GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Uzaleznienie od gier

09.07.2001
11:05
[1]

Commando [ Pretorianin ]

Uzaleznienie od gier

Teraz sa wakacje. Kady z nas, kto nie wyjechal wreszcie ma czas usiasc do kochanych gier, przejsc wszystko co mial do przejscia. Jesli jeszcze wyjechali starsi, to jest idealnie, nikt nie marudzi ani nie przeszkadza. Ilu z was siedzi teraz 10h dziennie wstajac tylko sie napic (jesli wczesniej nie przyniosl do kopma), albo zeby zaslonic okna, bo znienawidzone slonce odbija sie na monitorze... Tak, tak, tylko czy to normalne???

09.07.2001
11:09
[2]

Silent [ The Voice ]

Co Ty gadasz, ja tam dziś wcale do kompa nie siądę ;-) O, cholera, siadłem....

09.07.2001
12:03
[3]

Crategus [ Konsul ]

3 gry mozna powiedziec ze mnie uzaleznily- jedna wypierala druga, lub zamiennie (kochalem sie w nich pasjami :P) UT, D2 a teraz tylko i wylacznie UO... reszte gierek tylko "przechodzilem"....

09.07.2001
12:13
[4]

_yazz_aka_maish [ Generał ]

Kiedyś taka sytuacja była u mnie na porządku dziennym...siadałem i grałem, grałem, grałem przez cały dzień. Teraz już jest lepiej (gorzej?) chyba bardziej net mnie wciąga i to forum szczególnie hehehe, ale i tak potrafię usiąść do gry na cały dzień - ostatnio przedwczoraj 7godzin Fify2001 bo ściągnęłem MegaPatchPL kto nie widział niech ściąga - rewelka!

09.07.2001
13:38
[5]

Dessloch [ Senator ]

ja nie jestem uzależniony :P co prawda dopiero co wstałem ki wczoraj cały dzień grałem (gdzies do 4 godziny :>), ale chyba to nie jest uzależnienie. ale mała dygresja, kiedys grałem podobnie długo, ale zawsze jakas gra mi sie znudziła (civ II nie), a jak gram w gry online, to one sie nie nudzą, nawet nie maja jak sie nudzic, bao zawsze sie dzieje cos innego)

09.07.2001
14:01
smile
[6]

Garak [ Szpieg ]

Wcale nie jestemy uzaleznieni ! Przeciez kazdy normalny czlowiek majac do wyboru wakacje (i plaze pelna opalonych polnagich osobniczek/osobnikow plci przeciwnej) i gre na komputerze bez wachania wybierze to drugie ;) To chyba oczywiste ze na randke najlepiej wybrac sie z chowancem z B&W :-) BTW: Sa jeszcze tacy ktorzy MUSZA siedziec 8 godzin codziennie przy komputerze w pracy - i tacy niekoniecznie maja teraz wakacje :( A pewnie by chcieli :(((

09.07.2001
14:40
[7]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ja tez mysle, ze takie dlugie siedzenie przy komputerze dobrze robi. Podczas grania wypijam jakies 7 - 8 piw i nie wypalam zadnego papierosa. Gdybym nie siedzial przy komputerze poszedlbym do baru i wypil butelke Szkockiej oraz wyjaral paczke papierochow. Wiec chyba komputer mi sluzy, nie?

09.07.2001
15:50
[8]

Mecenas [ Centurion ]

Uzależnienie od komputera? Ja odpowiadam: nie, nie jestem uzależniony Moja żona odpowiada: tak, mój mąż jest uzależniony Moja córka mówi: tata, a dlaczego masz takie cierwone oczi? To zgubny nałóg!!! Strzeżcie się!!!!!

09.07.2001
16:52
smile
[9]

Thiefunny [ Centurion ]

jeeeeb, commando, ty to jestes uzalezniony na maxa!

09.07.2001
17:20
[10]

Attyla [ Legend ]

Hehehehehe Mecenas. Mam prawie to samo. Prawie, bo ja nie twierdze, ze nie jestem uzalezniony. Zreszta tak na dobra sprawe nie wiem nawet co to oznacza. Jezeli brak mozliwosci przezycia dnia bez kompa to jezdem uzalezniony, bo co najmniej 8 godzin dziennie siedze przed monitorem. I nie jest to nic przyjemnego! Szczegolnie w poniedzialek!

09.07.2001
17:32
smile
[11]

Pijus [ Legend ]

Ja chyba nie jestem uzalezniony..Wstaje rano, od razu siadam do komputera gram w DC, udzielam sie na forum, wysylam/odbieram maile, potem sobie gram w jakas pozadna gierke, nastepnie znowu udzielam sie na forum.......i tak dzien w dzien. Qrde - chyba jednak cos ze mna nie tak:)) Dobrze, ze czeka mnie 3 tyg wyjazd - potraktuje go jako swego rodzaju detox :)) PS. yazz - skad sciagnales tego MegaPatcha - bardzo by mi sie przydal!

