
Cacek [ Konsul ]
Problem z dyskiem.
Witam serdecznie,
od paru dni mam dziwny problem z jednym z dyskow chyba. Mam dwa dyski Maxtora 120 GB DiamonDax 9+ aktualnie w RAID na plycie Abit IS7-G. Od kilku dni jeden z dyskow co pewien czas wydaje charakterystyczne "pykniecie" - wtedy Windows robi totalna zawieche i po chwili albo sie odmula i idzie dalej albo sie resetuje czasami. Nie jest to typowe charczenie jak przy BAD'ach. Sprawdzilem dyski maxtorowym PowerMax 4.21 - podczas testow nic nie "pykalo" i nie wykryl zadnych problemow. Windziany Scandisk tez nic nie widzi. Natomiast w logach systemu mam pelno takich komunikatow:
Typ zdarzenia: Błąd
Źródło zdarzenia: iaStor
Kategoria zdarzenia: Brak
Identyfikator zdarzenia: 9
Data: 2005-06-12
Godzina: 18:33:26
Użytkownik: Brak
Komputer: KOMP
Opis:
Urządzenie \Device\Ide\iaStor0 nie odpowiedziało w ramach ustalonego limitu czasu.
Czy dysk sie faktycznie sypie? Czym by go mozna jeszcze sprawdzic, zeby sie upewnic, bo moze sa jescze jakies bady? A moze to cos sie sypie z kontrolerem na plycie? Mam inny dysk IBM'a na ktorym od pewnego czasu zaczely dzic sie podobne rzeczy i musialem go odlaczyc...
Wirucha zadnego nie mam ;-)

Cacek [ Konsul ]
Pozwole sobie zrobic maly organizacyjy ^UP^

N2 [ negroz ]
Też mam podobny przypadek. Posiadam Maxtor'a DiamondMax 10 200GB Serial ATA + NCQ.
Co do odgłosów mam ich sporo, począwszy od tyrkotania głowicy po strzelanie i piskanie. Konsultując się z innymi stwierdziłem, że to jest normalne.
Ale od pewnego czasu mam inny problem - podczas uruchamiania windy komp mi się ostatnio zwiesił, strzeliło coś w dysku i - komputer sam sie uruchomił ponownie o_0
Nie tylko to jest problemem z tym dyskiem, a raczej chyba z kontrolerem znajdującym sie na płycie (Asus A7N8X-E Deluxe), podczas uruchamiania kompa nie raz już przy wczytywaniu dyski z SATA komp mi pokazywał komunikat o treści "INSER DISK AND PRESS THE BUTTON". Po naciśnięciu Power dwa razy komp uruchamiał się ponownie i normalnie juz ładował system.
Konsultowałem sie w sklepie i powiedzieli, że zasilacz nie dostarcza pradu i dysk nie jest uruchamiany - bzdura ! Mam Cheftec'a 360-302 DF i nie ma mowy o takim czymś. Więc powiedziałem, ze to odpada, oni jednak zapewniali, ze to "to" wymieniłem więc zasilacz w innym sklepie) na nowy i to samo ! Stwierdziłem, że to coś z płytą lub niełączącymi wtyczkami.
Podsumowując całość stwierdzam, że juz chyba będe omijał bokiem Maxtory i wybiorę stere dobre Sageate'y lub zainwestuje w WD.
*nie mam bad sectors
Cacek [ Konsul ]
N2 -> No u mnie dziala(l) normalnie, tzn cos tam sobie mruczal jak chodzil, ale teraz to jest tak, juz prawie co chwila, ze odpalasz cos, chodzby i sam system i jest nagle takie glosne pstrykniecie / chrobotniecie czy cos w tym stylu i system zalicza totalna zawieche.... nie moze sie skomunikowac z dyskiem... no i po jakiejs dluzszej chwili 15-20 sekund, rusza do nastepnego takiego momentu, ktory jest za chwile albo troche pozniej.

Cacek [ Konsul ]
Choroba, nikomu sie dyski nie psuja ? :)
A tak przy okazji sie zapytam, zakladajac, ze ten dysk jednak umiera, co byscie polecali kupic? Jaki dyszczek wielkosci tak 200 - 250 GB na SATA?