GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Słynne zdjęcie z lądowania na księżycu

06.07.2005
13:00
[1]

van der Rob [ Konsul ]

Forum CM: Słynne zdjęcie z lądowania na księżycu

Pozwolę sobie na mały off-topic.

Wczoraj dziką nocą (ok 1.30) był bardzo ciekawy program na WOT-cie o powstaniu słynnych fotografi ląndowania na księżycu. Już wcześniej dochodziły mnie jakieś słuchy że podobnież, coś tam z cieniami na tych fotkach się nie zgadzało, ale sądziłem że jest to efekt "spiskowej teori dziejów".

W programie wypowiadały się osoby, które w tamtym okresie były "gwardią przyboczną" Nixona. Okazało się ze o ile misja lądowania zakończyła się sukcesem, o tyle nie wyszło ani jedno zdjęcie z tej wyprawy. Nixon podjął decyzję o spreparowaniu odpowiedniego materiału.

Program opisywał relację różnych osób zaangażowanych w projekt.
Podane były także informację co konkretnie jest nie tak na słynnych zdjęciach.
Poniżej wrzucam kilka fotek wraz z opisem "kiksów".

Zdjęcie 1 - Na księżycu nie ma atmosfery -na fladze widać wyraźnie ślady ruchu powietrza.

06.07.2005
13:03
[2]

van der Rob [ Konsul ]

Zdjęcie 2 ---> Na tym zdjęciu nie widać gwiazd. W programie mówiono że pierwotnie gwiazdy były "realizowane" jako otwory w czarnym tle -ale w związku z kłopotami z oddaniem ich połozenia i jasności - wyretuszowano wszystko.
Wokół Księżycanie ma atmosfry,wiec gwiazdy powinny byc doskonale widoczne.

06.07.2005
13:08
[3]

LooZ^ [ be free like a bird ]

O, nowa teoria, "lot sie udal, zdjecia nie" :) Szkoda, ze uzywa sie tych samych, juz raz obalonych, argumentow.

06.07.2005
13:08
[4]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

kutuzow a ja ogladalem program keidys tylko ze o tym ze ludzie udowadniali ze te zdjecia sa prawdziwie:) i tak

zdjecie numer 1 - jak wiadomo na ksiezycu jest minimalne przyciagnie i niema wiatrow, dlatego gdy astronatura wbijal tyczke w ziemie flaga zaczela sie kolysac, ten ruch przeszedl na sam material ktory mogl swobodnie sie poruszac poniewaz niebylo zadnej sily ktora chamowala by ruch :) proste?

zdjecie numer 2 - gwiazdy wcale nie muszabyc widoczne, jezeli robimy zdjecie aparatem i np. robimy je kolo silnego zrodla swiatla(typu latarnia) to blask latarni przycmi swiatlo gwiazd ktore jest slabsze:) dlatego tez trudno jest zrobie zdjeie gwiazd nad duza metropolia z bardzo duza iloscia swiatel:) poniewaz sam blask miasta spowoduje ze beda niewidoczne;) a ze ksiezyc na zdjecia jest bardzo jasny bo oswietla go slonce, tlumi on blask gwiazd:)

wiesz ja nie mowie ze tak musibyc:P po prostu takie byly tlumaczenia i dla mnie one tez sa dosyc prawdziwe;)

06.07.2005
13:09
smile
[5]

BuźkaMaster [ Pretorianin ]

hehe dobre..........bystry jestes ...

06.07.2005
13:13
[6]

van der Rob [ Konsul ]

Zdjęcie nr 3 ----> Tutaj mamy kilka spraw:
a) brak gwiazd opisywany wczesniej
b) kamera którą tu widzimy to standardowy aparat bez specjalnej izolacji. Jeśli weźmiemy różnicę temperatur na księżycu oraz promieniowanie - po pierwsze nie ma mozliwosci zeby taśma filmowa przetrwała to. Po drugie ze względu na promieniowanie rtg na fotkach powinny być zmienione kolory - a nie są :-)
c) widać że cienie obu osób rozchodzą się w różne strony
d) na zdjęciu widać czubek hełmu kosmonauty. Jest to nie możliwe do zrobienia z pozycji w której znajduje się aparat u drugiego kosmonauty (odbicie w szybce hełmu).

W programie wyjasniono, że w całą mistyfikacje był zaangażowany Stanley Kubrick, fotki początkowo bez jego udziału były kręcone w hali gdzie realizował on swoją "Odyseję kosmiczną 2001". Później jednak dał on sie namówić na udział w "projekcie". W programie było pokazane super ciekawe zdjecie -całe utrzymane w stylistyce innych wyżej prezentowanych, gdzie na pierwszym planie w "księżycowym" piachu leży kolorowe zdjęcie Kubricka z czasów kręcenia "Odeysei kosmicznej"

06.07.2005
13:15
[7]

van der Rob [ Konsul ]

Zapomniałem dodać fotki nr 3.

06.07.2005
13:28
[8]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

A ten program to pewnie "Ciemna strona Księżyca", co? Niektórym ironię można drukowanymi literkami zapodawać, a i tak wezmą ją na serio...

06.07.2005
13:34
smile
[9]

mac bac [ Pretorianin ]

ludzie gdzie logika ??
wiecie jak wygląda i zachowuje sie kowałek płutna (o ile to nie folia czy inne tworzywo) w temperaturze - 180 stopni?
jak blacha czy sklejka
jak ją wyniosł z kabiny zastygła na amen:)

06.07.2005
13:38
[10]

van der Rob [ Konsul ]

Panowie - żeby była jasność. Nie wiem dokładnie co to za program - włączyłem w środku. Nie wiem czy był serio, czy to lipa. Dla mnie argumenty które podano mają "ręce i nogi".
Ponieważ sprawa wydała mi się interesująca - wrzuciłem ją na forum.
Ciekawy jestem jakie Wy macie przemyslania na temat pozostałych pkt (poza flagą).

06.07.2005
14:01
[11]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

mac dziwne ze materialy z ktorych uszyto skafandry nie zastygly;P moze flage tez zrobionoe z takiego materialy:)

06.07.2005
14:59
smile
[12]

oskarm [ Future Combat System ]

a) to już było wyjasnione
b) Aparat mógł bycnormalny, ale film specjalny :-)
c) Chętnei zobaczę takie zdjecie. Cienie mogą sierożnie rozchodzćze wzgledu na pofałdowanapowiezszchnie, lub powodowac takie wrażenie gdy obiekty są w różnych odległościach od powierzchni.

Programy o porwaniach przez ufo i potworze z Loch Ness też są ;-)

06.07.2005
15:03
smile
[13]

SzPiEg_KF [ Konsul ]

w życiu ja też oglądałem kiedyś program o tej teorii, że niby oszukali ludzi ale to bzdety na discavery znalezli wszystkie powody tych niescisłości a i tak przecież przez tyle lat to by się nie utrzymało w tajemnicy

06.07.2005
15:15
[14]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Było poczekać do końca programu, kiedy to wszyscy występujący w nim politycy kulali się ze śmiechu widząc, jakie bzdety dają im do wyrecytowania twórcy programu. To jedna wielka drwina z głupoty tych, którzy uważają, że lądowanie na Księżycu było mistyfikacją. Zatem - jeśli nawet było, szczytem naiwności jest traktowanie go jako "dokumentu" przemawiającego za rzekomą "mistyfikacją".

06.07.2005
15:24
smile
[15]

neXus [ Fallen Angel ]

sYs|yavor -> ale Ameryka to dziwny kraj :) Można trafić do sądu za nauczanie o ewolucji gatunków zamiast o kreacjoniźmie :D

van der Rob -> Jest więcej takich bzdur, w które potrafią wierzyć szeregowi Amerykanie :D Wiara w spisek rządu jest tam wysysana z mlekiem matki :D

06.07.2005
15:25
[16]

graf_0 [ Nożownik ]

Nie wątpię w lądowanie na księżycu ani w autentyczność większości zdjęć, ale niektóe na bank były sfałszowane, przecież to były najlepsze lata zimnej wojny, patriotyczna propaganda, itd. :)

06.07.2005
15:33
[17]

el f [ RONIN-SARMATA ]

graf_0 - "przecież to były najlepsze lata zimnej wojny, patriotyczna propaganda, itd" - to raczej przemawia za autentycznością zdjęć, ZSRR bardzo by się ucieszył mogąc ujawnić mistyfikację a w przypadku fałszywek takie ryzyko by istniało. Zresztą mając autentyczne filmy z lądowania i pobytu na Księżycu po co mieliby się wspierać fałszywymi ?

06.07.2005
15:39
[18]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Jak fałszowali? Wczytywali do Photoshopa? W 1969 roku? Wielokrotnie naświetlali? I co, mozoląc się nad pierdołami i kolejnymi kliszami nie zauważyli "rozbieżnych cieni"? I skąd, kurna chata, niech mi wreszcie któryś nieuk wyjaśni, WIATR MIOTAJĄCY FLAGĄ? SKĄD? W STUDIU? Wy kiedykolwiek w jakimkolwiek studiu telewizyjnym byliście? Zwłaszcza w tamtych czasach?

Dowcip Wam opowiem. Gdy robiono ujęcia specjalne do filmu "Misja na Marsa", twócy przygotowali duży model statku kosmicznego. Czy o tę sondę, którą próbują potem w kosmosie złapać, chodziło - nie pamietam, nieistotne. Ważne jest to, że gdy sfilmowano już ten model, nadzorujący efekty specjalne powiedział: "Czapa, panowie. Musimy zrobić to za pomocą grafiki komputerowej. Ujęcia wyszły za czysto i wszyscy, którzy będą je oglądali na ekranie uznają, że to grafika komputerowa". Zatem, aby widzowie NIE poznali, że mają do czynienia z grafiką komputerową, użyto grafiki komputerowej.

Wniosek: zdjęcia są jakie są. Właśnie dlatego prawdziwe, że nie są idealne i do wyjaśnienia widocznych na nich efektów trzeba użyć odrobiny fizyki.

06.07.2005
15:41
[19]

JOY [ Generaďż˝ ]

Tak a Gagarin miał brata bliźniaka i dlatego wrócił z kosmosu :)

06.07.2005
15:41
[20]

graf_0 [ Nożownik ]

kurcze, jedno czy drugie idealnie zkadrowne, ostre, dobrze naświetlone zdjęcie na pewno by im się przydało :)
To tak samo jak z falgą na Iwo Jima'ie - pierwsza byłą za małą to zrobili jeszcze jedno podejście żeby lepsze zdjecie wyszło

06.07.2005
16:00
[21]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Gdzieś czytałem że ESA do misji SMART-1 włączyła również przeloty nad lądowiskami Amerykanów i radzieckich Łunochodów, mają porobić zdjęcia i liczą że może coś wychwycą.
Jakby im się udało to by niedowiarkom parę "argumentów" wytrącili...

06.07.2005
16:23
smile
[22]

Pejotl [ Senator ]

elf -> ZSRR musiał siedzieć cicho bo amerykanie odkryli że Gagarin wcale nie poleciał w kosmos...

Widze że dajecie się brać na nowoczesne sztuczki dezinformacji - żeby czemuś zaprzeczyć nie wystarcza oficjalne dementi - trzeba stworzyć szum informacyjny _za_ tym twierdzeniem, np. pięćdziesiąt różnych teorii o pochodzeniu UFOków itp. Wówczas przeciętny człowiek kwalifikuje całość jako szum i przestaje sie tym interesować, i w tym momencie nieważne czy jedna z tych teorii jest prawdziwa.

nexus -> teoria ewolucji ma luki, a że natura próżni nie lubi więc wrraca się do kreacjonizmu

06.07.2005
16:25
smile
[23]

Pejotl [ Senator ]

sysyavor -> "WIATR MIOTAJĄCY FLAGĄ? SKĄD? W STUDIU?" masz rację, to musiało być na Księżycu ponieważ Księżyc ma atmosferę.

06.07.2005
17:20
[24]

EMP2 [ Pretorianin ]

Atmosfera do wiatru niepotrzebna jest:

https://news.astronet.pl/news.cgi?623

06.07.2005
17:24
[25]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

pejotl >> zrozum ze jezeli flaga zostala wbita w ksiezyc, to zaczela drgac przenoszac drgania na flage, a ze niema tam oporu flaga mogla sobie swobodnie miotac sie i dlatego dawala efekt trzepotania na wietrze;)

06.07.2005
17:29
[26]

van der Rob [ Konsul ]

sYs|yavor ----> tak jak pisałem -nie oglądałem początku ani końca. Możliwe że faktycznie był to jakiś mocno satyryczny pseudodokument.

Przyznasz jednak że oglądając fotki sporo pytań się rodzi. Jak się to dodatkowo zestawi z faktem że jest to czas zimnej wojny oraz zderzy z akcjami w stylu retuszu fotek "zwycięskich" (zarówno Iwo Jima jak i sztandar ZSRR nad bramą).

Co do naiwności - nie wiem czy czytałeś kulisy afery Watergate - ale patrząc na to racjonalnie sami uczestnicy nie potrafili zrozumieć czemy zgodzili się na tą akcję (podsłuch). Mieli praktycznie wygraną w kieszeni. Odsyłam do książki R.Cialdiniego "Wywieranie wpływu na ludzi" gdzie jest to opisane. Takze czasami racjonalność zawodzi.

P.S. Sprawdzałem tą kwestię gwiazd - to najłatwiej sprawdzić i faktycznie na fotografi np. stacji MIR robionych z promów kosmicznych widać ziemię i spory kawałek nieba i faktycznie nie widać gwiazd.

06.07.2005
18:09
[27]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Pejotl:

"teoria ewolucji ma luki"

Nie chrzań. Wymień je. Taka prosta zasada: podeprzeć coś argumentem, gdyż negowanie na zasadzie samego negowania można przeprowadzić zawsze. Ja na przykład widzę, że Pejotl ma luki. I to akurat jestem w stanie uzasadnić, mimo że akurat nie muszę.

"masz rację, to musiało być na Księżycu ponieważ Księżyc ma atmosferę."

Nie zrozumiałeś argumentu, czemu się specjalnie nie dziwię, gdyż zdanie na temat całej sprawy masz i impregnowany na argumenty jesteś na kilometr. Obalałem "argument" przemawiający za filmowaniem w studiu. Trzeba być kompletnym idiotą telewizyjnym, żeby takiego argumentu użyć, gdyż aby wytworzyć ruch powietrza w studiu - i to jeszcze zdolny wprawić flagę w ruch - prócz studia musisz mieć jeszcze "wiatraczek". Wiesz, taki "wiatraczek" o śmigiełku wielkości człowieka lub niewiele mniejszym. Naturalnie, naukowcy "fałszujący" obrazy z Księżyca "przypadkiem" przytaszczyli takie urządzonko do studia. No i nie zauważyli, że jest włączone.

Co do durnej odzywki dotyczącej Księżyca - tak, kochany, Księżyc ma atmosferę. Diabelnie rzadką, ale ma. Druga zła wiadomość jest taka, że nie jest ona potrzebna do wprawienia flagi w ruch.

van der Rob:

"tak jak pisałem -nie oglądałem początku ani końca. "

Trzeba się nauczyć najpierw oglądać, a dopiero potem komentować.

"Przyznasz jednak że oglądając fotki sporo pytań się rodzi."

Naturalnie. Na przykład takie: jak głupi muszą być ludzie, aby zupełnie elementarne zjawiska fizyczne traktować jako artefakty pozostawione przez fałszerzy.

"Takze czasami racjonalność zawodzi."

Kiedy? W opisie zjawisk fizycznych w rodzaju drgań czy optyki geometrycznej? Czy w ich percepcji przez laików? Z tym drugim zgodzę się w zupełności - co drugi laik widzi magię tam, gdzie jej nie ma.

06.07.2005
18:16
smile
[28]

foxx [ lisek ]

Ja kiedys ogladalem program o ladowaniu na ksiezycu, trwal on godzine i przedstawili mi taki duzo argumentow ze od tamtego czasu niewieze ze naprawde tam wyladowali. Oczywiscie nieprzecze ze nieudalo im sie to do tej pory ale tamto ladowanie niemoglo byc prawdziwe...

ps jak macie jakis film z tego ladawania to posccie sobie go szybciej, wyglada identycznie jakby robili go na ziemi...

06.07.2005
18:19
smile
[29]

Kozi2004 [ Konsul ]

Słyszałem o tym już jakiś czs temu, ale bez tych szczegułów.
Bardzo ciekawy materiał!

06.07.2005
18:21
smile
[30]

Ketonur [ Pretorianin ]

A nawet jesli to co za roznica... Rownie dobrze moglibysmy dyskutowac nt. "czy Elvis zyje" :)

06.07.2005
18:25
[31]

graf_0 [ Nożownik ]

Kentonur-> wiesz, ja widzę ogromna różnice pomiędzy podważaniem powszechnie uznanego osiagnięcia techniki i myśłi ludzkiej i smutnego końca gwiazdy rocka.

06.07.2005
18:31
[32]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

sYs|yavor [ Generał ]

Pejotl:

"teoria ewolucji ma luki"

Nie chrzań. Wymień je. Taka prosta zasada: podeprzeć coś argumentem, gdyż negowanie na zasadzie samego negowania można przeprowadzić zawsze. Ja na przykład widzę, że Pejotl ma luki. I to akurat jestem w stanie uzasadnić, mimo że akurat nie muszę.


wiem że się czepiam, no ale akurat ma, pierwsze lepsze to gdzie są ogniwa pośrednie (większość gromad, klas, rzędów itp pojawia się nagle), dlaczego brak prymitywnych przodków kambryjskich zwierząt, dlaczego nagle pojawia się 100 różnych typów budowy ciała, a potem nie powstaje nic innego?


06.07.2005
18:31
[33]

Ketonur [ Pretorianin ]

graf_0 ---> poza tym, ze technologie kosmiczne weszly i wciaz wchodza do zycia codziennego samo ladowanie na ksiezycu nic swiatu nie dalo. zwykly popis ze strony usa.

06.07.2005
18:36
[34]

graf_0 [ Nożownik ]

Ketonur -> technologie "kosmiczne" np. teflon nie powstały dlatego że ktoś wymyślił że przydałaby się nieprzywierająca patelnia. Bez takich imponujących "popisów" rozwój technologii byłby wolnijszy.

No chyba że ta kasa co poszła na lot na księżyc trafiłąby do prywatnych przedsiębiorstw - tutaj wydajność byłaby wielokrotnie większa - patrz spaceshipone i Scaled Composites polecieli w kosmos za marne drobniaki w porównaniu z programami rządowymi.

06.07.2005
18:39
[35]

Ketonur [ Pretorianin ]

wiem że się czepiam, no ale akurat ma, pierwsze lepsze to gdzie są ogniwa pośrednie (większość gromad, klas, rzędów itp pojawia się nagle), dlaczego brak prymitywnych przodków kambryjskich zwierząt, dlaczego nagle pojawia się 100 różnych typów budowy ciała, a potem nie powstaje nic innego?

MarcinRegin ---> zadna klasa, gromada, rodzina nie pojawila sie nagle. Jezeli wymienisz 100typow budowy ciala to zapewne dostaniesz profesora na wiekszosci uniwersytetow posiadajacych w swym zakresie biologie.
Wszystko jest logiczne i wynika jedno z drugiego, niestety kreacjonisci maja ten problem, ze gdy juz nawet znajdzie sie ogniwo posrednie do rzadaja ogniwa posredniego miedzy ogniwem posrednim a danym gatunkiem i tak w kolo Macieju... Szczatki zwierzat kopalnych nie walaja sie niestety po ulicy i dosc ciezkim wyzwaniem jest skompletowac gatunek zyjacy kilka/nascie/dziesiat/set milionow lat temu pokolenie po pokoleniu.

06.07.2005
18:40
[36]

foxx [ lisek ]

Przypomnialo mi sie pare argumentow jakie mowili w tym programie:
1. Brak krateru od ladowania pod statkiem.
2. Cienie padajace pod roznymi katami.
3. Powiewajaca plaga.
4. Jesli puscimy film w przyspieszonym tepie wyglada jakby byl krecoony na ziemi.
5. Przyciaganie identyczne jak na ziemi (jesli poscimy w przyspieszonym tepie)
6. Kosmonauci wystapili 2x w takch samych miejscach tylko pod innym katem kamery pomimo mowiono ze krecono to gdzieindziej.
7. Na ziemi istnieje miejsce zludzajaco podobne do tego w ktorym (niby) wyladowali na ksiezycu. (Chyba gdzies kolo Strefy 51 jesli sie niemyle).


I wiele wiele wiecej ktorych niemoge sobie przypomniec, uwiezcie mi ze jakbyscie zobaczyli ten program to napewno byscie przestali wiezyc ze tam wyladowali.

06.07.2005
18:48
[37]

graf_0 [ Nożownik ]

cóż oglądałęm program, który w "naukowy" (discover channel) sposób obalił wszystkie te argumenty, próbując odtworzyć lądowanie na Ziemii.
I faktycznie nie było gwiazd, choć nie robili tego w studiu.
I cienie się rozchodziły, choć było jedno źródło światła
niestety flaga nie powiewała jak trzeba :)
i astronauci też nie chodzili odpowiednio po spowolniniu taśmy.

to jest temat dla mythbusters :)

foxx -> musisz obejrzeć ten program to zmienisz zdanie :)

06.07.2005
18:56
[38]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Przyznam, że szlag mnie trafia gdy czytam takie wątki. Rozumiem wątki o jakiś tajemnicach, niedopowiedzeniach, cudach-niewidach, wszak, do licha, kreatywność jest rzeczą jak najbardziej wskazaną, nawet gdy dotyczy rzeczy z pozoru niezwiązanych z najbliższą nam rzeczywistością.

Ale gdy tysiąckrotny raz czytam bełkot którego jedynym celem jest wyłącznie zanegowanie osiągnięć ludzkości tylko dla czystej przyjemności negowania, naprawdę się człowiekowi odechciewa. Co w ludziach takiego jest, że gdy innym się coś uda, zaraz muszą znaleźć się tacy, co to wszystko zrobią, aby owo osiągnięcie zdeprecjonować? Jaki mechanizm kryje się za takim zachowaniem? O, to jest jedyne ciekawe pytanie, jakie może paść w tym wątku.

06.07.2005
18:56
[39]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

Ketonur -->> no właśnie nie bardzo. Teoria ewolucji jest piękna i gładka na papierze, w rzeczywistości jest jednak inaczej. Odkrycia kopalniane wcale jej nie potwierdzają. To że nie można znaleźć ogniw pośrednich to bo tyle czasu upłynęło to kiepski argument. "Ogniwa podstawowe" można jakoś bez problemu. Jak to tak w koło macieju?? przecież właśnie na tym ma polegać ewolucja.
Większość zwierzęcych typów pojawia się nagle w kambrze. Skąd? I dlaczego w ciągu kolejnego pół miliarda lat od tamtego czasu generalnie nic się nie zmienia (żaden nowy plan budowy ciała itp)? Poza tym jest wiele innych rzeczy o których można by długo pisać, ale to nie miejsce na to.
Jeśli dla Ciebie jest wszystko jasne to pozazdrościć. Dla mnie się to kupy nie trzyma. I generalnie ostatnio widać coraz większe trendy na świecie, że ta teoria jest niekompletna i gdzieś, ktoś się mija z prawdą.



06.07.2005
19:03
[40]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

a dlaczego nikt nie zauważyl najbardziej logicznej odpowiedzi w całym wątku, niejakiego Mac-Bac-a??



ludzie gdzie logika ??
wiecie jak wygląda i zachowuje sie kowałek płutna (o ile to nie folia czy inne tworzywo) w temperaturze - 180 stopni?
jak blacha czy sklejka
jak ją wyniosł z kabiny zastygła na amen:)


jasno wyjaśnia że nie ma atmosfery, a flaga jest zamarźnięta;)

06.07.2005
19:09
[41]

foxx [ lisek ]

jasno wyjaśnia że nie ma atmosfery, a flaga jest zamarźnięta;)

widze ze mowicie o zdjeciu, na filmie jasno widac ze powiewa...

06.07.2005
19:09
[42]

graf_0 [ Nożownik ]

no nie do końca, bo tan nie było -180 tylko dużo na plusie, więc jakakolwiek wilgoć, bo to ona powoduje zastyganie płótna od razu wyparowała, zresztą w -180 przy tak rzadkiej atmosferze tez pewnie dość szybko nastąpiłaby sublimacja wody.

06.07.2005
19:12
[43]

graf_0 [ Nożownik ]

zresztą bawełna to na pewno nie była :) już szybciej jakiesz sztuczności.
ale jeśłi bawimy się dalej w takie dowody
dlaczego kiedy na filmie astronauta przechodzi bardzo blisko flagi to jej faleowanie nie ulega zmianie, jak miałoby to miejsce w gęstej ziemskiej atmosferze?

06.07.2005
19:21
smile
[44]

foxx [ lisek ]

9 SPACE ODDITIES:

1. Apollo 14 astronaut Allen Shepard played golf on the Moon. In front of a worldwide TV audience, Mission Control teased him about slicing the ball to the right. Yet a slice is caused by uneven air flow over the ball. The Moon has no atmosphere and no air.

2. A camera panned upwards to catch Apollo 16's Lunar Landerlifting off the Moon. Who did the filming?

3. One NASA picture from Apollo 11 is looking up at Neil Armstrong about to take his giant step for mankind. The photographer must have been lying on the planet surface. If Armstrong was the first man on the Moon, then who took the shot?

4. The pressure inside a space suit was greater than inside a football. The astronauts should have been puffed out like the Michelin Man, but were seen freely bending their joints.

5. The Moon landings took place during the Cold War. Why didn't America make a signal on the moon that could be seen from earth? The PR would have been phenomenal and it could have been easily done with magnesium flares.

6. Text from pictures in the article said that only two men walked on the Moon during the Apollo 12 mission. Yet the astronaut reflected in the visor has no camera. Who took the shot?

7. The flags shadow goes behind the rock so doesn't match the dark line in the foreground, which looks like a line cord. So the shadow to the lower right of the spaceman must be the flag. Where is his shadow? And why is the flag fluttering if there is no air or wind on the moon?

8. How can the flag be brightly lit when its side is to the light? And where, in all of these shots, are the stars?

I jeden chyba najmocnejszy jak dla mnie argument:

9. The Lander weighed 17 tons yet the astronauts feet seem to have made a bigger dent in the dust. The powerful booster rocket at the base of the Lunar Lander was fired to slow descent to the moons service. Yet it has left no traces of blasting on the dust underneath. It should have created a small crater, yet the booster looks like it's never been fired.


No i jak to mi wytlumaczyc ?!?

06.07.2005
19:25
[45]

golmann [ ogame ]

to mały krok dla człowieka a wielki krok dla ludzkości to jest słynne zdanie

06.07.2005
19:27
[46]

foxx [ lisek ]

golmann -> jesli chcesz tylko nabic sobie posta a niebrac udzialu w dyskusjii to lepiej nic niemow...

06.07.2005
19:35
[47]

foxx [ lisek ]

Dam moze teraz pare dowodow na to ze ladowanie na ksiezycu niebylo naprawde na ksiezycu...

In this photograph of John Young readjusting an antenna next to the Lunar Rover Vehicle (LRV), there is a marker, known as a cross-hair (inset) (P), that goes behind the LRV's equipment. These cross-hairs (Q), which appear on all the lunar photographs, are made by a screen of cross-hairs placed between the shutter and the film. The bright, reflected light may have obliterated the fine line of this one, or it could have happened if the image was retouched. The foreground shows what looks like the letter 'C' on a boulder (R). Is this perhaps an identification letter left on a studio prop? The letter C on the original photo is actually quite well defined and it is hard to imagine what can cause such a well-laid inscription on a boulder in a desolate place such as the moon. The tracks made by the LRV's wheel turn rather oddly at right-angles (S). These tracks could have been caused by studio technicians pushing the buggy into place. Such clear tracks and footprints require moisture to form and should not appear on the dry lunar surface.

06.07.2005
19:37
[48]

foxx [ lisek ]

As Alan Bean holds up a Special Environmental Sample Container, the top of his head is clearly in view. But the camera taking the shot was fixed on Charles Conrad's chest, and the ground here seems to be level, so the top of the helmet (L) should not be in the photo. Shadows visible in Al Bean's visor should not be in the photo. Shadows visible in Al Bean's visor (M) go off in various directions, not in straight parallel lines, as expected, suggesting that there is more than one light source. The container Bean is holding (N) is brightly lit at the bottom, yet it is facing away from the light. This may be due to the light reflected from Bean's suit on to the container, but the rest of the container is not so brightly lit.

06.07.2005
19:38
[49]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MarcinRegin:

"no właśnie nie bardzo."

Bardzo. A nawet Bajdzio (choć pewnie tej bajki nie oglądałeś).

"Teoria ewolucji jest piękna i gładka na papierze, w rzeczywistości jest jednak inaczej."

Proszę wskazać teorię alternatywną, która jest piękna i gładka poza papierem.

"Odkrycia kopalniane wcale jej nie potwierdzają."

Nie? Proszę uzasadnić, dlaczego.

"To że nie można znaleźć ogniw pośrednich to bo tyle czasu upłynęło to kiepski argument."

Proszę sprecyzować określenie "ogniwo pośrednie". Proszę wyjść na podwórko i znaleźć mi natychmiast "ogniwo pośrednie" pomiędzy Słowianinem z powiedzmy XVII wieku a Tobą, gdyż inaczej nie uwierzę, że istniejesz. Wszak mowa tylko o 300 latach, nie o setkach milionów.

A może to w Twojej piaskownicy leżą te stosy kości dinozaurów, skoro to rzecz tak popularna? Sprzedaj namiary na piaskownicę, nie bądź żyła, z przyjemnością dorobię, a w mojej piaskownicy, cholera, nic znaleźć nie mogę. Prócz kopalnych zabawek.

""Ogniwa podstawowe" można jakoś bez problemu. Jak to tak w koło macieju?? przecież właśnie na tym ma polegać ewolucja."

Gdzie widziałeś "ogniwo podstawowe"? Pokaż którekolwiek, do którego w późniejszym czasie nie dałoby się znaleźć ogniwa kolejnego. Chyba że mamy do czynienia z gatunkiem, który wymarł, ale domyślam się, że interesują Cię tylko te, które przetrwały.

"Większość zwierzęcych typów pojawia się nagle w kambrze. Skąd?"

Nie jestem paleontologiem, geologiem ani biologiem. Ale parę przypuszczeń mogę wysunąć. Na przykład mieliśmy do czynienia z odpowiednikiem przejścia fazowego w fizyce: układ biologiczny osiągnął taki stopień złożoności, że przejście na kolejny etap wymagało skoku złożoności. Tak długo, jak długo ekosystem nie wymuszał zmian, tak długo powielany był poprzedni działający schemat. Ekosystem się zapycha, dochodzi do przejścia fazowego: albo coś ginie, albo pojawia się coś nowego, przystosowanego do NOWEGO ekosystemu. Do tego dołóżmy fakt, że im dalej cofamy się w czasie, tym skromniejszy materiał badawczy. Więc?

"I dlaczego w ciągu kolejnego pół miliarda lat od tamtego czasu generalnie nic się nie zmienia (żaden nowy plan budowy ciała itp)?"

Skarbku kochany, co Ty nam tu pieprzysz? Kambr skończył się około 500 milionów lat temu, co w przeliczeniu daje pół miliarda. Powiadasz, że od końca kambru przez 500 milionów lat nie pojawił się żaden nowy organizm, żaden nowy plan budowy ciała? No patrz, jaki Ty z tej biologii wykształcony jesteś...

"Poza tym jest wiele innych rzeczy o których można by długo pisać, ale to nie miejsce na to."

To typ argumentu, który lubię najbardziej. Taki... wyrafinowany intelektualnie.

Nie krępuj się, skarbie. Miejsca sporo. Wal z tą ewolucją.

"Jeśli dla Ciebie jest wszystko jasne to pozazdrościć."

Wszystko - nie. Wiele - tak. Jeśli zaś dla Ciebie nic nie jest jasne, wypada tylko współczuć.

"Dla mnie się to kupy nie trzyma. I generalnie ostatnio widać coraz większe trendy na świecie, że ta teoria jest niekompletna i gdzieś, ktoś się mija z prawdą."

