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

28.07.2005
07:17
smile
[2]

Puynny [ Generaďż˝ ]

Dobry Smoki :)

siedemnasty

28.07.2005
07:17
[3]

AQA [ Pani Jeziora ]

siup ....

Kawa je ?

[edit] czołgiem menżu :) [edit]

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-28 07:15:59]

28.07.2005
07:20
smile
[4]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kawa? Pewnie jeszcze "poranna"? To slowo nalezy wymawiac z takim charakterystycznym O i A, zeby bylo bardziej poetycko, lirycznie. Cos w takim brzmieniu, jak to napisane przez jednego usera w innym watku. Bleeeee... :-))

AQA--> A juz powaznie, rzuc ten szit. Nie dosc, ze szkodzi, to jeszcze smakuje gowniano :-)))

28.07.2005
07:21
smile
[5]

AQA [ Pani Jeziora ]

Bluźnierca ! Kawa źle smakuje ?! Za to pewnie "enerdżajzery" są pyyyszne :))

28.07.2005
07:22
smile
[6]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Oszywiscie! :-))

28.07.2005
07:22
smile
[7]

Puynny [ Generaďż˝ ]

Kobitka wybiera w sklepie wykładzinę dywanową.
- Chciałabym coś praktycznego, wie pan, to do pokoju dziecinnego.
- A ile łaskawa pani ma dzieci?
- Sześcioro.
- To najpraktyczniejszy byłby asfalt.

AQA: no je :) właśnie siorbię :P

28.07.2005
07:30
[8]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> jedyny " w miarę", to jest Red Bull, ale z ... wódką :)

Puynny ---> heheh, asfalt :))

28.07.2005
07:43
smile
[9]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> Z wodka? Matko... to krew uszami pewnie leci po takim :-))
A podobno Red Bull i 3 piwa to najlepszy "afrodyzjak". Tak gdzies czytalem. Nie wiem czy nie na tym forum :-D

28.07.2005
07:51
smile
[10]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> krew uszami, to może nie, ale stan przedzawałowy można osiągnąć; w sam raz na komisję wojskową :)))) O wpływie Red Bulla z piwem na popęd płciowy nie słyszałam, ale jeśli tu takie wieści się znajduje, to trzeba je podzielić przez dwa :))

28.07.2005
07:54
smile
[11]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Pół Red Bulla i póltora piwa, czy półpopęd płciowy? :]

28.07.2005
07:55
smile
[12]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tam przez dwa. Przez tysiac :-))

28.07.2005
08:29
smile
[13]

Deser [ neurodeser ]

W telegraficznym skrócie:
Kawa z colą.
Dobry Smoki :)
Sie ciagnie ten piatek jak stara guma balonowa.
Nie mam juz sily.
Żar z nieba.
Do zimnego piwa 8 godzin.
Robota.

28.07.2005
08:31
smile
[14]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A ja dzisiaj chyba o polnocy z roboty wyjde. Dostalem info, ze mam siedziec "do skutku". Pytam: do jakiego skutku? Nie wiadomo. Siedziec.

28.07.2005
08:38
smile
[15]

Deser [ neurodeser ]

Dobrze, że mi pozwalaja siedzieć "do czasu" ;) bo jakbym miał do "skutku" siedzieć to też bym siedział do nocy i skutku by nie było a czas to czasem przyjdzie :)

28.07.2005
08:44
[16]

AQA [ Pani Jeziora ]

Ważne wiedzieć, jaki skutek ma być osiągnięty. Ja u siebie w robocie też w zeszłym roku tak siedziałam "do skutku"; a skutek tego był taki, że mi się dzień z nocą i śniadanie z kolacją mieszały;

28.07.2005
08:48
smile
[17]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A u mnie odjebalo naczelnemu. Niose segregator cyfr, czytamy cyferka po cyferce w zestawie 10 luda. Doczytalismy do konca. "No to moze zrobimy jeszcze taki wariant..." slyszymy. Robimy. Niose segregator nowych cyfr, czytamy cyferka po cyferce w zestawie 10 luda. Doczytalismy do konca. "No, dobrze, ale moze zrobimy jeszcze taki wariant...". I tak od trzech, cholernych tygodni. Deadline w poniedzialek, ale, ze ten czlowiek jutro gdzies jedzie, to dzis "siedzimy do skutku". Siusiak jeden wie, co to ten piep... skutek. Wrrrrrrr, ale jestem zly. Najbardziej nie lubie robic glupot.

28.07.2005
09:09
smile
[18]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A jeszcze to radio napieprza w kolo "łony, łony [bum, bum, bum, bum] łony, łony". Jakie, kuźwa, łony? :-)
Wyłaczylbym w diably, ale zaraz beda piszczec, ze mobbing :-)

28.07.2005
09:22
smile
[19]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Noooo, wreszcie porzadny kawalek pa radiapriomnikie! Uwaga, spiewamy wraz z artysta:
*zatyka nos*
Dziewczyny lubią brąz, a słońce o tym wie, bo dziewczyny lubią brąz... rararararara jejejejejeeje uuuuuuuuuuyyyy

Przychodzi Ryszard Rynkowski do lekarza w osranych majtkach, a lekarz pyta:
- Co panu jest?
*zatyka nos*
Dziewczyny lubią brąz...

28.07.2005
09:55
smile
[20]

Deser [ neurodeser ]

hehehe

Musiałem zeżrec "enerdzajzera" i popic woda bo zasypiam, a nawet do 2 nie grałem. Upał we wrocku okrutny. Wiatrak juz sie topi powoli. Czekam iz moze kompy sie przegrzeja albo serwer padnie. Kawa z cola - chyba zmusze sie ruszyc do sklepu.

