GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Zagubieni w technologii - Lema zdaniem

11.07.2005
10:22
[1]

sYs|yavor [ Generał ]

Zagubieni w technologii - Lema zdaniem

W załączniku dość ciekawy wywiad z Lemem dotyczący nauki, technologii, no i jego samego. Ciekawy dlatego, że wiele rzeczy można w nim skomentować. Może są chętni do podzielenia się swoimi przemyśleniami na poruszane tam tematy? Sam wstrzymam się czas jakiś z prezentacją własnych (z oczywistych względów ;-) ).

11.07.2005
10:24
[2]

graf_0 [ Nożownik ]

Pamiętajcie - Lem nie istnieje :)

11.07.2005
10:36
[3]

graf_0 [ Nożownik ]

Więcej w tym wywiadzie o samym Lemie i jego twórczości niż o technologii i jego poglądach.

11.07.2005
10:46
[4]

neXus [ Fallen Angel ]

Lem od dłuższego czasu jest przeciwnikiem technologii (czego dał wyraz już w Summa Technologiae) - przerażają go komputery, karty płatnicze itp. Dlatego też nie jestem zdziwony takim jego podejściem do tematu...
Ale nie ma się czemu dziwić - to człowiek starej daty nieco już zagubiony we współczesności...

11.07.2005
10:54
[5]

EMP2 [ Pretorianin ]

Widać że pan Lem z wiekiem jest coraz bardziej rozczarowany. Prawdopodobnie nie doczeka się tylu ważnych odkryć. Po lądowaniu na Księżycu mówiono dziś Księżyc za 10 lat Mars. No i jakoś nic z tego nie wyszło, trzeba było się zająć tak ważnymi rzeczami jak zimna wojna, zbrojenia itd. Jak zniknęła żelazna kurtyna to okazało się że w tych pięknych rajach wolnosci i obfitości ludzie wcale nie chcą dać więcej pieniążków na NASA tylko na hamburgery.

11.07.2005
12:57
[6]

bad dream [ Pretorianin ]

własnie.Najbardziej zagubiony w technologii jest chyba sam lem juz teraz i do niego swietnie pasuje ten tytul.
Zreszta wiekszosc jego ksiazek sie zdeaktualizowala,całkiem inaczej czytalo sie je 15-20 lat temu kiedy do rozrywki byly 2 programy tv, a calkiem inaczej teraz kiedy wiele jego pomyslow wydaje sie smiesznych i archaicznych bo rzeczywistosc juz poszla o wiele bardziej do przodu.
I jesli ktos teraz chce uciec od rzeczywistosci to wlacza sobie jakis symulator zamiast czytac o przygodach pirxa.
Co i tak nie zmieni faktu ze dla mnie jest najwiekszym polskim pisarzem i jemu jak zadnemu innemu nalezy sie nobel.

11.07.2005
13:11
[7]

sYs|yavor [ Generał ]

Ech, zapowiadał się taki fajny wątek... A Wy wszystko, wszystko zepsuliście!.

Tu nie ma nikogo o odmiennym zdaniu!

...łącznie ze mną.

:-)

11.07.2005
13:13
[8]

graf_0 [ Nożownik ]

To przecież najlepsze warunki na samodowatościowującą dyskusję - wszyscy się popierają i przytakują :)

11.07.2005
13:22
[9]

Ptosio [ Legionista ]

"No i jakoś nic z tego nie wyszło, trzeba było się zająć tak ważnymi rzeczami jak zimna wojna, zbrojenia "

Gdyby nie ta zimna wojna i zbrojenia to prawdopodobnie do lotu na księżyc by w ogóle nie doszło ale...
A co do Lema i jego książek... np. Przygody pilota Pirxa całkiem przyjemnie się czytało, ale bez poczucia, że czyta się jakieś wybitne dzieło lub, że są w niej zawarte jakieś nowatorskie pomysły itp.

11.07.2005
13:22
smile
[10]

bad dream [ Pretorianin ]

moglby sie wpisac jakis 15 letni ziom ktory ksiazek na oczy nie widzial od urodzenia , ale sie nie wpisze, za długi ten wywiad ....

11.07.2005
13:28
[11]

graf_0 [ Nożownik ]

Ptosio -> bo akurat opowieści o pilocie nie są najwiekszym dziełem Lema, a muszę przyznać że ja również mam nieco skrzywiony obraz jego twórczości właśnie poprzez tę lekturę. :)

11.07.2005
13:50
[12]

eros [ Konsul ]

Lem jest stary i rozgoryczony. Technologia poszla, mozna powiedziec bokiem. Zreszta jest oczywiste, ze postepu, ani kierunku rozwoju technologii nie da sie przewidziec.
Szczerze mowiac, to zaczynalem swoja przygode z fantastyka m.in. od Lema i przeczytalem wiekszosc z tego co splodzil. Ten kto czytal Pirxa musi wiedziec, ze jest to jedynie mniej wazna z jego ksiazek. Lepiej przeczytac np. Glos Pana, Solaris, Niezwyciezony, Pokoj na Ziemi, Kongres futurologiczny.
A z nowszych jego ksiazek pare lat temu siegnalem po Tajemnice chinskiego pokoju i mnie rozczarowala, juz wtedy widac bylo to zgorzknienie. No coz, postarzal sie...

