
major major major [ Konsul ]
Forum CM: Apropos Kurska...
W kazdym opracowaniu o bitwie na luku kurskim czytamy, ze aby zniwelowac przewage niemieckich armat czolgowych, Rosjanie nakazali swoim czolgom zmniejszenie, na pelnym gazie, dystansu. Mozna to zobaczyc na zdjeciach, czy obrazach (bo i takie powstaly).
Masy czolgów strzelajace do siebie z bliska.
Zarówno rosyjscy jak mi niemieccy dowódcy ten fakt potwierdzaja, piszac we wspomnieniach o walkach pancernych na minimalnych dystansach. W CMBB (scenariusz Prohorovka), stosujac sie do historycznego rozkazu gen. Rybalki, moje teciaki i sunie wala na najwyzszych obrotach i….na minimalna odleglosc nie dojezdza zaden!
Kompletna kaszanka. Tygrysy i Pz. IV robia im totala, nie tracac zadnego nawet wozu. A przeciez tak bylo, jesli wiezyc opracowaniom, na prawde. Z tym, ze to Rosjanie wygrali. Czyzby CMBB nie trzymalo sie prawdy historycznej???

-=Złośliwy_buraK=- [ Pretorianin ]
chyba sie nie trzyma
kiedys gralem serie bitew z Jagerem. Ja gralem po swojemu a Jager poniewaz naczytal sie o Wittmanie (witman to ktos taki jak armstronk wsrot kolarzy) stosowal taktyke wittmana. Okazalo sie ze jestem lepszym taktykiem niż witman :D
Pejotl [ Senator ]
Armaty T-34 (76) są słabsze w grze niż wynika to ze wspomnień (nie przebijają pancerza czołowego StuG-ów [80mm] ani bocznego Tygrysów) - dowody przedstawiano na forum Battlefrontu.
EMP2 [ Pretorianin ]
Z tym, ze to Rosjanie wygrali.
Porównaj straty.
jiser [ generał-major Zajcef ]
Zacznijmy od tego, że scenariusz "Prokhorovka - finale" (bo pewnie Ci o ten chodzi) nie oddaje ani terenu zmagań ani historycznej sytuacji wojsk. Ot, taka fantazja twórcy scenariusza. Jeśli Pejotl mówi, że w BB działo F-34 jest słabsze niż powinno, to jest słabsze niż powinno ;) ... ale przy odpowiedniej przewadze luf da się Tygrysa zniszczyć za pomocą F-34 (testowałem niedawno za pomocą KV-1S oraz SU-76).
PS. Buraka nie słuchaj, on wogóle nie cierpi BB i sięz tym publicznie obnosi :)
PPS. Chcesz zagrać coś ciekawszego na temat Kurska - znajdź sobie przeciwnika i zagraj w operację "Death Ride of Panzers" (też jest na płycie BB).
PPPS. Wygrana Sowietów jest wątpliwa, ale ważne jest to, że bitwa nie była wygrana dla Rzeszy.
Kłosiu [ Senator ]
Wydaje mi sie, ze opisy sa zgodne z rzeczywistoscia, tylko ze my czytajac je mamy zupelnie co innego niz piszacy, inaczej rozumiemy pewne pojecia. Tak na przyklad strzal z minimalnego dystansu - to byl prawie na pewno strzal w granicach polowy czy nawet calego strzalu bezwzglednego czyli u T34-76 jakies 300-600m. Praktycznie, poza walkami w miastach, gestych lasach i specyficznych terenach (zywoploty Normandii np) nie bylo walk czolgowych na dystansie 100m, bo nie dalo sie dojechac na taki dystans. Dlatego juz to 100m rozumiano jako przylozenie lufy do pancerza wroga.
Po drugie - zmasowana szarza pancerna. Nic takiego, o ile sie orientuje, nie mialo miejsca. Teren pod Prochorowka jest dosc mocno pofaldowany (takie modest hills) i pokryty zagajnikami, czolgi operowaly malymi grupkami (byc moze kompaniami) od zaslony do zaslony, przy czym Rosjanie usilowali sie faktycznie zblizyc, a Niemcy usilowali im przeszkodzic. Masowosc starcia tez jest umowna, Niemcy wysylali po 40-60 czolgow naraz czyli okolo 2-3 kompanie jednorazowo. I te sily po zajeciu pozycji pojedynkowaly sie z atakujacymi Rosjanami. Pisze "pojedynkowaly", bo czolgi byly porownywalne o ile sie orientuje, nie bylo tam Panter, a Tygrysow bylo zaledwie kilka. Jezeli sie myle to niech ktos sprostuje. Tak ze w tym rozumieniu "walka na minimalny dystans" ma miejsce w kazdej QB w CM, bo srednio czolgi walcza na 100-600m.
Pejotl --> Do 43 roku tak, to zdaje sie wynika z innego pocisku AP. Po wprowadzeniu nowego AP, T34-76 ma szanse przebic 80mm do afair 500m. Zreszta, sam zniszczylem 2 razy Tygrysa wczesnym T34-76, a malo gram w tym okresie. To ze na BTF im sie nie udalo, moze wynikac z powszechnego u nich przekonania o ubertankowatosci Tigera ;) Niektorzy z Blitza twierdzili nawet, ze alianci we Wloszech nie maja kompletnie nic na Tigera ;)

