
Yans [ Więzień Wieczności ]
George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy & SF cz. CXXVIII
W tym wątku rozmawiamy o pisarzach fantasy i s-f, choć zdarzają sie również przedstawiciele literatury pięknej. Jeśli czytałeś jakąś ciekawą ksiażkę - napisz o niej. Można też przeczytać coś ciekawego o komiksach. Integralną częścią są także dyskusje batalistyczno-militarne :)
Aha - prosze sie nie bać tego Martina w tytule ;-PPP
Wyniki głosowania na wątkowy kanon. Następna edycja w kwietniu 2006.
Fantasy:
1.Pratchett Terry – „Świat Dysku” (zarówno pojedyncze książki jak i cały cykl) – 22 głosy
2.Tolkien J.R.R. – „Władca pierścieni” - 21
3.Martin George R.R. – „Pieśń Lodu i Ognia” - 19
4.Erikson Steven – „Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych” – 17
4.Zelazny Roger – „Amber” - 17
6.Cook Glen – „Czarna Kompania” - 15
7.Howard Robert E. – „Conan” - 11
8.Dickson Gordon R. – „Smok i jerzy” - 9
8.Feist Raymond E. – „Wojna światów” - 9
10.Anderson Poul – „Trzy serca i trzy lwy” - 8
10.Cook Glen – „Detektyw Garrett” - 8
10.Mieville China – „Dworzec Perdido” – 8
SF:
1.Herbert Frank – „Diuna” – 20 głosów
2.Card Orson Scott – cykl „Ender” - 12
2.Dick Philip K. – „Ubik” - 12
4.Strugaccy Arkadij i Borys – „Piknik na skraju drogi” - 11
5.Asimov Isaac – „Fundacja/Roboty” - 9
6.Heinlein Robert – „Kawaleria kosmosu” - 8
7.Dick Philip K. – “Człowiek z Wysokiego Zamku” - 7
8.Harrison Harry – „Planeta śmierci” - 7
9.Niven Larry – „Pierścień” - 7
10.Adams Douglas – „Trylogia w pięciu częściach” – 6
10.Dick Philip K. – „Opowiadania” – 6
10.Haldeman Joe – „Wieczna wojna” – 6
10.Harrison Harry – „Stalowy Szczur” – 6
Polska fantastyka:
1.Sapkowski Andrzej – „Wiedźmin” – 25 głosów (9 dla samych opowiadań)
2.Zajdel Janusz A. – „Limes inferior” – 16
3.Kres Feliks W. – „Księga Całości” – 14
4.Piekara Jacek – „Mordimer Madderdin” – 11
5.Kossakowska Maja Lidia – „Obrońcy Królestwa”, „Siewca wiatru” – 8
5.Lem Stanisław – „Dzienniki gwiazdowe” - 8
5.Wiśniewski-Snerg Adam – „Robot” – 8
5.Zajdel Janusz A. – „Cylinder van Troffa” - 8
9.Lem Stanisław – „Solaris“ – 7
9.Pilipiuk Andrzej – „Kroniki Jakuba Wędrowycza” – 7
9.Sapkowski Andrzej – „Narrenturm” – 7
Inne (horror, komiks):
1.Bułhakow Michaił – „Mistrz i Małgorzata – 16 głosów
2.Orwell George – „Rok 1984” – 11
3.Rosiński Grzegorz, van Hamme Jean – „Thorgal” – 10
4.Carroll Jonathan – „Kraina Chichów” – 8
4.Gaiman Neil – “Sandman” – 8
4.Lovecraft H.P. – “Opowiadania” – 8
7.King Stephen – “To” – 7
7.Enis Garth, Villon Steve – “Kaznodzieja” – 7
9.Eco Umberto – “Imię róży” – 6
9.Mignola Mike – „Hellboy” – 6
9. King Stephen – “Mroczna wieża” – 6
Strony, które kazdy fantasta znać powinien:
www.gildia.com - chyba najlepszy polski serwis informacyjny
www.valkiria.net - inny serwis
www.katedra.info - jeszcze inny serwis :)
www.rpg.net.pl Serwis Poltergeist, wszystkie dosyć podobne do gildii.
www.wrak.pl - serwis o komiksach
www.esensja.pl - magazyn literacki
www.avatarae.republika.pl - takze magazyn literacki
www.fahrenheit.eisp.pl - to samo, pod redakcją Dębskiego
www.slowo.prv.pl - magazyn literacki, który powstał po zakończeniu działalności Srebrnego Globu, zawiera sporo opowiadań
www.biblionetka.pl - netowa baza danych o ksiażkach, dopiero sie rozwija.
www.plan9.art.pl - amatorskie filmy, mamy tam "swojego" człowieka czyli Garretta.
www.radiorivendell.com - radio internetowe
www.science-fiction.pl - strona miesięcznika Science Fiction
www.locusmag.com - strona czasopisma Locus.
www.fantastyka.pl - strona Nowej Fantastyki, aktualizacje widzi od święta.
www.georgerrmartin.com - strona autora z tytuly wątku.
www.malazanempire.com - strona o cyklu Stevena Eriksona
www.sapkowski.pl - chyba nie trzeba przedstawiać
free.polbox.pl/i/ignite/szalona.htm - stronka Agnieszki Hałas
www.fantastyka.now.pl - bardzo dobrze zaopatrzona księgarnia specjalizujaca się w fantastyce i tematach pokrewnych (gry RPG i komiksy)
www.innyswiat.pl - stronka zawiera teksty związany z fantastyką
www.serwis-komiksowy.pl - witryna ta oprócz aktualności posiada również archiwum ze zdjęciami okładek i krótkim opisem większości komiksów, jakie ukazały sie w Polsce
www.fantazin.korba.pl - spora liczba opowiadań
hitalia.rotfl.eu.org -historii zapoczątkowanej w Feniksie
www.ogienilod.in-mist.net/portal/cersei.htm - przetłumaczony fragment Uczty Kruków
I kilka stron z grafikami, niekoniecznie fantastycznymi:
www.imagenetion.com
republika.pl/artarka_top
www.artfan.net
www.fantasya.net
www.fantasygallery.net
thor.compnet.ru/dreams
Poprzednia część:

Szenk [ Master of Blaster ]
Ta pani zajmuje się zawodowo przypalaniem papierosów? :D

Yans [ Więzień Wieczności ]
Szenk ====> Przypalaniem napewno ;)

Szenk [ Master of Blaster ]
Na pewno nie wpuściłbym jej do swojego pokoju wypełnionego książkami :)

Yans [ Więzień Wieczności ]
Szenk ====> A tak trochę off topic'owo ;) To czytam teraz BASTION Kinga i trochę mi przypomina MROCZNĄ WIEŻĘ, aczkolwiek bardziej mi się podobał "czysto" katastroficzny początek, no cóż jeszcze jakieś 600 stron przede mną, zobaczymy dalej ;)

Szenk [ Master of Blaster ]
Yans ---> Mnie się "Bastion" bardzo podobał - w przeciwieństwie do serialu, który podobał mi się dużo mniej.
Może dlatego, że wcześniej obejrzałem serial - i do lektury przystępowałem z nienajlepszym nastawieniem :)
Dla mnie za szybko ubywało stron w trakcie lektury :D

el f [ RONIN-SARMATA ]
Runnersan - czytając Petersena mialem skojarzenia z Griffinem :-)
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Yans==> możesz podsyłać Shadowowi obrazki do wątku:)
Ja kończe drugi tom "Tarczy Szerni" i mam na oku "Krzyzacki poker"- czytał ktoś to już?

