GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Arcanum: Przypowieść o Maszynach i Magyi (część 7.6)

25.07.2005
16:00
[1]

Benedict [ Generał ]

Arcanum: Przypowieść o Maszynach i Magyi (część 7.6)

Witaj wędrowcze! Wkroczyłeś w wątek o wspaniałej grze cRPG - Arcanum. Jeśli jeszcze w nią nie grałeś, racz spróbować, albowiem warto. A tutaj możesz zapytać o pomoc, opowiedzieć swoją historię lub zwyczajnie pogadać, zawsze przyjmiemy strudzonego podróżnika w nasze progi.

Obecnie tańszą podróż do uniwersum Arcanum sponsoruje pewne czasopismo, zapraszamy więc na tą wycieczkę.

Arcanum to piękna kraina, ale pełna sprzeczności - tutaj koegzystuje ze sobą zarówno Magia i Technologia, żyją razem Ludzie, Elfy, Krasnoludy, Ogry i Orki. Także Dobro i Zło. Nigdzie indziej nie spotkasz tyle potężnych potworów, zapomnianych ruin i nawiedzonych zamczysk, skarbnic dawnej Magii. Lecz są też wielkie miasta ze swoimi fabrykami, pociągami, elektrycznymi światłami i coraz szybciej rozwijającą się technologią. Po której stronie się opowiesz?

Okupują miejsca przy kominku (w kolejności alfabetycznej):
azim - Wielki wojownik-mag, ciekawy świata, nie ma chyba rzeczy w Arcanum o której by nie wiedział. Miłośnik mieczy oburęcznych i ich wykorzystania. Choć rzadko zagląda, zawsze pozostawia po sobie mądrości.
Boginka - Jak sama o sobie powiedziała była buntowniczką przemierzającą Arcanum jedynie z mieczem i plecakiem. Uwielbia burdy i nie lubi złomiarzy, jest hieną pół bitewnych :) Mówi że jest wiedźmą, ale kto w to wierzy ;)
Gordon Freeman - Na początku był chaos...a potem on, jak sam twierdzi. Towarzystwo Naukowe Tarantu płaci mu za bycie eksponatem do studium o psychice istot rozumnych - temat zajęć: megalomania. Podchodzić tylko z piorunochronem lub po uzyskaniu niewrażliwości na elektryczność. Ostatnio dorwał się do zwoju z dezintegracją - odwiedzającym radzimy ostrożność. Skłonności moralne niezidentyfikowane.
Mailman - Tajemniczy i dzielny wojownik znany także ze swej biegłości w gotowaniu.
Osa la Łam - Lata po świecie i poznaje tajniki magii, choć jednocześnie fascynuje ją wszystko co ma jak najwięcej kół zębatych. Rokuje na założycielkę Towarzystwa Kynologicznego Arcanum. Kręgosłup moralny o strukturze nieznanej (podobno owady nie mają kręgosłupa). Po przebojach natury spożywczej zagląda jakoś rzadziej, czyżby uraz psychiczny?

Link do poprzedniego wątku:

25.07.2005
18:53
[2]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Benedict
Wiem, kto jest expertem, chodziło mi o mistrza, który jest w Ashbury (chyba). Ale to moja wina napisałem expert, a nie mistrz...

Czy on zleca też jkakąś misję przeje...aną?


Jakie levele osiągacie w tej grze? ja potrafię w ciągu 2 godzin osiągnąć 35-36 lecel, na pewno wiecie jak...

25.07.2005
20:33
[3]

Benedict [ Generał ]

Mistrzem rusznikarstwa jest William Thorndropp w Ashbury. Byly zbrodniarz, obecnie nawrocony na kult Halcyona. W sumie ciekawy czlowiek - w ramach pokuty za grzechy ucial sobie wskazujace i srodkowe palce u obu rak. Twierdzi, ze skonczyl juz z fachem i nie chce nawet slyszec o treningu kogolwiek. Mozna jednak zyskac jego przychylnosc jesli w strzelaninie dwoch gangow wystapisz po stronie bandy jego przyjaciela.

Jak dotad nigdy nie uzyskalem poziomu wyzszego niz 50, aczkolwiek bylo to zwiazane z limitem doswiadczenia.

PS. Nie mam pojecia, dlaczego upierasz sie, ze misja odnalezienia Azram Star jest niby taka ciezka?

25.07.2005
20:57
smile
[4]

Raven123 [ Legionista ]

Kolejna prosba. Jak zgasić pochodnie w ruinach szabo, żeby dorwać się do tego łuku dla Pierca mistrza łucznictwa

26.07.2005
03:03
[5]

Benedict [ Generał ]

W taki sam sposob, w jaki mozesz wywazyc drzwi, tzn: w trybie walki ALT+LMB. Albo dowolnym czarem. Kolejnosc gaszenia juz sam wykombinuj :)

26.07.2005
17:51
[6]

Wasylus [ Chorąży ]

No - skonczylem Arcanum, po raz pierwszy przeszdlem w calosci. Bylo to juz 3 podejcie...

26.07.2005
19:54
[7]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Benedict
Nie podoba mi się w tej misji to, że do lokacji moge się dostać dosyć późno w grze... A mistrza broni palnej będę miał od razu, bo te gangi są w ashburry, no nie?

Jest limit do 50lv? kiepsko... to musze inaczej z punktami kombinować... Może jakiś patch to zdejmuje??


Wasylus
Ja podchodzę po raz n-ty i jeszcze nigdy nie skończyłem :)

26.07.2005
21:55
[8]

Benedict [ Generał ]

Suhoj

Hardin's Pass i Quintarra to wcale nie jest pozny etap gry. Jesli dla ciebie to jest "pozno" to nic dziwnego, ze masz problemy z dojsciem do konca ;p A na powaznie - idac glownym watkiem, lokacje Hardin's Pass poznajesz niedlugo po wizycie w Ashbury, wiec nie marudz.
Poza tym, dlaczego tak ci zalezy na tak nieprzydatnej umiejetnosci jak throwing? Ty sie lepiej zajmij rozwijaniem sobie persuasion - to jest naprawde wazna umiejetnosc, a wysoki wspolczynnik charyzmy i perswazji daje ci nowe i bardzo ciekawe opcje dialogowe w wielu rozmowach. Zaniedbujac perswazje tracisz polowe uroku gry

Limit do 50 zostal oryginalnie stworzony przez Sierre. Hunger w poprzednim watku podal mi linki do kilku plikow zdejmujacych tenze limit, ktore umiescil na swoim serwerze. Wroc i sprawdz, ktory plik ci odpowiada.

--------------------------------------------------------------------------
Wasylus

Normalnie kiedy sie poddawales? Przed Tsen Ang czy po?

26.07.2005
23:30
[9]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Benedict
Chyba masz rację, już wcześniej myślałem, żeby dodać sobie więcej perswazji. Na przykład do tej misji z pierścieniem w drenholmie. Może wtedy tę grę skończe, bo robi się z czasem nudna...

czy możesz powiedzieć coś więcej o tych walkach gangów? po której stronie mam stanąć i gdzie oni są?

Zrozumiem jak mi każesz iść do solucji, ale może będziesz akurat miał ochotę się wykazać wiedzą ;)

27.07.2005
01:12
[10]

Wasylus [ Chorąży ]

Benedict - poprzednimi razami gra mnie nudzila gdzies w okolicach Wyspy Rozpaczy/Klanu Kola... powodem byly zbyt niski poziom trudnosci walk (gralem magiem - tym razem rozwiazalem ten problem grajac na "hard" rewolwerowcem, znacznie ciekawsze w pierwszysch etapach gry... wolniej levelujesz, zadajesz marne obrazenia, trzeba sie zdawac na druzyne. Dzieki temu moglem docenic jej inne silne punkty (fabula, klimat, niektore questy sa wysmienite...)

Suhoj - rozumiem twoj bol... Arcanum potrafi zniechcecic czasami, ale mimo wszelkich wad jest to swietna gra - niestety wada tej gry sa dosc monotonne walki do tego zbyt proste. Ja poradzilem sobie grajac na poziomie trudnosci "hard" - postacia poslugujaca sie bronia palna. Ogolnie magia nie jest w tej grze zbyt ciekawa... wiekszosc wysilku programistow poszla w tworzenie strony "technologicznej". Ale moze Ty zaczynasz "po raz enty" z innego powodu.

Odradzam stosowanie level cap removera - mialem z nim klopoty (moze winne bylo cos innego ale faktem jest ze na nie-zmodyfikowanej wersji nie bylo problemow). Nawet jesli bedzie ci w 100% dzialal - gra nie przewiduje levelowania powyzej 50 - Tak naprawde mozna ja ukonczyc nawet na 30 levelu na najawyzszym poziomie trudnosci.

27.07.2005
02:20
[11]

Benedict [ Generał ]

Suhoj
Po pierwsze - rozumiem, ze mozna prosic o pomoc w rozwiklaniu questa, z ktorym ma sie jakis powazniejszy problem lub nie wiadomo, o co chodzi. Ale prosic o calkowite spalenie questa zanim sie jeszcze ten quest dostalo?? Pokombinuj, nic zlego sie nie stanie - a jak sie stanie, to gry maja to do siebie, ze mozna zrobic save a potem load. A po drugie - po prostu nie pamietam - wykonywalem te misje tylko 1 raz, ponad 2 lata temu. Nowych lokacji na pewno nie bedziesz zmuszony odwiedzac.

Wasylus & Suhoj
Jedyny raz, kiedy sam zrezygnowalem z gry, to bylo wtedy, jak gralem technologiem - wlasnie przez level limit, gdy w pewnym momencie zorientowalem sie, ze wystarczy mi punktow doswiadczenia na ukonczenie profilu bohatera ledwie w polowie.
Ogolnie bardzo rzadko grywam w rpg, gdyz zwyczajnie nie lubie "bic sie", do czego sie sprowadza jednak wiekszosc rpg. Arcanum ma to do siebie, ze sprowadza sie w znacznie wiekszym stopniu do umiejetnosci dyplomatycznych (lub demagogicznych, jesli kto woli) niz bitewnych. Na palcach jednej reki mozna policzyc lokacje, w ktorych (w glownym watku) naprawde trzeba walczyc. Wiekszosci walk mozna uniknac, wystarczy z odpowiednia osoba pogadac w odpowiedni sposob i uzyc na tej jednej osobie "sily argumentow" zamiast "argumentu sily" na masie bezmyslnych golemow lub elementali w jakis kopalniach.
Dlatego wlasnie w tych jednak nielicznych sytuacjach, w ktorych niestety trzeba jakies "boskie stworzenie" rozp***, wole to zrobic szybko, czysto, bezbolesnie i bez sladow, uzywajac dezintegracji, zamiast bawic sie w dlugie i zmudne strzelaniny, podchody z granatami itp.

Aczkolwiek rozumiem doskonale, ze dla osoby poszukujacej w Arcanum emocjonujacych i skomplikowanych pojedynkow taktycznych gra magikiem moze sie wydac cokolwiek monotonna. Nie pojedynki sa jednak glownym atutem Arcanum i nie one czynia gre niezwykla jak na rpg.

27.07.2005
17:56
[12]

Wasylus [ Chorąży ]

Benedict --> Zgadzam sie i sie nie zgadzam jednoczesnie. Dla mnie tez walki nie sa najwazniejsze w RPG - jesli jest ich malo to ok..., jesli mozna grac tak zeby unikac walk (prawie-) calkowicie - jescze lepiej. Taki byl Fallout 1, po czesci tazke Torment, wieksozosc questow ma w tych grach opcje "pokojowego" rozwiazania.
Sek w tym, ze moim zdaniem w Arcanum NIE DA sie tak ! Wiele glownych questow wymaga walczenia, sam zauwazyles ze nie da sie w tej grze negocjowac z golemami i wieloma innymi paskudztwami. Bardzo wiele questow (tak na oko ponad 50%) w Arcanum wymaga walczenia (gralem postacia z 20 Charyzmy i mistrzem w Perswazji, ale i tak musialem ciagle walczyc) - zarowno questow glownowatkowych jak i ciekawych questow pobocznych. Dodaj do tego czeste i monotonne "random encountery" - i masz gre w ktorej walka jest elementem czestym, nie do unikniecia. Twoje uwagi ze sytuacje w ktorych musisz walczyc sa do policzenia "na palcach jednej reki" sa moim zdaniem niezgodne ze stanem faktycznym w przypadku Arcanum. Jesli juz walki sa - to nie powinny byc nudne tylko ciekawe, moim zdaniem pod tym wzgledem Arcanum zawodzi.
Ujmujac to inaczej - albo ciekawe walki (wtedy moze byc ich duzo), albo gra skupiajaca sie inych elementach (b. malo walk - wtedy moga byc nawet niedopracowane).
Pomimo tych wad (spaprany system walki - jak juz mowielm probowali zrobic "2 w 1" real time + turn based i zaden im dobrze nie wyszedl, to zreszta regula ze brak decyzji jest gorszy niz zla decyzja) gra jest narpawde DOBRA, wrecz SWIETNA - i tutaj mysle ze sie zgadzamy. Ma wspanialy klimat, ciekawa fabule, zwroty akcji, interesujace lokacje, npc-ow, duzo sekretow do odkrycia, wiele ciekawych questow niezwiazanych z glopwna lina fabularna, dobre dialogi i mnostwo innych zalet - ale system walk do nich niestety nie nalezy, co psuje troche radosc z rozgrywki. Z drugiej strony kiedy sie to zignoruje (i stworzy postac "dyplomaty") mozna cieszyc sie gra - i jej niewatpliwymi "atutami ktore czynia z nia niezwykla gre RPG". Co tez uczynilem i gre ukonczylem z duza satysfakcja... moze nawet wroce do niej za jakis czas zeby zobaczyc jak gra sie postacia zla.

28.07.2005
00:08
[13]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Benedict
Rzeczywiście nie da się rozwinąć wszystkich ciekawych zdolnośco technologicznych. Są jednak podręczniki pozwalające używać danej dziedziny bez jej uczenia się. Wtedy czytasz schemat i mozesz go zrobić, jednak zazwyczaj jest tak, że do schematu potrzebna ci jest rzecz, którą sam powinieneś zrobić i tu kółko się zamyka ==> i tak musisz dodać.

Wasylus
Mnie wkurza w systemi walki to, że nie można celować :(.

28.07.2005
04:23
[14]

Benedict [ Generał ]

Wasylus

W glownym watku jest naprawde zaledwie kilka lokacji, gdzie naprawde trzeba walczyc, sa to: 1. Piwnica Schuylerow, 2. Black Mountain Mines, (3. Jesli nie posiadasz zwoju z teleportacja to Hardin's Pass), 4. Land Bridge (a dla postaci zlych zamiast Land Bridge - Stillawater a pozniej kilka Mrocznych Elfow i jeden nekro-cos-tam w Dernholm Pits), 5. Vendigroth, 6. Czesc lizardow i meduz w Void.
Wszystkie inne questy z glownego watku mozna rozwiazac metoda dyplomacji / szantazu / klamstwa i oszustwa (dla przykladu: - SPOILER, SPOILER, SPOILER - Lukana mozna odpowiednio wkrecic, podobnie straznikow Batesa, pokazowej walki na Isle od Despair mozna uniknac przynoszac odzwiernemu ksiazke, mlodego Randvera mozna przekonac aby zdradzil sekretne przejscie do krola, itp. itd.).