Twoje zdanie, jak wykazałem, jest niekompetentne, gdyż zawiera podstawowe błędy merytoryczne. Proszę także wskazać owe "trendy" mówiące o tym, że teoria ewolucji jest... nie, nie niekompletna, bo to każdy naukowiec wie i stara się ją uzupełniać. Proszę pokazać, że mija się z prawdą i zaproponować inną, sensowną i weryfikowalną alternatywę, popartą dowodami.

Dla ułatwienia: brak dowodów nie jest dowodem.

von Izabelin:

"wiecie jak wygląda i zachowuje sie kowałek płutna (o ile to nie folia czy inne tworzywo) w temperaturze - 180 stopni?"

Nie. Imponuje mi natomiast, że Ty wiesz. Z jakiego to typu materiału była wykonana flaga? Mogę poprosić o materiały źródłowe prezentujące wyniki testów mechanicznych tego materiału w temperaturze -180 stopni? I dlaczego, cholera, -180 stopni, skoro jak byk na fotografiach jest DZIEŃ. Konkretnie księżycowy świt - porę lądowania dobrano rozmyślnie tak, aby temperatura powierzchni Księżyca nie była ekstremalnie gorąca. Tym niemniej flaga powinna nagrzać się szybko do jakiś 150 stopni Celsjusza. Pytanie:

Wiesz jak się zachowuje płótno w 150 stopniach Celsjusza?

foxx:

"widze ze mowicie o zdjeciu, na filmie jasno widac ze powiewa..."

Wyjaśnij nam, dlaczego powiewa a nie drga.

06.07.2005
19:39
[50]

foxx [ lisek ]

These shots of John Young and James Irwin - like many Apollo photos - show a lunar sky without stars (J). Yet with no atmosphere on the moon, stars should be visible - a fact confirmed by Maria Blyzinsky, Curator of Astronomy at the Greenwich Observatory, London. If NASA could not hope to recreate the lunar sky, they may have opted for simple black backdrops. NASA claim that the sunlight was so strong it overpowered the light from the stars. On the shadow side of the landing modules, there are plaques (K) with the American flag and the words 'United States' quite bright and clearly visible, but the gold foil around the plaques is in near darkness. Studio spotlights highlighting these areas, or technicians retouching the prints, could have caused this effect.

06.07.2005
19:41
[51]

foxx [ lisek ]

As the Lunar Module Antares, from Apollo 14, rests on the moon's surface there is no crater beneath its feet (F), despite the considerable amount of dust that would have been thrown up during its descent. There also appears to be a footprint (G) directly under the module, yet no one walked on this part of the moon before the craft landed. On the left side of the craft, the words, 'United States' (H) are clearly visible, whereas they should be in shadow. Buzz Aldrin himself said that there is no refracted light on the moon, which points to the fact that another source of light was used to take this shot.

06.07.2005
19:41
[52]

foxx [ lisek ]

This shot of Neil Armstrong and Buzz Aldrin planting the US flag on the moon's surface was taken by a 16 mm camera mounted on the lunar module. Aldrin's shadow (A) is far longer than Armstrong's. Yet the only light on the moon - and the only light source used by NASA - comes from the sun, and should not create such unequal shadows.

Jak mi odpowiecie na te argumenty to jestescie geniuszami :P

06.07.2005
19:47
[53]

foxx [ lisek ]

A co do tej flagi to zgadzam sie ze mogla by drgac a nie powiewac ale dlaczego ona to robi dokladnie poziomo ? jesli niebylo by wiatru to flaga by lezala bezwladnie (czyli i w pionie) a tu widzimy ze jest ustawiona jak bylby wial wiatr...

06.07.2005
19:51
[54]

LooZ^ [ be free like a bird ]

foxx : Sek w tym, ze yavor juz raz odpowiadal ;) Moje ulubione to to odnosnie krateru : A gdzie kratery po harrierach?

06.07.2005
19:54
[55]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Jezu, foxx. Poproś, dam Ci materiały źrółowe, które te Twoje bzdety w pył rozniosą. Łącznie z parametrami chemicznymi substancji używanych do tworzenia klisz fotograficznych oraz mechaniką i zabezpieczeniami stosowanymi w ówczesnych aparatach fotograficznych.

Parę przykładów bzdetów:

1. Brak krateru od ladowania pod statkiem.

Pokaż, skarbie, krater pod lądującym Harrierem, który ląduje w sześciokrotnie silniejszym polu grawitacyjnym niż moduł LM. Z przyjemnością obejrzę. Wpadłeś również na pomysł, że teren lądowania był ROZMYŚLNIE dobierany tak, aby zagwarantować jak największą twardość podłoża?

2. Cienie padajace pod roznymi katami.

Zawsze, skubane, padają pod innymi kątami - z kilku powodów. Jednym może być ukształtowanie terenu. Stań sobie o zachodzie Słońca przed budynkiem razem z brzdącem, który jest o połowę niższy. Twój cień wejdzie na budynek, jego nie. Wasze cienie będą wskazywały różne kierunki. Cholera, ktoś sfałszował fotony.

Po drugie, lądownik był wykonany z elementów metalowych. To połyskuje i świeci, tworząc dodatkowe źródła światła.

Po trzecie, jasne powierzchnie skał księżycowych także mogą wpływać na cienie.

Po czwarte, na księżycowym niebie są na ogół DWA jasne źródła światła: Słońce i... Ziemia.

3. Powiewajaca plaga.

Flaga nie powiewa, tylko drga. W próżni tłumienie jest znacznie słabsze, raz potrącona flaga zawieszona na sztywnym pręcie wykonuje po prostu drgania, które z czasem zanikają. Z długim czasem, bo opór powietrza nie spowalnia ruchu.

4. Jesli puscimy film w przyspieszonym tepie wyglada jakby byl krecoony na ziemi.

Nie. Puść, zobaczysz różnice. Polecam kawałek z upadającym astronautą.

5. Przyciaganie identyczne jak na ziemi (jesli poscimy w przyspieszonym tepie).

O, tak. Jeśli.

6. Kosmonauci wystapili 2x w takch samych miejscach tylko pod innym katem kamery pomimo mowiono ze krecono to gdzieindziej.

Trudno się ustosunkować do czegoś, co jest tylko frazesem.

7. Na ziemi istnieje miejsce zludzajaco podobne do tego w ktorym (niby) wyladowali na ksiezycu. (Chyba gdzies kolo Strefy 51 jesli sie niemyle).

Na Ziemi istnieje Tatooine. Wiedziałeś? Ja się niedawno dowiedziałem, że to wioska, od której Lucas zapożyczył nazwę planety. Ziemski Tatooine też jest na pustyni. Z tego coś wynika? Na przykład to, że starwasowy Tatooine istniał naprawdę?

1. Apollo 14 astronaut Allen Shepard played golf on the Moon. In front of a worldwide TV audience, Mission Control teased him about slicing the ball to the right. Yet a slice is caused by uneven air flow over the ball. The Moon has no atmosphere and no air.

Nieprawda. Na ruch piłki np. w tenisie ma wpływ kilka efektów fizycznych. W tym aerodynamiczne, owszem, są, ale nie jako jedyne.

2. A camera panned upwards to catch Apollo 16's Lunar Landerlifting off the Moon. Who did the filming?

I tak się dowiedzieliśmy, że zamontowanie zdalnie sterowanej kamery na jednym ze wsporników lądownika przekraczało możliwości technologiczne ludzkości, która ląduje na Księżycu. O jes, co za konsekwencja...

Szczerze? Dalej mi się nie chce komentować tych bzdetów.

06.07.2005
19:58
[56]

EMP2 [ Pretorianin ]

As Alan Bean holds up a Special Environmental Sample Container, the top of his head is clearly in view. But the camera taking the shot was fixed on Charles Conrad's chest, and the ground here seems to be level, so the top of the helmet (L) should not be in the photo.

A czy ktoś zabronił gościowi ukucnąć?
Brak krateru pod lądownikiem - czy silnik działał do ostatniej chwili ? Czy nie wylądowali na skale ?
Flaga - z jednej strony się smaży na słońcu z drugiej bardzo zimno bo jest cień do tego próżnia czyli brak przewodnictwa cieplnego. Ja nie wiem jak może się w takich warunkach flaga zachowywać ale gdybym chciał fałszować zdjęcia to bym kazał flagę sztywną zrobić.

06.07.2005
20:13
[57]

foxx [ lisek ]

EMP2 ->

A czy ktoś zabronił gościowi ukucnąć?


A widzisz na tym zdjeciu zeby on kucal ?

Brak krateru pod lądownikiem - czy silnik działał do ostatniej chwili ? Czy nie wylądowali na skale ?

Czy silnik dzialal do ostatniej chwili niewiem, a na skale napewno wyladowali bo tam cala powieszchnia jest skalna tylko ze jest ona pokryta czyms w rodzaju "piasku/pyłu"

Flaga - z jednej strony się smaży na słońcu z drugiej bardzo zimno bo jest cień do tego próżnia czyli brak przewodnictwa cieplnego. Ja nie wiem jak może się w takich warunkach flaga zachowywać ale gdybym chciał fałszować zdjęcia to bym kazał flagę sztywną zrobić.

Nie zdjecia tylko film...

I tak jak powiedzialem:

A co do tej flagi to zgadzam sie ze mogla by drgac a nie powiewac ale dlaczego ona to robi dokladnie poziomo ? jesli niebylo by wiatru to flaga by lezala bezwladnie (czyli i w pionie) a tu widzimy ze jest ustawiona jak bylby wial wiatr...

06.07.2005
20:21
[58]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

O mój ty boże...

W załączniku link do dowodów na istnienie zaawansowanej cywilizacji na Marsie.

A wybierajta sobie dowoli:

Może ruinki na Marsie? Proszę:
https://www.anomalous-images.com/mgs/northruins.html

Może rozbite UFO na Marsie? Proszę:
https://www.anomalous-images.com/mgs/crashed_ufo.html

Może miasto na Marsie? Ależ proszę:
https://www.anomalous-images.com/mgs/islandcity.html

Mało? To może Stonehenge na Marsie? Służę uprzejmie:
https://www.anomalous-images.com/mgs/wvalley1.html

Tylko, cholera, zdjęcia nagich marsjańskich lasek wciąż nie uświadczysz. Ech, życie jest takie okrutne...

Jeszcze coś chcecie udowodnić za pomocą naciąganej, naiwnej nadinterpretacji? Nie ma sprawy, coś tam jeszcze w linkach znajdę, tylko prosić.

06.07.2005
20:26
[59]

foxx [ lisek ]

Polecam ten program do sciagniecia, naprawde warto...

yavor -> Juz na poczatku widac ze flaga POWIEWA, zobacz sobie na 53 sekunde w filmie i powiedz mi ze to draganie :D

06.07.2005
20:29
smile
[60]

foxx [ lisek ]

I jeszcze jedno, niezamierzam tutaj sie klucic o to ale tylko dac swoje poglady na ten temat, wiem ze cie nieprzekonam ani ty mnie nieprzekonasz wiec dajmy na luz....

06.07.2005
20:29
[61]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

O, tu mam spis wszystkich sztucznych budowli na Marsie. Niestety, dostęp do tamtejszych planów architektonicznych jest utrudniony, więc szczegółów nie podam. Ale możecie wierzyć na słowo, żywcem przekopiowane z poważnego opracowania. Naprawdę!

I: Introduction

1. Overview: When it comes to evidence for artifacts on Mars, people divide into two categories: those who find scientific analysis more convincing than imagery; and those who find the reverse to be true. Here, we present evidence that may appeal to both categories.

1. Images 2-12 deal with statistical proof that at least one Martian surface feature, the “Face” on Mars, is artificial. These were presented in previous issues of the Meta Research Bulletin, especially MRB 9, 22-27 (2000). The statistical argument is presented in detail in the reference in Appendix VI.
2. Image 13 shows one of the better examples of a suspected artifact anywhere else in the solar system than on Earth or Mars. Later improved imagery showed it likely to be a natural object.
3. Images 14-52 show images of possible artifacts on Mars of the character that, if seen on Earth, they would immediately be categorized as the products of large-scale biological, and in many cases human, activity.
4. Images 53-55 give our primary conclusion and some speculative implications.



II: The “Face” on Mars

2. Face on old equator: Today, the Face is located at 41° north latitude, and is tilted from upright (north-oriented) by an angle of 21°. Prior to the last major pole shift on Mars [P.H. Schultz, “Polar wandering on Mars”, Sci.Amer. 253 (Dec.), pp. 94-102 (1985)], the Face was located on the Martian equator and oriented upright.

3. Face in 1976 Viking image: This is one of two images first attracting attention to the Face on Mars. Image processing has now brought out details on the shadowed side, not originally visible, showing that the mesa has a surprising degree of bilateral symmetry. A natural object was expected to show more randomness.

4. Face in 1998 MGS image, JPL-MIPL version: The Jet Propulsion Laboratory (JPL) Mission Image Processing Lab (MIPL) released this image of the Face by passing the spacecraft data through a high-pass filter and a low-pass filter, then averaging. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD1/index.html>.

5. High-pass filter description: Quoted from Adobe Photoshop, this shows why such filtration was scientifically inappropriate and is rarely used on planetary images. Here, it produced the previous image – a flat, featureless Face object that convinced most people the Face was of natural origin. However, it violated the first rule for planetary image processing by making the object look less like what the human eye would see if there. When considering why this happened, we are left with an unhappy choice between dishonesty and incompetence.

6. MGS Face, unfiltered: In the 1998 April 5 MGS image, the Face actually looked like this. Only standard image processing, such as a single, uniform adjustment for brightness and contrast to bring them into the range seen best by human eyes, was performed. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD1/index.html>.

7. MGS Face corrected for lighting and viewing angle: Using advanced image processing techniques, three computer graphics professionals contributed to showing how the Face object would change appearance if the lighting were optimized (1 and 2) and if viewed from overhead instead of a 45° slant angle (3).

8. Animation of Face corrections: This animation shows the transition from diffuse to shadow-producing lighting and from oblique to overhead viewing. This is the closest we can come to what the Face really looks like until we get a high-resolution image of the east side of the Face from overhead with good lighting. However, the final view shows that dismissal of possible artificiality of the Face by JPL scientists based on the JPL-released image was premature.

9. A priori principle: Used to distinguish a natural origin from an artificial origin for the Face based on predictions made before the MGS images were taken.

·

10. Fulfilled predictions for Face: The predicted secondary facial features – the west eyebrow and iris plus the nostrils and lips – were found with the expected size, shape, location and orientation, despite no background of similar shapes from which we might pick and choose those that fit our preconceptions.

11. Conclusions regarding Face: A natural origin is ruled out by legitimate a priori tests at highly significant levels. The most reasonable remaining possibility is that the object exists on Mars and was built by an intelligent species in the distant past.

12. Goldberg quote: Source – When Wish Replaces Thought: Why So Much of What You Believe Is False.



III: Special shapes

13. Ukert crater on Moon: The best triangle and one of the most artificial-looking objects in the solar system other than on Earth or Mars is Ukert crater on the Moon. The inset shows the Lunar Orbiter image, making the crater interior appear triangular. The main image is from the Clementine spacecraft, showing that the sides are not linear nor the vertices sharp. The higher-resolution view revealed this to probably be a natural feature.

14. Embedded triangles at Cydonia: As many as five congruent, equi-spaced triangles can be traced on the original image. The Cydonia region alone contains dozens of triangles better than the one in Ukert crater on the Moon. Triangles whose sides end in sharp vertices are extremely rare in most of nature. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD3/index.html>.

15. D&M pyramid: Two smooth, triangular faces and proximity to the Face make an artificial origin more likely than a natural one, given the artificiality of the Face. This pyramid would therefore not stand alone as evidence of artificiality; rather, it is evidence of function or purpose. More than an isolated improbable shape is needed to conclude artificiality. Context and relationships are possible qualifiers. From Viking image 070a13.

16. Possible reflections: The stripped feature at the base of the one visible smooth face of this pyramid-like object might be landslide debris. But a faint reflection seems to appear just above it and the cloud-like features next to it. If those are reflections, then the surface is shiny, as for glass or metal, unlike natural terrain. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD3/index.html>.

17. Block, circle, arrow: Shapes of high linearity, angularity, and symmetry are in general associated with artificial structures and are uncommon in nature. Even the dark shadow has block-like steps. Source: https://marsoweb.nas.nasa.gov/landingsites/MOC/8405/ 8405.jpg.

18. “T”& “!”: Natural channels rarely end in a perpendicular “T”-shape for obvious reasons. In the image on the right, the crater appears to have extremely steep walls and a flat floor. The elongated shape is incompatible with crater formation mechanisms because of their explosive, rather than excavating, nature. No “source” or “sink” is available for excavation to have occurred by flowing liquid. Source for “T”: <https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/images/SP243004.html>.



IV: Spots, stripes and tubes

19. Spots context: Shows location of strip image (white box) for the spots, shown next on left. The spots are the dark area inside the crater. Source: https://www.msss.com/ moc_gallery/ ab1_m04/images/M0306105.html.

20. Spots: Black spots appear on dune-like terrain, separated by a sharp boundary from the rest of the flat crater floor. Later images indicate that the spots grow larger as spring advances on Mars. Neither geological nor biological explanations easily explain all features seen here, but biological explanations are less ad hoc. Source: <https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/maps/M0306104.gif>.

21. Spots changing with seasons: In late winter, bright, snow-like frost begins to dissolve into spots first near its periphery. As summer approaches, another spot area resembles a pool of standing liquid in which the spots are some sort of growth. Sources: https://www.msss.com/moc_gallery/m07_m12/jpegmaps/M08/M0803419.jpg & https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/jpegmaps/M0400604.jpg.

22. “Crenulations”: Rows of parallel white stripes are seen in numerous locations on Mars. Often, these lie along the borders of mesas containing shapes themselves suggestive of artificiality. The example on the right shows a hint of the tube-like structures seen underneath these stripes wherever the ground is broken. Sources: M0304566d.gif & <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD1/index.html>.

23. Crenulations are underground tubes: Ground fissures seem to expose a network of glassy or translucent underground tubes. The bright spot might be a specular reflection of the Sun, consistent with a glassy or plastic skin. The magnified view shows that the white lines are bands that appear to wrap completely around the tubes. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/jpegmaps/M0400291.jpg.

24. More tubes: The translucent and highly reflective properties of the tubes are easily seen here. Tubes are typically 20-30 meters in diameter. Source: https://www.msss.com/ moc_gallery/m07_m12/jpegmaps/M12/M1201450.jpg.

25. Tube network: The tubes appear in complex networks that involve perpendicular intersections. As unlike lava tubes as these tubes are anyway, no known type of lava flow formations could form perpendicular tubes. Source: <https://www.msss.com/moc_gallery/ m07_m12/nonmaps/M11/M1104220.gif>.

26. Tubes on “Cliff”: More tubes turned up in the latest image from the Cydonia region of the flat-topped mesa known as the “Cliff”. The magnified features have an unusual degree of linearity to them. Source: <https://mars.jpl.nasa.gov/mgs/msss/camera/images/ 01_31_01_releases/cydonia/M18-00606d.gif>.

27. Artist concept of tubes: This ground view by John Bejko seems faithful to the main features of the tubes seen in multiple images. Suggestions of functionality include water pipes or an environmentally protected underground rapid transit system.



V: Tracks, trails, possible vegetation

28. Plain track: Wide, shallow, linear tracks of uniform depth with lengthy, parallel rows of closely spaced dune-like ridges certainly cannot be water carved. They are suggestive of the transport of heavy machinery. Source: image of Nirgal Vallis, Mars.

29. Tracks details: On the left, we see a low-resolution overview of several tracks, showing their appearance over hundreds of kilometers. The small white box indicates the location of the high-resolution image on the right of a track that passes tangentially just below two large craters. In the close up view, we see that this track again passes precisely tangent to another crater too small to be seen in the previous overview image, and has characteristics similar to other tracks. Sources: M1700670pctx.gif & M1700669p.gif.

30. Track with fork: Sometimes the tracks show branching, as in this image. Signs of possible sparse vegetation follow the tracks. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/ m07_m12/images/M08/M0806477.html.

31. Track parallels terrain: Another example shows again both broad and closely spaced features beside unusual trackside formations looking more biological than geological. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/m07_m12/images/M08/M0806582.html.

32. Possible vegetation: The thickness of the dark structures increases at lower altitudes, just as it does on Earth. The edges have a fractal character, almost a signature of vegetation on Earth. On the right, a radial quality, much like terrestrial life with a stem or trunk, may be discerned. Sources: https://www.msss.com/moc_gallery/m07_m12/images/M10/M1001442.html & https://www.msss.com/moc_gallery/m07_m12/images/M08/M0804688.html.

33. Possible trees. Here we see enough detail to detect what appear to be branches and limb structure unfolding from a center, as for large plants with a trunk. This resembles no known type of geological feature on Earth or any other planet or moon yet explored. Source: http:/www.msss.com/moc_gallery/m07_m12/images/M08/M0804688.html.



VI: Artistic imagery

34. “Seahorse”: This familiar shape appears in an area of Cydonia just below an apparent artistic image of a “waterfall”, and in immediate proximity (in other images) to shapes associated with aquatic organisms and underwater scenes: a “fish”, a “crab”, and the “dolphin” below, among others. The context and relationships, rather than just the shape, are suggestive of an artificial origin. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/ ab1_m04/images/M0304566.html.

35. “Dolphin”: A second familiar shape from the aquatic area of cydonia. The shape just below the “dolphin” image shown may be a companion dolphin.

36. “Scorpion”: In an apparent insect-like species area, we see this possible “scorpion” near a possible “spider” image (not shown). The comparison figure reveals that detail in the “stinger”, “body”, and “claws” may be seen. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD2/index.html>.

37. “Animal with antlers”: This shape has broken lines, suggesting windblown sand covering it in places. Nearby shapes are present, but not easily recognizable as anything familiar, perhaps because they too are partially covered by sand. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD1/index.html>.

38. “Small animal”: This has the appearance of a distinct animal shape, with legs, body, head, eye, and possibly horns. The inset is a guide to the eye to evaluate the actual image from Mars on the left. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/images/ M0307455.html.

39. “Bird”: In a different part of the same strip image that contains the preceding “small animal”, we see this familiar shape too. The body markings are rich in detail, and suggestive of “feathers”. Eventual color images will determine if colors are appropriate for the artificial interpretation. Colors that stay consistent within lines is something unlikely to happen by chance. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/ images/M0307455.

40. “Scene”: This artistic image is so rich in detail that, when sections are magnified, multiple interpretations are possible. The advanced artists who did this, assuming it is artificial, may have intended that the appearance change with viewing angle or lighting. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/images/AB108403.html.

41. “Child”: Located immediately adjacent to the main Cydonia Face on its north side, this proximity supports intelligent layout of Cydonia shapes. While very low in contrast (presumably because of overblown sand), the lines and darkened areas comprising this figure are complete, with few, if any, random lines. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD1/index.html>.

42. “Nefertiti face”: One needs to study this image with an excellent monitor and good imaging software to see the amazing degree of detail present. For example, even features as small as the eyelashes over the eye, visible in the artist’s inset, come from the actual Mars image, and involve no artistic license. Source: https://barsoom.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/jpegmaps/M0305549.jpg.

43. “Profile face”: With forehead, eye, nose, mouth, chin, neck, and ear, this profile of a face (also in the Cydonia area) shows that his nearby, more famous cousin is by no means the only significant face portrayal on Mars, or even in the Cydonia region. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD2/index.html>.

44. “Crowned face”: While not near the Cydonia area, this face portrayal is again striking for the richness of its detail, far better than the typical face arising in clouds or geological formations on Earth. The latter tend to be distorted and grotesque when they are more than simply impressionistic. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/ images/M0203051.html.



VII: Patterns and symbols

45. “Infrastructure”: Mars generally has no evidence of towns, roads, or dwellings, except perhaps in a few localized areas such as this one. The thickest connecting lines seem to join the thickest concentrations of small surface objects. Source: https://www.msss.com/ moc_gallery/m07_m12/images/M12/M1202694.html.

46. “Complex”: This image displays all of the primary indicators of artificial structures: symmetry, linearity, angularity, and layering over a variety of scales, present here in the extreme. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/m07_m12/images/M08/ M0803500.html.

47. Arranged triangles: While these triangles might be shadows, the arrangement of so many nearly identical objects in lines and along concentric arcs of circles compels our attention. Source: https://www.msss.com/moc_gallery/ab1_m04/images/M0102950.html.

48. “Cobra mound” and hexagonal crater: Possible symbolic marking in crater interior on left. A crater with an unusual hexagonal appearance on right. In a higher-resolution view (next image), the artificial appearance became stronger, not weaker – a characteristic of images of artificial features. Source: MGS 990627.gif. & <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD2/index.html>.

49. “Cobra mound” and hexagonal crater close-up: The “hexagon” is revealed to be in the interior of a crater-like excavation surrounded by crenulation-like markings. The interior of the hexagon has parallel rows of white markings suggestive of text. This should be a priority target for future spacecraft with higher-resolution cameras. Source: M2200378n.gif.

50. Context for “symbols”: In the same strip image that contains the Cydonia Face on Mars, we see a white “V”-shape near the bottom. Just above it we see some faint black markings. The following two images concentrate on this area. Source: <https://mpfwww.jpl.nasa.gov/mgs/target/CYD1/index.html>.

51. “Symbols”: This image extracts and magnifies the white “V”-shape and the black markings above it from the previous image. We can already begin to see that the dark markings have the appearance of symbols. This can be seen directly in the original strip image on the NASA/JPL site with the aid of a magnifying glass. (See previous link.)

52. “Symbols” with noise filter: A video camera pointed at a computer monitor showed the symbols much better. It was using an automatic noise filter to suppress randomness in the background of any image to improve overall appearance for video viewers. When we applied the same noise filter with Adobe Photoshop to the entire image (nothing special was done to the black markings), we get the result shown here. While individual symbols might appear by chance in random backgrounds, symbols laid out in horizontal strings with a larger one at the left end have negligible likelihood of arising by chance. Windblown sand may occasionally cover and uncover various parts of these apparent markings.

06.07.2005
20:35
[62]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

foxx:

Naturalnie, masz rację, to wiatr.

Szklane tunele na Marsie:
https://www.enterprisemission.com/images/samp-tunnels.jpg

Statek kosmiczny w cieniu marsjańskiego krateru:
https://www.startinglinks.net/images/spaceshipincrator.jpg

Miasta na Marsie:
https://www.enterprisemission.com/images/mars/tetra6.jpg

Ruiny na Marsie:
https://www.enterprisemission.com/images/mars/tetra.jpg

Piramidy na Marsie:
https://www.startinglinks.net/cydoniaufo/gizascale.gif

A lasek wciąż brak.

06.07.2005
20:42
[63]

LooZ^ [ be free like a bird ]

"Szklane tunele na Marsie:
https://www.enterprisemission.com/images/samp-tunnels.jpg "

Durnie, przeciez widac, ze to marsjanska, wielka glizda.

06.07.2005
20:46
[64]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Ach, rozochociłem się.

Monolit na Marsie (Clark, przyznaj się, zerżnąłeś! Pomysł, oczywiście...)
https://www.aliensurgeon.com/phobos.htm

Egipskie świątynie na Marsie (Hawas, a ty, skubany, chcesz nam wmówić, że to Egipcjanie piramidy budowali???)
https://www.truinsight.com/absolute_proof_of_alien_artifici.htm

Ryj na Marsie (widać ryje też mają pozaziemskie pochodzenie)
https://www.vgl.org/vglmars.htm

Port lotniczy na Marsie:
https://mars-news.de/mr9/4209-75.html

Gwiazdozbiór Oriona na Marsie:
https://mars-news.de/map/orion.html

Sztuczne anomalie na Marsie:
https://mars-news.de/life/mgs-anomalies.html

Piramidy na Marsie:
https://www.msss.com/mars_images/moc/2003/09/15/index.html

I niech który skubany mi powie, że to nieprawda. Prawda. Wszak udokumentowana analizą prawdziwych fotografii. Więc siarap i tyle.

06.07.2005
20:47
[65]

foxx [ lisek ]

przestan dawac jakis tematow o marsie....

My tu rozmawiamy o ksiezycu...

Aha, a co do krateru od silnika po ladowaniu to silnik BYL wlaczony...

06.07.2005
20:52
[66]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

foxx:

"przestan dawac jakis tematow o marsie....
My tu rozmawiamy o ksiezycu... "

No patrz. A myślałem, że o dowodzeniu chorych tez na podstawie rzeczywistych fotografii.

Jak mogłem się pomylić.

"Aha, a co do krateru od silnika po ladowaniu to silnik BYL wlaczony... "

Gdzie te dziury po Harrierach?

06.07.2005
20:53
[67]

snopek9 [ Legend ]

Te fotografie z marsa sa smieszne i tyle...

Moim zdaniem ladowania na ksiezycu nie bylo...dowody sa i w tym watku wiec nie bede na ten temat dyskutowal...

Jedni naukowcy pisza tak, inni inaczej...ja rozumiem, ze nie mamy takiej wiedzy jak Ty sYs|yavor, ale pamietaj, ze gdyby sie tu trafil jeden z naukowcow ktorzy to podwazaja ta teorie to juz by byla wojna na argumenty...nie jestem pewny czy bys wygral..moze i tak...

06.07.2005
20:56
[68]

snopek9 [ Legend ]

Jedno napisze..argument z kraterem jest idiotyczny/

Normalna sprawa, ze nie musial on powstac przeciez...

Gwiazdy powinny byc widoczne, moze nie wszystkie ale czesc przynajmniej tak, lub choc ich zarys...

Moze ktos ma zdjecie jakies, gdzie to nie widac gwiazd gdy sie robi zdjecie przy swietle, to sie oceni :)

06.07.2005
20:57
[69]

foxx [ lisek ]

Najpierw obejrzyj, a pozniej mi powiedz ze to wszystko da sie wyjasnic...

Nawet NASA ma z tym klopoty, ale jesli tobie sie uda to gratuluje...

06.07.2005
20:57
[70]

von Izabelin [ Luftgangsta ]



A co do tej flagi to zgadzam sie ze mogla by drgac a nie powiewac ale dlaczego ona to robi dokladnie poziomo ? jesli niebylo by wiatru to flaga by lezala bezwladnie (czyli i w pionie) a tu widzimy ze jest ustawiona jak bylby wial wiatr...

A zapomniałeś o czyms takim, że flagę trzeba usztywnić.
Flaga "lądująca" na księżycu była "usztywniona":).


Teoria spiskowa dziejów w stylu Moore'a i Fahrenhiet'a, jak ktoś bardzo chce, to nie zaszkodzi że wierzy, ale ludzie się wtedy w czoło pukają...

06.07.2005
20:57
[71]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

snopek9, nie krępuj się. Zaproś któregoś "naukowca", co to podważa fakt obecności ludzi na Księżycu. Z przyjemnością podyskutuję. I to na poziomie nieco bardziej zaawansowanym niż ten w tym wątku.

Czekam.

06.07.2005
20:58
[72]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Boze, widzisz to i nie grzmisz... :)

06.07.2005
21:03
[73]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

foox, a won mi z tym filmidłem. Śmiałem się z tego lat temu nie pamiętam już ile.

Toż te durne "argumenty" przeciwko lądowaniu ludzi na Księżycu (to się wielką literą pisze, gdyby ktoś jeszcze nie wiedział... ;-) ) to się opracowań w internecie nawet doczekały. Jest wszystko, pokazane łopatologicznie, nawet zdjęcia wnętrza ówczesnych aparatów fotograficznych, o czym z rozbawieniem się kiedyś przekonałem. Wystarczy chwilę poszukać w internecie lub na grupach dyskusyjnych, żeby nie robić z siebie pajaca powtarzając publicznie tysiące zasłyszanych bzdetów, z niewyjaśnionych przyczyn traktowanych jako poważne.

Litości, chłopcy... więcej krytycyzmu, ale nie wobec lądowania na Księżycu, tylko wobec samych siebie.

06.07.2005
21:05
smile
[74]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Von Izabelin mnie uprzedził(-a) ;-) Ale tak sobie pomyślałem, że skoro chłopy były takie sprytne, że potrafiły tam dotrzeć (kawał drogi w końcu), to może którys wpadł na pomysł, że w miejscu na które które dotrą wysłani atmosfery nie będzie i nie bedzie czemu tą flaga powiewać ... więc wykonały ja z takiego materialu, zeby go było widac na zdjęciu. Ale nie będę się upierał, foxx. To tylko hipoteza :-D

06.07.2005
21:05
[75]

foxx [ lisek ]

Tak jak powiedzialem obejrzyj ten program, sa tam takie dowody ktorych NIEDA sie wyjasnic...