Szenk [ Master of Blaster ]
Jerry B. Jenkins , Tim LaHaye - Dzień zagłady.
Tom pierwszy cyklu „Powieść o czasach ostatecznych”.
Można ją określić jako coś rodzaju religijno-katastroficznej. Jako że przyczyną kataklizmu są wydarzenia przepowiedziane przez Apokalipsę, w powieści wystepują liczne wątki religijne, chrześcijańskie. Jeśli kogoś odrzuca na samo brzmienie słów: katolicyzm, chrześcijanizm, zbawienie, modlitwa – nie jest to książka dla niego.
Jak dla mnie, jest tego trochę za dużo – no, ale taki to już pewnie urok tego cyklu.
Jako że jest to pierwszy dopiero tom – cała akcja właściwie dopiero się rozkręca, choć zaczyna się wg reguły Hitchocka – „trzęsienia ziemi” – czyli od negłego zniknięcia milionów ludzi na całym świecie, w tym wszystkich dzieci, nawet tych jeszcze nienarodzonych, a także nieboszczyków. Powoduje to różne perturbacje, gdyż np. wśród zaginionych są piloci lecących akurat samolotów czy kierowcy samochodów, co powoduje liczne katastrofy.
Jednocześnie do władzy nad światem dąży pewien charyzmatyczny polityk z Rumunii, o typowo rumuńskim nazwisku Carpathia ;), którego popierają w swoich dążeniach bossowie międzynarodowej finansjery, a który - wg tych chrześcijan, którzy sądzą, że ów kataklizm ma podłoże religijne przewidziane przez Biblię – jest zapowiedzianym przez Apokalipsę Antychrystem.
Trudno coś wyrokować po lekturze jednego tylko tomu o całości, która liczy sobie już chyba tomów dwanaście. Nie odczuwałem jednak podczas czytania większego znudzenia, więc – znowu na próbę – kupię sobie w najbliższym czasie tom drugi, który - mam nadzieję – pozwoli mi wyrobić sobie zdanie o tym cyklu oparte na bardziej solidnych podstawach. Tym bardziej, że wg Apokalipsy zniknięcie ludzi to dopiero początek. Teraz czeka ludzkość 7 lat wypełnionych różnego rodzaju kataklizmami, katastrofami i nieszczęściami.
--------------
Dibbler ---> "Krzyżackiego pokera" jeszcze nie czytałem. Czekam, aż wyjdzie ostatni tom :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-14 12:03:44]
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Szenk==> To ma chyba dwa tomy...

Szenk [ Master of Blaster ]
Dibbler ---> Mam nadzieję, że tylko dwa :)
W takim razie jest szansza, że przeczytam to w przeciągu jakichś dwóch lat :D
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Szenk==> to drugi już wyszedł....

Szenk [ Master of Blaster ]
Dibbler ---> Czyli kupię przy najbliższej wypłacie. Ale najpierw muszę skończyć czytać książki kupione jeszcze na początku tego wieku :D
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Szenk==> to ja wcześniej chyba...:)
Runnersan [ Konsul ]
el f--> I oto chodzi:) Lubie ten tym książek. Nie tylko poważne dzieła wojskwe, ale właśnie Griffinowe wojenki. Są jeszcze jakieś ksiązki w podbnym stylu ?
Ja czytałem narazie tylko 1t Krzyżackiego Pokera. Troszke trzeba było sie przyzwyczaić do świata przedstawionego, niby znajomego, ale strasznie innego. Niektóre fragmenty powalały. Na mnie zrobił wrażenie momencik, kiedy opisywano księdza bodajże Tomasza Ziębę. Szedł on sobie przez ulice miasteczka w prowincji Nowy Kraków, a jego czarną twarz rozjaśniał usmiech:)
W tym momencie padłem:)

Szenk [ Master of Blaster ]
Lubię historie alternatywne. Zwłaszcza, gdy w tę inną historię wmieszane są elementy występujące w naszej rzeczywistości - tyle że w innej roli lub znaczeniu :)

Yans [ Więzień Wieczności ]
Dibbler ====> Poza ostatnimi dwoma, to chyba większość obrazków do wątku Shadow dostawał właśnie ode mnie ;)
Szenk ====> Ten DZIEŃ ZAGŁADY jest bardziej sensacyjny czy teologiczny ? Trochę mnie intryguje ale nie chciałbym kupic i zaraz odlozyć ? ;)

Szenk [ Master of Blaster ]
el f ---> Hmmm... Akcja w pierwszym tomie toczy się dwutorowo. Śledzimy losy dwóch bohaterów: pilota Boeinga - i tutaj akcja jest bardziej religijna, i dziennikarza, który obraca się w towarzystwie polityków i finansistów - i tu akcja jest bardziej sensacyjna :)
Jestem ciekawy, w którą stronę akcja się przeniesie w kolejnych tomach. Na razie w pierwszym zapowiadane są ciężkie czasy dla ludzi wierzących: prześladowania, kataklizmy, rządy Antychrysta na Ziemi. Może więc być więcej wątków katastroficzno-sensacyjno-politycznych :)
PS. Trochę zabawny (w sensie - trochę naiwny wg mnie) był w pierwszym tomie wątek, kiedy to jeden z naukowców izraelskich wynalazł jakąś "formułę", która pozwoliła przemienić pustynię w urodzajną ziemię :)
Sfrustrowani Rosjanie, którym Żydzi nie chcieli zdradzić tej formuły, wysłał na Izrael całą swoją flotę powietrzną - wszystkie samoloty, jakie miał, nie zostawiając nic do obrony swojej ziemi :D
el f [ RONIN-SARMATA ]
Runnersan - wszystko wydawnictwa A&B to takie sensacyjne lub militarne powieści. tak na szybko to nie zawiedziesz się na nazwiskach Larry Bond (wojny alternatywne - np jedna opowiadała o inwazji niemiecko francuskiej na Polske której z pomocą rusza USA...), Dale Brown (choć tu często przeważa sensacja nad stroną militarną), Stephen Coonts.

Rhaegar [ Junior ]
Taki fajny akcencik :)
Przeczytajcie 417 strone "Rockowego Armagedonu" Martina :
"Hobbins śpiewał pieśń lodu i ognia, pieśń zbawienia" :)
Szenk [ Master of Blaster ]
Dean Koontz - Twarz
Powieść typowa dla twórczości Koontza - wielbicieli jego pisarstwa niczym właściwie nie zaskoczy, tym, którzy zetknęłi się z tą twórczością po raz pierwszy - może dostarczyć miłego dreszczyka emocji, a niektórych znudzić.
Były policjant zostaje szefem ochrony najsłynniejszego aktora Hollywod. Od pewnego czasu na teren posiadłości ktoś podrzuca tajemnicze przesyłki - czarne pudełka z zagadkową zawartością o znaczeniu, którego nie udaje się odszyfrować. Prawdziwe zaniepokojenie wzbudza ostatnia z nich - zaszyte jabłko, zawierające w środku plastikowe oko.
Dość dobry thriller, z domieszką niesamowitości. Półlegalne śledztwo, morderstwa, tajemnice, osobnicy niezbyt zrównoważeni psychicznie, dziecko - oto typowe składniki, z których Koontz pichci swoje książki.
Dopóki nie nastąpiło zakończenie i wyjaśnienie zagadek - książka nawet mi się podobała, zaciekawiała. Ale rozczarowujące wyjaśnienia w horrorach to raczej reguła niż wyjątek - przynajmniej dla mnie. Ostatecznie jednak można przeczytać - jedna z lepszych chyba książek Koontza napisanych przez niego ostatnio.
J0T [ Pretorianin ]
Dibbler: https://www.mareno.pl/rezultat.php?tytul=Tim%20LaHaye
ehhh i kolejne 300 pojda na ksiazki ;) ale moze ktos jeszcze to czytal i podzieli sie swoimi opiniami

Szenk [ Master of Blaster ]
JOT ----> Recenzja pierwszego tomu mojego autorstwa - jakby Cię interesowało - znajduje się w tej części :)
J0T [ Pretorianin ]
Szenk - przeczytalem i dlatego mowie ze moze zainwestuje w to tylko bardzo nie lubie miec niekompletnych tasiemcow ;) ale chcialbym tez przeczytac recenzje z innego zrodla

Szenk [ Master of Blaster ]
W którejś z ostatnich Fantastyk - chyba jakimś wiosennym numerze - była recenzja jednego z tomów. Tutaj raczej nikt nie czytał tego cyklu :)
I w którymś numerze Avatarae w tym roku też dawali recenzję któregoś z tomów :)

Druss [ Ex-Moderator ]
Czytał już może ktoś nowego Griffina?
Z tego co słyszałem, to pomomi zupełnej zmiany tematyki czyta się naprawdę dobrze. Tym razem zamiast II wojny swiatowej na celowniku jest wojna z terroryzmem ( a w każdym bąź razie tak to wygląda z opisu).
el f [ RONIN-SARMATA ]
Druss - mnie właśnie tematyka zniechęciła i nie kupiłem. jakoś terroryzmu i terrorystów mam juz dosyć.

