tygrysek [ behemot ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1405
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:

TrzyKawki [ smok trojański ]
...szy
tygrysek [ behemot ]
Lena, ale ja mówiłem o dwudziestym siódmym tygodniu tego roku ... no bo tak wspominałaś o uciekających tygodniach ;)
a ja już za 3 tygodnie jadę do mrzerzyna (mrzeżyna? mżerzyna? mżeżyna) relaksować się i przypiekać swój biały tyłek

Kanon [ Mag Dyżurny ]
dziewiáty

Lechiander [ Wardancer ]
Zdechnięty...
tygrysek [ behemot ]
zapracowany

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Happy !

Deser [ neurodeser ]
Piwo, piwooo... kooomu piwooo ? :D
Kurde, mam zamiar grac wieczorem :) obym dotrwał ;)
Lechiander [ Wardancer ]
Piwa i pacierza nigdy nie odmawiam. :-)

AQA [ Pani Jeziora ]
Piątkowy (środowy ?:) wieczór rozpoczął się tym, że nalałam Puynnego po tysku :)
Lechiander [ Wardancer ]
Dżunglę skosiłem na podwórku. Szkoda mi jej trochę było, fajna była. No i hiena miała radochę hasając po haszczach i krzakorach. :-(
Dzisiaj to zgrabiłem, kurwać... Na piwo zasłużyłem zdecydowanie i bezaplecyjnie. Inna sprawa, że przedostatnie pieniądzory na tp poszło, ale nie moge w tym upale...

Lechiander [ Wardancer ]
Chaszczach, w mordę, chaszczach... :-//

AQA [ Pani Jeziora ]
Łoj Lechu, u nas, panie, zapuszczone jak fix na ogródku; gdyby nie ta "szusza", to byśmy już siakiś busz mieli :)
A chaszcze w mordę, to tak zamiast piwa ?:P

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
A ja biały tyłek będę mieć aż do sierpnia ;-))
Lechu---> Nareszcie listonosz nie będzie błądził pod Twoją lepianką :P

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Dostałam przepustkę na weekend i na 5 minut siadam do kompa :) Od krzesła i tak trzeba mnie będzie odklejać, jak od wszystkiego ostatnio...
Ze względu na pogodę zaraz poczłapię oglądać "Epokę lodowcową" :D I nie będę pić piwa, nawet nie wiem, czy mogę. Wypijcie za mnie.

Lechiander [ Wardancer ]
AQA ---> Susza u mnie niczemu nie przeszkadzała. Wyróś dorodny busz! :-))
Ryba ---> Już od dawna nosi mi wszystko do pracy. :-D :-P

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
My też dzisiaj wyjątkowo Tyskacze. Skusił mnie ośmiopak, w którym jedno jest gratis :)

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechu ---> no to tam w tych Twoich puszczach lepsiejsze warunki dla busza :))
Piotrasq ---> nie gadaj ! To musim zakupić, skoro gratis dają :))
Kargulena ---> czołem w płetwę :)
Meghan ---> wypijem :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Co jest ? Nikt nie pije w piątek ?
AQA [ Pani Jeziora ]
Piotrasq ---> masz nas za "nikt" ???? Ooooo, zniewaga !

Lechiander [ Wardancer ]
Popieram AQA! :-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
... która krwi wymaga... taa wiem.
To czemu tak cicho ? Ja jak jestem narąbany , to przynajmniej teksty piosek zamieszczam, albo wyznaję wam miłość, a wy nic...

AQA [ Pani Jeziora ]
Piotrasq ---> u nas Danzig w głośnikach i cytować nie będę :) Miłości do Was nie czuję, to co ją będę nieszczerze wyznawać ?:)) Mogę jedynie powiedzieć: NA ZDROWIE ! :)))
Lechu ---> AQA na prezydentkę ?:))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
AQA ---------> uuuuuuuuuuuuuuuuuu, to masz przerąbane. My tutaj w iększośći się kochamy.

AQA [ Pani Jeziora ]
Piotrasq ---> a ile to ta większość ? Bo jak >2, to już orgia będzie :P

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Noo nie wiem... z parę osób się znajdzie.

AQA [ Pani Jeziora ]
Piotrasq ---> nowi sąsiedzi, czy o bywalcach Karczmy naszej mówisz ?:)))
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
O bywalcach.

