GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

WOJNA ŚWIATÓW

01.07.2005
00:13
smile
[1]

NeoBerger [ Generał ]

WOJNA ŚWIATÓW

Dramat.
To znaczy film nie był dramatem w sensie gatunku, ale w każdym innym względzie.

Wróciłem właśnie z darmowego pokazu premierowego.
I ostrzegam. Szkoda wydawać na to g... pieniędzy.

Jedyne co się jako tako broni to efekty. Niesamowite dźwięki i obraz.

Początek filmu jak cię mogę, ale dalej to już kicha zupełna.
Tom Cruise to może i aktor dobry w kinie akcji, ale nie w filmie, gdzie właściwie kamera z niego nie zchodzi. On nie umie grać! Zero mimiki, jeden wyraz oczu. Głupawy uśmiech, albo troska - dwa środki wyrazu i już.
Nie stworzył wiarygodnej postaci, a przeciez na nim się wspierał film.

Córka filmowa - jakiś niebywały debil. Non stop ryczy albo wpada w stupor i tępo patrzy przede siebie.
Syn filmowy Tomeczka - jakiś kretyn. Nie wiadomo czego chce, non-stop gdzieś ucieka.
W sumie dzieci są dla reżysera dobrym pretekstem do zapętlania akcji, bo jak już nic Szpilberg nie ma do powiedzenia to jeden z dzieciaków robi coś idiotycznego i już się miesza akcja, piętrzą się przeszkody.

Obcy są zabawni, przez co nie można się ich bać i co gorsza, kto czytał książkę to zaraz się orientuje, że fabuła jest w zarysach ta sama i wieje nudą.

W środku filmu jest dłuuuuga scena w rozwalonym domku i tam akcja siada i już nie wstaje.

ALE... najgorsze jest to, że nie jest to film o książce Wellsa, nie jest to film o kosmitach, nie jest to film o eksterminacji ludzkości.
Jest to film o Tomku Kruzie, ZAGUBIONYM OJCU, ROZWODNIKU, który nie ma kontaktu z dziećmi, ale dzięki kosmitom odkrywa swe dzieciątka, nawiązuje z nimi kontakt, staje się lepszy i w ostatniej szmirowatej scenie cała rodzina pada sobie w objęcia - TYPOWA AMERYKAŃSKA KICZOWATA SZMIRA o rodzinie, miłości i braterstwie.

JAK NAJDALEJ od takiego kiczu!!!!!!!!!!!!!!!

01.07.2005
00:22
[2]

Vasago [ spamer ]

Bo Spielberg poza Indiana i Ryanem jest w ogole niestrawny. A juz w ostatnich latach stal sie absolutnym mistrzem mdlej filmowej papki za setki milionow dolarow.

01.07.2005
00:25
smile
[3]

Vasago [ spamer ]

PS
Kiedy czytalem ostatnie zdanie tej recenzji, przed oczami stanely mi Znaki. Najbardziej zenujacy film w dorobku Gibsona, a pewnie i wytworni, ktora go nakrecila. Przy tamtym dziele nawet AI, Raport mniejszosci i 17 czesci Parku jurajskiego to byly perly.

01.07.2005
00:26
smile
[4]

inff [ Pretorianin ]

Beger, nie przejmuj sie, my polaczki musimy poczekac na film ruski rok i juz nikt za ten czas o nim nie bedzie pamietal

01.07.2005
00:57
[5]

Arczens [ Legend ]

Pewnie i tak obejrze, ale bałem sie, ze własnie tak bedzie ten film wygladał.

01.07.2005
01:00
smile
[6]

rostov [ Generał ]

Spielberg poza Indianą i Ryanem jest niestrawny? To chyba spora przesada. Jedynymi filmami tego reżysera, których strawić nie mogłem, były A.I. i Lost World: JP2. Wszystkie pozostałe, począwszy od Pojedynku na szosie, Sugarland Express, Szczęk i Bliskich Spotkań Trzeciego stopnia, poprzez Listę Shnidlera, Imperium Słońca, Kolor Purpury, na Raporcie Mniejszości i Złap mnie jeśli potrafisz skończywszy to moim zdaniem filmy dobre lub bardzo dobre. Do tego jeszcze dwa świetne filmy dla dzieci tj. E.T. i Hook.

A co do Wojny Światów to jakoś od początku nie wierzyłem, że z tego może wyjść coś dobrego. Pierwsze recenzje miał jednak całkiem dobre i trochę zdziwiła mnie tak krytyczna opinia Bergera. Za tydzień sam się przekonam, czy rzeczywiście jest tak kiepski.

01.07.2005
01:16
[7]

Kyahn [ Kibic ]

Też byłem na tym pokazie...
Książki nie czytałem, więc nie mogę porównywać.
Jak dla mnie film OK, bez zachwytów, ale tragiczny też nie był.
Co do Toma Cruisa, to ja lubię tego gościa i mi jego gra nie przeszkadza.
Co do dzieci, to przecież one są takie jak są młode.
Co Ty NeoBerger wymagasz od małej dziewczynki i nastolatka bezwzględnego posłuszeństwa ?
Przecież to byłoby jeszcze mniej realne niż ich filmowe zachowanie.
Scena końcowa po prostu do dupy, typowy amerykański Happy Ending.
Aha i nie wiem po co była ta czerwona "roślina", nic na ten temat nie mówili...

01.07.2005
01:17
[8]

Dagger [ Legend ]

Widzę że doszedłem do słusznych wniosków po obejrzeniu trailera jakiś czas temu.

01.07.2005
01:19
[9]

Dagger [ Legend ]

Hehe, nawet znalazłem ten wątek :)

01.07.2005
01:20
[10]

Kyahn [ Kibic ]

Hmmm ja się zastanawiam dlaczego oceniamy filmy na podstawie książek.
To jest trochę bez sensu, jak na mój gust, ale czasem sam się na tym łapię :)
Przecież film to film, a książka to książka.
Powinno się chyba rozpatrywać je osobno :)

01.07.2005
07:38
smile
[11]

Pejotl [ Senator ]

Kyahn -> bo oceniasz sposób przedstawienia pewnej historii. A ona została najpierw opowiedziana w książce, więc to chyba naturalne że oceniasz film (sposób opowiedzenia tej historii w filmie) przez pryzmat książki (sposób opowiedzenia tej historii w książce). Tak samo jak oceniasz część drugą filmu/gry/książki przez pryzmat części pierwszej....

Na Wojnę Światów i tak nie miałem najmniejszej ochoty się wybrać bo przeczuwałem coś takiego jak pisze Berger.

Chyba się natomiast wybiorę na Autostopem przez Galaktykę

01.07.2005
08:23
smile
[12]

??? [ tomi_boss ]

czyli film jest wypas :) ide 8 i juz sie niemoge doczekac !

01.07.2005
08:59
[13]

Dewey [ Konsul ]

Masz rację beger lepiej idź na zemstą shitów, albo tym podobne bzdury, pewnie są w sam raz na twoje IQ. A tym którzy po przeczytaniu takiej zawistnej recenzji (gdzie autor już chyba przed pójściem na film był nastawiony na kicz bez względu na wszystko) zdecydowali nie pójśc do kina gratuluje własnego zdania i gustu...