Szenk [ Master of Blaster ]
Griffina co prawda nie czytałem żadnego, ale... czytam teraz "Afrykankę" Baniewicza. Całkiem przyjemna - jak na razie, czyli po dwustu stronach lektury - awanturniczo-przygodowo-militarna powieść z udziałem polskich wojsk w oddziałach ONZ w Etiopii :)
Przede mną jeszcze ponad 400 stron - mam nadzieję, że dalej będzie mi się podobała :)

Szenk [ Master of Blaster ]
Pytanko do militarystów w tym wątku :D
Czytał ktoś coś Pipesa? Dzisiaj zauważyłem w księgarni jego nową książkę "Rosja Bolszewików" (link na dole), a wcześniej wyszło u nas jeszcze parę jego pozycji, tylko jakoś do tej pory mnie omijały :)
A jeśli ktoś czytał, to jakie wrażenia?
Zyga [ Urpianin ]
Szenk ---> Obejrzałem dziś w księgarni ten cykl Jenkinsa i LaHaye'a o którym pisałeś. Wygląda ciekawie, jednak 12 tomów to wyjdzie ok. 400 zł. Trochę dużo :(
Plusem jest fakt, że cały cykl jest już wydany i nie trzeba czekać w nieskończoność.
Ale najbardziej ciekawi mnie styl tych panów. Czy ktoś coś czytał wcześniej któregoś z tych autorów? Jak oni piszą?

Szenk [ Master of Blaster ]
Zyga ---> Na Wirtualnej Polsce jest parę fragmentów :)
Podaję Cię np. linka do XIII rozdziału tomu "Ocaleni". Jest dość długi, więc od biedy jakieś zdanie można sobie wyrobić na temat ich stylu pisania :)
Zyga [ Urpianin ]
Jakoś mnie ten fragment nie przekonał :)
Zobaczę co powiesz po przeczytaniu następnych 2 - 3 tomów.
Już w II tomie ma podobno wybuchnąć III wojna swiatowa :)

Marvell [ Pretorianin ]
Dawno mnie tu nie było bo czytam w właściwie cały czas jedną książkęa mianowicie kolejne tomy Malazańskiej. Właśnie skończyłem Dom łańcuchów i muszę przyznać, że to jak do tej pory najsłabsza część cyklu. Wydawało mi się że już sięprzyzwyczaiłem do maksymalnego gmatwania wszystkiego , ale w łańcuchach Steven zaczyna już przeginać. Wyciąganie kolejnych bytów coraz starszych od już"najstarszych" istniejących wydaje mi siębrakiem pomysłu na jakąś sensowną fabułę i mam wrażenie że historia sięzapętla. Zaczynająsię pojawiać jacyś bracia, ciotki, kuzyni, ojcowie a ci co umierają cały czas się pojawiają na nowo jak w tandetnym serialu. Wszystko to sprawia że cała historia przestała mnie pasjonować i zaczęło lekko wiać nudą a na dodatek zakonczenie jakieś takie banalne i kompletnie chaotyczne. Od przeczytania BDU naprawdę polubiłem Malazańską ale teraz zastanawiam sięczy jest sens czytać jądalej bo jak ma to wyglądać tak jak w np Kole Czasu to podziekował.
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Marvel==> Nie porównuj "Malezańskiej" d "Koła czasu" profanie:)
Wszyscy pewnie już wiedza... ale...
"Jak podaje serwis Terra Fantastica, powołując się na Redaktora Działu Literatury Obcej wydawnictwa Zysk, najnowsza powieść George'a Martina - A Feast for Crows trafi do sprzedaży w naszym kraju najwcześniej w pierwszym kwartale 2006 roku."
garrett [ realny nie realny ]
George Martin R. R. - ''Rockowy Armagedon''
słabo ! słabo ! słabo !
Sandy Blair, niegdyś wojownik z systemem, hippis, naczelny niezależnego pisma muzycznego a obecnie ustatkowany pisarz, dostaje od dawnego przyjaciela zlecenie zbadania tajemniczej śmierci managera nie istniejącej już grupy rockowej The Nazgul. Śledztwo jest pretekstem do podróży w przeszłość bohatera, sptkania dawnych znajomych a także odkryciem mrocznej prawdy związanej z próbą reaktywacją Nazguli.
Moim zdaniem gdyby Martin trzymał się początkowego charakteru książki czyli mrocznego thrillera wraz z fantastycznymi i barwnymi opisami muzyki było by ok a nawet lepiej. Niestety większość książki to straszny bełkot chwalący stare czasy dzieci kwiaty, walkę z "faszystowskim" systemem, rewolucjęi etc. Nie wiem skąd ten pomysł. Czy pewnego dnia GRRM obudził się w jakuzi i zatęsknił za dawnymi czasami, rockiem i zabrał się za pisanie. Ciekawe czy sam Martin w to teraz wierzy. Część sensacyjna książki również nie porywa a zakończenie było dla mnie bardzo przewidywalne. I jeszcze Sandy Blair, totalny anty bohater o mentalności dzieciaka, któremu odebrano cukierki.
Plusem książki są fajne nawiązania do pop kultury, cytaty i przesycenie powieści muzyką. Opisy koncertów jak wspomniałem są fantastyczne. Ale to za mało abym polecał książke a tym bardziej zakup.

Yans [ Więzień Wieczności ]
Dibbler ====> A nie wszyscy wiedzieli, nie wszyscy, chociaż taki termin mniej więcej zakładaliśmy, oby tylko nie omsknęło się Zyskowi ?!
Garrett ====> To chyba jednak daruje sobie RA, tym bardziej, zę jakoś od początku nie byłem przekonany do tej książki.

el f [ RONIN-SARMATA ]
Garrett - mnie się Rockowy Armagedon podobał ale może to kwestia wieku - "rozterki wieku średniego" jeszcze przed Tobą ;-)
Czytając książkę złapałem się na tym że "Sandy Blair, totalny anty bohater o mentalności dzieciaka, któremu odebrano cukierki" jest mi dość bliski, też się czasem zastanawiam nad tym co było w kontekście tego co jest. W latach licealno-studenckich człowiekowi wydaje się że zdobędzie świat, zmieni go, że wszystko jest możliwe. Potem następuje stabilizacja rodzinna i zawodowa, życie sobie jakoś płynie a potem przychodzi czas że zaczynamy konfrontować to nasze życie z jego młodzieńczym wyobrażeniem... czy zrobiliśmy wszystko jak chcieliśmy, czy mogło wyjść lepiej niż wyszło, czy nie lepiej było zrobić tak a nie siak itd
Fajnie jest jak większości zdarzeń nie żałujemy, gorzej gdy jak Sandy czujemy jedynie zgorzknienie, żal za utraconymi ideałami i mamy poczucie zmarnowania życia. Stąd czasem się zdarza że taki 40-latek wychodzi po zapałki i wszelki słuch po nim ginie...
" Niestety większość książki to straszny bełkot chwalący stare czasy dzieci kwiaty, walkę z "faszystowskim" systemem, rewolucjęi etc. Nie wiem skąd ten pomysł." - heh, może to właśnie młody GRRM i jego ideały, jego muzyka, jego marzenia ? Może to rodzaj połączenia autobiografii z projekcją marzeń ?
Mam tylko nadzieję że zanim GRRM rzuci wszystko w cholerę by ruszyć "z siekierą w Bieszczady" zdąrzy zakończyć "Pieśń Lodu i Ognia"... ;-)
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Właśnie czytam nowego Preachera... Pierwsza część komiksu to samotne przygody Cassidiego "Blood and Whiskey" powinno być dedykowane wszystkim mmrrrocznym ggaczom w Wampira... rewelacja. Natomiast druga część to poczatek kolejnego "dużego" komiksu z serii czyli dwa pierwsze albumy "Dixe Friends".
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Przeczytałem drugą część trylogii Gartha Nixa - "Lirael". Jesteśmy 14 lat po pierwszej części - "Sabriel". Poznajemy tytułową bohaterkę, żyjącą wśród przepowiadających przyszłość Clayrów i młodego księcia, który ma zastapić Sabriel w roli Abhorsena (czyli dobrego nekromanty). Pierwsza podobała mi się z uwagami, z drugą jest podobnie. Do czego autor z pewnością nie ma talentu, to kreowanie głównych bohaterów. Tu jest ich tym razem aż dwoje i nie jest dobrze. Znów są to nastolatki i teoretycznie ich bezsensowne miejscami zachowania można by wyjaśnić wiekiem, ale bez przesady. Sugerowałoby to powieść dla młodzieży, ale ogólna tematyka temu przeczy. Co do plusów - tym razem mamy aż dwa cyniczne zwierzątka, więc jest podwójna zabawa. Główny (?) czarny charakter - nekromanta Hedge też interesująco złowieszczy. Bestiariusz fajny, klimacik jest. No i autor urwał w dość ciekawym momencie, więc trzeci tom też przeczytam. Jak tylko ten, kto ją ma, zwróci ją do biblioteki. :)