Przed tym programem wierzylem w 100% ze wyladowalismy na ksiezycu, lecz jak go zobaczylem w telewizli zmienilem zdanie...

P.S. 20% Amerykanow tez niewierzy ze wyladowali na ksiezycu...

06.07.2005
21:07
[76]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Proszę, kolejny sajcik pokazujący, że negowanie prawdziwości zdjęć z powierzchni Księżyca jest możliwe tylko wówczas, gdy ktoś jest kompletnym fizycznym ignorantem i nieukiem.

06.07.2005
21:10
smile
[77]

foxx [ lisek ]

Niejestem arogantem i nieukiem...

06.07.2005
21:11
[78]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

foxx:

"Tak jak powiedzialem obejrzyj ten program, sa tam takie dowody ktorych NIEDA sie wyjasnic... "

Jezu Chryste, Ty w ogóle umiesz czytać czy tylko literki poznałeś? Toż wyraźnie pisałem, że owo filmidło liczy sobie lat już parę i wywoływało w swoim czasie burze śmiechu na forach i grupach mających jakiś związek z astronomią, astronautyką i w ogóle kosmosem.

Czy chociaż ta informacja do Ciebie dotarła?

"P.S. 20% Amerykanow tez niewierzy ze wyladowali na ksiezycu..."

Tyle samo jest porywanych co noc przez Kosmitów. Dodatkowo, 40% Amerykanów wierzy w kreacjonizm, z tego całkiem spora grupa w ten jedynie słuszny, czyli że wszystko powstało 10 tysięcy lat temu, po czym Szef wziął sobie dzień wolnego. Pewnie na zastanawianie się, czy ktoś mu Wszechświata nie sfałszował...

06.07.2005
21:13
[79]

foxx [ lisek ]

Ale to niepowod zeby mnie nazywac arogantem i nieukiem, tak jak juz powiedzialem wyrazam tylko swoje opinie i niechce sie klucic...

06.07.2005
21:15
[80]

matisf [ X ]

sYs|yavor ->Patrząc na ostatnie poczynania NASA można spokojnie uwieżyć w takie programy... A ty jak zwykle się czepiasz i pokazujesz swoja wyższość, ale pewnie taka jest twoja natura.

Aha tak wiem nie mam racji i jestem szczylem, ktory nie powinien wdawac sie w dyskusje z takim doswiadczonym przez zycie czlowiekiem jak Ty.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-06 21:15:07]

06.07.2005
21:16
[81]

snopek9 [ Legend ]

P.S. 20% Amerykanow tez niewierzy ze wyladowali na ksiezycu..."

Tyle samo jest porywanych co noc przez Kosmitów.

Wyjasnij prosze co miales namysli piszac to :) bo to sie conajmniej nie trzyma kupy :)

Ja za to jestem nieuk z fizy mialem zawsze 3, a umiem wedlug kryteriow sYs|yavor na maks 1+...

To jak podesle ktos to zdjcie o ktore prosilem?? moze to coc wyjasni...bo sorka ale dyskusja jest na tym forum i nie bede sie wnikal co pisza inni na innych forach...

06.07.2005
21:17
[82]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

wiecie co mi sie wydaje? ze takie dyskusje i tak sa bezpodstawne:) co i rusz ktos daje nowe informacje ktore pozniej sa obalane, pozniej znow kolejna informacja ktora jest obalana i w kolko:) a ci ktorzy uwazaja ze nie bylo ladowania na ksiezycui i tak sie nie dadza przekonac;) bo znow znajda nowa informacje ktora pokazuje ze nie bylo ladowania i basta! ja mam racje:P po coz prowadzic dyskusje w ktorej zadna ze stron nie zmieni zdania;P tylko po to zeby nabic posty?:P

ps. sys|yavor mniemam ze z klanu UT?:P

06.07.2005
21:18
[83]

foxx [ lisek ]

Co do tych gwiazd to jest to mozliwe ze zostaly przesloniete przez promienie slonca...

06.07.2005
21:19
[84]

LooZ^ [ be free like a bird ]

A jak wyglada sprawa z przekazem radiowym z ksiezyca slyszanym przez radiooperatorow na calej ziemii? Jak to sfalszowano?

06.07.2005
21:19
[85]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

foxx:

"Niejestem arogantem i nieukiem..."

Zła odpowiedź. Każdy jest. Mi na przykład niedawno powiedziano, że jestem ignorantem jeśli chodzi o Gombrowicza i Mrożka, z czym się całkowicie i ze szczęściem zgadzam, gdyż obu gości nie lubię. Ale - i tu jest pewna różnica między nami - ja nie włążę na kanały literackie i nie udowadniam, że Gombrowicz jest do dupy, a liczy się tylko Mrożek czy vice versa. Ty zaś włazisz właśnie z takimi bzdetami nawet nie zdając sobie sprawy z ich głupoty i idąc w zaparte - i to jest właśnie prawdziwa miara ignorancji.

O, znalazłem kawałek dotyczący tych samych "lokacji" w studiu. Fragment rzeczywistego filmu nakręconego na Księżycu wykorzystano w "demaskującym" filmie. Wypowiedzi sygnowane jako "narrator" to narrator z owego filmidła, "audio" to rzeczywisty podkład dźwiękowy usunięty z pokazywanego widzom materiału.

Narrator: Background discrepancies are also apparent in the lunar video.

[...]

[Video showing John Young at Station 4 on EVA-2, with Fox caption "Day One". Click here for the transcript and here for the RealVideo clip.]

Narrator: This shot was taped in what was purported to be the first of Apollo 16's lunar excursions.

[Audio of John Young dubbed over clip: "Well, I couldn't pick a better spot", actual MET of 123:58:46]

[Next, video of John Young and Charlie Duke at Station 4, EVA-2. In reality, about three minutes after the first clip. Fox caption "Day Two". Click here for the transcript and here for the RealVideo clip.]

Narrator: And this video was from the next day, at a different location.

[Audio of Charlie Duke dubbed over clip: "That is the most beautiful sight!", actual MET of 124:03:01]

Narrator: NASA claims the second location was two-and-a-half miles away, but when one video was superimposed over the other the locations appear identical.

[Audio of John Young dubbed over "Day Two" video: " It's absolutely unreal!", actual MET 144:16:30]

Narrator: Conspiracy theorists claim that even closer examination of the photos suggest evidence of doctoring.

Ot, dowodzik.

06.07.2005
21:22
smile
[86]

mac bac [ Pretorianin ]

hehe a skąd wy wiecie że w programie pokazali "prawdziwy" film i zdjęcia, czyli te same które pokazywali 35 lat temu???
a może nakręcili film w studiu dla siebie specjalnie i pokazują jako autentyczny z "błędami" żeby udowodnić swoją teze, zarobić pare dolarów, zamieszać, dowcip zrobić itp?
nie zdziwiłbym sie bo podrabianie dowodów ma długą tradycję:)
gro oby ----> bo kombizewany są ogrzewane od środka:)

06.07.2005
21:24
[87]

EMP2 [ Pretorianin ]

Foxx
A widzisz na tym zdjeciu zeby on kucal ?
Na zdjęciu widzę pana do połowy. Nie mogę zobaczyć czy ma zgięte nogi czy nie. A ty możesz?

a na skale napewno wyladowali bo tam cala powieszchnia jest skalna tylko ze jest ona pokryta czyms w rodzaju "piasku/pyłu"

Więc wysyp mąkę na stół i dmuchnij. Krateru też nie będzie.

Flaga - z jednej strony się smaży na słońcu z drugiej bardzo zimno bo jest cień do tego próżnia czyli brak przewodnictwa cieplnego. Ja nie wiem jak może się w takich warunkach flaga zachowywać ale gdybym chciał fałszować zdjęcia to bym kazał flagę sztywną zrobić.

Nie zdjecia tylko film...

No właśnie. To jest najważniejsze. Że nie zdjęcia tylko film.

A co do tej flagi to zgadzam sie ze mogla by drgac a nie powiewac ale dlaczego ona to robi dokladnie poziomo ? jesli niebylo by wiatru to flaga by lezala bezwladnie (czyli i w pionie) a tu widzimy ze jest ustawiona jak bylby wial wiatr...


Nie opada bo górna krawędź flagi jest wzocniona przemyślnie zamocowanym patykiem.

06.07.2005
21:26
[88]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

foxx:

"Ale to niepowod zeby mnie nazywac arogantem i nieukiem, tak jak juz powiedzialem wyrazam tylko swoje opinie i niechce sie klucic..."

Nie prowokuj, abym z nieścisłości fizycznych zszedł na ortograficzne - ot, w ramach wykazywania rzeczywistego poziomu Twojego "uctwa".

matisf:

"Aha tak wiem nie mam racji i jestem szczylem, ktory nie powinien wdawac sie w dyskusje z takim doswiadczonym przez zycie czlowiekiem jak Ty."

No widzisz, jak już zaczynasz mądrze gadać.

foxx:

"Co do tych gwiazd to jest to mozliwe ze zostaly przesloniete przez promienie slonca..."

Co do tych gwiazd, to SĄ na zdjęciach z Księżyca. Nie wszystkich, tych, w których ilość światła wpadającego z najbliższego otoczenia do obiektywu pozwalała wybierać dłuższe czasy naświetlania. Trzeba tylko usiąść i pogrzebać w archiwach, aby takowe gwiazdki znaleźć. A nie jak byle głupek wierzyć na słowo gościowi, dla którego cienie kładące się w różnych kierunkach to dowód na mistyfikację.

LooZ^:

"A jak wyglada sprawa z przekazem radiowym z ksiezyca slyszanym przez radiooperatorow na calej ziemii? Jak to sfalszowano?"

Lepiej zapytaj się ich, jak z np. Łunochodem. Ludzie nie byli w stanie dolecieć, ale samochodziki tak? A odbłyśnik laserowy na Księżycu? Ciekawe, co ludziom strzelającym w niego z Ziemi błyskało? Pewnie Ci odpowiedzą, że pośladki opalającej się... eee... księżycjanki?

06.07.2005
21:27
[89]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

arogantem może nie, ale ignorantem pewnie tak:)

06.07.2005
21:29
smile
[90]

matisf [ X ]

sYs|yavor -> Ócze się szybko :)

Ps masz moze jakiegos linka do jakis wiadomosci o zniszczeniu komety przez Amerykanow, poszukał bym sam ale zdaje sie na starszych i mądrzejszych od siebie :P

06.07.2005
21:31
[91]

foxx [ lisek ]

Dobra, wylaczam sie z dyskusji... Moze ty masz racje, moze ja mam racje ale to tylko wiedza ci ktorzy byli (lub nie) na ksiezycu.

I jeszcze jedno, co miales na mysli w tym zdaniu ? :
Nie prowokuj, abym z nieścisłości fizycznych zszedł na ortograficzne

06.07.2005
21:39
smile
[92]

bialy kot [ Generaďż˝ ]

yavor: Dzieki za linka (https://www.badastronomy.com/bad/tv/foxapollo.html#stars), tego o krzyzykach na fotografiach nie wiedzialem. Reszte "dowodow" mozna o kant dupy potluc, nawet nie bedac specjalnie wyksztalconym. Tak swoja droga, to ciekawe czemu jeszcze lotu na np. Marsa nie podrobili? Czekaja na kolejna zimna wojne?

06.07.2005
21:39
[93]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

matisf:

"Ócze się szybko :)"

To cól.

"Ps masz moze jakiegos linka do jakis wiadomosci o zniszczeniu komety przez Amerykanow, poszukał bym sam ale zdaje sie na starszych i mądrzejszych od siebie :P"

A może być najlepszy cover tego zdarzenia, jaki miał miejsce w polskich mediach? To masz w załączniku linka do wątku na GOL-u :-P

foxx:

"Dobra, wylaczam sie z dyskusji... Moze ty masz racje, moze ja mam racje ale to tylko wiedza ci ktorzy byli (lub nie) na ksiezycu. "

Błąd. Ja MAM rację, a Ty nie lubisz się przyznawać do tego, że byle głupek potrafi Cię wodzić za nos.

"Nie prowokuj, abym z nieścisłości fizycznych zszedł na ortograficzne"

Ano miałem na myśli, żebyś nie zmuszał mnie do napisania, że w zdaniu:

"Ale to niepowod zeby mnie nazywac arogantem i nieukiem, tak jak juz powiedzialem wyrazam tylko swoje opinie i niechce sie klucic..."

wykazałeś się brakiem umiejętności rozróżniania zakresu merytorycznego określeń "ignorant" i "arogant", że zrobiłeś w tymże zdaniu trzy błędy ortograficzne plus kilka interpunkcyjnych i przynajmniej jeden gramatyczny, i że to wszystko jak byk pasuje do określeń "ignorant" i "nieuk". Na szczęście mnie nie sprowokowałeś, więc nikt się o tym nie dowie.

06.07.2005
21:41
smile
[94]

Soll [ Protagonista ]

Gdzies juz o tym slyszalem:-) Ale malo mnie to obchodzi.. Po co to po tylu latach rozstrzasac..

06.07.2005
21:47
smile
[95]

foxx [ lisek ]

Błąd. Ja MAM rację, a Ty nie lubisz się przyznawać do tego, że byle głupek potrafi Cię wodzić za nos.

Tego ze ty masz racje nikt niewie, no chyba ze masz teleskop na tyle potezny zeby zobaczyc czy zeczywiscie Amerykanie pozostawili ladowniki i flagi na ksiezycu... Wiem ze chcesz miec racje i udowodnic mi ze to wszysko co napisalem to bujda, sam ci przyznam racje ale tylko pod warunkiem ze zobacze pozostawione przedmioty na ksiezycu, narazie bede sie trzymal mojej hipotezy i raczej nic mnie nieprzekona do zmiany zdania.

06.07.2005
21:48
[96]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

foxx to po co prowadziles ta dyskusje? skoro wszystko co podales obalono i to dla ciebie nie dowod? rownie dobrze mogles siedziec cicho i sie nie odzywac bo dobrze wiedziales ze nikt cie nie przekona

06.07.2005
21:48
[97]

snopek9 [ Legend ]

foxx --> hehe, no nie przesadzaj na tej zasadzie to...zreszta nie wazne bo pewnie to zart :)

06.07.2005
21:49
[98]

LooZ^ [ be free like a bird ]

foxx : Przekaz radiowy z ksiezyca jak rozumiem nie jest dla ciebie absolutnie zadnym argumentem?

06.07.2005
21:50
[99]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

foxx:

"narazie bede sie trzymal mojej hipotezy i raczej nic mnie nieprzekona do zmiany zdania."

Nie wątpię. Od początku nie sprawiałeś wrażenia osoby chętnej do dyskusji na argumenty, tylko na przekonania.

06.07.2005
21:56
[100]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

snopek nawet to z zostawiono aparature na ksiezzycu dzieki ktorej mierzona jest odleglosc ksiezyca od ziemi;) ktora pewnie w kazdym kraju juz sprawdzano;) ale to tez jest niemozliwe:P przeciez to spisek;P ogolnoswiatowy:)

06.07.2005
21:57
[101]

griz636 [ Jimmi ]

3 lata temu

http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=563307

06.07.2005
21:59
smile
[102]

snopek9 [ Legend ]

gro_oby --> nie mam pojecie o co Ci chodzi

06.07.2005
22:00
smile
[103]

Pejotl [ Senator ]

sYsyavor -> skora twoja metoda "dyskutowania" polega na obrażaniu oponentów to nie musisz się juz wysilać i się do mnie odzywać.

Wycieczki tego typu: "Nie zrozumiałeś argumentu, czemu się specjalnie nie dziwię, gdyż zdanie na temat całej sprawy masz i impregnowany na argumenty jesteś na kilometr." na podstawie jednej przypadkowej wypowiedzi świadczą jedynie o niedojrzałości emocjonalnej.

Co do luk w teorii ewolucji to polecam google - omawia się ich tyle że znajdziesz bez problemu

O atmosferze sam przyznałeś mi rację - z tym że co do jej gęstości to czytałem artykuł polemiczny mówiący o tym ze przed II wś przyjmowano ją za znacznie gęstszą na podstawie zaobserwowanych zjawisk, a jakoś zaraz po wojnie rzadkość atmosfery Księżyca stała się dogmatem...

Jak widze w tej dyskusji to jednak strach się odezwać bo obrońcy jednej jedynej prawdy natychmiast rzucają się do gardła - a juz myślałem że będzie to wątek gdzie będzie sobie można luźno pospekulować...

06.07.2005
22:03
[104]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

snopek to ze nawet to go nie przekona;)

06.07.2005
22:05
[105]

bialy kot [ Generaďż˝ ]

Pozostaje jeszcze sprawa obcej cywilizacji zyjacej na Ksiezycu. Swego czasu byl bardzo obszerny artykul na ten temat w powazanym pismie naukowym "Faktor X" (niestety juz nieistniejacym, zamknietym przez CIA) Zanim MiB skonfiskowalo moj egzemplarz zdolalem doczytac, ze Ksiezyc az roi sie od niebotycznie wielkich (idacych wrecz w kilometry) budynkow Obcych. Jesli ktos ma jakies kontakty z walczacym podziemiem posiadajacym dostep do tych materialow, to bede wdzieczny za namiary.

06.07.2005
22:05
[106]

snopek9 [ Legend ]

gro_oby --> heh ja po prostu myslalem, ze to do mnie bylo...a ja jestem elastyczny w swoich pogladach :)

06.07.2005
22:14
[107]

van der Rob [ Konsul ]

sYs|yavor ----> zeby było jasne. Przyznaje że faktycznie dałem się nabrać na ten wczorajszy film jak młody leszczyk. Pewnie gdybym obejżał zakończenie to dzisiaj nie powstałby ten post.

Dzisiaj jednak poczytałem kontrargumenty, poszukałem innych fotek z kosmosu (min wspominane zdjęcia MIR-a) ,zerknąłem na oryginalne zdjęcia NASA na ich stronie oraz na link który zamiesciłeś i faktycznie przyznaje że dałem się zrobić w konia.

Tak dla ścisłości -dałem się zrobić ponieważ argument w filmie był taki że lądowanie owszem BYŁO - jedynie fotki nie wyszły tak jak trzeba. Dlatego postanowiono temu "zaradzić" w studiu.

06.07.2005
22:15
[108]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

PEJOTL---> syslyavor, to jest jak ktoś określił, "zjawisko przyrodniczo forumowe" jeśli masz odmienne poglądy od niego, to tylko kwestia czasu jak zacznie podważać twoją inteligencje, a w końcu otwarcie będzie cię objeżdżał, sugerując, że to wszystko twoja wina.

ps. polecam jego wypowiedzi w innych wątkach, wszędzie powtarza się ten sam schemat.

06.07.2005
22:16
smile
[109]

Pejotl [ Senator ]

LooZ -> ale chyba nikt nie neguje mozliwości wysłania lądowników bezzałogowych :) Wystarczy włożyć do takiego lądownika uprzednio nagrane taśmy ze spacerów kosmonautów po powierzchni Księżyca i wcisnąć PLAY :) na urządzeniu do odtwarzania podłączonym do anteny nadawczej :) Gorzej gdyby się taśma zacięła - dopiero byłaby afera :)

06.07.2005
22:18
[110]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Pejotl:

"skora twoja metoda "dyskutowania" polega na obrażaniu oponentów to nie musisz się juz wysilać i się do mnie odzywać. Wycieczki tego typu: "Nie zrozumiałeś argumentu, czemu się specjalnie nie dziwię, gdyż zdanie na temat całej sprawy masz i impregnowany na argumenty jesteś na kilometr." na podstawie jednej przypadkowej wypowiedzi świadczą jedynie o niedojrzałości emocjonalnej. "

Raczej o praktyce i doświadczeniu. I znudzeniu wysłuchiwaniem tych samych, bezkrytycznie powtarzanych bzdetów. Sądzę, że każdy by kiepsko tolerował stwierdzenia w rodzaju "Adolf Hitler był zbawicielem Polski", które w swej mocy historycznej są mniej więcej tyle samo warte, co głupoty wypisywane w tym wątku. Tak się jednak przyjęło, że durnotę humanistyczną wykpić można, a tej dotyczącej nauki i techniki nie. Ja zaś jestem prekursorem nowego trendu: kpię z nieuctwa i ignorancji w zakresie nauk podstawowych i osiągnięć cywilizacyjnych.

"Jak widze w tej dyskusji to jednak strach się odezwać bo obrońcy jednej jedynej prawdy natychmiast rzucają się do gardła - a juz myślałem że będzie to wątek gdzie będzie sobie można luźno pospekulować..."

No, proszę. Myliłem się co do Ciebie? A skąd! Tyś nawet nie raczył się ustosunkować do żadnego ze stwierdzeń ewidentnie obalających owe wydumane antyksiężycowe bzdety. Za to zgodnie z oczekiwaniami używasz na konkretne argumenty odpowiedzi typu "obrońcy jednej jedynej prawdy".

Chcesz sobie pospekulować, czy kosmici mają fioletową skórę i trzy penisy - proszę bardzo. Ale czym innym jest SPEKULACJA, a czym innym jest szerzenie DURNOT, BZDETÓW, KŁAMSTW i OSZCZERSTW. Czym innym jest SPEKULACJA, a czym innym OCZERNIANIE, albo wręcz LEKCEWAŻENIE wysiłku i poświęcenia wielu ludzi. Spekulacje toleruję, intelektualnego chamstwa - nie. Budzi się wówczas we mnie cham i traktuję intelektualnych chamów tak, jak oni traktują naukowców i inżynierów.

I wiesz, co?

Zawsze się oburzają.

06.07.2005
22:24
[111]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

van der Rob:

I proszę. Był gość, którego interesowały argumenty, a nie ideologia. Więcej takich.

MANOLITO:

Dla wyjaśnienia: tego typa też kiedyś opieprzyłem za głupotę intelektualną. Łazi za mną po wątkach i to wypomina. Niestety, w wątkach się nie udziela. Ciekawe, czy ma to jakiś związek z tym, za co go opieprzałem.

Pejotl:

"ale chyba nikt nie neguje mozliwości wysłania lądowników bezzałogowych :)"

Dlaczego wysłanie lądowników bezzałogowych było możliwe, a ludzi nie? Taka to wielka różnica? To dlaczego od wystrzelenia pierwszego bezzałogowego satelity Ziemi do pierwszego lotu załogowego upłynęły zaledwie CZTERY lata, a pan Pejotl tego nie kwestionuje?

06.07.2005
22:25
smile
[112]

Pejotl [ Senator ]

van der Rob -> nie odrzucaj wszystkiego tak łatwo. Pamiętaj że były to czasy zimnej wojny, gdzie na szali leżał prestiż mocarstw. Skoro Gagarin nigdy nie poleciał w kosmos to i wyprawa na Księżyc mogła się nie udać - podejrzana jest utrata pierwszej załogi kilka tygodni przed sławnym lotem - spalili się jakoś tak wygodnie że ciała nie nadawały się do identyfikacji...
Zawsze nalezy patrzeć gdzie jest trup... gdzie jest motyw... i czy była sposobność - metoda to sprawa drugorzędna.

06.07.2005
22:26
[113]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

skoro gadacie o kosmosie itp to zapraszam do wątku na pokrewny temat, może mi coś tam naświetlicie

06.07.2005
22:28
smile
[114]

foxx [ lisek ]


Przekaz radiowy z ksiezyca jak rozumiem nie jest dla ciebie absolutnie zadnym argumentem?

Moim zdaniem caly przekaz zostal zrobiony na ziemi...

Mysle ze caly przekaz z ksiezyca zostal sfalszowany, jak wiadomo USA robila wszystko aby wygrac wyscig na ksiezyc z Rosja, a najlepszym sposobem bylo zrobienie filmu, wyslanie kosmonautow na 8 dniowa podroz kolo ziemi i wszyscy beda w to wierzyc a Ameryka wygra wyscig... Musieli tylko poswiecic paru ludzi ktorzy wiedzieli za duzo i mogli by zepsuc caly projekt...

Pozostaje tylko nam rozmyslac: czy mozliwe jest aby flaga powiewala? czy mozliwe jest przetrwanie w takich zabojczych promieniowaniach w tak cienkim kombinezonie (przypomnie ze Ruscy bali sie ze promieniowanie moze nawet przeniknac sam ladownik a co dopiero kombinezon!), co dawalo swiatlo ze cienie rozchodza sie o tak badzo duzym kacie, dlaczego zginelo tylu ludzi ktorzy uwazali ze lot niebyl w tamtych czasach niemozliwy, dlaczego niema krateru od tak potezego silnika. Dlaczego bylo slychac pilotow podczas ladowania gdy silnik jest tak glosny, dlaczego gdy puscimy film 2x szybciej wyglada to identycznie jakby sobie skakali na pustyni na ziemi, dlaczego zdjecia wyszly perfekcyjnie gdy niewidzieli co fotografuja (aparaty przypiete do klatkipiersiowej), dlaczego bylo doskonale widac astronautow gdy powinni byc totalnie pograzeni w cieniu,dlaczego 'krzyzyki' ktore sa na kamerze w niektorych zdjeciach sa za obiektami, dlaczego miejsca sie powtarzaja? Pytan jest wiele .... Wiem ze zaraz zostane obrzucony komentarzami w stylu "co ty wiesz o tym, lepiej sie idz ucz gowniarzu itd. itp.",lecz w zadnym razie niechcialem kogos w moich wypowiedziach obrazic kogos. Tak jak powiedzialem tez myslalem jak wy dopoki zobaczylem ten program:

06.07.2005
22:28
[115]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

pejotl----> a nie mówiłem.

06.07.2005
22:28
[116]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Jeszcze trochę trzeba poczekać na zdjęcia ze SMARTa, niemniej :

"... No serious scientist or spaceflight historian doubts the success of the Apollo program, however.
"We are observing some of the landing sites for calibration and ground truth purposes," said Bernard Foing, Chief Scientist of the ESA Science Program.
Foing told SPACE.com that the SMART-1 orbiter circling the Moon has already covered the Apollo 11, 16, 17 landing sites, as well as spots where the former Soviet Union’s Luna 16 and Luna 20 automated vehicles plopped down. The images have not yet been released."

Więcej na space.com w artykule w linku.



Pejotl - jeśli chodzi o spekulacje, to czytałem lata temu fajną teorię radzieckiego naukowca. Ów naukowiec twierdził że Księzyc jest sztucznym satelitą Ziemi. Nie pamiętam wszystkich argumentów, właściwie utkwił mi w pamięci jeden...
Kratery na Księżycu a ściślej stosunek średnicy do głębokości - powyżej jakiejś średnicy granicznej, głębokość kraterów już nie zwiększa się a jedynie zwiększa się średnica krateru. Twórca teorii wysnuł więc wniosek że wybijające krater ciało trafia na nienaturalnie odporną warstwę - pancerz chroniący wnętrze satelity :-)

06.07.2005
22:29
smile
[117]

Pejotl [ Senator ]

sysyavor -> "Dlaczego wysłanie lądowników bezzałogowych było możliwe, a ludzi nie?" gdybyś się sprawą naprawdę interesował a nie traktował tej dyskusji jako okazji do wykrzyczenia się to byś wiedział jakie były zarzuty przeciw takiej podróży - głównie odnośnie niewystarczającego zabezpieczenia przed promieniowaniem.

Nie trudź się z odpowiedzią - jesteś u mnie w Killfile'u :)

06.07.2005
22:31
smile
[118]

Pejotl [ Senator ]

MANOLITO -> mówiłeś ale ponieważ traktuję tę dyskusję jako zupełnie niezobowiązującą wymianę hipotez to mnie kolega sysyavor i jego misja naprawienia zła wyrządzonego inżynierom na świecie zupełnie nie stresuje :)

06.07.2005
22:34
[119]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

pejotl co to jest ten killfile?:]

06.07.2005
22:35
[120]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Pejotl:

"nie odrzucaj wszystkiego tak łatwo. Pamiętaj że były to czasy zimnej wojny, gdzie na szali leżał prestiż mocarstw. Skoro Gagarin nigdy nie poleciał w kosmos to i wyprawa na Księżyc mogła się nie udać - podejrzana jest utrata pierwszej załogi kilka tygodni przed sławnym lotem - spalili się jakoś tak wygodnie że ciała nie nadawały się do identyfikacji...
Zawsze nalezy patrzeć gdzie jest trup... gdzie jest motyw... i czy była sposobność - metoda to sprawa drugorzędna."

Stek żałosnych bzdur. Poprosimy o dowód, że Gagarin nigdy nie poleciał w kosmos - to po pierwsze. Dowód, chłopcze, nie szkalującą pogłoskę. Po drugie, doucz się matole historii astronautyki zanim głos zabierasz. Grisom, White i Shifty zginęli w styczniu 1967 roku. Lądowanie na Księżycu miało miejsce w lipcu 1969 roku. Półtora roku później, nie "kilka tygodni". Jesteś pan nieuk i ignorant.

Poza tym zamiast szerzyć durne i niczym niepoparte ploty, ustosunkuj się łaskawie do sposobu, w jaki obalałem wcześniejsze "dowody", w rodzaju braku gwiazd, kamery, co to nie mogła być na wsporniku zainstalowana itp.

06.07.2005
22:36
smile
[121]

Pytacz [ Centurion ]

Skoro teleskopy są tak wspaniałe, że widac nawet odległe galaktyki to dlaczego nie zrobiono dotychczas zdjęcia tej przeklętej flagi? Przeciez ta cła historia jest znana wszystki, również NASA, więc mogli by sie w tęn sposób łatwo wytłumaczyć

06.07.2005
22:37
smile
[122]

balllicker [ Konsul ]

I od kiedy wiadomo że Gagarin nie poleciał w kosmos? Ja jakiś zacofany muszę być bo pierwszy raz o tym czytam tutaj...

06.07.2005
22:37
smile
[123]

foxx [ lisek ]

hehehehe, a nie mowilem:
[Foxx]Wiem ze zaraz zostane obrzucony komentarzami w stylu "co ty wiesz o tym, lepiej sie idz ucz gowniarzu itd. itp."

[sYs|yavor]doucz się matole historii astronautyki zanim głos zabierasz.

06.07.2005
22:38
[124]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Pejotl:

"gdybyś się sprawą naprawdę interesował a nie traktował tej dyskusji jako okazji do wykrzyczenia się to byś wiedział jakie były zarzuty przeciw takiej podróży - głównie odnośnie niewystarczającego zabezpieczenia przed promieniowaniem."

Dziecinko, podrążmy dalej. JAKIM promieniowaniem, kotulku?

"Nie trudź się z odpowiedzią - jesteś u mnie w Killfile'u :)"

W trąbę mi to, czy płatni użytkownicy tego forum mają opcję ignorowania czy nie. Ośmieszę cię przed resztą.

06.07.2005
22:38
smile
[125]

Pejotl [ Senator ]

gro_oby -> nie używałeś nigdy czytnika newsów? Tam jest taki mechanizm że możesz wsadzić do killfila autora newsów jakiego nie chcesz czytać i potem program nie wyświetla już newsów przez niego napisanych.

Na forum GOL-a co prawda niema takiego mechanizmu (a przydałby się) - więc używam go wirtualnie :) tzn. udaje że jest i nie czytam postów kogoś kogo tam wsadziłem :)

06.07.2005
22:40
[126]

Pejotl [ Senator ]

ballicker -> Istvan Nemere "Gagarin - kosmiczne kłamstwo" albo jakoś tak

06.07.2005
22:41
[127]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Pytacz:

"Skoro teleskopy są tak wspaniałe, że widac nawet odległe galaktyki to dlaczego nie zrobiono dotychczas zdjęcia tej przeklętej flagi? Przeciez ta cła historia jest znana wszystki, również NASA, więc mogli by sie w tęn sposób łatwo wytłumaczyć"

Znasz takie pojęcie, jak rozdzielczość kątowa? Nie? To jazda do encyklopedii, wróć i pogadamy.

foxx:

"hehehehe, a nie mowilem:
[Foxx]Wiem ze zaraz zostane obrzucony komentarzami w stylu "co ty wiesz o tym, lepiej sie idz ucz gowniarzu itd. itp."
[sYs|yavor]doucz się matole historii astronautyki zanim głos zabierasz."

Gdybyś ty dziecino czytać umiał, byś zauważył, że nie tobie odpowiadałem. Masz problemy z rozumieniem najprostszych sformułowań. W zasadzie jesteś tym, kogo określa się mianem wtórnego analfabety. Sądzę więc, że rozumiem źródło twej radości, aczkolwiek nie wydaje mi się, aby przysparzało ci chwały.