01.07.2005
09:02
[14]

Dewey [ Konsul ]

Nie chcialem czytać do końca tej pseudo recenzji ze względu na spoliery, ale jak zobaczyłem teraz to zdanie "ALE... najgorsze jest to, że nie jest to film o książce Wellsa, nie jest to film o kosmitach, nie jest to film o eksterminacji ludzkości. Jest to film o Tomku Kruzie, ZAGUBIONYM OJCU, ROZWODNIKU..." to już nic więcej mi nie potrzeba. Widać za mało efektów było i rozpierduchy żeby zadowolić 13 latka...... blehhh teraz wiem, że Wojna Światów będzie czymś wspaniałym., dzięki beger za tą pokrzepiającą recenzę :)

01.07.2005
09:18
[15]

Coy2K [ Veteran ]

ja na ten film i tak mam zamiar sie wybrać, a recenzja mnie tylko zachęciła :)
efekciarstwa w to lato mieliśmy aż nadto chocby w Gwiezdnych Wojnach, a film był nudny jak flaki z olejem... co by nie było Spielberg nie jeden wspaniały film nakręcił a jak chcecie Dzien Niepodległości 2 to nie martwcie sie...jeszcze bedziecie mieli okazje sie nacieszyc :)

01.07.2005
09:21
smile
[16]

eJay [ Gladiator ]

Ja lubie efekciarskie filmy. Podobala mi sie Zemsta Sithow. A jeszcze bradziej preferuje filmy efekciarskie i mądre:) Czyli na Wojne Swiatow wybiore sie z przyjemnoscia:)

01.07.2005
09:22
[17]

garrett [ realny nie realny ]

chyba zaufam zachodnim recenzjom które na branżowych stronach są bardzo entuzjastyczne

ta recenzja jest tyle warta co przykladowe zdanie "Córka filmowa - jakiś niebywały debil. Non stop ryczy albo wpada w stupor i tępo patrzy przede siebie. " Masz Berger inny pomysl jak ma sie zachowac 5 latka w obliczu totalnej demolki ? Podobnie jak Tim Tobins chwycic za shotguna ?

01.07.2005
09:27
smile
[18]

Pejotl [ Senator ]

garrett -> ja wiem, mogła by popaść w autyzm jak w "Rain Man" albo co...

01.07.2005
09:35
[19]

Dewey [ Konsul ]

Mi się wydaję, że najlepiej to jakby założyła moro, umalowała się na kolory dźungli i rozpoczęła totalną eksterminację obcych w tak hymnu amerykańskiego.To by się na pewno bergerowi spodobało. A jakby jeszcze gdzieś tam Spielberg wtłamsił Willa Smitha z bagażem zabawnych tekstów i komputerem kompatibilnym z technologią obcych, to już w ogóle orgazm :)

01.07.2005
11:07
smile
[20]

plastek [ Centurion ]

neoberger widac pisales to pod wplywem ,,trailera'',oglądniętego w kinie i napiałeś wspaniałą opinię na temat filmu heheeh , a film polecam wybija się od ostatnich produkcji STEVENA.

01.07.2005
11:19
smile
[21]

Mack5 [ GENOC1DE ]

Hmm. To kurde iść ma pokaz przedpremierowy czy nie ??

01.07.2005
11:41
smile
[22]

shabso [ Trane ]

Hehe koleś nie mógł napisac po prostu , że film mu sie nie podobał?
Myslal chyba ze zniechęci innych co za burak.

01.07.2005
12:06
smile
[23]

foxx [ lisek ]

hahahah, berger twoje recenzja mnie rozwalila :D, tak jak powiedzial Dewey :
Widać za mało efektów było i rozpierduchy żeby zadowolić 13 latka...... blehhh teraz wiem, że Wojna Światów będzie czymś wspaniałym., dzięki beger za tą pokrzepiającą recenzę :)
Absolutnie go popieram...

01.07.2005
12:06
smile
[24]

Arczens [ Legend ]

shabso => Masz racje watek powinien wyglądac tak : "WOJNA ŚWIATÓW" Film mi się nie podobał.

01.07.2005
12:09
smile
[25]

Mack5 [ GENOC1DE ]

A co tam. Zamówiłem bilety na jutro na 22.00 do Plazy na Zakopiańskiej w Krakowie. Idzie jeszcze ktoś?

01.07.2005
12:25
smile
[26]

Molzey [ Chorąży ]

Tak, na "zachodnich serwisach branżowych" napisano ,że film jest świetny.Więc jest i basta!
A jak komuś się nie podoba to zapewne jest debilem albo ,co gorsza, 13-latkiem. I w ogóle nie zrozumiał głębi ,ba -"Rowów Mariańskich", przesłania.
Dla mnie film był spalony od momentu ,w którym dowiedziałem się ,że akcja ma być przeniesiona do współczesności.A mogła być taka piękna ,wiktoriańska scenografia......
BTW tak mi się zdaje ,że NeoBerger to ma sporą wielokrotność 13 lat....

01.07.2005
12:38
[27]

garrett [ realny nie realny ]

Molzey --> masz problemy widać ze zrozumieniem tekstu pisanego i nadinterpretacją....napisalem ze zaufam zachodnim www branzowym takim jak https://www.aintitcool.com lub https://joblo.com niz pisanej pod wplywem chwili chaotycznej recenzji Bergera w ktorej jest duzo bełkotu a zadnych argumentów. Nigdzie nie jest napisane ze film musi byc swietny i basta.

a wierna ekranizacja przegrala z jej ew. kosztami

01.07.2005
12:42
[28]

Dewey [ Konsul ]

Owszem Molzey ktoś kto mówi że dla niego film jest spalony bo jego akcja nie dzieję się erze wiktoriańskiej jest... lepiej nie będe mówił bo nie chce bana. Poza tym Wojna Światów wcale nie ma najlepszych recenzji w USA, na Rottentomatoes jak na razie wynik 72% (i 73% cream of the crop) czyli dobrze, ale nie nadzwyczajnie. Czytając te negatywne recenzje nie zauważyłem żeby któryś z krytyków pisał takie głupoty jak beger. Owszem było wiele przypadków kiedy to recenzant zarzucał średnie zakończenie (lol), czy brak akcji (lol2), a przez nie które wręcz lał się jad w stronę Cruisa (zapewne wpłynął na to efekt jego durnego zachowania przez ostatnich parę tygodni), ale wciąż większość z nich trzymała jakiś poziom merytoryczny, czego nie można powiedzieć o "recenzji" begera.

Mack5 ja się wybieram w Piątek do Skierniewic. W sumie mógłbym pójśc na północny seans z Czwartku na Piatek, ale nie miał bym później czym wrócić do domu :)

01.07.2005
12:44
[29]

Kyahn [ Kibic ]

Heh co do zakończenia to sami się przekonacie, gorszego chyba się nie dało zrobić :)

01.07.2005
12:48
[30]

Dewey [ Konsul ]

Kayhan może i tak, ne wiem bo jeszcze filmu nie oglądałem. Ale Spielberg był wierny powieści Wellsa, więc jakby co to kierowac obelgi w stronę autora :) Poza tym film jest podobno tak dobry, ze na zakończenie wielu ludzi przyzmykało oko. Zresztą mi tam spielbergowskie happy endy nie przeszkadzają (Jurassic Park czy wszystkie Indiany)

01.07.2005
12:48
[31]

Aen [ MatiZ ]

Molzey - "Rowów Marsjańskich" raczej :]

A na film się chętnie wybiorę. Lubię kino Spielberga, z naciskiem na jego dawniejsze produkcje...