28.07.2005
09:59
smile
[21]

AQA [ Pani Jeziora ]

Deser ---> to kup mi drożdżówkę, jak już idziesz :))

rothon ---> w Lublinie też upał ?:P

28.07.2005
10:17
smile
[22]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A u mnie 21 stopni :)

28.07.2005
10:22
smile
[23]

AQA [ Pani Jeziora ]

Piotrasq ---> chyba w lodówce :P

28.07.2005
10:37
smile
[24]

Puynny [ Generaďż˝ ]

Poitrasq: czekaj czekaj, jak LeGern'owi, albo innemu przyjdzie do głowy, że klima za dużo je prądu, to i na Twoich 21 oszczędzą :)

I będziesz wtedy miał 21 zawałów dziennie :)

28.07.2005
10:38
smile
[25]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Chciałabyś. Ja mam 21 stopni 12 miesięcy w roku. Klima rulez ! Jak to mawia młodzież...

To było do AQA. Spóźnione :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-28 10:38:56]

28.07.2005
10:49
smile
[26]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tez upal. Ale ja sie naradzam od rana w klimatyzowanych jamach, wiec poki co jakos zyje :-)

28.07.2005
10:57
[27]

Puynny [ Generaďż˝ ]

Ja z Olencjuszem uciekłem ze spacerku już przed 10, bo masakratornia lekka z nieba :)

Teraz chwalę sobie "manie" północnego pokoju z balkonem :)

28.07.2005
13:20
smile
[28]

Dymion_N_S [ Bezimienny ]

Wszystko pięknie, ładnie... ale dlaczego nie mogę grać grubasem z brodą ? :D
Denerwuje mnie ten brak różnorodności, zmiana twarzy, włosów, koloru... nic więcej nie można z tego wycisnąć, a ja chcę grubasa z długą brodą, najlepiej garbatego !! Dyskryminacja !! :D

28.07.2005
13:21
smile
[29]

Dymion_N_S [ Bezimienny ]

O cholera !! Nie tu, proszę o wybaczenie.

28.07.2005
13:26
smile
[30]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hihihihihi

28.07.2005
13:36
smile
[31]

Deser [ neurodeser ]

Dymion - bo Ty chcesz w rpg grac :) a to nawalanka połączona z pogaduszkami i ogladaniem krajobrazow. Tak mi sie wydaje :) My jestesmy spaczeni NwN, tam sie dało grubego z brodą ale z garbem to juz problem :)

Walnąłem sobie 100 gram :) nie szło wysiedziec, a teraz jakoś dotrwam w tej saunie :)

28.07.2005
14:08
smile
[32]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Byłem we Wrocławiu we wojsku i przez całą służbę ( a to do grudnia było ) zasuwaliśmy w letnich mundurach. To sobie wyobrażam, co tam się w lato dzieje...

28.07.2005
14:53
smile
[33]

Deser [ neurodeser ]

Piotrasq - powietrze w miejscu stoi i faluje :) Żar pustynny na zewnątrz i pewnie jak będe do domciu się turlał to utonę rowerem w asfalcie.

28.07.2005
17:15
smile
[34]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Aaaach... jakie to cudowne uczucie - zimne piwko w zimnym mieszkanku...
A teraz siadam do GW, bo się ze mnie chopaki śmieją w oficjalnym wątku :D

28.07.2005
17:57
smile
[35]

Deser [ neurodeser ]

hehe mam już tez zimne piwko :) tylko jakoś mało zimne mieszkanie

28.07.2005
18:36
smile
[36]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Na dworze zar. W pracy przez ostatnie kilka godzin nie bylo czym oddychac. Po miescie nie daje sie przemieszczac. Lece do domu ile mam sily, bo mam zimne mieszkanie i myslalem, ze po 10 godzinach orki posiedze sobie w normalnych warunkach. Ale dzieeeeeee! Moja stara bylaby za dobra, gdyby nie wymyslila sobie na teraz: parowania pyrow, smazenia, kurwa, jakies durnych ryp i gotowania cholernej kapuchy! 50 stopni jak w ryj! A potem ten caly badziew o lacznej masie 4 kilo laduje na talerz od pizzy i kaze to zrec. Chyba szuflą do wegla. Wszystko poszlo do sracza, ledwie lykal. Zaraz wywale reszte. Wszystko z tych garow bardachą poleci.

28.07.2005
18:42
[37]

AQA [ Pani Jeziora ]

To się nazywa prawdziwa wdzięczność, którą Twoja żona na pewno doceni. Nie pomyślałeś, że nagotowała się i natyrała specjalnie dla Ciebie (jej też zapewne było gorąco nad tymi garami) ?

28.07.2005
18:43
[38]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wcale tak nie sadze.

28.07.2005
18:44
[39]

AQA [ Pani Jeziora ]

Panisko i udzielny książe.

28.07.2005
18:46
smile
[40]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Panisko i ksiaze, to jest taki ktos, ktory kaze sobie ciagle cos przygotowywac, skakac wokol siebie, wyreczac we wszystkim. Ja nie chce nic. Niech idzie sobie, ksiazke poczyta, w komputer pogra. Bylbym zadowolony i zdrow. To jak to w koncu jest?

28.07.2005
18:52
smile
[41]

Deser [ neurodeser ]

Tak sobie czytam i myslę (no zdurniałem :)))) Jaki ja mam luz. Obiad w "czworakach" (kto pamięta jeszcze te blaszane naczyńka ?) mam pod wycieraczką ;) Zagladam... pasuje to zjem i piwem popije, nie pasuje to sruuu.... i po obiedzie :) Piwem popije.
Co do piwa, cztery jednak za mało :)

28.07.2005
18:56
smile
[42]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ech, maja ludzie zycie! :-)) Wlasnie teraz zrozumialem, czego mi najbardziej potrzeba. Nie kasy, nie urlopu, nie zarcia jakigos, na wpieprzanie ktorego traci sie tylko czas, nie zbytkow i kochanek, ale zwyczajnego, swietego spokoju :-))

28.07.2005
18:58
smile
[43]

AQA [ Pani Jeziora ]

Udzielny książę, to również jest taki ktoś, kto by chciał, żeby jego potrzeby były odbierane telepatycznie;) Muszę Ci jednak, rothon, przyznać trochę racji, bo Twoja baba mogła na przykład w taki upał przygotować chłodnik :))

Deser ---> nawet nie pytam dalej, kto Ci ten obiad przygotowuje :)

28.07.2005
19:01
smile
[44]

