GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Podróże w czasie. Za czy przeciw? Może naukowe wyjaśnienie? :>

22.07.2005
02:54
smile
[1]

snopek9 [ Legend ]

Podróże w czasie. Za czy przeciw? Może naukowe wyjaśnienie? :>

Czy zastawiał się ktoś z Was, czy podróże w czasie są możliwe? Ja przyznam, że wielokrotnie się nad tym zastanawiałem ( nawet teraz o tak późnej porze :] )

Pomijam to, w jaki sposób te podróże mogłyby się odbyć, choć jeżeli ktoś ma na to odpowiedź to proszę bardzo – np.: przekroczenie prędkości światła, plus odkrycia nauki pozwalające na ten nazwijmy to „wyczyn…może są jeszcze inne możliwości, nie wiem tego…

Co ciekawe ja zrobiłem ten temat, nie z powodu, że zastanawia mnie kiedy będzie to możliwe, jak tego dokonamy itd.…interesuja mnie bardziej moje wątpliwości jakie mam w stosunku do tego zagadnienia :) tak:


1. Jeżeli komukolwiek by się udało cofnąć w czasie to jego działania w przeszłości powinny teoretycznie moim zdaniem zmieniać przyszłość z której to hipotetyczna osoba przybyła…

2. Zakładając, że w przeszłości spotkamy samych Siebie, co wtedy? Co się by Paradoks nami stało?

3. Jeżeli po spotkaniu a samym sobą nic by się nie stało, to co się wydarzy przy bardziej radykalnej wersji tego rozwiązania? Czyli momencie gdy zabijemy samego siebie! Sami wtedy byśmy umarli? Czy tylko ten „duplikat”?

4. kolejna sprawa jest zabicie w przeszłości własnej matki czy też ojca, czy się wtedy nie urodzimy i znikniemy? A może po prostu umrzemy ?]

5. Jest jeszcze jedna kwestia, trochę zabawna w pewnym sensie… mianowicie, jeżeli wracamy to ludzie nawet nasi znajomi którzy umarli nagle odżyją? Tylko będą zwyczajnie przed momentem swojej śmierci? Może to i logiczne, ale jednak…

Moim zdaniem to SA powody do zastanowienia się nad tym faktem, dlaczego w ogóle o tym pisze? Ponieważ wiele osób twierdzi, że jest to możliwe, sam kiedyś w to wierzyłem, jednak wiele mysli nie daje mi spokoju i karze zmienić ten pogląd, co niniejszym czynię…

Jeżeli istnieją podróże w czasie to „może” już ktoś je wykonał? Tzn. Teoretycznie powinno istnieć nieskończona ilość nie wiem jak to napisać, nazwę to „czasu” mniemając pojęcia czy ktokoliwk to zrozumie…chodzi mi oto, że nie można by podróżować w czasie jeżeli by moment do którego się przenosimy „nie istniał”…nie jestem wstanie tego wytłumaczyć więc sorka, przemilczcie ten fragment jeśli łaska :)

Ostatnia sprawa:
Czy okres w którym się znajdujemy czyli rok 2005 jest tak mało interesujący, że nikt z przyszłości nie chciał przenieść się akurat do tego momentu, a może o zgrozo to robiono? Tylko w sposób który gwarantował absolutna pufność? Może UFO?( joke) sam nie wiem…

Jednak te wszystkie wątpliwości są na tyle duże i często trudne do zrozumienia, że ja nabieram coraz większego przekonania, ze nawet jeśli obecna nauka pozwala teoretycznie na takie podróże ( chyba teoria względności, prędkości światła itd. Temu co najmniej nie zaprzeczają? Ale to już sprawa dla Yawora, jeżeli tu zajrzy, a jeżeli to zrobi i się wpisze na mnie czy na kogokolwiek innego z pogardą to ja dziękuje za takie odpowiedzi…)

Reasumując moim zdaniem podróży w czasie nie ma i NIGDY nie będzie, jeżeli się mylę to mnie poprawcie…
może macie inny poglą na ta sprawe?
Może coś was zainteresowało..?
Zapraszam do dyskusji…

Jeżeli ten tema was nie zainteresuje to trudno...po prostu odechciało mi sie spać wiec cos chciałem napisać, ale nie tylko dla siebie...tylko dla większego grona, czyli dla WAS!
Dobranoc...
PS; Sorka, że trochę bredzę, ale ja już w Bezsenności właściwie godzinę temu pisałem Dobranoc…wiec wybaczcie…błagam :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-22 03:37:58]

22.07.2005
02:58
[2]

^Piotrek^ [ Toilet Tantalizer ]

Skombinuj sobie taką japońską przygodówkę 'Shadow of Destiny', zwane też 'Shadow of Memories'. Tam były nieeesamowicie pokazane podróże w czasie(razem ze spotykaniem samego siebie, cofaniem się w przeszłość by zmienić teraźniejszość itp itd.). Dodam, że chodzi tu o faceta który ginie, zabity przez jakąś dziwną postać, dostaje pewien specyficzny zegar i kontrolując czas stara się uniknąć własnej śmierci. Doskonała gra, naprawdę.