Z drugiej strony jednak musze ci przyznac racje, ze jest duzo questow pobocznych wymagajacych usieczenia tego i owego, jak rowniez zwiedzanie wielu lokacji niezwiazanych z zadna misja (np: Ancient Maze lub sciekow w Tarant) wymaga zmudnego i strasznie nudnego wycinania sobie drogi.

Suhoj

Sam pomysl konstrukcji wynalazkow technologicznych jest moim zdaniem najciekawszy w calym schemacie rozwoju postaci, ale wkurza to, ze najciekawsze schematy pochodza z pogranicza roznych dziedzin i aby moc je konstruowac trzeba rozwinac co najmniej dwie inne dziedziny (bo, jak napisales, trzeba miec skad komponenty). Dodatkowo technik powinien rowniez rozwijac podstawowe zdolnosci pozwalajace mu efektywnie korzystac z broni - czyli percepcje, zrecznosc, ciezsze strzelby wymagaja tez pewnej sily... Ogolnie to znacznie ciekawszy i kompleksowy model postaci, ale jednoczesnie "duzo drozszy" od zwyklego maga, ktoremu do szczescia wystarcza w sumie dezintegracja...

28.07.2005
12:51
[15]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Benedict
Dezintegracja (MOC) jest lepsza niż gaszeniae życia (czarna magia)?? Ja zawsze brałem jeszcze czasowe, jak masz tempus fugit to możesz mieć 0 ZR a i tak kilka razy czar możesz żucić... Podpowiedz ze swego doświadczenia co się magowi przydaje...

28.07.2005
13:32
[16]

Benedict [ Generał ]

Dezintegracja (MOC) jest lepsza niż gaszeniae życia (czarna magia)??
Moim zdaniem tak. Gdy rzucasz Quench Life (czy tez, jak to nazwales, Gaszenie Zycia) na przeciwniku posiadajacym wysoka odpornosc na magie lub maksymalne utechnicznienie, np: na Automatonie, efekt nie zawsze jest taki, jaki teoretycznie byc powinien, czasem trzeba czar rzucic jeszcze raz. Natomiast z odpornoscia na Disintegration spotkalem sie w grze tylko raz. Poza tym, ogolnie w szkole mocy sa lepsze czary niz w szkole nekromancji czarnej.

Ja zawsze brałem jeszcze czasowe, jak masz tempus fugit to możesz mieć 0 ZR a i tak kilka razy czar możesz żucić... Podpowiedz ze swego doświadczenia co się magowi przydaje...
Wiem, w roznych wcieleniach rozwijalem rozne szkoly magii. Minimum, w ktore staram sie wyposazyc bohatera na samym poczatku, to: Fireflash (Fire 3 - moim zdaniem najlepszy czar bojowy, jaki mozna osiagnac we wczesnej fazie gry), Unlocking Cantrip (Conveyance 2) i wspomniana Disintegration. Z pozostalych szkol, ktore rozwijalem, najpraktyczniejsza wydala mi sie wlasnie szkola Temporal, ale nie tyle ze wzgledu na czar Tempus Fugit, lecz Fasten oraz Stasis (Temporal 3 i 4).

28.07.2005
14:01
[17]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Benedict
Dzięki. To teraz zaczynam maga jeszcze raz. Ja zawsze jeszcze daję otwieranie zamków. Mówisz, że fire z 3 poziomu jest dobry? hmmm Nie wiem czy opłaca mi się w toinwestować, bo 15 lv i desintegracje będę miał już w trzeciej lokaci (drenholm) albo zaraz po, więc nie wiem czy punkty marnować...

Acha ja jeszcze borę przenoszenie... żeby mag był wygodny musi mieć teleportację, bo do pociągu nie wpuszczają :)

28.07.2005
22:25
[18]

Suhoj [ Fochmistrz ]

HAHAHA teraz widzę, że jak nie zainwestuję na 5lv w jakiś czar ofensywny to cięzko ze mną będzie :)

29.07.2005
01:49
smile
[19]

SolusLupus [ Centurion ]

Witam
W tym watku jestem nowy. I zgłaszam sie z pytaniem, na któe nigdzie nie mogę znaleźc odpowiedzi. Chodzi o stosunek współtowarzyszy do mojej postaci. Jestem sobie bowiem w Siedzibie Klanu Czarnej Góry wraz z Vergilem i Jayną Stiles i nagle podczas walki Jayna sie odłącza i wrzeszczy ze nie bedzie ze mna chodzić ;) Wgrywam gre jeszcze raz bo nie chce jej stracić ze wzgledu na umiejętnosci i zauważam, ze jej stosunek do mnie to "podejrzliwosc" a Virgila nawet "niechęć". W instrukcji nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie - od czego zalezy stosunek towarzyszy do mojej postaci????? I jak mozna go polepszyć??? Dodam, ze gram postacią dobrą technologiczną.
Mam nadzieję, ze mi jakos pomożecie.
Z góry dzieki
SL

29.07.2005
02:29
[20]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

SolusLupus----->>> Hmmm. Mówisz, że grasz postacią dobrą?
Stosunek NPC do Ciebie zależy:
1. Od Twoich uczynków. Jeśli wyrzynasz mieszkańców, okradasz wszystkich, podejmujesz się niechlubnych zadań, postacie dobre będą darzyć Cię niechęcią (złe wręcz przeciwnie).
2. Od Twojego stosunku do nich. Jeżeli w dialogach obrażasz NPC to nie lubią Cię,
3. Od Twojej Charyzmy i Urody. Jednym słowem im więcej blizn poznaczyło Twoją cielesną powłokę, tym mniejsze powodzenie u NPC. Warto inwestować w rozwój tych cech.
4. Od bugów gry - jeżeli grasz w wersję z Gamestara być może nie jest podatna na patche. Rozwiązanie problemu ktoś powyżej już podał (a może w poprzedniej części).

Zdecydowanie niekorzystnie na stosunki z NPC wpływa ich ranienie podczas walki. Jak w życiu.

29.07.2005
08:32
[21]

jackowsky [ JVC ]

Jak zatłuc demona L’anamelacha? Mam ostrze Xerxesa, które (wg książki) powinno mi pomóc w jego zabiciu, a nie wyrządza demonowi żadnych szkód.

29.07.2005
11:25
[22]

SolusLupus [ Centurion ]

Mr Kalagan -> Problem polega na tym, że nikogo nie wyrzynam i nikogo nie obrazam. A chodzi mi głównie o stosunki z Towarzyszami - oni nagel zaczynaja pałać do mnie "podejrzliwoscią" i "niechęcią" mimo, ze nie wykonałem żadnego jednoznacznie złego czynu.


Aha i jeszcze jedno pytanko - dlaczego tak słabo (prawie wogóle) nie działa na mnie leczenie przez Vergila? On rzuca czar a on ode mnie sie "oidbija". I to w większosci wypadków.

Z góry dzieki za pomoc

29.07.2005
11:48
[23]

jackowsky [ JVC ]

SolusLupus-->Grasz technologiem, a wtedy najlepiej leczyć się za pomocą zielarstwa.

A na moje pytanie (2 posty wyżej) nikt nie zna odpowiedzi?

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-29 11:46:02]

29.07.2005
12:17
[24]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Kiedyś grałem w Arcanum bez problemu, teraz postanowiłem do gry wrócić i pojawił się błąd. Próbowałem na wersji angielskiej, polskiej, z patchem, bez patcha, z iem, bez a, w safe mode - sprawdziłem chyba wszystkie możliwości. Ale ciągle pojawia się ten głupi błąd.

Mianowicie, podczas kupowania czegoś bądź przeglądania ekwipunku nie mogę scrollować a w efekcie zobaczyć co sprzedawca ma na sprzedaż. Pasek po prawej stronie okienka umożliwiający zjechanie niżej nie działa. Gra była kilkakrotnie przeinstalowywana i zawsze jest to samo. Nigdzie nei znalazłem rozwiązania, w dodatku kiedyś wszystko działało dobrze. Jakieś pomysły?

29.07.2005
12:19
[25]

jackowsky [ JVC ]

Conroy-->A próbowałeś na strzałkach na końcu paska przewijania? Rzeczywiście łapanie za "suwak" nie wiele daje.

29.07.2005
12:37
[26]

Conroy [ Dwie Szopy ]

jackowsky--> Próbowałem wzdłuż, wszerz, do góry, w dół, za strzałkę, za suwak. Nic nie działa.

29.07.2005
12:39
[27]

jackowsky [ JVC ]

Conroy-->No to w tym temacie, niestety, nie pomogę.

29.07.2005
13:20
[28]

Mailman [ Pretorianin ]

Oho, widzę, że watek sie kręci:)
SolusLupus -> zauważyłem, ze zmiana nastawienia NPC-ów do bohatera zdarza się podczas walki z większą ilością przeciwników. Skutecznym sposobem jest atakowanie TEGO SAMEGO wroga, którego tłuką nasi sprzymierzeńcy. Inny sposób - odłączasz drużynę na czas walki, po załatwieniu sprawy nastawienie nie powinno sie zmieniać. Aha, sympatia do bohaterów spada też, kiedy tracimy przytomność, a drużyna bije się bez nas - chyba się obrażają, ze nie stajemy z nimi ramię w ramię do walki;)
Jackowsky -> dziwne, ja zazwyczaj nie miałem z tym problemu. Spróbuj "zmiękczyć" go zwykłą bronią, a sztyletu użyj dopiero do zakończenia dzieła ;) aha, i zostaw NPC-ówgdzieś w kanałach, demona TRZEBA zatłuc tym magicznym sztyletem.

29.07.2005
13:23
smile
[29]

Mailman [ Pretorianin ]

Huhu, użyłem skrótu myślowego;) w ostatnim zdaniu chodzi o to, ze NPC-e mają zwyczaj lania kazdego, z kim zaczynamy potyczkę, a w tym przypadku (podobnie, jak na Polanie Sokolicy) nie możemy pozwolić, żeby włączyli się do walki.

29.07.2005
13:24
[30]

jackowsky [ JVC ]

Mailman-->Tego elfa Vincenta kładę bez problemu, ale kiedy przemienia się w demona to nie działa na niego żadna broń, czy to zwykła, czy ostrze Xerxesa - nic mu nie robi krzywdy.

29.07.2005
14:18
[31]

Mailman [ Pretorianin ]

Wiesz, dawno nie grałem w Arcanum, ale gdybym miał jakiś spory problem z tym zadaniem to raczej pamiętałbym. Ten demon jakoś łatwo szedł pod ostrze;)

29.07.2005
14:20
[32]

jackowsky [ JVC ]

OK, jak na razie zostawiłem demona (wrócę do niego później) i popłynąłem szukać dowodów na wyspę półorków.

29.07.2005
15:24
smile
[33]

Mailman [ Pretorianin ]

O! To bardzo proszę o meldunek, co znalazłeś i co udało Ci sie w tej sprawie załatwić!

29.07.2005
16:54
[34]

Benedict [ Generał ]

Odnosnie reakcji towarzyszy

W zasadzie wiekszosc zachowan, ktore te reakcje pogarszaja, zostala wymieniona. Odnosnie spadku popularnosci podczas walki, o ktorym wspomnial Mailman - ja go obserwuje wowczas, gdy jeden z kompanow sie bije, a moja postac stoi sobie gdzies z tylu i przeczekuje kolejne rundy, nic nie robiac.
Nikt nie wspomnial natomiast o innej mozliwosci - zbyt dlugie czekanie. Jesli kazesz ktoremus ze swoich towarzyszy czekac pare dni albo opuscisz lokacje, w ktorej go zostawiles, obrazi sie na ciebie. Zbyt czeste odlaczanie od druzyny moze rowniez pogorszyc relacje.
Najwazniejszym chyba jednak powodem jest zabijanie dobrych NPC.

Natomiast jesli chodzi o poprawienie sobie relacji z druzyna - coz, z tym jest duzy problem. Jesli masz kiepskie relacje, takie juz one pozostana, do konca gry nie przestana byc wobec ciebie niechetni. W przypadku niektorych towarzyszy istnieje mozliwosc poprawienia sobie reakcji, jesli jest ona ponizej 20, poprzez wybor odpowiedniej opcji dialogowej (np: "Wygladasz na obrazonego, czy cos sie stalo?")

29.07.2005
19:10
[35]

SolusLupus [ Centurion ]

Dzięki serdeczne za wszystkie podpowiedzi, jak będe miał jeszcze coś to sie zgłosze - mam nadzieję, że mozna...
Pozdroofka

30.07.2005
02:22
[36]

Benedict [ Generał ]

jakcowsky

Dopiero teraz zwrocilem na to uwage - ty walczysz z tym demonem?? Jesli demon w ogole sie pojawia, to znaczy, ze cos zle robisz. Formalnie powinienes zabic jedynie Vincenta.

Jezeli demon sie wyzwala, oznacza to, ze atakujesz Vincenta czyms innym niz Xerxes Blade, ewentualnie posiadasz jakis przedmiot ktory zwielokrotnia obrazenia. Musisz na samym poczatku odlaczyc druzyne i zaatakowac Vincenta jedynie za pomoca Xerxes Blade.

Jesli pomimo to nadal demon sie wyzwala, pozostaje tylko jedna mozliwosc - rzucenie czaru zadajacego natychmiastowa smierc, jak Quench Life lub Disintegration.

------------------------------------------------------------------------------
Mailman

O ile dobrze pamieram, na Polanie Sokolicy w ogole nie mozna bylo rozpoczynac bojki, bo konczylo sie to szybka smiercia. Drwali natomiast nalezalo sie pozbyc metoda dyplomatyczna, odpowiednio ich wkrecajac...

30.07.2005
21:50
[37]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Jedno pytanko - czy siła wpływa na obrażenia zadawane łukiem, czy tylko na obrażenie w walce wręcz??

31.07.2005
14:28
[38]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Zdaje się ze wpływa...

Od czego zależy to, czy uda mi się otworzyć drzwi zaklęciem? Od moich uzdolnień magicznych?

31.07.2005
15:05
[39]

Hunger [ Centurion ]

Tak jest. Im większe uzdolnienie magiczne, tym trudniejsze zamki otworzyć.

Jeszcze co do walki z demonem i ogólnie - nie trzeba zawsze odłączać całej drużyny. W większości przypadków wystarczy komenda "wycofaj się" (F5). Dotyczy to wszystkich walk, w których zaistnieje taka potrzeba. Rzecz może oczywista, ale zawsze warto napisać. Oczywiście nie pomoże w przypadku np. dołu na Wyspie Rozpaczy.