Pejotl [ Senator ]
jiser, Kłosiu -> ja sie nie znam, tylko powtarzam to co wielokrotnie wracało na forum BTF jako poważny zarzut przeciw dokładności odtworzenia realiów.
Kłosiu -> pocisk mógł być dowolny, gdyż koronnym argumentem w dyskusji na forum BTF było to że nikt, w żadnym pamiętniku nie wspominał ze pancerz czołowy StuG-a był całkowicie odporny na pociski T-34 w żadnym okresie (niezaleznie od pocisku).
Ja z kolei zniszczyłem z T-34 takiego StuG-a ale.... poprzez "weak point penetration" - to się nie liczy :)
jiser [ generał-major Zajcef ]
Dystans między 300 a 400 metrów to jest krótki dystans dla czołgów. I tak też zresztą testowałem możliwość zniszczenia Tygrysa przez kompanię 4x2x SU-76, od przodu oczywiście, i w obronie (na przygotowanych pozycjach rozstawionej w linii kompanii). Jak najbardziej do zniszczenia.
A na dowód, że krótkolufowy T-34 (ale w '44 roku) może zniszczyć Tygrysa pierwszym strzałem -->>
Dystans 275 metrów, z normalnej CMHQowej gry.

jiser [ generał-major Zajcef ]
[edit]
... oczywiście Tygrys był mój :|
Drugi Tygrys, na lewo, żyje, tylko ozdobniki z CM są wyłączone.

RMATYSIAK [ Konsul ]
pejlot->do niedawna we wspomnieniach radzieckich T-34 był najlepszym czołgiem IIWW a rosjanie walczyli tylko z tygrysami, panterami.
Poz RM
Ostatnio walczyłem w 42 i 43 roku przeiwko stugom i wszytkie poległy w starciu z KW crac ;> oczywiscie walcząc head to head.
maniak1988 [ Konsul ]
EMP2 --> tak wygrali, straty to nie wszystko, niemcy mieli pod kurskiem odzyska inicjatywe na froncie, ruscy mieli ich powstrzymac i rozbic niemieckie zgrupowanie pancerne w tym rejonie, i teraz odpowiedz sobie kto wykonal swoje cele? a tym samym zwyciezyl, jesli to cie nie przekona to zastanów sie kto bardziej na tej bitwie ucierpial? kto szybciej uzupelnil straty?

jiser [ generał-major Zajcef ]
maniak ~~>
Za to, że bokser wchodzi na ring, potyka się o linę, wpada na przeciwnika i obaj lądują na deskach, nie tytułuje się go zwycięzcą.
EMP2 [ Pretorianin ]
Maniak1988
Miałem na myśli Prochorowkę.
Messiah [ Pretorianin ]
Operacja "Cytadela" była niemieckim planem ofensywy zatem powinna być analizowana głównie z punktu widzenia właśnie Niemców. A jako że nie osiągnęli praktycznie żadnego z zakładanych celów to należałoby powiedzieć że nie tyle Sowieci pod Kurskiem wygrali, tylko Niemcy - PRZEGRALI.
Większość niemieckich rezerw wojsk lądowych a przede wszystkim większość dywizji szybkich uległa zniszczeniu pod Kurskiem, tym samym niemiecka siła ofensywna została na długi czas złamana.
Kłosiu [ Senator ]
Messiah --> nie zgodze sie. Rosjanie wygrali pod Kurskiem. Niechcacy sformuowales cel jaki postawili sobie w tej bitwie: "Większość niemieckich rezerw wojsk lądowych a przede wszystkim większość dywizji szybkich uległa zniszczeniu pod Kurskiem, tym samym niemiecka siła ofensywna została na długi czas złamana."
To wlasnie chcieli uzyskac Rosjanie w tej bitwie i udalo im sie. Jak tu nie mowic o zwyciestwie?