AQA [ Pani Jeziora ]
Piotrasq ---> to ja już tematu nie tykam więcej :P

Lechiander [ Wardancer ]
Odcięli mnie, bo jakaś śmieszna burza idzie! :-/// Pojechałem, babcię obudziłem, "bo syna nie było", ale poskutkowało. :-))

AQA [ Pani Jeziora ]
Eeee ? Lechu, to cóżeś Ty zrobił w końcu, żeby neta mieć ?:)))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-15 23:09:38]

Lechiander [ Wardancer ]
Na pewno nie to, co Ci chodzi po główce! :-) Zainterweniowałem, wyjaśniłem i jest OK.

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechu ---> aaaa, dzielony necik je, co ? Babcia musiała zrobić "kold reset", co ? A tu cisza nocna jest, co ? :))))

Lechiander [ Wardancer ]
Babcia ma u siebie AP-eka z resztą. Synka nie m, to się przejęła i tyle. :-)
Dzielony, nie dzielony, jest to jedyna możliwośc, żebym miał net. Nawet modem odpada.

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechu ---> biedaku z puszczy jeden Ty :) Nawet modem odpada :P Tylko AP-ek (a co to jest ?:)))

Lechiander [ Wardancer ]
Jak mówię, że modem odpada, to odpada! I nie do diaska w tym nic smiesznego, w mordę! :-P :-))
AP - Access Point :-D

AQA [ Pani Jeziora ]
ŁOOO ! Babcia dzierży "dziurkę" ? Hehheheheh
No ładnie :))
*nadal nie wiem, jaki masz net...satelita ?*

Lechiander [ Wardancer ]
Radówk, babo. :-D

Lechiander [ Wardancer ]
Radiówka! :-///

AQA [ Pani Jeziora ]
Uuuu panie, to jak zawieje albo zapada, to w piz... cały net :)
Przykroooo :) I nie buzuj się tak, Lechu na literówki, bo Ci żyłka pęknie i już w ogóle nic nie będziesz mógł :PP

Lechiander [ Wardancer ]
Ważne, że jest. :-))
A buzować będę, bo to moje literówki i błędy. :-P :-D

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Lechu, bidaku z suchej puszczy Ty ;) Chaszcze wycięte, to już najbardziej bagniste kałuże wyparowały i literki spijasz? Butelkę mineralnej mogę pchnąć, a co mi tam - znaj moje dobre serce ;P

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechu ---> Twoje literówki, Twój "buz", oszywiśśście :)))
Nie mogąc przetłumaczyć Lechowi, że nie warto denerwować się tylko dlatego, że się zżarło literkę, mówię DOBRANOC :)
*transparent* LECHU TO JEST WIELKI UPARCIUCH TAKI Z PUSZCZY NIE DO NAWRÓCENIA*

Deser [ neurodeser ]
kuła... odcieli mi Pilota przez burze... a we wrocku tej burzy zmiłuj się nie ma :)
I dupa z wyprawą :) a tak się miło wycinało :)
No to zaczynam pić ostro :D

Lechiander [ Wardancer ]
AQA ---> Idż babo spać, idż. :-D Miłych koszmarów. ;-)
Meghan ---> A pchaj, bo niedługo faktycznie jeziorówka lub rzeczówka mi zostanie. :-))

Deser [ neurodeser ]
Nosz kurna znow jutro będe to robił :) Bo mnie zaciukali :)
AQA [ Pani Jeziora ]
No bardzo Ci, Lechiander, dziękuję. Bardzo.

