GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy kiedyś popsuliście coś, składając kompa ?

03.07.2005
21:29
smile
[1]

_zielak_ [ bamboocha ]

Czy kiedyś popsuliście coś, składając kompa ?

No właśnie. Zdarzyło się wam lub waszym znajomym, uszkodzić jakąś część komputera montując np. nowy zasilacz lub wymieniając procesor ?

Bo ja niedługo kupuje nową płytę główną i mam małe obawy, że mogę coś wyłamać, zepsuć etc. przy jej instalacji. Zwłaszcza boję się, że uszkodzę procka... (mój kolega raz wkładając procesor, złamał jeden z tych wypustków i potem miał spore problemy z naprawą :\ )

03.07.2005
21:31
[2]

snopek9 [ Legend ]

Ja czesto cos wymienialem, chociaz paluszkow zbyt zrecznych nie posiadam a jednak nic nie popsulem...mysle wiec, ze i Ty nie powinienes sie obawiac...ja zawsze tylko przed wymiana dotykam jakiegos metalu, tak na wszelki wypadek...

03.07.2005
21:34
smile
[3]

^_^czacha^_^ [ skateboarding is my life ]

skoro mój kumpel zdejmował przy pomocy dłuta (dość pokaźnych rozmiarów) i młotka radiator z Pentiuma dwójki tak że procek później jeszcze działał to i ty sobie poradzisz :D

03.07.2005
21:35
[4]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Wczoraj montowałem zestaw:
płyta głowna do obudowy, procesor do płyty głownej plus wszystkie karty (graficzna, muzyczna, złącza USB), wiatraczek na procesor, dysk twardy... i na szczęście nic nie zepsułem.

Podstawa to wiedzieć co się robi, jak ma się to robić i byćbardzo delikatnym :)

03.07.2005
21:40
[5]

_zielak_ [ bamboocha ]

snopek ---> nie no jasne, kaloryfer pogłaskam na bank, uczyli na fizyce ;)

Cainoor ---> co do tej delikatności to nie byłbym taki pewny ;) Jeszcze pamiętam jak z kumplem wkładliśmy pamiątki. Chyba z pół godziny się męczliśmy delikatnie i nic. Dopiero jak porządnie je przyciśnieliśmy to wlazły :)

03.07.2005
21:45
[6]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ja też miałem teraz problem z pamięciami. Wszystko dopięte na ostatni guzik i... nic.
Mam taki fajny patent, który 4 diodami pokazuje mi co jest nie tak. Coś z pamięciami: 4x512 MB.
Okazało się, że pierwsza kostka była niedokładnie dociśnięta :)

Jednak mimo wszystko, zalecam umiar ;)

03.07.2005
21:53
[7]

beo314 [ Pretorianin ]

Nie raz, nie dwa.
Z pamięci podam tylko najgłupsze:
- ześlizgnął mi się śrubokręt kiedy zdejmowałem radiator, efektem czego miałem śliczą dziurkę w ścieżce na płycie głównej
- spalilem coś na płycie, bo zapomniałem zdjąć swetr i pomacać kaloryfer... płyta już nie reagowała
- zapomniałem położyć pastę na procka... nic się nie stało, bo przypomniałem sobie w porę, ale niewiele brakowało :)
- nie przesadzaj z ilością pasty (zwłaszcza srebrnej) na procku. kładź tylko na rdzeń (znajomy zasmarował cały procek, jeżeli zdaży Ci się usmarować coś czymś, co przewodzi, nie czyść środkami żrącymi!)
Jeżeli mogę dać parę rad:
- przygotuj sobie dobre oświetlenie, dobre narzędzia i nie rób nic na siłę. jak nie działa, przeczytaj manual... nie spiesz się, składanie kompa to nie wyścig

03.07.2005
21:56
[8]

Actimel [ I am what I am ]

Hmmm, a dlaczego trzeba dotknąć czegoś metalowego, np. kaloryfera :) Sory, nie znam się :D

03.07.2005
21:57
smile
[9]

tsunami [ Made in USA ]

Actimel --> Żeby się "rozładować", usunąć ładunki z ciała ktore moga uszkodzić plyte. Nie pamietam jak to sie po polsku nazywa po ang. jest Electro-static.

Jeszcze co do rad ktore podal beo314, zanim cokolwiek zrobisz sprawdz 2 razy czy dorbze to robisz. Jeszcze przed ta czynnoscia sprawdz czy dorbze sprawdziles i wszystko powinno byc ok.

Mozna sie zapytac jaki sprzet kupujesz ? ( czy procek ma montowana "osłonke") ?