Deser [ neurodeser ]

tak mnie filozoficznie naszło :P Najgorsze zycie to nudne życie :)
Nie wazne ile trwa, nie wazne czy bogato czy biednie, wazne czy ma tego ducha...
Bez ducha to dupa nie zycie :)

28.07.2005
19:03
smile
[45]

Deser [ neurodeser ]

AQA - krasnoludki, elfy, pani kucharka na stołówce :) Diabli wiedzą grunt, ze jest pod wycieraczką :D
Pani, która przygotowuje składam ukłony :) Nie zawsze mi pasuje bo mało kto jada głownie pieprz i wszystko ze szkła ale jak doprawię da się zjeść :)

28.07.2005
19:05
smile
[46]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Widzisz AQA, masz sporo racji. Tyle, ze ja czasem nie mam kiedy tych potrzeb wyartykulowac. Zapieprzam ostatnio caly czas, ze nie mam kiedy sie w tylek podrapac. I po tym wszystkim nagle... suprajs!!! Kaszanka i wiadro bobu do zaladowania w bebechy. No mozna troche pomyslec, ze w taka pogode i w takim idiotycznym czasie ostatnia rzecz, o ktorej sie marzy to ten bób. I ta kaszanka, ktora trzeba zezrec w celowo ogrzanej do temeratury 50 stopni chatce.

28.07.2005
19:46
smile
[47]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A potem, wtedy, gdy pomoc by sie naprawde przydala, to trzeba kombinowac sobie chleb z maslem, a na deser zupe chinska, ale robijonoł w Radomjuuu :-)
Taka to logika, ze nie mozna sie wstrzymac ta godzine czy dwie. Wstawaj czlowieku na godzine, w biurze badz na godzine, kierownictow na godzine, spij na godzine, zryj i badz glodny na godzine, bo inaczej zupa z Radomia...
Tez mnie naszedl, Deser, nastroj filozoficzny. Ze sie ora dzien w dzien tak samo, czyta tabelki, z ktorych podobno wyciaga sie wnioski lepsze niz inni, potem slupki, czytanka, te same ryje, te same lanczkafe, ta sama gazeta co rano, znowu pierwszy, znowu pietnasty, imieniny babci, a dopiero co byly... Dzien Świstaka. A zycie wycieka przez palce i czlowieka cholera bierze, bo to widzi i nie ma dosc sil i odwagi, by to rzucic kiedys wszystko w cholere. Kupic jakies ranczo, zyc, jak natura kazala, konie jakies hodowac, czy drup :-), zeglowac, gory pozwiedzac znowu, karmic dzikiego zwierza zima, a latem, wieczorna pora, zapalic ogien i myslec o tajemniczych zeglarzach... I miec swiety, boski spokoj :-)

28.07.2005
20:29
smile
[48]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A takie kiedyś ładne miasto było...

Deser ----> skończyłem prolog, ale dzisiaj już raczej grać nie będę.

28.07.2005
20:40
[49]

Deser [ neurodeser ]

rothon - prawde piszesz :) Dosc sily i odwagi... fak, dokladnie prawda.

Piotrasq - ja dopiero sie dobudzilem i znow bezsennosc bedzie :) Ładne było i owszem ale teraz to dopiero sie zaczyna... wszystko jedynie wprawką bylo.

28.07.2005
21:48
smile
[50]

Deser [ neurodeser ]

Wrocilem z browarami i zakupionym filmem "Noc na ziemi" Jarmusha, a tutaj pioruny i fruuu wszystko :) Burza nad wrockiem napieprza. Tak znikąd ta burza, żar się lał a nagle burza :) Odjazd.
Ale leje :)

28.07.2005
23:12
[51]

Lechiander [ Wardancer ]

Piotrasq ---> Jeszcze momencik...

28.07.2005
23:16
smile
[52]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

rothon ---> Nie wiem, czy piszesz na usenetowym pręgierzu, ale tak po lekturze kilkudziesięciu wątków sądzę, że dobrze byś się tam czuł :D Co prawda owanie jest dozwolone, ale zawsze można piętnować wazelinujących i w ogóle wszystko :)

Poniżej linka do pewnej piętno-wazeliny. Puenta mnie rozłożyła, rozkwiczałam się radośnie na kilka minut :D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-28 23:14:48]

28.07.2005
23:22
[53]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Lechu ----> chciałem wrzucić to do rothona, ale tam było tylko 11 MB wolnego. Dałem sobie spokój, bo tydzień by to trwało.

29.07.2005
06:01
smile
[54]

AQA [ Pani Jeziora ]

Serwus :)

rothon ---> oooo, proszę paaana; pan to jest chiba na powieściach awanturniczych chowany. Zwierza dzikiego karmić, po stepach biegać, torować sobie drogę przez dżunglę i co tam jeszcze. Ale pomyśl: ni kąpieli we wannie, ni pryśnica, muzykę jeno Aerobygen na tej swojej trąbie robi. Po krótkim czasie nawet do tej bidnej zupki chińskiej z Radomia (to taki "chłyt matertingowy":) byś zatęsknił :) A w ogóle, to gadasz tak, jakbyś wszedł w andropauzę jakąś :))

29.07.2005
06:59
[55]

Puynny [ Generaďż˝ ]

Dobry Smoki :)

Ciepło dzisiaj, oj ciepło będzie :) Nad Ursynowem wczoraj tak pizgało, że mało nam balkonu nie przewróciło :)

Deser: Noc na ziemi to jeden z moich ulubionych filmów :) szczególnie wątek z księdzem :)

i linka do dobrego "radzieckiego", króciutkiego filmiku :)

29.07.2005
07:18
smile
[56]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czesc!

AQA--> Bo mam dosc serdecznie wszystkiego. Jestem juz zwyczajnie wykonczony. Psychofizycznie :-))

Meghan--> Popatrze na tego pregierza, thx :-)

29.07.2005
07:23
smile
[57]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Aaaaa, btw, u mnie tez byla burza. Mnie obudzila, koty wystraszyla, choc sie grzmotow nie boja. Ostatecznie zasnalem przed 5:00 i przez to prawie zaspalem do roboty. Szkoda, ze prawie. Niech by sie to wszystko w piz...u zawalilo :-))

29.07.2005
08:32
smile
[58]

Deser [ neurodeser ]

Nigdy sie nie naucze :) No i juz :D
Sushi

29.07.2005
08:35
smile
[59]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Witam Smoki...