Deser [ neurodeser ]
ot spodobało mi sie :)
Wstaję rano sprawdzam maila
znów na twardym nie mam miejsca
alkazeltzer i herbata
to już chyba karma taka
puste puchy zbieram w torbę
znowu wyrobiłem normę
w popielniczce straszy jeż
głupi nałóg, mów co chcesz
TVN dwadzieścia cztery
trochę niusów z najnowszej afery
łykam magnez jak emeryt
później włączam Discovery
telefonare do dziewczyny
tak zupełnie bez przyczyny
ponawijam niskim głosem
żeby mała nie zapomniała.
Wyjdę z wanny, zliczam flotę
potem wbijam się w gablotę
dziwne twarze ochroniarzy
każdy z nich o seksie marzy
na komórze SMS-y
propozycji drobny przesyt
odpisuję że nie mogę
nic powiedzieć o tej porze
na czerwonym zmieniam płytę
dobra płyta marzeń szczytem
puszczam bity i rymuje
ktoś mnie z boku obserwuje
w McDonaldzie biorę szejka
obciach taka taca wielka
lubię swoje popołudnia
trochę w domu a później do studia.
Mam humor, dobry mam, kiedy pić co mam
odkręcony ragga, ragga, ragga kran.
Budda, budda, dzingis han, dzingis han
lubię ten stan, ja lubię ten stan.
Hare piwo, hare piwo, piwo, piwo, hare, hare
Hare sex, hare sex, sex, sex hare, hare
Hare muza, hare muza, muza, muza, hare, hare
Hare siec, hare siec, piwo, sex, muza, hare.
O dziesiątej ruszam w miasto
i hamulce wszystkie gasną
wpadnę tutaj, wpadnę tam
jadę dalej, już nie sam
auto stawiam na parkingu
piwo nęci w rytm clubbingu
a po piwie czuć aromat
nie chce dmuchać znów w bankomat
daje znaki do barmana
to co przedtem proszę pana
gadam z tamtą, gadam z tym
w uszach rytm a w płucach dym.
Co u ciebie, a co u mnie?
Powiem szczerze nudzi to mnie
bez piguły nie ma szans
poczuć plastikowy trans.
Lechiander [ Wardancer ]
Ehhh, AQA... Raz, że nie miałem nic złego, złośliwego, wrednego, parszywego itp. na myśli. Dwa, były pewne mordy dołączone...

AQA [ Pani Jeziora ]
Buuujaj Lechu jeden Ty, paskudo wredna :))))
Dobranoc

Lechiander [ Wardancer ]
:-))
Deser ----> Któż to? Masz to? Podeślesz? :-))

griz636 [ Jimmi ]
Rany Boskie kot mi wyskoczył przez balkon! Na ryj zlądował.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-16 00:35:42]

TrzyKawki [ smok trojański ]
Czyj?
Lechiander [ Wardancer ]
Jak to wyskoczył? Sam z siebie? O tak?

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
*transparent* LECHU TO JEST WIELKI UPARCIUCH TAKI Z PUSZCZY NIE DO NAWRÓCENIA*
hehehe chwilaęczłowieka nie ma i takie mądrości ludowe sypią się z rękawa ;PPP
;-)
Piotrasq--> Ja należę do tych co kochają ;-)
Lechu---> Babcia pewnie myślała, że to wilk :P
BTW Prawie się nie pomyliła :P
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
A tak w ogóle to który dzisiaj jest ?
Idę na piwo, czas najwyższy po dłuuugim okresie abstynencji..
W sklepie idzie bardzo dobrze :-) *Tfu na psa urok !!!* :P

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A jeszcze calkiem niedawno sadzilem, ze dociagne na tym forum do emerytury. A tymczasem chyba czas sie zbierac... Poziom, kurwa, jest zajebisty. A polszczyzna...
Popatrzmy na intelektualiste:
Hej ! Mam problem otóż zraniłem sie w łączenie palca środkowego z dłonią , dość poważne bo aż do mięsa :] poczułem jak szkło uderza w kość ... , było to we wtorek dzisiaj jest już dobrze stosuje opatrunki z kwaśnej wody i rywanolu , ale mogę tylko ruszać palcem nie mogę go zginać , jest nieco spuchnięty... czy to , że nie mogę nim zginać (mogę , ale to boli strasznie i nie mam do konca siły aby go zgiąć...) tylko ruszać jest winą opuchlinzy czy tak głębokiej rany? Nie chce narazie iść do lekarza bo umnie w miasteczku to sam rzeźnik :[ , ile trwa gojenie takiej rany?
POMOCY !!! ;/
I takie teksty ciagle. Oceńcie tą strone o koszykówce! Czy ktoś miał podobne zranienie? Sens życia ;) .:Dawne czasy, kochane czasy?:. (ta watek "ambitny", hiehiehiehie) Pan Tik-Tak ?, Ile mam lat? TEST, Pomocy! Czy warto ?, farbowanie spodni... I tak mozna do wieczora.
Chyba juz mam dosyc troche tego debilizmu.
Dzien dobry, tak w ogole :-))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Też witam :-) Może nie tak wylewnie, ale zawsze :-D
rothon - Może "Na każdy temat" powinno mieć kategorie wiekowe? :-D