Szenk [ Master of Blaster ]
Artur Baniewicz - Afrykanka
Pozycją tą wydawnictwo superNOWA rozpoczyna nowy cykl wydawniczy: superNOWA Sensacja.
Artura Baniewicza mieliśmy możność poznać do tej pory z trylogii fantasy o czarokrążcy Debrenie, z thrillera political-fiction "Drzymalski przeciw Rzeczpospolitej" i kryminału "Góra trzech szkieletów" - osobiście przeczytałem do tej pory tylko pierwszy tom Debrena :) Tym razem autor wziął się za barki z powieścią militarno-przygodowo-harleqinowo-sensacyjną :)
Akcja dzieje się wśród małego oddziału wojska polskiego działającego w ramach kontyngentu ONZ na pograniczu somalijsko-etiopskim, wysłanego do małej wioski w celu zbadania szczątków zestrzelonego tajemniczego helikoptera.
Brakowało mi do tej pory w naszej literaturze jakiejś pozycji "militarystycznej", dziejącej się we współczesnym świecie, w polskich realiach, z polskimi bohaterami i polskim wojskiem. Powieść Baniewicza w pewien sposób wypełnia tę lukę - mam nadzieję, że inni autorzy pójdą jego śladem.
Trudno powiedzieć, czy ta pierwsza próba jest udana - niby zawarte jest w niej wszystko, co dobra książka rozrywkowa powinna zawierać: liczne potyczki, strzelaniny, trup ściele się gęsto; główny bohater jest lekarzem wojskowym, więc dostajemy sugestywne opisy ran postrzałowych, ciętych, oparzeń i złamań. Mamy też miłość, zdradę, opisy egzotycznego dla nas kraju i przyrody, trud, pot i łzy.
Zastanawiam się tylko, czy nie za dużo rodzynków znalazło się w tym jednym cieście?
Książka jest dość pokaźna, grubo ponad 600 stron druku - czyta się niby szybko i niby przyjemnie, ale jednak... po pewnym czasie ogarnia czytelnika znużenie. To, co na początku wzbudza zainteresowanie: mały oddział we wrogim środowisku, daleko od swoich, otoczony licznymi oddziałami przeciwnika, duża ilość potyczek, wręcz regularnych nieraz bitew, narastające podejrzenia - gdyż wśród nich działa wrogi agent? szpieg? kret?; liczne tropy, wskazujące coraz to innego podejrzanego, skomplikowane nieraz układy męsko-damskie... Wszystko to zaciekawia i gdzieś tak do połowy książki wszystko jest właściwie w porządku. Ale kiedy poraz n-ty dzieje się to samo, z małymi tylko wariacjami... Napięcie osiąga w pewnym momencie wysoki punkt, i właściwie poniżej niego nie schodzi. Brak jest momentów wytchnienia, "odpoczynku" dla uwagi czytelnika.
Mimo wszystko jednak - książkę przeczytałem bez większych przykrości, chociaż momentami zacząłem się gubić - gdzie idą i po co, i dlaczego akurat tam. Może zmęczony nieco i "przygnieciony" lekturą przegapiłem wyjaśnienie, a może to autor zapomniał je podać?
Miłośnicy militariów mogą chyba znaleźć coś tam dla siebie - Baniewicz zamieszcza dosyć sporo szczegółów technicznych uzbrojenia, taktyki walki, zachowań żołnierzy w ekstremalnych warunkach.
Ciągle jednak odnoszę wrażenie, że dobrze zrobiłoby książce pewne "odchudzenie" - po "przytłaczającym" wnętrzu - końcówka wydała mi się jakaś taka... pośpieszna nieco :)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Wróciłem :) Co prawda w poniedziałek znów wyjeżdzam, wiec mam małe urwanie głowy. Jak dobrze pójdzie, to wieczorem przeyztam zaległości i poodpisuję.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
K.... odzwyczaiłem się od kompa i niechcący zamknąłem wypasionego, długiego posta. Grrr.... Będzie skrótowo więc:
Cyztelniczo ostatni miesiąc prezentuje sie w wykonaniu moim katastrofalnie. Przeczytałem tylko nieco ponad połowę Gentle... Jak dobrze pójdzie, to moze przed poniedziałkowym wyjazdem ją skończę. Za to na dworcu w Kraku kupiłem sobie "Cytadelę" Cronina - bardzo lubię tego autora, ale zdobcie czegokolwiek jego autorstwa obecnie jest strasznie trudne. Nabyłem też pierwszy tom Pohla, choć Szenk włąsnie nieco ostudził mój zapał do tej ksiązki - choć krytycznie wypowiadał sie raczej o kontynuacjach.
deTorquemada-->Czytałem "Sierżanta", ale nie będę sie tak rozpływał w zachwytach jak reszta. Jest to niezłe czytadło, ale z zepsutym zakończeniem. Ma potencjał, ale zmarnowany. Początek obiecywał wiecej.
eros-->ja robie płytkie odwierty, gdzieś tak do 4,5 m by zbadać z jakich utworów powierzchniowych jest dany fragment terenu. Problem jest jedynie taki, ze wiertło jest ręczne i pamieta czasy conajmniej Gierka, wiec wymaga niezłej siły fizycznej, a i to nie zawsze gwarantuje powodzenie.
Dibbler-->Zazdroszę, ja "Tarczę Szerni II" przecyztam dopiero gdzieś za dwa tygodnie. Co do Spychalskiego to recenzje mnie nie zachwyciły. A przynajmniej te merytoryczne recenzje :D
Marvell-->Dla mnie u Eriksona na razie wszystko jest ładnie poukładane i nie sądzę by wymyslał wiele rzeczy wraz z pisaniem kolejnych tomów, raczej miał załozenia od pocżatku i je stopniowo realizuje, ale nie mógł wszystkich wątków rozpocząć w "Ogrodach Księżyca" bo wtedy to juz autentycnzie nie byłyby do czytania... A jesli nawet tak nie jest to jeszcze mu daleko do wodolejstwa Jordana. Powiedziałbym, ze prezentuja dwa odmienne style -bo w kole czasu pod koniec to juz nie ma niczego, tylko kilkustronnicowe opisy prania....
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Za to na dworcu w Kraku kupiłem sobie "Cytadelę" Cronina - bardzo lubię tego autora, ale zdobcie czegokolwiek jego autorstwa obecnie jest strasznie trudne.
Serio to dobre jest? Bo u mnie pełna półka tego stoi... Rodzice kiedyś kupowali... :)
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Shadow==> No Kres to klasa sama w sobie... A Spychalski... czytadło, ale fajne i nie załuje czasu jaki spędziłem nad nim... zwłaszcza że czytal sie blyskawicznie.

el f [ RONIN-SARMATA ]
sparrhawk - nie wierzysz w gust własnych rodziców ?
A Cronina kiedyś sporo przeczytałem i na żadnej z jego książek się nie zawiodłem.
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Elf- wierzyć wierzę, ale w domu mamy setki książek i jakoś muszę je selekcjonować. :D

