Dorotkadk [ Konsul ]
takie jeden malzenski
O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Case komputera wyrzuciła przez okno a drukarkę utopiła w wannie.
Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża, o którym była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość.
Do końca życia zostały JEJ jeszcze cztery godziny...

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Ale o so choźi?
Ps.
To teraz dawaj to smieszne!
la fessée [ je ne taime plus ]
Do końca życia zostały JEJ jeszcze cztery godziny... - o męża chodzi, czy ???

(:AllegromańkA:) [ Let's rock! ]
heheh, aż mnie ciarki przeszły, jak sobie wyobraziłam siebie w roli tej żony;P
40i4 [ Pretorianin ]
obudził się i ją zabił. Baby to są głupie.