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
rothon ---> było :D
Lechiander [ Wardancer ]
Ja tam nawet nie wchodzę, bo i po co. Jak mam czytać to wszystko, potem wysłuchiwać jakichś ... sam nie wiem czego, to wolę sobie odpuścić. Trzy wątki odwiedzam... Choć zdarzają się wyjątki czasami...
Ryba ----> Jaki wilk??? Jakie mądrości ludowe??? W którym wątku??? ;-)) :-))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Piotrasq, pewnie, ze bylo. Nooo...
Lechiander--> Nie, nieeee. Nie o to chodzi, ze ja tam sobie siedze w tych watkach i czytam. Przeciwnie. Problem jednak w tym, ze jak patrze na glowna, to tylko takie pierdoly dostrzegam. Albo polglupiego Jawora widze, z jego marsjanskimi teoriami i macierzami niezerowymi, badz nie. Normalnie kicha na forum i tyle :-D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-17 14:52:24]
Lechiander [ Wardancer ]
O to samo mi chodzi. Już same tytuły mnie odstraszają, żeby tam wejśc, a jak wejdę, to pierwszego posta nie doczytam nawet do końca. Jak widzę te wszystkie Legendy się wymądrzające, to normalnie cycki opadają... itp. ... itd. ...

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Tak jest! Tylko Piotrasq ich ciagle broni! W imie wolnosci 'na internecie'. Ze niby kazdemu wolno kochac :-D
Zepsula mi sie pompka do tlenu do rybuf akfariowych. Cale szczescie, ze jest ZuSenter, bo moglem dokupic. Inaczej by sie do jutra ryby podusili. Ale w cziom dziala - bedac dzis w owym ZuSenter chieli mi przedac... aligatora! Serio! Takiego malego, z metr moze tylko mial. Siedzial sobie w takim basenie, a mnie zaproponowano zakup. Razem z basenem. W sumie trzymac mam gdzie i... moze sie zdecyduje. Aligator w salonie, hiehiehiehie :-D

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Kto, gdzie broni ?? Debili nigdy nie broniłem, jeno wolności słowa !