Szenk [ Master of Blaster ]
Shadowmage ---> Jak już pisałem - pierwszy tom "Gateway" śmiało może startować do kanonu, resztę sobie daruj :)
Kto to, u licha, jest ten Cronin? Pierwsze słyszę :D
-------------------------------------------------------------------------
Uczniowie Dantego. Epifania
Zbiór opowiadań inspirowanych pieśniami Piekła "Boskiej Komedii" Dantego. W zamierzeniu miały to być "wizje Dantego we współczesnym horrorze", jak można przeczytać na IV stronie okładki. I faktycznie... lektura tego zbioru stanowi dla czytelnika chyba wszystkie kręgi piekieł Dantego. Męczyłem się piekielnie przez pierwsze pół książki, mężnie czytając do końca opowiadania, po czym jednak dusza moja poddała się... widać niezbyt odporna na piekielne katusze, jakie serwują czytelnikowi autorzy opowiadań. Lekturę reszty utworów przerywałem ledwie po połowie lub nawet jednej trzeciej ich zawartości, po czym - z rezygnacją - brałem się do następnego opowiadania. Aż wreszcie - z westchnieniem ulgi, że katusze owe się skończyły, ciepnąłem książkę w najciemniejszy kąt mojej komnaty :)
Serdecznie nie polecam - chyba że masochistom :)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Sprarhawk-->jaka jest "Cytadela" to nie wiem, bo jeszcze nie przeczytałem :P
elf-->Ja do tej pory czytałem tylko "Zielone lata" i "Klucze Królestwa", szczególnie ta druga pozycja bardzo mi się podobała.
Szenk-->Archibald Joseph Cronin to taki pisarz :D W dodatku nie mający nic wspólnego z fantastyką :)
pal55 [ Centurion ]
Jak zwykle jedynie przelotem - krotkie pytanko (jesli juz bylo to sorki, ale nie mam czasu przegladac x watkow wstecz) - czy ktos czytal Zakon Krańca Świata t. 1 Kossakowskiej? Siewca wiatru mi sie osobiscie podobal, ale autorzy nie zawsze utrzymuja poziom. Pozdrawiam.

Szenk [ Master of Blaster ]
pal55 ---> Jak nie wyszedł ostatni tom, to znaczy, że jeszcze nie czytałem :)
-------------------
Na Esensji znaleźć można pochlebne recenzje nowej książki z Runy - "Wygnańca" Krzysztofa Piskorskiego (nawet dwie). Czytał ktoś?
[nie dam obrazka okładki, bo nie chce mi się wyczyszczać cache'u IE, a bez tego zapisuje mi obrazki tylko jako wielki .bmp]
Pierwsze strony „Wygnańca” stwarzają pozór, że dostaliśmy do rąk porządną powieść sensacyjną. Jednak szybko okazuje się, że to coś więcej. Krzysztof Piskorski znalazł narzędzia, by w konwencji fantasy przyglądać się ważnym problemom naszego świata – fundamentalizmowi i inności. I sprawnie potrafi się tymi narzędziami posługiwać.
Piskorski napisał po prostu świetną książkę i to, że „Wygnaniec” jest debiutem, nie powinno mieć tu nic do rzeczy. Poza niewątpliwą radością z tego, że narodził się interesujący pisarz. Nie przegapmy go!
„Wygnaniec” to bardzo sprawnie, lekko napisana fantasy sensacyjna, literatura odgradzająca od nudy i pasjonująca zagadkami oraz obrazami różnych aspektów arabskiej kultury. Książka ciekawa i dla pasjonata dobrej akcji – i dla tropiciela kulturowych różnic.

Szenk [ Master of Blaster ]
Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co będzie :)
Wróciłem właśnie z Arkadii. W tamtejszym Empiku jest fajna promocja - przy zakupie 4 książek, za jedną z nich płacisz 1 grosz :)
el f [ RONIN-SARMATA ]
Szenk - mnie wzięło na Wietnam. Czytam teraz z bellonowskiej serii bitew historycznych "Wietnam 1962-75" Dmochowskiego a z kawalerskich zasobów przytaszczyłem "Amerykańskich chłopców" Stevena Smitha których wieki temu przeczytałem.

Szenk [ Master of Blaster ]
el f ---> Jakoś tematyka okołowietnamowa nie cieszyła się moim zainteresowaniem. Zarówno jeśli chodzi o książki, jak i filmy :)
Zatrzymałem się chyba - jeśli wchodzi o historię współczesną - na okresie II ww. :)
Aha, widziałem tę powieść Tolanda "Bogowie wojny" (mam nadzieję, że tym razem nie pokręciłem tytułu :D, w każdym razie tę o walkach w rejonie Pacyfiku). Wydana w dwóch tomach, pięćdziesiąt parę złotych, ale ręka mi zadrżała i jakoś nie kupiłem :)
Widziałem też - z tej samej serii wydawniczej - jakieś wspomnienia niemieckiego żołnierza spod Stalingradu i z niewoli radzieckiej - "Zdradzona armia" (chyba taki tytuł).
----------------------------------------------------------------
Jak się nazywają te pastylki na polepszenie pamięci?
Bo mi ten Niemiec spokoju nie daje :D

el f [ RONIN-SARMATA ]
Szenk - te dwa tomy Tolanda stoją grzecznie na półce i czekają az mnie najdzie na Pacyfik :-)
Jak Ci ten Niemiec nie daje spokoju to ubij drania i po kłopocie ;-)

Szenk [ Master of Blaster ]
A jak przy okazji rozpętam trzecią wojnę światową? :)

el f [ RONIN-SARMATA ]
Szenk - to napiszesz potem "Jak rozpętałem trzecią wojnę światową" i zarobisz kupę kasy :-)

Szenk [ Master of Blaster ]
Taaa, jeśli mi się uda spamiętać wszystkie szczególy :D
Chociaż... zawsze moge konfabulować :D

Łowca Czarownic [ Konsul ]
Moglibycie podac mi w ktorych ksiegarniach w Krakowie mozna kupic pierwsze trzy tomy Czarnej Kompanii?
el f [ RONIN-SARMATA ]
Sobotnia wizyta w księgarni...
Sven Hassel - "Batalion marszowy"
Ryszard Dzieszyński - "Magenta-Solferino 1859" (Historyczne Bitwy)
Widziałem też Kossakowskiej Zakon czegośtam - czytał może ktoś ?
Szenk [ Master of Blaster ]
Nowy Hassel? Litości nad nami nie mają, czy co? :D
------------------------------------------
FELIKS W. KRES - PIEKŁO I SZPADA
Zbiór krótszych i dłuższych utworów usytuowanych w konwencji płaszcza i szpady, czy też raczej - magii i szpady; czyli solidna, rozrywkowa fantasy przygodowa, z właściwą dla Kresa galerią niejednoznacznych bohaterów i brutalnym światem, w którym dobre uczynki nagradzane są nie tak, jak uczą na lekcjach religii, a najlepsze wyjście nie zawsze jest tym najwłaściwszym.
Przeczytałem tę książkę po raz drugi, i ponownie z niesłabnącym zainteresowaniem i zaciekawieniem. Szczerze polecam.
FELIKS W. KRES - KLEJNOT I WACHLARZ
Kontynuacja wątków z "Piekła i szpady", nie w formie zbioru opowiadań jednak, lecz pełnoprawnej powieści. Tym razem moje odczucia są odmienne - w książce niewiele się dzieje; samą akcję możnaby właściwie zamieścić w objętości jednego z opowiadań z poprzedniej pozycji. Dużą część zajmują autorowi opisy obyczajów (czy też może raczej - nieobyczajów) dworskich; rozwodzi się Kres nad tym, w co ubrane (lub też nieubrane) są bohaterki, co jest obecnie modne, a co już z mody wyszło itp. itd.
W porównaniu z poprzednią książką spore rozczarowanie, choć nadal widać w tej powieści charakterystyczne rysy pisarstwa Kresa. Skoro jednak powiedziało się A, czyli przeczytało pierwszy tom cyklu, nie wypada nie powiedzieć B :)
FELIKS W. KRES - STRAŻNICZKA ISTNIEŃ
Książka luźno powiązana tematycznie z opisywanymi przeze mnie wyżej pozycjami. Jej akcja dzieje się jakieś 200 lat przed wydarzeniami opisanymi w "Piekle..." i "Klejnocie...".
Oceniając tę pozycję mam mieszane uczucia - niby czyta to się szybko i przyjemnie, ale całość sprawia wrażenie jakby niedopracowanej, ukończonej w pośpiechu książki; szkicu zaledwie, wprawki autorskiej niż skończonej całości.
Dla miłośników pióra Kresa pozycja pewnie obowiązkowa, dla innych - lektura na dwie godziny, którą szybko zapomną.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-31 08:55:53]