01.07.2005
12:50
[32]

Maff [ Generał ]

shabso --->

burakiem jestes ty, ktory opinieuje film "nie podoba mi sie" bez podawania zadnych argumentow.
bardzo dobrze ze NeoBerger napisal dokladnie dlaczego mu sie nie podoba - teraz wiem, ze nie pojde na film bo nie trawie patriotycznych szmir pokroju dnia niepodleglosci.

01.07.2005
12:52
[33]

Lutz [ Konsul ]

Nie ma co sie oszukiwac, spielberg to swietny rzemieslnik, i tego raczej sie spodziewam, filmu w jego stylu, z klasycznymi (przewidywalnymi) zwrotami akcji. Jego filmy ratuja przede wszystkim dobrzy scenarzysci i spora kasa, ktora za nim stoi. Ja od Spielberga nie oczekuje nic oprocz rozrywki bo to ten typ rezysera niestety, jezeli zaczyna wchodzic na grunt glebszych uczuc facet zawsze wszystko pokazuje "po amerykansku" duzymi literami.

Garett masz jakies zrodla nt. kosztow filmu ? Jak sie mialy do chociazby Ligi Dzentelmenow ? Nie wydaje mi sie zeby przeszkoda byla kasa. Przeszkoda byl rezyser i chyba przede wszystkim producenci.
Co do Tomka, moze robic co chce - ta rola to raczej byla dla kasy, cenie go za "Collateral" chyba jeden z lepszych filmow, w ktorym w koncu on decydowal jak grac, bo aktorem jest dobrym, tylko role dupiate dostaje.

Jezeli juz chcemy mowic o niezlym kinie polecam 5x2 i komedie szkolna Napoleon Dynamite (ten film rozlozyl mnie na lopatki - absolutnie nie spodziewajcie sie drugiego RoadTrip)
No i remake serialu doctor Who - starsi bywalcy forum zapewne pamietaja historie goscia z budki telefonicznej.

01.07.2005
12:54
smile
[34]

CZŁOWIEK [ Pretorianin ]

Moze bede to oglądał

a moze bede ogladał i płakał...

01.07.2005
12:57
smile
[35]

Aen [ MatiZ ]

A co do Cruise'a - Nie przepadam za nim (Nie wiem właściwie dlaczego, jakoś wydaje mi się mało plastyczny), chociaż urzekł mnie Lestatem

01.07.2005
13:00
[36]

garrett [ realny nie realny ]

Lutz --> mniej więcej Liga Dzentelmenow $78,000,000 (estimated) a Wojna Światów $128,000,000 ...mysle ze te 50 baniek robi roznice :))

Remake Dr Who niezly tylko dlaczego po tych 13 odcinkach 1 sezonu, a wlasciwie po pierwszym odcinku odtwórca tytułowej roli oznajmił ze w drugim sezonie nie chce miec nic wspólnego z serialem :)

A Cruise aktorem jest dobrym, wg mnie oczywiscie :)

01.07.2005
13:12
[37]

Dewey [ Konsul ]

Lutz a może podasz jakiś przykład tego jak to Spielberg pokazuje dużymi literami i po amerykańsku? Czy moze jesteś jednym z tych którzy lubią powtarzać oklepane powiedzonka? Podaj mi taki przykład np. w Liście Schindlera albo w Kolorze Purpury, czy Imperium Słońca (o ile w ogóle widziałeś dwa ostatnie filmy, w co powątpiewam). A może wdług Ciebie Spielberg kręcąc taką Listę Schindlera nie powinien w ogóle pokazywać rzezi gazowanych i rostrzeliwanych żydów, tylko skupićsię an wydumanych dialogach? Bo przecież lepiej jest nic nie pokazać, wtedy europejscy inteligenci będą piać z zachwytu, w przeciwnym wypadku będą krzyczeć, że reżyser pokazuje wszystko po amerykańsku (czyt. dosłownie). Pewnie w Ryanie też niepotrzebnie pokazał wojnę i rzeź na Omaha, a cały film był "do dupy" bo przez 2 sekundy powiewa w nim amerykańska flaga. Ciekawe co jankesi myślą o naszej wspaniałej kinematografii składającej się prawie wyłącznie z ekranizacji lektur szkolnych, czyżby też ich to śmieszyło, jak nas flaga USA? Zresztą wróćmy lepiej do głównego wątku..

01.07.2005
13:19
smile
[38]

Molzey [ Chorąży ]

No ,i widzisz Dewey jaki z ciebie "The Gość".Wdzięczny ci jestem niezmiernie ,że oszczędzisz mi swoich epitetów.To mogło by mnie wpędzić w depresję....Opinia takiej indywidualności jak ty jest dla mnie niezwykle cenna.Nie-zwy-kle.
Taki prostak jak ja ceni sobie wierność literackim pierwowzorom,co oczywiście dowodzi miałkości mego umysłu i braku wyobraźni.Doskonale zdaję sobie sprawę ,że moje gusta dyskwalifikują mnie w oczach takiego człowieka jak ty, ale jak jestem pijany to mogę z tym żyć......

01.07.2005
13:23
smile
[39]

Dewey [ Konsul ]

Molzey cieszy mnie to, że się rozumiemy.

01.07.2005
13:29
smile
[40]

Molzey [ Chorąży ]

Nie ,nie nie Dewey...- tylko ty widziałeś "Imperium słońca" i to drugie....Bo my to tylko,panie, tych "Kiepskich" oglądamy.Ja tam tego "Ryana" odrobine widziałem,ale nic nie zrozumiałem jak się okazuje, bo widziałem tam tylko "wspaniałych amerykańskich chłopców,niosących wolność i demokracje"."Listy Schindlera " też nie pojąłem, bo mi się wdawało ,że Schindler to był cwaniaczek,który myślał tylko o szmalu, a z filmu wynikało ,że to bohater.Altruista przez duże "A".
No ,ale po raz kolejny umknęły mi niuanse fabuły ......Wytłumacz nam wszystkim,a przynajmniej mnie, o co chodziło w tych filmach Dewey, co?Proszę, proszę ,proszę......

01.07.2005
13:34
[41]

Lutz [ Konsul ]

Dewey dlaczegoz to powatpiewasz w moja znajomosc kinematografii ? Bo nie przepadam za Spielbergiem a tym bardziej za dointelektualizowywaniem jego filmow ? Bo moim zdaniem Scott robi lepsze SF a sporo innych rezyserow dobre "dramy" a Spielberg jest tylko/aż sprawnym rezyserem "srodka" ma za to zalete, ktora uwielbiaja producenci - robi bardzo rowne (w odbiorze filmy - lista schindlera byla tylko wyjatkiem potwierdzajacym regule) Co do jakosci rzezi zobacz pluton aalbo czas apokalipsy, ale to naprawde nie jest wyznacznikiem jakosci filmu.