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Ale jobuf nie pozwalales wsadzac. Mowiles, ze sie czepiam. Jako zywo, pamietam! :-))
Ale faktycznie, o wolnosc swobody wypowiedzi raczej chodzi. Racja :-)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Mimo tematu... hermin wrocil, matkoooooo... :-D
Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> Aligator??? Ja bym, do zielonych zadzwonił..., poważnie...
BTW hermin? Ty znasz jakieegoś tego hermina? :-))
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Jeeeeny cały dzień przespałam...
Lechu---> W tym o lodach ;-)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Aligator zyje w bardzo ladnych warunkach. Ma spory basen, wode, krzaczki, rypki plywajom. Wyglada dobrze. Sam zwierz tez zachowuje sie niezle. Zreszta, w ZuSenter na pewno siedzi legalnie. Za duza firma, zeby robic partyzantke nielegalna.
Nie znasz hermina? Od niego powstala definicja przeciez. 'herminizm' slawetny. Pisal takie popierdolone komentarze, czas jakis temu :-D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Oczywiscie biorac caly czas pod uwage to, ze czlowiek zniszczyl naturalne srodowisko wielu stworzeniom. Z taka perspektywa wlasnie, pisze 'ladne warunki'. Bo wiem dobrze, ze sa one odlegle od naturalnych. Tych drugich jednak czesto nie da sie juz odtworzyc. Niestety.
Lechiander [ Wardancer ]
Mam tego świadomośc, o czym piszesz, rothon. Jednak się naczytałem i naoglądałem za dużo. Poza tym aligatorów, krokodyli, węzy, kotów drapieżnych itp. nie powinno się trzymać w domu, IMHO. Nizależnie od warunków. No, chyba, że się ma hektar lasy zabezpieczonego. :-) Tak napisalem, żebym zadzwonił, ale tylko po to, żeby zieloni sprawdzili wszystko. Jeśłi mogą i jeśłi im by się chciało. Oczywiście, bezcelowośc w sumie jest dośc widoczna tego wszystkiego, ale i tak bym spróbował. :-)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Bierzemy sobie malego aligatorka od jajeczka. Trzymamy go w warunkach sztucznych, podajemy papu stale i wciaz... I nagle 'zielony' kaze wypuscic, bo warunki zle. Inne niz w naturze. Wypuszczamy. I co z nim dalej, Lechiander? Co z nim dalej?
Nie masz swiadomosci o czym ja pisze, Lechiander. Pisze o zwierzaczku, ktory nie zna swojego naturalnego srodowiska. I nie potrafilby w nim zyc. Pisze o drapiezniku, ktory nie potrafi byc drapiezny. Pisze o degradacji srodowiska przez czlowieka, od ktorej to degradacji nie ma juz odwrotu. Pisze o tym, co mozna zrobic, a nie o komunalach naturalistow. O tym ja pisze. A nie o ideach, ktorych praktyczna mozliwosc realizacji jest zerowa.
Ale hasla nosne. Racja.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-17 16:42:11]
Lechiander [ Wardancer ]
Myślę, że to nie tak. Że nie powinno się brać takiego malucha żadnego do domu. IMHO
Poza tym z zielonymi chodzi mi to, zeby po prostu sprawdzili wszystko. Legolność raczej nie mogłaby być podważona, ale choćby warunki, w jakich gadzinka żyje poza godzinami otwarcia.
Lechiander [ Wardancer ]
Może i nośne. Nie wiem, nie znam się.
Dodam tylko, że jak się wzięło, to trza być konsekwentnym, a nie np: takiego alogatora wo Wisły wypuścić lub kota tudzież psa do schroniska lub co gorsza do lasu ze 200 km od domu...
Lechiander [ Wardancer ]
Nic nie sugeruję...
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Dobra, kaze wypuscic go do Nilu. Albo do Amazonki. Ile mu dasz godzin zycia, Lechiander?
Inaczej zapytam - co proponujesz? Konkretnie, bez zadnych tam ' nic nie sugeruje'.
Lechiander [ Wardancer ]
Ty też, rothon, nie rozumiesz. Jestem przeciwny handlowi zwierzętami dla jakiegoś widzimisię człowieka: bo śliczne, bo fajniutkie, bo rozwydrzony dzieciak chce, bo będę nmół zaszpanować prezesowi, kolegom, kobietom...
A jeśli już się ktoś decyduje na zakup, niech będzie konsekwentny do końca. Niech nie pozbywa się byle jak i byle gdzie danego zwierzaka. Bo wyrósł, dziecko już się nie interesuje psiakiem, kobiety nie lecą na węże boa...
Temu jestem przeciwny. I jęsli nawet to puste hasła, nie interesuje mnie to. Handel niektórymi zwięrzętami, zwłaszcza egzotycznymi powinien zostać zlikwidowany. Krótko i bez wchodzenia w jakieś tam szczegóły. Skądś te małe są brane. Może hodowane, choć szczerze wątpię, a może zabierane od matki z naturalnego środwiska... nie wiem...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja tylko z małą uwagą. Rothon - aligator, to nie ssak, ani ptak gniazdownik i zachowań drapieżnych nie uczy się od wychowujących go rodziców. Ma je instynktowne i jak zgłodnieje to coś zeżre. W naturze też przeżywają te, którym uda się uniknąć wpadnięcia w paszczę innym drapieżnikom ... choćby dorosłym aligatorom. i nie przesadzajmy, natura jest okrutna, nie wiadomo nawet, czy w warunkach naturalnych udało by mu się wykluć :-D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Ja nie pytam o handel, bo handel zwierzakami uznaje za proceder, za ktory nalezy sie uciecie jajec. I nie ma dla mnie znaczenia, czy to handel kotami czy nosorozcami. Tyle, ze ow handel wciaz trwa.
Ja jednak pytam o trzymanie. Mam caly dom zwierzakow. Koty, ryby, chomiki, cuda wianki... Powinienem puscic, bo warunki nienaturalne.
rothon [ Malleus Maleficarum ]
TrzyKawki--> Pozostawie aligatora w ZuSenter. To przeciez pewne. Karczma 'pod smokiem' bedzie kontenta.

Lechiander [ Wardancer ]
Gdzie ja napisałem, ze należy wypuścić zwierzaki z domów na zwenątrz???

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A nie trzeba?