eros [ Konsul ]
Łowca Czarownic--> Zamow sobie bezposrednio u REBIS-u , ceny sa w miare niskie, a jak zamowienie bedzie powyzej 70 zl nie zaplacisz za przesylke.
garrett [ realny nie realny ]
w linku recenzja „Pana Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza, jeśli chodzi o książki to ufam redaktorom Esencji i chyba jeszcze dzisiaj zakupię
el f [ RONIN-SARMATA ]
garrett - "To jest ten smutek, który wzbudza swoim cyklem fantasy („Pieśń Lodu i Ognia”) George R.R. Martin, smutek, który na czas lektury przenika czytelnika i pozostaje z nim także po odłożeniu książki. " - ciekawe czy nie przesadzili... ;-)
Szenk [ Master of Blaster ]
No, no - "ładne cacko" - chciałoby się powiedzieć po przeczytaniu tej recencji :)
-------------------------------------------------------------
Tomasz Pacyński - Linia ognia
Do tej książki podchodziłem z pewną taką dozą nieufności, spowodowaną wcześniejszą lekturą opowiadań wchodzących w skład "Linii ognia", a zamieszczonych w gazetkach o tematyce fantastycznej. Otóż lektura tych opowiadań niespecjalnie mnie zachwyciła - wyjściowy pomysł traktowałem jako oryginalny, ale jakiś taki... dziwaczny.
W miarę jednak, jak stronic w książce ubywało, dałem się porwać opowieści Pacyńskiego. To, co w gazetkach wyglądało na silenie się na oryginalność, niespecjalnie śmieszne wstawki humorystyczne - jako całość nabiera zupełnie innego charakteru.
Trudno właściwie nazwać "Linię ognia" zbiorem opowiadań - wszystkie utwory stanowią jakby części pewnej całości, niektóre nawet nie mają wyraźnie zarysowanej budowy opowiadania - czyli przysłowiowych wstępu, rozwinięcia i zakończenia z puentą - bardziej to jednak przypomina powieść, tym bardziej, że w późniejszych "częściach" mają miejsca wyraźne odniesienia do zdarzeń opisanych we wcześniejszych "opowiadaniach", porządek zdarzeń jest chronologiczny, postacie - nie tylko pierwszoplanowe, przewijają się w późniejszych fragmentach.
Książka ta ma jakby - takie odniosłem wrażenie - trzy oblicza. Pierwsze "opowiadania" to trochę humorystyczne, trochę prześmiewcze, trochę gorzkie przygody, dzięki którym czytelnik ma okazję zawrzeć bliższą znajomość z głównymi postaciami - Dziadkiem Mrozem i jego asystentką, Matyldą - którzy za cel swojego życia obrali sobie walkę z postaciami z bajek (dlaczego i po co - odsyłam do lektury książki).
Drugie oblicze - dłuższe fragmenty-opowiadania-rozdziały "Skarby pustyni" i "Dobre Mzimu" - to brawurowo napisane kawałki przygodowo-militarystyczne, których akcja toczy się w polskiej strefie stabilizacyjnej w Iraku oraz w pewnym małym afrykańskim państewku.
Część trzecia - najbardziej refleksyjna, jest jednocześnie najbardziej przejmująca, smutna i gorzka. Choć i w niej nie brak elementów humoru i parodii (np. pewnej sceny z Matriksa).
Podsumowując - mnie się książka bardzo podobała, choć zdaję sobie sprawę, że nie każdy może mieć identyczne odczucia. Bohaterowie są na tyle wyraziści, nietuzinkowi, posiadają liczne wady i przywary, nie zawsze ich działania dają się jednoznacznie ocenić - że można ich polubić i przejmować się ich losami. Pacyński ma (a właściwie - niestety - miał) lekkie pióro, dar opowiadania i ciekawe pomysły, i jak dotąd nie spotkałem się z książką jego autorstwa, która by mi się nie podobała. Aż szkoda, że nic więcej już nie napisze.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-08-01 08:44:36]

Yans [ Więzień Wieczności ]
Hmmmmm, recenzja „Pana Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza na ESENSJI albo mocno przesadzona albo mamy tutaj prawdziwy diament ?! Kto sprawdzi pierwszy ???!!! ;)
garrett [ realny nie realny ]
Yans --> ja kupię ale nie obiecuję kiedy przeczytam :)
"Bogowie, honor, Ankh-Morpork" Terrego Pratchetta. Jak zawsze u Pratchetta : humor, ironia, złośliwość, wyśmiewanie ludzkich przywar i sposobu myślenia przez pryzmat Ankh-Morpork i jego mieszkańców. Tym razem straży, czyli Vimesa, Marchewy i reszty kompanów. Fabuła toczy się wokół wyspy, która na oczach rybaków z Ankh-Morpork i sąsiedniego Klatchu wynurza się nagle pośrodku Okrągłego Morza. No i czyja jest :) ? Rusza w ruch machina dyplomatyczna a poźniej wojenna :) Humor u Pratchetta jak zwykle na najwyższym poziomie, chociaz tutaj jakby go mniej. Często zabarwiony jest gorzkim smakiem i smutkiem. Bardzo polecam. ps. zapomniał bym wspomnieć doskonałe jak zwykle tłumaczenie Cholewy !
"Opowieści z Dzikich Pól' Jacka Komudy. "Brzęk szabel, błysk zbroi, pojedynki, kurhany, szubienice... Kresy Rzeczpospolitej to miejsce niezwykłe, zabójczo piękne i piekielnie groźne. Szczególnie dla tych, co szablą nie umieją robić. Jacek Komuda sprawia, że odległa kraina staje się nam bliska i pożądana" ....tekst z tylniej strony wystarcza za recenzję :) Dodam, że opowiadania Komudy, mimo że często dalekie od doskonałości, wciągają jak diabli. Jedna nocka i zbiór przeczytany a wrażenia jak najbardziej pozytywne :) Tylko dlaczego każdy polski szlachcic ma lico mroczne, z paskudną raną po szabli na pół twarzy a każda napotkana dziewka choża i świetna w łóżku :))
Gwiazd [ buszująca w wątkach ]
<kompletnie przelotem>
Nowy Kaznodzieja wymiata :)) "Krew i whiskey" znałam już wcześniej, ale przyjemność z czytania była równie duża, co za pierwszym razem. Z każdą kolejną przygodą Cassa utwierdzam się coraz bardziej w przekonaniu, że jest moim ulubionym bohaterem :))
Dla odmiany po drugiej części widać, że stanowi fragment czegoś większego, co oczywiście nie znaczy, że nie jest to dobre. Jest, oj jest - jak zawsze w przypadku tego komiksu.
I to tyle z mojej strony tym razem, bo czytam raczej ostatnio rzeczy nijak z fantasy nie związane. No może jeszcze wypadałoby wspomnieć, że kolekcja komiksów powiększyła się o trzy tomy "Strażników" Alana Moore'a. Na razie nadgryzłam pierwszy, zapowiada się kolejna niezła opowieść - miejmy nadzieję, że całość będzie na poziomie "V jak vendetta".