06.07.2005
22:42
[128]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

pejotl hehe dobre:) szkoda ze na zywo nie mozna takiego czegos wlaczyc;P chyba ze sobie zatkasz uszy;) w sumie mam latwiej:P tylko prawe musze przytkac;)

06.07.2005
22:44
[129]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Pejotl:

"Istvan Nemere "Gagarin - kosmiczne kłamstwo" albo jakoś tak"

Joanne Kathleen Rowling - "Harry Potter". Dowód na istnienie magii.

06.07.2005
22:48
[130]

Pytacz [ Centurion ]

Znasz takie pojęcie, jak rozdzielczość kątowa? Nie? To jazda do encyklopedii, wróć i pogadamy.

Przez ulamek sekundy myślałem, że to jest forum dyskusyjne, niestety sie myliłem. Może mi wyjaśnisz dlaczego nie można tak zrobić, jesli nie to daruj sobie tego typu odzywki. Moim zdaniem lądowanie było i sądziłem, że może by to byl argument dla pana foxxa, ok, wiem, że jestem w błedzie. Niestety na encyklopedie mnie nie stac podobnie jak na internet ( jestem u brata raz na jakiś czas na dosłownie 20 minut) i chciałem uzyskać informacje a nie szukać wiedzy na temat kątów co tylko zapewne mi w sposób znikomy odpowie na moje pytanie.

06.07.2005
22:49
smile
[131]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

sYs|yavor ---> wyluzuj z tym ganianiem ludzi do encyklopedii bo nie każdy obkuty jest z przedmiotów ścisłych a zadając czasem głópie, ogólne i nieprzemyślane pytania liczą że ich się naprowadzi na właściwą droge bez obrażania.

co do fałszerstw to nie sądze żeby ktokolwiek robił je tak nieprofesjonalnie żeby byle kto mógł zobaczyć że gwiazdek nie ma, czy że flaga łopocze na wietrze. jeśli fotki są sfałszowane to są tak sfałszowane żeby wszelkie szczegóły były zachowane i jeśli nie byłoby widać gwiazdek na księżycu to na fotce podrabianej tak samo musiałoby być. ludzie, miejcie troche wiary w służby specjalne i ich techników!!!

06.07.2005
22:50
[132]

balllicker [ Konsul ]

Kurcze... to dlaczego ta franca mnie na historii kłamstw uczyła? A Hermaszewski leciał w kosmos? Bo tak ogólnie to się te wszystkie, dosłownie wszystkie teorie spisku jak dla mnie kupy nie trzymają i w żadne nie jestem w stanie uwierzyć. Można je porównać z opowieściami o UFO, kręgami w zbożu (które miało zostawiać właśnie UFO, myślę że wszyscy wiedzą jak jest na serio) i końcu świata, który sam chyba przeżyłem ze dwa razy conajmniej. A co do tej książki to dowód pewnie taki sam, jak no właśnie... odświerzyłem i... Harry Potter na istnienie magii, nie wiem bo nie czytałem. Możliwe, że autor jakoś wspaniale udowodnił swoją tezę, nie odwołując się jedynie do wyobraźni i przypuszczeń. Jeżeli tak jest na prawde to dlaczego jeszcze tej nowej prawdy nie znają historycy i jej nie szerzą? Pewnie się boja Rosji... ;) Fajnie... To Hermaszewski był w kosmosie?

06.07.2005
22:55
[133]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Pytacz:

"Przez ulamek sekundy myślałem, że to jest forum dyskusyjne, niestety sie myliłem."

Primo: w stadzie oszołomów trudno wyłuskać baranka chcącego się naprawdę czegoś dowiedzieć. Jeśli uraziłem - przepraszam. Secundo: musisz pamiętać, że to jest właśnie forum dyskusyjne, a nie Centrum Uniwersyteckie im. Yavora, w którym prowadzę wykłady. Gdybym miał tłumaczyć tu wszystkie nieścisłości lub wymieniane zjawiska, prawdopodobnie utknąłbym w wątku, w którym napisałem pierwszy post.

Galaktyki, mimo że znajdują się daleko, są tworami o dużych rozmiarach. Na tyle dużymi, że ich wielkość kątowa jest WIĘKSZA od wielkości kątowej lądownika na Księżycu, mimo że ten znajduje się nieco ponad sekundę świetlną od Ziemi, a najdalsze obserwowane galaktyki - miliardy lat świetlnych.

06.07.2005
22:59
[134]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

gen. płk H. Guderian:

"wyluzuj z tym ganianiem ludzi do encyklopedii bo nie każdy obkuty jest z przedmiotów ścisłych a zadając czasem głópie, ogólne i nieprzemyślane pytania liczą że ich się naprowadzi na właściwą droge bez obrażania. "

Rozumiem. Żyjemy w kraju, w którym stwierdzenie "jazda zobacz w encyklopedii" jest obraźliwe. Powiem Ci w tajemnicy, że odpowiadając w tym wątku kilkakrotnie korzystałem z encyklopedii i paru innych źródeł. Przeżyłem.

Poza tym - nie podoba się odsyłanie do encyklopedii? To proszę bardzo, nie krępuj się, wyjaśnij Pytaczowi, co to jest rozdzielczość kątowa. Śmiało. Całe forum Twoje.

ballicker:

"Harry Potter na istnienie magii, nie wiem bo nie czytałem. "

A ja tak :-P

"To Hermaszewski był w kosmosie?"

Tak, ale tylko dlatego, że jest kosmitą współpracującym z postsowiecką agendą d/s astronautyki.

06.07.2005
23:02
[135]

adam [ Generaďż˝ ]

uwielbiam wielbicieli spiskowej teorii dziejów :),
tylko szkoda że nie ma argumentów z naszego podwórka , typu coroczny sabat czarownic na Łysej Górze :D

ale czasem tacy spiskowcy są pożyteczni :) - vide najsłynniejszy hacker szukający dowodów na UFO w komputarach rządu USA:) - ujawniają luki zupełnie gdzie indziej się zdarzające, ale w realu!! :) a nie w ludzkiej wyobraźni

jednym słowem - dawno tak się nie uśmiałem jak teraz czytając ten wątek :)

06.07.2005
23:05
smile
[136]

mac bac [ Pretorianin ]

cześć:)
wlaśnie weszłem w wątek i nie chce mi sie czytać bo długi ale ponoć pojawił sie tu jakiś nieznany gość ss/jawor czy coś takiego i obraża inteligencje graczy CMHQ?
czy ktoś o coś o tym wie??

06.07.2005
23:06
[137]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

sYs|yavor ---> kwestia encyklopedii to tylko przykład, czasami wydaje mi się że nerwy cie ponoszą ale masz do tego prawo i kotów nie chce z tobą o to drzeć, zwłaszcza że z twoimi poglądami się zgadzam i wiele ciekawych rzeczy piszesz. a jak widze w wątku wyżej w skrócie powiedziałeś o co z tą kątowa chodzi więc wszystko ok

06.07.2005
23:06
[138]

Pytacz [ Centurion ]

sYs|yavor --> dzięki za informacje. Nie podoba mi sie Twoje podejście, ale są różni ludzi i ja to szanuje.

Jestem juz w domu i moje 12 minut przeznaczone na modem sie rozpoczyna :)

06.07.2005
23:20
[139]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Tak swoją drogą, przytoczę kłopoty z dostrzeżeniem lądownika na Księżycu w języku trywialnej matematyki i trywialnych informacji astronomicznych.

Księżyc znajduje się w odległości ok. 1 sekundy świetlnej od Ziemi.
Najdalsze galaktyki znajdują się w odległości ok. 12 miliardów lat świetlnych od Ziemi.

12 miliardów lat świetlnych = 12 000 000 000 lat świetlnych

12 000 000 000 lat świetlnych * 365 dni w roku * 24 godziny w dniu * 60 minut w godzinie * 60 sekund w minucie = 3.78 * 10^17 sekund. Zaokrąglamy do siedemnastu zer.

Zatem najdalsza galaktyka jest:

100 000 000 000 000 000 razy dalej niż Księżyc.

Rozmiar lądownika to powiedzmy 10 metrów (dla okrągłego rachunku; to nieistotne, czy 10 czy 50 metrów, chodzi o rząd wielkości).

Średnica przeciętnej galaktyki to ok. 150 tysięcy lat świetlnych. Zamieniamy to na metry:

Prędkość światła 300 000 km/s razy 1000 metrów w kilometrze razy 60 sekund w minucie razy 60 minut w godzinie razy 24 godziny w dobie razy 365 dni w roku razy 150 000 lat = 1.41 * 10^21. Ponieważ była mowa nie o metrach, a o dziesiątkach metrów więc wychodzi w przybliżeniu jeden i 20 zer.

Innymi słowy:

100 000 000 000 000 000 razy dalej niż księzycowy lądownik znajduje się najdalsza galaktyka.
100 000 000 000 000 000 000 razy większa jest galaktyka od lądownika.

Teraz widać, z czym są problemy?

06.07.2005
23:22
[140]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

mac bac:

"wlaśnie weszłem w wątek"

Sam czy z tą wszą? Wesz... tj. wiesz, że to nieładnie z wszami między ludzi?

06.07.2005
23:23
smile
[141]

neXus [ Fallen Angel ]

Miałem napisany dłuższy post ale szlag go trafił (jakiś czas temu bo potem byłem zbyt zajęty by t zaglądać)
Ale podsumuje to tak - ja już nie irytuje sie jak sYs|yavor ignorantami w dziedzinie nauki i techniki (vide sławetne zdjęcia czy teoria ewolucji). Bawią mnie oni - choćby przez fakt, iż nie starają sie na własną rękę zweryfikować dana teorię tyklo powtarzają niczym zdarta płyta czyjeś brednie. A z każdym powtórzeniem coraz bardziej przekonuja samych siebie o tym, iż to jedyna słuszna prawda, płonąc świętym oburzeniem, gdy ktoś śmie burzyć ich błogostan ignorancji konkretnymi argumentami.

sYs|yavor - Przez linki o anomaliach na Marsie stałeś sie moim idolem na tym forum :D

adam -> Zabawni są, nieprawdaż? :D A myślałem że po paru postach ten wątek zniknie w odchłaniach forum.

mac bac -> heh, akurat tu nasi najmniej się udzielają - a przynajmniej mają z tego wątku dobrą zabawę :)

foxx, graf_0, MarcinRegin, Ketonur, snopek9 -> Dziękuje panom za wprowadzenie mnie dzisiejszego weczoru z bardzo dobry nastrój swoimi postami. Dawno nie miałem tak dobrej rozrywki... :D

06.07.2005
23:24
smile
[142]

Pejotl [ Senator ]

ballicker -> Hermaszewski był, ...chyba :) Sprawa z Gagarinem ma się tak że owszem lot się odbył tylko z innym kosmonautą, który zginął przy lądowaniu. Więc trzeba było szybko znaleźć bohatera i ot. Gagarin był drugi w kolejce więc się nadawał. A na cmentarzu zasłużonych pocichutku pochowano bezimiennego kosmonautę... Do takich konkluzji po przeanalizowaniu gazet z tego okresu, pierwszych wywiadów udzielanych przez Gagarina i innych faktów doszedł autor książki.

adam -> i o to chodzi :)

mac bac -> zawsze jak na naszym forum ktoś rzuci tytuł wątku z tych raczej "ogólnoforumowych" to jakies dziwne ludziki się złażą :) A tu trzeba chyba ostrzegać że wejście na Forum CM dla osób poniżej 30-tu lat może skończyć się ciężkim i nieodwracalnym uszkodzeniem mózgu :-P

06.07.2005
23:30
smile
[143]

neXus [ Fallen Angel ]

Ach bym zapomniał - jeślli chodzi o krzyże kalibracyjne na zdjęciach, które chowają się za jasne obiekty.
Z podobnym problemem już od 1,5 roku bawi się serwis u mnie w robocie ze skanerem - cienkie linie chowaja się za jasne obiekty. Dzięki wam chłopaki za uświadomienie istoty problemu - powiem jutro serwisantom, że to rząd USA ciagle nam fałszuje skany. Myśle że nota protestacyjna do amerykańskiej ambasady powinna załatwić problem :D

06.07.2005
23:32
[144]

-=Złośliwy_buraK=- [ Pretorianin ]

elo

Moze ktos by zrelacjonował kto jest za a kto przeciw ??? Jest tu taki haos w postach ze nie jestem w stanie się zorientowac kto po której stronie stoi. Zobaczymy która dróżyna wygra :> hie hie hie

Za:
1 ...
2 ...
.
.
.

Przeciw:
1 ...
2 ...
.
.
.

06.07.2005
23:39
smile
[145]

Misiaty [ The End ]

To ja mam pytanie do foxxa i wszystkich tych inteligentów i speców od fizyki i innych dziedzin nauki ;)

Dlaczego Związek Radzicki nie kwestionował lądowania na księżycu? Przecież musieli analizować czy to się mogło udać, na pewno śledzili wszystkie wydarzenia a szpiedzy rosyjscy dokładnie przeniknęli NASA... Dla mnie ten jeden, jedyny argument wystarczy by podważyć wszystkie brednie dotyczące lądowania.
To bł wyścig, gdyby była to mistyfikacja ZSRR podważyłby cały lot. Nigdy się nie odważyli, po prostu uznali zwycięstwo Amerykanów. A było to akurat zwycięstwo wazne. Więc odpowiedz, czemu Związek Radziecki, który miał swoich agentów w NASA, który na pewno wiedziałby o mistyfikacji NIGDY nie podważył lotu? :)

P.S. Czy wierzysz, ze ludiz porywa UFO a krowom wszczepia implanty? :)

06.07.2005
23:43
smile
[146]

Messiah [ Pretorianin ]

Złośliwy buraK ----> zapomniałeś o drużynie "nic mnie to nie obchodzi"

06.07.2005
23:46
smile
[147]

Kłosiu [ Senator ]

smieszny ten watek. Co tu powiedziec, caly stoje za sYs|yavorem, ale wiem ze uprawia syzyfowa prace, bo sam ze 2 lata temu prostowalem takie "demaskatorskie" zapedy na forum :) Szkoda tylko ze taki glupi watek jest na forum CM :(

06.07.2005
23:55
[148]

snopek9 [ Legend ]

neXus --> na przyszlosc to najpierw przeczytaj dokladnie posty moje, zanim mnie do jakiejkolwiek listy dopiszesz/

06.07.2005
23:55
[149]

snopek9 [ Legend ]

neXus --> na przyszlosc to najpierw przeczytaj dokladnie posty moje, zanim mnie do jakiejkolwiek listy dopiszesz/

06.07.2005
23:57
smile
[150]

neXus [ Fallen Angel ]

Kłosiu -> ależ czemu "szkoda"? Dla każdego inteligentnego uczestnika forum jest to wątek wybitnie rozrywkowej. Niech i brać, co zazwyczaj ma zaznaczone tylko forum CM, też się trochę rozerwie :)

06.07.2005
23:59
[151]

Kłosiu [ Senator ]

neXus --> no moze. Ja, czytajac takie watki raz na pol roku na forum glownym, juz sie zdazylem znudzic ;(

07.07.2005
00:19
smile
[152]

neXus [ Fallen Angel ]

snopek9 -> rozbawiłes mnie hasłem Gwiazdy powinny byc widoczne, moze nie wszystkie ale czesc przynajmniej tak, lub choc ich zarys... No popatrz, ja tak sie staram by sfotografować w nocy w Warszawie gwiazdy a one mi cały czas nie wychodzą. Naprawdę, mocno się staram :)Proste dośwadczenie:
1. Wyjdz sobie na dwór w nocy gdzie widać gwiazdy
2. Popatrz w niebo - widać je ładnie, nieprawdaż?
3. A teraz zapal sobie obok siebie mocne źródło światła (np dobrą latarkę halogenową) tak aby światło padało Tobie na twarz (czyli zaświeć sobie w twarz latarką)
4. Spójż sobie teraz na niebo :)
Oko ludzkie dostosowuje się do ilości światła w otoczeniu. Gdy jest zbyt jasno zwęża źrenicę by ilość światła nie była zbyt duża (aby nie nastąpiło uszkodzenie czopków i pręcików) - dlatego słabsze źródła światła nie są dostrzegane... Z błona fotograficzną jest podobnie - ma ona określoną czułość i wykonując zdjęcie ustawiasz czas naświetlenia dla całości kadru. Gdy ilość światła jest duża (np światło słoneczne odbijające sie w skałach czy powierzchniach metalowych przedmiotów) ustawiany jest krótki czas naświetlania - aby uniknąć prześwietlenia. Gdy czas jest krótki światło gwiazd ma zbyt mało czasu by zostawic jakikolwiek ślad na kliszy.
Ten efekt jest znany każdemu, kto choć troche się interesował fotografią. Można powiedziać, że to same podstawy...
Ale teraz, gdy wszyscy nauczyli się tylko naciskać guziczek w automacie cyfrówek, a o osłabiaczu Farmera mało kto słyszał widocznie ta wiedza jest już niepotrzebna... :/

Choć fakt faktem, że nie bredziłeś jak niektórzy :D Przynajmniej starasz się - to ci sie liczy na plus :)

07.07.2005
00:20
[153]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

kłosiu, nexus ---> trudno nie zgodzić sie z argumentami syslyavora, ba nawet nie mam takiej wiedzy by próbować, nie mniej jednak chamstwo tego człowieka, jest poniżej wszelkiej krytyki, strasznie ubolewa, że nie ma równego sobie rozmówcy, a jak może mieć, jesli znakomita większosć z nas interesowała się lub interesuje fizyką w stopniu minimalnym. I co? oznacza to że może nas obrażać? nazywać głąbami bo nie wiemy co to jest rodzielczosć kątowa? to że ma większą od nas wiedzę w temacie uprawnia go do nazywania nas idiotami?

ps.dla mnie to niestety zwykły nadęty bufon, z przerośniętym ego. Nawet jeśli ma racje.

07.07.2005
00:22
smile
[154]

neXus [ Fallen Angel ]

Kłosiu -> nie zaglądał Kłosu do takich wątków - zajżał wątek do Kłosia :D
Widocznie pół roku już mineło ;)

07.07.2005
00:22
[155]

snopek9 [ Legend ]

neXus --> ja sie tylko pytałem...Bylem po prostu ciekaw


Moze ktos ma zdjecie jakies, gdzie to nie widac gwiazd gdy sie robi zdjecie przy swietle, to sie oceni :)


Czy ten fragment swiadczy o czyms innym?? Wytłumaczenie ktore teraz przestawiles mnie zadowala, zauwaz, ze wczesniej byla tylko gadka szmatka na ten temat( ten konkretny), a teraz mnie przekonales.

07.07.2005
00:31
[156]

Tomcatek [ Pretorianin ]

Uwilebiam ludzi którzy latwo daja sie omamić teorią spiskowym. :)

"Moze sklodowska tez byla Kobietą !!"

07.07.2005
00:34
smile
[157]

Misiaty [ The End ]

MANOLITO - jeśli ktoś podważa prace ludzi któzy włożyli w to całe życie, wyśmiewając ich i używając bzdurnych argumentów, to sys|yavor ma cłkowite prawo nazwac kogoś takiego skończonym głąbem i ignorantem. Sam twierdzisz, ze w minimalnym stopniu interesujesz się fizyką jak większość ludzi tutaj - to po co zabierac głos w kwestiach których nie rozumiesz?

07.07.2005
00:34
[158]

Kłosiu [ Senator ]

Manolito --> nie sadze zebys mial racje. Ja na fizyce znam sie szczatkowo, ale taki watek jak ten, to dla mnie tak, jakby ktos mnie przekonywal ze Mis Uszatek naprawde istnial... Za 5 razem mozna stracic opanowanie :)
To nie Yavor tu nie pasuje, to ten watek nie pasuje do forum CM, to caly problem.

07.07.2005
00:35
smile
[159]

neXus [ Fallen Angel ]

MANOLITO -> a wiesz, ja się z nim zgadzam. Jeśli sie nie znam na danym temacie to zadaje pytania i słucham odpowiedzi kogoś mądrzejszego w tym temacie.
Natomiast wymądrzanie sie na temat, o którym nie ma sie żadnego pojęcia (już nie wspominając o gadaniu całkowitych bredni), jest dla mnie debilizmem i głąbowatością.
Z drugiej strony - pokaż mi to miejsce, gdzie za jakieś pytanie sYs|yavor nazwał kogoś głąbem. Jedynie to co robił to odsyłał do encyklopedii... Natomiast od przedstawicieli Brassica oleracea L. są wyzywani ci, kórzy powtarzaja jakieś głupoty nawet nie potrafiąc ich zaargumentować...

07.07.2005
00:48
smile
[160]

mac bac [ Pretorianin ]

ss/jawor--->to ty jesteś w końcu mechanik -matematyk czy biologista, a może lingwistolog?

07.07.2005
00:50
[161]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MANOLITO:

"(płacz)"

Oj, zabolało? Wiesz, zdradzę ci tajemnicę. Są w zasadzie trzy reakcje na moje kąśliwe uwagi dotyczące poziomu dyskusji i wiedzy. Pierwsza, najlepsza: gość się jeży, wszak został publicznie opieprzony. Ale jest dostatecznie inteligentny aby zauważyć, że krytyka, choć wredna i ostra, nie była nieuzasadniona. Zabiera się do roboty, zwraca uwagę na sposób formułowania wypowiedzi, zaczyna poważnie traktować własne słowa, sprawdza ortografię, sprawdza, czy podawane przez niego fakty są "faktami", pyta się wprost, gdy nie wie - a nie stroi mądralę z pustym łbem. Krótko mówiąc, wyrósł na człowieka, którego należy darzyć szacunkiem, gdyż rozumem zapanował nad emocjami i nauczył się patrzeć krytycznie na samego siebie. Drugi sposób reakcji: gość się jeży i zmyka. Ma dość rozsądku, aby nie obnażać swej głupoty czy ignorancji w zakresie, który mu wytknąłem, lub ma dość rozsądku aby nie chcieć się narażać na kolejne opieprzenie. No i jest trzeci typ reakcji, najgłupszy: gość przeżyć nie może, że jest głupi i że ktoś mu to śmiał bezczelnie i publicznie wytknął. Aby się odreagować, wdaje się w kolejne pyskówy ze mną, nigdy przy tym nie wnosząc nic merytorycznego do dyskusji. Jak głupi był, tak został, mało tego, jest tak głupi, że nie jest nawet w stanie ocenić, że się po prostu ośmiesza.

Teraz się spręż i spróbuj dopasować do którejś z wymienionych kategorii.

07.07.2005
00:53
[162]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

mac bac:

"ss/jawor--->to ty jesteś w końcu mechanik -matematyk czy biologista, a może lingwistolog?"

Lingwistolog, ale z przewagą wistologa i stomatologa.

07.07.2005
00:56
[163]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

misiaty---> a może wprowadzić, by każdy wypowiadający się posiadał jakiś tytuł, może minimum magistra, by zachować poziom dyskusji?

nexus---> ja się nie wypowiadałem, bo nie mam wystarczającej wiedzy w temacie, z drugiej strony, program był bardzo przekonywujący, tym bardziej dla laika którym jestem, ale do kurwy nędzy, nie znaczy to, że ktoś przez to ma prawo do nazywania nas jełopami, bo nie mamy wiedzy dostępnej sysljaworowi. Tym bardziej, że mówimy tu o fizyce, dziedziny raczej niezbyt lubianej i którą na tym forum zajmuje sie garstka ludzi, a prawdopodobnie tylko sysljavor. Wiesz ile liczył statków konwój PQ 17? nie wiesz? i co mam teraz nazwać cie idiotą lub zasugerować, że nim jesteś?

07.07.2005
01:02
[164]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

manolito wiadomo ze 14;)

07.07.2005
01:05
[165]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

syslyavor---> jesteś taki mądry, bardzo inteligentny, i w ogóle super gość, przyznam, że nawet nie zrozumiałem o czym piszesz, wykracza to poza moje możliwości intelektualne, jestem wręcz zachwycony twoją wiedzą i erudycją, po prostu nadziwić się nie mogę, taki bystrzacha postanowił nas oświecić, jakie to wielkie szczęście że jesteś na tym forum, jesteś taki wspaniały i mądry, błyskotliwy, suuuper, straszny bystrzacha, naprawdę zajebisty gość, mów, a raczej rozpisuj sie, byśmy mogli chłonąć twoją wiedzą, jesteś darem zesłanym nam przez bogów!

07.07.2005
01:07
smile
[166]

micpl187 [ Generaďż˝ ]

I pomyśleć, że cała ta dyskusja zaczęła się od parodii filmu dokumentalnego.

https://www.imdb.com/title/tt0344160/


Discovery emitowało ten film 1 kwietnia.
Zdarzyło mi się czytać wywiad z autorem filmu. Mówił, że chciał pokazać jak łatwo "sfałszować" film dokumentalny i jak trudno później podważyć bzdury w nim zawarte. Jak widać udało mu się bezbłędnie.

07.07.2005
01:09
[167]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

syslyavor---> piszę prawdę, ja naprawdę cię podziwiam, od samego początku, tylko to ukrywałem, nie chciałem cie spłoszyć, masz we mnie wiernego sojusznika, jesteś wspaniały.

07.07.2005
01:17
[168]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MANOLITO:

Że jestes ekshibicjonistą wiedziałem, ale że masochistą - właśnie się dowiaduję. Nie krępuj się, kontynuuj.

07.07.2005
01:22
smile
[169]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

syslyavor---> ty mi ne wierzysz? ja naprawdę uważam że jesteś równy i bardzo mądry gość, po prostu wymiatasz, nie to co ta reszta głąbów, wiesz ile razem moglibyśmy zdziałać, to znaczy ty i ja, albo raczej sam ty, ja bym ci tylko pomagał, aż dech mi zapiera, gdy pomyślę, że ktoś tak wybitny jak ty, zechciał zamienić ze mna kilka zdań.


JESTEŚ ZAJEBISTY!!!!!!!!!!!!!

07.07.2005
01:29
[170]

neXus [ Fallen Angel ]

MANOLITO -> Bardzo bym prosił byś uważnie czytał moje posty, tak jak i ja to robie w twoim przypadku. Bo jak widzę nie przeczytałes tego co napisałem i sie burzysz. Napiszę to po raz kolejny i łopatologicznie, jeśli to do Ciebie w inny sposób nie dociera (jeśli tak jest naprawdę, to biedny jesteś :P)
1. Każdy normalnie myślący człowiek nie opiera sie na jednym źródle (nomen omen z bardzo wątpliwego medium), lecz stara sie zdobyć dodatkową wiedzę na ten temat (jeśli oczywiście go to interesuje... Jeśli nie to nie powinien zabierać głosu tym temacie).
2. Jeśli ktoś nie posiada danej wiedzy, a ma jakiekolwiek wątpliwości - pyta sie osób posiadających wiedzę na ten temat. Nie zauważyłem by sYs|yavor kiedykolwiek nazwał kogoś ignorantem czy głąbem, gdy ta osoba zadawała mu pytanie na jakiś temat. Najwyżej była odsyłana do odpowiednich publikacji (np. encyklopedii)
3. Mianem "głąbów" były określone osoby, które mimo swojego ewidentnego braku wiedzy, usiłowały powtarzać gdzieś usłyszane bzdury i na domiar tego z podziwu godnym zapałem tego bronić.
4. Sam sYs|yavor sie przyznaje (i ja robie to samo), iż w wielu dziedzinach niestety jest ignorantem i nie podejmuje sie dyskutować.

A co do konwoju PQ 17: liczył 35 statków oraz 3 statki ratownicze i zbiornikowiec. Eskortę stanowiło 19 okrętów i 2 łodzie podwodne.
Małem tą czelność i zanim to napisałem raczyłem uzupełnić swą wiedzę. Ty natomiast sam robisz to, co zarzucasz sYs|yavor'owi. Interesuje cie (szkoda na ciebie dużej litery) tylko i wyłącznie obrażanie ludzi. Nie napisałeś żadnego postu, który byłby zgodny z treścią tego wątku, jedynie offtopic.
Przypominasz mi starego psa bez zębow, który się włóczy za sYs|yavor'em, obszczekując go z daleka:) Zabawny jesteś...

[edit] literówki

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-07 01:29:30]

07.07.2005
01:36
smile
[171]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus - akurat w przypadku ladowania na Księżycu wątpliwości nie mam ale czasem i naukowcy potrafią się mylić... żeby nie wychodzić poza "gwiazdy" ->

" W 1877 G.V. Schiaparelli zauważył na powierzchni Marsa ciemne linie, nazwane kanałami. Wielu astronomów na przełomie XIX i XX w. uważało, iż kanały na Marsie są wynikiem świadomej działalności istot rozumnych. Obecnie wiadomo, iż wrażenie kanałów jest wynikiem złudzenia optycznego - podświadomego łączenia wielu niedużych, ciemniejszych plamek na tarczy Marsa w regularne linie."

Pewnie w dyskusjach końca XIX wieku sceptyków nie wierzących w kanały też uważano za ignorantów i zwolenników cyklistycznych spisków ;-)


Kłosiu - podobno CM-4 będzie się rozgrywał w kosmosie, warto więc się teoretycznie podbudować ;-)
A Misia Uszatka wielokrotnie widziałem w telewizji a i zdjęcia w sieci by się znalazły... :-)

07.07.2005
02:16
[172]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

NEXUS----> ja tam nie żałuję dużych liter

"1. Każdy normalnie myślący człowiek nie opiera sie na jednym źródle (nomen omen z bardzo wątpliwego medium), lecz stara sie zdobyć dodatkową wiedzę na ten temat (jeśli oczywiście go to interesuje... Jeśli nie to nie powinien zabierać głosu tym temacie). "

a dlaczego nie? van der rob, oparł się na jednym żródle, poruszył temat, chcąc zweryfikować go z wiedzą forumowiczów, i coś z tego wynika? rozumiem, że za nim założył wątek powinien napisac doktorat w sprawie?

"2. Jeśli ktoś nie posiada danej wiedzy, a ma jakiekolwiek wątpliwości - pyta sie osób posiadających wiedzę na ten temat. Nie zauważyłem by sYs|yavor kiedykolwiek nazwał kogoś ignorantem czy głąbem, gdy ta osoba zadawała mu pytanie na jakiś temat. Najwyżej była odsyłana do odpowiednich publikacji (np. encyklopedii) "

tak pytający nie zostali zjechani, ale nie pytani dostali po jednym "głąbie", rozumiem. że wiedza sysljawora upoważnia go do zaniżania poziomu i w ramach eduakcji nazywania "niedoinfomowanych" idiotami, tak dla podkreślenia argumentów. A ja myślałem, że w dyskusji używa sie tylko argumentów, a nie epitetów pod adresem swych adwersarzy.

"3. Mianem "głąbów" były określone osoby, które mimo swojego ewidentnego braku wiedzy, usiłowały powtarzać gdzieś usłyszane bzdury i na domiar tego z podziwu godnym zapałem tego bronić. "

no to fakt, to wszystko usprawiedliwia, można wszystkich w koło obrażać bo mam "wiedzę", no faktycznie racja, ktoś broni swoich racji, i przy tym nikogo nie obraża, to trzeba nazwać go idiotą, no bo przecież my jesteśmy mądrzejsi.

"4. Sam sYs|yavor sie przyznaje (i ja robie to samo), iż w wielu dziedzinach niestety jest ignorantem i nie podejmuje sie dyskutować. "

no to nawet sie zgadzamy, i jak poniżej zauważyłeś, nie zabierałem głosu, bo nie mam wiedzy w temacie, jednak gdy syslyavor zaczął miotać w koło "głąbami", a że jestem znanym w powiecie miłośnikeim "formy" musiałem wejść do akcji.

"A co do konwoju PQ 17: liczył 35 statków oraz 3 statki ratownicze i zbiornikowiec. Eskortę stanowiło 19 okrętów i 2 łodzie podwodne.
Małem tą czelność i zanim to napisałem raczyłem uzupełnić swą wiedzę. Ty natomiast sam robisz to, co zarzucasz sYs|yavor'owi. Interesuje cie (szkoda na ciebie dużej litery) tylko i wyłącznie obrażanie ludzi. Nie napisałeś żadnego postu, który byłby zgodny z treścią tego wątku, jedynie offtopic. "

no to gratulują, to może teraz coś trudniejszego, jak wykonywano w średniowieczu miecz składajacy sie z miliona warstw? (podpowiem, że już kiedyś o tym pisałem), a jeśli chodzi o resztę, to trzeba ogień zwalczać ogniem, a nie patrzeć na jego wypowiedzi przez palce bo ma "wiedzę"

"Przypominasz mi starego psa bez zębow, który się włóczy za sYs|yavor'em, obszczekując go z daleka:) Zabawny jesteś... "

A ty mi przypominasz starego androida z zębami, ale bez kręgosłupa moralnego, który ponad wszystko ceni wspomnienia (wiedzę) Nawet nie jesteś zabawny......