RMATYSIAK [ Konsul ]
niemcy ze względu na różnice w zdolnościach gospodarczych nie mogli sobie pozwolić na taka bitwę jak pod kurskiem.
Taktycznie niemcy przegrali zaatakowali i zostali odparci. Obie strony straciły mnóstwo sprzętu i ludzi a to przy większych rezerwach i produkcji po tronie aliantów sprawiło że bitwa pod kuskiem była także katastrofa w skali strategicznej.
Poz RM
Ps z pewna doza zgryźliwości można powiedzieć że Niemcom udało się zniszczyć większości czołgów sowieckich niestety zapłacili za to taka cenne że było to purrysowe zwycięstwo.

mgk [ Generał - Pacyfista ]
Znaczy sie Tow. Purrys Wladimirowicz rozwalil tygrysa ale stlukla mu sie ostatnia flaszeczka i nie mial jak uczcic tego sukcesu ;-) i od tej pory mowimy purrysowe zwycięztwo
Messiah [ Pretorianin ]
Kłosiu ----> nie zapominaj jednak że Sowieci byli informowani o zbliżającej się ofensywie niemieckiej od samego początku, bodajże od połowy kwietnia kiedy to był wyznaczony pierwszy termin "Zitadelle". Przygotowali setki kilometrów umocnień, stanowisk przeciwpancernych, zaminowali ogromne obszary na łuku kurskim, a mimo to Niemcom niewiele zabrakło aby przełamać tę obronę. Nie odbieram Sowietom zwycięstwa w tej operacji, tylko zwracam uwagę że Kursk nie był logicznym, nieuchronnym zwycięstwem Armii Czerwonej.
RMATYSIAK [ Konsul ]
mgk :P poszukaj sobie wątku o dysleksji w wordzie nie uwzgledniono imienia tego króla :P
messiah-> i to by ich najwiekszy bład uderzyli dokładnie tam gdzie rosjanie sie ich spodziewali. Jakby uderzyli o 100 km bardziej a północ i południe zapewne bitwa miała by inny przebieg. Ale ponieważ tego nie zrobili i bitwa zakonczyła się tak jak sie zakończyła mozna powiedziec że było to zwycięstwo zarówno taktyczne jak i strategiczne rosjian.
Poz RM
Kłosiu [ Senator ]
Messiah --> Niemcy wiedzieli ze Rosjanie wiedza. Wiedzieli co sie tam buduje. Wiedzieli ze Luk Kurski jest jednym wielkim, umocnionym kretowiskiem. Operacja byla sprzeczna z zalozeniami blitzkriegu, co gwarantowalo duze straty w czolgach, ktorych nie bylo mozliwosci uzupelnic. Guderian, specjalista od wojny ruchomej, protestowal. I co? I nic. Operacja sie odbyla, opozniona o ponad 3 miesiace, co dalo dodatkowy czas Rosjanom.
Sami sa sobie winni ze przegrali, i nie zgadzam sie z tym ze mieli szanse na zwyciestwo. Rosjanie mieli poza polem bitwy jeszcze duze rezerwy czolgow, ktore bezposrednio po cofnieciu sie Niemcow rzucili do ofensywy. Gdyby, jak piszesz, ledwo wytrzymali atak, to siedzieliby na swoim Luku co najmniej do zimy.

Messiah [ Pretorianin ]
RMatysiak ----> To właśnie miałem na myśli pisząc że w pierwszej kolejności to Niemcy bitwę przegrali a dopiero później można analizować rozmiary Sowieckiego tryumfu. Zgadzam się iż uderzenie niemieckie bardziej na północ i na południe zmieniłoby przebieg walk, ale czy na korzyść Niemców? Mieliby w końcu 100 km więcej do przejścia aby zamknąć za Sowieckimi armiami ramiona kleszczowego ataku (taki przecież był jeden z głównych celów).
Ciekawe jest to że kilka tygodni przed rozpoczęciem walk Manstein rozważał problem czy nie lepiej będzie - z uwagi na rozpoznane radzieckie przygotowania do obrony przeciwko niemieckim uderzeniom z północy i południa - zamiast ataku kleszczowego, zaatakować łuk kurski w najsłabszym miejscu tzn. frontalnie, a później rozwijać siły wachlarzowo na prawo i lewo...
To dopiero mogło zmienić przebieg walk, ale to historia z cyklu: "co by było,gdyby..."
Lt Ursus [ Generaďż˝ ]
Taki manewr na zbliżenie się do Tygrysów i panter byłby możliwy gdyby w BB tak jak w AK był element kurzu i dymu po jadących pojazdach i wybuchach pocisków. Co do armat 76 mm z T34 to z bardzo bliska miały szansę z Tygrysem a z panterą z boku bez problemu. Należy jednak dodać że większość ciężkich czołgów niemieckich poległo od ognia armat i na polach minowych lub na skutek awarii.
Co do walki pod Kurskiem to dochodziło do starć na dystansie kilkunastu metrów a nawet taranowania wozów przeciwnika.Podobno pod Prochorovką widoczność w trakcie walki była w pewnym okresiena kilkadziesiąt metrów wskutek kurzu i dymów.

major major major [ Konsul ]
Wydaje mi sie ze Pejotl ma racje z ta 76-tka. T-34/76 w CMBB chyba specjalnie sa "oslabione", zeby przeciwwazyc ogromnej przewadze ilosciowej? Kiedys w "operacji magnuszewskiej" zajechalem moim teciakiem Tygrysa z tylu.
Odleglosc 40 m, widocznosc swietna. T34 strzela - pudlo. Tygrys obraca wieze... Teciak strzela - odbicie!!! Tygrys strzela - T34 robi dachowanie i po zasadzce...
Czytaliscie kiedys jakie straty ponosili Rosjanie po Kursku? Wlos sie na glowie jezy! Typu: w Prusach Wschodnich (nie pamietam w tej chwili dokladnego miejsca) Niemcy: 2 Tygrysy i 5 Stugów, Rosjanie: 269 maszyn wszystkich typów.
Niemcy powiadali, ze baon Tygrysów jest tyle wart co dyw. panc. przeciwnika. Pozdrav
Glazo [ Konsul ]
3x major--> Carell w swych książkach stwierdza że niemiecka dywizja [iechoty była warta tylke co korpus (a może armia ale to chyba już przesada) radziecki. A z opisywanych zdarzeń by wynikało że ma racje...
Lt Ursus [ Generaďż˝ ]
Działo 76mm w BB raczej nie jest osłabione. Zobacz na mopżluiwość przebicia pancerza 80-100mm. T34 ma szansę na zniszczenie z bardzo bliska strzelając tylko w niektóre miejsca (weak point) lub używając tunga. Tiger I był prawie nie do ruszenia dla T34. Stosunek strat bojowych wynosił podobno ok 1 TigerI na 50 ruskich czołgów(głównie T34). Większość Tygrysów stracono nie w walce ale wskutek awarii, ugrzęznięcia lub braku paliwa kiedy w odwrocie przychodziło pozostawić czołg. Ewakuacja uszkodzonego Tygrysa wymagała drugiego czołgu jako ciągnika lub dwóch ciężkich ciągników. Te wojenne wspomnienia jak to T34 niszczyły Tygrysy to trochę propaganda a trochę fantazja. Rosjanie często mylili z daleka podobny do TygrysaI PzIV z schurtzenami. Tak samo zresztą wcześniej Niemcy brali często z daleka KV1 za T34.