22.07.2005
03:00
smile
[3]

Ma3lstrom [ Knight of Shadows ]

Osobiście chciałbym sie przenieść do przyszłości i zobaczyć co ze mną będzie.
Sam często nad tym rozmyślam zwłaszcza jak obejrze se jakiś serial, film gdzie przenoszą się do przyszłości spotykają swoje starsze wersje itp

22.07.2005
03:12
smile
[4]

ssaq [ Generał ]

Tak jak Ma3lstrom chcialbym sie przeniesc do przyszlosci i zobaczyc czy moje plany i marzenia sie spelnia :) .
Oprocz tego chcialbym cofnac sie do przeszlosci i zmienic kilka istotnych i nieistotnych wyborow ,sytuacji i zachowan.
Jednym slowem chcialbym zeby takie podroze byly mozliwe :)

22.07.2005
03:28
[5]

kasztaneczuszek [ mały kasztanek ]

JESTEM ZA

ale to jest zła pora na mówienie dlaczego:) .....moze rano :P

22.07.2005
08:24
[6]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

chcecie się cofnąć w czasie?

wejdżcie to szybko wirującego walca.
czas bedzie tam płynął wolniej.
jak wyjdziecie, to się okaże, że na zewnątrza upłyneło go mniej.

22.07.2005
08:34
smile
[7]

Arcy Hp [ Legend ]

Ja jestem za :P Ale poczekam na opinie pana Yawora :D

22.07.2005
09:13
smile
[8]

arthe[16] [ breakdance ]

A jeżeli wierzymy w Boga, to jak wytłumaczyć to, że dusza, która odchodzi z Ziemi, nagle do niej powraca [pokazalibyśmy, że jesteśmy śilniejsi od Boga, cofamy to co on zrobił]

Załóżmy, że cofamy się w czasie, wtedy cofa się wszystko, to co robiliśmy, to co się nauczyiliśmy, pamiętaliśmy itp. Więc jak będziemy wstanie zmienić bieg wydarzeń, skoro nie będziemy wiedzieć co nas czeka kiedyś, a tak naprawde kiedyś to przeżyliśmy ;p.

Troszkę to wszystko zagmatwane, ale jak dla mnie, nawet jeśli ludzie nauczą się cofać w czasie nic to nie da, bo i tak osoba, która się cofnie nie będzie wiedziała, że coś ma zrobić, skoro ona też będzie cofnięta ;p Nie można zrobić tak, że pół świata cofniemy,a drugie pół podąrza dalej jak podąrzało, to byłoby bez sensu... Pozdrawiam :)

22.07.2005
10:05
[9]

_zielak_ [ bamboocha ]

JESTEM ZA (a nawet przeciw ;) )

Nie dokońca wiem jakby to wyglądało, ale chętnie pogadałbym sobie z samym sobą o jakieś 10 lat starszym :)

22.07.2005
10:20
[10]

Psycho_Mantis [ MGS Fan ]

No i się tworzy spor o to jakby to wygladalo bo wszystko zalezy od podejscia do czasu.

1. Cofajac sie (jak napisal arthe[16]) spowoduje cofniecie sie osoby do przeszlosci wraz z cofnieciem sie wszystkich doswiadczen i wiedzy. Czyli jest tylko jedna osoba ktyora moze przemieszczac sie w czasie majac wiedze tylko z danego momentu swojego zycia. Ale co wtedy z przyszloscia? Nagle nabedzie przez okres skoku w przyszlosc wszystkie umiejetnosci, doswiadczenia i wiedze (czyli przyspieszone wydarzenia w zyciu) czy tez bedzie goly w wiedzy jesli chodzi o przyszly czas w ktorym sie znajdzie.
Takie cos jakos malo trzyma sie kupy :P

2. Cofniecie sie osoby to tylko wyskokz danego czasu i pojawienie sie w innym ze swiadomoscia, wiedza i doswiadczeniami z okresu zyciowego w ktorym sie wystartowealo (to co bylo w filmie "powrót do przyszłości" :)

22.07.2005
10:27
[11]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

cofnac sie to chyba nie bardzo mozna. ale podroz w przyszlosc jest mozliwa.
"wystarczy sie" rozpedzic do bardzo wysokiej predkosci. wtedy dla ciebie czas plynie wolniej ( z punktu widzenia "nas" - osob nie poruszajacych sie szybko). dla ciebie uplynie np. 5 lat, a dla nas 10. => skoczysz 5 lat w przyszlosc.

zaraz wpadnie yavor i znow powie, ze gadam glupoty :)

22.07.2005
10:44
smile
[12]

[email protected] [ Konsul ]

Ja dawno na discovery oglądałem program o tym i tam jedną z hipotez było istnienie światów "równoległych" czyli kopii tego świata, ale z innym biegiem wydarzeń. Czyli jak ktoś z przyszłości cofnie się w przeszłość to automatycznie stworzy śię kopia świata i Tylko na tej kopii zmieni się bieg wydarzeń a u tych, którzy wysłali nie zmieni się nic. Sam nie wiem co o tym sądzić.

22.07.2005
10:54
[13]

mrEdDi [ ShoguN ]

ja tez jestem za ale niech ten ktos kto sie cofnie lub poleci dalej od nas w czasie to niech to udowodni jak wroci niech cos zabierze razem ze soba :]

22.07.2005
10:55
[14]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

[email protected] -> ja taka hipoteze odrzucam.. jakie podali argumenty "za"? nie wierze, ze "utomatycznie stworzy śię kopia świata". calego? Ziemi? czy caly kosmos? bujda na resorach. cofnac sie nie da. co bylo, to bylo.

22.07.2005
11:45
[15]

sYs|yavor [ Generał ]

Pozwólcie że się nie wypowiem o podróżach w czasie, bo gdy zacznę, w kilka godzin będę jedynym aktywnym uczestnikiem wątku.

Za to żeby nieco pobudzić Wasze spekulacje... cotton_eye_joe napisał:

"ja taka hipoteze odrzucam.. jakie podali argumenty "za"? nie wierze, ze "utomatycznie stworzy śię kopia świata". calego? Ziemi? czy caly kosmos? bujda na resorach."

No cóż... gdy kilka lat temu na jednym ze zlotów czołowych kosmologów świata przeprowadzono ankietę, ilu z nich wierzy w poprawność interpretacji wielu światów, za opowiedziała się większośc... Może więc z tą "bujdą na resorach" nie jest do końca tak prosto?