Dzisiaj u mnie druga odsłona biurowej przeprowadzki. Papiery fruwają, bajzel taki, że płakać się chce. Kierownik wyjechany, a połowa rzeczy, które przenosimy, to śmieci. Ale wyrzucać nie lza...grrr...

A tak na dobry początek:

Przechwalają się dwa przedszkolaki
- A mój tata jest lepszy od Twojego taty.
- A mój brat jest fajniejszy niż Twój brat.
- A za to moja mama jest lepsza od Twojej mamy.
- Wiesz, tu chyba masz rację, bo nawet mój tata tak mówi...

29.07.2005
10:54
smile
[60]

AQA [ Pani Jeziora ]

Muszę Wam powiedzieć coś, o czym na pewno nie wiecie !

Piątek dzisiaj !

29.07.2005
11:05
smile
[61]

Deser [ neurodeser ]

To dlatego tak się czuję :)
W sumie niby jak zwykle ale skoro to piątek to, to jest jego wina :)

29.07.2005
11:25
smile
[62]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

[grrrrr, grrrrr, grrrrrr]
A nieeee, nic, tak sobie żełże z goronca :-)))

A tu jeszcze tyle godzin w robocie... matko i corko... :-))

29.07.2005
11:32
smile
[63]

AQA [ Pani Jeziora ]

Deser ---> to mu musisz dzisiaj wlać porządniej niż zwykle; może się nauczy wreszcie, że "suszi" na upał nie dobre i się zatruć można :))

A u mnie, w zachodnim pomieszczeniu lekki przeciąg, cisza i spokój... trochę czasem młotkami postukują naprawiając dach z blachy falistej ocynkowanej, co go wczorajsza burza zwaliła; przejedzie nieraz również wózek widłowy na ropę i zostawi za sobą gęstą pachnącą chmurkę, która tak sobie stoi i stoi jeszcze przez chwil kilka; jako, że lotnisko Okęcie za miedzą, co chwila ląduje jakiś "dżambodżet", ale to nic, że w tym czasie prowadzę rozmowę telefoniczną z jakimś miłym matołem, który i tak nic nie zrozumie, nawet jakby cicho było; ot co, dzień jak co dzień :)

29.07.2005
11:45
smile
[64]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

rothon ---> Eeee, znaczy ty rzęzisz czy łżesz? I nie wolno zwalać na gorąco swoich przywar występujących niezależnie od pogody ;P

29.07.2005
12:18
smile
[65]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja tam sobie dzisiaj wziąłem wolne. Idziemy do lasu, może tam się da wytrzymać...

29.07.2005
13:39
[66]

tygrysek [ behemot ]

witam Smoki

ostatni dzień w pracy i tygodniowe wolne ... mniam. już jutro będę oglądał nadmorski zachód słońca

29.07.2005
13:42
smile
[67]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Rozumiem, Meghan, ze wszystko co napisze okreslasz mianem rzężenia (teraz napisalem inaczej to slowo, bo jakby powazniejszy post wysmazam, w dodatku do okreslonego usera), ale na cale szczescie nie powoduje u mnie ta wiedza pojawienia sie samobojczych mysli. Nawet gdyby okazalo sie, ze jestem od ciebie zdecydowanie glupszy w kazdej materii, to jednak, tak mi sie cos wydaje, nie lokuje sie na poziomie intelektualnych piwnic :-)

29.07.2005
16:26
smile
[68]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

W lesie nie było chłodniej...

29.07.2005
16:34
[69]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Aj, rothon, mogę zapewnić, że co najmniej (przy szczęśliwych układach) w kilku dziedzinach jestem głupsza od Ciebie niemożebnie, piwnicznie rzec to mało :) Chociażby w analizowaniu słupków.
Skojarzenie było czysto językowe, nie wiem jak Ty, ale ja mogę rzęzić i kłamać nie tylko jak jest masakrycznie gorąco ;)

Natomiast obecne gorąco powoduje, że czuję się strasznie głupia, mózg tylko dlatego nie wylewa mi się uchem że ściął się jak jajko :/

29.07.2005
20:36
smile
[70]

AQA [ Pani Jeziora ]

Otwarcie weekendowe Smoka. Sekcję czas zacząć :)

29.07.2005
23:23
smile
[71]

AQA [ Pani Jeziora ]

No dobra, przeprowadzam sama :

Obiekt 1: wiszący u powały
Narzędzia: maczeta, golarka, łopata, sitko, młynek

Krok pierwszy: bierzemy maczetę i idziemy na plantację kawy (no tu, za winklem);
Krok drugi: golarką golimy to, co pozostało po przejściu z maczetą;
Krok trzeci: łopatą napieprzamy w łodygi, coby pospadało to, o co nam chodzi;
Krok czwarty: w sitko łapiemy to, co spadnie;
Krok piąty: młynkiem mielemy to, co spadło i robimy TrzyKawki;

Obiekt 2: Ryba
Narzędzia: woda, but, podbierak, piwo

Krok pierwszy: idziemy nad wodę;
Krok drugi: na przynętę wrzucamy nowego, taniego, ale aliganckiego buta;
Krok trzeci: podbierakiem wyławiamy zanęconą butem Rybę;
Krok czwarty: po wyłowieniu maczamy Rybę w piwie, żeby dostała głosu;




30.07.2005
00:47
smile
[72]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

P.S. A jak już Ryba przemówi, to powie:

"Nie ma, nie ma, nie ma wody na pustyni. Zatem piwo trza pić, no nie?"


