GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1402

29.06.2005
11:26
smile
[1]

tygrysek [ behemot ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1402

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

29.06.2005
11:27
smile
[2]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Furnasty?

29.06.2005
11:28
smile
[3]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Witam wsie Smoczydła...

Ma się jeszcze ten dryg w paluchach :P

29.06.2005
11:28
smile
[4]

tygrysek [ behemot ]

tadam!!
wygrałeś Gambicie jedną zawieszeczkę

29.06.2005
14:08
smile
[5]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kolejne pozdro z wakacji.
Dzisiaj mam imieniny. Finlandia się mrozi, drewno narąbane, kiełbachy, kurczaki i schaby na ognisko przygotowane - byleby do wieczora !
A Leszek od rana na rozgrzewkę...

29.06.2005
14:15
smile
[6]

tygrysek [ behemot ]

no tak, dziś świętego Piotra :)
wszystkiego najlepszego wakacjujący Piotrasq :)
żeby piwo zawsze było zmrożone a kobiety gorące i skąpo ubrane :)

no to po maluchu

29.06.2005
19:58
smile
[7]

Puynny [ Generał ]

Dobry :)

Piotrasq: no to masz tu chaszcza od nas z okazji Twoich imienin :) (fota robiona dzisiaj na spacerku)

29.06.2005
21:58
[8]

AQA [ Pani Jeziora ]

Popędziłam Puynnego od komputerka (przez chwilę zagryzał zęby w złości i coś tam złożeczył, ale za moment odkrył nowy przedmiot zainteresowania: w jego ekwipunku znalazła się puszka tysia:)

Chcę powiedzieć, że nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Tak, sama żałuję :)

29.06.2005
22:29
smile
[9]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie bedziemy złożeczyć :-P

29.06.2005
22:31
smile
[10]

AQA [ Pani Jeziora ]

STrzyKawki ---> "szczegUł " :P

30.06.2005
01:18
smile
[11]

Deser [ neurodeser ]

No, no... pięknie było :)
Kolorowy odlot na Paragwaj

30.06.2005
08:22
smile
[12]

Deser [ neurodeser ]

Coś się stało że otwieram ? Dobry Smoki :)
Dziś czuję się nieco dziwnie... i nawet tak nie sushi... do przodu.

30.06.2005
08:26
smile
[13]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ja zgubilem klucze :-))

30.06.2005
09:35
smile
[14]

Deser [ neurodeser ]

Reszta chyba w lesie czarnym i gęstym poginęła lub wpadła na lotne oddziały piątku :)

Jak mi się chce spać i nic nie robić... eeech... a tu ślusarza jeszcze wołać trzeba :)

30.06.2005
09:53
[15]

tygrysek [ behemot ]

wreszcie się wyspałem
11 godzin snu i jestem szczęśliwy, bo wyspany :)

wczoraj nie paliłem ćmików a wieczorem sobie zapaliłem fajeczkę i pykałem cały wieczór. chyba się starzeję przez tą fajkę :)

30.06.2005
11:34
[16]

tygrysek [ behemot ]

sezon ogórkowy?
wszyscy pracują?
Piotrasq pije i odpoczywa jedyny szczęśliwy

30.06.2005
15:32
[17]

tygrysek [ behemot ]

zaczynam się martwić zainstniałą sytuacją

30.06.2005
16:19
smile
[18]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No niestety. Ja mialem w pracy urwanie dupy... :-D

30.06.2005
16:39
smile
[19]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

żeby się zgłosić na konferencję zazwyczaj należy wypełnić formularz zgłoszeniowy. czasami jest dostępny na wuwie, czasami pewne dokumenty trzeba od organizatora otrzymać. ale to dopiero początek - potem następuje bardzo trudny - przekraczający możliwości intelektualne większości - proces wypełniania takiego kwestionariusza i odesłania pod prawidłowy adres.
i szlak mnie ciężki w powietrzu trafia, jak się muszę użerać z bandą idiotów, którzy wybierają się na poważną konferencję, a nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem kilkudziesięciu słów i się do nich zastosować... :/ zdarzyło mi się nawet zamiast wypełnionego pliku otrzymać link do szablonu umieszczonego na firmowej stronie, co gorsza niejeden raz...
dziś jeden geniusz przysłał dwa nazwiska potencjalnych uczestników wraz z numerami tel. komórkowych. sms-em mam im dokumenty wysłać??

nie wiem czy mi dużo lepiej, ale ponarzekałam sobie, więc chociaż trochę pary zeszło...

30.06.2005
17:44
smile
[20]

tygrysek [ behemot ]

meghan, to dlaczego dla buraków robisz szkolenia? :)
szkolenia buraków na zupę buraczkową?

30.06.2005
19:09
smile
[21]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dobrze nie było, fakt. Tygrys zaczął gadać sam do siebie :-D

Meghan - Potraktuj to jako rodzaj wstępnej selekcji, o ile rzeczywiście konferencja ma być poważna :-D

30.06.2005
20:09
[22]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

Klaniam sie wszystkim :)

Tygrysku - :* :D

01.07.2005
00:10
smile
[23]

Deser [ neurodeser ]

Ostrzeliwuję się :) ależ artefaktów będzie.

01.07.2005
06:16
smile
[24]

AQA [ Pani Jeziora ]

Czołgiem :)

Czyżby poniedziałek ?? Nieee ! To piątek :)

A ja mam "urwanie dupy w pracy" (jak to zgrabnie określił rothon:) już drugi tydzień :)

01.07.2005
07:05
smile
[25]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A ja chyba mam dzisiaj luzik. Tak mi sie zdaje. Mam jedna zapowiadziana nasiadowke, w dodatku lajtowa, bo w sumie wszystko juz wiadomo, ale paru bucow chce sie kawy ozlopac darmo, wiec zwolali hehehehe

01.07.2005
07:16
smile
[26]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Może cierpią na brak przyjaciól :-]

01.07.2005
07:19
smile
[27]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mozliwe. Wygladaja zreszta tak. W dziecinstwie matki musialy przywieszac im kosci do szyi, zeby sie psy z nimi chcialy bawic :-D

01.07.2005
08:25
smile
[28]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)

Dopadł mnie taki zew piątku i potrzeba wakacji, że zaspałem :) Byłem rano święcie przekonany, że nie muszę do roboty, a tu lipa :)))
No to w wir obowiązków *nurkuje w papierach*

01.07.2005
10:10
smile
[29]

tygrysek [ behemot ]

ja brzoza, ja brzoza
wisła! jak mnie słyszysz?


bry Smokowcy
bry arthemide :)

01.07.2005
10:40
[30]

tygrysek [ behemot ]

pograłem sobie przez kilka godzin w gothic'a i muszę powiedzieć, że to dziwna gra. troszkę ciekawa ale męczy z góry liniowo kierujący się scenariusz. w sumie to dopiero początek gry, więc później opiszę swoje wrażenia.

