GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Menu w biurze. Co by tu zjeść.

15.07.2005
09:13
smile
[1]

Wonski [ Pretorianin ]

Menu w biurze. Co by tu zjeść.

Macie jakis ciekawy pomysł na zasunięcie czegoś w pracy? Najlepiej cos co można samemu sklecic w warunkach posiadania mini aneksu kuchennego w biurze. Osobiscie obrzydzenie mnie juz bierze jak widze dania na sniadania czy inne drożdżówy, brr. Dzisiaj myslę o zupie grochowej z kiełbasą!

15.07.2005
09:27
smile
[2]

legrooch [ Legend ]

Parówka, paluszek, ser żółty, ketchup (Krzepki Radek), musztarda (np. rosyjska/sarepska) i ognia :)

Albo słoiczek z sałatką warzywną, majonezik, jakiś sos, żywy ogórek, papryczka, pieprz... :)

15.07.2005
09:30
smile
[3]

xmajorx [ Paper Master ]

Zależy jaki sprzęt masz do dyspozycji :)

15.07.2005
09:32
smile
[4]

Szenk [ Master of Blaster ]

Mnie się w pracy najłatwiej "robi" pizzę lub cheeseburgery z frytkami od McDonalda :D
Ewentualnie jakąś chińszczyznę na wynos :)

15.07.2005
09:32
smile
[5]

legrooch [ Legend ]

W każdej firmie podstawą jest:
łyżka, widelec, nóż, talerz, deska do krojenia, miseczka, szklanki.

15.07.2005
09:34
[6]

Wonski [ Pretorianin ]

Problem z parówą jest taki, ze w dzisiejszych czasach są one do dupy. Nie to co za komuny, teraz taka parówa puchnie i zwieksza swa objetosc 9krotnie. Sam nie wiem moze wtedy dodawano do nich używanego papieru toaletowego z makulatury. A teraz mielą te mięciutkie i pachnące to potem nie da sie parówy skonsumować.

15.07.2005
09:57
smile
[7]

legrooch [ Legend ]

No coś ty... berlinki/delikatesowe są ok :)

Ja osobiście wsuwam na zimno :D


PS. Fajny wątek :)

15.07.2005
09:59
[8]

Richie Schley [ Konsul ]

U mnie na szczescie w pracy na wyposazeniu kuchni znajduje sie rowniez tester i mikrofalowka, szczegolnie to ostatnie urzadzenie znacznie zwieksza mozliwosci preparacji czegos do zszamania... szczegolnie teraz, kiedy postanowilem nigdy wiecej nie wykrac numeru do tellepizzy, plackarni babuni i innych tego typu instytucji "z dowozem na telefon".

15.07.2005
09:59
smile
[9]

xmajorx [ Paper Master ]

Ehh berlinki ;), ale drogie :P

15.07.2005
09:59
smile
[10]

Richie Schley [ Konsul ]

Mala errata... oczywiscie nie mamy "testera" w kuchni tylko toster :D

15.07.2005
10:00
smile
[11]

Szenk [ Master of Blaster ]

U nas na dodatek co rano - gdzieś tak między 9.00 a 10.00 - po wszystkich piętrach chodzi gostek z gotowymi kanapkami i sałatkami. Więc nawet jak ktoś nie ma nic swojego, ani nie chce mu się nic robić - i tak głodny nie będzie :)

15.07.2005
10:06
[12]

Wonski [ Pretorianin ]

Berlinki zabijaja ideę parówki swą wygórowaną ceną.

No i grochówka gotowa. Na kiełbasie wiejskiej zrobiłem. Koleżanki i koledzy z pracy chcą po tależu. Chyba bede sprzedawał 2zl za tależ :)

15.07.2005
10:11
smile
[13]

eJay [ Gladiator ]

To wy w pracy jecie czy pracujecie??:)

15.07.2005
10:13
smile
[14]

Wonski [ Pretorianin ]

no najpierw trzeba sie posilić, zeby chec do pracy i siła były

15.07.2005
10:30
[15]

koqu [ forget-me-not ]

eJay --> ja to raczej podejrzewam, że piją ;)))

15.07.2005
10:33
smile
[16]

vien [ łowca pip ]

masz w procy czas żeby zrobić grochówe?? :O
albo panują tam bardzo liberalne zasady albo jesteś mistrzem kuchni :P

15.07.2005
10:44
smile
[17]

Szenk [ Master of Blaster ]

Lubie grochówkę, ale w taki upał jeść grochówkę?

15.07.2005
10:58
[18]

Wonski [ Pretorianin ]

No zrobienie calej grochówy zabrało mi ok 10min czasu (przy gotowaniu stać nie musiałem)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.