[Pozdrowienia dla Wszystkich;-]

30.07.2005
04:47
smile
[73]

tygrysek [ behemot ]

koniec pracy
czas urlopu

do zobaczenia za ponad tydzień :)

<bałtyk mode on>

30.07.2005
06:13
smile
[74]

TrzyKawki [ smok trojański ]

"Tatry" jest w bród od Pragi po York
"Tatry" jest w bród przez całą noc
"Tatry jest w bród od Pragi po York
"Tatry" jest w bród, równajmy krok :-)))

30.07.2005
07:25
smile
[75]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ale mnie łeb...

30.07.2005
08:52
smile
[76]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Oj AQA ryba w piwie to nie była od 2 tygodni...;(
Się dzisiaj nadrobi i przemówi ! :P

30.07.2005
22:14
smile
[77]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Właśnie wróciliśmy z wodowania naszego nowego nabytku na Zalewie Zegrzyńskim. To jest dopiero jazda, a nie jakieś Guild Wars ! :)))
Duża woda - jedyne remedium na upał.

30.07.2005
22:15
smile
[78]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

W kabinie - mój tatuś :)

30.07.2005
22:16
smile
[79]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

I stary wilk morski Piotrasq na dziobie...

30.07.2005
22:18
smile
[80]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

... i na rufie :)

31.07.2005
11:43
smile
[81]

Deser [ neurodeser ]

Piotrasq - a pod kilem ? ;)

Ja się w zimne zamkowe mury wybrałem :) Piwo z piwnic całkiem znośne :D

31.07.2005
12:11
smile
[82]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Heeej !

A ja mam wakacje dopiero od 25 sierpnia ale za to bedą fajowskie ! :P
Tak czuję cosik ;-)
Trzeba się kurcze pozytywnie naładowywać :)

31.07.2005
23:26
smile
[83]

AQA [ Pani Jeziora ]

Niedzielna Karczma coś pusta wielce.
Ja mam jutro urlop, więc siedzę przy butelce.

01.08.2005
05:12
smile
[84]

Lechiander [ Wardancer ]

Za 2h do kieratu... :-(

01.08.2005
05:34
[85]

Lechiander [ Wardancer ]


All alone, staring on, watching her life go by,
When her days are grey and her nights are black,
Different shades of mundane and the one eyed furry toy
That lies upon the bed has often heard her cry
And heard her whisper out a name long forgiven, but not forgotten

You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're not forgotten

A bleeding heart torn apart, left on an icy grave,
In the room where they once lay, face to face,
Nothing could get in their way, but now the memories of the man
Are haunting her days and the craving never fades,
She's still dreaming of a man long forgiven, but not forgotten

You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're not forgotten

Still alone, staring on, wishing her life goodbye
As she goes searching for the man long forgiven, but not forgotten

You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're forgiven not forgotten
You're not forgotten
You're not forgotten
No, You're not forgotten

01.08.2005
07:24
smile
[86]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wódko pozwol zyc! :-))

Witam! Dzisiaj juz sierpien! Jeszcze tylko 5 miesiecy i sylwester! :-))

01.08.2005
07:45
smile
[87]

Lechiander [ Wardancer ]

Dzisiaj Piotrasq ma imieniny. Chyba. :-)

01.08.2005
07:47
smile
[88]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No to jak nic trzeba mu wreczyc kfiatki! Sto lat Piotrasq!!!

01.08.2005
08:06
smile
[89]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Hej !

Piotrasq--> Powodzenia ! We wszystkim ! I niech Cię całe życie kocha z wzajemnością ta Twoja Princessa ! I w ogóle.. wszystkiego naj ! ;-)

01.08.2005
08:23
smile
[90]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Znowu mnie wpienia to cholerne radio. Głeboko w srodkueeeee, i chocbysladueeee, gleboko sladueeeee, otwieram wszystkouuuueeeeeee co na dieeeeeee
I tak w kolo wojtek! Caly dzien. Po sto razy. Co 10 minut! Juz mi sie wymiotowac chce od tej piosenki! Oooo, znowu Głeboko w srodkueeeee, i chocbysladueeee, gleboko sladueeeee, otwieram wszystkouuuueeeeeee co na dieeeeeee

01.08.2005
08:28
smile
[91]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

W ogole to w tej muzyce poganstwo takie zapanowalo, ze glowa mala. Cale szczescie, ze ja slycham swoich XMaroonX. Bo jakbym musial ciagle sluchac Wrony, Wydry, Wrotki, Brotki czy Wywrotki, to bym zdziczal :-))

01.08.2005
08:32
smile
[92]

Lechiander [ Wardancer ]

Nie kojarzę piosenki. Może to i lepiej. :-)

01.08.2005
08:41
smile
[93]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Oooo Lechiander, szczesliwy czlowieku! To jest okropne! Głeboko w srodkueeeee, i chocbysladueeee... :-D

01.08.2005
08:44
[94]

Lechiander [ Wardancer ]

Bosz... dopiero godzina minęła... idę zajarać...

01.08.2005
08:50
smile
[95]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mnie tez slabo jakos. Pifka bym sie napil, polezal...

01.08.2005
08:59
smile
[96]

Lechiander [ Wardancer ]

Oooo tak! Pifko zimniutkie i poleżeć... oj...
Bogowie, jak ja tęsknię za wyrkiem swoim...

01.08.2005
09:01
smile
[97]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie mam dzisiaj imienin, ale dziękuję.
I też bym poleżał...

Lechu -----> jak mam ci wysłać do jasnej cholery przesyłkę ? Dowiem się wreszcie ?

01.08.2005
09:03
[98]

Lechiander [ Wardancer ]

Piotrasq ---> Dzisiaj Ci wyślę login na ftp-a. 50 MB można wrzucić. Trochę mało, ale lepszego nie znalazłem.

01.08.2005
09:08
smile
[99]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

OK.

01.08.2005
09:10
smile
[100]

Deser [ neurodeser ]

Koszmarny dzień i coraz bliżej do jesieni, a człowiek jak ten wagon na bocznicy zycia.
Nie bendem pić, na odwyk idem.

01.08.2005
09:23
smile
[101]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A ja bendem bo lubiem.

01.08.2005
09:27
smile
[102]

Lechiander [ Wardancer ]

A ja się zaczynam poważnie zastanawiać nad detoksem...