01.07.2005
11:57
[31]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek ---> Jak to liniowo?? I czemu męczy? Ja nie miałam wrażenia prowadzenia za rękę, sama się pchałam potworom pod zęby...

Kawek, tygrysek ---> To nie jakieś tam szkolenie, to Duża Międzynarodowa Konferencja ;) Różne ministrice i profesory ze wszystkich stron świata przyprawią mnie w najbliższym czasie o siwe włosy i jeszcze więcej nerwowych odruchów.
Kiedyś może pokuszę się o jakieś pseudo-socjologiczne podsumowanie, na bieżąco mogę tylko powiedzieć, że niezmiennie potwierdza się, iż najwięcej słomy w butach mają politycy (politykierzy?) i asystentki prezesów i dyrektorów dużych firm.

01.07.2005
18:16
smile
[32]

Deser [ neurodeser ]

i jessst :) my precious.... urlop :P (za kilka dni napisze coś odwrotnego :)))
Do tego czasu pozostaje sie dobrze bawić :)

01.07.2005
18:59
[33]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

Czolem i kolanem!

@ Deser ja za tydzien bede rozkoszowac sie 3 tygodniowym urlopem :D Poki co weekend sie zaczal.

@ Tygrys polecam zamien linie na ekierke, bedzie katowo :) (kontowo)

01.07.2005
20:10
smile
[34]

Deser [ neurodeser ]

arthemide - 3 tygodnie... no już zazdroszczę... kurcze,a miało byc tak pięknie ;)

01.07.2005
23:46
smile
[35]

AQA [ Pani Jeziora ]

Czeee :) Piątek jeszcze ?

Swoją drogą równo się ten "piątek" rothonowy (?) przyjął :)))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-01 23:45:45]

02.07.2005
20:31
[36]

AQA [ Pani Jeziora ]

Grille, urlopy i inne imprezy, a Karczma pusta :) Szok, proszę państwa, szok :)

02.07.2005
21:19
smile
[37]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Fakt faktem, że - wskutek pewnego zbiegu okoliczności - ludziki maja teraz mniej czasu i nie pisują ... <idzie do centrum miasta na piwo>

02.07.2005
21:21
[38]

AQA [ Pani Jeziora ]

Heh, miłej zabawy wobec tego :)

02.07.2005
21:26
smile
[39]

Deser [ neurodeser ]

Ja tam jestem :) Nie muszę iść po piwo bo mam :)

Nie bedzie mnie jutro bo idę na jubileusz Leszka Janerki :) Z wrodzoną mu przewrotnością nazwał to "65 - lecie występów estradowych" :)
Niezły tydzień, po Armii, Hurcie i Transglobal Underground (oj, czuję jeszcze w kościach te tańce) teraz Lech :)

no to ide postraszyć w Guild Wars :)

02.07.2005
21:28
smile
[40]

AQA [ Pani Jeziora ]

Deser ---> bo w życiu chodzi o dobre zaopatrzenie :)) W siły, w pomysły i w piwo :))

02.07.2005
21:29
smile
[41]

Deser [ neurodeser ]

AQA - a zawsze mi się wydawało, że w życiu chodzi o dotrwanie do końca ;)

02.07.2005
21:35
smile
[42]

AQA [ Pani Jeziora ]

...w siłach, w pomysłach i w piwie :)

02.07.2005
21:43
smile
[43]

Deser [ neurodeser ]

też racja :)

02.07.2005
21:53
[44]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Deser ---> Do końca to każdy dotrwa, pytanie tylko w jakim stanie :D

02.07.2005
22:02
smile
[45]

AQA [ Pani Jeziora ]

Życiowy wieczór

Mam pomysł na pięć
I siły i chęć.
Co z tego ?
Zwykle nie dopijam czwartego :)

02.07.2005
23:23
smile
[46]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Hejo ;-)

Ja zaglądam czasem ale siedzę cichutko w kąciku i odpoczywam ;-)

02.07.2005
23:25
smile
[47]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

W dziecinstwie matki musialy przywieszac im kosci do szyi, zeby sie psy z nimi chcialy

hehehe ja znam wersję o kiełbaskach na uszach ;-)))

03.07.2005
01:17
smile
[48]

Deser [ neurodeser ]

Meghan - w moim przypadku będzie to stan rozrywkowy :) Jak to miał w zwyczaju kumpel z kapeli powtarzać... "to nie Opole, to underground" :D

03.07.2005
02:06
smile
[49]

AliSS [ Chorąży ]

Bry Smoki :)
Piotrasq wszystkiego naj... i żeby Ci się dzieci tramwaju nie czepiały ;) Z małym opoźnieniem, ale szczerze życzę. Mam nadzieję, że dżampreza ymynynowa była udana.
Qrde wszyscy się koncertują i urlopują a ja muszę na jedno i drugie jeszcze poczekać. Nic to. Przynajmniej domowników jutro (ups! to juz dziś) wyekspediuję na wakacje i będę miała trochę spokoju :)

Tiger -> Buty w góry to podstawa. I nic się nie martw, że Ci będzie w nich gorąco (a muszą być wygodne, pełne i najlepiej za kostkę). Czekolada też się przyda, chociaż ja czasem zamiast niej "używałam" tzw. cukierków "lodowych". Poza tym jakiś sztormiaczek i bardzo przydatna jest koszula flanelowa (jakby się chłodno zrobiło). Hm... to chyba najważniejsze rzeczy... Jesli mi się jeszcze coś przypomni to dam znać...
Chyba, że już sobie pojechałeś...