01.07.2005
13:41
[42]

Dewey [ Konsul ]

Rozumiem, że przestudiowałeś dokładnie biografię Schindlera? A może żyleś w tamtych czasach i wiesz do którego momentu chodziło mu o szmal, a od którego o ludzkie życie? Poza tym z tego co pamiętam to przez 3/4 filmu Spielberg przedstawiał Schindlera właśnie jako pazernego na kasę cwaniaczka, ale co ja tam wiem. Już nie wspomnę o tym, że film bazuje na faktach i wypowiedziach tych którzy przeżyli (reżyser założył fundację SHOAH, która zbiera i utrwala wypowiedzi ocalałych), jakoś oni nie mieli wątpliwości co do intencji Schindlera w ostanich dniach wojny, ale widzę, ze Ty to przeżyłeś i wiesz lepiej, więc kończę z tobą tą jałową dyskusję. EOT.

01.07.2005
13:46
[43]

Dewey [ Konsul ]

Lutz doczekam się tych przykładów, czy nie? (wybacz to retoryczne pytanie) A tak apropo. Dla mnie rzemieślnikiem to jest Scott, Cameron, Bay czy Emmerich, reżyserzy, którym jak dotąd nie udało się nakręcić nic poza dobrym filmem akcji (w zasadzie, to ostatnie filmy Scotta dyskwalifikują go nawet z grona dobrych rzemieślników). Spielberg już wielokrotnie pokazywał duszę artysty w kilku swoich filmach, które poziomem prześcigają wszystkie "dzieła" wyżej wymienionych reżyserów razem wziętych. Ja nie wskakuję na każdego kto nie lubi Spielberga, tylko na głupawe twierdzenia pod adresem jego filmów, które dość znacznie rozmijają się z prawdą.

01.07.2005
13:50
[44]

garrett [ realny nie realny ]

Dewey --> juz nie przesadzał bym z tą duszą artysty :) Spielberg po prostu doskonale czuje kino rozrywkowe, komercyjne i efektowne. Do tego ma talent do doskonałego przenoszenia swoich pomysłów na ekran, dokladnosci i jak trzeba sprawnie gra na emocjach.

01.07.2005
13:57
[45]

TzymischePL [ Senator ]

Lutz ===> znaczy nie widziales Czasu Apokalipsy...

01.07.2005
13:57
[46]

Dewey [ Konsul ]

garret ależ ja wcalę nie przesadzam, kilka jego filmów to czysto artystyczne dzieła z domieszką rzemieślniczej ręki. I wcale nie przeczę, że Spielberg doskonale czuje kino rozrywkoe, bo to prawda! Ale jak widać nie tylko taki gatunek "czuje", no chyba, że dla Ciebie takie fiilmy jak Lista, KOlor Purpury czy Imperium Słonca, to rozrywka :) Faktycznie sceny mordowania Żydów były cholernie rozrywkowe, ahh te efekty dźwiekowe i fruwające w powietrzu łuski :) Zreszta prawde powiedziawszy jeśli ktoś nazywa Spielberga zwykłym rzemieślnikiem to naprawdę nie wiem co powiedzieć i innych znanych reżyserach...

01.07.2005
14:02
[47]

garrett [ realny nie realny ]

Dewey --> filmy kręci się dla kasy przede wszystkim :) Nie twierdze ze sceny mordowania Źydów to rozrywka ale Lista, która tak namiętnie przytaczasz jako przykład artystycznego dzieła była i tak nastawiona na zysk a nie na wartości artystyczne. Taki film nie mógł się nie sprzedac. A ze zyskowi i dolarom towarzyszyło przeslanie to chwała mu. A prawda historyczna Listy to juz temat na zupelnie inną dyskusje. Tak więc od komercji to już jeden krok do rozrywki. I zapewniam Cie ze znajdziesz duzy procent ludzi ktorzy poszli do kina lub wypozyczyli Liste lub Imperium bo "tam się strzelają" ;)

01.07.2005
14:12
[48]

Dewey [ Konsul ]

garret nie strasz mnie lepiej :) Naprawdę wolałbym takich ludzi nie spotkać :P Trochę się dziwię Twojemu podjeściu, patrzysz na wszystko przez pryzmat kasy, zysków i złych intencji. Zapewniam Cię, że na pewno o kasę nie chodziło, w przeciwnym wypadku film nie byłby kręcony w Polskich plenarach, za małe pięniądze i w czarno białym kolorze. Że już nie wspomnę o takiej dawce brutalności, która szokuje po dziś dzień. Jakoś nie widzi mi się żeby to wszystko było dobrym posunięciem marketingowym. Poza tym zobacz jak Roberto Benigni przedstawił swoją wizję holokaustu, powiedziałbym, że prędzej jemu zależało na kasie :)

P.S. Nie muszę tylko Listy przytaczać, jest wiele innych (w oddziaływaniu podobnych) filmów Spielberga.

01.07.2005
14:14
smile
[49]

NeoBerger [ Generał ]

Nie pisałem żadnej recenzji więc nie wiem o czym tu niektórzy mówią.
Bełkotliwa forma wypowiedzi na gorąco tuż po dojechaniu do domu po seansie nie może być w żadnym stopniu traktowana jako recenzja.
Wypowiedziałem na gorąco swoją opinię.
Jezeli nie można emocjonalnie podejśc do filmu to jak do niego podchodzić?
Rozbierać go na kawałki, pruć fragmenty i oceniać w porównaniu? Z czym?

Film technicznie był znakomity. Efekty bardzo dobre. Zapominało się, że to efekty.
Dlatego nie brakowało mi rozp... jak niektórzy sugerowali tylko właśnie rzetelnego kina. Tak żeby aktorzy grali przyzwoicie, żeby było strasznie i żeby był sens.

Tom grał tak sobie, a jako główny bohater był prawie cały czas na planie filmu. Ale de gustibus non disputandis. Jak ktoś kocha tego aktora proszę bardzo.

Temat dzieci. Akurat mam dzieci i wiem jak się w chwilach zagrożenia zachowują.
Ale pomińmy odczucia. Takie role dzieciaków są nudne, motywy biegania po polu synka niezrozumiałe. Lekko to denerwuje.

W dyskusji można jednak pominąć szczegóły. Najważniejsze jest to, że nie wiadomo o co chodziło tak naprawdę reżyserowi. Może jest to błąd mojego nastawienia.
Myślałem naiwny, że Szpilberg rozwinie temat starcia dwóch cywilizacji (świetny pomysł przeniesienia tematu w czasy współczesne), że nastapi jakaś refleksja, a temat będzie podany ciekawie, budząc grozę i zainteresowanie.

Tymczasem Obcy nie budzą grozy, a oni sami i ich pojazdy są śmieszne.
Nie ma żadnych dylematów moralnych, kulturowych, społecznych.

Jest taka sobie opowieść o ojcu i jego więzi z dziećmi.

Pzdr

B.

01.07.2005
14:23
[50]

TzymischePL [ Senator ]

Dewey ===> To ze film byl krecony w polsce oznacza nie mniej ni wiecej tylko tyle ze u nas sa dobre plenery :) i taniej to wychodzi niz budowanie studia... I oczywiscie nie chodzi o kase tylko o prawde historyczna....
Oczywiscie, czarno bialy kolor to jest wielki wyraz artystyczny a tworcy Sin City wlasnie leja po nogach jak to czytaja :)

01.07.2005
14:28
[51]

micpl187 [ Generał ]

Zapewniam Cię, że na pewno o kasę nie chodziło, w przeciwnym wypadku film nie byłby kręcony w Polskich plenarach, za małe pięniądze

Czyli film był kręcony w Polsce i za małe pieniądze nie ze względów oszczędnościowych? Nie dlatego, że w Polsce ludzie pracują za grosze? Że taniej było wtedy kręcić w Polsce niż w USA, a Czechy nie były jeszcze popularne wśród filmowców?
A tekst, że krecąc film za małe pieniądze Spielberg nie myślał o kasie, to już jakieś kuriozum.

