GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Serie M&M, Wizardry i inne cRPG-i w trybie FPP (cz.160)

16.07.2005
09:48
[1]

Adamus [ Gladiator ]

Serie M&M, Wizardry i inne cRPG-i w trybie FPP (cz.160)

Do trzynastej części wątek ten nosił tytuł "Might & Magic VI".
Został on założony przez Adamusa jeszcze w lutym 2001 roku i jest jednym z dwóch najdłużej ciągniętych wątków w historii Gry-Online. Przewinęło sie w tym czasie przez niego sporo osób i zasób informacji o M&M VI w nim zawarty jest naprawdę imponujący. Okazało się jednak, że nie tylko o tej grze i tej serii uczestniczący w nim ludzie rozmawiają. Wszyscy jednak są miłośnikami cRPGów i to takich jak właśnie seria M&M, Wizardry, The Elder Scrolls, czy Demise. Jak zauważycie, wszystkie te gry zostały zrealizowane w starym dobrym trybie FPP, gdzie akcję śledzimy oczyma naszej drużyny. Dlatego postanowiłem trochę rozszerzyć jego temat i zapraszam do dyskusji o tych właśnie tytułach (i nie tylko ;-)).

Poprzedni watek:

16.07.2005
09:51
[2]

Adamus [ Gladiator ]

Nawet się nie spodziewałem, że mozemy zrobić wątek w 2,5 dnia :-))
A tu jedna ze śmieszniejszych rzeczy grając jednoosobowa ekipą - dyskusja z innymi członkami druzyny :-PPP

16.07.2005
12:16
smile
[3]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

haha mamy mały jubileusz :P

hmm a jak rozwijac tego biskupa??
i nie mozna np wspierac sie czarami w butelkach ??

16.07.2005
12:31
smile
[4]

DariFula [ Dari Fula ]

Soldamn ... biskupik, zależy ilu osobowy team, jak mały team (do 2 osób), wówczas dość częste awansy, więc ... trzy szkoły magii, zaś przy większym dwie szkoły magii. Przy większym teamie nie ma co liczyć na magię hybryd, tylko tak wspomagająco ją traktować. Dal bishupa najlepsza jest magia defensywna - kapłańska (gdy nie mamy kapłana w teamie) i jakaś ofensywna z czarami szybkiej śmierci na wyższych poziomach (mag, alchemik), magia umysłu (psionka) jest też rewelacyjna, ale wymusza pewien styl gry, gdzie bishup oszałamia umysł, a dwie profesje walczące z przodu ją tłuką. Z oręża fachowe są obuchy, choć mało jest godnych buław, jedynie co Diamond eyes, czy rewelacyjny Łańcuch Wampira, tyle, że są to bronie krótkiego zasięgu, więc drugi szereg bishupa trochę to eliminuje, najlepszym wyjściem okazuje się laska, chociażby znajdowana ta laska zagłady w tej jaskini, co golem pilnuje, jednak bishup jest od czarowania, a nie od walki, więc ... buławy też są niezłe ;)

Adamus ... pozdrowiam ;)

16.07.2005
12:33
[5]

DariFula [ Dari Fula ]

sorry za drugi post z rzędu ... ;)

Soldamn ... czary z proszków, butelek cechują się dość niskimi poziomami zawartych w nich czarów, z początku wprawdzie potrafią robić małe spustoszonko w szeregach wroga, ale w późniejszych fazach gry są nieprzydatne praktycznie, tylko można porzucać pod koniec tą masową zagładę, ale zabije ona góra ze 2, 3 przeciwników i to z niskich poziomów doświadczenia ... ;)

16.07.2005
12:51
smile
[6]

la fessée [ je ne taime plus ]

Soldamn ... dla bishupa jeżeli chodzi o współczynniki (nie umiejętności), to jak to profesja od magii, więc inteligencja co poziom 3 pkt., pobożność 2 pkt., zdrowie 1 pkt., - staraj się, by wszystkie trzy rozwinąć do poziomu maxymalnego 100, a dalej jak uważasz w to inwestuj ze współczynników ... ;)

16.07.2005
13:08
[7]

Adamus [ Gladiator ]

DariFula --> Soldamn gra jednoosobową druzyną :-DD. Dlatego rozwój biskupa bedzie szybki ;-). I dlatego łatwiej mu bedzie grac jak pozna troche wspomagających czarów. W zasadzie biskupa trzeba podciągnąc do momentu az bedzie mógł uzywac czaru naddczłowiek, aczkolwiek ja swojego awansowałem do 12 lev. gdzie miałem juz klka mocnych czarów ofensywnych i mogłem sobie bez trudu poradzic z duza iloscia słabszych przeciwników.

16.07.2005
13:15
[8]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

darifula---> gram solo łotrzykiem, dlatego sie pytam czy mógłbym z butelek grać :) bo bym kradł supermany, ewentualnie jakies peleryny ostrzy albo cos w tym stylu :)
w poprzednim wątku wklejałem statsy mojego łotra, mógłbyś jako wizardrowy guru obejzec je i powiedziec czy jakies bledy popelnilem:)
i jeszcze jedno gdzie moge znalezc cos co regeneruje stamine?? slyszalem ze juz w arnice, a wlasnie do niej wrocilem(slyszalem ze jakis amulet tylko dla kobiet, dla mezczyzn nic nie ma?? jesli nie to zmienie sobie edytorem postaci płeć chyba nie będzie to straszne cheatowanie :))

16.07.2005
13:17
smile
[9]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

aa i przy okazji wyprobowalem sposob o ktorym pisal katane kilkanascie watkow temu czyli zostawic slabego stworka w trybie ciągłym i przejsc na obrone :) odrazu ładnie AC podskoczylo o 2 pkty, odbicie az o 23!! i Skradanie o 3 :)

16.07.2005
20:18
smile
[10]

Belert [ Generaďż˝ ]

Hmm... nie wyobrazam sobie grania w W8 w pojedynkę .Jak się gra i czy ktoś to skończył w pojedynkę???????????

16.07.2005
20:27
[11]

Belert [ Generaďż˝ ]

Przepraszam nie doczygtałem poprzedniego wątku , a nie moge edytowac postów.Może inaczej jak się gra jedną postacią , ja grając druzyną złożoną z 4 warów ,gadgetera i chyba Pisonika jak spotkałem Pierwszy raz R'ylegh (nie wiem czy dobrze piszę) to dostałem straszny łomot.Chov Dona zabiłem , farta miałem bo za pierwszym podejsciem .Jak to jest grać w pojedynkę i na co trzeba zwrócić uwagę przy tworzneiu postaci ?

16.07.2005
23:09
[12]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

Belert---> chyba za duzo sie lovecrafta naczytales:)

16.07.2005
23:21
smile
[13]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Hyhy.. mi też się od razu z Lovecraftem skojarzyło:P

Belert --> Tak w skrócie, to grając jedną postacią naprawdę zaczynasz doceniać Żywotność i wynikającą z niej ilość Wytrzymałości:)

16.07.2005
23:23
[14]

Sinic [ ]

Belert -->
Postac sie tworzy jak do druzyny. Jak najlepsza ;)
Z tego co pamietam to chyba wszystkie klasy byly juz probowane do solowek. Oczywiscie glownie przez DariFula, ktory w ogole przekonal wszystkich ze cos takiego jest mozliwe :) A najlepsza jest chyba mixt lotrzyk/biskup. Do tego jeszcze warto dodac np ninja dla krytykow na 1 lvl.
Ja osobiscie probowalem zrobic wielka postac. Jednak szczerze mowiac to o wiele wiecej exp sumarycznie zrobilem grajac druzyna. Po prostu juz ponad 30 lvl mialem swojego lotrzyka wyszkolonego na maxa i wlasciwie juz nic nie potrzebowal. A mnie pociaga wlasnie rozwoj postaci. Wszystkie umiejetnosci na niemal 100. Zmienialem juz wczesniej bron tylko po to by wyszkolic nowa umiejetnosc. Walczylem np tylko lukiem czy proca. Ale w koncu nawet ta mozliwosc sie skonczyla ;)
W sumie to jakos znow zauwazylem ten watek i cos mnie zaczyna ciagnac do Wiz8 :)

16.07.2005
23:26
[15]

Belert [ Generaďż˝ ]

Hmm... no cóz dałem caiała z tym R'ylegh co prawda to fanem zażartym Lovecrafta jestem :)
W kazdym razie mieli skrzela :)
Tzn. mam rozumieć że skojczyliście gre grając jedną postacią?