el f [ RONIN-SARMATA ]
garrett
"dlaczego każdy polski szlachcic ma lico mroczne, z paskudną raną po szabli na pół twarzy..." - to ma historyczne uzasadnienie. Szlachta kochała się rąbać szablami ale śmiertelność tego rąbania była nikła. O ile rapier czy szpada były bardzo smiertelne o tyle szabla nie.
Czemu ?
Bronia kolną atak był bardzo szybki i szedł głównie na korpus lub w twarz - jeśli był skuteczny to przebicie tłowia bądź głowy było najczęściej śmiertelne. Szablą wykonywano cięcia - najczęściej na najbliższą do trafienia część ciała czyli dłoń lub najsłabiej bronioną czyli głowę. Cięcie końcem pióra mogło być oczywiście śmiertelne ale najczęściej "zabawa" kończyła się rozcięciem mięśnia lub tylko skóry (czapy szlacheckie dość dobrze potrafiły zamortyzować cięcie) co było łatwe do zaleczenia. Zobacz Trylogię Sienkiewicza - pojedynek z Bohunem, pojedynek z Kmicicem czy Kmicica z Bogusławem - przegrani przeżyli i cieszyli się życiem :-)
Ale z drugiej strony taki poszramiony gość jak rano spojrzał w lustro to potem cały dzień miał spieprzony humor i ... mroczne lico ;-)
"... a każda napotkana dziewka choża i świetna w łóżku" - takie to były czasy... nie było feministek ;-)

Xazaxus [ ka Neophyte ! Love God ]
Ile jest tomów Przygód Fafryda i Szarego Kocura? (by Fritz Leiber)
Co dalej po „Złocistym Błaźnie“ trylogii Złotoskóry? (by Robin Hobb)
Gdzie szukać czegoś z trylogii „Kupcy i ich żywostatki“? (by Robin Hobb tyż)
garrett [ realny nie realny ]
Xazaxus --> ukazały się 4 jesli sie nie mylę, upewnij się na stronie Solarisu. Kupców szukaj na allegro lub w tanich księgarniach a infa o Złotoskórym na stronie Maga :)
elf --> no tak, zgadza się :))

Szenk [ Master of Blaster ]
Xaz ---> Sapkowski podaje, że cykl o Fafrydzie i Szarym Kocurze liczy 7 tomów:
1. "Swords and Deviltry"
2. "Swords Against Death"
w polskim wydaniu oba połączone w jeden tom "Zobaczyć Lankmar i umrzeć"
3. "Swords in the Mist" (Przez mgły i morza)
4. "Swords Against Wizardry" (Droga do skarbu)
5. "Swords of Lankhmar" (Oblężenie Lankmaru)
6. "Swords and Ice Magic" (O krok od zguby)
7. "The Knight and Knave of Swords" (Rycerz i łotrzyk).
W tej chwili ukazał się 5 tom polskiego wydania (czyli 6 zachodniego) - "O krok od zguby".
----------------------------------------------
Krzysztof Kochański - Baszta czarownic
Po nie bardzo udanym "Mageocie" i po przeczytaniu niezbyt pochlebnych recenzji "Baszty czarownic" - spotkało mnie bardzo miłe rozczarowanie. Opisywana powieść jest typowym przykładem tzw. urban fantasy, czyli elementów świata czarów i magii przeniesionych w realia współczesnego świata, w tym przypadku nawet w realia polskie (konkretnie: miasta Słupska), co nieczęsto jest spotykane w literaturze fantastycznej.
Pewnej nocy w Słupsku mają miejsce dziwne i niewytłumaczalne - nie mówię oczywiście o czytelnikach fantastyki :D - wydarzenia; pojawia się dwóch tajemniczych mężczyzn, prowadzących ze sobą śmiertelną grę, wplątujących w tę rozgrywkę napotkanych przypadkowo ludzi (choć, jak się okazuje, nie wszystkich przypadkach przypadkowo).
Klimatem "Baszta..." przypomina mi trochę dokonania Gaimana, Barkera i Ruffa ("Głupiec na wzgórzu"). Jest jedną z pierwszych prób tego podgatunku fantastyki napisaną przez Polaka i dziejącą się w Polsce - i uważam tę próbę za udaną. I - mimo że książka jest dość krótka (przeczytałem ją w jeden dzień) - dzieje się w niej dużo i, może trochę, za szybko, przez co brak nieco czasu na głębszą refleksję. Jakby autor ograniczony był zadaną z góry liczbą stron.
Polecam.

Yans [ Więzień Wieczności ]
Elf ====> Co za rewelacyjne wyjaśnienie wątpliwości Garretta ;) Szczególnie 2 ostatnie zdania !!! :D

Szenk [ Master of Blaster ]
Tak się zastanawiam, czy "Science Fiction" już R.I.P. czy jeszcze nie?
J0T [ Pretorianin ]
Yans [Więzień Wieczności] https:// Commander Greven il-Yans \\
Hmmmmm, recenzja „Pana Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza na ESENSJI albo mocno przesadzona albo mamy tutaj prawdziwy diament ?! Kto sprawdzi pierwszy ???!!! ;)
czytalem i polecam chociaz boje sie zeby dalej nie bylo gorzej. Z niecierpliwoscia oczekuje dalszej czesci i uprzedzam zeby sie nie zrazac poczatkiem ktory mnie akurat zmeczyl dosc mocno :D ale pozniej jest coraz lepiej...
ja mam pytanie na temat Zakonu kranca swiata i Linii ognia (czytalem wyzej recenzje). Kupowac czy nie :) akurat dostalem podwyzke (sie pochwale a co ;P) i moge w cos zainwestowac :D A skoro moglbym w polska literature to tym wieksza mam motywacje

Szenk [ Master of Blaster ]
J0T ---> Moją minirecencję "Linii ognia" możesz przeczytać wyżej.
Mnie się podobała - łatwa, lekka, przyjemna, nie pozbawiona jednak miejscami bardziej gorzkich elementów, skłaniających do zadumy :)
J0T [ Pretorianin ]
Szenk: ale jak bys mial porownac to do jakiejs ksiazki to moglbys podac przyklad zebym wiedzial czego czekiwac (a najlepiej ze 2 przyklady bo tej 1 akurat moglem nie czytac:)). Co do minirecenzji jak juz wspominalem to czytalem ale nie sklonila mnie w 100% do zakupu....
i jeszcze mam prosbe bo widzialem we Wroclawskim empiku dworzec perdido a wiem ze byl w kanonie ;) to kupowac czy nie ?
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Szenk==> "Bogów Wojny" Tolanda kupiłem w "Taniej Książce" we Wroclawiu... widziałem teżś chyba w Krakowie... za 17zł oba tomy. Właśnie kończe pierwszy tom... fajnie sie czyta.
Elf==> Nowy Hassel???

el f [ RONIN-SARMATA ]
Dibbler - jeszcze cieplutki :-)
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Elf==> Trzeba namierzyć:) BTW... szkoda że to nie "Reign of Hell", bo własnie na tą czekam najbardziej... a i ładnie by pasowała w ten okres.
garrett [ realny nie realny ]
nową Kossakowską kupiłem w ciemno, Grzędowicz już na półeczce jak i cała trylogia Skrytobójcy

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Czy "New Spring" Jordana wyszło w Polsce ?

Yans [ Więzień Wieczności ]
J0T ====> No może się skuszę na tego Grzędowicza, najwyżej spadnie później parę głów ;)
garrett [ realny nie realny ]
Piotrasq --> takie info znalazlem w necie
"Ukazała sie nowa, rozszerzona wersja "New Spring" - prequelu do WoT - niestety tylko w jezyku angielskim, w Polsce można przeczytać wersje pierwotna - która ukazała sie w zbiorze "Legendy"
J0T [ Pretorianin ]
Uprzedzam ze jestem bardzo przywiazany do swojej glowy :). I co z tym Dworcem Perdido ? ;P

garrett [ realny nie realny ]
J0T --> kupowac

Yans [ Więzień Wieczności ]
J0T ====> Nie kupować ;)

Oriongry [ Legionista ]
Dworzec Perdido - jesli dodatkowo w dobrej cenie, bierz chłopie i czytaj. Pozycja ta ma moja pełną rekomendację. Po prostu jest świeża w fabule i dobrze się czyta. Mimo że SF przestałem juz dawno czytać (na rzecz Fantasy niestety) - to był miły powrót, chociaz dzis trudno klasyfikować gatunkowo. Polecam !!!