11.07.2005
14:05
smile
[13]

zarith [ ]

trochę lema rozumiem... to człowiek który pochodzi z czasów gdy sf to była wyobraźnia podbudowana nauką... teraz kiedy to wszystko zaczyna się w pewnym sensie 'dziać', lem widzi że wszystko co kiedyś było szlachetnym przejawem myśli, staje się 'inteligentnym odkurzaczem'.... tak jakby z pięknegoi materiału wykrojono najbrzydszy kawałek. zwróccie uwage na cytat:

' Również moje szelki są inteligentne w tym sensie, że można je regulować. Cechuje je zachowanie adaptacyjne. Gdybym miał dwa metry wzrostu, mógłbym mimo wszystko nosić te same szelki.'

według mnie idealnie podsumowuje podejście lema:) gdzie trurl i klapaucjusz, gdzie maszyna pisząca wiersze, a gdzie inteligentne szelki? nie do końca zgadzam się z l;emem ale chyba go rozumiem:)

11.07.2005
15:15
smile
[14]

Chupacabra [ Senator ]

dosc ciekawy wywiad,nabralem ochoty cos Lema poczytac znowu, sie chyba do biblioteki wybiore, bo za goraco, by na dworzu siedziec

11.07.2005
16:29
[15]

EMP2 [ Pretorianin ]

Ptosio
Faktem jest że lot na księżyc w dużej części zawdzięczamy zbrojeniom tylko że kiedy trzeba było wybrać na co przeznaczyć pieniądze - na zbrojenia czy na latanie w kosmos wybrano zbrojenia. W innym wątku napisano że budżet lotu na marsa obliczono na 450 mid $ rozłożonych na 10 lat. Tegoroczne wydatki na armię i zbrojenia USA wyniosą 420 mld $.
Lem jest rozgoryczony bo okazuje się że choć wytwory hi-tech trafiają pod strzechy to niestety nie wpływa to na poziom inteligencji w społeczeństwie. Miało być tak pięknie - superkomputer w każym domu, Internet i dostęp do wszystkich bibliotek dla każdego, nic tylko siedzieć i się uczyć a jak jest ? Powstają konsole do gier czyli komputery pozbawione możliwości programowania przez użytkownika (ile dano by 40 lat temu za takie możliwości obliczeniowe), Internet pełen bełkotu no i jeszcze do tego hip-hop.

11.07.2005
16:46
[16]

Belert [ Generał ]

Nigdy nie lubiłem książek Lema a jego ostatnie dokonania to już nie mogłem strawić ale o ile wczesniej Lem pozował albo czuł się geniuszem , to teraz jest skromny i taki trochę rozczarowany , choc juz niestety chaotyczny .Ale miło się czytało i dzięki za umożliwienie mi tego :)

11.07.2005
17:45
[17]

wangor [ Centurion ]

>> doskonała iluzja
Nie przejmowałbym się, że coś takiego się wydarzy. Już teraz można sobie tak ułożyć życie, że będzie niemal kompletnie wypełnione iluzją - vide maniacy MMORPG. Problem z tym jest taki, że im więcej czasu się spędza przy iluzji tym bardziej iluzja staje się rzeczywistością. Po pewnym czasie szalka się przechyli, nastanie rok 2050 gracze wyjdą z bunkrów i odkryją, że te NPC z gry to żywi ludzie, i można z nimi robić równie fajne rzeczy co w grze :)

>> inteligencja
Hmmm, te 40 prób definicji to odwracanie kota ogonem, język jest dla nas i to my dyktujemy regóły - zdefiniujmy coś konkretnego jako inteligencje. Ew. doróbmy jeszcze kilka identyfikatorów na intyuicyjne pochodne inteligencji i kropka. Nie ma w czym gdybać :)
Osobiście zdefiniowałbym inteligencje jako zdolność do rozwiązywania problemów, nie marnując identyfikatorów abstrakcja|kreatywność itp.

>> nienadążanie za technologią
IMHO gdyby odciąć nauki, które są podatkiem od życia w przyjętym modelu to ciągle bylibyśmy w stanie nadążać za nauką. Gigantyczne połacie czasu marnuje się w szkole. Po 13 latach męczarni, uczenia się na pamięć a nie "rozumieć" na świat wychodzą ludzie z strachem przed nauką, i przeświadczeniem, że to dla wybranych. Jeśli jakimś cudem nie byłoby tej fobii, może wiedze dało by się zdobywać przystępniej niż z książek. Ciagle wydaje mi się, że przy obiednim stole z rodziną naprawde nie trzeba narzekać i rozmawiać o polityce. A może nawet pójść dalej, wyobraźcie sobie naukową rozmowe z ludźmi na przystanku, możliwości są wielkie, nie próbując takich rzeczy nie możemy powiedzieć, że nie da się nadążyć :)

*wymachuje szpadą*

11.07.2005
23:19
smile
[18]

Arcy Hp [ Legend ]

Mam wrażenie że Lem nie wytrzymuje presji które wywiera nowoczesna technika na niego :P
A tak w ogóle jest to bardzo ciekawy artykuł :)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.