PS. Benedict -> Sorry, że olałem Twoje pytanie. Przez ostatni tydzień nie miałem dostępu do kompa. Jeśli nadal jest aktualne - daj znać :)

31.07.2005
17:23
[40]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Hunger
dzięki!


Jestem w lochach mistrza łuku. Wybiłem wszystko, mam 2 klucze, ale nic tam nie znalazłem. Nie mogę przejść dalej, nie ma żadnych drzwi do otworzenie tym drugim kluczem. Czyżbym miał te lampy dotykać?? to chyba nie tu...

POMOCY plz :)

31.07.2005
23:35
[41]

Benedict [ Generał ]

Suhoj

Aby przedostac sie dalej musisz gasic odpowiednie pochodnie wzglednie znicze. Zgasic znaczy uderzyc w nie w trybie walki za pomoca ALT+LMB wzglednie potraktowac je odpowiednim czarem. Z tego co pamietam w jednym z pomieszczen sa 3 znicze - musisz zgasic 1 z nich. Jesli zle wybierzesz, wracasz na poczatek.

Sila decyduje glownie o efektywnosci uzywania danej broni - dla wiekszosci broni (xo obejmuje rowniez luki oraz strzelby) istnieje pewna minimalna wymagana sila. Jesli twoja sila jest mniejsza, nadal mozesz ich uzywac (w przeciwienstwie do wielu innych rpg), ale robisz to nieefektywnie - czesto pudlujesz, nawet przy trafieniu zadajesz obrazenia mniejsze niz to wynika z cech broni. Poza tym, sila daje pewne bonusowe obrazenia przy wszystkich broniach.

-----------------------------------------------------------------------------
Hunger

Moje pytania rzadko kiedy posiadaja termin waznosci (czytaj: psuja sie natychmiast i smierdza jak splesnialy ser ;P). A zapytalem po prostu aby nawiazac dyskusje, ktora by zrobila nieco wiecej ruchu na watku, bo wowczas - z tego co zauwazylem - 3 osoby tylko na nim sie udzielaly.

01.08.2005
07:30
[42]

jackowsky [ JVC ]

Benedict-->Dzięki, rzeczywiście Vincenta traktowałem "normalną" bronią. Spróbuję ponownie.

Mailman-->Meldunek z wyspy półogrów? Znalazłem, jedynie, nic nie znaczący, pamiętnik, który nadawał się jedynie do przekazania do gazety. Dodatkowo porozmawiałem z jednym gnomem, który znalazł się w domu Tyrona, zamiast niego.

Po wyjściu z T'Sen-Ang (mrocznego miasta elfów) opuszcza mnie Virgil mówiąć, że ma coś pilnego do załatwienia, i że będzie na mnie czekać w Kaladonie. (Nie chodzi tu o reputację drużyny) Przeszukałem cały Kaladon wzdłuż i wszerz i nie mogę go znaleźć. Gdzie on jest?

01.08.2005
08:23
smile
[43]

[email protected] [ hooligan ]

Fajne chociaż to Arcanum? Jaka tam jest fabuła?

01.08.2005
08:40
[44]

jackowsky [ JVC ]

Fabuła to, niewątpliwie, duży plus dla gry. Interesująco jest, również, rozwiązany rozwój postaci. Mnogość cech i umiejętności pozwala na osiągnięcie dość dowolnego typu bohatera. Jedynym minusem, IMHO, to walki - monotonne, nudne, nużące (możesz wybrać)

01.08.2005
08:47
[45]

[email protected] [ hooligan ]

hmmm... jeszcze się tak zastanawiam : to zależy jak jest rozbudowana (żeby nie była taka krótka jak Icewind Dale), o co w niej chodzi, i ile trzeba za nią dać

01.08.2005
08:58
[46]

jackowsky [ JVC ]

Krótka, raczej, nie jest. Nie wiem jak ma się w porównaniu do Icewind Dale, bo nie grałem. Ostatnio była z GameStarem za 12.90 (czy 14.90), ale niektórzy trochę marudzą na tą wersję.
A o co chodzi? Jesteś jedynym ocalałym z katastrofy sterowca pasażerem. Umierający gość daje Ci pierścień i prosi żeby odnieść go jakiemuś chłopcu... No i zaczyna się...

01.08.2005
09:01
[47]

[email protected] [ hooligan ]

jackowsky ---> dzięki

01.08.2005
11:13
[48]

Suhoj [ Fochmistrz ]

[email protected]
Jest lepsza niż icewind dale!! Icewinda to kijem przez szmate nie ruszam, to samo z baldurem, ale baldura chociaż tym kijem szturchnąłem :)

Nie będziesz nażekał na krótkość gry napewno.

Mam wersję z gamestar i szczerze mówiąc chodzi mi ok, nawet lepiej niż orginał, który sprzedałem (nie pytajcie :). Patch jest do tego dołączony...

Benedict
Cholera, nie wiem którą tę lampę zgasić. Jest ich aż 4 elektryczne, dodatkowo jakiś znicz. Znicz się nie podświetla, atakować go nie próbowałem, ale jak się nie podświetla to pewnie się nie da. Będę kombinowal...

01.08.2005
11:45
smile
[49]

Raven123 [ Legionista ]

Mam kolejną prośbę:)))) Jeszcze nie doszłam do Quinssary a już mam 43 level. Gdzieś czytałam, że można zainstalować moda do gry w polskiej wersji językowej, który zdejmuje ograniczenia w levelach, tylko nie wiem skąd go ściągnąć! Któryś z forumowiczów podawał nawet namiary, ale jego strona jest under construction. I czy taki mod nie rozwali mi gry. Mam grę oryginał (nie Game Star) z zainstalowanym patchem do PL, ściągniętym ze strony PlayIt.
I jeszcze jedno, jak się taki mod instaluje?, bo w życiu czegoś takiego nie robiłam. Napiszcie po polskiemu dziewczynie, jak komu dobremu ;)))) Plizzzz!

01.08.2005
11:58
smile
[50]

@[email protected] [ Horned Reaper ]

Raven123 --> Ten mod cały czas siedzi. Musisz skopiować ten link (ctrl+c :D), otworzyć nowe okno przeglądarki i wkleić adres (ctrl+v).

https://members.lycos.co.uk/albatros/Arcanum%201074%20PL%20NoCap.exe

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-08-01 12:32:22]

01.08.2005
12:11
[51]

Suhoj [ Fochmistrz ]

@[email protected]
O świetnie, też sobie skopiuję, bo mam 40lv za chwilę :) A link działa, sprawdzałem...

01.08.2005
12:12
smile
[52]

jackowsky [ JVC ]

I ja skorzystam...

01.08.2005
12:34
[53]

@[email protected] [ Horned Reaper ]

Pamiętajcie tylko, że mod jest przygotowany do v1074 PL. Wersja z GameStar'a to 1070 więc pamiętajcie o odpowiedniej łatce z play-it.

01.08.2005
12:37
[54]

Raven123 [ Legionista ]

albatrosiku ten link dziala tylko ze od razy wlaczylo sie pobieranie pliku, i ....nic sie nie pobiera, a co wiecej nie jest napisane do jakiego pliku docelowo jest pobierane, czy tak powinno byc? Jezu jaka ja du...a jestem z kompa!

01.08.2005
12:44
[55]

@[email protected] [ Horned Reaper ]

Może za dużo osób sie rzuciło? Lycos ma jakieś orgraniczenia/limity, ale sprawdziłem przed chwilą... mi działa.

Może wrzuci ktoś to jeszcze na jakiś inny serwer?

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-08-01 12:42:31]

01.08.2005
12:51
smile
[56]

Raven123 [ Legionista ]

Ja mam łącze ADSL z Netii (1,2 mb/s), z tym, że w domu mam sieć bezprzewodową na 3 kompy (firmy Linksys). Może to coś ogranicza ściąganie z prywatnych stron, bo z komercyjnych ściągam bez problemu.Po prostu nie widać paska ściągania i nie było pytania gdzie zainstalować plik i jak długo będzie się ściągał. Coś czuję, że może być to, gdyż brat chciał ściągnąć jakiś film metodą per to per i nie daje rady.

01.08.2005
14:21
[57]

Hunger [ Centurion ]

Spróbujcie jeden z poniższych:

https://republika.pl/hunger/pliki/Arcanum_PL_1074_NoCap.exe
https://republika.pl/hunger/pliki/arcanum_uptolevel127_1074.zip
https://republika.pl/hunger/pliki/Arcanum_Nocd_1074.zip

Ten pierwszy to ten sam plik, który podał @[email protected] Ostatni link jest do wersji angielskiej.

01.08.2005
14:25
[58]

jackowsky [ JVC ]

To ja powtarzam moje pytanie: Po wyjściu z T'Sen-Ang (mrocznego miasta elfów) opuszcza mnie Virgil mówiąć, że ma coś pilnego do załatwienia, i że będzie na mnie czekać w Kaladonie. (Nie chodzi tu o reputację drużyny) Przeszukałem cały Kaladon wzdłuż i wszerz i nie mogę go znaleźć. Gdzie on jest?

01.08.2005
14:39
[59]

Benedict [ Generał ]

Virgil jest... w Caladonie :) Cos zle szukales, ale nic straconego - znalazles juz czarny rynek? Jest na tylach jednej z knajp. W narozniku pomieszczenia jest klapa wiodaca do piwnicy. Zajrzyj do piwnicy i znajdziesz tam swojego druha. Niestety, w miedzyczasie Virgil przeszedl "przemiane" i spadl do poziomu 25 :(

01.08.2005
14:40
smile
[60]

jackowsky [ JVC ]

Benedict-->To rzeczywiście źle szukałem, dzięki.

01.08.2005
15:48
[61]

Raven123 [ Legionista ]

hunger ten pierwszy plik ściągnęłam jak burza, tyle, przy instalacji informuje mnie, żę "niektóre pliki instalacyjne są uszkodzone". A ten drugi jest do wersji PL?, bo coś w readme jest po angielsku????

01.08.2005
16:08
[62]

Hunger [ Centurion ]

Nie mam pojęcia. Sam nie używam i swoją drogą nie polecam tego komukolwiek. Limit doświadczenia został wprowadzony w konkretnym celu - żeby nie dało się zrobić postaci "do wszystkiego" - wprawdzie to dość sztuczne ograniczenie, ale zapobiega tworzeniu przepakowanych postaci, trzeba się w jakiś sposób ukierunkować. Chociaż przyznam, że czasem brakuje tych paru punktów...

01.08.2005
16:31
[63]

@[email protected] [ Horned Reaper ]

Hunger --> Ten pierwszy link co prawda działa ale archiwum rar jest uszkodzone. Zajmuje 220 KB a powinien zajmować 9,55 MB (dużo, bo jest to wersja "delux" z c-r-a-c-k-iem 'nocd').

Drugi link jest do wersji angielskiej, dlatego nie polecam go instalować no polską wersję (coś tam sie sypało jak pamiętam)
The Fifth Horseman odpowiednio przerobił ten mod i działa elegancko z polską wersją.

Trzeci link w ogóle nie działa...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-08-01 16:32:09]

01.08.2005
17:24
[64]

Raven123 [ Legionista ]

No to w sumie nie ma co do polskiej wersji językowej instalować, jak plik rar jest uszkodzony? A może chłopaki zreperujecie? ten plik oczywiście? :))))). A może te pięć koni poprosić, żeby naprawił, to co spaprał.
Hunger jestem w tej chwili przed bangelińskimi grotami a mam 44 level, a jeszcze nie zdążyłam z bogami pogadać, kurczę! a o mistrzostwie w walce wręcz i unikach nawet nie wspomnę. Ale Kree zaliczyłam.

02.08.2005
00:32
[65]

Hunger [ Centurion ]

Jeśli masz 44lvl na etapie zdobywania statku to nie jest tak źle :]. W sumie już niedaleko do końca. Niektórzy 50lvl mają już w momencie dojścia do Stillwater albo wcześniej, a to jest problem...

@[email protected], u mnie wszystkie linki działają.

02.08.2005
10:51
smile
[66]

Raven123 [ Legionista ]

Hunger, ale ja jeszcze nie byłam w TseAng. Nie wspomnę o Kaladonie :)))). Tylko w trakcie zaliczania questu z zaginionym myśliwym z miasta elfów przypadkiem natrafiłam na tą jaskinię. No i nie byłabym sobą, gdybym jej nie zaliczyła. Znalazłam tam super miecz, ale oczywiście przeklęty. Wszystko, co super to przeklęte. Baaardzo mi się to nie podoba! Najlepsze, że zaliczałam te jaskinie już raz, jak grałam Arcanum z Game Stara. I wtedy ten miecz był na niebiesko. Niestety musiałam przerwać grę na Game Starze, bo w Kaladonie grafika tak zaczęła mi rozjeżdzać, jakby w tym mieście następowały ruchy tektoniczne, a postacie chodziły w zwolnionym tempie! Fajnie to wyglądało, jak wpadały do jakiś rowów graficznych i znikały. Poza tym w Game Starze miasto krasnoludów było praktycznie puste. Zadnych sprzedawców, żadnych questów, oprócz tego z królem. Game Star po prostu uprościł mi grę. :))) Teraz to piszę na luzie, ale co wtedy przeżywałam, bo gra sama w sobie jest wspaniała! Wściekłam się i na Allegro kupiłam sobie wersję pierwotną gry z czterema płytkami i instrukcją książkową za 47 PLN. Zainstalowałam poprawki do wersji PL, no i powolutku gram i zaliczam wszystkie questy, o których wiedziałam i nie mogłam poprzednio zaliczyć. Poza tym w Game Starze moi towarzysze bez przerwy na mnie narzekali i czuli do mnie niechęć, a już po przekletym zamku w Ashbury, to nawet byli gotowi ode mnie odejść. Nawet Virgil na mnie darł się, że zabijam niewinne duszyczki. W pewnym momencie to już byłam gotowa iść z sobą do jakiegoś psychola, bo myślałam, że ze mną coś jest nie tak ;))). A teraz , jacy mili, jak mnie chwalą za uderzenia mieczem. Virgil czuje do mnie sympatię, a inne chłopaki to nawet obojętnośc, a Kufel to mnie kocha, no prawie, bo w grze jestem facetem.
Z tą grą z Play It mam jednak jeden problem, ale wydaje mi się, że nie jest bug tylko zwykły pech. Poprostu nie mam w co się ubrać. :))). W żadnej lokacji, której przeszłam nie znalazłam dla siebie zbroi, bo gram człowiekiem. Dla krasnoludów i gnomów i dla orków znalazłam, ale dla siebie nic. Co więcej. NIGDZIE w ZADNYM SKLEPIE nie ma zbroi na mój rozmiar. Na stan obecny mam 65 tys. złota i nie mam na co wydać kasy. Chodzę w ubrankach zielonych, albo i brązowych, które przy zetknięciu z ogniem pala sie jak choinka, a biedny Virgil nie odchodzi ode mnie i ciągle ratuje mnie od śmierci.
Ale do rzeczy:
1) co mam zrobić z tym bangilieńskim mieczem sprzedać go, czy trzymać na wszelkij sluczaj,bo w tej jaskini był jakiś piec hmmm!
2)czy można postacią dobrą zaliczyć gildię złodziei w Tarancie i Kaladonie,
3) czy taka postacią mogę zaliczyć Kocioł w Tarancie i nie stracić przy tym ciężko zapracowanej reputacji i czy to nie popsuje mi głównego guestu. Nie wiem po prostu, jak to rozegrać. W jakim momencie wejść do Kotła. Fakt, że jestem już praktycznie po Quintarze
4) mój najbardziej tajemniczy guest to krasnoludy z Czarnej Góry. Mam zrobiony klucz i co ja mam tym otworzyć?
5) nie mam praktycznie kogo dołączyć. Mam teraz limit na 5 osób i właśnie mam z Virgilem i psem 6 postaci. Czy po Quintarze , ale jeszcze przed TsenAng mogę kogoś dołączyc? Dante za żadne skarby nie chce do mnie się przyłączyć, a mam perswazję na eksperta i 18 charyzmy. Jestem oczywiście juz po podatkach z Czarnokorzenia. Nie chce i już, nie mam żadnych opcji dialogowych w tym temacie,
6) Vollinger był u mnie, ale jest głupim i nieusłuchanym gnomem. Ja tu czaję sie i przygotowuję sie do walki np. w bibliotece w Acient Temple, a ten palant otwiera drzwi i zamyka i sam walczy w bibliotece i oczywiscie chwilę póżniej błaga o pomoc bo umiera, a nie mogę mu pomóc, bo tarasuje wejście i rzecz jasna tylko F8 wchodzi w rachubę. Zostawiłam go na Wyspie Rozpaczy, bo głupek nie chcial sie do mnie przyłaczyc po walkach w dole.
7) w jakim momencie gry pojawia się Payne w Czarnokorzeniu, może on do mnie dołaczy? A może w Kotle ktoś na mnie czeka?
Kurczę, ale się rozpisałam, sorry!