01.07.2005
14:29
[52]

Dewey [ Konsul ]

Berger w twojej wypowiedzi aż roi się od ogólników i typowo sugestywncyh odczuć, sorry, ale tekst w stylu "Akurat mam dzieci i wiem jak się w chwilach zagrożenia zachowują" jest delikatnie mówiąc o kant pupy potłuc, tak samo "tymczasem Obcy nie budzą grozy, a oni sami i ich pojazdy są śmieszne". A co do moralności, to jest w filmie kilka scen, przy czym jedna się szczególnie wyróżnia (atak tłumu na samochód bohatera, czyż to co widzimy w tej scenie nie zahacza o ramy moralności?) Podałeś tu kilka bardzo subiektywncyh odczuć i to wszysto. To, że tobie się wygląd obcych nie podoba, czy zachowanie dzieci nie jest żadnym porządnym argumentem przeciwko filmowi, zresztą akurat te aspekty filmu podobały się nawet krytykom piszącym negatwyne recenzje, dziwne... A zdanie "Myślałem naiwny, że Szpilberg..." mówi samo za siebie jak jesteś nastawiony do twórczości pana Spielberga.

01.07.2005
14:36
[53]

micpl187 [ Generał ]

Dewey ---> hmmm, mam nadzieję, że piszesz te wszystkie opinie na temat Wojny Światów po obejrzeniu filmu, bo jeśli wykłócasz się i wypisujesz post za postem na temat filmu, którego na oczy nie widziałeś to musisz być wyjątkowym idiotą. Wyprowadź mnie z błędu, bo nie chce mi się wierzyć, że ktoś kto zna film tylko z materiałów promocyjnych i recenzji (których zresztą nie czyta ze względu na spoilery), spiera się z ludźmi, którzy Wojnę Światów już oglądali.

01.07.2005
14:39
[54]

Dewey [ Konsul ]

micpl187 --> dowiedz się najpierw czegoś wiecej o produkcji i okolicznościach powstania filmu a później się wymądrzaj, proszę. Spielberg kręcił w Polsce ze względu na walory historyczne, zresztą wiele scen powstało w Aushwitz. Poza tym gdyby chciał mógł wybudować świetne dekoracje w studiu za wielkie pieniądze czym z pewnością przyczniłby się bardziej do sukcesu filmu. Budżet Listy to 22 mln.$ co po uwzględnieniu inflacji daje nam około 40 mln. $ naprawdę tani film :)

TzymischePL --> widac, że nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Amerykanie to bardzo specyficzne społeczeństwo, wierz mi, że im się na pewno przyjemniej ogląfda film przeisąknięty pieknymi kolorami.

Czy możemy powrócić do głownego wątku?

micpl187 musisz być idiotą żeby mysleć, że pisałbym to co pisze nie oglądając wczesniej filmu.

01.07.2005
14:43
[55]

TzymischePL [ Senator ]

Dewey ===> Wyluzuj :) to byla kwestia kosztow i tyle. Taniej krecic w KL Auschwitz-Birkenaun niz budowac to od zera. A jeszcze mozna podniecic naiwnych amerykanow tekstem ze byly to oryginalne lokalizacje ach, och, ech.

01.07.2005
14:46
[56]

micpl187 [ Generał ]

Polsce ze względu na walory historyczne, zresztą wiele scen powstało w Aushwitz.

Żadna ze scen nie powstała w Auschwitz, z prawdziwego obozu pojawia się w filmie tylko brama. Resztę zbudowano od podstaw.


micpl187 musisz być idiotą żeby mysleć, że pisałbym to co pisze nie oglądając wczesniej filmu.


A to z twojego dzisiejszego posta z godz. 9.02:

Nie chcialem czytać do końca tej pseudo recenzji ze względu na spoliery,


Boisz się spoilerów nawet po obejrzeniu filmu ?

01.07.2005
14:47
[57]

eJay [ Gladiator ]

Ja juz dawno postanowilem olac oficjalne informacje na temat budzetow filmow. Wystarczy powiedziec, ze ostatnia czesc LOTR miala niby kosztowac 300 mln, a faktycznie kosztowala okolo 180. Tak samo z "Aleksandrem", ktory ponoc potrzebowal 200 milionow zielonych, a po premierze dochodzily sluchy, ze przekroczyl ledwie setke. To nie budzet stanowi o jakosci filmu. Matrix 1 kosztowal 60, a mial efekty przelomowe. Spielberg kreci swoje filmy z rozmachem, przy czym stac go jeszcze (w sensie jego talentu) na produkcje skromne budzetowo, ale madre i przejmujace jak np. "Lista Schindlera".

01.07.2005
14:48
smile
[58]

Mr.Dziabol [ Konsul ]

dzięki, bo chciałem iść na to do kina!
Jeszcze raz thx!

01.07.2005
14:49
[59]

TzymischePL [ Senator ]

nawet nie wiedzialem o tym co powiedzial micpl187 czyli nawet to sie nie oplacalo :]

01.07.2005
14:51
[60]

Dewey [ Konsul ]

TrzymischePL ja jestem wyluzowany, ale z drugiej strony piekielnie zaskoczy tym iż zarzuca się Spielebrgowi, ze kręcil Listę Schindlera dla zysków. I że w ogóle ten film to jedna wielka komercja. Prawdę powiedzawszy jeszcze nigdy nie czytalem pod adresem tego filmu podobnie bzdurnych wypowiedzi. Ale macie rację Lista Schindlera, to istna Zemsta Sitów i Władca PIerścieni.. normalnie box offcowa bomba.

01.07.2005
14:53
[61]

Dewey [ Konsul ]

micpl187 --> wyobraź sobie, że od etgo czasu zdąrzyłem uuż obejrzeć Wojnę Światów. Co oczywiście nie znaczy iż do kina się nie wybiorę, bo jest jest po prostu powalajacy (chociaż faktycznie zakończneie trochę za szybkie).

01.07.2005
14:57
[62]

??? [ tomi_boss ]

z tego cow iem to 3 czesni wladcy kosztowlay razem niecale 300 :>:) wie cby sie zgadzalo :D

01.07.2005
14:58
smile
[63]

micpl187 [ Generał ]

Dewey ---> widać masz podzielną uwagę, nie tylko oglądałeś film, ale do tego jeszcze w regularnych postach pojawiających się co 15 minut broniłeś go na forum. Gratulacje. Tylko podziwiać.

01.07.2005
14:59
[64]

eJay [ Gladiator ]

???--------->Sama pierwsza czesc kosztowala 90 mln $$, Dwie Wieze 140 mln, natomiast ROTK byl najdrozszy co jest logiczne, bo film to jedna wielka bitwa:)

01.07.2005
15:02
[65]

Dewey [ Konsul ]

micpl187 --> nie wiem jak mam ci udowodnić, że oglądałem? Film trwa trochę ponad 100 minut bez napisów, poza tym połowę widziałem przed napisaniem tutaj pierwszego posta (myślałem, że się powstrzymam od oglądania drugiej połowy, jednak się nie udało :))

01.07.2005
15:10
smile
[66]

micpl187 [ Generał ]

Dewey ---> Tutaj zdanie z twego posta z godz. 12.48:

Poza tym film jest podobno tak dobry, ze na zakończenie wielu ludzi przyzmykało oko.