07.07.2005
02:24
[173]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> na tym polega nauka - na ciagłym poznawaniu i odkrywaniu oraz weryfikacji pomyłek :)
Jeśli się nie mylę (prosze mnie poprawić jakby co) to w jeszcze XVIII naukowcy nie byli wstanie zaakceptować idei, że kamienie mogą spadać z nieba :)
Z resztą czym innym jest twarde zapieranie sie, że "ja na pewno mam rację", a co innego podejście naukowca, który zawsze dopuszcza fakt, iz może sie mylić... A nauka pełna jest pomyłek :)
Choć strach człowieka bierze, gdy widzi jak ignorancja i głupota staje się zaleta, a nie przywarą, we współczesnym społeczeństwie. Odrazu na myśl mi przychodzi "Cylinder van Troffa" J. Zajdla - aż ciarki przechodzą... Wszystko co napisał zaczyna sie sprawdzać...

07.07.2005
02:49
[174]

Dowodca_Pawel [ Pretorianin ]

Wchodzę sobie na wątek, czytam czytam, aż w pewnym momencie zaczyna się wypowiadać Pan foxx, podaje "argumenty", ktoś te "argumenty" obala (najczęściej sYs|yavor), no nic patrze drugi post Pana foxxa, i znowu te same "argumenty" i znowu ktoś je obala i tak wkoło maciejów. Mam wątpliwość czy on wogóle czytał ten wątek...
MANOLITO -> PQ 17, a lot na Księżyc to dwie różne sprawy, pierwsze wymaga zagłębienie się w odpowiednie książki i zainsteresowanie się tym, drugie jest doniosłym wydarzeniem, o którym każdy wie i ma na ten temat wyrobione zdanie. Problem się zaczyna gdy ktoś nie znający podstaw rządzących fizyką próbuje obalić lot na Księżyc (nie zweryfikować dane, ale obalić). Mam nadzieje, że interesujesz się grami więc podam ci na ich przykładzie: ktoś sądzi, że możliwość z korzystania z pojazdów w FPP pojawiła się wraz z Battlefield'em 1942. Ktoś to neguje i podaje za przykład OFP i Tribes, ale ten ktoś nadal twierdzi, że pojazdy w FPP pojawiły się wraz Battlefield'em 2, a na argument z OFP i Tribes odpowiada, że są to gry w które prawie nikt nie gra. No i co teraz człowiek który argumentuje mu, że pojazdy były najpierw w T, potem w OFP, a dopiero później w BF1942 ma zrobić?
Zresztą ciekawy jestem co byś zrobił gdyby ktoś powiedział, że Piłsudzki był na równi z Hitlerem, bo stworzył jeden obóz dla wrogów politycznych. Przecierz ten ktoś nie musi znać historii...

07.07.2005
03:16
smile
[175]

neXus [ Fallen Angel ]

MANOLITO ->
ad. 1
van der Rob utworzył ten wątek w celu przedyskutowania materiału, który obejżał w TV. Ponieważ nie miał żadnych informacji, a jedynie fragment filmu, poddał temat pod dyskusję aby sie wiecej dowiedzieć. Nie twierdził, że zdjęcia są fałszerstwem, chciał sie dowiedziec prawdy.
To normalne podejście do tematu o którym sie czegoś ciekawego chce dowiedzieć. Tym bardziej jesli nie ma się ochoty zbytnio zagłębiac w temat fotografii tamtego okresu czy zagadnień z fizyki. Zadając temat na forum stara się zebrac wiedzę z różnych żródeł. Jeśl tego nie rozumiesz to trudno...

ad. 2
Hehe, ładnie ich nazwałeś: "niedoinformowani" :D
Jak na razie owi "niedonformowani" zostali nazwani głąbami, za fakt twierdzenia różnych bzdur nie popartych jakimkolwiek argumentem, zaś na wszelkie argumenty przeciwne ich tezie - reagowanie świętym oburzeniem. Chociaz może masz rację, głąb pozostanie tak czy inaczej głąbem, po co wyrywać go z tego miłego i beztroskiego samouwiebienia...Mnie juz sie nie chce, ale sYs|yavor ma jeszcze zapał Don Kichota.

ad. 3
Ta inwektywa (z resztą bardzo łagodna - ja bym nazwał to dosadniej) ma na celu wyrwanie osobnika z samouwiebienia i poruszenia jego ambicji, aby poszerzył swe wiadomości. Przykro mi niezmiernie iż tego nie rozumiesz ;)
Z resztą - rozumiem, iż bredzących osobników należy zatem głaskać po główce mówiąc "tak, tak oczywiście, masz całkowitą rację"?

ad 4
A jak tak lubisz ta "formę", to może pamiętasz taką zasadę netetykiety o offtopicach na forach dyskusyjnych? A to już są offtopic całkowite - bo nawet nie bierzesz udziału w dyskusjii. Jeśli cię sYs|yavor tak denerwuje tymi głąbami to może zacznij go po prostu ignorować?

A co do mieczy - potłumacz sobie sam, bo zamiast iść spac jak glupi tego szukałem...

Before forging the blades, the swordsmiths underwent fasting and ritual purification. They then worked at their anvils in white clothes, like the robes of the priests. There efforts were well rewarded; as early as the 13th Century, Japanese swords were recognized as far superior than any made elsewhere in the world. Not until the development of modern scientific metallurgy in the 19th century, could steel be made that would challenge the quality of that made by these Japanese swordsmith 600 years earlier.

To produce their superlative blades, Japanese artisans had to overcome a problem that had baffled all armorers throughout the world since the earliest time of recorded history. Sword makers could make steel very hard so that it would hold a sharp edge. However, making steel very hard also made it very brittle and often in battle a sword would be broken if hit just right against another sword or object. The sword makers knew how to make soft steel that would be less brittle and would not break in battle. However soft steel would not hold a sharp edge and it would quickly dull in battle and would not be able to cut through armor or hack of limbs and heads as a good sword was expected to do.

One way the Japanese sword makers solved the problem was to hammer together layers of steel of varying hardness welding them into a metal sandwich. This sandwich of metal layers was then reheated, folded back on itself and hammered out thin again. After this had been repeated about a dozen times, the steel consisted of thousands of paper-thin laminations of hard and soft metal. When it was ground to a sharp edge the hard metal stood out and resisted dulling, while the soft steel kept the sword from breaking.

But to produce their best blades, the swords that are sought after by collectors today, the Japanese sword makers used a much more intricate process. For the core, or interior, of the blade, they used a comparatively soft, laminated metal that would resist breaking. The blade's exterior and edge, however, were made of different grades of hard steel welded together in a sandwich that was folded and hammered out as many as 20 times or more, giving it more than a million laminations! This outer "skin" of steel could be made even harder by first heating the sword and then suddenly cooling it. As a final step the master swordsmith would cover the roughly finished blade with a thick layer of adhesive material, mostly clay, leaving only the edge exposed, and heat the blade until the glowing metal reached the right shade of color. The best way to judge this crucially delicate stage was to work in a darkened room. Then with prayer, the sword maker would plunge the heated blade into water. The exposed edge cooled instantly while the rest of the blade, protected by the clay, cooled slowly and remained comparatively soft. The final result was a sword blade of soft non-brittle metal enclosed in a thin layer of hard steel. About one fifth of an inch of its edge was made of metal so hard that it held a razor sharpness during repeated use in battle.

The best known sword maker in Japan today is the Japan Sword Company in Tokyo. The ancient techniques and Shinto rituals of the early masters have been preserved by the swordsmiths of this company and visitors are welcomed, by appointment, to view the steps of forging a new sword.



I na koniec: jeśli chodzi o kręgosłup twojej moralności - to się zgodzę. "Moralność" przez ciebie wyznawana jest mi obca.
No i widzę, że młodzieniaszek ma problem rozróżnieniem pojęcia "wspomnienia" i "wiedza". Wzorem sYs|yavor polecam zajrzenie do takiej kurzącej się gdzieś książki nazywającej sie "Encyklopedia" (jeśli dziecięcie takowóż posiada :)

[edit] Wybacz, ale w przeciwieństwie do ciebie nużą mnie takie bezsensowne obezczekiwania sie nawzajem, wic nie będe dalej tego koontynuował... Jak będziesz miał coś konkretnego do powiedzenia o bardzo chętnie podyskutuję na dany temat - natomiast taka demagogaia mnie mierzi...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-07 03:19:59]

07.07.2005
08:27
[176]

smuggler [ Patrycjusz ]

Nie chcialo mi sie czytac tych wszystkich bredni "antyksiezycowych", bo normalnie rece opadaja.
Rzadko zgadzam sie z sys/Yavorem (a wlasciwie to nigdy :)) ale tym razem jestem po jego stronie na 100%.

A wszystkim fanom teorii "na Ksiezycu nie bylo ladowania". jedna z ekip umiescila tam laserowy dalmierz. Wystarczy blysmac laserem w okreslony rejon Ksiezyca (jego namiary gdzies na stronie NASA zapewne sa) a potem poczekac na pojawienie sie odblysku owego promienia w pozostaiwonym lustrze. Nastepnie dzielimy uzyskany czas przez predkosc swiatala, a otrzymany wynik jeszcze przez pol - i wychodzi nam w jakiej odlegosci jest lustro. Zwykle wyniki sa w granicach 380.000 km. I na ten argument jeszcze odpowiedzi antyksiezycowcy nie znalezli.

07.07.2005
08:45
smile
[177]

neXus [ Fallen Angel ]

smuggler -> uuu fatalnie... Właśnie tym samym wpisałeś się na czarną liste...
I jak się czujesz jako wróg publiczny, który śmie zburzyć samouwielbienie i monopol na prawdę oszołomów? :D

07.07.2005
08:49
smile
[178]

Yisrael [ Pod Mocnym Aniołem ]

smuggler> Popatrz jak oni biorą to na poważnie. Na pewno zaraz wymyślą jakąś teorię z tym lustren - że go tam nie ma, etc.

07.07.2005
08:54
[179]

el f [ RONIN-SARMATA ]

smuggler - a nie mógł tego dalmierza zostawić pojazd bezzałogowy ?
"Antyksiężycowcy" negują chyba tylko wyprawy załogowe a nie wszystkie lądowania... ale mogę się mylić.

neXus - "na tym polega nauka - na ciagłym poznawaniu i odkrywaniu oraz weryfikacji pomyłek " - zgoda, ale utytułowani zawodowcy nie lubią przyznawać racji amatorom i starają się ich jedynie ośmieszyć. Natomiast do wyobraźni zwykłych ludzi łatwiej trafi nawiedzony amator mówiący ich językiem niż profesor z którego tłumaczeń nic się nie zrozumie. A trudno wymagać by wszyscy ludzie byli fachowcami we wszystkich dziedzinach wiedzy.

07.07.2005
09:07
[180]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> o ba, naukowiec to też człowiek. Z resztą jeśli słyszysz po raz n-ty takiego oszołoma, który ze świętym ogniem w oczach przekonuje Cię że lądowanie na księżycu to bzdura itp a żadne argumenty do niego nie trafiaja to cóż innego można zrobić.
Choć środowisko naukowe czesto jest skostniałe i historia Schliemann'a wcale nie jest wyjątkiem. Szczególnie gdy nowa teoria godzi w podstawy starej. Starzy ludzie nie lubią rewolucji ;)
A ludzie o wiele łatwiej poprą nawiedzonego gościa bredzącego o teorii spisku niż naukowca, który od swoich słuchacza wymaga choć elementarnej wiedzy.

07.07.2005
09:51
[181]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Co do konwoju PQ 17, ustalmy jedną rzecz: nigdy nie istniał. Został spreparowany przez amerykańskich kreatywnych księgowych aby zatuszować machloje na 700 milionów dolarów. Podobnie nie istniała cała druga wojna światowa, wymyślona wyłącznie jako straszak w celu odbudowy moralnej zmanierowanej nadmierną konsumpcją Europy. Chciałem nawet o tym demaskatorską książkę napisać, skrobnąłem wręcz maila do wydawcy Dana Browna, ale mnie, skubany, olał.

Ale ja się nie dam. Jestem twardy! Nie poddam się! Prawda musi być ujawniona!

Zapraszam do rzeczowych, kreatywnych spekulacji na temat fikcyjności II wojny światowej.

07.07.2005
10:00
[182]

rhetor [ Pretorianin ]

Wątek ten uczy, że w naukach ścisłych dużo łatwiej obalać różne wydumane i bezsensowne teorie, w sposób taki, jak uczynił to sys yavor. W naukach humanistycznych jest z tym dużo gorzej, a w dodatku znacznie więcej mamy na "naszym" poletku równie wydumanych teorii. Vide choćby twierdzenia książki pt. "Święty Graal, święta krew" czy niezliczone teorie o II wojnie światowej.

07.07.2005
10:01
smile
[183]

Pejotl [ Senator ]

Nexus -> a ja się dziwię skąd ten mesjanistyczny zapał w nawracaniu "nieprawomyślnych"?
Jak ktoś ma poglądy niezgodne z moją wiedzą to mam go najpierw przekonywać, potem zakrzyczeć, nabluzgać a wreszcie złapać za klapy przewrócić i wziąć pod fleki, niech parch jeden nauczy się poprawnej wersji nauki...?
Moze gdyby ta dyskusja miała spokojniejszy przebieg to ktoś by się tą fizyka zainteresował, nieważne że wychodząc od strony "paranaukowców".. Może spróbowałby oszacować ilość promieniowania jaką wchłoneli astronauci podczas podróży na Księżyc? Ale nie...lepiej dać z kopa.

W XVIII wieku naukowcy wiedzieli ze kamienie nie moga spadać z nieba bo kłóci się to z elementarnymi prawami fizyki :)
W II poł XIX wieku panował powszechny pogląd że wymyślono już wszystkie wynalazki jakie można było wymyśleć :)
W XX/XXI wieku patrzymy na to z politowaniem a tak naprawdę jesteśmy tacy sami - nie dopuszczamy do głowy myśli że moze się pojawić odkrycie, które wywróci nasz naukowy światopogląd na nice.

07.07.2005
10:06
[184]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus - owszem i dlatego do przygody z Nauką powinno się zachęcać a nie zniechęcać. Dla mnie np pojęcie "100 miliardów kilometrów" jest czysto abstrakcyjne i nie potrafię sobie takiej odległości wyobrazić ale już takie porównanie jak w cytacie poniżej przemawia do wyobraźni.
Wydaje mi się że do przeciętnie "unaukowionego" człowieka lepiej mówić takimi słowami niż odrazu się z niego wyśmiewać. Zresztą, po to się wydaje ksiażki popularnonaukowe bo przecież nie każdy jest w stanie przebrnąć przez podręczniki akademickie czy prace doktorskie...

I cytat :

"Pomniejszenie Układu Słonecznego 100 milionów razy spowodowałoby, że Ziemia miałaby średnicę pomarańczy - 12 cm. Księżyc o średnicy 3,5 cm byłby oddalony od Ziemi o 380 cm. Słońce - potężna kula o średnicy 14 metrów - znajdowałoby się 1500 metrów od Ziemi-pomarańczy. Zewnętrzna planeta Układu Słonecznego - Pluton - w tej skali byłaby odległa od nas o ... 60 kilometrów, zaś najbliższa nam gwiazda Alfa Centauri znajdowałaby się ... prawie 400 tysięcy kilometrów od Ziemi (na Księżycu).

Pustka Układu Słonecznego jest jednak niczym gęstwina wobec pustki międzygwiezdnej. Galaktyki liczą od 20 do 200 miliardów gwiazd. Aby pokazać odległości pomiędzy nimi potrzebujemy już innej skali. Załóżmy, że gwiazdy mają średnicę kropli deszczu - 0,5 mm.
Średnia odległość między kroplami-gwiazdami w galaktyce wynosiłaby wtedy 70 do 80 kilometrów. "

07.07.2005
10:24
[185]

Maevius [ Czarownik Budyniowy ]

Do kazdej teorii zawsze ludzie dobieraja antyteorie. Przeciez chyba na tym to polega, co ?
Np. do zlamania kazdego szyfru, nawet o dlugosci 512 / 1024 bitow wystarczy komputer kwantowy ktory poradzi sobie z implementacja np algorytmu riemanna. Inni zarzekaja sie, ze komputer kwantowy nigdy nie powstanie.

Yavor, a moze postaraj sie na spokojnie po raz kolejny wyjasnic i opowiedziec ? Jesli Ci sie "nie chce", albo "nie masz ochoty" to moze lepiej nie pisac ? Bo dla dyskutujacego - ba, nawet tego popierajacego najwieksze herezje - nie jest milo slyszec ironiczne i wypelnione sarkazmem uwagi w stylu 'jaki Ty jestes glupi, a jaki ja jestem madry'. Chyba o tym wiesz, co ?

07.07.2005
10:32
smile
[186]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

NEXUS-----> widzisz jesteś taki sam jak syslyavor, brakuje ci szacunku do rozmówcy, te twoje teksty o łopatologi, tłumaczenie czym jest encyklopedia, w ten sposób zrażasz nie tylko do siebie, ale i do swoich argumentów jeśli przeplatasz je docinkami podważającymi inteligencje rozmówcy.
W przeciwieństwie do ciebie ani razu nie zasugerowałem ci, że jesteś durny, ty jednak z bolszewickim zapałem to robisz, ale co się dziwić podobnie jak syslyavor jesteś tak mocno przekonany o słuszności swoich racji, co automatycznie daje ci prawo do nazywania innych jełopami. Mogę ci tylko współczuć ignorancji. I nie masz racji, też mnie nużą te obszczekiwania, tylko że, przypomnij sobie kto, pierwszy nazwał kogo bezzębnym psem.

07.07.2005
10:37
smile
[187]

jp2 [ Generaďż˝ ]

wiedza nie usprawiedliwa chamstwa, nawet w starciu z sofistami

07.07.2005
10:38
[188]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Pejotl:

"a ja się dziwię skąd ten mesjanistyczny zapał w nawracaniu "nieprawomyślnych"?"

Ze znużenia społeczną akceptacją głupoty. W dojrzałym społeczeństwie jej nie zmienię, ale mogę młodym ludziom pokazać, że bycie głupim w zakresie nauk podstawowych nie jest - wbrew potocznej opinii - powodem do dumy.

"Jak ktoś ma poglądy niezgodne z moją wiedzą to mam go najpierw przekonywać, potem zakrzyczeć, nabluzgać a wreszcie złapać za klapy przewrócić i wziąć pod fleki, niech parch jeden nauczy się poprawnej wersji nauki...?"

Dokładnie, albowiem argumenty i wyraz "proszę" w takich przypadkach nigdy nie działają. Człowiek jedynie marnuje swój czas na "dyskusję" z pacanem, który i tak dyskutować nie chciał. To zupełnie jak z "dyskusjami" o komunizmie czy homoseksualizmie na forum GOL-a - w krótkim czasie w wątku zostaje jedynie grupa tych, którzy mają identyczne poglądy. Nazywam to gejostwem intelektualnym lub moralnym (adekatnie do potrzeb), gdyż tak jak zwykły gej kocha się w przedstawicielach swej płci, tak gej intelektualny kocha się wyłącznie w tych, którzy mają poglądy identyczne z jego poglądami, a gej moralny kocha wyłącznie tych, którzy wyznają te same zasady etyczne.

Ty, skarbie, nie chcesz dyskutować. Ty chcesz sobie pospekulować pod z góry założoną tezę. To ja chcę dyskutować z tobą, gdyż mi na tym zależy - uważam bowiem, że jesteśmy społeczeństwem zbyt głupim na to, aby pozwolić sobie na dodatkowe tolerowanie tendencji sprzyjających utrzymaniu lekceważącego stosunku do nauk podstawowych i techniki. Z mojego punktu widzenia jesteś społecznym szkodnikiem. Jeden Pejotl Polski głupią nie czyni, ale głupota ma tendencje ekspansjonistyczne (jak każdy chaos)"

"Moze gdyby ta dyskusja miała spokojniejszy przebieg to ktoś by się tą fizyka zainteresował, nieważne że wychodząc od strony "paranaukowców".. Może spróbowałby oszacować ilość promieniowania jaką wchłoneli astronauci podczas podróży na Księżyc? Ale nie...lepiej dać z kopa."

A ty dyskutowałeś? Podaj przykład? Dwa razy pytałem: jakie, złotko, promieniowanie miało szkodzić astronautom. Gdzieś była odpowiedź?

Poza tym bajki o odstraszaniu ludzi od fizyki czy astronomii w takich wątkach jak ten możesz sobie opowiadać dzieciom na dobranoc. Gdybyś miał odrobinę doświadczenia w tego typu dyskusjach, wiedziałbyś, że uczestniczący w nich ludzie są zwykle silnie spolaryzowani poglądowo i o żadnym przekonywaniu dyskutanta mowy być nie może - z wyjątkiem sporadycznych przypadków. Natomiast bierny czytelnik i tak dokona sobie wyboru, jakiego chce, gdyż jedyne co ma, to ubaw z tej dyskusji. Pyskówy zawsze przyciągają uwagę, moim zdaniem w tym wątku jest jedynie to, aby liczba "faktów" przemawiających "przeciw" lądowaniu na Księżycu pi razy drzwi odpowiadała liczbie rzeczowych kontrargumentów.

"W XVIII wieku naukowcy wiedzieli ze kamienie nie moga spadać z nieba bo kłóci się to z elementarnymi prawami fizyki :)
W II poł XIX wieku panował powszechny pogląd że wymyślono już wszystkie wynalazki jakie można było wymyśleć :)
W XX/XXI wieku patrzymy na to z politowaniem a tak naprawdę jesteśmy tacy sami - nie dopuszczamy do głowy myśli że moze się pojawić odkrycie, które wywróci nasz naukowy światopogląd na nice."

Wymyślić, nie wymyśleć (gggggeeeez). Kto nie dopuszcza myśli o możliwości pojawienia się rewolucyjnych odkryć, teorii i wynalazków? Na pewno nie naukowcy i inżynierowie. Kłopot w tym, że istniejąca wiedza tworzy już na tyle solidny fundament poznania świata, że znacznie pewniej niż kiedyś możemy mówić, iż kolejne przełomy będą ROZSZERZENIEM, a nie NEGACJĄ dotychczasowej wiedzy (przynajmniej na poziomie wspomnianych fundamentów). Teorii względności obalić się już nie da. Jest prawdziwa - i basta. Podobnie jak mechanika kwantowa czy mechanika Newtona. Da się jedynie wykazać, że w pewnych warunkach każda z tych teorii przestaje być użyteczna i trzeba wymyślić nową.

Poza tym nie dyskutujemy o nauce, tylko o technice. O wymiernym osiągnięciu technicznym, nie abstrakcyjnych teoriach. Negowanie wysiłku tych ludzi jest tym bardziej nie na miejscu.

Maevius:

"Np. do zlamania kazdego szyfru, nawet o dlugosci 512 / 1024 bitow wystarczy komputer kwantowy ktory poradzi sobie z implementacja np algorytmu riemanna."

Riemann pisał jakieś algorytmy na komputery kwantowe?

"Inni zarzekaja sie, ze komputer kwantowy nigdy nie powstanie."

Ktoś wyżej napisał, że negowanie faktów to norma :-P Zwłaszcza gdy się nie wie, że są już faktami ;-)

"Yavor, a moze postaraj sie na spokojnie po raz kolejny wyjasnic i opowiedziec ?"

A NIE WYJAŚNIAM? Wyjaśniam. Pada pytanie, jest odpowiedź. Natomiast nie dyskutuję z deklaracjami poglądowymi, bo z nimi się nie da dyskutować. Uroczy przykład dyskusji z antylądowaniowym matołem to właśnie moja wymiana zdań z Pejotlem: pisze maestro, że astronauci są narażeni na promieniowaniem. Pytam się raz: jakie. Cisza. Pytam się drugi: cisza. Czytam po chwili, że ja nie dyskutuję, tylko obrażam. Dżisus Krajst, a co mam robić? Marnuję swój czas na douczanie typa, rzecz, którą powinna zrobić de facto szkoła, ten kompletnie olewa wszystkie niewygodne pytania i argumenty i dalej jak mantrę swoje "nie lądowali". Dyskutowałeś kiedyś z mantrą? Spróbuj.

"Bo dla dyskutujacego - ba, nawet tego popierajacego najwieksze herezje - nie jest milo slyszec ironiczne i wypelnione sarkazmem uwagi w stylu 'jaki Ty jestes glupi, a jaki ja jestem madry'. Chyba o tym wiesz, co ?"

Przestań posługiwać się sloganami niemającymi poparcia w faktach. Pokaż mi jednego dyskutującego w tym wątku, któremu nie odpowiedziałem. Owszem, przyznaję się do tego, że paru osobom powiedziałem w twarz, że są głupi. Z dobrego serca, kilka procent z nich się tym przejmie, reszta i tak oleje, ale ogólnie procent głupków zmaleje. Natomiast nie przyznaję się do tego, że powiedziałem, żem mądry. Zawsze twierdzę, żem głupi, i że przeraża mnie fakt, że dla niektórych moja głupota może być mądrością.



07.07.2005
10:44
[189]

Maevius [ Czarownik Budyniowy ]

Yavor

No i nawet ze mna nie umiesz dyskutowac, pogadaj z synem - moze Cie nauczy zasad grzecznej rozmowy.

potem pogadamy, ciao.

07.07.2005
10:45
[190]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MANOLITO:

"NEXUS-----> widzisz jesteś taki sam jak syslyavor, brakuje ci szacunku do rozmówcy, te twoje teksty o łopatologi, tłumaczenie czym jest encyklopedia, w ten sposób zrażasz nie tylko do siebie, ale i do swoich argumentów jeśli przeplatasz je docinkami podważającymi inteligencje rozmówcy.
W przeciwieństwie do ciebie ani razu nie zasugerowałem ci, że jesteś durny, ty jednak z bolszewickim zapałem to robisz, ale co się dziwić podobnie jak syslyavor jesteś tak mocno przekonany o słuszności swoich racji, co automatycznie daje ci prawo do nazywania innych jełopami. Mogę ci tylko współczuć ignorancji. I nie masz racji, też mnie nużą te obszczekiwania, tylko że, przypomnij sobie kto, pierwszy nazwał kogo bezzębnym psem."

Chłopcze drogi, skończ już spamować tym swoim urażonym jestestwem. Nie napisałeś ani jednego posta na temat - won stąd, spamerze, chamie niemający żadnego szacunku dla rozmówców. Chcesz uczyć innych dyskusji? Ty? Typ, który jedyne co potrafi, to dyskutować nie na temat? W każdym moderowanym wątku wszystkie twoje posty wyleciałyby na zbity pysk.

Szacunek dla rozmówcy? Jezu, dziecię, jakiż to ty szacunek tymi swoimi durnymi spamami okazujesz? Możesz to wyartykułować? Nie owijaj w bawełnę, pokaż nam wszystkim, gdzie ty pokazujesz tu szacunek dla dyskutantów?

Zawsze podkreślałem i podkreślać to będę: marny to kraj, gdzie nazywanie głupoty głupotą jest niekulturalne. W cywilizowanym świecie, Mr. MANOLITO, to bycie głupkiem jest niekulturalne.

07.07.2005
10:54
[191]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

syslyavor---> gdybyś czytał dokładnie , wiedział byś że, nie napisałem, bo jestem laikiem w sprawie, jednak bardzo mnie wkuża twoja ignorancja i pycha, co jak raczyłeś udowodnić w powyższym poście, więc dyskutuję sobie o "etyce wypowiedzi". Ależ ja mam wielki szacunek do rozmówców, ale jako "gej moralny", bardzo mnie interesuje "forma". Więc się tu rozpisuje, zabronisz mi?

ps. ranisz moje serce nazywając mnie chamem, dlaczego to robisz? Przecież ani razu ci nie ubliżyłem.

07.07.2005
10:54
[192]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Maevius:

"No i nawet ze mna nie umiesz dyskutowac, pogadaj z synem - moze Cie nauczy zasad grzecznej rozmowy. potem pogadamy, ciao."

Chłopcze, ty chcesz mnie dyskusji uczyć? Spójrzmy, jak wyglada twoja:

Pytanie:

"Riemann pisał jakieś algorytmy na komputery kwantowe?"

Odpowiedź:

"No i nawet ze mna nie umiesz dyskutowac, pogadaj z synem - moze Cie nauczy zasad grzecznej rozmowy. potem pogadamy, ciao."

Pytanie:

"Przestań posługiwać się sloganami niemającymi poparcia w faktach. Pokaż mi jednego dyskutującego w tym wątku, któremu nie odpowiedziałem."

Odpowiedź:

"No i nawet ze mna nie umiesz dyskutowac, pogadaj z synem - moze Cie nauczy zasad grzecznej rozmowy. potem pogadamy, ciao."

Kochany, postawmy sprawę jasno. Ten styl "dyskusji" możesz sobie ze swoim synem uprawiać. Jeśli masz.

07.07.2005
10:56
smile
[193]

-=Złośliwy_buraK=- [ Pretorianin ]

jawor - głupkiem to ja bym tu nazwał ciebie. wlazisz na nasze forum CM z buciorami i jedyne co potrafisz to wyzywać ludzi od idiotów. Sorry ale w cywilizowanym świecie jak go nazwałeś takie zachowanie jest niedopuszczalne. jesteś ham i szwabska świnia, chwalisz się wielką wiedzą ale nie masz za grosz kultury.

07.07.2005
10:59
[194]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MANOLITO:

"syslyavor---> gdybyś czytał dokładnie , wiedział byś że, nie napisałem, bo jestem laikiem w sprawie, jednak bardzo mnie wkuża twoja ignorancja i pycha, co jak raczyłeś udowodnić w powyższym poście, więc dyskutuję sobie o "etyce wypowiedzi". Ależ ja mam wielki szacunek do rozmówców, ale jako "gej moralny", bardzo mnie interesuje "forma". Więc się tu rozpisuje, zabronisz mi?"

Nie, nie zabronię. Powinien ci zabronić szacunek do uczestników wątku, ale na okazywanie tak zaawansowanych uczuć społecznych jesteś zdecydowanie za głupi. Wiesz, co mnie rani? Rani mnie, gdy typ robiący żenujące błędy ortograficzne, uczy mnie czytania. Tak, to mnie rani, gdyż jako osoba w miarę inteligentna i od lat starająca się sprzedawać młodym ludziom coś więcej niż tylko kolejne płytki CD z demami gier czuję się za twoją głupotę współodpowiedzialny. I to mnie właśnie boli.

"ps. ranisz moje serce nazywając mnie chamem, dlaczego to robisz?"

Boś cham?

07.07.2005
11:01
[195]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

-=Złośliwy_buraK=-:

"jawor - głupkiem to ja bym tu nazwał ciebie. wlazisz na nasze forum CM z buciorami i jedyne co potrafisz to wyzywać ludzi od idiotów. Sorry ale w cywilizowanym świecie jak go nazwałeś takie zachowanie jest niedopuszczalne. jesteś ham i szwabska świnia, chwalisz się wielką wiedzą ale nie masz za grosz kultury."

Nie dyskutuję z burakami.

07.07.2005
11:06
[196]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

czuję się jak nostradamus, polecam moją wypowiedż z 06.07.2005 | 22:15, dokładnie przewidziałem przebieg dyskusji:)

07.07.2005
11:09
[197]

-=Złośliwy_buraK=- [ Pretorianin ]

jawor --> ty z nikim nie dyskutujesz. zaliczasz się do ludzi którzy "zawsze mają racje" a z takimi się nie dyskutuje, tylko im się przytakuje :)
Z mojej strony to juz ostatni post do ciebie, proponuję abyś chwilę sie sam nad sobą zastanowił i zebys czasem starał się szanować innych ludzi, szczególnie swoich rozmówców. Moze trafi do ciebie taka drobnostka - kiedy weszlem do tego wątku pierwszy raz było grubo ponad 100 postów. Niestety pierwsza rzecz jaka mi się rzuciła w oczy to nie WIELKA wiedza jaką się chwalisz, ale totalna ignorancja i pogarda którą okazujesz dla wszystkich wkoło.

07.07.2005
11:10
[198]

van der Rob [ Konsul ]

Panowie,
Ja to zacząłem, więc moze ja to skończę.
Ponieważ nikt chyba nie czytał wcześniejszego posta - pozwolę sobie w ramach posypania głowy popiołem na wyboldowanie wcześniejszej treści:

sYs|yavor ----> zeby było jasne. Przyznaje że faktycznie dałem się nabrać na ten wczorajszy film jak młody leszczyk. Pewnie gdybym obejżał zakończenie to dzisiaj nie powstałby ten post.

Dzisiaj jednak poczytałem kontrargumenty, poszukałem innych fotek z kosmosu (min wspominane zdjęcia MIR-a) ,zerknąłem na oryginalne zdjęcia NASA na ich stronie oraz na link który zamiesciłeś i faktycznie przyznaje że dałem się zrobić w konia.

Tak dla ścisłości -dałem się zrobić ponieważ argument w filmie był taki że lądowanie owszem BYŁO - jedynie fotki nie wyszły tak jak trzeba. Dlatego postanowiono temu "zaradzić" w studiu.


Dodam że dałem się zrobić w konia bo argument o tym że fotki nie wyszły najlepiej brzmiał dla mnie sensownie - jak się wejdzie na stronę NASA:
https://www.hq.nasa.gov/office/pao/History/alsj/a11/images11.html#Hass
widać fotki robione Hasselblad-em i one faktycznie mają kiepską jakość (w porównaniu do tych ładnych lolorowych)
tutaj przykład: https://www.hq.nasa.gov/office/pao/History/alsj/a11/20130580.jpg

07.07.2005
11:15
smile
[199]

mac bac [ Pretorianin ]

jeśli posty sys/coś tam mają być w intencji ich autora dowcipne i prowokacyjne (mam taką nadzieje) to ja sie już naśmiałem i powtarzanie w kólko coraz to wiekszych bredni już nie jest śmieszne, jeśli natomiast świadczą o poziomie intelektualnym autora to przypomnę stare porzekadło, iż

z głupcami dyskutuje tylko głupiec

dlatego więcej głosu w tak prowadzonym wątku nie zabieram i do spoleczności CMHQ apeluje aby po prostu olała wypowiedzi w/w pana i nie dawala mu satysfakcji odpowiedziami na jego uwagi

może sie odczepi?

07.07.2005
11:17
[200]

neXus [ Fallen Angel ]

Pejotl, el f -> bo ja wiem czy mesjanistyczny... Czasem po prostu jak czytam ewidentną bzdurę próbuję ją sprostować. Trochę się irytuje gdy jako główny argument słyszę "bo tak" co dla mnie jest przyznaniem się do własnej głupoty. Ale coraz rzadziej to robię - po prostu juz mi się nie chce zniżac do pewnego poziomu...
Naukowcy zawsze zakładają, że mogą sie mylić. Wystarczy spojżeć wstecz by ujżeć, że nieraz nauka dawała im po nosie :)
Aczkolwiek trudno coś w spokojny sposób wyjaśnic osobie, która nie ma nawet elementarnego pojęcia o fizyce i jeszcze w dodatku się tym szczyci...
Pamiętacie jeszcze hasło "prawdziwa cnota krytyk się nie boi" :P
A co do porównań - nooo nie wszystko da się tak łatwo wyjaśnić. Np fizyka kwantowa czesto rządzi się prawami, które są zupełnie odmienne od świata rzeczywistego i sprzeczne ze "zdroworozsądkową" logiką. Aczkolwiek to co się da staram się w ten sposób wyjaśnić (vide problem braku gwiazd na zdjęciach)

MANOLITO -> jak na razie sprowadziłes dyskusje z tematu zdjęć z księżyca na temat mojego bolszewizmu :) Jesli bedziesz chciał podyskutować na jakiś sensowny temat - jestem do dyspozycji. Natomiast nie chce mi sie bawić w przepychanki słowne z tobą. Resztę już wcześniej powiedziałem. To na tyle

sYs|yavor -> Jeśli będziesz w Warszawie lub tu mieszkasz to masz u mnie piwo za Don Kiszoterię :) Mnie po prostu to znudziło - tym bardziej, że w robocie też ma paru takich osobników. Problem jest taki, że siedzą na kierowniczych stanowiskach, bo są znajomymi i krewnymi królika, a nie z tego powodu, iż posiadają jakąkolwiek wiedzę...
Jak bedziesz miał czas to daj znać na mail'a - w odnośniku przy moim nick'u jest namiar...

07.07.2005
11:29
[201]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus - nie twierdzę że wszystko, całą Naukę, da się przedstawić prostymi, obrazowymi porównaniami jak ten zacytowany. Podałem jedynie przykład sposobu który zachęca a nie zniechęca do zainteresowania się tematem.

07.07.2005
11:42
[202]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MANOLITO:

"czuję się jak nostradamus, polecam moją wypowiedż z 06.07.2005 | 22:15, dokładnie przewidziałem przebieg dyskusji:) "

To takie było trudne do przewidzenia? Zwłaszcza że od połowy wątka robiłeś wszystko, żeby zszedł na psy. Tak ślepyś, że tego nie widzisz, czy tak głupiś? A może po prostu jesteś tak wyrachowany, że podpuszczasz publikę? Choć nie, nie sprawiasz wrażenia wyrafinowanego...

-=Złośliwy_buraK=-:

"Z mojej strony to juz ostatni post do ciebie"

Słuchaj, burak. Ustalmy: 1. traktuję cię poważnie, stąd liczę, że dotrzymasz słowa. 2. naucz się matole jednego: wyzywanie ludzi od szwabskich świń jest kiepską podstawą do pouczania na temat kultury. Stajesz się wówczas taki jakiś... niekoherentny.

van der Rob:

Ależ czytaliśmy, czytaliśmy. Tylko tak sobie dalej popisujemy się elokwencją. Wszak łatwiej w pyskówach uczestniczyć niż w rzeczowej wymianie argumentów. Czyż nie, buraki, manolity i inne maczo-bucze?

neXus:

"Jeśli będziesz w Warszawie lub tu mieszkasz to masz u mnie piwo za Don Kiszoterię"

Och, nie ma za co. Już tak się przyzwyczaiłem do tych mechanizmów "dyskusji" na forach internetowych, że jedyne co robią, to mnie śmieszą. Zwłaszcza gdy patrzę pod kątem moderowania wątków, gdyż pięknie widać, jak w każdym z nich w którymś momencie zaczynają się coraz intensywniej udzielać intelektualni goryle - prowokatorzy, których jedynym celem często prostacko chamskich wypowiedzi jest - ich zdaniem - dbałość o... kulturę dyskusji. Cóż, bez moderowania tak będzie zawsze, gdyż zawsze znajdzie się matołek, któremu testosteron oczy zalewa. Natomiast zysk jest i tak - ci, którzy tematem byli rzeczywiście zainteresowani, zdążyli otrzymać porcję argumentów "za" i "przeciw", a do tego coraz lepiej rozumieją mechanizmy społeczne rządzące tego typu dyskusją. W efekcie mogą powstać niemoderowane wątki typu te o supernowej w M51 czy Deep Impakcie, gdzie udzielają się ludzie, którzy faktycznie chcą się czegoś dowiedzieć, a nie jedynie popyskować lub ugruntować się w przekonaniu o własnej doskonałości.

Co do znajomych królika - rozumiem ten ból.

07.07.2005
11:53
smile
[203]

Molzey [ Chor��y ]

A ja czytałem gdzieś ,że Ziemia jest płaska. I się z tym zgadzam ,bo przecież gdyby było inaczej to ludzie z Australii by spadali na te słonie co są poniżej i trzymają......Zresztą wystarczy zajrzeć do atlasu - na którejś z kart na pewno jest pokazana cała Ziemia.I co?. Płaska jak naleśnik!
A jak ktoś teraz mi napisze ,że się nie znam ,jestem głąb, idiota i "gej intelektualny"- to jest chamem,
który ma klapki na oczach.I z pewnością faszystą.Albo co gorsza -bolszewikiem zagorzałym.

07.07.2005
11:55
[204]

snopek9 [ Legend ]

Molzey --> wiesz, ale słowo idiota jest zdaje sie powszechnie uznawane za obrazliwe, a na tym forum to jest jak mam nadzieje wiesz zabronione.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-07 12:11:13]

07.07.2005
12:02
[205]

Molzey [ Chor��y ]

Cóż ,pewne rzeczy i zjawiska należy nazywać po imieniu.W celach profilaktycznych.
Może jeden z drugim zastanowi się czasem co wypisuje.A jak mówi pismo -"większa radość z jednej nawróconej owcy ,niźli ze stada baranów" ;)
A Ziemia płaska jest i basta.

07.07.2005
12:06
[206]

neXus [ Fallen Angel ]

Molzey -> no cóż, uważaj na krawędzie :P

07.07.2005
13:01
[207]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

sYs|yavor &#61664;> śmieszysz mnie człowieczku z tymi swoimi tekstami. Ja podałem jedynie fakt, że w świecie współczesnej nauki teoria ewolucji nie jest uznawana jako jedyna i nieomylna. Pojawiają się coraz liczniejsze głosy, że jest ona nie spójna i niekompletna. A teksty o piaskownicy możesz sobie darować, bo one nic nie wnoszą do dsykusji.

Nie jestem paleontologiem, geologiem ani biologiem. Ale parę przypuszczeń mogę wysunąć. Na przykład mieliśmy do czynienia z odpowiednikiem przejścia fazowego w fizyce: układ biologiczny osiągnął taki stopień złożoności, że przejście na kolejny etap wymagało skoku złożoności. Tak długo, jak długo ekosystem nie wymuszał zmian, tak długo powielany był poprzedni działający schemat. Ekosystem się zapycha, dochodzi do przejścia fazowego: albo coś ginie, albo pojawia się coś nowego, przystosowanego do NOWEGO ekosystemu. – Weź się facet nie ośmieszaj, Co przyśniło ci się to w nocy? W majtki popuściłeś, że taką teorię wynalazłeś? To dowody proszę - cytując Ciebie!!!! Poczytaj może trochę więcej niż to co piszą w szkole podstawowej, bo tak się akurat składa, że są różne teorie.

Nie będę sam tego pisał bo nie mam czasu na dyskusje, więc cytuję z innego forum i opracowań. Mam nadzieję, że autorzy się nie obrażą.

"Pierre-Paul Grassé
Grassé był dyrektorem Laboratorium Ewolucji Organizmów Ożywionych, będącego częścią Uniwersytetu Paryskiego. Był odpowiedzialny za wiele badań prowadzonych nad mechanizmami ewolucji. Dobzhansky, znany amerykański darwinista, tak go scharakteryzował: "Najwybitniejszy francuski zoolog, redaktor 28 tomów Traité de Zoologie, autor licznych oryginalnych studiów i były przewodniczący Académie des Sciences. Posiada encyklopedyczną wiedzę na temat świata ożywionego.
Atak Grasségo na darwinizm miał wieloaspektowy i wielopłaszczyznowy charakter. Głównie jednak był skierowany na centralną ideę darwinizmu: że ewolucja jest połączonym efektem mutacji i doboru naturalnego.
Mutacje są wynikiem "kopiowania błędów" w genach. Kiedy rośliny albo zwierzęta rozmnażają się, nowe pokolenia są prawie dokładnie takie same jak ich rodzice. Geny są bardzo złożonymi chemicznymi substancjami w komórkach rozrodczych i zawierają pewien rodzaj planu rodziców, który jest przekazywany do następnego pokolenia. Wynikiem zaistniałego błędu po duplikacji genów może być czterolistna koniczyna albo dziecko z dwunastoma palcami u nóg. Takie mutacje stanowią materiał, na którym może pracować dobór naturalny. Czasami zmutowane potomstwo jest lepiej przystosowane niż egzemplarze "normalne". Kiedy to się zdarza, normalna odmiana może lokalnie wymrzeć, podczas gdy niezwykła odmiana - zająć jej miejsce. A jeśli zdarza się to wystarczająco często, to rezultatem może być nowy gatunek. A więc
Mutacja + dobór naturalny = darwinowska ewolucja.
Jednak zdaniem Grasségo ani mutacja, ani dobór naturalny nie funkcjonują w sposób, w jaki darwiniści myślą, że funkcjonują.
Jeśli chodzi o mutacje, to w żadnym rodzaju organizmów żywych, od bakterii do roślin i zwierząt, nie obserwuje się, by przesuwały one kolejne pokolenia dalej od ich punktu wyjściowego. Zmiany mutacyjne są podobne do lotu motyla w cieplarni, który podróżuje wiele kilometrów niewiele oddalając się od miejsca rozpoczęcia lotu. Istnieją niewidoczne, ale mocno ustalone granice, jakich mutacje nigdy nie mogą przekroczyć: "Ten tekst [chodzi o książkę pewnego darwinisty - Erwin.] sugeruje, iż nowoczesne bakterie ewoluują bardzo szybko dzięki ich niezliczonym mutacjom. Otóż jest to nieprawda . Przez miliony czy nawet miliardy lat bakterie nie przekroczyły strukturalnej ramy, wewnątrz której zawsze fluktuowały i nadal to robią. (...) Zmienność i ewoluowanie to dwie różne rzeczy (...). Pomimo swoich niezliczonych mutacji Erophical verna [ang. whitlow grass], Viola tricola [dziki bratek] i cała reszta nie ewoluują. To jest fakt." [70]
W opinii Grasségo mutacje są tylko trywialnymi zmianami. Są one zaledwie wynikiem nieco zmienionych genów, podczas gdy "ewolucja twórcza (...) wymaga powstawania nowych" genów. [71] Inni biologowie mieli się z tym zgadzać, na poparcie czego przytaczał pewnego amerykańskiego genetyka, [72] według którego "wielkie skoki w ewolucji wymagały stworzenia nowych loci genowych spełniających poprzednio nieistniejące funkcje". [73]
Jeśli chodzi o dobór naturalny, to zdaniem Grasségo on także często nie funkcjonuje w darwinowski sposób. Na przykład kozły i jelenie rozwinęły gruczoły zapachowe umożliwiające im śledzenie swoich śladów, ale ta zaleta jest jednocześnie znacznie większą wadą, bo ułatwia zadanie polującym na nie drapieżcom. Po szczegółowym zbadaniu sposobu funkcjonowania doboru naturalnego wnioskował, że "dobór dąży do wyeliminowania przyczyn rórazem osiągając pożądany wynik. Brak tylko jednego z tych związków chemicznych spowodowałaby, że krew już by nie krzepła. "Jak dobór naturalny mógłby stworzyć taki system" - pytał Grassé. I odpowiadał - tylko wtedy, gdyby jego działanie miało charakter "proroczy" (tj. przewidywało przyszłość).
Innym z jego wielu przykładów jest larwa mrówkolwa. Owad ten żyje w rejonach, gdzie występuje suchy piasek lub piaszczysta gleba, i kopie tam jamkę około pięciocentymetrowej głębokości czekając na jej dnie na wpadające mrówki. Ma on bardzo czuły system wykrywania przybyszów, wrażliwy na bardzo małe drgania gruntu. Jeśli pojedyncze ziarnko piasku stoczy się do jego jamki, mrówkolew staje się czujny. Z rozwartymi podobnymi do obcęgów szczękami gotów jest chwycić swoją ofiarę. Na dolnej części ciała ma szereg zakrzywionych zaczepów, dzięki którym może trzymać się gleby podczas walki. Po schwytaniu mrówki, mrówkolew wstrzykuje do jej ciała substancję paraliżującą, a później soki trawienne, które stopniowo przekształcają wnętrze mrówki w gotowy do wyssania płyn.
W gorących, suchych jamkach w piasku, gdzie żyje mrówkolew, jest bardzo niewiele wody pitnej. Większość owadów wkrótce zginęłaby z odwodnienia. Ale mrówkolew jest przystosowany do życia w takim środowisku. Ma on wodoszczelną powłokę, która uniemożliwia wyschnięcie jego ciała, podobnie jak folia aluminiowa, w którą zawija się kurczaki podczas pieczenia. Mrówkolew ma też kołowy obieg moczu, podobny do tego, jaki mają mieć astronauci w przyszłych długotrwałych lotach kosmicznych.
Zdaniem Grasségo, aby taki organizm miał wyewoluować wedle recept darwinowskich, wymagałoby to "lawiny skoordynowanych i wzajemnie dostrojonych przypadkowych zdarzeń". [75] Prawdopodobieństwo, by taka ewolucja zaszła, jest "nieskończenie małe".
W innym miejscu książki analizował pochodzenie oka i stwierdził, że istnieje większe prawdopodobieństwo, by kurz przywiany przez wiatr mógł wytworzyć "Melancholię" Dürera, niż by oko było wynikiem kopiowania błędów w genie. [76]
Z takich powodów Grassé odrzucił darwinizm jako jawnie fałszywy. Nazywał go "pseudonauką", [77] która wymaga zachodzenia wielu cudów, [78] oraz uznał, że darwiniści widzą tylko te fakty, które pasują do ich teorii. [79] Przypadek uważają za "pewnego rodzaju opatrzność", której nie nazywają po imieniu, ale którą "w tajemnicy wielbią". [80] Uznał, że doktryna darwinowska powinna zostać poddana ponownej szerokiej i krytycznej ocenie. [81] "

Poza tym widzę że Ty i jakiś tam Nexus jesteście autorytetami w tej dziedzinie. Spoko. Ja nie jestem, tylko cytuję innych. Poniżej też są autorytety, największe sławy współczesnej nauki. Patrzcie oni mają inne teorię. No ale spoko, wy jesteście mądrzejsi. Chwała Polsce. Może napiszecie jakieś książki, bo marnujecie się trochę.


„W listopadzie 2001 roku ukazały się całostronicowe ogłoszenia w The New York Review of Books, The New Republic oraz w innych cenionych czasopismach, w których 100 naukowców otwarcie wyraziło swój sceptycyzm wobec możliwości, by przypadkowe mutacje i dobór naturalny były w stanie wytworzyć złożoność życia. Była to reakcja na głośną propagandówkę wyprodukowaną przez stację PBS – serial telewizyjny pt. "Evolution", a ściślej na powtarzane tam deklaracje, że "wszystkie znane naukowe dowody popierają darwinowską ewolucję", tak jak "wszyscy szanowani naukowcy na całym świecie". [2] Podpisani naukowcy kwestionujący ewolucjonizm pochodzą z całych Stanów Zjednoczonych i kilku innych państw świata, są wśród nich biolodzy, fizycy, chemicy, matematycy, geologowie, antropologowie, filozofowie i przedstawiciele innych dyscyplin. Część z nich pracuje na tak renomowanych uniwersytetach i ośrodkach badawczych jak Princeton, Massachusetts Institute of Technology, Yale, National Laboratories at Livermore, Los Alamos National Laboratory i innych.

"Naukowcy kwestionujący darwinizm są w mniejszości ale ich liczba szybko rośnie" – wyjaśnia Stephen C. Meyer, dyrektor Center for Science and Culture w Discovery Institute w Seattle. "Jednak bardzo często zdarzają się próby tłumienia uzasadnionej krytyki teorii ewolucji i zastraszania naukowców ośmielających się ją kwestionować, a młodym uczonym grozi się zwolnieniem z pracy. Inną regułą jest odpowiadanie na naukowe argumenty atakami personalnymi oraz piętnowanie wszystkich krytyków teorii ewolucji jako religijnych fanatyków. Wszystko to są jaskrawe przykłady dyskryminacji" – konkluduje Meyer.

Henry Schaefer, dyrektor Center for Computational Quantum Chemistry na University of Georgia, pięciokrotnie nominowany do Nagrody Nobla za prace z dziedziny chemii kwantowej i jeden z podpisanych sceptyków stwierdził:

Niektórzy obrońcy ewolucjonizmu przyjmują takie standardy oceniania dowodów na ewolucję, które w innych okolicznościach jako naukowcy nigdy by nie zaakceptowali.

Czyżby zbliżał się czas, kiedy zdrowy sceptycyzm wobec teorii ewolucji zacznie być traktowany nie jako objaw ciemnoty, ale jako świadectwo inteligencji i naukowego krytycznego myślenia, wolnego od dogmatycznego zaślepienia?

Poniżej pełna lista naukowców, którzy podpisali następujące oświadczenie:

Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń o zdolności przypadkowych mutacji i doboru naturalnego do wytworzenia złożoności życia. Dowody popierające darwinizm winny zostać dokładnie sprawdzone. (We are skeptical of claims for the ability of random mutation and natural selection to account for the complexity of life. Careful examination of the evidence for darwinian theory should be encouraged.)

Henry F. Schaefer, Director Center for Computational Quantum Chemistry, University of Georgia • Fred Sigworth, Prof. of Cellular and Molecular Physiology, Grad. School, Yale University • Philip S. Skell, Emeritus Prof. of Chemistry, NAS member • Frank Tipler, Prof. of Mathematical Physics, Tulane University • Robert Kaita, Plasma Physics Lab., Princeton University • Michael Behe, Prof. of Biological Science, Lehigh University • Walter Hearn, PhD Biochemistry, University of Illinois • Tony Mega, Assoc. Prof. of Chemistry, Whitworth College • Dean Kenyon, Prof. Emeritus of Biology, San Francisco State University • Marko Horb, Researcher, Dept. of Biology and Biochemistry, University of Bath, UK • Daniel Kubler, Asst. Prof. of Biology, Franciscan University of Steubenville • David Keller, Assoc. Prof. of Chemistry, University of New Mexico • James Keesling, Prof. of Mathematics, University of Florida • Roland F. Hirsch, PhD Analytical Chemistry, University of Michigan • Robert Newman, PhD Astrophysics, Cornell University • Carl Koval, Prof., Chemistry and Biochemistry, University of Colorado, Boulder • Tony Jelsma, Prof. of Biology, Dordt College • William A. Dembski, PhD Mathematics, University of Chicago • George Lebo, Assoc. Prof. of Astronomy, University of Florida • Timothy G. Standish, PhD Environmental Biology, George Mason University • James Keener, Prof. of Mathematics and Adjunct of Bioengineering, University of Utah • Robert J. Marks, Prof. of Signal and Image Processing, University of Washington • Carl Poppe, Senior Fellow, Lawrence Livermore Laboratories • Siegfried Scherer, Prof. of Microbial Ecology, Technische Universitaet Muenchen • Gregory Shearer, Internal Medicine, Research, University of California, Davis • Joseph Atkinson, PhD Organic Chemistry, Massachusetts Institute of Technology, American Chemical Society member • Lawrence H. Johnston, Emeritus Prof. of Physics, University of Idaho • Scott Minnich, Prof., Dept of Microbiology, Molecular Biology and Biochemistry, University of Idaho • David A. DeWitt, PhD Neuroscience, Case Western University • Theodor Liss, PhD Chemistry, Massachusetts Institute of Technology • Braxton Alfred, Emeritus Prof. of Anthropology, University of British Columbia • Walter Bradley, Prof. Emeritus of Mechanical Engineering, Texas A&M • Paul D. Brown, Asst. Prof. of Environmental Studies, Trinity Western University (Canada)”


i coś co mnie najbardziej rozbawiło.

W efekcie mogą powstać niemoderowane wątki typu te o supernowej w M51 czy Deep Impakcie, gdzie udzielają się ludzie, którzy faktycznie chcą się czegoś dowiedzieć, a nie jedynie popyskować lub ugruntować się w przekonaniu o własnej doskonałości.

Jak na razie to tylko Ty tutaj popyskujesz i jesteś przekonany o własnej nieomylności.

Zresztą wejdź sobie „człeczku nieomylny” na zwykłe google i poszukaj troszkę. Za teorią ewolucji jest tyle samo za co i przeciw. Ja nie negowałem całkowicie tej teorii tylko stwierdziłem, ze ma luki. Luki które w świecie nauki są jasno w tej chwili obnażane. No ale widzę że dla Ciebie nie ma. Ekstra, dla największych profesorów z instytutów badawczych na całym świecie są wątpliwości. Dla Ciebie nie ma. Szkoda chyba czasu na dyskusję z Tobą, bo z góry zakładasz, że wiesz najlepiej.

07.07.2005
13:27
[208]

neXus [ Fallen Angel ]

MarcinRegin -> gwoli ścisłości - biologia mnie nie interesuje wiec nie wypowiadam się ta ten temat. Poszę o wskazanie mi fragmentu mojej wypowiedzi dotyczącej uznania teorii ewolucji za jedyną prawdziwą.
Jedynie co zrobiłem to podałem informację o tym, że w niektórych stanach USA można trafić do sądu za nauczanie o teorii ewolucji (przy czym wyśmiewam kreacjonizm). Proszę o dokładne czytanie moich postów, a nie co drugiego zdania...

07.07.2005
13:29
[209]

graf_0 [ Nożownik ]

Z takich powodów Grassé odrzucił darwinizm jako jawnie fałszywy. Nazywał go "pseudonauką", [77] która wymaga zachodzenia wielu cudów, [78] oraz uznał, że darwiniści widzą tylko te fakty, które pasują do ich teorii. [79]

Faktycznie, kreacjonizm nie wymaga zachodzenie wielu cudów, tam wystarczy jeden. I podobnież kreacjoniści są wolni od dogmatycznego zaślepienia :)

A dowodem że losowe, powielane błędy w genach, bez przewidywania, bez zakładania wyników działają są algorytmy genetyczne, stosowane w systemach sztucznej inteligencji, które o dziwo działają.

można powiedzieć że jeset to empiryczne potwierdzenie zasadności założeń darwinizmu.

07.07.2005
13:38
[210]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MarcinRegin:

"Jak na razie to tylko Ty tutaj popyskujesz i jesteś przekonany o własnej nieomylności."

Po cholerę takie długie cytaty wklejasz do swoich postów, skoro kawałek dalej dajesz wyraźnie do zrozumienia, że masz problemy z rozumieniem tekstu?

"Zresztą wejdź sobie „człeczku nieomylny” na zwykłe google i poszukaj troszkę. Za teorią ewolucji jest tyle samo za co i przeciw."

Proszę, powiedz, że robisz z siebie idiotę nieświadomie? Do kiedy to liczba odwołań w Google jest miarą naukowej rzetelności? Mało w tym wątku było przykładów na istnienie rozwiniętej cywilizacji na Marsie? Naprawdę, chcesz mi wmówić, że w internecie byle kretyn nie jest w stanie wygłaszać swoich nawet najbardziej chorych poglądów? Tak po lekturze tego wątku ci się zebrało, człeczku, na próbę wmówienia mi, że ilość to jakość? No współczuję, akurat trafiłeś na punkt, w którym nie wykazuję poczucia humoru.

Poza tym dam ci wskazówkę, maestro. Gdy już szukasz czegoś konkretnego o ewolucji lub przeciw niej, bądź łaskaw wytężyć się intelektualnie i użyć zaawansowanych opcji wyszukiwania. Ograniczenie liczby odnośników do stron z domeną kończącą się na .edu pozwala efektywnie zapoznać się z teorią ewolucji, jej niedoróbkami i RZECZOWYMI argumentami wskazującymi SŁABE punkty tej teorii.

"Ja nie negowałem całkowicie tej teorii tylko stwierdziłem, ze ma luki. Luki które w świecie nauki są jasno w tej chwili obnażane. No ale widzę że dla Ciebie nie ma. Ekstra, dla największych profesorów z instytutów badawczych na całym świecie są wątpliwości. Dla Ciebie nie ma. Szkoda chyba czasu na dyskusję z Tobą, bo z góry zakładasz, że wiesz najlepiej."

Chłopie kochany, ja ci przypomnę, że z nas dwóch idiotę z siebie zrobiłeś dotychczas ty. O, tu konkretnie:

"I dlaczego w ciągu kolejnego pół miliarda lat od tamtego czasu generalnie nic się nie zmienia (żaden nowy plan budowy ciała itp)?"

Na co dostałeś odpowiedź:

"Skarbku kochany, co Ty nam tu pieprzysz? Kambr skończył się około 500 milionów lat temu, co w przeliczeniu daje pół miliarda. Powiadasz, że od końca kambru przez 500 milionów lat nie pojawił się żaden nowy organizm, żaden nowy plan budowy ciała?"

Pytam się raz jeszcze: z czym ty mi będziesz, skarbku, wyjeżdżał, skoro potrafisz pieprznąć (nie popełnić, a właśnie: pieprznąć) ŻENUJĄCĄ głupotę, obnażającą potworny brak wiedzy z zakresu współczesnej biologii i geologii - ba! brak wiedzy w oczywisty sposób sprzeczny z naszym codziennym doświadczeniem! - i nawet tego nie skorygować? Nie powiedzieć: "o cholera, coś mi się pochrzaniło, sorry, faktycznie to nie tak?". Jakiej klasy bufonem trzeba być, żeby po pieprznięciu takiej durnoty zacząć kolejny post od zdania:

"Jak na razie to tylko Ty tutaj popyskujesz i jesteś przekonany o własnej nieomylności."

Na to pytanie liczę, że odpowiesz.

07.07.2005
13:43
[211]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

graf_0:

'A dowodem że losowe, powielane błędy w genach, bez przewidywania, bez zakładania wyników działają są algorytmy genetyczne, stosowane w systemach sztucznej inteligencji, które o dziwo działają."

Żeby tylko działały. Niektóre doczekały się PATENTÓW, gdyż układy elektroniczne powstałe w ten sposób wykazują się niekiedy lepszymi cechami od układów ZAPROJEKTOWANYCH przez człowieka. Nie pamiętam, w którym to wydaniu "Świata Nauki" podawali przykłady tego typu układów - bodaj o jakiś rodzaj filtra chodziło. Co zabawne, układ wygenerowany w ten sposób zawierał zdaje się jeden zbędny tranzystor, wpakowany zupełnie przypadkowo, który nijak się miał do wydajności całego urządzenia. Był rodzajem "organu szczątkowego". Artefaktu. Ewolucji. Jak na przykład ogonki, jakie każdy z nas posiada (obie płcie, żeby skojarzeń nie było :-P) czy wyrostki robaczkowe.

07.07.2005
13:47
[212]

el f [ RONIN-SARMATA ]

graf_0 - a z czego wnioskujesz na podstawie postu powyżej że Grasse jest zwolennikiem kreacjonizmu ?

"I podobnież kreacjoniści są wolni od dogmatycznego zaślepienia :) " - a kto tak twierdzi, bo chyba nie kreacjoniści ?
Zwolennicy kreacjonizmu opierają swoje przekonanie właśnie na dogmacie więc są dogmatykami. A czy "zaślepionymi" ? Z definicji dogmatu i dogmatyzmu trudno być chyba "sceptycznym dogmatykiem" ...

07.07.2005
14:05
[213]

graf_0 [ Nożownik ]

el f -> powiedzmy że zrobiłem takie założenie, jako że nie znam trzeciej drogi, zresztą ilość cytowań Grasse'a w pracach kreacjonistów wskazuje dość wyraźnie na to jak jest postrzegany.

Nie wiem, może jest jakieś trzecie wyjście poza ewolucją i doskonałą kreacją, wielkie umysły charakteryzują się tym zę wiądzą rzeczy zupełnie nowe. Jak tak nie potrafię.

07.07.2005
14:06
[214]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

nexus - nie jedyne co zrobiłeś to wyśmiałeś ludzi. Skoro wyśmiewasz, to znaczy że znasz bardzo dokładnie o co chodzi. Skoro jednak biologia Cię nie interesuje to dlaczego wyśmiewasz i po co się udzielasz? Nie kumam. Proszę o to cytat.

"foxx, graf_0, MarcinRegin, Ketonur, snopek9 -> Dziękuje panom za wprowadzenie mnie dzisiejszego weczoru z bardzo dobry nastrój swoimi postami. Dawno nie miałem tak dobrej rozrywki... "

graf_0 - nie jestem za zadną teorią czy to ewolucjonizm czy kreacjonizm. Lubię po prostu dyskutować. I jeśli jakaś teoria ma niedomówienia, to warto o tym mówić, a nie zgrywać, że nic się nie dzieje. Jak ktoś ma coś mądrego do powiedzenia, to można w miłym tonie pogadać, A jak przyjdzie jeden oszołom z drugim, to niby jak to ma wyglądać. Aha już wiem - Mr. sYs|yavor ma pan świętą rację. Tak owszem, zgadzamy się wszyscy z panem, niech nas pan jeszcze trochę oświeci, panu się wszystko zgadza a więc całemu światkowi naukowemu też. Trochę bezsensu.

sYs|yavor -->> żal dupę ściska jak w piękny sposób unikasz odpowiedzi na pytania. Oszołomy drukują internecie co chcą, owszem ale jak ma to się do przytoczonych tu przykładów? Nie widzę związku.

Poza tym albo jesteś skończonym debilem, albo zupełnie nieświadomu. Obstawiam tę drugą. JAKI NOWY ORGANIMZ KRETYNIE?????? TYP BUDOWY DEBILU SKOŃCZONY!!! SAM SOBIE DODAŁEŚ ORGANIZM. CZYTAJ LEPIEJ DOKŁADNIE!!! JAK NIE ODRÓŻNIASZ TEGO TO TWÓJ PROBLEM!!!!!!!!!!!! A WIEC TY WYKAZUJESZ SIE ZEROWIA WIEDZĄ. CZŁOWIEKU WEŹ SIE ZASTANÓW CO PISZESZ!!!!!!!!!!!!!!

„Patrząc na paleontologiczny zapis możemy stwierdzić, że wszystkie obecnie znane typy wyewoluowały około 525 milionów lat temu. Pomimo pół miliarda lat dalszego ewolucyjnego rozwoju kladów powstałych w kambrze, żaden nowy typ i żaden nowy plan budowy ciała od tego czasu nie pojawił się”. (James W. Valentine, Douglas H. Erwin, and David Jablonski, Developmental Evolution of Metazoan Bodyplans: The Fossil Evidence, Developmental Biology 173, Article No. 0033, 1996, s. 376.)






07.07.2005
14:09
[215]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

sYs|yavor-->> sorry poniosło mnie, ale wkurzyłeś mnie, bo wypisujesz jakieś brednie.

07.07.2005
14:15
smile
[216]

zarith [ ]

przestałem czytać wątek w momencie w którym zaczęto rozmawiać na teamt yavora, ale do tego momentu yavor miał kompletną rację. nawet arogantami i nieukami rzucał we właściwą stronę:)

07.07.2005
14:29
[217]

el f [ RONIN-SARMATA ]

graf_0 - może i prawidłowo założyłeś, nie wiem. Pytałem jedynie na podstawie postu Marcina. Przecież samo wskazywanie luk w teorii nie jest dowodem na bycie zwolennikiem teorii przeciwnej.

"Nie wiem, może jest jakieś trzecie wyjście poza ewolucją i doskonałą kreacją" - wyjść trochę jest... zarówno ewolucjonizm jak i kreacjonizm dzielą się na różne "mniejsze" teorie. Zresztą niektóre teorie zawierają w sobie elementy jednej i drugiej teorii.

07.07.2005
14:33
[218]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

zarith - w którym momencie miał rację, bo właśnie przed chwilą zrobił z siebie pośmiewisko. Zripostował to co sam na pisał (a wydawało mu się że to ja napisałem). Wyzwał mnie od nieuków, a sam bredzi. Zawsze uwaznie czytałem jego posty, bo facet ciekawie pisze, no ale po tej akcji to nie mam pytań. Teraz pewnie będzie szedł w zaparte i coś wymyśli. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź tego pana.

07.07.2005
14:33
[219]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MarcinRegin:

"sYs|yavor -->> żal dupę ściska jak w piękny sposób unikasz odpowiedzi na pytania. "

Nie dość, że prymityw chamski, to jeszcze śmieszny. Przypomnieć ci, jak ty dyskutujesz? Proszę bardzo:

Moja prośba:

>Proszę wskazać teorię alternatywną, która jest piękna i gładka poza papierem.

Zero odpowiedzi.

>>Odkrycia kopalniane wcale jej nie potwierdzają.
>Nie? Proszę uzasadnić, dlaczego.

Zero odpowiedzi.

>Proszę sprecyzować określenie "ogniwo pośrednie".

Zero odpowiedzi.

>Gdzie widziałeś "ogniwo podstawowe"?

Zero odpowiedzi.

>Nie jestem paleontologiem, geologiem ani biologiem. Ale parę przypuszczeń mogę wysunąć. Na przykład mieliśmy do czynienia z odpowiednikiem przejścia fazowego w fizyce: układ biologiczny osiągnął taki stopień złożoności, że przejście na kolejny etap wymagało skoku złożoności. Tak długo, jak długo ekosystem nie wymuszał zmian, tak długo powielany był poprzedni działający schemat. Ekosystem się zapycha, dochodzi do przejścia fazowego: albo coś ginie, albo pojawia się coś nowego, przystosowanego do NOWEGO ekosystemu. Do tego dołóżmy fakt, że im dalej cofamy się w czasie, tym skromniejszy materiał badawczy. Więc?

Zero komentarza.

Tak wygląda "dyskusja" w wykonaniu pana MarcinaRegina. I Ty mnie, internetowy chamie, będziesz dyskusji uczył? Wybacz, tyś nawet nie głupi, tyś żenująco głupi. Kończ waść, wstydu sobie oszczędź.

Zaś na dyskusję jestem otwarty. Czekam jedynie, aż prostak po drugiej stronie raczy pofatygować swą tępą dupę i wreszcie odpowie na moje pytania. Wówczas zastanowię się, czy warto angażować czas w dalszą dyskusję. Na razie mnie nie zachęcasz.

07.07.2005
14:34
[220]

neXus [ Fallen Angel ]

MarcinRegin -> Czy hasło "wprowadziliście mnie w dobry humor swoimi postami" jest dla ciebie równoznaczne z wyśmiewaniem? Nadinterpretujesz.
Chce szanownemu panu przypomnieć, źe wątek ten zaczął się dyskusją na temat rzekomych fałszerstw zdjęć z wyprawy na księżyc i moje wypowiedzi tej dyskusji dotyczyły. Jedyna moją stanowczą wypowiedzią na temat, w którym usiłujesz przypisać mi jakieś teorie, to kreacjonizm z którym się nie zgadzam.
Jeśli nawet wysmiewałem to pokazując dowody że całkowicie się mylili
Panie MarcinRegin - czepiasz się...

07.07.2005
14:40
[221]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MarcinRegin:

"w którym momencie miał rację, bo właśnie przed chwilą zrobił z siebie pośmiewisko. Zripostował to co sam na pisał (a wydawało mu się że to ja napisałem). Wyzwał mnie od nieuków, a sam bredzi. Zawsze uwaznie czytałem jego posty, bo facet ciekawie pisze, no ale po tej akcji to nie mam pytań. Teraz pewnie będzie szedł w zaparte i coś wymyśli. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź tego pana."

Chłopcze, ja już wiem, dlaczego masz takie problemy. Jesteś wtórnym analfabetą. Nie rozumiesz tego, co piszesz.

"Większość zwierzęcych typów pojawia się nagle w kambrze. Skąd? I dlaczego w ciągu kolejnego pół miliarda lat od tamtego czasu generalnie nic się nie zmienia (żaden nowy plan budowy ciała itp)?"

Ty chłopaczku rozumiesz, co piszesz? A może to objaw schizofrenii?

07.07.2005
14:44
[222]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

SYS|YAVOR - JESTEŚ TRAGICZNY!!!!!!! NA TĘ TWOJĄ TEORIĘ EWOLUCJI PODAŁEM CI CYTAT. NIE UMIESZ CZYTAĆ TO TWÓJ PROBLEM. POZA TYM WKŁADASZ MI DO UST SŁOWA KTÓRYCH NIGDY NIE POWIEDZIAŁEM, A POTEM WYZYWASZ MNIE OD IDIOTÓW. WEŹ SIĘ DEBILU LECZ!!!!!!!!!!!
TO Z TOBĄ MATOLE NIE DARADY DYSKUTOWAĆ, BO WYMYŚLASZ SOBIE SAM JAKIEŚ TEORIE, A POTEM OBRAŻASZ LUDZI!!!! POKAŻ MI PAJACU GDZIE JA NAPISAŁEM ŻE OD 500 MILIONÓW LAT NIE POWSTAŁ ŻADEN NOWY ORGANIZM??????? CO CIĘŻKO PRZYZNAĆ SIE DO POMYŁKI??????

nexus - ja ci nic nie przypisuję, ale skoro śmiałeś się z mojej wypowiedzi, to wniosek sam się nasuwa. No ale spoko. Zresztą czepiam się:)

07.07.2005
14:47
[223]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

"Większość zwierzęcych typów pojawia się nagle w kambrze. Skąd? I dlaczego w ciągu kolejnego pół miliarda lat od tamtego czasu generalnie nic się nie zmienia (żaden nowy plan budowy ciała itp)?"

Ty chłopaczku rozumiesz, co piszesz? A może to objaw schizofrenii?

Nie bardzo rozumiem co w tym jest błędnego? Gdzie ja tu piszę o nowym organizmie? Piszę o planie budowy ciała!!!!!! Nie odróżniasz tych pojęć??? To twój problem, a nie mój. Sam sobie dodałeś pewne fakty i wyrazy. Więc to chyba ty masz schizofrenię.

07.07.2005
14:48
smile
[224]

zarith [ ]

marcin regan --> naprawdę nie wiesz w którym momencie miał rację?:)

07.07.2005
14:51
[225]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

zarith -- wiem w którym miał i zgadzam się co do lądowania, budowli na marsie itp. Do ewolucji i wyzywania mnie od baranów nie. Przeinaczył moje słowa i teraz próbuje się wykręcić.

07.07.2005
14:56
[226]

zarith [ ]

no to skoro wiesz w którym momencie miał rację to dlaczego temu przeczysz, pisząc 'a w którym momencie miał rację'? ja rozumiem że yavor nie jest człowiekiem budzącym instynktowna sympatię tłumów, ale fakt pozostaje faktem:) co do 'ogniw pośrednich' tez sie z nim w zasadzie zgadzam... chyba, bo wątku do końca nie przeczytałem bo sie brzydze szczekaniem.

07.07.2005
15:34
[227]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MarcinRegin:

"SYS|YAVOR - JESTEŚ TRAGICZNY!!!!!!! NA TĘ TWOJĄ TEORIĘ EWOLUCJI PODAŁEM CI CYTAT. NIE UMIESZ CZYTAĆ TO TWÓJ PROBLEM. POZA TYM WKŁADASZ MI DO UST SŁOWA KTÓRYCH NIGDY NIE POWIEDZIAŁEM, A POTEM WYZYWASZ MNIE OD IDIOTÓW. WEŹ SIĘ DEBILU LECZ!!!!!!!!!!!
TO Z TOBĄ MATOLE NIE DARADY DYSKUTOWAĆ, BO WYMYŚLASZ SOBIE SAM JAKIEŚ TEORIE, A POTEM OBRAŻASZ LUDZI!!!! POKAŻ MI PAJACU GDZIE JA NAPISAŁEM ŻE OD 500 MILIONÓW LAT NIE POWSTAŁ ŻADEN NOWY ORGANIZM??????? CO CIĘŻKO PRZYZNAĆ SIE DO POMYŁKI?????? "

Mam wrażenie, że właśnie widzimy dowód na poprawność teorii ewolucji: żywą skamieniałość, idealnego kandydata na ogniwo pośrednie między przodkiem małpy a współczesnym człowiekiem.

Jak z odpowiedzią na moje pytania, pyskaczku? Jak każdy forumowy jołop potrafisz tylko wrzeszczeć i cytować pierwsze lepsze kawałki spreparowanych artykułów czy umiesz także ODPOWIADAĆ NA PYTANIA, GŁUPKU?

Nadal czekam na rzeczową dyskusję. I jak znam takich forumowych kretynów jak ty, nie doczekam się.

07.07.2005
16:27
[228]

EMP2 [ Pretorianin ]

W ostatnim "Świecie Nauki" był króciutki artykuł w którym pisano że RNA może spełniać organizmach funkcję dodatkowej pamięci genetycznej. Jeśli potomstwo odziedziczyłoby złą pulę genów (ujawnienie się choroby genetycznej) za pomocą RNA mogłoby cofnąć zmiany DNA do pokolenia w którym choroby nie było. Badania trwają ale tu widać że sprawy genów to nie tylko proste mutacje i dziedziczenia. Skoro bowiem RNA może odczytać informacje jakie geny mieli "dziadkowie", wybrać układ genów "lepszy", dokonać naprawy uszkodzeń to ewolucja może opierać się na dużo bardziej skomplikowanych mechanizmach niż się sądzi. Możliwe też że gdybyśmy je poznali kreacjonizm nie byłby potrzebny.

07.07.2005
17:13
[229]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Może faktycznie czas na odrobinę kreatywnej dyskusji, skoro już na tę ewolucję zboczyliśmy.

Teorie naukowe NIGDY nie są doskonałe. NIGDY. ZAWSZE mają ograniczony zakres stosowalności, ZAWSZE kluczową sprawą jest takie dobranie założeń teorii, aby jak najlepiej odwzorowywała rzeczywistość.

Świetnym przykładem jest fizyka newtonowska. Czy jest to fizyka ZŁA, bo mamy teorię względności? Nie, w swoim przybliżeniu jest dobra i nigdy złą nie będzie. Chyba że zmieni się wszechświat.

Czy teoria względności lub mechanika kwantowa mają szansę być jeszcze kiedykolwiek "złe"? Nie. W swoim zakresie są to teorie poprawne, poprawnie tłumaczące świat. I nie stoi na przeszkodzie temu twierdzeniu fakt, że wydają się do siebie zupełnie nie pasować.

Analogiczna sytuacja występuje z teorią ewolucji. Tu mamy do czynienia z pewnym mechanizmem fizycznym. Możemy nie znać wszystkich jego szczegółów, ale ogólny zarys i kształt znamy i wbrew twierdzeniom oszołomów zgadza się on z faktami. Owszem, samą mutacją i dostosowaniem wszystkiego wyjaśnić się nie da. Ale czy to znaczy, że teoria jest od razu zła? Zastanówmy się na moment, jaką mamy alternatywę.

Jaka jest inna, alternatywna teoria powstania życia? Nie ma żadnej. Można jedynie dogmatycznie przyjąć, że zostało ono stworzone przez twórcę. Są tu jednak przynajmniej dwa istotne problemy. Wprowadzając stwórcę tłumaczymy powstanie naszego życia, ale bynajmniej nie tłumaczymy powstania życia w ogóle - jedynie odsuwamy to pytanie do pytania "kto stworzył stwórcę". Łańcuszek można sobie prowadzić dalej, tworząc nieskończoną liczbę iteracji. Coś w ten sposób wyjaśniliśmy? Nic. Czegoś się nauczyliśmy? Budowania dogmatycznych systemów pojęciowych, ale z pewnością niczego o samym życiu. Po drugie, teorii kreacji udowodnić się nie da. Po prostu. Z chwilą, gdy dowód staje się możliwy, bóg z istoty nadprzyrodzonej staje się elementem naszej rzeczywistości. Fragmentem świata, który jakoby miał stworzyć. I znowu: skoro jest elementem naszej rzeczywistości, kto go stworzył?

Zatem teoria ewolucji jest jedyną teorią pochodzenia życia bazującą na faktach. Nie znamy wszystkich faktów, niewiele jeszcze wiemy o szczegółach i wszystkich warunkach. Znamy zarys, podstawowe mechanizmy. I ciągle uzupełniamy je szczegółami. Przykład pierwszy z brzegu - we wspomnianym niedawno "Świecie Nauki" przedstawiono niedawno (w sposób weryfikowalny, co istotne w dyskusji ze zwolennikami kreacjonizmu), że gen jest w stanie przeskoczyć przynajmniej jedno pokolenie. Co więcej, okazuje się - i to też od niedawna - że jeden gen wcale nie koduje wyłącznie jednego białka, mało tego, metod sklejania eksonów jest wiele. Tego typu mechanizmy dopiero poznajemy i lepiej pozwalają zrozumieć rzeczywiste mechanizmy ewolucyjne. Teoria ewolucji z pewnej rewolucyjnej, lecz z konieczności uproszczonej konstrukcji teoretycznej staje się konstrukcją coraz bardziej dokładną. To jest to, co z teorią ewolucji można zrobić: rozbudowywać ją, dopasowywać kolejne mechanizmy, rozszerzać. Z tej teorii płyną konkretne wnioski dotyczącej naszego pochodzenia, czy też zastosowań praktycznych - na przykład w medycynie.

Czym zaś zajmuje się kreacjonizm? Dowodzeniem słuszności siebie samego? Nie, przecież jest przyjmowana dogmatycznie. Rasowy kreacjonista zajmuje się... dowodzeniem błędności teorii ewolucji. Innymi słowy, pełni pod względem społecznym funkcję adekwatną do klasycznego, forumowego pyskacza: nawrzeszczeć ile wlezie, bo "ja mam rację".

Nawet JEŚLI kreacjonizm jest poprawny, a teoria ewolucji błędna, z samego faktu, że z kreacjonizmu nie wynika NIC co miałoby wpływ na nasze życie, podczas gdy z teorii ewolucji - jak najbardziej, jasno wynika, którą teorię każdy zdroworozsądkowiec powinien popierać. Tę, której rozwój daje mu potencjalne zyski, umożliwia odkrywanie kolejnych lekarstw, regenerację kończyn i komórek, rozwija chemię itp. itd. Sam fakt, że kreacjonista nie daje społeczeństwu nic prócz swego pyskowania, podczas gdy ewolucjonista może poszczycić się wymiernymi sukcesami, każe nieco innym okiem spojrzeć na całą sprawę.

Czego wszystkim uczestnikom tej "dyskusji" życzę.

07.07.2005
17:13
[230]

graf_0 [ Nożownik ]

EMP2 -> No ale przecież DNA jest jedynym kodem przekazywanym potomstwu - dopiero później DNA jest kodowane do RNA a potem na białka, więc jak miałoby ot działać.
(spekulując) możliwe że DNA jest kodowane do RNA na np. 2 różne sposoby, wówczas te same geny można by wykorzystać w rózny sposób.

Dodam jeszcze że istotne ludzkie DNA (czyli cześc różna od innych organizmów, i różna pomiędzy ludzmi) to około 1- 2 MB :) - po kompresji pewnie by na dyskietkę weszło :)

07.07.2005
17:35
[231]

EMP2 [ Pretorianin ]

graf_0
Niestety nie wiem jak miałoby to działać. Posłużę się twoją analogią do bitów. Może zapis DNA to zapis skompresowany. RNA może być z kolei czymś na kształt algorytmu dekompresującego ( w komórkacg cząsteczek RNA jest dużo więcej niż się to wydaje potrzebne). Może niektóre cząsteczki RNA dekompresują DNA przez proste powielanie inne przez bardziej złożone algorytmy. We wspominanym artykule ważnym czynnikiem wydawał się kształt RNA który determinował jego rolę. Zdaje się że też tam wspominano że RNA może uczestniczyć w wymianie materiału genetycznego pomiędzy komórkami.


07.07.2005
18:47
[232]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

sYs|yavor -->> pyskuję??? Chłopaczku takie teksty to możesz sobie sprzedawać swoim koleżkom. I DALEJ NIE POTRAFISZ PRZYZNAĆ SIĘ DO BŁĘDU. Wykręcasz się od tego twierdząc, że pyskuję. Tragedia. Wyobraziłeś sobie coś, a potem mnie zjechałeś. A wiec co Ty robisz? Jak na razie też pyskujesz i obrażasz innych i nie potrafisz konkretnie odpowiedzieć. Już mi się nie chce cytować pokolei twoich zmyślonych wypowiedzi, na mój temat. Jak ktoś chce to sobie to przeczyta od początku. Ale ok skoro nie potrafisz inaczej, to rozumiem.
Nie odpowiedziałem ci na pytanie? Zadałeś chyba pytanie jakie są luki, to ci odpowiedziałem podstawowe. No ale ty mnie wyśmiałeś, a sam skoro jesteś taki doskonały i pewny wszystkiego, to udowodnij że ich nie ma teorią ewolucji. Zapraszam. Poza tym przeczytaj dokładnie to co cytowałem. Jak się wczytasz (bo chyba ci się nie chciało do tej pory), i zrozumiesz, to potem spróbuj obalić to co tam jest napisane. Teorią ewolucji nie za bardzo się da.
Poza tym jeśli twierdzisz, że Ci ludzię których tu cytuję to oszołomy, to sorry. To w takim razie jakim ty jesteś autorytetem?
Nigdzie nie napisałem, że teoria ewolucji jest błędna. Napisałem że ma luki. Czytaj ze zrozumieniem. Też chciałbym się dowiedzieć jak i czym je zapełnić. Nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie i ja też nie potrafię. Współczesna nauka nie potrafi. Czy to znaczy że teoria jest zła? Tak daleko się nie posuwam, twierdzę jednak że ma pewne nieścisłości i nie mi je wyjaśniać. Mieszanie z błotem ludzi od razu za to, że myślą inaczej niż ty jest chyba nie w porządku. Porównanie do małpy, to w ogóle poniżej pasa. Równie dobrze mógłbym to zrobić z Tobą, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Czym się zajmuje kreacjonizm? Rasowy kreacjonista zajmuje się... dowodzeniem błędności teorii ewolucji. No i co z tego. Uważasz że należy spocząć na lurach, wszystko jest wyjaśnione i jest ok? Właśnie takie coś skłania naukowców do twórczego działania i powoduje, że wnoszą się na nowe wyżyny. Bardzo dobrze że muszą udowadniać swoją teorię. Jak ją udowodnią to będzie ok. Na razie nie jest. Co z tego że jest jedyna? Czy w związku z tym od razu musi być słuszna? Ogólny zarys jest owszem dobry i jedyny jaki na razie mamy, ale co z tego jak szczegóły się nie zgadzają. Mutacją i dostosowaniem gatunku jak sam twierdzisz nie można wszystkiego wyjaśnić. Chyba celem naukowców jest dociekanie prawdy, a nie poprzestanie na stwierdzeniu, że ogólnie jest ok., tyle że nie wiadomo właściwie co. Cały czas coś odkrywamy, owszem ale nie koniecznie te cegiełki pasują do całości. I upłynie jeszcze dużo wody w Wiśle za nim poznamy prawdę. A twierdzenie że coś jest już stałe i nieomylne jest błędem. Nauka zna wiele takich przykładów nieomylnych teorii, ale to akurat powinieneś wiedzieć dobrze.



07.07.2005
20:12
[233]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

MarcinRegin:

Chcesz wiwisekcji na forum? Będziesz ją miał, skoro tak ładnie prosisz.

"I DALEJ NIE POTRAFISZ PRZYZNAĆ SIĘ DO BŁĘDU."

Jakiego, dziecinko? Tego może, że gdy pisałeś zdanie:

"Większość zwierzęcych typów pojawia się nagle w kambrze. Skąd? I dlaczego w ciągu kolejnego pół miliarda lat od tamtego czasu generalnie nic się nie zmienia (żaden nowy plan budowy ciała itp)?"

byłeś tak głupi, że nie rozumiałeś nawet konstrukcji, którą stworzyłeś? Że, barani łbie, tak nieudolnie sformułowałeś wypowiedź, że jednoznacznie z kontekstu wynika, iż "typy zwierzęce" - cokolwiek by to nie było - mogą zupełnie swobodnie wchodzić w zakres pojęciowy "wszystkiego"? Że "itp." w tym kontekście wyraźnie sugeruje dowolność? Ty naprawdę jesteś idiotą tej klasy, że nie rozumiesz zdań, które piszesz? Kto ci do cholery dał promocję do czwartej podstawówki? Nauczycielka była sąsiadką? Zresztą przypomnę ci jeszcze twe wcześniejsze wypociny:

"dlaczego brak prymitywnych przodków kambryjskich zwierząt, dlaczego nagle pojawia się 100 różnych typów budowy ciała, a potem nie powstaje nic innego?"

przy czym, jak sądzę, cytowana na początku wypowiedź jest formą sprecyzowania tej tutaj, co dodatkowo potwierdza, że nie bardzo się nawet orientujesz, o czym gadasz.

"Nie odpowiedziałem ci na pytanie? Zadałeś chyba pytanie jakie są luki, to ci odpowiedziałem podstawowe."

Na forum powinien być zakaz publikacji dla osób o twoim IQ. Nie zbywaj mnie prymitywną manierą erystyczną charakterystyczną dla... ekhm, osób twojego pokroju. Nie ze mną te numery, jesteś na to - powiem ci to wprost, choć to coraz bardziej oczywiste - zbyt mało inteligentny. Prześledź sobie wymianę zdań między nami. Wyraźnie zadałem pytania. Masz na nie, oszołomie, odpowiedzieć. Odpowiesz, będzie dyskusja. Ale ty nie odpowiesz, bo jesteś przykładem klasycznego forumowego trola, który potrafi posługiwać się co najwyżej cytatami. Ty nawet nie rozumiesz własnych zdań, więc jak mogę wymagać, by rozumiał moje? Na dodatek jesteś w rzeczywistości prymitywnym gburem, który wymięka przy najprostszym pytaniu, stosując w celu zamaskowania swej ignorancji najgłupszy chwyt z możliwych: pieniacze obrażanie dyskutanta.

"Czym się zajmuje kreacjonizm? Rasowy kreacjonista zajmuje się... dowodzeniem błędności teorii ewolucji. No i co z tego. "

Ano nic. Powiem wprost, bo już na to zasługujesz. Za głupiś, aby zrozumieć, po cholerę więc mam się trudzić, żeby wytłumaczyć coś, co przekracza twoje zdolności intelektualne?

"Nigdzie nie napisałem, że teoria ewolucji jest błędna."

Nie? To do lekarza, bo schizofrenię masz na całego. Przypomnę ci twą własną wypowiedź z pojedynczego posta, skróconą jedynie o nieistotny teraz bełkot. Proszę:

"Teoria ewolucji jest piękna i gładka na papierze, w rzeczywistości jest jednak inaczej. Odkrycia kopalniane wcale jej nie potwierdzają. (ciach) Poza tym jest wiele innych rzeczy o których można by długo pisać, ale to nie miejsce na to. Jeśli dla Ciebie jest wszystko jasne to pozazdrościć. Dla mnie się to kupy nie trzyma."

Naturalnie, to nie jest negowanie. Ależ skąd. Chłopie, daruj sobie takie gadki, tak to sobie możesz z kolegami w piaskownicy gadać. Może im wmówisz, że czarne to białe, mi nie. Istnieje przy tym alternatywa: faktycznie uważasz teorię ewolucji za słuszną acz niekompletną, tyle, że swe myśli tak nieudolnie w postach wylewasz. W tym przypadku miej pretensje do swojej głupoty.

Swoją drogą, co to do cholery są, te odkrycia KOPALNIANE? Na to pytanie też się pewnie nie doczekam odpowiedzi, czyż nie?

"A twierdzenie że coś jest już stałe i nieomylne jest błędem. Nauka zna wiele takich przykładów nieomylnych teorii, ale to akurat powinieneś wiedzieć dobrze."

Owszem. Natomiast za cholerę nie rozumiem sensu tych zdań w kontekście mojej wypowiedzi. To znaczy rozumiem: są zwykłym szumem informacyjnym, mającym na laiku sprawiać wrażenie mądrej przemowy, podczas gdy w rzeczywistości NIJAK się mają do moich wypowiedzi. NIJAK. Jesteś w stanie to pojąć, że świadczą wyłącznie o głupocie wypowiadającego je człowieka?

Dawaj, intelektualna miernoto. Odpowiadaj na postawione pytania. Prosto, jasno, zwięźle. Nie powinny być trudne dla takiego wybitnego krytyka teorii ewolucji, ale je przypomnę:

Co to jest "ogniwo podstawowe"?
Co to jest "ogniwo pośrednie"?
Dlaczego odkrycia paleontologiczne nie potwierdzają teorii ewolucji?
Gdzie jest teoria alternatywna do teorii ewolucji?
Proszę także o komentarz dotyczący mojej sugestii co do występowania analogów przejść fazowych w ewolucji.

Co jest? Przerasta cię to zadanie? A może sądzisz, że w nawale szmatławej piany, którą toczysz z pyska, zapomnę, że je zadałem? Nie, nie zapomnę, gdyż na kretyńskie forumowe chwyty jestem doskonale odporny.

Czekam na odpowiedzi, mój ty iście polsatowy idolu.

07.07.2005
21:03
[234]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

panowie ta rozmowa jest niesmaczna:( przestancie:( najlepiej gdyby admin wszedl i skasowal ten watek;/ juz jest kompletnie nie na temat i kompletnie nie przydatny

07.07.2005
21:59
[235]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

gro_oby:

Z przyjemnością bym przestał, ale, cholera, podczas tej "dyskusji" oklapły mi normy kulturowe (i tak niskie wobec ignorantów) i nabrałem atawistycznej ochoty na publiczną egzekucję. Marcinek tak ładnie prosił, że się doprosił - i jestem zdecydowany doprowadzić to do końca, tj. do usłyszenia odpowiedzi. Nie odbieraj forumowiczom przyjemności degustacji możliwości intelektualnych Marcinka.

Marcinie, wszyscy trzymamy za ciebie kciuki. Czekamy z niecierpliwością.

07.07.2005
22:10
smile
[236]

foxx [ lisek ]

<--- yavor

07.07.2005
22:28
[237]

golmann [ ogame ]

niektórzy twierdzą że to bła mistyfikacja

07.07.2005
22:49
smile
[238]

Misiaty [ The End ]

07.07.2005
22:57
[239]

Radzik [ Pretorianin ]

Tak ni z gruszki ni z pietruszki :) (dopiero dziś zajrzałem do tego wątku) chciałem wrócić na chwilkę do astrofizyki i, korzystając z faktu, że zabierają tu głos ludzie obeznani - bez obrazy dla nikogo sprecyzuję, że zwracam się do sys|yavor'a i jego sympatyków - zadać kilka pytań. Próbowałem kiedyś szukać na nie odpowiedzi w googlach, ale za mocno się nie przykładałem i nic satysfakcjonującego nie znalazłem, a że sypiecie tu linkami jak z rękawa :), to może nie przysporzę problemu prośbą o linki na poniższe tematy:

1. Teoria strun (superstrun?).

2. Ilość wymiarów w naszym wszechświecie. (Pisząc "naszym" mam na myśli teorię kosmicznej piany.) Czy wymiarów jest 10 - 6 zwiniętych, czy więcej - 12, 23, 40 (Różne liczby do tej pory spotykałem.)? Co to w ogóle za wymiary? 3 to przestrzeń x,y,z, 4. to czas, a co z pozostałymi?

3. Jakie są postępy w pracach nad połączeniem teorii względności z mechaniką kwantową i coś co przybliżyłoby mi samo zagadnienie mechaniki kwantowej.

Bardzo proszę o linki "łopatologiczne" :), bo jestem kompletnym laikiem.

07.07.2005
23:27
[240]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Radzik:

Załóż, proszę, osobny wątek (tylko nie zapomnij o adekwatnym tytule, żeby udało mi się go odnaleźć ;-) ) i tam odpowiem. Tutaj szkoda marnować ciekawy temat. Niestety, wątek nie grupuje forumowiczów gwarantujących przyzwoitą dyskusję.

PS. Marcinku, czekamy. Wciąż i uparcie.

07.07.2005
23:44
smile
[241]

Chupacabra [ Senator ]

hehehe, najlepszy watek tygodnia chyba. Od poczatku do konca te ponad 200 postow przeczytalem. Calkiem niezla rozrywka :)

07.07.2005
23:59
[242]

Radzik [ Pretorianin ]

sys|yavor---> Proszę bardzo :) - forum ogólne GOLa - "Astrofizyka dla żółtodziobów"

08.07.2005
01:06
smile
[243]

Ketonur [ Pretorianin ]

No to podyskutowali sobie jak inzynier z magazynierem...

Wypowiedzi Marcina irytowaly mnie powalajaca niewiedza ale to, co pokazal sYs|yavor spowodowalo u mnie torsje... Wsiowy Wojewodzki (za ktorym nawet w oryginale nie przepadam) onanizujacy sie nad dopieszczanym godzinami postem...
Stary co jest z Toba? Nie spelniles sie w zyciu? Jestes jedynakiem, synem Krauzego czy innego Kulczyka? pfu... Tak wielki niesmak... Musialem to napisac.