Lechiander [ Wardancer ]
Trzeba! Jak najbardziej! Jeśłi konieczne. Ot, choćby takiego kundla, żeby se pobrykał na podwórku, wyjść z nim na spacer, coby nie brudził w domu. itp. :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Przecież nie proponowałem, żebyś go zjadł na niedzielny obiad ;-D Ale oczywiście, nie jestem zwolennikiem trzymania tego rodzaju zwierząt w zamknięciu ... chyba że .. żeby go do zoo oddać :-) Uderza mnie natomiast bardzo często u ludzi przeginanie pały i nie traktuj tego , broż Boże, osobiście. Najpierw wydawało się wszystkim, że mogą na tej planecie robić, co im się żywnie podoba i nie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji. Teraz juz wszyscy usłyszeli o ochronie przyrody i chcą ja chronić. W każdym jej fragmencie. I utrzymywać dokładnie w zastanym stanie. Nie zważając na to, że nie mam nic bardziej zmiennego niz natura. I nawet wymieranie gatunków jest zupełnie naturalne. Stąd pewnie ewolucja. I nawet pewnie nam (jako gatunkowi) przyjdzie pewnie przejść do kategorii kopalnych. Chociaż nam się to z pewnościa nie podoba :-D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A moja papuga gadajca mowi: "kejzer idiot, genral idiot!" :-D

Deser [ neurodeser ]
Jako gatunek kopalny... właśnie sie z puszek wykopałem :)
Dobry Smoki :)
Wtrącę się... oczywiście żaden ze mnie zoolog i tylko sobie po swojemu swiat widzę ale trudno żebym widział po cudzemu. Po swojemu to mi się widzi opiekowac się psami, kotami, rybkami, kurami, owcami tudzież krówkami :) Da się z tym chyba jakoś zaprzyjaźnić i coś w tych ślepiach wypatrzeć (u rybek raczej trudno przytulić :) Dziwię się natomiast trzymaniu pająków, węży tudzież dinozaurów :) Jakoś brak mi pewności czy moja chata (Chata Wuja Toma) to dobre miejsce do trzymania takowych (tak, popieram to brakiem zaufania do tychże gaunków :) Ludzkość przez tysiąclecia wypracowywała więzi z niektórymi gatunkami, z innymi nie bardzo i to chyba skłania mnie do tej nieufności. No i zawsze pozostaje kwestia kolacji :) Kto kogo zje wcześniej :)
Lechu - co do nagrania o które pytałeś. Poczekam az mi łącze zmienią (już niedługo) to wtedy mogę Ci wysyłac co tylko zechcesz. Na modemie to porażka i szlag mnie trafi w trakcie wysyłania. Jestem gatunkiem kopalnym co nadal ma modem :D

Lechiander [ Wardancer ]
A propo papugi to ja kawał opowiem. :-)
Mąż, żona i papuga.
Pewnego dnia mąż przychodzi do domu, a papuga od progu się wydziera: ROGACZ! ROOOOGAAACZ!!!. Mąż zdębiał, ale nic.
Tak przez kilka dni. Wkurzył się facet. Pułapkę zastawił. Wrraca pewnego dzionka ślicznego wczesniej do domu i faktycznie, żonka ukochana z fagasem jakimś. Zaczyna się rozglądać, czym by mu tu nie przypierniczyć, wściekły jak hordy piekielne. A papuga wrzeszczy: ROGAMI GO! ROGAMI!
:-)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Hahahahahahaha, doooobreeee, nie znalem! :-))

Deser [ neurodeser ]
Zapragnąłem wspiąć się ponad chmury i proszę :)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
co 4 piwa robią z rybami ..(?)

Lechiander [ Wardancer ]
Chłodzą się? :-D
Deser ---> Spoko, poczekam. Tylko daj znać potem! :-))

Deser [ neurodeser ]
Lubię to forum po 7 piwie :)
mozna się wiele dowiedzieć :)
pytanie: Ustka czy Jastrzebia góra gdzie jechac?
odpowiedz: WYBIERAJ -Bezpieczeństwo albo wolność
pytanie: Lekarstwo na Miłość bez wzajemności. [ cz.3 ]
odpowiedz: KAC

lizard [ Generaďż˝ ]
deser wybieram srode slaska :)

lizard [ Generaďż˝ ]
Load up on guns and bring your friends
It's fun to lose and to pretend
She's over bored and self assured
Oh no, I know a dirty word ...