03.07.2005
03:35
smile
[50]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Na TVN Turbo jeżdżą wspaniałymi samochodami, na Polsacie piekne pary uprawiają seks, czy jak to co robia się nazywa. Zazdroszcząc jednym i drugim uposazenia oraz wyposażenia idę spać ... ;-)


List do siebie

Żadnych strat
można dalej grać
szukać słów
z byle czego się
spowiadać
rozdzieranie szat
śmieszne tak
zanim znów poukłada się nam
poukłada

Ludzie są jacy są
tyle wiem
trochę dobrzy, trochę źli
trochę syci, trochę biedni
pewni, że i Ty,
kiedy zbudzi Cię krzyk,
zaryglujesz drzwi,
gdy już będziesz miał co przegrać

Byle wino i chleb, byle nogi Cię niosły
wspaniale tak
zimą kupi się dom, potem sprzeda na wiosnę
za grosze dwa
jeszcze rok, potem wszystko się samo odmieni
obudzisz się
taki jasny, że oczy zabolą od bieli,
że oczy zabolą od bieli

No i jak się ma
Twoja godność osobista?
Co obchodzi Cię?
Kogo Ty obchodzisz?
Co z daleka wielkie tak, zwykle śmieszy z bliska,
może lepiej więc
nie podchodzić.
Kończę już.
Odwiedź mnie, kiedy chcesz.
Niech nie zrazi Cię tych parę słów.
W razie czego wiesz, gdzie chowam klucz,
zanim Cię
jakieś małe piwo zwali z nóg,
jakieś małe piwo zwali z nóg,
małe piwo zwali z nóg

Byle wino i chleb, byle nogi Cię niosły
wspaniale tak
zimą kupi się dom, potem sprzeda na wiosnę
za grosze dwa
jeszcze rok, potem wszystko się samo odmieni
obudzisz się
taki jasny, że oczy zabolą od bieli,
że oczy zabolą od bieli

Byle wino i chleb, byle nogi Cię niosły
wspaniale tak!
zimą kupi się dom, potem sprzeda na wiosnę
za grosze dwa!
jeszcze rok, potem wszystko się samo odmieni
obudzisz się!
taki jasny, że oczy zabolą od bieli,
że oczy zabolą od bieli
że oczy zabolą od bieli
że oczy zabolą od bieli

P.B.

03.07.2005
03:57
smile
[51]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Czy nie zapomniałem powiedziedzieć, że was kocam?

03.07.2005
08:48
smile
[52]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Zapomniales! :-D

Uwaga! Czy sa w knajpie hardłejrowcy? Jezeli sa, to musze ich poprosic o pomoc. Otoz problem wyglada tak: mam w plycie podpiete karty nastepujace - sieciowa, graficzna i... i koniec :-) Ostatnio stawialem system od nowa (wlasciwie nie stawialem od podstaw, tylko naprawialem istniejaca instalacje) i po tym zabiegu, po kazdym uruchomieniu, winda sygnalizuje mi wykrycie 2 nowych urzadzen. Nastepnie nie potrafi im przypisac sterownikow i na [anuluj] sie konczy. Na [Anuluj] bo nie wiem, jakie stery zapodac, poniewaz system nie podaje co tak naprawde znalazl. Troche mnie to wku... ten... denerwuje, wiec pytam - jak ustalic, co za urzadzenie winda lokalizuje? Szczegolnie, ze nic nie mam nic, a system cos tam widzi :-D

Aaaa, uwaga, mam podpiete na stale dwa kable do portow USB. Kabel do aparatu i kabel do pendrajwa. Z obu urzadzen juz korzystalem na nowej instalacji. Chodza, jesc nie wolajom. A pytanie o nowe urzadzenia pojawiaja sie wciaz...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-03 09:04:28]

03.07.2005
11:28
[53]

bad dream [ Pretorianin ]

rothon w zakładce system musisz miec zaznaczone wykrzyknikiem to o co sie burzy

03.07.2005
11:29
[54]

bad dream [ Pretorianin ]

tfu w menadzerze urzadzen oczywiscie :)

03.07.2005
12:06
smile
[55]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jusz paczsze! Obacym :-)
Haaaaaa, ale ja glupi. Od razu trzeba tak bylo. Wywalilem glupoty i po klopocie. Dziekuje bad dream za ocucenie mnie! Pszenne piwko stawiam w nagrode!

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-03 12:07:34]

03.07.2005
12:26
smile
[56]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dupa. Dalej to samo. Ale juz wiem w czym szukac. Piwo wciaz stoi!

03.07.2005
12:30
[57]

bad dream [ Pretorianin ]

musialy zostac jakies smieci po poprzedniej wersji,i chyba niestety nie ma na to ratunku,tez juz tak mialem kilka razy.mozesz ewentualnie sciagnac jakis programik do czyszczenia rejestru,moze to cos pomoze.
a o piwku bede pamietal:)

03.07.2005
12:37
smile
[58]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Spoks! Starczy, ze obaczylem info, ze to jakis monitor graficzny, czy cóś... Wiedziawszy czego szukac poradzilem sobie szypciutko! Piwo i tak Ci sie nalezy! :-) Bo wszystko juz w porzadku najlepszym! Oj, czlowiek czym starszy, tym jest mniej sprytniejszy... uffff :-D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-03 12:42:36]

03.07.2005
12:52
[59]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

rothon - jezeli nadal wola ze ma jakies nowe urzadzenia to w menadzeze urzaden zdeaktywuj je. Powinno zadzialac. Polecam Regcleaner do czyszczenia rejestru, ale tym nie zlikwidujesz obecnosci wirtualnych urzadzen.

W jakiej grupie urzadzen masz zolte znaki zapytania? Moze faktycznie powinienes zrobic update driverow do tych urzadzen. Czesto jest tak, ze one dzialaja ale z ograniczeniami. Jak juz piszesz jesc nie wolaja i dobrze sie sprawuja, a pewnego dnia stwierdzisz, ze jakas funkcja nie dziala.

03.07.2005
12:59
smile
[60]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Juz wszystko gra. Dzieki za pomoc dreamowi i arthemide!

Ps.
Do czyszczenia rejestru uzywam: Microsoftowego RegCleanera, jv16 Power Tools w pelnej wersji
komercyjnej, Reg Clean Experta firmy iExpert Software w pelnej wersji komecyjnej oraz finskiego Reg Cleanera autorstwa Jouni Vuorio. Moj rejestr to definicja czystego rejestru! Nie znajdzie tam wpisu nawet po dawnym pobycie pliku w katalogu z golymi babami! :-D

03.07.2005
13:02
smile
[61]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

Grunt to radzenie sobie z problemami :)
Widze rothon masz pelen serwis czyszczacy :) I tak trzymac! :)

03.07.2005
13:37
smile
[62]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A tak bajdełej, to wlasnie slucham sobie Turnaua, z plyty "Cafe Sułtan". Z tekstami Przybory. I jest piosenka taka:
*nuci*
W kawiarence "Sułtan",
przed panią, rurza rzułta!..."

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-03 13:44:20]

04.07.2005
06:31
smile
[63]

AQA [ Pani Jeziora ]

Jaki miły piątkowy poranek...