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-03 21:58:11]

03.07.2005
22:03
smile
[10]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

mam zegarek z metalowa bransoleta, kiedys wsadzilem reke do kompa (wlaczonego :) ), zeby cos poprawic i male zwarcie zrobilem.. zaiskrzylo i sie wylaczyl.. nic sie nie stalo, normalnie wystartowal :)

a z ciekawszych - jak skladalem swojego ostatniego kompa (p4) nie podlaczylem jednego kabla zasilajacego na plycie (tego 4 pin), zlozylem wlaczam i oczywiscie komp nie startuje... no to dawaj go rozbierac. a jako pasty termoprzewodzacej uzylem "arctic silver 5", a to dziadostwo trzyma jak super glue, jak jest zimne... no i zaczyna sie szarpanina z radiatorem.. w koncu pociagnalem mocniej, patrze, a proca nie ma :D przykleil sie do radiatora i go wyrwalem z zamknietego socketa. ale tez nic mu sie nie stalo.. solidna intelowska robota :D

03.07.2005
22:04
[11]

_zielak_ [ bamboocha ]

Kupuję płytę główną VVVV

Procka już mam - Celerona 2000. Czy ma osłonkę - pojęcia nie mam, chyba nie :P

Jeszcze odnośnie tej pasty... Ona jest koniecznością ? Nigdy jeszcze nie wyciągałem procesora z płyty głównej więc niewiem :( Jeśli tak jaką tą pastę i gdzie mam kupić ?

03.07.2005
22:07
[12]

ASS_SHAKER [ Pretorianin ]

_zielak_- pare meichow temu sam zakaldalem procka na plyte i pwoiem ci , ze nie jest on taki delikatny jak sie mowi , bo zamontowalem na chama wiatrak , a okazalo sie ze bym w zla strone i dlatego tak ciezk owchodzil , wiec go zdjalem i zalorzylem jeszcze raz , prockowi nic sie nie stalo i plycie tez :) wiec nie boj zaby i sie szkol, nie dawja innym by cos robili za ciebie no nigdy nie zyskasz cennego doswiadczenia :)

03.07.2005
22:11
[13]

N2 [ negroz ]

zielak -> wbrew pozorą wymiana procka, zmiana pasty czy założenie nowego radiatora jest dziecinnie proste. Jądro nie jest aż tak delikatne jak to się potocznie mówi. Poza tym nic przecież śróbokrętem się nie robi koło rdzenia, aby było zagrożenie. Chyba, że ludzie maja na mysli zasilne dkręcenie radiatora. Trzeba poprotu uważać i robić wszystko z wyczuciem. Jeżeli jestes nerwowy to zapanuj nad nerwami bo pokręcając np. radiator może sie ześliznąć śróbokręt i uszkodzić ścieżki na płycie głównej. Co do pasty polecam Arcic Silver, nie przewodzi prądu i obniża znacznie temperature procesora doskonale oddając ciepło. Wyciskasz ząbek na rdzeń i dokręcasz radiator. Nie taki diabeł straszny jak go malują!

03.07.2005
22:20
[14]

beo314 [ Pretorianin ]

zielak - pasta jest absolutną koniecznością, jeżeli chcesz mieć sprawny komputer. intele bez pasty zwalniają, ratuje je tzw thermal diode. athlony bez pasty i radiatora płoną juz po paru sekundach.
na sieci można znaleźć film z tomsharware.com, co się dzieje z różnymi procesorami po zdjęciu radiatora. założenie procka jest w miarę łatwe jak wiesz co i jak robić, niestety o wypadek nietrudno.

03.07.2005
22:20
[15]

_zielak_ [ bamboocha ]

negroz, dzięki uspokiłeś mnie trochę :]

Ale wciąż zastanawiam się czy ta pasta naprawdę taka ważna. Jakoś nie przypominam sobie abym kiedykolwiek ją wymieniał lub coś w tym stylu. Nie jestem też maniakiem podkręcania, nie gram 24h na dobę ;) - chyba więc mogę sobie ją darować ?

03.07.2005
22:22
[16]

_zielak_ [ bamboocha ]

No dobra, skoro tak mówicie to poszperam trochę za tą pastą :)

03.07.2005
22:28
smile
[17]

N2 [ negroz ]

zielak ->

nie nie gadaj, ze chciałeś paste sobie odpuścić x)

Pamiętaj, że między nawet idealnie dociśniętym radiatorem do rdzenia są ogromne szpary, powierchnie te nie są równe! Pasta spełnia role przewodnika temperatury, doskonale wypełnia szpary i pozwala radiatorowi i jądrze przylegać do siebie całą płaszczyną, dzieki czemu odprowadzane ciepło z rdzenia jest bardzo dobre. Pasta jest ogromnie ważna!