02.08.2005
10:58
[67]

jackowsky [ JVC ]

Ad 1 - Ów miecz jest Ci potrzebny do zaliczenia questu dla pewnego zmarłego pirata,
Ad 4 - Sejf stojący jako eksponat w pewnym, mocno rozwiniętym technologicznie, mieście,

02.08.2005
11:08
smile
[68]

Raven123 [ Legionista ]

jackowsky! No to już wiem, gdzie jest ta dziurka do tego klucza :))))))) Generalnie nie lubie chodzić po wystawach i muzeach, ale akurat w tych miejscach byłam. Kurczę, a to takie proste.

02.08.2005
11:13
[69]

jackowsky [ JVC ]

W Tarancie w budynkach uniwersyteckich (dokładnie nie pamiętam, w którym)

02.08.2005
13:13
[70]

Suhoj [ Fochmistrz ]

Hehe ja zaczynam grę od spuszczenia temu pedałowi Virgilowi porządnego wpierdzielu ze skutkiem śmiertelnym. I ogólnie mam druzynę w głębokim poważaniu, są potrzebni jedynie do noszenia przedmiotów, a tych nie podnoszę ponieważ kradnę tyle kasy, żę Onasis to mały pikuś. Najłatwiej jest zamiast kraść po 100 monet wejść na zaplecze sklepu, otworzyć skrzynkę magazynową (otworzyć a nie niszczyć) wyjąć rzeczy i potem sprzedać temu samemu handlarzowi. I tak z każdym.

Oczywiście charyzmę sobie trochę rozwijam i perswazję też.

Raven
Martwisz mnie tym gamestarem. Do tej pory wszystko było ok, ale ostatnio na przykład spadają mi zdolności. Wszedłem do tarantu, miałem max kradzieży kieszonkowej, po paru sejwach patrzę i mam przedostatni level tej kradzieży. Zręczność mam 20 ale nie mogę tej zdolności podnieść. Czyli jest jakby na maxa, ale nie pokazuje jak by było na maxa.

02.08.2005
14:13
[71]

Hunger [ Centurion ]

Raven123:

1) co mam zrobić z tym bangilieńskim mieczem sprzedać go, czy trzymać na wszelkij sluczaj,bo w tej jaskini był jakiś piec hmmm!

Na razie możesz trzymać i używać, później się przyda. Jak napisał jackowsky, jest niezbędny do ukończenia questu z piratem, który jest jedną z dróg do zdobycia statku, ale nie jedyną, zawsze możesz kupić albo wygrać, tym niemniej polecam na razie nie wyrzucać :]

2)czy można postacią dobrą zaliczyć gildię złodziei w Tarancie i Kaladonie?

Tak.

3) czy taka postacią mogę zaliczyć Kocioł w Tarancie i nie stracić przy tym ciężko zapracowanej reputacji i czy to nie popsuje mi głównego guestu.

Zadania w Kotle pogarszają tylko charakter (a i tak niewiele), nie mają żadnych konsekwencji w dalszej grze. Co do wypełniania questów w Kotle dobrym charakterem, Arcanum to cRPG, polega na odgrywaniu postaci. Rób, co podpowie Ci sumienie :]. Ja bym tam wpadł do Kotła, szczególnie, że przechodzisz grę pierwszy raz, poza tym nie wszystkie questy są tam do końca "złe".

W jakim momencie wejść do Kotła. Fakt, że jestem już praktycznie po Quintarze

Piszesz, że niedługo opuszczasz Quintarrę. To jest dobry moment. Pogadaj z Willougshbym (będzie w Tarancie) na temat problemów w Kotle, dostaniesz sensowny powód, aby się tam pojawić.

4) mój najbardziej tajemniczy guest to krasnoludy z Czarnej Góry. Mam zrobiony klucz i co ja mam tym otworzyć?

Jak napisał jackowsky. Ja tylko napiszę o pewnym niedopatrzeniu w grze, mianowicie można pójść na skróty - otworzyć skrzynię w ogóle nie posiadając klucza. Wystarczy użyć punktów losu :]. Niby wszystko "zgodnie z zasadami", ale mimo wszystko autorzy nie powinni byli na to pozwolić.

5) nie mam praktycznie kogo dołączyć. Mam teraz limit na 5 osób i właśnie mam z Virgilem i psem 6 postaci. Czy po Quintarze , ale jeszcze przed TsenAng mogę kogoś dołączyc? Dante za żadne skarby nie chce do mnie się przyłączyć, a mam perswazję na eksperta i 18 charyzmy. Jestem oczywiście juz po podatkach z Czarnokorzenia. Nie chce i już, nie mam żadnych opcji dialogowych w tym temacie

Dobrymi NPC-ami są Perriman Smythe i Sebastian (właśnie w tym momencie gry się pojawią) Zawsze możesz też przyłączyć Gara, jeśli jeszcze go nie masz. Dantego raczej już nie dołączysz.

A może w Kotle ktoś na mnie czeka?

Tak, dokładnie :)

PS. Osobiście nie miałem do tej pory większych problemów z wersją z Gejstara... poza tym, że jakoś częściej występuje ten błąd z pogarszaniem się reakcji NPC-ów, ale może to tylko subiektywne wrażenie.

02.08.2005
18:33
smile
[72]

Raven123 [ Legionista ]

Hunger jednak z tym nastawiniem wspótowarzyszy do mnie jest jednak wyrażna poprawa. Przed chwilą sprawdziłam, że nawet Magnus pała do mnie sympatią, a jak wiesz jest on prawy, aż do redzenia kręgowego, nie licząc Virgila. Gar też mnie lubi, a reszta jest obojętna wobec mnie. Nawet, jak zabijałam różowego króliczka, który zamienił się w potwora ze Stillwater, to trochę na mnie pokrzyczeli, ale ich stosunek do mnie nie zmienił się!
Ale jeszcze jedną rzecz zauważyłam, która może dopełni dyskusję na temat limitu postaci, która przetoczyła się niedawno w tym wątku. Jestem już po Quintarze. Mam 18 charyzmy, full pasek na perswazję (ekspert) i limit na 5 postaci i wiem, że mistrza robi niejaki Willisby (czy jakos tak). Mam nastepujace postacie: Virgil, pies, Gar, Kufel, Magnus,Jormund, co oznacza, że mam możliwośc dołaczenia jeszcze jednej posaci. Gdyż jak wynika z dyskusji na forum Virgil i pies są poza limitem. Pod klubem w Tarancie łapię w locie Wilisbiego i umawiam się z nim za godzinę a z towarzyszącym magiem niejakim P. Smithem gadka szmatka i proponuje mu dołaczenie się do grupy. Bez zadnych problemów przystaje. Czyli mam teraz wyczerpany limit towarzyszy. Po poł dnia gry od rana ;))) mam już 19 charyzmy i mistrza w perswazji i limit skoczył mi na 6. Kończę quest z Kotłem i proponuję dołączenie się Sebastianowi. NIC Z TEGO. Mimo,że mam miejsce dla niego w grupie, tlumaczy to tłokiem w grupie. Odłaczam psa, dalej nic . Odłaczam Virgila - nic, a potem nawet Magnusa i wtedy dopiero przystaje do mnie, co mnie oczywiście taka opcja nie zadawala. W tym momencie Magnus i Virgil nie chcą się do mnie dołaczyc, bo ciasno w grupie! Tylko psa mogę dolączyć i chyba tylko dlatego, że nie mówi. Byłam wściekła i dalej poszłam sobie w świat bez Sebastiana. Zaliczyłam Kaledon i okolice i wrócilam do Tarantu z 20 poziomem charyzmy i dopiero wtedy skubaniec do mnie sie dołączył! I gdzie tu SPRAWIEDLIWOSC!
Oznacza to, że sam limit podany na planszy informacyjnej jest guzik wart, tylko charyzma i jeszcze raz charyzma, ale dlaczego, aż 20 poziom charyzmy? Czy liczy się też poziom doświadczenia postaci, któą chce się dołączyć? Bo z tego wynika, że tak. Podejrzewam, że postac z niższym poziomem przyłaczyła by się bez żadnych problemów, a Sebastian ma 30 poziom i nie chciał. A może u mnie jest bug?
Druga sprawa jest taka,że Sebastian ma full pasek na broń strzelecką, a nie chce korzystać z żadnej broni, którą mu daję, a mam cały arsenał w Zamglonych Wzgórzach. Ma swoją broń, która zresztą jest dla niego za ciężka. Co jeszcze jest potrzebne, żeby w końcu zaczął strzelać do jasnej ciasnej!

02.08.2005
18:44
smile
[73]

Raven123 [ Legionista ]

I jeszcze jedno pytanie, na które nikt mie nie odpowiedział!
W jakim momencie gry pojawia się w Czarnokorzeniu (brrr! jaka nazwa!) Frankilin Payne, bo na niego też się uparlam, żeby go przyłaczyć. Chyba o nim mówił inspektor w Kaledonie przy okazji śledztwa z tym demonem? Plizzz! miał go ktoś w swojej grupie? Grzeczny jest?

02.08.2005
19:03
[74]

Benedict [ Generał ]

Virgil nie obciaza limitu towarzyszy? Mi obciaza - nie wiem, czy to jakis bug czy tez te wszystkie "unowoczesnianie" wersje maja jakies "ekstra bonusy"... Obilo mi sie gdzies tez o uszy, ze krol krasnali ogrodowych nie powinien obicazac, tymczasem u mnie jedynie pies sie nie wlicza.

Jesli chodzi o limit towarzyszy, to jest 1 os / 4 CH + 1 jesli masz experta w perswazji. Sa tez przedmioty (np: Caladon Crusading Armour) ktore zwiekszaja limit.

Jesli chodzi o towarzyszy: wywal Jormunda, jako krasnal obciazony jest podwojnymi kosztami rzucania czarow, co jest nieefektywne. Jesli chcesz miec jakiegos maga z czarami bojowymi, mozesz zrekrutowac Talleronda-Asha z Ashbury lub Perrimana Smytha z Tarant (nie jestem pewien, czy obu naraz mozna przylaczyc - kiedys probowalem i Smythe oponowal, ale przy max charyzmie i perswazji zdaje sie mozna to zrobic). Poza tym, w dalszej czesci gry bedziesz mogla przylaczyc dwie elfki - jedna dobra, druga zla (czyli Mroczna). Ta dobra nie bedzie chciala przestawac z mroczna, chyba ze masz 20 CH. Ale ogolnie obie sa bardzo inteligentne i w niektorych miejscach gry mozesz byc swiadkiem fascynujacej dyskusji pomiedzy NPC.

Najlepsza wydala mi sie dyskusja Mrocznej Elfki (Z'an Al'urin) z krolem krasnych ludkow. Poza tym, mozna byc swiadkiem ciekawych rozmow, jezeli zabierzesz Raven na wyspe Thanatos, zabierzesz oba gadajace krasne ludki (tj: Magnusa i Loghaire - Loghaire jest naprawde dobrym wojownikiem) do Iron Clanu, skonfrontujesz Z'an Al'urin z Arronaxem lub Toriana Kela (ten martwy wojownik z Ancient Temple) z Bane of Kree. Jesli chodzi o Z'an, ma ona czasem naprawde ciekawe wizje.

Payne jest na moj gust takim sobie towarzyszem. Z innych NPC mozna przylaczyc jeszcze pare niziolkow, jaszczura i 4 srednio dobre stworzenia w ostatniej lokacji, jaka ci przyjdzie odwiedzic.

02.08.2005
19:06
[75]

Benedict [ Generał ]

Raven - po odbyciu wycieczki turystyczno krajoznawczej do miasta Mrocznych Elfow. Ale on jest taki sobie, poniewaz sie rozwija wielokierunkowo - troche tego, troche tamtego. Poza tym (przynajmniej w angielskiej wersji jezykowej) ma nieprzyjemny glos - krzyczy, urywa zdania itp.

02.08.2005
20:39
smile
[76]

Raven123 [ Legionista ]

Benedict mam teraz 20 charyzmy i mistrza w perswazji ,walce wręcz i unikach. Mam teraz w grupie (przy limicie 6 postaci): Virgila, psa, Kufla, Gara, Magnusa, Perimana Smytha, Jormunda i Sebastiana. No to łazi za mną kupa luda. Rzeczywiście ten mag z Ashbury podoba mi się, ale zły przecie, więc, czy dołączy się do mnie? I czy wspótowarzysze nie będą protestować?
Też pozbyłabym się Jormunda, może zamienię na Smitha?
1) Gdzie jest ta zbroja, która zwiększa limit postaci, jeszcze nie zaliczyłam kanałow w Kaladonie.
2) Jak zaliczałam quest dla Smitha na cmentarzu w Ashbury, to w domu pogrzebowym jest takie pomieszczenie, gdzie za drzwiami huczy ogień. Nie mogłam otworzyć drzwi, bo byłam za słaba w ślusarstwie, czy warto zainteresować się tym?
3) czy Sebastian w końcu będzie strzelał z jakiejś broni palnej?, chciałabym mieć jakiegoś rewolwerowca w grupie.
PS. GRA JEST FANTASTYCZNA! Moge tak bez końca mędrkować na temat tej gry.