04.07.2005
07:26
smile
[64]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dokladnie! Jeszcze tylko kilka chwil i mamy weekend! :-D

Musze sie do czegos przyznac. Ania zostaje u mnie maksymalnie do konca przyszlego tygodnia. Dostala propozycje nie do odrzucenia. Niestety, nie wytrzymalem. Nie dlabym dluzej rady :-)

04.07.2005
07:53
smile
[65]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A za dwa tygodnie napiszesz, że jest nudno w robocie i tęsknisz :-D

04.07.2005
08:03
smile
[66]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TrzyKawki--> Nie, nie, nieee... Ta niedorajda przestala byc smieszna :-)

04.07.2005
08:21
smile
[67]

Lechiander [ Wardancer ]

Hej!

04.07.2005
09:51
smile
[68]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A co tak zacichli, aaaa? ;-)

To ja opowiem zdarzenie. Z serii 'opowiesci wesolego ekonoma'. Jade sobie autobusem i czytam moja ulubiona gazete 'Controlling i rachunkowosc zarzadcza'. Artykul pt. 'Audyt strategiczny w projekcie wdrozenia Balanced Scorecard'. Taki arytykul z tabelkami, cyferkami, schematami... A ludziska w autobusie patrza sie na mnie jak na kosmite. Dziwne... :-))

04.07.2005
10:39
smile
[69]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :) w ten piątkowy, wakacyjny poranek :)

Opowieści urlopowe cześć I.
Koncert Leszka Janerki na drugim końcu wrocka w niedziele. Jadę przez całe miasto tramłajem. Oj dawno tego nie robiłem więc wyślepiam sie przez szyby. Zęby szczerzę patrząc na piękny, kosmicznie rozkopany krajobraz. Ogólnie jest wesoło (a co :))) i nawet jakies puszki mam w plecaku bo to w końcu piknik będzie. Po godzinie jazdy dotarłem. Impreza na terenach zielonych. Ludziska nawet grile poprzywozili :) Smażą wokół kiełbachy, kilka sklepików osiedlowych opustoszonych z piwa juz zostało. Na scenie prezentuje się jakiś lokalny band, który chyba sypiał z płytami Primusa pod poduszką. Nudza za długo (wcześniejsze osiedlowe bendy jakoś mi umknęły). Całe szczęście spotykam zmotoryzowanych znajomych więc nocny powrót do domu załatwiony :)
Tak sobie siedzimy czekając i gawędzac o starych czasach (bo zawsze były lepsze ;)
No i montuje się Lechu. Sprzęt dostarczony przez organizatorów pasuje do tytułu koncertu czyli - 65 lecie twórczosci artystycznej - bo rzęzi potwornie. Lech sie wkurza, a te ustrojstwa burczą.
Walcza z tym niemal godzinę (Lechu wypala pół paczki fajek - a nie palił :D ) W końcu robi sie późno więc postanawiają zacząć. Grają na początek kawałek z płytki Fiu Fiu... potem następny i...
sruuu.... aparatura poszła :DDD
No i tak się to skończyło :) Wysłuchałem sobie półtora kawałka i był to najkrótszy koncert Janerki na jakim byłem :D
Skończyłem w Tawernie :)))

TrzyKawki - jest zaproszonko do Tawerny na kulinarny wtorek :) To taka zoganizowana akcja :D

04.07.2005
10:45
[70]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Jak Ci idzie NwN?
Też sobie od nowa załupałem, Conanem The Barbarianem. :-)

04.07.2005
10:55
smile
[71]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander--> Powoli. Stukam w podstawke i jestem w koncowce III aktu. Ale nie mam za wiele czasu na granie, a i chceci jakby ostatnio mnie opuscily, wiec w sumie wychodzi ze 2 godziny lupania tygodniowo. Do zimy skoncze :-))

04.07.2005
10:56
smile
[72]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Deser - Kulinarny wtorek? To znaczy że będziemy wracać ugotowani? :-D A skoro już o "Tawernie" mowa, to puściłem sobie przed chwilą Garou "La belle", czy jakos tam ... i przypomniała mi się tamta stara ... i puszczająca to Danusia ... ech ... stare czasy ... masz rację - były lepsze :-D

04.07.2005
10:58
smile
[73]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Deser--> W jednym bezwzglednie musze Ci przyznac racje. Dziwna sprawa, ale faktycznie tak sie jakos porobilo, ze stare czasy zawsze sa lepsze :-))

04.07.2005
11:23
smile
[74]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Life can kill you, it´s written on ya
but who is writin´ - strucked by lightning
pop - you gone changed, who planned it
what planet? I taught I had it, damn it
amazing craze lost in a speedchase
my mind is a blur, foxy ladies fake like the fur
words occur, reporters need more germs for terms
to sell well and excellence is just an expense
for what it´s worth, it makes no sense
living a lie under magnifying lens
it gets intense, so you promise yourself
not to hate it but fade it - cos´ it really could be devastated
re-evaluated, it´s a game and you play it
you can say what you will but it always will be speculated
turned around so the truths not found
instead of your story - it´s a new compound

you got to live your life
you got to learn to live
you got to live your life
you got to learn to give
that is how the story goes

spill your guts out, heard you talking bout
the way we changed cos´ we got some money now
burning bridges, f**kin' bitches
so much snii.. that my nose is uplifted
rumours going around talk of the whole town
strange peeps comin' up - you better slowdown
it gets weird, so watch yourself
evil lurks with in, it might take your health
I've seen men twice as tough come and go
no hard shoulder, just the elbow
the mental state of slave,
camouflaged in a gansta teenage behave
hold it, wait - no need to go that route, doubt
what you on about, singing blues on a crossroads
get it together, it's all in your mind
live the life and you will find

04.07.2005
20:50
smile
[75]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

K**** MAć !!!!

To tak w skrócie...

05.07.2005
03:44
[76]

Deser [ neurodeser ]

Okolica zrobiła sie zdecydowanie spustoszona.

05.07.2005
03:46
smile
[77]

Deser [ neurodeser ]

Jednak po udanej wyprawie przyszedł czas na tańce :) Ekipa z Gola podczas finału przygody ;)

05.07.2005
04:02
smile
[78]

@[email protected] [ Generał ]

co to za gra?? jeszcze jej nie widzialem

05.07.2005
06:07
smile
[79]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry :)

Pięęęękny poranek. Ptaszki śpiewają, słoneczko świeci, luz na ulicach. I do tego, jutro sobota :)

05.07.2005
07:19
smile
[80]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czy ktos z Panstwa przypomina sobie absurdalne dialogi z "Rozmow przy wycinaniu lasu" Tyma? Oto dzis idac do pracy uslyszalem cos podobnego.
Babcia - Popatrz pan, na zachodzie (tu wskazuje reka kierunek rowno poludniowy) to wciaz pada i pada. A u nas... Nic.
Facet podobny zupelnie do nikogo - No widzisz pani! A na poludniu (tu wskazuje ten sam kierunek co babcia), w Krakowie, czy w Grecji, to nie padalo od kwietnia!
Babcia - Taaaaaak, taaaak...