22.07.2005
11:49
[16]

QrKo [ Tibia 4ever ]

A oglądaliście może Wehikuł Czasu??

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-22 11:47:59]

22.07.2005
11:50
[17]

...NathaN... [ The Godfather ]

Moim zdaniem to jest niemożliwe. Też sie nad tym zastanawiałem, ale moje przemyslenia sa dosyc dziwne i ciezko mi to bedzie przelac w sposob zrozumiały.

22.07.2005
12:08
smile
[18]

Maff [ Generał ]

gdyby podroze w czasie bylby mozliwe, dlaczego nikt przez te X tysięcy lat do nas z tejże przyszłości nie przybył?

22.07.2005
12:21
smile
[19]

Filevandrel [ Dyżurny Filet Kraju ]

Maff- może przybył ale my zamknelismy go w domu wariatów?;P


Edit- powtaje jeszcze jeden paradox- przypuscmy ze cofam sie w czasie i zabijam samego siebie w roku 2000. Tym samym nie ma mnie w roku 2005 bo juz nie zyje wiec nie makto zabic mnie w roku 2000 czyli jednak zyje:P

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-22 12:19:52]

22.07.2005
12:28
[20]

Aen [ MatiZ ]

Maff - A skąd wiesz że te wszystkie doniesienia o UFO itp. to nie właśnie przybysze z przyszłości?

22.07.2005
12:32
[21]

graf_0 [ Nożownik ]

Jeśli odejdziemy od teorii o istnieniu nieskończonej ilości światów i powstawaniu nieskończonej ich ilości w każej sekundzie(wszystkie możliwe warianty świata), a zostaniemy przy pomyśle cofania się w naszej rzeczywistości to podróże w przeszłość są całkowicie niemożliwe nawet z logicznego puntu widzenia.

Otóż nie można zmienić nawet najmniejszego elementu przeszłości, biorąc spektakularny przykład - zabić jakąś znaną postać, ponieważ pamiętamy że ta osoba żyła, a jeżeli tak to nie może nagle w lipcu 2005 zajść zmiana w historii ponieważ ta już się wydażyła.

22.07.2005
12:32
[22]

Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]

To byłoby niezwykle niebezpieczne.

22.07.2005
12:33
[23]

snopek9 [ Legend ]

Yawor --> interesuje mnie Twoja zdanie...mozna powiedziec zdanie fachowca..choc juz widze, ze mamy odmienna opinie na ten temat...to mnie przekonaj! Ja po argumentacji lawo zdanie zmieniam...:)

22.07.2005
12:34
smile
[24]

Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]

snopek to prowokator!

22.07.2005
12:35
smile
[25]

QrKo [ Tibia 4ever ]

Przecież była kiedyś afera jakaś w USA... Koleś jakiś w kilka dni na giełdzie wygrał baaardzo dużo kasy, tajniacy jacyś się do niego doczepili to im powiedział, że przybył z przyszłości ma wszystkie wyniki z giełdy... Powiedział, że może ich zaprowadzić do wechikułu to go zgareneli :>

O ile dobrze pamiętam to w TV o tym mówili.
I nie był to 1 kwietnia ;)

22.07.2005
12:39
[26]

Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]

Było coś o księdze z przyszłości, w której były wyniki meczów. Ale to był film :) .

22.07.2005
12:43
[27]

Gotman [ Paladyn ]

podróże w czasie.....ehh..temat-rzeka...nieskończony..

a więc tak: dosyć dawno czytałem w jednym z pism naukowych o eksperymencie: przetransportowania bodajże elektronu (nie jestem pewien) pierwiastak...dajmy na to x z jedneko końca stołu na drugi.....eksperyment się powiódł..a stąd droga do całego atomu, cząsteczki i ...dalej...ale nie wiem, jak w tym doświadczeniu było z czasem...

a co do czasu, mam inny temat na dyskusję, tyle że na płaszczyźnie teologiczno-naukowej.....są chętni do dyskusji??
yavor?

22.07.2005
12:44
[28]

QrKo [ Tibia 4ever ]

To akurat z powrotu do przyszłości ;]

Ale ja nie żartuje... poszperajcie gdzies w archiwach... Powinno coś być...

22.07.2005
12:48
[29]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

QrkO - :D

yavor - ja tez bardzo chetnie poczytam. jak sa przekonujace argumenty, to czemu nie.. ale przyznasz, ze teoria powstawania calego swiata/wszechswiata rownoleglego za kazdym razem, gdy tylko ktos sie przeniesie w przeszlosc :) jest ... trudna do uwierzenia.

poza tym co to byl za zjazd? jakis powaznych naukowcow, czy nawiedzonych domoroslych kosmologow i fanow ufo?

22.07.2005
12:51
[30]

QrKo [ Tibia 4ever ]

Heh... Podajcie adres stronki z jakimiś newsami to poszperam po archiwum... Ja nie znam bi nigdy jakoś szczególnie newsow nie szukalem...

22.07.2005
12:51
[31]

snopek9 [ Legend ]

. Teoretycznie powinno istnieć nieskończona ilość nie wiem jak to napisać, nazwę to „czasu” mniemając pojęcia czy ktokoliwk to zrozumie…chodzi mi oto, że nie można by podróżować w czasie jeżeli by moment do którego się przenosimy „nie istniał”…nie jestem wstanie tego wytłumaczyć więc sorka, przemilczcie ten fragment jeśli łaska :)


cotton_eye_joe --> ten moj belkot wyzej to wlasnie o tym co piszesz ;)

22.07.2005
12:52
[32]

Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]

A gdyby tak mieć okazję, jedną tylko - do jakich czasów byście się przenieśli ?