Deser [ neurodeser ]
Good Morning Vietnam :) i do tego gra Riders on the Storm Doorsó'w :))) Ta gra nie przestanie mnie rozmachem zadziwiać. Niniejszym wybaczam jej wszystkie błędy :)
Znów na przystanku zaczynasz swój dzień
pod powiekami jeszcze plącze się sen
jesteś jak dziecko rozgrzanego słońca
nikt cię nie kuma tak naprawdę do końca
w głowie masz czad, a sercu masz wulkan
we włosach wiatr i kieszenie na burtach
jak zawsze znów podążasz swoją drogą
szkoda ci tych, którzy robić tak nie mogą
dobrze wiesz, że nie dla ciebie złoty tron
to nie jest twój wyścig, to nie twoja broń,
w duszy gra hip-hop, reggae, dub i ska
to jest dziś twój kosmos, to jest twoje "Ja"
takich jak ty nie pokona żadna armia
suchą nogą przejdziesz najgłębsze nawet bagna
i wiedz, że wcale nie jesteś sam
obok ciebie idę i coś dla ciebie mam.
Przemijamy i taka jest prawda
przemijamy i taki jest fakt
umieramy a później rodzimy się
ale inny zupełnie jest świat
w naszych sercach jest dużo odwagi
w naszych sercach jest radość i cierń
zawsze chcemy być super wolni
i po nocy witać dzień.
grzech [ Generaďż˝ ]
siema z rana :)
Deser -> sory jezeli wykaze sie nietaktem, ale z jakiej to gry tes zrzuty?
Dawno nie palowalem zadnych stworkow, wiec pozadanym jest zapytac wyjadaczy ;)

Deser [ neurodeser ]
grzech - gra to Guild Wars. Za pudełko 129 zł i bez abonamentu. Mozna grac do woli bo płatny dodatek planują na przyszły rok i to w wakacje :) Bezpłatny zas za kilka tygodni i mają dodać dwa rejony.
Więcej na forum Gola znajdziesz w wątku Guild Wars :)
Gra ma zalety i ma wady jak wszystkie. Mnie oczarowała, ze po dwóch latach zapomniałem o NwN po sieci.

Deser [ neurodeser ]
Rozpasałem się :) albo zaraz zejdę albo pójde grać wiec wybaczcie że znow śpiewam
7 Grzechów Popkultury
Nie wiem który to już browar, wszystko myli się
czy to Lynch czy Almodovar dziś zakręcił mnie
chciałbym ciebie pocałować, mówisz plastik włóż
zapomniałem nawet PIN-u do twoich ust.
Siedem grzechów, siedem piw, może znów wybaczysz mi
siedem grzechów w każdym z nas, pijmy bo ucieka gaz
siedem grzechów, mówisz spoks, dzisiaj wypasiona noc
siedem grzechów w siedem dni, siedem dziewczyn mi się śni.
Już do ciebie nie zadzwonię, nie ma na to szans
coś popsułem w telefonie, już nie łączy nas
ja za rok osiągnę wszystko, nerwy mam jak stal
może wtedy będzie blisko, moja famma fatalle
Znów jak bombowiec lecę w dół
mijam podłogę, mijam stół
i nie do mnie - już nie kocham cię
i nie mów do mnie więcej
nie przeginaj Polak, nie przeginaj będzie źle

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
GW się zbliża...

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Kochamy was !!! Wbrew AQa!!!

Deser [ neurodeser ]
Bezsenność to paskuda... ciekawe jak ja będe w pracy błyszczał ;)
Dopijam chyba 12 piwo i nadal nic ze snem :/ Koszmar.
Obijam się w pvp :) Albo szczescie albo zgon jak w tym przypadku :D

AQA [ Pani Jeziora ]
Dobry :) Ochłodziło się ciut, dzięki Bogu i można normalnie oddychać. Szkoda, że ten aligator w akwarium tego nie odczuje :)
Piotrasq ---> w brew, to możesz zaraz pstryczka dostać; Kochajta se, kogo chceta, mi tam nic do tego :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-18 05:59:15]

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Z pewnej wyjatkowej okazji pozwalam sobie zalozyc nowy odcinek! Mysle, ze mi to wybaczycie :-)