major major major [ Konsul ]
Lt Ursus ---> Niemniej pod Kurskiem, Niemcy utracili 80 Tygrysów.
Klosiu ---> Chociaz bitwa pod Kurskiem kosztowala Rosjan 50 % ich parku pancernego, mieli oni faktycznie dosc znaczne rezerwy pancerne, które zaraz po zakonczeniu operacji rzucili w poscig za wycofujacymi sie Niemcami. Jednak juz pod Charkowem,
2 Dyw.Panc. SS „Das Reich”, która notabene, mocno ucierpiala w operacji Kurskiej, zniszczyla 420 wozów 5. Armii Panc. Gw. Rotmistrowa, zatrzymujac rosyjski poscig.
Ja jednak upieram sie przy tezie, o walkach na najblizszych dystansach. Jak pisze we wspomnieniach niejaki gen. Moskalenko: … „Nie bylo miejsca na manewry...,... niektóre sowieckie zalogi taranowaly czolgi przeciwnika, gdy skonczyla im sie amunicja...”
Rotmistrow dodaje: „... Nasze T-34, mogly zwalczac Tygrysy z najkrótszych dystansów...
...formacje byly wzajemnie przemieszane, tak ze niewiadomo bylo, kto naciera, a kto sie broni... Wieze czolgowe, na skutek eksplozji amunicji odlatywaly kilka metrów od pojazdów...” – z ksiazki „Bitwy pancerne” – Jorgensena i Manna.
Wracajac do pierwotnego watku, w BB prowadze moje stado przez pól planszy, wykorzystujac teren. Potem, jak uczy historia, szturmuje na pelnym gazie i ... reszte znacie!
Kłosiu [ Senator ]
3xmajor --> po Kursku Niemcy mogli sobie zatrzymywac lokalnie taka ilosc rosyjskich atakow pancernych, ile mieli dywizji pancernych ;) Decydujace bylo to, ze utracili inicjatywe, i lokalne zatrzymanie ofensywy czy poscigu nie moglo zmienic ogolnego wyniku dzialan.
Owszem, walka byla na najblizszym dystansie... tylko twierdze, ze byl to najblizszy dystans w rozumieniu ówczesnej walki czolgowej, 500-100m a nie lufa w lufe i tarany. Pod Prochorowka nie walczylo chyba jednoczesnie wiecej niz 100 czolgow, a teren na ktorym toczyla sie bitwa to jednak 3 czy 4 km kwadratowe.
Wiele Tygrysow pod Kurskiem utracono na minach i w zmasowanym ogniu dzial ppanc podczas atakow, poza tym Rosjanie uzywali SU-122, dzial 85mm na IS-1 i SU-85, dzial ppanc 57mm, pociskow podkalibrowych do dzial ppanc 76mm i samolotow. Watpie zeby wiele tych czolgow padlo od dzial T34.
Co do taranowania - wedlug Rosjan co drugi ich czolg bohatersko taranowal niemieckie czolgi ;) Kiedys sie tym ciekawilem, Rosjanie pisza o taranowaniu bardzo czesto, szczegolnie we wspomnieniach wojskowych i ksiazkach "z epoki". Natomiast widzialem _tylko dwa_ zdjecia przedstawiajace niewatpliwie zderzenie wrogich czolgow, oba z 41-42 roku. Na jednym T34 wjechal na tyl PzII i na tyle uszkodzil sobie zawieszenie, ze nie dalo sie go nawet sciagnac, na drugim T34 czolowo zderzyl sie ze StuGiem z dzialem 75 L24 - tez oba czolgi wyeliminowane z walki.
Co do BB, takie ataki nie za bardzo sie tam udaja, glownie dlatego ze nie ma kurzu ;) W AK, szczegolnie na pustyni, takie szarze sa w stanie nawet doprowadzic do wymieszania sie wrogich formacji bez duzych strat atakujacego, w BB przewaznie taki atak jest rozstrzeliwany przez stojacego obronce.
jiser [ generał-major Zajcef ]
3xmajor ~~>
Ale dotąd właściwie nie odpowiedziałeś na jakiej planszy próbowałeś to zrobić ...
Jeżeli to miała być "Prokorovka - finale" to nie było to takie dziwne. Tam w zbyt wielu miejscach jest widoczność przekraczająca 1,5 kilometra.

major major major [ Konsul ]
jiser---> Jawohl, voll Treffer. To byla Prokhorovka - Finale.

neXus [ Fallen Angel ]
O tak, stawiało sie tam Tygrysa na górce i szachowało się tym pół planszy ;)