Witam wszystkich! :-))

05.07.2005
09:05
smile
[81]

TrzyKawki [ smok trojański ]

"Summeeeeeeeeeeeeeertime, time, time, time ...
Child, the living's easy."

05.07.2005
12:07
smile
[82]

@[email protected] [ Generał ]

DESER CO TO ZA GIERA CO ZAPODALES SS ??

05.07.2005
12:15
smile
[83]

Lechiander [ Wardancer ]

Giulde Wars, czy jakoś tak. :-)

05.07.2005
12:16
smile
[84]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dokladnie. To Guild Wars. Taki mesiw :-)

05.07.2005
12:34
smile
[85]

Gambit [ le Diable Blanc ]

@[email protected] --> Guild Wars

05.07.2005
12:35
smile
[86]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

*nuci*
Ostatni oddech słońca przynosi wiatr
Pod złotą łunę, pod świata płonący dach
Znad Rzeki Wspomnień obraz unosi się
Hanka Bielicka śladami Stasia i Nel!

Buehehehehehehe

05.07.2005
14:21
smile
[87]

@[email protected] [ Generał ]

dzieki :) musze kupic w sklepie czy mozna sciagnac z neta (czyt. MMORPG) i grac ??

05.07.2005
14:22
[88]

Lechiander [ Wardancer ]

Można kupić w necie. :-)

Jak mi się nie chce siedzieć w tej robocie... Normalnie zmęczony jestem...

05.07.2005
14:35
[89]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kurna, a jak mnie... Duchota taka, ze oddycham olowiem. Goraco tak, ze jak mnie dopada powiew z wentylatora, to palona skora odpada platami. A tu jeszcze z godzine...

@[email protected]> To gra bez abonamentu. Placisz za podstawke, a potem czeszesz bez oplat. Watpie, zeby latwo bylo na necie znalezc aktywny klucz.

05.07.2005
15:04
[90]

Lechiander [ Wardancer ]

Taaaa, ten gorąc, ścierwa róznego rodzaju latające, "kochana" rodzinka...
"jest super, jest super..."

06.07.2005
06:16
[91]

AQA [ Pani Jeziora ]

Karmi tu ktoś Ósmego ?

06.07.2005
07:12
smile
[92]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A cholera wie :-))

06.07.2005
08:36
smile
[93]

Lechiander [ Wardancer ]

I co teraz?

06.07.2005
08:49
smile
[94]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

A teraz przyjdzie ryba i Was pozdrowi ;-)

*weszła ryba*

hej smoki ! ;-)

*pomachała rączką i już jej nie ma *

06.07.2005
08:51
smile
[95]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Juz myslalem, ze przyjdzie ryba i nas zje :-))

06.07.2005
08:51
smile
[96]

Lechiander [ Wardancer ]

Ósmy lubi ryby?

06.07.2005
09:18
smile
[97]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jak go znam, to wszystko lubi. Lubi jablko i marchewke i herbatke na rozgrzewke...

No, dzis chlodniej, nawet wysiedziec sie da. Szkoda tylko, ze mi sie nic nie chce, a jednoczesnie okropnie mi sie nudzi :-)

06.07.2005
10:52
smile
[98]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Oj rothon, rothon, zapomniało się bajek z dzieciństwa - zje nas niedźwiedź, ten stary, jak tylko się obudzi :)

06.07.2005
12:21
smile
[99]

AQA [ Pani Jeziora ]

No nie wiem, jak z tym Ósmym będzie. Wczoraj był nawet ze skargą w telewizji. Wściekły był nieźle i powyżerał ludzi z jakiegoś statku kosmicznego :))

06.07.2005
12:53
smile
[100]

Lechiander [ Wardancer ]

Ja mu się wcale nie dziwię! :-)

06.07.2005
15:07
smile
[101]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

rothon--> A gdzie tam ! Ja ostatnio jadam jak ptaszek, gdzie ja bym takie smoczyska pomieściła ??
A jeszcze w zależności od tego , na którego trafię, to by mnie się alkoholem czkało prosto w twarz klientkom ;-))

Od piątku nareszcie rusza mój sklepik !

06.07.2005
15:35
smile
[102]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Siemaneczko smoki i smoczyce !

Spiesze z krotka relacja z sobotniego koncertu w parku zwanym Hyde. Otoz tak sobie mysle ze sporo poczekam na nastepna okazje do uczestniczenia w tak ogromnej masowej imprezie. Byl to moj debiut i po raz pierwszy widzialem tak niezmierzone rzesze ludzi, setki tysiecy, wielki strumien ludzkich postaci plynacy i rozlewajacy sie szeroka na setki metrow fala, tak mysle mozna by okresli to co sie dzialo w okolicach Hyde Parku i przed scena zarowna glowna jak i przed ogromnymi screenami rozstawionych po parku. Przyznam sie szczerze ze wiekszosc koncertu spedzilem w pozycji horyzontalnej z uwagi na wrodzone lenistwo i dekadencka nature ;) a takze z powodow czysto praktycznych albowiem zeszlo nam na tym koncercie w sumie 11 godzin hehehehehe :D:D Po raz pierwszy tez mialem do czynienia z taka obsada koncertu a bylo w czym wybierac. Osobiscie czekalem na Pink Floyd i kiedy wydawalo sie ze zaraz zniose WIELKIE JAJO to uslyszalem Wish You a here....wszyscy w zasiegu mojego wzroku az po horyzont :D bawili sie doskonale i nie widzialem zadnych zadym, spontaniczne proby przedarcia sie przez wielki stalowy plot nagradzane byly owacjami ale natychmiast wylapywano odwaznych. Koncert byl gigantyczny i pozostawil gigantyczne wspomnienia. Sting jak zawsze DOSKONALY, Madonna ta to ma power i jaja wieksze niz niejeden robotnik budowlany, szkoda ze nie bylo Faithless ale nie mozna miec wszystkiego, U2 jakos bez przekonania (MOIM ZDANIEM) bardziej podobala mi sie Mariah Carey, podobala mi sie tym bardziej, ze jakies wesole fanki owej wokalistki, (prawdopodobnie z Brazylii) prawie porwaly na sobie garderobe kiedy ta tylko dala glos. Cholera bylo tych wykonawcow od cholery i troche, wiec wybaczcie ze nie wszystkich pomne tym bardziej, ze zdrowo sie.......lilismy ;) Impreza z rozmachem KOSMICZNYM, ale osobiscie wole ciasne kluby i niekoniecznie od razu piedziescieciu pieciu artystow w ciagu jednego koncertu.