08.07.2005
01:36
[244]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Ketonur:

Stary, wyluzuj. Dopasowuję się do otoczenia. To sztuka adaptacji, nic więcej. Na przykład teraz. Wlazł gostek na forum i wali tekst niezwiązany z tematem, musi bowiem wyartykułować swoją dezaprobatę. Od tego są moderatorzy. Wątki są od zabierania głosu w temacie. Jako nowy uczestnik dyskusji powinieneś o tym pamiętać, ale nie pamiętasz. Piszesz więc post, który nijak się ma do wątka, a sytuacji z pewnością nie załagodzi. Ja zaś - tu przypominam uwagę o adaptacji - dostosowuję się i też pieprzę w swoim poście o niczym.

Gwarantuję przy tym, że na moim miejscu kurwica by Cię wzięła na takich internetowych oszołomów już latek temu parę. A ja latek temu parę jeszcze głupotę tolerowałem, chamstwa zaś - dopiero uczyłem się na forach przeróżnych. Aż wreszcie się nauczyłem, że gdy ja równam do statystycznego poziomu forum, wychodzi niekończący się burdel, gdy zaś wymuszam równanie do mnie, przynajmniej z częścią ludzi daje się pogadać. I tę zasadę nieśmiało propaguję w kilku wątkach. Do których nie masz obowiązku zaglądać.

Przy okazji:

Marcinek, co jest do licha z tymi odpowiedziami? Wcięło cię niczym "ogniwo pośrednie"? Co mamy teraz zrobić? Zacząć organizować poszukiwania "zaginionego forumowego ogniwa"?

08.07.2005
01:44
smile
[245]

bad dream [ Pretorianin ]

Ketonur nie przejmuj sie, nasz Yavor to taki nieszkodliwy jas fasola,zapewnia wiekszosci swietna rozrywke, a i czasem nawet potrafi zalozyc madry watek .a ze lubi sobie czasem zrobic dobrze przy pisaniu postów... po jakims roku,dwoch przyzwyczaisz sie do tego

08.07.2005
02:30
smile
[246]

Ketonur [ Pretorianin ]

Powinienem juz nie zagladac do tego watku ale nie moge. Po prostu nienawidze bufonow i pieprzenie (uprzedzajac jawora) w stylu "dobrze jest znac swoja wartosc" nie dziala na mnie an troche gdy sluzy tylko i wylacznie do chamskiego wywyzszania sie i "wzbijaniu ponad poziomy"

Ciekawi mnie jak z tak cudowna osobistoscia potrafi wytrzymac 2ga osoba, probujaca porozmawiac na jakikolwiek temat, w ktorym merytorycznie jest slabsza od boskiego jawora. Chyba, ze super-jawor uzywa forum jako odskoczni, rzeczywiscie jest zas milym panem, ktory oburza sie, gdy w tv uslyszy slowo cholera. :)

Kusi mnie aby zorganizowac jakas mini-akcje matrymonialna pod tytulem "znajdzmy niewolnice-naloznice-masochistke, ktora spedzi reszte zycia ze swiatlym jaworem" i tak po kolei zalety tego zdolniachy:


Tolerancja dla cudzych pogladow (chociazby i najbardziej glupich):
"Proszę, kolejny sajcik pokazujący, że negowanie prawdziwości zdjęć z powierzchni Księżyca jest możliwe tylko wówczas, gdy ktoś jest kompletnym fizycznym ignorantem i nieukiem."

Odwaga:
"Budzi się wówczas we mnie cham i traktuję intelektualnych chamów tak, jak oni traktują naukowców i inżynierów." (zapraszam pod sklep nocny na dzielnicy Gdynia-Obluze:)) )

Dobrotliwosc:
"Owszem, przyznaję się do tego, że paru osobom powiedziałem w twarz, że są głupi. Z dobrego serca, kilka procent z nich się tym przejmie, reszta i tak oleje, ale ogólnie procent głupków zmaleje."

Ojcowkie podejscie do dzieci:
"Dowód, chłopcze, nie szkalującą pogłoskę. Po drugie, doucz się matole historii astronautyki"

Ani krzty zlosliwosci:
"W trąbę mi to, czy płatni użytkownicy tego forum mają opcję ignorowania czy nie. Ośmieszę cię przed resztą."

Taktownosc:
"W zasadzie jesteś tym, kogo określa się mianem wtórnego analfabety"

Nigdy nie mowi do siebie:
"Nie dyskutuję z burakami."


sa tez i pewne wady (ale spokojnie w ogloszeniu mozemy je pominac)

Lekki alzheimerek:
"foox, a won mi z tym filmidłem. Śmiałem się z tego lat temu nie pamiętam już ile." - koniec wypowiedzi
i drugi poscik:
"Jezu Chryste, Ty w ogóle umiesz czytać czy tylko literki poznałeś? Toż wyraźnie pisałem, że owo filmidło liczy sobie lat już parę i wywoływało w swoim czasie burze śmiechu na forach i grupach mających jakiś związek z astronomią, astronautyką i w ogóle kosmosem." - w sumie moze nie alzheimer tylko swoiste postrzeganie rzeczywistosci w stylu "forum to ja"


08.07.2005
02:39
[247]

Ketonur [ Pretorianin ]

ups, zapomnialem wcisnac F5 :(

sYs|yavor ---> Z tego co widze zdominowales caly watek i dyskusja powoli zaczela przeradzac sie w monolog. Chcialem podsumowac i (a noz lyzka sie uda) przekonac Cie, ze laczenie chamstwa z proba przekazu chocby najwiekszych madrosci udaje sie co najwyzej populistom pokroju leppera, adolfa czy haidera.

08.07.2005
08:05
[248]

smuggler [ Patrycjusz ]

Ketonur

Sprostowanie - NIE udaje sie. Bo czlowieka myslacego to odrzuca, a bezmyslny po prostu slucha i wierzy, nie analizujac argumentow, wiec nie trzeba im argumentowac, a tylko podwac chwytliwe slogany.

08.07.2005
09:40
[249]

Ketonur [ Pretorianin ]

smuggler --> "udaje sie" :)

08.07.2005
09:41
[250]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Ketonur, śliczna wyliczanka. Zapomniałeś tylko wspomnieć o forumowych bucach, którzy nigdy nie mając nic merytorycznie wartościowego do powiedzenia. Którzy tolerują pieprzenie o niczym, gdyż ich zdaniem tolerowanie głupoty i maniery prowadzenia dyskusji w stylu "Twoje przekonania są gówno warte, a argumenty? Jakie argumenty? Nic nie zauważyłem. A czy wspominałem już, że twoje przekonania są gówno warte?" jest przejawem kultury. Ktory nic nie wnoszą do dyskusji.

Krótko mówiąc, zapomniałeś wspomnieć o sobie.

No i naturalnie na koniec:

Panie MarcinRegin!

Ja panu przypomnę, że u pana zadanie domowe czeka na odrobienie. Brał pan udział w dyskusji, otrzymał ripostę, proszę się do niej ustosunkować. Przypomnę pytania, bo sprawia pan wrażenie człowieka swobodnie manipulującego treścią:

Co to jest "ogniwo podstawowe"?
Co to jest "ogniwo pośrednie"?
Dlaczego odkrycia paleontologiczne nie potwierdzają teorii ewolucji?
Gdzie jest teoria alternatywna do teorii ewolucji?
Proszę także o komentarz dotyczący mojej sugestii co do występowania analogów przejść fazowych w ewolucji.

Czekam, kciuki trzymam. Gdzie pan teraz jest, do cholery, panie od nauki prowadzenia dyskusji?

08.07.2005
09:44
[251]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Ach, z rozpędu zapomniałem. No i najważniejsze pytanie:

Co to, u licha, są odkrycia KOPALNIANE?

08.07.2005
10:23
[252]

Ketonur [ Pretorianin ]

"Zapomniałeś tylko wspomnieć o forumowych bucach, którzy nigdy nie mając nic merytorycznie wartościowego do powiedzenia. Którzy tolerują pieprzenie o niczym, gdyż ich zdaniem tolerowanie głupoty i maniery prowadzenia dyskusji w stylu "Twoje przekonania są gówno warte, a argumenty? Jakie argumenty? Nic nie zauważyłem. A czy wspominałem już, że twoje przekonania są gówno warte?" jest przejawem kultury. Ktory nic nie wnoszą do dyskusji.
Krótko mówiąc, zapomniałeś wspomnieć o sobie."



sYs|yavor ---> podalem ci argumenty na poparcie mojej tezy, ze jestes uposledzonym emocjonalnie prostakiem nie zdolnym do egzystencji w jakiejkolwiek grupie ludzi. Przepraszam ale pokusilo mnie podazyc za toba i "rownac dyskusje do twojego poziomu" :D

Zastosowanie uogolnienia co do mojej osoby po przeczytaniu tylko trzech z moich postow jest rzecza, ktorej ponoc tak bardzo nie lubisz, nie wspomne o braku argumentow dla tak ogolnego stwierdzenia i nie nazwe cie tak, jak ty nazywasz ludzi nie podajacych argumentow.
Na dowod, ze niekoniecznie naleze do ludzi

"Którzy tolerują pieprzenie o niczym, gdyż ich zdaniem tolerowanie głupoty i maniery prowadzenia dyskusji w stylu "Twoje przekonania są gówno warte, a argumenty? Jakie argumenty?"

mozesz zerknac na poczatek tego wlasnie watku, gdzie probowalem podjac dyskusje...

Nie wiem tez czy "dowcipne" przywolywanie Marcina do odpowiedzi na twoje pytania wnosi tu cos poza stroszeniem twoich pawich piorek bo i ja widzac przed soba tak duza lyche (chochle) dziegciu chyba bym zwymiotowal... I cie po prostu olal...

"Co jest? Przerasta cię to zadanie? A może sądzisz, że w nawale szmatławej piany, którą toczysz z pyska, zapomnę, że je zadałem? Nie, nie zapomnę, gdyż na kretyńskie forumowe chwyty jestem doskonale odporny. " ---> mozliwe, ze on odporny jest na twoje

"Marcinie, wszyscy trzymamy za ciebie kciuki. Czekamy z niecierpliwością." ---> szybko identyfikujesz sie z grupa...

"PS. Marcinku, czekamy. Wciąż i uparcie." ---> j.w.

"Marcinek, co jest do licha z tymi odpowiedziami? Wcięło cię niczym "ogniwo pośrednie"? Co mamy teraz zrobić? Zacząć organizować poszukiwania "zaginionego forumowego ogniwa"? " ---> moze po prostu zakonczyc popis jawora

"Czekam, kciuki trzymam. Gdzie pan teraz jest, do cholery, panie od nauki prowadzenia dyskusji?"



08.07.2005
10:57
[253]

EMP2 [ Pretorianin ]

Dla osób zainteresowanych teleskopami i tym dlaczego nie widać tej powiewającej flagi z Ziemi polecam tę stronę:

https://www.teleskopy.pl/Pierwszy_Teleskop.php

Dla osób które chciałyby sobie zrobić lunetę która jednak może tego dokonać polecam stronkę z wzorami na powiększenie, ogniskową, promień krzywizny soczewki:

https://www.fizyka.edu.pl/optyka.php



08.07.2005
12:12
[254]

Ralfi [ Chor��y ]

O ile Marcina poniosło we wcześniejszych postach, tyle ostatni ma charakter pojednawczy - tak więc proszę Cię, Yavor, o podobny ton. (Czy to prawda, że zwolennicy i przeciwnicy teorii (jakichkolwiek) nie spotykają się by się nie pozabijać? :P)
Sam temat (ewolucji) jest bardzo ciekawy, moim zdaniem zasługuje na oddzielny wątek.

Kilka dni temu byłem ciekaw, czy na tym forum piszą oszołomy.
Nawet temat założyłem, w celu ich wyszukania. Z miernym skutkiem.
A tu proszę, aż tylu...

---------------------------------------------------------------------------------
dla uzupełnienia:
Oszołom: pot. "człowiek nieumiejący trzeźwo myśleć; ślepo, fanatycznie oddany jakiejś idei; człowiek nawiedzony, fanatyk"

źródło: Popularny Słownik Języka Polskiego

08.07.2005
12:20
smile
[255]

Lucky_ [ Konsul ]

Prawda o lądowaniu na ksiezycu w linku na dole !

08.07.2005
12:22
[256]

MarcinRegin [ Generaďż˝ ]

sYs|yavor

Jakiego, dziecinko? Tego może, że gdy pisałeś zdanie:

"Większość zwierzęcych typów pojawia się nagle w kambrze. Skąd? I dlaczego w ciągu kolejnego pół miliarda lat od tamtego czasu generalnie nic się nie zmienia (żaden nowy plan budowy ciała itp)?"

byłeś tak głupi, że nie rozumiałeś nawet konstrukcji, którą stworzyłeś? Że, barani łbie, tak nieudolnie sformułowałeś wypowiedź, że jednoznacznie z kontekstu wynika, iż "typy zwierzęce" - cokolwiek by to nie było - mogą zupełnie swobodnie wchodzić w zakres pojęciowy "wszystkiego"? Że "itp." w tym kontekście wyraźnie sugeruje dowolność? Ty naprawdę jesteś idiotą tej klasy, że nie rozumiesz zdań, które piszesz? Kto ci do cholery dał promocję do czwartej podstawówki? Nauczycielka była sąsiadką? Zresztą przypomnę ci jeszcze twe wcześniejsze wypociny:


A ty wiesz debilu co to jest systematyka????? Oświecę cie, należysz do typu strunowce, podtyp: kręgowce, gromada ssaki. Choć patrząc na twoje wypowiedzi, to raczej sklasyfikowałbym cię jako raczej płaz, no może gad.
To że nie potrafisz zrozumieć zdania to nie moja wina. Przez takie terminy właśnie jest to opisywane w publikacjach naukowych. Ale widzę za wysokie progi.
Skąd nagle w tym zdaniu zniknęło pojecie organizmy żywe, które sobie dopisałeś, a potem zjechałeś mnie od idiotów. Z tym to faktycznie brzmiałoby kretyńsko, tyle że to ty debilu dopisałeś. A tak zdanie powyżej jest poprawne. Teraz to sobie zmieniłeś, no tak wygodniej. Nieźle.

"dlaczego brak prymitywnych przodków kambryjskich zwierząt, dlaczego nagle pojawia się 100 różnych typów budowy ciała, a potem nie powstaje nic innego?"
przy czym, jak sądzę, cytowana na początku wypowiedź jest formą sprecyzowania tej tutaj, co dodatkowo potwierdza, że nie bardzo się nawet orientujesz, o czym gadasz.


Weź debilu udowodnij, że to zdanie jest złe, bo jak na razie to zarzucasz mi swoje niezrozumienie. A jak jesteś za tępy, żeby zrozumieć, to może byś nic nie pisał. A jak już piszesz to konkretne argumenty. A nie bo mi się tak wydaje.

"Teoria ewolucji jest piękna i gładka na papierze, w rzeczywistości jest jednak inaczej. Odkrycia kopalniane wcale jej nie potwierdzają. (ciach) Poza tym jest wiele innych rzeczy o których można by długo pisać, ale to nie miejsce na to. Jeśli dla Ciebie jest wszystko jasne to pozazdrościć. Dla mnie się to kupy nie trzyma."

Naturalnie, to nie jest negowanie. Ależ skąd. Chłopie, daruj sobie takie gadki, tak to sobie możesz z kolegami w piaskownicy gadać. Może im wmówisz, że czarne to białe, mi nie. Istnieje przy tym alternatywa: faktycznie uważasz teorię ewolucji za słuszną acz niekompletną, tyle, że swe myśli tak nieudolnie w postach wylewasz. W tym przypadku miej pretensje do swojej głupoty


Ok. mój błąd. Powinno być w pełni jej nie potwierdzają. Ale za to jaką masz pożywkę, możesz mnie zjechać, pewnie nieźle ci ulżyło. Potrafię się przyznać do błędu, w przeciwieństwie do ciebie łosiu.


Co do twoich śmiesznych pytań.
Dlaczego odkrycia paleontologiczne nie potwierdzają teorii ewolucji?
1. Większość gatunków w zapisie kopalnianym pojawia się nagle, i też nagle znika . Zmiany morfologiczne mają charakter ograniczony.
2. Gatunki nie pojawiają się stopniowo, w wyniku jakiś stałych przekształceń. Tylko od razu nagle i już ukształtowane.
3. Co się stało podczas przejścia prekamr-kambr? Gdzie są przodkowie zwierząt z kambru. Nawiązując do jednego zdania, którego twój mózg chyba nie potrafi ogarnąć.

Jak to ma się niby do teorii ewolucji. Nie widzisz w tym luki?

Przeskok fazowy. Tyle że to teoria, która nie ma żadnego potwierdzenia. Nie ma dowodów, że coś takiego miało i ma miejsce. W jaki sposób miałoby to zachodzić? Mutacje? Sam już wcześniej stwierdziłeś że mutacje niczego nie wyjaśniają. Dochodzi owszem do zmienności w obrębie gatunku, ale jakoś nigdy z jednego gatunku w drugi. Więc w jaki sposób? Oświeć nas mistrzu.

Co do ogniw podstawowych, pośrednich to poczytaj trochę o systematyce. Podobieństwach i różnicach między gatunkami itp. Przecież nie ważne co napiszę, to i tak zaraz to negujesz. Ba czasami sam sobie coś dodajesz. Jaki jest sens z Toba debilu dyskutować w ogóle? A najlepsze jest to, że w jedym poście zadajesz pytania i zaraz potem wyzywasz mnie od idiotów, bo na nie nie odpowiedziałm. Myślisz że mam czas siedzieć tu i gadać bez sensu z takim głupkiem jak ty? I tak moje argumenty do ciebie nie trafią. Myślisz że te twoje pseudonaukowe odzywki i mądrości coś znaczą?. O rany Mr yavor mnie zjechał, nazwał od głupków. To już koniec mojej kariery:) Żałosny jesteś. Szkoda czasu mojego i twojego.

Co to są odkrycia kopalniane. Hmmm, bierzesz łopatkę, idziesz do tej swojej ulubionej piaskownicy. Kopiesz kopiesz, i jak coś wykopiesz to będziesz miał odkrycie kopalniane pajacu. Co chcesz udowodnić tymi swoimi pytankami. Jaki jesteś mądrala, a cała reszta to kretyni? Zgrywać to się możesz głupku ze swoich kolegów.
Jak na razie to tylko pyskujesz i wyśmiewasz mnie, a sam nic nie napisałeś pajacu. Zadałeś jakieś durne pytania i myślisz, że jesteś super gość. Nie rozumiesz to czego piszę, to mniej pretensję do siebie analfabeto. Powtórz może sobie najpierw literki jakich uczyłeś się w podstawówce.

08.07.2005
12:33
[257]

Ketonur [ Pretorianin ]

ale syf - juz tu nie zagladam <papa>

08.07.2005
15:19
[258]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Ketonur:

"ale syf - juz tu nie zagladam <papa>"

I już syfu nie ma. Poszedł, po - w swoim mniemaniu - merytorycznej i rozbudowującej nasze poglądy na życie dyskusji.

"Nie wiem tez czy "dowcipne" przywolywanie Marcina do odpowiedzi na twoje pytania wnosi tu cos poza stroszeniem twoich pawich piorek"

Dziecię, wyjaśnię ci łopatologicznie. Jesteś dla mnie ŻADNĄ widownią. Gdy chcę się dowartościować, mam gdzie pisać. Co jeszcze ciekawsze, piszę tamże nie dla dowartościowania siebie, gdyż w przeciwieństwie do ciebie nie uważam, żeby było mi to potrzebne.

Przywoływanie kolegi Marcinka do odpowiedzi nie jest natomiast dowcipne. Podobnie jak nie jest dowcipny kretyński zwyczaj na forum, w myśl którego byle wypierdek zawsze jest chętny do udziału w awanturze, nigdy w dyskusji. Ja po prostu pokazuję to, czego z pozoru nie widać: że ów Marcinek jest tak naprawdę płytkim pyskaczem, którego jedynym celem istnienia na forum jest sianie zamętu. Jest na tyle głupi, żeby nie potrafić sobie wyrobić własnego zdania, i na tyle bezczelny, że potrafi z tą swoją głupotą wejść na forum i obrażać ludzi kompetentnych, poświęcających lata na badania nad ewolucją. Wszak smarkacz, jak - niestety - wielu dojrzewających małolatów, musi zaistnieć. A najłatwiej zaistnieć pokazując, że ma się świat w dupie. Problem w tym, że zaczynam się irytować gdy idiota twierdzi, że wysiłek innych ludzi i zgromadzona przez nich wiedza to rzeczy do jego dupy przystające. Jest beznadziejną sprawą, że tak elementarny brak szacunku dla innych jest tu tolerowany i jest to norma.

Przywołując Marcinka do tablicy bynajmniej nie liczyłem, że kompetentnie odpowie na moje pytania (i, jak się dalej okaże, niewiele się pomyliłem). Już pal diabli odniesienie do komentarza o przejściach fazowych, ale fakt, że dureń niepotrafiący zdefiniować terminu "ogniwo pośrednie" używa go do deprecjonowania osiągnięć nauki i wymięka przy pytaniu o definicję - jest więcej niż wymowny. Czego ty się, naiwniaku, spodziewałeś? Że Marcinek wda się w kompetentą dyskusję? Przecież na kilometr było widać, że jedyne, co potrafi, to ujadać. Podobnie jak na kilometr widać, że ty potrafisz także tylko szczekać i nic do tej dyskusji nie wniesiesz.

Ralfi:

"O ile Marcina poniosło we wcześniejszych postach, tyle ostatni ma charakter pojednawczy - tak więc proszę Cię, Yavor, o podobny ton."

W imię, do cholery, czego? Miłości do tolerowania ignoranta? Bezczelnego manipulanta, który unika dyskusji i śmie mi zarzucać, że nie dyskutuję? A może z powodu chama, który nie potrafiąc uzasadnić nawet najbardziej podstawowych terminów, którymi się posługuje deprecjonując innych, śmie obrzucać mnie inwektywami? Mowy nie ma, kochanieńki. Chcecie nauczyć się dyskusji, to do cholery przestrzegajcie jej elementarnych zasad.

O, a jednak Marcinek zaczął gadać. Przyjrzyjmy się, jak dyskutuje mistrz. Zaczyna doskonale:

"A ty wiesz debilu co to jest systematyka?"
"Choć patrząc na twoje wypowiedzi, to raczej sklasyfikowałbym cię jako raczej płaz, no może gad."

Typowa gadka idioty. Dużo szumu informacyjnego, zero odpowiedzi, inwektywy. Lecimy dalej, popatrzmy jak Marcinek sobie radzi.

"Skąd nagle w tym zdaniu zniknęło pojecie organizmy żywe, które sobie dopisałeś, a potem zjechałeś mnie od idiotów. "

Gość na dodatek wykazuje klasyczny brak rozumienia tekstu, gdyż nigdzie z wcześniejszych wypowiedzi się nie wycofałem. Ponieważ facet jest ignorantem, bawi się w trywialne zabawy semantyczne. Na przykład takie:

"Z tym to faktycznie brzmiałoby kretyńsko, tyle że to ty debilu dopisałeś. "

Albowiem jest idiotą tego rzędu, że nie potrafi się nawet przyznać, iż napisał zdanie o następującej wymowie: w ciągu ostatnich 500 milionów lat nie pojawiło się wśród zwierząt i roślin nic, co byłoby istotną modyfikacją w stosunku do tego, co mieliśmy na początku kambru. O mój ty boże... I jeszcze dureń będzie szedł w zaparte, uważając, że użycie przeze mnie rzeczownika "organizmów" było nieuprawnione... A jak... Jeszcze lepiej. Gość jest tak durny, że gdy pisze:

"dlaczego brak prymitywnych przodków kambryjskich zwierząt, dlaczego nagle pojawia się 100 różnych typów budowy ciała, a potem nie powstaje nic innego?"

zarzuty wobec powyższego zdania odpiera "argumentem":

"Weź debilu udowodnij, że to zdanie jest złe, bo jak na razie to zarzucasz mi swoje niezrozumienie."

nawet nie dostrzegając, że pod względem konstrukcji logicznej owo zdanie jest po prostu nieudolne, niejednoznaczne, a w kontekście całości - bezdennie głupie.

"1. Większość gatunków w zapisie kopalnianym pojawia się nagle, i też nagle znika . Zmiany morfologiczne mają charakter ograniczony."

Może ustalmy, bo zaczyna to już haczyć o groteskę: jeśli w ogóle podejmujesz dyskusję na tematy, o których bladego pojęcia nie masz, zwróć choć uwagę na fakt, że kuriozum w rodzaju "zapisu kopalnianego" jest wyłącznie twoim wymysłem. Kopalny, chłopcze. "Kopalniany" niech ci się kojarzy z "gówniany", może wówczas zapamiętasz, że takiego bzdetu nie ma.

Poza tym, chłopcze, głupota i ignorancja z ciebie wyłazi straszliwa. Dam ci przykład. Zarzucasz teorii ewolucji brak "ogniw pośrednich". Pominę żałosnym milczeniem fakt, że nawet nie rozumiesz znaczenia tego terminu. Ale jak ZARZUT PRZECIWKO EWOLUCJI wymieniasz fakt, że "zmiany morfologiczne mają charakter ograniczony". Dlaczego jest to sformułowanie w kontekście całości zabawnie idiotyczne? Bo gdyby zmiany morfologiczne NIE MIAŁY charakteru ograniczonego, zarzucałbyś, że znowu brakuje "ogniwa pośredniego". Toż się popłakać ze śmiechu można. Lub z rozpaczy.

"2. Gatunki nie pojawiają się stopniowo, w wyniku jakiś stałych przekształceń. Tylko od razu nagle i już ukształtowane. "

Proszę przykłady. Najlepiej zacznijmy od homo sapiens. Zatem zdaniem szanownego pana była sobie pramałpa, a potem homo sapiens. Mógłbym prosić o pofatygowanie się do byle aktualnego serwisu paleontologicznego czy antropologicznego? Dobrze by było, żebyś tam zajrzał i wspomniał nam, ileż to humanoidów znajduje się we współczesnej drabince ewolucyjnej między wspólnym dla goryla i człowieka przodkiem a homo sapiens? Wszak podobno tam nie ma nic pośredniego. Jeśli tego nie zrobisz, ja się pofatyguję. Będzie śmiesznie.

"Przeskok fazowy. Tyle że to teoria, która nie ma żadnego potwierdzenia."

Gdzieś to wyczytał? Bo to było moje przypuszczenie i moja analogia. Skąd informacje, że jest niewłaściwa? Mogę poprosić o rzeczowe argumenty, a nie próbę zbycia dyskusji?

"Nie ma dowodów, że coś takiego miało i ma miejsce."

Nie? Wydawało mi się, że z wypełnianiem nisz ekologicznych i adaptacją do warunków środowiskowych to nawet kreacjoniści już nie polemizują. Ty jak widać tak.

"Mutacje? Sam już wcześniej stwierdziłeś że mutacje niczego nie wyjaśniają."

Ja to napisałem? Zapewniam, że nie. Zapewniam, że nie zrozumiałeś mojej wcześniejszej wypowiedzi i przeinaczyłeś ją dopasowując do założonej przez siebie tezy. Chcesz dowodów czy ci darować?

"Dochodzi owszem do zmienności w obrębie gatunku, ale jakoś nigdy z jednego gatunku w drugi. Więc w jaki sposób? Oświeć nas mistrzu."

Z przyjemnością to zrobię. Najpierw jednak poczekam na odpowiedzi na pytania. Albowiem masz cudownie intelektualnie zaawansowany sposób odpowiedzi:

"Co do ogniw podstawowych, pośrednich to poczytaj trochę o systematyce. "

Moment, chwila. Ja czegoś nie kojarzę. Chłopcze, zadaję proste pytanie: czy ty w ogóle rozumiesz, o co pytasz? Spodziewam się przy tym wymijającej odpowiedzi - i co dostaję? Ano, "poczytaj sobie".

"Myślisz że mam czas siedzieć tu i gadać bez sensu z takim głupkiem jak ty?"

Właśnie zadaję sobie takie pytanie. I wiesz? Mam czas. Mam czas pokazać innym, że w gruncie rzeczy jesteś matołem i chamem, który w ogóle nie zamierzał tu dyskutować. Chciał jedynie zabłysnąć. I mu się przypadkiem nie udało.

"Co to są odkrycia kopalniane. Hmmm, bierzesz łopatkę, idziesz do tej swojej ulubionej piaskownicy. Kopiesz kopiesz, i jak coś wykopiesz to będziesz miał odkrycie kopalniane pajacu. Co chcesz udowodnić tymi swoimi pytankami. Jaki jesteś mądrala, a cała reszta to kretyni? Zgrywać to się możesz głupku ze swoich kolegów."

A ten fragment nadaje się do wpakowania w ramkę z tytułem: Jak głupi może być forumowicz. Albowiem, moje ty inteligentne inaczej, w kontekście poprzedniego wyjaśnienia już wiesz, z czym powinny ci się kojarzyć twoje "odkrycia kopalniane".

Teraz krótka zbiorcza analiza rzeczywistej sztuki dyskutowania a la Marcinek:

1. Co to jest "ogniwo podstawowe"?

Brak odpowiedzi.

2. Co to jest "ogniwo pośrednie"?

Brak odpowiedzi.

3. Dlaczego odkrycia paleontologiczne nie potwierdzają teorii ewolucji?

Mętna odpowiedź na zasadzie "bo są". Bez podania jakiekokolwiek weryfikowalnego faktu bądź innego punktu zaczepienia pozwalającego na merytoryczne kontynuowanie dyskusji.

4. Gdzie jest teoria alternatywna do teorii ewolucji?

Cisza.

5. Proszę także o komentarz dotyczący mojej sugestii co do występowania analogów przejść fazowych w ewolucji.

Był. Okazało się, że pan Marcinek już czytał komentarze dotyczące zaproponowanej przeze mnie analogii. Aż się prosi zapytać o linki ;-)

Drogi Marcinku! Nadal szczerze zapewniam o chęci uczestniczenia w dyskusji. Ale postaraj się najpierw ODPOWIEDZIEĆ na moje pytania. Udawanie odpowiedzi zostaw sobie na szkółkę. Jam nie nauczyciel, nie zależy mi na wysokiej liczbie promowanych uczniów. Oceniam cię według tego, co tu piszesz, nie po znajomości.

10.07.2005
06:26
smile
[259]

strelnikov [ Pretorianin ]

sYs|yavor -->

he he czlowieku podzielam Twoje opinnie jednak szczerze to sztuczny wiatr w studio filmowym byl juz w tym czasie osiagalny. Natomiast po co Ty dyskutujesz z Pejotlem??? Czy Ty nie wiesz ze Pejotl nawet jak nie ma racji to ja ma? ;))) znasz ten typ chyba gdyz ladnie to opisales;)))

10.07.2005
06:30
smile
[260]

strelnikov [ Pretorianin ]

Pejotl -->

napisales tak : "... ZSRR musiał siedzieć cicho bo amerykanie odkryli że Gagarin wcale nie poleciał w kosmos... "
Rany facet - a powiedz mi tak naprawde - co Ty jarasz? to nie jest marihuana na bank - Ty chyba LSD jesz codziennie jedno i dlatego masz takie odloty nie?

10.07.2005
06:41
[261]

strelnikov [ Pretorianin ]

graf_0 -->

napisales : ...cóż oglądałęm program, który w "naukowy" (discover channel) sposób obalił ... Prosze Ciebie - nie to, ze chce wierzyc w mistyfikacje ale w tym jak go nazwales naukowym kanale dowiedzialem sie ze np. to brytyjski niszczyciel wytropil i przechwycil sygnaly "strawy radiowej " Bismarka. Chyba jednak obaj wiemy do jakiego kraju nalezal;) Kolejnie w programie na tym kanale o t34 dowiedzialem sie ze z latwoscia niszczyl tygrysa ... coz jakos nie wierze zeby zwykly t34/76(a o tym byla mowa) mogl szczegolnie zagrozic tygrysowi... natomias o shermanie to juz nie moglem sluchac - inaczej musialbym stwierdzic ze to najlepszy i najbardziej uniwersalny tank II WS. Zly nie byl ale bez przesady;)))

10.07.2005
10:15
[262]

EMP2 [ Pretorianin ]

Tak się zastanawiam skąd wg. kreacjonistów biorą się gatunki endemiczne?

10.07.2005
23:49
smile
[263]

Ketonur [ Pretorianin ]

jakto skad ? od Boga :)

11.07.2005
00:27
smile
[264]

el f [ RONIN-SARMATA ]

przepraszam za offtopic

Ketonur - dostałeś rewanzowe pliczki ?

12.07.2005
13:40
[265]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Zwolennikom teorii spiskowych dedykuję link.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.