03.07.2005
22:31
smile
[18]

Deepdelver [ aegnor ]

Hehe, ja dawno temu miałem zasilacz na wykończeniu. Wiatrak w nim nie miał siły ruszyć ale jak ruszył to już dizałał. Bardzo pilnie potrzebowałem coś z kompa więc postanowiłem go "ręcznie" rozkręcić przed włączeniem kompa (nie miałem czasu czekać na nowy zasilacz a to był weekend) - komp był wyłączony ale podłączony do sieci. Wsadziłem drewniany pędzel (rączkę) w kierunku wiatraka a wtedy metalowa skówka dotknęła przypadkiem obudowy zasilacza. Poszły wszystkie korki w domu ale kompikowi nic się nie stało.

03.07.2005
22:33
smile
[19]

Deepdelver [ aegnor ]

Chryste Panie, chodziło mi o skuwkę oczywiście. :)

03.07.2005
22:36
smile
[20]

_zielak_ [ bamboocha ]

Negroz, a po co zaraz nową pastę kupywać, może starej coś jeszcze na procku zostanie ;P

03.07.2005
22:49
[21]

golmann [ ogame ]

ja nie bo kompuw nie składam

03.07.2005
22:54
smile
[22]

Ozzie [ Generaďż˝ ]

Kiedyś składałem z kumplem jeden z moich pierwszych komputerowm i wpadliśmy na pomysł, żeby poodwracać kilka kabli w zasilaczu bo się nie chciał odpalić... poszła taka fajna iskra, że przez chwile nic nie widziałem a z obudowy poszła spora smuga dymu.

Musze przyznać, że jak teraz o tym wspominam to jest nawet zabawne.

03.07.2005
22:54
[23]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

stara paste nalezy usunac. arctic silver chyba z 20 zl kosztuje. mozna kupic ciut gorsza za 10 jak ci tak pieniedzy szkoda. ale pasta musi byc.

03.07.2005
22:59
smile
[24]

tsunami [ Made in USA ]

_zielak_ --> Cala stara paste zlikwiduje uzywajac paleczek do uszu (lub waty/chusteczek) + jakiegos alkocholu. Polecam uzyc pasty Arctic Silver dostepnej na allegro :P. Nawet do 3-4 stopni nizsza temperatura na procku jezeli sie dobrze nalozy (wcale nie jest zreszta to bardzo skaplikowane).

pozdr.

03.07.2005
23:00
[25]

sidney22 [ Generaďż˝ ]

Pewnie ze zepsulem.
Kiedys zle podlaczylem kable od dysku i procesora i mi sie procek spalil

03.07.2005
23:02
[26]

_zielak_ [ bamboocha ]

cotton_eye_joe ---> nie, kasy mi nie szkoda tylko zastanawiam się trochę gdzie ja ją dorwię... Ale skoro mówicie, że to konieczność to jakoś sobie poradzę, poszukam w sklepach komputerowych, popytam znajomych :)

Ozzie ---> heh, ja jeszcze pamiętam jak na polskim poszedł kiedyś zasilacz w kompie :) Smrodu i śmiechu było co nie miara :] Tak czy siak paru osobom uratowało to życie, bo mieli właśnie przedstawiać referaty z prezentacjami w PP

03.07.2005
23:09
smile
[27]

@$D@F [ Generaďż˝ ]

ja ostatnoio nie mialem co robic to postanowilem wyczyscic kompa w srodku, bylo duzo kurzy, odpiolem wiatrak od celerona 1,7 - ciezko bylo, podnosze razem z radiatorem bo bylu zczepione, i sie cholera zeslizgnela, uderzyl rogiem w procka, a to jest ciezki kaloryfer, ale sie potem wlaczyl :) teraz dzial wiec chyba jest ok :)

03.07.2005
23:26
smile
[28]

***Half-Life*** [ Generaďż˝ ]

Gadacie o tej paście na procka :)

Ja na Pentium III 1 ghz nie dawałem pasty, nic nie ma o tym w instrukcji :)

Wszystko działa bez niej idealnie :)

Niedługo szykuje się wymiana na nowy komp i Pentium IV i też nie dam pasty na procka.