Ot co.

06.07.2005
19:27
smile
[103]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kurce, ale mam dzis szczescie. Co napisze fajnego posta to mnie wytna :-D
Ale w sumie to sie nie dziwie ciachajacym. Dowcip jest... obrazoburczy. Troche :-))

06.07.2005
23:21
[104]

Lechiander [ Wardancer ]

A mi się nie chce pisać... Tak czytam to forum, czytam... czytam... i mi sie odechciewa... Nawet jak mam całego posta wysmażonego, to potrafie go skasować...

07.07.2005
05:47
smile
[105]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander, znam to. Ale co tu kryc, na golu na palcach mozna zliczyc takich, ktorzy potrafia cos napisac a przede wszystkim zrozumiec co sie do nich napisalo. To bylo kiedys fajne forum, a teraz sami gimnazjalisci i pierdolnieci licealisci w okularach. Czasem dla urozmaicenia szajbnieci gornicy lub studenciaki ruroznawstwa. Wszyscy w kolo to samo: jak nagrac emule?, jak uszczypac dwunache?, napiszcie mi z polskiego i gdzie som sejwy do duma? No i poliiiiityyyka z elementami ekonomii. Popisy erudycji, wiedzy i geniuszu golowej awangardy :-D
Juz mi sie nawet z tego nie chce smiac :-))
Dzien dobry! Dzisiaj piatek!!! *?*

07.07.2005
06:19
smile
[106]

AQA [ Pani Jeziora ]

Ano dzień dobry w piątek :)

rothon ---> oj krytyka i krytyka - powinni Ci za to płacić :))) A na poważnie: GOL się rozrósł, to i "juzerów" przybyło. Różnych. I tłok się zrobił. To tak, jak z taką jedną knajpą w rodzinnym mieście Puynnego. Kiedyś było to małe, przytulne, bluesowo-jazzowe miejsce, gdzie zbierali się sami znajomi i czuli się jak u siebie. Potem właściciel (jeden z tych znajomych właśnie:) uznał, że musi zacząć zarabiać na tym, co robi. I rozbudował knajpę, rozreklamował. Skutek tego taki, że pełno tam teraz "szyitów", łysoli, wytapetowanych panienek i innych dziwnych ludków. Nawet dyskoteki są :).

Łolaboga. Właśnie nad budynkiem przeleciało całe stado jakichś ptaszysk i jeden z nich zrobił kupę na moje auto. Jak go złapię, to skrzydełka z korpusiku i nogi z dupki powyrywam :)

07.07.2005
06:31
smile
[107]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nono! Ptaszyska, to ty zostaw w spokoju.

Piszesz o zwiększonej ilości użytkowników jako takich, bo portal jest bardziej rozreklamowany. Zgoda. Ale wydaje mi się, że generalnie dotyczy to całego internetu. Komp w domu był jeszcze kilka lat temu sprzętem luksusowym, a już łącze internetowe posiadał bardzo niewielki odsetek społeczeństwa. Do tego w pewnym, określonym przedziale wiekowym i mozliwościach umysłowych. Zaczynaliście tu pisać będąc swoistą elitą ;-) Teraz nie jest to już niczym niezwykłym. I stąd przybyło wszędzie ludzi o bardzo miernym czasem poziomie lub po prostu bardzo, bardzo młodych.

A tak poza tym - Witam :-)))

07.07.2005
07:00
smile
[108]

Puynny [ Generał ]

Bo my jeszcze książki czytaliśmy, porządne filmy oglądaliśmy i za małego bawiliśmy się plastikową PRL-owską zabawką (bo innych nie bylo) a teraźniejsza młodzież czyta blogi, ogląda mangi i bawiła się klockami lego.

Dzień dobry Smoky :)

07.07.2005
07:19
smile
[109]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dobra, ale w tamtych czasach tez nie brakowało dzieciaków, których zakres zainteresowań był krańcowo różny od mojego. Tyle tylko, że ani ich rówieśnicy, ani osoby dorosłe nie były zmuszone do obcowania z ich wypocinami ( o ile nie należały do grona naczycielskiego). A nawet jeśli teraz przeważająca część młodziaków siedzi za kompem zamiast grać kapslami w wyścigi, brać scyzoryki i grac w pikuty, czy po prostu urwać się nad rzekę, bądź pochuliganić na osiedlu ( o rozrywkach wyższego rzedu nie wspomnę), to kluczowym problemem jest tu d o s t ę p n o ś ć .

Wiem!!! Mam hasła na najbliższą kampanie wyborczą!! Używanie komputera to śmierć inteligencji i indywidualności!! Korzystanie z internetu zabronione do lat 18!!! Stale łącze od 25 lat!!! :-]]]

07.07.2005
07:26
smile
[110]

Tofu [ Zrzędołak ]

TrzyKawki - mój głos masz zapewniony. Nawet do Tokyo do ambasady pojadę głosować jak będzie trzeba :)

07.07.2005
07:28
smile
[111]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tez jestem za reglamantacja! W imie obrony mojego zdrowia psychicznego! Tak, jestem egoista, a co!? :-))

07.07.2005
07:29
smile
[112]

Puynny [ Generał ]

TrzyKawki: Właśnie o to chodzi, że w tamtych czasach nie było technologii dzisiejszej i ogólnodostępnego "ęternetu" :) Oczywiście, że byli ludzie o skrajnie różnych od moich zainteresowaniach, ale jak chcieli się czegoś dowiedzieć, to szli do biblioteki, a nie "syfili" na forach :)

I tak się to nie skończy i tak czekają już za drzwiami kolejne rzesze nowych, młodych internautów i tak będziemy musieli przebiegać oczami po ich bzdurnych lub nie topicach.
Na szczęście na razie jest jeszcze tak, że nie można sobie topica zasponsorować i zmuszać innych użytkowników do czytania "wypierdzin".