02.08.2005
20:51
[77]

Benedict [ Generał ]

Raven

Z teguly postacie zle nie przylaczaja sie do postaci dobrych, podobnie jest z Tallerondem-Ashem (nie Smithem) w Ashbury. Ale mistrz perswazji daje ci pewien skromny bonusik - mianowicie przy zbieraniu druzyny charakter przestaje odgrywac role.

Slusarstwo jest jak najbardziej OK, chociaz nie ze wzgledu na cmentarz w Ashbury :)

Caladon Crusading Armour jest w Caladonie, w jakiejs tam piwnicy. Na czarnym rynku ci powiedza. Ale tak w ogole sa lepsze zbroje.

Co do Sebastiana - nie wiem, ja jak go przylaczalem, nie mialem z nim nigdy problemow.

02.08.2005
22:41
[78]

Hunger [ Centurion ]

Raven123 -> Zabierz Sebastianowi wszystkie bronie oprócz tej, którą chcesz żeby używał. Powinno zadziałać. NPC kierują się dość dziwnymi kryteriami, jeśli chodzi o dobór broni. Pamiętam, jak u mnie Magnus uparcie strzelał z Pistoletu Brownyck'a, choć ma Firearms na zero (no dobra, jest ten mały bonusik z racji bycia krasnoludem), a sama broń też do najlepszych nie należy. Zdarza mu się też rzucać "gwiazdą" (nie wiem jak to się nazywa :]) U Virgila z kolei regułą jest wybieranie broni, która wymaga 18-20 siły do poprawnego użycia. Po prostu trzeba pilnować, jak małe dzieci, i nie dawać zbyt dużych zabawek :]

Za drzwiami na cmentarzu jest żywiołak ognia i jakiś młot (chyba). W każdym razie, nic ciekawego.

03.08.2005
10:54
[79]

Raven123 [ Legionista ]

Dokładnie jest tak u mnie z tymi broniami Garowi i Kuflowi dałam ciężkie miecze dwuręczne i machali tym jak złoto :)))) Ale w pewnym momencie widzę. a oni w jakiejś walce rzucają tymi zdobycznymi gwiazdami i jeszcze do tego niezidentyfikowanymi. A z tymi przyciężkimi broniami to też prawda. Przecież Sebastian, jak dołączył do grupy to już mial za ciężką, jak dla siebie broń, tzw. naładowany topór. Można nad tym panować, jak węduję z nimi z pustymi plecakami, a jak tylko zaczynają się żniwa zdobyczne, to nieraz wybierają baaardzo oryginalne bronie :)))).
1)niestety nie przeszedł numer z dołączeniem G.Tallerond-Ashe w Ashbury, mimo moich 20 charyzmy, jak klikałam na niego ciągle powtarza mi, że nie jestem taki zły i fajnie robi się ze mną biznesy, ale nie ma żadnych opcji dialogowych. A już daawno wykonałam z nim quest z tym klejnotem,
2) nie przeszedł też w TsenAng numer z dołaczeniem Zan Alurin w miejsce Jormunda. Zaczęła marudzić o ciasnocie w mojej grupie. Przypominam, że miałam wtedy wyjątkowo liczną grupę: Virgil, pies, Gar, Kufel, Magnus, Jormund, Per Smith i Sebastian. Do takiej grupy dołączył się przecież Sebastian w kotle przy 20 charyzmy i wysnułam wtedy wniosek, że Virgil, tak, jak pies jest poza limitem. Czyli w sumie kupowałam bilety na statku dla 9 osób :)))). Dopiero, jak na parterze odłączył się zgodnie z fabuła gry Virgil. Wtedy już bez Jormunda i Virgila raczyła do mnie przystąpić ;)))),
3) Potem była Qintarra i znowu to samo - Raven moja imienniczka ;))) nie chciała dołączyć do mnie (bez Virgila i Jormunda), bo za ciasno, mimo, że Zan czekała pokornie na dole, bo elfy jej nie wpuściły. I znowu w wielkim bólem musiałam odłaczyć Gara. Dopiero wtedy przyłączyła się do mnie,a jak zobaczyła Zan, jakie spojrzenia wymieniły he, he
4) to samo w piwnicy po uratowaniu Virgila nie chce się do mnie dołaczyć, bo ciasno. No i pozbyłam się maga Smitha, bo bardzo chciałam mieć te dwie dziewczyny w grupie (ostatecznie, jak mój bohater nocuje na polach...)
Wniosek jest jeden, jednak Virgil mieści się w limicie i moja grupa zmniejszyła się do 7 postaci. Nie wiem dlaczego nie zadziałało to przy Sebastianie. Albo gra jest niedopracowana, albo miałam w momencie dołaczania Sebastiana buga w grze.
Teraz łażę i szukam statku z: Virgilem, psem, Kuflem (dobry wojownik i przed wszystkim jedyny tragarz, jaki mi pozostał), Magnusem, Sebastianem, Raven i Zan.

Znalazłam tę zbroję w piwnicy w Kaledonie. Niestety nie podnosi mi limitu postaci, może dlatego, że mam już 50 poziom. Ale i tak jestem już przepakowana, jeśli chodzi o doświadczenie i umiejętności.

03.08.2005
14:13
[80]

Benedict [ Generał ]

Raven

Skoro masz Z'an, koniecznie przejdz sie do Klanu Kola i pogadaj z Loghairem. Wywiaze sie bardzo ciekawa dyskusja :) Poza tym, w tej chwili jesli ktorakolwiek z elfek odlaczysz, juz ich wiecej nie bedziesz miala mozliwosci polaczyc w jedna grupe (po prostu Raven bedzie sie zbyt mocno stawiac).

Co do Talleronda Asha - byc moze mozna go przylaczyc tylko przy okazji wykonywania jego questu, tak jak z Dantem.

03.08.2005
17:25
smile
[81]

Raven123 [ Legionista ]

Zrobię to, bo chcę przyłączyć Loghaira za Magnusa. A dziewczyn nie pozbędę się już do końca gry!
Ładne panienki dla mojego bohatera ;))))
Jedna rzecz mnie zaniepokoiła i gdyby nie to, że klawisz F7 jest dla mnie najważniejszym instrumentem tej gry, to nie wiem, jakie byłyby tego skutki. Może u Was też tak było? Od jakiegoś już czasu przy przechodzeniu z jednej lokacji do drugiej, przy przerywnikach z bandytami mój bohater po z walce nimi atakuje też współtowarzyszy. Jaki wrzask w grupie " jak ty możesz, atakujesz przyjaciół "itp., głownie wyzywałam się na Garze, teraz na Virgilu, ale nastawienie do mnie nie zmienia się u nich. Już 4 razy tak było, od powrotu z TenAng. Może to ze stresu, że zmieniam skład grupy, albo że bohater nie awansuje!
Wydaje mi się, że to bug. Mam grę z PlayIt.

05.08.2005
07:29
[82]

jackowsky [ JVC ]

Gdzie można (jeżeli w ogóle można) odzyskać rzeczy, które miał Virgil kiedy odszedł z drużyny po wizycie w mieście mrocznych elfów? Gdzie zdobyć kościany sztylet? Miałem kilka, ale trochę przehandlowałem (porzuciłem?), a dwa, które niósł Virgil przepadły wraz z innymi jego rzeczami.

05.08.2005
10:20
[83]

Hunger [ Centurion ]

Jeden sztylet ma krag, którego można znajdziesz na zachód od Czarnokorzenia. O ile już wcześniej go nie zabiłeś.

05.08.2005
10:32
[84]

jackowsky [ JVC ]

Hunger-->OK, sprawdzę.

08.08.2005
08:20
[85]

jackowsky [ JVC ]

Hunger-->No, niestety, okazało się, że ów krag już usieczony. Nie mając kościanego sztyletu, nie mogąc złożyć ofiary musiałem przerwać drugi krąg... Trudno.

Grę ukończyłem i podzielę się z Wami kilkoma uwagami na jej temat:

Zakończenie zupełnie mnie zawiodło (i nie chodzi tu o fabułę). Finałowa walka jest banalnie prosta (i po co ja się nadźwigałem tyle leków i mikstur?), można ją wygrać z jednym małym zadraśnięciem. Taki słabeusz, a wszyscy się przed nim drżeli...

Sama gra, pomimo ciekawego pomysłu zarówno na fabułę i rozwój postaci, w ogólnej ocenie jest nudna - zbyt dużo prostych, nużących walk. I to im dalej tym to odczucie się pogłębia.

Dużym plusem (przynajmniej dla mnie) jest to, że raz zabite potwory nie odradzają się...

08.08.2005
20:26
[86]

Benedict [ Generał ]

jackowsky

Kosciana bron mozna tez zdobyc w innych lokacjach - autorzy gry bardzo rzadko tworza w grze "waskie gardla" i jesli chodzi o same podarunki, to o ile wiem jedynym takim "waskim gardlem" jest ofiara dla Halcyona.

Kosciane sztylety mozna zdobyc rowniez w duzych ilosciach w Caladonie, w starszej czesci sciekow (jezeli wykonywales questa z demonem, to musiales sie do tej czesci sciekow dostac - jesli nie, prowadzi do nich budka kolo siedziby Tarantiana i policji).

Nie oceniaj gry tylko i wylacznie po batalistyce (zakonczenie mnie zawiodlo, bo byla kiepska bitwa i ostateczny przeciwnik mnie nie usiekl, gra byla nudna, bo walki proste, jedynym plusem bylo to, ze potwory, ktore usieklem, nie ozywaly...). Jesli lubisz finalowe bitwy - pamietam, ze nigdy w "Duke Nukem" nie usieklem ostatecznego przeciwnika bez niesmiertolnosci...

08.08.2005
21:52
[87]

Raven123 [ Legionista ]

jackowsky

Arcanum to nie jest nawalanka, tylko gra zmuszająca wprost do myślenia i ostrej koncentracji nad tym o czym gadasz i jakie wybierasz opcje dialogowe. Niektóre questy są naprawdę trudne. Od czasów Baldura tak nie grałam. Po Baldurze wyszły jeszcze Icewind Dale i Neverwinter Nights, ale daleko im do Arcanum, jeśli chodzi o myslenie.
Od lat przyzwyczajeni jesteśmy do bijatyk, a to Diablo, a to Dungeon Siege, a teraz Sacred. Doszło do tego, że jak po raz pierszy zaczęłam grę, to stworzyłam postać do bijatyk z mała inteligencją, ale silnego. I niestety po przejściu 1/3 gry musiałam zrezygnować z takiego bohatera, bo mój kretyn nie potrafił nawet dobrze się wysłowić w dialogach. I wtedy zmieniłam nastawienie do Arcanum. To jest gra dla myślących graczy, lubiących wczuć się w jej tajemniczą atmosferę.

Skończyłam Arcanum i tak jak Ty byłam rozczarowana łatwościa ubicia Kergana (czy kogoś tam)w finałowej walce. Tryb gry (o czym zresztą na tym forum pisałam) jest tragiczny. Był moment, że na planszy miałam 9 postaci i w trakcie walki taki b....l mi się robił, że nie mogłam na to patrzeć. Każdy robił, co chciał.

Najbardzie utkwiła mi w pamięci końcowa rozmowa mojego bohatera z gnomem o tym, co jest prawdą, a co kłamstwem (guest z czaszkami bliżniąt). Treść tej rozmowy(a raczej monologu) była taka życiowa, że, aż wbijająca w ziemię. Niesamowite!

Teraz gram w Sacred Underworld i jeśli chodzi o rozwiązywanie questów,jest to gra dla debili, prowadzą cię za rękę i nawet na mapie jest zaznaczone, gdzie rozwiazać quest, a sama treść questów woła o pomstę. Ale nawalanka jest niesamowita.

Jeszcze seria Gothic jest w miarę inteligentna, lubię te gry.

Jeszcze raz zagram w Arcanum, tym razem technologiem. Ale trochę odpocznę od niej. A potem wezmę się za Baldura2 z modami.:)))).

08.08.2005
23:44
[88]

Benedict [ Generał ]

Raven123

Skończyłam Arcanum i tak jak Ty byłam rozczarowana łatwościa ubicia Kergana (czy kogoś tam)w finałowej walce.

Jest wrecz przeciwnie - jest to jeden z anjtrudniejszych questow w grze, a ty go spalilas, tak samo zreszta jak ja za pierwszym razem. Chociaz nie "spalilas", zle powiedzialem, znalazlas jedynie prostsze rozwiazanie. Jest rowniez znacznie bardziej zlozone, w ktorym unika sie walki, zapewne domyslasz sie, jaki ma ono charakter :)

Nietrudno zauwazyc, ze wiekszosc wazniejszych misji w arcanum ma co najmniej 2 rozwiazania: jedno dedykowane postaciom dobrym, drugie zlym, albo jedno silowe (proste) i drugie dyplomatyczne (trudniejsze). Zauwazylem jednak, ze sa rowniez misje (jak np: morderstwo w Qintarrze), w ktorych istnieja dwa rozne "dobre" rozwiazania dyplomatyczne, i oba ci quest w rownym stopniu zaliczaja. Z "zabiciem Arronaxa" jak sie pewnie przekonalas w trakcie rozmowy istniala mozliwosc wyboru "zlego" rozwiazania. Sama wybralas ostatecznie "dobre". Jest jednak jeszcze trzecie, za ktore zreszta dostajesz fate pointa i reputacje "najznamienitszego dialektyka w znanym wszechswiecie". Ciekawe tylko, po co ten fate point na 3 sek przed koncem gry :))

08.08.2005
23:53
[89]

Benedict [ Generał ]

PSik
Był moment, że na planszy miałam 9 postaci i w trakcie walki taki b....l mi się robił, że nie mogłam na to patrzeć. Każdy robił, co chciał.

Dlatego ja rzadko kiedy mam wiecej niz 3 osoby w druzynie.

Jeszcze raz zagram w Arcanum, tym razem technologiem.

O ile wiem, fabula nie jest inna dla technologow i magow. Za to koncowa 1/3 gry (poczynajac od T'sen-Ang) moze byc dla postaci zlych zupelnie inna. Powiedzialas, ze rozmowa z gnomem hodujacym pologry byla bardzo zyciowa? No to rozmowa z K'an-Hua (byc moze kojarzysz te postac z nazwiska, jesli wykonywalas quest w Swiatyni Panarii i znalazlas dziennik Mannoxa) wyda ci sie co najmniej rownie na czasie

09.08.2005
07:52
[90]

jackowsky [ JVC ]

Benedict-->Jeżeli już cytujesz czyjąś wypowiedź to jej nie przekręcaj...

"zakonczenie mnie zawiodlo, bo byla kiepska bitwa i ostateczny przeciwnik mnie nie usiekl, gra byla nudna, bo walki proste, jedynym plusem bylo to, ze potwory, ktore usieklem, nie ozywaly..."

w oryginale:

zbyt dużo prostych, nużących walk

Dużym plusem (przynajmniej dla mnie) jest to, że raz zabite potwory nie odradzają się

A nie jedynym plusem...

09.08.2005
10:52
[91]

SPMKSJ [ Konsul ]

Witam wszystkich.Wlasnie pogrywam w ta gierke i dosc opornie mi idzie. Mam pytanie w Ruinach gdzie ma byc ten luk jestem. Zabilem 3 gnijacych lucznikow i dwoch palkarzow.Znalazlem 2 kluczei nie wiem co dalej. Podejzewam ze mam zbyt mala percepcje i nie widze jakiegos ukrytego przejscia. Mozecie mi powiedziec jak to przejsc bez podnoszenia percepcji ??

09.08.2005
12:35
[92]

Hunger [ Centurion ]

jackowsky -> Nie ma się co czepiać - Arcanum to nie h&s, tutaj walka jest po to, żeby było gdzie testować sprzęt i czary. Jak napisał Benedict, większość questów można przejść inną drogą. Co do głównego przeciwnika - powiedz szczerze, naprawdę spodziewałeś się, że będzie trudny? :]

Poza tym, podobne zastrzeżenia można mieć do innych gier np. IwD1, Morrowind... W zasadzie jedynymi cRPG-ami (z tych, które znam), dobrze zbalansowanymi, które naprawdę oferują jakieś wyzwanie, jeśli chodzi o walkę, są jak na razie Baldursy. No i jest jeszcze ADOM, ale to już trochę inna para kaloszy... w każdym razie, jeżeli szukasz "hardkorowej" gry - zagraj w ADOM-a :].

Za pierwszym razem przeszedłem Arcanum w ogóle nie inwestując w perwswazję, przyzwyczaiłem się do BG, a wiadomo w jakim stopniu przydaje się tam charyzma. Za drugim razem zrobiłem sobie dyplomatę i była to całkiem inna gra. Szczerze mówiąc, to chyba Arcanum nauczyło mnie doceniać gry, w których walka nie jest jedynym (ani najlepszym) rozwiązaniem.

Najbardzie utkwiła mi w pamięci końcowa rozmowa mojego bohatera z gnomem o tym, co jest prawdą, a co kłamstwem (guest z czaszkami bliżniąt). Treść tej rozmowy(a raczej monologu) była taka życiowa, że, aż wbijająca w ziemię. Niesamowite!

No to rozmowa z K'an-Hua (...) wyda ci sie co najmniej rownie na czasie

Z tego co pamiętam, gadka Arronaxa przed finałową walką też jest dość 'życiowa' (wtedy, kiedy SPOILER SPOILER chcesz pomóc Kherganowi).

09.08.2005
12:39
[93]

jackowsky [ JVC ]

Hunger-->Ależ ja się niczego nie czepiam - wyraziłem tylko swoje zdanie na temat gry, które ktoś później zmienił cytując je.

09.08.2005
13:09
[94]

Hunger [ Centurion ]

Nie bierz wszystkiego dosłownie, to był skrót myślowy... Ja z kolei wyraziłem swoje zdanie. Dla mnie spora ilość (mimo wszystko), jak to określiłeś nudnych walk (w pełni się zgadzam) nie czyni nudną samej gry. Jeśli poczytałeś moją wypowiedź jako atak na siebie, sorry, nie o to chodziło. Kłótnia jest ostatnią rzeczą, której bym szukał.

09.08.2005
13:12
[95]

SPMKSJ [ Konsul ]

Pomozecie mi ?? To sa podziemia Szabo. Tam znajduje sie jakis wazny luk. Jak wykonam to zadanie to zostane wyszkolony na mistrza w lucznictwie:-)

09.08.2005
13:14
smile
[96]

jackowsky [ JVC ]

Hunger-->Nie ma sprawy.

09.08.2005
15:58
[97]

Raven123 [ Legionista ]

Hunger, Benedict i dlatego zagram technologiem, z dużą dawką inteligencji i będę tak uważnie wczytywała się w opcje dialogowe, że aż oczy będą mi łzawić :)))). Wiem, że kilka questów skiepściłam, gdyż nieuważnie czytałam ich treśc. I domyślam się, że jest jeszcze jedna opcja zakończenia gry, ale nerwy mi puściły w tym momencie i ubiłam złego maga. Teraz podejdę do gry jeszcze uważniej.
I na pewno nie stworzę tak dużej grupy. Masz rację Benedict. Potrzeba kogoś do uzdrawiania, a taką rolę pełnił według mnie Virgil (wtedy nie trzeba nosić tych flaszek, które zajmują miejsce w plecaku), do noszenia i bijatyk np. Kufel (taki bodygard) i kogoś na podczepkę. Na pewno nie magów, bo mi nie czarowali (jak w Baldursie), tylko kiepsko walczyli.

Więc mieliście te same odczucia po pierwszym przejściu gry, co ja!

09.08.2005
21:06
[98]

Benedict [ Generał ]

spmksj

Musisz zgasic znicz, wowczas zostaniesz automatycznie wyteleportowany do nastepnego podziemnego tunelu. Znicz sie gasi w trybie walki, atakaujac go z przytrzymanym klawiszem ALT (tak samo, jak sie wywaza drzwi). Potem jest jeszcze kilka zniczy, przy czym trzeba wybrac 1 z 3.

Raven

Ano masz racje, magowie kiepsko walcza, ale jest to moim zdaniem wina spieprzonego systemu sztucznej inteligencji. Poza tym, gdyby tak kazdy mag (czy to przyjaciel, czy to wrog) pokazywal na co go stac, to pewnie polowa populacji arcanum by wyparowala pod wplywem pewnego czaru. Zauwazylem poza tym (moze to jakis bug w mojej wersji gry, bo uzywam pirackiej), ze magowie z wlasnej woli nie uzywaja eliksirow przywracajacych fatigue. Mozna zaladowac Virgilowi, Raven, Smythowi czy innemu magowi caly plecak niebieskimi buteleczkami, a oni ich nie rusza (doslownie kilka razy w calej grze spotkalem sie z tym, aby z wlasnej woli ktorys z nich ich uzyl) - dlatego tez, gdy im sie punkty fatigue skoncza, bawia sie w wojaczke (jak na przyklad Raven i Z'an-Al'urin, po przemienieniu sie w wodnego lub kamiennego elementala). Z prostych czarow jednak (kwasny deszcz, toksyczna chmura, fala ognia, rzut kamieniem itp) robia czasem uzytek, a Tallerond Ashe przywoluje mnostwo zombiakow (z tym ze tych zombiakow w wersji gorszej, ktore atakuja wszystko dookola, nie tylko wroga - wiec gdy go kiedys przylaczylem, sam musialem wykanczac jego pieszczochow)

09.08.2005
21:09
[99]

Hunger [ Centurion ]

Ja bym tam się nie zgodził z Benedictem. Jeżeli nie gram akurat postacią z założenia "niecharyzmatyczną", wolę mieć dużą drużynę. Dlaczego? Bo NPC są ciekawi. Nie trzymam ich do walki, tylko do pogadania. A jeżeli ktoś nie chce inwestować za dużo w charyzmę, wystarczy dojechać do 12 CH i 3 perswazji (ekspert). Wg. mnie to jest złoty środek - limit 4 towarzyszy i prawie wszystkie opcje dialogowe.

10.08.2005
12:26
[100]

Mailman [ Pretorianin ]

Raven123 -> jeśli chcesz przechodzić grę technologiem to Virgil jako lekarz nie przyda Ci się, szczególnie na późniejszych etapach gry, kiedy wskaźnik "utechnologicznienia" idzie mocno w górę. Specyfiki lecznicze to podstawa (pierwszy poziom) zielarstwa, to po pierwsze, a po drugie w Dernholmie mozna zwerbować kobietę, nie pamiętam jak się nazywa, w kazdym razie zna podstawy zielarstwa a i w walce jest niezła.

26.08.2005
23:40
[101]

LorD_HaTaMoTo [ Legionista ]

probowalem z waszych linkow do no cap levela i nie dzialaja, mam wersje 1.0.7.4 PL z gamestara (ale nie te DVD), moglby mi ktos moze wyslac no cap levela na maila? [email protected] albo jakis poprawny link z dzialajacym nocapem

27.08.2005
00:14
[102]

Hunger [ Centurion ]

Nie jestem pewien czy działa, ale możesz spróbować: https://republika.pl/hunger/pliki/arcanum1074plnocap.exe
Nazwa sugeruje, że tego właśnie szukasz... Sam nie używam i odradzam innym itd itd.

Jeszcze tutaj jest coś pod tajemniczą nazwą "niwelator poziomów":
https://www.arcanum.phx.pl/_pliki.html

27.08.2005
12:18
[103]

LorD_HaTaMoTo [ Legionista ]

1 link - jak rozpakowuje to jest napisane ze blad archiwum
2 - jak zrobie wystzsko wedlug read me to napisane ze zla plyta
czyli nie ma innego sposobu tylko grac z tym durnym ograniczeniem:(??

27.08.2005
23:53
[104]

LorD_HaTaMoTo [ Legionista ]

<jupi> :D udalo sie, znalalzem no capa co pasuje do tej gownianej wesji gry z gamestara:) jak dojde do 50 lvl to zobacze czy dziala,

29.08.2005
20:11
smile
[105]

Anduril [ Pretorianin ]

1.Gdzie znajde krysztal by koles mugl mi zrobic okularki zeby dostac sie do klano krasnalow .
2.Gdzie jest pies , albo jakis pomocnych towarzyszy .
3.W co najlepiej inwestowac punkty jesli jest sie magiem .

29.08.2005
21:09
[106]

Benedict [ Generał ]

1. Cathorn Crystal mozna znalezc czesto w roznego rodzaju kopalniach, skrzyniach w sciekach itp. Jest ich chyba kilka w nawiedzanym zamku w Ashbury oraz we wraku statku na polnoc.

2. Pies jest kolo ratusza lub gospody w Ashbury, ale jesli go nie uratujesz w ciagu pierwszej godziny pobytu w miescie, zdechnie

3. Podstawa dla maga jest Will Power. Z czarow - najlepiej rozwijac szkole Force (wszystkie zaklecia), przydaje sie tez Unlocking Cantrip (otwieranie zamkow), osobiscie na poczatku gry staram sie uzyskac rowniez czar Fireflash (szkola Fire, 3. zaklecie). Magikom przydaje sie rowniez podniesc inteligencje do okolo 12 oraz wysoki poziom Fatigue (przy czym, ten poziom podnosi sie z kazdym lewelowaniem, wiec mozesz rowniez po prostu czekac). Bardzo przydatna cecha dla wszystkich postaci jest Dexterity, poniewaz limituje ona szybkosc. Im wieksza dexterity, tym szybszego masz maga, wiec tym wiecej razy moze rzucic czar w jednej turze. Polecam wiec inwestowac w te zdolnosc.

Poza tym, jesli chcesz miec prawdziwa frajde z gry, musisz inwestowac w Charyzme i dalej w Perswazje. Minimum do poziomu eksperta w perswazji (ale i tak najlepiej do Mastera) - inaczej tracisz wiele z gry.

29.08.2005
21:16
[107]

Benedict [ Generał ]

PS. Szybkosc, a wiec i tempo rzucania czarow, mozna powiekszyc rowniez za pomoca czaru Hasten ze szkoly Temporal (milusim czarem jest rowniez nastepny, Stasis). Jesli NIE zamierzasz hodowac Virgila, powinienes nauczyc sie co najmniej 1 czaru uzdrawiajacego, w przeciwnym razie nie jest to konieczne.

30.08.2005
17:28
[108]

LorD_HaTaMoTo [ Legionista ]

Proboje znalezc ten sztylet zeby koles mi oddal te podatki. Znalazlem przy kolejach w dokach domek gdzie jak sie wlamalem czarem dwoch kolesi mnie zaatakowalo, wygralem i tam sa 4 skrzynie. Czar na nie nie dziala, wiec skombinowalem wytrychy, daje magnusowi lub virgilowi wytrychy ale nie wiem co zrobic zeby raczyli ich uzyc i mi te skrzynki otworzyc. A wiec co zrobic aby ludzie z mojej druzyny uzyli tych wytrychow. I jesli sie myle to gdzie wreszcie jest ten sztylet jak nie w ktorejs z tych skrzyn? Tam mieli kolesie 2 klucze do dokow ale one nie dzialaja.

30.08.2005
18:39
[109]

Hunger [ Centurion ]

Err.. sztylet mają bandyci na wysepce zaraz na północ od Czarnokorzenia :] A Ty chyba włamałeś się zwykłego składu i jeszcze zabiłeś 2 dokerów (?) :P

Żeby NPC użył wytrychów, musisz samemu spróbować otworzyć zamek (wytrychem). Jeśli próba się nie powiedzie, NPC który ma lockpick na wyższym poziomie od Ciebie, podejdzie i spróbuje otworzyć. Ale wątpię, żeby Magnus czy nawet Virgil poradził sobie nawet ze średniej trudności zamkiem - ich zdolności w tym zakresie są delikatnie mówiąc mierne.

30.08.2005
18:48
[110]

LorD_HaTaMoTo [ Legionista ]

jak ktos nie pozwala mi sie wlamac czarem albo niegrzecznie mi odpowiada to ja sie robie troche nerwowy, biore towarzyszy gdzies na bok i zabijam ich, czasmai sie zdarza, ale tak zeby nikt nie widzial, wtedy ludzie nie sa na mnie zli a wskaznik charakteru jakos mi nie spadl przez to ani razu. A ci dokerzy krzywo na mnie spojrzeli:D wystarczajacy powod:P Jak na te wysepke sie dostac?
PS. Zabijam tylko nic nie znaczace postacie.Ktore maja zly charakter.

30.08.2005
19:31
smile
[111]

Boginka [ Sybarytka ]

Oho, wątek widzę żyje. Sama przyjemność. Witam wszystkich ciepło (szczególnie Błogosławionego) i zabieram się do roboty. ;-)

LorD_HaTaMoTo, do obozu bandytów dostaniesz się idąc w kierunku zaznaczonym na obrazku - na tej mapie jest to numer 18. A skrzynie (skoro już i tak tłuczesz niewinnych) możesz zazwyczaj zwyczajnie roztrzaskać na kawałki.

30.08.2005
19:33
smile
[112]

Boginka [ Sybarytka ]

Ach, w mordę. Obrazek.

31.08.2005
23:53
[113]

LorD_HaTaMoTo [ Legionista ]

Niewinni? Smiali mnie zaatakowac w ich domu!! wlamalem sie w dzien ale to nie powod zeby sie do mnie rzucac.

09.09.2005
19:22
[114]

LorD_HaTaMoTo [ Legionista ]

Jestem juz w ashbury, otwierajac czarem beczki zabilem przy okazji paru straznikow, w gospodzie nie chcialem calowac stop kolesia zabilem go i znowu przy okazji paru straznikow, i teraz jestem przy cmentarzu, przeszukalem podziemia a te zombi ciagle sie pojawiaja i nie wiem co zrobic zeby ten quest zrobic:( i ten nekroman przed wejsciem nie chce sie przylaczyc bo mowi ze za bardzo cnotliwy jestem, czyzbym za malo niewinnych ludzi zabijal? mam charakter ok 70-80 ciagle mi sie waha.

11.09.2005
01:41
[115]

Hunger [ Centurion ]

70-80? to jesteś francowacie cnotliwy :) Nie ma szans, żeby się przyłączył, chyba że masz mastera perswazji. A strażników prawdopodobnie nie musiałeś zabijać (znowu :P), pewnie zaatakowałeś jednego w trakcie walki z gościem, nic dziwnego że się zdenerwowali. Następnym razem patrz w kogo celujesz.. albo liż stopy :] Musisz znaleźć klejnot w tych podziemiach i oddać go Geofrey'owi. Mogłeś go przeoczyć, leży na ziemi w ostatniej, dużej komnacie.

14.09.2005
21:27
[116]

wodzu3D [ Legionista ]

jak zdobyc okulary dzieki ktorymi bedzie mozliwe ujzenie wejscia do ukrytego miasta krasnoludow,klan kola czy jakos tak.Do stworzenia bedzie potrzebny krysztal,mam go ale niewiem co mam dalej z tym zrobic.

15.09.2005
01:24
[117]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

SPOILER







Jak wróciłeś z wyspy Rozpaczy, to musisz udać się do optyka(jest niedaleko portu) i jak dasz mu kryształ kathornu zrobi okulary. Mogłeś też dostać schemat i zrobić je sam, albo zabrać je krasnoludowi. Chyba jak się ma percepcję powyżej 15 to przejście i tak stje się widoczne.

15.09.2005
13:48
[118]

wodzu3D [ Legionista ]

i zycie od razu staje sie prostrze:))wielkie dzieki

15.09.2005
13:54
[119]

wodzu3D [ Legionista ]

hmmm,w sumie to mam jeszcze jeden problem z niejakim Torenem.Niewiem gdzie go znalezc.Mialem mu zaniesc czaski dwuch siostr.Wdzienniku mam zapisane,ze ostatnio widziano go w okolicy Czarnokozenia.Poszedlem tam ,prozmawialem chyba ze wszystkimi ale nigdzie go niema.Jedyne co zanlazlem to jakichs dwuch dziwnych kolesi na polnocy(troche za stacja kolejowa)ubranych w same majtki i belkoczacych cos o tym ze mam znalezc "druiego takiego jak on na wschod".Przeszukalem wiec wschud i.......lipa,nic niema

15.09.2005
13:57
[120]

wodzu3D [ Legionista ]

ups,ten koles to nie Toren tylko Arthur Tyron :)))

15.09.2005
14:04
[121]

jackowsky [ JVC ]

Tyrona znajdziesz w Kaladonie.

15.09.2005
14:30
[122]

wodzu3D [ Legionista ]

moze i bym go tam znalazl ale niemam zaznaczonego na mapie tego miasta

15.09.2005
15:16
[123]

Hunger [ Centurion ]

Za to w jednym z domków na uboczu znajdziesz wiadomość zostawioną przez niego. Możesz wrócić z tym do De Cesara w Tarancie, chociaż nie daje to żadnych dodatkowych wskazówek. Samego Tyrona rzeczywiście znajdziesz w Kaladonie, nie przejmuj się tym na razie, o lokalizacji miasta dowiesz się później. W ogóle to jest bardzo skomlikowana intryga, więc nie warto na razie zdradzać szczegółów :)

15.09.2005
22:08
[124]

wodzu3D [ Legionista ]

i jeszcze jedno pytanko,moze sie wam wydac glupie ale niewiem co oznaczaja te skroty przy broni lub zbroii: KP,OObr,OO,OE i KH,aha mam polska wersje jesli to cos zmienia

16.09.2005
17:26
[125]

Hunger [ Centurion ]

KP - Klasa Pancerza
OObr - Odporność na Obrażenia
OO - Odporność na Ogień
OE - Odporność na Elektryczność
KH - Kara za Hałas

16.09.2005
18:20
[126]

Benedict [ Generał ]

wodzu3D

tych 2 kolesi ubranych w majtki i cos belkoczacych jest zwiazanych z inna misja, jaka mozna wykonac w Black Root. na poludniowy WSCHÓD od domu burmistrza musisz isc do wybrzeza, az dotrzec do niziolka-golasa. musisz mu powiedziec, ze chcesz wziac udzial w starozytnej grze na zadadki i odpowiedziec poprawnie na jego pytanie. tak sie rozpoczyna ta misja. jesli sie za nia zabierzesz, to daj znac, ile razy musiales robic load / save. ja przyznaje sie bez bicia, ze przy pierwszym przejsciu musialem zrobic to 1 raz :)

17.09.2005
10:11
[127]

Hunger [ Centurion ]

Ja tak samo :) Z tego co pamiętam, skułem się przy ostatniej zagadce. Z tym że, nie wiem jak u was, u mnie był bug, zamiast niziołków byli ludzie :/

18.09.2005
03:50
[128]

Benedict [ Generał ]

Hunger -> A ja na drugiej zagadce :)

A co do bugow, to prosze o odpowiedz, czy u was rowniez Arronax jest przedstawicielem rasy "czlowiek"?

18.09.2005
13:17
[129]

Hunger [ Centurion ]

Nie pamiętam za bardzo, ale chyba tak. Ale to "unikalna" postać, ma unikalny wygląd, więc nie przeszkadza za bardzo. Może to nie bug, a po prostu niedopatrzenie? Bardziej mnie denerwuje jak np. pisze człowiek, a wygląda jak niziołek/gnom itp.

22.09.2005
21:11
[130]

Osa la Łam [ Chorąży ]

Wszyscy trzej faceci w majtkach są teoretycznie niziołkami, a wyglądają jak ludzie. To samo tyczy się Arronaxa. O ile dobrze pamiętam to takich postaci - zwłaszcza niziołków jest dość sporo. Podobno któryś patch korygował tego buga, ale jakoś nigdy nie udało mi sie tego zauważyć. Bez względu na to czy miałam oryginał (bez patcha) czy też dodawałam spolszczenie lub następne wydane patche golasy nigdy się nie zmieniały. Może Boginka albo Gordon pamiętają która wersja jest najlepsza.

22.09.2005
21:14
smile
[131]

Osa la Łam [ Chorąży ]

A tak przy okazji gdyby kogoś interesowały cytryny albo ziemniaczki :) to chętnie służę pomocą.

28.09.2005
01:25
smile
[132]

Aen [ MatiZ ]

Czy ktoś mógłby mi powiedzieć gdzie w Tarant jest ktoś kto mógłby rozpoznać moje przedmioty?

28.09.2005
04:15
[133]

Benedict [ Generał ]

Aen ---> zaczynajac od Garilion Birgde, musisz skrecic w prawo w kierunku nabrzeza, a nastepnie isc nabrzezem az do dokow. Przy dokach idziesz kawalek na polnoc, a potem znowu w prawo, dalej wzdluz wybrzeza. W pewnym momencie dojdziesz do strozowki, za ktora jest dziura w murze. Za ta dziura znajdziesz kobiete, ktorej szukasz (nie na odwrot ;p). W okolicy z ciekawszych miejsc jest jeszcze domek szefa podziemia zlodziejskiego i latarnia morska (musisz isc wzdluz grobli zaczynajacej sie naprzeciwko dziury w murze).

09.10.2005
09:48
[134]

Osa la Łam [ Chorąży ]

Co taka cisza - wszyscy skończyli? A może przeżuciliście sie na inną grę. Nieszkodzi - wrócicie. Do Arcanum się wraca.

09.10.2005
12:24
[135]

Benedict [ Generał ]

Osa la Lam

Ja juz jakis czas temu z przyczyn calkowicie ode mnie niezaleznych musialem rozstac sie z gra - robilem reinstall systemu, po czym okazalo sie, ze nigdzie nie jestem w stanie znalezc kompaktu z gra (mialem wersje cra-ckowana nie wymagajaca plyty). Zreszta, i tak czasu na gre bym teraz nie mial - z przyczyn rowniez calkowicie ode mnie niezaleznych musialem nagle skierowac swe zainteresowania na tak "fascynujace" programy jak ethereal i network simulator... Pochlastac sie mozna, i to czerstwa bulka ;-p Z gier niedawno sciagnalem sobie z sieci Dungeon Keeper - kiedys juz w to gralem i postanowilem zagrac sobie raz jeszcze. Jak sie z zalem przekonalem, w nowej wersji zupelnie inaczej wygladaja dwie ostatnie plansze - w mojej starej na ostatniej na przyklad bylo trzech keeperow do pokonania, podczas gdy w tej jest jakies nie-wiadomo-co.

Pozdrawiam
Zaloz nowy watek :)

04.11.2005
23:47
[136]

UrbachPaproch [ Pretorianin ]

Ponownie zabrałem się za Arcanum. Brakuje mi jakiejś fajnej gierki z walką turową, ale w sumie jest posucha, więc znowu sięgnąłem po ten tytuł, który aestetycznością i pewną dziwnością mnie odrzucał.

I mam kilka pytań, ale na początek:

1. Czy jeśli ja nie inwestuję punktów w rozwój technik, a więc nic nie potrafię zmiksować ze znalezionych części, to czy jest szansa by zmusić do miksowania towarzysza o odpowiednich kwalifikacjach? Jak to zrobić?

Wiem, że są te książki z wiedzą o miksowaniu konkretnych rzeczy, ale póki co żadnej nie znalazłem i nie wiem, co mam robić z tym całym stuffem, którego mam pełno i zaczynam losow pozbywać się różnych wiórów i pasków metalu.

2. Co podnosić ze skrzyń i ciał - co warto zebrać, a co zostawić? Że fajniejszą broń, złoto, kamienie szlachetne, potrzebną amunicję - to jasne.

3. Wziąłem sobie wyjątkowo trollową postać, bo nie lubię pięknisiów - i teraz trochę się męczę. Mam Charyzmy i Urody tak po 5 punktów. Do ilu dociągnąć, by gra miała sens?

Poza tym stawiam na walkę wręcz, uniki, strzelanie oraz 3 szkoły magiczne: przenoszenia, umysłu i metamagii.

Na oko 50 pkt powinno wystarczyć, by się w miarę dobrze rozwinąć, ale czy to sensowny zestaw?

Z góry dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź.
Darujcie, że nie kopałem zbyt dokładnie w poprzednich wątkach - googlowanie nie dało nic interesującego.

04.11.2005
23:51
[137]

UrbachPaproch [ Pretorianin ]

I jeszcze jedno:

4. Czy jest sens składować nadwyżkowe przedmioty do składania np. w jakiejś wybranej beczce? Czy jak wyjdę z mapki to to zniknie? A po loadowaniu takie rzeczy zostają? W niektórych grach cRPG szlag trafiał tak schowane rzeczy...

5. Czy macie coś fajnego do grania, gdzie walka byłaby turowa, klimaty od Arcanum po Fallouta czy wręcz UFO, a grafika na średnim, ale jednak w miarę współczesnym poziomie?


Nie widziałem UFO Aftershock, ale to nie turówka. Silent Storm jest znowu liniowy. No pograłbym w coś cRPG lub coś w stylu Jagged Alliance 2, ale nie mam w co.

6. A może coś takiego się szykuje? Czytałem o UFO Alien Invasion, ale to będzie niewiadomokiedy, czyli pewnie nigdy (odpukać). Rosjanie kombinowali coś z następcą JA2, ale jakoś cicho na ten temat (tam znowu nie miało być klasycznych tur)

05.11.2005
11:58
[138]

UrbachPaproch [ Pretorianin ]

Nikt tu nie zagląda.

Nie przeszkodzi mi więc dopisać jeszcze jednego pytanka, które już bez odpowiedzi padało gdzieś w wątku:

7. Czy w Arcanum PL jest możliwość zdjęcia ograniczenia 50 poziomów? Mod jakiś?

05.11.2005
12:21
[139]

Thomolus [ Generał ]

Tak jest możliwość. Jest patch nazywany no level cup (arcanum_uptolevel127_1074). Niestety nie udało mi się go uruchomić z Arcanum w wersji z Gamestara, gdyż uważa tą wersję za piracką (płyty z Gamestara nie są chyba zabezpieczone i po spatchowaniu program krzyczy, że nie ma płyty w napędzie). Natomiast bardzo dobrze działa z wersją pudełkową (specjalnie musiałem pożyczyć od kumpla pierwszą płytkę od jego wersji pudełkowej, żeby móc sobie pograć).

05.11.2005
12:23
[140]

Thomolus [ Generał ]

UrbachPaproch -----> poprzedni post oczywiście dotyczył pytania 7.

05.11.2005
18:29
[141]

UrbachPaproch [ Pretorianin ]

Trochę pocudowałem z grą - dorzuciłem do PL wersji PL patch, a następnie zmodowałem by uniknąć szybkiego limitu poziomów. Ale czy to zadziała, to się dowiem o wiele później i pewnie będzie za późno, by coś zmienić. Ech.

Huhu, czy ktoś tu jeszcze zagląda?

06.11.2005
18:55
[142]

Hunger [ Centurion ]

UrbachPaproch ->

1. Czy jeśli ja nie inwestuję punktów w rozwój technik, a więc nic nie potrafię zmiksować ze znalezionych części, to czy jest szansa by zmusić do miksowania towarzysza o odpowiednich kwalifikacjach? Jak to zrobić?

Jeśli chodzi o schematy wybierane w karcie postaci (przy awansie) to tak. Wchodzisz na ekran schematu, tak jak główną postacią.

Niestety, towarzysze nie mogą się uczyć znajdowanych schematów.

Jeśli chodzi o książki, to są dostępne na uniwersytecie w Tarant. Poszukaj księgarza uniwersyteckiego, w tym samym budynku, gdzie jest ten gość od czaszek. A śmieci nie zbieraj :) Rzeczy typu wióry, paski, szmaty można bez problemu znaleźć lub kupić. Warto trzymać tylko materiały rzadsze i drogie. Zachowaj też kilka kryształów kathornu i po 3 sztuki każdego klejnotu do składania na ołtarzach.

Mam Charyzmy i Urody tak po 5 punktów. Do ilu dociągnąć, by gra miała sens?