16.07.2005
23:30
smile
[16]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Belert --> Zapewne chodziło ci o Rynjinów. Mi się udało ukończyć Wiz8 solo Samurajem. Paroma innymi Solosami dotarłem do Arniki lub Tryntonu i dałem sobie spokój. Była też nieszczęsna próba gry solo Biskupem na najnowszym Modzie do Wiz8, ale to możemy pominąć:)

16.07.2005
23:34
[17]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

Mac---> opowiedz cos o tym modzie on utrudnia czy ulatwia gre?? i oplaca sie go wogole instalowac??

16.07.2005
23:40
smile
[18]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Soldamn --> No na pewno nie ułatwia:) Deathstalker's Mod 1.6 dodaje mnóstwo nowych przedmiotów, odmian potworów oraz kilku nowych NPCów do rekrutacji.

Już na początku gry, zamiast krabów spotykamy na swojej drodze zombiaki, Mylesa można spotkac już w Klasztorze i co ciekawe, porzucił on karierę złodzieja, na rzecz majsterkowania :P
No generalnie większość przedmiotów i potworów jest nie tam, gdzie być powinna.

Na pewno warto go wypróbować, ale nie do gry solo bisupem:)

16.07.2005
23:46
[19]

Sinic [ ]

Wow, watek juz podwieszony i trzeba tutaj zagladac czesciej. Gdzie mozna ten mod sciagnac? No i czy jest wersja pl? Jakos mam co do tego zle przeczucia. A w angielska to poki co w cRPG nie ma dla mnie sensu. Jesli polska to z pewnoscia czas najwyzszy odkuzyc Wiz8 :)

16.07.2005
23:59
[20]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Sinic --> Hmm.. mod jest po angielsku, ale bez problemu można go zainstalować na polską wersję, a wtedy zdaje się jedynie nazwy broni oraz ich opis jest po angielsku.. no być może coś jeszcze, w każdym razie większość rzeczy pozostaje po naszemu:)

17.07.2005
00:01
[21]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

ja myslalem ze ty mowisz o modzie flamestryke'a, bo o ten mi głównie chodziło :)

17.07.2005
00:02
[22]

Sinic [ ]

Mac --_
Dzieki wielkie. Juz poszukalem sobei po googlach i moge stwierdzic ze polska strona jest slabo reprezentowana. Ogolnie to zawsze angole maja lepiej. Chyba sie bedzie kiedys trzeba jednak przekwalifikowac ;))

17.07.2005
00:19
[23]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Soldamn --> Falmestryke'a też kiedyś próbowałem (bodajże FlameFinalMod), ale był znacznie uboższy od Deathstalkera. Aczkolwiek nie jestem pewien czy to była najnowsza wersja.

Sinic --> A zapomniałbym jeszcze o tym, że w modzie pozmieniano przydział czarów do poszczególnych klas. Nie zdziw się, kiedy kapłanem, będziesz mógł rzucić jakiś czar należący wcześniej do magów:)

17.07.2005
00:22
[24]

Mac [ Sentinel of VARN ]

O dopiero teraz zauważyłem, że najnowszy mod Flamestryke'a nazywa się 'New mod', a nie "Final Mod'.. i zajmuje ponad 7 MB!! Ja chyba jednak poczekam na niezbugowaną wersję:)

17.07.2005
11:13
[25]

Sinic [ ]

Mac -->
W sumie kaplanem gralem tylko na poczatku przygody z Wiz8 i nie za bardzo go pamietam, wiec mnie nie zdziwi ;) pozniej go zmienilem na biskupa i przy nim juz zostalem.
Jakis czas juz odpoczywam od Wiz8 i nawet nie wiedzialem nic o modach. A tu sie okazuje ze sa az dwa. Z wypowiedzi wynika ze jeden z nich zbugowany, wiec trzeba ten drugi instalowac i zaczynac grac :) Zmiana statystyk broni na angielskie to nie problem. Jesli dialogi sa nadal polskie to nie bede sie musial meczyc i spokojnie mozna grac. Inna sprawa ze akurat w Wiz8 juz wlasciwie nie musze nawet czytac dialogow ;) Aczkolwiek co nieco zdarzylem jednak pozapominac.
Do solowek raczej nie wroce, tym bardziej w modzie. Mam ochote na pogranie spokojne pelna druzyna. Z dodatkiem NPC zreszta. Podstawa to wynalazca i bard. I moze dobiore ich z NPC. Saxx jest niezly, a sprobowac mozna i Mylesa. Tylko on mial duze utrudnienia z tego co pamietam do lokacji. Zostalo to w modzie tez zmienione? Nie chcialbym sie przy wiekszosci lokacji z nim meczyc.

17.07.2005
11:54
[26]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Sinic --> Niestety nie wiem. Mylesa wywaliłem, bo miałem już jednego wynalazcę w drużynie. Nie miałem też okazji zwiedzić bazy Umpani i nie wiem, czy Saxx jest nadal Bardem i czy w ogóle tam się znajduje:)

17.07.2005
14:08
[27]

Sinic [ ]

Mac -->
Nie byles w bazie Umpanich? To z pytaniami o mod chyba jednak nie do Ciebie sie kierowac? ;)
Bez barda i wynalazcy w sumie sobie porzadnej druzyny nie wyobrazam. Ale jednak Saxx powinien zostac w bazie, chyba ze go calkowicie zlikwidowali, co wydaje sie malo prawdopodobne raczej. Jednak rzeczywiscie nie musi byc bardem. Moze zaczynajac grac zrobic pelna druzyne z tymi postaciami, polazic po lokacjach i wtedy ewentualnie pobawic sie z dodatkowymi NPC. Niemal nigdy nie gralem taka 8-osobowa druzynka. Ale do rozrywki to sie wydaje idealna teraz. Gra latwa, prosta i przyjemna. :) Zadne tam solo trudy ;)
A propos to juz podstawka miala taka ilosc zabawek dla wynalazcy ze i dwoch by sie pozywilo ;) Nie mowiac juz o jego strzelbie. A moze mod dodal jakies mu urzadzenia. Wtedy i trzech by znalazlo zajecie ;)

17.07.2005
16:17
[28]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

hmm jestem w trynton, wybieram sie na bagna, lvl 11 caly czas, do 12 potrzba bylo 800k doswiadczaenia, ja mam 2,2 mln xp. i teraz pytanko Dac bishopa czy dalej leciec Łotrzykiem?? podejzewam ze tyle xp to jest okolo 3-5 lvli i nie wiem co robic :/ need help. A moze wziasc jakas inna postac magiczna?? psionik, alchemik, kaplan albo cos w tym stylu?? bo chcialbym trochepodniesc moje zdolnosci w walce przeciw czarom, gdyz obecnie sa strasznie mizerne (czary mnie rozwalaja bardzo szybko) i jeszcze jedno :) czym sie zdejmuje bron z klątwą ??

17.07.2005
17:09
[29]

Sinic [ ]

Soldamn -->
Klatwe zdejmuje biskup (ma taka umiejetność) lub czar zdjecia klątwy dostepny rownież min dla biskupa. I nie jestem pewny czy dobrze zrozumiałem. Klątwa jest zdjeta tylko czasowo. Mozesz zabrac przeklęty przedmiot. Jednak posiada on nadal klatwe i jak go załozysz to znów trzeba to powtórzyć. Na stałe zdjac sie nie da.

I naprawde radze wrócić do Arniki i podbic troche lvl i umiejetnosci. :)

17.07.2005
18:21
[30]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

Sinic----> na oko mam level 15-18 wiec to nie jest nisko, poprostu jeszcze nie awansowalem, i sie zastanawiam jak to awansowac:)

17.07.2005
18:27
smile
[31]

Adamus [ Gladiator ]

Soldamn --> Na pewno bedzie Ci łatwiej jak zrobisz sobie biskupa i podciagniesz go o kilka poziomów. Takie czary jak tarcza, zbroja, leczenie i wytrzymałość oraz nadczlowiek są naprawde bardzo przydatne i nie raz jakby nie one to przegrałbym walke.