22.07.2005
12:55
[33]

graf_0 [ Nożownik ]

cotton_eye_joe -> to nie tak że powstaje nowy świat za każdym razem gdy następuje choćby rozpad atomu (w końcu może się rozpaść lub nie) i tak w każdej sekundzie przez cały czas.

22.07.2005
12:56
[34]

Andrewlee [ BFXXJ ]

Fajnie by bylo gdyby istnial wehikul czasu, przenioslbym sie do starozytnosci :)
Lepiej nie bede sie wypowiadal z naukowego punktu widzenia, bo po prostu takiego nie mam :)

22.07.2005
13:04
smile
[35]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

phi! po co do starozytnosci? ja bym w przyszlosc polecial... zobaczyc jak to bedzie.. i przy okazji notowania z gieldy, numery totolotka i takie tam sobie przywiozl :P i moze jakiegos kompa AMD athlon512 bit :P i playstation 7 :D

22.07.2005
13:06
[36]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

snopek - huh?

graf, super.. a teraz napisz to uzywajac przecinkow. i kropek.

22.07.2005
13:11
[37]

snopek9 [ Legend ]

cotton_eye_joe --> juz nic...po prostu tez sie nad tym zastanawiałem w ten sam sposob, ale akurat tego nie wiedzialem jak napisac...Ty to zrobiles w tym momencie:

ale przyznasz, ze teoria powstawania calego swiata/wszechswiata rownoleglego za kazdym razem, gdy tylko ktos sie przeniesie w przeszlosc :) jest ... trudna do uwierzenia.

Mi chodzilo o to samo, ale bylo bardzo pozno i pomyslalem, ze jak zaczne pisac o rownoleglych swiatach to sie bedziecie smiac rano :)

22.07.2005
13:17
[38]

kurtt [ metal up your ass ]


Przeszłość w czasie jest niemożliwa. Wyobraź sobie jakiegoś psychopatę, który cofa się 10 lat wstecz, kasuje połowę świata i wraca z powrotem do tych czasów. Ludzie nie potrafiliby wykorzystać tego daru jakim byłaby niewątpliwie podróż w czasie, zarówno do przeszłości jak i do przyszłości. Człowiek to marna istota, która w większości przypadków czego się dotknie to szybko to zniszczy. Jest mnóstwo takich przypadków. Wiem, że nigdy żaden wehikuł czasu nie powstanie, a już na pewno nie w 21 wieku także bądź spokojny, bo ten problem Ciebie nie będzie dotyczył.

Gdybym jednak mógł się skusić do wyboru czasów, do których miałbym zostać cofnięty to z pewnością byłyby to lata 80-ąte w Polsce. Tyle szlachetnych idei, dla których można było walczyć i przelewać krew (chodzi mi o walkę z socjalizmem) oraz zdecydowanie piękniejsze i inteligetniejsze kobiety niż w tych czasach. Ach, przecież jeszcze narodziny Metalliki.

22.07.2005
13:17
[39]

graf_0 [ Nożownik ]

Jeśli chodzi o podróże w przyszłość, to fajną wizję pokazał P.K. Dick - Naukowcy spoglądają w przyszłość i widzą wielką wojnę, przerażeni spoglądają ponownie i widzą świat bez wojny, z wszystkimi oznakami cywilizacji, ale bez ludzi. Postanawiają wysłać w przyszłość człowieka i jego powrót do teraźniejszość sprowadza z przyszłości czynnik, który spowodował zniknięcie ludzi. Milusio :)

I ma to sens, bo dopuki nie znamy przyszłości to możliwe jest "wszystko" - jednak gdyby dane nam było ją poznać, zostałby zdeterminowana i niezmienna, tak samo jak przeszłość.

22.07.2005
13:17
[40]

Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]

Przenosić się w przyszłość to żadna frajda (patrz: Planeta Małp), ale w przeszłość ? O, to co innego.

22.07.2005
13:17
[41]

kurtt [ metal up your ass ]


*w pierwszym zdaniu mam błąd, chodziło mi o "podróż w czasie"

22.07.2005
13:20
[42]

graf_0 [ Nożownik ]

Kurtt -> a nie lepiej w lata 60? Wielkie idee, wielcy wodzowie, wielkie budowy socjalizmu :) A w latach 80 oprócz walki z systemem trzeba jeszcze żyć.

22.07.2005
13:28
[43]

kurtt [ metal up your ass ]


graf_0 tak, i to życie w tych latach to tylko walka. To uszlachetnia i dodaje wielu cech. Dzisiejszym elementom aspołecznym przydałby się zimny prysznic. Pewnie nie wytrzymaliby tego, ale wierzę, że część z nich nawróciłaby się i w ukryciu tworzyła bojówki walczące z jakąś despotyczną władzą.

Niestety przyszło nam żyć w takich, a nie innych czasach. W Polsce wbrew pozorom jest za dobrze. Ludzie, którzy walczyli o demokrację pewnie patrzą z przerażeniem jakie kwiaty wydała ta demokracja (ci naprawdę walczący, a nie te termity śpiace teraz na $$$).

W Polsce co 20 lat pasowałaby jakaś mała rewolucja. By można było zrozumieć co to jest człowieczeństwo i humaznim.