jiser [ generał-major Zajcef ]
3xmajor ~~>
neXus wie, bo to były jego Tygrysy ;>
ale graliśmy lustro, wcześniej były moje .. w każdym razie (w pewnym sensie) udowodniliśmy, że warunki tamtej planszy nie są spójne z historycznymi - dwa razy tactical dla niemców.
neXus [ Fallen Angel ]
Bo w zasadzie nie powinno się tam grać ME tylko atak-obrona z możliwością kupowania fortyfikacji przez ruskich...
Lt Ursus [ Generaďż˝ ]
major--> Niemcy chyba nie mieli tam tylu Tygrysów ile napisałeś . Dziesiątki spalonych Tygrysów to wynik powojennej propagandy sowietów a jednocześnie wytłumaczenie na własne ogromne straty-przecież walczyli z całymi falami Tygrysów;).
Wg dostępnych danych Niemcy miel w tymk rejonie 107 PzII, 12PzkW 38T, 109 PzIII L/42, 582PzIII L/60, 172PzIIIN, 54PzIV L/24, 895PzIV L/48,ok 90 PzVI Tiger, ok 80 Ferdinanedów i ok 200PzVI Panther, ok 490Stug III i StuH 42, 12 sIG 33, 160 MarderówII i III55 Hummeli i ok 80 Wespe.. Nie uwzględniam tu wozów dowodzenia oraz zdobycznych T34
Ztego co pamiętam bezpowrotne straty niemieckie w Tygrysach nie przekroczyły 50% . Większość stracono od ognia armat ppanc oraz min. Tak naprawdę straty mogły być niewielkie ale większości wozów nie było możliwości bezpiecznie ewakuować bo jak podajką żródła bez szans na naprawę rozbitych było tylko kilkanaście PzVI( w większości uległy one spaleniu).
Zestawianie z czasu całej wojny strat bojowych Tygrysa I na liczbę T34 ocenionych jako zniszczone daje że na zniszczenie 1 Tigera w walkach czołgów przypadało ok 50 zniszczonych T34.
Co do symulacji Kurska w BB to tak jak napisałem - gdyby dodać dym i kurz to możliwe byłoby tak jak w AK podjechanie na 50m.
Kłosiu -- pod Prochorowka walczono właśnie podobno nawet na dystansach 10-15m tak że czasem stojąc na nierównościach nie mogli opuścić niżej lufy aby trafić czołg obok a taranów też tam podobno trochę było. Tak wynikało z relacji tych niewielu którzy przetrwali te walki w zwarciu.
major major major [ Konsul ]
Lt Ursus ---> Moze masz racje. Dane o tygrysach podalem za ksiazka "Panzerschlachten" -Jorgensena i Manna. Ich zdaniem w bitwie pod Kurskiem Niemcy stracili ca. 300 czolgów, w tym 70 Tygrysów (nie - jak napisalem 80). Po rosyjskiej stronie "padlo" 400 wozów. W sumie pod Prohorovka bilo sie 600 niemieckich i prawie 900 rosyjskich czolgów ( w tym 264 T-70 i ....35 Churchilów!).

major major major [ Konsul ]
Lt Ursus ---> Jesli wiekszosc Tygrysów padlo ofiara pepanców, to nastepny scenariusz CMBB mozna wsadzic do kubla. Jest taki, w tej chwili nie pamietam tytulu, gdzie w pierwszej odslonie, po rosyjskiej stronie stoja 45-tki (skrobaczki Zimmeritu) i 76-tki. Po kilku rundach nie stoi zadna. Czyli znowu smiech na sali. Mam niemiecka wersje gry; moze autorzy specjalnie przeklamali historie, zeby niemieckim graczom bylo przyjemniej? hehehe!
gro_oby [ Generaďż˝ ]
major ale jakby na 5 tygrysow przypadalo np. 50 dzial;P zerwanie gasienic, uszkodzenie dziala;) itd. itp;) masa mozebyc rzeczy:) a pancerz tygrysa w sumie nie przebity:]
Lt Ursus [ Generaďż˝ ]
Działo 76 mm jest w stanie zniszczyć Tygrysa. Działo 45 mm potenmcjalnie z bliska i tungiem też ale trzeba czasem kilku trafień i to w bok lub w tył jak to było pod Kurskiem. Nie strzelali w czołowe pancerze. Poza tym myśląc o artylerii miałem też na myśli działa 122mm, 152 oraz 203mm (ciężkie haubice ) które brały udział w ostrzeliwaniu czołgów. Wystarczyło że coś Tygrysowi zerwało gąsiennicę wśród ruskich okopów i już był stracony.

major major major [ Konsul ]
gro_oby ---> Jak by bylo 50 dzial, to by bylo b. fajnie. Ale nie jest! Bo w tym scenariuszu jest tylko 5 pukawek, z czego 2 Panzeranklopfgeräte - czyli 45-tki.
Te scenariusze w CMBB, dotyczace Kurska, powinny nazywac sie raczej: "Jatka na wschodzie", albo "Jak spalic korpus Rotmistrowa i pójsc na piwo". Bo nic sie w nich, historycznie, czy topograficznie nie zgadza.
Kłosiu [ Senator ]
Polecam scenariusz B&T - Hedgehog Hell. Mysle ze jest blizszy rzeczywistosci niz pancerne jatki w BB, a wygrana Niemcami sprawia spora satysfakcje.