17.07.2005
18:45
[32]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

ok sprawdziłem. mam 4 lvle w zapasie (do 15) i jedyna profesja jaka moge wybrac jest Łotrzyk, reszty nie moge bo mam za niskie statsy. zadnej magicznej profesji nie zdobęde w przeciagu tych 15 lvli wiec jestem zmuszony do łotra z butelkami :)

17.07.2005
18:49
[33]

Sinic [ ]

Z całą pewnością biskup jest bardzo przydatny. Teraz władować wszystko w kilka poziomów dla biskupa i znów łotrzyka szkolić. Ale później, na wyższych lvl, opłaca sie jeszcze wracac do biskupa tylko dla szkolenia magii. Wtedy juz nie chodzi tyle o awans tej klasy, ile o wyszkolenie magicznych zdolnosci. Ja osobiscie zawsze ładuje biskupowi do wszystkich szkół. Nawet w drużynie jestem w stanie go w ten sposób podszkolić wysoko w każdej dziedzinie, tym badziej solo. Po prostu czasem sen to zdrowie ;) Szczególnie jak gdzies czekam. Po pobudce wywalić cała manę najpierw, dopiero mozna iśc spac ;) Chociażby zawsze mam dla niego coś do identyfikacji. Nawet jak mu sie identyfikacja nie uda to skill rosnie. A o to chodzi. :)

17.07.2005
18:52
[34]

Sinic [ ]

Soldamn -->
No to masz lekki problem :) Podnieś lotrzykowi te poziomy inwestujac do cech biskupa. W Arnice dalej tlucz expa. W sumie do casu przejsca na Ascension to najlepsze miejsce do tego. Szczególnie dla gry solo, gdy sobie z silnymi przeciwnikami nie poradzisz sam. A tam masz gotową "druzyne".:)

17.07.2005
19:04
[35]

Adamus [ Gladiator ]

Soldamn --> No to nie bedziesz miał lekkiego, zycia, oj nie będziesz ;-P. Z tego co pamietam to "czystym" łotrzykiem grał tylko DariFula i mocno sie męczył.

17.07.2005
19:16
smile
[36]

Adamus [ Gladiator ]

Rzuciłem okiem na strone Nicolas Games i Metalheart: Replicants Rampage znów przesunieto wydanie tym razem z 1 na 22 sierpnia. To juz chyba siódme przesunięcie. Taka sama zreszta polityka jest w pieprzonym Playu, gdzie wypuszczenie The Fall: Last Days of Gaia też było juz przesuwane kolo 10 razy :-/ ciekawe, czy tym razem ten termin 20 sierpnia zostanie dotrzymany. Jeżeli jeszcze wyjdą zapowiadane na podobny termin Boiling Point: Road to Hell i The Bard's Tale: Opowieści Barda to przydzie sie za kieszeń trzymac i nie wiadomo w co tu będzie grac :-PPP. W sumie koło 400 zł i ładych kilkaset godzin grania :-PPPP

17.07.2005
20:56
smile
[37]

Belert [ Generaďż˝ ]

Sicnic i Soldman : widzę że niewiele wiem o wizardrach.:)
Asamus: nie lubie gier od playa , niedawno mialem taka jedna Kult: heretic kingdom, i no coz nie mam super extra sprzetu ale alt. 1700 i GF440 skapitulowaly. Plansza główna wczytywała sie ok 10-15 min. A żeby juz sprawę dobić to chyba nie odpalila karta grafiki ,oczywiście wszelkie czary nie pomogły i trzeba było ja usunąć.A i to trwało z 15 min. Krótko mówiąc ja poczekam aż ktoś to przetestuje i dopiero wtedy kupie.

17.07.2005
20:58
smile
[38]

Belert [ Generaďż˝ ]

przepraszam wróciłem dopiero z pracy i udało mi się poprzekręcać wasze nicki ,Sorry :(
Oczywiście miało być : Sinic i Adamus
:((

18.07.2005
10:07
smile
[39]

Adamus [ Gladiator ]

Belert --> Ja równiez nie przepadam za tym wydawcą, ale wszystko wskazuje na to, ze gra ta bedzie niezła. Zwłaszcza dla miłośników Fallouta i klimatów postapokaliptycznych szykuje sie tu prawdziwa gratka. Musze przyznać, że jakos nie mogłem sie przekonac do Fallouta :-D. Raz, ze nie ten klimat (zdecydowanie wolę fantasy), dwa nie ten widok :-DDD (preferuje FPP) i podchodziłem do niej kilka razy, ale jak juz raz sie przekonałem to przeszedłem ją 4 (cztery :-PPP) razy. Druga gra która tez ukonczyłem cztery razy to M&M6 :-)))

18.07.2005
10:09
smile
[40]

Adamus [ Gladiator ]

A co do Kultu, to w tym, ze chodzi ona tak jak chodzi nie ma winy Playa, a tylko producenta i niedopracowanego silnika :-PPP

18.07.2005
12:52
[41]

Piotrek [ Generaďż˝ ]

Ten Metalheart to może być rzeczywiście fajna gra. Graficznie przypomina Fallouta oraz może trochę Arcanum. Akcja rozgrywa się co prawda na innej planecie, ale już po screenach widać, na czym wzorowali się autorzy. Wczoraj pograłem sobie kilkanaście minut w demu i wrażenia są raczej pozytywne. Ciekawym pomysłem jest dwójka głównych bohaterów. Trochę denerwujący wydał mi się interfejs, niezbyt to wszystko było wygodne... Nie spodobało mi się również to, że gra jest jakaś taka wolna, tzn postacie poruszają się po mapach koszmarnie wolno, tury przeciwników są bardzo długie. Plusy: duża ilość współczynników, system implantów (dużo ich można sobie wszczepić, na początku znajdujemy np. mechaniczne kolano czy coś takiego), twarze postaci nie wyglądają tak tragicznie, jak na screenach, w grze prezentują się wiele lepiej, mamy dwa sloty na broń, między którymi można się przełączać. A kim są nasi pierwsi przeciwnicy? Oczywiście zmutowanymi skorpionami :P
Nieco gorzej może być z drugą grą - The Fall. Na forum już ktoś pisał, że jest ona tragiczna. Miejmy nadzieję, że wydanie niemieckie było po prostu betatestem, a wersja, którą my dostaniemy, będzie już w porządku...

18.07.2005
13:27
smile
[42]

Adamus [ Gladiator ]

Piotrek --> The Fall ma wyjść w wersji rozszerzonej z zaimplementowanymi wszystkimi patchami jakie do tej pory zostały wydane. Jakis czas temu obejrzałem sobie filmik z gry i musze powiedziec, że wygląda ona bardzo obiecujaco.

18.07.2005
17:53
smile
[43]

Monastor [ Centurion ]

Ja za to wczoraj nabyłem Noc Kruka i powtarzam Gothic II z zainstalowanym dodatkiem... Zamierzam grać magiem ognia, a potem wody (z tego co gadają NPCe to chyba możliwe :) )... Podobno mag to najcięższa postać do grania w Gothic... Rzeczywiście... Nie mam jeszcze żadnych run i niepotrzebnie wrzuciłem punkty nauki w alchemię i manę... Dostaję baty nawet od ścierwojadów :) To bardzo dobrze bo Gothic II bez nakładki był aż za prosty ;) Widać od razu, że potwory są lekko wybyczone.

Mam nadzieję, że wszystko zostało należycie zrobione i nie uda mi się zawalić jakiegoś ważnego questa związanego z fabułą dodatku... Byłoby głupio stracić kilkanaście godzin żeby przekonać się o tym, że rozszerzenie jest bezużyteczne... i to z powodu dziwnego błędu na początku gry.