"Nie ma jutra, bez komputra"

07.07.2005
07:34
smile
[113]

TrzyKawki [ smok trojański ]

To kandyduję :-)

Swoją drogą ... <zastanawia się> ... co to do cholery są mangi ??? <zamyslony oidchodzi od komputera, przy którym spędził ostatnie 18 godzin, w roztargnieniu pogryzając kabel od słuchawek, potyka się o rozsypany i pokryty kilkumiesięcznym kurzem stos pudełek od gier, pada i zasypia>

07.07.2005
07:38
smile
[114]

Puynny [ Generał ]

Mangi to takie japońskie, różowe robaki z wielkimi szklanymi oczami (ponoć bardzo niesmaczne) :)

07.07.2005
07:39
smile
[115]

TrzyKawki [ smok trojański ]

< zachowując, wyuczony spać czujnie przez kolony-online oraz OGame, resztki percepcji rejestruje ostatnie słowa rothona i mówi przez sen >

Rothon - Nie! To nie egoizm (dyskusje na temat tego pojęcia zostawmy może na później ;-)), to przecież dla ich dobra !!!

07.07.2005
08:51
smile
[116]

AQA [ Pani Jeziora ]

Reglamentacja i moderacja podstawą naszego zdrowia psychicznego !

Drzewiej dzieciarnia całymi dniami wisiała na trzepaku grając w "ślepca", skakała "kolanka" w gumę, bazgrała chodniki kredą (ku "uciesze" dozorcy:). A jak już musiała w domu siedzieć, to powstawały dzieła sztuki z kolorowego papieru, a co ambitniejsi uczyli się karcianych sztuczek albo podstaw drapieżnego kapitalizmu grając w Monopol :). A teraz... podwórka puste, trzepaki służą już tylko do trzepania dywanów, dozorca nie ma co robić, a sprzedaż papieru kolorowego drastycznie spadła ... Nic, tylko się do trumny kłaść, a przed zamknięciem wieka zapłakać :)

07.07.2005
10:51
smile
[117]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Dobrze kombinujecie... Komputery na kartki a dostęp do internetu w systemie donosowo bonowym. Dziesięc donosow = 1 bon. 10 bonow = 1 miesiąc dostepu do netu.

Ps. Dobrze się czuję, tylko jest mi gorąco...

07.07.2005
11:23
smile
[118]

Puynny [ Generał ]

Cała prawda o metalowcach:

"Niskie basowe tony, połączone z niskimi odgłosami wywołanymi przez perkusję powodują szereg zmian w korze mózgowej oraz płynie rdzeniowo-kręgowym, który to odpowiedzialny jest za wydzielanie hormonów. Rezultatem jest rozregulowanie hormonów seksualnych, co powoduje impotencję oraz problemy z oddawaniem moczu. Obecnie trwają badania nad wpływem głosu wokalisty metalowego/rockowego na ciało słuchacza, dowiedziono już, że po pewnym czasie słuchający tego typu muzyki ma problemy z zachowaniem prawidłowej postawy ciała oraz (w szczególnych warunkach*) utratę kontroli nad układem wydalniczym."


jaaaaa cieeeee, normalnie leżysz pan i robisz pan pod siebie :)

07.07.2005
11:28
smile
[119]

Puynny [ Generał ]

A tak przy okazji, właśnie wróciłem z małym ze spacerku i przyplątała mi sie do głowy Kobranocka :) Nie moge się coś tego pozbyć :)

Piszę do Ciebie list z pola boju
Piszę do Ciebie po śmierci
Cztery minuty po chwili zgonu
Wybuchu przesyłam szmer Ci

Jeśli zobaczę Cię z tym żołnierzem
Naszej miłości nic nie ocali
Wszystko co piękne zadepcze układ
Bandy lizusow i mądrali

Pisze do Ciebie smutną piosenkę
Sam, sam nie wiem jak to robię
Przed chwilą, wlaśnie urwalo mi rekę
A moim kolegom urwało ręce obie

Jeśli zobaczę Cię z tym żołnierzem
Naszej miłości nic nie ocali
Wszystko co piękne zadepcze układ
Bandy lizusow i mądrali

Piszę do Ciebie chociaż nie mogę
Sam, sam nie wiem jak to robię
Przed chwilą, właśnie urwalo mi nogę
A moim kolegom urwało nogi obie

Jeśli zobaczę Cię z tym żołnierzem
Naszej miłości nic nie ocali
Wszystko co piękne zadepcze układ
Bandy lizusow i mądrali

Teraz mnie coś bierze na KSU :)

07.07.2005
11:33
smile
[120]

Puynny [ Generał ]

To nie jest FUN

Kanon: Jak tam w Londynie? żyjesz? Pierdolnik mocny? Trzymaj się!

07.07.2005
11:45
[121]

tygrysek [ behemot ]

witam Smoczyska

zdobyłem śnieżkę!! i powiem wam, że jestem zawiedzony nią. w sumie to zwykła górka usypana z kamyków i rozdeptana przez niemieckich emerytowanych turystów oraz czeskich krzykaczy. w górach jest świetnie i co najważniejsze jest pięknie, ale śnieżka nie jest wcale górą ...

07.07.2005
11:46
[122]

tygrysek [ behemot ]

tutaj można zobaczyć pepiczkową krainę ze szczytu

07.07.2005
11:49
smile
[123]

tygrysek [ behemot ]

polska strona zarośnięta budkami z piwem i niemieckimi turystami

07.07.2005
11:50
smile
[124]

tygrysek [ behemot ]

widok na samotnię ze śnieżki

07.07.2005
11:50
smile
[125]

Puynny [ Generał ]

Tigre: a czego się spodziewałeś? Himalajów? :)

Duża nie jest, bo Karkonosze to dosyć stare góry (starsze niż Tatry) i się wytarła (również od Krzyżaków i Pepików :) hyhyhyhyhy

Na Samotni byłeś?

07.07.2005
11:51
smile
[126]

Puynny [ Generał ]

Tigre: to chyba nie byłeś na Samotni, bo to co masz na fotce, to Strzecha Akademicka :P

07.07.2005
11:52
[127]

tygrysek [ behemot ]

można było nawet i śnieg zobaczyć :)
dobrze zmrożony, idealny do drinków

07.07.2005
11:54
[128]

tygrysek [ behemot ]

to moja pani źle mi powiedziała, że to samotnia. całkiem możliwe, że nie



najbardziej rozbawiło mnie to -->
kanalizacja na 1602 metrach nadpoziomem morza

07.07.2005
11:56
smile
[129]

tygrysek [ behemot ]

a tutaj znaleźliśmy łatwiejszą metodę na zdobywanie szczytów, bez przepychania się między turystami

fotograficznie :)

pozdrawiam z poznańskich nizin i nigdy więcej śnieżki
w przyszłym roku jeśli nie będę jeszcze tatą to jadę w tatry, czyli prawdziwe góry!!