W poście z 14.46 po raz pierwszy stwierdziłeś, że film obejrzałeś. Rozumiem, że w ciągu tych 118 minut dzielących oba posty. W międzyczasie napisałeś jeszcze siedem postów w obronie filmu, który jak rozumiem właśnie wtedy oglądałeś. Rzeczywiście, to jak najbardziej możliwe, że film widziałeś :D

01.07.2005
15:11
smile
[67]

micpl187 [ Generał ]

Swoją drogą film musi być niebywale nudny, skoro taki fanatyk Spielberga jak ty przerywa oglądanie, żeby smarować na forum posty. To posłuży mi za najlepszą recenzję Wojny Światów.

01.07.2005
15:15
[68]

Dewey [ Konsul ]

micpl187 przykry jesteś. Do 12.48 mialem za sobą ponad pól filmu więc napisałem to co napisałem (w końcu nie wiedziałem czy dalej będzie tak dobry). Dopiero później obejrzałem film do końca (zostało jakieś 30 minut), bez napisów. Zresztą nie wiem czemu się tłumaczę, wierz sobie w co chcesz.

01.07.2005
15:18
[69]

Dewey [ Konsul ]

Film był tak zajebisty, że nie mogłem (mimo usilnych starań) powstrzymać się przed obejrzenim go do końca (zalerzało mi na pierwszym senasie w kinie). Niech to ci wystarczy za najlepszą recenzję... Masz jeszcze jakieś wątpliwości? Jeśli tak to załóż nowy temat "czy Dewey widział Wojnę Światów?" i nie rób tutaj off topicu.

01.07.2005
15:22
smile
[70]

micpl187 [ Generał ]

Hehehehe, tego nie zauważyłem, też z godzi. 12.48:

może i tak, ne wiem bo jeszcze filmu nie oglądałem.

Mogłeś napisać, że o 12.48 miałeś już za sobą ponad pól filmu :)

Rzeczywiście, lepiej już się nie tłumacz. Jaki koń jest każdy widzi.

01.07.2005
15:28
[71]

Dewey [ Konsul ]

micpl187 to mój ostatni post w tej sprawie. Nie widziałem całego filmu, mój błąd, że nie sprecyzowałem wtedy iż oglądałem połowę. Po pierwsze nie chciało mi się czytać bredni, w stylu "oglądanie na małym monitorze isę nie liczy", a po drugie nie chciałem zalewu próśb o podanie linka do filmu i tym samym kasacji tego wątku przez moda. EOT.

01.07.2005
15:39
[72]

micpl187 [ Generał ]

Dewey ---> nic nie poradzę, po prostu jeśli ktoś od razu najeżdża na człowieka argumentami ad personam (tak jak ty o IQ NeoBergera w swoim pierwszym poście w tym wątku, w drugim zresztą też) tylko dlatego, że tamtemu nie spodobał się jakiś film, to chciałbym wiedzieć jakie są podstawy takiej reakcji. Każdy ma prawo do swojego zdania i można z nim dyskutować, a nie równać od razu z glebą i obrzucać epitetami. I to za co? Że film mu się nie spodobał? Litości. EOT.

01.07.2005
15:46
[73]

Dewey [ Konsul ]

micpl187 --> czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Po pierwsze nikogo nie obrzucałem glebą, po drugie przyczepiłem się do stylu jego recenzji i podanych w niej wątpliwych argumentów (oraz sporej dawki jadu), a nie do tego, że mu się film nie podobał. Coraz bardziej mnie rozbrajasz, najpierw te twoje idotyczne detektywistyczne podchody, a teraz to. Brak argumentów?

01.07.2005
16:06
smile
[74]

micpl187 [ Generał ]

Dewey ---> kpisz sobie ?

Masz rację beger lepiej idź na zemstą shitów, albo tym podobne bzdury, pewnie są w sam raz na twoje IQ.



Brak argumentów?

Tak jak napisałem - jaki koń jest każdy widzi. Argumenty to twoje własne posty. Należysz do ludzi, którzy doskonale kompromitują się sami i nie trzeba im pomagać.

01.07.2005
16:36
[75]

Dewey [ Konsul ]

Przepraszam bardzo, ale czy cytat któy przytoczyłeś to obrzucanie kogoś błotem? Nie wydaje mi się, co najwyżej zniżenie się do poziomu wypowiedzi begera, który był bardzo elokwętny w opluwaniu jadem filmu. I nie odkręcaj kota ogonem, bo zapędziłeś się kozi róg i doskonale o tym wiesz. Cwaniacke epitety cię nie uratują.

01.07.2005
16:45
smile
[76]

micpl187 [ Generał ]

Przepraszam bardzo, ale czy cytat któy przytoczyłeś to obrzucanie kogoś błotem?

A co, nie?


Nie wydaje mi się, co najwyżej zniżenie się do poziomu wypowiedzi begera

Nie zauważyłem, żeby beger opluł ciebie albo kogokolwiek innego na tym forum.


który był bardzo elokwętny w opluwaniu jadem filmu.

Jeśli nawet był elokwentny, to w opluwaniu filmu, a nie ciebie ani któregokolwiek z rozmówców.


I nie odkręcaj kota ogonem, bo zapędziłeś się kozi róg i doskonale o tym wiesz.

Hehehe, niby jaki? To ty już od paru godzin się przede mną tłumaczysz.

Cwaniacke epitety cię nie uratują.

Też boleję nad ich poziomem, ale staram się, żeby były w sam raz na twoje IQ.

01.07.2005
16:47
[77]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Dewey, idź się leczyć zanim gorączka Ci nie wzrośnie powyżej 41. Jesteś jedyną osobą w tym wątku, która nie umie trzymać poziou rozmowy.

01.07.2005
17:01
[78]

Dewey [ Konsul ]

jiser ubolewam nad tym, ale niestety inni również święci nie są. Np. pan micpl187 który nazywa mnie idiotą bo nie jest pewny czy film oglądałem czy też nie. Ty również zaprezentowałeś super poziom. Po co się w ogóle wpisujesz jak nie masz nic ciekawego do powiedznienia?

micpl187 może i ja się tłumaczę, ale za to ty zrobiłeś z siebie durnia tymi idiotycznymi podejrzeniami, a kiedy już skończyły ci się argumenty zaczynasz się wmigiwać i cwaniakować.

01.07.2005
17:02
smile
[79]

toaster [ ]

A ja mam już 70% ściągnięcia z Bear Share :] I se jutro obejrze <jupi>

01.07.2005
17:10
smile
[80]

micpl187 [ Generał ]

nazywa mnie idiotą bo nie jest pewny czy film oglądałem czy też nie

Raczysz wskazać w którym miejscu cię tak nazwałem?


może i ja się tłumaczę, ale za to ty zrobiłeś z siebie durnia tymi idiotycznymi podejrzeniami

Skoro epitetami ad personam opluwasz człowieka, który wyraził swoją opinię o filmie, a parę postów dalej piszesz, że ty sam tego filmu nie widziałeś, to mam chyba prawo zastanawiać się na jakiej podstawie?
O, widzę jest i epitet pod moim adresem :) Też pewnie wcale nie obraźliwy.


kiedy już skończyły ci się argumenty zaczynasz się wmigiwać i cwaniakować.