18.07.2005
18:37
smile
[44]

Piotrek [ Generaďż˝ ]

Adamus --> To nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na The Fall :)

Monastor --> Nie do końca zgodziłbym się z tym, że Gothic 2 był prosty. Początek do najłatwiejszych raczej nie należał. Za to później rzeczywiście robiło się łatwo. Walki ze smokami były banalne, zaś sama końcówka już nieźle przesadzona, prawie nic nie mogło ruszyć bohatera :/ Wydaje mi się, że pierwsza część była odrobinę trudniejsza.

18.07.2005
19:01
smile
[45]

Monastor [ Centurion ]

Piotrek --> Masz trochę racji... Gra robi się z upływem czasu coraz łatwiejsza... a końcowy przeciwnik to porażka... Niby potężny a wystarczą trzy czary, śmierć na miejscu za cenę trzech zwojów (jedyne wymaganie to 40 pkt. many i parę miksturek leczniczych :) )... Grę psują też czary Paladynów... 600 punktów obrażeń jednym uderzeniem... Przegięcie.

18.07.2005
19:11
[46]

DarkStar [ PowerUser ]

kogo polecacie przylaczyc do druzyny? mam goscia z nieograniczona identyfikacja przedmiotow + 5% doswiadczenia i babeczke +10% expa wiecej. chodzi oczywiscie o MiM7:)

18.07.2005
19:37
[47]

Katane [ Useful Idiot ]

Zmien babeczke na Instruktora (+15% expa) i bedziesz mial najlepszy IMO zestaw NPCow.

18.07.2005
20:55
[48]

Sinic [ ]

A nie lepiej +10 i +15 expa i rozwinąc jakiejś postaci identyfikację do experta? Traci sie kilka marnych pkt zaledwie do tego i można identyfikowac bez ograniczeń.

18.07.2005
21:13
[49]

DarkStar [ PowerUser ]

gdzie mozna znalezc instruktora?

18.07.2005
22:01
[50]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

DarkStar----->>> W dowolnym miejscu, SERIO. Tajemnicą wszystkich części M&M jest losowe przydzielanie NPC do lokacji (odbywa się w momencie wejścia do lokacji, ale także wczytania save'a. Dotyczy to także asortymentu sklepów i.... i tak nieprzyzwoicie zaspoilerowałem.

18.07.2005
22:12
[51]

DarkStar [ PowerUser ]

... i skrzynek:)

dziekuje wszystkim:)

18.07.2005
22:35
[52]

DarkStar [ PowerUser ]

a co powiecie na dwoch instruktorow?:)

18.07.2005
22:53
[53]

Sinic [ ]

2 instruktorów do expa nie da bonusu lub nawet nie da sie zatrudnić. Kazdy rodzaj moze byc max po 1 w druzynie.

Nauczyciele i instruktorzy sa losowani po każdym wczytaniu zapisu gry od nowa dla lokacji. Jednak instruktora do expa nie znajdzie sie w każdej lokacji z tego co pamietam. Sa raczej na pewno w Avlee. Co do innych lokacji zupełnie nie pamietam.

18.07.2005
22:59
[54]

DarkStar [ PowerUser ]

udalo mi sie zatrudnic drugiego instruktora, ale jak sprawdzic czy daje procent expa?

18.07.2005
23:02
[55]

Sinic [ ]

A w ogóle to dzis kupiłem CDA dla MM9. W sumie z tego watku wynika że da sie grac :)
Mam teraz 7,8 i 9. Ale grałem tylko w 7 i nie wiem kiedy znajde czas na reszte ;)

18.07.2005
23:03
[56]

Sinic [ ]

Nie daje bonusu drugi na pewno. I zobaczysz to chyba w statystykach postaci. Nie bedzie wykazywał tych dodatkowych 15%. Bedziesz mial tylko 15 z jednego instruktora.

18.07.2005
23:21
[57]

DarkStar [ PowerUser ]

W statystykach postaci nie moge znalezc takiej informacji, ale sprawdzilem empirycznie i masz racje Sinic - drugi instruktor nie daje expa.


jeszcze dwa pytanka:
moim magom brakuje many, moze powinienem zainwestowac w medytacje?
czy czar heroizm dziala rowniez na obrazenia zadawane przez magow?
czy skille typu medytacja mozna trenowac do mastera bez zostania czarownikiem?


wkurza mnie to, ze master trainer learning siedzi w Nighon. z tego co pamietam trafia sie tam po 3/4 gry:\

18.07.2005
23:32
[58]

Monastor [ Centurion ]

W MM7 żadne bonusy (z wyjątkiem odporności na magię) się nie nakładają... Cały twój ekwipunek może dawać bonus intelektu, ale działać będzie tylko najpotężniejszy przedmiot. To samo z instruktorami.

>czy skille typu medytacja mozna trenowac do mastera bez zostania czarownikiem?
Dziwne pytanie... Wszystko masz podświetlone w menu... Rozwijasz okienko danej umiejętności i patrzysz... Biały kolor oznacza, że daną umiejętność możesz posiąść, żółty oznacza, że wymaga ona awansu, zaś czerwony mówi, że nigdy jej nie opanujesz.

18.07.2005
23:37
[59]

Katane [ Useful Idiot ]

Darkstar -->

moim magom brakuje many, moze powinienem zainwestowac w medytacje?

To pomocne, ale niekonieczne, mi zawsze wystarczala medytacja na poziomie expert z 4 pkt.

czy czar heroizm dziala rowniez na obrazenia zadawane przez magow?

Jesli te obrazenia sa spowodowane uderzeniem kijem/sztyletem, to owszem.

18.07.2005
23:48
[60]

Sinic [ ]

W sumie to magowie przez duża część gry najlepiej sie sprawdzaja jako łucznicy. Tak jak i reszta druzyny. Przynajmniej ja tak robiłem walcząc głównie ta bronia i czary ofensywne traktując jedynie pomocniczo. Gdy magia ofensywna zaczyna być bardziej przydatna to i mana juz jest w duzej ilosci dostepna. Na łuki nakładasz cechę ognia i masz bardzo dobra broń na róznych przeciwników ze zwykłego nawet.
A do Nighon można sie dostac całkiem szybko. Zwój niewidzialności i przechodzisz tunele. A zwoje takie mozna uzyskac juz chyba z całkiem słabych kamyków.

18.07.2005
23:49
[61]

Piotrek [ Generaďż˝ ]

DarkStar --> Do Nighon można trafić w miarę szybko. Przydałaby się tylko niewidzialność, np. ze zwoju :)

18.07.2005
23:52
[62]

Sinic [ ]

A co do bonusów. Inteligencja itp sie sumuje. Nie sumuja sie bonusy do pułapek, magii itp zdolności postaci. Chyba ogólnie do cech sie sumują a do umiejętności nie.

19.07.2005
08:50
[63]

Monastor [ Centurion ]

Sinic --> Każdy kogo zapytasz ma inne zdanie na ten temat ;)
Sprawdzę jeszcze w pewnych źródłach... najprawdopodobniej masz rację.

19.07.2005
10:32
smile
[64]

Adamus [ Gladiator ]

Widze, że sporo osób zabrało sie za M&M7 :-P Ja wczoraj awansowałem na 30 lev moja druzyną i zaczynam się przymierzać do przejścia na strone ciemności :-PPP.

Ale coś Dziadka tu ostatnio nie widać. A przecież Wizardry 8 tez troche odżyły a On jest wybitnym fanem tej gry :-).

No i ja Mr.Kalgan i Dziadek jak tu jesteśmy to nieźle zawyżamy średnia wiekową :-PPP. Do spólki mamy ponad 150 lat :-PPPP

19.07.2005
12:46
[65]

OldDorsaj [ Pretorianin ]

Adamus--->trochę mnie pocieszyłeś,bo czułem się tu też trochę jak dziadek ze swoimi 44 :)...acha i dzięki wielkie za przypomnienie o Demise,znalazłem pudełko i zainstalowałem-gram od 10 dni kazdą wolną chwilę.W związku z Demise mam jedno pytanie dotyczące gildii i penalty za przynależność do więcej niż jednej-na początku miałem słabe statsy wiec oprócz thiefa reszte musiałem zrobić artisanami i po pewnym czasie dopiero przyłączyłem sie tam gdzie chciałem.Mam przykładowo Explorera 58 lvl,poprzednio Artisan 16 lvl-penalty pokazuje 0.01 non stop i wydawało by mi sie że to jest małe penalty,ale wyskakuje co kilka leveli remind o penalty i szczerze tego za bardzo nie rozumie o co chodzi-czy mam grać spokojnie dalej explorerem czy musze podciągnąć artisana?