07.07.2005
11:58
smile
[130]

Puynny [ Generał ]

Ja tam wole zamki:)

To akurat jest zamek Vianden w Luksemburgu 3 lata temu :)

07.07.2005
12:00
smile
[131]

tygrysek [ behemot ]

ja wolę dziewice w zamkach

07.07.2005
12:00
[132]

Puynny [ Generał ]

to masz :)

07.07.2005
12:24
smile
[133]

tygrysek [ behemot ]

śjakieś używane te dziewice :)
badania KIZ są?

07.07.2005
12:28
smile
[134]

Puynny [ Generał ]

Nie wiem czy mają badania, bo one szfargotały ino i 11-sto wieczną muzykę grały :)

07.07.2005
12:31
smile
[135]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)

A ja nadal widze elfy po wczorańszej sesyjce rpg'owej :) Nie wiem co oni dodają teraz do tych papierochów ;) Oj dawno nie miałem okazji się zdrowo pośmiać i przy tym dobrze bawić.
Żadnych krasnoludów nie było. Cztery elfy w jednym miejscu przekroczyły moje najśmielsze oczekiwania, a to dopiero część pierwsza :) Zastanawiam się czy drugą im prowadzić bo normalnie sami tancerze wojny będą, choć jak narazie mają głównie okazję o tym mówić :D

Holgan - ekipa pozdrawia i tęsknią za Shiennan. Od Oli masz dodatkowe pozdrowienia.

TrzyKawki - zagłosuję na Ciebie :) Licze po cichu, że przemysł monopolowy trafi tym sposobem w moje ręce :P

Kanon - nie pokazali Cię w telewizorze. Mogłeś się postarac o jakiś występ dla nas :) Adres o który prosiłes powieneś mieć na skrzynce.

Jedno jest pewne. Od czytania internetu pogorszyła się moja ortografia i to mnie martwi.

07.07.2005
12:46
smile
[136]

Lechiander [ Wardancer ]

Wiecie, w sumie fajnie mieć urlop...

Tygrys ----> Oj, musisz jeszcze trochę doświadczenia zdobyć, żeby w ten sposób pisac o Śnieżce. Trzy razy do niej podchodziłem, ponieważ były takie warunki, iż nie dało normalnie rady, Musiałem czekać na sprzyjające warunki. Ppoza tym wysokośc góry o niczym nie świadczy. Najbardziej w dupę dostałem w Bieszczadach i ... Gorach Stołowych, które chyba najmilej wspominam. :-) A Tatry... A w Tatrach to dopiero zobaczysz, co zrobili niemieccy turyści. :-P

07.07.2005
12:49
smile
[137]

Puynny [ Generał ]

Lechu: hehe święta racja :)))

07.07.2005
12:58
smile
[138]

AQA [ Pani Jeziora ]

Alpinisty jedne, kurza stopa :)

07.07.2005
12:59
smile
[139]

tygrysek [ behemot ]

pieprzę tatry też

himalaje zamknięte bo bajzel jest wielki i trzeba posprzątać ... więc co mi zostało, żeby zobaczyć góry?

07.07.2005
13:00
smile
[140]

AQA [ Pani Jeziora ]

O-góry :P

07.07.2005
13:11
smile
[141]

Lechiander [ Wardancer ]

Tygrys ---> Przejdź ile się da Karkonoszy. To są naprawdę baaaardzo ciekawe góry. I nie patrz na wysokośc. Są tam takie formacje skalne, takie śliczniusie czarnusie ślaczki, takie wspaniałe widoczki, że HEEEJ! :-) Urywałem się ze szlaku, żeby "dotknąć" gór, łaziłem gdzie popadnie i gdzie łazić nie można było, ale ja tam nie mogłem wytrzymać! Zobaczyłem jakąś górkę ciekawą i biegusiem na nią, na przełaj, ścieżkami wydeptanymi przez wilki i misie oraz inne jelonki. Naprawdę jest gdzie się zmęczyć i na czym oko powiesić (mam na myśli góry, nie turystki, choć tego tez nie bralkowało ;-) ).

Normalnie jeszcze trochę, a się spakuję i pojadę w Beskidy koło Małysza, do kumpla. :-))

07.07.2005
17:01
smile
[142]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Piotrasq by night...

07.07.2005
20:40
smile
[143]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dobry wieczór :) Nareszcie mamy piątkowy wieczór :) Uff

07.07.2005
21:18
smile
[144]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dobry wieczór. My z Bożenką, w ten piątkowy wieczór, rówież się meldujemy przed kompem, na nowym dziadowskim łączu od Astera...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-07 21:17:11]

07.07.2005
21:20
smile
[145]

AQA [ Pani Jeziora ]

Piotrasq ---> nie bluźnij. Pamiętasz ? Aster disaster ?:))

To Wy już po urlaupie ?:)

07.07.2005
21:27
smile
[146]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja jeszcze nie.

07.07.2005
21:28
smile
[147]

AQA [ Pani Jeziora ]

No to mów, jak w tych borach i lasach było ? Sprawności jakieś na mundurki doszły ?:P

07.07.2005
22:06
[148]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Hej Puynny , jakos leci, choc po dzisiejszym dniu chyba nieco inaczej....

Londyn sparalizowalo calkowicie, zwlaszcza w porannych godzinach. Brak komunikacji (metra, autobusu, pociagu czegokolwiek) niedzialajace komorki. Ludzie wracaja do domow po kilka godzin, niektorym wcale sie nie oplaca wracac wiec spia w biurach. Mam nadzieje, ze jutro juz puszcza przynajmniej autobusy do centrum bo o kursujacym metrze nie ma co marzyc. Zobaczymy.

W kazdym razie trzymam ucho i oko na pulsie spraw.

Deser ----> dzieki OGROMNE za adres :)

07.07.2005
22:06
smile
[149]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Chlanie, grillowanie, spanie, chlanie, ognisko, spanie, chlanie... Itd.

Kanon ----> pozdrowienia :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-07-07 22:05:19]

07.07.2005
22:09
[150]

AQA [ Pani Jeziora ]

Kanon ---> pozdrawiamy Cię serdecznie z Puynnym i cieszymy się, żeś cały.

Piotrasq ---> a jakieś pływanie ? bieganie ? :P

07.07.2005
22:15
smile
[151]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

AQA ----> zwariowałaś ?? Na urlopie ??

Zakładam nową.

07.07.2005
22:17
[152]

AQA [ Pani Jeziora ]

Piotrasq ---> uprzedziłeś mnie; REZERWUJĘ NASTĘPNĄ :))

07.07.2005
22:18
smile
[153]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie wiedziałem. Sorry.

NOWA:

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.