03.07.2005
23:36
[29]

hohner111 [ załamany życiem ]

***Half-Life*** ---> to powodzenia <hahaha> BEZ PASTY NA P4 ktory jest grzenikiem...dżizas co za ludzie...

jak twoja dziewcyzna ma "sucho" to nie uzywasz nawilzacza tylko jedziesz na zywca bo nie pisali w instrukcji? ;)

03.07.2005
23:41
[30]

Artur20 [ Generaďż˝ ]

Skłądając kompa nie, ale miałem jedną wpadkę gdy chciałem po raz pierwszy w życiu przeczyścić laser od DVD. Rozkręciłem napęd i pomyślałem że tacka mi przeszkadza. Dlatego ją wysunąłem, z tym że już później nie chciała się wsunąć. Stwierdziłem że jak usunę ze środka takie plastikowe bolce, to będzie wszystko ok, bo one jakoś blokowały tackę. Uciąłem je skalpelem, ale efekt był taki że już nie chciała się wysuwać sama, tylko musiałbym ręcznie to robić. Oddałem sprzęt do serwisu i facet w miejsce moich plastikowych bolców wkręcał jakies metalowe śruby :-) Czyli jednak były potrzebne :-) Ale sprzet działa do dzisiaj, mimo że minęło od tego czasu już parę lat.

03.07.2005
23:41
[31]

***Half-Life*** [ Generaďż˝ ]

hohner111 ---> pisz sobie zdrów ;)

03.07.2005
23:44
smile
[32]

wysiu [ ]

Half-Life:

03.07.2005
23:47
smile
[33]

Pvt. Creak [ Criav ]

ja rozwaliłem swojego GeForce'a 3 Ti 200... niesamowita karta... kosztowała malutko (trochę ponad 400 złotych) a była SUPER!... coś wiatrak na niej siadał, bo buczał strasznie... rozkręciłem, posmarowałem, podmuchałem (wszystko bardzo ostrożnie) i... spaliłem :/ okazało się, że coś się zrąbało i się spaliły pamięci przy włączaniu kompa... tzn. miałem zaciachy wszędzie na ekranie itd... dałem do serwisu, do kumpla, ale on chyba naprawił i sprzedał, bo ciągle mówił 'nie mogę się skontaktować z tym kolesiem, co to naprawia'... to było 1,5 roku temu i dalej swojej karty nie widzę... ale kupiłem sobie nową, GF 6800 za 1100zł :) i jestem zadowolony :)

04.07.2005
00:00
[34]

hohner111 [ załamany życiem ]

HL - widac wielki z ciebie znawca blahahah a zeby ci sie P4 za 600-700 czy ilestam $ sfajczyl :D:D:D

04.07.2005
00:02
[35]

N2 [ negroz ]

kurde, ludzie na procka pasty termoprzwodzącej nie dają a inni zaś ludzie na kości ram dają, aby radiatorki założyć - hihihi

04.07.2005
00:31
[36]

kajojo [ Wersenian disodowy ]

Może HL na swoim raditorze, ma taką (chyba) silikonową taśmę, która pełni rolę pasty termoprzewodzącej? Ja miałem coś takiego przy BOX-owym Raditorze Athlona 2000+ i też pasty nie kładłem, a temperatura wcale nie była wysoka (koło 45*).

04.07.2005
02:23
[37]

COBRA-COBRETTI [ Konsul ]

wysiu-->Ciekawy artykuł pod tym linkiem co podałeś i nie polecam nikomu używać Pentium 4 pod dużym obciążeniem bez zastosowania dobrej pasty termicznej.

***Half-Life***-->Jest spora różnica między Pentium III 1GHz a na przykład Pentium 4 3GHz, który niestety wydziela sporo więcej ciepła.
I druga sprawa to obciążenie procesora. Jeśli ty tylko surfujesz po necie to pewnie nie jest ci potrzebna pasta termiczna do Pentium III, a i pewnie Pentium 4 też by nie miał nic przeciwko :)

04.07.2005
02:38
[38]

graf_0 [ Nożownik ]

niektóre proce a cześciej radiatory są wyposarzone w takie klejace kwadraciki pełniące rolę pasty i dodanie jej może zaszkodzić, chyba ze usuniesz ten klej.
A ja na AMD k6 333 grałam bez wentylatora, bo buczał. :)

04.07.2005
08:56
[39]

Yancy [ Senator ]

Ja osobiście nie, ale kolega raz sfajczył dwa markowe Tagany 420W podpinając niewłaściwie przewody. Jak zobaczyłem co on robi to zdębiałem. Później też się z tego śmiał - ale to już sporo później...

Mnie zaś raz zdarzyła się inna głupota. Nie wie co mi przyszło do głowy ale podłączyłem 2 pinowe zasilanie do kieszonki twardego dysku. Potem zapomnialem go odpiąć i włączyłem kompa... Cóż, kabelek w ciągu 5 sekund rozsypał się w pył (dosłownie). Na szczęście - zapomniałem przekręcić kluczyk w kieszonce i dysk się uratował :P Innych szkód (poza smrodem) nie było :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-04 08:54:47]

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.