22.07.2005
13:31
smile
[44]

Stranger [Gry-OnLine] [ Dead Man Walking ]

sYs|yavor --> moze jednak sprobujesz? chetnie poczytalbym co masz w tej kwestii do powiedzenia :)

22.07.2005
13:36
[45]

Gotman [ Paladyn ]

Stranger >> myślę, że yavor obawia sie, że nie bedzie miał z kim dyskutować...:)

22.07.2005
13:39
[46]

graf_0 [ Nożownik ]

Kurtt -> co dwadzieścia lat rewolucja :) bylibyśmy ulubionym celem podrózy studentów z całego świata - raz komuniści z Che na koszulce i hasłami równości na sztandarach, innym razem procesje z pieśnią na ustach i odnową moralną w sercu, a potem może zwarte szeregi brunatnych koszul strzelające obcasami pod trybuną.
Wtedy dopiero byłoby w Polsce zabawnie :)

Ale wracającdo wątku podróży - wybierzmy jakieś zdarzenie z przeszłości, dajmy na to odkrycie USA przez Kolumba :), nawet jeśli moglibyśmy się cofnąć do tego momentu, to jakakolwiek zmiana spowodowałaby "zniknięcie" całej przyszłości, ta znowu stałaby się nieokreślona.

22.07.2005
13:48
smile
[47]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

A ja uważam, że podróż w czasie jest jak najbardziej możliwa.
Cofając się w przeszłość i mieszając coś -czas się rozgałęzia (powstaje kolejna odnoga) i to co zrobiliśmy nie ma żadnego wpływu na nasz "rodzinny" czas -to by wyjaśniało czemu jeszcze istniejemy :)

Natomiast lecąc w przyszłość... hmm... muszę nad tym jeszcze pomyśleć :)

22.07.2005
14:14
[48]

sYs|yavor [ Generał ]

Stranger [Gry-OnLine]:

"moze jednak sprobujesz? chetnie poczytalbym co masz w tej kwestii do powiedzenia :)"

Nie. Widzisz, kompetentne wypowiadanie się w zakresie tematów tak niepewnych wymaga przewalania się przez gigantyczne ilości materiałów. Wczoraj godzinę odpowiadałem na jednym z forów na proste pytanie. Odpowiedź liczyła chyba z pięć krótkich zdań! O zbyt wielu rzeczach chciałem się upewnić przed jej sformułowaniem. Poza tym ostatnio pojawiło się kilka fajnych prac z tego zakresu, a ja wciąż nie mam kiedy się z nimi dokładniej zapoznać...

Mogę jedynie obiecać, że jeśli zdarzy mi się spłodzić jakiś artykuł z podobnych tematów, dam znać, gdzie się pojawi i może wówczas jakieś zawarte w nim idee sprzedam i tu.

snopek9:

"interesuje mnie Twoja zdanie...mozna powiedziec zdanie fachowca"

Nie jestem fachowcem. Jestem kimś, kto czyta wypowiedzi fachowców, w miarę rozumie ich istotę i stara się ją sprzedać innym. Jam tylko pośrednik, nie fachowiec (gdybyście wiedzieli, jaki jest mój stosunek do pośredników, wiedzielibyście, że to nie komplement).

W każdym razie istotne jest jedno: podróże w czasie z pewnością są możliwe, co zostało udowodnione doświadczalnie. Problem w tym, że mowa tylko o podróżach w przyszłość. Czy podróże w przeszłość są możliwe? Na to pytanie właśnie wolałbym nie odpowiadać z uzasadnieniem. Powiem tylko, jaka jest moja opinia: "nie wiem".

cotton_eye_joe:

"ja tez bardzo chetnie poczytam. jak sa przekonujace argumenty, to czemu nie.. ale przyznasz, ze teoria powstawania calego swiata/wszechswiata rownoleglego za kazdym razem, gdy tylko ktos sie przeniesie w przeszlosc :) jest ... trudna do uwierzenia. "

Kto mówi o kreacji? Tę zostawmy Bogu i choć do tej dyskusji go nie mieszajmy. Wyobraź sobie - rzecz niemożliwa, ale spróbować można - Wszechświat tak wielki, że od miliardów lat może się dzielić w tempie 10^10^100 podziałów na sekundę. Czy dzielący się (nie: tworzący się) Wszechświat jest taki nierealny?

22.07.2005
14:16
smile
[49]

snopek9 [ Legend ]

hmmm...czy Czarne dziury tez nie maja przypadkiem "cos" wspolnego z tym tematem?
Tak sie tylko pytam, moze zle sie orientuje :)

hmm... posta Yawora jeszcze nie bylo :) juz czytam...

Yawor ---> ok, ale czy te paradoksy ktore opisalem sa logiczne? moze to sa steki bzdur? To mnie najbardzie interesuje, jezeli to jest logiczne to chyba ciezko mowic o podrozy w przeszlosc?

Podroz w przyszlosc...hmm jakie byly doswiadczenia? jak to sprawdzono? przeniosiona jakas "materie" o kilka sekund i sie wtedy pojawila??

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-22 14:17:49]

22.07.2005
14:23
[50]

Gotman [ Paladyn ]

snopku>>>niee, raczej nie

czarna dziura powstaje w skutek zapadnięcia sie dużej gwiazdy. Siła zapadania sie jest tak ogromna, że nic nie jest w stanie tego powstrzymać. I tak [w najprostszy sposób] powstaje czarna dziura. Jej grawitacja jest tak ogromna, że nawet światło nie daje rady wydostać się z niej, dlatego jest taka czarna :)

aczkolwiek o tych obiektach wiemy baardzo niewiele, wieć niczego nie mogę wykluczyć...

22.07.2005
14:27
[51]

Gotman [ Paladyn ]

yavor:

W każdym razie istotne jest jedno: podróże w czasie z pewnością są możliwe, co zostało udowodnione doświadczalnie.

czy to doświadczenie ma coś wspólnego z doświadczeniem, o którym mówiłem wcześniej, o godzinie 12:43??

22.07.2005
14:31
[52]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

"Kto mówi o kreacji? Tę zostawmy Bogu i choć do tej dyskusji go nie mieszajmy. "

yavor - [email protected] w poscie z 10:44 :P

"Wyobraź sobie - rzecz niemożliwa, ale spróbować można - Wszechświat tak wielki, że od miliardów lat może się dzielić w tempie 10^10^100 podziałów na sekundę."

nie bardzo rozumiem idei tego podzialu. jezeli w tym hipotetycznym dzielacym sie wszechswiecie jest jakies JA, to jezeli wszechswiat sie dzieli, owo JA trafia do jednej z czesci, w innych go nie bedzie, zgadza sie? przynajmniej ja to tak rozumiem. to co mowisz bardziej podchodzi pod jakies kopiowanie/klonowanie sie ... w ten sposob powstaja swiaty rownolegle? nadal jestem nieprzekonany :P

22.07.2005
14:40
[53]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

"czarna dziura powstaje w skutek zapadnięcia sie dużej gwiazdy. Siła zapadania sie jest tak ogromna, że nic nie jest w stanie tego powstrzymać. I tak [w najprostszy sposób] powstaje czarna dziura. Jej grawitacja jest tak ogromna, że nawet światło nie daje rady wydostać się z niej, dlatego jest taka czarna :)

aczkolwiek o tych obiektach wiemy baardzo niewiele, wieć niczego nie mogę wykluczyć..."

nawet do konca nie wiadomo, czy istnieja :P

"czy to doświadczenie ma coś wspólnego z doświadczeniem, o którym mówiłem wcześniej, o godzinie 12:43??"

chyba nie za bardzo. ty mowiles o jakiejsc teleportacji.

"Podroz w przyszlosc...hmm jakie byly doswiadczenia? jak to sprawdzono?"

na wahadlowcach (ktore w prozni leca nawet kilkanascie km/sek) zamontowano bardzo precyzyjne zegary atomowe. takie same zegary zostawiono na Ziemi. zostaly bardzo dokladnie zsynchronizowane.. co sie okazalo po powrocie? zegar z wahadlowca sie późnił! byly to niewielkie ulamki sek. ale zawsze. czas dla zalogi (zestarzeli sie kilka ms mniej niz my na Ziemi - wykonali maly, malutki skok w przyszlosc) czas plynał wolniej. jezeli poruszaliby sie on szybciej, roznica w czasie bylaby wieksza.

22.07.2005
14:47
[54]

Gotman [ Paladyn ]

cotton:

"nawet do konca nie wiadomo, czy istnieja :P "
o tym, że istnieją, możesz być przekonany...wskazuje na to chociażby promieniowanie przez nie wysyłane, które można wychwycić

"na wahadlowcach (ktore w prozni leca nawet kilkanascie km/sek) zamontowano bardzo precyzyjne zegary atomowe. takie same zegary zostawiono na Ziemi. zostaly bardzo dokladnie zsynchronizowane.. co sie okazalo po powrocie? zegar z wahadlowca sie późnił! byly to niewielkie ulamki sek. ale zawsze. czas dla zalogi (zestarzeli sie kilka ms mniej niz my na Ziemi - wykonali maly, malutki skok w przyszlosc) czas plynał wolniej. jezeli poruszaliby sie on szybciej, roznica w czasie bylaby wieksza."

oczywiście, jest to zjawisko zakrzywiania czasu. Była na ten temat rozmowa w wątku o prędkości światła...im większa byłaby ich prędkość, tym większa różnica czasu...
tylko problem w tym ,że mechanizmu tym sterującego..a ja mam taką naturę, że jak czegoś nie rozumiem, to nie mogę z tym żyć..więc proszę kogoś o wytłumaczenie tego jeszcze raz...
z góry dziękuję :)

22.07.2005
14:53
[55]

snopek9 [ Legend ]

Ok, ale jezeli ten wahadlowiec dokonal nawet minimalnego przeskoku w czasie to...jak to sie stalo? :) Moim zdaniem on nie przeskoczyl w czasie tylko spowodowal jego przyspieszenie...nie wiem, moze sie myle, ale gdyby przeskoczyl w czasie to nie moglo to by byc plynne...w jakis sposob na chwile musial by zniknac...sam nie wiem...prosze o wyjasnienie...

22.07.2005
14:58
[56]

Tańczący na Zgliszczach [ Anioł Czeluści ]

Wg mnie każdy z nas znajduje się w układzie czterech współrzędnych - x,y,z i czas. Każdy ma swoją oś czasu. I np. szybko lecący wachadłowiec zmienia (przyśpiesza) czas dla znajdujących się na nim osób ( i dla siebie też oczywiście;) ) przez to dla tych ludzi czas płynie "szybciej".

Ale ja nie znam się dobrze na fizyce :] to zupełnie nie moja "działka". To tylko moje przemyślenia na ten temat.

22.07.2005
15:00
[57]

p0rk [ Legionista ]

A ja czytałem kiedyś o teorii, że istnieje tylko teraźniejszość. Przeszłość już nie istnieje, a przyszłość jeszcze nie istnieje, więc nie ma dokąd podróżować. Istnieje tylko ta sekunda w której to piszę. Chwilę później już jej nie ma. A tzw. przeszłość to tylko nasze wspomnienie.
Hmm... Nie umiem tego jaśniej wytłumaczyć, ale jak to czytałem to miało sens :)

22.07.2005
15:04
[58]

snopek9 [ Legend ]

p0rk --> to sie wydaje logiczne, ale chyba fizyka temu zaprzecza...

22.07.2005
15:04
[59]

Tańczący na Zgliszczach [ Anioł Czeluści ]

Teorii to jest wiele :) Problem w tym czy kiedykolwiek zrozumiemy jak jest naprawdę.

