qweks [ The Believer ]
PASjA
Ogladalem to dawno a nawet bylem na tym w kinie i ciagle mnie nurtuje interpretacja jednej sceny bo jakos nie potrafie jej w zaden sposob zinterpretowac a mianowicie chodzi o ten moment gdy nasz glowny bohater upada a obok widac jakiegos "czlowieka" trzymajacego na rekach jakies szkaradztwo
qweks [ The Believer ]
jak ktos nie wie o co mi chodzi to o pomoc w zinterpretowaniu tego
Ragn'or [ Generaďż˝ ]
Przywidziało Ci się;)
.NoK. [ Chor��y ]
zrob fotke
.:VeGo:. [ Dragon ]
diabel to jest
_Major_ [ Pretorianin ]
Za mało danyc. Co znaczy "szkaradztwo"?
Anduril [ Pretorianin ]
Potwierdzam
qweks [ The Believer ]
Chyba ost upadek a fotki nie zrobie bo nie mam tego filmu a to ze diabel to jestem na tyle inteligentny zeby sie domyslic a szkaradztwo znaczy tyle ze nie wyglodalo to chyba dziecko zbyt ladnie ale chodzi mi o symbolike tej sceny co rezyser mial na mysli po przez te scene i jakia byla wasza interpretaca jak ja odebraliscie

N2 [ negroz ]
Mnie tez jdna ze scen w filmie zastanawia... gdy Jezusz umiera i widac jakiegoś "szatana" jak krzyczy (?) Kij wie !
Ragn'or [ Generaďż˝ ]
Moim zdaniem jest to dziecię Szatana-ludzki grzech,za który umarł Chrystus.Grzech,który od tej pory będzie rósł w ludzkich sercach i wyda ludziom zatruty plon .
koqu [ forget-me-not ]
Ja nie byłam... Ale w niedalekiej przyszłości mam zamiar obejrzeć, choć jest to napewno bardzo trudny i ciężki film, nie dobry na wakacje...
Ragn'or [ Generaďż˝ ]
koqu----film jest dość ciężki,to prawda.Można poczuć się przytłoczonym okrucieństwem niektórych scen.
Ja miałem taką refleksję w trakcie oglądania,że jakbym dostał takie biczowanie ,to bym się już nie podniósł-nie mówiąc o dźwiganiu krzyża.
Ale w końcu nie jestem Mesjaszem.
Na pewno warto zobaczyć aby mieć swoje zdanie.
Vasago [ spamer ]
Ten film ociera sie o gore. A scena z krzyczacym Szatanem jest dosc oczywista. Moment smierci Chrystusa jest jednoczesnie chwila porazki diabla.
BTW
Film slaby, ale Szatan (a wlasciwie szatanica ;) ) rewelacyjny.
Mephistopheles [ Hellseeker ]
Postać trzymająca dziecko jest Szatanem, a więc pomiot, którego trzyma musi być Antychrystem. Ta scena symbolizuje poniekąd tymczasowy triumf zła nad dobrem. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Vasago ---> Nie "ociera się". To jest gore pełną gębą. Podczas biczowania miałem wrażenie, że do stołka reżysera dostał się Sam Raimi albo Peter Jackson.

eJay [ Gladiator ]
A nie byl to przypadkiem Duch Święty??
MistrzFett [ Chor��y ]
eJay -> na świetego nie wyglądał, tymbardziej że w Ogrójcu był "anty" do Jezusa. Poza tym duchowi świętemu robaczek z nosa nie wychodziłby...
Vasago [ spamer ]
Mephistopheles dobrze prawi.
eJay [ Gladiator ]
MistrzFett----->Ja tam nie zauwazylem aby ta postac byla nastawiona "anty" do Jezusa:) Byc moze sie myle, ale przy pierwszym ogladaniu od razu skojarzyla mi sie z Duchem Św..
DARKI [ Konsul ]
hmmm to ta scena?
U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]
Nie doszukiwałbym się tutaj aluzji tryumfu zła nad dobrem. Moim zdaniem, ta scena to przede wszystkim nawiązanie do klasycznego wyobrażenia madonny z dzieckiem - dość upiorne i przewrotne zresztą.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-15 09:41:28]
Vasago [ spamer ]
Bez watpienia, ale tym razem to Szatan trzyma na rekach swojego potomka. Takie male zestawienie. Ludzie wlasnie zabijaja syna bozego, a male diable czeka na swoj czas.