Nie ruszać w ogóle :) Taka gra ma sens i klimat. Choć może za pierwszym przejściem to rzeczywiście nienajlepszy wybór... Generalnie, jeśli nie chcesz, żeby Cię obrażano na okrągło, powinieneś mieć przynajmniej 8 urody - wtedy bazowe nastawienie większości postaci będzie neutralne. Z charyzmą to inna historia, bo potrzebujesz jej, jeśli chcesz mieć większą drużynkę. Poza tym potrzebna jest, jeśli zamierzasz inwestować w perswazję - naprawdę ułatwia i urozmaica grę. Normalnie warto dojechać do 12 charyzmy i 3 perwswazji, ale skoro masz tylko 5 to musiałbyś zużyć sporo pkt. Może się to opłacać, ale jeśli uważasz, że nie lub nie chcesz aż tak zmieniać "koncepcji postaci", to nie inwestuj w ogóle.

4. Czy jest sens składować nadwyżkowe przedmioty do składania np. w jakiejś wybranej beczce? Czy jak wyjdę z mapki to to zniknie? A po loadowaniu takie rzeczy zostają? W niektórych grach cRPG szlag trafiał tak schowane rzeczy...

Przedmioty możesz składać w dowolnym pojemniku, byle nie w kubłach na śmieci(stamtąd znikną).

Poza tym stawiam na walkę wręcz, uniki, strzelanie oraz 3 szkoły magiczne: przenoszenia, umysłu i metamagii.

Na oko 50 pkt powinno wystarczyć, by się w miarę dobrze rozwinąć, ale czy to sensowny zestaw?


Jak najbardziej, sama walka wręcz i uniki wystarczą do przejścia gry, jeśli chodzi o szkoły magii to bardzo potężna jest Moc, warto też się zastanowić nad Czasem. Przenoszenie jest bardzo pomocne, szczególnie teleportacja. Można też wziąć jakieś leczenie. Ale to kwestia upodobań, z tym co napisałeś bez problemu sobie poradzisz (szczególnie że gra nie jest trudna).

18.11.2005
17:11
[143]

Radaar [ Skazany na Shawshank ]

czy ktos mial podobny problem?

------->

ponowne uruchomienie laty nic nie daje, rowniez przeinstalowanie gry nie przynosi skutku.

21.11.2005
20:44
[144]

Radaar [ Skazany na Shawshank ]

jeszcze jedno pytanie - czy w grze mozna spotkac smoka? [ nie mam na mysli szkieletu 'ostatniego smoka' ]

22.11.2005
00:20
[145]

Hunger [ Centurion ]

Takiego prawdziwego, dużego - nie. Tak jak piszą, Belleogrim był ostatnim smokiem w Arcanum...

23.11.2005
18:35
[146]

Belert [ Generał ]

Witam, mam pytanie kupiłem z jakąś gazetą wersje polska Arcanum i zacząłem grać ponownie .ale mały zonk w czasie misji w Banku w pierwszym miasteczku przy walce komp zaczyna myslec , trwa to kilka minut i nie mogę tego przerwać.Mogę wyjsc z gry ale nie mogę nic zrobic dalej.Mieliscie kiedys taki problem ?

23.11.2005
19:40
smile
[147]

Belert [ Generał ]

Ok, poradzilem sobie przeszedlem na tryb rzeczywisty i po sprawie.

29.11.2005
14:15
smile
[148]

Belert [ Generał ]

Jedno pytanie kto w tej grze identyfikuje przedmioty ?Znalazlem tylko jedna sprzedawczynie na poczatku w pierwszym miasteczku kolo mostu ,czy nie ma innych ?

29.11.2005
15:23
[149]

@[email protected] [ Horned Reaper ]

W Tarancie jest kobieta na uboczu miasta, która identyfikuje. Szukaj jej na wschodzie...

29.11.2005
15:55
[150]

Hunger [ Centurion ]

Musisz wyjść poza mur miejski od strony "fabrycznej" (jest takie prostokątne przejście mniej więcej tam gdzie zaczyna się taki długi cypel w dokach).

W Ashbury idź w dół, na pola tam gdzie jest niziołek, ale dużo dalej w tamtą stronę.

W Kaladonie, z tego co pamiętam, jest na wyspie za miastem (w górę).

Generalnie szukaj na uboczu miast. Warto też zajrzeć na mapę miasta, zazwyczaj kramy są na niej widoczne.

29.11.2005
16:47
smile
[151]

Belert [ Generał ]

Spox znalazlem.Zabawa jest niezla.:))

30.11.2005
09:43
[152]

Belert [ Generał ]

Kolejne pytanie skad wziasc krysztal kathorn?Moze i mialem taki ale sprzedalem a sprzedawcy nie trzymaja przedmiotów sprzedanych :(

30.11.2005
14:38
[153]

Hunger [ Centurion ]

Kathorny są dość powszechne, nie tak trudno znaleźć. Rozumiem, że właśnie opuściłeś Wyspę Rozpaczy. Konkretnego miejsca nie potrafię podać, ale poszukaj w jakichś lochach gdzie jeszcze nie byłeś.

06.12.2005
08:02
[154]

Belert [ Generał ]

w lochach Tarant znazlem .THX :)

07.12.2005
09:06
[155]

Belert [ Generał ]

Mam problemy z tym cho... Magnusem, gram dobra postacia a ten ma zaufanie 27 co chwilasie odlacza bo bijemy porzadnych gosci i mnie wkurza max. dawno bym go na kaszanke przerobil ale potrzebuje bagazowego.Jak polepszyc uklady z towarzyszem broni.

07.12.2005
12:55
[156]

Hunger [ Centurion ]

Poczekaj aż jeszcze się pogorszy i kup mu tabakę :] Powinno wzrosnąć do ponad 30 a później po prostu uważaj, żeby więcej nie spadało. Tzn. nie atakuj "dobrych", czyli tych, których Magnus nie chce :P, bo ogólnie ten system jest trochę zrąbany, bug czy niedopatrzenie, w kazdym razie często Magnus się wkurza, gdy atakujesz np. zombie ;] Czasem też reakcja NPC-ów (wszystkich!) spada, gdy atakujesz zupełnie przypadkowego przeciwnika, np. łupieżcę (u mnie to częsty przypadek). Dlatego dobrze jest po kazdej większej walce sprawdzić czy przypadkiem się nie obniżyła, jeśli tak to load.

Magnus to fajna postać, a określanie go mianem bagażowego to obraza :P Przydaje się w walce, ma świetne teksty i związek z paroma questami.

07.12.2005
14:33
[157]

Belert [ Generał ]

Wiem ale wkurza mnie czesto.Walczy dobrze ale gdzie mu do mojego pieska :)

07.12.2005
18:35
[158]

Belert [ Generał ]

Hmm.. jest taki quest w caladonie.Elf opętany przez demona zabija panienki.Wszysytko ok ale w momenciezabijania elfa , wychodzi z niego demon i zonk.Ekipa nie atakuje go a moje ataki nic mu nie robią.Po chwili znika.Co robić?

07.12.2005
23:39
[159]

Hunger [ Centurion ]

Spytaj tego naukowca-demonologa z Tarantu (uniwersytet). Albo wyślij do niego telegram. Dowiesz się co zrobić i czego użyć.

08.12.2005
10:42
[160]

Belert [ Generał ]

Mam juz ostre xerxesa ale dalej zonk nie trafiam go wogole.Ipodluzszej wymianie ciosow tzn. ja go leje a on nic daje dyla.Nietkniety.Jakies rady?

08.12.2005
16:08
[161]

Belert [ Generał ]

Dobra na forum ang. odkrylem jak trzeba go zabic.Spoko na razie szukam amuletu Molochen hand bo oczywiscie nie mam a bez niego nie da sie wejsc do mrocznch elfów.

13.12.2005
23:57
[162]

Lethal [ Pretorianin ]

jest ktoś chętny na pogranie po sieci? w drużynach lub solo do wyboru :) jak są chętni to proszę na gg 8361494

25.12.2005
15:31
smile
[163]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Hey. Instaluje sobie Arcanum z CD Action. Na płytce chyba jest patch 1.0.7.0 To jest najnowszy?
Do tego ściągam sobie poradnik z GOLa i mam zamiar zaszyć się w dzikiej głuszy na tydzień.

Czy przez ten czas da się ukończyć gierke?
Czy powinienem coś wiedzieć zanim zaczne? ;)

25.12.2005
15:54
[164]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Patch 1.7.0 jest ok.

Gra się około 50-60 godzin robiąc questy poboczne. Poraz pierwszy oczywiście.

A porady? Walka turowa, poziom normal, nie easy, daj ciut w charyzmę by nie łazić tylko z Virgilem, czytaj uważnie wszystko bo fajnie i przydatne są teksty, rób questy poboczne, są niezłe, baw się dobrze:)

26.12.2005
11:50
[165]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Dzięki. Czyli robić to, co w normalnym erpegu należy :)

Mam taki problem: gra ładnie mi się wczytuje, ale kursor w menu "smuży". Mam najnowszego DirectX 9.0c, a karta graficzna to jakaś przedpotopówka w laptopie. Ktoś miał podobny problem?

27.12.2005
18:36
smile
[166]

@[email protected] [ Horned Reaper ]

Cainoor --> co do problemu to nie wiem ale patch 1070 nie jest najnowszy. Radziłbym zainstalować 1074.
Btw: to na pewno z CDA? Nie przypadkiem GameStar? Jeśli CDA to jaki numer (tak z ciekawości pytam :])

28.12.2005
22:02
[167]

Benedict [ Generał ]

Cainoor ---> sam posiadam rowniez przedpotopowa karte (NVIDIA 2) i jakos z grafika nie mialem problemow, no chyba ze to byla tylko wina mojego komputera, ze arcanum u mnie mialo grafike 2D. Kursor czasem rowniez sie zamazuje, animacje ruchow sa do kiepskie. Patch 1.0.7.4 jest juz stary, ale eliminuje wiekszosc bugow.

Jesli chodzi o moje rady:
1. Jesli grasz pierwszy raz, zdecyduj sie na postac magiczna. Mozesz rozwijac WSZYSTKIE dziedziny umiejetnosci jednoczesnie, ale magotechnolog jest kiepskim magiem i fatalnym technologiem. Wiec musisz wybrac - czarownikom latwiej sie bic :) Jak wspomniano - tryb turowy walki. Z czarow polecam szkole bojowa Force, pozostale - sam wybierz :) Dobrze rozwinac do konca mniej wiecej 3 szkoly. Przydatne jest otwieranie zamkow.
2. Nie zaluj punktow na charyzme i perswazje. W grze wcale nie nalezy "robic tego, co w normalnym erpegu". Pole wyboru, jakie otrzymujesz w roznych sytuacjach, znacznie przekracza standardowy wachlarz mozliwosci w roznych rpg. Co wiecej, jest kilka strategii przejscia calej gry (postacia dobra gra sie inaczej niz zla, poza tym questy poboczne maja nierzadko wplyw na charakter questu glownego). Bardzo czesto mozna uniknac walki lub wplynac na losy roznych krain dzieki odpowiednim umiejetnosciom dyplomatycznym. Dlatego MINIMUM charyzmy to 12, a MINIMUM perswazji to 3 i expert. Ale przy CH = 20 i PERS = 5 MASTER gra zyskuje wiele ciekawych mozliwosci.
3. Z innych podstawowych umiejetnosci wazna jest zrecznosc (od niej zalezy szybkosc), sila woli (jesli grasz magiem), inteligencja (u technika, czesciowo rowniez u maga). Dobrze jest jesli twoj bohater posiada minimalne przeszkolenie rowniez w dziedzinie walki wrecz (mag) lub rusznikarstwie i ma pewna minimalna sile potrzebna do strzelania (np: 11). Od leczenia bedziesz mial Virgila (w zasadzie glab sie tylko do tego przydaje), ale warto miec pod reka troche eliksirow lub masci.
4. Jak dojdziesz do Ashbury, zrob sobie natychmiast rundke po miescie i znajdz psa.
5. Zanim przystapisz do kazdego questu, zrob "save" i poprobuj roznych sposobow rozwiazania go. Zapewniam, ze bedziesz mile zaskoczony :)

11.01.2006
19:46
[168]

Reptile [ Junior ]

Witam
Kilka miesiecy temu kupilem sobie GameStar'a z gra Arcanum - wtedy jeszcze mialem Win 98
Spodobalo mi sie, gralem w to przez jakis czas ale potam musialem ja z pewnych powodow odinstalowac.
Teraz znow chcialbym sobie w to popykac ale mam Win XP i nie wiem czy mi ruszy?

11.01.2006
20:32
[169]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Mnie działa bez żadnych problemów:)

11.01.2006
20:42
[170]

Benedict [ Generał ]

Nie powinienes miec zadnych problemow - WIN XP zostal napisany tak, aby byc zgodnym wstecz ze wszystkimi wczesniejszymi windowsami (tj. 95, 98, ME, 2000 oraz NT), wiec wszystkie programy, ktore pod tamtymi windami chodzily, beda chodzic pod XP. Moglbys miec problem jedynie przy instalowaniu arcanum pod WIN 2003 (z tych nowszych :))

12.01.2006
14:48
[171]

Reptile [ Junior ]

Dzieki.
Pytam bo mam rowniez gothic'a I i na WIN98 dzialal a na XP za chiny nie chce ruszyc :/

12.01.2006
16:29
[172]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Ty się Benedict z biednych pytających nie nabijaj. WIN XP zostal napisany tak, aby byc zgodnym wstecz ze wszystkimi wczesniejszymi windowsami , dobre sobie.

15.01.2006
17:20
[173]

Benedict [ Generał ]

Mr Kalgan - wbrew temu, co sobie myslisz, win xp da sie tak skonfigurowac, aby poszly na nim wszystkie programu z win 95, 98 lub ME, przynajmniej te, ktorych sam mam przyjemnosc uzywac. Nie sa to na ogol gry, a aplikacje do symulacji pracy programowalnych ukladow scalonych, przy czym wiekszosc z nich byla projektowana wlasnie pod win 98, zanim jeszcze ktokolwiek wpadl ma pomysl zrobienia xpka.

22.01.2006
00:57
smile
[174]

pani_jola [ Konsul ]

Witam, ostatnio mialem perypetie z plyta polonizujaca, plytka rozsypala sie na czesci. Jest mozliwosc sciagniecia z jakiegos serwera obrazu tej plyty, albo istnieje jakis path polonizujacy. Nie dysponuje programami P2P, wiec tym trudniej mi cos znalezc.

22.01.2006
12:29
smile
[175]

pani_jola [ Konsul ]

Jakby co znalazlem, jesi ktos tez mial taki problem - link nizej zapodaje.

22.01.2006
13:47
[176]

pani_jola [ Konsul ]

Sorki za duzo postow pod rzad, ale mam podobny problem jak Radaar.
Nie bylo rozwiazania, wiec ponawiam pytanie co z tym zrobic, ewentualnie znacie jakas inna stronke, na ktorej znajde latke polonizujaca. Z gory dzieki.

30.01.2006
23:55
smile
[177]

VYKR_ [ Wild Child ]

Oo

Tak z okazji braku okazji lub jak to mówił imć AK Św. Nigdy:

Link do następnej cześci:

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.