To tak jak pies. Ma swoje ogranicznia. Np. pies nigdy nie zrozumie co to jest komputer i jak działa.
Podobnie my - są rzeczy których nigdy nie zrozumiemy. Ale teorie mieć musimy. Swoją drogą
ciekawe jakie teorie mają np. te psy :> Jakoś w końcu na pewno sobie ten świat "tłumaczą" na swój rozum.

22.07.2005
15:22
[60]

p0rk [ Legionista ]

snopek9 --> To fakt, że istnieje taka wartość fiz. jak 'czas' - niespecjalnie się znam na fizyce, więc się nie będę wymądrzał :)
Natomiast ta teoria znakomicie tłumaczy dlaczego nie ma u nas gości z przyszłości oraz paradoksy z przeszłością. No ale jak to jest to naprawdę to ja bladego pojęcia nie mam :)

22.07.2005
15:53
[61]

sYs|yavor [ Generał ]

snopek9:

Paradoksy zwykle są konsekwencją przyjętego systemu logicznego - i tyle. Mówią o systemie, nie o obiektywnej rzeczywistości.

"Podroz w przyszlosc...hmm jakie byly doswiadczenia? jak to sprawdzono? przeniosiona jakas "materie" o kilka sekund i sie wtedy pojawila??"

Dlaczego miałaby znikać? Nie za dużo filmów z Hollywood oglądasz? ;-) Co to jest "wehikuł czasu do podróży w przyszłość"? To urządzenie, w którym czas płynie wolniej niż dla całego świata. Zdaje się, że z tym problemu nie ma, co jasno pokazują sukcesy szczególnej teorii względności...

Gotman:

"Jej grawitacja jest tak ogromna, że nawet światło nie daje rady wydostać się z niej, dlatego jest taka czarna :)"

Nie są czarne...

"o tym, że istnieją, możesz być przekonany...wskazuje na to chociażby promieniowanie przez nie wysyłane, które można wychwycić "

Hihi, tu Ci coś nie wyszło, porównaj ze swoją wypowiedzią z cytatu wyżej :-)

"jezeli wszechswiat sie dzieli, owo JA trafia do jednej z czesci"

Nie, dzieli się także. Jeśli Twój umysł nie postrzega innych wszechświatów równoległych (a nie postrzega...), nie zauważysz różnicy.

"jest to zjawisko zakrzywiania czasu."

Nie ma takiego efektu jak "zakrzywienie czasu". Zakrzywia się cała czasoprzestrzeń, nie jej składowe z osobna.


22.07.2005
15:59
[62]

snopek9 [ Legend ]

Yawor --> ja napisalem to co Ty przeciez...tylko inaczej, w mniej naukowy sposob ( przeciez mnie to tylko ciekawi :] )

Moim zdaniem on nie przeskoczyl w czasie tylko spowodowal jego przyspieszenie

Tu sie pomylilem chyba, ale ja sie odnioslem tym zdaniem: nie wiem, moze sie myle, ale gdyby przeskoczyl w czasie to nie moglo to by byc plynne...w jakis sposob na chwile musial by zniknac to nie znaczy, ze jak tak mysle, tylko, ze tak byloby teoretycznie gdybysmy PRZENIESLI SIE WCZASIE dajmy na to tym wehikulem co jest bzdura, a tego wahadlowiec nie zrobil...on zrobil to co Ty napisales??

Zgodzisz sie??

22.07.2005
16:05
[63]

sYs|yavor [ Generał ]

No dobra, to teraz zagadka. Cytat pochodzi z pewnej książki, potem podam, skąd. Jeśli ktoś wie - proszę nie psuć innym zabawy. Zatem, zapraszam do zabawy.

W 1945 roku do sierocińca w Cleveland zostaje w tajemniczy sposób podrzucona maleńka dziewczynka. Jane dorasta w samotności, nie wiedząc, kim są jej rodzice. Pewnego dnia w 1963 roku spotyka włóczęgę, do którego odczuwa dziwny pociąg. Zakochuje się w nim. Gdy sprawy zaczynają się w końcu układać, następuje seria nieszczęść. Najpierw zachodzi w ciążę z włóczęgą, który wtedy znika. Później w trakcie skomplikowanego porodu lekarze odkrywają, że Jane posiada zarówno męskie, jak i żeńskie organy płciowe i aby uratować jej życie, zmuszeni są chirurgicznie zamienić "ją" w "niego". Na koniec tajemniczy nieznajomy porywa jej dziecko ze szpitala.

Wstrząśnięty tymi nieszczęściami, odrzucony przez społeczeństwo i pognębiony przez los "on" staje się pijakiem i włóczęgą. Jane nie tylko straciła swoich rodziców i ukochanego, ale i swoje jedyne dziecko. Kilka lat później, w 1970 roku, wchodzi do rzadko odwiedzanego baru Pop's Place i opowiada swoją żałosną historię staremu barmanowi. Współczujący barman oferuje włóczędze szansę zemsty na nieznajomym, który ją porzucił, kiedy spodziewała się dziecka, pod warunkiem, że przyłączy się do "oddziału podróżników w czasie". Obydwaj wchodzą do wehikułu czasu i barman zostawia włóczęgę w 1963 roku. Ten czuje dziwny pociąg do pewnej młodej sieroty: wkrótce dziewczyna zachodzi w ciążę.

Barman natomiast zatrzymuje się dziewięć miesięcy później, porywa niemowlę ze szpitala i podrzuca do sierocińca w 1945 roku. Następnie przenosi zupełnie zdezorientowanego włóczęgę do 1985 roku, żeby zaciągnął się do oddziałów podróżników w czasie. Ostatecznie włóczędze udaje się ułożyć życie, staje się szanowanym starszym członkiem korpusu podróżników w czasie, a wtedy przebiera się za barmana i spełnia swoją najtrudniejszą misję: randkę z przeznaczeniem, czyli spotkanie z pewnym włóczęgą w Pop's Place w 1970 roku.

Pytanie brzmi:

Kto jest matką Jane, jej ojcem, dziadkiem, babcią, synem, córką, wnuczką i wnukiem?

22.07.2005
16:18
smile
[64]

QrKo [ Tibia 4ever ]

Yawor -> jeżeli możesz napisz mi na gg tytuł tej książki... zaciekawiła mnie i chętnie bym poczyał :)

... Jeśli ktoś wie - proszę nie psuć innym zabawy... <- to się tyczy nazwy książki czy zagadki??

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-22 16:19:20]

22.07.2005
16:25
[65]

sYs|yavor [ Generał ]

QrKo: i jednego, i drugiego. Tytuł podam później, na razie przyjemnego poszukiwania rodziny Jane wszystkim życzę...

22.07.2005
16:28
smile
[66]

QrKo [ Tibia 4ever ]

No ja nie wiem... ale sie domyslam :)

22.07.2005
16:32
[67]

la fessée [ je ne taime plus ]

bad_____dream ... niby Snopek mnie obgaduje, e tam zdaje się Tobie, po prostu każdy to odbiera na swój sposób ...

... oczywiście wybaczcie za wtrącenie i nie na temat, już uciekam, więc ciii, nie krzyczcie tylko... ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-22 16:31:26]

22.07.2005
16:34
[68]

bad_____dream [ Konsul ]

la fessée --->ja tylko pokazalem jak snopek sie zachowuje, tutaj prowokuje Yavora do dyskusji, a za plecami od pajacow go wyzywa.Bo wie ze on tego nie zobaczy.

22.07.2005
16:41
[69]

snopek9 [ Legend ]

bad_____dream --> nikogo nie prowokuje...chyba jest wazne co jest tu a nie gdzie indziej...zamknieta kategoria to zamkniet kategoria...nic tam zlego na Yawora nie napisalem...On uzywa gorszych slow :) po prostu zdenerwowalem sie, ze sie nie przyznal do bledu, zle oceniajac moj post...moze to teraz zrobi? nie wiem.. EOT

Yawor --> jezeli mozesz to odnies sie do tej moim zdaniem Twojej zlej interpretacji mojego posta...troche czuje sie urazony :] zreszta pewnie i Ty bo nazwalem Cie za to "Pajacem" choc to bylo zartobliwe...)za co przepraszam...

22.07.2005
16:44
smile
[70]

QrKo [ Tibia 4ever ]

No więc przedstawiam moją teorie :D

Matką i zarazem ojcem Jane jest ona sama ;] (ojcem Jane jako włóczęga, a matką Jane jako młoda dziewczyna)
Syna nie miała, córkę porwał barman i przeniósł do 1945 czyli ona jest "swoją córką" ;]

Z dziadkiem, babcią, wnuczkiem i wnuczką jak na mój rozum będzie identycznie, gdyż jest to błędne koło :P

To taka moja teoria...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-22 16:43:30]

22.07.2005
16:48
smile
[71]

foxx [ lisek ]

A moze UFO to tak naprawde ludzie z przyszlosci ?

22.07.2005
16:52
[72]

sYs|yavor [ Generał ]

QrKo:

No właśnie, to Jane jest swoją matką, ojcem, dziadkiem, babcią, wnukiem i wnuczką, a także swoją córką i synem (gdyż miała oba typy narządów płciowych).

Przykład pochodził z książki popularno-naukowej "Hiperprzestrzeń" Michio Kaku, z tym, że tam także był cytatem z utworu literackiego "All you Zombies" Roberta Heinleina.

22.07.2005
16:55
[73]

graf_0 [ Nożownik ]

foxx -> I jedynym ich zajęciem byłoby latanie w kółko po polach :) i wsadzanie Amerykanom sond tam gdzie słońce nie dociera?

22.07.2005
17:13
smile
[74]

Fett [ Avatar ]

z tymi kółkami po polach to troche śmieszne bo najwiecej jest ich wlasnie w USA ;)

ja sie kiedys zastanawialem zeby pewnego dnia cofnac sie o 10 lat wstecz do chwil mlodosci wiedzac jakie beda wydarzenia, zeby niektore np. wydarzenia zmienic ;) stwierdzilem jednak ze jezeli zmienilbym jakies wydarzenie to automatycznie wszystko staloby sie inaczej i juz bym nie wiedzial jak sie cos potoczy - wiec bez sensu :)

za to zawsze chciałem potrafic przeniesc sie o np. miesiac do przodu, zeby pamietac co sie działo przezz ostatni czas. W ten sposob moglbym przyspieszyc np. ciezkie dla mnie chwile i szybciej zapomniec o czyms... niestety takie rzeczy trzeba cierpliwie znosic i nic na to nie poradzimy :(

22.07.2005
20:21
[75]

Zarek00 [ Konsul ]

Moim zdaniem jesli byłyby możliwe podróże w czasie,to byłyby to w rzeczywistości podróże między równoległymi wymiarami, których istniałaby nieograniczona ilość. Jeśli w takim równoległym wymiarze ktoś próbowałby zmienić przeszłość, aby wpłynąć na swoją przyszłość, dokonałby zmian jedynie w wymiarze, w którym aktualnie by przebywał. Także po powrocie do "macierzystego" wymiaru w zasadzie skutki takiego działania nie istaniałyby. To temat do rozważania dla filozofów z bujną wyobraźnią. Chyba nasze móżdżki są jeszcze za małe aby ogarnąć takie zagadnienie jak podróże w czasie.

22.07.2005
23:44
[76]

Fett [ Avatar ]

Zarek - to nie jest realne tylko wygodne ;)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.