Przed niczym się nie wymiguję. Podtrzymuję wszystko, co wcześniej powiedziałem.

01.07.2005
17:13
smile
[81]

eJay [ Gladiator ]

Dewey------->No to sie naprodukowałeś:) Zamotales sie niezle, zaprzeczasz samemu sobie, by w koncu nazwac micpl187 cwaniakiem, ktory tylko stara sie zrozumiec twoj klawiaturowy bełkot:)

01.07.2005
17:22
[82]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Mam. Oto w formie bardziej przystępnej:
To nie jest ani Twój prywatny wątek ani Twoje prywatne Forum, dlatego racz się zachowywać tak, jak Cię o to proszą.

01.07.2005
17:29
[83]

Dewey [ Konsul ]

eJay --> nigdzie sobie nie zaprzeczam. Doszło do małego nie porozumienia z mojej winy, ale wytumaczyłem o co chodziło. Nie moja wina, że micpl187 co chwila podaje czasy moich wypoiedzi i podważa moje zdanie (mimo iż ewidętnie nie ma racji, bo miałem aż za dużo czasu na dokończenie glądania filmu). Powiedziałem raz o co chodziło i koniec, to że on wałkował to w kółko i na okrągło nie jest moją winą. Odpowiadałem na wszystkie zarzuty, żeby nie wyszło na to iż milczniem przyznaję sie do "winy". Moją winą nie jest również to iż kilka osób zeszło ostro z tematu przez co wywiązała się dyskusja na temat innych filmów Spielberga. Także nie wiem o co te pretensje. Z mojej strony EOT bo ostanich kilkadziesiąt postów w ogóle nie tyczy się Wojny Światów i widzę, że pomimo moich próśb na temat tego filmu już nie zejdziemy....

01.07.2005
17:33
[84]

Dewey [ Konsul ]

micpl187 widzę, że chce ci się pogadać, nie masz niczego innego do zrobienia? Mam ci teraz podać czas kiedy nazwałeś mnie idiotą? Otóż od tego się wszystko zaczęło, ale jeśli cię pamięć zawodzi to proszę bardzo 01.07.2005 | 14:36

01.07.2005
17:45
[85]

micpl187 [ Generał ]

Dewey ---> taaa, napisałem, że musiałbyś być idiotą żeby dyskutować o filmie, którego nie widziałeś. Skoro film widziałeś to nie masz powodu czuć się obrażonym. A jeśli twierdzisz, że nazwałem cię idiotą to albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem albo rzeczywiście filmu nie widziałeś.

01.07.2005
17:57
[86]

Dewey [ Konsul ]

taa i jednocześnie podważałes moją znajmość filmu (mimo iż wyłożyłem ci kawę na ławę jak i kiedy go widziałem) przez kilkadziesiąt postów próbując udowodnić, że jednak jestem tym idiotą, dobra EOT.

01.07.2005
18:10
smile
[87]

micpl187 [ Generał ]

Dewey ---> Ustaliliśmy już kiedy go obejrzałeś. Najpierw pół czy tam godzinę. Później zrobiłeś przerwę. Następnie obezwałeś bergera, któremu film się nie spodobał i stwierdziłeś, że zakończenie "podobno" jest dobre, co wynika z recenzji, których nie czytałeś bo zawierają spojlery. Później stwierdziłeś, że filmu nie widziałeś. Wreszcie obejrzałeś końcowe pół godziny filmu. W międzyczasie napisałeś kilkanaście postów w obronie filmu.
Rzeczywiście, dlaczego ja w ogóle podważam twoją znajomość filmu... Przyznaję się do błędu - to byłoby niedorzeczne.

01.07.2005
18:22
[88]

Dewey [ Konsul ]

wyolbrzymiarz. Do 12:48 obejrzałem ponad połowę filmu, jako iż nie widziałem końcówki, to powiedziałem, że filmu nie widziałem, nie chcąc się nie potrzebnie tłumaczyć. Następnie w między czasie obejrzałem film do końca. to jest naprawdę nieskompikowane, zważywszy na fakt iż oglądałem kinówkę na kompie, której rozdziałka jest wielkości 1/4 monitora, także nawet od klawiatury nie odchodziłem. Z prostej i logicznej sprawy zrobiłeś wielkie halo, tylko dlatego, że czasówki moich wypoiwiedzi były trochę mylące. Czy możemy już ten temat zamknąć? Czy może mam ci streścić film od początku do końca żebyś dał sobie spokój? Ta rozmowa jesyt idiotyczna i powinna się dawno temu zakończyć i z powortem wejść na właściwy tor, ale widać, że nie masz co z czasem zrobić i bawisz się w Rudkowiskiego.

01.07.2005
18:31
smile
[89]

micpl187 [ Generał ]

Dewey ---> o jejku, przyznałem się już przecież do błędu, a twój ostatni post przekonał mnie na 99 %, że film widziałeś, z takimi szczegółami opisujesz proces w jaki dokonałeś delektowałeś się nowym dziełem Stevena Spielberga (choć nie ukrywam, że wolałbym rozpiskę z dokładnością co do minuty).
Wprowadzaj rozmowę na właściwe tory. Zacznij może od szczegółowej recenzji filmu, tym razem twojego autorstwa. Najlepiej by było, gdybyś rzeczowo, punkt po punkcie odniósł się do "pseudorecenzji" autorstwa Neobergera i obalił te bzdury jakie, twoim zdaniem, nawypisywał.

01.07.2005
18:43
[90]

Dewey [ Konsul ]

Już wcześniej się ustosunkowałem do jego recenzji, wytykajac mu to mi nie pasowało, nie chce mi się teraz podawać czasówek moich wypowiedzi. Po tylu godzinach wałkowania tego tematu mam dość, może jutro coś napiszę, ale pewnie i tak się przyczepisz, bo teraz to juz wszędzie mozna przeczytać o fabule filmu od A do Z wystarczy tylko trochę angilka kumać :P i wejść np. na www.themoviespolier.com :D także wydaje mi się to bezcelowe, bo ty swoje i tak będziesz wiedział...

01.07.2005
18:58
smile
[91]

Molzey [ Chorąży ]

Dewey zaprawdę powiadam ci-jesteś wspaniały,najinteligentniejszy i ,w przeciwieństwie do nas,dysponujesz prawdą absolutną. I to jest prawda obiektywna ,w przeciwieństwie do innych nic nie wartych prawd subiektywnych, prezentowanych w tym wątku.
Spielberg jest Artystą ,Który Robi Wspaniałe Filmy.Zawsze.
A Dewey ma rację.

01.07.2005
19:07
[92]

foxx [ lisek ]

Przestancie, niewidze ablosutnie zadnego powodu aby ciagnac ta dyskusje, zacznijmy sie lepiej wypowiadac na temat samego filmu...

01.07.2005
19:23
[93]

Lutz [ Konsul ]

TzymischePL zapomnialem dodac jeszcze lowce jeleni i forresta gumpa bylby jakis przekroj.

aaaa no i rambo, bo cienka czerwona linia niestety dla mnie zostala wielka niiewiadoma - nie zdzierzylem.