09.07.2001
17:56
[12]

_yazz_aka_maish [ Generał ]

ekhhmmm....nie powinienem chyba na tej stronie dawać reklamy konkurencji, ale cóż...patch ten znajdziesz chyba tylko tam gdyż jak mi się wydaje jest on ich dziełem... patch jest po prawej stronie w TOP TEN - na pierwszym miejscu oczywiście! :)))

09.07.2001
18:03
smile
[13]

Pijus [ Legend ]

Dziekuje i doceniam, ze sie narazasz......;))))))))

09.07.2001
19:23
[14]

CooN [ Generał ]

Jesli chodzi o gry to na szczescie coraz mniej czasu mi zajmuja. Jeszcze niedawno moglem grac bez opamietania we wszystko. Teraz nawet jesli kolega cos ciekawego przyniesie (ostatnio Clive Barker's Undying, Dune: Emperor), to i tak zagram chwile i juz wiecej nie wracam. Nie wciaga mnie juz jak dawniej. Cale szczescie, chociaz w miejsce gier wchodzi internet :( Pal leecha ;) jesli moge tracic czas i robic co chce gdy sa wakacje jak teraz. We wrzesniu jednak znow szkola, matura etc. Mam nadzieje, ze od wrzesnia nie wlacze kompa ani razu...(Hehe juz to widze...)

09.07.2001
23:16
smile
[15]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

-> CooN U siebie zauważyłem podobne tndencje :-) . Gry dla single player, zajmują mi co raz mniej czasu. Praktycznie gram tylko w UT po sieci. Czasami pogram sobie jeszcze w "WC 98". Najwięcej czasu spędzam na Forum. Czyżbym wyrastał z gier ?

09.07.2001
23:22
[16]

CooN [ Generał ]

Viti---> wyrosnac z gier to chyba zbyt ogolnie powiedziane. Ja bym to nazwal np. wyrosnieciem z gierek or sth like thiz. Bo jesli juz ktos w mlodosci wpadl w gry (jak ja), to juz na starosc ciezko mu bedzie z tego wypasc. Tak uwazam. W przyszlosci jak tylko bede mial wolna chwile, na pewno nie odmowie sobie pogrania w cos ciekawego (kto wie, czym w przyszlosci bedzie ta ciekawa gra :)

09.07.2001
23:42
smile
[17]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

-> CooN Może rzeczywiście z "gierek". Po prostu, dla "starszych" ? graczy :-) , takich jak ja (23 lata) są inne, bardziej dojrzałe gry. Sam już nie wiem, ale ostatnio w nic mi się nie chce grać. Stąd może to moje przeświadczenie o wyrastaniu z gier. Pozdrawiam.

10.07.2001
06:14
[18]

[email protected] [ Chorąży ]

Twierdzisz wiec ze siedzenie przed kompem 10 godzin to nienormalne? Ja srednio przez okolo 4-5 dni w tygodniu siedze nawet i po 15 godzin lub wiecej i wcale nie czuje sie uzaleznionym. W kazdej chwili moge zrezygnowac z uzywania kompa i nie bedzie mnie meczyl pozniej jego widok. Uzaleznienie zalezy tylko od silnej woli uzytkownika zreszta lepsze jest chyba wlepianie oczu w ekran monitora niz szlajanie sie wieczorem po monopolowych i dokarmianie raka papierochami, nie?

10.07.2001
20:55
[19]

Kacper [ Patrycjusz ]

Viti -> to tylko chwilowy objaw zmeczenia :). Sam przezywam cos takiego od czasu do czasu. Poza tym czasami wcale nie chce mi sie siegac po jakies glosne hity, takie jak np. Black&White. Wystarczylo mi, ze uslyszalem, iz zeby w nia grac trzeba przeczytac instrukcje i juz olalem. Kto ma czas czytac instrukcje?! Fakt, ze coraz czesciej nie chce mi sie konczyc gier, nawet jesli siedzialem przedtem nad nimi kilkanascie/kilkadziesiat godzin. Np. BG II skonczylem tylko dlatego, ze musialem. Gra naprawde fajna, ale po prostu juz mi sie nie chcialo. W M&M VIII nie dojechalem do konca i to pierwsza gra z tej serii (liczac od trojki), ktorej nie skonczylem. Ale nie sadze, ze to objaw starzenia sie, a raczej coraz wiekszych wymagan i oczekiwan.

11.07.2001
09:48
smile
[20]

bartek [ ]

Ja uważam że grać można max 2 godziny dziennie (codziennie przez 7 dni) ja gram jakieś 4-5 razy więcej....qurde czas się leczyć :-(

11.07.2001
11:23
smile
[21]

Rmoahal [ Pretorianin ]

Stwierdzam że ostatnio nie skończyłem żadnej gry(no moze poza D2), po prostu gram sobie w cos,gram,gram i niby jest wszystko ok ale jak dochodze do konca to nie chce mi sie danej gierki kończyć i zwykle odkładam ja na półkę.Zauważyłem tez że jest bardzo niewiele gier które zrobiłyby na mnie jakies wieksze wrazenie(mam 22 lata i gram od 87 roku)nie wiem pewnie jakis przesyt abo co , teraz to jedyna nadzieja w Arcanum, jest to jedyna giera która mnie zabiła i myslę że ja skończe.

11.07.2001
15:37
[22]

pasterka [ Paranoid Android ]

A ja jestem (chyba) uzlaezniona, ale czasami tez mam lekki przesyt i tylko strzelam sobie 1 questa w Majesty, ale te wakacje zapowiadaja sie super pod wzgledem dodatkowym (D2, Baldur, Majesty: Northern Exp.), ale i tak traktuje gry jako cos co pomaga przetrwac pomiedzy wyjazdami.

11.07.2001
15:45
[23]

wolkov [ |Drummer| ]

Rmoahal --> mam ten sam "syndrom nieukończonej gry" co ty:))). Zbliża się koniec gierki, zadyma na maxa, a ja odkładam ją na parę miesięcy i dopiero póżniej kończę, albo i nie - jak sejwy skasuję:)). Trochę to dziwne, przydałoby się jakieś antidotum:P

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.