01.08.2005
10:48
smile
[103]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Eeeee tam - od razu detoks. Trzeba własnymi siłami ograniczać. Ja mam wciąż nadzieję, że kiedyś mi się to powiedzie.

01.08.2005
11:05
smile
[104]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Śmiej się śmiej Piotrasq, a potem esperal będziesz zapijał... Ja tam uważam, że lepiej wcześniej się wystraszyć niż żyć w ślepym widzie.

01.08.2005
11:21
smile
[105]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Esperal bezproblemowo wyjmuje się widelcem. Podobno.

01.08.2005
11:24
smile
[106]

Deser [ neurodeser ]

Nie złapioł to nie wszyjoł ;)

01.08.2005
14:19
smile
[107]

Lechiander [ Wardancer ]

Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.

01.08.2005
14:22
smile
[108]

Mysza [ ]

A ja się wkurwiam, ze pociąg znów będzie miał opóźnienie... :P :)

01.08.2005
14:36
smile
[109]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Właśnie. Wczoraj wracałem z pod Warszawy i pociąg miał 90 minut opóźnienia na starcie. W Warszawie już 2 godziny. Na trasie 20 kilometrowej. Powinni zamknąć tą firmę.

01.08.2005
14:40
smile
[110]

Mysza [ ]

Piotrasq --> Ale pamiętaj - podróż koleją skraca czas oczekiwania na pociąg! :P :)

02.08.2005
05:48
[111]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry;

Króciutki urlopik się skończył i z wielkim bólem serca zwlekłam się dzisiaj z wyra; eh, jakby to było dobrze nie pracować, a kasa i tak by się lała strumieniami;

02.08.2005
07:15
smile
[112]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wlasnie :-))

Są krainy cudne, gdzie wszystko można mieć
Nic tam nie jest trudne. Nie trzeba nawet chcieć
Można tam do woli bez pracy jeść i pić
Albo, jeśli wolisz, o dyrdymałach śnić

- Czemu nas tam nie ma, gdzie za darmo wszystko dają ?
- Czemu was tam nie ma, gdzie się wszystkie sny spełniają ?
- Czemu nas tam nie ma ? Nad płynącą miodem rzeką...
- Czemu was tam nie ma ? Czy to może za daleko ?...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-08-02 07:14:47]

02.08.2005
07:26
smile
[113]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Aaaaa, jeszcze kawal!

Stado wielkich, dobrych ptaków zbierało się do odlotu. Do ciepłych krajów.
Gdy już wielkie, dobre ptaki miały wzlecieć podfrunęła maleńka ptaszyna.
- Wy se odlatujecie, a ja tu zemrę z chłodu.... – westchnął ptaszek.
- Leć więc z nami – zaproponowały wielkie, dobre ptaki.
- Ale wy macie duże skrzydła, a ja maleńkie...
- Gdy ustaniesz w locie, pomożemy ci – odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, szykując się do wzlotu.
- Ale wy macie duże żołądki, a mnie zabraknie pokarmu i umrę z głodu...
- Gdy będzie potrzeba, damy ci jeść - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, przestępując z nóżki na nóżkę, bo czas odlotu już był przekroczon.
- Ale wy macie...
- A idź kurwa, w pizdu! – odpowiedziały wielkie, dobre ptaki.
I poleciały.

02.08.2005
08:27
smile
[114]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)

Słonko, rower, mili, uśmiechnięci ludzie po drodze a i tak wszystko na nic... nic mi się nie chce :)
Nawet piwa mi się nie chce.

02.08.2005
08:31
[115]

Lechiander [ Wardancer ]

Deser ---> To tak jak mi! Identycznie! :-)

Piotrasq ---> Wczoraj dogorywałem i ... no i po prostu zapomniałem... Dzisiaj namiary na bank podrzucę... przepraszam...

02.08.2005
09:07
[116]

ZeTkA [ ]

Dzień doberek ;))
Buziaki poranne dla zapracowanych golowiczów ;)) i dla tych leniuchujących tez ;)


02.08.2005
09:09
[117]

ZeTkA [ ]

a ja znikam do mojej pani promotor więc przyjmuje pozycje bojową i lecę ;)))
miłego dnia kochani ;))

02.08.2005
09:24
[118]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Miłego.

02.08.2005
10:10
smile
[119]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Słooooodkiego miłeeego żyyycia !!
Jest tyle gór do zdobyyycia !

02.08.2005
10:40
smile
[120]

Deser [ neurodeser ]

Przemęczony jestem i zaczynam myśleć o urlopie :)
Potem zamkne sie w domu, klucz pierdykne przez okno, zasłonię wszystkie źródła swiatła i pójde spać :)

02.08.2005
11:25
smile
[121]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja byłem miesiąc temu na urlopie i znowu bym poszedł.
Po wyjściu nowego patcha znowu ciągnie mnie do Diablo. Tylko czasu nie ma.

02.08.2005
11:49
smile
[122]

Deser [ neurodeser ]

Piotrasq - ja tez byłem już na urlopie :) ale coś mi mówi że jeszcze musze, wiec wymyslam kiedy.

Mam dziś marudny piątek :) a klienty mnie tylko drażnią i dalej nie umieją sie wysłowić, to jest mój koszmar.

02.08.2005
12:02
smile
[123]

Wiolax [ Senator ]

Witam Smoki :))

i co tam słychac ciekawego?
nieciekawego tez może być ;)

a mnie sie ciągle urlop marzy...
ale podobno marzenia się spełniają ;)

02.08.2005
12:19
smile
[124]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mnie tez sie urlop marzy, ale poki co, to robie 'psiepływy' :-)))

02.08.2005
12:23
[125]

Lechiander [ Wardancer ]

Spełniają się i owszem, ale te cudze, nie własne. :-)

Ja tam na urlopie mógłbym całe życie spędzić. 3 tygodnie siedziałem i jakoś tak mało jednak tego było.

02.08.2005
12:39
smile
[126]

Wiolax [ Senator ]

rothonu... jak masz płetwy i te... rurki do oddychania... to se poradzisz ;):)
bo i pod prąd pewnie jest...:)))

Lechi, to się może ustawimy? ;>
...Tobie niech sie spełnia moje...a mnie Twoje...