19.07.2005
15:23
[66]

Adamus [ Gladiator ]

OldDorsaj --> WITAJ W KLUBIE 40-sto i 50-cio LATKÓW:-ppp - to we czwórke mamy prawie 200 lat - Chyba załozymy jakąs partie geriatrycznych miłośników cRPGów :-))). Aczkolwiek jak grałem w WoWa to spotkałem tam sporo starszych od siebie, ale amerykanie w kazdym wieku graja w gry komputerowe :-))).
A co do Demise, to o ile dobrze pamietam im wieksza róznica pomiedzy poziomami, to tym wieksze penalty.

19.07.2005
21:33
smile
[67]

Monastor [ Centurion ]

Proszę Pana --> W MM7 można grać niemal w nieskończoność... Sam już straciłem rachubę, ale było z 50 :D

PS
Zaczynam się tu czuć jak dzieciak :/ ;)

19.07.2005
23:04
[68]

OldDorsaj [ Pretorianin ]

no ja mam nadzieję że za 20-30 lat dalej będę grał w cRPG i nie znudza mi się tak jak przez ostatnie 20 lat-tzn. gry,bo cRPG niestety tyle nie gram-pierwsza prawdziwa to Daggerfall-a zaraziłem sie do statystyk i leveli przy Diablo :).co do Demise to troche mi nie pasuje że przy innej postaci gdzie różnica lvl jest mniejsza pokazuje .035,a przy większych .01-więc chyba wynika z tego mniejsze penalty przy większej różnicy lvl-chyba że czegoś dalej nie rozumiem.

19.07.2005
23:09
[69]

OldDorsaj [ Pretorianin ]

Adamus--->acha i mam nazwę-Roleplajowa Partia Geriatryków :)

20.07.2005
00:28
smile
[70]

DarkStar [ PowerUser ]

mam lepsza: czterej crpgowi tetrycy:)


ale fajnie mi sie pyka w MiM7:) kurcze gralem w to z 7 lat temu i wtedy grafika mnie powalila:) teraz jak wyladowalem na wyspie, to myslalem ze spadne z krzesla, w ogole nie moglem odnalezc sie wsrod tych bitmapek:P zagryzlem wargi, przeszedlem wyspe i przypomnialem sobie, ze grafika to nie wszystko. ma gierka klimacik, fajny rozwoj postaci, a po kilku godzinach wyglad przestaje miec znaczenie:) gralo by sie i gralo, niestety trzeba wstawac rano do roboty:P

OldDorsaj --->
moj 50 letni ojciec wszystke Sacredy, Diablo i inne Dungeon Siegi zna na pamiec:P obecnie rypie w Disciples i Cywilizacje III, ktora dalem mu miesiac temu:)

20.07.2005
08:11
smile
[71]

Adamus [ Gladiator ]

OldDorsaj --> DOBRE :-PPPP - RPG - Roleplajowa Partia Geriatryków :-PPPP

20.07.2005
08:21
smile
[72]

Adamus [ Gladiator ]

Moja przygoda z grami zaczęła się kupę czasu temu. Najpierw były automaty w salonach gier. Wiadomo, różnego rodzaju bilardy i jedna gra która kosztowała mnie majątek. Symulacja łodzi podwodnej. Coś niesamowitego. Biorąc pod uwagę że działo się to na przełomie lat 70/80 gra była kapitalna. Przed oczyma miało się okular peryskopu i patrząc przez niego na czarno-białym ekranie widać było płynące sylwetki okrętów, które należało zatapiać torpedami. Najwięcej punktów można było zdobyć trafiając ścigacz, od czasu do czasy śmigający skrajem ekranu. Zdaję sobie sprawę że teraz to jest śmieszna gra, ale wtedy samo dopchanie się do tego automatu było nie lada wyzwaniem. Natomiast w gry komputerowe pogrywam od ponad dwudziestu dwóch lat, z tego ponad osiemnaście "profesjonalnie", to znaczy od czasu jak sobie kupiłem własny "komputer" (nie wiem co prawda czy Timexa 48 można tak jeszcze nazwać, stąd ten cudzysłów przy słowie komputer). Przestałem wtedy być ograniczony tym, że kumpel śpioch, stwierdzał nagle, iż wczesna jeszcze godzina 2 czy 3 po północy zmusza go do zapadnięcia w letarg i chętnie by widział jak dokonuję ewakuacji z jego mieszkania. Dziwny był z niego człowiek, bo jak kiedyś okupowałem go przez tydzień, męcząc jakąś zręcznościówkę, to później długi czas udawał, ze go nie ma w domu:-))) Miał chłop farta, stary marynarz (w tamtych czasach to była niezła fucha) przywiózł mu z rejsu ZX Spectrum i czasami dał pograć innym (miał dobre serce i na szczęście dla kolegów nie bardzo go bawiły gry). Właśnie u niego odkryłem grę która spowodowała to, że zostałem maniakalnym graczem. Dla niej zresztą kupiłem w roku 1987 swój pierwszy "komputer" za niebagatelna sumę jak na owe czasy 103.000 zł. Było to tak skromnie licząc koło trzech - czterech średnich pensji (jaką maszynę można by dziś kupić za cztery pensje?) Ciekawi Was pewnie co to była za gra? Posiadacze ZXów pewnie pamietają - to była Knight Lore. Chyba pierwsza gra która oferowała pseudo trójwymiarową grafikę, Do jakiego gatunku ją można by dziś zaliczyć? Chyba do labiryntówek z elementami przygodowymi. Wcielaliśmy się w postać rycerza na którego zły czarnoksiężnik rzucił czar zamiany w wilkołaka. W dzień był człowiekiem a w nocy zamieniał się w tą krwiożerczą bestię. Mieliśmy czterdzieści dni i nocy na spenetrowanie labiryntu zbudowanego z ponad stu komnat, wypełnionego przeróżnymi stworami i zagadkami. Należało odnaleźć salę gdzie w wielkim garze warzył się napój, który pozwoliłby zdjąć czar z naszego bohatera, a następnie przemierzając korytarze odnajdywać składniki potrzebne do wykonania tej mikstury. Do dziś pozostaje pod wrażeniem jak programistą udało się stworzyć takie gry zajmujące tylko 48 KB pamięci. Spędziłem nad nią wiele nieprzespanych nocy i później niewiele gier potrafiło mnie tak uzależnić. Następną gra o której muszę powiedzieć i która ukształtowała mój światopogląd gier komputerowych był Dungeon Master. Wymieniłem w międzyczasie Timex'a na Commodore a następnie na Amigę. Jeden z kolegów zareklamował mi właśnie DM. I znów były nieprzespane noce, penetrowanie lochów wypełnionych potworami, a do tego rysowanie mapy na kartce papieru w kratkę. Dzieki niej zostałem wielkim miłośnikiem cRPGów i pomimo tego, że od czasu do czasu lubię sobie pograć w jakąś dobrą strategię, przygodówkę czy grę FPP rzadziej TPP, już na zawsze zostanę zatwardziałym fanem tego gatunku gier komputerowych. :-)

20.07.2005
10:54
[73]

OldDorsaj [ Pretorianin ]

No ja zacząłem później niestety-nie miałem wcześniej po prostu na czym grać,choć miałem kumpla z ZX to niestety nie znałem go aż tak dobrze żeby u niego przesiadywać.Kupiłem o wiele później Atari 64 o ile pamiętam dobrze nazwe,a dopiero sporo później dostałem IBM 286,który dalej stoi u mnie w firmie jako podstawa pod monitor :).Na nim dopiero zacząłem "porządnie" grać.O cRPG wtedy nawet nie słyszałem-grałem wszystkie dostępne FPS-y z Wolfensteinem 3D na czele i RTS-y(Dune!!!).Następny był od razu Pentium 75 i znów to samo-wreszcie mogłem zagrać w Doom-y i C&C.Poza tym Tomb Raidery itp.No i kumpel przyniósł Diablo,do którego podszedłem lekko zjeżony-no i się zaczęło.Jak pisałem zakochałem sie w statystkach,levelach i tonach przedmiotów znajdywanych po walce-zacząłem szukac innych i trafiłem na Daggerfalla.Zaraziłem 2 innych kumpli i graliśmy dziennie pzrez kilka miesięcy-osobno by dziennie pzrzez kilka godzin wymieniać wrażenia z dnia grania.Nie miałem nikogo kto poradziłby mi wtedy inne cRPG,więc ominęły mnie wszystkie dawne hity czego do teraz żałuję.Tak jak Adamus lubię dalej FPS-y,ale już nie RTS-y jak odkryłem HoMM 2 i strategie turowe(to chyba druga gra która mnie powaliła na lata-potem HoMM3).CRPG to jednak też dla mnie numer 1.

20.07.2005
11:32
smile
[74]

AQA [ Pani Jeziora ]

O, jaki przemiły temat :) A ja, chciaż jeszcze "dziadkiem" nie jestem :), też zaczęłam od ZXSpectrum, u trochę starszego kolegi (pewnie jest teraz właśnie w "dziadkowym" wieku :)); Pierwszą grą, jaką dorwałam, był Robin in the Woods: wędrówki po lesie od lewej do prawej i prawej do lewej i "ciukanie" dzików, żołnierzy Sir Guy'a, złowrogich drzew i innego tałatajstwa :); potem był Commodore64 i głównie Pirates! (ściągawkę, kiedy i gdzie zawinie Flota Skarbów i Srebrny Pociąg miałam przypiętą nad monitorem:)) i tak zostało przez dłuuugi czas, aż do jakiegoś 1994 roku, kiedy to dostałam pierwszego własnego pieca (P100, yeah !:)); No a potem zaczęły się MM-y i cała reszta cudeniek :)

20.07.2005
12:12
[75]

Adamus [ Gladiator ]

AQA --> Pamietam, tez w tę gre pogrywałem i w jszcze przynajmniej w sto innych :-P. Specjalnie dla Ciebie dla przypamnienia obrazek :-DDD

A pamietacie wgrywanie z magnetofonu plików do pamięci i obserwowanie z niepokojem pasków snujących sie po ekranie i wsłuchiwanie sie w piski płynące z głosnika? I jaki człowiek był wkurzony jak pojawił się napis ERROR :-PPP

20.07.2005
12:16
smile
[76]

AQA [ Pani Jeziora ]

Adamus ---> aż mi się łezka w oku zakręciła :))

A nagrywałeś gry z radia ? To dopiero była partyzantka :))

20.07.2005
12:21
[77]

Adamus [ Gladiator ]

AQA --> Chyba w jakiejś audycji dla harcerzy puszczali :-PPP. Ale ja miałem układy z jednym gościem z bazaru :-PPP i nie miałem z grami problemów :-DDD

OD RAZU MÓWIE - WTEDY TO NIE BYŁO PIRACTWO I NIKT TEGO NIE ŚCIGAŁ :-D

20.07.2005
12:29
smile
[78]

AQA [ Pani Jeziora ]

Adamus ---> harcerze mają blisko do partyzantów :)))) może nawet do piratów ?:)))

Coś mi się przypomniało, ale nie do końca :) Może pamiętasz taką grę, w której pływało się po podwodnych jaskiniach (?) łodzią podwodną (albo innym ustrojstwem), a w tle leciała Toccata i fuga Bacha ? Nie pamiętam tytułu :)

A na granie w "pracującego" Kaczora Donalda, to pewnie już za duży byłeś, co ?:))) *też nie pamiętam tytułu gry*

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-20 12:27:57]

20.07.2005
13:30
[79]

Adamus [ Gladiator ]

AQA --> Ta gra z muzyką Toccata i fuga Bacha, to chyba nie była na Spectruma :-)), bo z tego brzęczka nic przypaminającego muzykę sie nie wydobywało ;-P. Aczkolwiek jak przypamne sobie dzwieki z pierwszych PCtów, to chyba ZX miał jednak lepsze :-)).
Tej drugiej gry tez sobie nie przypominam, kaczor Donald i to pracujący? Pamietam jedną grę gdzie kierowało sie postacią przypominajaca kaczke - Gypsy ale to była pseudo trójwymiarowa przygodowa zręcznościówka, bardzo podobna do Batmana i Head over Heels.

20.07.2005
15:27
smile
[80]

AQA [ Pani Jeziora ]

Adamus ---> w grę z łodzią podwodną grałam na jakiejś yamasze (nie pytaj dalej, co to za komputer był :))); dżwięk szedł na magnetofon, który był w bliżej mi nie znany sposób podłączony do tego cuda; po prostu bajerancki sprzęt :))

A Kaczor Donald naprawdę pracował; gra się nazywała, znaje się, po prostu Donald Duck: kaczor rabotał przy taśmie, na poczcie i gdzieś tam jeszcze; jednak ideą gry była raczej nie praca (typu "ciężka praca się opłaca":)), a płaca; dla Kaczora po wypłacie przewidziane były różniste atrakcje w parku zabaw, czy czymś podobnym; )

Żałuję, że byłam w tamtym czasie za młoda raczej na porządne RPG (wczesne Bard's Tale-e, Ultimy, MM-y); z resztą moja przygoda z tym gatunkiem zaczęła się od planszowej Magii i Miecza (jeśli nie liczyć Pirates!, bo to przecież najprawdziwszy, chociaż prosty w konstrukcji, 'erpeg" :)

20.07.2005
16:05
smile
[81]

Adamus [ Gladiator ]

AQA --> W Magę i Miecz wraz z dodatkami i ja namietnie ze znajomymi i rodziną grywałem :-))).
Natomiast moim pierwszym cRPGiem, który mnie uzależnił od tego gatunku, był jak juz pisałem Dungeon Master na Amigę, a było to w roku 1991 (czyli od 14 lat gram w cRPGi :-))). Od tego czasu nie chwaląc sie ;-P ukończyłem tych gier juz ponad 100 :-D

OldDorsaj --> Masz całkowita rację seria HoM&M rządzi a najlepsze są strategie turowe w świecie fantasy :-), aczkolwiek Warcraft też był fajny :-)))

20.07.2005
17:26
smile
[82]

AQA [ Pani Jeziora ]

Adamus ---> Dungeon Master'a nie znam; to znaczy wiem, co to jest za gra, ale nie grałam w nią nigdy; teraz zapewne nie zniosłabym tego minimalnych rozmiarów ekranu widzenia, ale założę się, że na tamte czasy to była gra, od której oderwać się nie było można :)

OldDorsaj ---> HoMM3, w przeciwieństwie do samego MM, w ogóle mnie nie ruszają, a jeśli już, to raczej na "nie"; dla mnie w grze podstawą jest raczej fabuła, a nie strategia; jedyną grą strategiczną, jaka wciągnęła mnie na długie godziny, była Age of Empires; a tak w ogóle, to przyznam się, żę do końca nie wiem, co to jest RTS; sam skrót umiem rozszyfrować i rozumiem, co oznacza "Real", "Time" i "Strategy", ale pojęciowo "podgatunku" tego nie obejmuję :))) Czy np. Age of Empires to RTS ? Bo rozumiem, że pojęcie to tyczy się gatunku Strategii (?:)

Oj, pograłabym sobie w Magię i Miecz; wszystkich dodatków nigdy nie udało mi się skompletować (ominęła mnie Kosmiczna Otchłań i Jaskinia), a i to, co miałam jest w rozsypce (po zauroczeniu fantastycznym światem gry przyszedł bunt młodzieńczy i fiu bździu w głowie, a MiM wylądowała w piwnicy wraz z dawnym zapałem :)) Robiłam nawet własne plansze, karty Poszukiwaczy i Przygód (potem trzeba je było losować sposobem typu "czwarta z dołu", bo dorabiane w oczywisty sposób różniły się od oryginalnych :))
* Adamusie, pamiętasz Chińskiego Smoka, z którym trzeba było walczyć tym, co się miało słabsze (Siła/Moc) ?:)) *

20.07.2005
18:27
smile
[83]

DarkStar [ PowerUser ]

AQA --->
Age of Empires to RTS - rozgrywka przebiega bez przerwy, w HoMM zawsze po zakonczeniu ruchu trzeba nacisnac przycisk "nastepna tura":)

fanatykiem MiM bylem, jak mawial mistrz Yoda:) mialem wszystkie dodatki, lacznie z jaskinia i smokami, niezapomniana sprawa:P


moja pierwsza gra byl, w polowie lat 80, Bruce Lee na Atari 65xe. pozniej Zorro, Last Ninja, Sexmisja, Dig Dug i wszystko co dalo sie kupic na gieldzie:) pamietam, ze tata wstawal rano i przed wyjsciem do pracy podlaczal cala maszynerie do telewizora i zaczynal wgrywac. wypasniejsze gierki wczytywaly sie ponad godzine:) jezeli nie wyskoczyl error, to nikt nie mial prawa ruszyc sprzetu do jego powrotu:) wczesniej fanatyk automatow jak Adamus:)

20.07.2005
20:36
smile
[84]

Belert [ Generaďż˝ ]

Cóz , nie było mnie pare dni musiałem zżoną wyskoczyć do tesciwoej.Jak sie sami domyslacie nie mam 30 lat :)) Troche więcej.
Ja zaczłaem od kupienia Amigi i grania non stop przez 18 godzi w Megalomanie.:)
RPG nie było wtedy duzo , był Dungeon Master ale ja mam niestety do dzis kłopot w chodzeniu po lochach.:)
Potem nadszedł Daggerfall , jezu czułęm sie jak przed pierwszą randką. Ech.......
To była gra .... Nawet jak wieszałem się na drzwiach to i tak grałem i grałem.Choć nigdy nie skonczylem ,taaa.Dochodziłem do Ile of balisera i klops nie mogłem znalezc listu .Choć pamietam że niezle się podjarałem jak moim full wypasionym rycko-magiem wplątałem sie w zadymę z Dark Brotherhood, i mnie zaprosili na spotkanie do odludnego domu a tam niewidzialni !! łucznicy ztłukli mnie .Wow.
Jeszcze z zwyczajnych gier to był Master of Magic.Setki godzin gry :)) Taka cywlizacja tylko dla magów .Diablo I online tez wydarzenie ale niestety multum cheaterów , nie dało sie grać.
Teraz nieby tez fajen są te gry ale smutne że ostatnie to Mororowind i Wzardry no i oczywiście MM VII.Jakś pomysłu nie maja na grywalność gier .

20.07.2005
20:51
[85]

AQA [ Pani Jeziora ]

DarkStar ---> no tak właśnie kombinowałam :)) A czy istnieje pojęcie RT-RPG, np. MM-y, w odróżnieniu od, np. turowego Wizardry ?:))) Wyobrażacie sobie turowego shooter'a ?:P

Belert ---> poczekajmy na Obliviona i Gothic'a 3; może "scenarzyści" się wykażą :))

Diablo nie przeszłam (Diablo 2 mam na myśli), bo nie zdążyłąm - Gothic wyszedł :) Druga sprawa, że nie do zniesienia było dla mnie odradzanie się przeciwników po opuszczeniu i powrocie do lokacji; zanim zdążyąłm wynieść wszystkie skarbeńki, musiałam kilka razy naparzać się ze stadami sępów na pustyni albo hordami pokurczów, co robiły "ble" i co to ich szamani wskrzeszali :))

20.07.2005
21:08
[86]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

W FPP fakt posucha. Ćwiczę ostatnio więc Lionheart. Wieszano na tej gierce straszne psy, ale wydanych 20 zł nie żałuję. Fakt, więcej nie jest warta.

Mimo "sędziwości" zaczynałem później niż młodzieniaszek Adamus :)) (jak już taki zwierzeniowy wątek). Najpierw były automaty (zręcznościówki i niesądziłem, że gry zawładną mną kiedyś). Również pierwsze spotkanie z komputerem (znajomy fizyk wrócił na początku lat 80 ze stypendium w USA z czymś komputerowym - podłączało się to do telewizora !!!!!) nie było rewelacyjne, jakaś gra detektywistyczna. Ćwiczyła logikę, trzeba było też jakieś skomplikowane obliczenia w pamięci przeprowadzać). Później chyba Atari u prawnika który także przywiózł to z USA, była to parazręcznosciówka "Muł" bodaj. Była to połowa lat 80 i nadal sceptycznie jakoś do komputerów podchodziłem. Byłem zwolennikiem planszówek. A jakże MiM !!!, jednak setki godzin spędzałem przy III RZESZY. To była gra!!!!. Ponadto Dyplomacja, Pacyfik, Stalingrad, Machiawelli i cała plejada innych. Jeszcze na początku lat 90 niedoceniałem komputerów, Playboy poprosił mnie o omówienie rynku gier dla mężczyzn, zareklamowałem wszystkie powyższe komputerówki traktując po macoszemu. A przecież znałem już wówczas EMPIRE i potrafiłem spędzić przy niej z kumplem kilka dób pod rząd!!! Znałem już Pierwszą Cywilizację a wkrótce poznałem Panzer General'a. I to od tych strategii zaczęła się komputerowa przygoda na WŁASNYM wreszcie sprzęcie dopiero w 1995 roku. W kierunku fantazy zaczęło mnie spychać po zapoznaniu się z demem HoMM II - to było niczym strzał pierwszej miłości. Z początkową nieufnością sięgnąłem po Diablo (a co tam zobaczymy tą zręcznościówkę). Ufff grałem w to nawet w pracy pokryjomu. No a skoro tak, to może połączyć cRPG (DIABLO) ze strategią (HoMM) i tak kupiłem MM VI. No i strategie przeszły na dalszy plan zaczęła się w moim życiu era cRPGów.

20.07.2005
21:14
smile
[87]

AQA [ Pani Jeziora ]

Wiecie co, Panowie ? Tak czytam, czytam, sumuję i sumuje te lata i straszne z Was dziadki rzeczywiście :) Aż nie wiem, czy wypada do Was na "ty" :PP

20.07.2005
22:00
[88]

OldDorsaj [ Pretorianin ]

AQA--->gdybyscie do mnie się tu nie zwracali na Ty to chyba wtedy dopiero bym się poczuł dziadkiem,a jeszcze co najmniej kilka lat nim nie będę :)

Mr.Kalgan---.zaimponowałeśmi tym Playboyem,też bym chiał mieć takie znajomości :),ale za to mogę się pochwalić że piłem płyny wysokoprocentowe z Sapkowskim,Piekarą,Ziemkiewiczem i chyba więszością autorów SF i Fantasy :)

20.07.2005
22:11
smile
[89]

AQA [ Pani Jeziora ]

OldDorsaj ---> skoro tak, to tak :) Powiedz jeszcze, co zostało z tego picia ? Dedykacja jakaś ? Wzmianka o towarzyszu spożycia ? Postać hulaki i pijanicy wpleciona w fabułę, a przypominająca "starego" OldDorsaj'a ? :)))

20.07.2005
22:57
smile
[90]

Belert [ Generaďż˝ ]

Ekhm cos mi mówi cykl Dorsaj ...Muszę przyznać że ja tak ciekawych lat młodości nie miałem i nie znam Sapka and co. i no cóż specjalnie nie żałuję.Fantastyki polskiej nie lubie.
Ach na własnie w Gothica nie grałem podobine jak w Dungeon Lords , nie granie z 3 osoby jest dla mnie udziwnione.Ne rozumiem dlaczego nie moge zobaczyć przeciwnika i muszę lukać zza pleców postaci.Ech... może to juz starość.Ale juz MDK mi sie nie podobało.Co mi tam kupie sobie MMVI albo wizardry VIII i czas zacząc zabawę.Bo Silent Strom trochę mnie nudzi.TZn.VI mam ale jakaś dziwna można ją instalować jesli tylko jeden dysk jest , ja mam dwa no i kicha nie chodzi.A W8 z tej samej serii coś wywala komunikat że do bazy Umpani nie mogę wejsć bo plików brakuje.Ech...

21.07.2005
00:36
[91]

OldDorsaj [ Pretorianin ]

AQA--->chyba nic nie zostało bo z Sapkiem spotkałem się ze 2-3 razy tylko a Piekara miał wtedy bodaj 19 lat i napisał dopiero pierwsze opowiadania-pamietam że dostał opiernicz za wyniesienie mojego łóżka na balkon,bo chciał tańczyć z jakąś panienką(ja w tym czasie spożywałem w drugim pokoju z Julią Nidecką i Marcinem Wolskim :)).Niestety życie rodzinne nie pozwoliło mi na kontynuowanie życia klubowego i jestem teraz juz do tyłu,choć coraz bardziej mnie kusi żeby odnowić stare znajomości i znów pojechać na jakąś klubową impreze :)
Belert--->z zagranicznymi też spożywałem :),poza tym ja też wolę SF zagraniczną(dobrze kojarzysz cykl Dorsaj) ale spozywac wolałem z rodakami-bariera językowa była w owym czasie ogromna(chyba ze byli to Rosjanie :))

21.07.2005
00:42
[92]

OldDorsaj [ Pretorianin ]

Belert--->zapomniałem,Gothic 1 i 2 a także Dungeon Lords to swietne gry,szczególnie te pierwsze i mnie osobiście żaden widok nie przeszkadza byle gra dobra-sam się pozbawiasz takim podejściem masy frajdy z części gier(Gothica 2 przeszedłem z ogromną frajdą drugi raz przy okazji Nocy kruka i ma pewne miejsce w pierwszej dziesiatce "all stars")

21.07.2005
00:57
smile
[93]

dziadek [ Centurion ]

Witam !.Pozdrawiam po 3-tyg.przerwie/byłem wyjechany/.Ale się naczytałem.Ja wracam do gry na Modzie/Deth?/ ale zaznaczam dlatakich"anglikanów" jak ja-translator+słownik/bronie.czary itp/.I napewno nie 1 albo 2 ale 6+2.Skończyłem w lochach/dodatkowa lokacja-dotykanie drzew/ i idę zobaczyć Saxxa i po flagę.Barda mam od początku jest niezbędny/są dla niego instrumenty do portali/.
Adamus-my dwaj mamy przeszło 100lat.Czytałem z łezką w oku o bilardach Spektrumach z grami na taśmę magnetofonową/kiedy to było?/.
Pozdrawiam Wszystkich dziadków i przyszłych dziadków oraz młodszych miłośników W-8.

21.07.2005
05:55
[94]

AQA [ Pani Jeziora ]

Belert ---> mam podobne odczucia: granie z perspektywy pierwszej osoby dalece bardziej pozwala "wniknąć" w postać, niż TPP. Z drugiej strony, absolutnie nie przeszkadza mi rola "anioła stróża" zza pleców mojego bohatera :)) Najlepszym rozwiązaniem jest możliwość zmiany trybu widzenia w grze; tak jest np. w TESIII, czy w moim ukochanym Vampire the Masquerade: Redemption;

OldDorsaj ---> no to ładnie się działo :) A może jeszcze dowiem się, że i Ty jesteś "literatem" ? (wyraz w cudzysłowie użyty bez żadnych przekąsów, podtekstów i tym podobnych :))

dziadek ---> odpozdrawiam serdecznie :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-21 05:53:22]

21.07.2005
08:26
[95]

Adamus [ Gladiator ]

Dziadek --> Witaj :-) Jesteś naszym Nestorem w tym wątku :-))

Belert --> Ja też długo się nie mogłem przyzwyczaić do TPP (za długi staż w cRPGach FPP :-P), ale naprawdę da się grać zwłaszcza w Gothica II :-))). Ale M&M6 i WIzardry VIII rządzą :-))) POLECAM

OldDorsaj --> Gothic II jest naprawdę świetny :-). Ale jakoś nie moge się skusić do przejścia go razem z dodatkiem :-P. Ale nie ma sie co dziwić, jak pisałem poradnik do Świata Gier Komputerowych przeszedłem go pięc razy w ciągu 3 tygodni (ostatni raz juz z ledwością) i nie moge na niego patrzyć ;-PPP

AQA --> Daj spokój, bo dopiero sie poczuje stary ;-PPPP

21.07.2005
08:42
smile
[96]

Belert [ Generaďż˝ ]

OldDorsaj: jezeli w tym kontekscie piszesz to zrozumiałe że łatwiej sie gada przy piwku (kiedys innym bardziej procentowym trunku)z Polakami :)
Dziadek:Witam, mam pytanie o co chodzi z tym 6+2 ?
AQA:poczekaj z parę latek :)
ALL: wszyscy mówicie o W8 A ja pamietam tez zakreconą W7 graliscie ?

21.07.2005
08:54
[97]

Adamus [ Gladiator ]

U mnie w pracy jest kilku sporo starszych kolegów, którzy grają w gry komputerowe ;-P. Najstarszy z nich jest w wieku Dziadka (koło 60) i namietnie pogrywa od okolo 15 lat, czyli od czasu jak kupił młodszemu synowi Amigę a póżniej w nocy jak ten spał to na tej Amidze sam grał ;-PPP.

Jak już zacząłem o pracy, to może byście koledzy (i koleżanki :-)) opowiedzieli czym się zajmujecie? :-). Ja od ponad 20 lat pracuję w stoczniowym biurze projektowo-konstrukcyjnym jako projektant :-). Pracuję w dziale siłowni okrętowych i zajmuje się ich projektowaniem :-). Kiedyś odbywało sie to na deskach kreślarskich przy pomocy ołowka (H8 :-))) i gumki a teraz na komputerach. Najpierw AutoCAD a od jakichś 14 lat w specjalnym bardzo skomplikowanym programie do projektowania wszystkiego co tylko sie da na statku, a nazywającym sie TRIBON. W tym programie projektuje się statki juz w ponad 100 stoczniach na świecie, ale pierwsze wieksze projekty siłowni były przeprowadzane w moim biurze i to ja (między innymi)testowałem ten program wdrazałem go (wykazując mnóstwo błedów, które wysyłaliśmy do twórców) i modelowałem po raz pierwszy całą siłownie okrętową :-))).

A tak wygląda jedno z naszych najładniejszych dzieci :-PPP:

21.07.2005
08:58
[98]

Adamus [ Gladiator ]

Belert --> Dziadek ma telegraficzny sposób pisania :-) i znaczy to, że gra druzyną 6-cio osobową +2 NPCe.

Jasne ze pamietam W7:-P. Nawet w tamtym roku ja sobie odświerzyłem i przeszedłem koło połowy :-PPP

21.07.2005
10:27
[99]

Katane [ Useful Idiot ]

Przez najblizsze 5 lat (chyba, ze mnie wyrzuca) moja praca bedzie polegala na studiowaniu telekomunikacji na polibudzie warszawskiej ;)

Zaczalem grac 4 os. teamem w mod Deathstalkera, Woj+Gad+Bard+Bishop. Na razie nie jest zle, ani za trudno, ani za latwo (chociaz poziom ustawilem na Normal).

BTW, zauwazyl ktos, ze bardzo ten mod wzmacnia maga? Ma on ogromny wybor czarow.

21.07.2005
10:41
[100]

AQA [ Pani Jeziora ]

Belert ---> Myślisz, że będąc przed 40 będę odczuwała przemożną potrzebę grania z widoku FPP ?:)

Adamus ---> w zamian możesz do mnie mówić "babko" :))) A "babka" zajmuje się działem finansowym w pewnej prywatnej firmie na Mazowszu :) Nic specjalnego :) Tobie, Adamus, poważnie zazdroszczę mieszkania nad morzem :)



Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-21 10:39:50]

21.07.2005
10:57
smile
[101]

Adamus [ Gladiator ]

AQA --> Do morza mam może z 60 km w prostej linii ;-P. Ale fakt, wsiadam w samochód i za godzinę moczę mięsień piwny w słonej wodzie ;-PPP

Magłabyś załozyć nowy wątek? Zrobiło sie już ponad 100 wpisów a do tej pory nie mieliśmy przedstawicielki płci pieknej w naszej wizytówce :-)))

21.07.2005
12:25
[102]

AQA [ Pani Jeziora ]

Z prawdziwą przyjemnością zapraszam do następnej części :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.