01.07.2005
19:25
[94]

micpl187 [ Generał ]

foxx ---> należy od razu ostrzec, że akceptowane są tylko opinie pozytywne. Wyrażenie opinii negatywnej karane będzie niewybrednymi epitetami. Podobnie jak odmowa przyznania, że Steven Spielberg to wybitny artysta.

01.07.2005
19:25
[95]

Dewey [ Konsul ]

Molzey tak trzymać!

foxx film jest naprawdę świetny, akcja startuje po 12 minutach, a pierwsze pojawienie się tripoda można porównać do lądowania aliantów na Omaha Beach w Ryanie. Spielberg wymyslił również fajny patent na kręcenie sekwencji akcji, otóż w większoci ujęć wszystko co widzimy dzieje się gdzieś zza pleców Cruisa, zza ramienia, z boku, w tle itp. itd. ten efekt naprawdę zwiększa realizm filmu a i efekty wypadają bardziej naturalnie. Również kapitalnie poprowadzony jest wątek z tak zwanym Reed Weed i tym jak ono powstaje :) Ale więcej zdradzać nie będę. Moim zdaniem jeden z najlepszych filmów tego roku, a już na pewno lata.

01.07.2005
19:27
smile
[96]

foxx [ lisek ]

ja ide za pol godziny do kina :), ile on trwa ?

01.07.2005
19:36
[97]

Dewey [ Konsul ]

nie całe 117 minut z napisami :)

01.07.2005
19:40
[98]

Kyahn [ Kibic ]

Film jest krótki, bez napisów, myślę że to będzie ok 90-100min...

02.07.2005
12:57
smile
[99]

Dagger [ Legend ]

Widzę że fanatyzm odnosi się również do kina :P
Rewelacyjny wątek - dzięki za poprawienie humoru.

02.07.2005
12:59
[100]

foxx [ lisek ]

Jest inny watek bez zbednych klotni i komentarzy jak by was to interesowalo :)

02.07.2005
13:15
[101]

Beaverus [ Bounty Hunter ]

Dewey - pisze sie zemsta Sithow
Shity to moze ty lubisz ogladac !

02.07.2005
13:17
[102]

Beaverus [ Bounty Hunter ]

i bardzo prosze o nie przekrecanie nazwy :)

02.07.2005
13:51
smile
[103]

Pejotl [ Senator ]

"Spielberg wymyslił również fajny patent na kręcenie sekwencji akcji, otóż w większoci ujęć wszystko co widzimy dzieje się gdzieś zza pleców Cruisa," - nooooo, zawsze się zastanawiałem kto wymyślił gry TPP a tu się okazuje że to Spielberg!!!!

10.07.2005
15:46
smile
[104]

Kaszalotomg [ Junior ]

Ożesz Kur*** ja niemoge... Co za D*E*B*I*L napisał tą recenzję... "NeoBerger", naprawde, c*i*o*t*a do potęgi.... Synek, czy ty wogole kiedykowliek widziałeś dobry film?? a może tylko w domu oglądasz Teletubisie?? Naprawde, Film był świetny, Tom Cruise zagrał bardzo dobrze, Filmowa Raichel była wprost niesamowita, jak na 10 letnie dziecko, zagrała lepiej niż niejeden Aktor. A Ty mi tu Pier**** że ten film to kicha i aktorzy też... Naprawde, kup sobie książke "Jestem debilem i nieznam się na filmach, co mam zrobić??" albo lepiej poprostu niezajmoj się działem filmów, dobrze ci razde....

10.07.2005
15:52
smile
[105]

viesiek [ big foot ]

a podobno o gustach się nie dyskutuje... O_o

10.07.2005
16:59
[106]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Kaszalotomg -> Po pierwsze, kazdy ma prawo odbierac film jak mu sie zywnie podoba. Po drugie, czemu obrazasz nie najwyzszych lotow epitetami zalozyciela watku? Po trzecie, skoro nie kojarzysz Bergera, to znaczy ze do wczoraj chodziles w pampersach. A to dziwne, bo do kin wpuszczaja na ten film od lat 15. Po czwarte kup lub wypozycz sobie ksiazke "Wojna Swiatow" H.G. Wellsa. Po piate zazyj jakis Nerwosol lub jesli nie mozesz zniesc innego punktu widzeni - Prozac. Po szoste, co ten obrazek ma wspolnego z tematem watku?

10.07.2005
17:01
[107]

ratman [ Konsul ]

ten film się nieźle zapowiada

10.07.2005
17:24
[108]

Vader [ Senator ]

Film ma niesamowity klimat. Po prostu niesamowity.
Gra aktorow: mizernie :

Ocena koncowa: 7/10

10.07.2005
18:01
smile
[109]

Kaszalotomg [ Junior ]

Hehe, nieno, spoko, ja tam tylko mowie ze Film mi się podobrał, nic do nikogo niemam, Ale niech mi niemowią ze był Zły, bo ZAPIE**** :D:D

(P.S. Ten Gif jest la jaj, taki test ;) )

13.07.2005
11:15
[110]

specjalista [ Generał ]

a morał z niego taki: kochajmy bakterie

14.07.2005
18:27
[111]

naughty_girl87 [ Pretorianin ]

miałam okazję obejrzeć film dopiero dziś, i muszę powiedzieć, że spodziewałam się czegoś więcej po Spielbergu.

efekty specjalne spoko, niektóre robią nawet wrażenie, podobała się mi także gra Rachel, uważam
że ta mała odegrała swoją rolę na prawdę dobrze, bo osobiście myśle że tak (lub podobnie) zachowałoby się 10-letnie dziecko w takiej sytaucji, szczególnie biorąc pod uwagę to że, autorzy scenariusza zrobili z niej chorowitego i troszeczkę histerycznego dzieciaka.

Ferrier i jego syn - kreacje takie sobie, Cruise mógł się bardziej postarać.

a co do reszty....
wg, w niektórych momentach totalny brak logiki, ostatecznie można ścierpieć tą teorie o maszynach leżących tyle w głębi ziemi, ale transport poprzez piorun??? śmierć dopiero po jakimś czasie?? i po co im ta krew???
dodatkowo denerwuje nieracjonalne zachowanie młodego Ferrier'a, och i jeszcze masa innych rzeczy, ale nie chce mi się już tyle pisać :)
ale najbardziej denerwujące są te przeskoki: długgggie rozpoczęcie, brak jakiegoś wyraźnego kulminacyjnego momentu, i nijakie zakończenie.

ogólnie, troszkę mi szkoda pieniędzy wydanych na bilet, może lepszym pomysłem byłoby jednak pójście na "Madagaskar" :D

14.07.2005
18:32
[112]

Azazell22 [ Generał ]

ja gdybym cofnał czas kazałbym aby inny reżyser wyreżyserował ten film np Cameroon bo Spielberg chyba już sie przeterminował

19.07.2005
22:23
smile
[113]

??? [ tomi_boss ]

juz wole takie zakonczenie niz odkrycie przez dzielnych amerykanow jakiejs niesamowitej broni tepiacej obcych oczywiscie w tle amerykanska flaga

a film bardzo dobry :)

19.07.2005
22:26
[114]

foxx [ lisek ]

ekhm... :P

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.