02.08.2005
12:50
smile
[127]

Lechiander [ Wardancer ]

Wiola ----> Hmmm... niegłupie to nawet! :-))

02.08.2005
13:35
smile
[128]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dziś jest peeełnia !
Każde życzenie się speeełnia !

02.08.2005
15:05
smile
[129]

Wiolax [ Senator ]

taaa :)))
tylko jak Ci sie spełnia moje...to dopiero pogadamy :))

02.08.2005
15:21
smile
[130]

Deser [ neurodeser ]

Chce ktoś moje ? :P
Z pewnością będzie ponuro jak w listopadzie, burza z piorunami, wpadnięcie do rowu... i nie przyslą mu płyty Laibacha :D (nie przyslą nie, nie nie!!! :) co prawdziwym szczesciem pewnie bedzie) :D

03.08.2005
08:25
smile
[131]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Zamknięte ?

03.08.2005
08:42
smile
[132]

Deser [ neurodeser ]

Dobry :)

Łooo faktycznie. Kufel jak postawiłem wczoraj tak stoi :)

03.08.2005
08:52
smile
[133]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Tylko piwo się wygazowało :)

Deser -----> czy mi się śniło, czy jestem w Gildii ? Wczoraj grałem po paru :)

03.08.2005
09:01
smile
[134]

Deser [ neurodeser ]

Piotrasq - nie śniło Ci się, jesteś :) Sam się zresztą w watku stosownym o tym informowałeś :)

We Wrocku za chwilkę zacznie się ulewa, która zapewne potrwa do wieczora skutecznie uniemożliwiając przyjemnosci leśno piwne.

03.08.2005
09:02
smile
[135]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Właśnie przeczytałem. Dzięki.

A u nas słońce wali od rana.

03.08.2005
14:46
smile
[136]

Deser [ neurodeser ]

Bleeeee... duszno i zaraz znów lac zacznie. Leeeedwie mi sie chce palcami ruszac po klawiszach ale za to chetnie bym tu kogos w dupe kopnął aby lot był długiiiiiii. Jak mozna mi psuc nastroj w robocie.... i teraz bede musial sie napic przez takich.

04.08.2005
07:49
smile
[137]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Faktycznie w tej knajpie czas stoi w miejscu. Tylko pajaki nie stoja i robiom pajenczyny na kuflach :-))
Czeeeee. Dzis mam nastroj filozoficzny i doszukuje sie w kazdym nedznym robaku w mojej robocie jakis wspanialych wartosci. Niestety, niektorzy sa tacy pusci, ze niczego sie nie moge doszukac :-))

04.08.2005
08:32
smile
[138]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)

Ja już nie szukam, bowiem ból głowy mnie znalazł. Zjem śniadanko, kubłem herbaty popiję... może wytrzymam jakoś.
Od rana ciemno jak pod koniec listopada. Mokro, wieje jak w Łebie na ruchomych piaskach. W sumie i dobrze bo miałem usprawiedliwienie dla nie wsiadania dzis na rower. Wszystko przez pogodę, a nie opilstwo :)

04.08.2005
08:48
smile
[139]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jak oni sie tutaj dra! 3 telefony i jeszcze naczelny przylazl i drze sie do komorkowca. Matko kochana... Cichooooo!!!
Noooo, juz lepiej. Nie widzicie, ze Desra glowa napier... ten... boli?! :-))

04.08.2005
08:54
smile
[140]

Deser [ neurodeser ]

oooo tak, telefony to koszmar :) Dzwonią ludzie a potem to nawet nie wiedza co mieli powiedziec. Jęczą coś, jakieś aaaaaa, noooo i moje ulubione - słuchaj pan :) Mówię kiedyś do takiego - proszę mi podać adres - a gość na to - mój ?
Dlatego w dniu dzisiejszym omijam telefony z daleka :) Potem pełno w telewizji filmów o psychopatach mordujących ludzi

04.08.2005
08:59
[141]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Cze.

04.08.2005
09:03
smile
[142]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kurrrrrrr... nieeeeee!!! Znowu?!
Głeboko w srodkueeeee, i chocbysladueeee, gleboko sladueeeee, otwieram wszystkouuuueeeeeee, co na dieeeeeee, aaaaaaaa

04.08.2005
09:11
smile
[143]

Deser [ neurodeser ]

rothon - dobre pr budujesz artyście owemu (a kto wykonuje ów przebój ?) :) Tak mnie to zaintrygowało, że gdyby radio tylko było w pracy to bym zaraz szukał.
Radia nie ma to zmuszam do słuchania moich płyt :) Aktualnie gra zespół o wdzięcznej nazwie Curve, co nieźle oddaje nastrój :)

04.08.2005
09:20
smile
[144]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Deser--> Nie mam pojecia. Dziewoja jakas, ktora zalatuje takimi klimatami ala Idol. Wrotka jakas pewnie, albo Wydra. Czekaj sprawdze na necie... Mam! Dobrze mowilem, Brodka "Miales byc". Rzygac sie chce jak sie tego slucha :-))

04.08.2005
09:22
smile
[145]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Cześć Smoki! :)

Wczorajszy wieczór był pełen wrażeń - padłam ofiarą najkrótszego zakocenia świata ;)
Płakało takie małe pod oknami, a od momentu wyjrzenia tylko pod moim (na parterze mieszkam, to od razu wyczaił gdzie się interesują). Płakało, płakało, bidne takie wychudzone, rzuconą parówkę zeżarło niemalże w biegu... Wyszłam na zewnątrz, kocię podbiegło od razu i zaczęło się ocierać, na ręce dało się wziąć bez problemu, jak i wnieść do mieszkania. Zamiast jak na porządnego wystraszonego kotka przystało przycupnąć i zdrętwieć, koteczek od razu ruszył na zwiady, kazał zapalić sobie światło w sypialni, otworzyć drzwi od łazienki, wskoczył na parapet i powyglądał na zewnątrz, a generalnie domagał się pieszczot i uwagi.
Po półgodzinie zachowywał się jak kot domownik od nie wiadomo kiedy, rozwalił się na środku przedpokoju i dokładnie wymył. Po czym wstał, wskoczył na parapet, zeskoczył. Pokręcił się po pokoju, poocierał o nogi, położył. Znowu wstał, wskoczył na parapet... i nie ma kota :(