Szenk [ Master of Blaster ]
J0T ---> ale jak bys mial porownac to do jakiejs ksiazki
Hmmm, jakoś żadne porównanie nie przychodzi mi do głowy :/
Jedyne, co Ci mogę doradzić, do przeczytanie - jeśli masz taką możliwość - paru utworów wchodzących w skład "Linii ognia" w czasopismach fantastycznych. I tak:
"Linia ognia" ukazała się w SFerze nr 6/2003
"Opowieść wigilijna" w zbiorze "Strefa mroku", dołączonym do jednego z numerów "Fantasy"
"Skarby pustyni" były w "Science Fiction" z lipca 2004 r.
"Straty uboczne" w "Fantasy" z grudnia 2003 r.
Choć, tak jak już pisałem, zebrane razem te utworki dużo zyskują, niż czytane oddzielnie.
A co do "Dworca...". Chyba tylko jednej osobie w tym wątku niezbyt się podobał. Chodzi o Meghan. Ale jej nie podobała się też CK, więc obawiam się, że na jej gustach nie można zbytnio polegac :P
J0T [ Pretorianin ]
dzieki za wszystkie rady ;) to kupuje i Linie ognia i Dworzec Perdido ;) mimo ze Yans cos marudzil :P Cena z okladki bo kupuje w Empiku .... waham sie bardzo nad Zakonem Kranca Swiata.....
Flyby [ Outsider ]
..dla tych co mile wspominają rosyjską fantastykę tom 1 Wasilija Gołowaczewa "Wirus Mroku".. Autor ponoć bardzo już w Rosji popularny..a książkę kupiłem bo obiecywała nawiązania do skądinąd znanej kosmologii Andriejewa i w ogóle do fantastyki rosyjskiej - czyli niby taka "z kluczami"..Jest para bohaterów tancerzy nietypowych, w sztukach walki raczej życiowo zakotwiczonych, i urodzona na tyle "pechowo" że samą swoją egzystencją spowodowała rozwój sensacyjnej akcji, dziejącej się..właśnie..w "światach równoległych"..Niby pomysł ciekawy..niby dobrze to pisane ale w żaden sposób nie mogę się "wciągnąć" ..Dzielna para okładająca tajemniczych przeciwników jakoś mnie nie bawi, intryga nie wciąga.. Ale są to moje "robocze" uwagi być może krzywdzące książkę..Piszę bo może ktoś ją czytał i dostrzeże w niej walory które mnie umknęły..
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Szenkuś, pacnąć? :>
Aż mnie zatkało i nic więcej nie napiszę *wysokie zadarcie nosa*
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
O, a co właściwie się Wam nie podoba w CK? Oczywiście pytanie skierowane do tych, którym się nie podoba. :)

Szenk [ Master of Blaster ]
Ooooo... Witaj, Meguś :D

garrett [ realny nie realny ]
ręce precz od Czarnej Kompanii !!!!
ot prewencyjnie :)

el f [ RONIN-SARMATA ]
sparrhawk - dla niektórych jest CK jest zbyt męską lekturą, jak wynika z poprzednich dyskusji to CK nie podoba się jedynie kobietom i motylim hyclom ;-)

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> Ja chyba nie znam "skądinąd znanej kosmologii Andriejewa", albo nie kojarzę :)
Mógłbyś przybliżyć temat? :)

Flyby [ Outsider ]
..przybliżam, Szenk: ..D.Andriejew (mistyk, poeta, filozof) napisał w więzieniu w latach pięćdziesiątych jeszcze, "Różę Światów"..książka wyszła w 1991 r...To swoista, (mająca wiele wspólnego z Tolkienem) wizja świata w którym dobro walczy ze złem..Aby nie było nieporozumień to jest traktat religijno-filozoficzny z kosmogenicznym tłem ;)..Zło reprezentują najrozmaitsze demony (igwy, raruggi, żrugry ;)) i to one starają się opanować Shadanakaru, światy równoległe..gdzie są takie klocki jak równoległa rzeczywistość z wielowymiarową i wieloczasową przestrzenią i.t.p. ..wolałem napisać i.t.p. Szenk bo możliwe sa wariacje jeszcze bardziej skomplikowane ;) A więc zło to siły mroku gdzie demon Denica dowodzi a dobro to światło oczywiście..wśród tego "wachlarza światów" i nasz świat egzystuje w różnych "powieleniach" zresztą a demony ciemności i światła i na nim walkę toczą pod różnymi postaciami..znanymi z różnych mitów czy legend..tak ;) uff..wystarczy, nigdy jeszcze na GOL-u tyle nie napisałem..

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> A wyszło to-to u nas? Chociaż jak autor był mistykiem, poetą i filozofem jednocześnie, to - obawiam się - mógłbym wiele z jego dzieła nie zrozumieć :D

Flyby [ Outsider ]
..pojęcia nie mam Szenk..o Andriejewie wiem z jakiś numerów "Fantastyki"..przedmowy do "Wirusa Mroku" i jeszcze z artykułów nie mających z fantastyką nic wspólnego..ale Shadanakaru Andriejewa to tylko podbudowa do "wachlarza światów" z "Wirusa Mroku"..są tam inne "zapożyczenia" z mitologii i literatury rosyjskiej i nie tylko..taki "misz-masz", ambitny w założeniu..całość będzie miała parę tomów o ile wiem..

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> Pierwszy tom pewnie i tak kupię :)
Może się wirus w kolejnych tomach rozkręci :D

Flyby [ Outsider ]
..a ja pewnie będę musiał kupować następne tomy chociaż wciąż nie jestem "przekonany" ;)

Szenk [ Master of Blaster ]
No cóż - zszedłem na chwilę na dół, do księgarni, w celu kupna "Wirusa". Ale jak wziąłem go do ręki, obejrzałem rysunek na okładce, przeczytałem to, co napisali na IV stronie okładki... jakoś tak... nie zachęciło mnie to do kupna. Poczekam, może ktoś jeszcze przeczyta tę książkę i zda tutaj relację.
Za to - żeby nie wracać z pustymi rękami - kupiłem "Allaha 2.0" Mieszko Zagańczyka :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-08-04 19:09:41]

eros [ Konsul ]
el f--> eeee tam, moja 11-letnia siostra czyta juz drugi raz caly cykl. Co prawda nie mozna jej jeszcze uznac za kobiete, ale moze za "cos w tym stylu".

Flyby [ Outsider ]
..Szenk..Zagańczyk? ..jego nazwisko nic mi nie mówi..więc jak przeczytasz, zdaj relację..pewnie dobrze zrobiłeś z tym "Wirusem.." podejrzewam że używając języka gier jest to "rąbanka" ..Ale poczekajmy, może inni sie wypowiedzą..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-08-04 23:17:50]

el f [ RONIN-SARMATA ]
eros - widac ma dziewczyna dobry, męski gust :-)

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> Do tej pory opublikował cztery opowiadania:
"Fleisch" - NF 9/97
"Freefootball" - NF 8/96
"Kowboje z piekła" - SF maj/2005
"Nanochrystus" - SF grudzień/2004
Jeśli dobrze pamiętam, to te opowiadanka z Nowej Fantastyki były dość... hmm... obrazoburcze. Natomiast jakoś tych z SF nie kojarzę :)
Co do "Allaha 2.0" krótkie wprowadzenie dla tych, którzy nie szperają w internecie po stronach wydawnictw:
"Zachodnia cywilizacja przegrała wojnę z Dżihadem i nad Europą powiewa zielony sztandar Proroka, a Chińczycy rzeczywiście opanowali gospodarkę. W tej rzeczywistości można być zdrowym, szczęśliwym i zadowolonym. Pod warunkiem jednak, że nie włamujesz się na serwery rządzących potentatów. Pod warunkiem, że nie szukasz największej relikwii chrześcijaństwa XXI wieku - dłoni Jana Pawła II".
Podobno 30 proc. "Allaha" było gotowych już w 1997 r., ale wtedy Mieszko rzucił nieukończoną powieść w kąt. Dopiero niedawno odkurzył te 30 proc. i dokończył :)
Teraz pisze "Ikonę upadłego anioła", gnostyckie fantasy, solidnie umiejscowione w realiach historycznych: akcja dzieje się w XI w. w Konstantynopolu, Kapadocji i Syrii.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Wróciłem! Co prawda tylko na jakieś 3 dni... Z czytelniczych sukcesów to 2/3 Gatwaya, te wakacje powodują, że zapomnę jak się czyta!
Jak starczy mi czassu, to mozę skrobne cos o jakiś tam zaległościach czytelniczych...
Za chwilę założę nowy wątek.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
NOWY WĄTEK: