GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

"Pan i Pani Smith" wgniatają w fotel ! :) Doskonała komedia sensacyjna !

19.07.2005
21:57
smile
[1]

CHESTER80 [ Legend ]

"Pan i Pani Smith" wgniatają w fotel ! :) Doskonała komedia sensacyjna !

Na początku chcę zaznaczyć że wychowałem się na amerykańskim kinie, komercyjnym i rozrywkowym. Uwielbiam amerykańskie filmy, i zachwycam się każdą porządną produkcją made in USA. A trzeba przyznać że potrafią robić dobre filmy. Oczywiście nie zawsze im wychodzi, ale są też perełki. I tak jest i tym razem, chciałem przedstawić wam moją skromną opinię o 100% komercyjnym, amerykańskim i wysokobudżetowym filmie, z Hollywodzkimi gwiazdami w rolach głównych. Więc jeśli masz uczelenie na "amerykańską komerchę", Brad Pitt to dla ciebie burak i zero, a "Siódma Pieczęć" Bergmana to twój ulubiony film, to w tym miejscu skończ czytać mój post. Bo dla Ciebie "Pan i Pani Smith" będzie gniotem, dnem i gównem totalnym. I ja to rozumiem doskonale. A pozostałych miłośników amerykańskiej komerchy, zapraszam do przeczytania tego co wysmażyłem na gorąco po obejrzeniu filmu i umieściłem na różnych forach, niestety postraszono mnie banem za spojlerowanie i zbyt rozwlekłe pisanie. A ja lubie dużo pisać i jak komuś to nie pasuje to niech nie czyta :) Uważam że trzeba pisać o dobrych filmach, zwłaszcza że coraz ich mniej, polskie i europejskie kino jest coraz gorsze (zwłaszcza polskie), a amerykanom kończą się pomysły. Strach pomyśleć co będzie dalej :) No dobra...

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Właśnie obejrzałem doskonały film, normalnie zbieram szczękę z podłogi :) Oczywiście zawsze tak mam po obejrzeniu jakiegoś bardzo dobrego filmu i pewnie moje emocje opadną nieco po jakimś czasie, ale chciałbym wam "na gorąco" zdać relację z filmu który mnie właśnie rozwalił i pozytywnie nastawił. Ten film to komedia sensacyjna, w której idealnie rozłożono proporcje między akcją i komedią. Po prostu koktajl idealny, do tego film jest tak zrobiony że spodoba się zarówno dzieciakom, jak i dorosłym miłośnikom X muzy. Bohaterów poznajemy u psychoanalityka (zupełnie jak w Sopranos). Małżeństwo ma pewne problemy ze sobą, nuda wkradła się w ich związek. Nawet sex ich nie kręci. On - przystojny pracownik budowlany, Ona - śliczna informatyczka z Wall Street. Obydwoje są chorobliwie ambitni i mają zbyt wysokie mniemanie o sobie. STOP ! Jeżeli nie lubisz zbyt dużo wiedzieć o filmie którego nie znasz, to przestań to czytać i obejrzyj film, podziękujesz później :)

UWAGA SPOJLERY !!!

No więc okazuje się że małżonkowie nie wiedzą jednak zbyt wiele o sobie, On to naprawdę zawodowy zabójca, super agent z licencją na zabijanie, Ona to tak naprawdę też agentka (śliczna trzeba przyznać), która również posiada licencję na zabijanie i umie z niej korzystać :)
Problem jednak w tym że oboje nie wiedzą o swoich prawdziwych zajęciach, na dodatek pracują dla konkurencyjnych agencji. Wszystko jednak idzie gładko, żyją sobie spokojnie i jakimś cudem (no właśnie, jakim ?) udaje im się nie poznać prawdy. Do czasu jednak...
Pewnego dnia spotkają się przypadkowo, podczas wykonywania tego samego zadania. Od tej pory wszystko się pochrzani, a widz poczuje się jak na pędzącej z zawrotną szybkością kolejce bez hamulców :) (takiej jak są w wesołych miasteczkach)

KONIEC SPOJLERÓW !

Film jest przepyszny, dawno się tak nie bawiłem ! Humor jest tu na wysokim poziomie, ten film udowadnia że dobra komedia może się obejść bez puszczania bąków czy potykania się o grabie. Znający dobrze angielski będą się bawić jeszcze lepiej, naprzykład gdy bohater wraca do domu i mówi że był w Kasynie i miał "szczęście". Prócz dużej dozy ambitnego humoru, mamy tu także wspaniałe kino akcji, świetne patenty (miłośnicy "Mission: Impossible" będą zachwyceni), oraz dużo widowiskowych strzelanin, a finałowego "baletu śmierci", nie powstydziłby się nawet sam John Woo ! Jest też super pościg po autostradzie, który moim zdaniem zgniata słynną scenę z Matrixa Reaktywacji. A "przemeblowanie" w rezydencji państwa Smithów, zwaliło mnie z fotela, ze śmiechu oczywiście :) Fajna jest muzyka w filmie, John Powell + południowo-amerykańskie piosenki, pasują tu idealnie. No i jak ? Macie ochotę obejrzeć czy moja skromna opinia to za mało by was przekonać ? :)
Główne role grają Angelina Jolie oraz Brad Pitt. Reżyserem jest Doug Liman, znany z takich filmów jak "Swingers", "Go" czy "Tożsamość Bourne'a" (świetne filmy swoją drogą) a pomysł na fabułę zaczerpnięto z klasycznego filmu Alferda Hitcocka oraz z serialu z lat 90'. Na koniec powiem tak: obejrzałem ten film na kompie, ale idę na niego do kina jak tylko wejdzie na ekrany (jakoś w sierpniu chyba). Wezmę też ze sobą znajomych, bo to idealny film do oglądania w dobrym towarzystwie, także jak macie dylemat co obejrzeć z dziewczyną, to śmiało obejrzyjcie właśnie ten film !
Bo to jest także zakręcona opowieść o miłości bez granic :)

Moja skromna ocena: 10/10
Dlaczego taka wysoka ocena ? Bo Doug Liman to jeden z moich ulubionych reżyserów, Angelina Jolie to moja ulubiona aktorka, a Brad Pitt to jeden z moich ulubionych aktorów (wolę Nortona) :) No i generalnie "Pan i Pani Smith to cholernie dobre kino rozrywkowe - zero nudy, 100% zabawy !

PS: A swoją drogą szlag człowieka trafia, że zmarnowano potencjach Boskiej Angeliny w takich crapach jak Tomb Raider (zwłaszcza część druga). Przecież ta super kobieta pasuje perfekcyjnie do roli Lary Croft, obejrzycie Panią Smith w akcji to zrozumiecie :D Szkoda, wielka szkoda Tomb Raiderów, no ale cóż, takie jest Hollywood, potrafią robić gnioty i marnować pomysły, i potrafią robić dzieła wybitne, albo po prostu bardzo dobre filmy.
Czego nasi filmowcy nie potrafią, ale to już temat na inny wątek...

19.07.2005
22:03
[2]

Kyahn [ Kibic ]

Mr and Mrs Smith także mi się podobało, ale nie mów że TR to gniot :P

19.07.2005
22:05
[3]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jest też super pościg po autostradzie, który moim zdaniem zgniata słynną scenę z Matrixa Reaktywacji.

O zgniecenie słynnego pościgu z Matrixa nie jest wcale trudno ;oP

W każdym razie pewnie niedługo poczytam jeszcze nieco recek i zadecyduje, czy wybrać się do kina, choć pewnie się skusze, bo i tak ostatnio nic nie ma ;o)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-19 22:11:28]

19.07.2005
22:07
smile
[4]

Ward [ Generaďż˝ ]

daję 5/10
te 5 to za rozrywkowość a reszta odjęta za stare gęby w nowych garniturach -czyli dla aktorów którzy po spotkaniu z ambitnijszym kinem znowu wpadli w ramoina beznadziejnie durnej komercji

19.07.2005
22:07
[5]

Vasago [ spamer ]

Podziwiam, ze chcialo ci sie tyle pisac na temat takiego banalnego gniota.

19.07.2005
22:08
smile
[6]

QrKo [ Tibia 4ever ]

Dzieki za info. Nie powiem zacheciles mnie do obejżenia :)

19.07.2005
22:08
smile
[7]

bad_____dream [ Konsul ]

Vasago nie no przeciez chyba wszyscy znaja juz chestera i jego orgazmistyczne ochy i achy nad wszystkim co mu sie podoba :))

19.07.2005
22:09
[8]

Kyahn [ Kibic ]

Przepraszam, ale komercja nie jest durna.

19.07.2005
22:12
[9]

CHESTER80 [ Legend ]

Kyahn --> Spoko :) Pierwszy TR był moim zdaniem całkiem spoczko, ale mógł być lepszy. Natomiast o części drugiej nie mogę powiedzieć dużo dobrego.

Paudyn --> Bierz dziewczynę/żonę/znajomych, i idźcie do kina, naprawdę warto, ten film to czysta rozrywka, bez żadnych pseudo ambicji, po prostu czuć że reżyser i aktorzy mrugają do widza okiem. I właśnie za ten wszechobecny luzik lubię ten film. Doskonały film na wakacje. Cola, Popcorn i pani Smith :)

19.07.2005
22:14
smile
[10]

.:VeGo:. [ Dragon ]

film dobry nie powiem ze nie, moja ocena 8/10, najbardziej podobala mi sie ta rozpierducha w domu jak do siebie szczelali :)

19.07.2005
22:15
smile
[11]

CHESTER80 [ Legend ]

bad_____dream --> Wiedziałem że się wpiszesz :) Ale zaskoczyłeś mnie, spodziewałem się agrysywnego, złowieszczego tonu a ty całkiem sympatycznego posta napisałeś :)

I zgadzam się z Kayahn, komercja nie zawsze musi być durna. Jest dobra komercja i zła komercja :)

19.07.2005
22:17
smile
[12]

Ward [ Generaďż˝ ]

komercja nie jest durna ?
punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia
- dla tych co dostają czeki za udział w filmie o którym za miesiąc nikt nie będzie pamiętał po może PRAWDA
ale dla mnie jako widza to stwierdzenie to fałsz
oczywista sprawa bywają komercyjne produkty jakie nie wywołują wymiotów ale jak dla mojego (niezbyt wygórowanego :->) gustu , przypadek Pana i Pani Smith jest powodem by dziękować stwórcy za błogosławieństwo Divx'a i internetu bo w kinie bym zawył ze zgrozy
aaaaaaaaauuuuuu, oddddajcie pieniądze :->

19.07.2005
22:22
[13]

Kyahn [ Kibic ]

Ward -----> a czemu w kinie ?
Jeżeli nie jesteś pewien filmu to się go wypożycza... Pamiętasz te czasy kiedy nie było divx itp ?
Tak, tak wtedy chodziło się do wypożyczalni.

19.07.2005
22:24
smile
[14]

Vasago [ spamer ]

bad_____dream -->Widze, ze zapracowales na reputacje grabarza entuzjastycznych watkow.

PS
Pomysl z moskitiera wykorzystana jako filtr coraz bardziej mi sie podba :P

19.07.2005
22:27
smile
[15]

Raynor [ Big Man ]

Mi również się film podobał. :) Najlepsza była scena jak Pan Smith dowiedziawszy się prawdy wrócił na obiad. ;) To po prostu trzeba obejrzeć :)

7/10

19.07.2005
22:28
smile
[16]

vcarter [ Koszykarz ]

wedlug mnie to scena z autostrady w Matrixie jest naprawde niezla - tylko ze nadmiar komputerowych efektow sprawia ze wiele ludzi woli wyscigi bardziej naturalne - wedlug mnie najlepsza akcja na autostradzie jest w Bad Boys 2 - na drugim miejscu jest Matrix 2 a na 3 Panstwo Smith :D

ogolnie uwazam ze Panstwo Smith to jeden z lepszych filmow akcji jaki ostatnio wydalo Hollywood :)
Tak ze rowniez polecam ten film :)

ale jakies arcydzielo to nie jest tylko az albo tylko swietna rozrywka na wakacje 2005 :)

19.07.2005
22:30
[17]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Zasnąłem przy tym filmie. Strzelają, strzelają, strzelają, rzucają nożem, strzelają, gonią się, strzelają, całują się. Ale może przespałem najciekawsze momenty?
A tak serio - gdzieś mniej więcej na poziomie "Afer the sunset", zobaczyć i zapomnieć.

19.07.2005
22:32
[18]

Ward [ Generaďż˝ ]

Kyahn - pamiętam nawet czasy w jakich były komputery a nie było gola i ...internetu (hee-hee) -czy to mozliwe , ktoś zapyta ?

oki, są gusta i guściki
mnie film nie rozbawił , pokazał tylko że każdy aktor dla worka dolarów gotów zrobić z siebie pawiana :->
rozumiem jeszcze skok na kase AL (np. sky kapitan i świat jutra ta nędzna szmira) ale BP po ostatnich sukcesach mógł sobie darować udział w gniocie na lato -taaa , kasa to czynnik decydujący tradycyjnie -szkoda:->

19.07.2005
22:39
[19]

Mortan [ ]

Film jakich wiele, aktorzy denni, a ilosc kul przerasta niejedn film wojenny. na kompie mozna zobaczyc na kono szkoda kasy.

A swoją drogą szlag człowieka trafia, że zmarnowano potencjach Boskiej Angeliny w takich crapach jak Tomb Raider
Potencjał to ona ma, ale napewno nie jako aktorka. Sama sie zmarnowała grajac w takich syfach, wiec teraz ma. To nie jest Nocile Kidman zeby zagrała w takim Dogville :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-19 22:39:54]

20.07.2005
00:18
[20]

Kyahn [ Kibic ]

Ward ----> dla worka dolarów ja mogę z siebie zrobić dwa pawiany, bo mnie to wali co taki koleś na forum będzie potem o mnie mówił.
Ważne jest to, że będę miał z tego kasę i zapewnię sobie utrzymanie i swoim bliskim.
Moim zdaniem ten film nie jest gniotem, ot zwykła amerykańska komedia z dobrą osbadą.

Mortan ----> nie rozumiem Twojego podejścia (i wielu innych), co tzn się zmarnowała. Są różni aktorzy i różne aktorki,
dlaczego tylko aktorzy grający w "ambitnych" filmach mają być dobrzy.
Angelina gra w filmach jakich gra, nie musi Ci się to podobać, ważne że podoba się to milionom widzów,
a filmy z jej udziałem notują zyski (ona sama też na brak kasy nie narzeka).
Moim zdaniem dziewczyna odniosła sukces w swoim życiu, tylko pozazdrościć tego że potrafiła wykorzystać
swoje zalety.

20.07.2005
01:38
smile
[21]

Judith [ Gladiator ]

Poza tym gniot gniotem, Angelina stworzyła kilka ciekawych kreacji aktorskich, tylko że rzadko się o takich filmach wspomina, np. Gia.

20.07.2005
03:09
[22]

[dRaXer] [ Pretorianin ]

Moim zdaniem ten film to taka czysta dawka akcji z przymruzeniem oka, bez innych, zbednych dodatkow. Film podobal mi sie do czasu, gdy skonczyla sie walka na autostradzie. Pozniej mialem wrazenie, ze dostajemy to, co na poczatku filmu, tyle, ze ze zdwojona dawka (dwa razy wiecej gnatow, dwa razy wiecej pociskow, dwa razy wiecej wrogow do rozwalenia).
A scena, w ktorej panstwo Smith rozwalaja horde wrogow bez drasniecia, gdy, dookola lataja fragmenty calego otoczenia i rakiety, troche mnie rozsmieszyla (i to nie w pozytywnym tego okreslenia znaczeniu).
Taka troche papka... Widzialem duzo lepszych produkcji. 6, najwyzej 7/10.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-20 03:08:29]

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.