Kocurek generalnie wyglądał na udomowionego, w sumie spodziewaliśmy się, że np. rano ktoś będzie szukał zguby. Choć tak 'na wszelki słuczaj' już były pierwsze ustalenia, co jutro (czyli dziś) trzeba załatwić - wet, kuweta, kocie żarełko... Ale wychodzi na to, że to mały cwaniak, który chodzi i naciąga dobrych ludzi na przygarnięcie kotecka. Zje, wypije, da się wymiziać i idzie szukać następnej ofiary :)

Tylko mój apetyt na zakocenie wzrósł niepomiernie, pewnie to się skończy jakimś sierściuchem na stałe :D

04.08.2005
09:23
smile
[146]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A mnie się spać chce. Dzisiaj jak się obudziłem, to sobie pomyślałem "co ja wczoraj chlałem ?", takie samopoczucie miałem. A wczoraj ani kropelki...
Może to był błąd.

04.08.2005
13:16
smile
[147]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nuda, panie, nuuda...

Gdyby nie te pieprzone NT, to bym sobie zainstalował GW i popykał sobie w robocie...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-08-04 13:15:08]

04.08.2005
13:35
smile
[148]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A mnie nószki boloł, od biegania od jednego do drugiego po pietrach i po korytarzach. Na, ale jeszcze 2 godziny i mam weekend. Se ulrop wzialem na jutro, hehehehe

04.08.2005
13:52
smile
[149]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

średnio na jeża
gra jest beznadziejna
nudna gra. nie warto

Przykładowa, głęboka dyskusja o darmowej grze internetowej.
Dużo tam jeszcze mają tych gier ??

04.08.2005
14:08
smile
[150]

Deser [ neurodeser ]

Piotrasq - pewnie dużo maja i pewnie stale nowe rąbią :) a takie małe ludki potem pisza wybitne recenzje :D
Kazdy z nich zaczyna w ten sposób droge do kariery recenzenta gier w powaznej prasie :)))
Jak to mówił wielki człowiek którego nie pamiętam :) Każdy w plecaku nosi pióro... a tylko niektórzy pióropusz :)

04.08.2005
14:17
smile
[151]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A w watku, gdzie paru takich gosci napisalo, ze te komentarze to kwas, Soul napisal, ze jak ktos jeszcze powie zle slowo na tych komentujacych, to dostanie w ryj i bana :-))

04.08.2005
14:25
smile
[152]

Deser [ neurodeser ]

Musimy być asertywni i jesc mniej surowego miesa :) Nie mozna tak bezkarnie powiedziec idiocie prawdy bo bedzie miał traumatyczne przeżycia i zmarnujemy w ten sposób społeczeństwo :)
Dlatego to rodzice kupia dwunastolatkowi GTA SA, nie "szczela" mu w dupe jak nie szanuje wlasnosci i poklepia po pleckach jak sie nawali na "doroslej" imprezie.
Co ja tam zreszta bede pisał... alkoholik i głupek jestem, do tego stary i rodzice popelnili wiele bledow wychowczych.
Przyyyyyszlosccc dopierooo nadchodzi :))))

05.08.2005
08:59
smile
[153]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)

piątek ?

05.08.2005
09:03
smile
[154]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Oooo - ta Karczma żyje !

05.08.2005
09:03
smile
[155]

AQA [ Pani Jeziora ]

A dzie tam :)

Dobry :)

05.08.2005
09:15
smile
[156]

Lechiander [ Wardancer ]

Dzień na pewno, ale czy dobry...???

05.08.2005
09:34
smile
[157]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dobry to mam pomysł na dzisiejszy obiad i wieczorny browar :)

05.08.2005
09:38
smile
[158]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A mnie wraz z upałami odeszła ochota na piwo.

05.08.2005
09:41
smile
[159]

Lechiander [ Wardancer ]

Pifka i pacierza nie odmawiam. Obiadu też. :-)

05.08.2005
10:12
smile
[160]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

AQA ----> kiedyś się awanturowałaś, że nie założyłaś nowej. Może by tak... ?

05.08.2005
10:22
smile
[161]

Lechiander [ Wardancer ]

Teraz pewnie jej sie nie chce. Jak to z kobietą. ;-)

05.08.2005
10:34
smile
[162]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

No tak - najpierw wrzaski, potem olewka.

05.08.2005
10:35
smile
[163]

Lechiander [ Wardancer ]

Piotrasq ---> Przy okazji, dostałeś @?

05.08.2005
10:35
smile
[164]

AQA [ Pani Jeziora ]

Co "awanturowałaś" ?! Co "jak to z kobietą" ?! :) Założyłabym, ale nie mam czasu wstępniaka "boldować" :)

05.08.2005
10:37
smile
[165]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Lechu ----> nie.

AQA ----> eeee - bez boldów, to ja bym już dawno założył :)

05.08.2005
10:38
smile
[166]

Lechiander [ Wardancer ]

*%&*&*()&*&%&^%^%#^(*&)(*%^#&%*%^&^!!!

05.08.2005
10:39
[167]

AQA [ Pani Jeziora ]

Piotrasq ---> nie marudź, tylko zakładaj :)

Lechu ---> okres masz znowu ?:P

05.08.2005
10:40
smile
[168]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Lechu ---> ale dzisiaj, czy w ogóle ??

05.08.2005
10:41
[169]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Zaloze bez boldow, bo tez nie mam. Ale lepsze to, niz ladowac te karczme 100 lat. W poniedzialek sie poprawi. Sekunde.

05.08.2005
10:43
[170]

Lechiander [ Wardancer ]

Piotrasq ---> Wczoraj wysłałem. Przynajmniej próbowałem... Teraz poprawiłem.

AQA ---> A Ty? :-P

05.08.2005
10:44
smile
[171]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jusz:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.